sylvieska
09.09.03, 11:19
Dziewczyny patrzcie i pilnujcie .Pilnujcie i patrzcie. Jestem ostrozna i
kiedy mam kupić maluchowi zabawke 20 razy ja obejrze. Czy bezpieczna czy ma
atest itp. Ale stało sie...Ostatnio moj 5 miesieczny synuś dostał prezent od
mojej przyjaciółki. Przyjaciółka jest mamą 3 miesiecznej dziewczynki, czyli
zdawałoby sie ze przyjaciółka zorientowana w świecie zabawek. Otóż Antek
dostał takie słoneczko ...żółciutkie usmiechnięte. Słoneczko z
materiału ...taka malusia podusia. Pełno tych słoneczek dookoła wśród
maluchów.Pooglądałm słoneczko z kazdej strony no i mały dostal do zabawy.Nic
podejrzanego nie zauważyłam. Po kilku dniach mały zaczął pokasływac a
wzasadzie pochrząkiwac. No i mysle przygladam sie i jest...znalazłam u Antka
na jezyku maleńki kłaczek . Szukam ..szukam jest z tego przekletego słoneczka
zaczeły te kudły wyłazić. Ledwo widoczne , takie przeżroczyste i malutkie.
Widoczne "pod słońce"...Mam ochotę producenta tej zabawki rozwalcować...a
jak na złośc odciełam metke i nie wiem kto ten bubel wypuścił na rynek.
Dziewczyny!!!!Uważajcie co Wasze maluchy dostaja do łapki. Antośkowa mama.