afeila
27.02.09, 11:28
Mam 8 m-cu brzdąca, wulkan energii. Odkąd zaczął raczkoać mam z nim
kłopot, gdy muszę na chwilę spuścić go z oka. Nie mam o znim zrobić.
Bywają sytuacje gdy muszę cos zrobic w domu, np ugotować obiad i nie
mam co z nim zrobić. Zastanawiam się nad kupnem chodzika, chociaż
jstem swiadoma jakie to głupie, byle tylko móc go na chwilkę odłozyć
dosłownie na 5-10 min.
wsadz go do lóżeczka to skacze ja wariat, waląc głową o szczebelki
po upadku, odłożę go na ziemię i chociaż wydaje mi się, że wokół
bezpiecznie to on ma niesamowity instynkt znajdowania przedmiotów,
miejsc gdzie mógłby sobie zrobić krzywdę. Zapnę go w foteliku do
karmienia, to jest wrzask, no bo przeciez nie bedzie siedział
spokojnie, juz nie mam pomysłów.