ophelia78
07.08.09, 16:21
Kilka dni temu mój 4,5 miesięczny smyk dorwał jakąś kolorową gazetkę
reklamową. Z wielkim zapałem wsadzał ją do dzioba (jak wszystko ostatnio...),
gniótł (o, jak fajnie szeleściło) i darł. Zabawe super! A mój tata zaraz mnie
opióczył, że to brudne i czemu mu pozwalam... Normalną gazetę drukowaną jak
np. Wyborcza, pewnie bym zabrała, bo tam farba drukarska to nawet na rękach
zostaje jak się czyta, ale tutaj jakoś nie miałam oporów. A Wy? pozwalacie na
takie ekscesy?
BTW, w ostatnim numerze "Dziecka" jest artykuł, który zaczyna się jakoś tak:
gdybym nie miała raczkującego dziecka, w życiu bym nie pomyślała, że można
lizać koła od wózka i ssać frędzle od dywanu.