Dodaj do ulubionych

odbijanie a ulewanie

12.11.08, 16:04
Kobitki, podpowiedzcie proszę! może to i durne pytanie, ale jestem
początkującą mamą (Synek ma 10 dni dopiero).

Ile minut trzeba odbijać malca po posiłku? Czy ulewanie jest
związane z zaniedbaniem odbicia??
Dziś trochę w biegu (była położna środowiskowa) po karmieniu
rzuciłam się do pieluszki zamiast do odbicia i nie dość, że
zasiusiał mi wszystko na przewijaku (wiem, wiem, chłopcy tak
lubią wink) to jeszcze ulał chyba wszystko co zjadł.
Obserwuj wątek
    • goskamaja Re: odbijanie a ulewanie 12.11.08, 16:12
      Witaj. Z tym odbijaniem nie ma reguły. U nas jest tak, że czasem
      odbije się zaraz po podniesieniu do pionu,a czasem dopiero po pół
      godzinie,czasem dopiero jak odłożę dziecko na chwilę i wezmę je
      spowrotem. Czasem jest też tak że odbije mu się kilka razy,a pomimo
      tego i tak się uleje. Często też mu się wogóle nie odbija,ani nie
      ulewa. Także jak widać nie ma reguły.Pozdrawiam
    • matysiaczek.0 Re: odbijanie a ulewanie 12.11.08, 16:24
      Ulewanie jest związane z odbijaniem, ale czasami też z chorobą (np refluks, nietolerancja pokarmowa). Żeby porządnie odbić polecam kłaść maluszka brzuszkiem do brzucha swojego i delikatnie odchylić się do tyłu, żeby masować brzuszek dziecka swoim brzuchem czy klatką piersiową. W nocy to taka pozycja nie wchodzi w grę u nas, więc odbijamy w pionie, ale na "chodząco". No i lekkie kołysanie małego też pomaga (do przodu - do tyłu), wyobrażam sobie, że mleczko w brzuszku się przelewa z kąta w kąt, a powietrze wychodzi na zewnątrz. Ale czasami nawet jak dobrze odbijesz, zabierasz się do przewijania i dziecko i tak ulewa..sad
      Niektóre dzieci w ogóle nie odbijają, inne nawet jak odbiją to ulewają, a są zdrowe. Różnie to bywa. A i pytasz ile minut. Jak na brzuszku, to w ciągu minuty mi odbija, "na chodząco" liczę do 20 kroków i jak nie odbija to odkładam śpiącego. Ja tam dłużej jak minuta, dwie nie czekam. Za to czekam, aż usiądzie, wtedy z odbijaniem są mniejsze problemy. Pozdrawiam
      • usia-1984 Re: odbijanie a ulewanie 12.11.08, 17:24
        Witaj moja niestety pomimo iz ja nosiliśmy dłuuugo po jedzonku i
        odbiło sie prawie zawsze to itak mi ulewała a wręcz chlustała nawet
        godzine czy dwie po obudzeniu takze dziennie to ja ja kilka razy
        przebierac musiałam niestety i około3 miesiaca zaczeło mi brakowac
        pokarmusad mała ulewała i znowu była głodna kupiliśmy mleko bebilon
        AR na ulewanie i troche pomogło ale dopiero koło 6miesiaca przestałą
        ulewac .Pomimo że odbijało się jej
    • dzieciuszek Re: odbijanie a ulewanie 12.11.08, 17:24
      Wyobraź sobie butelkę z gazowaną wodą mineralną. Co się dzieje z bąbelkami, które są na ściankach, gdy lekko pukasz w butelkę? Bąbelki odklejają się od ścianki i wędrują do góry.

      Dlatego polecam przytulenie maluszka do siebie brzuszkiem i deliktne poklepywanie po pupie. U mnie działa niezawodnie, po kilkunastu "klapsikach" mała odbija jak stary po piwie. wink
      Zanim doszłam do tego, nosiłam małą po kilkanaście minut żeby odbiła. Oczywiście ręce mi mdlały od takiego długiego noszenia a i mała nie zawsze odbijała.

      A poklepywanie w połączeniu z pozycją pionową i delikatnym, powolnym kołysaniem (przechylaniem do przodu, tyłu i na boki) z pewnością zadziała.

      Ile minut "odbijać" to raczej nikt ci nie powie, bo to zależy od tego po jakim czasie maluszek odbeknie całe powietrze, które połknął razem z mlekiem. A ocena, czy to już, zalezy od ciebie i twojego wyczucia.

      I tak, ulewanie zazwyczaj wiąże się z odbijaniem. Bąbel powietrza wędrujący "w górę" układu pokarmowego malca często jest tak duży, że unosi na sobie pokarm, który się ulewa.
      • gabi071984 Re: odbijanie a ulewanie 12.11.08, 17:33
        mojej córeczce od początku odbijało się prawie od razu ale mówią że do 15 minut
        się czeka a jak się uleje to nawet dobrze tylko uleje a nie zwymiotuje.
    • frida-marzec08 Re: odbijanie a ulewanie 12.11.08, 17:47
      proponuję najpierw przewinąć, potem nakarmić - zmniejszasz ryzyko ulania

      u nas z odbijaniem było różnie: od 5-20 min!
      jak karmiłam na leżąco to po wstaniu z łóżka najpierw czekaliśmy na odbeknięcie,
      a jak był starszy to na brzuszek; odgazowywał się znakomicie.
      • smerfetka8801 Re: odbijanie a ulewanie 12.11.08, 18:32
        popieram-najpierw przewiń potem nakarm.ja odbijam zawsze nawet
        zcasemw trakcie jedzenia jeśli mała się pręży
      • agaqwerty Re: odbijanie a ulewanie 12.11.08, 19:23
        również najpierw przewijam a później karmię. A jak już zrobi kupkę
        po takim karmieniu to odczekuję chwilkę i dopiero przewijam.
        Ale z tym ulewanie to u mnie koszmar. Maluch jest przez większość
        dnia w śliniaczku, bo ciągle mu się ulewa.
        • magnolia22 Przewijanie i uspokajanie 12.11.08, 20:44
          Dzięki Dziewczyny za odpowiedzi!
          U nas w czasie jedzenia idzie dopiero towar do pieluszki, chociaz
          czasem i pomiedzy karmieniami. Dlatego wyglada to u nas tak, ze:
          1. karmienie i w tym czasie kupka
          2. przewijanie
          3. znow cyc na uspokojenie Malca albo zwalczenie czkawki. Poza tym
          za Chiny Ludowe nie potrafie go ulozyc do lozeczka zeby zasnal, a
          czkawki ma nagminnie.
          I taki oto cyrk mamy.
          On wogole tak ma, ze przy cycu zasypia, w lozeczku sie budzi. Tak
          wiec albo wariant suszarki na uspokojenie i zasniecie albo na
          raczkach. I co z takim robić...?! Boje sie że się za mocno
          przywyczai do tych "rączek".


          • nika1310 Re: Przewijanie i uspokajanie 13.11.08, 11:33
            moja ma 7 miesiecy i nadal ulewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka