baby.2 25.07.09, 08:28 czy ktoras z Was wracala do pracy i musiala zostawic maluch z niania? jak sobie z tym radzilyscie? ja coraz mniej to sobie wyobrazam powierzyc dziecko, mieszkanie obcej osobie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
filipianka Re: zostawic dziecko z niania... 25.07.09, 08:39 ja sobie w ogóle nie wyobrażam ale ja tak mam, że mój dom-moja twierdza pierwsze poszło do żłobka, na choroby woziłam do cioci z drugim jestem w domu i jest mi bardzo dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
matysiaczek.0 Re: zostawic dziecko z niania... 25.07.09, 08:44 no właśnie...ja jeżeli zostawiłabym, to tylko w domu niani (milion razy sprawdzonej ). Dlatego dziwię się, że mamy szukające opiekunki niechętnie zgadzają się na "dostarczanie" dziecka do domu niani. Dla opiekunki wygodniej, bo chodzić nie musi nigdzie po dziecko. Dla rodziców też pewnie lepiej, bo nie muszą się dodatkowo martwić o mieszkanie i wyposażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia zalezy jak patrzec 25.07.09, 09:12 najcenniejsza rzecza jaka mam w mieszkaniu jest moje dziecko, potem długo długo nic, potem aparat i komputer plusy sa takie ze to niania ma na głowie dojazdy, a ja moge z dzieckiem dłuzej pospac, czasami kiedy wychodze do pracy mała jeszcze spi no i dziecko jest u siebie, odpadał szok zwiazany z nowym miejscem a w przypadku niani zaufanie jest kluczowa sprawa. skoro zostawiam jej dziecko pod opieka, to mieszkanie to drobiazg Odpowiedz Link Zgłoś
baby.2 Re: zalezy jak patrzec 25.07.09, 10:05 oczywiscie, ze oprocz dziecka nie ma nic cennego w domu, nic tak cennego. to nie ulega watpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
filipianka Re: zalezy jak patrzec 25.07.09, 10:16 akurat rzeczowa zawartość mieszkania jest dla mnie mniej ważna bardziej chodzi mi o wpuszczenie do domu obcej osoby na czas mojej nieobecności (chociaż ja mam opory nawet z rodziną), nawet jak nie będzie szperać po szafkach to i tak dla mnie to jest jakieś naruszenie mojej intymności, poza tym trzeba cały czas sprzątać swoje rzeczy, nie zostawić przypadkiem majtek na wierzchu, czy innych osobistych rzeczy (wiem, jestem dziwna ale mi by to przeszkadzało) ja tak mam i już, no co poradzę Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: zostawic dziecko z niania... 25.07.09, 09:23 Wróciłam do pracy po obu macierzyńskich. Po trzecim macierzyńskim, które mi się szykuje, też wrócę do pracy. Powierzam mieszkanie i dzieci opiekunce, której na początku też nie znałam. Zaufałam tej kobiecie i nie zawiodłam się. Współpracuje z nami już 5 lat.Jest wspaniała! Odpowiedz Link Zgłoś
baby.2 reteczu 25.07.09, 10:08 jesli masz juz tak dlugie doswiadczenie z niania powiedz mi prosze co jest wazne przy wyborze, z perspektywy dlugoterminowej? Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: reteczu 27.07.09, 09:47 Odpowiem Ci bardzo szczerze, jak to było w naszym przypadku. Z pierwszą moją córką od początku macierzyńskiego do roku Małej siedziała moja siostra (wtedy świeżo upieczona bezdzietna mężatka). Gdy Mała skończyła roczek, siostra dostałą pracę we Włoszech, więc zrezygnowała z opieki nad moją gwiazdą. Zbiegło się to w czasie z przeprowadzką do innego miasta, gdzie w zasadzie nikogo nie znałam.Aby znaleźć opiekunkę, kupiłam lokalną gazetę, zaznaczyłam dwa ogłoszenia. Zadzwoniłam do obu pań i umówiłam się na spotkanie u nich w domu. Dlaczego u nich w domu? Dlatego że-moim zdaniem-po wyglądzie domu można poznać, czy dana kobieta jest osobą, która lubi czystość, czy jest brudasem, a przy okazji można dostrzec parę innych aspektów jej życia, np. to, co jest dla niej ważne, co lubi, co stanowi dla niej wartość. Szukałam kobiety spokojnej, mądrej, cierpliwej, hołdującej rodzinnym wartościom, czułej, osoby, która będzie sensownie zajmować czas mojemu dziecku.To tak w skrócie. Oczywiście szukałam pani bez nałogów. Pojechałam z córką do pierwszej. W oczy rzucił mi się syf w mieszkaniu, urządzenie lokalu bez gustu, taniocha, sztuczne kwiaty, raczkujące po podłodze brudne dziecko i dwójka mocno nieletnich (najwyżej 3 i 4 latka). Mieszkanie wypełnione oparami zupy, którą pani gotowała, a sama pani zaniedbana - a fuj!Okazało się, że pani chce, żeby do niej przywozić dziecko. Te, które zastałam, to jej własne, a w sumie ma pięcioro; czyli poza tą trójką jeszcze dwoje starszych. Poza tym pani po zawodówce, prosta baba, aż bolało. Pędem stamtąd wypadłam! Pojechałam do drugiej (naszej opiekunki). W mieszkaniu - pedanteria pod każdym względem! Nie szukałam pedantki, ale to mi się spodobało, bo lubię czystośc w domu (różnie bywa z utrzymaniem jej na tym samym poziomie he, he).Mieszkanie urządzone z gustem, choć wcale nie Bóg wie jak drogimi rzeczami; marmurów nie dostrzegłam a mimo to mieszkanie miało niesamowity urok. Na półkach książki - kolejny plus. I to nie jakieś tam książki kucharskie czy harlequiny - książki naukowe, literatura piękna, encyklopedie, słowniki. Okazało się, że pani ma nieco ponad 50 lat, jest emerytowaną nauczycielką po kilku kierunkach (geografia, nauczanie początkowe, wychowanie fizyczne). Kobieta zdrowa i sprawna, kulturalna, spokojna, bardzo miła. Moja córka już podczas tego spotkania lgnęła do niej.Pani wychowała troje swoich dzieci i dwoje wnucząt, które już wtedy chodziły do podstawówki. No, klasa! Porozumiałyśmy się w kwestii finansowej, umówiłyśmy na rozpoczęcie pracy (na następny dzień, u nas w domu) i zaczęło się! Córka zaakceptowała nianię od razu. Niania nauczyła ją siadania na nocnik, grzecznych zachowań, sprzątania po sobie. Rysowała z nią, malowała, bawiła się, chodziła na spacery. Gdy nie mogłam czasem wyrwać się z pracy, chodziła z nią do lekarza.Po dłuższej znajomości zabierała ją na swoją działkę. W domu miałam zawsze luksus pod względem czystości.Pani się nie mądrzyła, nie pouczała mnie. Mówię Ci, trafiłam na ideał! No i tak sobie współpracujemy już parę lat. Odwiedzamy się, sprawiamy sobie prezenty. Traktujemy nianię jak babcię, jak członka rodziny, a i z jej strony czujemy takie traktowanie. Teraz muszę już kończyć. Gdybyś chciała wiedzieć więcej, pisz. Odpowiem, gdy znajdę wolną chwilkę. Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: reteczu 27.07.09, 09:48 A! No i z domu - oczywiście - nigdy nic nie zginęło. Odpowiedz Link Zgłoś
zebroid_dziki Re: zostawic dziecko z niania... 25.07.09, 10:08 a co myslicie o kamerkach montowanych w domu? ciekawi mnie Wasza opinia, bo na jednym z portali uznano ja za przejaw chamstwa rodzicow wobec niani. Dyskusja rozpoczeła się od takiego filmiku: ebobas.pl/artykuly/video/90/6 Nie obejrzalam do konca, bo serce by mi chyba peklo... Odpowiedz Link Zgłoś
filipianka Re: zostawic dziecko z niania... 25.07.09, 10:20 ukryta kamera jest chamstwem zainstalowanie kamery i POINFORMOWANIE O TYM niani jest OK wszędzie gdzie są kamery jest o tym informacja, inaczej to jest wbrew prawu moja ciotka dorabia jako niania i kiedyś w rozmowie z jakimiś rodzicami oni mówili o kamerze i ona powiedziała że OK ale musi o tym wiedzieć, bo np jak jest gorąco to nie będzie się po domu rozbierać do bielizny i tak chodzić Odpowiedz Link Zgłoś
zebroid_dziki Re: zostawic dziecko z niania... 25.07.09, 10:37 Na miejscu niani tez wolalabym byc poinformowana o kamerce, bo w przeciwnym razie czulabym sie obdarta z prywatnosci. Z drugiej strony, gdybym byla niania, liczylabym sie z tym, ze moge byc na podgladzie. Tez uwazam, ze powinno sie poinformowac, ale kamerki same w sobie nie sa zle- moim skromnym zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
asik.33 Re: zostawic dziecko z niania... 25.07.09, 10:50 Przy pierwszym miałam nianię przez prawie 5 lat. Cud kobieta. Przyszła jak mała miała 6 m-cy. Teraz mam 7 tyg. niemowlę i chcę z nim pobyć jak najdłuzej, nie dlatego, że byłam z niani niezadowolona, ale dlatego, że zostawiając dziecko z kimś coś się traci. To co córcia robiła po raz pierwszy nie było moim udziałem tylko niani. Oczywiście mają tu znaczenie względy finansowe. Mam nadzieję, że tym razem nie będę musiała wracać po macierzyńskim. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: zostawic dziecko z niania... 25.07.09, 14:17 ja nie wyobrazam sobie zostawic dziecka z osoba "z ulicy", której nie znam i nikt mi nie polecił. dlatego jesli do wrzesnia nie zjade nikogo z polecenia to posle synka do złobka. zakladanie monitoringu w mieszkaniu to dla mnie idiotyzm (dla mnie- podkreslam) wiec nie biore takiej opcji pod uwage. córka zajmowała sie niana do której miałam pełne zaufanie. przychodziła do niej tylko 2 dni w tygodniu i nie miałam absolutnie zadnych obaw zeby zostawic z nia dziecka w naszym domu. ale to była własnei osoba z polecenia. Odpowiedz Link Zgłoś
afrodyta2307 Re: zostawic dziecko z niania... 26.07.09, 15:48 ja chciałam posłać synka do żłobka ale niestety w moimi mieście miejsce w żłóbku to najlepiej rezerwować jak się ciąże dopiero planuje... babcia ze względów zdrowotnych nie jest w stanie się dzieckiem zająć przez 8 godzin więc u nas opiekunka z konieczności. Znalazłam przez internet w sumie - przez niania.pl, opiekunka z doświadczeniem, mały złapał z Nią kontakt. To emerytowana nauczycielka, mieszka niedaleko. Będzie przychodzić do mnie do domu, ale mam ten komfort że w domu będzie jeszcze babcia, więc mieszkanie pod kontrolą. Jest mi strasznie źle z tego powodu że jakaś obca kobieta będzie spędzać z moim dzieckiem więcej czasu niż ja ale co zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
paulinaux-s Re: zostawic dziecko z niania... 26.07.09, 21:32 wróciłam do pracy 2 tygodnie temu po macierzyńskim. Pierwszym synkiem opiekowałam się sama do 1,5 roku..młodszego powierzyłam opiekunce. Jest nią moja sąsiadka, która opiekowała się wcześniej dziewczynką i często ze sobą rozmawiałyśmy na spacerach.Widziałam jak ciepło podchodzi do małej, jaka jest spokojna, opanowana...Pani przepracowała 35 lat w przedszkolu i wychowała dwóch synów... Narazie jesteśmy bardzo zadowoleni Ja jestem spokojna, synek radosny gdy rano przychodzi niania. Grunt to znalezienie kogoś, komu zaufasz...no! a najlepiej kogoś znajomego Odpowiedz Link Zgłoś
jasmin80 Re: zostawic dziecko z niania... 26.07.09, 21:35 Moim synkiem od 7 miesiąca, czyli jak wróciłam do pracyzajmuje się niania.Wszystko jest ok,jestem spokojna i o niego i o mieszkanie bo jest to osoba zaufana i znana nam od lat. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: zostawic dziecko z niania... 26.07.09, 22:03 moim malym zajmuje si eniania odkad mial 5 dni. Nie ma problemow.... ani z zostawienim malego niani, a ni z niania w mieszkaniu... kwestia zaufania... i szczescia.... Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: zostawic dziecko z niania... 27.07.09, 08:01 Tak, wróciłam do pracy jak córeczka miała 6 miesięcy, wtedy został z nią mąż, tak jakoś godziliśmy oboje pracę do czasu jak Mała skończyła rok. Wtedy przeprowadziliśmy się za miasto i min. dlatego poszukaliśmy opiekunki. Znaleźliśmy przez Radiowa Giełdę Pracy Młodą, 25 letnią dziewczynę, studentkę pedagogiki i właściwie od razu wiedzieliśmy, że zatrudnimy ja, mimo, że telefonów było mnóstwo. Oczywiście po dogadaniu warunków umowy, dziewczyna zostawała z Małą, potem dowiedzieliśmy się, że pracowała u znajomych naszych, ale to już wtedy jak pracowała u nas i nie miało to żadnego wpływu na naszą decyzję. A i zostawialiśmy monitoring (dla niektórych idiotyczny pomysł- dla nas świetny) i Asia tylko tym zyskała nasze zaufanie, bo ma świetne podejście do Młodej. Dużo do Niej gada, tłumaczy, nie odnosi głosu itp. itd. Ja akurat z tych co za żadne skarby (no może poza głodem i bieda dotkliwą ) nie oddałaby do żłobka dziecka niechodzącego. Może to kogoś oburzać, ale ja bym malutkiego kilkumiesięcznego dziecka do żłobka nie oddała i już. Mój mąż ma identyczne zdanie w tej kwestii. Nie wyobrażam sobie tez opcji wożenia dziecka do kogoś, bo wtedy raz, że dochodzi poranne budzenie dziecka, dwa w swoim domu mam większą kontrolę - np. możliwość zamontowania monitoringu. U ans była jeszcze opcja, że dzieckiem mogłyby sie zajmować po połowie tygodnia babcie, ale dla mnie takie zmienianie dziecku co 2 dni domu to już całkowity idiotyzm, więc mimo kosztów dla nas najbardziej opłacalna jest opcja dochodzącej niani. Odpowiedz Link Zgłoś
wawan1 Ja też wróciłam po macierzyńskim 27.07.09, 09:28 Najpierw z małą była moja kuzynka, wspaniała dziewczyna, ale nie mogła dłuzej niż tylko 2 miesiące. Wielka szkoda. Teraz mam nianię od 2 m-cy, obca kobieta, tzn. znałąm ją wcześniej na tzw. "Dzień dobry", mieszkam w małym mieście, gdzie prawie każdy z każdym się zna. Ja nie miałam wybory żłobek czy niania. Mogłam jedynie zostać na bezpłatnym wychowawczym, ale na dłuższą metę nie wyrobilibyśmy finansowo z jednej pensji. No cóż, o mienie mieszkania się nie martwię, o nie mam w nim nic ceniejszego od mojego dziecka. Nawet nie sprawdzam, czy biżuteria i inne [pierdoły sa na swoim miejscu. Nie podejrzewam jej o takie zacowanie. Natomiast co do opieki nad dzieckiem, nigdy nie będę pewna na 100% obcej osoby. Jest kilka spraw, które mnie u niani irytują, staram si jej od czau do czasu delikatnie zwrócić uwagę na to czy tamto. Dziecko jest najedzone, łądnie śpi, jest radosne. O ukrytej kamerze myślałam, ale chyba nie odwazyłabym się. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: zostawic dziecko z niania... 27.07.09, 11:32 mieliśmy nianię od kiedy synek skończył 6 miesięcy aż do ukończenia przez niego 4 roku życia. przez 3,5 roku ta sama osoba - ukochana, najlepsza pod słońcem, uczciwa, pracowita i długo by jeszcze wymieniać jej zalety znaleziona z ogłoszenia przez internet - ze swietnymi referencjami od poprzednich pracodawców. na poczatku było trudno - mi, dziecku - nie. za to po tych wspolnych 3,5 latach cieżko było mi przyzywczaić się do życia bez niani. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-tecza Re: zostawic dziecko z niania... 16.09.09, 12:18 Ja zostawiam codziennie dziecko z niania i bardzo ją lubię. Tylko ja an początku byłam w domu gdy była niania. Tak by poznać ja i by dziecko się przyzwyczaiło.Poświeciłam też wiele czasu by ta "obca osoba" miała jak najlepsze predyspozycje. Zaprzyjaźniłyśmy się i jest dla mnie bliska osobą, dla córki też. Polecam poświęcić trochę wysiłku by odnaleźć dobra nianie, a to zaprocentuje. Są w internecie poradniki. Ja szukałam przez niania.pl. Tam jest forum i można poczytać wypowiedzi danej opiekunki zanim zaprosi się ja na rozmowę. Ważne jest wszystko - wiek, referencje, wykształcenie itd... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: zostawic dziecko z niania... 16.09.09, 12:54 niania opiekowala sie moim miskiem 10 miesiecy... nie mialbym problemu zeby to powtorzyc..kiedys Odpowiedz Link Zgłoś