Dodaj do ulubionych

8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły

16.10.07, 10:45
Witam! Moja córka ma juz prawie 8 mies - od urodzenia ciągle płacze
i krzyczy. Jest bardzo nadpobudliwa, nic ja nie cieszy, nie smieje
się. Już nie mam siły. Fizycznie jest zdrowa - robilismy chyba
prawie wszystkie badania, ale nie rozwija się za szybko - nie chce
siedzieć. W dodatku jest niejadkiem, nie chce jeść - karmienie to
koszmar. Śpi bardzo małosad(((. Juz nie daje rady - ile to jeszcze
potrwa? Czy ktoś też tak ma???
Nie mam za bardzo pomocy i sama się nią zajmuję. Czasami sobie
myślę, że może z nią coś nie taksad((.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mucha2007 Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 16.10.07, 13:24
      Kochana! Przykro mi to pisac wolałaby napisac że przejdzie że nie
      wiem co .Ale moje pierwsze dziecko teraz Ola ma już 10 lat i 6
      miesięcznego brata,było chyba takim samym jak twoja córka.Po
      pierwsze była nie jadkiem w wieku 2 lat ważyła nie całe 10
      kilo,badania wszystkie jakie były możliwe były robione,ciągle
      płakała .I nic nie pomagało nigdy sie nie smiała.Byłam tak jak Ty
      prawie zgłupiałam z tego wszystkiego.Jest teraz dużą dziewczynką ale
      niestety często płacze taka już jest.Ale można sie z nią dogadac
      już .Wiem co czujesz takie małe płacze i nic nie możesz zrobic nie
      ma porozumienia.Za to dodam synek ciągle uśmiechnięty.Każde dziecko
      jest inne.Cierpliwosci i zrozumienia.Ona nie wie nie rozómie taka
      już jest Pozdrawiam
      • justasa Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 16.10.07, 20:22
        no to ja cie pociesze,moze chociaz troche.Moj maly od urodzenia
        wrzesszczal albo buczal(ja tak sobie to nazwalam)bo byl to
        doslownie dzwiek buuu wychodzacy z jego ust prawie przez caly dzien!
        myslalam ze oszaleje ,porownywalam to do sytuacji kiedy to sasiad
        caly dzien wierci wiertara w scianie(sciana byl moj mozg!), smial
        sie tylko (z laska)jak wydurnialam sie przed nim, skaczac jak
        pajac.Mial robione chyba wszystkie badania z eeg wlacznie,stracilam
        nadzieje az tu nagle pewnego pieknego dnia kosmita przeobrazil sie w
        dziecko(mial skonczone 11 mies.)Poczekaj do roku ,wiele osob tak mi
        radzilo, niewierzylam w to a jednak.Mam nadzieje ze u ciebie tez sie
        wiele wtedy zmieni, dziecko zaczyna wtedy poprostu
        bardziej "kumac".Trzymaj sie!
        • justasa Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 16.10.07, 20:29
          aha, przeczytalam wszystkie mozliwe arykuly o nadpobudliwosci bo
          bylam pewna ze predzej czy pozniej wyladujemy z malym u psychologa,
          (adhd i te sprawy) a tu taka mila niespodzianka!jeszcze raz
          pozdrawiam cie serdecznie i nie zalamuj sie, poczekaj jeszcze troche-
          niektore dzieci tak maja,chociaz w moim otoczeniu nikogo takiego nie
          bylo-totalna zalamka!
          • mamdola888 Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 23.10.07, 12:25
            Dziękuje za wsparcie. Już czasami nie daje rady, bo nic ją nie
            cieszy, nie chce się bawić ze mną, ani się do mnie nie uśmiecha,
            jedzenie płacz, ubieranie płacz, przed i po spaniu płacz (śpi około
            30 min.), jak z nią usiądę lub stanę w miejscu gdy jest na rękach
            płacz, w samochodzie płacz itd. itp. Chciałabym spróbować
            ją "przetrzymać" - no ale nie napisałam w poprzednim poscie, że
            podejrzewam u córki autyzmsad((( - lekarze nas narazie odsyłają, że
            za wczesnie na taką diagnozę, ale ja właśnie z powodu kiepskiego
            kontaktu z córką - nie chce się bawić, nie uśmiecha się, nic ją nie
            interesuje dłużej niż 3 sekundy (ma już przydomek od teścia
            wiercipięta) i rzadko spogląda na moją twarz lub w oczy, nie reaguje
            mimika twarzy , nie okazuje pozytywnych reakcji (ponieważ ciągle
            wrzeszczy). Jeszcze czasami się pocieszam, że może ona taka jest
            poprostu i to nie żaden autyzm, tylko lubi ciągle się złościć i nic
            ją nie cieszy.
            Czy Wasze dzieci jak tak ciągle płakały, to był jakiś sposób, żeby
            je ukoić, czy lubiały zabawy i pieszczoty np?
            • mucha2007 Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 23.10.07, 12:57
              Pisałam już do Ciebie.Moja córcia była taka sama ,i jest po prostu
              beksą i już.Napewno nic nie jest twojej córce jak badania są
              o.k.Napisz mi jak je posiłki co je ile waży?
              • mamdola888 Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 23.10.07, 13:19
                Córcia waży ok. 7700 i ma 8 mies. Piersią karmiłam tylko 5 tyg. -
                bardzo płakała i nie mogłam jej przystawić a jak zjadła butelkę to
                się uspokajała i zasypiała, więc w ten sposób przeszliśmy niestety
                na butekę. Piszę niestety, bo sielanka sie szybko skońcyła i córka
                również odrzuciła butelkę. W tej chwili karmie ją w zasadzie tylko
                łyżeczką - rano ok. 100 ml kaszki z owocami, w południe ok. 100 ml.
                zupki, popołudniu i wieczorem kaszka 2 razy po około 100 ml, w nocy
                tylko pije butelkę w łóżeczku ok. 120 ml. mleka. Picie też podaję
                łyżeczkąsad(( karmienie to koszmar, córka nigdy nie wydaje się być
                głodna. Waży nieźle, ale urodziła się mając prawie 4 kg. Dodam, że
                w 5 mies życia, okazało się, że ma alergie na mleko.
            • blueberry77 Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 23.10.07, 13:15
              Wiesz, u nas jest dość podobnie, chociaż chyba nie do tego stopnia, bo synek
              jednak dość często się uśmiecha i śmieje. Natomiast ten fragment:
              > jedzenie płacz, ubieranie płacz, przed i po spaniu płacz (śpi około
              > 30 min.), jak z nią usiądę lub stanę w miejscu gdy jest na rękach
              > płacz, w samochodzie płacz itd. itp.
              to jakby o nas, z tym że synek więcej jęczy i się buntuje niż płacze. Ostatnio
              zaczął częściej płakać, ale to chyba przez zęby. To o wiercipięcie też do mojego
              dziecka pasuje. Synek nawet jak jest na rękach, to ciągle się rozgląda,
              przebiera nóżkami, wychyla się w różne strony... Czasem mi się wydaje, że chce
              czegoś dotknąć, albo chce żebym go gdzieś zaniosła i mówi mi o tym, a ja go nie
              rozumiem i to jest powodem jego złości. Mam nadzieję, że im bardziej dziecko
              jest mobilne, tym mniej jest mu źle na tym świecie smile

              P.S. Myślę, że nie powinnaś myśleć o autyźmie. Lekarze mają rację, że to za
              wcześnie. Dzieci w tym wieku dopiero uczą się zachowań społecznych. Może Twoja
              córka uczy się ich wolniej, ale ma do tego prawo, tak samo jak ma prawo usiąść w
              10-tym miesiącu, a nie w 6-tym.
              • margoo27 Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 23.10.07, 14:03
                w 100% zgadzam się z blueberry77: "Dzieci w tym wieku dopiero uczą się zachowań
                społecznych. Może Twojacórka uczy się ich wolniej, ale ma do tego prawo, tak
                samo jak ma prawo usiąśćw10-tym miesiącu, a nie w 6-tym". Moja córka (6
                miesięcy) też ma podobny problem. To ogromny niejadek, trudno o ustalenie
                jakichkolwiek pór karmienia, ciągle by spała (co godz), mało się bawi bo szybko
                się męczy(brak energii, który wynika z głodu). Z tym że potrafi sama się
                zabawić.aha i dużo marudzi. Robilismy badania, wszystko ok. Czytając
                poprzedniczki utwierdzam się w przekonaniu,że każde dziecko jest inne i wymaga
                innego rodzaju opieki. Wiem, że potrafi to niezle boleć i wykanczać - ja sama
                zajadam teraz doła ciastem drożdzowym - ale trzymam kcuiki za nasze dzieci. Z
                pewnością będzie lepiejsmile
    • wit0705 Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 23.10.07, 14:34
      Twoja historia przypomina mi niedawno usłyszaną, mianowicie rodzice
      tego dziecka zachowującego się identycznie jak Twoja córeczka
      przypadkiem po przebadaniu dziecka z kazdej strony i przez każdego
      specjalistę trafili na lekarza który stwierdził coś w rodzaju
      nadwrażliwości jelit (na prawdę nie powiem dokładnie o co chodzi bo
      nie wiem). Okazało się, ze dziecko już 3 dni po totalnej zmianie
      diety zaczęło się usmiechać, dobrze spać itp. po prostu wcześniej
      cierpiało a mimo to wszystkie wyniki wychodziły ok. Spróbój może
      poszukać specjalistów od złego wchłaniania czy czegoś w tym kierunku
    • tosiaantosia Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 23.10.07, 15:26
      Witaj! Może zabrzmi to okrutnie, ale czytając Twoją wypowiedź uśmiechałam się
      pod nosem. Moja córcia ma już skończone 11 miesięcy. Od całkiem niedawna mogę z
      nią spokojnie jeździć samochodem, do tej pory wyglądało to w ten sposób, że jak
      jechałam w trasie było w miarę, ale jak tylko wjechałam do warszawy i siłą
      rzeczy zatrzymywałam się na światłach od razu był płacz, musiałam prowadzić i
      jednocześnie bujać nosidełkiem, które stało na przednim siedzeniu (naszczęście
      nie mamy poduszek powietrznych) więc głowa mi pękała, a podróż była koszmarem. W
      domu usypianie wyglądało w ten sposób, że przynajmniej z godzinę trzeba było
      baardzo mocno bujać wózkiem, lub nosidełkiem (!!!) a ona marudziła, wrzeszczała,
      po czym usypiała np. na 10 minut i znowu to samo. Nie cieszyło jej dosłownie
      nic, na nic nie reagowała, nie miało to znaczenia czy leży sama, czy też to, że
      biorę ją na ręce - piszczała tak samo. Przeżyłam niezłe załamanie, no bo co to
      ze mnie za Matka skoro nie potrafię ani uspokoić, ani uśpić własnego
      dziecka???!!! Dla pocieszenia dodam, że zaczęło się to zmieniać, zaczęła
      reagować na moje ręce, na mój śpiew, to bym ci doradziła, zacznij śpiewać,
      wszystkie dziecięce piosenki, od pszczółki Maji, przez Panie Janie, misia
      uszatka, puszka okruszka, skończywszy na jadą jadą misie, na moją córcię to
      naprawdę działa! Jak jedziemy samochodem i zaczyna się denerwować to jej śpiewam
      i się uspokaja, przy jedzeniu włączam jej płyty i razem z nimi śpiewam, wtedy
      łatwiej mi ją karmić łyżeczką. Zjada mi łyżeczką deserki, gorzej z obiadkami, a
      do tej pory udawało mi się jej dać ze 2 łyżeczki i był ryk, ale żeby nie było że
      mój diabełek zamienił się w aniołka to dodam, że mimo skończonych 11 miesięcy
      nie mamy żadnego rytmu! Co dzień jest inaczej, wykańcza mnie to, choć staram się
      karmić i wychodzić na spacer, a wieczorem kąpać o tej samej porze. Trzymaj się,
      naprawdę Cię rozumiem, a najbardziej to, że możesz mieć tego dość i zwyczajnie
      być zmęczona! Pozdrawiam
    • melory_nox Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 23.10.07, 20:17
      Obserwowałaś ją pod kątem alergii? U mojego syna długo było dość
      podobnie i teraz też czasem bywa. Generalnie albo jest uczulony,
      albo nie toleruje większości jedzenia. Ma właśnie problemy jelitowe.
      Bardzo się uspokoił i wypogodniał jak ustaliłam co może jeść. Ciężko
      to zaobserwować, ale oczywiście się da. Czasem daje mu coś nowego i
      wtedy noc + następny dzień ma "rykliwy", a potem jakoś do siebie
      dochodzi i jest OK.
    • yar-is polecam 23.10.07, 20:29
      ksiązkę Tracy Hogg "Język niemowląt" Zbajdziecie w niej duzo przydatnych
      informacji o waszych problemach z maluszkami.pozdrawiam
      • mamdola888 Re: polecam 24.10.07, 10:49
        Książkę czytałam, ale trudno ustalić rytm dziecka, jeśli np. po 4-5
        godz. nadal nie chce jeść, a drzemka trwa max 30 min., i wypada to w
        jeden dzień np. o 12-tej, a w inny o 14-tej.
        Wracając do tematu autyzmu, to mam nadzieję, że jestem poprostu
        przewrażliwiona, ale z drugiej strony nie trudno zauważyć u niej np.
        reakcje na dźwięki lub brak mimiki twarzy i w ogóle reakcji, gdy
        np.próbuję ją rozśmieszyć, zaczepić itp. No cóż bardzo się martwię -
        nie wymagam od niej niczego - poprostu chciałabym żeby czasem
        zainteresowała się "mną". Bardzo mi cięzko, szczególnie, że córcia
        ciągle krzyczy, a ja nie wiem o co jej chodzisad(( - nie umiem
        odróżnić kiedy jest głodna, śpiąca itd. bo ciągle wrzeszczy - jak
        mam 15 min. spokoju, to czuję się szczęśliwa. W dodatku nie mogę ją
        zainteresować żadną zabawką na dłużej - każdą tylko pogłaszcze ręką
        i koniec zainteresowania.
        Dziękuje wszystkim za wsparcie. Tak w ogóle czy jest wśród Waszych
        dzieci jakiś 8 - miesięczniak, który nie interesuje się zabawkami -
        odrazu się nudzi?
    • iwala Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 24.10.07, 13:57
      A sprawdzałaś też czy nie ma refluksu lub problemów z napięciem bo
      podobno dzieci są takie płaczliwe przy tych schorzeniach.
    • hapkaj Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 24.10.07, 14:23
      Hej, bardzo Ci wspolczuje trudnego niemowlaka. Czytalam o autyzmie troszke i
      takie dzieci nie lubia byc dotykane ponoc, a z tego co zrozumialam, jak ja
      nosisz to jest ok, a nie wolno Ci siedziec z nia. To oznaczaloby, ze lubi
      kontakt z Toba, ze go potrzebuje. Moze nos ja w nosidelku ze soba, chociaz przy
      tej wadze jest ciezko.
      A czy wychodzisz z nia na spacery? Czy spacery nie poprawiaja jej nastroju? Czy
      nie spi potem dluzej? Moja miala ciagle muchy w nosie i nie chciala spac w
      przedszkolu wcale, ale po wakacjach na wsi wszystko sie poprawilo - duzo byla na
      powietrzu.
      Moze rzeczywiscie jest to na podlozu alergicznym? Moja nagle zaczela budzic sie
      w nocy co godzine, musialam ja nosic, lulac nawet - nie skojarzylismy, bo nie
      miala wysypki ani biegunki. Byl to tydzien, w ktorym dostala jogurt po raz
      pierwszy. Po odstawieniu jogurtu przespala cala noc jak dawniej. Rzucila mi sie
      raz w rekach jak za dawnych czasow z kolka, a ja nie skojarzylam i tak. Tydzien
      z glowy.
      Inna moja kolezanka miala tez dzidzie, ktora ciagle plakala i wszytsko bylo ok,
      mowiono jej, ze ma dziecko-bekse i ze powinna dorosnac to tego placzu. Okazalo
      sie, ze dziecko mialo zapalenie pecherza.
      Jakie podajesz jej mleko? Moze poradz sie lekarza, czy nie zmienic na inne?
      A jak spi w nocy?
      Pozdrawiam i trzymaj sie.
      • mamdola888 Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 24.10.07, 16:01
        Małej podaje Bebilon Pepti - w zasadzie przy alergii mam niewielki
        wybór. Na spacerach jest przez chwilę spokojna a potem zaczyna
        płakać i z reguły wracamy do domu - mała niosę na rękach wtedy. Poza
        tym robi się zimno i spacery już mnie nie uratująsad. W nocy śpi z
        przerwami co ok. 3 godz. około 10 godzin - je raz, pozostałe pobutki
        są krótsze lub dłuższe, nad ranem budzi się nawet co 15 min (z
        reguły po5-tej).
        • hapkaj Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 24.10.07, 16:32
          A gdybys pozyczyla od kogos na probe chuste do noszenia albo baby bjorn, moze
          moglabys pojsc na dluzszy spacer, dziecku cieplej bedzie, bo na Tobie, plecy
          mniej bola od noszenia.
          A jak dzidzia jest wozko, to czy Ciebie widzi? Ogladalam program o dziecku,
          ktore non stop plakalo, i na spacerach pomoglo odwrocenie wozka twarza do
          rodzica. Pomoglo tez nieustanne tlumaczenie tego co sie dzieje, dlaczego trzeba
          jesc, dlaczego trzeba isc do sklepu itd.
          A jak placze, czy rzuca nozkami? Bo jak rzuca, to moze jednak brzuszek?
          • mamdola888 Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 24.10.07, 18:28
            Mała nigdy nie wyglądała na dziecko, które boli brzuszek - dlatego
            tez pewnie nie wpadłam na pomysł, ze ma alergię, aż do momentu gdy
            wyszły plamy na plecach. I nadal nie wydaje mi się aby miała bolący
            brzuszek, choć ma problemy z zaparciami, bo nie toleruje butelki i
            pije tyle co uda mi się jej podać na łyżeczce.
            W wózku mnie nie widzi i szczerze mówiąc nie bardzo mnie stać na
            kolejny wózek, ponieważ juz kupiliśmy nową spacerówkę, sądząc, ze
            mała się nudzi w gondoli na spacerze i potrzebuje oglądać świat (ale
            też już o tym myslałam, czy aby nie kupić gdzieś używany wózek z
            możliwością patrzenia na mnie).
            • olciablue Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 25.10.07, 02:28
              Hej, bardzo Ci wspolczuje, bo takiego posta sama moglabym napisac
              jeszcze 2 meisiace temu, gdybym oczywscie miala czas, co przy mojej
              dzidzi bylo ( i nadal jest)niemozliwe. Moja Marta tez od urodzenia
              byla taka nadpobudliwa. Tyle, ze ja nie moglam jej zrobic zadnych
              badan, wiec w sumie do tej pory nie wiem, o co chodzilo / chodzi.
              Teraz ma 11 miesiecy i odkad jest moblina, troszke sie wszystko
              zmienilo. Tez obawialam sie o autyzm, bo rowniez mialam z nia
              znikomy kontakt, malo co ja cieszylo, ...Mnie sie wydaje, ze w
              przypadku mojej corki chodzi o nadpobudliwosc i potrzebe
              stymulacji....ona wciaz chciala cos nowego ogladac, tez lubila
              noszenie ale siadanie nie wchodzilo w gre, zaraz byl ryk, podobnie
              staniesmile Wiec znam ten bol.
              Rowniez mega niejadek, do tej pory taka pozstala, mam straszne
              problemy z karmieniem boo ona chyba nigdy nie jest glodna, a nwet
              gdy jest to nie pozwala sie nakarmic lyzeczkam jedynie mleko
              toleruje. Ogolnie karmienie to horror, iw sumie trwa caly dzien, bo
              zjada doslownie po dwie lyzeczki.
              Czeste pobudki, nad ranem nawet co chwila, od roku nie mialam jednej
              ciaglej nocy...smile
              Nie wiem, co Ci proadzic. Moja Marta dobrze reagowala na
              muzyke...bardzo dobrze. ASpiewaj jej, puszczaj piosenki - moze
              pomoze? Obserwuj, czy reaguje na swiatlo - moje dziecko to uwielbia,
              jak wlaczam i wylaczam lampke. A jak reaguje na dotyk? Wiesz, moze
              to rpzyjdzie z czasem, ja tez mialam wrazenie, ze moje dziecko nie
              potrzebuje mnie wcale (w sensie emocjonalnym), ani sie nie
              przytulala, ani nic. Teraz sie to troche zmienia. Moze one
              rzeczywscie sa nadpobudliwe i sobie z tym nie radza? Moze frustruje
              je niemoznosc przemieszczania sie (dlatego lubia byc przemieszczane
              przez mame). ja zauwazylam duze zmiany gdy marta zaczela sie sama
              przemieszczac.
              jesli chcesz, napisz do mnie na olcia@sympatico. ca , jakos
              pcozulam wiez z Toba czytajac Twego posta, bo jakbym o sobie
              czytala....te same leki i obawy, niemoznosc nawaiazania kontaktu z
              dzidzia, no i mega zemczenie
              bardzo cieplo pozdrawiam, musze leciec niestety bo RYKsmile
              Ola
              • olciablue wrong adress 25.10.07, 02:30
                cos mi nie wyszlo z tym adresem:
                olcia@sympatico.ca
                smile
    • anneczka78 Re: 8 mies - ciągle płacze - już nie mam siły 28.10.07, 20:33
      Ehhh... mój synek ma 6 miesięcy. Od jego urodzenia mam w domu ciągły płacz.
      Najpierw były kolki trwające 24h. Potem odstawiłam go od piersi i zaczęłam
      karmić nutramigenem. Poprawiło się o tyle, że nie płacze non stop, tzn. ma też
      inne formy aktywności. Niestety płaczu nadal jest bardzo dużo. Oczywiście miał
      100000 badań, nic nie wykazały.

      Apetyt ma spory, w zasadzie wszystko mu smakuje. Potrafi się śmiać do rozpuku,
      ale tak czy inaczej potem ryczy... W samochodzie też potrafi ryczeć. Jedyny
      pewny sposób to noszenie go, siedzenie na kolanach nie jest interesujące, no
      chyba że przez 2 minuty.

      Co ciekawe, ma czasami kilka dni przestoju - zachowuje się wtedy spokojnie.
      Ostatnio trwało to nawet ponad tydzień! Ale minęło.

      Czasami jestem już tak zmęczona psychicznie, że nie daję rady. Przestałam liczyć
      na to, że mój synek się zmieni. Staram się raczej nauczyć akceptować jego płacz
      i jakoś z tym żyć. Przejechałam się już na obietnicach, że "skończy 3 miesiące,
      to będzie lepiej", "będzie siedział i wszystko widział, to będzie lepiej" etc.
      Nie wiem, czy będzie... Dzięki temu wątkowi wiem przynajmniej, że nie jestem
      jedyna na świecie z takim problemem - trochę mi lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka