Dodaj do ulubionych

ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie

05.10.07, 15:59
mój synek ma 8 dni. nie potrafię poradzić sobie z jego płaczem. nie
jest to zwykły płacz, wygląda to właśnie jak atak furii - cały robi
się czerwony, macha rączkami i nózkami, przeraźliwie zawodzi, nic
nie jest go w stanie uspokoić. do tej pory jako tako działało
przystawianie do piersi ale wczoraj nawet to nie pomogło.
karmię piersią na żądanie, wychodzi średnio co 1,5 - 2 godziny. mały
się raczej najada, sprawdzaliśmy to jeszcze w szpitalu ważąc go
przed jedzeniem i po. na pewno ma jakieś problemy z układem
pokarmowym, bo przy każdej kupce bardzo się pręży i też zawodzi -
nie wiem tylko czy to jest normalne u takiego dziecka czy nie (kupki
robi ładne i często).
ja swojej diety nie rozszerzam właściwie wogóle, bo się boję. nie
wiem, może to jest reakcja na to co jem? moze to są kolki? ale kolki
podobno występują mniej więcej o stałej porze dnia, a on ma te swoje
ataki przez cały dzień.
co mam robić? pomóżcie
Obserwuj wątek
    • mniemanologia Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 16:01
      Kolki niekoniecznie muszą występować o określonej godzinie. Spróbuj
      dać mu jakis środek na kolki - jeśli nie pomoże - rozważ lekarza.
    • anna799 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 16:08
      mój synek też tak miał, od pierwszych dni płacz, prężenie cały
      dzień, uspokajał się przy piersi ale potem już nic nie działało.
      podobno to mija po 3 miesiącach, mój ma już 1,5 i cały czs przez to
      przechodzimy. Trzymaj się. a preparaty na kolkę też zawiodły.
    • alex189 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 16:08
      Przechodziliśmy z naszym małym podobne sceny. Z tym, ze był on
      karmiony butelką. Winny był brzuszek. Warto odwiedzić lekarza. Moze
      doradzić debridat na jelitka, albo cos na kolki! Po co ma sie
      maluszek meczyć! Pozdrawiam!
    • magme Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 16:09
      Jeśli mogę się wypowiedzieć, noworodki nie miewaja napadów furii wink
      A tak nt to myślę, że jeśli nie jesz rzeczy bardzo wzdymających,
      kupki są w porządku i próbujesz podać coś na kolki typu no nie wiem
      co tam dzieciątkom takim się dawało - esputicon, espumisan? u nas
      akurat nie działało a gripewater to chyba od 1 mies dopiero, to ja
      się jeszcze bym i tak wstrzymała od lekarza. Raz, że prężyć się może
      bo jego przewód pokarmowy dopiero się uczy jak zrobić kupkę za
      przeproszeniem, dopiero ćwiczy tzw. tłocznię brzuszną (mnie tak
      tłumaczyła bardzo dobra pediatra jak mój mały miał miesiąc i zaczęły
      się podobne hocki) a dwa, że poobserwowałabym czy są jakieś
      regularności w tych "atakach", czy o jakiejś konkretnej mniej więcej
      godzinie itd.. A nosisz go wtedy , uspokaja się troszkę czy nic?
      natomiast jeśli to potrwa jeszcze dobrych kilka dni i nic nie
      pomagają środki na kolki ani noszenie (niektóre dzieci potrzebują
      bardzo dużo bliskości Mamy , jak jej nie ma to się drą wink)) no to
      wtedy specjalista od dzieciów i już. Mam nadzieję zę się wam ułoży
      i jakoś sobie poradzicie, pozdrawiam, Magda mama 14 mies Krzysia
      • magme Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 16:10

        Aha i jeszcze - ja na początku karmiłam nawet co 40 minut..
        Nie wiem czy to było właściwe ale rósł jak szalony i bardzo mało się
        darł smile))
        • kasi3k1 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 16:17
          calkiem mozliwe ze jest to kolka.kup jakis srodek dostepny bez
          recepty w aptece.u nas pomogl infacol + herbatka koperkowa plantex
    • aga_seba_lenka Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 16:16
      melka133 na temat kolki nie mogę wiele poradzić- sama mam "kolkową"
      córcię i stosuję od niedawna sab simplex, ale u mnie na atak płaczu
      pomaga właczenie suszarki - niech chodzi w tle, taki szum uspokaja.
      Dodam, że mała miała przepuklinkę (małą) więc zależało nam żeby ten
      płacz i napinanie nie powiększyły jej. I suszarka pomogła...
      • kasi3k1 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 16:25
        aaa i pamietaj zeby po kazdym jedzeniu "odbc" szkraba.nos dopoki sie
        nie odbije.jesli nosisz i nic poloz malenstwo na chwile i podnies


        '
    • magdread108 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 17:26
      To moze byc refluks czyli zgaga. Po zjedzeniu nadtrawiony pokarm z kwasami
      zoladkowymi cofa sie do przelyku i podraznia. Moja Mala to miala, plakala
      niemilosiernie. Lekarka polecila umieszczanie dziecka po jedzeniu w pozycji
      polsiedzacej, pod katem ok. 30 stopni (dobre jest do tego siodelko samochodowe).
      Wazne tez jest, zeby nie przewijac dziecka po posilku ani nie robic zadnych
      gwaltowniejszych ruchow. U mnie to jak na razie dziala.
      • hanusia91 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 18:07
        Ja mialam podobny problem z moim synkiem. Plakal strasznie,wyginal
        sie i nic przez dobre 15 do 20min nie bylo w stanie go uspokoic
        (wyginal sie przy piersi,na rekach itp i tak bylo kilka razy w ciagu
        dnia).Oczywiscie wszyscy mowili mi ze to kolka choc ja w to
        watpilam,poniewaz maly robil kupki i (jesli tak w ogole mozna
        powiedziecsmile) pieknie sie odgazowywal.U mnie wszystko powoli(nie z
        dnia na dzien) zaczelo wracac do normy po ok 3 tyg kiedy zauwazylam
        ze te jego ataki spowodowane sa poprostu tym ze byl spiacy a nie
        potrafil zasnac. Zapytalam lekarki czemu tak sie dzieje a ona mi
        odpowiedziala ze niektore dzieci bardzo nie lubia uczucia sennosci
        (co wydaje sie naprawde dziwne).To uczucie je drazni,wiec sie
        zloszcza,zaczynaja plakac,rodzice robia cuda nie widy i machina sie
        nakreca.Zaczelam szukac jakichs informacji na ten temat i znalazlam
        film "szczesliwe nimowle" w ktorym to Harvey Karp tlumaczy przyczyne
        dzikiego placzu i podaje piec sposobow uspokajania niemowlecia(w tym
        slynna suszarka). Mowi on w nim ze dzieci do 3m-ca powinny byc
        traktowane jakby to byl 4 trymest ciazy. Wyjasnia ze niektorym
        dzieciom ciezko jest przyswoic sie do nowego swiata i dlatego trzeba
        mu stworzyc mozliwie podobny do tego w brzuchu.Czyli owijac w rozek
        (badz chuste jak juz od dawna robia to Rosjanki i Afrykanskie
        kobiety),bujac(ale delikatnie,bo bujne byly w brzuszku), i szumiec
        do uszka(badz pozostawic gdzies w bezpiecznej odleglosci
        suszarke),poniewaz podobny dzwiek mialy w brzuchu. Moze niektorym
        wyda to sie smieszne,ale u mnie wprowadzenie jednej z tych metod
        (specjalne owijanie) w zasadzie od razu spowodowalo ze Maly sie
        uspokajal.Teraz od czasu do czasu jak go nie moze zasnac(ma 2 m-ce)
        to wlaczam suszrke i tez dziala. Uwazam ze nie mozna placzu dziecka
        zganiac wylacznie na kolke.Przepraszam ze sie rozpisalam.
        Pozdrawiam
        • kaeira Do hanusia91 05.10.07, 19:02
          hanusia91 napisała:
          > Zaczelam szukac jakichs informacji na ten temat i znalazlam
          > film "szczesliwe nimowle" w ktorym to Harvey Karp tlumaczy przyczyne
          > dzikiego placzu i podaje piec sposobow uspokajania niemowlecia

          A gdzie znalazłaś ten film?

          Ja tez dużo dobrego słyszałam o zawijaniu, szczególne dobre dla dzieci mocno
          podudliwych, ktore "rozsadza energia". Zawinięcie pozwala im się wyciszyć i nie
          budzić się np. z powodu wlasnych machających kończyn.
          • mika_p Re: Do hanusia91 06.10.07, 00:03
            Ze dwa lata temu był dodawany do którejś z gazet kobiecych, chyba Olivii. Na
            allegro piszą, że w tym roku płyta była w Dziecku.
            Widziałam go, jak już miałam większe niemowlę, naprawdę wyglądało to, jakby ktoś
            nacisnął wyłącznik na płaczącym dziecku smile
          • hanusia91 do Kaeira 07.10.07, 18:10
            O filmie slyszalam juz dawno,bo moj szwagier stosowal te metody
            uspokajania u swoich blizniat.Z tego co sie orientuje to ten film byl
            w przedostatnim numerze M jak Mama.Moj Synek ma juz ponad 2 miesiace i
            juz nie stosuje owijania,ale przyznam ze ten film pomogl nam zrozumiec
            Maluszka i teraz kiedy ma ataki zlosci(nie pisze ze zupelnie zniknely)
            jest nam o wiele latwiej go uspokoic.
            Pozdrawiam
    • donna28 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 18:03
      melka, u nas takie ryki zaczęły się jak mała miała 13 dni, na początku wiązałam
      to z upałem, który też się akurat zaczął, ale po trzecim dniu (miała takie ataki
      płaczu po 2-3 razy dziennie) zawołałam lekarkę do domu i orzekła że to kolka.
      Wypróbowaliśmy wszystko, pomógł Debridat i Gripe Water oraz polepszenie techniki
      karmienia, aby mała mniej powietrza łapała. No i odbijanie częstsze!
      Pocieszę Cię, że mojej córci minęło to prawie od razu jak podaliśmy Debridat,
      zdarzało się jeszcze sporadycznie do czasu jak skończyła 4 miesiące, a tydzień
      po tym jak ustały te kolki zaczęło się ząbkowanie i to jest jeszcze gorsze chyba
      niż kolki smile wszystko da się przeżyć
    • aganiok2005 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 18:28
      U mnie było podobnie, zwlaszcza między 5 a 7 rano, maleńka prężyła
      się i zanosila od płaczu. Niestety na razie nic nie mozesz podać bo
      Infacol, Gripe water czy espumisan jest powyżej 1 miesiąca. Spróbuj
      masować brzuszek zgodnie ze wskazowkami zegara albo ogrzej go
      troszke suszarką, ale kieruj strumień ciepła na okrągło tak jakbyś
      masowała ciepłym powietrzem. To pomagało co prawda tylko na jakis
      czas w przypadku mojej Anulki. Potem po 1 miesiacu pomogł Infacol
    • grupamm Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 18:52
      u nas bylo podobnie. wygladalo tak, jakby corka histerii dostalasad dawalismy jej
      i krople na kolki, i herbatki koperkowe i nic nie dzialalo. moi rodzice, jak
      przez telefon slyszeli jej placz (nie mieszkamy w tym samym kraju), to mowili,
      zebym do lekarza z nia poszla bo to nie jest normalne, zeby zdrowe dziecko tak
      ryczalo.
      w kazdym razie pytalam i lekarzy i poloznych i odpowiedz, jaka uzyskiwalam to
      to, ze taki maluszek placze i trzeba to przezyc. najlepsza rade (chociaz sie
      wtedy wkurzylam na jej absurd) uzyskalam od jednej poloznej, ktora stwierdzila,
      ze nie mozna dopuscic do histerii, trzeba reagowac natychmiastowo, jak dziecko
      zaczyna plakac. wtedy sobie pomyslalam, ze pieknie dziekuje za taka rade i
      przeciez specjalnie corki do histerii nie doprowadzam, etc. ale... tak, jak ktos
      napisal, mysle, ze u mojej corki to po prostu bylo przemeczenie, zbyt duzy
      nadmiar bodzcow, etc. teraz, kiedy zaczyna kwekac (ma 4 miesiace), od razu
      staram sie ja usypiac. histerie sie jeszcze zdarzaja, ale rzadko.
      kiedy juz nic nie dziala - ani przytulanie, ani kolysanie, ani lagodne
      przemawianie, wlaczamy suszarke do wlosow i... cisza! nie dzialalo to tak od
      razu, ale uparcie wlaczalismy w nadziei, ze kiedys zadziala. na poczatku corka
      sie uspokajala na 5 minut, teraz potrafi przy niej zasnac 'na amen'. nie wolno
      tylko suszarki wylaczac za szybkowink
      uff, przepraszam, ze sie rozpisalam. wspolczuje, bo wiem, co to znaczy taki
      placz u dziecka, ale... to mija!smile
      powodzenia i cierpliwosci!
      gosia
    • deela Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 19:24
      ja robilam tak
      wkladalam mu smoka do dzioba przutulalam mocno do swojego brzucha mimo ze
      wierzgal i sie darl
      po 15 min sie uspokajal
      chodzi o rozgrzanie brzucha ale dobrze robi mu tez to ze czuje matkę jej zapach
      cieplo, bicie serca
      to taki moj sposob ktory zastosowalam intuicyjnie
      sprawdzil sie to ci go sprzedaje dalej
      • asia.1976 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 05.10.07, 21:21
        U mojej córki też tak było do 2 miesiąca i okazało się że ma skazę
        białkową
    • hanalui Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 06.10.07, 01:28
      u mnie dzialalo zawijanie oraz suszarka
    • conejo84 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 06.10.07, 09:20
      to mogą być kolki. Mój synek miał to samo. Podawałam mu herbatkę
      plantex ale, jak to niestety bywa przy kolkach - raz działała, raz
      nie. Najcześciej to mija po ok 3 miesiącach więc życzę wytrwałości i
      będzie dobrze
    • matylda1984 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 06.10.07, 12:28
      bardzo dobre na to sa kropelki SAB. mojej corce pomogly. po dwoch
      miesiacach stosowania wszystko jej sie unormowalo. bo tez miala
      kolki. a teraz zalatwia sie praktycznie po kazdym posilku
    • anneczka78 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 06.10.07, 15:29
      Mój synek też tak miał. Kropelki na kolkę nie pomagały (można je
      zreszta stosować dopiero, jak dziecko skończy miesiąc). Najczęściej
      winny jest niedobór enzymu trawiącego laktozę - laktazy. Mleko wtedy
      nie jest prawidłowo trawione i dochodzi do wydzielania bardzo dużej
      ilości gazów.
      Z czasem sytuacja będzie się pewnie poprawiać. U nas poprawa była
      raczej marna i od 3 miesiąca przeszliśmy na karmienie sztuczne
      nutramigenem (jest to preparat bez laktozy). Ale to oczywiście
      ostateczność, póki możesz, karm piersią.
      • marzenes Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 06.10.07, 18:06
        u mnie tez tak jest i nie moge dojśc dlaczego? zastanawialm sie czy
        to kolki ale ja juz swoja diete mam tak uboga ze nie wiem co by
        moglo je powodowac, choc wiem ze nie pojawiaja sie tylko od pokarmu
        najgorsze jest to ze corka nie uspokaja sie u mnie na rekach, a
        dostaje jeszcze wiekszej "nerwicy" odpycha mnie, prezy sie,
        wygina "bije" raczkami(macha wiec czasem dostaje w twarz), serce mi
        wtedy pęka bo to przeciez ja powinnam byc ta osoba przy ktorej
        wszystko jej mija sad
        nie próbowałam jeszcze suszarki, zawijanie u mnie nie pomaga,
        jeszcze bardziej sie złosci, poza tym ma juz 7 tyg a słyszałąm ze
        zawijac powinno sie do 6 tyg.
        bardziej stawiam na to ze ona po prostu nie potrafi sama zasnac i
        sie złości, ma nadmiar bodźców choc staram sie od razu reagowac jak
        cos jej sie nie podoba, nie atakuje jej piszczłakami maskotakmi
        pozytwykami, grzechotkami itp
        gripe water podawalam ale ne zauważyłam jakiejś zbytniej róznicy
        a drze sie po prostu tak ze ja po godz takiego placzu chyba bym
        słowa juz nie powiedziala bo struny głosowe miałabym zdarte na
        amen ...
        ale dobrze wiedziec ze nie jest sie samym z takim problemem bo juz
        myślalam ze z moim dzieckiem cos nie tak
        • hapkaj Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 06.10.07, 23:31
          Twoja corka macha raczkami na oslep i wcale nie ma na celu odepchnac Ciebie czy
          tez uderzyc w twarz czy cokolwiek. Ona nawet jeszcze nie wie, ze ma raczki, wiec
          przestan tak myslec, ze dziecko Cie odpycha.
          Czy probowalas jej w czasie ataku kolki polozyc na brzuszek ciepla pieluszke?
          Cieplo rozgrzewa, powinna sie odprezyc. Mi sie nawet zdarzalo wlozyc Mala do
          wanienki, gdzie jej puscilo. Rozek, nagrzana pielucha i noszenie, tak wygladaly
          u nas wieczory przez 3 mies. z tendencja do coraz rzadszych atakow. Mozesz tez
          puscic jej na brzuszek cieply strumien powietrza z suszarki, tylko nie za
          goracy. Jesli wolisz, poloz ja do bujaczka, jesli masz taki rozkladany, w rozku
          i z ciepla pielucha na brzuch i bujaj.
          Wprowadz rutyne, stale godziny spacerow, kapieli, ogranicz gosci, tv, wywal
          pozytywki w kat, ogranicz wszystko co ja pobudza. Musi byc schemat: pobudka,
          piers, aktywnosc z mama pare minut, sama albo z mama, lulu, pobudka, piers,
          aktywnosc itd.
          I sprawdz jeszcze: jak dlugo dziecko placze niepocieszane? 5 minut? Moze 5 minut
          poplacze i zasnie? Moze tak odreagowuje stresy i zasnie? Zwlaszcza, ze sie
          zlosci jak pocieszasz? Sprobuj 5 min. przeczekac, jak sie zorientujesz, ze to
          cos innego, to wkrocz do akcji.
          Powodzenia.
    • ania999958 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 07.10.07, 18:14
      według mnie wygląda to na kolkę może męczą go też wzdęcia.spróbuj
      kupić krople na kolke wtedy zobaczysz czy coś się zmieni.Dodam że
      moja mała jak też chce zrobić kupkę ma problemy trochę płacze i ież
      napina się robi się czerwona ale u ciebie podejrzewam że to może być
      kolka lub wzdęcia.
    • anulkas86 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 07.10.07, 18:47
      Wydaje mi się, że to jednak jest atak kolki. U mojego dziecka występował o
      różnych porach dnia. Na synka działało smarowanie brzuszka najpierw oliwką,
      potem 70% spirytusem, a następnie przykładanie wyprasowanej, ciepłej (nie za
      gorącej!) pieluszki.

      Poza tym jest bardzo dużo preparatów na kolke (u mnie żaden oprócz SAB się nie
      sprawdzał, ale u Ciebie może być inaczej). Jeżeli karmisz piersią spróbuj pić
      herbatkę Bobofen, moze to coś pomoże.
    • luklat Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 07.10.07, 19:22
      Witam,

      ja akurat jestem tatą (4 latka i 2 m-ce). Z opisu wynika, że Twój
      maluszek ma kolki i nie ważne jaką masz dietę, czy robi kupki etc.
      Część dzieciakó tak po prostu ma. Nie jestem fanem kropelek a tym
      bardziej kopru - załatwisz się jeszcze mocniej, ale to oczywiście
      moja opinia. Czasem to pomaga, częśćiej potęguje dolegliwości.
      Skończy 2-3 m-ce minie. Cierpliwości. Nasz synek darł się
      niemiłosiernie i właśnie po tym czasie mu przeszło, a też
      stosowaliśmy kropelki, masaże etc. Jeśli Twój partner jest silny
      niech próbuje z nim spać tzn. dzidziuś na brzuszku i na brzuszku
      tatusia. Powinno pomóc.
      • anulkas86 Re: ataki furii u noworodka - dziewczyny pomóżcie 07.10.07, 20:57
        Dodam jeszcze że u mojego synka herbatka koperkowa podawana bezpośrednio jemu
        powodowała jeszcze gorsze efekty niż jej brak. Już lepiej było z rumiankiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka