Chwila refleksji...

03.03.09, 13:07
Wczoraj wieczorem mnie dopadla chwila reklesji,mam 8,5 mies synka,do
latwych nigdy nie nalezal,ma charakerek,problemy z usypianiam,ciagle
pobudki w nocy itp to dla mnie normalka.Jestem zmaczona,siedze z nim
w domu od rana do poznego wieczora,czasem sie denerwuje bo brak mi
cierpliwosci,myslelismy nawet o niani,takiej raz/dwa razy w tyg na
klika godzin zebym mogla odpoczac.Zastanowilam sie nad tym wszystkim
i wiecie co pomyslalam-ze przeciez te wszytskie problemy jakie teraz
mamy-spania,jedzenia,dziwne kupki,brak apatytu,bole
brzuszka,zabkowanie itp kiedys minie i nawet zapomimy jak to
bylo.Wierze,ze moj maluch kiedys za rok,moze dwa bedzie ladnie
zasypial w dzien,w nocy tez nie bedzie sie tak budzil,bedzie juz
bardziej komunikatywny i wszystko to co teraz uwazam za problem
minie w zapomnienie.Dlatego wzielam sie w sily i zaciskam zeby i ide
na przod.Wam tez tego zycze,uwierzcie mi ze sa gorsze problemy na
swiecie-ciezkie choroby,kalectwo irp.a to czym sie teraz martwimy i
co stanowi dla nas problem minie bez powrotu u jednych szybeij u
innych trzeba jeszcze poczekac.Ja w to wierze i od dzis mam wiecej
sily-ciekawe na jak dlugo..winkWiec cieszmy sie tym co mamy,naszymi
slodkimi dziecmi,nawet tymi ktore czasem doprowadzaja nas do furii
bo kiedys bedziemy tez czas wspominac z łezka w okusmilePozdrawim
wszystkie zmeczone,zrezygnowane i niewyspane mamkismile
    • dare-czka Re: Chwila refleksji... 03.03.09, 13:10
      a i jeszcze cos-o niani juz zapominialam,siedze w domu jestem mama
      wiec trza isc na przod!smilePOza tym dziwnie bym sie czula siedzac w
      domu i wiedzac ze w tym czasie jakas obca babka bawi sie z moim
      dzieckiem.
    • aniana18 Re: Chwila refleksji... 03.03.09, 13:16
      bardzo miło!!
      ja mam takie same dziecię- problemowe od zawsze, i co ciekawe
      w tym samym wieku.
      i co jeszcze bardziej dziwne, siedząc ostatnio z kubkiem kawy inki
      w dłoni uswiadomiłam sobie, że skoro już dawno zapomniałam o
      bolączkach zaawansowanej ciązy, porodu i połogu, a nawet kolki
      poszły już w niepamięć, to problemy ze spaniem też miną!!!
      ostatnio usłyszałam też od przypadkowej osoby (w odpowiedzi na me
      wieczne narzekanie na brak snu i problemy z zasypianiem), że to
      super, że dziecko nie chce spać, tylko jest ciekawe świata,
      i, ze wyrosnie z niej bystra i energiczna osóbka,
      i tego sie trzymamsmile
      pozdrawiam
      • dare-czka Re: Chwila refleksji... 03.03.09, 13:24
        dokladnie tak jest,wczoraj mnie ta mysl dopadla jak powiedzialam o
        tym mezwoi, o tych wszystkich przemysleniach to zapytal czy sie
        dobrze czuje itp bo dawno tak filozoficznie nie gadalismysmile
        Reasumujac te wszystkie nasze problemy to jest w sumie rzeczy malo
        wazne czy sie budzi w nocy,czy zasypia sam czy chce jesc,czy ma
        smoczek czy nie-przeciez to wszystko kiedys minie,a naprawde
        problemem dla rodzin sa dzieci kalekie,ciezko chore,cos czego nie da
        sie naprawic i bedzie towarzyszyc nam do konca zycia...
        • aniana18 Re: Chwila refleksji... 03.03.09, 13:33
          jak widze te dzieciątka w szpitalach, to jest mi nieprzeciętnie
          głupio, ze ja narzekam, zwłaszcza, ze moja mała nawet przeziębiona
          jeszcze nie była i nie mam pojecia co to znaczy mieć chore dziecko
          (i obym jak najdłużej się nie dowiedziała)
          i ponieważ pojawił się lęk separacyjny, spędzamy ze soba całe dnie
          (same), czytamy bajeczki, gotujemy, oglądamy 'dzień dobry tvn'
          przy śnaiadaniu, tańczymy przy fajnej muzyce. widzę jak się zmienia,
          coraz więcej rozumie, reaguje na znajome dźwieki.to cudowne.
          nie mogę doczekać się kiedy zacznie chodzić, mówić 'kocham cie
          mamusiu'smile
          • dare-czka Re: Chwila refleksji... 03.03.09, 13:39
            moj tez ma lęk separacyjny,do kibelka nie mam jak wyjscwinkWiec ciagle
            jestem na widoku,nawet jak mu cos zasloni moj widok,np wozek to
            krzyczy,ale coz,takie urokiwinkNadal ma problemy ze spaniem i w dzien
            i w nocy-usypianie to cyrk na kolkach-ale przeciez kiedys z tego
            wyrosnie,jest zdrowy,nigdy nie chorowal,pieknywink,dobrze zbudowany i
            niczego mu nie brakuje wiec to jest powod do dumy..smile,a wszystko
            inne i tak przeminie.Pozdrawiam
          • karro80 Re: Chwila refleksji... 03.03.09, 13:57
            > jak widze te dzieciątka w szpitalach, to jest mi nieprzeciętnie
            > głupio, ze ja narzekam, zwłaszcza, ze moja mała nawet przeziębiona
            > jeszcze nie była i nie mam pojecia co to znaczy mieć chore dziecko
            > (i obym jak najdłużej się nie dowiedziała)

            E wcale nie głupio.
            Hm, ja miałam cudem przeżyło,(drugie niestety niesad), teraz mamy
            rózniste kontrole, rehabilitacje i takie tam.

            I wiecie wiele to zmienia w podejściu do życia, tak myślę. Inna
            hierarchia wartosci się ustala, to fakt.
            Ale człowieka nie da się zaprogramować, że ma być szczęśliwy, bo np
            ma zdrowe dziecko itp.
            Jak jest zmęczony to musi odpocząćwink I każdy ma prawo do tego,zeby
            się troszkę nad sobą poużalać a co?




        • embeel Re: Chwila refleksji... 03.03.09, 13:36
          a ja jestem domową mamą od 3 miesięcy i myślę jak najbardziej o dochodzącej
          niani, na początek raz w tygodniu, potem dwa. kocham tę moja kozinę strasznie,
          ale nie mogę i nie zawsze chcę ją wszędzie ze sobą ciągać, no bo jak tu iść np.
          z taką kozą do fryzjera albo na basen. Dodam, że babcie b.daleko, bez możliwości
          odciążenia, a małż zapracowany no i póki co jedyny żywiciel rodziny smile.
          Pozdrawiam także te wszystkie szczęśliwe, choć niewyspane...kozina od 4 nocy
          przesypia...ale zobaczymy, co dalej...
          --
          Zdobyliśmy Południe
    • marcik-844 Re: Chwila refleksji... 03.03.09, 14:13
      Doskonale Cię rozumiem - moja 4,5 miesięczna tez z tych wymagających, tez mi
      czasem nerwy puszczaja, ale ide po rozum do głowy, że faktycznie niektórzy to
      mają nieciekawie i nie marudzą, więc tez biorę się w garść, koko - jambo i do
      przoduwink
      Ale u mnie jest babcia, zawsze można dziecia podrzucić i choćby na głupie zakupy
      między cycowaniem wyskoczyć.
      Teraz czekam na chustę, to może jak będzie blisko w dzień, to zacznie ładnie
      spać w nocy? Wiem, może się łudzę, ale co mi pozostało??!!
      Pozdrawiam wszystkie mamusie wymagających dzieciaków, bo podobno z taki wyrastaj
      przebojowi ludziesmile)
    • plustka28 Re: Chwila refleksji... 03.03.09, 14:21
      Ja też siedzę w domu z dziećmi a z małą w szczegolności bo starszy
      synek chodzi do przedszkola.Po przejściach z synkiem,który też miał
      problemy ze spaniem,jedzeniem wiem ,że wszystko mija.Wiem też ,że
      okres niemowlęctwa tak szybko płynie i zanim się człowiek zastanowi
      nad problemami ma już w domu 2 latka.Szkoda,że to mój ostatni
      bobas ...Pozdrawiam serdecznie
Pełna wersja