siemiatko
21.08.08, 14:08
Jestem mamą 2 miesięcznego Filipka. Mój synek to istny skarb - dużo
je (mleko modyfikowane), ładnie się uśmiecha, jest ruchliwy i bardzo
żywy. Ostatnio to jednak się zmieniło. W zeszłą sobotę nagle zaczął
strasznie płakać przed snem. Krzyczał tak mocno że aż robił się
czerwony i siny na przemian - nie pomagało noszenie, przytulanie
tylko butelka i to nie z mlekiem ale z wodą lub herbatą. Myślałam że
to chwilowe ale sytuacja powtarza się codziennie na parę minut przed
każdym zaśnięciem. Zmuszona jestem wtedy przytulić dziecko podać mu
wodę albo herbatkę i później wsadzić smoczka do buzi i zasypia. Na
dodatek małemu zaczęło się mocniej ulewać niż do tej pory.
Początkowo myślałam, że to kolki nawet zmieniłam mleko z EMFAMIL-U
na HIPP ale nie ma żadnej poprawy. Nie wiem co mam robić. Czy to coś
poważnego czy zwykłe marudzenie i chimery mojego brzdąca?