Dodaj do ulubionych

Tragedia brzdąca

03.12.08, 14:02
Odwiedziłam kuzynkę i jestem wstrząśnięta, nie mogę dać sobie ze
sobą rady, wciąż myślę o tym biedaku. Jej dziecku 4-miesięcznym
brzdącu. Po pierwszym m-cu (ze względu na znikomą laktację)zaczęła
podawać mu KROWIE MLEKO!!! Mieszka na wsi, dochody żadne. Lekarz
stwierdził, że może podawać krowie mleko, tylko rozrzedzone!!! Mały
waży 8,5 kg., jest naprawdę ogromny. Wczoraj kupiłam mleka
modyfikowane i wysłałam jej. Do czasu skończenia przez małego roku,
będę ją zaopatrywać w mleko.
Kochane dziewczyny, czy przez prawie trzy m-ce karmienia brzdąca
krowim mlekiem mogło już dojść do nieodwracalnuch zmian w
organiźmie? Czy jego waga spowodowana jest tym mlekiem, jeśli tak to
czy ma szanse wrócić do normy (przy narodzinach ważył 4kg.)?
Błagam posieszcie mnie, nie mogę bez łez myśleć o tym biedaku.
Obserwuj wątek
    • goniapm Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 14:06
      Wiem, że teraz podaje się tylko mleka modyfikowane, specjalne zupki
      w słoiczkach i herbatki w granulacie. Sama mam 8 miesięcznego synka.
      Ale mój mąż również zaraz po urodzenia został wychowany na krowim
      mleczku a jest zdrowy jak rydz. Więc może wcale dziecku nie
      zaszkodzi?
    • mama-123 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 14:06
      Nie wiem czy moze, ale moja corka urodzila sie z waga 3.400 a gdy
      konczyla 4 miesiace wazyla 8 kg.
      • aneta_d_83 Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 09:31
        Są dzieci, które rodzą się z większą wagą, szybciej przybierają. Mojego kuzyna córka urodziła się z wagą 4300g, w wieku 5 miesięcy ważyła 9 kg i była ogromna. Teraz ma roczek i waży 12 kg, jest szczupła i zgrabna z tym,że karmiona mlekiem modyfikowanym.
        Jeśli chodzi o mleko krowie to kiedyś tylko na takim wychowywało się dzieci.
        Moja sąsiadka jest jeszcze lepsza - daje 5 miesięcznemu synkowi mleko krowie z kartony albo zwykłe takie w woreczku czy w butelce plastikowej. Nie ma kasy na mieszanki i karmi dzieciaka czym popadnie. Mi się to w głowie nie mieści. Dziecko 5 miesięczne dostało grochówkę na boczku i nic mu nie było. To ich sprawa.
        Jeśli chodzi o wagę, to później dziecko zacznie się wydłużać a na wadze przybierac mniej. Mój synek urodził się jako wcześniak z wagą 2100g, teraz ma 10 miesięcy i waży 10 kg, więc też sporo przybrał (8kg w ciągu 10 m-cy),ale jest długi i strasznie zwinny.Jeśli to mleko co podaje twoja znajoma jest prosto od krowy tylko rozrzedzone to nie martwiłąbym się tm zbytnio. Ono też jest ok,ale dla takiego malucha potrzeba też wielu innych witamin i skłądników odżywczych, których mleko krowie nie posiada.
        • moofka Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 09:33
          >Jeśli to mleko co podaje twoja znajoma jest prosto od krowy tylko >rozrzedzone
          to nie martwiłąbym się tm zbytnio. Ono też jest ok,ale >dla takiego malucha
          potrzeba też wielu innych witamin i skłądników >odżywczych, których mleko krowie
          nie posiada.

          nawet gdyby bylo na modyfikowanym to i tak zkoncem czwartego miesiac zaleca sie
          juz wzbogacanie diety o warzywa i owoce, a niebawem i mieso
    • mw144 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 14:12
      Jest możliwość, że będzie silniejszy i lepiej zbudowany niż
      rówieśnicy, ale że to jest jakaś tragedia to bym nie powiedziała.
    • osa551 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 14:15
      Mój synek w tym wieku ważył 8 kilo karmiony tylko moi mlekiem, a nie krowim,
      więc nie poczytywałabym tego jako jakąś tragedię i winę krowiego mleka. Mój
      synek przy narodzinach ważył 3,350 więc na moim mleku przytył więcej niż dziecko
      Twojej kuzynki na krowim.

      Nie wiem i jakich nieodwracalnych zmianach piszesz, po prostu dziecko może mieć
      alergię na krowie mleko. Dziecko Twojej krewnej najwyraźniej takiej alergii nie
      ma. No może krowie mleko nie jest optymalne dla niemowlęcia, ale nie
      podchodziłabym do tego z taką histerią.
    • smerfetka8801 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 14:22
      wiesz co...myślałam ,ze przeczytam coś gorszego chwalebne jest to ,że
      będziesz kupowac mleko pewnie ,że lepsze od krowiego,ale wypada
      przypomnieć,ze problemy z laktacja miały kobiety od wieków i nie
      jedna wychowała dziecko na mleku krowim...bo nie było innego wyjącia-
      bo nie było czegoś takiego jak mleko modyfikowane
      dzieciak faktycznie jakieś 2,5 kilo większy niż moja córka ,ale to po
      pierwsze chłopiec po drugie dzieci są jednak różne a on urodził sie z
      wagą 4 kg wiec mały nie był.
      jesli innych problemów nie ma to o co to halo???
      • alpepe Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 14:25
        co ty piszesz, o MAMKACH nie słyszałaś?
        Nie mleko krowie, tylko mleko innej kobiety, tak sobie radzono dawniej po wsiach
        i nie tylko.
        A mleko krowie może faktycznie zaszkodzić dziecku tak małemu.
        • betty842 alpepe 03.12.08, 21:43
          > Nie mleko krowie, tylko mleko innej kobiety, tak sobie radzono
          dawniej po wsiac
          > h
          > i nie tylko.

          Kochana może w mieście matki tak robiły bo nie miały dostępu do
          mleka krowiego,ale wierz mi że na wsi gdzie można dostać mleko od
          krowy żadna matka nie latała do innej matki po mleko "piersiowe".Jak
          to sobie wyobrażasz? Że ta matka "niekarmiąca" co dwie godz. latała
          z dzieckiem do tej "karmiącej"? Od lat mieszkam na wsi,cała moja
          rodzina mieszka na wsi i pierwsze słyszę takie rzeczy.Wiem jak się
          napracowała mama czy babcia na gospodarstwie i wiem że nie miały
          warunków (czasu) żeby biegać z dzieckiem po innych matkach.Więc
          dawały krowie.I wszyscy żyjemy,heloł!
          Aaa.Nie żebym była zwolenniczką mleka krowiego bo NIE JESTEM (sama
          krótko karmiłam piersią,potem podawałam modyf. choć mam dostęp do
          mleka od krowy).Mały ma 17m i mleko krowie spożywa sporadycznie
          (np.budyń).
          To że Twoj mąż trafił do szpitala bo był wychowany na mleku krowim
          nie oznacza że z każdym dzieckiem tak będzie.Rownie dobrze ktoś inny
          może trafić do szpitala z tego powodu że w swoim czasie spożywał na
          pozór zdrową żywność.Takie przypadki się zdarzają i zdarzać będą.
      • emigrantka34 Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 00:16
        Nie wiem na czym opierasz opinie, ze kobiety mialy problemy z
        laktacja od wiekow? Gdyz wydawalo mi sie, ze to raczej problem
        kobiet z bardziej "cywilizowanych" krain? Kobiety ze spolecznosci i
        cywilizacji "bardziej" pierwotnych, blizszych natury, nie znaja
        czegos takiego jak "problemy z laktacja".
        Tak jak napisalam w innym poscie, mleko krowie jakies sto, sto iles
        tam lat telu to byl luksus. Symbolem biedaka przeciez byla chyba
        koza, co to miala wyzywic cala rodzine?
        Autorka ma racje, ze taki maluszek zgodnie ze schematem zywienia
        niemowlat nie powinien dostawac mleka krowiego, choc zgadzam sie, ze
        nie jest to tragedia.
    • puellapulchra Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 14:24
      Jezu, ja otwierałam wątek z bijącym sercem i obawą, że przeczytam o
      kolejnym skatowanym maluszku.... big_grin

      Spokojnie, dziecku nic nie będzie. Moja ciocia miała taką sytuację,
      jak opisujesz, tylko miała 6 dzieci smile I każde jedno wychowane na
      krowim, dziś już prawie wszystkie dorosłe, zdrowe jak rydze i
      szczupłe. Nie zamartwiaj się, więc i - CHWAŁA CI ZA POMOC w postaci
      mleka modyfikowanego, jest ono na pewno lepsze dla niemowlęcia,
      aczkolwiek nie sądzę, by dotychczasowe picie krowiego wpłynęło jakoś
      negatywnie na dziecko. big_grin
      • alpepe Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 14:26
        mój mąż był też chowany na mleku krowim. Bardzo poważnie przez to zachorował,
        bodajże 2 miesiące spędził wtedy w szpitalu.
        • puellapulchra Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 14:36
          A jesteś pewna, że to przez krowie mleko? A może dostawał
          nierozcieńczone? A może miał nadwrażliwość na krowie mleko? A może
          krowa była chora?

          Jedna jaskółka wiosny nie czyni - na pewno czytałaś wątek o
          szczepionkach euvax B - niejedna postanowiła w ogóle dzieci nie
          szczepić, bo szczepionki są "be", bo u 3 z kilkuset tysięcy dzieci
          było podejrzenie śmiertelnych powikłań.
          Gdyby z tym krowim mlekiem tak było jak straszysz, liczba Polaków
          nie dochodziłaby do 40mln, a myślę że ok. 20 mln.
        • angela100 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 14:52
          to znaczy co mu było?....
          • memphis90 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 16:19
            Miałam takie dziecko w szpitalu- od surowego mleka zaraził się bakterią, która
            uszkodziła mu krwinki i nerki. Ale nie samo mleko było winne, tylko to, że mama
            nie przegotowała, tylko podawała niemalże wprost z wymienia krowiego. Mogło się
            zdarzyć coś takiego. Mogła być biegunka i odwodnienie. Mogła być alergia.
            • osa551 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 16:57
              > Miałam takie dziecko w szpitalu- od surowego mleka zaraził się bakterią, która
              > uszkodziła mu krwinki i nerki. Ale nie samo mleko było winne, tylko to, że mama
              > nie przegotowała,

              No ale żeby niemowlęciu podać nieprzegotowane mleko prosto od krowy to chyba
              trzeba być nie lada kretynką? Listerioza to raczej nic przyjemnego.
              • memphis90 Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 09:31
                No, to akurat była E.coli wink
        • memphis90 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 16:16
          > mój mąż był też chowany na mleku krowim.
          Jak to, podobno mleko brano tylko od mamek...
          • puellapulchra Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 21:59
            big_grin
      • hankaskakanka Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 14:26
        Ja przezylam taka tragedie i pewnie mam te nieodwracalne zmiany wink
        Nie wyglupiaj sie, nic mu nie bedzie. Moze za kilka lat okaze sie, ze mleko
        modyfikowane wcale nie jest takie super? w koncu to przetworzona zywnosc a nie
        naturalna. uszy do gory smile
    • sabciass Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 14:32
      A my matki światłe i miastowe, to już mamy ostro mózgi wyprane.
      Pewnie, że mleko modyfikowane lepiej przystosowane jest do potrzeb
      dziecka, ale wieki ludzkie dzieci karmione były mlkeiem krowim, my
      też i jakoś gatunek prztrwał, więc nie ma co chisteryzować.
      • matysiaczek.0 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 14:53
        Bosze, tylko strach sie najadłam, zanim przeczytałam, pomyslałam, że kolejna konewka wyżala się, albo badania robi...

        Mojej znajomej 8 (ośmioro) dzieci wychowane na mleku krowim, jeszcze do tego zagęszczanym zmielonym ryżem. Drobnica to, od 1 do 10 lat, nie słyszałam, żeby któreś chorowało. A mama na mieszanki nie miała kasy i tyle, bo to wszystko rok po roku...Ale co w przyszłości w związku z tym??? A, no i oczywiście w tej rodzinie nie wiedzą co to alergia.
        I żeby było jasne: nie jestem zwolenniczką karmienia dzieci krowim mlekiem (ze sklepu), tylko ludzkim, w ostateczności mieszanką (czyli krowim modyfikowanym).
        • sylwcia77 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 15:26
          Spokojnie... Ja też nie pochwalam takiego karmienia, ale mnie mama
          też wykarmiła takim rozrzedzonym mlekiem krowim (bo 33 lata temu
          mało kto wiedział o modyfikowanym) i wyrosłam na całkiem
          przyzwoitego człowieka wink
          • magda0807 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 15:39
            rany myslalam ze chodzi o jakies biedne maltretowane, bite, glodzone dziecko,
            tak jak jedna z dziewczyn napisalam gatunek nie wymarlwink
          • kocio-kocio Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 16:32
            Ja też wychowana na mleku krowim.
            W dodatku nie rozcieńczanym, a od drugiego miesiąca życia dodatkowo zagęszczanym
            normalną mąką (gluten!!!!).
            Od 3 tygodnia dostawałam sok jabłkowy, a po 3 miesiącu normalne rozszerzanie
            diety. Z tym, że nikt wtedy nie gotował osobno mięska, a osobno warzyw, tylko
            wszystko razem.
            Żeby nie było, że moja mama mnie maltretowała: takie zalecenia żywieniowe są
            wstemplowane w moją książeczkę zdrowia dziecka wydaną w 1975 r.
            Świat się zmienia!
            Aha: na ułomka i chorowitka nie wyrosłam, gruba też nie jestem, a był czas kiedy
            byłam chuda jak patyk. Uczuleń nie mam żadnych.
            Za to mój mąż karmiony piersią ponad rok, ma astmę i alergię ma setki czynników.
      • emigrantka34 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 17:55
        Wiesz co, nie jestem pewna, czy az tak przez "wieki" dzieci byly
        karmione mlekiem krowim. Pamietaj, ze dopiero na poczatku wieku
        dwudziestego dziecko stalo sie podmiotem praw, zaczeto je uwazac za
        osobe, ktorej nalezy sie szacunek. Do tego wszystkiego wiekszosc
        spoleczenstwa zyla na skraju nedzy, mleko krowie bylo luksusem.
        Wydaje mi sie, ze ludzkosc "jechala" na mleku matki lub mamki, a
        jezeli mleko - to raczej od kozy. Krowa raczej byla synonimem
        luksusu.
    • annubis74 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 15:49
      faktycznie wielka tragedia...
      dziewczyno nie histeryzuj bo nie ma powodu
      jeśli przez 3 miesiące dziecko dobrze toleruje mleko, przybywa na
      wadze, to niby co takiego strasznego sie stało
      ja od 2 miesiąca życia byłam karmiona mlekiem krowim bo miałam
      uczelenie i kolki po wszystkich mieszankach mleka łacznie z kupowana
      w pewexie Humaną
      osobiście odradzałabym zmianę mleka na modyfikowane, bo może się
      okazać zmianą na gorsze, przecież dziecko dobrze się rozwija i
      nieżle waży, moja niespełna 5 miesięczna córeczka waży 7300 a przy
      urodzeniu ważyła 3800 więc dzieciak jest absolutnie w normie
    • memphis90 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 16:14
      Bez przesady z tą tragedią. Kiedyś dzieciom podawano tylko krowie, o
      modyfikowanym nawet się nie śniło- i ludzkość jednak nie wymarła. Nie
      demonizujmy mleka, idealne nie jest, ale trujące też nie. Jak mama nie daje rady
      karmić, a nie stać jej na mieszanki, to radzi sobie jak może. Zresztą skoro
      dziecko miało przy urodzeniu 4 kg, to w 5 miesiącu życia powinno podwoić masę
      urodzeniową- czyli ważyć 8kg- czyli jego masa jest w normie.
    • bunkowa Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 16:35
      Oj aż taka tragedia to to chyba nie jest smile. Ja urodziłam się w siódmym
      miesiącu jako 1,5 kg wcześniak i tylko przez pierwszy miesiąc (w szpitalu) byłam
      na mieszance, potem już na krowim mleku. Konsekwencji nie widzę.
    • frida-marzec08 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 16:37
      oj........ myślałam, że większe zło się dzieje.
      nie potrzebnie panikujesz i histeryzujesz.
    • julo59 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 16:55
      Po przeczytaniu Waszych opini, stwierdzam, że pewnie przegięłam z tą
      tragedią.Być może emocje wzięły górę nad logiką. Ale czytałam wiele
      o niekorzystnym wpływie mleka krowiego na nerki i wątrobę.Stąd moja
      reakcja.Bardzo Wam dziękuje za słowa otuchy.
      • emigrantka34 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 18:10
        z tragedia przesadzilas, ale tez dobrze zrobilas kupujac tej kuzynce
        mleko modyfikowane. ja mam bardzo negatywne zdanie nt mleka krowiego
        i skutkow jego naduzywania, ale juz nic nie mowie, gdyz nie chce
        rozpetac awantury na ten temat smile
    • agata688 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 16:58
      ja piernicze,Ty tak na powaznie??!!
      tez myslalam,ze jakas tragedia sie dziecku stala.
    • agnieszka.zieniuk Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 17:13
      nie znam się na tym, ale wiem, że mój mąż był karmiony wyłącznie
      krowim mlekiem, bo... jako jedyne go nie uczulało!!!! jest ok, żyje
      i ma się dobrze wink
      • blanka321 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 17:23
        Dziewczyno opamiętaj się !!!! są gorsze rzeczy niż karmienie dziecka
        mlekiem krowim, tragedią by było gdyby głodowało. Znam wiele osób
        które wychowało sie na krowim mleko, żyją i mają się dobrze sama do
        nich należę. Powinnaś trochę ochłonąć i rozejrzeć się dookoła bo
        chyba prawdziwej tragedii nie widziałaś.
        • usia-1984 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 17:58
          Boziu a myślalam że naprawde coś się biednemu dziecku stało... a tu
          o mleko krowie chodzi ...mój mąż tez pił od urodzenia krowie mleko
          bo tesciowa miała zapalenie piersi i karmic nie mogła i jest
          normalny, zdrowy nie ma zadnych zmian związanych z mlekiem krowim z
          dzieciństwa no chyba to ze sam potrafi litr mleka do obiadu wypic
          teraz dzieścia lat później to pewno ten skutek uboczny i
          nieodwracalny po mleku smile)) Pozdrawaiam i dziewczyno nie panikuj
          dawniej nikt prawie nie słyszał o modyfikowanym mleku a jak słyszał
          to często kasynie miał na kupno i nie jedna z nas jest wykarmiona
          krowim i zyje...
    • sylwusia87.0 NIE wolno!! 03.12.08, 17:54
      Według specjalistów w dziedzinie żywienia dzieci,mleko krowie nie powinno być
      podawane maluchom do ukończenia przez nie trzeciego roku życia .Takie
      zwykłe,niemodyfikowane mleko,dostępne w kartonikach albo w foliowych
      woreczkach,zawiera za dużo sodu i chloru,które obciążają nerki dziecka.Do tego
      tłuszcz zwierzęcy nie pokrywa zapotrzebowania malca na NNKT(nienasycone kwasy
      tłuszczowe niezbędne dla prawidłowego rozwoju intelektualnego dziecka).Mleko
      krowie ma też za mało witamin(szczególnie wi.D).
      Dostałam dzisiaj gazetę "Twój maluszek" i znalazłam ten właśnie artykuł.Pewnie
      się przyda.
      Pozdrawiam
      • figrut sylwusia87 03.12.08, 18:08
        Wyrzuć w cholerę te pisemka, które robią wodę z mózgu. Zastanawiam się, jakim
        cudem przeżyło moje pokolenie rocznik 71 bez sterty leków na "zepsute" mlekiem
        krowim nerki, wątrobę, mózg, tysiące różnorakich alergii (swoją drogą to dziwne,
        że teraz tych alergii na mleko krowie jest tak dużo - to chyba daje do
        myślenia... ) i co tam jeszcze.
      • memphis90 Re: NIE wolno!! 04.12.08, 09:34
        Tak, to powiedz dziecku, że mu nie wolnouncertain Niech zaciśnie zęby i wytrzyma te
        trzy lata żywiąc się energią kosmiczną... Dziewczyno, co ten maluch ma jeść,
        skoro mamy nie stać na mieszankę?
    • emigrantka34 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 17:59
      Julo, uwazam, ze slusznoie zrobilas, sponsorujac zakup tego mleka
      modyfikowanego kuzynce. Mleko krowie dla takiego malucha to moim
      zdaniem nic dobrego. Zastanawiam sie co za lekarz na poczatku XXI
      wieku jej powiedzial, ze moze karmic takiego malucha rozrzedzonym
      mlekiem krowim? Doprawdy, ciezko mi w to uwierzyc, przeciez chyba
      zna schemat zywienia niemowlat?
      • sylwusia87.0 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 18:41
        Gdzie sie nie spoytykam trabia o tym,ze nie wolno podawac dziecku takiego
        mleka.Wtedy to mleko bylo podawane bo nie bylo wyboru nie wiadomo rowniez
        bylo,ze jest szkodliwe dlatego kazdy je probowal,ale dzis wiedzac,ze jest nie
        zdrowe chyba zadna matka nie zdecydowalaby sie.przynajmniej takie jest moje
        zdanie.po co ryzykowac??
        • figrut Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 19:17
          Sylwusia, tak z ręką na sercu, czy znasz z rocznika 1965-1980 więcej osób z
          problemami zdrowotnymi, niż dzieci z dwóch lat rocznik dajmy na to 1998-2000 ?
          Czy z tych lat znasz tyle osób z alergiami i innymi schorzeniami, co dzieci z
          tych TYLKO dwóch lat ? Tak z ręką na sercu Sylwusia, bez naciągania.
          • betty842 figrut-słuszne spostrzeżenie n/t 03.12.08, 21:51
        • moofka Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 08:09
          sylwusia87.0 napisała:

          > Gdzie sie nie spoytykam trabia o tym,ze nie wolno podawac dziecku takiego
          > mleka.

          no jasne wink
          do trzeciego roku zycia koniecznie modyfikowane
          producenci mieszanekpo 20 zl od sztuki dobrze wiedza jak nakrecac histerie u
          matek i zapewniac sobie zbyt na dlugo dlugo
          i skuteczniejsze niz zwykla reklama, bo oparte na strachu
          ostatnie grosiki dam, a dzidzi bebilon 4 kupie smile


          Wtedy to mleko bylo podawane bo nie bylo wyboru nie wiadomo rowniez
          > bylo,ze jest szkodliwe dlatego kazdy je probowal,ale dzis wiedzac,ze jest nie
          > zdrowe chyba zadna matka nie zdecydowalaby sie.przynajmniej takie jest moje
          > zdanie.po co ryzykowac??
      • sylwusia87.0 Re: Tragedia brzdąca c.d 03.12.08, 18:43
        kazde dziecko reaguje inaczej na jedzenie..jednemu odpowiada drugiemu nie
        -ryzykowac mozna na markach mleka,ale nie ma wybor-krowie czy modyfikowane.
        • toffi25 Re: Tragedia brzdąca c.d 03.12.08, 19:17
          Bez przesadysmilemleko krowie to nie trucizna, ja jakoś przeżyłam,
          karmiona takim mlekiem, a jeszcze jedno jeżeli ktoś mieszka na wsi
          to nie jest jakims idiotą, żeby mu zwracac uwagę co robi ze swoim
          dzieckiem, bo ja jestem osobiście urażonasmilesama mieszkam na wsismilesyn
          ma same naturalne produkty dzieki temu, nie kupiłam mu ani jednego
          słoiczka czy deserka, nie ma alergiismilema 8 miesięcy i waży 10 kgsmile
          więc o co to halo że jeżeli z wioski to jakis głupek i szkodzi
          dzieckusmiletrochę rozumu na przyszłośćsmile
          • julo59 Re: Tragedia brzdąca c.d 03.12.08, 19:29
            Chyba nie wynika z mojego posta, że Ci ze wsi to zakute głowy?
            Przeczytaj proszę uważniej to co napisałam. Stwierdziłam jedynie, że
            lekarz z osrodka zdrowia nie miał nic przeciwko temu, aby 4 m-czny
            malec pił mleko krowie. Dla mnie to niepojęte, przecież wiadomo, że
            nie jest ono przystosowane do potrzeb malucha.
            • toffi25 Re: Tragedia brzdąca c.d 03.12.08, 20:30
              Czy dziecko to z powodu picia mleka krowiego jest na cos chore? czy
              ma biegunkę, alergię itp..., jeżeli nie to może pić to mleko,ale co
              tu się rozwodzoc nad tematem który był poruszany tysiące razy,
              zostaw kobietę w spokoju i daj jej wychowywac dziecko jak umie i
              może, pewnie byłoby ci przykro jeżeli jakaś inna mama
              kwestionowałaby twój sposób na wychowanie maluchasmilei tylesmilesmile
              pozdrawiam
            • matylda07_2007 Re: Tragedia brzdąca c.d 03.12.08, 20:33
              Spoko smile Ja też na krowim wychowana. Nie jestem grubasem, nie mam żadnej absolutnie alergii, moje narządy wewnętrzne są zdrowe, funkcjonują jak należy smile
              Jeśli możesz, wysyłaj modysikowane, bo na pewno jest lepiej przystosowane do potrzeb dziecka smile
              Nie zawsze mamki były w robocie, mleko krowie owszem też.
            • annubis74 Re: Tragedia brzdąca c.d 03.12.08, 20:40
              jedynym naturalnym pokarmem niemowląt jest mleko kobiece
              jeśli trzeba karmić maluszka inaczej to mleko modyfikowane też nie
              jest naturalnym sposobem żywienia dziecka - jest podobno lepsze niż
              mleko krowie. Skąd to wiemy - bo tak aktualnie twierdzą pediatrzy
              oraz reklamy tegoż mleka, ale to teoria, którą za ileś tam lat może
              zweryfikować kolejna teoria. Jak napsiałam w poście wyżej - byłam
              dzieckiem karmionym mlekiem krowim (o zgrozo nierozcieńczonym)
              dlatego że wszelkie dostępne trzydzieści parę lat temu mieszanki
              wywoływały u mnie kolkę, mało jadłam i słabo przybywałam na wadze.
              do czasu podania mleka krowiego... W wieku trzdziestu paru lat
              jestem w najlepszym zdrowiu, nie mam alergii ani nie cierpię na
              zadne choroby, niedawną ciążę przebyłam w super zdrowiu i kondycji,
              z inteligencją chyba też nie najgorzej (na co mam papierysmile więc nie
              histeryzujcie drogie panie oby tylko takie tragedie zdarzały się
              naszym dzieciom
              • kolina74 Re: Tragedia brzdąca c.d 03.12.08, 21:20
                annubis74 - masz racje, ja tez 30 lat temu byla karmiona mlekiem
                krowim i mam sie swietnie, coz w dziesiejszych czasach sa mleka
                modyfikowane przystosowane specjalnie dla niemawlat i bardzo dobrze.
                Podawanie mleka krowiego malutkim dzieciom nie jest wskazane, ale
                zeby od razu mialo dojsc do nieodwracalnych skutkow w organizmie...
                Nie odwracalne zmiany w umyslach ma wiele pan na tym forum niestety,
                ale na szczescie nie wszystkie. A autorka tego postu powinna wysylac
                mleko modyfikowane co najmniej do 3-go roku zycia...
                • royalmail Re: Tragedia brzdąca c.d 03.12.08, 21:29
                  Nieodwracalne zmiany, i to w mózgu, przynosi nadmiar oglądanych
                  reklam oraz czytanych kolorowych pisemek. Wydaje mi się, że to nawet
                  działa podstępniej i destrukcyjniej niż trujące krowie mleko.
      • memphis90 Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 09:36
        Zastanawiam sie co za lekarz na poczatku XXI
        > wieku jej powiedzial, ze moze karmic takiego malucha rozrzedzonym
        > mlekiem krowim? Doprawdy, ciezko mi w to uwierzyc, przeciez chyba
        > zna schemat zywienia niemowlat?
        A co miał jej powiedzieć, no zastanów się? Mógł przez godzinę truć jej o super
        mieszankach, ale skoro matka nie pracuje i nie ma kasy, to wiadomo było, że i
        tak nie kupi.
        • emigrantka34 Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 12:08
          Tak naprawde to nie wiadomo co powiedzial lekarz. W kazdym razie
          powinien przynajmniej uprzedzic pacjentke, ze mleko krowie zgodnie
          ze schematem zywienia nie powinno byc podawane niemowletom.
          A pacjentka zrobi co musi, czyli poda to mleko.
    • uullaa Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 21:33
      No cóż, Julo, gdyby twoja kuzynka była jedną z naszych oświeconych
      mam to pewnie by głodziła dziecko na wyschniętej piersi w imię idei
      naturalnego karmienia. A tak sobie jakoś radzi, teraz z twoją pomocą.
      • kaskax25 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 22:01
        Doskonale cie rozumiem, bo mam taki przyklad w rodzinie, kiedy to moja kuzynka
        wcale nie biedna zaczela karmic swoje malutkie dziecko 1msc mlekiem z folii!!!
        Doprowadzila do tego ze mala ma skaze bialkowa i to ciezka. Non stop lezala w
        szpitalach na biegunki spowodowane alergia, byla cala wysypana krostami. Dziecko
        ma w tej chwili 3 lata i nadal ma silna skaze. Niestety nauczyla sie na bledach,
        ma malego synka w tej chwili 1,8 msc nadal jest karmiony mlekiem modyfikowanym,
        maly jest zdrowy. Az sie serce kraje na ludzka glupote.
        • figrut Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 22:44
          kaskax25 napisała:

          > Doskonale cie rozumiem, bo mam taki przyklad w rodzinie, kiedy to moja kuzynka
          > wcale nie biedna zaczela karmic swoje malutkie dziecko 1msc mlekiem z folii!!!
          > Doprowadzila do tego ze mala ma skaze bialkowa i to ciezka.

          Nie ma to jak pokazanie dramatyzmu sytuacji "dawała mleko z folii i dziecko
          miało ciężką skazę białkową" tongue_out
          Jak rozumiem, od modyfikowanego by nie miała ? big_grin
          To co w takim razie powiesz na to - moja dziś już 18 letnia córka była karmiona
          piersią i dokarmiana mlekiem Bebiko. Nie uniknęła dzięki temu modyfikowanemu
          mleku skazy białkowej. Gdybym nie wiem jak się wtedy wytrzepała z kasy i
          kupiłabym najdroższe mleko krowie modyfikowane, młoda tak czy inaczej miała by
          tą skazę niezależnie od ceny i stopnia zmodyfikowania mleka.
          Napisałaś swój post w taki sposób, że odnosi się wrażenie, iż dziecko miało
          skazę wyłącznie z tego powodu, że dostało mleko z folii nie modyfikowane. Zanim
          zaczniesz rzucać gromy na mleko z folii, które spowodowało chorobę, przeczytaj
          co tą alergię wywołuje.
          • kaskax25 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 22:51
            A ty wpierw pomysl co piszesz wg ciebie mleko z folii jest dobrym pokarmem dla
            praktycznie noworodka? A moze ty gdybys faktycznie poswiecila te GRUBA kase na
            lepsze mleko nie borykalabys sie teraz z problemem skazy. A wiec doczytaj sobie
            ze nawet najzwyklejsze mleko modyfikowane bedzie tysiac razy lepsze od mleka z
            folii. Chyba ze promujesz taki sposob karmienia dziecka?!
            • betty842 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 23:02
              A moze ty gdybys faktycznie poswiecila te GRUBA kase na
              > lepsze mleko nie borykalabys sie teraz z problemem skazy.

              Nie chcę się wtrącać ale figrut napisała że dokarmiała mlekiem
              modyfikowanym a nie foliowym więc w czym problem? Córka ma skazę
              mimo że była karmiona mlekiem modyfikowanym.O jakie "lepsze" mleko
              ci chodzi? Chyba nie o jakieś hipoalergiczne bo te są dla alergików
              a skaza może się ujawnić po kilku latach więc podawanie mleka
              hipoalergicznego na zapas jest bez sensu.
              • kaskax25 Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 23:07
                no faktycznie po co sie wtracasz!
                • royalmail Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 23:25
                  kaskax25 napisała:

                  > no faktycznie po co sie wtracasz!

                  Bo głupoty piszesz i jeszcze kogoś w błąd wprowadzisz.
            • figrut Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 23:27
              kaskax25 napisała:

              > A ty wpierw pomysl co piszesz wg ciebie mleko z folii jest dobrym pokarmem dla
              > praktycznie noworodka?
              Przytocz mi proszę choć jedno moje zdanie, w którym napisałam, iż mleko z folii
              jest odpowiednim mlekiem dla noworodka.
              A moze ty gdybys faktycznie poswiecila te GRUBA kase na
              > lepsze mleko nie borykalabys sie teraz z problemem skazy. A wiec doczytaj sobie
              > ze nawet najzwyklejsze mleko modyfikowane bedzie tysiac razy lepsze od mleka z
              > folii.
              Ja się nie borykam TERAZ z problemem skazy. Córka ją miała do około 1-1,5 roku.
              Lepsze mleko ? Jakie lepsze mleko ? Każde mleko krowie modyfikowane, czy też nie
              modyfikowane ma w swoim składzie białko które uczula. Odpowiedziałam Tobie na
              Twój post, w którym pisałaś o skazie (w domyśle spowodowanym mlekiem z folii, bo
              nie było modyfikowane).
              Ty też sobie doczytaj:

              Cytuję:
              "Skazą białkową potocznie nazywa się alergię pokarmową na białko mleka
              krowiego. Największą grupą cierpiącą na ten rodzaj alergii są niemowlęta. Skaza
              białkowa zwykle samoistnie zanika przed drugim rokiem życia. Zanim jednak
              zaniknie, może bardzo dokuczyć i mamie i dziecku. " i link do strony
              linemed.pl/news/details/id,331
            • annubis74 Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 09:08
              jako rzekomy dietetyk powinnaś chyba wiedzieć że każde mleko
              modyfikowe oparte jest na przetworzonym mleku krowim - mleko
              modyfikowane zawiera np. serwatkę z mleka krowiego lub hydrolizowaną
              serwatkę. dzieciom ze skazą białkową NIE PODAJE SIE
              droga "dietetyczko" MLEKA MODYFIKOWANEGO tylko PREPARATY
              MLEKOZASTEPCZE!!!! Mam nadzieję że nie jesteś czynną zawodowo
              dietetyczką!!!!
        • annubis74 Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 08:54
          skoro chcesz przerzucać się przykładami z własnej rodziny i
          okolic... proszę bardzo - ja byłam karmiona mlekiem krowim... nie z
          folii ale od pewnie średnio domytej, nieatestowanej, nie-unijnej
          krasuli (oczywiście przegotowanymsmile - skutki - patrz: wyżej, kiedy
          karmiłam (niestety krótko) moją córeczkę nie stosowałam żadnej diety
          eliminacyjnej - piłam mleko, jadłam większość warzyw - żadnych
          alergii, żadnych kolek, dzidzia rozwinięta super, teraz karmię
          modyfikowanym i nadal jest ok, poza jednym małym katarkiem ktory
          zdarzył sie gdy nadeszła jesień. Wprowadzam nowe produkty - żadnych
          uczuleń, dzidzia zmiata wszystko i wylizuje talerzyk smile (to żart!)
          Kuzynka karmi synka piersią, jest na diecie eliminacyjnej bo mały ma
          alergię, koleżanka karmiła dziecko do 2 roku życia - mała jest
          alergiczką - skaza białkowa, później wszelkie alergie wziewne, co
          chwilę przeziębiona. Czy z tego powinnam wyciągnąć wniosek, że mleko
          kobiece jest szkodliwe?
          Prawda jest taka - dieta, szczególnie dieta maluszka jest bardzo
          ważna, ale tak naprawdę nie mleko kobiece nie uleczy dzieka z
          alergii, a mleko krowie aż tak bardzo nie zaszkodzi dziecku, ktore
          nie ma skazy białkowej
          Co ciekawe odsetek dzieci z alergiami jest ogromny, podczas gdy w
          moim pokoleniu był zdecydowanie mniejszy
      • puellapulchra Re: Tragedia brzdąca 03.12.08, 22:04
        No - sama lepiej bym tego nie ujęła smile
    • laurentina.g To ci dopiero tragedia 04.12.08, 00:08
      Jaja sobie robisz?
      > Kochane dziewczyny, czy przez prawie trzy m-ce karmienia brzdąca
      > krowim mlekiem mogło już dojść do nieodwracalnuch zmian w
      > organiźmie? Czy jego waga spowodowana jest tym mlekiem, jeśli tak to
      > czy ma szanse wrócić do normy (przy narodzinach ważył 4kg.)?
      > Błagam posieszcie mnie, nie mogę bez łez myśleć o tym biedaku.

      Ha to żaden biedak tylko solidnie rosnące i rozwijające się zdrowo dziecko -
      pije rozcieńczone mleko zapewne od krowy chowanej ekologicznie i ty mu
      współczujesz? No ja nie uważam, że taką wielką przysługę mu robisz, kupując
      mleko modyfikowane bo tak się składa, że skoro dotąd mu nic nie było i tak
      ładnie się rozwijał to i pewnie dalej tak będzie i bez mleka bez sztucznych
      dodatków i konserwantów. Urodził się duży to ile ma ważyć teraz? Taka tragedia,
      ze przybiera 1kg na miesiąc? Dawniej nie było mlek modyfikowanych, kobiety się
      gorzej odżywiały więc i mleka miały mniej i pewnie nie jedna dokarmiała bądź
      karmiła krowim i jakoś nikt z tego powodu (tak jak ty) nie płakał (a już
      najmniej te "biedne" dzieci).
      • kaskax25 Re: To ci dopiero tragedia 04.12.08, 07:51
        No brawo, nie wiedzialam ze w dzisiejszych czasach panuje taka ciemnota, zeby
        wychwalac nie przetworzone krowie mleko. Doczytywac nic nie musze bo jestem
        dietetykiem z wyksztalcenia. A post skierowany byl do autorki nie do takich
        ZATROSKANYCH mamus ktore daja takie niby "dobre rady". Brawo dla autorki watku
        nie kazda z was pewnie chcialaby byc takim swietym Mikolajem?!? Bez komentarza
        • julo59 Re: To ci dopiero tragedia 04.12.08, 08:27
          DO KASKADAS.
          Widzę, że jako nieliczna nie potępiasz mnie za moje, jak to niektóre
          dziewczyny stwierdziły, przesadzenie z określeniem tematu: że to
          wielka tragedia. Być może w stosunku to innych rzeczy, które dzieją
          sie dzieciom, tak nie jest. Ale ja strasznie przejęłam sie tą
          dzieciną, zwłaszcza, że sama mam dwoje dzieci: 7 lat i 6,5 miesiąca.
          Jak mi radzisz Ty i inne mamy, co teraz, jak kuzynka powinna zacząć
          wprowadzać mleko modyfikowane, czy sukcesywnie zrezygnować z
          krowiego, czy od razu? Proszę napiszcie!!!
          • kaskax25 Re: To ci dopiero tragedia 04.12.08, 08:42
            Jesli dzieckobylo tak dlugo karmione mlekiem krowim to nie powinno sie go
            odstawiac w radykalny sposob tylko stopniowo. Proponuje narazie zamieniac jedno
            karmienie na modyfikowane stopniowo zwiekszac porcje. W ten sposob sprzwdzicie
            reakcje bo nie kazde mleko moze pasowac. Proponuje zwykle i niezwykle bebiko.
            Moj synek np. po nan mial zaparcie, ale nie oznacza to oczywiscie ze waszemu
            maluchowi nie bedzie ono pasowac. Naprawde gratuluje ci rozwagi i jesli kuzynka
            nie ma nic przeciwko to pomoz jej, nie kazdego stac na taki gest. Pozdrawiam
          • moofka Re: To ci dopiero tragedia 04.12.08, 08:47
            julo59 napisała:

            > DO KASKADAS.
            > Widzę, że jako nieliczna nie potępiasz mnie za moje, jak to niektóre
            > dziewczyny stwierdziły, przesadzenie z określeniem tematu: że to
            > wielka tragedia.

            wielka tragedia ze dziecko nie jest karmione piersia
            czy ze nie dostaje mleka modyfikowanego
            bo jakos trudno mi zaczaic z ktorej strony ugryzc te tragedie smile
            • kaskax25 Re: To ci dopiero tragedia 04.12.08, 08:58
              to przeczytaj sobie watek
          • annubis74 Re: To ci dopiero tragedia 04.12.08, 09:19
            radykalne zmiany w diecie dziecka nie sa zalecane
            poza tym rozumiem ze sie przejełas i że masz jak najlepsze intencje -
            ale temu dziecku NIC nie dolega i rozwija sie prawidłowo!
            Może nie warto sie upierac przy modyfikowanym???
            Moja mama swego czasu dużo kasy zainwestowała w testowanie
            dostępnych na rynku mieszanek mlecznych + różnych medykamentów na
            kolkę, której i ja i mój brat dostawaliśmy po mleku modyfikowanym.
            To, ze zaczeła nas karmic mlekiem krowim nie było spowodowane
            brakiem kasy tylko było aktem desperacji, bo nic innego nie pomagało.
            i mleko krowie nam akurat pomogło
            nie zachecam nikogo do karmienia dziecka w ten sposób, ale skoro
            mały od kilku miesiecy dostaje juz mleko krowie i ono mu służy to
            chyba nie warto tego zmieniać (bo ta zmiana może mu akurat
            zaszkodzić)
        • annubis74 Re: To ci dopiero tragedia 04.12.08, 09:01
          > wychwalac nie przetworzone krowie mleko. Doczytywac nic nie musze
          bo jestem
          > dietetykiem z wyksztalcenia

          szczerze w tą wątpię
          • memphis90 Re: To ci dopiero tragedia 04.12.08, 09:48
            Bo wiesz, co przetworzone, to przecież z definicji lepsze niż naturalne...
            Rafinowany cukier, oczyszczona mąka, zupki z papierka, utwardzane margaryny,
            kawa w granulacie... Już wiemy, że margaryna ma tłuszcze trans i pozostałości
            niklu, w kawie proces technologiczny zostawia różne świństwa, do mleka jakiś
            natchniony Chińczyk dodał trucizny. Ja wcale nie jestem przekonana, czy mleko
            modyfikowane jest tak na 100% cudowne i boskie, jak wmawiają nam producenci.
            Przechodzi mnóstwo procesów chemicznych. Trzeba usunąć jony, wymienić kwasy
            tłuszczowe, odsiać potencjalnie uczulające białka, dodać inne... Czas pokaże jak
            jest z tym mlekiem.
    • moofka Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 09:21
      moj maz 30 lat byl karmiony tlustym niebieskim mlekiem z proszku
      i ladny urosl i madry smile
      wprawdzie w dziecinstwie mial silna skaze i liczne zlamania kosci ale teraz jest
      silny i zdrowy
      ciocia babcia ponad 50 lat temu urodzila corke z alergia i to wyjatkowo paskudna
      karmilo sie wowczas dzieci tylko mlekiem krowim, a ona nie mogla
      preparatow mlekozastepczych tez nie bylo
      lekarz kazal jej gotowac kalafior i zmiksowany butla podawac
      i tym mielonym kalafiorem dziecko wykarmila i zdrowe wychowala
      dzisiaj juz babcia
      w poradniku sprzed 30 lat jaki ostatnio mialam w rekach tez pisali zeby podawac
      krowie - rozcienczone, ewentualnie skwaszone, bo lepiej przyswajane
      a i do dzisiaj pisza w roznych zrodlach, ze jesli kogos nie stac na mieszanki -
      sa zlodziejsko drogie
      to niech podaje rozcienczone krowie
      modyfikowane jest najlepsze z tego wszystkiego, bo choc troche chemicznie do
      maminego zblizone, ale tez niespecjalnie cudowne, nie przesadzajmy
      szkoda ze nie karmi piersia, ale chyba jeszcze nie tragedia skoro dziecko zdrowo
      rosnie
      producenci zrobili kawal dobrej roboty,
      niebawem bedzie tragedia, ze jablko ze sklepu, a nie ze sloiczka
      albo kaszka manna za zlotowke, zamiast tej blyskawicznej za 8
      • moofka Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 09:23
        > moj maz 30 lat byl karmiony tlustym niebieskim mlekiem z proszku

        30 lat TEMU mialo byc
        w miedzyczasie zjadl to i owo oprocz tego mleka
      • annubis74 Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 09:34
        > producenci zrobili kawal dobrej roboty,
        > niebawem bedzie tragedia, ze jablko ze sklepu, a nie ze sloiczka
        > albo kaszka manna za zlotowke, zamiast tej blyskawicznej za 8

        eh no własnie
        pani doktor szczerze sie zdziwiła... to pani sama gotuje? nie ze
        słoiczków? zapytałam ją czy rzeczywiście słoiczki są zdrowsze?
        no CHYBA tak, bo one są PODOBNO z upraw ekologicznych...
        Uprawę ekologiczną to prowadził mój dziadek we własnym ogrodzie
        gdzie warzywa i owoce rosły bez nawozu lub na nawozie z krowich kup
        (pardon my FrenchsmileRolnictwo ekologiczne jest skażone chemią tylko
        że są preparaty chemiczne dopuszczone do stosowania w tzw.
        rolnictwie ekologicznym
        mam w domu zawsze kilka słoiczków na wypadek ataku lenistwa lub
        braku czasu, ale w tą ekologię wierzę tak samo jak w szyneczkę
        babuni ze sklepu mięsnego
    • deela Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 09:35
      jestes chamska i wtracasz sie w nie swoje sprawy
      jakim prawem? mleko podaje po konsultacji z lekarzem
      dziecko nie zeszlo smiertelnie
      nasi rodzice na krowim chowani i maja sie dobrze
      boze chron mnie od takich "kolezanek" jak ty
      z wrogami sama sobie poradze
      • moofka Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 09:42
        deela, ale czemu chamska?
        jak i inne mamy przeczytala doz "maluszkow"
        i w glowie sie nie moze pomiescic, ze mozna dziecko karmic nie przetworzona
        zywnoscia z przeznaczeniem dla niemowlat

        chce pomoc i to jest bardzo ok, bo gdyby biednej dziewczynie tlukla, MUSISZ
        KUPIC, to by bylo po swinsku, a ona sama sie zaoferowala

        natomiast nachodzi mnie taka refleksja, ze jeszcze jakis czas temu biednym
        bledzinkom z miasta sie wiejskie krowie zarcie tluste wozilo, zeby choc troche
        zdrowia dostaly
        a teraz odwrotnie - z miasta na wies, prozniowo opakowane i z kilkuletnim
        terminem waznosci
        bo zdrowiej smile
        • figrut Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 10:33
          > natomiast nachodzi mnie taka refleksja, ze jeszcze jakis czas temu biednym
          > bledzinkom z miasta sie wiejskie krowie zarcie tluste wozilo, zeby choc troche
          > zdrowia dostaly
          > a teraz odwrotnie - z miasta na wies, prozniowo opakowane i z kilkuletnim
          > terminem waznosci
          > bo zdrowiej smile
          Mnie natomiast cały czas siedzi w głowie "szkodliwość" mleka długoterminowego z
          kartonu. Podobno szkodliwe, bo tak przetworzone, że pozbawione dobroczynnych
          bakterii które pomagają w procesie fermentacji mleka i zamiast mleko naturalnie
          się skwasić, zwyczajnie gnije sobie w przewodzie pokarmowym. Ile w tym prawdy,
          nie mam pojęcia, gdyż z zawodu jestem marynarzem, więc z fachową wiedzą z
          książek u mnie kiepsko. Jednak idąc tym samym tropem - czy mleko modyfikowane,
          które jak by nie było jest dość mocno przetworzone, nadal posiada te dobroczynne
          bakterie które pomagają w fermentacji, czy też część tych składników przechodzi
          dalej i najzwyczajniej gnije sobie w jelitach. Kiedyś przeczytałam w książce
          medycznej (mieszkałam w internacie medycznym z przyszłymi pielęgniarkami i
          lekarzami) tekst na temat stolca, że po intensywności nieprzyjemnego zapachu
          stolca można sugerować chorobę pacjenta. Kupki dziecka karmionego mlekiem matki
          mają zapach jogurtu, kupki dziecka karmionego mlekiem modyfikowanym mają bardzo
          nieprzyjemny zapach.
          Jestem akurat w temacie jeśli chodzi o właściwy pokarm w diecie z bardzo
          wrażliwymi jelitami (jakie pewnie ma też małe dziecko), gdyż mój ojciec jest
          stomikiem i ma ścisłe zalecenia lekarskie - żadnego mleka o przedłużonej
          trwałości, żadnego mleka w proszku. Wolno mu pić mleko wyłącznie nie
          przetworzone, ze wskazaniem na mleko ukwaszone. Jak to wygląda z punktu widzenia
          biologa czy chemika ?
          • matylda07_2007 Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 11:15
            "Kiedyś przeczytałam w książce
            medycznej
            tekst na temat stolca, że po intensywności nieprzyjemnego zapachu
            > stolca można sugerować chorobę pacjenta. Kupki dziecka karmionego mlekiem matki
            > mają zapach jogurtu, kupki dziecka karmionego mlekiem modyfikowanym mają bardzo
            > nieprzyjemny zapach."

            No to my, dorośli musimy jeść straszne świństwa. Teraz i kiedyś, bo jak sądzę, nasze pradziady również konwaliami nie s*ały.
            • figrut Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 12:03
              > No to my, dorośli musimy jeść straszne świństwa. Teraz i kiedyś, bo jak sądzę,
              > nasze pradziady również konwaliami nie s*ały.
              Zgadzam się z Tobą, aczkolwiek da się zauważyć, że jedni s* mniej
              "aromatycznie", inni bardziej. I tak dla przykładu - w domu mojej kumpeli
              wegetarianki, która bardzo się stara, aby jej kuchnia była zdrowa i we
              właściwych proporcjach we wszystkim, z toalety da się skorzystać zaraz po
              którymkolwiek z domowników bez wietrzenia.
              W domu mojej ciotki, której mąż wcina ogromne ilości kiełbas, golonki i
              piekarnianych babek na deser, zanim wejdzie się po tym jej mężu do toalety,
              trzeba otworzyć okienko w łazience, uciec i odczekać kilkanaście minut w
              korytarzu, gdyż wejście na dłużej grozi zaczadzeniem. Coś w tym chyba jednak jest.
              Nie neguję tutaj absolutnie składu modyfikowanego mleka, nie twierdzę, iż jest
              to mleko gorszego gatunku, ale też nie wierzę bezmyślnie reklamom. Niestety, coś
              za coś. Nie da się tak w sposób zupełnie naturalny stworzyć mleka, które po
              zmieszaniu z wodą rozpuści się idealnie. Prawdziwe mleko w proszku trudno jest
              dobrze rozpuścić w wodzie bez dokładnego mieszania i rozcierania grudek. To coś
              jak kakao - to naturalne tylko zmielone trudniej jest rozmieszać, niż to z
              reklam "z witaminami" i czymś tam jeszcze, które podobno ma być dla dzieci.
              Nie jestem lekarzem, wszystko biorę na logikę.
              • matylda07_2007 Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 12:08
                Figrut, też się kidyś zastanawiałam nad tą rozpuszczanością mleka, że bez grud i w ogóle, ale w podanym składzie nie zauważyłam nic niepokojącego.

                Co do tych kup, to rzeczywiście masz rację, ale czy zdrowa dieta oznacza rezygnację z mięsa? Chodzi mi o tą Twoją koleżankę wegetariankę. Czy to poprostu kwestia wyważonej diety?
                • figrut Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 12:19
                  Matylda, ja mięso wcinam bo lubię i nie zachwalam tutaj wegetarianizmu, a
                  jedynie właściwe proporcje we wszystkim wink
                  Chodzi mi bardziej o to, że jednak wegetarianie częściej dbają o dobrze
                  zbilansowaną dietę, niż mięsożerni tacy, jak np. ja. Na mleku napisany jest
                  skład, ale nie napisali już, czego użyli aby je wyprodukować. Mam przed sobą
                  słoik z kawą rozpuszczalną i czytam skład "100% naturalna kawa rozpuszczalna".
                  Ktoś tu wcześniej słusznie zauważył, że kawa rozpuszczalna jest bardziej
                  szkodliwa (czy mniej zdrowa) niż kawa naturalna, wyłącznie zmielona. Nikt jednak
                  na tej kawie nie napisał, dzięki czemu ona tak ładnie się rozpuszcza po zalaniu
                  wodą. Kakao dla dzieci ma jakieś tam E z cyferkami w swoim składzie, ale też
                  nikt nie napisał, jak zostało wyprodukowane, aby tak ładnie się rozpuszczało
                  nawet w zimnym mleku ( a przecież kakao z natury jest tłuste, więc w zimnym
                  mleku teoretycznie nie powinno się go tak ładnie rozprowadzić). Jako córka
                  cukrowników wiem, że np. na paczce z cukrem jest napisane "100% cukru w cukrze"
                  (są takie kwiatki tongue_out ), ale nigdzie nikt tam nie napisał, że do jego produkcji
                  jest użyta soda kaustyczna np.
      • julo59 Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 11:32
        DELLA!!!!!!
        Wypraszam sobie tego typu epitety. To nie jest forum na takie odzywki
        Wtrącam sie, bo mały jest moim chrześniakiem i jestem
        odpowiedzialna. Wcale nie mniej niż jego mama, skoro widzę, że robi
        coś nie tak to interweniuję. A Tobie wara od tego co robię!!!!!!
    • lunaa2 Re: Tragedia brzdąca 04.12.08, 11:33
      po pierwsze Ty nie jestes lekarzem wiec nie baw sie w dobra wrozke co wysyla
      mleko, dziecko powinno byc pod opieka lekarza i on powienien byc o tym
      poinformowany. Po drugie jesli jest taka bieda to mozna by sie zwrocic moze po
      jakas pomoc dla tej pani w terenie, po trzecie jestem dziecko lat 80 tych tez z
      melka krowiego i zyje i mam sie swietnie -tzn ze skoro do tej pory zdrowotnie
      jeest ok to moze nie trzeba od razu" tragedii " robic ,a jedynie cos zmienic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka