Dodaj do ulubionych

jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w domu?:-)

11.12.07, 18:26
Zastanawiam się jak wygląda pierwszy dzień w domu z maluszkiem. Czy
to jest jakaś podniosła chwila dla rodziców? Jest się przejętym,
zestresowanym? smile)) Czy cała rodznika, szczególnie babcie "zwalają"
się na głowę czy raczej takiej babci się wyczekuje, żeby pomogła?

My będziemy mieli pierwsze dziecko i właśnie próbuje sobie wyobrazić
chcwilę powrotu do domu ze szpitala. Może zachcecie się podzielić
swoimi wrażeniami? smile

Ola
Obserwuj wątek
    • leonie26 Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 11.12.07, 19:27
      My wyszlismy normalnie po 3dniach ze szpitala, bylo poludnie. Jak
      byslismy w domu, to Julia nie spala tekze pokazalismy jej cale
      mieszkanie, duzo sie tulalismy, spalysmy razem, poznawalam powoli
      moje dziecko. Bylo bez stresu, i spokojnie...

      Rodzinie powiedzielismy ze ten dzien jest tylko dla nas i dopiero
      nastepnego dnia moga przyjsc (w szpitalu byli oczywiscie codzienie),
      i tak pozwalalam tylko na to ze przychodzily 2 osoby na raz i nie
      wiecej.

      Takze moge ci powiedziec ze to jest cudowne uczucie miec te
      malenstwo w domku i o nie dbac.

      pozdrawiam
      • slonko1335 Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 11.12.07, 19:36
        A ja byłam strasznie rozczarowana tym pierwszym dniem, takie
        wydarzenie a Świat nie stanął w miejscu, Mała cały czas spała a ja
        czułam się paskudnie po cc i z nawałem pokarmu sad Poza tym
        oczywiście miałam mnóstwo wątpliwości i obaw dotyczących pielęgnacji
        maluszka. Jeśli chodzi o rodzinkę my tak jak poprzedniczka
        zaznaczylismy, że ten dzień jest wyłącznie dla nas i żadnych gości
        nie przyjmujemy.
    • sabciass Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 11.12.07, 19:38
      Moja mała cały pierwszy miesiąc tylko jadła i spała i pierwszy
      dzieńteż tak wyglądał. Przyjechaliśmy do domu ok. 11, mała spała,
      więc włożyliśmy ją do łóżeczka. Po godzainie przyjechała moja mama z
      obiadem, ale nie była długo. Potem mała budziła się na karmienie co
      godzinkę, albo dwie, i następną godzinę wisiała na piersi. No to tak
      sobie siedziałyśmy, jadłyśmy i przysypiałyśmy. Mąż z nami, co było
      potrzebne to przynosił. Ok, 22 poszliśmy spać, ja się popłakałam z
      nadmiaru emocji. Mąż mnie przytulił i było mi dobrze.
    • paniwaz Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 11.12.07, 19:54
      Dzień ten jest niezapomniany i nieziemski! Już w samochodzie będzie Wam się
      wydawało, że od wybojów na drodze niechybnie urwie się dziecku głowa i wszyscy
      chcą Was staranować. Okrywasz go milionem kołderek, kocyków i szmateczek jakbyś
      chciała totalnie zatamować dostęp powietrza z zewnątrz. Przynosisz pisklaka do
      domu, jak nie śpi, to oprowadzasz go po wszystkich kątach i opowiadasz gdzie się
      co mieści, szczególną uwagę poświęcasz pokojowi/kącikowi dziecka i ... kładziesz
      go do łóżeczka. A potem "wisisz" nad nim bez przerwy, sprawdzasz czy oddycha,
      uruchamiasz elektroniczną nianię, wchodzisz do jego pokoju milion razy,
      nieustannie go wąchasz i ogólnie świrujesz. Dzieciątko słodko śpi z przerwami na
      karmienie i przewijanie a Wy podczas jego snu stwierdzacie, ze nic się nie
      zmieniło, tylko trochę pupa Cię boli. W międzyczasie zapominacie o obiedzie o
      koło 20:00 uświadamiacie sobie, ze jesteście głodni a w lodówce jest tylko
      światło. Zatem mąż jedzie "po chińczyka" i kupuje Ci delikatnego kurczaczka z
      warzywami. Jedząc uświadamiasz sobie, że wcinasz kalafiora, brukselkę, groszek,
      fasolkę szparagową i tłusty sos z niewiadomo czego. Ponadto boisz się otworzyć
      okna, mówisz ciszej niż zwykle, zmieniasz dzwonek telefonu na subtelniejszy i
      robisz mnóstwo idiotycznych i bezzasadnych rzeczy. Ale i tak jest cudownie! Nie
      zapomnisz tego dnia nigdy!!! I według mnie między tym wszystkim choć jest
      mnóstwo czasu na wizyty rodziny i znajomych, to tej pierwszy dzień i pierwsza
      noc jest tylko i wyłącznie dla Waszej trójki. Wizyty można przełożyć na dzień
      następny i kolejne, chyba że wolicie jeszcze z nimi poczekać. Już tęsknię za
      tymi wrażeniami, a było to tylko 7 miesięcy temu. Życzę pięknego rodzicielstwa.
      Pani Wąż
    • bartmam Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 11.12.07, 19:57
      spał , spał, spał a ja wertowałam internet żeby jak najwięcej
      dowiedzieć się o noworodkach , cykaliśmy dużo zdjęć a teraz (5
      mies.) mówimy -ale był malutkismile ; wszystkiego dobrego
    • madz-ia80 Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 11.12.07, 20:08
      To było tak niedawno a jak dawno..... 5 wrzesień, długo czekaliśmy
      na wypis. Do domu dotarliśmy ok 16tej. Czuliśmy jakbyśmy nieśli w
      tym nosidełku księżniczkę. Sąsiedzi na klatce witali nas serdecznie.
      Wiem że czułam się fatalnie ale jakoś tego nie chcę pamiętać. Czas
      szybko leci i trzeba delektować każdą chwilą, nawet nieprzespane
      noce przypominam sobie z uśmiechem. Jak siedząc z małą przy piersi
      oglądałam "laski" do wzięcia na tvn (bo tylko taki program nadawał o
      4 w nocy) i różne inne sytuacje.
      • 24lena Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 11.12.07, 20:15
        Urodzilam o 23.oo w domu bylam o 16.00 nastepnego dnia,
        oczywiscie babcie z dziadkami sie zlecialy,pokazalam malego,odlozylam po czym
        zaczelam sprzatac big_grinDD Maly spal i spal...i sie wkurzalam ze tylko spi i je tongue_out
        oczywiscie zaraz napisalam na forum ze juz jestem w domu i takie tam,ale
        generalnie to caly czas go ogladalam jak spi smile
        Sasiedzi przynosili balony It is boy,kartki z
        gratulacjami,upominki....generalnie bardzo mily dzien,bardzo mila noc,dopiero
        trzeciej nocy wstawil mi w d**e,ale tez milo to wspominam big_grin
        • araszka26 Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 11.12.07, 20:27
          Ja natomiast wyszłam ze szpitala po 2 dniach pełana obaw i w
          rozpaczysmile ale bardzo bardzo chciałam już być w domusmile Jak juz się
          tam znalazłam to tak płakałam jak nigdy w zyciuwink Dopadła mnie jakaś
          malutka depresja poporodowa, przyjechała mam z siostra a ja cały
          czas ryczałam. Strasznie bałam się że moja córeczka umze z głodu bo
          nie chciała ssać cycusia, ale już na drug dzień było lepiej. Chociaż
          ta płaczka trzymała mnie 2 tygodniesmile
    • saskiaplus1 Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 11.12.07, 20:26
      Przerabiałam to dwa razy - dzień jak dzień. Wracam do domu, małe prawie cały
      czas śpi, ja robię obiad, wrzucam jakieś pranie, czytam albo piszę. Nie
      przeżywałam tego szczególnie. Mąż chyba bardziej, bo przy Pierworodnym jak
      wychodziłam do sklepu po małe zakupy, to błagał, żebym nie zostawiała go za
      długo samego z TYM wink)
    • donna28 Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 11.12.07, 20:38
      U nas już pierwszego dnia przyszła moja mama z moją babcią, ale na moje
      zaproszenie. Chciałam się z nimi choć chwile podzielić małym cudem smile poza tym
      byliśmy w trójkę. Mała cały czas wisiała przy piersi, bez przerwy. Kolejnego
      dnia dałam smoczka w związku z tym. Ale było fajnie smile no i jeszcze się wtedy
      wysypialiśmy, bo nie miała kolek, więc 1sza noc też była super. Tylko nie
      starczyło mi odwagi, żeby ją w pierwszy wieczór wykąpać, kąpałam następnego dnia
      i jak sie okazało, nie było się czego bać smile
    • mania805 Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 12.12.07, 07:50
      U mnie było ciężko. Od ósmego miesiąca ciązy w szpitalu z powodu
      zagrażającego porodu przedwczesnego. Potem poród naturalny
      zakończony cesarskim cięciem z powodu ustania tętna dziecka. Zatem
      dużo nerwów. Zero doświadczenia w opiece nad maluszkiem. I
      przyśpieszony wypis ze szpiatala z powodu brakujących miejsc dla
      kolejnych rodzących. Już w szpitalu dopadł mnie obnizony nastrój.
      Ryczałam pół nocy. Nasepnego dnia nie było lepiej. Bałam się zostać
      sam na sam z dzieckiem, wszystko mnie bolało. W domu też nie było
      lepiej. Ciągle płakałam, do tego doszedł nawał mleczny w nocy i
      ogromny ból piersi. Mała ze względu na niską wage urodzeniową
      chciała jeść co 30 minut po 3-4 minutki. Żeby zwiększyć przerwy
      między akrmieniami odciągałam, za radą położnej, pierwsze mleczko
      niby mniej wartościowe. Przez to wpadłam w błedne koło ciągłego
      odciągania, bo mała nie dawała rady opróżnić pierś. I czego wstydzę
      się najbardziej, przerażała mnie myśl, że już nic nie będzie takie
      same, że jestem już uwiązana do tego Maluszka, że nigdy się nie
      wyśpię. Wynikało to, podejrzewam, z niewyspania, bo pierwsze dni
      spałam po 2-3 godziny na dobę. Teraz jest lepiej. Ja już potrafię
      zająć się dzieckiem, mniej się go boję, ale w chwilach wielkiego
      zmęczenia np. wieczorami gdy krzyczy z powodu brzuszka dopada mnie
      smutek i wątpliwości czy dam radę. Jedno mogę powiedzieć, że sama
      się nie spodziewałam, że moment na który czekaliśmy tak długo,
      cieszyliśmy się każdym ruchem dziecka w brzuszku i wyobrażaliśmy
      sobie jak to będzie jak już będzie, trochę przerósł nasze
      oczekiwania. Ale nie to żebyśmy sobie wcześniej wyobrażali, że
      będzie tylko cudownie i bajkowo. smile
    • nataliak9 Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 12.12.07, 09:31
      wyszłysmy ze szpitala w sobote po południu. w domu czekał na nas
      porzadek, bo jadac do szpitala nie zdazyłam posprzatac, balony ,
      kwiaty i prezent dla mnie od meza.smile)
      mała spała, ja równiez połozyłam sie do łózka, bo nie mogłam
      siedziec. pogadalismy z mezem, maz pojechał na zakupy. nie kapalismy
      dziecka, goscie byli dopiero na drugi dzien. czułam sie dobrze ale
      troche jakos dziwnie.
    • olenka_a super 12.12.07, 09:50
      Super dzień (mimo pewnych niedogodności) z tego co piszecie, można
      się wzruszyć smile))
      • silver.dragon Re: super 12.12.07, 17:07
        U nas byl totalny Sajgon. Maly ryczal z glodu, ja mialam nawal pokarmu, a mleko
        w ogole nie cieklo. Maly sie zloscil i nie ssal, bo mu nie cieklo, a nie cieklo,
        bo za krotko ssal. Nikt z rodziny nie byl w stanie mi pomoc. Potem byla
        goraczka, zastoje, poradnia laktacyjna. Maly w ogole nie sypial w ciagu dnia.
        Jak juz zaczal ssac, to juz sie nie odrywal 24/7 przy cycu - nie bylam w stanie
        jesc, pic, ubrac sie, umyc sie... Mama mnie karmila kanapkami, a ja siedzialam z
        przyssanym dzieckiem. Jak przysypial i probowalam sie od niego uwolnic chocby na
        15 min., to natychmiast sie budzil i znow ryczal. Dodam, ze nie dawal sie karmic
        na lezaco, wiec spedzalam ok. 15h dziennie siedzac. Kregoslup mi wysiadal. Maz
        byl w tym czasie za granica, a ja nie moglam do niego dojechac, bo czekalam na
        paszport dla malego.
        A po 2 miesicach sie znacznie uspokoilo. Ale te pierwsze dwa miesiace, to
        myslalam, ze tego nie przezyje...
        Kazde dziecko jest inne...
    • figrut Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 12.12.07, 17:31
      Pierwsze dziecko - przyjechałam do domu ze szpitala wraz z moją Mamą, która całą
      drogę truła głowę taksówkarzowi, że w samochodzie śmierdzi benzyną i dziecko się
      przez to udusi big_grin Nie mniej jednak w domu czekała mnie sama przyjemność.
      Łóżeczko zrobione, pyszny obiadek pod nos, masa owoców żeby dziecko z pokarmu
      miało witaminki, tylko, że ja jakoś nie miałam siły tego wszystkiego wcisnąć, bo
      po porodzie miałam koszmarne zaparcie i nic do żołądka nie chciało mi wejść. Po
      dziubnięciu na stojąco trochę jadła, ja położyłam się spać, a moja Mama poszła z
      swoją pierwszą wnuczką na spacer.
      Drugi przyjazd do domu z średnim synem - położyłam młodego do ledwie co
      złożonego łóżeczka na gołym jeszcze materacu, zakasałam rękawy i zabrałam się do
      sprzątania koszmarnego syfu w mieszkaniu lawirując między regipsami i workami z
      klejem i szpachlówką. Po sprzątnięciu wpakowałam młodego do wózka i poszłam na
      zakupy, bo w lodówce pustka, w chlebaku spleśniały kawałek chleba, a masło
      wypłynęło z papierka z powodu gorąca. Co robił przez ten czas wspaniały tatuś
      młodego ? Składał przez trzy dni łóżeczko.... po czym cały czas opowiadał, jak
      to ciężko było je złożyć, a w dzień mojego powrotu ze szpitala szybko zmył się
      do warsztatu, żeby przypadkiem sprzątać nie musiał. Do warsztatu jednak nie
      doszedł, gdyż wychodząc z korytarza złamał sobie nogę.
      Trzeci mój przyjazd do domu - dobre i to, co w tym domu zastałam, a więc
      nasyfione tak, jak poprzednio nie było, choć podłoga aż prosiła się o mokrą
      ścierę. Pomny poprzedniej awantury, kiedy to przyjechałam do domu z średniakiem
      choć za miotłę złapał i kubki po swojej kawie pomył, lecz lodówka oczywiście
      pusta, a w szafce nie było nawet torebki herbaty, więc zamiast się wygodnie
      położyć i odpocząć, wzięłam średniaka za rękę, najmłodszego do wózka i
      powędrowałam do marketu po zakupy. Jednym słowem - nie były to wielkie święta
      dla mnie.
    • bacha1979 Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 13.12.07, 15:49
      olenka_a hmmm jakby Ci to napisać.
      Wróciłam do domu po cesarce po 5 dniach. I tak jak wyżej napisała paniwaz -
      zaczęliśmy świrować już w momencie wynoszenia dzieciaczka ze szpitala.smile
      A mąż stwierdził, że nigdy tak sie nie stresował prowadzeniem auta jak wówczas
      gdy nas ze szpitala wiózł do domu.
      No a potem???
      O matko- mała w łóżeczku a mąż co 5 minut wstawał i zaglądał czy ona żyje, czy
      oddycha, bo jej nie słychać.
      I pierwsza kąpiel w domu- tu już jazda na maksa- na szczęście Kamilę mało
      obchodziło to zamieszanie i nie marudziła.
      Ogólnie jednak to cudowny dzień.
      No i było bez żadnych babć, dziadków, ciotek itp. itd.
      • koniczyna-4 Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 13.12.07, 17:17
        Wyszłam ze szpitala dopiero po jakiś 5 dniach.myślałam,że tam zwariuje!powietrze
        na dworze/marzec/wydawało mi się takie świeże.ubrałam się w ciuchy w których
        przyjechałam na porodówkę,teraz byly troche luznewink.w domu idealny
        porządek,kwiaty na stole,rodzice witali nas od furtki.Włożyliśmy synka do
        łóżeczka,był taki malutki,że chyba 5 takich dzieciaczków by się tam wyspało.to
        są te dobre chwile,reszta to juz złe wspomnienia,które próbuje wymazac.powodzenia
    • deela Re: jak wygląda pierwszy dzień z maluszkiem w dom 13.12.07, 19:16
      ano przychodzi sie do domu, kladzie dziecko do lozeczka (dziecko zazwyczaj spi
      po podrozy w foteliku samochodowym) i....
      no pierwsza mysl jaka przyszla mi do glowy to "i co teraz?" w szpitalu to luzik
      zaplanowany dzien i t p a w domu?????
      tylko jedna rzecz ustalilam przed porodem ŻADNYCH gosci minimum przez tydzien a
      potem wizyty tylko i wylacznie zapowiedziane i niezbyt dlugie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka