Moj prawie 8 miesięczny malec cały czas ma problem w nocy ze spaniem
spi sobie słodko od około20.30 do 3 rano oczywiscie z przerwa na
jedzenie, jednakże gdy tylko przychodzi 3 godzina zaczyna się
koszmar, postekuje rzuca nózkami płacze podaje mu smoczek głaszcze
podnosze przytulam i tak już do samego rana... zastanawiam sie czego
jest to przyczyna? przeciez kolki juz dawno powinny być za soba.
dodam że rano gdy już stanowczo się wybudzi dostaje mleko i robi
kupke zawsze o tej samej porze. staram się karmić go normalnie, nie
ma biegunek czy zatwardzeń ale gazy w nocy czesto odchodzą(aha
czesto gdy zaczyna postekiwać biorę go na rece i wtedy odchodza
gazy) Zastanawiam się czy wasze dzieci może tez tak miały?? bo każdy
tylko powtarza że to minie a ty z miesiaca na miesiac żadnej poprawy
nie ma. co do karmienia to rano mleko potem jakieś jabłuszko z
bananem potem obiadek kaszka z królikiem lub coś podobnego co drugi
dzien z mięsem a co drugi dzień np szpinak z ziemniakami lub
cośpodobnego potem znowu jakaś kaszka mleczna np z owocami lub
deserek owocowy i nastepnie mleko i tak juz przez cała noc znaczy
się gdzies do godziny 17 jedynie podaje mu pokarmy inne niż mleko.
nie mam już pojęcia co to może być... wydaje mi się że to jakieś
problemu jelitowe tylko pytanie z czego? aha dodam że moje
podejrzenia sa zwiazane z tym iz w wieku 3 tygodni podano mu
antybiotyk po którym przez 1,5 miesiaca walczyłam z biegunkami, mały
nauczył sie jeśc bardzo czesto i dużo jednka teraz już tyle nie je
choć jego w3aga to 12kg, aha i na języku ma coś w rodzaju pleśniawki
czasami wieksze czasami łagodniejsze(wyglada to tak jakby ktoś
polizał goraca łyzkę i oderwał kawałek skórki z języka) może któras
mama tez miała jakieś podobne problemy bo moi lekarze już 4 nie
widzi problemu a po róznych lekarstwach poprostu stwierdzają że taka
jego uroda, ale ja sadze że chyba wszytsko musi mieć swoją
przyczyne... Prosze o odpowiedz