Dodaj do ulubionych

usypianie noworodka

24.06.08, 21:48
Trzy godziny temu zaczęlam usypiac swoją 4-tygodniową córeczkę. Do
tej pory nie spi. Powtarza się to codziennie od 2 tygodni. Dodam, ze
identycznie wyglądało z moim synkiem - pierwsze trzy miesiące jego
życia wspominam jako koszmar. Nie miał kolek, na nic nie chorował,
obejrzało go kilku lekarzy, po prostu miał problemy z zasypianiem.
Po 3 miesiącach mu przeszło, dziś zasypia sam. Mała w dzień jest
cudownie spokojna i slicznie śpi. Koszmar zaczyna się po kąpieli. Co
jest nie tak ze mną albo z tymi dziećmi? Nie muszę dodawać, ze po
trzech godzinach robienia WSZYSTKIEGO przeze mnie i przez męża, by
ją w końcu uspokoić i uśpic, jedyne na co mam ochotę, to uciec z
domu. Sama, oczywiście.
Obserwuj wątek
    • fammpirella Re: usypianie noworodka 24.06.08, 21:56
      moze jest juz przemeczone i może za bardzo sie stresujecie? a daj
      pare łyzeczek melisy przed kapiela. nie zaszkodzi.
      kiedy ostatni raz spi przed wieczornym rytuałem?
    • ez-aw Re: usypianie noworodka 24.06.08, 22:03
      Przez pierwsze dwa miesiące nie usypiałam dziecka, a raczej nie wprowadzałam
      rutyny. Kombinowałam na każdą stronę i nic. To po prostu nic nie dawało. Spał
      kiedy chciał, wstawał też. Ja oczywiście z nim. Później sam sobie uregulował
      sen. Teraz chodzi spać między 20:30 a 21:00. Może jest za ciepło, albo za jasno?
      Próbowałaś zostawić na chwilkę samą? Mój syn woli zasypiać sam, moja obecność go
      rozprasza. Jak jestem to zaczepia mnie i chce się bawić, kiedy jest sam zasypia
      w 5 do 10 minut - oczywiście bez krzyków i marudzeń. Może warto spróbować?
      • kakb Re: usypianie noworodka 24.06.08, 22:18
        Własnie zasnęla - czyli dziś zajęło to jedyne 3,5 godziny. Na pewno
        robimy coś nie tak, tylko nie wiem, co. Przy synku po trzech
        miesiacach męki okazało się, ze on lubi, jak jest zimno - i z dnia
        na dzień problem sie rozwiązał sam, po prostu mocno wietrzyliśmy mu
        sypialnię. Ale wtedy był styczeń. Poza tym on ogólnie był, hm,
        wymagającym i wrzaskliwym niemowlęciem. Teraz nie mam pojęcia, o co
        chodzi - mała jest cudownie spokojna, w dzień zasypia czasem sama,
        czasem przy piersi, nie ma najmniejszych problemów. Pewnie ta kąpiel
        ją za bardzo pobudza. Mogłabym kąpac ją o innej porze, ale
        chciałabym, aby nauczyła się tak jak synek, ze po kąpieli idziemy
        spać i to na długo, bo jest noc, bo u niego to fantastycznie
        zadziało.
        W kazdym razie ogromnie dziękuję za wsparciesmile
    • daga_j Re: usypianie noworodka 24.06.08, 22:12
      Ale nie opisałaś jak usypia córcia w dzień, a co robisz wieczorem po kąpieli by zasnęła, no i co to znaczy, że nie zasypia, tj. czy płacze, wrzeszczy, pręży się, czy to kolka? (właśnie wieczorem atakuje najczęściej i to do 3 mies. życia) Czy po prostu nie jest śpiąca, ale wymaga być na rękach bo inaczej płacze. A może jest te trzy godziny przy piersi ale z otwartymi oczkami? Napisz więcej to może sobie lepiej wyobrazimy tę sytuację.
      Ja pamiętam podobną nerwówkę przy pierwszym dziecku, a teraz nie wiem co to znaczy usypianie.. Postanowiłam nie usypiać dziecka.
      Robię podobnie jak przy córce, ale mam teraz większe sukcesy wink (choć dla niektórych byłaby to porażka, bo..) Bo pozwalam dziecku usnąć przy piersi. W dzień trzymam go na rękach i jak przyśnie to albo trzymam dalej (do godziny, potem mi drętwieją ręce hi hi i mały się wkrótce budzi) albo próbuję odłożyć do łóżeczka, zwykle od razu go to wybudza, a czasem pośpi 30 minut w łóżeczku. Najlepiej zasypia sam w wózku na spacerze, więc zwykle jeden spacer jest w porze gdy jest śpiący i śpi godzinkę czy trochę więcej w wózku. Ma dwie drzemki w dzień ale ma już 8 miesięcy. Jak był mniejszy to było podobnie tylko częściej smile
      Wieczorem na szczęście gdy już porządnie possie z 20-30 minut puszcza pierś, i po prostu śpi. Odkładam go do łóżeczka i tym razem się nie wybudza. Więc można powiedzieć, że nie usypiam dziecka, tylko je karmię, a czasem przy tym karmieniu zasypia i już.
      • kakb Re: usypianie noworodka 24.06.08, 22:25
        Być moze problem jest w tym, ze o tej samej porze kąpiemy i usypiamy
        tez synka. On ma juz wyrobione nawyki, czyli zasypianie w cichej
        sypialni, z nią więc wędruję do drugiego pokoju, gdzie byc może jest
        za duzo światła i ruchu. Albo ona wyczuwa, ze coś się dzieje - no
        ale w dzien mały przy niej szaleje znacznie bardziej i ona mimo to
        spokojnie zasypia. Jestem wykończona tym deja vu. A niedawno jescze
        jak komus opowiadąłam o usypianiu małego po 3 godziny co wieczór, to
        sama miałam wrażenie, że trochę koloryzuję...
        • fammpirella Re: usypianie noworodka 24.06.08, 22:37
          na pewno zmęczona jestes, wspólczuje takich "sesji".
          a może kapiel za gorąca? nam maleńka płakał dluuuugo, dopóki nie
          skumalismy, że te wszystkie termometry do wody są w przypadku
          naszego dziecka o kant d...
          może faktycznie jasne pomieszczenia przeszkadza? a jakby przyciemnic
          światło, wyłaczyc wszystkie sprzęty? z drugiej strony MUSI sie
          przyzwyczaic, do warunków jakie sa i będą, więc tez lepiej nie
          przesadzić...
          pzdr.
    • mika_p Re: usypianie noworodka 24.06.08, 23:24
      Ale jak to wygląda? Kapiesz, karmisz i co?

      W ogóle, jak dla mnie, próby wtloczenia noworodka w rytuały to działanie skazane
      na porażkę.
      • fammpirella Re: usypianie noworodka 24.06.08, 23:31
        rytuały (powtarzjące sie sytuacje, czyności) pozwalaja noworodkom
        jakkolwiek odnależć sie w chaotycznym swiecie po tej stronie
        brzucha...
    • alpepe Re: usypianie noworodka 24.06.08, 23:42
      moja noworodka usypiała o 23.30, gdzieś od 20 chciała spać, nawet podrzemała,
      ale dopiero przed dwunastą usypiała na noc. Ale przeszło smile
      • ele21 Re: usypianie noworodka 25.06.08, 10:51
        miałam ten sam problem z moim 7 tygodniowym marcelkiem. po kapieli
        wieczornej strasznie sie ozywial.zaczelam wiec kapac go rano.
        wieczorem oczywiscie tez kapiel, ale krotsza, z plynem lawendowym
        Johnson's baby, pozniej oliwka lawendoewa lub balsam lawendowy tej
        samej serii, spokojna muzyka, 30 minut pierś, herbatka uspokajajaca
        hippa i maly przesypia prawie cala noc. pomagalo tez delikatne
        bujanie. POZDRAWIAM i mam nadzieje ze sie uda i w koncu odpoczniesz
        bo wiem jak to jest
    • ewag12 Re: usypianie noworodka 25.06.08, 11:06
      U nas jest to samo. Coreczka skonczy w sobote 6tyg. W kazdym razie
      ja sie nie poddaje, codziennie staram sie poddawac ja tym samym
      rytualom, nawet kapiel polubila choc dotychczs byly tylko krzyki i
      wrzaski, z tym, ze kapie ja sama, zadnych tlumow, tylko ja i ona, w
      tle puszczona cicho kolysankasmile Potem karmienie, tulenie. Od kilku
      dni staram sie odkladac ja do lozeczka, kiedy jeszcze nie spi.
      Oczywiscie jest placz, biore ja na rece uspokajam i odkladam
      ponownie, potem znowu placz i odkladanie i tak czasami wiele razy...
      Wiec w rezultacie tez zasypia ok 22-23. Niestety nie zawsze jestem
      konsekwentna i wczoraj zasnela mi po 5 minutach na rekach i spala
      jak aniolek. Wczoraj w ogole byl dziwny dzien, mala byla tak
      niespokoja, placzliwa i marudna ze po karmieniu piersia podalam je
      butle z mlekiem modyf. zeby sparwadzic czy marudzi dlatego ze jest
      glodna czy cos ja boli. Wypila niemal cala butle, potem usmiechnela
      sie i zasnela sama!!! i spala spokojnie prawie 4 godziny. Z jednej
      strony sie ucieszylam a z drugiej czulam lekkie rozczarowanie, ze
      chyba moj pokarm nie dokonca jej wystarcza.
      pozdrawiam i zycze wytrwalosci!
    • m.barcinska Re: usypianie noworodka 25.06.08, 14:49
      Jakbym czytała o swojej córcesmile Przez długi czas też miała problemy z zasypianiem. My z mężem na zmianę nosiliśmy ją na rękach, a ile kołysanek wyśpiewanych to chyba nikt nie zliczysmile Moja Julka w dzień też była bardzo spokojna, ślicznie zasypiała- najczęściej na rękach lub w wózku na spacerze. Ale za te miłe chwile w ciągu dnia musieliśmy odpokuowac na wieczórsad. Próbowaliśmy wszytskiego, zostawiania samej w łóżeczku, różnych godzin usypiania, kąpieli. W końcu wyszło o co jej chodzismile. U nas rytuał jest taki: spacer (taki popołudniowo- wieczorny), zabawa (ok. 1h) kąpiel i spanie. Pomogło. Poprostu brakowało jej zabawy podczas której mogłaby się wymęczyć (może się dziwne wydawać- ale ruszanie grzechotką lub puszczanie melodyjek może nieźle dzieciaczka zmęczyć).
      Od 2 tygodni dołożyłam jeszcze jedną rzecz- po karmieniu odkładam do łóżeczka (wcześniej było różnie- często na rękach zasypiała). Wychodzę z pokoju i zaglądam od czasu do czasu. Żali się Mała konikom z karuzeli, że znów musi iść spać, ale zasypia w ciągu 15-20 min.

      Początkowo ręce mi opadały, ale Mała ładnie sama ustaliła sobie rytm dnia. Wytrwałości życzę- z pewnością uda się "dogadać" z maluszkiem i wszyscy będziecie szczęśliwi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka