Byłam z maluchem jak miał 2 mieś u ortopedy i stwierdził, że muszę
go pieluszkować przez miesiąc. Po powrocie do domu zamówiłam
pieluchę ( 16 cm ) i postanowiłam pieluszkować go tylko na noc bo w
dzień,a to spacer a to goście i zleciało. Niestety synek nie
przepada za tym i marudził mi jak się przebudzał w nocy. Teraz znowu
upały i nie chcę go odparzyć. Czy mam jechać na kontrolę czy takie
oszukiwane pieluszkowanie coś dalo, czy muszę się wziąć za to na
poważnie. Jakie macie własne doświadczenia. Dodam, że w ciągu
miesiąca spał w tym może z 10 razy od 20 do 4 rano. Mały jest
dzieckiem kolkowym i wierzganie nóżkami pomaga mu się odgazować a
tak to leży jak placek i patrzy na mnie wielkimi gałami żebym go
ratowała

Nie kładę go już też na boczkach jak lubił spać , żeby
wada się nie powiększała. Już sama nie wiem co z tym robić.