asienka27wawa
21.01.09, 08:42
dziewczyny
mojemu małemu zaczeło w nocy furczeć w nosku...
przeczuwałam,ze bedzie katar i tak się właśnie stało.
gwiżdze mu w nosku.odciagnelam to cos sie dało.
zmierzyłam temp.i jest ok.
nie kaszle.
nie wiem czy z samem katarem powinnam lecieć do przychodni czy chociaż troche
poczekać?
mam obawy co do przychodni bo cholerna zaraza panuje i tam to jest dopiero
zbiór świństw.
poradzcie coś.
ps.i jeszcze zdenerwowana jestem bo w poniedziałek był szczepiony...