Dodaj do ulubionych

Ech, mamy rota...:(

09.05.09, 10:31
W zasadzie to ja mam rota- dostałam zapewne w prezencie na oddziale,
bo leżą u nas biegumkowe dzieciaki, a ja jeszcze nie uodporniona. U
mnie w sumie mały pikuś, miałam wczoraj tylko stan podgorączkowy, ale
Lila właśnie walnęła biegunkowe kupsko sad Ech, mam nadzieję, że lekko
to przejdzie...
Obserwuj wątek
    • dordulka Re: Ech, mamy rota...:( 09.05.09, 10:37
      Wspolczuje. Mam nadzieje, ze moja Mloda nie zlapie niczego, jak ja wroce do pracy. Na rota zaszczepilam, choc przez cala ciaze trabilam, ze nei bede nabijac kieszeni producentom szczepionkiwink
    • malamalinkaa Re: Ech, mamy rota...:( 09.05.09, 11:31
      i nadal uwazasz, ze w szpitalu jest ok? nadal uwazasz, ze jedna
      toaleta na caly oddzial, w ktorej nie przestrzega sie elementarnych
      zasad higieny, gdzie kazdy sie od siebie zaraza jest ok? i nadal
      uwazasz, ze wazne by byc z dzieckiem, niewazne za jaka cene? bo
      matka wymiotujaca i z biegunka to marna opiekunka.
      • memphis90 Re: Ech, mamy rota...:( 09.05.09, 13:18
        Ale o co Ci chodzi, dziewczyno? Tak, w szpitalu JEST ok, na tyle, na
        ile pozwalają polskie warunki. Jak masz żal, to pisz do
        ministerstwa, szpital nic nie poradzi na brak kasy i tyle. Można
        żalować, że u nas nie hameryka, ale strzelanie focha na personel nic
        nie zmieni i tyle.

        i nadal
        > uwazasz, ze wazne by byc z dzieckiem, niewazne za jaka cene?
        Tak, nadal tak uważam. I w sytuacji finansowej szpitala zdecydowanie
        wolę, żeby pieniądze szły na skuteczne leki, niż na tapczany dla
        matek. Jak będzie kasa na jedno i drugie- to super, poki jej nie ma-
        trzeba żyć z tym, co jest.

        nadal uwazasz, ze jedna
        > toaleta na caly oddzial, w ktorej nie przestrzega sie
        elementarnych
        > zasad higieny, gdzie kazdy sie od siebie zaraza jest ok?
        Akurat rota jest niezwykle zakaźny, ja unikałam wchodzenia na sale z
        dziećmi z tym wirusem, dezynfekowałam ręce przy każdym kontakcie...
        i i tak go dostałam. Zresztą- wystarczy jedna mama, która rąk po
        zmianie pieluchy nie umyje i pomaca kilka klamek, żeby roznieść
        zakażenie. A na braki higieny nie pomoże nawet najlepiej wyposażone
        szpital.
        • karro80 Re: Ech, mamy rota...:( 09.05.09, 13:34
          Znam oddział, gdzie jest wręcz sterylnie, personel łapki myje i
          dezynfekuje, są zachowane różne wymogi wewnętrzne, a i tak zaraza
          się niesie, bo zaraza ma to do siebie, że lubi się roznieść.
          Także bym nie generalizowała.

          Memphis, mam nadzieję, że będzie oki - my czekamy opcjonalnie na
          wiatrówkę, tyz piknie - choć mam nadzieję, że się wywiniemy(ja nie
          chorowałam nigdy, dzieć nie szczepiony)
        • malamalinkaa Re: Ech, mamy rota...:( 09.05.09, 13:37
          koncze juz nasza dyskusje- mamy odmienne zdania i tyle.
          zycze Wam szybkiego powrotu do zdrowia i do domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka