Tylko pierś - pomocy

11.10.07, 22:06
Mała ma 4 miesiące i toleruje tylko pierś. Z butelki nie chce pic, chodzi mi o
moje mleko, a pije co 2 godziny. Nic nie moge załatwić, wyjść na dłużej.
wychodząc na zakupy, czy do urzędu cały czas sie stresuję, że nie zdążę, że
będzie wrzeszczeć dziadkowi czy babci. Kiedy to sie skończy? Jestem
wykończona.Co robić?
    • kroliczyca80 Re: Tylko pierś - pomocy 11.10.07, 23:58
      Mże kupić laktator? Odciągniesz na 1-2 karmienia, dziadkowie podadzą
      gdy przyjdzie pora, a ty spokojnie załatwisz swoje sprawy... Do
      butelki i tak będzie musiała się przekonać...
      Ale ja tylko teoretyzuję, bo mamą będe dopiero za 4 miesiącewink
      • dzina84 Re: Tylko pierś - pomocy 12.10.07, 01:26
        Miałam podobny problem. pytanie: czy jesteś pewna że jest głodne czy
        może to jest potrzeba ssania? u nas tak było, po wprowadzeniu
        smoczka godziny karmienia sie ustabilizowały. nie wiem czy podajesz
        smoka ale może spróbuj.
        pozdr
    • renejac Re: Tylko pierś - pomocy 12.10.07, 09:18
      ja mialam to samo, ale pogodzilam sie z tym i zakupy robi moja mama,
      czytalam na forum ze jest taka butelka przypominajaca piers matki
      nazywa sie tomme tippee gdybym wczesniej o niej wiedziala to
      kupilabym, ale teraz synek je juz lyzeczka wiec pozostaje mi
      poradzic tobie ta butelke
    • nulka83 Re: Tylko pierś - pomocy 12.10.07, 09:35
      u mnie skonczyło sie jak odstawiłam córkę od piersi w 8 miesiącu, a
      tak potrafiła nawet co godzine chcieć, przeszłyśmy na butle i jest
      supersmilea najpierw załapała butle tommee tippee, a potem to juz
      wszystkie.pozdr
    • lucy_cu Re: Tylko pierś - pomocy 12.10.07, 10:24
      Możliwości są różne:
      - przetestuj różne rodzaje smoczków- jest tego mnóstwo, może któryś
      akurat będzie dziecku odpowiadał
      - spróbuj nauczyć picia z kubeczka (np.takiego specjalnego Medeli,
      albo nawet z kubeczka z ustnikiem)
      - może się okazać, że dziecko nie zaakceptuje tych pomysłów (moje np
      nigdy nie nauczyły się ssać przez smoczek)- wtedy wyjście masz
      proste: zabieraj je ze sobą, to przecież nie jest jakiś problem. smile
      Zero stresu, nakarmisz wszędzie- i na zakupach, i w urzędzie. Moje
      starszaki wszędzie "chodziły" ze mną, najmłodszą teraz też motam w
      chustę i idziemy- świat do nas należy. smile)
      • uczula Re: Tylko pierś - pomocy 12.10.07, 18:42
        jak to ladnie brzmi...swiat nalezy do nas smile
        ba!..ale moje 3 miesieczne niemowle wazy 8 kg!!!
        sorry...nawet przy najlepszych checiach nie dam rady nosic dziecka
        dluzej niz 5 min.
        Kregoslup wysiada.
        W zasadzie wogole nie nosze dziecka.
        trzymam do karmienia, tule na siedzaco a potem - do bujaczka...no i
        tyle.
        na zakupy z 8 (slownie osmio) kilogramowym dzieckiem przy brzuchu?
        niemozliwe...moja droga smile
        • lucy_cu Re: Tylko pierś - pomocy 12.10.07, 19:03
          A próbowałaś w chuście? Ja w wiązanej w ogóle nie czuję ciężaru,
          wszystko się ładnie rozkłada- Małpka w wieku 9 tygodni ważyła 6 i
          pół kilo, czyli też niemało. smile
    • roneczka Re: Tylko pierś - pomocy 12.10.07, 16:20
      ja też dziecka nie mogę zostawić nawet na pół godziny w domu, jak
      gdzieś miałam wyjść to jechaliśmy autem:ja, mąż i mały....
      Kurczę ileż tak można, z wózkiem nie wszędzie wjedziesz, zostawisz
      gdzieś w jkimś urzędniczym korytarzu to ci zapytolą. Koszmar!

      Od 3 tyg. nosze syna w chuscie. Nie mam takiej profesjinalnej, bo to
      wydatek wiekszy, ale mam pouch od chusta.pl i na szybkie wyjscia sie
      sprawdza.
      Teraz przymierzam sie do kupna długiej chusty, być może nati, bo
      dojrzałam do chustomanii
      Szkoda czasu, by nie nosić naszych dzieci w chustach!
      Wózek to przeżytek.
      Pomyśl o tym i żyj bez stresu!
    • uczula frustracje niemlodej juz matki :) 12.10.07, 18:52
      ech... mam calkiem podobnie.
      uwieziona w domku jestem przez to karmienie.
      Gdy trzeba cos zalatwic to jedziemy autem we trojke i karmie malego
      w samochodzie - naprawde nie stresuje sie tym.
      inne rzeczy zalatwie Mis.
      trudno, na szczescie mieszkamy na parterze, wiec od biedy dam rade
      pokonac 9 schodkow( nie ma podjazdu...)
      Ja mam inny tez problem, wydaje mi sie ze na wieczor mojemu
      misiakowi brakuje pokarmu...
      z checia bym go podkarmila...ale czym, skoro ja juz nie mam mleka?
      potrafi przez godzine jesc ( nie memlac ale ssac!!) z przerwami na
      odbicie a po tej godzinie i odpoczynku 15 min. znowu sie domagac...
      koszmar.
      generalnie na inny pokarm jest jeszcze za maly , a na mleko
      modyfikowane nie mam ochoty przechodzic bo maly jest alergikiem (
      skaza bialkowa) wiec pozostaja nam te okropne pepti i nutramigensad
      a dziecko wieczorami sie drze jakby go obdzierali ze skory...
      mam stresa na sama mysl o tym co bedzie po kapieli...
      i znowu nastepna noc przed nami sad
      smoczkiem pluje dalej niz widzi.
      Gdybym mogla odciagac w ciagu dnia - ale niewiele mi zostaje...to na
      wieczor moze by styklo...
      moze...
      ja mysle, ze jezeli ci nei brakuje pokarmu to sprobuj odciagac i
      przechowywac w lodowce, mozna tez zamrazac.
      i to mleczko z lodowki moze podac wrazie czego babcia albo dziadek smile
      jak nie butelka to lyzeczkasmile
Pełna wersja