,,Dziecko śpi i mama śpi" ?

24.10.07, 16:08
,,Dziecko śpi i mama śpi" - tak mowila moja polozna w szkole
rodzenia. Mowila, ze mama kladzie sie spac lub zdrzemnąć zawsze gdy
tylko dzidzi spi. Okazalo sie to wielką bzdurą, przynajmniej w moim
przypadku. Gdy dziecko śpi, to ja zabieram sie do pracy, dopiero
wtedy mam naprawde spokoj i czas by sprzątać, prać, gotować i
nareszcie coś zjeść w spokoju. Gdy dziecko spi to ja pracuje
podwójnie, pracuje ciężko i to na dodatek przyspieszam obroty by
zdążyć przed jego obudzeniem się. Dziecko ma juz 5 miesięcy i
czuję, że moje siły się juz wykończyły. Bolą mnie plecy od
podnoszenia, jestem niewyspana, bo ani razu nie pol.ozylam sie spac
w dzien a za to poźno w nocy sie klade, bo wieczorem też cieżko
pracuje przy czynnościach domowych. Czasem lapię się na tym, ze nie
uczesalam sie nawet , bo nie mialam czasu, nie umylam twarzy - za to
dziecko zawsze jest w swiezych ubrankach, nigdy nie nakladam mu
drugi raz ubran, ale zawsze piore i po jednym nalozeniu znowu piore.
W nocy przewijam dziecko, chodze na spacery w dzien - dzidzi jest
zadowolone z zycia, usmiecha sie do obcych ludzi, nie boi sie. Ja za
to od kilku dni czuje bol w ktregoslupie od podnoszenia go coraz
ciezszego, rece mam z zeschla skora - bo nie mam czasu i sily ich
nakremowac.
Nie wiem czy wy radzicie sobie inaczej. Chodzi mi o dziewczyny,
ktore nie maja pomocy , lub gdy ta pomoc jest naprawde mala. Widze
czasem, ze babcie dzieci biora je na spacer, wtedy mama dziecka
siedzi w domu i moze sie soba zajac lub polozyc sie spac , ale mi
chodzi o te dziewczyny, ktore same sie zajmuja dzieckiem. Czy w
waszym przypadku jest tak, ze dziecko wasze spi i wy spicie? Bo moj
maly spi w dzien trzy razy po pol godziny, a ja w tym czasie zmywam
naczynia, i robie inne czynnosci ale nie zwiazane ze mna.
    • malgosiek2 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 16:13
      A ja właśnie tak robiłamsmile
      I dobrze na tym wyszłam.
      Więc nie jest to bzdurą jak piszesz.
      Mam dwójkę dzieciarów i z jednym, jak i z drugim robiłąm tak samo.
      Starszy w szokle młodszy śpi i ja też jak tylko czułąm taką potrzebę.
      W ten sposób ładowałam sobie akumulatorki i było znacznie łątwiej
      Czyli koleżanka po fachu ma racjęsmile
      Praca nie zajac nie ucieknie i nic się w domu nie stanie jak będzie
      lekki "burdelnik"
      Przystpouj jednak i korzystaj z tych rad,bo jest ona wbrew pozorom
      madra.
      Ja tez powtarzam to swoim pacjentkom jak jestem na wizytach
      patronażowych.
      Pzdr.Gosia
      • seyen Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 16:22
        ja tez chciałam by było piknie czysto, pozmywane i posprzątane... i ledwo
        wyrabiałam zwłaszcza z moja córa w nocy budzi sie co godzinę (ma 9 miesięcy). i
        odpuściłam.. jak czasem nie ma obiadu to nic sie nie stanie, a jak tylko
        wieczorem ogarnę to wystarcza... już nie prasuje ubranek i mała chodzi 2 dni w
        tym samym, dobrze jej i nie widziałam żeby z tego powodu była smutna... smile))
        mała śpi dwa razy, rano i popołudniu. Poranne spanie mamy wspólne, a
        popołudniowe sama śpi i wtedy sobie coś robie, albo po prostu odpoczywam...
        Pamiętaj szczęśliwa i wypoczęta mama to szczęśliwe dziecko..smile))
      • edit38 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 18:52
        Tylko jeśli dziecko zasypia po 30-40 min usypiania i śpi góra 30 min. przerywane
        popłakiwaniem i rzucaniem się to ciężko jest zasnąć w tym czasie
        • edit38 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 18:59
          Ten czas wykorzystuję często na siedzenie przy kompie lub TV. Sprzątać za bardzo
          nie mogę bo mała się od razu budzi jak jakieś hałasy słyszy (a obiecywałam sobie
          że się tym przejmować nie będę i ciszy nie będzie ale nie zawsze może być tak
          jak sobie zaplanujemy)
    • mwini Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 16:17
      Dziewczyno wyluzuj trochę bo zwariujesz!! Przecież nie zawsze musi
      być obiad z dwóch dań złożony i wszystkie kąty w domu wysprzątane.
      Mój Kacper ma obecnie skończone 8 miesięcy. Ale ja jak byłam
      zmęczona to kładłam się razem z nim i nie przejmowałam się sprawami
      domowymi!! Dziecko na pewno woli mieć szczęśliwą mamę niż padniętą,
      zaniedbaną i nieszczęśliwą. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam i
      życzę zachowania dystansu do tych mniej ważnych rzeczy.
    • hapkaj Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 16:20
      To nie zmywaj, swiat sie nie zawali i sie poloz z dzidzia. Nie sprzataj tylko
      odpocznij. Jak sie rozchorujesz od tej gonitwy, to kto sie wtedy zajmie dzidzia?
      Niech maz pozmywa wieczorem, albo pozmywasz za dwa dni. Bobas tez bedzie
      zadowolony jak mama bedzie wyspana. Moja Mala ma 11 mies., pracuje na pol etatu,
      wywoze, przywoze, wnosze na 3. pietro, maz pomaga wieczorem wykapac, i nam
      gotuje. Zawsze mam zalegla sterte do prasowania, i jak chce mi sie spac to ide
      spac z nia i juz. Oprocz moze tego, ze ostatnio ona nie chce spac popoludniu...
      • iksa29 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 18:33
        Znam to...
        Ja mam pomoc tylko ze strony męża gdy wróci z pracy. Oprócz teraz
        miesięcznego niemowlaka, mam 6-cio letnią córkę która tym bardziej
        wymaga uwagi mamy gdy widzi ile jej poświęcam małej siostrze.
        Ponad to, wypadałoby aby jednak dziecko gdy wraca zjadło coś ciepłego
        ( na szczęście mąż w tym względzie totalnie niewymagający).
        Też zaczynam już padać i ostatnio zdarzyło mi się ze dwa razy
        przysnąć w ciagu dnia.
        Dziwię się, że i tak w miarę długo pociągnęłam, po cesarce, bez
        pomocy z płączącym dzieckiem( w 2-gim tyg. życia zaczęły się
        problemy z brzuszkiem).]
        Cały czas powtarzam sobie " co nas nie zabija, to nas wzmocni " i
        biorę sie za prasowanie.....


        Pozdrawiam
    • kaeira Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 16:42
      tola_30 napisała:
      > dziecko zawsze jest w swiezych ubrankach, nigdy nie nakladam mu
      > drugi raz ubran, ale zawsze piore i po jednym nalozeniu znowu piore.

      Ale po co? Żeby sobie dokladać roboty?

      Ja akurat po okresie noworodkowym nie spalam z dzieckiem, bo nie jestem w stanie
      zasnąć w dzień (zwykle). Ale za to sobie odpoczywałam - kąpiel, komputer. No i
      jak mała, bywało, spala np. do 9, 10 - spalam z nią.

      Jak czytam to co piszesz, ciarki mnie przechodzą, brrr. Nie za bardzo wiem, co
      chcesz, żeby ci odpowiedzieć. Że masz prawo tak nie harowac? masz prawo, a nawet
      obowiązek, dla własnego dobra.

      PS. A jezeli nie jesteś samotną matką - jakie właściwie obowiazki wykonuje partner?
    • sabciass Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 16:57
      A myślisz,że jakbyś mu tak z raz założyła niewyprane rajstopy, albo
      dała wczorajszą zupkę, to się będzie mniej uśmiechać i zacznie bać
      się obcych? Dziewczyno, wyluzuj, bo się zajedziesz, pamiętaj, że
      szczęśliwe dziecko jest wtedy kiedy ma szczęśliwą matkę. Mi też
      nigdy nie udawało się zdrzemnąć jak mała spi, ale czasem znajdę
      chwilę dla siebie i to daje mi siłe, a jak nie mam siły i ochoty to
      nie sprzątam, ktoś mnie za to powiesi?
      • ap77 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 17:14
        o mamo, to ja wyrodna matka jestem. Nie przebieram codziennie!
        Jak sie nie zaleje,nie spoci, nie pobrudzi, to czasem ma tego samego pajacyka w
        dzien i w nocy. Wazne, zeby dbac o pupe, buzie, ale ubranka to drugorzedna sprawa.
    • mea8 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 17:59
      Wyluzuj trochesmile Ja spie z malym do tej pory, a synek ma prawie 2
      latkatongue_out On na popoludniowa drzemke i ja tezsmile Potem mamy sily do
      dzialaniasmile
    • alkara Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 18:16
      Hej.
      Ja też jestem z małą sama w domku cały dzień, mała ma 11 miesięcy i
      generalnie jak jestem zmęczona to kładę sie z nią w dzień, ale nie
      często mi sie to zdarza za to wstajemy rano dopiero po 11 smile to
      znaczy mała budzi sie o 7 i coś tam sobie robimy a o 9 idziemy w
      piżamach na dalszą cześć spanka i jest to najcudowniejsza
      rzecz smile)))) Uwielbiam spać i przed porodem to spałam zawsze po 10
      godzin w nocy i jak było mniej to byłam niewyspana.
      Obiadów nie gotuję, jeżeli męża nie ma cały dzień w domu to po co mu
      obiad smile, sama coś tam sobie zjem a mała wcina słoiczki, nie zmywam -
      to jest obowiązek męża smile, co drugi dzień robię ciepłą kolację ale
      to dopiero jak małą położe spać - mąż wraca często ok 21 smile, prasuję
      wieczorem przed telewizorem, też codziennie zmieniam małej ciuszki i
      jeszcze wszystko prasuję ale to jest mój wybór. Sprzątam w dzień jak
      mała nie śpi tyle ile mi sie uda, ale że mała już raczkuje to
      troszke się sama soba zajmie, codzienne sprzątanie trwa krócej niż
      raz w tygodniu. Jak mała śpi w południe to nic nie robię tylko
      czytam i siedzę przy komputerku bo wtedy nie mam wyrzutów sumienia.
      Acha, i odkąd pamiętam najważniejsze dla mnie rano było uczesanie
      się i lekkie podmalowanie bo czułam sie wtedy jak człowiek - no a
      czasami przecież np listonosz wpada to nie chciałabym go wystraszyć.
      Tak więc troszke wyluzuj, zabierz maleństwo do łaźienki albo połóż
      na kocyku w zasięgu wzroku i te 10 minut miej dla siebie.
    • nataliak9 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 20:03
      ja tez spędzam cały dzien z małą sama. jak była noworodkiem to
      niestety nie spałam razem z nia bo nie umiem spac w dzien. czytałam,
      ogladałam tv itp. oraz oczywiscie wykonywałam obowiązki domowe. mam
      małe mieszkanie wiec je szybko ogarniam, obiad robie w pół godziny,
      pralka pierze, zmywarka zmywa, do grubszych porzadków zamawiam
      panią. ale rozumiem co piszesz bo zdarzaja sie takie dni, że moja
      córka wstanie lewą noga albo cos wiecznie chce i okazuje sie ze trzy
      godziny po wstaniu jestem jeszcze w koszuli nocnej. miała tez fazy
      5na 6 miesiąc, że w ogóle nie chciała byc sama i musiałam siedziec
      na macie i sie bawic. córka usypia o 19 wiec cały wieczór mam dla
      siebie i męza. co do pleców to muszę chyba cos z tym zrobic bo
      nieustannie boli mnie szyja i ponizej-moja córka wazy juz
      10kg.spróbuj sobie usystematyzowac obowiazki, moze pranie rzadziej a
      wieksze, może prasuj na bieżąco rano a nie całą stertę, może gotuj z
      półproduktów. a jak u ciebie z wieczorami? pozdrawiam
    • karina_b81 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 20:04
      Witam
      Ja rowniez jestm z tych mam ktore odpoczywaja gdy dziecko spi. dzis
      moj maluszek ma 7 miesiecy i kilka dni od zawsze ma drzemke kolo 10
      do 11 wtedy ja mam czas dla siebie siedze przed kompem czy poprostu
      leze przed tv. Okolo godziny 13 Maksiu robi soie klejna drzemke taka
      poltoragodzinna w tym czasie ja sprzatam piore prasuje gotuje. Ile
      zrobie tyle zrobie. Sa dni ze poprostu nic mi sie nie chce wtedy nie
      sprzatam nie piore nie gotuje tylko spie w tym czasie. Wychodze z
      tego samego zalozenia ze szczesliwa i wypoczeta mama to szczesliwe
      dziecko. Maz pomaga mi jesdynie w kapieli dziecka ja go nie kapie.
      Reszta nalezy do mnie.
    • jasiek-2007 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 20:21
      mój mały często idzie spac po połnocy wiec siedze razem z nim .Śpię tak długo
      jak sie da czyli do 12 w dzień tak aby zrobic obiad.Mały jest zadbany zawsze ma
      tak samo swierze ubranka.a czynnosci domowa dziele z męzem bo wie ze musze tak
      samo dbać o siebie.Mąż zmywa naczynia sprzata prasuje robi zakupy i jak
      najbardziej zajmuje sie dzieckiem.Jakoś sobie radzimy na pomoc babć i dziedków
      tak sie składa ze nie moge liczyć - taka sytuacja.
    • janetat Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 20:48
      cieszę się z tego postu
      ja jestem sama cały czas z dzidziem, zaliczyłam już 2 przeziębienia,
      to drugie-teraz-z antybiotykiem smile
      padł mi kręgosłup, bo nosiłam wózek z dzieckiem i dziecko (wysokie
      schody do starego bloku)
      wszystko ze zmęczenia, wyczerpania, nerwów
      miałam CC, dzidź waży ok 8,5 kg, ma 4 m-ce
      cięgle jakaś gonitwa: rehabilitacja dziecka, pogonic po ciuchlandach
      bo urósł szybko i nie ma co nosić, spacer z dzidziem, żeby był jak
      najdłużej na powietrzu jak jeszcze pogoda dopisuje itp., itd.
      znajomi zajęci na ogół, nie ma z kim nawet pogadać
      po prostu można dostać świra sad
      za to dzidź najpiękniejszy, najcudownieszy na świecie
      zazdroszczę tym, co umieją spać w dzień-ja nie umiem, w nocy też
      kiepsko śpię, bo mam tak wrażliwy sen, że się budzę jak mały wyda
      jakiś dźwięk
      jstem dobrym przykładem tego, że trzeba wyluzować...
    • niuch84 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 21:05
      tola_30 brawo.robiłam identycznie i czasami jeszcze mi sie to zdaża
      (to jakiś chory nawyk)wszędzie ładniutko poprasowane poprane itd.
      ale jak ktoregos pieknego dnia plecy odmówiły mi posłuszeństwa i
      zrobiło mi się naprawde słabo i sie przestraszyłam to powiedziałam
      sobie STOP i tobie słoneczko radze to samo.
    • saskiaplus1 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 21:16
      Albo zwariowałaś, albo lubisz sobie pocierpieć, bo wtedy czujesz się lepsza...
      • poli.mama Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 25.10.07, 00:11
        Złosliwa jestes. Po co?
    • gala_1 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 21:17
      Raz w tygodniu robię sobie "wieczór spa" i wtedy nadrabiam
      tygodniowe zaległości- peeling, maseczka relaksująca, paznokcie,
      odżywienie włosów i wszelkie mazidła. To bardzo relaksuje i mam siłę
      na następnay tydzień. A makijaż robię codziennie razem z małym,
      traktujemy to jako zabawę- świecące lusterko, kredki itp. Wcale nie
      trzeba się zaniedbać mając dziecko.
    • jasia127 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 24.10.07, 21:48
      wykonczysz sie.
      swiat sie nie zawali jak raz pospisz z dzieckiem. poza tym zadbaj troche o
      siebie bo zwariujesz.
      piszesz, ze czasami zapominasz czy umylas twarz czy uczesalas wlosy. kobieto -
      nie zaniedbuj sie. twoje malenstwo na pewno chcialoby miec ladna, zadbana,
      zdrowa i wyspana mame. zrob sobie przerwe.
      przeciez nie trzeba prac codziennie. moj maly tez chodzi stale w czystych
      ciuszkach bo uwazam, ze to dla jego dobra ale pranie robie co ok 3-4 dni. obiad
      tez mozna od czasu do czasu kupic na miescie lub zrobic szybka zupe. a
      sprzatanie- codziennie myjesz podlogi itd? bez przesady. nie wykanczaj sie,
      zadbaj o siebie.
      sama pomysl, czy podobaja ci sie takie umarnowane i zaniedbane mamy z wozeczkami
      czy fajne, wesole i zadbane mamuski?
      wiecej luzu. pozdrawiam
      • paniwaz A ja Cię rozumiem! 24.10.07, 23:19
        Tola, czy ty przypadkiem nie jesteś totalną pedantką lub po prostu zodiakalna
        panną, uwielbiającą wszystko mieć poukładane zarówno w domu i w życiu? Ja Cię
        całkowicie rozumiem, bo też tak mam! Ale ze mną jest jeszcze gorzej, bo nie
        położę się spać bez serii balsamów do ciała, kremów pod oczy i do rąk ale i
        książek, gazet czy netu. Chodzę spać codziennie po 1-2 w nocy i dziękuję Bogu,
        że mój 5-cio miesięczny synek jest strasznym śpiochem i budzi się ok. 11 rano.
        Wszyscy zawsze powtarzali mi "wyluzuj", ale ja swoje. Potem było gadanie
        "zobaczysz, jak będziesz miała dziecko to się uspokoisz" i co, dalej nie zasnę,
        dopóki nie wyeliminuje wszelkich "zakłócaczy" mojego spokoju czyli bałaganu i
        ogólnie mówiąc chaosu. trzymaj się dzielnie i słuchaj siebie Pozdrawiam
        serdecznie. Pani Wąż
    • kasik2222 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 25.10.07, 09:18
      jeśli chodzi o gotowanie to ja sobie ułatwiam w ten sposób, że w
      sobote czy w niedzielę, kiedy mój mąż się zajmie dzieckiem, albo
      kiedy dziecko śpi, to gotuję na cały tydzień i nam i dziecku i
      zamrażam. potem tylko wyciągam - gotowanie w tygodniu mam z głowy,
      tylko ziemniaki obrać czy ryż czy kaszę ugotować. A dla niuni
      kupiłam kaszę kuskus błyskawiczną i płatki gryczane błyskawiczne,
      jak nie chce mi się gobierać ziemniaków to wtedy to malutkiej daję
      do obiadku. Duże ułatwienie. Polecam i pozdrawiam.
    • mamapaptylka Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 25.10.07, 09:33
      Ja sprzątam kiedy mały nie śpi a kiedy śpi to ja śpię też. Kiedy był
      malutki kładłam go w wózku w kuchni i zabawiajac go jednocześnie
      myłam naczynia, potem sadzałam go w wysokim krzesełku, teraz ma 3
      latka i sprzata razem ze mna i jest to dla nas świetna zabawa.
      Oczywiście nie cały czas sprzątamy, na "zwyczajne" układanie klocków
      czy spacery też jest czas a właściwie większość czasu.
    • agula.2005 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 25.10.07, 10:06
      Kochanasmile Po pierwsze współczuję Ci bo ja miałam podobnie ..... urodziłam
      dziecko z niedotlenieniem oraz w bardzo krótkim czasie okazało się że ma również
      kolkę...płakał cały czas......w nocy od 24-4 rano szok nie wiedziałam jak się
      nazywam . W ciągu dnia spał równo 30 minut można było nastawić budzik....Na
      początku też chciałam żeby na bieżąco wszystko robić ale się nie dało.w pewnym
      momencie odpuściłam jak dało radę kimałam z nim,dochodziło do tego że prasowałam
      jego rzeczy np tuż przed kąpielą......Co do pomocy Mój synek jest strasznym
      cyckiem do dzisiaj a ma prawie dwa lata po mimo że mieszkamy z teściami nie ma
      mowy o zostawieniu go z kim kolewiek bo potrafi dać koncert 3 godzinny .....
      dlatego wiem jak Ci ciężko....ale pocieszam im dziecko starsze tym jest lepiej
      bo za chwilkę zacznie się zajmować zabawkami potem skróci ominie jedno spanie i
      będzie sobie wydłużał pozostałe drzemki.....potem zacznie raczkować i będzie z
      Tobą wszystko robił.My z moim Matim teraz razem sprzątamy, gotujemy, jak prasuję
      on podaje ubranka.....i wszystko wróciło do normy.Nie zarosłam brudem, mąż nie
      umarł z głodu jest oksmile)))) ( mimo że nadal wyjście bez dziecka jest tragiczne
      ale wyszłam z założenia że na wszystko przyjdzie czas)Głowa do góry"smile)))
    • lutowa.2007 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 25.10.07, 10:14
      ja poczatkowo spalam, bo bym wysiadla juz na starcie. czasem po nocy
      ciaglych pobudek nie mialam rano sily wstac i oczu otworzyc. tak
      bylo przez ok. 3-4mies. teraz moze sie przyzwyczailam, ale tez czuje
      na ile moge sobie pozwolic (niespania). jak naprawde nie mam sily to
      sie klade z malym i tyle. a ze nie posprzatane - juz sie
      przyzwyczailam, ze co sprzatne to za chwile znowu balagan. juz mnie
      to tak nie rusza jak kiedys, ze musialam zrobic porzadek od razu.
      nie ma co sie glupotami przejmowac. jak nie mialam sil i czasu to
      obiadu tez nie robilam i swiat sie nie zawalil. trzeba dbac o
      siebie, bo kto bedzie zajmowal sie dzieckiem jak mama zaniemoze?...smile
    • pablisia Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 25.10.07, 11:07
      Dziewczyny , ale każdy maluch jest inny. Moje słonko ma teraz 2 i pół miesiąca,
      usypiam go wyłącznie w wózku, bo z łóżeczkiem poddałam się po kilku dniach,
      kiedy to zasypiał przy cycku, a w momencie przełożenia otwierał oczy i było po
      spaniu. I moment wożenia go wózkiem żeby usnął, to do tej pory była jedyna
      chwila, kiedy mogłam usiąść przy kompie. Odpoczywałam kiedy zasypiał na moich
      kolanach i bałam się ruszyć żeby się nie zbudził, a robi sobie 3 drzemki w ciągu
      dnia bardzo krótkie bo półgodzinne. Nie jestem pedantką, ale trochę ogarnąć w
      mieszkaniu zawsze muszę, bo drugi syn ma nauczanie indywidualne i głupio się
      czuję, jeśli nie odkurzę dziecięcego pokoju i nie przetrę łazienki. Piorę
      codziennie, bo mały strasznie ulewa i muszę przebierać go nawet 3 razy w ciągu
      godziny(siebie zresztą też). Nie prasuję, bo po prostu nie wyrabiam. Obiad jest
      codziennie, bo trójka pozostałych facetów musi coś jeść, ja zresztą też. Czasem
      się buntuję, że nie pójdę na spacer, bo przez te dwie godziny mogłabym tyle
      pożytecznego zrobić, ale mąż sam nie wyjdzie, bo dwóch wózków nie popchnie, a
      średni syn jest niesamodzielnym wózkowiczem. A kiedy szczęśliwie malec padnie po
      półgodzinnym bujaniu, zrywam się żeby coś zrobić, słyszę "mama siku" albo
      "głodny jestem" i ręce mi po prostu opadają, bo wiem, że już niewiele zrobię.
      Ale teraz nareszcie odżywam, bo maleństwo zaczęło się interesować zabawkami.
      Potrafi się zająć nawet dłuższą chwilę sam, a ja w końcu mam czas na prawie
      wszystko, no i dla siebie, ale też zdarza mi się nie uczesać rano, bo w całej
      gonitwie porannej, ubieraniu starszego, przebieraniu po raz dziesiąty małego o
      sobie po prostu zapominam. I doprowadzam się do porządku dopiero po południu
      kiedy wraca mąż i wreszcie mogę wyjść sama na zakupy lub razem z całą rodzinką.
      Ale chwili tak naprawdę relaksującej tylko dla siebie, nie mam nigdy, bo maluch
      nawet po kąpieli śpi tylko pół godziny i budzi się gotowy do dalszych igraszek.
      I żeby jakoś funkcjonować robię coś na co nie pozwalałam sobie przy pozostałej
      dwójce, biorę malca do nas do łóżka i kiedy budzi się w nocy, dostaje cyca na
      leżąco, nie odbijam go, nie przebieram żeby nie rozbudzać i jestem szczęśliwa,
      że udało mi się przetrwać kolejną noc i mam siły na funkcjonowanie w ciągu dnia.
      I każda po prostu musi znaleźć swój złoty środek, bo uniwersalnego rozwiązania
      idealnego dla wszystkich nie ma.
    • reteczu Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 25.10.07, 11:20
      Mądrze poradziła Ci położna.Opieka nad dzieckiem to ciężka praca.Gdy
      dziecko dobrze zaśnie,dobrze jest się zdrzemnąć choć kilka
      minut.Organizm dorosłego wtedy lepiej funkcjonuje.

      A u mnie było/jest tak...
      Jestem mamą dwóch dorodnych dziewczynek (prawie 4,5 roku i 5
      miesięcy).Po ukończeniu macierzyńskiego z pierwszą musiałam wrócić
      do pracy na cały etat.Teraz udało mi się załatwić pół etatu,ale
      kosztem krótszego macierzyńskiego (gdy córcia skończyła 3
      miesiące,ja musiałam stawić się do pracy).Mąż od pon.do pt.wychodzi
      z domu do pracy o 4.55,wraca najwcześniej o 19.Teraz od kilku
      tygodni na szczęście nie musi pracować w soboty (dostał awans a z
      nim przywileje).
      Pojawienie się na świecie pierwszej córki zmieniło moje
      ustabilizowane życie o 180stopni.Początkowo w ogóle nie byłam
      zorganizowana,sterty rzeczy do prania leżały,nie zawsze udało mi się
      posprzątać,ugotować...ale nauczyłam się po pewnym czasie żyć z
      dzieckiem tak,aby wszystkiemu podołać. No i robiłam tak jak Ty-gdy
      spała,zajmowałam się domem itp.itd.Zaczęłam tracić siły,więc w buty
      schowałam ambitne plany i drzemałam,gdy ta spała;to pozwalało mi
      nieźle się zregenerować.Jednak pierwsza córka była superśpiochem-
      spała w dzień bez przebudzania się 2 lub 3 godziny.Tak naprawdę
      miałam czas na to,aby odpocząć i uporać się z domowymi obowiązkami
      nawet wtedy,gdy wróciłam do pracy,a Ona zostawała z
      opiekunką.Oczywiście było tak,że opiekunka wychodziła
      natychmiast,gdy ja przyszłam z pracy,a opiekunka zajmowała się
      wyłącznie dzieckiem,zatem gdy pracowałam,czas na uporanie się z
      obowiązkami domowymi mi się bardzo skurczył,a obowiązków-jak się
      domyślasz-nie ubyło.Ba!Przybyło,bo czasem trzeba było przynieść
      robotę do domu,żeby się z czegoś tam terminowo wywiązać.
      Gdy córcia krócej spała w dzień,towarzyszyła mi przy pracach
      domowych-sadzałam ją w foteliku samochodowym albo kładłam na
      leżaczku czy na podłodze,dawałam zabawki,mówiłam do niej,a ona
      bawiła się i patrzyła na moją krzątaninę.Była na tyle duża,że to ją
      zajmowało na jakiś czas...miała wtedy jakieś 7-8 miesięcy.Cierpliwie
      się nauczyłam wykonywać domowe obowiązki podczas czuwania Małej.Nie
      zawsze było ok.Czasem musiałam przerwać pracę i wziąć Ją na ręce,bo
      płakała.Z czasem oswoiłam się z pracą w domu na raty.

      Druga córka to już inny człowiek.Ta od urodzenia w dzień....ba,i w
      nocy.......śpi byle jak.O,a śpi w dzień na moich kolanach (tak jak w
      tej chwili).Przebudza się,trzeba ją zazwyczaj długo
      usypiać.Obowiązki domowe wykonuję wtedy,gdy czuwa-tak jest od jej
      urodzenia.No i janse jest jak słońce,że nie daję rady.W weekendy
      mąż robi gruntowne porządki,robi duże zakupy,gotuje na zapas na cały
      tydzień,prasuje.I tak czekamy,aż nam córka druga urośnie i w domu
      sytuacja znormalnieje smile

      Mam nadzieję,że podniosłam Cię nba duchu swoją opowieścią.Pozdrawiam!
      Cierpliwości,powtarzaj sobie,że niedługo będzie lepiej-to pomaga.
    • blueberry77 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 25.10.07, 15:28
      Ja akurat mam w domu teściową, ale czasem jej nie ma przez dłuższy czas i wtedy
      robię tak: jak muszę coś zrobić w kuchni to zabieram młodego ze sobą, sadzam w
      leżaczku i robię, a on się patrzy. Nie należy moje dziecko do spokojnych, więc
      muszę go zagadywać, wygłupiać się i raczej gotuję szybkie dania, ale jakoś
      dajemy radę. A co do sprzątania - sprzątamy raz w tygodniu w sobotę i robi to
      mąż, albo ja sprzątam, a mąż się zajmuje synkiem. Ciuszki małego pierzemy jak
      już prawie wszystkie są brudne, od dawna już nie prasuję. Raczej nie śpię w
      dzień, ale jak synek śpi, to ja odpoczywam. Oczywiście wtedy, kiedy nie jestem w
      pracy wink
    • ulaa4 Re: ,,Dziecko śpi i mama śpi" ? 26.10.07, 10:26
      moim zdaniem to dzieciokracja... dziecko szczęśliwe i uśmiechnięte,
      nie boi sie - bo ma ubranka raz dziennie zmieniane????
      ja tez chodze na spacery i młoda nie usiecha sie do obcych...
Pełna wersja