melka133
05.10.07, 15:59
mój synek ma 8 dni. nie potrafię poradzić sobie z jego płaczem. nie
jest to zwykły płacz, wygląda to właśnie jak atak furii - cały robi
się czerwony, macha rączkami i nózkami, przeraźliwie zawodzi, nic
nie jest go w stanie uspokoić. do tej pory jako tako działało
przystawianie do piersi ale wczoraj nawet to nie pomogło.
karmię piersią na żądanie, wychodzi średnio co 1,5 - 2 godziny. mały
się raczej najada, sprawdzaliśmy to jeszcze w szpitalu ważąc go
przed jedzeniem i po. na pewno ma jakieś problemy z układem
pokarmowym, bo przy każdej kupce bardzo się pręży i też zawodzi -
nie wiem tylko czy to jest normalne u takiego dziecka czy nie (kupki
robi ładne i często).
ja swojej diety nie rozszerzam właściwie wogóle, bo się boję. nie
wiem, może to jest reakcja na to co jem? moze to są kolki? ale kolki
podobno występują mniej więcej o stałej porze dnia, a on ma te swoje
ataki przez cały dzień.
co mam robić? pomóżcie