bezportek Czysta woda zdrowia doda 28.08.07, 00:55 Z akcentem na "czysta". Basen publiczny, jak tez publiczny szalet, dom czy skandal, nie zalicza sie do obiektow bezpiecznych dla zdrowia i zycia. Skreslamy - ryzyko zrobienia wlasnemu dziecku krzywdy na cale zycie jest po prostu za duze. Dorosle, duze dziewczynki (i chlopcy) nie bardzo maja inne wyjscie. Ale maluchowi wystarczy dymany basenik w ogrodzie, na tarasie czy za domkiem campingowym. Sloneczko z gory przygrzewa, nie ma koniecznosci zwalczania zarazy przywleczonej przez proletariat, bachurek dostaje szalu z radosci, pluska sie i zasuwa pieskiem az milo. Eksperymentowalem w tej dziedzinie sportow wodnych z obiema corkami, hen w czasach smierdzacej i brudnej komuny. Komuna wziela i zdechla, smrod i brud w narodzie pozostal. Sam wlasnej skory bym nie zamoczyl w szczynach setek meneli, z lekka rozrzedzonych chlorowanym koktajlem potu ze sladami H2O, co dopiero narazac niewinne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
m0cna Re: Czysta woda zdrowia doda 28.08.07, 11:18 Byś nie plótł głupot. Akurat woda w domowym dmuchanym baseniku to doskonałe środowisko do rozwoju bakterii - wystarczy, że postoi parę godzin w słonku, nie filtrowana, nie ozonowana/chlorowana. m. Odpowiedz Link Zgłoś
muhi1 Re: Czysta woda zdrowia doda 28.08.07, 12:29 m0cna napisała: > Byś nie plótł głupot. Akurat woda w domowym dmuchanym baseniku to doskonałe > środowisko do rozwoju bakterii - wystarczy, że postoi parę godzin w słonku, nie > filtrowana, nie ozonowana/chlorowana. A ty w morzu nie kąpałaś się jako dziecko? Ile razy byłam nad morzem, zawsze jakieś berbecie siedziały na plazy w wodzie. A tam słońce świeci i wody nikt nie zmienia. Dla małych dzieci(do 3 lat) najlepszy jest basenik, w którym oswoją się z wodą, jej temperaturą i nie nabawią się chorób trudnych później do wyleczenia. Jakież to bakterie mogą się namnozyć w wodzie stojacej kilka godzin w dmuchawcu? Chyba tylko własne, wniesione na własnym ciele dziecka. One nie są dla niego groźne - groźniejsze są bakterie pochodzące od innych osób, w którymi(bakteriami) dziecko nie miało wcześniej kontaktu. Ostatecznie, jak ktoś sie upiera, mozna co godzinę wylewać wodę, wyszorować chlorem basenik i ponownie napełnić wodą, koniecznie chlorowaną . Sama tak chowałam dzieci - jedno na balkonie w bloku, a drugie już we włsnym ogrodzie. Oczywiście basenika nie szorowałam, wystarczyło zwykłe umycie pod bieżącą wodą. Oboje poszli po raz pierwszy na publiczny basen mając 6-7 lat na nauke pływania. Zaznaczam publiczny, bo wcześniej bywały na prywatnym basenie u zaprzyjażniomych osób. Odpowiedz Link Zgłoś