czarnainez76 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 23.05.09, 11:39 moi wrogowie: - teoria skoków rozwojowych - co to każdy płacz czy kolkę pozwala zinterpretować jako "normalną normalność", a nie zwyczajną przypadłość wieku dziecięcego - kołysanki prenatalne - koniecznie na CD itp, coby mamusia lub tatuś broń bosze nie musieli nadwyrężać swoich gardziołek - inwigilacja bobasów video kamerkami w elektronicznych nianiach - niech dzieć wie, że bez wiedzy mamusi paluszkiem w buzi nie można gmerać! a poza tym - wątek genialny! ubaw po pachy i jaki relaksik! Odpowiedz Link Zgłoś
semi-dolce Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 23.05.09, 22:19 Kołysanki prenatalne to akurat dość trudno było by zaśpiewać... Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 23.05.09, 15:53 poduszka w lozeczku smierc pewna lub spanie z dzieckiem w jednym lozku lub przy cycu Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 23.05.09, 22:23 Hehe, dobry watek. 1. Mleko krowie-gdy wypijesz przed ukonczeniem 4 roku zycia, na pewno zostaniesz alergikiem, astmatykiem i kto wie co jeszcze. 2. Butelka - karm tylko piersia lub od razu ze szklanki bo jak nie to dziecko na pewno bedzie mialo prochnice, krzywy zgryz itp. 3. Normalne jedzenie - podawaj tylko sloiczki, ewentualnie dania bez absolutnie zadnych przypraw, do 3go roku zycia, gotuj dziecku osobno itp. Wszystko ze sklepu na pewno uczuli wiec sama piecz chleb i hoduj bydlo na mieso Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 24.05.09, 14:07 zapomniałaś o zakazie podawania słodyczy do ukończenia 14 roku życia. Wstyd!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
m_laczynska Matka Polka 24.05.09, 00:10 Wrogiem publicznym jest dla mnie "matka Polka". Czyli jak któraś z nas "nadmiarowo" zabezpiecza potrzeby potomstwa lub domowego ogniska, znaczy - że Matka Polka. Nie daj boże poświęcić drzemkę na rozwieszanie prania czy gotowanie zamiast na maseczkę, a wieczór na wyszorowanie wanny zamiast boski seks z facetem. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Złe info 24.05.09, 09:28 'Matkapolka' to nie dość , że kibel sprzątnie, obiad ugotuje to jeszcze maseczkę nałoży i męża obsłuży Baz tych ostatnich to się nazywa- ZapeziałaKuraDomowa Odpowiedz Link Zgłoś
dordulka Re: Złe info 24.05.09, 11:55 To ja byłam kuradomowa przez dwa ostatnie dni. Stary w pracy przez dwie doby, to ja pralam, prasowalam, sprzatalam, a i tak nei widac efektow. Maseczki nie nakladalam, a poniewaz nie mialam kogo "obsluzyc" to nawet nog nie ogolilam, a feeeee Ale dzis to co innego. Choc na razie przygarnal dziecia do siebie i spia razem Odpowiedz Link Zgłoś
banaszka82 Re: Złe info 24.05.09, 19:07 apropos...stwierdziłam,że czas ogolić kopyta kiedy moja młoda podpełzła i sama zaczęła mi je wyrywać-znaczy-pora karczować PP Odpowiedz Link Zgłoś
m_laczynska Re: Złe info 24.05.09, 13:58 leneczkaz napisała: > 'Matkapolka' to nie dość , że kibel sprzątnie, obiad ugotuje to jeszcze maseczk > ę > nałoży i męża obsłuży > > Baz tych ostatnich to się nazywa- ZapeziałaKuraDomowa FAKT! Dzięki za poprawkę! Zgadzam się w 100%! Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 24.05.09, 16:11 pasożyty. powodują wiele chorób u ematkowych dzieci. u niektórych: wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina4 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 24.05.09, 16:36 papki, paki i jeszcze raz papki dziecko najpóźniej w wieku 9 msc powinno juz wcinać wszystko to co dorośli, czyli jeść schabowca i surową kalarepę nawet jak jeszcze zębów nie ma, poza tym czapka i obciachowe rajtki, ale najważniejsze to pracujaca matka! wszak te kochajace prawdziwie, dobre i wspaniałe matki w życiu do roboty nie pójdą, dziecka do żłoba nie dadzą ani obcej babie do niańczenia, tylko siedzą trzy lata murem przy dziecku nawet jak schiza dostają ( oczywiście wszystkie świetnie gospodarują finansami i jedna mężowska pensja opędzi wszelkie potrzeby włącznie z kredytami bankowymi ) Odpowiedz Link Zgłoś
pitulina Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 28.05.09, 16:38 O to to. To slyszalam juz na studiach! Wykladowca od psychologii rozwojowej (zakonnica) potepila wszystkie matki-studentki.Do domu! Dzieci bawic, a nie na wyklady!I karmic do 5lat! Tak, masz dziecko, tylko nie odchodz za daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
atucapijo jestem zapyziala kura domowa!!! 24.05.09, 16:39 nog nie ogolilam, meza nie obsluguje, o zgrozo, sam se kotleta usmazyl!!! ale typy mam takie same jak wy. danonki, gotowe dania, pampersy, joihnson akurat u nas jest OK, a na problemy ze skora mam super masc na AZS, podawalam kiedys recepture, piszcie na maila , komu zalezy. i w chuscie trzeba nosic, niewazne, ze moj dziec nienawidzi, lubi tylko na wolnosci, nawet na rece sie nie da wziac czasami. jestem najwyrodniejsza z matek, bo "dzieciatko" ( ktore je mlesio z cycusia, i zupeczke z garnusia - taki jezyk to tez moj typ!!!) wlasnie lezy na golej glebie bo zlazl z maty(tzn na podlodze z marmuru,zimnej, dostanie na pewno wilka, mimo 35 stopni w cieniu), i obgryza butelke z woda mineralna, ktora sam mi ukradl ze stolu. i, o zgrozo, po tej samej podlodze chodzi kot! niewysteryzlizowany ! to znaczy, owszem, wysterylizowany, ale w wersji weterynaryjnej, ja we wrzatek nie wsadzalam. zapomnialyscie dodac, ze kazda szanujaca sie matka zapisuje na angielski i rytmike w trzeciej dobie zycia, w szpitalu sie wypelnia formularz razem z kalendarzem szczepien! co, u was nie dali??? no i karmienie - do osiemnastki, trza latac za dzieckiem z cycem po podworku, bo jak nie moze ani cukru, ani gotowych dan, ani parowek, ani serkow, a nie masz gdzie tych kur i wolu hodowac, to nie ma wyjscia... a zeby bylo smieszniej, na CIP sie zdradzilam, ze po porodzie bylam ledwo zywa, bo dziec wisial na piersi, a mi zalezalo na karmieniu, to mnei wysmialy,ze sredniowiecze, ze nowoczesnie to wlasnie mleko z butli, i wszystkie wonder women, bo mialy uprane i uprasowane, posprzatane, w 3 dni po porodzie. no to jestem zapyziala kura domowa, ja tak nie umiem... Odpowiedz Link Zgłoś
kinga_owca Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 24.05.09, 18:24 to ja dodam jeszcze: - rajstopki dla chłopców - chłopcy powinni ubierać się jak ich tatusiowie, od razu garniak albo przynajmniej firmowy dres i adidasy - wyjście na dwór z niemowlakiem ubranym w pajaca/śpiochy - obciach że hej, a do lekarza to już obowiązkowo strój wizytowy - niewdzięczne i mające mordercze zapędy teściowe - nie dośc, że pozwalają takiej siedziec z dzieckiem za darmo, zajmować się nim, wychodzic na spacery, przewijać - to te zawsze dadzą cukierka, czekoladę (a przecież to trucizna), za ciepło ubiorą, położą spać za późno albo dadzą TV obejrzeć i za cholerę nie chcą się dostosowac do schematów żywienia - wredne baby - "nieksiążkowe" dzieci - czyli za długo śpiące, za długo jedzące a jak jeszcze nie chcą w odpowiednim czasie siadać/raczkować/chodzić to już tragedia reszta chyba już była Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 zachowania 25.05.09, 07:53 zachowania takie jak: - całowanie dziecka w rączki a już broń Boże w buzie (!!!) - bo bakterie helicośtam i próchnica - oblizywanie smoczka - sama uważam, że to fuj i RACZEJ tego nie robie Odpowiedz Link Zgłoś
banaszka82 Re: zachowania 25.05.09, 09:10 ja osobiście uważam ,że idiotyzmem jest prasowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: zachowania 25.05.09, 09:38 -kapanie dziecka codziennie to tez przestepstwo. Na pewno spowoduje AZS, wysuszanie skory i podraznienia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: zachowania 25.05.09, 09:40 placz czy brak apetytu u dziecka to na pewno pasozyty. Odpowiedz Link Zgłoś
dare-czka Re: zachowania 25.05.09, 10:54 ooo tu sie zgadzam,nie wiem czy sa tu mamy,ktore prasuje dzieciowi ubranka-ja zrobilam to jak bylam jeszcze w ciazy,wyprasowalalm nienarodzonemu dzieciowi wszystko,pileuszki,kaftaniki,sliniaki,nawet skarpetki!!!nogi mialam od tego stania przy zelazku jak z waty,ale uslyszlam,ze tak trzeba i dawaj -prasuj.Od tego czasu jak sie juz urodzil zelazka i jego ciuszkow nie tknelam.... Odpowiedz Link Zgłoś
banaszka82 Re: zachowania 25.05.09, 11:05 ostatnio koleżanka rodziła,pożyczyłam Jej ciuszki i napisałam po paru dniach jak się czuje itd,a Ona ,że świetnie i wszystko wyprasowała..Zwymyślałam Ją i zakazałam prasowania ciuszków NIGDY nic nie wyprasowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_wer Re: zachowania 25.05.09, 12:48 Zwymyślałam Ją i > zakazałam prasowania ciuszków NIGDY nic nie wyprasowałam. czy to znaczy,że dzieciak ma chodzić w pomiętych ubraniach bo prasowanie jest be? Odpowiedz Link Zgłoś
banaszka82 Re: zachowania 25.05.09, 12:54 W pomiętych...?Boże..jeśli ktoś sie nudzi w domu i nie szkoda mu czasu to niech prasuje choćby 2 godziny dziennie..Moje dziecko nie chodzi w pomiętych ciuchach,po prostu potrafię dobrze powiesić.A jaki ma sens prasowanie ciuszków niemowlaka,który ulewa,wymiotuje,przesikuje pieluchy,pełza,raczkuje,maże się jedzeniem i trzeba je ciągle przebierać i prać..?Jak chcesz to prasuj,ja mam lepsze rzeczy do robienia po prostu.. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_wer Re: zachowania 25.05.09, 20:43 nie nudzę sie w domu.mam czas,żeby zająć sie dzieckiem,domem i mam czas na rozrywkę.prasuję raz na tydzień razem ze swoimi rzeczami a dziecku do jedzenia zakładam śliniak i nie przebieram po każdym posiłku.rozumiem "wyśmiewanie sie" w tym wątku z dziewczyn, które prasują aby zabić bakterie ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: zachowania 25.05.09, 21:58 rozumiem "wyśmiewanie sie" > w > tym wątku z dziewczyn, które prasują aby zabić bakterie ale nie popadajmy ze > skrajności w skrajność ja prasuje, ale po to, aby po upraniu wygladalo na swieze i uprane, a nie czujac sie w obowiazku zabicia ewentualnych bakterii. Takie zdjete prosto ze sznurka, chocby nie wiem jak rowno je powiesic, nigdy nie bedzie takie samo jak to uprasowane. Prasuje, bo lubie miec uprasowane ubrania. Dla calej naszej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
super-mikunia prasowanie... itp. itd. 26.05.09, 07:21 aaa to niby o bakterie ma chodzić heh zawsze zastanawaiłam się o co chodzi z tym prasowaniem czemu jest czasem be a czasem konieczne...no tak na forum prasowanie to sprawa dalece dyskusyjna i niezłą wtopę można nim zrobić tak samo jak chcesz biedna czasem pomóc i odpiszesz jakiejś matce na pytanie i się okazuje, że wychodzisz na jakąs ignorantkę bo nie wiesz jakie są zasady przewożenia dziecka np. na Fidżi czy Senegalu no nie wpsomnę o Szwecji gdzie wszystko jest najlepsze... Ps. ja z tych co prasują, a nie idą na wojnę żelazko kontra bakterie Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: zachowania 25.05.09, 12:58 ale sobie i mężowi też nie prasujesz? Chodzicie w pomiętych koszulach i spódnicach? Ja nie widzę nic złego w prasowaniu akurat. Wszyscy mamy wyprasowane ciuchy i nie czuuję się przez to czy dzięki temu matką polką. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: zachowania 25.05.09, 13:06 banaszka- widzę, że już odpowiedziałaś powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
banaszka82 Re: zachowania 25.05.09, 13:33 nie mam męża.Partnerowi nie prasuję bo nie ma pomiętych ciuchów..siedzę w domu z dzieckiem i nie noszę spódnic w związku z tym bo sie z młoda po podłodze tarzam.Prasuje jak muszę wyjść gdzieś elegancko ubrana. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: zachowania 25.05.09, 21:48 mi prasuje sprzątaczko-prasowaczka.. czasami i dziecia coś podrzucę.. Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 28.05.09, 09:16 Jak sie powtórzy, przepraszam -Butla z mlekiem - jest zła, fuj, niedobra, a mama która ja podała bo zaczęło brakowac pokarmu, czyli np. ja jest jeszcze bardziej niedobra, leniwa (bo wolała "zapchać dziecko butlą" niż zwiekszać laktację w jedyny dobry sposób, czyli cały dzień przystawiać ( nieważne, że niektóre dzieci wcale nie chcą byc cały dzień przystawiane- ale na pewno nie ma takich dzieci, po prostu mama nie umie Tak, butla to trucizna i wróg Odpowiedz Link Zgłoś
joshima A tak się fajnie zapowiadało 26.05.09, 09:53 Zaczęło się lekko i z humorem a skończyło jak zwykle czyli "najmądrzejsze" mamy wyzłośliwiają się nad tymi "nawiedzonymi". Feee. Obrzydlistwo. Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: A tak się fajnie zapowiadało 26.05.09, 10:03 joshima napisała: > Zaczęło się lekko i z humorem a skończyło jak zwykle czyli "najmądrzejsze" mamy > wyzłośliwiają się nad tymi "nawiedzonymi". > > Feee. Obrzydlistwo. > a nie sie wydaje, że śmieją się po prostu, czasem z siebie. Sama założyłam kilka wątków, z których dziś mam ubaw. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: A tak się fajnie zapowiadało 26.05.09, 10:13 atena12345 napisała: > a nie sie wydaje, że śmieją się po prostu, czasem z siebie. Czasem tak, ale pod koniec wątku to niestety nie z siebie... Śmianie się z siebie to jedno (mnie się też zdarza choć to sztuka). Wyzłośliwianie się i prawie pokazywanie palcem tych nawiedzonych jest po prostu niesmaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima PS 26.05.09, 10:14 Szczególnie wypowiedzi zaczynające się "moja znajoma...", "Na forum jakimśtam...", "chyba wiem o kim piszesz..." bynajmniej nie są śmianiem się z siebie. To po prostu obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: PS 26.05.09, 10:22 Jak dla mnie - przesadzasz. "moja znajoma" wie, że jej zachowanie mnie śmieszy - powiedziałam jej to. Nie obraziła się i dalej robi swoje, a mnie dalej to śmieszy. joshima napisała: > Szczególnie wypowiedzi zaczynające się "moja znajoma...", "Na forum > jakimśtam...", "chyba wiem o kim piszesz..." bynajmniej nie są śmianiem się z > siebie. > > To po prostu obrzydliwe. > > Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: PS 26.05.09, 12:35 atena12345 napisała: > Jak dla mnie - przesadzasz. > "moja znajoma" wie, że jej zachowanie mnie śmieszy - powiedziałam > jej to. Nie obraziła się i dalej robi swoje, a mnie dalej to śmieszy. I oczywiście wie, że się z niej nabijasz na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: PS 26.05.09, 15:29 do "wrogow publicznych" dodaje rowniez nosidla. Z pewnoscia funduja je dziecku tylko wyrodne, niemyslace matki, ktorym obce jest dbanie o zdrowie dziecka. Dziwne, ze przy wyborze nosidla dobrej firmy, np. Baby Björn, pediatrzy i ortopedzi podzielaja slusznosc wyboru... Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: PS 26.05.09, 16:29 ano wie. zadzwoniłam by zapytać co ona sądzi o moich dziwactwach - odpowiedź w innym wątku Odpowiedz Link Zgłoś
embeel Re: PS 26.05.09, 10:31 bo śmiać się z siebie to jest sztuka i nie każdy to potrafi, a z innych dużo łatwiej, można się wówczas szybciutko dowartościować. Odpowiedz Link Zgłoś
kasikaka Re: A tak się fajnie zapowiadało 26.05.09, 10:15 Osobiście prasuję ubrania, ale tylko dlatego, że uwielbiam zapach świeżo uprasowanego prania. Ale ostatnio zadziwiła mnie teściowa. Podrzucam jej dziecko na 2 godzinki bo muszę do pracy. Wracam, a mój dzieć w śpioszkach na lewą stronę, czapka też. Myślę " o teściowa piła " ( chociaż z tych nie pijących jest , no ale może ja czegoś nie wiem ). A ta do mnie, że przecież szwy uwierają i , że jej dzieci do 5 roku spacerowały w ubraniach na lewą stronę. A propos nieźle moja męża musiała wyglądać w rajtuzach i czapce ze szwami na wierzchu. Odpowiedz Link Zgłoś
dare-czka dajcie se spokoj z ta debata o prasowaniu 26.05.09, 11:09 jesli o mnie chodzi wspomnialam o prasowaniu,ale z nikogo sie nie wysmiewam-mowie tylko,ze to dla mnie smieszne-prasowanie malych ciuszkow,skarpetek mini, itp,ale nikogo tu nie wskazuje palcem- poprostu mowimy o rzeczach,ktore wdl nas sa zabawne,wiec chyba nie ma co dalej tego tematu kontynuowac bo mialo byc zabawnie i niech tak pozostanie.a pytania w stylu"czy w domu tez chodzic z pomietych rzeczach?"juz robi sie malo zabawne.. Odpowiedz Link Zgłoś
banaszka82 Re: dajcie se spokoj z ta debata o prasowaniu 27.05.09, 10:22 ja czasem chodzę w pomiętych ale nie widzę w tym nic złego skoro i tak wyląduję z młodą na podłodze Odpowiedz Link Zgłoś
super-mikunia Re: dajcie se spokoj z ta debata o prasowaniu 27.05.09, 20:53 hmm jak chcesz się pośmiać to zajrzyj tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=95809790&a=95809790 Odpowiedz Link Zgłoś
erin7 Re: A tak się fajnie zapowiadało 28.05.09, 10:52 A mojemu dzieciowi to prasuje tesciowa Uwija sie z tym wpol godziny, nie wiem jak to robi ale chocby byla cala gora do prasowania to zawsze wszystko niemal pod kancik. A a propos kantow to jak szykowalam mojej wyprawke to dobra ciotka mi mowila ze niemowlakowi na kanke nie wolna (np rekawow body) bo gniota dziecko!! I zeby nie bylo ze specjalnie prasujemy w kant to wytlumacze ze niektorych nie sposob inaczej wyprasowac Odpowiedz Link Zgłoś
erin7 To ja jestem w takim razie nienormalna 28.05.09, 10:18 Bo -nie daje danonkow -nie oblizuje smoczka -nie kapie sie z dzieckiem -nie daje sloiczkow (przynajmniej zupek, bo nie lubi) -nie daje parowek -nie ukladam pod kolderka -nie sadzałam za wczesnie -nie stawialam za wczesnie -nie uzywam chodzika choc mam a karmiac piersia to mialam wsciekle scisla diete Odpowiedz Link Zgłoś
banaszka82 Re: To ja jestem w takim razie nienormalna 28.05.09, 10:33 Ja też jestem psycholką no,daję słoiczki ...ale ścisłej diety nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
dordulka Re: To ja jestem w takim razie nienormalna 28.05.09, 10:57 EEE, tak naprawde to malo kto tutaj robi wymienione przez Ciebie rzeczy. Ale wystarczy, ze w tytule watku pojawi sie danonek, chodzik czy parowka, a juz wszyscy zbiegaja sie z krucjata oswieceniowa, aby naprowadzic zblokana duszyczke na jedynie sluszna droge Odpowiedz Link Zgłoś
mmena Re: To ja jestem w takim razie nienormalna 08.06.09, 13:29 Skoro tak twierdzisz..... Odpowiedz Link Zgłoś