sofija-net
21.03.09, 13:32
Dziewczyny pomóżcie!
Mój maluch ma 5,5mca.Początek dnia wita radosny i gotowy do
zabawy.Jak się przebierzemy i najemy kładę go na matę, na brzuszku i
bawi się max 20min sam.A potem zaczyna się popłakiwanie lub od razu
głośny płacz.Jak zainteresuję go jakąś nową zabawką-CZASEM się
uspokoi na moment, ale jak odejdę zaczyna się płacz.Wzięty na ręce
też płacze,nie pomagają spacery na rękach po mieszkaniu,nowe
przedmioty-na wszystko pochlipuje.I tak przez 1,5h do czasu aż
zaśnie.W ciągu dnia sypia co 2h po 30min i właściwie zaraz po
przebudzeniu zaczynają się potem płacze,przechodzące w histerie
jeśli go próbuję odkładać na matę, do wózka czy łóżeczka.Kupiłam
chustę do noszenia,ale nie lubi w niej być.POWIEDZCIE PROSZE CO
ZROBIC?Jak i ile czasu bawią się same Wasze maluszki?Słyszałam, że
aby odzwyczaić dziecko od noszenia trzeba położyć i nie brać na ręce
mimo jego płaczu.Postępowałyście tak?Ile czasu max płakał maluch
zanim się uspokoił?
Dodam, że moje dziecko jest neurologicznie zdrowe,od mca ma 2zęby
(ząbkowanie odpada),karmione tylko piersią,97centyl i budzi się w
nocy co 2h na jedzienie.
Co robić, bo jestem u kresu sił???