No wlasnie...moja Mała ma 6,5 tygodnia.
Generalnie to pogodne, rozgadane, nieplaczliwe malenstwo, ktorego hobby jest
ssanie piersi mamy, ale wlasnie odkryla swoje piastki, wiec moze jej sie
odmieni

W kazym badz razie sa takei chwile kiedy Mala lezy sobie, gada z nami, wodzi
wzrokiem itd. az tu po chwili - reset. Patrzy w jeden punkt i nie reaguje.
Trwa to chwile i mija.
Wasze tez tak maja?
Pod koniec miesiaca idziemy do neurologa w zwiazku z lekka asymetria, ale do
tego czasu galopiada mysli mnie pewnie wykonczy...