dzis bylam z małym u lakarza bo wyczulam nieprzyjemny zapach z uszka-
pomyslalam zapalenia!tym bardziej ze maly ostatnio ciagle sie budzi
pare razy w nocy,a zeby to nie sa-sparawdzalam dokladnie.Lekarka
zajrzala do uszu,buzki po powieke-stwierdzial lekka infekcje
wirusowa.Gardelko troche zaczerwienione,polecila dawwac 3-4 razy
dziennie tatnum verde w aerozolu i psiknac malemu,powinno przejsc w
3-4 dni.Polecila tez dawac viburcol-czopki kilka razy w nocy.Ja
malemu daje raz na noc po kapieli,zeby lepiej spal,a on powiedzizla
ze moge dac nawet ze 4 razy!!!Troche mnie to dziwi,mozna tak?poza
tym to chyba glupi pomysl rzobudzac malego,zdjac pieluche,dac czopka-
i tak kilka razy!To chyba kiepska doktorka

Co wy dawalyscie w
takich malych infekcjach,tylko aerozol do gardla wystarczy???