Dodaj do ulubionych

Pomysły babci - ręce opadają!

20.07.09, 20:36
Wczoraj byliśmy z małą u babci. Babcia dostała od sąsiada morele i bardzo
chciała żeby mała je zjadła. No dobrze... a więc wzięła nóż obrała morelę
odkroiła kawałek i... podała małej... na nożu.
Myślałam że padnę od razu krzyknęłam, żeby tak nie robiła.
Później jak mała raczkowała po jej mieszkaniu to cały czas ją łapała i kładła
na mały kawałek dywanu jaki posiada w jednym pokoju i chciała żeby dziecko
wyłącznie po nim raczkowało bo mu na pewno zimno w nóżki. Dziecko już powoli
zaczyna się irytować.
Cały czas obmywa małej rączki - bo brudne. Mówię żeby tego nie robiła - ale
mam wrażenie że w ogóle mnie nie słyszy...
Następnie dziadek - chowa się i robi takie akuku że mała cała przerażona i
zaczyna grymasić. Nieważne - ważne że dziadek dobrze się bawi...
Od 10 miesięcy próbujemy przekonać małą do dziadków, bo chciałabym móc czasem
ją do nich podrzucić, ale się nie da. A po wczorajszym mam ich dość.
Czy dziadkowie Waszych dzieci też mają takie pomysły???
Jak im wytłumaczyć że dziecko tylko na nich tak nerwowo reaguje, a na innych
nie - oczywiście żeby się nie obrazili
Obserwuj wątek
    • mamabasia Re: Pomysły babci - ręce opadają! 20.07.09, 20:43
      Skoro swoim dzieciom krzywdy nie zrobili to chyba nie ma sie co bac.
    • camel_3d Re: Pomysły babci - ręce opadają! 20.07.09, 20:45
      ogolnie babcia jest fajna..ale lubi przyslodzic..i to tak, ze ja tego nie moge
      zjes...jak mowi. No przeciez akei nieslodkie... smile))
      a maly cukru wogole nie dostaje..albo cos jest slodkie, albo nie..
    • deela Re: Pomysły babci - ręce opadają! 20.07.09, 21:05
      tragedia
      odseparu ich od siebie
      i zmien ginekologa
      a to nie to forum <rotfl>
      czego histeryzujesz
      nie cca inaczej to ich im nie zostawiaj jak masz takie leki
      ciekawe jak jej dzieic przezyly
      normalnie FUKS
      • mopka78 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 20.07.09, 21:08
        deela uważasz że o takie rdy prosiłam?
        jak nie masz nic mądrego do napisania to nie pisz
        proste
        co do tego jak wychowała swoje jedyne dziecko - to nasłuchałam się jak pchnęła
        wózek przed siebie i dziecko jej wypadło, jak prawie udusiła je przez przypadek
        oczywiście jabłkiem itd
        • deela Re: Pomysły babci - ręce opadają! 20.07.09, 21:10
          rozumiem ze rada ktorej ci udzielilam
          NIE ZOSTAWIAJ Z NIMI DZIECKA ci nie odpowiada?
          no coz sprobujmy inaczej zaradzic
          moze zamorduj ich i zakop w ogrodku?????????
          • podkrecone Re:- ręce opadają! 20.07.09, 21:29
            deela napisała:
            > no coz sprobujmy inaczej zaradzic
            > moze zamorduj ich i zakop w ogrodku?????????

            KOBIETY WIDZE ŻE WIĘKSZOŚĆ Z WAS ZAGLĄDA TU CHYBA TYLKO PO TO ŻEBY SIĘ ODCHAMIĆ
            TUTAJ MAMY PISZĄ O SWOICH PROBLEMACH I SZUKAJĄ ROZWIĄZAŃ I WSPARCIA,,, CÓŻ
            ZAWSZE I WSZĘDZIE MOŻNA TRAFIĆ NA TYCH CO ZACZEPKI SZUKAJA...
            A CO DO DZIADKÓW TO POSŁUCHAJ INTICJI JEŚLI MAŁA BĘDZIE SIĘ Z NIMI DOBRZE CZUŁA
            TO OK NO I TY MUSISZ BYĆ PEWNA ŻE JEST JEJ TAM DOBRZEsmile
            • zona_mi podkrecone 20.07.09, 21:42
              Proszę się nie wydzierać (Caps Lock) i usunąć komercję z sygnaturki.
    • maja17774 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 20.07.09, 21:42
      Ja kiedy urodziłam starszego syna przez pierwsze 2,5 roku jego życia mieszkałam
      z teściową, która także miała chore pomysły, a nie będę się rozpisywała jakie,
      bo jak sobie przypomnę to mi się nóż w kieszeni otwiera. Teraz od 2,5 roku
      mieszkamy sami a teściową i teścia widujemy rzadko no może kilka razy do roku i
      to nam pasuje bo dziecko kontakt z nimi ma a ja przeżyję te kilka razy.Szczerze
      mówiąc to trudno rozmawiać na temat zachowania z takimi ludźmi, co to na
      wszystkim się znają a już na wychowaniu dzieci to najlepiej. Wiem to z własnego
      doświadczenia a choć próbowałam w różny sposób dotrzeć do teściowej, ta za
      każdym razem się obrażała, więc pewnego dnia spakowaliśmy walizki i
      wyprowadziliśmy się i tyle nas widziała. Przynajmniej podziałało bo przestała
      się wtrącać i respektuje moje metody wychowawcze a i przynajmniej nie słyszę
      tekstów typu " a jak mój synuś był mały..."
    • kaisog3 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 20.07.09, 22:09
      Nie zostawiaj dziecka u teściów.
      Ja mam niestety złe relacje z teściami ale sami sobie na to zapracowali... nie
      ważne. W każdym razie ja też miałam problemy z teściową. Najpierw jak młody był
      maleńki to położyła się koło niego, bo ja musiałam iść do toalety i słyszę, że
      dziecko się krztusi. Wpadam do pokoju a moja teściowa z uśmiechem na twarzy
      patrzy na mnie - mówię odsuń się bo mały się dusi a ona nic, poderwałam dziecko
      a teściowa na to: "no przecież musiałam się na niego napatrzeć" ręce opadają.
      Ostatnio: mówię jej żeby nie podchodziła z dzieckiem do tych i tych roślin bo
      były pryskane (środkiem naturalnym ale lepiej dmuchać na zimne) o teściowa z
      młodym na ręku pokazuje mu właśnie te, które były pryskane i jeszcze pozwala mu
      dotykać... potrafi piszczeć młodemu zabawkami prosto w ucho, nie wiem czemu jak
      na niego patrzy to tak blisko, że nosem dotyka do jego nosa i dziecko zezuje...
      no przykłady mnożyć można... a poza tym ostatnio zapytała mnie czy jej wnuczuś
      to już jadł pierwsze mięsko (syn ma 10 miesięcy).... ja się czasem zastanawiam
      jak ona mojego męża nie "ubiła".....
      W życiu nie zostawię dziecka pod "opieką" teściów... Chyba bym umarła ze strachu....
      • joshima Re: Pomysły babci - ręce opadają! 20.07.09, 22:14
        Uważam, że jesteś przewrażliwiona (no może poza tymi pryskanymi roślinami) smile
        • kaisog3 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 20.07.09, 22:59
          no wiesz przez to, że moja teściowa chciała się napatrzeć na dziecko dziecko by
          się udusiło - to faktycznie przewrażliwienie...
          • joshima Re: Pomysły babci - ręce opadają! 20.07.09, 23:03
            kaisog3 napisała:

            > no wiesz przez to, że moja teściowa chciała się napatrzeć na dziecko dziecko by
            > się udusiło - to faktycznie przewrażliwienie...

            Uważam, że jednak jesteś przewrażliwiona. Po prostu nie mogę sobie wyobrazić jak
            się trzeba położyć obok dziecka, żeby się zaczęło dusić. Godzinami leżę obok
            swojego. Ba nawet śpię z nim i się nie dusi. Przykro mi, ale wymyka się to mojej
            wyobraźni.

            Masz coś do niej i wszystko Ci będzie przeszkadzać, choćby kobita na rzęsach
            stanęła. I po co się tak nakręcać?
            • kaisog3 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 20.07.09, 23:27
              matko..... ona leżała obok syna na łóżku a dziecko się zakrztusiło. Jak się
              dziecku ulewa to je chyba albo przekręcasz albo podnosisz prawda?
              Przecież nie napisałam, że teściowa się położyła obok a na skutek tego dziecko
              się dusić zaczęło. Przeczytaj mojego posta dokładnie a zrozumiesz...
              • joshima Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 01:18
                kaisog3 napisała:
                > Przecież nie napisałam, że teściowa się położyła obok a na skutek tego dziecko
                > się dusić zaczęło.

                No niestety tak to zabrzmiało.
              • memphis90 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 22.07.09, 21:34
                Napisałaś "odsuń się, bo mały się dusi" - jakby odsunięcie się od
                dziecka miało pomóc na zakrztuszenie.
                • kaisog3 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 22.07.09, 22:07
                  no ja rozumie, że niektórzy mają okroją wyobraźnie ale.... chyba normalne, że
                  jak ktoś leży obok dziecka to utrudnia do niego dostęp....
                  • zoofka Re: Pomysły babci - ręce opadają! 27.07.09, 22:04
                    a ja też niestety uważam, że jesteś przewrażliwiona. Im mocniej się
                    tłumaczysz - tym bardziej.
                    P.S. Pisze się ROZUMIEM
                    • kaisog3 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 06.08.09, 14:13
                      p.s błędy każdemu się zdarzają a to, że "zjadłam" literę to chyba nic
                      strasznego. Poczytaj jakie błędy robią inni...
      • aszatan Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 00:06
        > a poza tym ostatnio zapytała mnie czy jej wnuczuś
        > to już jadł pierwsze mięsko (syn ma 10 miesięcy)....

        eee nie bardzo rozumiem... przecież w wieku 10 miesięcy gotowane mięsko jak
        najbardziej można dziecku dać....a raczej nawet trzeba...

        Ale i mnie moja teściowa często irytuje, nawet jak ma rację wink
        • kaisog3 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 15:29
          no trzeba tylko teściowa taka ciemna, że nie ma o tym pojęcia wink Ale chwali się
          wśród znajomych "wiedzą" o wnuczku, że hoho.... już nawet wiedzieć nie chce co
          za bzdury opowiada.
          ... nie mogę już nawet pisać o teściach bo mnie szlag trafia suspicious
      • memphis90 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 22.07.09, 21:33
        Wpadam do pokoju a moja teściowa z uśmiechem na twarzy
        > patrzy na mnie - mówię odsuń się bo mały się dusi a ona nic,
        Straszne, normalnie! Powinna stanść 2 metry od dziecka, na pewno
        dusiło się z powodu obecności babci.

        (środkiem naturalnym ale lepiej dmuchać na zimne) o teściowa z
        > młodym na ręku pokazuje mu właśnie te, które były pryskane i
        jeszcze pozwala mu
        > dotykać...
        Koszmar, normalnie! Uważaj, bo jeszcze umyje sedes domestosem, a
        dziecko będzie w tym samym budynku...

        >potrafi piszczeć młodemu zabawkami prosto w ucho,
        To jak dziecko sobie piszczy, to jest ok, a jak teściowa, to już
        źle? Po to są te zabawki- żeby piszczeć...

        jak
        > na niego patrzy to tak blisko, że nosem dotyka do jego nosa i
        dziecko zezuje...
        Tragedia, jeszcze mu tak zostanie!

        a poza tym ostatnio zapytała mnie czy jej wnuczuś
        > to już jadł pierwsze mięsko (syn ma 10 miesięcy)....
        Jak ma 10 m-cy to powinien ju jeść mięso. Nie mam pojcia czemu
        Ciebie to tak dziwi?

        > W życiu nie zostawię dziecka pod "opieką" teściów... Chyba bym
        umarła ze strach
        > u....
        No rzeczywiście, strasznych masz teściów.
    • ciociacesia tak 21.07.09, 02:32
      maja swoje jazdy i fobie. jedni ze dziecku zimno drudzy ze nie moze byc brudne i
      rozne inne głupoty, ale to dziadkowie i o ile krzywda sie nie dzieje(sytuacja z
      nozem) to tylko czasem upominam zeby czegos tam nie robili jak widze ze sie
      dziecko irytuje smile
    • linkap_wawa Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 07:42
      heh.. nie tesiowa ale moja wlasna matka doprowadza mnie do szalu jak co chwila
      chce przewijac wnuczka, bo na pewno sie juz zesikal, albo co i lepiej od razu go
      przebrac... mam czasem wrazenie, ze specjalnie zostawia go na golaska tak zeby
      sie zasikal i zeby go przebrac - jakby byl lalka jakas. Mnie to wkurza, ale wiem
      ze robi to bo jest w nim totalnie zakochana i jej w ten desen odbija. Chyba my
      mamy musimy uzbroic sie w wielka cierpliwosc przy babciach i dziadkach, bo oni
      sa od rozpieszczania naszych dzieci do granic niezdrowego rozsadku a my od
      wychowywania.
      • kannama Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 09:00
        U mnie za to mówią, że robie z syna LALECZKĘ. Tzn. ściełam mu włoski
        bo już miał takiego baranka i sie strasznie pocił na karku to od
        razu że czy nie przesadzam z tym upiekszaniem go. Jak go ubiorę pod
        kolor- nawet w zwykłe bawełniane spodenki i bluzeczkę to od razu, że
        stroję. Mówię do niego niuniuś- zrobię z niego babe. I takie tam.
      • sjostra Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 09:03
        Ha..u mnie tez nie teściowa (nie-mąż sam tam jeździ z małą) tylko własna matka ma pomysły: przede wszystkim pozamykałaby wszystkie okna i drzwi jak przychodzimy, byle małej nic nie zawiało, bo dla mojej mamy najsłabszy powiew wiatru w domu to przeciąg... ciagle by ją czyms nakrywała...dziwne, bo my córki wcale nie byłyśmy wychowywane w cieplarnianych warunkach, ba raczej w niedogrzanych mieszkaniach...ja próbuje małą troche hartować, w zimie zamierzam utrzymywac w domu 20 no góra 22 stopnie... szczeki im ostatnio opadły (mojej mamie i babci) jak kazałam u mamy przyniesc suszarke by uspokoic bardzo krzyczące dziecko (niechcący urażona rączka po szczepionce). Nie mogły sie nadziwic jak mozna przestac płakać w hałasie, one by najchetniej wyszły na palcach bym małą uspokoiła...a tu suszarka chwile pochodzila, a my dalej mogłysmy gadac...tym im udowodniłam, ze mam racje mówiac czasami, ze teraz jest trochę inaczej niż 30 pare lat temu....ale najlepsza jest moja matka, która do mojej małej mówi: córunia...a ja jej mówie, ze córunie to ona miała trzy, teraz niech sie nie panoszy...ale generalnie nie bałabym sie zostawić u niej dziecka, wiem, ze zajmie się nią chuchając i dmuchając..a jak bedzie chciala na nią popatrzec to bedzie ja nosic na rekach nawet i pół dnia...trudno, skoro musi (niunia ma 8 tyg)
    • black-mama Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 09:23
      Babcie miewająróżne pomysły, ja tez dłuuuugo uczyłam moją teściową
      żeby małemu nie dawac masła bo ma skazę- no i nauczyłam chyba. też
      były akcje z ciągłym myciem rąk, raczkowaniu po kocyku o powierzchni
      metr na metr. Tez miałam ich dosyc serdecznie, w ogóle do tej pory
      tesciowa ma czasami takie akcje, poza tym jest strasznie głośna, po
      godzinie ja i mały mamy ból głowy jak nie wiem. Zmieniło sie jak
      ograniczyłam kontakt, teściowa może zrozumiała kilka rzeczy (ja na
      prawde miałam znia okropne relacje- dochodziło do tego że brałam
      małego na ręce i wychodziłam ), teraz powoli się docieramy, babcia
      często przyjeżdza do nas na noc zostaje z Kuba a my wychodzimy ze
      znajomymi, mam coraz mniejsze opory żeby zostawić z nią syna na
      kilka godzin lub na cały dzień, prezestała się narzucać. A było na
      prawdę ciężko...myślę, że to kwestia dotarcia tym bardziej, ze z
      tego co piszesz to Twoi teściowie nie są tacy źli...

      Ktos tam poruszył temat dawania mięsa 10miecięcznemu dziecku- a co w
      tym dziwnego , że dziciak w tym wieku je mięso??
      • kannama Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 09:30
        No z tym mięsem to też nie wiem. Mój wcinał jak mial 7 miesięcy- co
        prawda malutkie ilości no i zaczeliśmy od królika. Teraz ma 10 i
        stara sie skubnąć wszystko co my jemy. Ponoc do roku dziecko powinno
        spróbować większości dorosłych produktów- pod warunkiem oczywiście,
        że nie ma skazy itp. Są różne podejścia do żywienia.
        • tomelanka Re: Pomysły babci - ręce opadają! 27.07.09, 12:07
          boze lasce chodzilo o to, ze juz ma 10 miesiecy i od dawna to mieso je, a
          babunia co sie niby tak wnuczkiem interesuje dopiero sie obudzila, czy wy czytac
          nie potraficie ze zrozumieniem?
    • anulka20001 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 09:28
      U mnie moja matka ma pomysły że 24 stopnie w domu to minimum,
      przewijać nalezy wtedy jak już pielucha nie wytrzymuje, dziecko musi
      umieć pić z butelki, nalezy je przepajać (karmię piersią), może bym
      przeszła na mleko krowie, a na spacer młodego ani razu nie wzięła i
      dzwoni jak czegoś ode mnie potrzebuje a o małego tak przy okazji
      czasem sie zapyta itp.,

      A teśćiowa mówi ty tu decydujesz, ja piersią długo nie karmiłam więc
      nie wiem jak to jest, teraz się wszystko pozmieniało, zostaje z nim
      bardzo chętnie, umie sie nim zająć. Nawet na wesele 300km od domu z
      nami pojechała i małego zabawiała a ja mogłam się rozerwać. Nie
      każda teściowa jest zła, moja raczej na wagę złota bo naprawde jak
      moze to chce pomóc, za to własna rodzicielka jak najgorsza teściowa

      Idealnych rodzin nie ma.
      • zoofka Re: Pomysły babci - ręce opadają! 27.07.09, 22:11
        w końcu widzę jakis wyważony post smile
        mam wrażenie, że czego by ta teściowa nie zrobiła to będzie fatalnie
        z zasady - bo to TEŚCIOWA!
        ja nie mam z moją najlepszych relacji, ale też nie demonizuję tej
        biednej teściowej. Bądźmy ludźmi
    • qwerty3.5 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 09:44
      ja na twoim miejscu nie zostawiłabym dziecka z nimi,chyba że nie
      miałabym juz obaw że podobne zachowania sie powtórzą.Nie wyobrażam
      sobie spokojnego wyjscia bez dziecka , zostawionego u takich
      dziadków-cały czas bym myślała czy wszystko jest ok,czy któreś nie
      wpadło na jakis głupi pomysł, który moze zaszkodzić dziecku.
      Moze ich spróbuj wyedukować w opiece nad swoim dzieckiem, daj
      wskazówki, porozmawiaj o tym co ci się niepodoba...zobacz ich
      reakcje.Jak bedzie to "groch o scianę"....to poszukaj innej opieki.
    • kamelia04.08.2007 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 09:52
      to jej nie zostawiaj u takiej babci i takiego dziadka.
      Pozostaje ci jeszcze przebolec, że nie będziesz im mogła zrobić
      podrzutka
    • reteczu Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 11:25
      Dlaczego odnoszę wrażenie, że mowa tu o złych teściach?
      • mopka78 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 12:23
        No właśnie chyba mnie źle zrozumieliście. Lubię moich teściów, bardzo mi
        pomagają, ale przy dziecku mają głupie pomysły.
        Piszecie że porozmawiać, wytłumaczyć... Robię to od dziesięciu miesięcy, ale oni
        tylko kiwają głowami i tak robią po swojemu. To mnie wkurza. Że nic do nich nie
        dociera...
        A teściowa cały czas mówi że powinnam w końcu dziecko do nich przyzwyczaić, bo
        ono już takie duże a jeszcze się ich boi...
        • joshima Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 19:14
          No wiesz. Skoro Ty reagujesz nerwowo, to może to nie tylko oni są winni, że
          dziecko się ich boi? wink
          • mopka78 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 20:52
            joshima dziwna jesteś. A ty byś się nie denerwowała gdyby twojemu dziecku podano
            owoc na nożu. Wiadomo że dziecko złapie za nóż...
            • joshima Re: Pomysły babci - ręce opadają! 22.07.09, 09:45
              Może i jestem dziwna, ale wiesz. Owszem nie podobałoby mi się to. Może nawet bym
              się zdenerwowała, ale wtedy nie dziwiłabym się, że dziecko nerwowo reaguje.
    • asia8537 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 14:24
      Niestety dziadkowie mają dziwne pomysły... Ale najważniejsze to
      pamiętać, że oni też chcą jak najlepiej dla dziecka, tylko czasem im
      nie wychodzi... Sytuacja z nożem, którą opisywałaś, zmroziła mnie,
      ale skoro zwróciłaś uwagę babci, to chyba powinna zakumać, że to
      niebezpieczne i że nie powinna tak robić (sama nieraz byłam
      świadkiem, jak starsi ludzie kroili np. jabłko i potem jedli prosto
      z noża - może to z przyzwyczajenia tak podała dziecku?)
      Innymi sytuacjami, takimi, które nie zagrażają bezpieczeństwu Twojej
      córki, bym się nie przejmowała. Dziadkowie powinni sami zobaczyć, że
      robia źle, że mała tego lub tamtego nie lubi i reaguje płaczem,
      wtedy się nauczą. Moja rada? Najpierw sama nakarm dziecko (tak na
      wszelki wypadek), a najlepiej przy dziadkach, żeby widzieli jak to
      robisz, a potem zostaw z nimi małą na jakąś godzinkę lub dwie
      (oczywiście jeżeli będziesz pewna, że to bezpieczne). Wtedy mała ich
      nauczy jak mają się z nią obchodzić.
    • anga1976 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 15:03
      Najgorsze nie są może same pomysły, ale to ze dziadkowie niesznują
      naszych próźb. M oja teściowa nakupiła małemu ubrań w lumpeksie ( ma
      dosłownie całą szafkę) - nie mam nic przeciwko kupowaniu tam bo sama
      czasem to robie, ale ona kupiłą tez mała torbę i wozi te ubranka jak
      jedzie gdzieś z nami!!! Jak tylko ma okazje zaraz zaczyna go w to
      przebierać!!! Cholera mnie bierze i zawsze mówię - mamo, nie
      przebieraj go przecież nie ulał, nie ubrudził, nie lubi przebierania
      itd. a ona dalej robi swoje!! Jak jej zostawiam dziecko to go kilka
      razy przebiera i robi mu zdjęcia jkaby był lalką!! Wyjechaliśmy z
      nią na kilka dni do rodziny i ona tak sie zachowywyała, jaby to ona
      była matką - na pytania dotyczące dziecka odpowiuadała w połowie
      [pytania, ja nawet nie zdążyłam buzi otworzyć. Poza tym prosze zeby
      go nie sadzała, bo on jeszcze sam nie siedzi a ona codziennie go
      sadza i trzyma za plcey, ostatnio na moją kolejną prośbe nerowowo
      odpowiedziąła, ze on nie umie, bo mu nikt nie pokazał!!!!! Z innych
      wspaniałych [pomysłów - pokazywał małemu drzewa wystawiając go przez
      balkon na zewnątrz! Przeraziłam sie a ona - przecież nie wypadnie!!
      Poza tym daje mu swoje ziemniaki z talerza mimo ze ja prosze aby
      tego nie robiła itd. Generalnie nie chodi o to, ze coś robi nie tak
      jak ja chce, ale o to, ze ją wiele razy prosze o to samo a ona sie
      uśmiecha a za moimi plecami robi swoje. Trafia mnie to i nic na to
      nie poradze.
      • kannama Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 15:09
        Z tych wszystkich problemów ty masz chyba najwieksze bo sa
        niebezpieczne dla twego dziecka. Sadzanie za wczesnie niebezpieczne
        dla kregosłupa. A ogladanie przez balkon...ehh..nigdy nie wiadomo
        kidey skurcz zlapie czy dziecko sie gwałtownie ruszy.
      • asia8537 Do anga1976 21.07.09, 15:28
        A może na Twoją teściową podziałają historie w stylu:
        1) pewne dziecko (znajomej znajomych, koleżanki, itd... - może to
        dziwne, ale teraz coraz częściej o tym słyszę)
        siadało/stawało/chodziło za wcześnie, pokrzywilo kręgosłup/nóżki i
        musi chodzić na rehabilitacje/do ortopedy
        lub
        2) słyszałam (w telewizji/radiu/od koleżanki)że dziecko wypadło z
        okna/balkonu/ze schodów, i ...(tu skutek tego upadku).
        Nie chodzi mi o to, żeby to były opowieści wyssane z palca
        (szczególnie te z wypadnięciem z okna), tylko autentyczne, bo
        naprawdę zdarzają się często, ciągle się coś takiego słyszy, a
        wystarczy tylko chwila nieuwagi...
        Może to jest najlepszy sposób na uzmysłowienie Twojej teściowej,
        czym grozi jej bezmyślne i beztroskie zachowanie.
        Pozdrawiam.
        • anga1976 Re: Do anga1976 21.07.09, 15:58
          serdeczne dzięki - postanowiłam ze jej opowiem taką historyjkę,
          kiedy znowu go posadzi. I bez owijania w bawełnę. A my już i tak
          chodzimy na reh. z powodu asymetrii i ja jej juz powiedziałam tak
          mimochodem ze takie sadzanie może wzmacniać asymetrię ale jak widać
          zbyt mało przekonująca byłamsmile dzięki
          • joshima Re: Do anga1976 21.07.09, 19:18
            To idź na całość i powiedz: "Pan doktor powiedział, że chyba go ktoś sadza na
            siłę, bo się asymetria nie cofa a jeszcze coś się nowego okazał (tu coś można
            pozmyślać) i trzeba dodatkowe ćwiczenia i może się opóźnić rozwój ble ble ble".
            Serio piszę. Czasem tak trzeba.
    • q_fla Re: rewelacje mojej teściowej 21.07.09, 15:42
      Pierwsza, która bije na głowę wszystkie inne, wypowiedziana została
      do mojego męża przy pierwszych odwiedzinach po porodzie: "że
      absolutnie nie powinnnam brać na ręce dziecka, bo mogłabym je
      upuścić" big_grin big_grin big_grin
      Następne: po ukończeniu 4 mies - koniecznym i niezbędnym przedmiotem
      w domu jest chodzik; dziecko powinno jeśc dużo słodyczy, bo cukier
      krzepi i jest zdrowy; grube dziecko = zdrowe dziecko; i...pampersy
      mogłabym prać, żeby zaoszczędzić kasę big_grin i wiele innych podobnych
      bzdur.
      Na szczęście widzę ją średnio trzy razy do roku, bo mieszka daleko.
      Gębę mam niewyparzoną, ale to zwykle mój mąż doprowadza mamusię do
      porządku, jak już przesadzi wink.
      • q_fla Re: rewelacje mojej teściowej 21.07.09, 15:44
        Paradoksalnie - zarobiłam u niej wieeeelkiego plusa za to, że nie
        karmiłam piersią, choć bardzo chciałam.
        Chociaż i tak stwierdziła, że lepsze byłoby mleko w woreczku, niż
        jakiś bebilon...wink
    • pagaa Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 19:10
      a ja dałam się namówić facetowi, żeby jego Mama przyjechała do nas po
      porodzie...oj żałuję! szkoda,że nie wiesz co ona wymysla...ja już nie mogę z
      nią..na szczęście jeszcze tylko kilka dni i święty spokój pff..
    • leneczkaz Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 19:41
      A ja mam bardzo fajną teściową. To jej piąty wnuk więc stwierdzam, że sobie
      poradzi. Nie wyskakuje z głupotami. Pozwoliła synkowi zjeść ostatnio 5 frytek (9
      m-cy) ale ja nie jestem przewrażliwiona, więc mnie nie wzruszyło. Zawsze jak
      przyjeżdzamy to już pulpeciki drobiowe zrobione, marchewczka, zemniaczki -dla
      Maksia a dla nas oddzielny obiad.
      Nigdy mi nic nie kazała ani nie wmawiała.

      Rodzice. Pierwszy wnuk. Mama mimo choroby świetnie zajmuje się małym choć jest z
      tych co to dziecko zawsze musi być czyste, bawić się drewnianymi klockami i
      siusiać na nocniczek w rok big_grin
      Ponoć taka byłam ja i teraz nie wie ocb jak mój synek to diabeł istny..
      Tata za to ma manie obdarowywania synka .... pieniędzmi, twierdząc, że nie wie
      co kupić bo się nie zna. I o to jest zawsze wojna, bo tylko coś nowego ozbaczy u
      Maksia, to już portfel na wirzchu i on za to zapłaci.
      Często zostają z synkiem, jako że mieszkają na tej samej ulicy (teściowa 100km.)


      Reasumując, synek ma cudownych dziadków. Daj im Boże zdrowie!
      • leneczkaz Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 19:43
        Za to moja babcia, czyli Maksa prababcia. Ona uparcie wmawiała, że synek chce
        mięsa! My mu butlę a ona, że mały chce mięsa, my mu deserek, a ona swoje ;p
        Strasznie go żałuje, że on kotleta nie dostaje, albo udka do ogryzienia
        (najlepiej po 6-tym m-cu).
        Jak przyjechała do nas to obwiązała młodego szmatą i prowadzała po domu big_grin
        Niestety mały złapał w mig ocb. i nauczył sie chodzić (narazie przy meblach i
        pchaczu).
        • magda_272 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 21:11
          Moja tesciowa przez pierwsze 2 mce przy kazdej wizycie wodziła córce ( starszej
          zresztą też) ręką przed oczami - sprawdzała czy widzi.
          A moja mama juz sie martwi o raczkowanie - kwestia dywanu - bo my wywalilismy
          wszystkie. Juz widze jak z kocykiem bedzie latac smile
          To tylko taki wstęp, bo podobnych numerów była i czasem jeszcze jest sporo. Ale
          obie szaleją za dziewczynkami i jestem pewna ze nic im nie grozi. Tesciowa chyba
          sie mnie boi bo co ja powiem, to wszytskiego sie kurczowo trzyma heheh smile
          Ostatnio została z malutką na noc, to oka nie zmrużyła. Nawet długiej kąpieli w
          utęsknionej wannie nie wziela, tylko prysznic, bo nie bedzie malej slyszala hehehsmile
        • 0-jus-tyna Re: Pomysły babci - ręce opadają! 26.07.09, 23:10
          oj leneczka...czsami smiac mi sie chce bo czesto czytam Twoje
          wypowiedzi. Kiedys odradzalas mi gryzaka nuby , twierdzilas ze twoje
          to juz w zasadzie wszystko je , trzyma w raczce itp.( to bylo ok 3 m-
          ce temu). potem te szopki z rehablilitacja, a teraz ze tesciowa daje
          5 frytek , a tak niedawno pisalas ze sama dalas 4 frytkismilePomiedzy
          czasie tez ciekawe historie pisywalas typu ze wlazi do zmywarki
          (fakt na podlasiu malo kto moze sie pochwalic zmywarka) i wszyscy
          wiemy ze masz meza dyrektora, gratulujemy.winkNapisz jeszcze cos
          pociesznego , prosimy!!!
    • karaliszka Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 22:47
      Moja teściowa też jest niezła. Raz przyłapałam ją na tym jak wkłada
      sobie jedzenie do ust, gryzie, a następnie wyjmuje i wkłada do buzi
      mojemu synowi. Myślałam, że zwymiotuję. Poza tym robi inne
      idiotyczne rzeczy no nosi go wszędzie a rękach i ciągle przykrywa
      kocykiem.

      Do młodszego na razie ma niewielki dostęp, ale non stop namawia mnie
      na przejście na butlę (bo mam cienki pokarm) i też ma manię lulania
      i kołysania na rękach, mimo, że dziecko jest spokojne, nie płacze i
      mogłoby sobie spokojnie na kocyku powierzgać nózkami. Do tego też
      owija małego kocykiem, dziecko zakiszone w takim kocu jak ogórek,
      ale wg niej jest mu zimno. Na szczęście widzę ją rzadko, więc staram
      się przemilczać (z wyjątkiem tego mielenia jedzenia w gębie, fuj!).
      • pikka6 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 21.07.09, 23:40
        Teściowa karaliszki na prezydenta!!!! big_grin big_grin big_grin Wygrałaś!big_grin Twoja jest
        najlepszawink ale się uśmiałam! Wogóle rewelacyjny ten wątek, hihi. Może
        powinnyśmy go dać im do poczytania tak mimo chodem, żeby zapobiec genialnym
        pomysłom niezwykle kreatywnych babć i dziadków...smile Moi też niewiele lepsi
        niestety uncertain Oni już chyba tak mają... Na razię gryzę się w język... uncertain
        • zoofka Re: Pomysły babci - ręce opadają! 27.07.09, 22:20
          więc gryź sie dalej. Nigdy nie wiadomo kiedy będziesz potrzebowała
          pomocy i na kolanach do dziadlów pójdziesz po prosbie o pomoc.
    • memphis90 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 22.07.09, 21:28
      Moja mama też ma różne pomysły- a to lizak, a to czekoladka... Jak
      zostawiam Lilę z nimi, to sprawa jest zamknięta- mogą robić, co
      uważają za stosowne. Wyrażam swoje zdanie ("nie dawać czekolady,
      jeśli już coś koniecznie, to owoce lub ewentualnie tego
      nieszczęsnego lizaka..."), ale z batem im nad głową nie stoję. Są
      rzeczy bezdyskusyjne (żadnego zostawiania "do wypłakania", bo
      dziecko ma bezdechy),innych nie pilnuję tak zasadniczo. Gdyby ktoś u
      mnie dał dziecku owoc na nożu... cóż, na pewno bym nie krzyczała i
      nie wpadała w panikę, tylko spokojnie powiedziała- w przypadku mojej
      Lili, żeby nie cudować i dać jej owoc cały do łapy, ze skórką, sama
      sobie zje (10 m-cy). Mój tata z reguły jak sobie kroi jakieś owoce
      nożem, to z tego noża podjada- więc ma wprawę, języka by Lili pewnie
      nie odciąlwink
      • jawn7 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 26.07.09, 01:50
        Ja mam ciągłe zgrzyty z moją mamą.Mam trzy córeczki,dwie starsze i 8
        miesięczną.Gdy urodziła się najmłodsza,mama powiedziała,że nie
        będzie się wtrącać ale nie dotrzymała słowa.Karmię małą piersią i
        tak się cieszę,że się udało bo przy starszych były problemy a ona mi
        wciąz dyktuje ile ja mam karmić.Najpierw 6 miesięcy,potem no 8
        miesięcy,teraz mówi-karm tylko do roku bo będziesz miała brzydkie
        piersi.Ale najgorzej jest wtedy gdy dziecię ma zły
        dzień,ząbkuje,jest niewyspane itp. i dużo marudzi i płacze.Mama
        wtedy chce ją kadzić,modlić się,przeciągać przez spódnicę itp.Ze
        starszymi tez to robiła.Mój mąż to wychodzi wtedy z domu.
        Mimo to zostawiam z nią dzieci często bo muszę jednak czasami wyjść
        a wiem,że krzywda im się nie stanie-jedynie moje nerwy są zszarpane.
        Czy my też takie będziemy dla swoich wnucząt?
        • gumi02 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 26.07.09, 22:08
          wiesz jawn7 że czytając te wszystkie wypowiedzi też sobie myślałam jakie my
          będziemy jako babcie?smile
          a co do mojej teściowej to ona wie doskonale że gdyby moim dzieciom coś się
          przez nią stało to chyba bym ją udusiła i nawet nie musiałam jej tego mówić bo
          sama do tego doszła(mądra kobietasmile)a wychowała już nie jednego wnuka i też nie
          bałabym się z nią moich dzieci zostawić,raczej by dmuchała i chuchała na nie niż
          wpadła na jakiś głupi pomysł
          natomiast moja mama starszą córkę można powiedzieć mi wychowała bo mała miała 8
          miesięcy jak ja poszłam do pracy a że razem z mężem pracowaliśmy po ok 12 godzin
          cała opieka nad małą spadła na babcię,teraz(synek ma 7 tyg) mam zamiar iść na
          wychowawczy ale nie dlatego że boję się go z babcią zostawić ale dlatego że przy
          córce ominęło mnie wiele ciekawych wydarzeń
          widać ja mam szczęście co do mamy i teściowejsmilesmile
        • atucapijo co to znaczy przeciagac przez spodnice??? 05.08.09, 15:24
          duzo juz czytalam na tym foprum, ale ta spodnica jakos mnie
          powalila...
          moja tesciowa jest paskudna, jak wiekszosc waszych, tesc tez
          niewiele lepszy, jak maly mial ze 2 mce i spal na spacerze, jak do
          nich zachodzilam, to go dziubal brudnym palcem po policzku, az sie
          nie obudzil. przestalam przychodzic, to sie obrazil... zostali z 3
          tygodniowym synkiem( dziecki + tata malucha) na 2 h, maly dostal
          infekcji oka, to nawet nie przetarli niczym, tylko tesciowa
          uszczypliwie mi powiedziala, jak wrocilam, ze cos to moje dziecko
          chore, i z e powinnam cos z tym zrobic. ale zeby zadzwonic, zebym
          wracala, albo co maja robic, to nie wpadli na taki pomysl.
          albo jak jeszcze bla w ciazy id ostalam ze 3 wory ciuszkow od
          przyjacoilki,po jej coreczc,e moja tersciwoa oznajmila, ze jej wunka
          mam ubierac tylko w nowe ciuchy, ze nowe dziecko to i nowe ciuchy (
          ciekawe, czy ona myslalam ze dziecko wezme z lumpeksu...)i ze ona to
          ubierala w Chicco, i ze kupowala w specjalnej aptece( 40 lat temu).
          ja jej na to, ze mnie nie stac na pajacyki po 32.90 euro za sztuke,
          ale nie rzucila sie kupowac... skonczylo sie na durnym gadaniu.
          i mowila do mojego synka"prosiaczek" jak zrobil kupe, jak jej
          zwrocilamn uwage, ze mi sie to nie podoba, to stwierdzila, ze moze
          bym wrocila do pracy, to mi przejdzie ta depresja i fanaberie -
          wiecie co, chyba zaczne na nia mowic "maciorka"..
          od ponad miesiaca jej nie widzialam, bo kiedys ja zastalam w domu,
          otworzyla swopim kluczem8 dalam w koncu, bo wcszesniejd zwonila
          domofonem po 15 min, a ja np usypialam malego albo go karmilam, raz
          przylecialam jak debil do drzwi, z biustem na wierzchu, to
          zdziwiona "o, karmisz??", nie kurde, kibel myje, nie widac?!?!?!?!?!
          poprzestawial mi buty, zrobila porzadki ( tylko rzeczy jej synka, u
          malego w pokoju, gdzie ja spie, nawet nie tknela), oskarzyla mnie,
          ze jej synek musi mieszkac w takich warunkach ( koszulki
          porozwalane, bo nie wlozyl do kosza z brudami, nie mowiac o
          wstawianiu prania, mamusia to robila do 35go roku zycia za niego), i
          dowalila, ze zebnym sie tak nie cieszyzla, bo moj synek to nie jest
          w zasadzie moje dziecko, bo nazwisko ma po ojcu ( nie mamy slubu), i
          ze nalezy do jej rodziny ( a ona tez nosi swoje panienskie, takie tu
          prawo). kazalam jej wyjsc z mojego domu, na co wywrzeszczala, ze ten
          dom to tez jej, bo podzyrowala pol kredytu ( ciekawe, ze nie moje
          pol, tylko mojego M, bo to on mial za male dochody... )chyba jej
          wysle kwitek do placenia raty, jak myslicie?
      • asiula1987 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 07.08.09, 15:39
        oj naiwna jestes z tym nożem niestety
        • asiula1987 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 07.08.09, 15:40
          oczywiscie to bylo do memphis
      • carrie78 Moja babcia przebija! 10.08.09, 13:55
        Jak urodziło się moje dziecię, moja mama jeszcze pracowała, tesciowa
        w innym mieście, ale mam jeszcze nadzwyczaj energiczną babcię.
        Babcia lat 75 - matka jedynaczki urodzonej ponad 50 lat temu - była
        niezwykle zainteresowana swoją pierwszą wnuczką.
        Na pocZątku karmiłam piersią - babcia wsadzała mi palec do stanika i
        przytrzymywała cycek, "bo dziecko nie może oddychać" smile)
        kiedyś starannie powkładała małej koszulkę pod pampersa - żeby nie
        drapał brzuszka smile
        Na szczęscie dziś się z tego śmieję - ale te kilka lat temu miałam
        ochotę ją zgładzić.
        Jakbym miała takie teściowy jak Wy tu poniektóre, to bym chyba nigdy
        nie wyszła z depresji poporodowej.

        Moja babcia
        • carrie78 Re: Moja babcia przebija! 10.08.09, 14:12
          Tylko jeszcze dodam, żeby nie było, że babcia to samo zło - uwielbia
          spacerować i za zabieranie niemowlaka do parku na bite trzy godziny
          (dziecko na powietrzu zawsze spało jak zabite, w domu nigdy)
          powinnam jej postawić pomnik.

          Weźcie tez pod uwagę, że teściowe nasze i matki są z innego świata -
          wtedy dzieci chowało się inaczej, np. karmienie co trzy godziny
          (moja mama wspomina to jako koszmar, ale mimo, że się darłam z głodu
          pilnowała zegarka), w wieku 3 mies. wprowadzało się butlę z kaszą
          (chrzestna mojego męża była w szoku, że 4 mies. dziecko dalej
          trzymamy na cycku).

          One przy naszych dzieciach trafiły na inna planetę - pampersów,
          słoiczków, zasad zdrowego zywienia, profilaktyki alergii itp. Nie
          każdy 60-latek się w tym odnajduje.

          carrie78
    • surusi81 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 27.07.09, 13:23
      moja tesciowa od urodzenia mojej coreczki tez mnie do szlau
      doprowadza swoimi tekstami i pomysalmi... dziecko kilkudniowe, ledwo
      ze spzitala przywiezione, co to wiadomo ze tylko je,spi i placze..co
      z kolei oznacza traume dla swiezo upieczonej mamy i kazda chwila snu
      dziecka na wage zlota...to ta przylazila dzwoniac na domofon jak na
      pozar, potem do drzwi, jakby nie mysalal,z e od razu nie otworze i
      uciszana od progu "ze cicho,dziecko spi" to ona z wyrzutem, ze jak
      to i ze to co ono bedzie w nocy robic? no, rece opadaja po prostu..
      a zabawa u niej z dzieckiem wyglada tak,z e albo trzesie zabawkami
      tuz przy twarzy i uszach dziecka, tak ze doroslego szlag by trafil,
      a sie dziwi, ze co ono placze? albo na wyciagnietych rekach wysoko
      w gorze robi samolocik z obrotem wokol wlasnej osi i
      okrzykiem "uuuuuuuu", i znowu, ze co dziecko taki dzikus, ze sie
      boi? i od urodzenia brzydko sie odzywala do mojej corki - oczywiscie
      nie majac nic zlego na mysli, ale mnie wkurzala maksymalnie -
      gnojstwo, gowniara itp..jakas nienormalna chyba..jak tak mozna do
      malenkiego dziecka? w ogole do kogolwiek?! no, ale po kilku uwagach
      zaniechala glupich zwrotow..teraz z kolei ma za zle, ze dziecko sie
      boi, bo jej nie zna, bo jan ie przychodze... a dzieko jest u nich
      minimum raz- dwa razy w tygodniu..i jeszcze jej malo. zreszta tak
      jak by sama nie mogla przyjsc... teraz coreczka skonczyla pol roku i
      co widzi moja tesciowa to buzia w podkowke... a ta oczywiscie zla,
      ze znowu dzikie dziecko... rece opadaja...
      • kannama Re: Pomysły babci - ręce opadają! 27.07.09, 13:40
        jakbym widziała mojego teścia...Tylko on mego syna wyzywał od
        tchorzy, bo sie go boi. A od pierwszego spotkania bawi sie z nim w
        bodu-bodu, tzn gwałtownie zbliża do niego głowe krzycząc bodu bodu,
        jak mu tłumacze, że mały tego nie lubi to słysze tekst że POLUBI.Jak
        mówię, że to raczej do jego preferencji w zabawie trzeba sie
        dostosowac to uslyszałam, że "przeciez nie na tym polega
        wychowanie", żeby sie dostosowywac do dziecka. A ja zawsze myslałam,
        że zabawa to ma sie dziecku podobać smile
      • anga1976 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 27.07.09, 21:58
        Taaaa... Moja teściowa jak tylko wróciłam ze szpitala przyleciała
        pobawić sie z wnukiem. Postanowiła zrbić mu zdjęcie - powiedziałam,
        ze w dzień a nie wieczorem bo nie chce aby mu błyskac lampą. No i
        siedzimy, ja padam, bo chce mi sie spać a ona nagle wstała i patrze,
        a ona naciska apusta aparatu i bum lampą po oczach maluicha tak
        jakies pół metra od buzi. Zdazyłam zakryć mu twarz, a on wstała i
        wyszła od nas. Obraziła sie na całe dwa dni ... tylko... Potem
        ciągle go budziła szarpiąc za nogę i myślał, ze nie widzę. Żałuję,
        że jej wtedy nie zbeształam, ale myślałam, ze jejprzejdzie. Nie
        przeszło. Do tego stopnia, ze teraz boję sie malucha jej zostawiać,
        i jak przed porodem chciałam go jej zostawiać jak wrócę do pracy, to
        teraz postanbowiałam przedłużyć wychowawczy, a potem w 3 roku życia
        do złobasmile Nie ufam jej , ze bedzie przestrzegać moich próźb. mam
        wrazenie, ze ona nie moze sie doczekac az ja wrócę do pracy. Jak
        mały miał 4 miesiące to ona ciągle robiła mi przytyki, ze niechce
        wracać do pracy (ze niby jej syn bedzie nas utrzymywał). a teraz
        figA! Nie rwacam do pracy i myślę, że ona sie wścieknie. Ale sama
        sobie na to zapracowała. Gdyby szanowała moje prośby (w końcu to ja
        jestem matką i ja decyduje jak żywić i traktowąc moje dziecko, ona
        juz swoje wychowała) byłoby inaczej. Tylko ciekawe jak bedzie dalej,
        bo ona potrafi przyjśc do mnie bez zapowiedzi o otworzyć sobie drzwi
        kluczem, który ma od nas na czas wakacji itd. Albo dzwoni ze już
        wyszła i zaraz bedzie u nas. Ale nigdy jej sie nie zdarzyło, zeby
        np. pomogła mi posprzatc, albo zrobiła zakupy czy tez cos ugotowała.
        Ona robi to na co ma ochotę. I jest jedna rzecz, której jej nie
        zapomnę. Ja mały miał 4 miesiące zaczęliśmy rehabilitację.
        Poprosiłam ja, zeby nas zimą woziła bo nie mamprawka a tak
        musiałabym jexdzić autobusem. Zima to mała przyjemnośc dla
        niemowlaka. A ona odmówiła. Powiedziała, zę moze jeździć ze mną
        autobusem A ja do cholery chciałam małego odseperowac od kaszlących
        pasażerów. NO i jezdziliśmy zima tymi autobusami, a ona zadowolona
        siedziała zima w ciepłej chacie. Zatem niech sobie nie myśłi, że
        jest taką dobrą babcią (chyba jej sie tak wydaje). och... musiałam
        sie wyżalic.
        • surusi81 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 28.07.09, 12:45
          anga, calkowicie cie rozumiem. ja jeszcze grubo przed terminem
          porodu bylam, jak tesciowa zasypywala mnie co chwile tekstem,
          ze "jak to dobrze, ze moje dziecko do zlobka nie bedzie musialo isc,
          ze ona sie zajmie", a nawet nie przyszlo jej do glowy zapytac, co ja
          o tym mysle..potem tuz po porodzie powiedziala "ze co, teraz to po
          macierzynskim do roboty, bo ile bede siedziec w domu!". Koszmarny
          charakter. W ogole, ona jest geniuszem glupich rażących uczucia
          inyych osob tekstow.. kiedy na 2 dzien po porodzie dowiedzialam sie,
          ze moja coreczka ma zlamany obojczyk i z placzemjej o tym
          opowiezialam przy wizycie, to ta pozniej na korytarzu do mojej
          przyjaciolki powiedziala, ze jak zwykle przesadzam. a jak tu nie
          plakac, ze dziecku sie krzywda stala w trakcie porodu? a tuz po
          samym porodzie oczywiscie przyleciala nie baczac na nic, ze ja
          zmeczona, dziecko w szoku, a ja w jeszcze wiekszym, i powiedziala
          przy mnie do kogos innego, ze najwazniejsze, ze dziecko w porzadku,
          a ja ze dobrze, ze zyje..... LITOSCI!!! i jak tu nie zrazic sie do
          czlowieka? w tej chwili jestem na wychowawczym, wzielam na razie
          poltora roku, ale postanowilismy juz z mezem, ze malej nie oddamy
          ani do zlobka, ani tym bardziej jego matce....no, chyba, ze cos sie
          zmieni, w co bardzo watpie. dzis dalam jej corcie na godzinke, bo
          musialam pilne sprawy w zusie zalatwic, wrocilam, a dziecko zapocone
          jak robol, bo sie tesciowa nie domyslila, zeby mala
          porozbierac..tylko tak jak dziecko dostala, tak przez godzine
          nosila.. no wlasnie, i u niej dziecko non stop na rekach!! a potem
          wielce sie dziwi, ze co to ona tylko na rekach chce byc..a mi krzyz
          peka po takiej wizycie, bo mala przyzwyczajona do nieustannego
          noszenia w domu mi awantury robi... nie znosze tej kobiety..z calym
          szacunkiem, nie wiem jak ona dwoch synow wychowala..... moze i
          jestem przewrazliwiona, bo to moje pierwsze dziecko, ale chyba jej
          zachowanie naprawde wychodzi poza wszelkie normy.....
    • ania77732 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 28.07.09, 15:19
      Moja mama i teściowa to dwie różne osobowości ale potrafią tak samo wyprowadzić człowieka z równowagi.Już w dniu mojego porodu ( 10 godzin naturalny + po oksytocynie z trzema godzinami parcia zakończony cesarką) w czasie mojej operacji mąż zadzwonił do swojej mamy że rodzę ale żeby przyszła do szpitala pod wieczór lub następnego dnia bo jestem wykończona = teściowa zamówiła taksówkę i już po 5 minutach była w szpitalu. Od razu poleciała za dzieckiem na sale noworodków i była praktycznie drugą osobą która zobaczyła dziecko, bo męża zawołał lekarz żeby pomógł im mnie przenieść ze stołu. Potem teściowa próbowała wejść do sali w której cala zaryczana leżałam. Strasznie przezywałam to, że nie dałam rady urodzić naturalnie. Na szczęście mąż ją wygonił ze szpitala! I co powiecie na taki brak szacunku? nie obchodziło ja jak się czuje po porodzie = na chama przyjechała do szpitala. Po tygodniu przy wizycie u nas w domu teściowa mi opowiadała jak to nie może spać w nocy bo boi się ze opuścimy lub przygnieciemy córkę, ciągle daje mi dobre rady ale jak widzi ze mam je gdzieś to dzwoni do męża żeby mu je przekazać itp. dużo by jeszcze pisać. Aha i męczę dziecko bo nie daje córce smoczka. Jak wyszłam do drugiego pokoju nakarmić a mała się rozdarła to teściowa wparowała do pokoju i patrzyła jak małą uspokajam i próbuje przystawiać do cyca! żebym jej przypadkiem coś nie zrobiła!!! Dobrze ze mam normalnego męża bo znowu zainterweniował i wziął tą francę z pokoju. Jest wścibska. Zazdroszczę tym kobietą, które maja kochane teściowe.
    • mopka78 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 04.08.09, 21:02
      A dzisiaj usłyszałam od teściów że dziecko ich nie lubi z mojej winy. Dlaczego?
      Bo karmię piersią...
      • ewa.z1 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 04.08.09, 23:07
        ????????
      • zabulin Re: Pomysły babci - ręce opadają! 04.08.09, 23:26
        Ja ma super teściową- dnerwuje mnie tylko jedno. Siostra meża ma
        bliźnieta o 8 m-cy starszego od naszego syna. I teściowa ciągle- O
        jak Michaś już dużo mówi, a NASZE jeszcze nie, o a Michałek tak
        ładnie je, a za NASZYMi trzeba z łyzką latać.
        Może jestem przewrażliwiona- ale to gadanie o tamtych wnukach-
        NASZE,a on to co? Tak jakby tamte były bardziej jej sad


        Za to dla dziadków jest number one smile U tescia,bo dziedzic
        nazwiska smile Maż ma dwie siostry, wiec na razie jedyny dziedzicsmile A
        u mojego Taty, bo jestem jedynaczką i to pierwszy wnuk, na razie
        jedyny.

        Dla mojej Mamy był całym światem. Niestety zmarła jak miał 10
        miesięcy i tak sobie myslę, jak Was czytam, ze jeszcze bardziej mi
        żal, bo Ona nigdy nie zrobiła przy Małym nic, co by nas czy jego
        zdenerwowało, a On Jej nawet nie bedzie pamietał sad

        • nehema2889762 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 06.08.09, 11:04
          u mnie mój ojciec od początku macha synkowi przed oczami ręką (jak niewidomemu)
          wołając przy tym "haaallooo widzisz mnie"
          • atucapijo do nehema off topic 06.08.09, 14:45
            zeby sie nie doczekal odpowiedzi, hahahaha - moja babcia tak kiedys
            nudzila mojemu bratu, lat ze 4- 5 , zeby z nia poszedl na spacerek (
            bylo z minus 20, ale babcia okaz przedwojenny, twarda sztuka), i po
            10 tej prosbie, maly sie zrobil czerwony, i jej wykrzyczal" jak
            mowie nie, to ku..a nie!!!" babci w piety poszlo, i zrezygnowala ze
            spacerku... minelo z 15 lat, a rodzina jeszcxze wspomina
            • nehema2889762 Re: do nehema off topic 06.08.09, 17:28
              he he dobre jednak na pierwsze słowa przyjdzie nam jeszcze poczekaćsmile
              i przypomniało mi się że moja mama sepleni przy synku uncertain poprosiłam ją żeby
              mówiła normalnie to się teraz pilnuje.. zacznie jedno słowopaplać po czym
              mówijuż reszte normalnie
    • judytka01 Re: Pomysły babci - ręce opadają! 10.08.09, 14:07
      Dużo można by pisać...Ogólnie ja sie z tego śmieję (może się to jeszcze zmieni..) Mamy oczywiście różne zdania z babcią a w szczególności dotyczą jedzenia i ubierania. Wg babci dziecko jest smutne bo głodne, kto to w ogóle dziecku mięsa nie daje w 5 miesiącu, no i nie dokarmia butelką? Ja oczywiście robie po swojemu. Kwestia ubierania też sporna, przede wszystkim: czapeczka to rzecz święta, a dla mnie nie koniecznie. Ale dziecko z miłą chęcią zostawiam, w końcu od przejedzienia i przegrzania jeszcze sie nikomu nic nie stało...wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka