Dodaj do ulubionych

7 m-cy ...chodzik

11.12.07, 12:54
od kiedy można kupic maluchowi chodzik?
Obserwuj wątek
    • monikaa13 WCALE! 11.12.07, 13:09
      WCALE, tyle się o tym mówi, a ty jeszcze pyatsz od kiedy?
      www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,79370,3980716.html
      www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,79370,2134927.html
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=71605205&a=71605205
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=72327528&a=72327528
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=72841008&a=72841008
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=71993577&a=71995291
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=70823999&a=70823999
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=70184044&a=70226273
      itd. itp. zapraszam też do wyszukiwarki oraz do wątku "Najczęściej
      zadawane pytania"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=31793062
      • marcel251 Re: WCALE! 11.12.07, 13:22
        monikaa13 napisała:

        > WCALE, tyle się o tym mówi, a ty jeszcze pyatsz od kiedy?
        > www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,79370,3980716.htmla
        > www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,79370,2134927.htmla
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=71605205&a=71605205
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=72327528&a=72327528
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=72841008&a=72841008
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=71993577&a=71995291
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=70823999&a=70823999
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=70184044&a=70226273
        > itd. itp. zapraszam też do wyszukiwarki oraz do wątku "Najczęściej
        > zadawane pytania"
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=31793062
        >
        >
        Kto pyta nie błądzi...to twoje zdanie!!!!!!!!!!

    • mw144 Re: 7 m-cy ...chodzik 11.12.07, 13:19
      Nie wiem od kiedy można, ale u mnie dzieciaki zaczęły używać ok 6 m-
      ca kiedy potrafiły stabilnie siedzieć. Przestały ok 9 m-ca, bo
      zaczęły chodzić samodzielnie.
    • jasiek-2007 chodzikom mówimy NIE 11.12.07, 13:37
      no chyba że chodzik pchacz
      • scharon Re: chodzikom mówimy NIE !!!!!!!!! 11.12.07, 13:46
        dodam tylko ze bylam glupia (czyt,strasznie glupia) i wsadzialam
        starszego syna do chodzika jak mial ok 7 miesiecy
        skutki byly takie ze niepotrafil normalnie stopy stawiac,nieobylo
        sie bez cwiczen
        dlugo trwala zanim ,zaczal przy chodzeniu stawiac cala stope na
        podloge a nie tylko palce....

        wiem ze niepopelnie nigdy takiego bledu

        ODRADZAM
    • pysiak122 Re: 7 m-cy ...chodzik 11.12.07, 13:44
      moja skonczyla 6 m-cy i daje ja do chodaka,moze nie siedzi w nim
      godzinami ale jak gotuje obiad to mala ma niezla frajde,ja i moje
      siostry tez chodzilysmy w chodaku i jakos nam nic nie jest.
      • ewa-krystyna Re: 7 m-cy ...chodzik 11.12.07, 13:58
        pysiak122 napisała:

        > moja skonczyla 6 m-cy i daje ja do chodaka,moze nie siedzi w nim
        > godzinami ale jak gotuje obiad to mala ma niezla frajde,ja i moje
        > siostry tez chodzilysmy w chodaku i jakos nam nic nie jest.
        bede troche zlosliwa ale ile ludzi pali papierosy i nic im nie jest; albo ile
        kobiet pije w ciazy i nic ich dzieciom nie jest.... czy na prawde warto ryzykowac?
        • blueberry77 Re: 7 m-cy ...chodzik 11.12.07, 14:08
          Dokładnie to samo miałam zamiar napisać smile
          Nie znoszę stwierdzeń w stylu "tyle dzieci dostaje zwykłe mleko i nic im nie
          jest", albo "dawniej wszyscy byliśmy karmieni kaszą manną i żyjemy". Po to jest
          postęp w medycynie, żeby zminimalizować RYZYKO wystąpienia różnych chorób i
          nieprawidłowości.

          ewa-krystyna napisała:

          > bede troche zlosliwa ale ile ludzi pali papierosy i nic im nie jest; albo ile
          > kobiet pije w ciazy i nic ich dzieciom nie jest.... czy na prawde warto
          ryzykowac?
    • jolkab0 Re: 7 m-cy ...chodzik 11.12.07, 13:50
      Małą wkładam do chodzika od 7 mies .tyle dzieci chodziło w chodzikach i nic im
      nie jest .
      • mamusia.1 Re: 7 m-cy ...chodzik 11.12.07, 14:09
        moj obecnie 6 letni syn korzystal z chodzika od 7 miesiaca,ortopeda powiedzial
        ze idealnie stawia stopy i stawial,zadnych problemow nikt nie zauwazal,dzis
        biega i jest zwinny i nikt nie pyta czy chodzil w chodziku czy nie,to jest
        indywidualna sprawa i kwestia sporna tak jak i ze wszystkim
        innym(niekapki,gotowe zupki,smoczek,zasypianie przy cycku)kazda mama powinna
        zdecydowac sama,mi ortopeda powiedzial ze nie musi w chodziku byc caly dzien a
        od czasu do czasu na pewno nie zaszkodzi,czesto ludzie przypisuja wady postawy
        chodzikom a niekiedy wcale chodzik nie jest winowajca
    • lady_sphinx Re: 7 m-cy ...chodzik 11.12.07, 14:14
      Chcesz to kup. Ja osobiście nie zamierzam, bo z tego co czytam to więcej minusów niz plusów.

      Faktycznie, zawsze przy tego typu tematach są dwie strony medalu.
      • monikaa13 Re: 7 m-cy ...chodzik 11.12.07, 14:17
        a moja córka ma już prawie 13msc i bez chodzika się obyła i ja też,
        jak coś to wkładam ją do krzesełka i zapinam w pasy, albo poprostu
        do łóżeczka
        ale fakt taki chodzik jest bardzo wygodny dla mamy
        • malgosiek2 Re: 7 m-cy ...chodzik 11.12.07, 15:42
          Mam dwojkę dzieciaków-9 lat i prawie 2 latka- i obeszłam się bez
          chodzika.
          Zagranicą sa zakazane w handlu.
          Pzdr.Gośka
          • scharon Re: 7 m-cy ...chodzik 12.12.07, 09:09
            ja nierozumiem po co kupowac??

            synek moj ma 8 miesiecy ,raczkuje,wiec wszedzie gdzie chce sam
            potrafi "dojsc"
            wstaje przy meblach ,wiec tez jak chce cos zobaczyc z innej
            perspektywy to mu sie udaje

            ja niewidze potrzeby kupowania,potrafi sie bawic zabawkami,umi sie
            na chwile zajc soba gdy ja cos robie

            ale napewno zaopatrze sie w jezdzik-odpychacz,z oparciem z
            tylu,napewno sie przyda jak bedzie stawial swoje piersze samodzielne
            kroki
            • emilka371 Re: 7 m-cy ...chodzik 12.12.07, 12:35
              Uważam że chodzik to wygoda rodziców. Dziecko bez chodzika też nauczy się
              chodzić, samo, bez obciążenia stawów i miednicy!!!
              Jeśli dziecko nie potrafi samo siedzieć to nikt go na siłę nie sadza...
    • lucy_cu Nigdy- szkodliwy i niepotrzebny gadżet n/t 12.12.07, 12:40

    • asiulek_y Re: 7 m-cy ...chodzik 12.12.07, 13:27
      Od kiedy chcesz! oczywiscie nie za wczesnie... ja mojemu kupilam jak
      mial niecale 7miesiecy ale tylko dlatego ze ciagle chcial byc
      prowadzany a moje plecy juz nie wytrzymywaly... nie zaluje. maly
      pierwsze samodzielne kroczki postawil tydzien przed skonczeniem 8
      miesiaca. przez kupieniem mu chodzika mial "wasko w biodrach". po
      uzyciu chodzika wszystko sie unormowalo takze sama zdecyduj bo tu
      jest mnostwo przewrazliwionych mam, ktore sie roznych pism naczytaly
      i we wszystko wierza. ja mysle, ze mamina intuicja ci najlepiej
      podpowie
    • agnieszka369 TAK !!! 15.12.07, 11:20
      Mam dwoje dużych dzieci(14 i 9 lat),oboje chodzili w chodziku od 6
      msc życia,mają proste nogi i kręgosłupy,są wysportowani.A sami
      zaczęli chodzić przed rokiem!!!Teraz ma 7 msc malucha i też chodzi w
      chodziku
      • wiolka007 Re: Skarpetki czy buciki?? 15.12.07, 11:48
        My wsadziliśmy małą do chodzika jak miała 7 miesięcy.. Może i jest
        niezdrowy ale jak to frajda dla malucha no i trochę spokoju dla
        mamy wink).. Tyle, że mam pytanie do mam mówiącym Tak - czy lepiej
        jest jak maluszek ma na nóżkach buciki czy skarpetki? Chodzi mi o
        właściwe stawianie stópek.. Pozdrawiam
        • kat_maj Re: Skarpetki czy buciki?? 15.12.07, 18:07
          wiolka007 napisała:

          > Może i jest
          > niezdrowy ale jak to frajda dla malucha no i trochę spokoju dla
          > mamy

          o dzizas!!!
          jak dasz dziecku kielicha to też (choć niezdrowy) będziesz miałą
          spokój; jak dasz więcej to nawet na dłużej

          kobiety - teksty o tym, że "wiem, że nei zdrowe, ale..." porażają
          głupotą!!!!
      • mamaza Re: TAK !!! 15.12.07, 15:54
        Tak... a ortopedzi kłamią bo chodziki przecież takie fajne są i
        wcale nie szkodzą.Dziewczyny litości. W takim razie po co nam
        lekarze?
    • dyjcia82 Re: 7 m-cy ...chodzik 15.12.07, 11:58
      popieram. chodziki precz, są szkodliwe i nie potrzebne. poza tym, że
      dziecko się rozleniwia to chodzik upośledza stawy biodrowe i
      miednicę. A tak poza tym pomija się jesden etap rozwoju dziecka, a
      aby rozwój był prawidłowy potrzebne są wszystkie.
    • deela Re: 7 m-cy ...chodzik 15.12.07, 15:26
      tamat maglowany setki razy od siebie dodam jeszcze ze kiedys gadalam z paniami w
      zlobku i kategorycznie zabronilam uzywania chodzika, pani mi z usmiechem
      wyjasnila ze to bedzie problem bo.... w zlobkach nie ma chodzikow
      nie wolno
      takie sa przepisy
    • olka84rex Re: 7 m-cy ...chodzik 15.12.07, 17:07
      mój mały skończył 11 7 miesięcy i wsadzam go do chodzika jednak nie
      dłużej niż na 20 minut dzienniesmile wiem że szkodzi ale jeśli uzywa
      się go nagminniesmile a ja robie to sporadycznie i małemu bardzo sie
      podobasmile czasami musze go na siłę z niego wyciągać.
    • zilka9 tak 16.12.07, 09:58
      Mój mały skończył 7msc i tydzień i również wsadzam go do
      chodzika.Nie rozumiem całego szumu o chodzik.
      Wszyscy chowaliśmy się na chodzikach.
      Dzieciaki mojej siostry już są duże wiek szkolny i
      przedszkolny.Wszyskie jej dzieciaki chodziły w chodzikach,proste
      plecy,nogi.Nawet lekarz pediatra powiedział,że jak dziecko samo
      siedzi,i próbuje wstawać to jak trzeba to można wkładać do chodzika
      w granicach rozsądaku!A nie na cały dzień.
      Ja również wkładam choć zapierałam sie na siłe.Jednak mój mały
      dostał chodzik od dziadków.Najpierw chodzik leżał nie
      używany .Jednak jak mały skończył 6msc i zaczął rwać się do
      chodzenia nie dawałam rady sama się nim zajmować aż do powrotu meża
      ok.18-19.Mały chciał tylko chodzić i chodzić.Nie było mowy o
      leżeniu,siedział chwilę sam na dywanie ale ile można bawić się
      samemu?Ja w domu mam dużo obowiązków i nie mogę ciąglę prowadzać
      małego.Nie miałam nawet jak iść do toalety.Mały kilka razy się
      zaniósł jak leżał na łóżku.Nie chce przechodzić takiego strachu jak
      wtedy gdy nie oddychał...
      Teraz biega w chodziku od jakiegoś 6msc.Tylko mój umie już sztywno
      stać,siedzieć,sam się podnosi do siadania,pełza,zaczyna
      raczkować.Nie ma w jego rozwoju żadnych problemów.Nie wyobrażam
      sobie życia bez chodzika.
      Teraz mały używa chodzika już jako pchacza.Jak go włoże to wstaje na
      nóżki(na całe stópki)trzyma sie rączkami za blat i idzie.To mu
      pomaga w chodzeniu a ja mam jakieś 10-15min na zrobienie zupy itp.
      A i chciałam powiedzieć,że dzieci w chodzikach nie tylko chodzą ale
      też siedzą,bawią się jedzą itp.Mówie o dzieciaczkach które umieją
      już same siedzieć.
      Wbrew pozorom mały nie siedzi w chodziku dłużej niż 30-40min
      dziennie.A ja przez ten czas mogę odsapnąć.
      Nie wyobrażam sobie życia bez chodzika.
      A porównywanie chodzika do wódki jest poprostu śmieszne.
      Większość z nas i z ortopedów chodziło w chodzikach i jest wszystko
      ok.
      Jestem pewna,że większość mam na forum używała chodzika i boi się
      przyznać,bo na edziecko jest dużo mam które uważają,że wszytsko jest
      złe.
      Nie wiem jak inne mamy dawały sobie radę bez chodzika.
      Ja mogę wybrać albo chodzik albo zanoszenie...

      Pozdrawiam i polecam chodzik-tylko taki na 8 dużych skrętnych
      kołach.Noi stabilny.
      • asia875 Re: tak 16.12.07, 20:04
        mam takie samo zdanie jak poprzedniczka.moja mała ma 8mcy i uzywam
        chodzika od kilku dni(niezamierzałam kupować ale dostała)wiec
        wsadzam ja jak musze coś zrobic a niechce juz siedziec na podłodze
        czy we wózku,ma radoche ze hej i dokładnie tak jak synek zilki9
        stawia całe stopy idzie i opiera sie na blacie.ale z rozsądkiem
        czyli max 45min dziennie
    • aneta78c Re: 7 m-cy ...chodzik 16.12.07, 21:29
      Nie kupuj chodzika chyba że chcesz zepsuć dziecko. Porozmawiaj z rehabilitantem
      powie Ci dokładnie o co w tym chodzi. Pozdrawiam.
      • scharon Re: 7 m-cy ...chodzik 17.12.07, 10:27
        duzo dzieci sadzane jest do chodzikow i nic im pozniej
        niejest ...ale ...sa takie (jak np.moj starszak) u ktorych pojawiaja
        sie efekty chodzenia w chodzikach
        nierozumiem poco ryzyokwac skoro zna sie za i przeciw?????
        • patrice7 !!!! 17.12.07, 11:50
          Zgadzam sie z scharon w 100%
          Nie potrafie pojąc jak matki znając tyle przypadkow ewidentnych szkod jakie
          narobil chodzik u innych dzieci, przytaczaja slowa "ja chodzilam i nic mi nie
          jest!"
          Pozwolilabys np swojemyu dziecku jezdzic po pijaku , bo tylu jezdzilo i nic im
          nie jest?
          • agnieszka369 TAK TAK TAK 18.12.07, 10:39
            Jakie szkody może wywołać?Żadnych!!!Może te zacofane mamy nie wiedzą
            że teraz chodziki są duże,szerokie,mają dużo skrętnych kółek i są
            stabilne.Dziecko nie ma możliwosci się wywrócić.Powtarzam moje
            dzieci chodziły w chodzikach i są proste,zdrowe i wysportowane.Niech
            nie wypowiadaja się mamuski które nie mają pojęcia o czym piszą.
            • patrice7 Re: TAK TAK TAK 18.12.07, 10:54
              a kto mowi o wywroceniu sie?! mamy na mysli gorsze szkody jakie moze wyrzadzic
              chodzik!
            • patrice7 Re: TAK TAK TAK 18.12.07, 10:56
              I nie nazywaj mam ktore, ich nie polecaja bo maja powody zacofanymi bo je po
              prostu obrazasz! A tak na marginesie Znajac przypadki wielu szkod jakie zrobil
              dzieciom chodzik, pozwalalas w nich chodzic? to tylko swiadczy o braku
              odpowiedzialnosci...
              • zilka9 Jak NIE chodzik to co?????????????????????? 18.12.07, 12:12
                CHODZIK JEST NA NIE DLA WIĘKSZOŚCI MAM NA FORUM!

                W takim razie co zamiast chodzika?Od godziny 7 do 18,19?Mam go cały
                czas prowadzać,nosić???Czy położyć do łóżeczka żeby się darł w
                niebogłosy?Chwilę się pobawi na dywanie ale ile można???

                Mówicie o szkodliwości chodzika o wygodzie dla rodzica.No jasne to
                wygoda i to olbrzymia gdy do włoże na 15min i zrobię zupę,czy
                posiedzę,odpoczne.Jak mamy mają sobie dawać radę,same?Mężowie
                wracają późno i też są zmęczeni.Wojtek chce tylko chodzić i chodzić
                ma już prawie 7 i pół miesiąca.Jak mam sobie z nim dać radę?Nie
                wytrzymuje mój kręgosłup,nogi,ręce...chyba nie wiecie co
                mówicie.Może wasze dzieci były grzeczne i w wieku 7.5msc tylko
                leżały ale mój mały nie chce i co mam zobić?

                Przecież nikt tu nie mówi o włożeniu dziecka do chodzika na cały
                dzień!To tylko kilka minut,dla odpoczynku.

                A pozatym ja nigdy nie widziałam,żeby dziecko w chodziku wisiało.Mój
                mały trzyma się za blat i na całych stópkach spaceruje a nie siedzi
                i macha nogami!!!

                Każdy myśli o dobru dla dziecka ale my też musimy chwilkę odetchnąć.
                • agnieszka369 jakie przypadki? 18.12.07, 14:10
                  jestem mamą od 14 lat i wiele dzieci w mojej okolicy chodziło w
                  chodziku i osobiście NIE znam dziecka któremu chodzik wyrządził
                  jakąś krzywdę.I nie obrażam nikogo,to moje zdanie a to forum po to
                  jest by je wypowiadać
                  • scharon kilka wyjasnien!!! 18.12.07, 14:29
                    jak wsadzilam starszka do chodzika to bylo 6 lat temu...

                    niewiedzilam wtedy ile moga zrobic zlego...
                    niemialam komputera zeby sobie poczytac i dowiedziec sie czym jest
                    tak naprawde chodzenia w chodziku ...wiec jak Kuba go dostal
                    poprostu uzywalismy go...
                    problemy zaczely sie jak trafilismy (przy bezdechu) do
                    neurologa ,wypatrzyla u niego zle stawianie stopy -mial juz ok
                    poltora roku
                    Kuba chodzil na palcach nie na calycj stpach,
                    ewidentnie powiedziala ze jest wynik sadzania do chodzika...

                    i tyle mojej nieodpowiedzialnosci------niewiedza
                    kiedys tyle bankow wiedzy na ten temat niebylo i chodzik wtedy
                    niebyl beeee

                    teraz wiem jakie jest ryzyko i niepopelnie tego bledu

                    kupilismy dla Filipka -ma skonczone 8 miesiecy- jezdzik-pchacz z
                    duzym oparciem za ktore bedzie sie mogl trzymac i sobie chodzic
                    samodzielnie.....
                    • bobimax Re: Zilka9 i marcel251 20.12.07, 10:42
                      Kupcie jeźdźik- pchacz. Świetnie się sprawdził przy starszej córce i
                      teraz też mam zamiar taki sprzęt zakupić.
    • aga-agata Re: 7 m-cy ...chodzik 18.12.07, 14:29
      dyskusja trochę bez sensu - jedni polecają, inni odradzają. Ale
      polecają jedynie mamy, na pewno nie ortopedzi czy rehabilitanci. z
      racji wykonywanego zawodu mam do czynienie ze specjalistami
      rehabilitacji ruchowej, zwłaszcza małych dzieci. ŻADEN nie poleca
      chodzików, WSZYSCY uważają je za szkodliwe. Tylko że skutki czasem
      widać nie w wieku roku, czy 6 lat, a np. koło 30 - problemy z
      kręgosłupem, biodrami czy kolanami. Jak dziecko chce się poruszać,
      to niech raczkuje. Sama jestem mamą i wiem co to znaczy całodzienna
      opieka nad maluchem, wypróbowałam różne sztuczki żeby mieć chwilę
      dla siebie, ale na pewno nie chodzik!
      • zilka9 aga-agata 18.12.07, 14:40
        aga-agata napisała:

        > dyskusja trochę bez sensu - jedni polecają, inni odradzają. Ale
        > polecają jedynie mamy, na pewno nie ortopedzi czy rehabilitanci. z
        > racji wykonywanego zawodu mam do czynienie ze specjalistami
        > rehabilitacji ruchowej, zwłaszcza małych dzieci. ŻADEN nie poleca
        > chodzików, WSZYSCY uważają je za szkodliwe. Tylko że skutki czasem
        > widać nie w wieku roku, czy 6 lat, a np. koło 30 - problemy z
        > kręgosłupem, biodrami czy kolanami. Jak dziecko chce się poruszać,
        > to niech raczkuje. Sama jestem mamą i wiem co to znaczy
        całodzienna
        > opieka nad maluchem, wypróbowałam różne sztuczki żeby mieć chwilę
        > dla siebie, ale na pewno nie chodzik!

        Równie dobrze problemy z kręgosłupem mogą być spowodowane za ciężkim
        tornistrem lub dziedziczeniem np.krzywych nóg po rodzicach.Tak samo
        od garbienia się,spania na złym łóżku etc.

        Ja zgadzam się z agnieszka369.U mnie w rodzinie wszystkie dzieci
        chodziły w chodzikach i nie mają żadnych problemów.Co do pchaczy i
        jeździków to Wojtek dostanie pod choinkę i też będzie używać.

        Mój mały nie raczkuje jeszcze tylko pełza i nie chce sam leżeć na
        podłodze to co mam go przykleić i zakneblować bo nie bardzo rozumiem?

        A zresztą dyskusja rzeczywiście jest bezsensu.Ten co nie chce używać
        niech nie używa i koniec.
        • ewa-krystyna Re: aga-agata 18.12.07, 15:27
          wiesz ja mieszkam w Kanadzie i tutaj prawnie jest zabroniona wszelka sprzedaz i
          uzywanie chodzikow dla dzieci... za sprzedawanie chodzikow nawet juz uzywanych
          na tzw. garag sale grozi kara pieniezna... zakaz zostal wprowadzony chyba w 2003
          lub 2004 roku... na pewno nie wprowadzono go bezpodstawnie... sama tez jestem
          przykladem krotkiego uzywania chodzika,ktore zaowocowalo spedzeniem kilkunastu
          miesiecy w sanatoriach gdy bylam w szkole podstawowej leczona na wady
          kregoslupa... oczywiscie nie mam dowodu na to,ze to byl wynik chodzika ale
          rowniez nie mam dowodu,ze nie byl...
          zastanawiajace jest rowniez to,ze zaden lekarz nigdy nie wypowiada sie za
          chodzikami... jesli sie juz slyszy opinie od lekarzy to wlasnie przeciw i to
          chyba wystarczajaco daje do myslenia...
          sadze,ze przyklad palenia papierosow bedzie rownie dobry: wiele pali ale nie
          wszyscy umieraja na raka pluc,tylko jak juz wczesniej napisalam: po co ryzykowac?
        • aga-agata Re: aga-agata 18.12.07, 21:55
          zilka9 - jasne że nie ma dowodu na to że problemy z kręgosłupem u
          konkretnej osoby są od chodzika,w ten sposób możemy sobie "popychać"
          tę dyskusję bez końca, ale pomyśl trochę - jeśli wiesz,że od złego
          łóżka, czy ciężkiego plecaka może się dziecku zwichrować kręgosłup,
          to pozwolisz mu na spanie w takim łóżku i noszenie tego plecaka?
          Szkoda że nie ma wypowiedzi żadnego ortpedy czy reabilitanta - oni
          chyba nie mieliby wątpliwości.
          • kat_maj Re: aga-agata 18.12.07, 22:40
            z koleżanką zilką nie ma co dyskutować: po pierwssze uważa, ze i tak
            wszystkie mamy chodzika używają tylko się nie przyznają; po drugie
            chodzik to dla niej wygoda bo dziecko daje jej spokój i może zupę
            ugotować (ciekawe po huk ma to dziecko); po trzecie alternatywą jest
            zakneblowanie i przyklejenie do podłogi!!!


            brdzo rzeczowe argumenty...
            no coments
    • mammajowa Re: 7 m-cy ...chodzik 18.12.07, 22:46
      zawitkowski o chodziku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=72327528&a=72398334
      i tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=71605205&a=71619881
      • zilka9 7 m-cy ...chodzik-TAK! 19.12.07, 08:09
        CZY TO JA MÓWIĘ ŻEBY KŁAŚĆ DZIECKO NA PODŁODZE I ŻEBY SIĘ UCZYŁO
        RACZKOWAĆ?????!!!!!To przecież wasze zdanie...
        Chyba ktoś ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem.Pozatym przecież
        można nie gotować,nie prać,prasować,zmywać.Nic nie robić.To tak
        trudno zrozumieć,że nie daje się rady prowadzać za ręcę dziecka cały
        dzień?Pęka mi kręgosłup.Muszę odpocząć chociaż 10min.Ja nie
        spotkałam przypadku aby w jakikolwiek sposób chodzik wyżądził
        dziecku,które już samo próbuje wstawać,samo siedzi i wstaje
        jakiejkolwiek krzywdy.Także nie mówcie o jakiejś szkodliwości bo
        jeszcze 3lata temu wszystkie dzieci biegały w chodzikach.Pozatym
        30min(przez które ja mogę odpocząć)nie wpłynie źle na dziecko.

        Jasne waszym zdaniem lepiej położyć dziecko w łóżeczku niech się
        drze w niebogłosy,niech się kilka razy zaniesie,ale wkońcu się
        uspokoii,bo to jest dla niego najzdrowsze...........

        A noi nie używajmy nosideł,karmmy dzieci do 12msc tylko piersią,nie
        używajmy kupków niekapków,nie śpijmy z dzieckiem,stosujmy metode
        drzyj się wkońcu i tak uśniesz,kłaźmy dziecko do roku w gondoli,nie
        dawajmy smoczka etc.

        Powiem tak.Ten kto chce używać chodzika będzie i już.Także wywody
        nic tu nie pomogą.Ja nie znam przypadku zaszkodzenia w ten sposób
        dziecku jak bym znała może bym się zastanowiła.

        Pozdrawiam i kończę dyskusję bo robi się już nudna...
        • kat_maj Re: 7 m-cy ...chodzik-TAK! 19.12.07, 13:13
          wskakujesz na taki poziom emocji, ze masz racje - dalsza dyskusja
          nie ma najmniejszego sensu - zalecam spacer uspokajający!

          ps. pierwsze dziecko urodziłam 10 lat temu - już wtedy chodziki
          były "passe"
        • daga_j Re: 7 m-cy ...chodzik-TAK! 20.12.07, 12:02
          Nie przesadzaj! Nie przeczytałam wszystkich wypowiedzi ale jednak słuszne jest uczyć się dzięki radom ekspertów, zmieniać poglądy jeśli badania naukowe potwierdzają pewne fakty, działać tak by nie szkodzić dziecku. To co Ty wypisujesz to byłoby szkodliwe dziecku, więc nie wymyślaj, że większość mam tak zaleca, bo nie. Większość pisze zgodnie z ekspertami, że chodziki szkodzą, a co do innych spraw to zdrowo rozsądkowy i nowoczesny rodzic robi tak: nie zostawia do wypłakania dziecka w łóżeczku, nie daje smoczka, nie używa nosideł poniżej 3 miesiąca życia dziecka, ewentualnie chustę (tę akurat specjaliści zalecają), śpi z dzieckiem lub układa je do snu w łóżeczku - tu obie formy są prawidłowe i żaden ekspert nie powie wyraźnie co lepsze, wad dla zdrowia dziecka nie ma żadna z tych form (poza ryzykiem zewnętrznym, niezależnym od dziecka jak przygniecenie), poduszek nie daje się dzieciom by się nie zadusiły (do pewnego wieku, potem można dać, nie pamiętam od kiedy), nie wiem czemu wymyśliłaś spanie w gondoli, dziecko roczne się w niej nie zmieści więc to bez sensu, ale też zdrowotnych aspektów nie ma. Jeszcze karmienie piersią - zalecają do pół roku, więc nie wymyślaj, że 12 miesięcy.
          To czy śpię z dzieckiem czy bez jest jakby nieważne, bo nie wpływa na zdrowie mojego dziecka, ale już używanie chodzika, smoczka - może mieć negatywny wpływ - więc skoro może mieć, to ja dziękuję - nie ryzykuję.
          Według mnie nawet dobrze szybko rozwijające się niemowlę 7,5mies. nie powinno być prowadzane za rączki, więc nie narzekaj na zmęczenie, tylko go nie prowadzaj! Tak - powinnaś go układać na kocyku, macie, niech siedzi obłożony zabawkami, niech próbuje raczkować, pełzać, a nie chodzić! Nawet jak trochę popłacze to nie tragedia bo nie jest uwięziony (jak w łóżeczku czy kojcu), jak się nauczy to może się przemieszczać po podłodze,a nauczy się już wkrótce. Jak chcesz odpocząć 10 minut to na siedząco obok tej maty możesz dziecko zabawiać. A prace domowe - to zawsze trudny temat ale większość mam robi je jak dziecko śpi, niestety taka prawda, tak jest z maluchami, że są absorbujące. Wkrótce Twój maluch zacznie raczkować i nauczy się przemieszczać bez chodzika, a używając chodzika może tego nie doświadczyć (bo po co?), więc daj mu szansę. Ja myślę, że spokój w chodziku na pół godziny szybko może zamienić się w wygodę co chwila, a coś chcę zrobić - bach dziecko do chodzika i dobowo wyjdzie z tego nieco więcej..
      • zilka9 aga-agata-pytanie 19.12.07, 08:14
        Mówisz,że pracujesz w takiej dziedzinie,że znasz się na chodzikowych
        sprawach.No to mam pytanie.Mówi się o tej szkodliwości ale tak
        naprawdę o co chodzi?Wydaje mi się ,ze dotyczy ona za małych dzieci
        wkładanych do chodzika,które siedząc odpychają się nogami?
        A jak dziecko używa chodzika jak pchacza?Tzn.jak włożę Wojtka to
        wstaje na nogi opiera się rączkami o blat i wędruje.Nie sadza
        pupy.Jak już posadzi to sobie siedzi.Je chrupka,bawi się.A i nie
        jest to wymuszona pozycja pionowa bo on sztywno siedzi bez
        podparcia.To takie wkładanie też jest niezdrowe?Pytam z ciekawości...
        Bo nie bardzo rozumiem dlaczego mamy "krzyczą",że to niezdrowe.
        • ewa-krystyna Re: aga-agata-pytanie 19.12.07, 12:35
          poczytaj wypowiedzi lekarzy ortopedow ...
        • aga-agata Re: aga-agata-pytanie 19.12.07, 14:09
          zilka9 proponuję prosty test - skonstruuj sobie chodzik odpowiedni
          dla ciebie wielkością i spróbuj w nim chodzić: sprawdź czy twoje
          biodra, kloana, stopy układają się taj jak przy normalnym chodzeniu.
          Weź jeszcze pod uwagę, że dziecko dopiero kształtuje sobie
          prawidłowy wzorzec ruchowy i chodzik w tym na pewno nie pomaga. Poza
          tym dziecko w wieku 7 m-cy nie jest gotowe do chodzenia , nawet
          jeśli utrzymuje pozycję pionową - gdyby było gotowe, to by chodziło.
          A poza tym sorry, ale wierzyć mi się nie chce, że wkładasz dziecko
          do chodzika jedynie na pół godziny i w tym czasie gotujesz,
          sprzątasz, pierzesz i jeszcze odpoczywasz!!!
        • agnieszka369 TAK 20.12.07, 08:14
          Ale lekarze ortopedzi mówią także że dziecka nie sadzać jak nie
          siedzi,nie podnosić za rączki jak samo tego nie robi,nie kłaść na
          brzuchu jak tego nie lubi.Wiec co ma robić np 7msc niemowlę?Leżeć bo
          tak najzdrowiej?Nie popadajcie w paranoje.Dzieci chodziły w
          chodzikach i chodzą nadal.Czy źle dobrane ławki w szkole czy też
          ciężkie plecaki to dobre dla kręgosłupa?Może przestańmy puszczać
          nasze dzieci do szkół,bo to niezdrowe...
          • kat_maj Re: TAK 20.12.07, 09:11
            Oczywiście, że plecaki szkolne są za ciężkie i dlatego np dziecku
            pomagasz go nieść do szkoły
            Ręce opadają jak się czyta takie posty...
            Nie widzisz np różnicy między 7-mc układem kostnym a dziecka w wieku
            szkolnym?
            Czy naprawdę argument "tyle dzieci chodiło w chodzikach" przekonuje?
            Kiedyś dzieciom dawano mak do ssania by były spokojne i też przeżyły
            co nie oznacza tego że ta metoda jest dobra?
            Nasi rodzice nie wiedzieli jeszcze jak niezdrowe jest palenie i
            matki w ciąży paliły często i części dzieciom (teraz dorosłym) nic
            nie jest ale czy toznaczy że należy robić tak samo?

            a a prpos sadzania - czy naprawdę na siłę sadzasz swoje dziecko
            skoro one samo jeszcze nie siedzi? tak wynika z twojego postu a
            jeżeli to prawda to gratuluje....
            • zilka9 do agnieszki369-chodzik TAK 20.12.07, 10:19
              Lepiej już sobie odpuścić.Mądre mamusie wiedzą najlepiej.Wiesz
              wg.nich przez 10min nie można obrać warzyw na zupę i wstawić na
              gaz.Także nie ma co się przejmować.A noi nie potrzebnie sobie
              dziecko zrobiłam skoro teraz musze ugotować obiad czy wstawić
              pranie...

              Co do ortopedy to nasz tak samo powiedział.Najlepiej żeby
              leżało.Pierwsze słyszę aby dziecko w wieku 7msc położyć.A noi trzeba
              pamiętać żeby nosić na poduszcze na płasko bo jak nosisz pionowo to
              przeciążasz kręgosłup.A noi za ręce nie podciągać bo,właśnie nie
              wiem-może jak my podciągałyśmy to teraz dzieci będą miały problemy w
              oczami.Bo to takie rozumowanie.
              Pozatym mamy chyba nie wiedzą jak ruchliwe mogą być dzieci w wieku
              7msc.Noi oczywiście nie stawiać.Przecież dziecko może leżeć i
              zanosić się w łóżeczku.Albo nie,jeszcze lepiej.Najlepiej położyć i
              niech się na ziemi uczy raczkować.Bo wiesz czytałam coś o tym,ze jak
              dzieci nie raczkują to mogą mieć dysgrafię....

              Co do skomentowania przez kat_maj sadzania dziecka to nie było to
              zbyt mądre.Wiesz nie wszyscy umieją czytać ze zrozumieniem.Ale to
              napewno przez chodzik.

              No z tym stawaniem to super.Mój się zaczyna podnosić ale nie musi
              leżeć bo na wstawanie jeszcze zupełnie za szybko.

              Gorąco Cię pozdrawiam i POLECAM CHODZIKI!
              • ewa-krystyna Zilka9 20.12.07, 12:44
                • ewa-krystyna Re: Zilka9 20.12.07, 12:52
                  za wczesnie przycisnelam enter...
                  Zilka,przesadzasz... twoj tok rozumowania jest bardzo zamkniety i zupelnie nie docieraja do ciebie jakiekolwiek logiczne argumenty... jednak to jest twoje dziecko i jak chcesz mu wyrzadzac krzywde swiadomie to twoja sprawa i nic nie da sie niestety zrobic...
                  lekarz sam ci powiedzial,ze chodzik jest niezdrowy a ty mimo wszystko sie upierasz przy jego uzyciu... jesli nie wiesz dlaczego nie mozna prowadzac dziecka za raczki to nie wysmiewaj tego... ja sama nie wiedzialam i dopiero niedawno gdzies wyczytalam,ze nie prowadza sie dziecka za raczki tylko ewentualnie trzyma pod pachami- w ten sposob raczki sa "wolne" i dziecko dzieki nim uczy sie lapac rownowage -przy prowadzeniu za raczki nie ma takiej mozliwosci... twoj argument,ze dziecko nie chce lezec czy siedziec jest po prostu glupi- czy jesli dziecko bedzie chcialo wyskoczyc z okna to mu pozwolisz?bo ono tego chce? troche logiki kobieto... dzieci czesto nie moga robic czegos tylko dlatego,ze chca...
              • aga-agata Re: do agnieszki369-chodzik TAK 20.12.07, 13:42
                zilka9 - przeczytaj wszystkie swoje posty i zastanów się o co tobie
                chodzi: z twoich wypowiedzi wynika, że cały dzień bez wytchnienia
                zajmujesz się dzieckiem( głównie je nosząc bo tego się domaga)i
                wkładasz je do chodzika na 10 min, żeby ugotować zupę! Czy twoje 7
                miesięczne dziecko naprawdę nie potrafi chwilę zabawić się samo bez
                chodzika? Poza tym zdrowe 7 miesięczne dziecko wcale nie będzie
                leżało - będzie się obracać na boki, kulać, pełzać i próbować
                raczkować. Moje tak właśnie robiło - właśnie dlatego,że było bardzo
                ruchliwe. A jeśli chodzi o raczkowanie i dysgrafię - a raczej
                dysleksję, to faktycznie badania dowodzą pewną istotną zależność.
                OczywIście nie jest to zależność prosta, czyli jak nie raczkuje to
                na pewno będzie miało dysleksję, ale raczkowanie na pewno jest
                bardzo istotne dla całego rozwoju dziecka. aha i jeszcze jedno -
                spróbuj sama czytać ze zrozumieniem - nikt nie mówi o zmuszaniu do
                pozycji leżącej dziecka które umie wstawać - JEŚLI UMIE SAM WSTAĆ
                NIECH SOBIE STOI PRZEZ CAŁY DZIEŃ
                • exylia zilka9 20.12.07, 14:27
                  Nie napiszę, co mi opada, jak czytam Twoje wypowiedzi. Twoje dziecko nie umie
                  samo wstać, a Ty je prowadzasz????? Gdzie tu logika kobieto. Skąd u niego taka
                  wielka chęć na wstawanie i chodzenie? Musiałaś mu pokazać. Moja Mała nie
                  widziała na oczy chodzika. Wszystko robiła samodzielnie siadała, pełzała,
                  raczkowała, wstawała i chodziła sama, bez mojej pomocy. Każda czynność, której
                  się nauczyła fascynowała ją do tego stopnia, że pochłaniała ją bez reszty i
                  dziecka nie było dla świata. Poza tym miała zabawki, którymi się bawiła sama
                  albo ze mną. Nigdy by mi nie przyszło do głowy przyśpieszać jej rozwoju np.
                  stawiając ją, kiedy sama jeszcze tego nie osiągnęła. To po prostu czysta głupota.
    • monikaa13 bezsensowna ta dyskusja 20.12.07, 14:17
      Wiadomo, że chodziki są złe, wiadomo że odradzają je lekarze,
      ortopedzi, rehabilitanci, fizjoterapeuci, wiadomo, że chodziki są
      wyprodukowane dla wygody rodziców, wiadomo, że w chodziku dziecko
      wisi i stawia nieprawidłowo stopy, wiadomo, że w wielu krajach
      chodziki są zakazane i nie można ich nigdzie dostać, wiadomo, że
      jest mnóstwo artykułów na ten temat i wiadomo też, że osoby, które
      twierdzą, że chodziki są ok. nie mają żadnych argumentów na TAK,
      oprócz stwierdzenia, że ja też chodziłam i mam się dobrze lub jest
      tyle innych rzeczy co szkodzi dziecku np. ciężki tornister?!
      śmieszy mnie ta dyskusja

      a co w zamian
      - kojec
      - łóżeczko
      - podłoga
      - krzesełko
      - pchacz
      - chusta

      moja córka ma już 13msc, nie mam chodzika i sobie radzę, jak musze
      ją gdzieś bezpiecznie włożyć to wkładam (teraz) do łóżeczka, jak
      była młodsza zsotawiałam w krzesełku w pasach, super sprawą jest
      kojec lub poprostu podłoga
      • aga-agata Re: bezsensowna ta dyskusja 20.12.07, 16:56
        Całkowicie zgadzam się z monikaa 13, wielu specjalistów od rozwoju
        dziecka potwierdzi,że najlepszym i najbezpieczniejszym miejscem dla
        dziecka jest podłoga - pod warunkiem że nie będzie to "łyse
        linoleum", ale coś co dziecko zabawi i zainteresuje: mata, kolorowy
        koc z zabawkami itp. Dziecko ma tam mnóstwo miejsca i na pewno nie
        spadnie. I jeszcze coś do zilki9 - to nie "mądre mamusie" jak z
        przekąsem zauważyłaś twierdzą, że chodziki są "be", ale ortopedzi i
        rehabilitanci. A teraz trochę złośliwości (sorry, ale nie mogłam się
        powstrzymać, sama mnie do tego prowokujesz) :obiad ugotowałaś jak
        dziecko było w chodziku - a co robi twoje dziecko kiedy ty jesteś na
        forum?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka