Dodaj do ulubionych

Całonocne spanie

01.12.08, 21:12
Dziewczyny, mam takie pytanie; moja młoda ma już 10 m-cy i na mój
gust to chyba powinna zacząć powoli przesypiać całe noce.Niestety,
zrywa mnie 2,3 razy w ciągy nocy (a czasem i częściej).Czasem
rzeczywiście je (karmię piersią), czasem po prostu do tej piersi się
przylula. No i teraz pytanie; jak ją odłuczyć sssania dla ssania ?
Woda w butelce chyba odpada, a może w ogóle dać sobie spokój?
Obserwuj wątek
    • ag_maja Re: Całonocne spanie 01.12.08, 22:02
      witaj, mój starszy synek gdy był w podobnym wieku, też budził się w
      nocy "na cycka", po kilka razy. w dzień jadł już stałe pokarmy. w
      tym czasie też zaczynaliśmy już go odzwyczajać od piersi (karmiłam
      go do roku). u nas woda w butelce nie zdawała egzaminu, zresztą
      cokolwiek by w tej butelce było, nie wziąłby do ust. nie znosił
      smoczków. budził się ok. 12-1, potem 2-3, potem jeszcze 4-5, jakoś
      tak. było ciężko, ale oduczyliśmy go tego, a raczej oduczył go tego
      mąż. sama nie dałabym rady. a robiliśmy tak, że
      najpierw "zabraliśmy" mu karmienie ok. godz. 12-1. gdy młody budził
      się w nocy szedł do niego mąż, brał go na ręce i bujał, przytulał.
      pierwsze takie usypianie bez cycka trwało ok. 40 min. synek darł się
      wniebogłosy, a mój mąż go bujał, aż zasnął. następnej nocy znów się
      budził, mąż do niego szedł i to samo, tylko już krócej. po tygodniu
      przestał się budzić o tej porze. za parę dni zrobiliśmy to samo z
      następnym karmieniem. też po paru dniach przestał się budzić. na
      końcu to ostatnie no i jeśli nie był chory, nie dokuczały mu zęby
      itp. zaczął przesypiać całe noce.
      na koniec zostało nam tylko karmienie poranne, ale to już byłą sama
      przyjemność, nie musieć się zrywać rano, żeby przygotować śniadanie,
      tylko jeszcze poprzytulać razem w łóżku.
      dziecko w tym wieku już nie powinno i nie potrzebuje jeść w nocy.
      tak więc raczej chodzi o przytulenie się do mamy.
      • hanah.vic Re: Całonocne spanie 02.12.08, 20:54
        Aga, bardzo dziekuje.Ja już się nieco skonsultowałam ze znajomymi
        dziewczynami i poradziły mi podobnie- do akcji musi wkroczyć tata.
        Twój post podniósł mnie na duchu,mam nadzieję że za kilka tygodni
        młoda będzie juz sama spała całe nocewink
        • ag_maja Re: Całonocne spanie 04.12.08, 22:05
          na pewno się uda. trzymam kciuki! smile
          tylko niestety potrzebna jest mega konsekwencja. ja po kilku nocach
          pewnie bym odpuściła, ale mąż się zaparł! wink
          • hanah.vic Re: Całonocne spanie 04.12.08, 22:18
            ag_maja -byłam dziś na wizycie kontrolnej u pediatry więc podpytałam
            o to nocne karmienie, no i o spanie młodej (teraz spi z nami i budzi
            się z płaczem co godzinę).Rada lekarza;wysiudać dziecko do siebie.Od
            jutra zaczynamy, mam nadzieje że wytrzymam..smile)
            Pozdr
            • ag_maja Re: Całonocne spanie 05.12.08, 21:07
              no spanie z dzieckiem wygodne jest jak trzeba podać "cyca", bez
              wstawania, tylko się przytulić smile no ale to wtedy, gdy dziecko
              jeszcze musi jeść w nocy, bo dy tylko traktuje mamę jak smoczka, to
              można się wykończyć - wiem coś o tym sad
              ale to racja, że najlepiej jest przyzwyczaić dziecko do spania w
              swoim łóżeczku. moja dwójeczka śpi od samego początku w swoim
              pokoju, w swoim łóżeczku. ale po moim przykładzie wiem, ze dziecko
              wtedy też się budzi. jednak jak dla mnie ma to wielką zaletę - można
              się wtedy wyspać. przynajmniej ja potrafię normalnie zasnąć głębokim
              snem tylko gdy dziecka nie ma w moim pokoju. inaczej budzę się przy
              każdym jego ruchu, czy westchnięciu.

              hanah.vic, na pewno wytrzymasz! smile tylko nie poddawaj się po
              początkowych niepowodzeniach! mnie za jakiś czas czeka to samo z
              młodszym synem!
              • hanah.vic Re: Całonocne spanie 06.12.08, 20:11
                ag_maja,dzieki za słowa otuchy.Na szczęście (??), mój partner wziął
                na siebie obowiązek uczenia młodej samodzielnego zasypiania.Jestem
                ciekawa czy on pierwszy pęknie (no wiesz, córusia,tatusia),czy
                jednak moje serce nie wytrzyma.Pediatra nam powiedział że mamy się
                nie stresować tym,że pół bliku przez nas nie śpi i robić swojesmile))
                My niestety mieszkamy w jednym pokoju, więc jak młoda zacznie swoją
                histerie to nawet nie będę miała gdzie "uciec"..
                Odezwę się jeszcze i napiszę jak nam idzie...eh..smile))
                Pozdr
                • ag_maja Re: Całonocne spanie 06.12.08, 21:12
                  to czekam na wieści i trzymam kciuki.
                  u nas też będzie ciężko teraz, bo chłopaki śpią w jednym pokoju i
                  jak młodszy się drze, to starszy się budzi od razu sad
    • mika_p Re: Całonocne spanie 04.12.08, 23:07
      Ja oduczałam nocnego karmienia starsze dziecko, miało 14-15 miesięcy - ale za to
      sama, bez taty. Ale córka dalej się budziła wink
    • oloom Re: Całonocne spanie 07.12.08, 18:50
      moje dziecko ma 4,5 miesiąca, karmię piersią. Mały budzi się w nocy
      kilka razy. W zasadzie nawet się nie budzi, tylko wierci i kwęka.
      Karmię i śpimy dalej. Od kiedy dziecko jest w stanie przespać noc
      bez karmienia?
      • mammamia.warszawa.pl [...] 07.12.08, 19:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • hanah.vic Porażka... 07.12.08, 20:27
          No dziewczyny..u nas dzień pierwszy-totalna porażka. Jak zwykle
          młoda nakarmiona i odstawiona do lóżeczka.Ja schowałam się w kuchni
          (mieszkamy w kawalerce), tata ruszył do dzieła. Po godzinie, młoda
          darła się w niebogłosy, dostała histerii i cała się trzęsła.
          Zastosowalismy metodę 3-5-7,ale skończyło się przytuleniem w naszym
          lóżku i młoda zasneła. Sama już nie wiem co o tym myśleć...Może
          jakoś inaczej spróbować, np. zacząć od spania w dzień? Bo zdaje mi
          się że usypianie w naszym lóżeczku i odnszenie jej to też bezsens,
          bo jak się obudzi to nie będzie tam gdzie zasneła i znów będzie
          ryk...eh.Wiem że grunt to konsekwencja, ale to chyba nie dla nas
          (tata też zaczął wysiadać).
          Jakieś sugestie ?
          • mammamia.warszawa.pl [...] 07.12.08, 20:37
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • hanah.vic Re: Porażka... 07.12.08, 20:44
              Ok, oczywiście mam świadomośc tego, że jak raz zaczeliśmy to trzeba
              by było to skończyć. Ale jak mam dylemat, czy jest sens narażać
              dziecko na taki stres.Oczywiście braliśmy malucha na ręce,
              uspokojaliśmy, ale po każdym odłożeniu do lóżeczka, młoda staje na
              nogi i histeryzuje.Mam czekać aż padnie z histerii i zmęczenia?
              Rety, strasznie to okrutne...
              • ag_maja Re: Porażka... 08.12.08, 18:28
                hanah.vic, wy nie tyle co zaczęłiście oduczać dziecko od karmienia
                piersią w nocy, co zaczęliście naukę samodzielneg usypiania! chyba,
                że coś źle doczytałam. a to moim zdaniem nie lada wyzwanie! no, ale
                tu też najlepiej działa osławiona konsekwencja. jak już zaczęliście,
                to może lepiej to pociągnąć? może akurat się uda!

                my co prawda oduczyliśmy nocnego jedzenia i wybudzania się w nocy na
                przytulenie do piersi, ale niestety w momentach trudnych jak np.
                wychodzenie ząbków (a mój syn przechodził to bardzo boleśnie) i tak
                się wybudzał, a wtedy go bujaliśmy żeby zasnął sad potem jak już
                starszy, to trzeba było się koło niego położyć i dopiero z kimś
                zasypiał sad. no ale spał całą noc w swoim łóżeczku smile no i dopiero w
                tym roku udało się nam przeforsować samodzielne zasypianie. no, ale
                on już duży - wpłynęliśmy mu na ambicję wink
                • hanah.vic Sukces !! 12.12.08, 21:53
                  ag_maja -udało się ! No ale po kolei..
                  Po ostatnim razie nauki samodzielnego zasypiania i odłuczania
                  nocnego karmienia (i jedynym)straszenie się zdołowałam- że brak mi
                  konsekwencji,że z 10 m-czym dzieciakiem sobie nie radzę itd,itp.
                  Wyrzuciałam w kont książeczkę o samodzielnym zasypianiu i
                  stwierdziałam że chyba ja najlepiej znam swoje dziecko i że może
                  jakos inaczej uda się ja nauczyć zasypiać samodzielnie niż czekać aż
                  padnie ze zmęczenie i histerii.
                  Zrobiłam tak; kupiłam używane łóżeczko, drewniane ( do tej pory
                  młoda spała w turystycznym), zaznajomiłam z nim córę (nie była
                  zachwycona). Po kąpieli, cycyś i myk ją do nowego wyrka. No i się
                  zaczeła histeria, 30 min trwała, nie zostawiałam jej samej tylko
                  uspokajałam, brałam na ręczki, spokojnie tłumaczyłam że mama jej nie
                  zostawia, tylko jest już dużą dziewczyną i musi spać sama. I
                  zasneła. Teraz się przebudza co jakiś czas, ale nas widzi, śpi tak
                  gdzie zasypiała, więc przymyka oko i spi dalej.
                  Ja skrzydeł dostałam-po pierwsze wkońcu się przytulę do chłopa, po
                  drugie przestałam myśleć że taka ze mnie matka-nieudacznik. Teraz
                  już jej nie odpuszczę, choć pewnie przez kolejne dni,wieczorna
                  histeria będzie się powtarzać...
                  Pozdr
                  • ag_maja Gratulacje!!! 13.12.08, 21:41
                    no i teraz rzeczywiście nie możesz popuścić! na pewno Mała będzie
                    próbowała jeszcze wrócić do poprzedniego stanu rzeczy, ale jak już
                    wiesz, że się da, to Jej nie popuścisz smile super! smile
                    • hanah.vic Re: Gratulacje!!! 14.12.08, 16:58
                      No właśnie nie zamierzam jej już odpuścić. Wczoraj walczyłam z nią
                      godzinę, ale zasneła u siebie. Za to ja nie wiem co mam zrobić z tak
                      wielką miejsca w naszym lóżkuwink)miałam do przytulenia małą stopkę a
                      teraz mam wielką giręwink)A tak serio- miło znów mieć faceta w nocy
                      do przytulenia..
        • monpaj77 Re: Całonocne spanie 07.12.08, 23:16
          Czy mozna cytowany ponizej sposob zastosowac u 3-miesiecznego
          dziecka karmionego piersia?
          Czy raczej nalezy oczekiwac, ze niemowlak sam z siebie przestanie
          budzic sie w nocy na karmienie piersia?

          Cyt.:
          "najpierw "zabraliśmy" mu karmienie ok. godz. 12-1. gdy młody budził
          się w nocy szedł do niego mąż, brał go na ręce i bujał, przytulał.
          pierwsze takie usypianie bez cycka trwało ok. 40 min. synek darł się
          wniebogłosy, a mój mąż go bujał, aż zasnął. następnej nocy znów się
          budził, mąż do niego szedł i to samo, tylko już krócej. po tygodniu
          przestał się budzić o tej porze. za parę dni zrobiliśmy to samo z
          następnym karmieniem. też po paru dniach przestał się budzić. na
          końcu to ostatnie (...)
          • orzeech Re: Całonocne spanie 08.12.08, 09:15
            Podbijam, bo i mnie to interesuje.
          • hanah.vic Re: Całonocne spanie 08.12.08, 09:52
            Mnie się wydaje że dziecko 3 m-cz jest trochę za małe na
            takie "rewolucje", szczególnie takie karmione piersią, ponieważ
            potrzebuje jeszcze jeśc w nocy..ale mogę się mylić...
          • ag_maja Re: Całonocne spanie 08.12.08, 18:21
            monpaj77, nasz synek miał wtedy ok. 10 m-cy. 3-miesięczne dziecko to
            moim zdaniem jeszcze powinno zajadać w nocy.

            ale tak w ogóle to chyba nie ma co oczekiwać, że dziecko przestanie
            samo z siebie budzić się w nocy, jeśli wcześniej dostawało pierś. w
            momencie gdy przestanie potrzebować karmień nocnych, przyzwyczajone
            do przytulania się do maminej piersi w nocy, będzie się dalej
            budziło, już nie na jedzenie, a właśnie na to przytulanie. tak
            właśnie było z moim starszym synkiem gdy miał 10 m-cy i dlatego też
            zaczęliśmy go odzwyczajać od nocnej piersi smile no i miał już wtedy
            kilka ząbków, a jak wiadomo nocne jedzenie raczej kiepsko wpływa na
            stan uzębienia wink
            • monpaj77 Re: Całonocne spanie 08.12.08, 19:06
              Dziekuje za wyjasnienie, teraz jest juz wszystko jasnesmile


              ag_maja napisała:

              > monpaj77, nasz synek miał wtedy ok. 10 m-cy. 3-miesięczne dziecko
              to
              > moim zdaniem jeszcze powinno zajadać w nocy.
              >
              > ale tak w ogóle to chyba nie ma co oczekiwać, że dziecko
              przestanie
              > samo z siebie budzić się w nocy, jeśli wcześniej dostawało pierś.
              w
              > momencie gdy przestanie potrzebować karmień nocnych,
              przyzwyczajone
              > do przytulania się do maminej piersi w nocy, będzie się dalej
              > budziło, już nie na jedzenie, a właśnie na to przytulanie. tak
              > właśnie było z moim starszym synkiem gdy miał 10 m-cy i dlatego
              też
              > zaczęliśmy go odzwyczajać od nocnej piersi smile no i miał już wtedy
              > kilka ząbków, a jak wiadomo nocne jedzenie raczej kiepsko wpływa
              na
              > stan uzębienia wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka