Dodaj do ulubionych

Cycek kontra butelka wasze doświadczenia

02.09.08, 15:59
Zastanawiam się obecnie nad zamianą cycka na butle.

Oszczedze szczególów, ale w skrócie - mam nadzieję, że od tego
dziecko stanie się 'grzeczniejsze'.

Interesują mnie Wasze doświadczenia, a dokładnie tych z Was, które
od poczatku karmiły butlą - czy macie odczucie, że Wasze dziecko
było 'grzeczniejsze', tzn oszczedziło Wam rozterek typu "czy płacze,
bo jest głodne? czy może ma kolkę? a może chce się przytulić? a może
coś je boli?"

Mamw domu 3 latka i nie bede ukrywać, że moje Nowe Maleństwo jest
tak absorbujące, ze kompletnie nie mam czasu dla starszego... i tak
mi przyszło do głowy, że może w ten sposób młodsze byłoby
spokojniejsze, a starsze nareszcie miałoby mame dla siebie choć na
chwilę...
Obserwuj wątek
    • mamaly Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 16:17
      Ja przeszłam z młodszą na karmienie mieszane (ale swój pokarm
      odciągam i podaję butelką) bo była głodna o czym świadczyło kiepskie
      przybieranie na wadze oraz ważenie przed i po jedzeniu (mała
      wypijała w pół godziny ok. 30-40 ml mleka, a to za mało). Tygodniowy
      przyrost wagi miała ok. 90-100g. Dziecko się troche uspokoiło , bo
      przestało być głodne, pozostałe dylematy (kolki, bóle, czy chęć
      przytulania) nadal zostają.

      Obserwuj swoje dziecko i napewno znajdziesz przyczynę dla której
      jest absorbujące.
      - może umie usnąć tylko przy piersi ?
      - może ma silny odruch ssania ?
      - może rzeczywiście jest głodne ?
      - może jest ma za zimno/gorąco ?

      Tak czy inaczej świetnie Cię rozumiem, bo u mnie na początku
      sytuacja też wyglądała tak, że nie miałam chwili dla starszej bo
      ciągle karmiłam młodszą. U nas butla pomogła, ale dlatego, że
      powodem rzeczywiście był głód.

      A.
    • karolina10000 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 16:36
      Mam 3,5 letnią córeczkę (od pół roku w przedszkolu)i 6 tyg. synka.
      Moje doświadczenia przeważają zdecydowanie na korzyść butli.Córka wg
      opinii Przespane noce od 3 mca życia, brak kolek, wszystko pięknie
      mozna zaplanowac-stałe pory karmienia.
      Córka na piersi -przez pierwszy mc życia-ciągle płaczliwa, kolki,
      przerywany i niespokjny sen, potworny ból piersi-może to moja
      kwestia osobnicza, wszystko to sprawiło , ze synka od początku z
      wyboru karmiłam mlekiem modyfikowanym.Był najspokojniejszym
      dzieckiem na oddziale, zadowolonym i sytymsmile))Wrzaski innych
      głodujących dzieciaczków rozdzierały serce.
      Mam za sobą poród sn i cc i najgorzej własnie wpsominam ból laktacji
      i zabiegi hamujące,i tłumaczenie dlaczego nie chce już karmić.( na
      szczęście szałwia i kapusta wystarczyła.)
      ps.polecam bebilon comfort
      ps 2.w szpitalu oczywiście karmiłam własnym osprzętemsmilenie miałąm
      zamiaru się tłumaczyć i błagać o dokarmianie
      ps 3 mamy w rodzinie skłonność do alergii i znajoma
      alergolożka ,pracująca w IMiDz powiedziała mi że musiałabym jeść
      gotowane mięso , ziemniaki i marchew, żeby nie narażac dziecka.Bez
      komentarzauncertainWybrałam pełnowartościowe mleko modyfikowane, obie
      strony zadowolone.
      Pozdrawiam

      • karolina10000 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 16:38
        Coś się źle wcisnęło, córa była całkowicie na butli od 5 tyg,
        życia.Wg opini pediatry jest "zadziwiająco odporna"-oby tak dalej.To
        kwestia genów najwyraxniej, ja tez mało chorowałam.
      • schaapje Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 16:54
        Moje młodsze ma zaledwie kilka dni, ale już zdążyło pokazać, co
        potrafi (pokazało też, jakie potrafi być grzeczne, co jeszcze
        bardziej mnie rozkłada - bo niby dlaczego teraz juz niejest?).

        Oczywiście, jako doświadczona mama, patrze na niego z wiekszym
        dystansem, niż na córkę, która by the way była wyjątkowo wymagająca
        i płaczliwa do czasu, aż zaczęła raczkować (w żlobku mówili na nią
        wrzaskun). I tak naprawdę czuję, ze byłabym w stanie znaleźć w sobie
        siłę i cierpliwosc, zeby dochodzić do tego, co mu jest, dlaczego
        płacze, czy ten wrzask, to tęsknota za mamą, czy głód, czy macha
        raczkami, bo jest głodny (choc od ostatniego karmienia mineła
        dopiero godzina)... i może nawet wytrzymałabym swoją frustrację i
        pogodziła się z tym, że drugie dziecko niekoniecznie musi być
        nagrodą za wrzaski pierwszego, ale.... no własnie, ale w domu jest
        to pierwsze, które od zawsze było bardziej przywiązane do mnie, niż
        do męża... a ja powoli zaczynam za nią tęsknić, bo po prostu nie mam
        dla niej czasu... nawet wysiłki męża na niewiele się przydadzą, bo
        jednak cycki mam tylko ja... sad
        ech... chyba łapię doła....
        • mad_die schaapje... 02.09.08, 21:02
          Piszesz, ze Twój synek ma kilka dni, toż to maleństwo jeszcze jest i na pewno nie chce Ci niczego pokazać, ani tego, ze jest dobrym, ani tymbardziej tego, że jest złym dzieckiem! On jedynie potrzebuje Twojej bliskości, to jest dla niego lekarstwem na wszystko. A najlepiej tę bliskość połączyć z karmieniem piersią. Butla to zimny silikon, nic więcej. Dlaczego synek ma być pozbawiony tego, co dla niego teraz najlepsze?
          A córkę masz już na tyle dużą, że na pewno zrozumie, że mama jest teraz potrzebna braciszkowi. Mozesz jej przecież wszystko wytłumaczyć, że brat jest mały i potrzebuje mamy, jej cysia. Ona napewno zrozumie, i jeszcze się zdziwisz, jaką mądrą starszą siostrą będzie.

          I tak naprawdę czuję, ze byłabym w stanie znaleźć w sobie
          > siłę i cierpliwosc, zeby dochodzić do tego, co mu jest, dlaczego
          > płacze, czy ten wrzask, to tęsknota za mamą, czy głód, czy macha
          > raczkami, bo jest głodny (choc od ostatniego karmienia mineła
          > dopiero godzina)...

          Oczywiście, ze znajdziesz w sobie i siłę i cierpliwość, bo jestes matką tego maleństwa.
          To że od ostatniego karmienia minęła jedna godzina a synek jest głodny, to całkiem normalne. Jeśli chcesz mu zapychać brzuszek sztucznym mlekiem, to Twój wybór. Wiedz jednak, że Twoje mleko jest najlepsze, choć szybciutko się trawi. Swoją drogą, bruszek Twojego synka jest maciupeńki jeszcze i minie minimum miesiąc, zanim urośnie do takich rozmiarów, żeby jedno posiedzenie przy piersi na dłużej starczało.

          Także, to czy będziesz karmić piersią czy butelką to tylko i wyłącznie Twój wybór. Ja jednak, gdybym była na Twoim miejscu, nawet bym się nie zastanawiała - dała bym swemu dziecku to co najlepsze.
          Pierś.
          • schaapje Mad_die 03.09.08, 10:47
            Dziekuję za Twoje uwagi.

            Niestety nie zgadzam się z nimi.
            Masz oczywiście prawo do swojego zdania, jednakże ja nie założyłam
            tego wątku po to, zeby roztrzasać, co jest/byłoby najlepsze dla
            mojego dziecka - bo to ja jestemjego matka i ja samodzielnie będę
            podejmowac takie decyzje.
            Chciałam poznać opinię matek, które zrezygnowały z karmienia
            piersią, lub przeszły na karmienie mieszane i ciesze się, że
            dziewczyny odpisują na temat...

            pozdrawiam
            Schaapje
            • mad_die Re: Mad_die 03.09.08, 12:31
              proszę bardzo
              zrobisz jak uważasz
          • osa551 Re: schaapje... 05.09.08, 14:23
            Ja jednak, gdybym była na Twoim miejscu, nawet bym się nie zastanawiała - d
            > ała bym swemu dziecku to co najlepsze.
            > Pierś.

            Wiesz, ja karmię piersią już drugie dziecko i nie podaję mleka modyfikowanego,
            tyle tylko że ja zawsze miałam dużo pokarmu a poradnie laktacyjne znam tylko z
            opowiadań. Gdybym miała problem z karmieniem, taki że czułabym, że dziecko jest
            nieszczęśliwe lub się nie najada - to dokarmiłabym mlekiem modyfikowanym.
            Uważam, że teksty matek karmiących piersią typu "ja podaję dziecku to co
            najlepsze - pierś" są nie fair np. w stosunku do matek, które naprawdę nie mają
            pokarmu albo które mają bliźniaki, albo nie mogą karmić ze względu na swój stan
            zdrowia. Bo wbrew pozorom dla organizmu karmienie piersią może być bardziej
            wyczerpujące niż ciąża.

            Dla matki, która ma problem z karmieniem dziecka takie posty mogą być jeszcze
            bardziej dołujące i mogą jej jeszcze pogorszyć samopoczucie. Po co komuś
            generować depresję poporodową?
    • ewag12 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 17:07
      Bylam w podobnej sytuacji jak Ty, gdy urodzila sie corka synek mial
      3,5 roku i mielismy takie same rozterki. Wybralam droge posrednia,
      choc posadzono mnie tu o zamykanie buzi dziecku, karmie piersia na
      zyczenie ale dokarmiam tez butelka, jak narazie przed dlugim
      spacerem i po wieczornej kapieli. Pozdrawiam i zycze powodzenia w
      podjeciu decyzji.
      • schaapje Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 18:00
        ewag12 napisała:

        > karmie piersia na zyczenie ale dokarmiam tez butelka, jak narazie
        przed dlugim spacerem i po wieczornej kapieli.<

        ewag12 napisz coś więcej - czy dzidzia stała się przez to
        dokarmianie spokojniejsza? czy lepiej spi w nocy i w dzien? wiem, ze
        nie ma reguly, ale dobrze by było usłyszeć cos pozytywnego...
    • fernandes3 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 17:17
      ja karmilam malego 6mies,i dopiero jak przestalam,czuje ze odzylam!
      jestem mniej zmeczona-maly bardziej najedzony i radosny,nie bola
      mnie piersi,nic nie kapie i maz na tym tez zyskalwinkzaluje ze nie
      moglam tego zrobic wczesniej-przez pare mies probowalam nauczyc
      synka butelki przy karmieniu mieszanym,ale dopiero jak calkowicie
      przestalam karmic,zaakceptowal butle.teraz wszyscy jestesmy
      zadowoleni.
    • osa551 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 17:46
      Byłam w takiej sytuacji jak Ty. problem ustąpił po zakupie bujawki Aquarium
      Cradle Swing. Synek sie uspokoił i zaczął w niej zasypiać na dłuższe drzemki a
      jak był wyspany - był pogodny i można było z nim spokojnie poleżeć na macie. Ja
      z drugiej strony jak spał miałam chwilę dla starszego dziecka. Chociaż nie
      ukrywam, że po prostu zatrudniłam też kogoś do pomocy. Z tego powodu nawet nie
      rozważałam przejścia na karmienie butelką.
    • lunaa2 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 18:59
      zakładanie takiego watku to czysta prowokacja, jaki ma sens? czesc przeciez jest
      tylko za karmieniem pieris aczesc za butla, nigdy zgody nie bedzie, to Twoj
      wybor, mysle ze od formy karmienia nie zalezy czy dziecko bedzie grzeczniejsze.
      poczytaj sobie forum karmienie piersia ,karmienie butelka, szukasz
      usprawiedliwienia dla swojej decyzji czy co?
      • ewag12 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 19:14
        Watek jak kazdy inny, nie chcesz - nie czytasz. Prowokacja?! Wiecej
        luuuzu dziewczyno.
    • ewag12 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 19:05
      Jak sobie przypomne moje posty dlaczego po kapaniu, karmieniu,
      tuleniu, kolysankach moje dziecie nie spi, budzi sie po godzinie i
      tak w kolko...dlaczego ciagle wisi na piersi i placze...dlaczego?
      dlaczego?
      Pewnego dnia po kolejnym marudzeniu przy piersi, przerazliwym placzu
      podalam butle i ...spokoj, blogi spokoj. Tak, jest zdecydowanie
      spokojniejsza po butli, lepiej spi choc teraz wchodzi w etap
      zabkowania wiec noce sa rozne ale zdaje sie ze widze jakies
      swiatelko w tunelu , mala poprawesmile
      Pierwsze 3 miesiace po wieczorne butli zasypiala sama okolo 20 i
      spala do 2 lub 3 w nocy.
      Wiesz mi w duzej mierze chodzilo tez o takie poczucie, ze ona jest
      NAPEWNO najedzona, ze nie jest glodna, ze nie placze z glodu. To
      pozwolilo mi przetrwac w spokoju te pierwsze miesiace. A oprocz tego
      w ciagu dnia i w nocy piers na zyczenie. Nie mniej wazne bylo to, ze
      wieczory mialam tylko dla synka i meza, przytulanie, czytanie bajek.
      To bardzo wazne.
      z perspektywy czasu wiem ze podjelam wtedy wlasciwa decyzje.
      Zamierzam karmic piersia do 7 -8 miesiaca. Moja mala ma prawei 4
      miesiace.
      • kasiapro1 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 20:31
        Jak dla mnie butelka!Cycka juz przy pierwszym przerabialam i juz
        dziekuje,ze o restrykcyjnej diecie i depresjii(terror laktacyjny)
        nie wspomne.Teraz luz,wychodze na cale dnie,niania karmi dziecko,jak
        jest maz czy babcia tez nie ma problemu.Jestem bardziej
        wyluzowana,mam czas na swoje zajecia,spotkania itp.
        teraz dopiero widze ze macierzynstwo moze plunac w spokojnej
        atmosferze,biore starszego do kina,na place zabaw bez obaw ze nie
        starczy mojego mleka.
        nie namawiam do tekiej formy,to byla moja swiadoma i przemyslana
        decyzja
      • schaapje Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 10:55
        Cieszę się, że napisałaś wink.

        Juz w pierwszej ciąży byłam zdecydowana karmić wyłącznie piersią,
        jak najdłużej. Tym trudniej było mi zaakceptować, że moje dziecko w
        3 miesiącu zycia odmówiło cyckania. Stres, płacz (jej i mój), wizyty
        w poradniach laktacyjnych, posty na forum, telefony do doradców,
        odciąganie i pobudzanie laktacji i nic - w piatym miesiącu Mała
        przeszła całkowicie na butlę.

        Obiecałam sobie, że z drugim dzieckiem będzie inaczej, że nie bdę
        karmiła na siłę... jednak tak trudno jest mi myśleć o całkowitym
        odstawieniu. A po Twoim poście zrobiło mi się lżej smile

        Od wczoraj łączę pierś i butlę i póki co jest naprawdę dobrze. Jak
        mały się obudzi dostaje cycka (a dokładniej oba) i wcina przez
        jakieś 40 minut. Gdy ma juz dość odstawiam go i patrzę, czy jeszcze
        pcha raczki do buzi. I za każdym razem domaga się jeszcze... Wtedy
        daję butlę, z której dojada jeszcze od 30 do 50ml i dopiero po tym
        się uspokaja - można z nim troche pogadać, poprzytulać, połozyć na
        kocu, na kolanach - widać, że ta dodatkowa procja mleka jest mu
        potrzebna.
        A jednocześnie ja wiem, ze ciągle karmię piersią i wcale nie musze z
        tego rezygnować smile.

        pozdrawiam
        Schaapje
    • a.stalowa Re: 02.09.08, 20:53
      Przestalam karmic moja mala 2 tygodnie temu-momentalnie zalapala
      trzydniowke!!!!Na pewno przy karmieniu cyckiem odpornosc jest
      wieksza.
      • caro_lina78 Re: 02.09.08, 21:32
        ja mam 11 tygodniową córcie od dwóch tygodni pierwsze nocne karmienie około 1-2
        zalicza tatuś z butelką, resztę obstawiam ja cyckiem na żądanie z wyjątkiem
        sytuacji gdy wychodzę (masaż, kino z mężem). Karmienie nocne mieszanką nie
        wydłuża snu małej po 3 godzinach budzi się na kolejne jedzenie. Po karmieniu
        tylko piersią też miała takie przerwy.
        Dzięki temu ja się lepiej wysypiam i mam więcej sił na zabawy dla dziecka.
      • 12olcia Re: nieprawda! 03.09.08, 07:47
        też tak myslałam, dopóki moja mała jak miałam 3 tygodnie z dnia na
        dzień nie chciała ssac piersi, jak ja przystawiałam to darła sie w
        niebogłosy, okazało sie ze załapała wirusowe zapalenie gardła. Teraz
        jest na butli i wogóle nie choruje, a ma juz ponad 4 miesiące.
    • luleczek111 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 22:07
      dla mojego dziecka nie ma znaczenia co dostaje, ale czasem daje
      butle by miec po prostu na dluzej spokojsmile
      • matylda07_2007 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 23:09
        Oj butla... aczkolwiek przeszłam na nią niechcący. Na piersi (do 8-go tyg.życia) ciągły ryk, wrzask. Nie płakała tylko, kiedy jadła i kiedy spała, a spała np.2x 20 minut za cały dzień. Byłam wykończona, a moje cycki były katastrofą.
        Po przejściu na butlę spała o niebo lepiej, mogłam wyjść spokojnie na długi spacer (nie mogłam karmić w terenie, bo był środek zimy). Pierwszy raz zobaczyłam jakie moje dziecko jest spokojne, zadowolone. Zaczęła się również uśmiechać.
        Ja złapałam oddech, doszłam do siebie i w końcu tak naprawdę cieszyłam się macierzyństwem!!
        Drugie chcę karmić piersią, ale jeśli będzie tak samo, po kilku tygodniach również do akcji wkroczy butla.
        • mad_die Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 23:29
          "Zaczęła się również uśmiechać."

          Dzieci zwykle zaczynają się "uśmiechać" po 6tyg życia, więc Twoje podanie butelki nie miało absolutnie wpływu na to. No ale jakoś trzeba sobie tłumaczyć przejście na modyfikowane...
          • matylda07_2007 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 23:37
            Ja sobie nie tłumaczę. To ja mam swoje dziecko w domu i wiem, że gdybym dalej karmiła piersią, nie zobaczyłabym tego uśmiechu jeszcze długo.
            Nie czuję już (tak, już! nareszcie!) wyrzutów sumienia, nie czuję, że robię coś złego. Żadne opinie nawiedzonych cyckowych aktywistek nie wpędzą mnie w deprechę, bo nie podaję piersi.
            Oczywiście w moim poście wyłapałaś tylko to jedno.
            I ciągle wszędzie powtarzane pytanie do mam butelkowych "ale jakie są dobre strony takiego karmienia dla dziecka?". Otóż dla mojego był spokojny, dobry rozwój, a nie ciągły krzyk. Podobno dzieci się w ten sposób z nami komunikują, więc przypuszczam, że musiał on coś oznaczać.
            Wam (nawiedzonym) piersi świat przysłaniają, oczy zakrywają.
            Wiem, chamsko napisałam. Może dotrze?
            • mad_die Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 02.09.08, 23:59
              No oczywiście, to Twoje dziecko i Ty wiesz najlepiej.
              Ja tylko napisałam, że podanie butelki w 8tygodniu zycia nie wywołało uśmiechu na twarzy Twojego dziecka. Ono po prostu do tego uśmiechu dorosło już.
              Ale oczywiście ja, nawiedzona cyckowa aktywistka, cóż ja mogę wiedzieć o uśmiechu najedzonego dziecka?
              Ech...
              • matylda07_2007 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 00:02
                Ech...
                Ja wiem, nie powinnam się w ogóle wypowiadać. Tylko leczyć, bo piersią nie karmię.
                • mad_die Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 12:29
                  Skoro tak twierdzisz... Ty wiesz najlepiej...
              • tigerlily30 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 09:46
                >>podanie butelki w 8tygodniu zycia nie wywołało uśmiechu
                > na twarzy Twojego dziecka. Ono po prostu do tego uśmiechu dorosło
                już. <<
                no to moje, na piersi, nie dorosło do uśmiechu przez jeszcze ładnych
                kilka tygodni, zaczęła uśmiechać się gdzieś w połowie 3 miesiąca,
                właśnie z powodu kolek, bóli brzuszka, itp.
                Karmię piersią (juz 4 miesiące) ponieważ lista korzyści dla mnie i
                dziecka jest dłuższa niż lista wad. Gdyby było na odwrót, mała
                byłaby na butelce.
                • ewa-krystyna Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 05.09.08, 02:30
                  a moje na cycku zaczelo sie usmiechac w 7 tygodniu zycia...

                  a do autorki watku,czy nie mozesz po prostu pompowac mleka i podawac w butelce?
                  ja tak czesto robie,pompuje zwykle rano lub jak czuje,ze piersi mi twardnieja a
                  mala spi lub juz sobie troche pojadla i nie chce wiecej,i tak mam zapas mojego
                  mleka w lodowce i zamazarniku i jak mamy gdzies wyjsc to daje jej butle i wiem
                  ,ze mala jest najedzona albo gdy chce gdzies sama pojsc a mala zostaje z tata
                  albo po prostu mam ochote jej dac butelke,bo lubie rowniez tak karmic smile
    • hankaskakanka Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 07:16
      Moje dziecko konczy jutro miesiecy, jest wczesniakiem z tc. Od urodzenia
      karmienie mieszane ale tylko butelka - cycki jej nie interesowaly, w zwiazku z
      tym laktator i niewiele pokarmu - tak na - posilki. Meczylam sie 2 miesiace a
      jak pokarm sie skonczyl odetchnelam z ulga. Gdybym wiedziala co mnie czeka nawet
      bym sobie z tym nie zaczynala, po cc musialam sie natrudzic zeby cos z cycek
      wycinac, jeszcze przyszla jakas szpitalna znawczyni od laktacji i mi cycki
      dusila, okropny bol. Dziecko jest zdrowe jak rzepa, nawet kataru nigdy nie
      miala, rozwija sie normalnie, ma 6 zebow. Dodam tez, ze od miesiaca zycia
      modyfiokowane tez odrzucila, tylko kaszka ryzowa wieczorem i w dzien jogurt,
      serek itp.
      pozdrawiam
      ps. nie mialam i nie mam wyrzutow sumienia, moze jestem za stara zeby mi wmowic
      takie glupoty.
      • hankaskakanka Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 07:18
        konczy 9 miesiecy, a urodzone w 34 tc. - klawiatura odmowila wspolpracy, przepraszam
    • figrut Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 08:53
      Córkę dokarmiałam butlą po podaniu piersi. Jedyna różnica jaką zauważyłam po
      podaniu butli, to szorstka i zaczerwieniona skóra na przegubach rąk, pod
      kolanami i "lakierowane", zaczerwienione policzki z brzydką skórą. Jak się
      okazało po wielu miesiącach - skaza białkowa. Żadnych zmian w zachowaniu nie
      zauważyłam (nawet kolek przy tej skazie po modyfikowanym nie miała). Synowie
      tylko na piersi. Młodszy urodził się, jak straszy miał nie całe dwa latka.
      Karmienie młodszego z zabawa ze starszym nie było dla mnie problemem. Młodszy
      jadł kiedy chciał będąc w chuście, starszym mogłam się zająć niemal bez ograniczeń.
    • easyenglishpz Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 09:34
      rany, dajcie juz spokoj z ta odwieczna burza wokol cycka i butli.
      tak, ja moja karmie butla od poczatku, taka mialam zachcianke i
      przez ulamek sekundy nie zalowalam swojej decyzji.mala ma prawie pol
      roczku, kolek nie bylo, jest dzieckiem baaaaaaaaaardzo pogodnym,
      malo placze, duzo sie smieje, uwielbia towarzystwo...ale czy to
      zwiazek z butla.....?
    • rubens22 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 10:27
      Moj potomek usmiechal sie juz 2 tyg po porodzie-karmienie mieszane, bo na
      poczatku z cyca nic totalnie nie lecialo.
      Poczatki karmienia piersia to jakis koszmar-bol, bol i jeszcze raz bol, 2x
      zapalenie piersi z antybiotkiem w ciagu 1,5 miesiaca, dziecko ciagle przy
      piersi.. O jak ja mialam dosyc, marzylam, zeby stal sie cud i zanikl mi
      pokarm....Ale ja "mietka" jestem, terror laktacyjny mi nie pozwolil przejsc
      tylko na butle. Mama, tesciowa, maz, lekarka, kolezanki - wszyscy tylko cyc i
      cyc, zero zrozumienia dla mnie.
      A teraz mam ochote ich po nogach calowac, laktacja sie unormowala, mlody ssie
      jak zloto, na spacerach nie musze sie martwic o ciepla wode, nie targam
      termosow, butelek, mleka itp, jak jest glodny siadam gdzie sie da, wyciagam
      piers i sprawa zalatwiona. A jesli mam ochote lub musze wyjsc sama , to mlody
      zostaje z tatuskiem i dostaje modyfikowane.
      • matylda07_2007 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 11:14
        Żeście się do tego uśmiechu przyczepiły... albo sobie ten argument wykreślcie z mojego pierwszego postu, albo wyobraźcie, że się chciała uśmiechać, ale nie mogła, bo ciągle płakała.
        Piersią karmiłam przez prawie 2 miesiące, więc można by polemizować, czy umiała już, czy nie umiała wywołać owego grymasu na twarzy.
        Życie moje, pierwsze miesiące życia mojej dziewczynki były paskudne! Karmienie jednym zaleczonym cycem, z drugiego odciąganie co 2 h, żeby laktacja nie siadła i żebym miała co jeść dać. Dziury w brodawce w głąb na 3mm nie gojące się w ogóle przez te 2 miesiące. Gorączki, maści, antybiotyki.
        Sterta naczyń w zlewie, mąż myje te sterty, sprząta, robi zakupy, przygotowuje posiłki, oprócz tego pracuje. A ja tylko karmię, bujam, ściągam i łapię te odrobiny snu. Wpadam w jakieś odrętwienie niekiedy. Wieczorem kładę się spać załamana, że wstanie kolejny dzień... A wiecie, teorię miałam obtrzaskaną. Internet, książki, prasa, szkoła rodzenia, porady laktacyjne. Praktyki też trochę złapałam, choć niewiele.
        A te mamy piersiowe, które stawiają karmienie ponad wszystko mówią: "Chcesz skakać z okna? Uciekać gdzie pieprz rośnie? Nieeeeeeeeeeee!! Nie możesz! Musisz karmić, choćbyś straciła przytomność!".
        Dziękuję, do widzenia.
      • moofka Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 11:26
        rubens22 napisała:

        > Moj potomek usmiechal sie juz 2 tyg po porodzie-

        tiaaaaaaa
        i dowcipy opowiadal
        • rubens22 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 14:29
          ja ci, moofka, nie nakazuje wierzyc, co ludzie na necie pisza.
        • schaapje Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 15:16
          mój się usmiecha od czwartego dnia życia
          tylko tak jakoś złośliwie..... smile
    • annubis74 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 19:52
      ja niestety nie mam wystarczajacej ilości pokarmu
      i muszę dokarmiać swoją córeczkę butelką (tak było od poczatku i
      mimo moich wysiłków to się nie zmienia)
      gdybym miała możliwośc karmienia tylko piersią chyba wolałąbym to
      rozwiązanie
      oszczedza sie dziecku tych chwil płaczu, kiedy trzeba przygotować
      mleko, jest się bardziej elastycznym i mobilnym niż z całym tym
      osprzetem butelkowym
      tak mysle - ale to tylko teoria, bo praktyka jest inna
      • zuza21.10 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 20:38
        Nie można porównywać dzieci, każde jest inne jak my wszyscy!!! Ja
        karmiłam piersią miesiąc..... i uważam, że za długo (męczyłam
        dziecko i siebie) noce były koszmarem, pół godziny spania i od
        początku pierś na 1,5h...aż przeszłam na butelkę. Mój syn też nie
        chciał ssać piersi, wił się i płakał, po poradzie lekarza
        spróbowałam mleka, które lekarz mi dostosował do dziecka. Nie
        widziałam większych zmian w zachowaniu mojego syna, oprócz tego że
        jadł spokojnie!!! Powiem szczerze, dużo praktycznych rzeczy
        dotyczących niemowląt przeczytałam i wprowadziłam w życie z książki
        Tracy Hogg "język niemowląt" bardzo ją polecam!!!! dostępna w KLUBIE
        dLA cIEBIE!!
    • maniolka05 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 22:52
      Moja starsza córka ma 3 lata,przez miesiąc był cycek a później
      butla. Brak umiejetności przystawiania,mało ssała,depresja moja
      oczywiście i inne przyczyniły się do butelki;urodziła się w 36 tc z
      niską masą ur. 2260 i 46 cm,cud że jest z nami ;p Po tym
      stwierdziłam że jak będę miała drugie dziecko to tylko cycek,bo
      wygoda ;p.Hmmmmmmmmmmmm! Moja druga córcia ma pół roku i od trzech
      miesiecy jest na butli,wcześniej od porodu była karmiona mieszanie.
      Chociaż jak wróciłyśmy do domu to przez dwa tyg.była walka z cycem
      ale gdy wrzaski nie ustępowały podałam butelkę po nakarmieniu z
      dwuch piersi i o dziwo dziecie zjadło calą porcję odowiednią do
      wieku.Do 3 miesiąca odciągałam,karmiłam najpierw cyckiem później
      modyfikowane.
      Ja tam z butli zadowolona jestem,choc nie powiem chwile spędzone
      przy piersi z dzieckiem są piękne ;p
      Każdy niech robi jak uważa...........
      • saha_ra Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 03.09.08, 23:21
        "Butla to zimny silikon, nic więcej"= heheh, niezły tekst. Sorry,
        ale chyba z jakiejś rasistowskiej prasy.
        Tak się składa, że aby poczuć bliskość i ciepło matki dziecko nie
        musi mieć w ustach jej brodawki. Przytulać można na wiele sposobów,
        również i z butelką, a tak na marginesie ciepłe mleko modyfikowane
        sprawia, ze smoczek nie jest zimny.
        Do autorki wątku - tak, po włączeniu butli moja córa przestała być
        nerwowa i płaczliwa, zaczęła ładnie spać i w dzień i w nocy, dobrze
        przybierać na wadze. Ale nie polecam zbyt wczesnego wycofania
        pokarmu własnego. U nas maluda od razu złapała infekcję układu
        moczowego. A dopóki choć raz dziennie dostawała pierś, to odporna
        była na wszystko włącznie z grypą żołądkową.
      • maniolka05 co do spania... 04.09.08, 11:35
        to butelka za bardzo nie pomogła,po prostu Młodsza śpi calą noc a
        jak miała miesiąc dwa to budzila sie raz w nocy,taki typ.Starsza
        natomiast bardzo dlugo budzila sie srednio co 2-3 godziny tez taki
        model ;p
        W moim wcześniejszym poście oczywiście miało być dwóch a nie dwuch,
        przepraszam ;p
    • lunaa2 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 05.09.08, 10:02
      butelkowe zawsze beda zakladac posty zeby jedna druga utwierdzala w slusznosci
      postepowania, zaprawszam na forum karmienie butelka , pozostale mamy karmienie
      piersia, tu nie ma co robic sporow, kazdy postepuje jak chce, ja karmie piersia
      dziecko jest cudne dorodne usmiechniete, pelne zycia, i z przyjemnoscia caluje
      je w wałeczki ktore powstaly z maminego mleczka, pozdrawiam.
      • matylda07_2007 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 05.09.08, 10:30
        A piersiowe zawsze się będą wzajemnie adorować i wynosić na piedestał.
        Hej butelkowe! Dobrze nam z butlą nie...? Utwierdźcie mnie. Na wypadek gdybym nie była pewna... tongue_out
    • matylda_milena Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 05.09.08, 14:52
      Oj, dobrze Matylda, bardzo dobrze ... A naszym dzieciom jak dobrze!
      Ale wiesz, będą mniej inteligentne, będą wolniej się rozwijały i
      częściej chorowały. A to wszystko przez wyrodne matki, co je przed
      ukończeniem 3 roku życia swojego pokarmu pozbawiły smile

      Miłego weekendu
      wyrodna Matka Matylda
      • matylda07_2007 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 05.09.08, 17:56
        Dobrze, że Matyldy się ze sobą zgadzają smile
        Miłego również big_grin
    • pinezka82 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 05.09.08, 22:07
      Wszystko zależy od tego, co jest przyczyną niespokojnego zachowania dziecka.
      Fakt, żeby laktacja się unormowała potrzeba trochę czasu, ale jeśli dziecko jest
      głodne nie ma sensu go męczyć. I siebie oczywiście.
      Mnie do głowy w ciąży nie przyszło, że będę karmić butlą wink Ale życie spłatało
      mi figla. Dziecko moje po przejściu na butlę po ok 6 tyg. jest innym człowiekiem
      smile Ja też, w końcu cieszę się macierzyństwem.
      Jeśli przyczyną niepokoju u dziecka jest głód, poprawa jest gwarantowana
      natychmiast. Jeśli nie ma zmian, należy szukać innej przyczyny.
      Mnie znajoma pani dr doradziła sposób na sprawdzanie, czy dziecko sie najadło (u
      noworodków i małych niemowląt): karmić piersią ok 15 min (czyli czas w którym
      trwa tzw. efektywne ssanie), potem odbijamy i dajemy butlę. Jeśli pije, oznacza
      to że faktycznie się nie najadło. Moje dziecko niestety wypijało zazwyczaj 90
      ml, a poprawa "zachowania" po podaniu butli była dramatyczna i natychmiastowa.
      Pomijam już inne oznaki niedojadania, bo Ty pytasz o zachowanie smile
      • schaapje Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 06.09.08, 15:46
        No ładnie zupelnie jak u nas smile
        tyle ze ja daje jedna piers 20 min i potem jeszcze druga. A i tak
        zjada od 60 do 90ml.
        a jest taki chudy...
        • pinezka82 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 07.09.08, 00:41
          Po 6 tyg. życia jesteśmy wyłącznie na butli, a nie poprawa była po 6 tygodniach
          wink Coś mi się źle zdanie ułożyło.
          Nie ma co się zadręczać. Mam kilka znajomych, które przy drugim dziecku nawet
          bez większych problemów z laktacją przeszły na butlę, po to żeby mieć czas dla
          starszego dziecka. Ideologia ideologią, ale dobre samopoczucie całej rodziny
          jest jednak bardzo ważne. A jakby na to nie patrzeć butelka bardzo ułatwia
          życie, szczególnie tam gdzie jest problem z niedojadaniem.
          Rób jak uważasz za słuszne, w końcu to Twoje dziecko smile
          • madeleine74 Re: Cycek kontra butelka wasze doświadczenia 07.09.08, 12:55
            z gory uprzedzam, ze nie czytalam wszystkich watkow, ale sadzac z
            ich ilosci to pewnie znowu sie wywiazala pyskowka miedzy karmiacymi
            piersia a butelka... jak zwykle zreszta...
            odpowiadajac na Twoje pytanie powiem Ci, ze przy pierwszym dziecku
            przeszlam na butle po miesiacu, bo mial kiepskie przyrosty i ciagle
            plakal a ja nie umialam soie z tym poradzic... i fakt, po przejsciu
            na butle przyrosty sie poprawily ale jak byl placzkiem tak nim
            zostal na dlugi czas, a i spanie sie jakos rewelacyjnie nie
            poprawilo... szkoda ze nie umialam sobie pomoc w karmieniu piersia,
            bo sie naprawde nameczylam (odciaganie mleka przez cala dobe - bo
            karmilam go mlekiem z piersi, wyparzanie butelek w nocy - bo w dzien
            czesto plakal i musialam sie nim ciagle zajmowac)... nie chce Cie
            absolutnie do niczego namawiac, Twoje dziecko - Twoj wybor, ale
            zastanow sie czy aby przypadkiem zamiast ulatwic to sobie nie
            utrudnisz z calym tym butelkowym zamieszaniem... na poczatku
            dzidzius faktycznie lubi byc czesto na piersi, ale gdzies tak w
            okolicach trzeciego miesiaca to przechodzi... wiem, ze na poczatku
            to sie wydaje dosc dlugo ale naprawde mija... a ja zawsze bede
            twierdzic (karmiac pierwsze dziecko butelka a drugie piersia), ze
            karmienie piersia poza tym ze jest dobre dla dziecka (no ale tu na
            mnie napadna butelkowe mamy, wiec o korzysciach piersi nie bede sie
            rozwodzic) to jest poprostu WYGODNE dla mamy (mimo ze na poczatku
            wydaje sie inaczej)... tyle moje doswiadczenia, moze ktos ma inne a
            wybor nalezy do Ciebie... Pozdrawiam i zycze cierpliwosci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka