Bardzo proszę o radę

08.06.08, 12:40
Pewnie niektóre mamy tak miały więc proszę o rady - jak sobie
poradziłyście.Mała zachorowała jak miała tydzień - trafiłyśmy do szpitala -
kroplówki, inkubator - było mi jej bardzo szkoda, przez dwa tygodnie w
szpitalu - często ją przytulałam, po bolesnych zabiegach uspokajałam piersią
-bo działało, a było mi młodej bardzo szkoda. No i teraz - (ma 8 tygodni)nic
innego juz nie działa, zaden rodzaj smoczka, o samodzielnym usypianiu mozna
tylko pomarzyć, o spaniu w lóżeczku -takze. Jestem z nią sama -mąż wychodzi
rano i wraca często po 22-iej,nie mam czasu nawet zjesć, pojsc do lazienki -
zasypia tylko na rękach -odłozona budzi się natychmiast i płacze. Próbowaliśmy
przeczekac - ale drze się strasznie i nie przestajesadNasze Mamy są daleko,
pomocy zadnej nie mam i zaczynam się załamywać.Zauważyłam ze nawet jak mąż ją
próbuje uspokoić, zebym miala chwile dla siebie - to nie przestaje - a u mnie
cichnie natychmiast.Przy piersisad Najgorzej ze nawet na spacerze placze w
wozku, bo chce byc przy piersi - to jest juz bardzo ciężkie...
    • zuzary Re: Bardzo proszę o radę 08.06.08, 13:54
      jedyną radą jest przyzwyczajenie szkraba do smoczka. Ja z pierwszym
      dzieckiem mordowałam sie przez 3 miesiace- cyc na okrągło. Dopiero
      dziadek jak to zobaczył to umoczył smoczek w odrobinie miodu i dał
      maluszkowi. Wystarczył jeden taki numer i smoczuś pracował. No
      oczywiscie wymagał tulenia ale było mi dużo łatwiej.
      Spróbuj bo umordujesz się na amen.
      • mynia0 Re: Bardzo proszę o radę 08.06.08, 14:07
        smok może rzeczywiście pomóc.ale musisz sama wyczuć, czy dziecko
        potrzebuje ssania piersi, czy twoich rąk - bo to jest ogromna
        różnica. no i pamietaj, że dziecko jest po przejściach, chce się
        przytulić, czuje sie bezpiecznie tylko u ciebie - więc smok może
        pomóc, ale po mojemu - niekoniecznie. Twoje dziecko jest jeszcze
        maleńkie, ma widocznie potrzebe tulenia się do mamy. musisz tylko
        spróbowac wyczuć, na ile jest to potrzeba, a na ile juz
        przyzwyczajenie. powodzenia!
    • jesse_82 Re: Bardzo proszę o radę 08.06.08, 15:08
      Może pomóc Ci chusta - zaplątujesz dziecko i ono czuje Twoją
      bliskość i zapach, a Ty masz ręce wolne i możesz normalnie
      funkcjonować.
      Moje dziecko jest normalnie bardzo grzeczne, ale teraz ząbki się
      pojawiają i chusta w użyciu od rana do wieczora. To naprawdę ułatwia
      życie.
      Zachęcam do lektury forum chustowego
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
    • minnetaki Re: Bardzo proszę o radę 08.06.08, 16:28
      Dziecko po przejściach powinnaś tulić ile wlezie, nosić i uspokajać,
      potrzebuje tego... Mój Krzyś nie chorował, a i tak większość dnia
      spędza na rękach. Tzn teraz już trochę "wyluzował", ma 3.5 miesiąca
      i "tylko" śpi w chuście (bo też nie umie zasnąć ani spać beze mnie),
      a poza tym bawi się, często sam, na podłodze w foteliku, gdzie bądź.
      Ale jak miał 8 tygodni, to miał tylko 3 stany: jedzący, śpiący (u
      mamy) i płaczący. Nosiłam ile wlezie - właśnie w chuście, wtedy mogę
      robić też inne rzeczy w domu. Nawet prace dyplomową oddałam w
      terminie na studiach wink
      • mama-julii Re: Bardzo proszę o radę 08.06.08, 17:16
        Spróbuj z tym smoczkiem,jesli wypluwa to przytrzymaj,moze załapie
        zeby ssac.Moze jakis leżaczek z wibracjami,na niektórych maluchów to
        działa.Jednak zdecydowanie polecam jak poprzediczki chustę, bedzie
        blisko mamy, a ty rece bedziesz miec wolne.
    • budzik11 Re: Bardzo proszę o radę 08.06.08, 17:52
      Również polecam chustę - ty będziesz miała wolne ręce, będziesz mogła zrobić
      wszystko w domu, pójść do łazienki itp a córcia będzie szczęśliwa, że jest przy
      mamie. I ręce ani kręgosłup nie będą cie bolały od noszenia na rękach. A że chce
      być przy tobie - to zupełnie normalne, do 6 m-ca życia dziecko powinno być
      nierozłączne z matką, to naturalna potrzeba, tym bardziej po przejściach.
Pełna wersja