Dodaj do ulubionych

moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna :(

04.05.09, 14:09
Od urodzenia mój synek ma kolki i inne problemy z brzuszkiem. Już w
szpitalu po cc podrzucili mi na drugi dzień dziecko i kazali się
zajmować. Myślałam, że wtedy było najgorzej, bo z łóżka schodziłam
conajmniej 5 min do dzidzi, kiedy płakała, że aż serce się krajało a
pokarmu nie miałam, proszenie o butelki było nieprzyjemne, bo
dostawałam je z łaską. Nie mogłam doczekać się kiedy wrócę do domu i
nikt nie będzie co 5 min pytał czy karmie piersią i czemu tak
płacze. W końcu nas wypuścili. Z mężem się cieszyliśmy z powrotu do
domu. Synek od pierwszej nocy daje nam w kość. Niektóre mamy piszą,
że ich dzieci się bawią, mój mały ma 16 dni i na pewno nie ma ochoty
na zabawę, bo poza płaczem, stękaniem, prężeniem, jedzeniem i
spaniem mniej w ciągu doby niż dorosły człowiek powinien, nie robi
nic. Bywa, że w ciągu dnia jest pogodniejszy, wtedy kładę go na
brzuszek i sobie wymachuje nożkami. Jednak chwil spokoju jest
niewiele. Czasami nie wiem co mam robić jak tak płacze aż się
zanosi, robi się wtedy czerwony i wygina się ja wszystkie
strony,dodatkowo dostaje wtedy takiej siły, że boję się, że zrobi
sobie rączkami krzywdę - nic wtedy nie pomaga. Największe histerie
trwają krótko ok 2-4 min. Potem się na chwile wycisza i od nowa.
Podaję mu Viburcol i Sab Simplex oraz 1 raz dziennie Plantex albo
inne herbatki uspokajające. Bywa, że jest lepiej ale nie zawsze
jestem przekonana, że to po tych specyfikach. Już nie wiem co robić :
(
Obserwuj wątek
    • julimama79 Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 14:22
      Twój synek ma dopiero 16 dni, nie oczekuj ,że będzie się bawił!
      Kolka minie, może to co napiszę brzmi jak banał, ale musicie ją
      poprostu przeczekać. Moja córcia od 2 tygodnia życia miała straszne
      kolki,całonocne, myślałam ,że nie dam rady. Plantex tylko nasilał
      ataki, pomógł dopiero Sab Simplex i Debridat-bardziej to drugie. Po
      tygodniu płaczu minęło jak ręką odjął, teraz, a córcia ma 3 miesiące
      sporadycznie zdarzają się bóle brzuszka. Jest radosna,śmieje się
      cały dzień, sama się bawi i sama przesypia całe noce. Też tego
      doczekasz. Musisz jedanak pamiętać,że dziecko to nie maskotka,
      zdarzają się gorsze dni, kolki, skoki rozwojowe, ząbkowanie, tego
      nie da się przeskoczyc, spróbuj zaakceptowć sytuację.
      • patrice7 Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 18:34
        Moje dziecko ryczało,wyło i było niezadowiolone 6 miesiecy(pocieszylam nie? )

        Po prostu tak miala.
        Czas ,czas ,czas musisz go dac i sobie i swojemu dziecku.
        Nie porownuj go do innych.
        Kazde dziecko jest inne.
    • atena12345 Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 14:23
      Twoja dzidzia jest bardzo malutka i musi zmierzyc sie z otaczającym
      ją światem. Ja nie do końca wierzę w kolki choć my też
      przechodziliśmy kilka razy coś co przypominało jej objawy. U nas
      pomagało wlączenie suszarki do włosów. Przy jej dźwięku dzieć się
      uspokajał. Spróbuj, wielu dzieciom to pomaga.
      I trzymaj się, bo ani sie obejżysz, a dziećbędzie się bawił na
      dywanie. Czas tak szybko biegnie, choć trudno sobie to wyobrazić
      jeśli człowiek zmęczony i niewyspany.
      Pozdrawiam
      • piopal Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 17:08
        A moze macie złe mleko, my musielismy zmienić bo syn darł sie 5
        tygodni próbowaliśmy różnych kropli , herbatek łącznie z Debridatem
        az pediatra przepisała nam Bebilon Pepti(na receptę kosztuję ok 12
        zł) i spokój. To mleko jest łagodniejsze i lepiej przswajalne a poza
        tym nie uczula, nasz syn niestety uczulił się na białko dlatego tak
        wył(jego rekord to 4 godziny wieczorem przed spaniem), prężył się i
        bolał go brzuch.
        • nandii Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 17:30
          dzidzię karmię piersią i nie dokarmiam, tylko ewentualnie poję
          herbatkami jak już nic nie działa. Mój nie zawsze płacze, ale jęczy
          i się pręży całymi godzinami, jak go coś zaczyna boleć to nawet cyca
          wypuszcza, gdzie normalnie nie da się go oderwać. Kiedy się tak
          pręży czasami idą bączki , rzadziej kupka , ale nawet jak już
          cokolwiek z niego wyjdzie pręży się dalej , dzisiaj w nocy od ok 5
          przez kilka godzin z przerwami na cyca, bo wtedy mu lepiej.
        • embeel Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 17:31
          przytulać, nosić, tulić - może spróbuj chustę; mały przez 9 miesięcy czuł się bezpiecznie w Twoim brzuchu, jak już któraś napisała, teraz musi zmierzyć się ze światem. Poza tym na świat przyszedł przez CC, nie zdążył przejść całej drogi.

          Mleko swoją drogą warto zweryfikować, ale on najbardziej pewnie potrzebuje bliskości i oswojenia się z nową rzeczywistoscią, w czym Wy macie mu pomóc.
          • camel_3d Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 17:35
            >Poza tym na świat przyszedł przez CC, nie zdążył przejść całej drog
            > i.

            nie wiem czy CC to taka straszna rzecz..przynajmniej spokojnie i bez gnieceniasmile
            Moj maluch byl po cc spokojny....
            mysle, ze rozne organizmy roznie reaguja...

            chusta to dobry pomysl.
            • gabda Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 20:10
              moje dzieciątko też przyszło na świat przez cc i nie miałąm na to
              wpływu. Ale akurat to "gniecenie" jest bardzo ważne dla dziecka -
              dla jego płuc, które dzięki temu są sprężane i mają możliwość się
              rozprężyć (czego nie doświadczają dzieci podczas cc), przechodzenie
              przez kanał rodny aktywizuje układ immunologiczny (czego też
              niestety dzieci po cc nie doświadczają). Nie ma sensu pisać więcej,
              bo to nie ten wątek i wiele już bojów stoczono odnośnie do oceny
              porodu naturalnegp i cc. Na pewno cc opóźnia ruszenie laktacji, ale
              jeśli się często przystawia do piersi to wszystko ruszy, a dziecko
              zyska odporność dzięki maminemu mleczku...
            • memphis90 Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 20:59
              > nie wiem czy CC to taka straszna rzecz..przynajmniej spokojnie i bez
              gniecenia:
              > )
              No nie wiem, czy tak spokojnie i bez gniecenia... Przecież dziura w
              brzuchu jest mniejsza i mniej elastyczna niż krocze- dziecko trzeba
              siłą wyciągać za głowę, brakuje za to tego całego koktajlu
              hormonalnego, który towarzyszy porodowi sn i przygotowuje dziecko na
              wielką zmianę smile
    • camel_3d Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 17:25
      16 dziecko to warzywko..ono si enie bawi..ono lezy i jego organizm oczekuje
      zaspokojenia glodu, snu, obecnosci innej osoby, ciepla..itd.

      to ze caly czas placze znaczy ze cos mu dolego.. moze kolki, a moze cos innego.
      Moze czuje sie niepewnie, nie wie co sie dzieje. Przedtem bylo mu sieplo i cicho
      a teraz jest zupelnei inaczej. Najgorsze, ze taki maly organizm ni epotrafi
      niczego nazwac, wszytsko jest obce i niepewne.

      Wiele dzieci nie lubi tak sobie lezec...ja zawijalem miska dosc ciasno w becik.
      nie mogl bezradnie telepac nozkami i raczkami. Czul sie pewniej i nie plakal...
      Sprobuj po prostu otulic go becikiem dosc ciasno .- zrob taka gasiennicesmile))
      Nie bedzie musial machac raczkami w przestrzeni, ktorej nie zna. Z czasem
      przywyknie...

      • apple_isle Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 17:41
        camel_3d napisał:

        > Wiele dzieci nie lubi tak sobie lezec...ja zawijalem miska dosc ciasno w becik.
        > nie mogl bezradnie telepac nozkami i raczkami. Czul sie pewniej i nie plakal...
        > Sprobuj po prostu otulic go becikiem dosc ciasno .- zrob taka gasiennicesmile))

        U nas to własnie powodowało ataki histerii... więc musisz metoda prób i błędów znaleźć sposób, żeby Twojemu maluchowi było dobrze.
        Z naszym młodym było dokładnie to samo-płacz, który zaczął się już w szpitalu...niemiłosierny, prężenie, problem z gazami, kupkami i całym tym bałaganem spowodownym niedojrzałością jelit. W domu też był płacz i wtedy nic nie pomagało-noszenie, kropelki Sab Simplex, Lefax, herbatka koperkowa, suszarka, masaże brzuszka, płakał przy piersi, widac było, ze jest głodny, ale ssał przez chwilę po czym z wrzaskiem odwracał główkę i prężył się. Teraz ma 1,5 miesiąca, od jakiegoś tygodnia jest spokój...jak ręką odjął, Spi pięknie w nocy, w dzień jest pogodnym dzieckiem. A ja przez to wszystko dostałam lekcję-żeby starać się dać mu max miłości i cierpliwosci bo taki maluch wyczuwa nasze nastroje. Nadal jest wymagającym dzieckiem, nie lubi być zostawiany sam i bawić się sam (o ile można mówić o zabawie u takiego malca), szybko się denerwuje jak coś jest nie po jego myśli, ale przecież każde dziecko ma inny charakter a przede wszystkim pamiętaj, że Twoje dziecko jest jeszcze bardzo malutkie, działa instynktownie i nie można wymagac od niego zachowania takiego jak dorosły człowiek a co do kolek czy problemów z brzuszkiem to niestety trzeba to przetrwać. Niektórzy mówią o 100 dniach płaczu...coś w tym jest i niestety bywa tak, że niewiele możemy na to poradzic.

        Głowa do góry.
    • beetek Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 19:55
      a może to kwestia bólu brzuszka ??? może jesz coś co mu szkodzi ??? zastosuj
      dietę przez jakiś czas - bez mleka i lekkostrawną może pomoże
    • gabda Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 20:01
      nandii,mój syneczek też płakał i prężył się mocno. Chwilową ulgę
      dawało mu puszczenie bączków - a puszczał ich bardzo dużo. Podczas
      karmienia piersią wzmaga się perestaltyka jelit u dzieci i wtedy
      łatwiej im prukać, ale też bardziej je kręci w brzuszku. Pierś daje
      mu ukojenie i bliskość - karm go więc kiedy czujesz, albo
      sygnalizuje, że jest głodny (łatwo sprawdzić czy jest głodnu -
      dotknij palcem jego dolnej wargi, jeśli jest głodny otwiera usta
      tak, jak wtedy kiedy chwyta pierś).

      Rozumiem Twoje obawy o maleństwo, ale wierz mi, nie jest
      nieszczęśliwe. Ono nie potrafi wyrazić inaczej niezadowolenia i
      bólu jak tylko płaczem, ale Twoja bliskość to to czego mu teraz
      najwięcej potrzeba.
      Uważaj też na herbatkę koperkową - ostatnie badania pokazują że
      wzmagają gazy i dzieciątko więcej po nich pruka, lepiej nie dawać
      jej dziecku (chociaż wcześniej tak robiono) a JEŚLI juz to Ty
      możesz ją pić (ale nie więcej niż jedną dziennie)i maluszek to, co
      trzeba dostanie za pośrednictwem Twojego mleczka.
      Nie wiem jak zapatrujesz się na karmienie piersią, ale jeśli chcesz
      karmić malutkiego długo to nie podawaj mu nic innego poza Twoim
      mleczkiem - ono zaspakaja wszystkie jego potrzeby (oczywiście nie
      mówię o kropelkach typu vit.D, ale o napojach, wodzie, herbatkach
      itp).
      Naszemu szkrabowi pomagało układanie go na brzuszku, ale na brzuchu
      taty albo na moim (u taty miał wygodniej) - takie "kangurowanie -
      czuł bliskość rodzica, ciepło, bicie serca a jednocześnie dawało to
      ulgę jego brzuszkowi. No i oczywiście lekki masaż brzuszka
      (niepełne kółeczko ruchem przeciwnym do wskazówek zegara)i kropelki
      przed karmieniem...POWODZENIA
      • gabda Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 20:05
        aha, i jeszcze...układ trawienny dzieciątka jest słabo rozwinięty i
        dojżewa mniej więcej ok.4 miesiąca - do tego czasu dzieci często
        cierpią mniej lub bardziej z powodów brzuszkowych. Twój spokój
        będzie mu się udzielał. Nie martw się za mocno (bo pewnie i tak
        martwić się będziesz)
    • rzeszowkrakow Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 20:16
      glowa do gory - moja mala tez niestety podobnie jak twoj dziec miala
      problemy z brzuszkiem (a po cc ja rowniez na 2 dzien o 5 rano
      dostalam dziecko - wiec to chyba mormalka w szpitalach na dodatek na
      3 dzien mialam piersi pelne poarmu i zadna polozna mi nie pomogla z
      nawalem pokarmu!)
      sporoboj kropelki esputicon (na kolkke) na moja mala podzialaly (ja
      wykupilam i wyporobowalam chyba wszystkie dostepne w aptece
      preparaty i ten jeden okazal sie skuteczny dla malej - poza tym
      podaja go dzieciom w szpitalu dzieciecym wiec uwazam ze jest to
      preparat bezpieczny!
      dzisiaj mala ma 3 mies skonczone i mam nadzieje ze problem kolek
      odszedl juz sobie...
      pozdrawiam
    • mruwa9 Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 22:13
      sratatata problemy z brzuszkiem...szybciej bol egzystencjalny wink
      wynikajacy z niedojrzalosci dziecka, ktore jeszcze 3 tygodnie
      nosilas i karmilas 24 godziny na dobe, a teraz oczekujesz od niego
      samodzielnosci..nie wszystko na raz, pozwol mu dojrzec, jego
      brzuszkowi rowniez: przewod pokarmowy noworodka jest przystosowany
      do przyjmowania pokarmu mamy, a nie roznych dziwnych herbatek i
      preparatow antykolkowych, ktore same w sobie moga jeszcze pogarszac
      dolegliwosci. W zachowaniu Twojego dziecka naprawde nie ma nic
      nietypowego ani niezwykleggo, w tym wieku takie zachowanie jest
      bardziej , niz powszechne, to te spokojne noworodki, spiace 22
      godziny na dobe i budzace sie co 3 godziny na karmienie, sa
      wyjatkiem, nie regula. Czasem okres pologu nazywa sie 4. trymestrem
      ciazy- jak myslisz, dlaczego? Twoje dziecko dopiero uczy sie zycia
      pozalonowego, nie oczekuj od niego za wiele i nie stawiaj mu zbyt
      wysokich poprzeczek, raczej pomoz mu, jemu tez nie jest latwo. Czyli-
      akceptuj to, ze chce byc noszony i karmiony niemal nieustannie, co
      bynajmniej nie musi swiadczyc o braku pokarmu, ale o ogromnej
      potrzebie blisksoci, bezpieczenstwa, ssania piersi jako takiego...
      Pozytaj sobie:
      www.antykoncepcja.com.pl/article2_1.htm
      I kup chuste, nos maluszka, ile tylko chce, ponoc w kulturach,
      ktorych naturalna sprawa jest kangurowanie i noszenie niemowlat
      pojecie kolki nie jest znane (noszac dziecko mimo woli masuje sie mu
      brzuszek i cale cialo). Pomoz swojemu maluszkowi nauczyc sie swiata.
      na poczatek- zaspokajajac jego potrzeby ssania pieri, nsozenia,
      bliskosci...
      • embeel mruwa 04.05.09, 22:47
        mądrze prawisz mruwa. off topic : myślałaś o tym, aby zostać doulą? Na poważnie
        pytam. Moja była wspaniała...
    • deela Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 04.05.09, 22:57
      a moze by go ciasno owinac w rozek/kocyk?
      niektore dzieci jak zaczynaja plakac to nie potrafia sie uspokoic a machajace
      ich wlasne rece i nogi dodatkowo je wkurzaja
    • nandii Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 10:59
      dobrze jest się wygadać i wiedzieć, że ktoś mnie rozumie i że nie
      sama borykam się z takimi problemami. Dodatkowo małemu wyskakują
      jakieś pojedyńcze krostki odkąd karmie tylko piersia, a odstawiłam
      juz nabiał, owoce, warzywa surowe, wszystko kwaśne, słodycze.
      Zastanawiam się czy nie lepiej mu będzie na mleku w proszku.
      Myślałam o zakupie chusty ale nie wiem, czy jedna osoba da radę z
      jej wiązaniem. Zastanawiam się też czy to prężenie sie i płacz nie
      może spowodować przepukliny, mały robi się wtedy taki silny, że jak
      nie jest `zwiazany` to mało sobie uszu i wlosów nie powyrywa.
      • gabda Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 11:54
        nandii!!! Nie panikuj please...Żadna mieszanka nie będzie lepsza od
        Twojego mleka. Daj spokój z dietą eliminacyjną. Nie ma żadnych
        dowodów na to,że ona ma jakiś sens poza tym,że matce zaczyna
        brakować składników odżywczych. Odżywiaj się rozsądnie - bez
        niezdrowego jedzenia typu słodycze, produkty głęboko smażone, fast-
        food, alkohol, tytoń,kofeina(które też i tobie szkodzi) i nie
        rezygnuj z karmienia piersią - to najlepsze co możesz mu teraz dać.
        Nie rezygnuj tak szybko! Właśnie twoje mleko daje mu odporność.
        Prężenie jest normalne (niedojrzały układ trawienny), ale natura
        tak to wymyśliła, że ssaki piją mleko mamy. Myślisz, że może być
        coś lepszego wink???? Poczekaj cierpliwie. Dla niego ten świat jest
        czymś zupełnie nowym i twoja bliskość (przy karmieniu piersią)jest
        dla niego taka ważna.
        • rupiowa Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 06.05.09, 07:15
          a tu pozwole sobie nie zgodzic sie z przedmowczynia. Nie mowie, ze u kazdej z
          nas ma to sens ale u mnie faktycznie zmiana diety bardzo poprawila zachowanie
          dziecka. Na poczatku bylo jak pisze autorka - placz, wyginanie, prukanie. Jak
          odstawilam nabial po dwoch/trzech dniach syn sie uspokoil, znacznie latwiej mu
          sie pierdzialo, nie szarpal cyca. Moze warto jednak sprobowac. A z brakujacymi
          skladnikami to takie troche pierdzielenie i Szopenie. Przeciez nikt nie kaze
          dziewczynie jesc samego ryzu z gotowanym kurczakiem. Jak sie troche pomysli to
          naprawde duzo mozna jesc. Ja musialam odstawic rowniez wolowine, cielecine,
          jajka i jakos zyje i nie narzekam na diete smile
          • gabda Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 06.05.09, 11:10
            a tu się z przedmówczynią nie zgodzę.Gdyby kolki były zależne od diety mamy to dzieci butelkowe nie miałyby kolek, a je mają (oczywiście problem opisywany wyżej nie jest kolką, ale nawiązuję do problemów z trawieniem). Napisałam o rozsądnej diecie, czyli eliminowaniu tego, co i mamie może szkodzić, a prawda jet taka, że pediatria przestaje widzieć zaleźność między dietą matki a trudnościami brzuszkowymi dzieci. Nadal nie jest to do końca zbadane, ale jak się podkreśla - ważniejsze żeby mama zdrowo się odżywiała bo tego jej samej potrzeba po trudnym czasie porodu, połogu itp.
    • iwasz13 Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 14:23
      kochana, Twoje dziecko jest najszczesliwsze na swiecie poniewaz ma
      najwspanialsza mame pod sloncem. oczywiscie, że ryczy, bo ma do tego
      prawo. moja córeczka ma 8 tygodni i wierz mi było ciezko z tym
      brzuszkiem. pomógł regularnie podawany sab simplex, 15 kr przed
      kadzym jedzenien chyba ze krocej niz co 2 godze to wtedy o drugie
      kar. podawałam przez 15 dni i przeszło. do tej pory nic sie nie
      dzieje kolkowego. takze nie wiem czy bym mieszała te preparaty czy
      skupila sie na jednym.
      mialam milion dołów i czułam sie najgorsza matka na swiecie. ale ta
      kruszyna dokladnie wie jak mi powiedziec, ze dla niej jestem calym
      swiatem. Twój tez to wie i z pewnoscia Ci to pokazuje!
      w chwilach krytycznych rzucałam sobie pod nosem miesem i
      przechodziłosmile))) z dnia na dzien bedzie lepiej. nie daj sie.trzymam
      kciuki!
      • ania_kr Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 15:00
        Dla mnie pierwszy miesiąc też był koszmarny, później coraz lepiej.
        Synek miał kolki prawie codziennie płakał po pięć, sześć godzin
        wieczorami. Do tego wyskoczyła mu na buzi wysypka, dużo ulewał.
        Nam pomogło odstawienie wszystkiego mlecznego z mojej diety. Efekty
        nie od razu, ale stopniowo się poprawiało. Teraz ma 2 mce i na nowo
        próbuję z nabialem i czekam na reakcję.
        • zosia9 Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 15:20
          Prawdopodobnie masz obniżenie nastroju, zwane też baby blues ( mam
          nadzieje że nie jest to depresja poporodowa). Wiem jak jest ciężko a
          do tego nie jesteśmy zupełnie przygotowane, a wręcz te objawy się
          lekceważy. Jeżeli będziesz czuła że nie dajesz rady skontaktuj się z
          psychologiem. ( w Anglii dziewczyny dostają nawet nr gdzie dzwonić a
          więc nie jest to nic dziwnego)
          A co do kolek to minąwink chociaż ja ryczałam nocami. Nienawidziłam
          karmienia piersią a czułam ogromny nacisk. Sugestie lekarki żeby
          dokarmić przyjełam jak ulge. (jeżeli się zdecydujesz skonsultuj się
          z lekarzem co do wyboru mieszanki- myślmy mieli wybrać tą z HA,
          staneło na nan a w rezultacie na Nutramigenie).
          Nie daj się zwaryjować, choć to jest trudne. Odezwij się co słychać.
          Aha, ja dawałam sab- simplex przed kazdym karmieniem. U nas kolki
          były gdzieś do 8 tyg, ale mogą być do 12tego.
          Mimo że wszyscy rozczulają się nad takim maleństwem i mówią ci że
          później będzie gorzej, nie słuchaj, potem jest znacznie łatwiej.
    • mawta Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 15:14
      Z naszą córeczką też przechodziliśmy koszmar - 'kolki'
      kilkunastogodzinne, wrzaski piski i co tam jeszcze. A najbardziej
      mnie wówczas irytowały opisy rozwoju noworodka (lub wpisy na forum :-
      )), w których można było poczytać o 'zabawach' i 'czuwaniach' takich
      małych dzieci. Żadne z moich dzieci nie bawiło się w tak wczesnym
      wieku.
      Rzeczywiście trzeba przeczekać a w między czasie spróbuj
      koniecznie 'suszyć' suszarką (tylko nie poparz!).
      Nas w najgorszym okresie uratowała chusta - moim zdaniem genialny
      wynalazek. Poczytaj sobie np.
      www.chustomania.pl
      albo forum:
      www.nosimy.pl
      Pozdrawiam!
      • mawta poprawka 05.05.09, 15:15
        Sorki, pomylony adres forum:
        www.nosimy.prv.pl
    • aleksandra19811 Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 16:04
      Z własnego doświadczenia mówię Ci zrób badania : mocz i posiew
      kału ! dla spokoju zrobiłabym USG. Czy dziecko "ładnie" się
      załatwia ? Oczywiscie mogą to być tylko kolki, ale może też być
      zakażenie układu moczowego też objawia się bólami brzucha. U nas
      było podobnie, gdy córka była niespokojna non stop i nic nie
      pomagało, a okazało się wadę układu moczowego i niedojrzałym układem
      pokarmowym ( za mało enzymów trawiennych ). Na kolkę polecam coć co
      napewno nie zaszkodzi i nie może pogrszyć jak np koper , to krople
      priobiotyczne Bio gaia po 2 kropleki, mozna podawac juz po 1
      tygodniu. Ja juz zakupiłam dla swego nienarodzonego
      • embeel Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 16:37
        a te krostki to pewnie tradzik niemowlecy, typowy w tym wieku, nie martw sie,
        przejdzie
    • nandii Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 19:39
      Mam jeszcze pytania smile

      1) czy poradzę sobie sama w wiązaniu chusty gdybym ją kupiła?
      2) używam sab simplex, plantex, używałam infacol, viburcol, podaję
      mu herbatki z rumianku, czy jest sens kupować espumisan ?
      3) synek jak się tak pręży i płacze to poci mu się czoło, czy to
      normalne, boję się, że dodatkowo mi się rochoruje.

      Mam chwile to piszę, mały śpi już 20 minut, co za ulga dla serca.
      • mruwa9 Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 20:03
        Kup kolkowa, odpadnie problem wiazania. A co do preparatow
        antykolkowych, to ja jestem osobiscie przeciwna: noworodek to bardzo
        delikatne, wrazliwe stworzenie i bardzo latwo jest zaburzyc te
        delikatna rownowage, w ktorej usiluje sie znalezc. Po co pakowac w
        dziecko preparaty, do ktorych trawienia nie jest przystosowane? Poza
        tym kolki, leczone czy nie, trwaja porownywalnie dlugo i mijaja w
        podobnym czasie. Zawsze. A czasem najlepszym leczeniem jest.. brak
        leczenia. warto sie tego nauczyc, majac w perspektywie przedszkolne
        infekcje wirusowe za pare lat smile


        • memphis90 Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 21:11
          Po co pakowac w
          > dziecko preparaty, do ktorych trawienia nie jest przystosowane?
          Mruwo, ale wspomniane leki (espumisan, bobotic, saab) nie są do
          trawienia. One działają w świetle przewodu pokarmowego, rozbijając
          gazy na malutkie pęcherzyki, które rozpuszczają się w treści
          jelitowej. To chyba jedyny lek, który nie ma zanotowanych działań
          ubocznych. Aczkolwiek zgadzam się, najlepiej odstawić wszystko i
          wprowadzać spokojnie po jednym specyfiku- najlepiej pod kontrolą
          pediatry- zamiast próbować wszystkiego na oślep.

          Poza tym, Nandii, odstaw tę dietę. Skoro kolki i tak są, to znaczy,
          że to nie Twoje jedzenie jest przyczyną. Tylko się umęczysz i
          wyjałowisz organizm z witamin i żelaza. Dużo więcej nie powiem-
          nosić, tulić, przeczekać... To chyba najlepsza rada, jaką można
          dostać na tym forum- i zawsze się sprawdza! Odstaw też koperek- może
          nasilać gazy.
      • kalamutka proszek troisty najlepszy! 05.05.09, 20:45
        Mój synek ma 7 tygodni i mam to samo, ale ja wypróbowałam stary sposób moich rodziców i najlepiej działa.Na końcówkę noża nabieram proszku troistego mieszam w łyżeczce z herbatką koperkową i podaje, do popicia herbatka koperkowa, działa najlepiej a kosztuje koło 7 złtych. Wypróbowałam już esputican,plantex,wode koperkową, sab simplex,lefax i nic nie działą tak jak proszek troisty.
      • amidala Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 21:44
        Z każdą chustą sobie poradzisz sama, wystarczy odrobinę poćwiczyć, zapytać na
        forum chustowym, obejrzeć filmiki instruktażowe na youtube, po prostu poszukać.
        Wiem, że zabrzmi to jak banał, ale cierpliwości. To wszystko mija, a ty musisz
        być po prostu ostoją spokoju dla malucha, któremu jakoś ciągle źle na tym
        świecie. Im większy spokój twój, tym szybciej uspokoi się i on. Przytulaj,
        śpiewaj, noś, przypominaj mu jak było w brzuchu, w końcu się przyzwyczai.
        Zapewniam. Też to przeżywałam smile Jak każda z nas.
    • mawta Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 05.05.09, 21:46
      Espumisan sobie odpuść - ma to samo w składzie co Infacol bodajże.
      Możesz poprosić lekarza o skierowanie na USG brzuszka, żeby
      sprawdzic czy nie ma refluxu. Ale nie chcę Cię martwić, u nas był po
      prostu dramat z rykiem małej i nie było żadnego medycznego
      uzasadnienia. Musieliśmy przeczekać. A i dzisiaj nie jest cudownie,
      ale w miarę ok (córka ma 4 miesiące, zaczęło jej przechodzić po 3
      miesiącu).
      Z chustą sobie poradzisz na bank! Tutaj się z mruwą bym nie
      koniecznie zgadzala co do tej kółkowej - to już pewnie lepiej
      elastika. Ale najlepiej sama poczytaj i zdecyduj. Każda ma inne
      doświadczenia z chustami.
    • mol_sc Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 06.05.09, 11:29
      moja Maja miała kolki przez ok.3 miesiące poczowszy od 3 dnia po powrocie do
      domu kończąc na 3 dni przed skończeniem 3 miesięcy.DZIEń W DZIEń. Latałam po
      lekarzach, kupowałam kropelki itp itp..cuda nie widy. Aż w końcu przeczytalam
      chyba nawet tu na forum o suszarce. I od tego czasu mała owszem miała kolki, ale
      jak tylko włączylam suszarke była cisza, prężyła się ale nie płakała. Suszrka
      plus masaż okrężnymi ruchami brzuszka. Zdycydowanie ale delikatnie.Nie bój się,
      że popażysz dziecko bo będziesz czuła na ręce czy bliżej suszarke czy dalej. U
      nas suszarka była najwiekszą przyjaciółką przez ten okres. Choć nie na każde
      dziecko na pewno działa. Co prawda były cyrki bo jak miała 3h kolke to suszarka
      chodziła 3h...ale nie płakała i była spokojna a to było dla mnie najważniejsze.
      Pare razy też kapiel pomogła. Próbuj czego możesz, na pewno znajdziecie sposób.
      A na pocieszenie-kolki przychodzą z dnia na dzień i tak samo odchodzą. Trzymam
      kciuki.
    • sloooneczko Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 06.05.09, 14:29
      ja bym poszła z dzieckiem do pediatry i poprosiła o wszystkie
      możliwe badania, może z maluchem coś jest?Syn znajomych również
      płakał okropnie ( sąsiedzi wezwali nawet straż miejską) i po
      badaniach okazało się, że ma jakieś przewęrzenie w układzie
      pokarmowym ( nie znam się i nie wiem co dokładnie), malucha
      zoperowano i koszmar się skończył.
      • misiupka1 Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 06.05.09, 21:02
        no ja tez bym zaczela od badan, tak na wszelki wypadek,
        moj synek tez plakal - suszarke stosowalam w najgorszych momentach i faktycznie
        dzialala, ale przewaznie sam jej dzwiek go uspokajal i nawet czasem tak
        zasypial. Stosowalam preparaty, ale nie pomagaly,
        az w koncu pomogla dieta. Odstawienie nabialu. Ale nie pomoglo od razu a
        stopniowo, wiec to zalezy kiedy w swojej diecie wykluczylas nabial, jesli juz
        dawno to to nie to, ale jesli niedawno to jeszcze bym poczekala na rezultaty.
        Podobno Debridat jest dobry ale sama nie sprobowalam ostatecznie bo zanim go
        wykupilam to wszystko zaczelo mu przechodzic dzieki diecie. A wiem na pewno ze
        to dieta a nie przeszlo samo tak jak prawdziwa kolka, bo chcialam wprowadzic
        nabial spowrotem ale zle zareagowal. Wiec na razie nie jem, mleko mozna zastapic
        mlekiem ryzowym. Gorzej z reszta. Na soje tez dzieci moga miec alergie wiec
        lepiej jakos inaczej zastapic braki bialka - moze ryba, mieso itp
    • misiupka1 Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 06.05.09, 21:07
      aha, no i jeszcze na pocieszenie - tez mi sie wydawalo ze moj maly taki
      niesczesliwy, w wieku gdy we wszystkich poradnikach pisalo ze juz dzieci sie
      usmiechaja on tylko plakal i plakal, prezyl sie itd, moje health visitors
      (angielska opieka zdrowotna odwiedzajaca matke i dziecko w domu po
      porodzie)pytaly 'a juz sie usmiecha?' a mnie doprowadzalo to do placzu, bo mi
      sie wydawalo ze juz powinien sie usmiechac a cos go boli wiec musi mu byc zle,
      ale w koncu wszystko mu przeszlo i jest radosnym, szczesliwym dzieciaczkiem i
      twoj na pewno tez juz niedlugo bedzie czul sie lepiej, zycze powodzenia i daj
      znac czy cos z tutejszych sugestii pomoglo. I jak naprawde jest zle to sprobuj
      suszarke wlaczyc, moze nie jest to najlepsze rozwiazanie ale doraznie skutkuje,
      pomagalo mi nie zwariowac!
    • wakacyjna_iguana Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 10.05.09, 15:03
      Skonsultuj się z pediatrą - jak jest dobry w przychodni to ok albo wezwijcie
      prywatnego. Nigdy nie wiadomo co dziecku jest i jak i co na to poradzić, moim
      zdaniem Twojego maluszka coś boli - a nie powinno przecież. Moja córeczka
      najpierw darła się z głodu (moim pokarmem się nie najadała), podalismy butle jak
      miała i był spokój na jakiś czas. Potem się zaczeły kolki, pomagało jej TYLKO I
      WYŁĄCZNIE Gripe Water, czyli specjalna woda koperkowa( nabedziesz w aptece)
      strzykawką do buzi. Nie działały żadne inne środki, ani herbatki ani espumisan.
      Jak miała 3,5 mies. kolki przeszły.
      • ziomas.1 Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 10.05.09, 21:27
        U mnie dieta eliminacyjna akurat pomogła smile
        Autorko wątku - nie przejmuj się tak!!! Nie rób tego błędu który ja
        zrobiłam!
        Jeśli Twojego dzieciaczka boli brzuszek - powiedz sobie trudno! Rób
        co mozesz,ale przygotuj się na ewentualność że być może żadna z
        metod łagodzenia nie będzie 100% skuteczna. U mnie tak było -
        pomogła trochę dieta i huśtanie w pozycji brzuszkiem do dołu, ale
        mały i tak miał kolki. Najgorsze przez 4 i 5 tydz życia i to były
        bardzo długie tygidnie - po 12 h noszenia na rękach non stop. I bez
        większego efektu. Wtedy też byłam w rozpaczy i nawet bałam się, że
        te godziny płaczu i bólu odbiją się na psychice dziecka. Dziś
        Króliczek pełen werwy i energii, a ja prawie zapomniałam,że były
        jakieś kolki. Poza tym ja bym odstawiła te wszystkie zioła i inne
        takie. U nas np. Espumisan wywoływał odwrotny efekt, bo mały więcej
        pierdział i to go dodatkowo irytowało. Dla spokoju zrób dziecku USG
        brzuszka - jak wyjdzie że ma dużo gazów, to przynajmniej będziesz
        miała pewność, że to kolki a nie coś poważniejszego (mój jednej nocy
        tak płakał, że aż do szpitala z nim pojechałam, bo nie wierzyłam,że
        od kolek można tak płakać).
        Najważniejsze, choć może banalne - dużo noś, tul dziecko, pieść,
        mrucz do niego, huśtaj - na pewno się nie przyzwyczai, wiem to po
        swoim - dawaj cyca kiedy chce i jak długo chce i przede wszystkim
        WYLUZUJ. Pierwsze trzy miesiące to taki wariacki czas,gdy dziecko
        uczy się świata, a Ty dziecka. Dajcie sobie czas. Pozdrawiam i życzę
        cierpliwości - ona trudna czasem do znalezienia, ale niestety
        najważniejsza
    • nandii Re: moje dziecko jest nieszczęśliwe a ja bezradna 12.05.09, 11:11
      Drogie mamuśki JEST LEPIEJ - mam wrażenie, że na kolki pomógł Sab
      Simplex. Synek już nie wrzeszczy tak dużo. Nawet jeśli płacze to nie
      jest już ten przeraźliwy pisk i krzyk co wcześniej. Podaję mu te
      kropelki od 11 dni przed każdym karmieniem, ładnie i bez krzyku
      wylizuje łyżeczke. Daję mu też raz dziennie Dicoflor30 i od czasu do
      czasu 1-2 razy dziennie 50 ml herbatki rumiankowej lub koperkowej.
      Już przy placzu nie poci mu się czółko. Najważniejsze, że nie zwrywa
      się co chwilę ze snu z płaczem, więc i ja i mąż choć trochę od kilku
      dni się wysypiamy.

      Nie jest jednak do końca różowo, bo synka męczą gazy i ma problemy
      ze zrobieniem kupki. Powiem tak po kąpieli a jest to zawsze ok 20,
      jest cycuś potem synek smacznie śpi do ok 24, wtedy śpię też ja, nie
      ważne, że na dworze jeszcze widno, następna pobudka jest ok 2-3,
      wtedy jeszcze go jakoś ukołysze do snu, a najgorsze zaczyna się ok 6-
      7 kiedy sie pręży, stęka, płacze widać, że cierpi. potem tez budzi
      sie z płaczem ale co 2-3 godziny . Z dietą musiałam trochę odpuścić
      bo od tego mdłego żarcia byłam blada i słaba, jedynie nabiał
      wyeliminowałam prawie, bo jem masło i serki topione. Nie jem żadnym
      wzdymających potraw a mimo to sama mam gazy - nie moge nawet rosołu :
      ( i juz sama nie wiem co robić, bo skoro ja prykam to i dzidzia
      pryka. Nie wiem czy nie powinnam przejśc na mleko modyfikowane i
      problem z gazami by się u małego uspokoił.

      Krostki u synka znikneły, no może czasami gdzieś się pojedyńcza
      pojawi.

      Natomiast mam jeszcze jeden problem ubieranie, rozbieranie i kąpiel,
      do momentu kiedy nie zanurze go w wodzie jest krzyk jakby go ze
      skóry obdzierał ( w wodzie spokój ) a zmieniając mu pieluchę
      zaczynam się czuć jakbym naruszała jego intymność, tak wierzga i
      odpycha mnie nóżkami a ma dopiero 23 dni smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka