Dodaj do ulubionych

żółtaczka

23.06.09, 16:46
Witam dziewczyny, chciałam spytać, czy któraś z Was miała może taki
przypadek.
Wypisali nas ze szpitala z zółtaczką i jak synuś miał 10 dni
wróciliśmy z bilirubiną 15,71. Przebadali synka wzdłuż i wszerz,
okaz zdrowia, potem położyli pod lampę na 24 h i kazali odstawić
pierś. Poziom spadł, stwierdzili, że to od piersi (wypisano nas z
poziomm 11,1). Od 3 dni jesteśmy w domu i synuś jakby znowu bardziej
żółty.
Długo to może jeszcze potrwać?
Kłuć go znowu? Biegać i sprawdzać bilirubinę czy czekać aż się z tym
upora?
Poradźcie coś please!
Obserwuj wątek
    • beliska Re: żółtaczka 23.06.09, 16:53
      Michasia długo była żółta, ale kolorek zmniejszal się, więc poziom bilirubiny też. Nikt mi nie kazal odstawiac od piersi, a wręcz przeciwnie-przystawiać/nawet przynoszono mi ją spod lamp do poprzytulania i piersi/, bo jak twierdzono w klinice dziecko z żółtaczką musi jeść. Jeśli denerwujesz się, sprawdź poziom, aby czasem nie wzrosl tak bardzo, by trzeba było wracać do szpitala.
    • bebik.pl Re: żółtaczka 23.06.09, 17:18
      U mnie podobnie jak u Beliski. Młody długo był żółty, a w szpitalu też mi go
      przynosili na karmienie w czasie naświetlania. Dzięki temu bilirubina miała spadać.
      Na Twoim miejscu poszłabym na kontrolę.
    • madles96 Re: żółtaczka 23.06.09, 18:08
      Ja też musiałam małego odstawić od piersi, bo poziom bilirubiny nie spadał. Jak
      widać nie w każdym przypadku naświetlania wystarczą.
      • dorisw1978 Re: żółtaczka 23.06.09, 18:17
        no właśnie, a u mnie zastosowano jednocześnie lampy i odstawienie od
        piersi - moim zdaniem bez sensu, bo nie wiadomo tak do końca,dzięki
        czemu spadło...

        wyczytałam gdzieś, że własnie nie powinno się odstawiać od piersi,
        tylko jak najczęściej przystawiać, bo wtedy dziecko dużo je, dużo
        siusia, kupek robi i wydala w ten sposób bilirubinę...
        szczerze, to już zgłupiałam od tego wszystkiego, powiedzieli że mam
        karmić na żądanie i że będzie powoli spadać.. karmię, ale żeby
        spadało nie sądzę, bo był już mniej żółty, dzisiaj zażółkł znowu
        trochę.
        Nie chcę popadać w paranoję i biegać codziennie do przychodni na
        pobieranie krwi...
        • ophelia78 Re: żółtaczka 24.06.09, 10:44
          >wyczytałam gdzieś, że własnie nie powinno się odstawiać od piersi,
          >tylko jak najczęściej przystawiać, bo wtedy dziecko dużo je, dużo
          >siusia, kupek robi i wydala w ten sposób bilirubinę...

          Popieram, też tak słyszałam.
        • tijgertje Re: żółtaczka 24.06.09, 11:24
          dorisw1978 napisała:
          wyczytałam gdzieś, że własnie nie powinno się odstawiać od piersi,
          > tylko jak najczęściej przystawiać, bo wtedy dziecko dużo je, dużo
          > siusia, kupek robi i wydala w ten sposób bilirubinę...

          Dokladnie, w podrecznikach dla doradcow laktacyjnych podkreslaja, ze
          wlasnie w czasie zoltaczki trzeba pilnwac, aby dziecko jak
          najczesciej ssalo piers.
    • sommer08 Re: żółtaczka 23.06.09, 22:03
      My wracalismy do szpitala 3 razy na naswietlania... Wypisali nas z kliniki, w
      ktorej urodzilam Mala z wartoscia chyba 16 czyli "moze byc" a na drugi dzien
      polozna w domu stwierdzila, ze Mala jest zolta i zeby jechac do szpitala
      dzieciecego na zbadanie poziomu bili. No i tak sie nam wahal okolo 20-tu, ze
      wieczorem bylo ponizej - do domu, rano do kontroli i zostalismy na 8 h
      naswietlan i kontrola po 12h i tak 3x... Nie odstawialam od piersi, wrecz
      polecono mi b. regularnie karmic i nie robic przerw dluzszych niz 2,5-3 godziny.
      Budzic tez w nocy.
      A przyczyna okazal sie byc (najprawdopodobniej) konflikt grup krwi (mojej 0 z B
      malej). Moj syn tez mial dlugo zoltaczke, nie badano mu krwi (lekarz na
      podstawie wygladu skory stwierdzil, ze nie trzeba), ciagnelo sie to ze 3 tyg. i
      przeszlo.
      A, ta granica 20 - nie wiem czy w PL jest taka sama, chyba nizsza z tego co
      czytam...
    • gosiakd1 Re: żółtaczka 24.06.09, 08:09
      Z pierwszym dzieckiem wypisano nas do domu z bilurubiną ok 12. Po
      tygodniu wróciłysmy do szpitala z poziomem ok 19. Po trzech dniach
      naświetlań wróciłyśmy do domu.

      Z drugą córą także wypisano nas do domu z bilurubną ok 12. Nauczona
      doświadczeniem co tydzien robiłam jej badanie na oznaczenie poziomu
      bilirubiny, która ani nie spadała ani nie rosła. Dostała Luminal w
      czopkach. Po kuracji przeszło bezpowrotnie.

      W obu przypadkach nikt nie polecał odstawiania od cyca. Jedynie za
      drugim razem położna radziła, żeby pobawić się dwa, trzy dni ze
      ściąganiem i przegotowywaniem mleka. To podobno ma pomóc - ale ja
      nie stosowałam tej metody.
    • batek1980 Re: żółtaczka 24.06.09, 09:54
      Witam,

      Piotruś (wcześniak 33 tydzień) w czwartej dobie miał 18,82 i to był
      jego najwyższy wynik. Jeszcze w szpitalu został wrzucony pod lampy,
      wyciągany wyłacznie na karmienia. Po czterech dniach poziom
      bilirubiny spadł do 11 i z takim wynikiem został wypisany do domu.
      Później wydawało się że zażółcenie schodzi, ale dla własnego spokoju
      ( w piątym tygodniu syna) poprosiłam pediatrę o skierownie na
      badanie. No i wyszło 15,80. W tym samym dniu dostaliśmy skierownie
      do szpitala. Znowu lampy wyciągany tylko na karmienia. Dodtkowo
      wykryto u niego jakies bakterie w moczu, podawano na nie antybiotyk
      (później jeden z lekarzy powiedział,że koloni baketri były śladowe
      ilości, ale podawali antybiotyk bo sądzili, że to ta niby infekcja
      blokuje spadek bilirubiny; dla zainteresowanych - bakterie owe był
      odporne na działanie podawanego antybiotyku). Oczywiście po 8 dniach
      lamp bilirubina spadła do 10,5 by po tygodniu w domu podskoczyć do
      13,67. I zaś kombinacje zalecono odstawienie od piersi tzw. próba
      diagnostyczna, czy to aby jakiś składnik mojego mleka nie blokuje
      rozpadu blilrubiny. Nie zgodziałam się po mądrej rozmowie z doradcą
      laktacyjnym zapewniającym mnie o wątpliwej wartości takiej próby.
      Więc zalecono Luminal, czopki przeciwpadaczkowe, których pobocznym
      skutkiem działania jest pozbywanie nie zółtaczki. Podawałam je, po
      nich faktycznie znowu spadło, ale dzisiaj uważam, że organizm
      potrzebował poprostu czasu na pozbycie się żółtaczki. Nie ustalono
      przyczyny jej przedłużania, a w 3 miesiącu syn nadal miał 7.89.
      Później już nie sprawdzałam. Mały był kłuty nie mal co tydzień od 5
      do 12 tygodnia życia. Dziś byłabym mądrzejsza. Gdzieś czytałam że,
      obecnie w przypadku ponad 50 % przedłużających sie żółtaczkach nie
      znajduje się przyczyny, a mija ona i bez leczenia tylko że trzeba na
      to czasu.
      Oczywiście jeśli nie ma innych oprócz koloru skóry objawów a dziecko
      ładnie przybiera na wadze (mój z wagą urodzeniową 2110 do 12
      tygodnia przybierał dokładnie po 300 g tygodniowo karmiony wyłacznie
      piersią) pozwoliłabym mu powolutku we własnym tempie wydalać
      bilirubinę, nie fundując mu rozrywek w postaci pobytu w szpitalu,
      lamp 24 h i kłucia co tydzień.
      Życzę zdrowie
    • ewcia1980 Re: żółtaczka 24.06.09, 11:41
      u mojego synka maksymalne stezenie bilirubiny było prawie 20.
      i bardzo powoli mu spadała.
      naświetlany był non stop przez 6 dni - wiec dlugo.
      i tez w czasie naświetlania był przynoszony do mnie na karmienie.

      do domu wypisali nas z poziomem ok 11.
      po 3 dniach wrocilosmy do szpitala (z innego powodu) i kontrolnie
      sprawdzono poziom bilirubiny - i była troche wyzsza niz pzry wypisie.
      nie naswietlano go ponownie bo poziom był w normie a ten skok to
      właśnie dlatego, ze karmiłam piersia a nie był juz naświetlany.

      tez wydawało mi sie, ze jest zółtawy i dlatego prosilam zeby
      sprawdzic ta bilirubine ale lekarz stwierdził, ze takie ... dziwne
      jak dla mnie, zabarwienie skory to po prostu efekt po naswietlaniu.

      ja na twoim miejscu poprosiłabym polozna lub pediatre o wizyte
      patronazowa (ja do moja mogłam dzwonic w kazdej spraw przez pierwsze
      3 miesiace po porodzie)
      niech oceni.
    • kanaapka Re: żółtaczka 24.06.09, 12:26
      teoretycznie czekać możesz do 3 miesiąca życia, bo żółtaczka
      pokarmowa tyle może się utrzymywać. ale co lekarz to opinia,
      bilirubina jest szkodliwa lub nie.
      nasza córeczka ma 10 tygodni. przez 2 miesiące czekaliśmy, dwa razy
      ściągałam i podgrzewałam pokarm, by w yższej temperaturze ścieła się
      jakaś substancja, podawaliśmy też luminal, ale w baardzo małych
      dawkach. luminal nie zadziałał, podgrzewanie tak, ale bilirubina
      znów rosła po karmieniu piersią. dwa tygodnie temu postanowilismy że
      nie będziemy dłużej czekać, bo przy poziomie 7 w miesiąc do 1 nie
      spadnie. robiliśmy badania krwi na oznaczenie frakcji bilirubiny,
      enzymów wątrobowych i morfologię, żeby zobaczyć czy dziecko nie ma
      anemii. dodatkowo usg jamy brzusznej. wiemy tyle, że enzymy są
      podwyższone, jutro jeszcze jedno kłucie i zaczynamy leczenie.
      zobaczymy. myślę że dla własnego spokoju dobrze zrobić badania,nie
      ma co czekać do 3 msc-y, aczkolwiek nie ma też co panikować po 2-3
      tygodniach.
      • dorisw1978 Re: żółtaczka 24.06.09, 13:18
        Dzięki dziewczyny ogromne, że chciało Wam się tyle pisaćsmile
        Położna ma przyjść, zobaczymy co powie.

        Poczekam jeszcze z tydzień, no chyba ze zżółknie bardziej, Wczoraj
        walnął 3 wielkie żółte kupy, dużo siusiał, dziś jakby bardziej
        różowy, pójdę dla spokoju w poniedziałek do kontroli, przy okazji go
        zważęsmile
        Badania zrobili mu wszystkie możliwe, żadnego stanu zapalnego nie ma.
        O leczeniu luminalem też słyszałam, ale podobno przy żółtaczce tej
        od karmienia się nie leczy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka