manuelka82
11.05.07, 13:08
Mój synek ma kolki od 2.tygodnia życia. Jeden lekarz zalecił mi odrzucenie
mleka i jego przetworów. Nie jadlam nic co z mlekiem zwiazane przez
tydzien,Kolki nie minely, nawet nie staly sie mniej uciazliwe dla
malenstwa.Za to jego kupy zaczely nieprzyjemnie pachniec. Zaczelam powoli
wprowadzac przetwory mleczne i kupa "wrocila do normy". Drugi lekarz zalecil
wykluczenie z diety cukru i odciaganie odrobiny mleka przed kazdym karmieniem
gdyz na poczatku mleka zawiera duzo laktozy, ktora jak mi sie wydaje moze
uczulac a poza tym fermentowac i powodowac przez to kolki. I tu zauwazylam
prawie natychmiastowa poprawe, tzn. stosuje sie do tych zalecen dopiero 3-ci
dzien a wczoraj synek nie mial kolki, przed wczoraj byla mniej nasilona. I
ten lekarz oprocz cukru kazal wykluczyc takze mleko (tylko!) a jogurty,
maslanke, ser żółty itp. kazel jesc. Mam w zwiazku z tym pytanie. Czy ktoras
z Was spotkala sie z takimi zaleceniami? Czy były skuteczne na dluzsza mete?