Dodaj do ulubionych

10-kilowy, wiszący "problem"

23.07.08, 08:06
Witam wszystkie mamy.Mam nadzieję,że któraś z Was będzie w stanie mi
doradzić bo zgłupiejęwinkOtóz mój synek(7 miesięcy)od jakiś 2 tygodni
nieustannie dosłownie wisi na mojej nodze.Zawsze był dzieckiem
wymagającym całej mojej uwagi,ale odkąd zaczał raczkować potrafił
chociaż chwilkę bawić się beze mnie.A teraz gdzie ja tam i on, ale
nie przeszkadza mo jego obecność, broń boze, tylko to jak on sie
zachowuje.Łapie moją nogawkę i nie chce puścić, podnosi się na niej
i płacze.Doszło jeszcze w tym samym czasie coś dziwnego:synek jest
bezsmokowcem i nie było problemów, a teraz ciągle chce mnie ssać,tzn
ciało(rękę ,twarz , cokolwiek) do tego stopnia,że gdy mu na to przez
chwilę pozwole zaraz mam malinkę, wiec nie każe,on wtedy płacze i
tak w kólo.Dodam,ze co dziwne dla mnie takie zachowania synek
przejawia tylko w stosunku do mnie.Fakt ja sie nim zajmuje na
codzien, ale mAż spedza z nim rowniez duzo czasu i tak samo moja
mama ale z nimi tak "nie robi".Gdy jest mama, maż i ja i tak mały
ciagle do mnie podchodzi i piszczy.
Poradźcie co zrobić, skąd takie zachowanie???Nie jestem, w stanie
nic juz zrobic bedac z nim sama, a do,tego w nocy pobudki co godzine
(a wczesniej przesypiał cała nocsad(( ).
Z góry dziękuje
Obserwuj wątek
    • m_laczynska Re: 10-kilowy, wiszący "problem" 23.07.08, 08:40
      wink nic nie robić, uzbroić się w cierpliwość tylko, bo to normalny i prawidłowy
      bardzo etap rozwoju psychofizycznego. Twoje dziecko właśnie zdało sobie sprawę,
      że Ty i Ono to 2 różne osoby. A nie ma przy tym wykształconego pojęcia stałości
      osób/rzeczy. Tak więc jak znikasz na 5 minut, to dla niego Ciebie nie ma, a
      dziecko chce być z mamą, bo jak to określa psychologia mama to "obiekt"
      najważniejszy. I przeżywa tzw. lęk separacyjny. Tak więc ściga Twoją nogawkę do
      upadłego. Ale za jakieś 2, 3 miesiące skuma, że jesteś choć Cię nie widać...
      • kacia84 Re: 10-kilowy, wiszący "problem" 23.07.08, 08:48
        To rozumiem.Ale chodzi o to,że on sie tak zachowuje cały czas,nawet
        gdy przebywamy razem w tym samym pomieszczeniu,ale ja np siedze przy
        komputerze badz odwracam sie na chwile.Czy to również ten lęk??
        Przecież jestem z nim i widzi mnie?
    • monikkoo Re: 10-kilowy, wiszący "problem" 23.07.08, 10:50
      Witam,mam równiewż 7,5 mies synka u którego od kilku dni zauważam
      podobne zachowanie,cały czas trzyma moją noge i gdziekolwiek ide on
      raczkuje za mną,no i również budzi sie w nocy co 1-2h,wychodzi na to
      że trzeba to przeczekaćsmilePozdrawiam
      • magda.tyl Re: 10-kilowy, wiszący "problem" 23.07.08, 11:11
        Ja mam to samo, mały ma prawie rok i też tak się zachowuje odkąd zaczął
        raczkować, tzn. w 8 miesiącu. Na dodatek używa bardzo boleśnie swoich 6 zębów i
        też tylko na mnie. Noce też z pobudkami od 1 do 5 razy.
        Czuję się bardziej zmęczona niż kiedy karmiłam w nocy. Mam nadzieję, że to
        kiedyś minie.
        • kacia84 Re: 10-kilowy, wiszący "problem" 23.07.08, 12:01
          Nie są to optymistyczne wieści...Myślałam,że to taki stan który
          szybciej mija, a nie koło roku czy nawet później.Co do spania to
          chce synkla nauczyć samodzielnie zasypiać, ale to za 2 tygodnie.Nie
          znam tylko sposobu na to wiszenie na nodze.Jak Wy gotujecie np obiad
          z taką przylepą???I czy Wasze dzieci zachowują się tak tylko w
          stosunku do Was czy do wszystkich domowników bądź gości???
          • minnetaki Re: 10-kilowy, wiszący "problem" 23.07.08, 12:33
            Ja mam 5-mies. Krzysia, który co prawda na nodze mi jeszcze nie
            wisi, bo raczkować nie umie smile ale od paru dni robi awanturę, jak
            tylko oddalę się na 10 cm. No i jeździ cały dzień w chuście...
            intensywnie uczę się nosić na plecach, bo robi się za duży na
            gotowanie z nim z przodu... myślę też, że jak mi zacznie wisieć na
            nodze, to też go raczej wyekspediuję na grzbiet, przynajmniej będzie
            mi łatwiej chodzić smile)
          • magda.tyl Re: 10-kilowy, wiszący "problem" 23.07.08, 12:41
            Ja w ciągu 1,5 godziny przedpołudniowej drzemki zamieniam się w motorek i robię
            wszystko na raz. Wszystkie palniki na kuchni działają bo gotuję cały obiad,
            pasteryzuję przetwory, wieszam pranie, sprzątam i co tam jeszcze się da. Jak
            mały wstaje, odpoczywam z nim na podłodze.
            W stosunku do gości, czy to rodzina, czy obcy jest tak: w domu na swoim
            terytorium mały jest płaczliwy, boi się, wisi na mnie non stop. Poza domem nie
            boi się, aczkolwiek na ręce nie do wszystkich pójdzie.
            Właśnie wstał...
            • dziubeq Re: 10-kilowy, wiszący "problem" 23.07.08, 13:25
              u nas ten problem pozostał do dziś mała niedługo kończy rok sad
              • palina22 Re: 10-kilowy, wiszący "problem" 23.07.08, 14:00
                jak dobrze wiedziec ze nie tylko ja mam taki problem i nic zrobic
                nie moge a jak maly spi to ja tez chciala bym odpoczac albo cos
                poczytac i nie moge tego pogodzicuncertain
                • matylda07_2007 Re: 10-kilowy, wiszący "problem" 23.07.08, 14:13
                  Ja mam to samo z 9m. córą smile I mam trochę prościej, bo obiady
                  gotuje mama.
                  Sprzątam kiedy śpi lub kiedy ma lepszy humor i mi pozwoli na
                  cokolwiek smile Sadzam Ją tak,by mnie widziała i myję podłogę na ten
                  przykład. Oczywiście dama nie zawsze mi pozwala.
                  Czasem wysłużę się mężem, oddam Młodą w Jego ręce.
                  Czasem zapakuję w chustę.
                  Udało mi się nawet trochę odzwyczaić od spania tongue_out I wykorzystuję
                  też wieczory do różnych celów.
                  Lepiej sprawdziło się w domowych robotach brak schematu. Robię coś
                  kiedy mogę.
                  Obiad ew. też można ugotować wieczorem na następny dzień, jeśli
                  sytuacja jest krytyczna.
                  Generalnie przeczekuję, noszę (lubię!), w nocy raz po raz kładę
                  wstające dziecko i czasem nawet się pośmieję z tego wszystkiego!
            • m_laczynska Re: jak?!?!? 23.07.08, 20:41
              Jak Ci się udaje to wszystko ogarnąć w 1,5 h? No też bym tak chciała, bo ja
              zaczynam zasuwać jak mały uśnie wieczorem i kładę się 1, a ostatnio nawet 2 w
              nocy i już ledwo żyję...
              • sister.ka Re: jak?!?!? 23.07.08, 21:24
                Cierpliwości oraz wzmożonej wyrozumiałości życzęsmile
                Zwróćcie uwagę na określenie = lęk separacyjny ( bo właśnie z jego
                objawami się teraz stykacie) i pomyślcie o uczuciach z jakimi
                zmagają się Wasze pociechy (dopiero poznające szeroko pojęty świat
                we wszystkich jego aspektach). Może wtedy łatwiej Wam będzie
                zrozumieć i przeczekać ten trudny - pw. dla Dzieci - etap rozwoju?
                Pozdrawiam smile
    • kacia84 Re: 10-kilowy, wiszący "problem" 24.07.08, 08:43
      Ciekawa jestem czy pozwalać dziecku na takie wiszenie na nodze czy
      nie??
      • mamcia.0 Re: 10-kilowy, wiszący "problem" 24.07.08, 13:53
        moje dzieciatko ma ten sam okres. martwilam sie tym ze tak bardzo
        przezywa rozstanie ze mna. najgorsze jest jak ide do pracy. budzi
        sie i wie ze zaraz zaczne sie szykowac a on bedzie musial zostac z
        niania. co do wiszenia u mogi to mnie to nie przeszkadza. jedynie
        boje sie w kuchni bo mam kafelki. jak pomysle co moze sie stac jak
        sie przewroci... generalnie zrozumialm ze im wiecej cierpliwosci,
        milosci, przytulania, calowania i noszenia na rekach gdy jest
        marudne (by widzial co robie) uspokaja go i za chwilke juz mnie tak
        nie potrzebuje. ciesze sie jak sam wybiera sie z pokoju na podboj
        calego mieszkania. mam tylko nadzieje, ze szybko ten okres minie.
        pozdrawiam wszystkie mamysmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka