Dodaj do ulubionych

Wyrodna Matka

12.07.07, 14:48
Moja córeczka ma 5 miesięcy i nadal karmie ją samą piersią.Ale stale słyszę od
swoich rodziców, żę krzywdę córeczkę nie dając jej żadnych słoiczków czy
soczków i na pewno ma przez to anemię albo coś.Uważają że soś z nią nie tak bo
dziecko w jej wieku powinno już siedzieć sztywno bez kiwania się.wyzywają mnie
że mała boleśnie ząbkuje przeze mnie bo "kiszę" ja w domu (chodzimy na spacery
rano i wieczorem przed snem-po ok. półtorej godz.).Uważają że Kasia jest
biedna i dlatego nie odwiedzają nas bo nie mogą patrzeć na to jak ją
krzywdzimy. Napiszcie prosze drogie mamy co o tym sądzicie. Czy naprawdę
jestem taką złą matką? Jestem załamana_naprawdę kocham moją kasię najbardziej
na świecie!
Obserwuj wątek
    • paniwaz Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 14:52
      Każda mama wie, co jest najlepsze dla jej dziecka!!! Słuchaj siebie i swojego
      serca. Pozdrawiam Pani Wąż
    • gogulka Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 14:54
      Ja mojego synka karmilam do 6 miesiecy na piersi.To jest najzdrowsze nie sluchaj
      co Ci tam ktos gada.Rodzice zawsze beda nas pouczac ,ale ja puszczam to mimo
      uszusmileWiem co dla mojego dziecka dobre a co zle i nikt mna nie bedzie rzadzic co
      mam robic.Ja wychodze z malym raz dziennie wiec ty wcale nie kisisz dziecka w
      domusmileJestes super mama,glowa do gory.Masz kochana coreczke.Pozdrawiam
      ps.aha dodam ze moj maly ma teraz 8 miesiecy i moze dopiero od 3 tygodni siedzi
      bez podparciasmile
    • mamatucinki Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 14:54
      to ze dajesz jej tylko piers znaczy ze jestes najlepsza mama pod
      sloncemsmile))))))))))) a z siedzeniem nei trzeba sie spieszyc bo szkoda
      kregoslupasmile
    • jasna_olera Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 14:58
      Weź ich olej, normalnie jakby mi moja własna matka i ojciec wyjeżdżali z takimi
      tekstami to chyba bym zrobiła taką awanturę, że do osiemnastki wnuczki by sie
      nie odezwali.
      Siedzący sztywno 5 miesięczniak to wyjątek, dziecko karmione piersią nie musi
      nic dostawać do czasu aż skończy pół roku, a spacery na ból dziąseł to mają się
      pięść do twarzy.

      Ech to mi przypomniało jak moja mama twierdziła, że mam za chude mleko przez
      jakieś pierwsze dwa tygodnie życia Gaby, łagodnie sie jej przekonac nie dało,
      więc skończyło sie moim raczej surowym wywodem na temat nie wypowiadania się o
      rzeczach o których nie ma bladego pojęcia, skoro sama piersią nigdy nie karmiła.
      Przykro jej było, ale podziałało.

      Tak to już jest, każdy myśli że wie lepiej niż młoda mama...
    • blueberry77 Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 14:59
      Przecież dobrze wiesz, że to Ty masz rację, a nie rodzice. Inaczej byś ich
      posłuchała smile

      Karmienie wyłącznie piersią do końca 6-go miesiąca jest ideałem. A z tego co
      słyszę i widzę niewiele dzieci ma to szczęście (moje niestety też nie). Uważam,
      że Twoja Kasia ma wspaniałą mamę smile
    • momu Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 15:00
      jesteś bardzo dobrą mamą i napewno wiesz co jest najlepsze dla Twojego dziecka.
      A innych nie słuchaj, bo kiedyś były zupełnie inne zwyczaje chowania i
      karmienia dzieci.
    • tijgertje Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 15:07
      Wspolczuje rodzicow. Mysle, ze jedyne wyjscie z sytuacji to sie im postawic.
      Przerabialam to ze swoja mama, zagrozilam, ze jak nie bedzie przestrzegac moich
      wskazowek, to wnuczek do niej wiecej nieprzyjedzie (mieszkamy 1300km od
      siebie). Poskutkowalo. Nadal czasem slysze, ze jestem wyrodna matka (juz 3,5
      roku), juz ponoc celowo dziecko dreczylam, usiilowalam usmiercic niemal...
      Naucz sie nie przejmowac, w koncu sami cie na taka wyrodna matke wychowalismile))
      Jezeli im sie nie podoba jak dziecko wychowujesz, to postaw sprawe jasno: jedna
      uwaga i sa niemile widzianymi goscmi, ty tez ich przestajesz odwiedzac. Musisz
      byc konsekwentna i pokazac, ze to nie sa czcze pogrozki, tylko obietnice. Musza
      sie nauczyc szanowac twoj sposob wychowywania dziecka, jezeli im sie to nie
      podoba, to zerwij na jakos czas kontakt. Mowie to z wlasnego doswiadczenia,
      sposob radykalny, ale skuteczny. Trzymaj sie!
      • awonas Re: Wyrodna Matka 20.10.07, 10:02
        Moja kuzynka karmiła piersią dwoje synów do 6 miesiąca. Pierwszy usiadł późno,
        drugi był bardzo silny, więc wcześniej. Karmienie samą piersią nie miało raczej
        z tym nic wspólnego. Tacy sie urodzili.
    • cora73 Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 15:13
      Boze jedyny, to tobie trzeba wspolczuc takich rodzicow!!!!!!!!!!! Moja matka
      tez lubi dawac rady, ale czy sie do nich stosuje to juz moj wybor. Nigdy mi nie
      powiedziala ze krzywdze dziecko bo nie robie co mi karze! Moja corka skonczyla
      5msc i tez nie zna jeszcze nic innego od samej piersi , o samodzielnym
      siedzeniu nie ma mowy. Jestes DOBRA matka tak trzymaj!! Pozdrawiam
    • artjoasia Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 15:19
      Chciałabym zobaczyć pewnie siedzące dziecko w tym wieku! Moja ma prawie 8
      miesięcy i jeszcze nie siedzi - no ale urodziła się w 7 miesiącu, więc te 1,5
      miesiąca trzeba jej odjąć... Kurczę, spacerki dwa razy dziennie?!? Chciałabym
      mieć tyle cierpliwości! Słoiczki możesz powoli zacząć dawać, tak po parę
      łyżeczek, ale obowiązku żadnego nie ma, możesz dopiero za miesiąc. Generalnie
      olej wszystkie dobre rady - to Twoje dziecko, a nie ich. Jeżeli nie chcesz się z
      nimi wykłócać (chyba szkoda nerwów) - to możesz mówić "tak, macie rację, Kochani
      Rodzice" - i robić swoje.
    • nataliam2 Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 15:21
      Ja bym się tym nie przejmowała. Moi rodzice i teściowie też często próbowali się
      wtrącac do tego jak wychowujemy i jak postępujemy z naszym synkiem.
      Dobrze robisz że jeszcze nie dajesz słoiczków.Dzieci karmione piersią później
      jedzą inne potrawy niż mleko. Jeszcze zdąży się tego najeśc.
      Co do siedzenia to mój syn ma 7 miesięcy i tydzień i jeszcze samodzielnie nie
      siedzi a dobrze się rozwija.
      Jesteś matką i Twój instynkt najlepiej Ci powie co jest dobre a co złe.
      Uważam że rozwiązanie ze spacerami też jest super i też często tak robię, choc
      przyznam Ci się że czasem nie chce mi się wychodzic o takiej porze i idziemy ok
      12 do 15 żebym mogła zrobic zakupy i pozałatwiac wszystkie sprawy. Ale naprawdę
      podziwiam!
      Musisz stanowczo poprosic rodziców o to żeby nie komentowali tego jak
      postępujesz z dzieckiem. Szkoda twoich nerwów i ich (ja tak zrobiłam) i jasno
      daj do zrozumienia że jeżeli będziesz chciała poznac ich opinie albo będziesz
      potrzebowac ich pomocy to im o tym powiesz.
      U mnie to działa, choc miałam sporo nerwów stracone i czesto przez wtrącanie się
      rodziców kłóciliśmy się z mężem bo nie wiedziałam czy dobrze postępujemy z
      naszym synkiem.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości!!!! TAK TRZYMAJ!!!!
    • kaeira Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 16:58
      Załamana? Nie żartuj. Olej.

      Co do karmienia: obecnie wszelkie autorytety twierdza, że dla dziecka najlepsze
      jest karmienie wyłącznie piersią do skończenia 6 miesiąca.

      Amerykanska Akademia Pediatryczna (AAP), Swiatowa Organizacja Zdrowia (WHO) oraz
      Instytut Matki i Dziecka zalecają, aby karmić wyłącznie piersią przez pierwsze 6
      miesięcy życia. Dalej AAP zaleca kontynuowanie karmienia "przynajmniej przez 1.
      rok życia lub dłużej, zgodnie z życzeniem matki lub dziecka", natomiast WHO
      przez "2 lata lub dłużej"
    • rozanamama Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 19:33
      tez nie dokarmiala i slyszalam podobne pierdoly. dzis mala konczy 8 miesiecy,
      od dwoch dostaje zupke i owoce prawie codziennie. glownym pokarmem dla niej
      nadal jest mleczko. miej gdzies, co inni mowia. jestes mama, wiesz co dla
      dziecka dobre.
    • monikaa13 Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 19:40
      o boze wspolczuje naprawde, nie przejmuj sie, karm jak najbardziej dalej, nie
      dawaj sloiczkow jak nie chcesz, w ogole rob to co myslisz a nie to co mowia
      inni, a innych olewaj
    • miniuszka Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 21:17
      No nie!!!Biedna to nie jest Twoja Kasia ale jej dziadkowie są biedni
      intelektualnie.Nie siedzi w wieku 5 miesięcy???A w wieku 6 miesięcy może już
      chodzić powinna? Współczuję. Nie przejmuj się rodzicami. Głowa do góry!!!
    • szydelko1 Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 22:19
      podpisuje sie pod wszystkimi wypowiedziami reszty mam ja mieszkam w londynie i
      nawet tutaj wszyscy lekarze i polozne zlecaja karmienie tylko piersia do
      szostego miesiaca. wspaniale ze karmisz piersia!!!!!!!!!!!!!!!! moj maly ma
      piec miesiecy i tez nie siedzi bez podpierania.najlepiej wez mame do kontroli z
      kasia niech sie sama przekona co ma do powiedzenia na ten temat lekarz jesli
      to nie pomoze to znaczy ze musisz wyslac starych do lekarza od glowy hehehehehe
      trzymaj sie buziaki kasia
    • alicja0 Re: Wyrodna Matka 12.07.07, 23:44
      Wiesz, zupełnie jakbym słyszała moją matkę - dokarmiaj! masz za chude mleko!
      już powinno jeść to i tamto! nie mogę patrzeć jak krzywdzisz dziecko, nie będę
      odwiedzać!
      Myślałam, że tylko moja matka jest taka stuknięta. Przykre, że to własna matka,
      ale nie każda jest dobra, niestety.
      Mam już drugie dziecko, swoje lata i ciągle słyszę te same gadki, wręcz
      awantury, że ona nie bierze na swoje sumienie krzywdy jaką dziecku robię. Gdyby
      to była znajoma, to dawno bym ją wylała na zb... pysk, a tak szkoda mi mojej
      matki, bo wtedy już na pewno będzie zupełnie sama, więc znoszę te głupie uwagi,
      robię swoje, czasem się odgryzę, jak już mnie szlag trafia.
      Moje pierwsze dziecko było w 97 centylu pod wzgl wagi, a wzrost 90 centyl, a
      moja matka gadała, że zabiedzone, takie chude itd.
      Pediatra to w głowę się stukała jak pytałam czy córka aby nie za chuda.
      Córka miała obniżone napięcie mięsniowe i była rehab. (nadal jest usprawniana),
      a moja matka gadała, że dziecko nie ma siły ruszać się z głodu. A przecież
      napięcie mięśniowe to są sprawy neurologiczne. ALe można mówić, tłumaczyć, a to
      i tak jak grochem o ścianę.

      Najwyraźniej Twoi rodzice też z pokolenia mojej matki, gdzie dziecko tuczyło
      się mlekiem w proszku, karmiło piersią 1-2 miesiące (bo mleka nie starczało, a
      ciekawe jak miało starczyć, jak się źle karmiło piersią).
      Aczkolwiek mam opiekunkę, która jest od mojej matki starsza o ca 2 lata, a więc
      też to pokolenie, ale babka jest super, sama czyta nowości na temat dzieci, w
      większości spraw na temat dzieci mamy identyczne zdanie, a i od niej też się
      uczę, bo kobieta wychowała 3 dzieci, więc "coś tam wie" smile)
      Widocznie jak się chce, to można.

      Doszłam do wniosku, że ci, którzy tak bardzo forsują stare metody opieki nad
      dzieckiem, robią to często z tego powodu, że nie chcą stanąć przed faktem, iż
      może coś robili źle, bo to podważyłoby ich dotychczasową opinię o sobie samym
      jako dobrym rodzicu.

      Ale korzystaj z tego doświadczenia - ucz się jak nie być złym rodzicem dla
      własnego dziecka, gdy będzie ono już dorosłe i samo bedzie miało własne dzieci.
    • bodzinka Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 08:01
      Ja tez nic nie dawalam oprocz piersi do 5,5 miesaca, maly duzy, zdrowy, anemii
      nie mial.W wieku 5 miesecy dzieci raczej nie siedza bez podparcia, kazde
      dziecko wie kiedy ma usiasc samo.Pierwsze slysze, ze na zabkowanie spacer
      pomaga?Moje dziecko czy spaceruje, czy jest w domku to zabkuje bolesnie.Jestes
      swietna mama, nie daj sobie wmowic nic innego!Wiem, ze to trudne bo mnie
      tesciowa dobiasadTy jestes matka i czujesz co dla dziecka jest najlepsze.Nie
      wiem czy to pomoze, ale ja ostatnio jak tesciowa ma odmienne zdanie to mowie,
      ze nam lekarka tak kazala i jest spokojsmile
      • ewelinka191 Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 08:09
        ojjj ja przezylam identyczny koszmar ze swoimi rodzicami,karmilam synka tylko
        piersia do 6 mies i tez zostalam przez nich najgorsza matka poniewaz twierdzili
        ze glodze dziecko(jestem jedyna w calej wielkiej rodzinie ktora tak dlugo
        karmila)choc moj synek wazy teraz 10 kg a ma 7 mies,takze NIE ZAGLODZILAM
        go smile))ale nie przejmowalam sie tym bo coz jest lepsze niz mleczko mamusi??
        teraz nikt mi nie powie ze jestem zla matka bo moje dziecko jako jedyne w
        rodzinie nie choruje co chwilke jak reszta bobaskow z rodzinysmile)))))
        • arioso1 Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 08:34
          A moja ma skończone 7 miesiecy- bardzo duzo jesteśmy na dworze, zjada zupki,
          soczki , mieska i jarzynki , kaszki , witaminki, herbatki , cuda na kiju , co
          tydzień jedziemy z nią do krynicy aby czystego powietrza poczula , nie kisimy
          jej w domu ma co najlepsze i wogole i tez nie siedzi jeszcze wcale jedynie z
          podparciem ale i tak się obsuwa.
          A rodziców nie traktuj poważnie , bo zwariujesz.
          Dodam ,że bardzo Ci zazdroszczę że karmisz piersią,ja mam teraz trzecie
          dziecko i obiecalam sobie ze bede karmić co najmniej pól roku-poddalam sie
          zanim wyszlam ze szpitala-niestety.
          • aniak37 Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 09:35
            O Matko co to ze rodzicesad moi robili zawsze tak jak chciałam , a nawet sama
            pytałam mamę o radę. Moja starsza córka siedziała sama w 8 miesiącu a siadała w
            9 nie przejmuj się, to czy dasz jej zupkę czy nie na pewno tego nie przyśpieszysmile
            • mama_kasi3 Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 13:02
              Dziękuję wszystkim Mamom za słowa otuchy. Były mi bardzo potrzebne. Jesteście
              kochane!
    • ullena2 Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 13:37
      na takie głupie uwagi najlepsza jest odzywka typu "lekarz powiedział mi" ja to
      stosuje i działa, wszyscy się zamykaja, musisz koniecznie spróbować:

      - lekarza powiedział mi że najlepiej karmić do 6 miesiąca wyłącznie piersia
      - lekarz powiedział mi że nie wolno sadzać dziecka na siłę bo krzywi sie
      kręgosłup
      - lekarz powiedział mi że wystarczy jeden spacerek dziennie
      - lekarz powiedział mi że z moim dzieckiem jest wszystk ok i nie jest
      krzywdzone

      ja juz jestem taka wytrenowana że wysysam z palca takie teksty na poczekaniu,
      bez zająknięcia smile)
    • amborki Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 13:43
      ja też jestem wyrodna, bo nie daję dziedku czekolady. (ma 10 mcy i alergię na
      mleko krowie). Moja mama też nie może tego znieść, ale na szczęście mnie
      odwiedza. ale nie popadam w wyrzuty sumienia bo wiem że to ja a nie kto inny
      wiem lepiej co dobre dla mojego malucha. Zwłaszcza że jest szczęśliwy bez
      czekolady i bez wysypki alergicznej
    • gabi_10 Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 13:56
      na jednym z forów wyczytałam, że jak nie siedzi sztywno, to trzeba ją karmic
      szaszłykami-najlepiej od razu z patyczkiemwink zapytaj rodziców-może to im się
      spodoba? ty jesteś matką i najlepiej wiesz, co dla twojego dziecka jest dobre!
      moja córa ma 9 m-cy i tez jeszcze nie siedzi-ja to dopiero jetem wyrodna!
      • amborki Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 14:01
        mój Pawełek zaczął siedzieć jak miał 8 miesięcy z mojej winy tak późno, bo go
        nie sadzałam na siłę i nie obstawiałam poduszkami.
        Ja byłam obstawiana i siedziałam jak miałam 4,5 miesiąca.
        Nie wiem jakim cudem mam prosty kręgosłup.
        Nie muszę dodawać że byłam karmiona piersią 5 tygodni, bo zanikał pokarm i był
        chudy.
        Myślę że nasze mamy mają trochę wyrzutów sumienia z powodu własnych okropnych
        metod pielęgnacji niemowląt i jakoś próbują sobie z tym radzić
    • ola.g.79 Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 13:59
      Ja karmiłam synka (4dni temu skończył 8m-cy) wyłącznie piersią do skończenia 6m-
      ca, nie sadzałam na siłę. Nawet teraz na spacerach częściej półleży, niż
      siedzi. Słuchaj siebie to Ty jesteś matką. Kiedyś karmiło się mlekiem krowim,
      boświat nie był tak zanieczyszczony i mleko było może i zdrowsze. Kiedyś był
      tzw. zimny wychów: niech leży w łóżeczku, popłacze i przestanie. Czy to było
      dobre? Ja posłuchałam rady babci i zjadłam 1 truskawkę, serio, jedną! I tak jak
      sądziłam maluszek dostał wysypki. Tak jestem wyrodna matka, bo od tej pory
      słucham tylko siebie. Na spacer w 30 stopni nie ubieram w śpiochy i nie
      przykrywam kocykiem, karmię dziecko jak ja uważam (trudno truskawki i tak będą
      za rok). Mamo_kasiu3 pamiętaj: jesteś super mamą tak jak każda mama dla swojego
      dziecka. Pozdrawiamsmile
    • kasik2222 Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 14:04
      jesteś bardzo dobrą matką, dzieckjo na piersi powinno byc jak najdłużej i do 6
      miesiąca nie trzeba dokarmiać niczym, twoje mleczko wystarczy. Ja na spacery
      chodziłam raz dziennie albo wcale, bo urodziłam zimą i nieraz nie chciało mi
      się wychodzi w takie zimno. Ja też sie kłócę ze swoją mamą, praktycnie o
      wszystko co dotyczy mojej Dominisi, ona wszystko wie najlepiej, a na mnie to
      tylko macha ręką jak się na coś upieram. Ale musze to tolerować, bo siedzi z
      moja małą jak pracyję. Nie przejmuj się.
      • kasik2222 Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 14:06
        a z tego co wiem dziecka nie wolno sadzać, jak samo nie usiądzie
        • mama_kasi3 Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 14:54
          Tylko że moi rodzice wszystko wiedzą najlepiej.Na to co mówi lekarz i
          rehabilitantka nie zwracają uwagi bo uważają że są niekompetentni i nie mają
          racji, bo to oni ją mają.Kiedy Kasia miała 3 tygodnie zachorowała na zapalenie
          płuc-oczywiście z mojej winy bo pojechałam z nią na kontrolę do przychodni jak
          było zimno i nie owinęłam 4 kocami, a mąż niósł gondolę z mała pod wiatr......
          Od tego czasu ciągle dają mi do zrozumienia że krzywdzę swoją Kasię.Jestem młodą
          mamą(mam22 lata)i według nich nie mogę mieć racji co do żywienia córeczki.Sa
          wściekli że nie daję jej nic do jedzenia ani picia oprócz piersi.A ja uwielbiam
          karmić i skoro KAsia pięknie przybiera na wadze to nie widzę potrzeby żęby ja
          szybciej dokarmiać niż jak skończy 6 miesięcy. Ach......
          • kropka.kreska Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 15:18
            nie no oczywiście że jesteś wyrodna, przeciez czas najwyzszy dac dziecku golonke
            i snikersa!! co z tego ze nie ma zebow mozna przezuc za dziecko!!! a lekarze to
            buraki, nic nie wiedza rehabilitanci rowniez!!! najlepiej poinformowane osoby na
            swiecie to sa dziadkowie i tylko oni maja we wszystkim racje - to chyba
            oczywiste??? a w ogole to co ty krowa jestes zeby tak cyckami dlugo karmic??

            daj spokoj smile)) nie`ch sobie gadaja a ty rob swoje jak nie chca przychodzic to
            moze i lepiej z takinmi pogladami.....chociaz wiadomo ze robia wielka przykrosc
            tobie sad((
          • kaeira Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 21:51
            mama_kasi3 napisała:
            > Kiedy Kasia miała 3 tygodnie zachorowała na zapalenie
            > płuc

            O Boże, współczuję. Czy byłyście w szpitalu?

            > wściekli że nie daję jej nic do jedzenia ani picia oprócz piersi.A ja
            > uwielbiam karmić i skoro KAsia pięknie przybiera na wadze to nie widzę
            > potrzeby
            > żęby ja szybciej dokarmiać niż jak skończy 6 miesięcy.

            Myślę, że większość osób starszego pokolenia tak ma, no bo oni przecież dawali
            soczki, serki w 3 miesiącu, a jeżeli ty tak nie robisz, to oni to odbierają
            (choćby podświadomie) w pewnym sensie jako krytykę swoich zachowań. Tylko że
            zwykle się chyba raczej się aż tak nie "wściekają". uncertain

            PS Ja też bardzo sobie chwalę karmienie, już 9m; zapraszam na forum Karmienie
            piersią smile
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570

    • a_gurk Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 18:41
      To moze zasyp rodziców informacjami ksiazkowo-gazetowymi? Przeciez opinii ilus
      tam lekarzy juz nie mozna zignorowac. Moja mama po przeczytaniu kilku magazynow
      dla rodzicow przestala mnie meczyc nauka nocnikowania mojej rocznej coreczki. A
      wczesniej dobijaly mnie jej komentarze pt. jak juz to jej dzieci zalatwialy sie
      same do nocnika w tym wieku. Z kolei tesciowej nie przekonywaly moje i mojej
      opiekunki prosby o nie dawanie nierozcienczonych soczkow i spowodowalo to
      okropne odparzenia (co do dzisiaj sie ciagnie, bo co jakis czas mloda ma
      czerwona pupe, wystarczy sie spoznic kilkanascie minut ze zmiana pieluszki i
      umyciem pupy po kupce). I wlasnie to odparzenie ja ostatecznie przekonalo, ze
      ja tez moge miec racje w kwestii swojej corki. Ale i tak balam sie siedzac w
      pracy, czy corka nie zostanie nakarmiona czyms niezbyt odpowiednim. Tak wiec
      nie sluchaj, rob swoje, staraj sie rozumiec i dziekowac, a na koniec
      odpowiadaj, ze przez 20 lat tak wiele rzeczy sie zmienilo, ze niewiele rzeczy
      jest pewnikiem, a juz napewno nie jest nim wychowanie i wyzywienie dzieci. Kto
      twierdzi, ze jest alfa i omega w tej dziedzinie jest po prostu malo skromny i
      niezbyt douczony. Jedyny pewnik to ten, ze najlepsze dla dzieci jest mleko
      ludzkie, bo krowie jest dla cielat, a najlepiej swoje dziecko zna jego
      kochajaca mama.

      Pozdr.
      • bonnie75 Tylko jedno pytanko 13.07.07, 20:11
        Ciekawe, skad Twoja mama ma informacje, ze Twoje mleko jest za chude????
        Probowala, do kawy dolewala????
        • mama_kasi3 Re: Tylko jedno pytanko 13.07.07, 21:26
          o... i właśnie przed chwilą się dowiedziałam że Kasi nie mogą wyrżnąć się ząbki
          i budzi się w nocy(ok.1-2 razy na pierś) bo nie starcza jej moje mleko bo jest
          już zbyt mało wartościowe.I że maleńka zlizuje ziołowy żel na dziąsełka którym
          ją smaruje, bo jest tak spragniona nowych smaków i wartościowego jedzenia........
          • kaeira Re: Tylko jedno pytanko 13.07.07, 21:58
            mama_kasi3 napisała:
            > o... i właśnie przed chwilą się dowiedziałam że Kasi nie mogą wyrżnąć się ząbki
            > i budzi się w nocy(ok.1-2 razy na pierś) bo nie starcza jej moje mleko bo jest
            > już zbyt mało wartościowe.

            Taa. Oczywiście takie budzenie norma, niektore dzieci budzą się jeszcze częściej.
            A co do zębów, wiekszosci dzieci wyłazi pierwszy ząbek pomiędzy 6 a 7m, ale bywa
            i 3m, i rok (np dzieci siostry mojego partnera miały oboje ponad rok). A u nas
            pierwsze ząbkowanie było w 3m, a pierwszy ząbek w 7.

            Widzę, że ty biedna jesteś. No nic, szukaj wsparcia na forum smile
            • lizzy9 Re: Tylko jedno pytanko 13.07.07, 22:09
              Kochana, nie przejmuj sie tym co gada rodzina, wiem, latwiej jest powiedziec...
              Jezeli rodzina doprowadza ciebie do szalu, unikaj ich, bo sa po prostu
              TOKSYCZNI.
          • szydelko1 Re: Tylko jedno pytanko 14.07.07, 00:36
            wyglada na to ze starzy zawsze beda sie wtracac i lepiej wiedziec jak
            wychowywac twoje dzieci,jest na to rada - olej ich masz,dzidziusia i to on jest
            najwazniejszy a nie starych belkotanie.mamo kasi jestes wspaniala matka nie daj
            sie ,masz teraz swoja rodzine.nie mozesz sie stresowac ,dziecko to wyczuwa,
            kasia jest najwazniejsza i tylko ona sie liczy.
    • tatko1 Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 22:11
      bylismy z naszym maluszkiem u neurologa na badaniu jak miał ok 5-6 miesięcy i
      pani dr powiedziała przy okazji że dzieci siedzą stabilnie ok 8 miesiąca (co
      mnie samą trochę zdziwiło, ale się okazało, że nasz mały właśnie dopiero ok. 8
      mies siadał sam, wcześniej raczkował), tak że się nie martw. Powszechny jest pęd
      zwł w starszym pokoleniu, żeby wcześnie sadzać, nie wiem czemu.
      A co do żywienia, w czasach kiedy moja mama mnie urodziła była wydana taka
      książka z zaleceniami ówczesnych lekarzy jak karmić, pamiętam, że soczki owocowe
      dawano od 3 tygodnia życia, zaś już dla 2 mies dzieci dodawano do mleka mąki
      -gotowano razem, żeby było bardziej wartościowe i sycące. Moja mama b.dużo mi
      pomaga, ale ma nadal swoje odrębne zdanie na temat żywienia małych dzieci, na
      szcęście nie dokarmia "zakazanymi"pokarmami tj tymi co jeszcze nie daję, za
      moimi plecami.
      • kadewu1 Re: Wyrodna Matka 13.07.07, 22:49
        Wiesz, co myślę? Potakuj rodzicom i rób swoje. "Tak, tak, oczywiście..." Bo
        chyba są niereformowalni. Co ciekawe, mój ojciec jest wielkim zwolennikiem
        mojego karmienia piersią (już 17 miesięcy), choć ja nie byłam nigdy tak
        karmiona. Coś tam czyta, stara się być na bieżąco, nawet o alergii poczytał i
        przekazał mi parę rad (nawet sensownych). Czasem mnie zadziwia, że takie ma
        podejście (bo jest niereformowalny w innych kwestiach). Ale w sprawach
        zdrowotnych (pokarmy, sadzanie) nie ma co ustępować, konsekwencje mogą być zbyt
        poważne - dla dziecka. Ty decydujesz
        KmJ
        • sylwiabanasiak Re: Wyrodna Matka 14.07.07, 01:15
          Kochane mamy
          Już pomijając fakt, że ,macie WSZYSTKIE racje i podpisuję sie pod wszystkimi
          postami, że Mama Kasi ma toksycznych rodziców i bez terapii szokowej się nie
          obejdzie, bo Mama Kasi oszaleje, to jeszcze chciałam powiedzieć jak odświeżające
          jest czytanie tylu pozytywnych słów od tylu kobitek naraz. Nie mam siły czytać
          komentarzy pod artykułami na różnych innych stronach ociekających jadem,
          głupotą i niechęcią.
          Co prawda MAma KAsi ma przerąbane ale niech też poprosi o wsparcie męża.
          MAMO KASI-JESTES SUPER MAMA! BADZ SILNA I ROB SWOJE, bo potem sie żałuje, że sie
          uległo.A to co przeżywasz z Kasią masz raz w życiu...bo potem bedzie inna juz
          osóbka. Pozdrawiam.
          • ewa2115 Re: Wyrodna Matka 14.07.07, 10:19
            Mamo Kasi
            nie słuchaj rodziców ja też chciałam karmić moją Zuzie to 6 miesiąca samą piersią i też słyszałam że powinnam jej podawać to czy tamto niestety miałam za mało pokarmu i mała mi płakała.Nie miał mi wtedy kto poradzić że może to właśnie to tylko wtedy ci "dobrzy doradcy" mówili że to kolka lub zęby.Mogłam się fakt sama domyśleć ale to moje pierwsze dziecko i nie wszystko wiem, przez to mała ma lekką niedowagę.Gdy poszłam z nią do lekarza i okazało się że to brak pokarmu to wszyscy byli zaskoczeni.Nawet mama i "dobra teściowa" byli w szoku a wcześniej byli strasznie mądży.Tak więc jeśli masz dość pokarmu i dziecko ci się najada to karm jak najdłużej-przecież to najzdrowsze.Moja teściowa jest jak twoja mama i wiem jak się czujesz.
            Trzymaj się ciepło.
            Ach.Jeśli chodzi o siedzenie to nie wolno zmuszać dziecka,jak będzie gotowa to sama usiądzie.
            Całuski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka