alix1
24.06.08, 09:43
Moja córeczka (4 tygodnie) do tej pory używała smoczka do uspokajania i do
spania i było ok. Wieczorem zasypiała przy butli, nocne karmienia też z butli
i też po nich spała, można powiedzieć, że smoczka używała tylko w dzień. No i
nagle zrobił się problem, zasypia w dzień ze smokiem, po kilku-kilkunastu
minutach smok wypada, ona się wścieka, płacze, trzeba ją brać na ręce,
uspokajać, oczywiście ponownie zasmoczyć i tak w kółko. Jak tylko smok się
wysunie to ryk. Ona z tego powodu się męczy i mam wrażenie że nie wysypia, bo
co to za sen co 10 minut płaczem przerywany, ja też nic nie moge zrobić bo
ciągle chodzę do niej i wkładam smoka i od nowa usypiam. Czy odzwyczaić ją
teraz od smoka? Wziąć na przetrzymanie? Powiem szczerze, że teraz tak mnie
wkurzyła tym wypluwaniem smoka, że zabrałam go jej i tylko lulałam na rękach,
jak się uspokajała to odkładałam do łóżka i ona znowu w ryk i tak w kółko, nie
zasnęła bez smoka, więc go jej dałam, po czym ona go wypluła itd. .........

Poradźcie coś bo osiwieję.