zarxness Re: Wstyd mi. 19.11.08, 17:56 Słusznie mówi radziejowa. Ilu jest mężczyzn bijących żony czy kochanki, przysięgających im, że więcej tego nie zrobią a ilu dotrzymuje słowa...Zrobiłaś raz, będzie ci łatwiej za drugim razem. Chyba każdy rodzic jest w pewnym momencie wyczerpany i na skraju wytrzymałości, ale na szczęście nie każdy daje upust swej złości okładając niewinnego niemowlaczka po główce. To jest przecież malutki cżłowieczek, który wielu rzeczy nie rozumie, który nie potrafi powiedzieć co mu dolega, wyraża się tylko poprzez płacz. Nie wiem czym cię tak wyprowadził z równowagi, ale proszę cię opanuj się na przyszłość, bo takie zachowanie rodzica odbija się na rozwoju dziecka. Poza tym wyobraź sobie, że miałaś ciężki dzień, chcesz się wypłakujesz się ukochanemu na ramieniu, narzekasz i marudzisz a on ci łup w pałę...no pomyśl co byś wtedy czuła... Odpowiedz Link Zgłoś
hagi_no drugi raz będzie łatwiej 19.11.08, 18:07 jak z dragami. Drugi i kolejny raz będzie łatwiej. No i przede wszystkim już bez wyrzutów sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
cathy1976 pewnie, że łatwiej! 19.11.08, 21:45 Laska będzie już wiedziała, że czasem może 'stracić na chwilę kontrolę' i społeczeństwo wybaczy.. a trzeci raz, to w ogóle pójdzie jak po maśle. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Wstyd mi. 19.11.08, 19:08 No tak , tak się zdarza . Byle nie zrobić krzywdy . Ale trzeba wiedzieć , że później uderzenie może mieć dobre skutki , gdy jest zasłużoną karą i wtedy nie nalezy tej kary unikać mimo iż " nowocześni " nazywają to agresją . Trzeba umieć , umieć i karać i odróżniać agresję od kary od metody wychowawczej . Odpowiedz Link Zgłoś
nemezis26 Re: Wstyd mi. 19.11.08, 19:59 O, jakiś mędek się wypowiedział, ja mślę, że może zamiast: bijmy tak, żeby nie zrobić krzywdy, pójdźmy krok dalej: bijmy tak, żeby nie było widać... Durniu, jak raz nauczysz dziecko, że agresja jest skuteczna, to zanim się obejrzysz zastosuje ją w przedszkolu, a potem tobie w sagan przyłoży, co w tym wypadku akurat by się przydało... właśnie dlatego NIE WOLNO bić dzieci, żeby one nie biły a jak sie jest takim tłumokiem, że sie inaczej niż pasem nie potrafi dziecku zasad współżycia z ludźmi wytłumaczyć, to trza sobie posiadanie dzieci darować i rybki kupić... chociaż, hmm, rybki się nie da uderzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Wstyd mi. 20.11.08, 00:32 angrusz1 napisał: > Ale trzeba wiedzieć , że później uderzenie może mieć dobre skutki , Czekam z niecierpliwością na rozwinięcie tematu - jakież to dobre skutki może mieć uderzenie w procesie wychowawczym Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Wstyd mi. 19.11.08, 23:09 Dobra rada: tak naprawdę, to niestety dokonałaś przestępstwa. I nie piszę tego, aby Cię pognębić, czy potępić, tylko aby Ci uświadomić powagę sytuacji. Zwróć uwagę, że o biciu rodziny mówi się, że kto uderzy raz będzie bić już zawsze. Udowodniłaś już sobie, że masz problemy z panowaniem nad emocjami. Gwarantuję Ci, że nie ma żadnej gwarancji, że uderzyłaś raz, wystraszyłaś się tego i już więcej tego nie zrobisz. Może tak być, ale nie musi. Równie dobrze może być tak, że wyrzuty sumienia z każdym następnym ciosem będą słabsze i słabsze. Dlatego naprawdę radzę Ci porozmawiać o tym z mężem po to, aby miał na Ciebie oko, monitorował Twoje zachowanie i hamował Cię w razie czego ZANIM będzie za późno, zanim zrobisz dziecku poważną krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś
lampka_witoszowska Re: Wstyd mi. 19.11.08, 23:52 a ja sądzę, że skoro piszesz, że pogrążyłabys się mówiąc rodzinie o tym, co się stąło, to nie tylko nie masz żadnego wsparcia, ale jestes na cenzurowanym i jeśli naprawdę chcesz zrobic cos rzeczywistego i dobrego w tym, co sie stało, to chocby w tajemnicy przed resztą rodziny - nie wiem, jak to załatwisz, ale na pewno jakos to wymyślisz - idź na terapię - NIE PO TO, by leczyc agresję itd, ale żeby poukładac swoje życie osobiste wiele agresji mija po rozwodzie, po zakonczeniu jakichkolwiek durnych układów w życiu, nawet z teściami, rodzenstwem czy własnymi rodzicami - i wbrew pozorom bywa wtedy łatwiej i milej a zbyt wiele na głowie zawsze odbierze Ci siły - i po raz drugi, i po raz trzeci... sama na sobie nie polegaj, zdarzyło się raz, jak nie zmienisz okolicznosci, może się zdarzyc drugi raz tym bardziej, że zwalasz sobie na głowę tonę poczucia winy - to daje obciążenie - a to daje również mniejszą cierpliwosc i poczucie zapętlenia, zaszczucia i bycia własnym niewolnikiem idź na terapię i zmien to, co Ci doskwiera w dorosłych układach ułóż swoje życie dorosłe - i zobaczysz, jak będzie - bo to, co zrobiłas, to może jedna z coraz wyraźniejszych podpowiedzi, że cos musisz zmienic nie obiecywac sobie, że nigdy więcej, ale zadbac o siebie konkretnie, by nie musiec wymyślac dla siebie granic, kar, zapamiętywania tego uderzenia itd bo jeśli jest Ci źle jako człowiekowi, to będzie Ci źle jako matce mocno trzymam za Ciebie kciuki, Konewko żebys nie zostawiła tego, jak jest tak jak jest, bez zmian Odpowiedz Link Zgłoś
davidek1 Re: Wstyd mi. 20.11.08, 00:06 Albo jestes niezrównowazona wariatką albo tzw. trollem, który zasmieca forum! Odpowiedz Link Zgłoś
alex-alexander Re: Wstyd mi. 20.11.08, 00:47 Zadna suka, zadne zwierze nie skrzywdzi wlasne dziecko. Tylko czlowiek. Zyjesz z pewnoscia w religijnym kraju. Ladnie ciebie wychowano. Odpowiedz Link Zgłoś
nemezis26 Re: Wstyd mi. 20.11.08, 01:39 No tak, w religijnym kraju to nie wypada bić dziecka... co innego w niereligijnym... w głowę się puknij Odpowiedz Link Zgłoś
siciliana Re: Wstyd mi. 20.11.08, 09:18 Czy gdybyscie wiedzialy ze za sciana jakas kobieta wlasnie uderzyla w glowe placzace niemowle to pozostalybyscie bierne? Ja nie. Nie ma przyzwolenia dla bicia niemowląt!!! Jesli jestes trollem to glupi zart, jesli rzeczywiscie uderzylas niemowle ręką w głowe to jest to przestępstwo, ktore powinno jak najszybciej zostac zgłoszone odpowiednim organom ścigania... Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_gazete Re: Wstyd mi. 20.11.08, 09:36 Prokurator powiadomiony. Zmiana nicku nie pomoże-prokuratura znajdzie Cię po IP bez problemu,możesz nawet siedem razy zmieniać. Do Stowarzyszenia na Rzecz bitych dzieci - ten post też poszedł. Napisałem też do programu Tvn -oni lubią się zajmować taką tematyką. Do obrończyń-jakbym ja uderzył niemowlę w głowę to też byście mnie broniły? Uderzenie w głowę niemowlaka to uraz,co to ma znaczenie (dla tak małego organizmu) czy to matka,pijany konkubent czy ktoś obcy. Mam nadzieję,że prokuratura nie zlekceważy mojego donosu,ale przeważnie w przypadku tak małych dzieci reagują. Odpowiedz Link Zgłoś
mimka23 Re: Wstyd mi. 20.11.08, 09:52 Podać Ci dane mojej mamy??? Ona też powinna zostać aresztowana w takim razie, bo jako dziecko dostałam nie raz...Tak zgnębić dziewczynę, tylko za to że popełniła błąd. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
mimka23 Re: Wstyd mi. 20.11.08, 09:59 Acha, jeszcze jedno, pan lubie_gazete, z taką lubością buszujący po różnych forach chyba lubi robić wokół siebie szum??? Wystarczy poszukać... A co do konewki, nie zdziwię się jeśli po tym poście panie lubie_gazete dziewczyna targnie się na swoje życie lub coś w tym rodzaju. Także będziesz miał ją na sumieniu, a to też jest ścigane... A już w ogóle wyjdziesz na indiotę jeśli ten post okaże się głupim żartem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: Wstyd mi. 20.11.08, 11:59 Wiesz co, najlepiej umiesc kopie zawiadomienia o przestepstwie w kolejnym poscie, bo inaczej nie uwierze. Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: Wstyd mi. 21.11.08, 12:00 lubie_gazete zgadzam się co do meritum - dzieci bić nie wolno nigdy natomiast twój post uważam za wstretne ohydne szczucie dziewczyny, której zdarzylo sie popełnic wielki błąd i która mam nadzieję nigdy go juz nie popełni mam nadzieję że z równą energią reagujesz w przypadku, kiedy na Twoich oczch lub za Twoja scianą ktoś bije dziecko i wtedy nie chowasz się za niciem tylko śmiało głosisz swoje poglądy. Bo ja tak robię, a nie biegnę do prokuratury co do Twojej wiary w organy ścigania - nie łudź się nie takie rzeczy bagatelizują, i jako gwiazda w TVN-ie też nie błyśniesz Odpowiedz Link Zgłoś
eda326 Re: Wstyd mi. 20.11.08, 10:10 Rozumiem kiedy dziecko wyprowadza człowieka z równowagi, sama jestem mamą małego "pudziana" od początku daje mi w kość, mało śpi, jest uparty. Wiele razy już nie wytrzymywałam i ze wściekłością odkładałam swoje dziecko do łóżeczka, ale uderzyć i to w główkę!!! Dziwię się, że kobiety tu na formum tak "delikatnie" podchodzą do tego tematu. A jakby ktoś wasze dziecko tak uderzył?!Też byłybyście tak wyrozumiałe?! Mamo! zastanów się czy nie potrzebujesz rozmowy z kimś bliskim albo ze specjalistą, bo wnioskuję że bardzo by ci się to przydało.A może trochę odpoczynku?! Odpowiedz Link Zgłoś
minka5 Re: Wstyd mi. 20.11.08, 10:23 Nie pierwszy juz raz czytam dyskusje pt.'Bic czy nie bic'. Dla zwolennikow bicia (= 'korekcyjnych klapsow') mam propozycje. Dostajecie polcenie zalozenia pampersa i udajecie sie np. pod Grunwald. A tam czeka was niespodzianka - gromada rozwscieczonych karkow. Rozwscieczeni, bo sie pojawiliscie, bo moze pada albo za mocno grzeje. Powod bez znaczenia. Ich zadaniem jest zrobienie z was dobrych obywateli, a dobry obywatel to taki, ktory nie marudzi, nie kupcia, nie siusia, zawsze wie jak sie zachowac. Kazda metoda 'wychowawcza' dopuszczalna, byle pampersy zrozumialy szlachetne zamiary karkow. A ty, biedny pampersie, nie wiesz za co ci przykladaja, ale na slowo musisz wierzyc, ze to dla twojego dobra. Ile takich sesji wytrzymasz zanim sam zaczniesz okladac? Nauczysz sie z tego czegos dobrego? A moze nawet posuniesz sie dalej - poczujesz sie bezpiecznie w obecnosci karku? Przeciez on wie co dla ciebie najlepsze.... Odpowiedz Link Zgłoś
0lek Re: Wstyd mi. 20.11.08, 10:31 Dzisiaj dziś wstyd a już niedługo na wstydzie się nie skończy - zabiorą ci dziecko a ty trafisz do więzienia. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Wstyd mi. 20.11.08, 11:12 > zabiorą ci dziecko a ty trafisz do więzienia. Nie zabiorą - jest kobietą! Odpowiedz Link Zgłoś
konewka5 Re: Troszkę za daleko to zaszło... 20.11.08, 12:20 ...więc może wyjaśnię. Nazywam się Marta Bazylczuk i jestem studentką 5-go roku Psychologii. Piszę pracę magisterską na temat "Przemoc wobec dzieci a przyzwolenie społeczne". Mój post miał na celu sprawdzić Państwa reakcje na pseudowyznanie zrospaczonej matki. Nie spodziewałam się jednak, że sprawy zajdą tak daleko, więc pragnę przeprosić osoby, które poczują się urażone całą sprawą... Pragnę też zaznaczyć, że gdybym ujawniła wcześniej że to badania, mogły by one zafałszować wyniki. Dziękuję wszystkim za udział w dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-123 Re: Troszkę za daleko to zaszło... 20.11.08, 13:11 Konewko, nic dodac nic ujac. Jesli jednak tym razem klamiesz, czyli jednak jestes mama, ktora uderzyla dziecko, to zal mi dziecka i Ciebie. Jesli jestes studentka (w co watpie) to dziwie sie, ze opierasz badania na tak wierutnym klamstwie, podajac sie za kogos, kim nie jestes. WIesz, nie wiem czy Twoj promotor zgadza sie na takie badania, jesli tak, to marna ta polska nauka. Jestem calkowicie zniesmaczona tym watkiem i oszukana. Odpowiedz Link Zgłoś
jacksparrow1 Re: Troszkę za daleko to zaszło... 20.11.08, 16:03 Dzeki mama-123. O prosze, nawet sie okazalo ze moje przewidywania ze moze to byc klamstwo tez sie sprawdzily.Co nie zmienia faktu ze obstaje przy tym co napisalam wczesniej. Co do metody badan.Mam nadzieje ze to nie jedyna metoda. Uwazam ze tez dobra, bo jednak internet daje nam troche tej anonimowosci.Tzn dopoki nie zlamiesz prawa to mozesz wypisywac prawie wszystko co chcesz.I wyniki tego moga byc nawet ciekawe. Ciekawe co teraz zrobi osoba z tym zawiadomieniem do prokuratury( zakladajac ze wysmarowala tutaj prawde). Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Troszkę za daleko to zaszło... 20.11.08, 16:43 jacksparrow1 napisala: >Ciekawe co teraz zrobi osoba z tym zawiadomieniem do prokuratury... A ja jestem ciekawy co zrobi zalozycielka watku jesli rzeczywiscie prokuratura sie zajmie ta sprawa.Co bedzie sie tlumaczyla,iz zartowala.No chyba ,ze nie ma dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: Troszkę za daleko to zaszło... 21.11.08, 12:04 dlaczego na wierutnym kłamstwie??? dziewczyna zrobiła sondaż opinii publicznej gdyby napisała jestem studentką piszącą pracę bla bla bla odzew pewnie byłby znikomy a tak ... spory pewnie głupio musi być tym które tutaj broniły stanowiska "klapsa" Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Troszkę za daleko to zaszło... 20.11.08, 14:16 Wszystko fajnie, tylko dlaczego odpowiedziałaś MNIE. Przecież to nie ja wysłałem doniesienie do prokuratury. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak p. Marto 21.11.08, 21:18 proszę o podanie mi na maila nazwy swojej uczelni i nazwisko promotora; jeśli kiedykolwiek wpadłaby Pani na podobny pomysł, jak ten to wypadałoby skonsultować go z opiekunem forum; pozdrawiam i czekam na odpowiedź na moje pytania Odpowiedz Link Zgłoś
martekle Re: p. Marto 19.07.09, 11:02 no bardzo jestem ciekawa czy p. Konewka odpisała na maila. Metoda badawcza może i sprytna, ale jak dla mnie haniebna. Widać, że pani Konewka nie ma dzieci. I nigdy nie zrozumie jak poczuje się matka czytająca taki wątek (potępiająca ten czyn a zarazem szukająca zrozumienia, bo przecież sama dobrze wiem jak małe dziecko potrafi wyprowadzić z równowagi, często mam wyrzuty sumienia na samą myśl, ze chciałam zachować się agresywnie wobec dziecka, choć do tej pory nigdy tego nie zrobiłam) Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi konewko 21.11.08, 22:05 konewka5 napisała: > ...więc może wyjaśnię. Nazywam się Marta Bazylczuk i jestem studentką 5-go roku Psychologii. Piszę pracę magisterską na temat "Przemoc wobec dzieci a przyzwolenie społeczne". Muszę przyznać, że tym wyznaniem podniosłaś mi ciśnienie. Kolejnym sprytnym posunięciem powinno być jednak korzystanie z ze słownika, do czego gorąco zachęcam "zrozpaczoną". Czy twój wątek na emamie też jest podpuchą? Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7373 Re: Troszkę za daleko to zaszło... 16.03.09, 21:17 jak na studentkę 5-go roku i to psychologii to "zrospaczona" ortografia Odpowiedz Link Zgłoś
iberka ??!!! 20.11.08, 12:15 jak można uderzyć niemowlaka!!!! do tego w głowę!!!!! radzę powiedzieć mężowi i może zastanowić się nad tym DLACZEGO to zrobiłaś. Nie wierzę iza Odpowiedz Link Zgłoś
czarna.kredka Re: Wstyd mi. 20.11.08, 12:18 Konewko, stalo sie. Teraz musisz sobie wybaczyc. To najwazniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: Wstyd mi. 20.11.08, 12:45 Krótko! Musisz skontaktować się z psychologiem i zacząc leczyć swoją agresję. Uderzyłaś swoje dziecko, które chciało od Ciebie poomocy. uderzyłąs je w głowę. Zrobiłaś to i czy zdajesz sobie sprawę, że za pare dni, tygodni możesz tak pokłoic się z mężem że ugodzisz go nożem?? Nie smiej się bo do tego może dojść. Mniejsza z tym czy Ci jest wstyd ale czy Ty w ogóle zainteresowałaś się czy dziecko może mieć jakieś wewenętrzne obrażenia po Twoim uderzeniu które bylo bardzo silne??? Pomyslałaś w ogóle o tym? Stawiasz najpierw swoje potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 manipulacja 20.11.08, 12:59 Konewko5 jezeli to, co piszesz, jest prawda, to z jednej strony dobrze, ze nie ucierpialo zadne niewinne niemowle. Ponadto, moze i dobrze, ze podjeto taki temat na forum. Jednak z drugiej strony gleboki czuje niesmak, poniewaz pozwolilas sobie na niezla infantylna manipulacje kosztem innych osob. Moim zdaniem, swiadczy to o Tobie bardzo niedobrze jako o przyszlym psychologu. Mam nadzieje, ze nikt z nas nie bedzie musial korzystac w przyszlosci z uslug takich manipulatorow. Manipulacja (łac. manipulatio - manewr, fortel, podstęp) - w psychologii oraz socjologii to celowo inspirowana interakcja społeczna mająca na celu oszukanie osoby lub grupy ludzi, aby skłonić je do działania sprzecznego z ich dobrem/interesem. Zazwyczaj osoba lub grupa ludzi poddana manipulacji nie jest świadoma środków, przy użyciu których wywierany jest wpływ. Autor manipulacji dąży zwykle do osiągnięcia korzyści osobistych, ekonomicznych lub politycznych kosztem poddawanych niej osób. Ogólnie, manipulacja jest formą zamierzonego i intencjonalnego wywierania wpływu na osobę lub grupę w taki sposób, by nieświadomie i z własnej woli realizowała działania zaspakajające potrzeby/ (realizowała cele) manipulatora. Manipulować można treścią i sposobem przekazywania informacji. Manipulację określono też kiedyś obrazowo jako "włamanie do umysłu ofiary i podrzucenie tam własnych pomysłów lub opinii w taki sposób, aby ofiara pomyślała, że sama jest ich autorem." Z punktu widzenia etyki, każda manipulacja jest zachowaniem niemoralnym, choć mimo tego jest często używana w inter-personalnych kontaktach handlowych i negocjacjach. W społeczeństwie totalitarnym manipulacja jest jednym z podstawowych narzędzi sprawowania władzy nie mniej ważnym niż aparat terroru. Państwo posiada całkowitą władzę i kontroluje lub ogranicza większość sposobów społecznej interakcji (ograniczenie wolności zrzeszania się, cenzura mediów itp.). W ten sposób władcy państw totalitarnych mogą łatwo manipulować swoimi społeczeństwami i utrzymywać swoje rządy działając wbrew interesowi ogółu. Manipulację językową często stosuje się w propagandzie i podczas tzw. prania mózgu. W społeczeństwie demokratycznym manipulacja jest bardziej wyrafinowana i mniej widoczna, używana jest przez polityków, np. w kampaniach wyborczych, oraz w gospodarce wolnorynkowej w różnych często ukrytych formach w reklamie. Choć w systemach demokratycznych przekraczanie pewnych (zreszta niezbyt dobrze określonych) barier w manipulowaniu ludźmi jest niezgodne z prawem. Przykładem mogą być tutaj ograniczenia prawne narzucane reklamom. Istotnym narzędziem manipulacji opinią publiczną są środki masowego przekazu i nie jawna cenzura wiadomości, np. tylko poprzez wybór informacji prezentowanych w dziennikach telewizyjnych. W podejsciu socjo-kognitywistycznym (wg. modelu IPK, Adam Maria Gadomski,ang. Information, Preferences and Knowledge - universal interrelations ), manipulacja może dotyczyć: informacji, wiedzy i preferencji jako podstawowych czynników które zasadniczo wpływają na nasze decyzje. Pierwsza jest najprostsza, najpowszechniejsza i polega na fałszowaniu,deformacji i filtracji faktów (np. dostęp do Internetu). Druga stosowana jest w szkolnictwie i nauce, dotyczy wyboru, popierania rozwoju i ukrywania pewnej wiedzy, a trzecia polega na indoktrynacji poprzez podkreślanie ważności korzystnych dla manipulatora wartości, np. rozbudzania nacjonalizmów i fanatyzmów religijnych, wzmacnianie wybranych interesów grup lokalnych czy klas społecznych. Należy zauważyć, że nie zawsze obiekt manipulacji jest ostatecznym celem manipulatora, jednak zawsze ma prowadzić do niego w mniej lub bardziej widoczny sposób. Na przykład podburzanie opinii publicznej przeciw cudzoziemcom może umożliwić demokratyczne uchwalenie praw ograniczajacych także wolność obywateli zwiekszając władzę aparatu wykonawczego panstwa. W tej perspektywie widać też, że społeczeństwa o niskim poziomie upowszechnienia szkolnictwa lub w trudnej sytuacji ekonomicznej są bardziej podatne na manipulację. Środkami manipulacji mogą być: Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: manipulacja 21.11.08, 12:11 > Jednak z drugiej strony gleboki czuje niesmak, poniewaz pozwolilas > sobie na niezla infantylna manipulacje kosztem innych osob. Moim > zdaniem, swiadczy to o Tobie bardzo niedobrze jako o przyszlym > psychologu. Mam nadzieje, ze nikt z nas nie bedzie musial korzystac > w przyszlosci z uslug takich manipulatorow. > ludzie jesteśmy w necie, gdzie roi się od zartownisiów, manipulatorów oraz trolli, a tu wszyscy sie oburzają emigrantka po co ten wykład o manipulacji, każdy może sobie sprawdzić we własnym słowniku i zinterpretować sam ja uważam że gdyby dziewczyna zadała pytanie "co sądzicie o biciu dzieci?" otrzymała by same "politycznie poprawne" odpowiedzi a tak wyszło szydło z worka wiekszośc mam które wpadają w histerię na widok krostki na pięknym tyłeczku swojego bobaska ze zrozumeniem odnosi sie do prania tegoż tyłka w chwili irytacji Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 annubis74 21.11.08, 21:41 annubis74, rzeczywiscie wywod o manipulacji wkleilam niechcacy, chcialam linka podac. bo moim zdaniem dziewczynka co najmniej niedojrzala jest. co do reszty - podtrzymuje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
p_sawicka Tak musi być 17.03.09, 16:55 Gdyby nie manipulacja psychologia nigdy by się nie rozwinęła a teorie bralibysmy z "kosmosu" a nie na pdst badań. Istotą większości badań psychologicznych jest zafałszowana informacja (również utajenie) o prawdziwej istocie badania inaczej wynik nie byłby rzetelny. Odpowiedz Link Zgłoś
przemek_ex Re: Wstyd mi. 20.11.08, 13:03 dobry tekst jak radzić sobie z dzieckiem, gdy to często reaguje złością expertia.pl/strefa/material/22591-wychowanie-dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
cathy1976 Autorko wątku 20.11.08, 15:09 Może w takim razie, jeśli posłużyliśmy Ci, jako materiała badawczy, podzielisz się z nami wynikami i wnioskami? Jakie jest to społeczeństwo? Czego dowiedziałaś się z tej dyskusji oprócz tego, że niektórzy akceptują bicie (nawet niemowląt) i tacy, którzy go nie akceptują? I jeśli mogę zwrócic uwagę na metodologiczną stronę badań- będziesz miała słabą próbę. Populacja forumowa, to ludzie, których co najmniej stać na komputer i comiesięczne opłacenie dostępu do internetu. Omijasz grupę ludzi słabo wyszktałconych i ubogich, gdzie jest wysoka nadreprezentacja zwolenników bicia. Podsumowując- uważam, że w tym wypadku posługiwanie się forum w celach badawczych jest kiepskim pomysłem. Rosyjscy uczeni w końcu odkryli gen, który nie odpowiada za nic... Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: Autorko wątku 20.11.08, 19:59 pani studentko, prosze przeczytac cokolwiek na temat etyki badan naukowych, a potem podac sie do komisji etyki uczelnianej. Odpowiedz Link Zgłoś
m_laczynska Re: Autorko wątku 20.11.08, 21:02 Bawisz się w drugiego Millgrama czy Zimbardo w więzieniu??? (Jako studentka psyche powinnaś wiedzieć o czym mowa). Może jeszcze elektrowstsząsy??? Myślałam, że takie hece wycofali w latach 60. Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: Autorko wątku 21.11.08, 12:13 dziewczyna zapewne omówiła metodę badań z promotorem oraz musi ja przedstawic w swojej pracy a co poczuliśmy sie małymi białymi myszkami)) Odpowiedz Link Zgłoś
mama-123 Re: Autorko wątku 21.11.08, 14:40 Nie wydaje mi sie zeby promotor zgodzil sie na takie badania. Autorka watku nikogo nie zapytala czy moze uzyc naszych wypowiedzi. Jest to zupelnie nieetyczne. Ja sobie nie zycze by moje wypowiedzi byly wykorzystane do pracy tej pseudo-psycholog. Zauwazcie,ze autorka watku nie wykorzystala innych watkow, tylko wymyslila na potrzebe swoich badan bzdurna historie, ktora jest wierutnym klamstwem. (zakldajac, ze tym razem mowi prawde). Tak czy inaczej dobrze, ze ktos to zglosil na policje. jesli autorka watku chciala przep[rowadzic badania, mogla zapytac ludzi co mysla o nastepujacej sytuacji. Nastepnie po zakonczeniu duskusji kazdy wypowiadajacy sie powinien otrzymac list z prosba o wykorzystanie wypowiedzi. Autorka watku zakpila sobie z nas wszystkich (zakladajac, ze ta historia z badaniami jest prawda). Chyba nie chodzila na wyklady o etyce badan. Odpowiedz Link Zgłoś
zarxness do oszustki 20.11.08, 22:02 Jeśli kłamiesz i nie masz swojej rodziny, to kiepsko sobie wybrałaś temat pracy. Nie wiesz nic na temat posiadania dziecka, jakie emocje targają rodzicami. Podsumowując, jeżeli twoja praca ma się opierać na wypocinach sprowokowanych na forum osób, to raczej daruj sobie teraz pisanie i wróć do niego kiedy dorośniesz do magisterki. A tak w ogóle, to mam nadzieję, że prokuratura cię sprawdzi... Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 konewka!!! 21.11.08, 00:46 Jesli faktycznie jestes uzurpatorka to nie wiem, ktory z przedstawionych wizerunkow jest gorszy?!! Jednak z cala pewnoscia moge stwierdzic, ze faktycznie powinnas zrobic badania...ale sobie, w poradni zdrowia psychicznego. I zastanowic sie czy szybkie podjecie leczenia, nie byloby dla ciebie ostatnia szansa na normalna egzystencje? Jesli faktycznie jestes studentka psychologii, to jestes kolejnym przykladem wszystkich tych osob, ktore wybieraja ten kierunek, bo maja powazne problemy z wlasnym ,,ja" i staraja sie w ten sposob odnalesc przyczyne swoich dewiacji! Oby mniej takich przypadkow! --- www.youtube.com/watch?v=5OMFiqNA6Ag Odpowiedz Link Zgłoś
ala.81 Re: Wstyd mi. 21.11.08, 00:50 zebrało mi sie na wymioty jak przeczytałam, że tyle osób, które sie tutaj wypowiedziały usprawiedliwia bicie dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi i słusznie jest ci wstyd 21.11.08, 06:08 "musiałaś to z siebie wyrzucić", żeby usłyszeć słowa pociechy, że niby każdemu może się zdarzyć, prawda? no i usłyszałaś, i pewnie zrobiło ci się lepiej, poczułaś się usprawiedliwiona na szczęście trafiło się też parę głosów przeciw - na szczęście, bo moim zdaniem nie wolno usprawiedliwiać czegoś takiego nie jestem młodą mamą i nigdy nie byłam - miałam 36 lat, kiedy urodziła się moja córka, dziesięć lat po ślubie zresztą byłam - zdumiewająco dla samej siebie, zero doświadczenia z niemowlętami - wyjątkowo wyluzowana i odkryłam w sobie niebywałe pokłady cierpliwości (oraz zdrowego rozsądku) i poważnie - nigdy nie uderzyłam dziecka, zresztą nigdy nikogo nie uderzyłam... bicie to nie metoda, złość, frustrację czy co tam jeszcze trzeba wyładowywać w inny sposób (a później - bicie jako metoda wychowawcza to najbardziej kretyński pomysł wszechczasów). mnie zresztą też nikt nigdy nie uderzył... ale to kwestia poglądów oczywiście natomiast w tym konkretnym przypadku mogę tylko wyrazić wielkie oburzenie... jak można bić trzymanego na rękach całkowicie bezbronnego małego człowieka, który jest zupełnie zależny od trzymającej go osoby?! jak można bić kogoś tak dramatycznie słabszego od siebie?! i technicznie: jak można bić małe dziecko w głowę?! kobieto, ty chyba nie masz mózgu jeśli nie wytrzymujesz płaczu tego biedactwa, wynajmij opiekunkę, zapłać jej a ona nie tylko wytrzyma, ale i poradzi sobie z płaczem, to naprawdę wcale nie jest takie trudne jeśli jest się na luzie tak się o dziwo składa, że każdy z nas kiedyś jako niemowlak płakał na czyichś rękach... nie sądzę, żeby powszechną reakcją było mocne bicie po głowie teraz biadolisz że nigdy sobie tego nie wybaczysz trzeba było przynajmniej usiłować myśleć mam nadzieję że do końca życia będziesz miała wyrzuty sumienia co to jest, do jasnej anielki: żeby zostać spawaczem trzeba zdawać egzamin na książkę spawacza, ale mamuśką może zostać każda, zgroza aha, i jeszcze podziękowania dla kogoś, kto zapytał: a gdyby to zrobił tatuś, też byście uważały że każdemu może się zdarzyć? ech, na tatusia dopiero by się rzuciło to rozszalałe stado wszystko rozumiejących tzw "dziewczyn" nie wolno bić słabszego od siebie - czy to tak trudno zrozumieć? a poza tym wiecie co, znerwicowane mamuśki? te maluchy po paru miesiącach przestają płakać i wszystko się robi bardzo fajne ale nie wiem czy to dotyczy takich bitych po głowie rany boskie, biedne te dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
fairycharlotte Re: Wstyd mi. 21.11.08, 09:13 Moge zrozumiec nagly wybuch ALE nie moge zrozumiec uderzenia dziecka w GŁÓWKĘ!!!! Przeciez to smiertelnie niebezpieczne!!! Mi sie zdarzyło kilka razy wrzasnac na całe mieszkanie bo mnie ryk dziecka wyprowadzil z rownowagi.... Nie posunelam sie nigdy do uderzenia... Ale wiesz... Moge jeszcze zrozumiec klapsa w pupę, ale W GŁOWĘ, nie, mi sie to nie miesci w glowie, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
jusia80 Re: Wstyd mi. 21.11.08, 09:40 łatwo jest krytykować a kobieta prosiła o wsparcie nie ma żadnej mamy(ja tez mam synka 12 m) której nie puszczaja nerwy..... a te co piszą ,że nigdy nawet nic jakos w to nie wierze... Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 Wstyd?!?!?!?!? ty do psychologa idź 21.11.08, 09:16 sorry, ale nerwy to mogą ci ewentualnie puścić jak przedszkolak np. wybiega na ulicę żeby ci zrobić na złość, choć wie że tego mu nie wolno - w takiej sytuacji jak dasz lekkiego klapsa w tyłek, to i tak kara będzie mało wychowawcza ale do zrozumienia w danych okolicznościach... coś jest nie tak z tobą, więc naprawdę poradź się specjalisty mnie córcia dała (i wciąż daje...) tak popalić, że aż sama się podziwiam, ale jak była malutka NIGDY nawet nie miałam jakiegokolwiek odruchu w jakikolwiek sposób związanego z agresją w stosunku do niej; czasami po prostu płakałam z bezsilności, razem z nią Odpowiedz Link Zgłoś
thefellow Re: Wstyd mi. 21.11.08, 11:19 myślę, że kobiety, matki biorą na siebie za dużą odpowiedzialność, jakby wszysto było ich dziełem, a jednak dziecko samo się robi z komórki, samo staje się człowiekiem, samo się rodzi (to kwestia dyskusyjna), samo jje i samo wydala. Niestety matki dostają szału obowiązkowości i mężczyzna który się "nie interesuje" nie ma moralnego prawa im przetłumaczyć do rozsądku (według tych nowych zasad). Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re:kobieto.. 21.11.08, 13:31 Zdajesz sobie sprawę,że takie uderzenie w głowę może mieć bardzo przykre konsekwencje zdrowotne dla twojego dziecka? Proponuję odwiedzić pediatrę (zapewne ukryjesz w wywiadzie przyczynę urazu.Na "twoje szczęście "w Polsce mało kto przejmuje się przemocą w rodzinie).Mogę cię zapewnić,że gdyby to stało się w Szwecji i miałabyś świadka lub też lekarz podejrzewałby ,że to ty uderzyłaś dziecko to siedziałabyś w tej chwili w areszcie czekając na postępowanie sądowe.Rozumiem ,można krzyknąć w najgorszym razie dać klapsa.Ale silne uderzenie w głowę (sic!!!) jest sporą przesadą.Co zrobisz następnym razem ,kiedy puszczą ci nerwy? Uderzysz pięścią w twarz lub żelazkiem?Popchniesz z całej siły na ścianę?Skoro mechanizmy samokontroli aż tak ci puściły,to wiadomo,że coś jest nie tak-z twoją psychiką i najprawdopodobniej z twoim otoczeniem (mąż,najbliższa rodzina,praca,tzw. "demony przeszłości" itd..). Nie dajesz rady? Udaj się jak najszybciej do specjalisty dla dobra swojego i twojego dziecka.To jest naprawdę życzliwa rada. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: Wstyd mi. 21.11.08, 18:22 a stac cie na rehabilitacje dluga i zmudna? To swietnie! Rob tak dalej. Nic tak dobrze bahorowi nie robi jak dac mu w morde. Dawniej lali gdzie popadlo a patrze pani na jakich porzadnych ludzi dzieci wyrastaly! Odpowiedz Link Zgłoś
kriss_7 Re: Wstyd mi. 21.11.08, 21:00 ... jeżeli uderzyłaś niemowlę to niedobrze zrobiłaś ale nie rób tak więcej... proszę Cię ... jeżeli płacze połóż je i nie utulaj ... patrz tylko, żeby zachłysnęło się ... ale jeżeli będzie większe i będzie grać z Tobą... kto jest ważniejszy... nie poddaj się.. i wtedy wlej w tyłek,... spoko ... Odpowiedz Link Zgłoś