Dodaj do ulubionych

macierzynstwo jest piekne

26.06.07, 21:44
jak kazda z was kocham swoje dzieciatko bezgranicznie i bezwarunkowo.jak
jeszcze bylam w ciazy nie moglam sie doczekac kiedý je przytule pocaluje
ponosze na raczkach.znajome kobiety czasem straszyly ze porod bedzie trwal
dlugo, i "zobaczysz jak to boli" i co- to byla najpiekniejsza chwila w moim
zyciu.potem byly kolejne.wszyscy radzili od poczatku ucz dziecko spac we
wlasnym lozeczku bo pozniej nie latwo bedzie oduczyc, a ja spalam i spie z
moja coreczka ona przeciez potrzebuje mojej bliskosci a moze ja bardziej chce
ja tulic i patrzec jak spi. nawet jak klade sie do lozka padnieta pocalym
dniu zabaw z nia i spacerkach i jak ledwo co widze na oczy to tak przyjemnie
jest popatrzec jak ona slodko spi jak podczas snu sie smieje. no i co z tego
ze spi ze mna wiele dzieci spi z mamusiami a potem wedruja do swoich
lozeczek.kolezanki mowily no jak urodzisz to nie bedziesz miala na nic czasu
a ja ogladam telewizje spotykam sie ze znajomymi chodze na dlugie spacery i
szwendam sie po sklepach. wszystko robie z moja corcia.tesciowa i mama -
kobiety z doswiadczeniem mowia "rob tak, to mozesz juz jej dac jesc, poloz
tak, i 1000 roznych sposobow jak i co" a ja czasem poslucham jako mloda mama
a czasem zrobie to co mi moja intuicjia podpowiada.
ciesze sie z kazdej chwilki, z byle glupoty pierwszy usmiech przezywalam
chyba tydzien, pierwsze aguuuu, i ze nie plakala podczas szczepionki. podczas
porodu chyba nabylam anielska cierpliwosc - moge sie z coreczka bawic
godzinami podawac jej ta sama zabawke godzinami jak jej wypadnie z raczki i
wcale mi sie to nie nudzi. robie jej milion zdjec gdzie wczesniej myslalam o
innych mamach " no wariatki" po co dziecku tyle zdjec, szkoda pieniedzy. ania
ma 4,5 miesiaca i dwa albumy pelniutkie fotek. wcale mnie nie martwi ze
rozpieszczam swoje dziecko, kiedy chce jest na raczkach kiedy chce to sie
bawimy, spacerujemy. masuje jak boli brzuszek, przebieram jak ma mala plamke
to co ze mama ma wiecej prania i prasowania najwazniejsza jest ona - moja
ania. kochajmy i rozpieszczajmy nasze pociechy, nie patrzmy na innych na
mame, tesciowe i inne kobiety, ktore radza teraz a jak my -ich dzieci byly
male popelnialy te same "BLEDy" sluchajmy naszych serduszek i intuicji bo to
ona podpowiada nam najwiecej. dziecinstwo jest krotkie ale niech bedzie
piekne
Obserwuj wątek
    • wit0705 Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 21:49
      mam tak samo z moim synkiem.....smilejest fantastycznie
      • kasienka_84 Macierzyństwo to moja pasja... 26.06.07, 21:50
    • big__mama Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 21:53
      Jak tak dalej zamierzasz postępować to wyhodujesz sobie tzw. winogronko albo
      jeszcze lepiej bluszcz. Twoje dziecko, Twoja sprawa, Twój kłopot.
      • wiolka67 do big mama 26.06.07, 21:55
      • wiolka67 do big mama 26.06.07, 21:57
        co rozumiesz przez winogronko i bluszcz
        • big__mama Re: do big mama 26.06.07, 22:00
          Winogronko czy bluszcz oznacza dziecko które niespecjalnie ma ochotę na
          samodzielność czyli z mamusią do kuchni, z mamusią do kibla, z mamusią
          wszędzie. Dla mnie to prosta konsekwencja takiego postępowania. Ale niezbadane
          są wyroki Boskie - może się mylę
          • wiolka67 Re: do big mama 26.06.07, 22:09
            nie big mamo corcia nie jest ze mna wszedzie nie chodzilo mi o to, zle mnie
            zrozumialas ja chcialam podzielic sie tylko radoscia jaka daje mi
            macierzynstwo. corka np zasypia sama po kapaniu nie musze jej nosic lulac ona
            poprostu jest zmeczone i zasypia. a mi ogromna radosc sprawia tak tylko zerknac
            sobie na nia. jak robie np obiad ona bawi sie w lozeczku w swoim pokoiku. nie
            chodzilo mi o to ze 24 godziny na dobe -doslownie jest ze mna. ja tylko
            chcialam powiedziec jak cenne sa dla mnie chwilki z mala.nie jest tak ze jak
            trce sie t pola widzenia to mala placze nie !tak nie jest. ja poprostu
            wykorzystuje kazda wolna chwile na maxa by byc jak najblizej malej
            • wiolka67 Re: do wszystkich 26.06.07, 22:12
              wiolka67 napisała:

              > nie corcia nie jest ze mna wszedzie nie chodzilo mi o to, zle mnie
              > zrozumialas ja chcialam podzielic sie tylko radoscia jaka daje mi
              > macierzynstwo. corka np zasypia sama po kapaniu nie musze jej nosic lulac ona
              > poprostu jest zmeczone i zasypia. a mi ogromna radosc sprawia tak tylko
              zerknac
              >
              > sobie na nia. jak robie np obiad ona bawi sie w lozeczku w swoim pokoiku. nie
              > chodzilo mi o to ze 24 godziny na dobe -doslownie jest ze mna. ja tylko
              > chcialam powiedziec jak cenne sa dla mnie chwilki z mala.nie jest tak ze jak
              > trce sie t pola widzenia to mala placze nie !tak nie jest. ja poprostu
              > wykorzystuje kazda wolna chwile na maxa by byc jak najblizej malej
            • big__mama Re: do big mama 26.06.07, 22:26
              Aaaa to rozumiem smile) Cofam winogronko smile
              • wiolka67 Re: do big mama 26.06.07, 22:28
                smile pozdrawiam
      • blueberry77 Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 21:57
        Ale jak postępować? Chodzi Ci o spanie dziecka z mamą?
        • big__mama Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 22:02
          Moim zdaniem dziecko nie powinno przy kazdej czynności przebywać z rodzicem. A
          z postu autorki wywnioskowałam, ze tak jest.
      • zuzia_ny Re: macierzynstwo jest piekne 18.10.07, 17:15
        bog_mama, troche sie zmienilo od czasow kiedy wychowywali nas nasi
        rodzice. mam na mysli fakr ,ze jest wiecej badan naukowych na temat
        podejscia i wychowywania dziecka i tak jak daw2niej uwazano ,ze
        lepiej nie rozpiseszczac dziecka tak dziesiaj psychologowie i
        naukowcy uwazaja ,ze jak najbardziej robmy to. nosmy je na rekach,
        rozpieszczajmy! konsekwencje? zaspokojona potrzeba aprobaty i
        bliskosci. to uczucie bedzie towarzyszylo tez w doroslym zyciu.
        dzisiejsze emocje daja rdzen. teraz ksztaltuje sie mozg najbardziej
        i potrzebne sa ku temu jak najlepsze warunki. a niezaspokojenie
        potrzeb moze miec fatalne skutki w zyciu mlodzienczym i
        doroslym.dlatego "zimny chow" nie jest juz "modny" . ale tez nie
        mozna popadac w skrajnosc. skrajnosci zdrowe nie sa. trzeba potrafic
        wyposrodkowac sie. autorka tego posta uwazam ,ze ma zdrowy
        rozsadek. jej zachowanie wobec niemowlaka jest dla mnie normalna,
        poswieca dziecku czas, bo dziecko nie jest samodzielne, przeciez. i
        sprawia jej to przyjemnosc. wspaniale!!!!!!!! spi z dzieckiem -
        przesada?? wsrod ssakow tylko czlowiek odlozyl niemowle do
        odzielnego lozka!!!! sama rowniez spie z corka. piekna sprawa.
        zwlaszcza jak przebudze sie w nopcy i widze ,ze maz przyglada sie
        corci. wink
    • zebra211 Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 22:04
      Nie mam nic do winogrona i bluszczu. Też tak traktuję moją Marysię, pozwalam jej
      na wszystko i daję ile mogę. Co więcej, sama byłam tak traktowana w dzieciństwie
      - pamiętam tylko ogrom miłości i to, że na mamę ZAWSZE mogłam liczyć, czułam się
      niezwykle bezpiecznie. Nie miałam problemów później, dość wcześnie wyszłam za
      mąż, myślę, że jestem dobrą córką, żoną, synową - nikt z rodziny na mnie
      narzeka. Wychowanie, które otrzymałam pozwoliło mi nauczyć się cierpliwości,
      empatii, otwartości na potrzeby innego człowieka. Tego samego chcę nauczyć moją
      córkę i zawsze będę przy niej, tak jak moja mam przy mnie.
      • big__mama Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 22:06
        Być może dlatego, że wyniosłaś to z domu Twoje zdanie jest inne. Na mnie
        stosowano inne metody wychowawcze więc mam trochę odmienne zdanie.
        • zebra211 Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 22:15
          Rozumiem i nie mam nic przeciwko, jak już napisałam, ile mamuś tyle opinii smile
          Warto się nimi podzielić!
    • cora73 Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 22:05
      jaki bluszcz?? durnoty piszesz i tyle... A co do postu: postepuje podobnie tez
      nosze na zawolanie itd przeciez to tak szybko minie... Jedynie moja corcia, tez
      4,5msc spi od paru tygodni w swoim luzeczku.Po porodzie czlowiek faktycznie
      staje sie bardziej cierpliwy...chociaz przyznam ze czasami daje tak popalic ze
      nerwy wysiadaja, wtedy licze do 10 i znow swiat jest ok... pozdrawiam
      • sebaga Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 22:09
        myśłałam, że takie uczucia to tylko na filmach... Podziwiam, szczerze. Kocham
        małego, ale brakuje mi życia wcześniejszego bardzo i nie zachwycam się nim tak
        jak Ty. Ale wierzę, że tak można.

        pozdrawiam
    • kevinp Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 22:17
      a ja mam wszystkiego dosyc....czasem to chce mi sie wyc z braku siły i
      cierpliwości..podziwiam...mam nadzieję że nie tylko ja tak mam...
      • big__mama Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 22:28
        A ja myślę, że kilka razy pomyślałaś o tym jaki jest cudowny i jak fajnie go
        mieć smile
        • sebaga Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 22:39
          nie ukrywajmy, że BARDZO dużo zależy od dziecka. Jakie ma usposobienie, ile i
          jak śpi, jak je itd. To głównie wpływa na nasz odbiór sytuacji.
          • wiolka67 Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 22:44
            na pewno masz racje moja ania po kapieli np. i to od urodzenia dostaje jesc i
            zasypia czasem jeszcze na raczkach czasem w lozeczku pierwszy miesiac budzila
            sie czest a dzis spi cala noc do 7 lub 8 ciagle sie smieje i malo placze moge
            doslownie zrobic z nia wszystko jak mam OBOWIAZKI ona zajmuje sie soba
            zabawkami gadaniem do lampy itp. pewnie ze beda ciezsze chwile np zabki -
            jeszcze nie ma ani jednego ale to zobaczymy jak bedzie smile
        • paniwaz Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 22:40
          Z perspektywy 6-ciu tygodni macierzyństwa stwierdzam, że całkowicie podzielam
          • paniwaz Re: cd.macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 22:46
            ...podzielam zdanie autorki wątku, choć tak jak niektóre mamy przyznaje się do
            tego, że odczułam ograniczenie dotychczasowej swobody. Codziennie także uczę się
            cierpliwości, bo dotychczas miałam niesamowite braki w tym temaciesmile Widzę też,
            że dziecko zmienia się w ponaddźwiękowym tempie i dlatego trzeba poświęcić mu
            każdą chwilę i korzystać z tych wspólnych, ulotnych przyjemności, bo one nigdy
            nie wrócą - oczywiście kosztem tej swobody. Ale w końcu własne dziecko jest
            najważniejsze. Pozdrawiam szczerze wszystkie mamy. Pani Wąż - mama Benka
            • phantomka Re: cd.macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 22:51
              Och co za ekstaza, zapewne tak jej infantylizujesz nad uchem codziennie kupki,
              zupki, raczki, pieszczoszki, a pozniej 14 latek nie potrafi mowic poprawnie, bo
              rodzice go "kochali"
              • zebra211 Re: cd.macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 23:47
                Ja umiem smile
    • deela ja tez kocham synka, ale ten post jest infantylny 26.06.07, 22:50

      • baby2104 miłość jest infantylna? :/ 26.06.07, 23:36
        • deela nie zrozumiałaś? 27.06.07, 09:34
          chodzi mi o to co napisała phantomka np
          • sebaga Re: nie zrozumiałaś? 27.06.07, 09:56
            to TY deela nie zrozumiałąś i phantomka też. Nie wiem czemu twierdzisz, że post
            jest infantylny. Wg mnie jest o miłości do dziecka, dojrzałej miłości, nie o
            kupkach i dupkach. Może poczytaj jeszcze kilka razy.
            • phantomka Re: nie zrozumiałaś? 27.06.07, 10:04
              No jednak to ty nie rozumiesz nadal, wiec przeczytaj raz jeszcze post autorki,
              podpowiem zebys skupiala sie na uzywanych zdrobnieniach - caly post jest nimi
              wysypany.
              Moze warto czasem zastanowic sie nad tego typu slownictwem, bo uwierz mi, ze
              spotkalam w swojej pracy dojrzewajace dzieciaki, ktore uzywaly tego
              specyficznego jezyka, ktorego nagminnie uzywaja matki tak jakby tylko w ten
              sposob umialy rozmawiac z dziecmi.
              • sebaga Re: nie zrozumiałaś? 27.06.07, 10:09
                tia, przesadzasz. I te domysły co to będzie za 14 lat, bo autorka wątku użyła
                kilku zdrobnień. I to, co ważne, nie rażących zdrobnień, typu kupeczka, cycunio,
                mleczusio, od których mi też niedobrze się robi. I nie rozumiem jednego, ktoś
                się dzieli uczuciami, pisze fajnego posta, to trzeba mu dopieprzyć i życie
                uprzykrzyć nie? Bo nie powiesz, że co innego miałąś na celu? Przedstawić
                odmienne zdanie można w mniej jadowity sposób..
                • phantomka Re: nie zrozumiałaś? 27.06.07, 10:27
                  Ja tylko podaje przyklady, ty wyciagasz dalekie wnioski.
                  Watki komentowalam, komentuje i bede komentowala wg wlasnego uznania, bo
                  niestety rodzice nie nauczyli mnie jezyka infantylizmu, wiec wychodzi zbyt
                  jadowiciebig_grin
                  A watek jest ani fajny, ani smieszny, ani pouczajacy, ot kolejna swieta nam sie
                  objawila.
                  • sebaga Re: nie zrozumiałaś? 27.06.07, 10:41
                    nie tylko języka infantylizmu Cię rodzice nie nauczyli.
                    • phantomka Re: nie zrozumiałaś? 27.06.07, 10:58
                      no nie, chinskiego, laciny, arabskiego i kilku innych rowniez.
                      • deela to ja chyba nie kocham dzidzi 27.06.07, 11:28
                        bo mowie na nia gowniarz, albo zasraniec :o
                        • kamilchen Re: a chciałabyś żeby do ciebie ktoś tak mówił? 27.06.07, 13:35
                          • baby2104 całe bogactwo j. polskiego 27.06.07, 14:10
                            to także zdrobnienia. Oczywiście na nasze dziecko mówimy różnie - bo i zołza i
                            terrorystka, monster, jest i dupsko i kupsko... A czasem leca i ku i chu, jak
                            jestem ostro niewyspana...
                            Mąż do mnie mówi Pysiaczku. Taka już infantylna rodzina wink
                            A słowotwórstwo też nie jest chyba zbrodnią - Tuwim, Brzechwa i inni... Bo
                            kaczka mieszkała opodal krzaczka, miś miał oklapnięte uszko, a grzybek stał na
                            jednej nóżce... Zdrobniałe słówka pasują do małych uszek...
                          • deela on bedzie na mnie mowil stara :) 27.06.07, 18:29
                            zreszta czy miara milosci jest slownictwo?
                            jak tak to wspolczuje
                            • andzi10 Re: on bedzie na mnie mowil stara :) 27.06.07, 19:03
                              tutaj wcale nie chodzilo o to jak zwracamy sie do dzieci tylko o uczucia
                            • andzi10 Re: on bedzie na mnie mowil stara :) 27.06.07, 19:05
                              to ty zaczelas o tym slownictwie wiec odpowiedz sobie na to pytanie
                              • deela pytanie retoryczne-znasz takie pojecie? 27.06.07, 22:07

      • zuzia_ny Re: ja tez kocham synka, ale ten post jest infant 18.10.07, 17:31
        kurcze deela, przeciez cale to forum jest infantylne ( czesto mega
        infantylne), i co z tego?? wprowadzaj selekcje do tego co czytasz i
        reaguj jedynie na posty ktore cie interesuja lub sama zakladaj o
        temtyce, ktora cie interesuje lub czytaj nie forum a cos
        madrzejszego, bo przeciez forum ma to do siebie ,ze infantylne
        wypowiedzi egzystuja, bo to nie jest spotkanie osob
        wyselekcjonowanych.
    • andzi10 Re: macierzynstwo jest piekne 26.06.07, 23:13
      podzielam dziecinstwo szybko mija
    • malpa513 a ja nie mam tyle cierpliwosci 27.06.07, 09:42
      czasami marze o dawnych czasach wolnosci, czasami mam dosc mojego szkraba i jej
      marudzenia i placzu...
    • bodzinka Re: macierzynstwo jest piekne 27.06.07, 09:55
      Masz racjesmileA dziecinstwo mija tak szybko, ze badzmy przy naszych
      szkarabkach.Ja mojego nosilam, przytulalam i calowalam jak czesto moglam(robie
      to nadal), ma juz 8 miesecy i siedzi, stoi, sam potrafi sie zabawic, ciagle sie
      smieje i widac,ze jest szczesliwy.Dzieci przytulane, calowane i troszke
      rozpieszczane wyrastaja na pewnych siebie ludzi.Moj szkrabik potrafi sie bawic
      zabawkami sam, zostanie z babcia ale najbardziej lubi byc z rodzicamismileDzieci
      potrzebuja nas, wiec badzmy przy nich nadalsmileJestes super mamuska wiolkasmile
    • patrag Re: macierzynstwo jest piekne 27.06.07, 10:41
      zgadzam się, to najpiękniejsze i ulotne chwile.
      jednak i bardzo ciężkie. cała sobą chciałam mojego synka i bardzo czekałam, a
      okazało się, że to od małego niezły ancymon i daje w kość. oczywiście jest to
      też efekt moich błędów wychowawczych, typu spanie z nami, bo mi łatwiej, bo
      zasypia przy cycu, z mamą. teraz ma 8 mscy i już są efekty - nie lubi być sam,
      zabawa najlepsza ze mną, łóżeczka nie darzy uczuciem na dłużej... ale pomimo
      zmęczenia i częstych, niestety, braków cierpliwości, nie zmieniłabym niczego za
      nic w świecie i wolę małego, rozwydrzonego potworka, bo jest MÓJ i za nic nie
      zamieniłabym go na grzeczne dziecko, a powoli, kosztem wielu łez, uczymy się
      porządku i prawidłowego wychowywania, choć czasem mięknie serducho od płaczu...
      wiem, że to moje błędy, więc znoszę i niweluję tego efekty, kochając go wciąż i
      coraz bardziej. od tego jesteśmy, czyż nie?
    • rufique Re: macierzynstwo jest piekne 27.06.07, 10:46
      wiolka67- Zgadzam się z Tobą całkowicie. Macierzyństwo jest piękne. I piękne są
      wszystkie chwile spędzane z małym stworkiem. Rozumiem Cię doskonale-czuję
      wszystko tak samo-gdy zobaczyłam pierwszy uśmiech do mnie skierowany,
      popłakałam się. Dobrze robisz spędzając z małą dużo czasu-to co
      teraz "wkladamy", później "wyjmiemy"-czyli będziemy mialy radosne, szczęśliwe,
      pewne siebie maluchy, wiedzące, ze zawsze mogą na nas liczyć. Wszystkie te
      bzdurne posty o "zdrabnianiu" i różnorodnej florze mozna od razu wyrzucić do
      śmieci. Nie chodzi o spędzanie czasu non stop z dzieckiem, tylko o odczucia
      związane z macierzyństwem. I najwazniejsze jest, żeby samemu się czuć dobrze ze
      sobą-jeśli ktoś uważa, ze lepiej jest zostawiać szkraba na dłużej samego i
      wierzy w to-super. Jeśli ktoś zabiera go ze sobą wszędzie i wierzy, że tak
      należy-świetnie. Każdy wychowuje wg. swoich zasad. Inna sprawa, że wyznawcy
      niektórych zasad powinni odbywać ciężkie roboty w kamieniołomach...
      • annnnia Re: macierzynstwo jest piekne 29.06.07, 18:06
        Aha, czyli tolerancja jest super, jestesmy tolerancyjni iszanujemy poglady
        innych ludzi... oby tylko te poglady byly identyczne z nasyzmi wlasnymi.
        Kazdy ma prawo wychowywac wg. wlasnych zasad, byle tylko te zasady byly
        identyczne jak nasze wlasne, jak nie to do kamieniolomow...

        Dobrze, ze wychowane przez Ciebie dziecko nie bedzie glosowalo na rzad kraju, w
        ktorym ja spedze starosc. Juz bym sie zaczynala bac...
    • wiolka67 WIEM 27.06.07, 11:03
      Wiem ze macierzynstwo i wychowanie to ciezka i wyczerpujaca praca ja narazie
      naprawde mam aniolka i moze dlatego mysle ze jest cudownie nie pryeszlysmy
      jeszcze zabkow wysokich goraczek mala duzo zajmuje sie soba, odkrywa swiat a ja
      jej w tym pomagam. wychowanie to praca gdzie nie ma urlopow ani przerw. to
      praca 24 godziny na dobe i nie mamy za nia wyplaty. a mimo to dajemy z siebie
      wszystko co mamy. za te wszystkie nieprzespane noce ( mi sie nie zdazylo- ale
      moze wam inne mamy) za te przytulania glaskania inoszenie na rekach i nawet za
      klapsa, kiedys uslyszymy " kocham cie " mamo. moze jak dziecko bedzie roslo w
      takiej milosci to kiedys latwiej jej ,mu, bedzie okazywac uczycia do nas ,do
      rodzicow. to co my damy naszym dzieciom dobrego i nie- one wniosa w swoje zycie
      a potem moze przekaza dalej.jestem z mala zawsze jak moge ( nie chodze z nia do
      toalety -jak niektore z was zrozumialy, jak mam cos do zrobienia ona bawi sie
      sama, poznaje swiat tez sama a ja jej w tym tylko pomagam.pozwalam jej na
      niezaleznosc.NA PEWNO POPELNIAM BLEDY ale chcialabym zeby kiedys corka
      powiedziala ze na mame moze zawsze liczyc.
      • rufique Re: WIEM 27.06.07, 11:06
        Jedno, co Ci mogę powiedzieć: TAK TRZYMAJ!!!!!!!!!!!!!!! Jesteś super!
      • andzi10 Re: WIEM 27.06.07, 13:11
        kazda mama popelnia bledy przeciez nie ma ludzi idealnych uczymy sie na bledach.

        i kazda z nas ma nadzieje ze za milosc ktora dajemy dzieciom uslyszymy kocham
    • run_away83 Re: macierzynstwo jest piekne 27.06.07, 14:36
      podpisuję się obiema rękami i nogami smile ja co prawda nie śpię z dzieckiem (bo
      lepiej się wysypiamy osobno) i nie poświęcam mu każdej wolnej chwilki, bo i
      odpocząc sobie czasem lubię (a on lubi też sam się pobawić), ale zgadzam się,
      że macierzyństwo jest wspaniałym doświadczeniem. dziecko niczego mi nie
      odebrało (wbrew temu czym straszono mnie jak się mały urodził - "teraz poznasz
      co to nieprzespane noce", "no, o wakacjach to przez najbliższe kilka lat tylko
      sobie pomarzysz" - i tym podobne bzdury), wręcz przeciwnie, wiele wniosło do
      mojego życia, jest moim małym słoneczkiem, iskierką radości, a każda spędzona z
      nim chwilka jest dla mnie bezcenna. co nie znaczy że nigdy nie czuję się
      zmęczona, czy nie tracę cierpliwości - ale takie chwile prędko zapominam, w
      przeciwieństwie do tych pięknych i radosnych smile
    • miniuszka Re: macierzynstwo jest piekne 27.06.07, 21:04
      Pewnie że jest PIĘKNE!!Świetnie Cię rozumiem, ja też uwielbiam te chwile
      wspólnie spędzane z synkiem, choć niezła ostatnio z niego maruda i strasznie
      absorbująca osóbkasmile). I choć ostatnio zaczyna przesypiać noce ( ma 3 msc. i
      tydz.)w związku z czym mogłabym go już przemeldować do jego łóżeczka to odwlekam
      tą decyzję bo tak jakoś szkoda mi się jeszcze z nim "rozstawać". A w ogóle to
      szkoda że tak szybko mija ten czas, maluszek szybko rośnie , stale się zmienia,
      czyni coraz większe postępy, to wszystko piękne ale jakoś tak przykro że te
      chwile mijają bezpowrotniesad. Dlatego warto się rozkoszować każdą chwilą
      spędzoną z maleństwem bo nic nie będzie wiecznie trwać....
      • dorkor33 Re: macierzynstwo jest piekne 27.06.07, 22:09
        a ja myślę, że łatwo jest kochać grzeczne dzieci, które pięknie śpią, jedzą,
        nie są zbyt absorbujące... łatwo jest być cierpliwym, wyrozumiałym, troskliwym
        i czułym.... sprawa sie nieco komplikuje, kiedy dziecko od urodzenia płacze
        24h/dobę, nie śpi, nie je, jest nadpobudliwe... trzeba mieć w sobie całe
        pokłady cierpliwości i dużo zdrowego rozsądku, zeby te codzienne "walki" o
        wszystko nie przesłoniły tego, co jest tak naprawdę najważniejsze, ze dziecko
        jest cudem samym w sobie... ja kiedyś ze łzami w oczach u kresu sił fizycznych
        i psychicznych myślałam - dlaczego to mi się trafiło tak wymagające dziecko,
        dlaczego inni mając lepiej łatwiej, a ja tak ciężko... aż doszłam do wniosku,
        że to tak naprawdę ja jestem wyjątkowa, bo ja zwyczajnie "dam radę" - ponoć los
        nigdy nie zsyła na nas zadań ponad nasze siły... pewnie zrobiło sie infantylnie
        i sentymentalnie, ale co tam - chciałam, to napisałam!
        • wiolka67 Re: macierzynstwo jest piekne 27.06.07, 22:18
          zycze ci dorkor wile sily i wiem ze za iles tam lat twoje dziecko wlasnie za
          twoje poswiecenie i cierpliwosc bedzie ci wdzieczne bo jestez blisko niego
          • dorkor33 Re: macierzynstwo jest piekne 28.06.07, 09:42
            dzieki - juz jest lepiej, ale musiałam na to długo czekać - prawie rok... a to
            był, długi i cięzki rok... ale teraz odcinam kupony od tego wszystkiego, co do
            tej pory zrobiłam... nie zraziłam sie bynajmniej do dalszego macierzyństwa i
            marzy mi się jeszcze dwójka pociech - pociesza mnie mysl, że to ponoć zawsze
            jest na zmianę - jak jedno dziecko aniołek, drugie daje w kość i na odwrót...
            następnym razem powinno być łatwiej smile
    • delfina77 Macierzynstwo nie zawsze jest piekne 27.06.07, 22:05
      Oczywiście kocham moją córcię ale były takie momenty, zwłaszcza na początku, że
      myślałam "i po co mi to było"? Niewyspanie, przemęczenie, zastoje pokarmu,
      niewystarczająca ilość pokarmu, dziecko non-stop przy piersi, ryczące, nie
      wiadomo o co chodzi, rany! Na szczęście im starsza tym łatwiej się porozumieć w
      obydwie strony ale moje dziecko nie jest aniołeczkiem i nieraz da popalić.
      Cieszę się z chwil spędzanych z dzieckiem ale cieszę się również gdy Mała śpi a
      ja mam trochę czasu dla siebie. Lub gdy mąż zostaje z nią na cały dzień a ja
      mogę poszaleć na zakupach jak za dawnych dobrych czasów. I wracam do córy
      uśmiechnięta i gotowa do dalszych zmagań Matki-Polkismile Pozdrawiam założycielkę wątku
      • wiolka67 Re: Macierzynstwo nie zawsze jest piekne 27.06.07, 22:26
        pewnie ze poczatki dla mnie tez nie byly latwe o karmieniu nawet nie wspomne
        zastoje pokarmu gorsze od porodu, ja tez sie ciesze jak mala usnie lubie te
        chwile jak jest w domu calkowita cisza, lubie tez isc do niej i popatrzec jak
        slicznie spi. popatrz pomimo tych wszystkich mniej i wiecej meczacych sytuacji
        codziennie wracasz do tego samego usmiechnieta i pelna energii, znow chcesz dac
        jak najwiecej z siebie i pewnie o to w tym wszystkim chodzi smile
        • ona10001 Re: Macierzynstwo nie zawsze jest piekne 28.06.07, 08:05
          dobra mama z ciebie-popieram wszystko co napisałaś!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka