Dodaj do ulubionych

Śpicie jeszcze z dzieckiem....?

17.04.07, 10:33
w pokoju.Ja śpie tzn, ja w łóżku, a dziecko w łóżeczku i tak sie zastanawiam
czy nieprzejść już do drugiego pokoju.Dodam, że Pawełek ma 9,5 mieiąca jest
na piersi i budzi sie do niej 1;2 razy; bardzo rzadko 3;4 razy.Boje sie że jak
będe w drugim pokoju to nie usłysze, pokuj przymykam żeby nie wchodził pies
tam.A jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • monikzy Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 10:36
      Mój tak jak twój śpi w naszym pokoju w swoim łóżeczku. Ma 10,5 mca. Nie budzi
      się w nocy i w sumie mógłby juz spac w swoim pokoju. Ale ja wolę go miec na oku
      i lepiej słyszec. Myślę, że za jakieś pół roku przeniesimy jego łóżeczko do
      pokoju obok. Pozdrawiam
      • elfik31 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 10:55
        my niestety zrobilismy ten błąd i śpimy razem z dzieckiem. Na poczatku było to
        dlatego że bardzo ulewał po jedzeniu i baliśmy się że się zadławi w nocy po
        karmieniu. Do naszej sypialni niestety nie wejdzie łóżeczko...Mały ma 6
        miesięcy, nadal budzi się w nocy 2-3 razy i sama nie wiem co dalej. Nie
        wyobrazam sobie żebym miała chodzić do niego te 3 razy do jego pokoju przynosic
        do karmienia do nas i znowu odnosic...I takie błędne koło się zrobiło
        • kasia191273 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 10:57
          nie śpię z Niną w tym samym pokoju od 3 dnia jej życiawink

          Śpi u siebie, w swoim łóżeczku i wszystkim to bardzo odpowiada, przesypia całe
          noce i jest OK!
    • zona_mi Tak. 17.04.07, 11:07
      Martynka ma dziewięć latek, Kacperek trzy i śpimy razem w jednym pokoju,
      nieczęsto zaś budzę sią rano otulona dziećmi smile
      • spa746 Re: Tak. 17.04.07, 13:59
        Synek (6 miesięcy) spi w swoim łóżeczku ale w naszym pokoju. Czesto w nocy sie
        wierci ( może to zabki go męczą) jeszcze je 1-2 razy w nocy więc nie wyobrażam
        sobie aby był w innym pokoju. Poza tym nie mogłabym chyba spac zamartwiając
        sie ,ze go nie usłyszę.
      • lisabette Re: Tak. 17.04.07, 20:31
        I na pewno masz najszczęśliwsze dzieci na świecie smile)))
        • lisabette To było do zona_mi :) 17.04.07, 20:31

        • zona_mi Re: Tak. 17.04.07, 21:36
          Pewnie, że tak!
          I ja też jestem szczęśliwa smile
    • belisima1979 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 11:24
      Olivia od urodzenia spi w swoim lozeczku,niestety w tym samym pokoju co my-z
      prostej przyczyny-nie mamy wiecej pokoi. I uwierz mi gdybym miala,to by dziecko
      spalo juz w swoim pokoiku. Szczegolnie,ze teraz ucze ja nie jesc w nocy (tak mi
      health visitor kazala-mieszkam w Londynie),spi prawie cale noce-ale jest bardzo
      czujna i gdy moje lozko zaskrzypi czy przewracam kartki w ksiazce-to potrafi
      sie zbudzic. Wiec osobny pokoj bylby wybawieniem dla nas obu. Czytalam
      gdzies,ze malenstwa od 6 miesiaca mozna spokojnie usadowic w osobnym pokoju.
      pozdrawiam
    • koza_w_rajtuzach Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 11:27
      Śpię z moją córeczką i bardzo sobie to chwalę. Czasem usypiam ją w jej łóżeczku
      i jak obudzi się w nocy to biorę ją do siebie. Dodam, że moja córka nie jest
      już niemowlaczkiem, bo ma 15 miesięcy. Nie widzę jednak powodów, abym miała
      ograniczać jej dostęp do siebie, skoro to maleństwo tak bardzo mnie kocha i tak
      bardzo potrzebuje smile.
      • lisabette Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 20:36
        Ja mam podobie jak koza_w_rajtuzach, biorę małą do sibie jak się przebudzi,
        czasem jest to 2 w nocy czasem 5. Uwielbiam te chwile, kiedy córeczka przytula
        się do mnie, zarzuca mi rękę za szyję itp.itd. Nie widzę nic złego w spaniu z
        dzieckiem.
    • yummy_mummy2 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 11:36
      Podobno najlepiej jak dziecko przeniesie sie do drugiego pokoju ok 6 miesiaca,
      a jesli boisz sie ze nie uslyszysz gdy maly sie obudzi na jedzenie- proponuje
      elektrczna nianie( łoki-toki), naprawde sie sprawdza.
    • monikaa13 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 11:38
      prawie od urodzenia nie, jak bylo bardzo zle to bralismy mala do siebie do
      lozka ale jak byla bardzo malutka, od drugiego miesiaca na pewno juz spi u
      siebie w lozeczku w drugim pokoju, zawsze slyszalam kiedy sie budzila, nawet
      jak delikatnie stekala
      teraz ma 5 miesiecy i juz od dawna spi cala noc
    • noovaa Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 11:38
      Moja ma prawie 9 m-cy. Nie karmie piersią ale czasami zdarza się że obudzi się w
      nocy żebym ją utuliła .. odrazu idzie spac . Śpimy w tym samym pokoju. Jakbym ją
      przeprowadziła to chyba bym całą noc nasłuchiwała z niepokojem smile
      • karawana123 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 11:45
        ma prawie 8 m-cy i śpi ze mną w łóżku smile
        • oda100 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 11:48
          spie z dzieckiem, choc wzielam go do siebie okolo 8 miesiaca. Syn nei polubil l
          lozeczka i swojego pokoju, wybudzal sie czesto, plakal, wolala, meczylo mnie
          wstawanie i usypianie doslownie na chwile. Spie z nim dla mojej wygody. Jesli
          maly wykazalby najmniejsza chec spania oddzielnie, nie zastanawialabym sie nad
          oddzielnym pokojem. Ma 21 m-cy.
    • mw144 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 11:53
      Do 6 m-ca w tym samym pokoju, ale nigdy w tym samym łóżku.
      • aga330 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 13:26
        NIE nigdy nie spałam z dziećmi w tym samym łóżku. kazde ma swoje , dziewczynki
        w jednym pokoju syn w drugim a my w trzecim. dzieci nie mają potrzeby spania z
        nami i nie budza sie w nocy.Laura ma 5 miesiecy i śpi od urodzenia sama przez
        całą noc. Dla mnie spanie z dzieckiem w jednym łóżku jest niehigieniczne w
        pewnym stopniu a przez wielu lekarzy pediatrów i psychologów niezalecane.Nie
        kieruję sie niczyją opinią ale spanie z dzieckiem w tym samym łóżku uważam za
        zbędne i niepotrzebne- przynajmniej dla mnie i moich dzieci które też nie
        wyrażają takich potrzeb
        • monika01_2006 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 13:50
          Mój synuś 15go skończył miesiąc.Oczywiście śpimy razem, a to zbardzo prostego
          powodu-karmię piersią. I puki karmię nie zamierzam zmieniać przyzwyczajeń.Mama
          musi być wyspana.Mam też 5letnią córcie.Długo spałyśmy razem.Zaczęła spać w
          swoim łóżku jak kupiliśmy większe mieszkanie.Miała 2 lata a le nie było nocy
          bez wędrówekcałej naszej trójki.Kilka razy budziła się do butelki.Strasznie to
          było męczące.Teraz śpi w swoim łóżku całą noc.Cudowne uczucie.Śpi tak od paru
          miesięcy od kiedy jedno z nas nie zasypia razem z nią.Pozdrawiam wytrwałych smile)
          • mamaigorka2007 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 14:11
            Mój synuś ma 3,5 m .śpimy razem w 3 od urodzenia małego,karmię piersią. I puki
            karmię zamierzam spać z małym i męzem (on też chce żeby dziecko z nami spało).
            jeśli nie będzie już w nocy podjadał to przeniesiemy go do łóżeczka ale w
            naszym pokoju narazie smile mam nadzieje że nauczy sięsmile
            • mejka1987 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 14:39
              moja córka spi ze mna od urodzenia poprostu w jej lozeczku sie nie podoba
              chociasz jest sliczne i jest co podziwiac jesli mala sie w nocy przebudzi lub
              wierci łapie za jej rączke i sppi dalej chyba ze pora karmienia mam pytanie jak
              oduczyc dziecja jedzenia w nocy??ma pol roku prosze na meila mejka5@wp.pl
        • karolkowa1 do aga330 17.04.07, 20:27
          > NIE nigdy nie spałam z dziećmi w tym samym łóżku. kazde ma swoje ,
          dziewczynki
          > w jednym pokoju syn w drugim a my w trzecim. dzieci nie mają potrzeby spania z
          >
          > nami i nie budza sie w nocy.Laura ma 5 miesiecy i śpi od urodzenia sama przez
          > całą noc. Dla mnie spanie z dzieckiem w jednym łóżku jest niehigieniczne w
          > pewnym stopniu a przez wielu lekarzy pediatrów i psychologów niezalecane.Nie
          > kieruję sie niczyją opinią ale spanie z dzieckiem w tym samym łóżku uważam za
          > zbędne i niepotrzebne- przynajmniej dla mnie i moich dzieci które też nie
          > wyrażają takich potrzeb

          to ja tobie powiem ze spanie niemowlaka do 6 mies. samemu w pokoju jest
          nieodpowiedzialne,ze wzgledu na smierc lozeczkowa,nie wiem jak w polsce ale w
          krajach eropy zach. i w stanach zaleca sie wlasnie spanie z niemowlakiem w tym
          samym pokoju do ukonczenia 6 mies.


          Tak,spie z moja prawie 6 mies. corcia w jednym lozku bo jest mi tak wygodnie ze
          wzgledu na to ze karmie ja piersia i budzi sie w nocy.Jak przychodzila polozna
          to mowila ze nie wolno spac bo to byl jej obowiazek mnie poinformowac o
          niebezpieczenstwie z tym zwiazanym ale pozniej sama przyznala ze spala ze
          swoim synem 5 lat..Z moim starszym dzieckiem spalam w jednym lozku baaaardzo
          dlugo.
          • aga330 Re: do aga330 17.04.07, 20:34
            moja córka ma zainstalowany monitor oddechu,elektroniczną nianię oraz czujnik
            ruchu- stąd świadoma decyzja o wyniesieniu dziecka do osobnego pokoju.śmierć
            łóżeczkowa jest skutkiem choroby- czesto nie zdiagnozowanej
            • lisabette Re: do aga330 17.04.07, 20:40
              No nie dziwię się, że Twoje dzieci nie wyrażają potrzeby przytulania się do
              rodziców, przecież mają monitor oddechu, elektroniczną nianię i czujnik
              ruchu wink))
            • karolkowa1 Re: do aga330 17.04.07, 20:48
              jezeli masz monitor oddechu i inne urzadzenia to ok to ty sie nie wysypiasz a
              nie ja. Smierc lozeczkowa nie jest skutniem choroby!!!

              sids_bezdech.webpark.pl/sids1.html
              Pozdrawiam
              Aga
        • koza_w_rajtuzach Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 21:30
          > Dla mnie spanie z dzieckiem w jednym łóżku jest niehigieniczne

          A dotykanie dzieci też jest niehigieniczne?

          Ja jednak nie zgodzę się z tym, że spanie z dzieckiem jest zbędne i
          niepotrzebne. Nawet zwierzęta śpią ze swoimi małymi. Dziecko śpiąc koło swojej
          mamy czuje się szczęśliwe i bezpieczne. Sama początkowo chciałam wychować córkę
          w ten sposób, że mała będzie spała sama w swoim łóżku, że za dużo nie będę ją
          nosić, kołysać i takie tam. Głupota to była z mojej strony. Po miesiącu
          męczarni usypiania córki w jej łóżeczku i wstawaniu dosłownie co 10 minut
          wzięłam ją do siebie do łóżka i poraz pierwszy widziałam jak śpi beztrosko i
          szczęśliwie. Miłością i czułością dziecka się nie zepsuje. Nie powinno się
          dziecku żałować swojej bliskości.

        • jufalka Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 23:32
          a czemu niehigieniczne?
    • wioleta.mg Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 16:41
      A co jeśli ktoś mieszka całą rodziną w kawalerce??? ja do 12 roku życia spałam
      z rodzicami w jednym pokoju bo mieliśmy malutkie mieszkanko i jakas wypaczona z
      tego powodu nie jestem.
      • aga330 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 17:40
        DROGA WIOLETTO.MG-jeżeli twój post to aluzja do mojego, to jezeli przeczytałaś
        ze zrozumieniem- zauważ iż zachodzi zasadnicza różnica między spaniem w jednym
        pokoju a spaniem w jednym łóżku. a co sie tyczy wypaczenia nie jest ono z
        reguły skutkiem spania na kupie no chyba że nie z właściwą osobą.
    • ewcia1980 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 16:51
      córka ma pół roku i od urodzenia spi w swoim łózeczku ale w naszym pokoju.
      od jakiegos czasu zastanawiam sie nad tym zeby przeniesc ja do drugiego pokoju.
      uwazam, ze tak bedzie najlepiej i dla niej i dla nas.
      pozdrawiam
      Ewelina
    • mariolka00 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 19:03
      mój ma 9 m-cy i śpi w swoim pokoju i w swoim łóżku. Ma rzucony materac na
      podłodze, bo ze swojego łóżeczka próbuje wyskakiwać. O 11-12 budzi się pierwszy
      raz na cyca, karmię go należąco i tak u niego zasypiam. Codziennie obiecuję
      mężowi, że to ostatni raz, ale chyba tak naprawdę to ja sama tego nie chcę.
      • yarpen111 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 21:09
        Ostatnie badania mowia, ze smierc lozeczkowa jest czestsza w krajach bardziej
        cywilizowanych , tam gdzie dzieci maja swoje pokoje, w dodatku np. w duzych
        domach, gdzie pokoje sa oddalone od zgeilku panujacego w domu. Podobno jesli
        jest ciho i spokojnie, dziecku w czasie snu spowalnia sie system nerwowy i to
        prowadzi do jakiejs zapasci, ktora pododuje bezdech.Tak mi powiedzialo dwoch
        pediatrow.
        Oni tez zlaecali spanie w jednym pokoju z dzieckiem. Natomiast dordaca
        lakatcyjny zalecal spanie z dzieckiem w jednym lozku jezeli nie jest to problem
        dla mamy lub taty no i oczywiscie jesli dziecko tego chce i potrzebuje.
        My spalismy z Kuba do skonczenia przez niego oko 1,5 miesiaca. Potem powedrowal
        do swojego lzoeczka. Teraz biore go do nas, jak sie budzi na poranne karmienie ,
        okolo 4-ej rano.
    • ik_ecc tak 17.04.07, 21:40
      Corka ma niecale 2 lata, wyrzucic jej na razie nie planuje.
    • jufalka Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 17.04.07, 23:28
      śpię bo budzi się w nocy, a także wykopuje okrycie i muszę przykrywać, jak
      przestanie to chyba będzie spać w swoim łóżeczku, z jednej strony lubię z córcią
      spać, a z drugiej chcialabym się "porozwalać" na łóżku wink
      • pinkap Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 18.04.07, 03:22
        Nasz syneczek ma 7.5 miesiaca i nadal spimy w jednym pokoju. On obok lozka w
        sypilani, ale w swoim lozeczku. W ogole nam to nie przeszkadza,ja czuje sie
        spokojnie mogac slyszec co sie z nim dzieje. Poza tym karmie jeszcze raz badz 2
        razy piersia w nocy. Pozdrawiam.
    • kara13 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 18.04.07, 07:31
      spałam z małą w pokoju do 3-go miesiaca, potem została sama i o wiele lepiej
      przesypiała juz nocki
      • aga330 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 18.04.07, 08:02
        nie pamiętam kiedy nie spałam w nocy. Dlaczego wam przeszkadza że moje dzieci
        nie chcą spać z kimś w pokoju? Są gorsze od waszych?Zapewniam że ja ich na siłe
        z pokoju nie wyganiałam- od urodzenia dwoje z trójki spi samodzielnie bez
        wybudzania i nawet nie karmiłam w nocy wiec nie było problemu. nie musze
        usypiać bo zasypiają same -nie czuje sie gorzej od was dlatego ze nie
        przechodze nocnych koszmarów.Drażni was że moge o 20 spokojnie oglądać film,
        wyjść do sąsiadki,spać nieprzerwanie 10 godzin?po co miałabym brac do łóżka
        dziecko jak ono nie ma problemów z zaśnięciem?Aco do higieny ,to dorosły
        człowiek wydala z siebie złuszczony naskórek wraz z całą chmarą roztoczy co
        może aczkolwiek nie musi doprowadzić malutkie dziecko do alergii na te
        stworki.Więc dajcie mi spokój,i się nie wymądrzajcie tylko dlatego że mam inne
        niż wasze zdanie.Myślicie że wasze dzieci sa szcześliwsze od moich bo z wami
        śpią?-bo mają zakłócony rytm snu i nie potrafią spokojnie spać ?NA PEWNO NIE!!!
        • aga330 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 18.04.07, 08:11
          KOZO W RAJTUZACH
          jak jestes taka mądra i światowa to racz zauważyć iż w konkretnie moim
          przypadku spanie jest zbędne i niepotrzebne-bo co mam na siłe dzieci z ich
          łóżek do swojego przenosić?nie ma potrzeby bo one same śpią od dawien dawna-
          taki mają swój nawyk od urodzenia że śpią same bez usypiania nigdy nie miałam
          okazji ślęczeć z dzieckiem usypiając go niewiadomo jak długo - to nie dlatego
          że ja nie chciałam dla mojej wygody,tylko dlatego ,ze dzieci od urodzenia same
          spią.natomiast najstarsza córka jako niemowle nie spała wcale i też nie musiała
          w moim łóżku bo ją musiałam całą noc na rękach nosić do 2go roku jej życia.
          Zanim najedziecie na kogoś to czytajcie ze zrozumieniem jego wypowiedzi. Gdybym
          napisała że pod drzwiami mojej sypialni płaczą dzieci a ja ich nie wpuszczam to
          wtedy macie powód do ataku.
          • aga330 Rei jeszcze do lisabette 18.04.07, 08:17
            MOJE DZIECI ODCZUWAJĄ POTRZEBĘ SIE PRZYTULANIA MIMO POSIADANEGO SPRZĘTU.
            WYOBRAŻ SOBIE ŻE O INNEJ PORZE NIZ NP TWOJE DZIECKO- BO W DZIEŃ .NATOMIAST PORĘ
            NOCNĄ PRZEZNACZAJĄ NA SPOKOJNY NICZYM NIE PRZERWANY ZDROWY SEN.
            • lisabette Re: Rei jeszcze do lisabette 18.04.07, 09:24
              Moje dziecko jest przytulane milion razy dziennie, dlatego też w nocy uwielbia
              przytulanki. Śpi od 20.00 do 5.00 rano, a potem ją biorę do siebie. Mam sporo
              czasu dla siebie a oprócz tego kocham spać z moją córeczką. Współczuję Ci, że
              nie było Ci to nigdy dane, nie masz zielonego pojęcia co tracisz - nie
              wspominając o tym, co tracą dzieci.
              • aga330 Re: Rei jeszcze do lisabette 18.04.07, 10:27
                NATOMIAST JA OGROMNIE tOBIE WSPÓŁCZUJĘ nawykowego i przewlekłego szydzenia z
                osób ,które mają inne niż ty metody, albo tez inne sytuacje.Gdyby moim dzieciom
                działa się krzywda napewno ta sytuacja była by inna też by spały gdzie
                indziej.Zachowanie dzieci i potrzeba bliskości wynika z natury a nie z czyjegoś
                widzi misię.I zrozum że każdy postępuje wg swojej sytuacji i położenia w jakim
                sie znajduje a nie wg większości na forum.Skoro potrafisz jedynie negatywnie
                oceniać innych świadczy to o niskim poziomie intelektualnym i totalnej głupocie
                która ma nad Tobą władze i wychodzi na jaw w postaci dokuczaniu i szydzeniu z
                innych, tych którzy śmią mieć inne niż Ty sposoby na życie.I co mam zrobić
                żebyś mnie lubiła- mam wyciągać 10 letnią córkę o 5 rano z łóżka?
                • lisabette Re: Rei jeszcze do lisabette 19.04.07, 19:24
                  Wiesz co, z tego co piszesz wynika, że masz jakieś problemy , frustracje i
                  dajesz im upust na forum. Ja Cię nie wyzywałam, ani Ci nie ubliżałam. Sama
                  sobie wystawiłaś świadectwo - negatywne.
                  • aga330 Re: Rei jeszcze do lisabette 19.04.07, 20:57
                    a to że napisałaś że mi i moim dzieciom współczujesz to nie jest upust twoich
                    emocji?to że negujesz jak ktoś robi inaczej niż ty? prawie wszystkie twoje
                    posty na inne tematy również , nie należą do miłych a zwłaszcza dla osób które
                    mają inne niż ty zdanie. WIĘC aby nie zniżać sie do twojego poziomu kończę tym
                    samym zbędną dyskusję z tobą. Jak ci neurotyzm minie to może pogadamy.
                    • lisabette Re: Rei jeszcze do lisabette 19.04.07, 21:09
                      Czytaj dokladnie - napisałam, że współczuję Ci, że nie miałaś szansy doznać
                      czym jest spanie z dzieckiem. Kompletnie nie widzę, gdzie dałam upust
                      emocjom ??? Jesteś przewrażliwiona i reagujesz zbyt emocjonalnie. Tak to już z
                      niektórymi mamami bywa wink
                      I masz rację, koniec dyskusji !
          • oda100 aga330 18.04.07, 22:16
            ja akurat zazdroszcze tak bezproblemowych dzieci, ale rozumiem zarazem twoje
            oburzenie, bo faktycznie wszystkie spiace z dziecmi mamy sa nagle przeciwko
            tobie. A wiesz dlaczego? Bo twoja wypowiedz w ogole nie powinna znalezc sie w
            tym watku. Jest nie na temat.
          • koza_w_rajtuzach Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 18.04.07, 22:47
            > KOZO W RAJTUZACH
            > jak jestes taka mądra i światowa to racz zauważyć iż w konkretnie moim
            > przypadku spanie jest zbędne i niepotrzebne-bo co mam na siłe dzieci z ich
            > łóżek do swojego przenosić?

            Skoro tak mówisz to wierzę na słowo smile. Dzieci są różne. Być może Twoje akurat
            nie potrzebują nocnej bliskości z Tobą.
            Mam nadzieję, że jednak nie czujesz się urażona.
    • salezja Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 18.04.07, 10:35
      Ja śpię z mężem i małą w jednym pokoju, ale my w swoim łóżku a mała w swoim.
      Budzi się parę razy czasami i gdybym miała biec przez cały korytarz ( mieszkamy
      w domku)to mogłaby się wystraszyć- tak mi się wydaje, że nikogo przy niej nie ma.
      Poza tym bałabym się, że np. przestanie oddychać ( to podobno może się zdarzyć
      do roku czasu)albo zakryje sobie kołdrą głowę i nie będzie mogła się wydostać.
      Postanowienie mam takie, że gdy skończy rok to wtedy wyniesiemy się do innego
      pokoju. Wtedy to już nie jest niemowlak tylko małe dziecko, które więcej
      potrafi, a właściwie duuużo więcej i więcej też rozumie. Pozdrawiam.
      • aga330 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 18.04.07, 10:51
        moje to nawet nie lubią żeby je przykrywać czymkolwiek , dlatego nie obawiam
        sie że najmłodsza córka się czymś owinie, nie doi smoczka , śpi na bardzo
        cieniutkiej podusi ubrana w cieplejszą piżamkę. Jak zaśnie o 20 to do 6 rano
        śpi jednym cięgiem. raz mój syn w wieku 7 miesiecy maił taki katar że nos miał
        cały czas zatkany i na ten czas jego łóżeczko stało w naszym pokoju bo bałam
        sie że sie mógłby udusić , ale i tak nie spałam tylko robiłam mu inhalację.
        • honoratawww Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 19.04.07, 19:54
          Przeczytałam wszystkie posty i śmiać mi się chce. Nie ma nic złego w spaniu z
          dzieckiem w jednym łużku jeżeli obie strony tego chcą czyli i rodzice, i
          dziecko.Czytałam kiedyś że to naturalne bo wszystkie ssaki śpią ze swoimi
          dziećmi. Nie ma również nic złego w tym że dziecko śpi w swoim pokoju i
          osobiście uważam, że ma to więcej zalet niż wad. Mój syn od urodzenia śpi sam,
          ale wtym samym pokoju, bo nie mamy innego. W nocy budzi się sporadycznie, ale
          wystarczy że pogłaskam go po rączce lub dam wody do popicia i śpi dalej.śpi
          włużeczku dlatego że bałam się że coś mu w nocy zrobię albo ja albo mąż, że
          spadnie, albo że mu po prostu niewygodnie, a w łużeczku płasko, materacyk, dużo
          miejsca. Każdy jednak robi jak uważa i nic mi do tego.
    • asia0212 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 18.04.07, 10:48
      Moja 16 miesięczna córka położona do swojego łóżeczka i tak budzi się z krzykiem
      po 2-3 godzinach i ląduje u mnie w łóżku(karmiona piersią).Starsze córki spały
      samodzielnie w wieku 3 i 7 miesięcy,w oddzielnym pokoju ok. 2 roku
      życia.Najmłodsza budzi się kilka razy w nocy więc wygodniej dla mnie jest spać z
      nią w jednym łóżku.
      img147.imageshack.us/img147/4582/pict0002ij1.jpg
    • agava07 Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 18.04.07, 10:49
      tak i nie zamierzam izolować dziecia na siłę. Do 2-ch lat będzie OK.
    • nowamz Re: Śpicie jeszcze z dzieckiem....? 18.04.07, 21:58
      Dziękuje za wasze odpowiedzi,narazie śpie z nim w pokoju on w swoim łóżeczku,
      jak długo zobaczymy może do roku. Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka