sylw99
17.07.07, 21:31
Od 4 miesięcy niania zajmuje się moim synkiem. Na początku gdy zatrudniałam
dziewczynę było wszystko super, przy mnie rozmawiała z synkiem pokazywała
wszystko uczyła zabaw. Myślałam że jest tak cały czas i byłam przekonana że
znalazłam dziewczynę z powołaniem przez co spokojnie chodziłam do pracy.
Niestety 1,5 miesiąca temu sąsiadka z dołu zwróciła mi uwagę że synek bardzo
często płacze. W związku z tym z mężem postanowiłam przez jakiś czas włączać
dyktafon podczas naszej nieobecności i to co usłyszałam to mnie załamało bo
na nagraniu nic oprócz ciszy, grającego telewizora i gaworzenia mojego synka
nie słychać. Na początku myślałam że dziewczyna ma może złe dni, bo to
przecież tylko człowiek, ale nagrania kontynuuję z przerwami od miesiąca i
cały czas cisza ona po prostu nie odzywa się do małego! Błagam poradźcie czy
mam ją zwolnić czy może jakoś porozmawiać. Totalnie jestem zagubiona gdyż to
jest moje pierwsze dziecko i pierwsza niania.