marghot
29.04.09, 08:33
Otóż w marcu wrocilam do pracy. Do minionego tygodnia córka ładnie
przesypiała nocki. Czasem zdarzała się 1 pobódka, a czsem zero.
Niestety w minionym tygodniu zaczęła się jazda i średnio co 2h w
nocy Mała się budzi - ewidentnie na przytulanie i cycanie-
przytulanie, zjada mini minimalne ilości bardziej chyba przez
przypadek
Piątki mam wolne i już nocka z piatku na sobote i kolejne sa OK tzn.
jedna pobudka, no góra dwie i te faktycznie z głodu, bo wówczas
opróżnia cała pierś.
Od wczorajszej nocy znów jazda, a dziś to kompletna szjba i 4
budzenia na przytulanie.
Zakładam, że opiekunka nie czyni Córce krzywdy, gdyż na jej
przyjscie reaguje śmiechem, wyciąga rączki.
Czy powodem licznych pobudek może być tęsknota za mamą, czy ogólnie
rodzicami? W Weekend ma mnie 24h na dobę, a w tygodniu zdecydowanie
mniej szans na bycie razem. Zapewne to tak często poruszany lęk
separacyjny, ale dlaczego pojawil się po mieisącu chodzenia do pracy
a nie od razu. Czy to minie, jesli tak to perwnie i tak nikt nie wie
kiedy...
szkoda mi córci...musi ją to męczyć