Witam wszystkie mamy.Mam nadzieję,że któraś z Was będzie w stanie mi
doradzić bo zgłupieję

Otóz mój synek(7 miesięcy)od jakiś 2 tygodni
nieustannie dosłownie wisi na mojej nodze.Zawsze był dzieckiem
wymagającym całej mojej uwagi,ale odkąd zaczał raczkować potrafił
chociaż chwilkę bawić się beze mnie.A teraz gdzie ja tam i on, ale
nie przeszkadza mo jego obecność, broń boze, tylko to jak on sie
zachowuje.Łapie moją nogawkę i nie chce puścić, podnosi się na niej
i płacze.Doszło jeszcze w tym samym czasie coś dziwnego:synek jest
bezsmokowcem i nie było problemów, a teraz ciągle chce mnie ssać,tzn
ciało(rękę ,twarz , cokolwiek) do tego stopnia,że gdy mu na to przez
chwilę pozwole zaraz mam malinkę, wiec nie każe,on wtedy płacze i
tak w kólo.Dodam,ze co dziwne dla mnie takie zachowania synek
przejawia tylko w stosunku do mnie.Fakt ja sie nim zajmuje na
codzien, ale mAż spedza z nim rowniez duzo czasu i tak samo moja
mama ale z nimi tak "nie robi".Gdy jest mama, maż i ja i tak mały
ciagle do mnie podchodzi i piszczy.
Poradźcie co zrobić, skąd takie zachowanie???Nie jestem, w stanie
nic juz zrobic bedac z nim sama, a do,tego w nocy pobudki co godzine
(a wczesniej przesypiał cała noc

(( ).
Z góry dziękuje