Dodaj do ulubionych

MARZEC 2004 część III

    • magdziulek Re: MARZEC 2004 część III 08.11.04, 15:19
      witajcie dziewczyny!
      mój Dawidek jest już posiadaczem pięciu ząbków i kupiłam nawet szczoteczke
      wkładaną na palec,ale sama niewiem czy już zacząć ją używać.
      A jeśli jesteśmy już przy ząbkach,to czy podajecie fluor swoim dzieciaczkom,bo
      słyszałam że tak trzeba.
      A co do tych kupek,to Dawidek też nie ma stałych pór,ale jak zaczyna
      postękiwać,to ktoś leci biegiem po nocnik i zazwyczaj się udaje.
      Buziaki.
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 09.11.04, 11:35
      Czesc Dziewczynki,
      Gosiu ciesze sie, ze z Agatka juz dobrze. Mimo kropeczek i tak wyglada slicznie
      i slodkosmile.
      Mojej Jagodce "popsulo sie" spanie. Co wieczor mamy placz, wielkie lzy i
      spocony lepek wystajacy poza barierke lozeczkasad
      Przypomnij Gosiu na czym polega metoda 22446688.
      Pozdrowki,
      • kali_jj metoda 22446688 09.11.04, 12:29
        no własnie.. u nas też ostatnio usypianie szybkie odeszło w zapomnienie... igo
        zasypia koło 22-22,30 maruda straszliwa..
        w dodatku w nocy zaczął się budzic ze strasznym płaczem, z zanoszeniem sie
        włącznie..a dodatkowo wieczorem trochę za długo cikumkał cycka i w nocy
        strasznie mnie bolał..i dac nie mogłam.ale od kilku dni tak strasznie płącze w
        nocy..może zęby,może głodny?a może pogoda??????

        co do metody to ja też chciałam własnie sie zapytać czy mogłybyscie raz jeszcze
        przytoczyć ją tu na forum????

        pozdrawiam.
        chłopaki na zakupowy spacer poszli,ja za notatki sie biorę, na szczęscie wiatr
        trochę odpuścił ale w nocy było bleeeeeeeeeee
        a i tak pogoda za oknem pod robaczywym muchomorkiem!!!!!!!!
        brrrrrrrrrrrrrrrrrrrr...........
      • kali_jj butelka ?????? 09.11.04, 12:39
        jeszcze jedno..
        dziewczyny jak nauczyc malca korzystania z butli??????
        i czy w ogle teraz uczyc. czy już nie????

        a kaszke to jak podawać?z miseczki?czy z kubeczka do picia???ale z kubeczka
        filiżanki, bo wszystko co ma smoczek jest bleeeeeeeeeee (chyba, że można tym
        smokiem sie bawić-wkładać w paszczęke i wyciągać z odgłosem wyciąganego korka z
        butli z szampanem..), a filiżanka.. ujdzie w tłoku..
        • yasmin24 Promocje pamperów, bobovity i inne 09.11.04, 13:24
          Hej
          dostalam wczoraj broszurke z pampersa, zabawki rzeczywiscie fajne, jak dla mnie
          to slimak jest naj, naj... ciekawe czy Albercik podzieli mamy zdanie smile)

          W wekendzik padl mi sysstem i stracilam liste kontaktow GG, ale dzieki dobroci
          naszeho podlotka mam juz chyba wszytskie mamuski ( a nawet kilka nowych mi
          przybylo) Jeszcze raz, dzieki wielkie Jola

          W leclercu jest promocja na musy owocowe bobovity, to jakas nowosc, cos w stylu
          misiowego sadu Nestle. Kupujac 4 szt po 100 g (5.99) oiate opakowanie dostaje
          sie gratis.
          A tak a propos bobovity to ktos wie, gdzie obecnie mozna kupic domek z misiem??
          Dostalam info, ze w carefurze misie beda w drugiej polowie listopada.

          Kupilam dla Alberta zupke taka juz niezmiksowana, jeszcze nie dawalam, ciekawe
          jak zareaguje. Kurcze, maly rozpoczal 9 miesiac, ma 6 zebow i nie korzysta z
          nich jeszcze?? Tzn korzysta, ale nie tak jak trzeba.

          My tez mamy makabryczne porblemy z zasypianiem, wczesniej niz przed 22 nie
          udaje sie usnac, i to na dodatek na kolanch taty. Moze ktoras z Was moglaby mi
          przeslac te kolysanki utulanki na adres malgorzata@kurnicka.com, moze cos
          pomoga.

          Na nocnik na razie nie sadzamy malego, jakos nie jestem zbytnio przekonana,
          chyba poczekam tak jak Agata, az maly zacznie wiecej kumac.

          Kali, ja Albertowi daje gesta kaszke lyzeczka, z butli nie chcial pic. Ja bym
          juz nie uczyla na Twoim miejscu pic malego z butli, no chyba ze chcesz odlaczyc
          go od cycunia, bo wtedy ciezko chyba dzieku pic mleczko z niekapka.

          Szaleje od paru dni z allegro, ale tym razem jako sprzedawac i jestem milo
          zaskoczona, tak ogromne zainteresowanie ubrankami Albercika, az zal sie
          rozstawac. No ale nie ma gdzietego trzymac, a kaska sie przyda na nowe rzeczy.

          Pozdrawiamy z ten smutny szary dzien
          Idziecie dzis na spacer?? U nas dzis tylko 7 stopni
          • yasmin24 A mały pociąg robi ciuch, ciuch, ciuch... 09.11.04, 13:30
            Moj synek chyab za czesto oglada reklamy w telewizji, nauczyl sie i w kolko
            powtarza ciuch, ciuch, ciuch smile) No i łobuziak probuje sie juz puszczac poreczy
            gdy stoi. Jeszcze chwilka i zacznie sam chodzic, nie moglby jeszcze posiedziec,
            albo lepiej polezec grzecznie ??
          • magdziulek Re: Promocje pamperów, bobovity i inne 09.11.04, 17:49
            Witajcie dziewczyny!
            Możecie napisać coś więcej o tej akcjii promocyjnej Pampersa,bo ja pierwszy raz
            o niej słyszę.
            Magda
      • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część III 09.11.04, 13:01
        Dziewczyny czytam ostatnio z doskoku bo nie mam siły żeby cały czas być na
        bieżąco.
        Ale muszę się Wam pochwalić moja córcia wczoraj sama po raz pierwszy stanęła.
        Ja w kuchni pichciłam ziemniaki patrzę a ona opierając się o nogę stołu i o
        krzesło wstała i stoi jak głupia rzuciłam się w jej kierunku byle tylko nie
        upadła i jak doskoczyłam to ona kic na pupsko i siedzi zadowolona. Ostatnio w
        takim tempie robi nowe rzeczy że ja jestem w szoku.
        Nocki dalej zarwane co 1-1,5h budzi się z płaczem a wciągu dnia jest radosna i
        wszysko jest ok. Badania moczu jeszcze nie zrobiliśmy bo nie ma kiedy - kazali
        złapać poranny mocz a ja ostatnio zasypiam do pracy i w biegu wychodzę.
        Tak piszecie o tym nocniku może i my spróbujemy.
        Zębów nadal brak.
        W jakiej cenie są śpiworki do wózka (W-wa)
        Czy Wy już kupiłyście i czy zdają egzamin?

        Pozdrawiam
        Maria i Maryś.
        • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 09.11.04, 13:24
          Marysiu, pisalysmy juz o spiworkach. Zdaja egzamin. W Warszawie sa po od 60 do
          120 (albo i wiecej). W www.zuczek.com.pl sa Peg Perego po ok. 60 zl. Ja
          kupowalam w Swiecie Dziecka na Pulawskiej 2 za 79 zl.
          Buzka,
          • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część III 09.11.04, 14:13
            Dzięki magdawe - to są skutki że nie czytam wszystkiego na bieżąco.
            Napisz proszę gdzie dokładnie jestten Świat Dziecka - Puławska 2 to jest bliżej
            Piaseczna? - niestety te okolice to nie mój konik.
            Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki

            Ale pogoda brrrrrrrrr.
            Maria
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 09.11.04, 14:20
          Cześć dziewczyny
          Martyna przemierza właśnie pokój, coraz częściej "majta pupą" i też stara się
          stawać przy meblach, ale do tego to chyba jej jeszcze daleko.Zębolów jak nie
          było tak nie ma, w nocy maruda ponad wszelkie granice przyzwoitości, no i
          wstaje ok 5.00, nie wiem jak długo uda mi się jeszcze jakoś funkcjonować.

          Jeszcze raz dziękuję Wam za życzenia urodzinowe, muszę przyznać, że to bardzo
          miłe!

          Dziewczyny co z tym jedzeniem dla naszych starszaków, chcą Wasze dzieciaki te
          jedzonka mniej zmiksowane?U nas katastrofa i nie wiem czy jeszcze czekać?

          Zadzwoniłam przed chwilą do pampersa, ale niestety broszurek już brakło, ja to
          mam zapłon!

          U nas wieczorne usypianie małej lepiej idzie tatusiowi.Generalnie wystarczy być
          w pokoju, ale czasami chce żeby ją trzymać za rączkę albo głaskać po
          główce.Mnie wysiada kręgosłup przy tym schylaniu przy łóżeczku.

          Romiszcze historia z kołderką mrożąca krew w żyłach, oby jak najmniej takich
          atrakcji.

          Gosia dzięki za radę w związku z moimi zakupami klockowymi, faktycznie na
          allegro droższe, sprawdzę u nas w Makro.

          O nocniku już się kiedyś wypowiadałam ,ja zdecydowanie jestem za leniwa
          żeby "łapać"kupola, więc poczekam aż moje dziecko bedzie choć trochę kumało o
          co z tym nocnikiem chodzi, bo na tym etapie jestem (prawie)pewna, że nasze
          dzieci jeszcze nie potrafią rozumować "o chce mi się..dajcie nocnik to zrobię".
          Ale ponownie powtórzę - podziwiam i szczerze gratuluję wytrwałości tym mamom,
          które już się za to nocnikowanie wzięły.
          Pozdrawiam Aneta.
          • asiadeb Re: MARZEC 2004 część III 09.11.04, 16:20
            Uff... w koncu przeczytałam zaległe posty.
            U nas już po chorobie, jeszcze mnie trochę gardło boli ale to już końcówka. Olcię jakoś choroba ominęła, mam nadzieję, ze to dzięki temu, iż w nocy karmie jeszcze cycem i przeciwciała gdy byłam chora były w mleczku.
            Olcia nadal siedzi niepewnie a już próbuje stawać na nóżki. Coś czuję, że będzie jak któraś z Was pisała :jeszcze dobrze nie siedziała, nie raczkowała a już chodziła. Poza tym nauczyła się robić papa- robi to bardzo zabawnie-cała raczką. I często robi "króliczka": marszczy nosek i mruży oczka- jest przekochana.
            Martwię się tylko czy nie za mało mleka pije. Rozkład dnia wygląda tak:
            6.00 cyc
            9.00 mleko NAN - 60ml
            12.00 obiad
            15.00 mleko NAN - 90ml
            17.00 deserek
            19.00 mleko NAN + kleik ryżowy - 90ml
            ok.20.00 znów 90ml mleka + kleik ryżowy
            przez całą noc cyc, cyc, cyc....
            W sumie wypija ok.330ml mleka, czasami mniej. W tym wieku głównym pokarmem powinno być mleko więc sama nie wiem. A jak jest u Was z mlekiem?

            Renia ja do zupek dodaję (oczywiście nie wszystko na raz) : ziemniak, pietruszka, marchew, buraczek czerwony, cebula, por, koperek, natka pietruszki, ryż i mięsko( królik, kaczka a ostatnio trochę wieprzowiny).

            Anetko moja Olcia dobrze toleruje duże kawałki, dziś przy obiedzie np. dawałam jej kawałki ziemniaczka i wspaniale sama gryzła dziąsełkami. I czsami daję jej obiad jak dla nas, np. ostatnio rosół z kaczki. Miksuję jej króciutko aby nie wyszła całkiem papka. Ale koleżanki synek (ma 10 mies.) na wszelkie kawałki w jedzeniu reaguje wymiotami - poprostu koszmar. Mam nadzieję, że u Martynki tak nie będzie i z czasem przyzwyczai się do kawałków jedzenia.

            Co do spania olcia śpi na płaskiej podusi, a zużywamy średnio 4 pampersy na dobę.

            Kali może nie ucz już pić z butli, ale staraj się z niekapka lub szklanki. Ja podobno tak byłam karmiona-wszystko łyżeczką bo nie chciałam smoczka.

            Acha, mam bilet z "Dziecka" do Multibabykina, jak któraś z Was chce to prześlę, bo ja i tak nie wykorzystam.

            Asia
        • ainer1 do mstrus 09.11.04, 16:56
          80 zl, zdaja egamin
    • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 09.11.04, 16:36
      Cześć!
      Kali, u mnie też Matik ma wspaniałą zabawę z butelkowym smoczkiem, więc kaszę
      dostaje łyżeczką z miseczki. Wydaje mi się, ze nie warto już Igorka uczyć pic z
      butli, lepiej chyba z niekapka. No chyba, że faktycznie planujesz odstawienie od
      (.)(.)

      Yasmin-domki z misiami widziałam w ostatnia sobotę w Auchan w Gdańsku.

      Ja już powoli daję Mateuszowi te jedzonko z większymi kawałkami. Za pierwszym
      razem było tak sobie, czasami zdarzał się odruch wymiotny, ale mama pokazała jak
      trzeba ruszać bużką przy gryzieniu i teraz idzie nam nawet całkiem dobrzesmile
      A z tym spaniem to nasze marcowe bobasy to chyba się zmówiłysad U nas z usypianie
      na noc nie ma zbytnich problemów, w nocy też w miarę ok, ale zdarzają się takie
      dni (np. dziś), że z utęsknieniem czekam na męża żeby zajął się tym moim
      "nieśpiochem". Dziś pobudka o 5.20, potem drzemka na 40 min o 7 i dopiero teraz
      przed chwila usnął. Nieprzytomny przez cały dzień, ale każda próba uśpienia go
      kończyła się histeriąsad

      Pozdrawiam,
      Gosia
      • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 09.11.04, 16:38
        O! i mamy kolejnego zęba:lewa górna jedynka sie przebiła!
        • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 09.11.04, 17:36
          Hej!

          zle spimy? kochane! moj maly chodiz spac po 1wszej w nocy!
          Nie musze dodawac, z emamusia juz poslzaby wczensiej...
          Nie wiem co zrobic zeby go pzryspieszycsmile
          Wyglada na to ze roznie mu zab nr 7 i 8 wiec czesciowo jest usprawiedliwiony,
          potem spi juz od 2-5-8-11 smile z polgodiznna pzrerw aokolo 8mej, ja jem sniadanie
          i te zide spacsmile kiedys trzebasmile
          w dzien spi sobie po godzinie, dwie, czasem 2x po 2 godizny i nawet jak zasnie
          okolo 21 to o 22 wstajewink

          Oprocz tego poluje na torbe Graco do wozka - granatowa, mam prosbe jak ktos taka
          ma to prosz eo info cyz sie sprawdza, mam jak wiecie dwa wozki - Graco i
          granatowy Peg-Perego wiec bylaby do obu.

          Renia
          • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 09.11.04, 17:37
            allegro.pl/show_item.php?item=34217940
            a to adres aukcji
            Renia
          • kali_jj brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 09.11.04, 17:52
            dziewczyny, dlaczego tak brzydka pogoda... no na prawde..
            brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            co do torby nie mam pojęcia, ja mam taka jakąs zwykłą moja starą ,którą kiedyś
            sobie kupiłam,i super rozmiarami pasuje do wózka no i pojemna...

            co do butli.. wiecie. pytam,bo:
            1)może troszke dokarmie małego i zobacze jak będzie z wagą
            2)boje się,że moje (.)(.) powoli odmawiają współpracy z moim synkiem...są tak
            puste-wiem,że ja juz nie odczuwam tego co i ile one produkują.. ale.. są na
            prawdę tak puste.. że aż strach, małego przystawić, żeby się nie wystraszył że
            nic nie ma...

            i butlę to tak wiecie profilaktycznie... bo jak na razie kaszke daję z
            filizanki albo łyżeczką z miseczki-taką gęstszą.

            aaaaa tak w ogóle wiecie, poszłam do dklepu i nie wiedziałam co wybrać (o
            kaszce mówię).. i w końcu wybrałam: Bobovitę ryżową z jabłkiem i druga z
            bananami.czy to dobre na początek czy może powinnam od czegos innego zacząć?
            mleko modyfikowane????
            kurcze kompletnie zielona jestem w tym temacie..
        • marzenawl Re: MARZEC 2004 część III 09.11.04, 17:42
          nam pediatra powiedziała, że wystarczą 3 posiłki mleczne/dobę, i tak dostaje

          buuu mała kaszle, jutro do lekarza
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część III 09.11.04, 18:15
      Cześć!
      Kuba spi, więc korzystam smile.
      Też czekam na broszurkę z pampersa (na razie minął tydzień) i strasznie jestem
      ciekawa, jakie fiszerowe zabawki tam są do wyboru.
      Co do zupek - Kuba chętnie pożera te z większymi kawałkami, praktycznie od
      początku je polubił (kupuję Bobovitę 190g - rosołki).
      U nas rozkład jedzenia wygląda tak:
      5.30- cycuś
      9.00 - Bebiko 2 (sojowe lub Ha) ok. 180ml
      12.00 - zupka
      15.30. - cycuś
      18.00 - kaszka kukurydziana na wodzie z deserkiem (ok. 150 ml) podawana łyżeczką
      20.30 - cycuś (przed cycusiem butla ze 100 ml mleczka jakie odciągam w pracy)
      1.00 - cycuś.
      Kuba nadal majta pupą, przekłada już rączki do przodu, ale jeszcze nie wpadł na
      to żeby kolankami dreptać...
      Idę zmywać sad
      Pa!!!
      Basia
      • kali_jj majtanie pupą.. 09.11.04, 18:39
        Igo ma to samo... jakoś posiadanie nóżek jeszce chyba nie jest za bardzo w nim
        zakodowane.Posiadanie i ich ewentualna przydatność..na razie.. to chyba
        dobrze..przynajmniej jest zawsze w tym pokoju w którym go sadzam na podłodze..
        a nie znika nagle...nie okazuje się, że siedzi w łazience lub kuchni...na
        razie..zobaczymy jak długo jeszcze.. ;/
        • jollyg Re: majtanie pupą.. 09.11.04, 19:44
          Bylysmy dzis na szczepieniu WZWB. Hania dalej wazy 8000g. Pani doktor
          pochwalila za zdolnosci. Badala Hanie w biegu, bo ta do mamy raczkowala hahaha.
          Szczepienie odbylo sie bez wiekszego placzu (tylko przy wkluciu i podawaniu) i
          zaraz po tym spokoj smile
          Kilka dni temu tez sie zastanawialam nad jakas kaszka... myslalam sobie, ze
          moze za malo Hania je (bo nie chce sloiczkow) tylko cycus, ale dzis panie dr.
          powiedziala, ze Hania sie miesci akurat na srodku siatki centylowej i nie jest
          ani gruba ani chuda i ze wszystko ok. Odkad posmakowala kurczaka z rosolu, to
          sloiczki poszly w odstawke. Nie miksuje Hani jedzenia. Ziemniaka, kalafiora,
          marchewke, pietruszke itp. gniote widelcem - Hania swietnie gryzie dziaselkami.
          Natomiast miecho kurczaka z rosolu zawsze jest tak mieciutkie, ze nawet nie
          kroje. Potrafi sobie sama odgryzc kawalek i przemielic wink
          Tylko zastanawia mnie czy cycus nie powinien isc powoli na dalszy plan? caly
          czas ma mnie tak wysysac? wink
          Broszurki jeszcze nie mam.
          Yasminowa wink podlotek zawsze do uslug wink hahahaha
          Co do jedzenia Hani... wcina juz 3/4 jabluszka za jednym zamachem big_grin no i tylko
          to co jej ugotuje - oczywiscie bez soli. Pytalam lekarke o ta sol i powiedziala
          mic zemu nie solic... a mianowicie pozniej w dojzalym wieku grozi nadcisnienie.
          I tak nauczylam sie jesc bez soli (rodzice maja zeptera), wiec gotuje dla nas
          bez soli, a swoje czasem dosole smile
          Cos jeszcze chcialam... Aha... Hania juz chodzi przy moim lozku. Wstaje
          wszedzie gdzie sie da. siada, "raczkuje" (kilka "krokow"), pelza, chodzi
          trzymana za rece. No i jak bedzie miala 10 miesiecy, to mam kupic buciki, bo
          generalnie nie powinna chciec wczesniej chodzic, ale jak zachce, no to
          wczesniej.
          Dobra jakies chyba bzdury pisze - Hania spi a ja ide buszowac w sieci wink
          papapaa
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 09.11.04, 19:36
      Cześć Dziewczyny
      Kali ja też bym radziła darować sobie przyzwyczajanie do butli. Tylko patrzeć
      jak będziemy musiały nasze dzieci odzwyczajać, więc chyba szkoda żebyś teraz
      Igorka przyzwyczaiła. Jeżeli chodzi o kaszki to ja daję Oli BoboVite ryżową i
      do tego daję owocki ze słoiczka np. Gerber jabłko+brzoskwinia. Jeżeli nie
      będziesz dawała Igorkowi mleczka z butelki to możesz tą kaszkę robić na mleku
      modyfikowanym, a nie na wodzie. Moja Ola je dwa razy dzinnie tą kaszkę i raz
      dziennie zupke.
      Balbina, gratulacje dla Mateuszka ząbka smile
      Moja Ola je 2-3 dziennie mleczko NAN 2 po 150 ml + jeszcze (.)(.)
      Dziewczyny napiszcie coś więcej o tej promocji pampersa, bo Aneta mi
      powiedziala, że już nie można dostać broszurki, bo się skończyły. Jakie są
      zabawki i czy na jedną broszurkę można zamówieć więcej zabawek i ile trzeba
      mieć kodów.

      pozdrowionka
      Magda i
      Olusia
      • aagnieszka12 Kaszka na mleku modyfikowanym 09.11.04, 19:55
        Dziewczynki jak pytałam się lekarki o kaszkę, czy na wodzie, czy na mleku
        modyfikowanym?? To powiedziała, że jak się karmi naturalnie to raczej nie
        należy mieszać ze sztucznym mlekiem. Więc u nas kaszki tylko na wodzie.
        A nasza pierwsza też była ryżowa z jabłkami smile i lecieliśmy po wszystkich
        smakach ryżowych bobovity tylko gruszkowa jest niezbyt.
        My jemy z miseczki arcoroc takiej na deserki chyba big_grin łyżeczką i pijemy z
        niekapka chociaż ostatnio Oliwka popija ze zwykłego kubeczka.

        Idziemy do kąpieli

        Pozdrawiam
        • ainer1 nowe zdjecia na stronie Piotrusia juz sa!!! 09.11.04, 20:52
          a procz tego, to chyba musimy oboje z Piotrusiem pzrytycsmile
          od dzis mam nowa wage, wlasciwie to 2 - kuchenna i taka lazienkowa, no i za malo
          mi pokazuje, no ponizej 50 kg sad 48,3, Piotrus tez za lekkismile
          Trzeba sie utuczyc. Praktycznie zadnej diety juz nie tzrymam, ale karmie jak
          szalona i sie duzo ruszam - nawet cwicze- wiec musze jeszcze wiecej jesc.
          Jesc, jesc jescwink
          Nawet sny mam takie; chce nurkowac, kolega szuka mi odpowiedniej pianki, ale nie
          moge zadnej nalozyc bo nie ma mego rozmiarusmile Wszystkie sa za duzesmile

          Spojrzcie prosze na ten link z torba Graco i powiedzcie czy warto wg Was?
          Kupilam od tej osoby wozek Graco wiec wiem, z eto solidna firma,
          Aha, czy ktos kupowal cos z tego komisu zuczek? Jaka jakosc?

          Renia
          • mstrus1 marzec 2004 09.11.04, 21:33
            Przeczytałam Uff.
            Coś mi dzisiaj oczy już łzawią od tego komputera - w robocie cały dzień siedzę
            przed monitorem a i teraz chciałam nadrobić trochę zaległości w czytaniu.
            U nas (.)(.) już tylko w nocy - też mi się wydaje że już nie mam mleczka. Poza
            tym moja panna chyba je najmniej z marcowych dzieciaczków.
            około 8 mleczko Bebiko 2 120ml
            11 mleczko Bebiko 2 70ml
            13.30 - 14,00 mleczko Bebiko 2 80ml
            19,00 mleczko Bebiko 2 130 ml
            20,00 mleczko Bebiko 2 130 ml.
            Zupek nie chce zaciska buzię na jakąkolwiek próbę jejnakarmienia ; w ciągu dnia
            zjada 1 - 1,5 jabłka (duszonego albo skrobanego łyżeczką) i czasami 0,5 banana.
            Martwię się że nie chce zupek może jutro spróbuję taką kaszkę jak piszecie może
            to jej zasmakuje.
            Idę już spać bo jestem nie przytomna.
            Bardzo bym chciała przespać choć jedną noc spokojnie i w całości bez płaczu
            córci.
            Życzę Wam spokojnej nocy.
            Pa
            Maria i Maryś (07.03.04r.) waga obecna mojej córci 8,200

          • zuziowa_mama Re: nowe zdjecia na stronie Piotrusia juz sa!!! 09.11.04, 21:52
            Hehe, Reniu, ja mam sen wręcz odwrotny - nie ma dla mnie żadnej pianki bo
            wszystkie są za małe!!!! Mogę Ci odstąpić parę kilo jak chcesz wink)).
            Aldonka28 - dziękuję za podanie diety smile
            Mam też do odstąpienia jeden bilet do kina z Dziecka, jakby ktoś chciał.
            Co do broszurki pampersa to jest tam 9 zabawek do wyboru: 3 za 40 punktów, 3 za
            80 punktów, 3 za 120 punktów. Punkty zbiera się: 15 za jumbo paczkę, 10 za mega
            paczkę, 5 za średnia....najfajniejsze za za 120 punktów - grający ślimak, arka
            noego, mały piesek. Mi osobiście najbardziej się podoba arka noego smile.
            Oki na tym kończę....jak fajnie że jużzaraz dłuuugi weekend.
            dobranoc wszystkim
            Ania

            • myfmyf Re: do Reni 09.11.04, 23:38
              Reniu
              Ja mam tą torbę Graco , jest bardzo fajna . Trzyma fason , nic sie nie urwało ,
              nię pękło , słowem - super . Też kupiłam na Allegro , ale pół roku temu były
              tańsze , chyba po 60 zł ... Przedtem miałam dwie inne , które rozleciały się
              po paru miesiącach
              • mstrus1 marzec 2004 10.11.04, 08:36
                I znowu kolejny dzień w pracy ale dobrze że udało się załatwić żeby 12.11.04
                był wolny także wizja 4 dni wolnych to balsam na moją duszę. Nie chcę nic
                planować nigdzie nie wyjeżdzam i mam zamiar nareszcie odpocząć.
                Czy któraś z Was chodzi z maleństwem na basen?
                Ja chodzę z córcią i jestem ciekawa jak inne dzieciaczki reagują na to wodne
                szaleństwo. - moja Maryś czuje się jak ryba w wodzie (nota bene zodiakalna
                rybka)aż miło popatrzeć.
                Noc troszkę lepsza budziła się córcia moja co 2-2,5h
                PaPa
                • aania79 Re:PAMPERS 10.11.04, 10:09
                  Dla zainteresowanych-broszurek pampers juz nie wysyłaja-moja siostra wczoraj
                  dzwonila i powiedzieli ze nie ma i juz nie bedzie.Ja zamawialam tydzien temu
                  (jeszcze byly)-choc czekam wciaz na listonosza.Tak więc jesli nie zamowilyscie
                  to przepadlo niestety sad.I tu mozecie nas wspomoc (oddzwieczymy sie ).Jak macie
                  zbedne kody-ja chetnie wezme smile
                  Proponuję w zamian swietne farbki do malowania dla najmlodszych-takie kulkowe
                  nowiutkie i wogole smile
                  • aania79 Re:A TERAZ MAŁA REKLAMA 10.11.04, 10:12
                    Siedzac w domku postatnowila troszke sie czyms zająć-jakaś pracą w domu i
                    wymyśliłam sie pobawić w sklep.Gorąco zapraszam do kupna zabawek THE FIRS YEARS-
                    mała znana u nas w Polsce amerykańska firma zabawek.
                    Oto niektóre z nich:
                    www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1790821
                    Przepraszam za tą reklamę-no ale musze jakoś interes rozkręcić smile
                    • aania79 Re:A TERAZ MAŁA REKLAMA 10.11.04, 10:13
                      miało być: mało znana u nas w Polsce firma amerykańska.Zabawki są naprawdę
                      super!!!!

                      www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1790821
                      • aania79 Re:A TERAZ MAŁA REKLAMA 10.11.04, 10:14
                        Nigdzie nie kupicie ich taniej niż u mnie (nawet wliczając koszt przesyłki: smile
                        • aania79 Re:marzec 2004 10.11.04, 10:18
                          No dosyć kryptoreklamy.Ja dzis sie pakuję i jedziemy na długi weekend do
                          Szczyrku, do moich rodziców, ponoć ma padać śnieg-Zuzanka poraz pierwszy by go
                          zobaczyłasmile.Bardzo się cieszę na ten wyjazd.
                          Zuzia juz 4 dni nie je z piersi w ciągu dnia.W nocy owszem (ze 3 razy).
                          Wczoraj bardzo byla marudna wiec postanowilam jej dac piers (choc byl dzien)-a
                          ona odwróciła głowe!!! Obraziła się czy jak smile.Jeszcze z tydzien pkarmie w nocy
                          a potem postanowilam weliminowac karmienie nocne-mam nadzieję ze też gładko
                          pójdzie.
                          Miłego dnia!
                          • edytka7 Re:marzec 2004 10.11.04, 11:00
                            Pogoda dziś przepiękna. Szkoda ze do pracki trzeba isc. Bartus wyjdzie na
                            spacerek z babcią.
                            Wczoraj pierwszy raz się podciągnął do wstania i stał tak dłuższy czas.
                            Wystarczył tylko odpowiedni bodziec -telewizor!. Od dawna go obserwował i teraz
                            pozwoliłam mu dotknąć. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać. Ale za to
                            teraz jest wielki krzyk jak chcę go posadzić, a o położenniu nie ma mowy.
                            Myślałam o chodziku. Co wy na to? Bo słyszałam, że jak sie dziecko przyzwyczai
                            do chodzika, to potem samo nie chce chodzic. Bo tak mu wygodniej.

                            Któraś już pytała, ale nie byłó żadnej odpowiedzi: podajecie fluor
                            dzieciaczkom? My w poniedziałek idziemy na wizytę kontrolną to zapytam się
                            lekarki co myśli na ten temat.

                            Pozdrawiamy
                            Edyta i Bartuś
                            • aagnieszka12 o chodzikach 10.11.04, 11:10
                              Ja oglądałam program w TV o chodzikach i lekarze mówią stanowcze NIE!!!
                              Krzywią się nóżki i jakieś tam inne jeszcze rzeczy, ale już nie pamiętam smile
                              napewno lepsze są "pchacze" takie co dziecko idzie pchając przed sobą taką
                              zabawkę, np. z Fisher Prica www.bobomarket.pl/x_C_I__P_27510599-
                              27510001.html
                              • aagnieszka12 Re: o chodzikach 10.11.04, 11:11
                                jeszcze raz smile
                                www.bobomarket.pl/x_C_I__P_27510599-27510001.html
                                • aagnieszka12 Re: o chodzikach 10.11.04, 11:13
                                  Albo taki
                                  www.tanimarket.pl/_produkt.php?cPath=68_69_119&products_id=1842
                                  tu są różnesmile
                                  www.tanimarket.pl/index.php?cPath=68_69_119
                              • edytka7 Re: o chodzikach 10.11.04, 11:26
                                dzięki za wiadomość. Coś słyszałam,że są złe ale nie byłam pewna. Troche źle
                                napisałaś stronę, ale jakoś weszłam. Dość drogie są te chodziki-pchacze, biorąc
                                pod uwage, że to pewnie tylko na miesiąc. Poszukam na Allegro.

                                Milego dnia
                                • aagnieszka12 Re: o chodzikach 10.11.04, 11:29
                                  a jaki masz numer gg edytka??? tak w ogóle smile mój to 4435115
                                  • edytka7 Re: o chodzikach 10.11.04, 11:37
                                    moj nr to 5353761, ale wlasnie musze wychodzic do pracy, bo ja na 13.00 chodze.
                                    moze pogadamy wieczorem?
                • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część III 10.11.04, 10:17
                  Witam
                  No dziś już lepsza pogoda i wybieramy się po buciki, bo Oliwka już chce na
                  spacerku chodzić po ziemi big_grin może być problem ze znalezieniem dobrego rozmiaru
                  i dobrej ceny hihihi strasznie drogie!!!!! ponad 100zł większość sad

                  Próbowałyście już dawać deserki z jogurtem, albo twarożkiem??? Ja już dawałąm
                  dwa z jogurtem i jeden z twarożkiem gerbera, jabłko, banan i twarożek pychasmile
                  niby jest od 10 miesiąca, ale jak wcześniej był joburt to chyba można, pozatym
                  nic się nie dzieje małej.

                  Miłego dnia życzę smile
                  • ainer1 chodziki, torba i Pampers 10.11.04, 11:20
                    Hej!@

                    dziekuje za opinie - juz zamowilam te torbesmile
                    co do chodizkow to powolujac sie na znajoma rehabilitantke - nie kupuj! powoduja
                    wady postawy i patologiczny chod u dziecka: dzieci zle stawiaja w nich stopy
                    Kucze ten Pampers! a ja bede sie starac o broszurkesmile czy to wystarczyy???
                    Renia
                    • marzenawl Re: no i zaczeło się 10.11.04, 13:36
                      mała przewróciła mi kwiatek doniczkowy, taki całkiem dyży-doniczka jest zwęzana
                      na dole ale do tej pory wydawała mi sie stabilna-ani kwiatkowi, ani Zuzi nic
                      sie nie stało, ale niestety z oczu jej nie moge spuścić
                      troche kaszle, ale podobno zwyklła infekcja katarowa, powinno przejść dosyć
                      szybko;
                      do mam, których dzieciaczko nie lubią gotowanych zupek-trzeba dać duuuużo pora
                      tak mi powiedzieli w żłobku i mają rację, zupka jest bardzo smaczna bez
                      przyprawiania i jak bez mięska-bo np. z żółtkien to sporo masełka..
                      piszecie rozkład dnia jedzeniowy no to i ja:
                      ok. 7.00 nan2 (czasami ten z kleikiem)
                      ok. 9.00 kaszka na wodzie+jabłuszka ze słoiczka np
                      ok.12.00 zupka
                      ok.14.00 warzywka a czasami znowu zupka
                      ok.16.00 kaszka na wodzie z przewagą owoców (ja ostatnio daję jej też banany
                      lub sama piekę jabłka)
                      ok.17.30 mała przegryzka-owoce ze słoiczka, lub banan lub misiowy sad
                      ok. 19.30 po kąpieli kaszka mleczn-jakas tam hipp z butli bo od razu po niej
                      zasypia (wyciąga 240 ml i jej mało, ale raz jej się ulało bo strasznie szybko
                      je, więc więcej jej nie robię)
                      24.00-1.00 mleczko z butli (czyli chyba sie tą kaszką zupełnie nie najada)
                      jak bardzo marudzi w nocy daję jej herbatkę rumiankową ale ostatnio nie
                      • marzenawl Re: no i zaczeło się 10.11.04, 14:46
                        a w ogóle to kupiłam zabawke zuzi na allegro w piątek i nic cisza i gość na
                        maile nie odpowiada a ma same pozytywy...

                        aniu-ładne te Twoje zabawki zastanaowię się nad prezentami-bo u 2 znajomych
                        urodziły sie niedawno dziewczybki-jakieś rabaty przy większej ilości?
                        • kabr4 Re: no i zaczeło się 10.11.04, 14:58
                          Oj nocka dzisiaj nieciekawa. O 3.00 pobudka, jęki, płacz... chyba drugi ząbek
                          się dobija do nas, bo przed pierwszym trzy nocki też takie mieliśmy.

                          Osiągnięć nowych nie mamy, sam jeszcze Bartek nie siada, czekamy smile
                        • aania79 Re: no i zaczeło się 10.11.04, 14:58

                          przy wiekszej ilosci-wysyłka gratis.
                          www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1790821
                      • mstrus1 marzec 2004 - odstające żeberka 10.11.04, 14:56
                        edytka7 - mi też kilku lekarzy już powiedziało żeby chodzika nie używać bo
                        powoduje to wady postawy i wykrzywia nóżki - ja miałam - pożyczyła nam
                        koleżanka po swojej córci ale w ubiegły weakend jej oddałam bo wolę się
                        pomęczyć (to będzie kolejna próba naszych kręgosłupów) a nie martwić się i w
                        konsekwencji latać na rehabilitację.
                        A ten pomysł z jeździdełkiem bardzo mi się spodobał może namówimy dzidka żeby
                        kupił pod choinkę.
                        Dziewczyny czy wasze pociechy też mają odstające żeberka? moja córcia ma bardzo
                        ale lekarz nic na to nie zaleca - podaję jej Vigantol 1 kroplę dziennie ale nie
                        wiem czy to nie zamało.
                        Pozdrawiam
                        Maria i Maryś

                        • marzenawl Re: marzec 2004 - odstające żeberka 10.11.04, 16:58
                          moja ma i pediatra tez nie zwiekszyła vigantolu
                          i nie wiem czy jej tak nie zostanie, bo ja tez mam....
                          • edytka7 Re: marzec 2004 - odstające żeberka 10.11.04, 20:53
                            jaki spokój...
                            Bartunio śpi, mąż poszedl na mecz i wróci ok.23.00 to se moge pobuszować w
                            internetku.

                            Bartusiowi nie odstają żadne żeberka, ale moja kuzynka takie ma. Myśle, że to
                            taki typ urody i nie ma się czym martwic.

                            Chodzik już wybiłam sobie z głowy. Zastanawiam się teraz nad samochodzikiem-
                            jeździdełkiem. Bartkowi na pewno się spodoba. Tylko gdzie ja go postawie?
                            Niestety, zabawek bartkowych przybywa a metraż mego mieszkanka jest taki sam.

                            Co to jest ten vigantol?

                            pozdrawiam
                            jeszcze dzisiaj zajrzę
                            • gosiaa_p Re: marzec 2004 - odstające żeberka 10.11.04, 22:29
                              Ufffff przeczytałam smile)Jeszce ciut ciuy a IV wątek trza będzie zaczac hihih

                              Witam nowe Mamusie z Maluszkami

                              Vigantol to jest wit.D3 w kropelkach.
                              Aniu zabawki sa siuper i mam ich parę a młoteczek upiłam nawet taniej bo za 15
                              zl ( karta rabatowawink)).
                              Bogini dawa Kaczorkowi łyżeczką , łyżeczką smile) Mój tez woli pić z filiżanki lub
                              takiego kubeczka Medali a kubek niekapek olał.
                              Cloud jak zaliczę te "nauki" ( może to to samo co u ciebie) to zdam relację.
                              Gosia teściówka odpuszczona ZUPEŁNIE i mam święty spokój smile) Bo to jest dobra
                              kobieta tylko specyficzna hłe hłe
                              Mój Matti od paru dni robi mi niespodzienkę, jak wracam do domu to sie do
                              siebie tulimy na łóżęczku czyt obrabianie (.)(.) i mój syńcio ZASYPIA na 1-2
                              godz. dając tym mamie czas na zrobie obiadku hihih lub wypoczynek. A u Babc to
                              spi tak sobie po 40 min 1x.
                              wczoraj byłam u mojego gina i zakazał mi dalej "chuść" ( tak jakby to odemnie
                              zależał0 wink)) a ja jak czytałam posty to zżarłam połowę połowy pudelka ptasiego
                              mleczka wedlowskiego cytrynowego mniam mniam.
                              Aha ja mam wolne aż do 19.11 !!!!! Bomba !!! Tyle czasu z syńciem ( no bo udało
                              mi sie załatwic takie małe zwolnionko).
                              Aha Matti zasypia ok 20 i spi do 2 a potem to juz jak mu sie zechce czyli czas
                              spania pomiedzy (.)(.) różny raz do 6 a raz pobudka co 1 czy 1.5 godz. a o 6.30
                              lub 7 juz jest na "standbaju" coby starych pożegnać jak wychodza do roboty.
                              Juz sam się podnosi jak sie przytrzyma np rekawa a leżenie to teraz wróg nr 1.
                              Edytka my juz tez sie przygladamy takim autkom smile) Oj chyba trza chate zmienic
                              na większą smile)) jak wygram w Lotka wink
                              Przyjaźń co ja mówię miłóść na lini Matti-Fuks kwitnie a wręcz rozkwita jak
                              jakis kwiat na wiosnę. Ostanio Matti dostał flipsa a przewracał sie z psem na
                              łózku to do tej pory niewiadomo który tego flipsika zjadł wink) Obstawiamy z mamą
                              Fuksa smile)
                              A w dodatku to robi takie śmieszne ryjki, że aż nazwałam go Dropsik smile) ale o
                              tym to już chyba pisałam smile) Ach ta skleroza no ale w tym wieku to jusz ponoć
                              mieć ja można wink)
                              Ide wykorzystać dostep do kompa i pobuszować w necie smile)

                              Buziaczki dla Was mamuski i dla dzieciaczków ( odezwę sie pewnie juz po
                              imprezie)

                              Gosia i Matti
                            • gosiaa_p Re: marzec 2004 - odstające żeberka 10.11.04, 22:30
                              Aha jakby niepatrzeć to u Mattiego odstających żeberek nie ma możliwości
                              obejrzeć smile)))
                              Gosia
                              • kali_jj cośśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśś......... 10.11.04, 23:47
                                cośśśśśśśśś.... i ide spac.
                                u nas dziś piekna pogoda...
                                co chciałam..dzieki za pomoc w decyzji o butli.. i faktycznie daje z miseczki
                                albo z filiżanki.. (rano ja robie rzadszą..)
                                adam w piątek wyjeżdza do krakowa na dwa dni.. jutro do pracy idzie.. ech.. ale
                                jakos to będzie..
                                nie pamiętam znó co chciałam napisać.. tak więc z racji bardzo późnej
                                godzinki.. zycze spokojnej nocki, śpiących Szkrabów i kolorowych snów... a
                                jutro pieknej pogody..
                                buzaiczki.
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 11.11.04, 01:27
      A ja szybko, bo trzeba iśc spać

      Upiekłam w końcu ciasto gruszkowe. Składniki mam od 3 tyg, tzn. gruszki się
      zjadły i dałam babany, ale super wyszło.

      U nas też nocki gorsze i mała chodzi spać znacznie później, np. wczoraj o 22.
      Dzis było trochę wcześniej, ale juz pierwsze budzenie zaliczyła.

      Ktoś pytał o basen. My chodzimy. Inga bardzo lubi zajęcia w wodzie. W niedzielę
      mamy zdjęcia podwodne.

      Reszta jutro.
      PA
      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 11.11.04, 10:01
        No to ja zaczynam porannie.

        Miałam do Wrocławia pojechać ale mam ostatnio wszystkiego dość i samego męża
        wysłałam a ja z dziewczynami zostałąm w domu. Trochę będę tęsknić ale nie
        mogłąm się przekonać do pakowania i całej tej podróży.... No i do poniedziałku
        słomianą wdową jestem...

        Aaniu79,masz super zabaweczki . Może się na coś skuszę, podobają mi się te
        chodzące zwierzątka... a jeśli chodzi o kody Pampersów to włąsnie skończyłam
        jeden JumboPack to mogę ci kody oddać tylko powiedz które: kreskowe czy jakieś
        inne znaczki.

        Ktoś pytał o odstające żeberka. Ja i starsza córa takie mamy i wcale nie jest
        to krzywica tylko taka uroda - u małgoski nie widac bo brzuszek za duży wink)))

        Idę się przygotować, bo jade na obiadek do rodziców. Upiekłam babeczki
        czekoladowe jako wkupne na obiad i zabieram dziewczyny. Tam sobię odpocznę bo
        mama Małgośkę zabierze i troche spokoju...
        • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część III 11.11.04, 10:08
          Aniu młoteczek 18 zł - spraqdziłam smile))
          Dzisiaj przychodzi fryzjerka cobym na niedziele pikna była smile)) Tylko jeszce
          pasek do spodni kupić sobbie musze bo inaczej moge je zgubicwink)

          Pogoda u nas bezdeszczowa i lekka mgiełka
          Miłego wydłużonego "łykendu" smile)))))

          Gosia i Matti
          • kali_jj wolny czwartek, samotny czwartek, smutny czwartek. 11.11.04, 13:28
            ech..
            pogoda do bani, nastrój do bani.. Igo ma humor jeszcze bardziej do bani..
            ech...
            a o nocy nawet nie wspominam....


            do miłego
            • zuziowa_mama Re: wolny czwartek, samotny czwartek, smutny czwa 11.11.04, 14:26
              Witajcie,
              moja Zuzia przysnęła na chwilę więc szybko nadrobiłam zaległości w czytaniu.
              Gosiu (gosiaa_p) - życzę udanych chrzcin smile)). Fajnie że masz wolny cały
              przyszły tydzień, tylko pozazdrościć smile.
              Agnieszko (aagnieszka12) - "pchacze" są super! Podoba mi się ten za ponad 200
              zł, niestety chyba będę musiała obejść się bez takiego bajeru. Najpierw muszę
              kupić krzesełko do karmienia, a swoją drogą to jestem ciekawa czy jeszcze
              oprócz mnie ktoś jeszcze nie ma krzesełka? smile Niestety muszę poczekać aż mi
              jakiś grosz wpadnie pod koniec miesiąca. Gerbera z twarożkiem i bananem kupiłam
              jakiś czas temu ale jeszcze Zuzi nie podałam. Chyba zaczekam na ten 10-ty m-c,
              w sumie to już niedługo smile.
              aania79 - zabaweczki bardzo ładne smile

              Wczoraj miałam wychodne, byłam na urodzinach u przyjaciółki. Wszystko sprawnie
              mi wieczorem poszło - kąpanie, karmienie i usypianie - o 18:50 mała już
              spała!!! smile A ja mogłam się wtedy szybko przyszykować i lecieć na imprezkę smile)).
              Było bardzo sympatycznie, mnóstwo dobrego jedzonka: devolaie, bigosik, sałatki
              plus oczywiście tort i inne ciasta smile. Alem se podjadła! O północy jak
              kopciuszek czmychnęłam do domu wink, no bo przecież trzeba było trochę pospać ,
              bo Zuzia o 6-tej już skowroneczek. Nastawiam się już psychicznie na rozpoczęcie
              diety 13-tki, jak tylko przestanę karmić (karmić to złe słowo - ściągać
              laktatorem). Jestem ciekawa jak poszło dziewczynom co stosowały tą diete.
              Pochwalcie się!
              Oki życzę miłego dzionka, Kali nie dołuj się, może jakiś fajny filmik wieczorem
              Ci poprawi humor?
              papa
              Ania i Zuziak
              • aania79 Re: wolny czwartek, samotny czwartek, smutny czwa 11.11.04, 14:33

                gosiap: gdzie te mlotki po 18?
                • gosiaa_p AAnia79 11.11.04, 16:41
                  a w hurtowni "Vitalia" w Gdyni ( przy okazaniu karty) a w Klifie to widziałam
                  nawet po 27 zł !!! W Gdyni jest firma co sie dytrybucja zabawek First Year
                  zajmuje smile))
                  • aagnieszka12 Dobry wieczór mamuśki :) 11.11.04, 18:55
                    Witam mamusie big_grin
                    Kupiliśmy wczoraj buciki dla Oliwki, drogie bo drogie 106zł, ale jak na Bartka
                    to i tak nam się udało, bo wszędzie te same kosztowały 119zł. Ale i tak ponad
                    100zł sad za dużo moim zdaniem jak za buciki dla niemowlaka na jakieś 3 miesiące.
                    Z rozmiarem nawet nie było takiego problemu jak myślałam, mamy 20 z małym luzem
                    na palec, czyli prawidłowo.

                    Znalazłam wczoraj też fajną zabawkę tylko nie wiem, czy nie za bardzo chłopięca.
                    Same zobaczcie, u nas w sklepie kosztuje 18zł z groszami, ale bardzo mi się
                    spodobała i Oliwce też big_grin
                    www.tanimarket.pl/_produkt.php?cPath=&products_id=2183
                    Też się zastanawiam, czy podawać małej fluor, macie jakieś zdanie na ten
                    temat???

                    Aniu my terz nie mamy krzesełka do karmienia i już nie zamierzamy kupować,
                    zresztą pewnie nie mielibyśmy kaski sad
                    • gochagocha Re: Dobry wieczór mamuśki :) 11.11.04, 19:20
                      Balbina16 - Gosiu, Magdawe - Magda dziękuję za miłe słowa dla Agatki.
                      Asiu, Marzenko, Kasiu - dziękuję)))

                      Zuziowa_mamo – ja też nie mam jeszcze krzesełka do karmienia. Wciąż daje Agatce
                      wszystko w foteliku samochodowym. Tzn. mam krzeselko po Mateo i chyba przy nim
                      zostane. Ale jest dosc duze i Agatka musi juz bardzo dobrze siedziec aby sie
                      nie lupnac w lebek przy okazji karmienia.

                      Edytka7 - ja podaję Agatce zymafluor. Podawalam Mateuszkowi i do dzis ma piekne
                      zabki, ani jednej dziureczki. Nie wiem czy to zasluga zymafluoru ale moze i tak.

                      Magda (magdawe) i Karolcia (kali_jj) - metoda 22446688 polega na tym, ze
                      kladziemy dziecko do lozeczka, przykrywamy i wychodzimy z pokoju (ja jeszcze
                      caluje Malutka w policzek). Gdy placze czekamy 2 minuty i wchodzimy na 2
                      minuty. Nie wyciagamy z lozeczka pod zadnym pozorem, glaszczemy po glowce ale
                      nic nie mowimy. Po 2 minutach wychodzimy. Gdy placze czekamy 4 minuty i
                      wchodzimy na 4 minuty. Itd. Stosujemy przy kazdym zasypianiu i w dzien i w
                      nocy (choc ja mialam latwiej bo agata sie w nocy nie budzi odkad skonczyla
                      miesiac). No i to cala metoda. U nas nadalej doszlam do 8 minut. W ciagu
                      tygodnia nauczyla sie sama zasypiac. Skonczylo sie noszenie na rekach, bujanie
                      w wozku. W porownaniu z tym co mialam z Mateo (noszenie na rekach starego
                      konia, zeby zasnal albo wozenie w wozku po 2 godziny z efektem lub bez) to mamy
                      teraz "raj".
                      Ale nie wiem czy da sie nauczyc zasypiac dziecko, ktore staje w lozeczku. I nie
                      wiem co bedzie jak Agatka zacznie wreszcie wstawac czy raczkowac. No ale poki
                      co jest super.

                      Mysmy wczoraj caly dzien sprzatali: Andrzej pomyl okna, ja wypralam jedna
                      firane (bo tylko jedna mamy hehe), dokladne odkurzanko itp. A wszystko to na
                      dzisiejszy przyjazd dziadkow Agaty - 2 raz w zyciu zobaczyli Agatke. Myslalam,
                      ze mala sie rozplacze na ich widok (bo tak reaguje na obcych) a mala spisala
                      sie na medal. Usmiechala sie, gaworzyla ... dziadkowie byli zachwyceni !!!

                      Jutro rano zasuwam do przychodni po ciag dalszy zwolnienia. A po poludniu
                      zasuwamy z Agatka na kontrole do prywatnego lekarza. Ciekawe ile wazy ???
                      Ostatnio (miesiac temu) bylo 6900g.

                      Malutenkiej zastaly jeszcze 3 strupki na twarzy. W tym jeden OGROMNY !!! Z
                      raczek i nozek wszystko odpadlo !!! Chyba dzieki kapieli, ktora w koncu
                      uskutecznilismy. Mala przez 3,5 tygodnie nie byla kapana i nie zapomniala jakie
                      to fajne. Mam nadzieje, ze nie zapomniala jak sie spaceruje hehe

                      Kali_jj - nie popadaj znowu w niehumor !!!

                      A Agata od wczoraj powtarza jak nakrecona: tatatatata i to z takim
                      namaszczeniem. A mamamamamama za choinke nie chce. O i zas: tatatata a Tata
                      zachwycony przy niej lezy hihi
            • kali_jj wolny czwartek, samotny czwartek, smutny czwa 11.11.04, 14:31
              raz jeszcze ja..
              słuchajecie, dziewczyny.. wiele z Was pisało juz o porach karmienia i jakie to
              karmienie.. ja tez Wam napisze bo cos mnie się zdaje, ze Igo je za
              malo "obcych" pokarmów.. tak więc:
              5-6 cycuś
              10-10,30 cycuś
              13,30-14 zupka 140-160 + deserek owocowy ze słoiczka prawie zawsze cały
              16,30-17 cycuś
              20 cycuś
              w nocy daję tego samego (.) co na kolację

              od jakiegos czasu rano daję małemu 70 ml kaszki i wieczorem po kąpieli a przed
              (.) tez 70. ale np.wczoraj zjadł prawie120..
              to chyba znaczy, z może jeśc tą kaszke częściej, nie?? i może rano przed (.) o
              10ej tez dac 120-140 kaszki..
              kurcze .. muszę lekarkę zmienić bo ta.. jakoś nie potrafi mi udzielić
              wyczerpującej odpowiedzi.. ale do od 18ego-bo wtedy mamy szcepienie a potem sie
              przenosimy do innej przychodni..

              acha i wciągu dnia dostaje zawsze a to jabłuszka a to bananka pół..

              a od jutra ranazaczynam polowanie na siusiu... tak zebym do środy się ze
              złapaniem wyrobiła..
              • kali_jj do mamy_zuzanny 11.11.04, 14:34
                kochana.. ja nie mam krzesełka.. i juz razej miec nie będę...
                • kali_jj przepraszam.. pomyłka 11.11.04, 14:36
                  do mamy zuzi..
                  nie wiem co mi z tą zuzanną..
                  przepraszam
                  • marzenawl Re: frida 11.11.04, 20:33
                    dziewczyny --rewelacja-kupiłam dzisiaj i w końcu mała zasnęła bez problemu ,
                    nie kaszle bo jej żaden katarek nie spływa-polecam!!!!

                    chciałam się pochwalić kombinezonikem Zuzi-na zobaczciem, trochę kosztowało
                    mnie polowania na rozmiar
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12043694&a=17524459
                    • kali_jj do marzenwl 11.11.04, 21:23
                      wcale nie taka sigma ani pi..
                      przynajmniej jej raczki widać.. u Igo nie widać. Jest w swoim kombinezonie na
                      zobaczcie! tylko tak na leżąco.. to inaczej.. no i to było ponad miesiąc temu..
                      ale teraz też rączek mu nie widać..

                      ale kombinezonik bardzo ładny!!!
                      • kali_jj dobranoc.. 11.11.04, 22:25
                        dziewczynki leće lulu,, i jeszcze małżowinkę trzeba naszykować..
                        do jutra..
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 12.11.04, 00:26
      Wiecie co dziś Ingul zrobił? KUPĘ podczas kąpieli smile))Mała łobuziara najpierw
      puściła bąka, jeszcze się smiałam,że jacuzzi sobie robi. A za chwilkę stęk i
      bobek wyskoczył, w sumie dwa. Ewakuacja oczywiście była, ale uśmiałam się do
      łez.

      Agnieszka12 - Ingusi kupiłam ten młotek z 1,5 miesiąca temu. Super jest. Teraz
      trzyma go już w rączce i uderza nim. Dźwików jest kilka, bardzo fajne no i
      świeci. POlecam. Też kupiłam w tanimmarkecie razem z krzesełkiem do karmienia.

      Ktoś pytał o gryzienie jedzenia przez maluchy. Inga zjada te mniej rozdrobnione
      zupki spokojnie. Banana też często podaję jej w całości i odgryza sobie małe
      kęsy i gryzie.

      Kali ja już nie karmię Ingi piersią w dzień. Ostatnie karmienia ok. 7 a potem
      po19 i w nocy daję jej do woli. Oczywiście są sytuacje w ciągu dnia, że karmię.

      Marzenko (marzenawl) Zuzia jest urocza w tym kombinezonie. Fajnie w nim wygląda.

      Ingusia nauczyła się już na dobre robić Pa Pa. Dziś Romek chciał ją wziąc z rąk
      mojego taty a ta małą spryciula pomachała do niego (pa pa) i odwróciła się w
      drugą stronę.

      Gosiu fajnie, że Agatek już zdrowy.

      Kolorowych snów i przespanej nocki!
      • kali_jj piątek.. świątek, weekend.. 12.11.04, 08:54
        no i pojechała sobie moja małżowina do Krakowa.. a ja..zostałam..ech..
        Ingusia to widac zadymiara bąkara kupala!!! niezła..
        hihi a mi dzis udało sie złapać siusiałki do pojemniczka-za pierwszym
        razem.tylko nie wiem czy wystarczająca ilośc..zobaczymy w laboratorium.
        jade dzis kupić siostrzenicy Adama prezent.wczoraj mała roczek
        skończyła..chcieliśmy jej kupic cos na dłużej.. np. srebrne sztućce (ja swoje
        mam do tej pory) ale brak kaski nas ogranicza.
        a wczoraj w gazetce auchan wypatrzyłam stolik edukacyjny za 26PLN.. (takie sam
        jest na allegro.. oto jeden z nich bo jest ich kilka każdy w innej cenie:
        www.allegro.pl/show_item.php?item=34480733 )
        taki drobiazg ale chyba może być.. czy któraś z Was ma takie coś?
        czy nie za duża jest już Aga na taką zabawkę??????
        prosze pilnie odpowiedźcie.. wychodzę koło 10 bo jeszcze do przychodni z
        siuskami trzeba iść..a na obiad na 13 wrócić trzeba a do auchan
        kawaaaaaaaaaaaaaaaaał drogi...
        miłego mglistego (we Wrocławiutaki jest) piątku!!!!!!!
      • asik_6 Re: MARZEC 2004 część III 12.11.04, 09:59
        Witam wszystkie mamy i ich pociechy, jestem tu pierwszy raz i widzę, że
        wątek "Marzec 2004" szybko się rozwija. Na razie przeczytałam kilka postów, bo
        Kinia mi się wyrywa sprzed kompasmile. Moja córeczka jest z końcówki marca - z 29-
        ego, urodziła się o 12.50 z wagą 3830. Teraz jest już bardzo ruchliwym bobasem,
        pełza po podłodze i zabiera się za otwieranie szafek (gdy tylko się odwrócę),
        mówi mama, klęczy na kolankach w łóżeczku i próbuje to samo zrobić w wanience,
        gdy zobaczy mydło, a wczoraj ujrzałam zaczątki górnych jedynek (dolne już
        mamy). Muszę już kończyć, bo niedługo zostanę bez włosów, tak mnie ciąga moje
        słoneczko. Buziaczki dla wszystkich mam i ich maluszków.

        Asia, mama Kini (ur.29.03.04)

        a to moje słoneczko:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17274560&a=17274560
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 12.11.04, 11:16
          Witamy nowa mamusie Asie z dzidziusiem.

          Ja dzisiaj nawet wyspana - wstawalam tylko 3 razy. Pogoda brzydka, wiec nie
          wiem czy mi sie chce na spacer wychodzic... jakas taka beeeeeeeeeee jestem.
          Lece bawic sie z dziewczynami.
          • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 12.11.04, 14:55
            CZeść Dziewczyny!
            Witam Nową Mamusię i jej Kingusięsmile
            Hania jak spróbowała chrupek, to wszystko teraz jest w chrupkach, Hania i
            wszystko wokół, tak jej smakują, teraz też ładnie wcina.
            gochagocha, Hani też tylko tatatata, a tata szczęśliwy.Tośmy się tatusiowych
            córć doczekałysmile
            kali, też myślę o stoliku, bo Hanuśka nic tylko by stała.
            kj74, gratuluję pa pa!!!!Kasiu trzymam wszystkie twoje filmiki na skrzynce i
            czekam jak mi mąż coś tam zainstaluje, żeby mi poszły, bo na razie czegoś tam
            nie ma (czego - nie mam pojęcia - jakieś divixymixysmile).
            Haneczka wczoraj zerwała z rytuałem natychmiastowego spania po wieczrornym
            cycusiu, zjadła i uderzyła w gadkę, pogadała (a wszystko w łóżku, leżała koło
            mnie), i zaczęłą wyciągać sobie smoka i rzucać nim na odległość) Taka zabawa
            trwałą godzinę, w końcu padła. Ale w nocy ok 3.00 się obudziła i znowu cyrk.
            Zwykle zjadła i dawałam jej smoka i zasypiała, a dzś zjadła, ja jej smoka, o na
            go wypluwa i szuka (.), jak jej dam , poczuła że mleko leci, to wypluwa, ja jej
            smoka, ona (.)........i tak w kółko z pół godziny. Najlepiej by spała z
            cycusiem w dziobie i żeby mliko nie leciało. Nie wiem co robić. Bez smoka nie
            chce zasnac w ogóle. Co robić ? A może któraś z Was odzwyczaiła dzidzię od
            smoka?
            Dzięki za rady w sprawie wózka, chyba przemęczę się do wiosny, i kupię
            spacerówkę, ale ten chyba też zostawię.
            Pozdrawiam. Weekend!
            Pa!
            Olga i Hanuta
            • kali_jj mgła!!!!!!!!!!! brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr..... 12.11.04, 16:12
              ja tez gorąco witam nową mamusię i jej pociechę..
              wróciłam z załatwiania.. pani w laboratorium powiedziała, że trochę mało tego
              siusiu ale może coś się uda zrobić..
              a siostrzenicy A. kupiłam taka piramidkę z nakłądanymi kółeczkami..
              zgłupiałam w sklepie od nadmiaru. ..a takiej zabawki na pewno nie ma..
              lecę bo małe turladełko znów wzywa..
              • kali_jj mgła!!!!!!!!!!! brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr... 12.11.04, 17:36
                widzę że mgła.. straszna.. aż pusto się wszędzie zrobiło..ech...idę poczytać
                gazetę.. Igo usnął, ale żeby potem nei marudził do północy muszę za pół godziny
                go obudzić..idę więc skorzystać z okazji..
                • kj74 a u nas śliczna pogoda była 12.11.04, 21:50
                  Matko jaka jestem padnięta. Dziś szaleliśmy po sklepach, ale teraz boli mnie
                  głowa. Marzę o wannie...

                  Zapraszam do mnie 23 lub 24 listopada ok. 16.30 śląskie mamy!!! I wszystkie,
                  które mają ochotę też. Mnie pasuje wcześniejsza pora, ale Karina (kaka73)
                  pracuje, Godiva też, więc rozumiecie smile

                  W REALU jest promocja zupek Bobovita (przynajmniej na Śląsku). Płaci się za
                  dwie, trzecia gratis. Kosztuje taki zestaw chyba 4,47.

                  Te zabaweczki, które sprzedaje ania79 są super. Ingulek ma taki aparat
                  fotograficznmy. Gada, świeci, szeleści, ma dwa lusterka, można kręcić
                  obiektywem. Bajera.

                  Idę napuścić sobie wody. Głowa mnie boli sad

                  A! Zapomniałabym. Witam Cię Asiu i Kingusię. Dobrze, że się odnalazłyśmy na
                  Zobaczcie, bo dzięki temu jesteś wśród nas. A u nas jest super smile Udzielaj się
                  tylko, żebyśmy wiedziały co u WAs słychać .

                  Dobrej nocki!!!
                • nicole369 Re:hallo! 12.11.04, 22:01
                  Dawno sie nie odzywalam, wiec juz sie poprawiam.
                  Przez ostatni tydzien sporo u nas zmian, tzn. u Nicoli. Naumiala sie wstawac,
                  robic kosi-kosi i oddawac porannego kupolka nocnikowi.
                  Takze rzuca smokiem na odleglosc, co mnie strasznie wkurza kiedy ja usypiam, bo
                  tez bez smoczka nie da rady. A ona z bezczelnym usmieszkiem wyciaga raczke za
                  lózko i bach smoka miedzy zeberka kaloryfera, a co - niech sie matka pomeczy...
                  Kasiu, kupolek do wody tez nam sie zdarzyl kilka razy i to nie bobek, tylko
                  plastelinka, ale to bylo w czasach "zaparciowych". Teraz Nikus robi bardzo
                  wielgasne kupy, ktore wyplywaja z kazdej pieluchy, jesli nie sa odpowiednio
                  wczesnie wyczajone.
                  Co do spania, to jest ciut lepiej, max, 2 pobudki, zasypia kolo 20-21 i budzi
                  sie kolo 24.30-1.00 i czasem o 5, spi do 7, wiec nie jest najgorzej.
                  Zebów gornych nadal brak, chociaz ciagle objawy wskazuja na rychle pojawienie
                  sie...
                  Co do jedzenia, a raczej niejedzenia zupek, zmienilam sloiczki z bobovity na
                  gerbera i troche lepiej nam idzie, moze smaki jej sie znudzily..

                  Poza tym witam wszystkie nowe mamusie z dziecmi.

                  Poluje na jakas zabawke, ktora gra i w która mozna walic do upadlego -
                  poradzcie cos, tylko nie drogie...

                  Czy wasze bable tez was gryza i szczypia, bo ja jestem cala posiniaczona, a
                  Nicole nie rozumie slowa "nie wolno"...

                  W przyszlym tygodniu idziemy sie szczepic i wazyc, to dam znac...

                  Pozdrawiam.
                  Acha, mam w koncu kilka nowych fotek, ale sa za "duze" na Zobaczcie, wiec jak
                  ktoras chce to przesle mailem..
                  Pa.Marzena.
                  • baszaj Re:hallo! 13.11.04, 17:04
                    Cześć!
                    Mam chwilę wolności, bo mężuś z Kubą pojechali do teściów na godzinkę. Kubie
                    chyba idą następne zębolki, bo od wczoraj zrobił się znowu maruuuuudny i ładuje
                    paluszki do buzi. Dziś było strasznie...w końcu dałam małemu Nurofen dla dzieci.
                    A teraz niech go troszkę dziadkowie pozabawiają a moje rece mogą odetchnąć.

                    Kuba też mnie szczypie i podgryza, do tego jeszcze drapie, jak ma tylko troszkę
                    dłuższe pazurki. Szyję mam całą podrapaną, ramię pogryzione, a dekolt
                    poszczypany smile.

                    A jutro jedziemy do 2 miesięcznego kolegi Kubusia z pierwszą wizytą. Nie mogę
                    się doczekać.

                    Uciekam pobuszować w necie.
                    Pa! Basia

                    PS. Także witam nową mamę z bobaskiem!

    • magdawe nakolanniki 13.11.04, 11:33
      nie mam czasu przeczytac kilkudziesieciu postow wsteczwink)))) co za tempo!!!!!
      cz ktoras z Was widziala gdzies nakolanniki dla raczkujacych maluchow? szukam w
      netcie i nic..... widzialam kiedys na dziecku i zaluje, ze nie zapytalam
      rodzicow o nie. ja mam w domu wszedzie panele i nie dosc, ze sie jagodka slizga
      to jeszvcze mysle sobie, ze moga ja kolanka bolec.
      sory za literowki, ale pisze jedna reka, bo na drugiejmi ktos wisi ;
      )))))
      • magdawe i jeszcze cos.... 13.11.04, 18:45
        Hej! Gdzie wy wszystkie jestescie??!! Tatus zajmuje sie Jagodka, wiec mialam
        czas poczytac zalegle posty.
        ja tez nie mam jeszcze krzeselka, karmie Mala w lezaczku, ktory ma podnoszone
        oparcie. W pierwszej kolejnosci musze kupic fotelik do samochodu, bo Jagoda juz
        sie denerwuje w grillo i nogi Jej wystaja. Takze fotelik w grudniu (cholera -
        podoba mi sie taki z Bebecara za 670 zl - ........raczej nie ma szanssad((( ), a
        krzeselko do karmienia dopiero w styczniu.
        Jagodka jest coraz lepszym zolnierzem - czolga sie jak snajper pod drutami
        kolczastymiwink))
        Caluski dla wszystkich,
        witam nowa mamausie z coreczka,
        • ingga Kali 13.11.04, 19:13
          Muszę Wam napisać, że Kali robi baaaaardzo dobre ciasta i ma baaaaardzo fajnego
          męża.
          wink))

          Pozdrówka.

          P.S. Dołączam się do pytania Magdy: Gdzie jesteście????? Straszne pustki na
          forum i nie ma co czytać...
        • gosiaa_p Jutro wielki dzień :)) 13.11.04, 19:15
          To juz jutro uffff porobione wszystko tylko podłogę w kuchni wymyc stól nakryć
          i mogę paść smile))
          Dziesiaj pierwsze słowo BABA i łzy w oczach mojej mamy jak to usłyszała ehhhh
          może też powie mama.
          W nocy o 2.30 urządził mi koncert życzeń czyli achciało mu się mamusi
          śpiewać smile) Ja umuzykalnienie u swego syńcia popieram tylko nie o 3 nad
          ranem !!!
          Zaraz kąpiel brzdąca i do wyra smile)
          Aaaa witam nową Mamusię i Córeczkę smile))

          Miłej niedzieli

          Gosia i Matti

          Aha Aga te nauki to żadne nauki tylko księżulo powiedział jak to jutro wyglądać
          będzie i podpisy złożyc trza było smile))
          • asiadeb o wszystkim po trochę... 13.11.04, 19:53
            Witam moją imienniczkę z dzidziusiem.
            Marzenko ja chcę zdjęcia na asiadeb@op.pl

            Od kilku dni Olcia mało marudzi. Odkryłam, że jak wyśpi się porządnie to całkiem inne dziecko (po przebudzeniu lulam ją w wózku i śpi dłużej). Tak więc teraz w dzień śpi mi 2x po 1,5 - 2 godz.
            Na buźce wyskoczyło jej jakieś uczulenie nie wiem czy to nie skaza -nigdy nie miałam doczynienia z uczuleniami. Chyba pójdę w poniedziałek do lekarki naszej, niech obejrzy fachowym okiem. Chodziaż fachowiec z niej marny , bo gdy poszłam ostatnio ( Olcia miała na wargach sromowych krostki) to postawiła 3 diagnozy i zaproponowała 4 formy leczenia - koszmar! W końcu i tak pomogła maść którą poleciła mi koleżanka.
            Pozdrawiam wszystkie mamuśki i życzę spokojnego wieczorku.
            Asia
          • ankubek Re: Jutro wielki dzień :)) 13.11.04, 20:51
            Gosia
            Wszystkiego dobrego na ten Wasz WIELKI DZIEŃ.Matti - pokaż wszystkim jaki zuch
            z Ciebie!A TY się Mamo nie stresuj - wszystko pójdzie jak należy.Pozdrawiam
            baaaardzo gorąco.

            Czytam sumiennie dziewczyny, ale ani czasu ani nastroju nie mam do pisania.
            Cieszę się, że Agatka już zdrowa, a z tą odpornością to mam nadzieję, że z
            maminym mlekiem szybko wróci do pełni sił.Trzymaj się Gochagocha.

            Witam nową mamę z dzieciątkiem.
            Mam nadzieję, że smutki i niehumory nie będą mnie długo męczyć i popiszę
            trochę więcej.Pa Aneta.
            • kali_jj Ingga 13.11.04, 20:59
              Inga.. ty tu mnie tak otwarcie nie obmawiaj..
              co do pustek.. to faktycznie.. od dwóch dni jakaś cisza na forum.. aż nawet mi
              sie nie pisze nic.. ech..

              gosi życzę powodzenia..
              i nie wiem co jeszcze chciałam..
              jutro mnie nie będzie jade do teściów na torta siostrzenicy Adama roczek..ale
              tak mi się chce tam jechac..
              kręgosłup odmówił posłuszeństwa już drugi dzień.. ledwo wytrzymuję..ech

              pozdrwaim
              i dobranoc
              • asiadeb niepotrzebnie... 13.11.04, 21:24
                Niepotrzebnie wchodziłam na wątek - chore dziecko, strata dziecka. Ryczę jak bóbr i wszelkie problemy są maleńkie. Już kiedyś tam wchodziłam (chyba Anetko za Tobą zapalałam lampkę) i powiedziałam sobie że więcej czytać nie będę, bo to trochę takie "świętokradztwo". Te dziewczyny sa wielkie.
                • asiadeb Re: do Gosi 13.11.04, 21:30
                  Przepraszam ale zapomniałam - wszystkiego dobrego na jutrzejszy dzień . I czekamy na zdjęcia.
                  Asia
              • jollyg Re: 13.11.04, 21:27
                a ja sie zwijam z bolu big_grin moje kolano odmawia posluszenstwa. Hania marudna -
                jakby umiala mowic, to byloby tylko mama i mama wink a tak, to jeczy, snuje sie
                po podlodze, przychodzi do mnie i wspina sie po mojej nodze, albo po nodze
                krzesla, wyciaga raczki do gory i buczy. Czy to zabki? Oczywiscie musze byc
                caly czas w zasiegu jej wzroku przynajmniej. Najchetniej to stalaby u mnie na
                udach i rozrabiala. Co do krzeselka do karmienia, to tez nie posiadamy - Karmie
                Hanie albo na podlodze albo na moim lozku. Siedzi na tyle pewnie, ze dajemy
                rade big_grin zle jest tylko jak cos innego ma w widnokregu... bo zamiast jesc, to
                stara sie dorwac np. jakas siatke, albo smoczek hiihhi.

                Pozdrawiam i ide dalej jeczec w kat... (jaka matka taka corka wink), ale to
                kolano serio boli.
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 13.11.04, 23:20
      Cześć Dziewczyny
      Ano pustki. Ja się też nie odzywałam, bo od Mamy pojechałam jeszcze do teściów
      na dwa dni, a tam niestety nie ma netu. Nie było u nich wcale tak źle jak się
      spodziewałam, ale cieszę się że jestem już w domu. Tylko szkoda mi mojej Mamy,
      bo już oczywiście mi napisała, że tęskni za nami, ach ... a ja za nią.
      Wypieściła mi i wybawiła Ole, codziennie gotowała jej pyszne zupki i dbała o
      swoje dziewczyny jak nikt na świecie. Nie muszę Wam chyba mówić, że miałam tam
      jak pączek w maśle. W przenośni i dosłownie niestety, bo jak chciałam sobie
      kupić jakiś nowy ciuch, to się okazuje, że mój brzuszek wygląda koszmarnie, nie
      wspominając o (.)(.), które są stanowczo za duże. Oczywiście tylko mój mąż
      uważa, że jemu jak najbardziej pasują. W każdym razie w związku z powyższym
      zamierzam codziennie wieczorem ćwiczyć brzuszki po 15 min, bo nie mam zamiaru
      dłużej wyglądać tak jak wyglądam.

      Poza tym u nas: Ola nauczyła się stać i nie chce już czasami siedzieć, tylko
      uparcie się wspina (najlepiej po swojej mamie) do stawania. Zaczyna już nawet
      przebierać nóżkami jakby miała zamiar chodzić smile Ciekawa jestem kiedy nastąpi
      na wiekopomna chwila. Zastanawiałam się nad kupnem takiego jeździka-chodzika,
      ale nie do końca jestem przekonana czy to jest dobry pomysł. A Wy jak uważacie?
      Ola mówi już ładnie mama, tata, baba, nana i robi ślicznie "papapa".

      Gosia, trzymam kciuki za chrzest. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to było w
      jakiś sposób stresujące przezycie. Może stresujące, to złe określenie, ale
      byłam poddenerwowana bo serducho mi waliło jak młot smile Ale wspominam bardzo
      dobrze.

      Oki, uciekam spać. Pozdrowionka dla Dzieciaczków i Mamuś, szczególnie tych nie
      zawsze ładnie śpiących (czyli chyba do Wszystkich wink ). Trzymajcie się
      cieplutko, do jutra.

      Magda i
      Olusia
      • myfmyf Re: MARZEC 2004 część III 14.11.04, 10:52
        Cześć Dziewczyny
        Gosiu i Mattiku ,powodzenia na dziś smile
        Ja się nei odzywam bo dziś też mamy wielki dzień , a co za tym idzie , wiele
        przygotowań
        Mamy dziś przyjęcie urodzinowe - Marysi 5 latek . nie wiem kiedy to zleciało ,
        czas pędzi bez opamiętania , jej pierwsze urodziny pamiętam jakby to było
        wczoraj .
        U nsa tempo zycia ciagle w biegu , wszystkie przygotowania nocami . Smiejemy
        się z mężem że mamy każdej doby dwa dni- jeden od 7.00 do 21.00 , drugi od
        21.00 do 2.00. Dopiero po dwóch dniach noc , no ale gdyby drugiego dnia nie
        było , nie mielibyśmy kiedy cokolwiek zrobic i odpocząć .
        Idę robic kanapeczki. Będzie w sumie 10 dzieci , dorosłych wolę nie liczyć !
        miłej niedzieli
        Ola
        • kali_jj koniec niedzielki, ufff 14.11.04, 17:51
          adam wrócił w nocy, teraz w pracy jest i chyba się zwolni wcześniej, bo musi na
          pogotowie jechać..wrócił z tego Krakowa z przewierconym kawałkiem dłoni!!! coś
          tam wiercił w tym krakowie i na samym końcu podobno ręka mu się ześlizgnęła i
          wwierciło mu się wiertło.. ma dziurkę.. kazał mi w nocy ją oczyszczać.. jedyne
          co byłam w stanie zrobić-to dezynfekcja wodą utlenioną,ale w ogóle nie mogłam
          tego ruszyć i oczyszczać od środka..brrrrrrrrrrr!!!!!!!!!
          ręka spuchła,rano była jak bania nie było widac kłykci.. no i w pracy spuchło
          jeszcze bardziej, ręką nie może za bardzo ruszać.. i niech idzie,kurcze jeszcze
          zacznie mu się paprać i juz w ogóle będzie nie sprawny ani w pracy ani w domu a
          ja (oby nie!!) będę musiała sie zajmować dwójką dzieci-na szczęście tego
          większego juz nie trzeba pieluchować..

          z tą ciszą na forum.. to jak cisza przedwyborcza..
          mam nadzieję, dziewczyny, że przyjęcia się udały..

          ja byłam u rodziców A. i wróciłam już.. chyba się na mnie obrazili, że nie
          chciałam zostać ale tak na prawdę to sory, ale jestem sama w domu, "imprezka"
          zaczęłaby sie dopiero teraz-po mszy i po powrcie do domu.. sory ale ja nie będę
          wracała po ciemku z wózkiem taki kawał,bo teściu o tej porze by już mnie nie
          odwiózł bo pewnie byłby juz po kieliszku za zdrowie pierwszej wnuczki.. a tak..
          skorzystałam, i mnie przywiózł. myślałam, że wniesie choć torby na górę-bo
          przecież ledwo chodzę a on wysadził mnie z auta i " no to cześć" zatkało mnie i
          zanim zdążyłam coś powiedzieć już pojechał...a ja na tych schodach prawie
          płakałam.. w dodaktu Igo spał, ja dwie siaty..

          ech..
          ale przeżyłam,tylko teraz jak wciągam powietrze to mnie ciągnie w odcinku
          lędźwiowym..
          no cóż...
          dobra
          kończę mam nadzieję, ze w końcu się odezwiecie..hihi.. bo ta cisza jest
          przerażająca!!!

          miłego wieczorku.. lecę i do jutra..
          • zuziowa_mama Re: koniec niedzielki, ufff 14.11.04, 19:08
            Oj faktycznie posucha, dwa posty niedzielne jak narazie...
            No z moim to będą 3 smile)).
            Cztery dni wolnego minęło bardzo szybciutko sad(( szkoda. Wczoraj i dzisiaj była
            u nas słoneczna pogoda więc korzystałam z Zuzią i spacerkowałam na naszym
            bulwarze. Dzisiaj też małe zakupy w akpolu: pampersy, kaszki, mleko....i
            zaszalałam i kupiłam Zuzi (z okazji kończenia 8 m-cy)taką fajną ośmiorniczkę co
            grzechoce, piszczy i szeleści i jest super do przytulania, z seri Ti amo.
            Serio, to chodziłam za tą ośmiorniczką już 2 miesiące, bo mi się bardzo
            spodobała smile))), zobaczymy jak Zuzi - najwyżej ja będę spała z ośmiorniczką -
            przytulanką wink))).
            Gosiu i Olu - mam nadzieję że imprezki się udały.
            Oki konczę, lece czytać książkę smile
            dobranoc
            Ania i Zuzia
            • magdawe Re: koniec niedzielki, ufff 14.11.04, 19:46
              Oooooo - ksiazka - to jest dobry pomysl!smile) My tez duzo spacerowalysmy po
              naszym lesie, bylo dzisiaj super. Teraz Jagodka juz spi, wiec ide
              czytac "Doktorow", ale juz powoli koncze. Macie cos fajnego do polecenia?
              • asik_6 dzieciaczki marcowe i ich ząbki 14.11.04, 21:03
                Właśnie zobaczyłam u Kini górne ząbki i to nie dwa, a od razu cztery (mamy już
                dwie dolne jedyneczki)i tak się zastanawiam, jak sobie radzicie z pielęgnacją
                ząbków Waszych pociech. My bierzemy Zymafluor, wieczorkiem po kąpieli myję
                niuni ząbki szczoteczką i wodą przegotowaną, ale ona i tak zasypia przy piersi
                i w nocy budzi się na jedzonko. Może lepiej byłoby odzwyczajać córcię od
                zasypiania przy jedzonku, np. nakarmić kaszką i potem umyć ząbki przed spaniem
                (chociaż nie wiem czy Kinia to zaakceptuje, obawiam się że i tak będzie chciała
                zasnąć przy piersi). A bardzo bym chciała, żeby miała zdrowe ząbki. Jak Wy
                sobie radzicie?
                Poza tym pozdrawiamy wszystkie mamy w niedzielny wieczór, dziękujemy za słowa
                powitania i ... jest Was tak dużo, że na razie nie mogę spamiętać wszystkich
                mam i ich pociech, ale będę się starać smile

                Asia mama Kini
                • edytka7 Re: dzieciaczki marcowe i ich ząbki 14.11.04, 23:12
                  Ach... jak takie dlugie weekendy rozleniwiają.
                  W piatek Bartek ugryzl mnie w reke swoimi dwoma zabkami. Alez one są ostre!
                  Dopiero dzisiej zszedl mi slad.
                  A wczoraj bylismy w odwiedzinach u znajomych i nocowalismy u nich. Bartka
                  wykapalam, nakarmilam, i polozylam -zasnął odrazu. Ale o 24.00 sie obudzil i
                  juz koniec spania. Zobaczyl, ze jest jakas imprezka, to dlaczego ma spac?
                  Dopiero przed drugą udalo mi sie go ululac. Porobilam troche fajnych fotek i
                  niedlugo je wam przedstawie.

                  Kali, ty to masz przezycia!
                  Gosiu, mam nadzieje, ze wszystko sie udalo i opiszesz nam jutro ten Wielki
                  Dzien.

                  Jutro idziemy na wizyte kontrolna do przychodni. Bedą nas mierzyc i wazyc.
                  Zobaczymy jak tam moje chlopaczysko uroslo.

                  Jakas zmeczona jestem i ide do łóżeczka.
                  Milej nocki.

                  Edyta i Bartuś
                  • kaka73 Re: dzieciaczki marcowe i ich ząbki 15.11.04, 08:50
                    No i nareszcie wczoraj dostalismy pierwszegio ząbka- wypatrzył go tatuś -
                    Karola przez ostatnie noce budzi sie co chwilę, jestem wykończona, a od wczoraj
                    wieczór boli mnie głowa - i w pracy jestem dzisiaj nie do życia - a więc
                    kończę, może później zajrzę.
                    Kj - 74, to kiedy we wtorek, czy środę się umawiamy - może któraś mama dołączy?
                    Pa buziaki
                    Karina
                    • kali_jj Poniedziałek.. 15.11.04, 09:48
                      witamy..
                      no i zwolnienie jest na tydzień na razie,na szczęscie ciała obcego nie ma..ale
                      jest nieładnie..

                      dziś zimno i dobrze że A.ma zwolnienie bo ja troche biegania mam i nie będę
                      naszego robaczka ciągać długo po mrozie..
                      a robaczek-wstręciaczek dał mi w nocy.. obudził się o drugiej i godzinke sam
                      całkiem ładnie bawił=wspinał po mnie, wkłądał paluchy do nosa i oczu,próbował
                      raz nawet rzucić okiem MOIM na podłogę!!ech a potem dodatkowe gratisowe dwie i
                      pół godziny atrakcji w postaci marudzenia!!!! cycus niefajny, leżenie niefajne,
                      noszenie niefajne, zabawa niefajna...wszytko było bleeeeee
                      a rodzice .. myslałam, że mnie coś trafi..koło 5ej stwierdziłam,że odechciało
                      mi sie spać.. na szczęście.. po 100 próbie przystawienia do (.) mały zassał,
                      pojadł i ZASNĄŁ!!!!!!!!!!!!!!!!
                      ufffffff
                      do ósmej..
                      dobra kończę.
                      czekamy na wieśc z imprezek rodzinnych weekendowych i nowe fotki. miłego
                      zimnego poniedziałku..
                  • nicole369 Re: dzieciaczki marcowe i ich ząbki 28.11.04, 17:18

                    • cloud-ac Re: do aania79 28.11.04, 17:48
                      Ja też nic nie dostałam - ani na wp ani na gazetowy, hmmmm. Aniu - może zamiast "-" dajesz "_"?
                      • aania79 Re: do aania79 28.11.04, 18:53
                        Wysłałam smile
          • balbina16 Re: koniec niedzielki, ufff 14.11.04, 23:08
            ja tylko na chwilkę. Przed 2 godzinami wróciliśmy z wypadu weekendowego i padam
            na pisk. Zaległości w czytaniu nadrobiłam i teraz lecę lulu.
            A, i witam nową Mamę z Kingą!
            Gosiu i Olu- mam nadzieję,że imprezy były udane i że zadowolone odpoczywacie
            sobie teraz po nichsmile
            Dobrej nocki życzę,
            Gosia
    • mascarbone Witam po długiej przerwie!:) 15.11.04, 10:04
      Cześć dziewczyny!
      Nas też długo nie było, bo wyjazdy do rodziny co rusz nam się trafiają i jutro
      znowu jedziemy do moich rodzicówsmile Jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej
      i przez to dodatkowo na nic nie mam czasu,a pisanie idzie jak po grudzie ehhh...

      Bruno też już staje na nóżkach przy każdej okazji i ciągle się o coś rozbija,
      szkoda mi pędraka, boleć muszą te upadki i uderzeniasad
      Zabawy typu kosi kosi i pa-pa wcale go nie interesują, a jeśli już to na
      chwilę. Najchętniej to by poznawał otoczenie i koniec. Gazety, płyty dvd,
      stanie przy zmywarce, kable, firanki, dziurki, niedostępne zakamarki - to jest
      interesujące i już! A no i bączek ostatnio mu się podoba niezwyklesmile

      Do mamy_bartusia: Dziękuję za przesyłkę! Dziś wysyłam kody na zabawkę dla
      młodego - będzie to grający ślimak z opcją wrzucania do niego klockówsmile

      Pozdrawiam też nową mamusię z pociechą!

    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 15.11.04, 11:05
      Cześć mamusie!

      Oto linki do zdjęć Ingusi, które dziś wkleiłam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=17652583
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=17652624
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=17652660
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=17652698
      Dziewczyny jak udały się imprezy? Jestem strasznie ciekawa.

      Kali oj dobrze Ci, że mąż w domu.

      Karina, mnie jest obojętne. Dostosuję się, czekam jeszcze na odpowiedź innych
      mam.

      Widać już drugą jedynkę na dole i mała niespokojna.
      Ostatnio też kaszle jak opętana. Dotąd to było takie udawanie a po naszej
      reakcji (ojoj!) wysilała się na kolejne kaszlnięcie, ale dziś to chyba już nie.
      Podam jej Drosetux. Chyba można?

      Wczoraj mieliśmy na basenie podwodne zdjęcia. Za tydzień będę miała płytkę to
      wkleję. I w następną niedzielę już ostatnie zajęcia. Zdecydowaliśmy, że nie
      będziemy kontynuować w grupie, bo mrozy idą, będziemy chodzić sami a może
      wrócimy do grupy na wiosnę.
      • edytka7 Re: MARZEC 2004 część III 15.11.04, 11:20
        Kasiu sliczna ta twoja Ingusia. A jaka ma fajna pizamke. Moj Bartek do
        raczkowania sie nie zabiera. Moze to i dobrze.

        Wrocilismy własnie od lekarza. No i przez ostatnie 6tyg Bartek zmalał 2cm i
        przybrał tylko 200 gram!!! Fakt, że jak bylismy ostatnio, to pomiarow
        dokonywaly jakies praktykantki. A ja wtedy sie cieszylam, ze tak duzo urosl.

        A tu nowe zdjecia:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=17644946
        Edyta i Bartuś
        • julik79 Jak tu pomoc w raczkowaniu? 15.11.04, 12:40
          Czesc dziewczyny!

          Jestem mama Zuzanny, ktora urodzila sie 25go marca.Regularnie nie pisuje, wiec
          dlatego przypominam dokladny wiek mojego baka. Mam taki maly problem z Zuzia.
          Bardzo bym chciala zeby raczkowala, ale ona niecierpi lezenia na brzuszku
          najchetniej caly czas by siedziala lub stala (z moja pomoca). Moze znacie
          jakies cwiczenia zachecajace do raczkowania.

          Poza tym rozwija sie wspaniale! Mowi mama, robi papa, pokazuje niektore
          zabawki i co na poczatku wydawalo mi sie niemozliwe potrafi wskazac w
          ksiazeczce sloneczko i kotka. Poza tym daje buzi i sie przytula co mnie
          rozbraja. No to sie pochwalilam!
          Pozdrawiam
          Julia
          • gosiaa_p do Julik79 17.11.04, 10:59
            Zostaw Mała w spokoju z tym raczkowaniem smile) Widocznie należy ona do tych
            dzieci jak mój Matti co "olewa" raczkowanie tylko od razu staje. Jak mi
            powiedziała moja lekarka( sama ma 2 dzieci z których jedno tylko
            raczkowało) ,że nogdzie nie jest powiedziane, że dzidzia musi raczkować. Każde
            dziecko rozwija sie inaczej smile))
            Gosia
      • ainer1 zapalenie oskrzeli 15.11.04, 11:27
        Czesc,

        Kasiu u nas byl kaszle od soboty, bardzo mi sie nie podobal i dzis wezwalam
        lekarza, ktory stwierdzil, ze to zapalenie oskrzeli ("miala pani intuicje") i
        tzreba podac antybiotyk: zinnat plus oslonowo lakcid lub trilac, na temp (jelsi
        bedzie ) paracetamol, eurespal na kaszel i nasivin na katar (ktos go krytykowal
        ostatnio pamietam?)
        Czyli zinnat i euresperal to takie same leki jak mial tata, tlyko w innej
        postaci. Podejrzewam zreszta ze niestety od taty sie zarazil. Chorobe znosi
        bardzo dobzre - wlasnie wyciagnal polowe kabli od komputera i probuje je
        pzregryzc smiejac sie do mnei lobuzerskosmile
        Ze wzgledu na katar mam tez nieco wyzej go klasc - cyzli krzywe lozeczko smile
        Mozemy tez wychodizc na krotkie -polgodiznne spacerki jesli nie bedzie wietrznie.
        Obym nie musiala dzis wychodzic daleko i znalazla zinnat na dole w aptece.

        Dziewczyny, cyz ktoras szuka prywatnego zlobka w okolicy Mokotowa?
        Wiem, ze sa na Zoliborzu, Powislu i bemowie takowe, ale to dla nas za daleko.

        Renia
        • ola2004 Pokażcie Maluchom! 15.11.04, 14:49
          Jak Hanka to obejrzała, to dopiero zaczęła wariować!
          Koniecznie z dźwiękiem!!!!

          pclab.pl/zdjecia/artykuly/vega/temp/ponczuszek.swf
          • mstrus1 marzec 2004 15.11.04, 15:32
            Cześć mamcie i dzieciaczki.
            Taką produkcję uskuteczniłyście przez te 4 dni że musiałam robić notatki żeby
            nie zapomnieć co chciałam napisać.
            Przeczytałam wszystko.
            asik_6 - witam nowa mamę z córcią ależ twoja lalka ma dużo włosków - moja
            córcia też ma ciemne włoski ale króciutkie.

            Podziwiam te z Was które mają więcej niż jedną pociechę - ja niejednokrotnie
            padam na pusk a co dopiero Wy macie powiedzieć przy podwójnych lub potrójnych
            szczęściach - podziwiam

            nicole369 - moja córcia też bardzo szczypie a jak to boli brrrrrrr i oczywiście
            jak tylko troszkę urosną jej paznokietki to drapie - i teraz zarówno mama jak i
            córcia wyglądają jak pospotkaniu z lewm oczywiście oko w oko.

            My też nie mamy jeszcze krzesełka i tak jak magdawe karmię maleńską w leżaczku.
            Chciałam Wam się pochwalić że moja córcia przez ostatnie dwa dni zjadła po
            całym słoiczku 80g dyni z dodatkiem 2 łyżek jabłka - ależ ja jestem szczęśliwa
            że ona cokolwiek innego zjadła niż mleko modyfik.
            Kaszkę próbowałam dawać i kole w dziąsełka moją panienkę także stwierdziła że
            jeść nie będzie.

            Gosiu i Olu mam nadzieję że przyjęcia się udały - ja chrzest mojej córci
            przeżyłam i to jest dobre określenie ponieważ na chrzest mój ojciec przyszedł
            ze swoją nową kobitą a moja matka przyszła sama i wybuchła burza z piorunami i
            skończyło się to tym że moja matka prawie wybiegła z naszego domu - nota bene
            moi rodzice są od 15 lat po rozwodzie ale jak widać nie potrafią się zachować
            nawet w tak ważnym dniu. Ale mimo to moja córcia wyglądała przepięknie i to się
            liczyło oraz sam obrzęd chrztu.
            Kali_jj - współczuję braku wyrozumiałości ze strony teścia.

            Moja córcia próbuje na wszystkie sposoby stawać; z dnia na dzień coraz szybciej
            raczkuje; w sobotę po raz pierwszy powiedziła baba w obecności mojej babci
            czyli jej prababci i moja babcia była bardzo szczęśliwa, wymsknie jej się nie;
            daj i jest to nie świadome ale w sytuacjach bardzo na miejscu.
            Zębów nadal brak. W nocy budzi się co najmniej co 1h a ostatnio zdarzało się że
            od 4 budziła się co 15-20 min aż mi jej szkoda i siebie troszkę też.
            Pa lecę do domu bo już wystarczy tego siedzenia w robocie i Wam życzę jak
            najszybszego powrotu do domu.
            Pa Pa
            Maria i Maryś (07.03.04r.)
          • kali_jj Re: Pokażcie Maluchom! 15.11.04, 15:32
            jak tylko mój wstanie, to mu pokażę..

            kochane co z tego, że małżowina jest w domu jak niepowłnosprana jest..żadnej
            pomocy, tylko: pomóż, umyj..już nie mówiąc że przy Igo nie może pomóc..
            chyba pojedziemy do Łdzoi jutro.. A.wróćiłby w poniedziałek a ja zostałabym
            troche dłużej..w każdym bądź razie spróbuje zaglądac..
            ale jeszce się dziś odezwę..
            • kali_jj przypomniałam sobie coś.. 15.11.04, 15:52
              słuchajcie-czytajcie-dziewczyny..
              nie mówiłam nic, i starałam sie nie przejmować..ale wiecie.. Igo potrafi
              przewrócić się z brzuszka na plecy bez problemu ale leżąc na plecach nie
              potrafi w ogóle zmienic swojej pozycji..ani przekręcic się na brzuszeka nie
              mówiąc o samodzielnym siadaniu..
              czy pytać lekarza co i jak?

              co do raczkowania to myslę, ze to już faktycznie nieługo bo zaczęło się
              pompkowanie...
              • ola2004 Re: przypomniałam sobie coś.. 15.11.04, 16:36
                Hania też długo się nie przewracała z plecków na brzuch, a teraz to potrafi,
                ale niechętnie z tej umiejętnoci korzysta. Siedzi, siada sama dobrze i pewnie,
                rwie się do stania i chodzenia, ale o raczkowaniu nie ma mowy.Jak tylko jest na
                brzuchu, to hop na plecy. Każde dzieciątko inne, ale kali_jj, jak Cię to ma
                niepokoić, to pytaj lekarza, a co od tego jest.
                kaka 73 - gratulacje pierwszego ząbka!!!!!
                Ale dzisiaj zimno! A ja z Hanią jeszcze muszę wrócić do domku. Może nie
                zmarznie za bardzo - od Rodziców (Piotrowice) do mnie (Kostuchna) nie tak źle,
                parę minut autobusem i parę minut od przystanku. Też się tak trzęsiecie, żeby
                tylko dziecku nie było zimno? A co to będzie w zimę? Brrr...
                Pa!
                • asiadeb prośba 15.11.04, 17:24
                  Dziewczyny mam prośbę: musiałm formotować komputer i teraz potrzebny mi jest mój stary nr GG. Jak któraś może niech prześle mi na asiadeb@op.pl. Z góry dziękuję.
                  Asia
                  • nicole369 Re: prośba 15.11.04, 18:47
                    Asiu, wyslalam ci zdjecia Nicoli ale masz przepelniona skrzynke. Sprobuje
                    jeszcze raz wieczorkiem. Numeru twojego niestety nie mam, a myslalam, ze
                    mam...hmm. Ide kapac i usypiac..pa.
                    • kali_jj nie będzie mnie.. 15.11.04, 21:12
                      dziewczyny ..w związku z tym, że A.ma zwolnienie..zaproponował mi byśmy
                      pojechali do Łodzi do moich rodziców..tak więc mi dwa razy nie trzeba powtarzać
                      i jesli mam perspektywę wyjazdu albo zobaczenia rodziców w grudniu to pewnie,
                      że jadę..tak tęsknię do rodziców.
                      tak w ogóle to zdecydowaliśmy z A. o wyprowadzce do Łodzi
                      wiecie.. szcególnie dziewczyny, które mają mamy lub choc (chociaż nie
                      koniecznie "choć") teściów do pomocy czasem.. wiecie jakie to udogodnienie tak
                      pomoc..
                      dobra lece
                      musze naszykowac rzeczy do spakowania- nie naszykowąłm torby a mały już spi
                      więc pakowanie do torby dopiero rano..ja oczywiście jedne spodnie dwie bluzki i
                      bielizne.. no bo po co więcej..
                      gorzej z tym szkrabem
                      spiworek do spania, dwa kocyki(może trzy?)..kurcze i pociągiem si.ę dotachac
                      więc ograniczać się trzeba.. dobra kończę
                      moze jeszce zajrzę i coś skrobnę.. a jak nie.. to postaram sie zaglądać choć by
                      posty czytać..
                    • gochagocha Re: prośba i inne 15.11.04, 21:19
                      Asiu - Twoj numer gg to 4085813.

                      Kasiu kj74 - moja pediatra uwaza ze drosetux tlumi kaszel a nie leczy. Zaleca
                      deflegmin.

                      Reniu - bedzie dobrze, Piotrus to zuch !!!

                      Długo nie pisałam ale popadlam w uzależnienie od allegro. Wystawilam w dlugi
                      weekend maxi cosi cabrio ze spiworkiem bo Agatka się już do niego przestala
                      mieścić. Zobaczcie same jak jej nogi wylazily (a przez 4 tygodnie nigdzie nie
                      wychodzilismy i gdy w piatek ja wlozylam do fotelika to przezylam maly szok)

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=17639473
                      Te dwa pozostale zdjecia to nasz pierwszy po 4 tygodniach spacer.

                      A tutaj fotki jeszcze ospowe (tylko podpisy pokrecilam z wrazenia chyba)

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=17639367

                      Wystawilam tez mate zoo i miałam nadzieje na dluzsza zabawe. Nic z tego, w
                      ciagu jednego dnia caly „towar zszedł”. No i nie mam co sprzedawac teraz …


                      W piątek byliśmy z Agatka na kontroli ospy. Już po ospie ale pani doktor
                      uprzedzila mnie, ze Agatka ma teraz odporność mniejsza niż noworodek. Będzie
                      przez 6 tygodni lapala wszystko i może zwykle choroby przechodzic fatalnie.
                      Kazala izolowac Mateusza gdyby cos przyniosl z przedszkola. A Mateo wlasnie
                      wczoraj wrócił z dlugiego weekendu od mamy z kaszlem. I dzis wyprawilam go
                      spowrotem do mamy z torba lekow. I mam takiego kaca moralnego ze … Obiecałam
                      mu, ze pojdziemy do kina jak wroci itp. Itd. A moje dziecko lkalo, ze Agatka go
                      już nigdy nie zobaczy, ze go zapomni … Serce mi się kroilo. Przedłożyłam dzis
                      jedno dziecko nad drugie, młodsze nad starsze. Mogłam zrobic odwrotnie ale
                      zrobiłam wlasnie tak i teraz się drecze.
                      Ale rownie straszne jest to, ze moje młodsze dziecko od wczoraj sucho pokasluje
                      i nie wiem czy to jest „mamo zwroc na mnie uwage, patrz jak pieknie kaszle” czy
                      początek czegos … Nie – ja dostane fiolka.

                      Aha, sprzedaliśmy nosidlo i już chcieliśmy kupic maxi cosi priori ale Andrzej
                      stwierdzil, ze Agatka jest jeszcze za mala aby ja już wozic przodem do kierunku
                      jazdy (a priori niestety tylko tak można). I odpuściliśmy sobie poki co ten
                      fotelik. Będzie jeździła w foteliku Mateuszka (od 0 do 18 kg) tylem do
                      kierunku jazdy. Bezpieczniej.
                      No wiec skoro nie fotelik to za pieniadze pochodzące ze sprzedazy nosidla i
                      maty chciałam jej kupic krzesełko do karmienia. Do tej pory jadla w nosidle.
                      Już miałam sprawe nagrana ale dzis przy zupce posadzilam ja w starym krzesełku
                      Mateusza i … było dobrze. Wiec rozpusta byloby kupowac nowe krzesełko. Tak wiec
                      nie wiem co kupic. Zabawke ? Bo ciuchow to tez już ma worek.


                      Moje male dziecko wazy 7200g (czy ktorys paluszek marcowy wazy mniej hehe ?).
                      Pani doktor dala mu 3 tygodnie na rozwoj ruchowy ale nie mówiła co będzie jak w
                      ciagu tych 3 tygodni nie zacznie siadac, raczkowac. Rehabilitacja ?
                      Jutro zasuwamy do ortopedy – może ten powie mi cos konkretniejszego o rozwoju
                      motorycznym Agatki.


                      A tu zdjęcia z "rewii mody" tzn. w co się tu ubrać na wizytę dziadków, ktorzy
                      maja zobaczyc Agatke drugi raz w zyciu

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=17639418


                      I już koncze bo znowu się rozpisałam
                  • cloud-ac LISTA - MARZEC 2004 część III i inne - dłuuuugie 16.11.04, 17:56
                    Witam nową mamę z Patrykiem, zobaczcie ile nas tu jest na tej części (mniej lub bardziej widocznych)
                    1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
                    2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) + Szymek (15.05.99)Tychy Ruda Śląska
                    3) kamus74 [Kasia] + Bartek (01.03) Gdynia
                    4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
                    5) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
                    6) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03)
                    7) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
                    8) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
                    9) mascarbone [Ania] + Bruno (03.03) Wrocłąw
                    10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
                    11) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
                    12) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03)
                    13) ganeta27 [Aneta] + Patryk (06.03)
                    14) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
                    15) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa
                    16) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
                    17) matmika [Mika] + Mateusz (09.03) Warszawa
                    18) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
                    19) godiva [Eliza] + Ewa (11.03) Rybnik
                    20) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
                    21) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
                    22) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
                    23) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
                    24) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
                    25) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
                    26) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
                    27) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
                    28) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa
                    29) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
                    30) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) – Gdynia
                    31) emiczek [Kasia}+ Kuba (17.03) Warszawa
                    32) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
                    33) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
                    34) bogusia34 [Bogusia] + Natalia (20.03)
                    35) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03) Kobyłka k.Warszawy
                    36) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03)
                    37) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika (27.08.2002) Warszawa
                    38) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
                    39) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
                    40) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
                    41) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
                    42) aldonka28 [Aldona] + Karol (24.03) Opole
                    43) ania.iga1 [Ania} + Iga (24.03) Niemcy
                    44) julik79 [Julia]+ Zuzanna (25.03) Poznań
                    45) jollyg [Jola] + Hania (26.03) Gdańsk
                    46) asik_6 [Asia] + Kinga (29.03) Mrągowo
                    47) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
                    48) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa
                    49) edytka7 [Edyta] + Bartek (31.03) Warszawa
                    50) quarterd + Marek (31.03)
                    51) magdziulek [Magda] + Dawid

                    Postaram się krótko i treściwie wink
                    Magda (magdziulek) – gdzie ja mam Dawidka wpisać?
                    Julio (julik79) – przede wszystkim cieszę że i ty trafiłaś tu do tej III części MEGAsagi marcowejwink ; ja myślę, że tym iż Zuzia nie raczkuje jeszcze nie masz się co zamartwiać, bo nie wszystkie dzieci najpierw raczkuję (moja starsza Sara najpierw chodziła później raczkowałasmile ), a i termin tej umiejętności jest tylko orientacyjny, doczekasz i tego!
                    Gosiu (gosiaa_p) – żyjesz po chrzcinach?
                    Gosiu (gochagocha) – no to niezły z ciebie handlowiec – w jeden wszystko poszło! Brawo!
                    Agnieszko (mama_bartusia) – nie zamartwiaj się, bo Bartek rozwija się wspaniale (nie wszystkie bąbelki marcowe robią pa-pa, kosi-kosi, itp.) i w swoim tempie, nie ponaglaj go
                    Gosiu (yasmin) – gratuluję! I zazdroszczę jak jasna pelargonia tego zasypiania wieczornego...
                    Majka (mstrus) – oj nie zazdroszczę tej 8-ki, może weź coś przeciwbólowego (ja opamiętam miałam Duomox – tylko nie wiem czy w czasie karmienia można, działa też przeciwzapalnie, mi pomógł błyskawicznie)
                    Karolino (kali_jj) – współczuję takiego teścia, a mężuś niech ci szybko do zdrowia wraca (uwielbiam twoje sformułowanie małżowinka smile)
                    Reniu (anier) – niech ci Piotruś szybko wraca do zdrowia, a ten zestaw antybiotyków jest okropny...sad

                    No i byliśmy u dziadka w niedzielę. Zazula się nie popisała. Ryczała dość długo, to była wręcz złość. Nikt - dosłownie nikt i nic nie mogło jej uspokoić (nawet cyc nie pomógł). Jak się zmęczyła to zasnęła i ... jak ręką odjął. To chyba fakt nowego miejsca, obcych ludzi (no bo widziała ich 2 raz w życiu). Sara też na początku się bała, wstydziła, ale po 30 min rozrabiała jak zwykle. Zazulka ma teraz coraz większy ślinotok. Tato zostaje z nimi od wczoraj w domu i oczywiście nie daje jej zupy „bo ona nie chce”. Ja nie mam siły do tego chłopa. Dobrze, że jutro idą obie do niani.
                    Aha. Dziewczyny! W związku z naszymi chorującymi maluchami jakby na zamówienie jest w najnowszym Dziecku artykuł „Skąd ten kaszel” na stronie 36. „Posegregowany” co do objawów i sposobu leczenia. Sama pochłonęłam go, bo miałam przed chwilą chore obie łobuziary, no i wasze też chorują. Tak mi się rzuciło w oczy.
                    Hmmmmm.... miało być krótko i treściwie, a tu .... ups!
                    • iwo_72 Re: LISTA - MARZEC 2004 część III i inne - dłuuuu 16.11.04, 18:15
                      Cloud-ac ty to się rozpisujesz wink))))))))))

                      U nas dzionek minął szybko. Niania była aż 5 godzin a ja biegałąm po urzędach i
                      wypozyczalniach strojów bo mojej starszej Ani przypomniało się że jutro ma być
                      Zeusem !!!!!!!! Strój jest tylko keszcze piorun i brodę trzeba dorobić.

                      Dzisiaj przeżyłam chwilę grozy z Małgiśką ale aż wstyd mi się przyznać. Tyle
                      już o tym pisałyście. Małgośka to dfziecko stabilne. Jak sie ją posadzi to
                      siedzi a jak położy to ewentualnie kręci do okoła własnej osi...DO DZISIAJ.
                      Jak zykle rano posadziłąm ja na naszym łóżku i zaczęłam się ubierać. Małgośka
                      grałą sobie na ulubionym pianinku. W chwili gdy odeszłam 2 metry od łóżka nie
                      wiem jak to zrobiła ale chyba przewróciął się na plecy i musiała conajmniej 2
                      razy się przewrócić (z plecków na brzuszek i dalej z brzuszka na plecy) i
                      SPADŁA MI Z ŁÓŻKA. A ja stałąm ze 2 metry od niej i nic nie zdążyłam
                      zrobić!!!!!!!!! O rany jak ja się wystraszyłam. Ona też, zaczęła płakać ale po
                      chwili dała się utulić. To był 1 raz takiego turlania i musiała tego właśnie
                      dokonać na łóżku!!!! Na szczęście nie wysokim!!!!!!!!
                      Teraz możecie na mnie pokrzyczeć, a co należy mi się!!!!!!!!

                      Mamo_bartusia - Agnieszko nie przejmuj się moja Małgoś też nie raczkuje, jedyne
                      co robiła do dzisiaj to kręciła sie do okoła własnej osi i czasami z plecków na
                      brzuszek. Widicznie kazda dzidzia musi zrobić to w swoim tempie!!!!!

                      mstrus1 - jak ja cię rozumiem z tym spaniem. Moja Małgoś tez była taka. Ostanio
                      jest troszkę lepiej. Budz się po 4-5 ray.

                      Lecę bo coś krzyczy z podłogi!!!!!!!
                  • cloud-ac gwóźdź do ... 19.11.04, 21:21
                    Dziś miałam naprawdę wredny dzień w pracy, ale gwóźdź do trumny dobił mój mąż: spalił broszurkę pampersa... Wszystkiego mi się odechciało...crying((((((
                  • cloud-ac już bez gwoździa 20.11.04, 15:50
                    Dzięki Gosiu za podpowiedź, ale na szczęście nie przydała się. Bo mój mężulo tak ją schował, że sam nie wiedział, że ją schował... A ja już z tego wszystkiego się na wieczór poryczałam. Dziś jest już lepiej z humorem.
                    A co do śniegu to u mnie też śniegowo od wczorajszego popłudnia - a ja KOCHAM zimę! I obie moje dziewczyny urodziły się gdy za oknem padał śnieg... Tak jakoś dziwnym trafem zdarzyło się, że padał śnieg gdy Zuzia się rodziła, więc to jej drugi w życiu śnieg.
                    Magda - dobrze, że to się tylko na strachu skończyło, ale teraz naprawdę jest niebezpiecznie. Udanej imprezy i chrztu (Tosia to już pewnie będzie szaleć w kościele)
                    Iwonko - przetrwasz, choć wiem ile cię to kosztuje (najgorzej jak sie pracuje a dziecko tego nie rozumie smile) to się niedługo zmieni na lepsze - czyli będziesz wysypiać
                    Olga - no to Hania zrobiła niespodziankę, my spodziewamy się, wrzasków a tu proszę - jak u Pana Boga za piecem się czują!
                    Renia cytuje znienawidzoną reklamę a ja piosenkę mojej ulubionej radiowej Trójki - "krok po kroczku, krok po kroczku, najpiękniejsze w całym roczku, idą święta, idą święta..." - ja też jak tylko spadnie śnieg już widzę choinkę, światełka, opłatek...
          • asik_6 Re: Pokażcie Maluchom! 18.11.04, 10:59
            A moja Kinia właśnie przy tym ... zasnęła. smile Pozdrawiam i dzięki
            za "kolysankę - usypiankę"
            • gochagocha Do romiszcze i nicole369 18.11.04, 11:56
              Ja z tych co wdrazali metode zasypiania samodzielnego i wdrozyli. U nas sie
              udalo ale uczylam Agatke z poltora miesiaca temu. Nie powiem - plakala ale bez
              histerii i z kazdym polozeniem mniej. Najdalej doszlismy do 6 minut (224466)
              Teraz juz jak jest spiaca i wkladam ja do lozeczka to puszcza mi usmiech,
              nakrywa sie kocykiem, przewraca na boczek i ... wychodze, wiec nie wiem co jest
              dalej. I tak zasypia 4 razy w ciagu dnia i raz na noc.

              U nas nie wygladalo to ani drastycznie ani okrutnie bo pewnie tez bym sobie
              darowala. Choc mojemu Andrzejowi, ktory ja usypial na rekach serce krwawilo jak
              corcia plakala. Ale Andrzej ja usypial raz dziennie (za wyjatkiem weekendow) a
              ja kilka razy dziennie dylalam z nia po mieszkaniu. I sama mnie zmobilizowala
              do tej nauki bo w koncu mi na tych rekach ryczala i wogole nie chciala zasypiac
              tylko sie wila (czyli robila to co Mateusz, ktorego nie nauczylam samodzielnie
              zasypiac i potem mialam wozenie po godzinie wozkiem po mieszkaniu i ryk
              kosmiczny).

              Tak wiec jestem dumna z siebie i z Agatki, ze sama zasypia. Ale przy tej
              metodzie wazna jest odpornosc (hehe ladnie brzmi ) i konsekwencja. Dziecko nas
              trenuje - raz wyjete z lozeczka juz sie nauczy, ze jak placze to wygrywa.

              Nicole - nie wiem co z noca, nie potrafie Ci poradzic - Agata nie budzi sie
              odkad skonczyla miesiac. Z drastycznych metod czytalam o przeczekiwaniu. Czyli
              nie podchodzimy do lozeczka za zadne skarby swiata, chocby plakalo dziecko
              bardzo. Ale tego nie probowalam bo nie musialam na szczescie.

              No, nawymadrzalam sie solidnie ale chcialam Wam przekazac, ze u nas sie dalo i
              to bez wiekszych ekscesow.

              Za to moja mala TYLKO siedzi. Nie siada, nie raczkuje (nawet nie probuje), nie
              probuje wstawac. Gada sporo ale glownie "tatatata". Nawet ostatnio Andrzej byl
              dumny bo zaczela go glaskac po twarzy i w tej samej chwili powiedziala "tata"
              hehe. No ale jak widac zawsze jest cos za cos. Nigdy nie jest idealnie.

              Ktos sie wlasnie obudzil !!!
              • gosiaa_p Brrrrrrrrrr 18.11.04, 16:01
                U nas dzisiaj wietrznie i deszczowo brrrrrrrrr o mało psa i mamy mi nieporwało
                jak szli do mnie wink a promocji pampers już niema alem się szybko obudziła ehhh
                moze uda sie nastepnym razem. Jak która cos będzie wiedziała to poprosze odrazu
                meldunek na forum ( i chyba nie tylko ja).
                Matti gada jak najęty po swojemu i najlepiej wychodzi mu nadal baba.
                Mały siedzi sobie pewnie i przemieszcza sie "pupiasto" i robi to tak
                sprutnie ,że my nawet niezauwazamy tych ruchow tylko widzimy go w innym punkcie
                niz została posadzony. Oj trzeba kojec przywlec do chałupy.
                PrzeczytaLam na onet.wiadomosci, ze dzisiejsza wichura w Wawie koło Parku
                praskiego zabiła w wozku 6-czne dziecko spadł na nie konar drzewa. Bosze co też
                musi ta Mama teraz przeżywać. Okropne.

                Ide do mojego gaduły

                Gosia

                Zdrowka dla wszystkich chorujacych smile)) dużych i małych
              • nicole369 Re:O zasypianiu cd. 18.11.04, 16:24
                Wiec opowiem, co bylo w nocy. Kiedy poszlam sie polozyc o 23.20, mala sie
                obudzila i zaczela ryczec. Przez chwile do niej mówilam z lózka ale mnie nie
                widziala i jeszcze glosniej plakala. Wiec wstalam, stalam nad nia i glaskalam,
                cicho do niej mówilam, dalam jej herbaty (wydoila ok50 ml) i po ok. 40 minutach
                zasnela - bez wyciagania z lózeczka, co u nas to juz wielki sukces. Kolejna
                pobudke miala nad ranem, dokladnie nie wiem, która byla godzina, ale chyba 5-6,
                bo slyszalam samochody na ulicy, wiec wzielam ja do siebie na cycowanie. No i
                zostala, bo ja zasnelam, do 7.50.
                Moze nie bylo rewelacji, ale dla mnie wielki sukces, ze wytrzymala 9 godzin bez
                jedzenia, czyli jednak mozna...
                Dzis kolejny szok, bo po poloudniu mloda byla spiaca, ale wyginala sie jak
                zwykle na rekach, turlala po wyrku, wiec ja bach do lózeczka. Wyszlam z pokoju,
                bo mialam juz na nia nerwy, nasluchuje, czekam na ryk, a tu CISZA. Zasnela sama
                i spi do tej pory. Jestem w SZOKU.

                Poza tym dzis sie szczepilysmy ostatni raz przed roczkiem, ufff..
                Nicole wazy 8670g, mamy sie tez spodziewac górnych zabków lada dzien (oby...) i
                dostalysmy pozwolenie na chlebek z wedlinka od ukonczenia 9 miesiaca. Lekarka
                pomacala tez jej duuuuze ciemiaczko i stwierdzila ze jest ok. Czyli ok!

                Pa! Marzena i Nicole.
                • zuziowa_mama wichura 18.11.04, 21:33
                  Hej,
                  ale dziś straszna wichura u nas była. Myślałam że wiatr mnie przewróci, a do
                  małych nie należe.
                  Byłyśmy z Zuzią na szczepieniu, aktualna waga: 7500 gr. Nie jest źle smile.
                  Pozatym nocka minęła spokojnie: przed 21-wszą Zuzia zasnęła, pobudki: o
                  północy - dałam smoka i dalej spała, o 2-giej - herbatki, trochę płaczu i sen i
                  potem dopiero o 7-dmej rano. Całkiem, całkiem, też odchodzę od karmienia
                  mlekiem w nocy. Najlepiej byłoby żeby i herbatki nie dawać, wtedy myślę
                  szybciej by doszła do przesypiania całych nocy.
                  Metoda 22446688 wydaje mi się dość drastyczna, jak ma zasnąć dziecko co stoi i
                  ryczy przy szczebelkach? Co innego jak popłakuje na leżąco i to tak bardziej
                  marudzi a nie płacze, a co innego jak dziecko ryczy w niebogłosy przy
                  szczebelkach - tak myślę. Zuzia jak była mała zasypiała sama bez problemu,
                  ostatnio jest trochę gorzej - bez butelki mleka nie zaśnie. Pije mleczko i robi
                  się śpiąca i jak skończy jeść to po chwili już śpi. No a dzisiaj wzięłam ją na
                  kolana żeby posłuchać kołysanek utulanek i po chwili patrzę a ona już śpi smile.
                  No i teraz to ja też idę spać smile
                  pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki
                  Ania
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 15.11.04, 17:21
      cześć Dziewczyny
      Aga, no masz wesoło z Zuzią i Sarą, a myślę że z biegiem czasu będzie coraz
      weselej jak się zbiorą we dwie i będą swoje genialne pomysły uskuteczniać smile

      Kali współczuję chorego męża i beznadziejnego teścia. Trzeba nie mieć
      wyobraźni, żeby się tak zachować ...

      Magda, jakich "Doktorów" czytasz? Jeżeli macie dziewczyny jakieś fajne ksiązki
      do polecenia, to ja też chętnieskorzystam z propozycji.

      Asia, gratulacje nowych ząbków. Musiała się biedna Kinia namęczyć. Oglądałam
      zdjęcia, jest śliczniutka smile

      Edyta, wiem co to znaczy ugryzienie przez własne dziecko, bo moja Ola mnie
      właśnie dzisiaj ugryzła, tylko że ona ma już 7 zębów i aż mi świeczki w oczah
      staneły ...

      Karina u mnie też zawsze tatuś wypatruje ząbków, gratulacje.

      Kasia, Igunia jest prześliczna, mam nadzieje że ząbki szybciutko wyjdą, żeby
      się biedactwo nie męczyło.

      Renia, trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie.

      Moja Ola próbuje cały czas wstawać. Najlepiej wspinać się po mamie i wtedy
      można mnie przy okazji ugryść albo uszczypnąć. A jak już wstanie to śmieje się
      do rozpuku. Co do kabli, to też je już odkryła i bardzo jej się podobają. Mają
      w sobie jakąś taką magiczną moc, która ją przyciąga. A Ola potrafi już tak
      szybko przesuwać (bo raczkowaniem jeszcze tego nie można nazwać) do przodu, że
      po prostu szok! Jutro też idziemy do lekarza na ostatnie szczepienie WZW, więc
      będe miała kompletne dane.
      A zainteresowanych zapraszam do objrzenia nowych zdjęć Oli.

      pozdrowionka

      Magda i
      Olusia

      PS. Ankubek, chciałam Ci jakos dać tą płytę.
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 15.11.04, 21:51
        Cześć
        Długo walczyłam dzisiaj z netem, nie mogłam się połączyć.
        Niestety nie robiłam notatek z tego co czytałam i chciałam Wam napisać, no i
        skleroza jak diabli.

        Kali jeśli tylko możecie się przeprowadzić do Łodzi to wcale się nie dziwię, że
        taką właśnie podjeliście decyzję.My też jesteśmy zdani tylko na siebie w
        Częstochowie więc doskonale rozumiem, że szansa na pomoc rodziców to
        wystarczający powód żeby się przeprowadzić.

        Kasia Inga nosi takie gumki do włosów jak moja Agata, tyle tylko, że jest
        między nimi ponad 5 lat różnicy smile, Martyna zdecydowanie nie ma możliwości
        zakładania ozdób na włosy, są śliczne blond - rudziaszki ale całkiem krótkie.

        Renia mam nadzieję, że szybko uda Wam się przegonić to wstrętne zapalenie
        oskrzeli. Zdziwiło mnie trochę to, że lekarz pozwolił wychodzić na spacery,
        przy zapaleniu to wydaje mi się, że powinno się raczej odczekać, ale może się
        mylę.

        Krzesełko do karmienia owszem mam, ale starocia po starszej córci.Nie mam
        zamiaru kupować drugiego, choć przyznam, że akurat ten mebel sprawdził się u
        nas doskonale.Z braku kasy Martyna musi zadowolić się tym odziedziczonym po
        siostrze.Teraz jednak często karmię ją jeszcze w foteliku samochodowym, tyle
        tylko, że z dopraniem tapicerki może być problem.

        Znajomi pożyczyli nam huśtawkę, ale jakoś nie widzę fascynacji u Martyny, kręci
        się jak piernik, wszystko chce polizać i samo huśtanie szybko ją nudzi.A o ile
        dobrze pamiętam to Ty Marzena pisałaś,że Zuzia uwielbia się huśtać (mała już
        zdrowa?).

        Jeśli chodzi o czytanie książek to ja ostatnio czytam w autobusie w drodze do
        pracy, jeśli "przegram" jazdę samochodem.Kilkanaście postów wcześniej polecałam
        Samotność w sieci - Janusza Wiśniewskiego, a teraz czytam i śmieję się z
        ksiązek Izabeli Sowy - Smak świeżych malin, Cierpkość wiśni i Herbatniki z
        jagodami (tej jeszcze nie czytałam).Ambitna literatura to nie jest, ale jakoś
        nie mam ochoty na nic innego,tego typu ksiązki nadają się właśnie do czytania
        pomiędzy jednym przystankiem autobusowym a drugim.

        W sobotę byłam na imprezie urodzinowej u mojej siostry (40 lat), pojechałam
        tylko z moim jednym "ogonkie", ale czy mayśliście, że odpoczęłam?Ciągle
        patrzałam na zegarek i myślałam czy Jacek daje sobie radę z Martyną. Głupia
        jestem i tyle.

        A dzisiaj zaliczyłam znowu dermatologa z Martyną.Zmiana leków, kilka nowych
        pomysłów a ja i tak nie jestem spokojniejsza.Nie wiem jak pomóc temu
        dziecku.Pani doktor sugerowała, że to kiepskie spanie może być związane właśnie
        ze swędzącym uczuleniem i pewnie ma rację, zaleciła podawać Clemastin a ja mam
        bardzo duże wątpliwości.Pewnie pójdę jeszcze do pediatry.

        Przypomniało mi się, że któraś z was znowu poruszyła sprawę chodzika.To ja znów
        powtórzę, że my owszem korzystamy, ale z bardzo dużym umiarem i raczej jako
        bujaczek.Wiem z całą pewnościa, że nie powinny z chodzika korzystać dzieci
        mające jakiekolwiek problemy z biodrami, natomiast co do kategorycznego
        zabraniania to jakoś nie jestem do końca przekonana.

        Oglądałyście w sobotę program o ADHD (nadpobudliwość psychoruchowa)?
        Warto było zobaczyć, bo często mamy nadużywają tego określenia w stosunku do
        swoich dzieci, a tam było dość dobrze pokazane na czym polega ADHD.

        Bardzo się rozpisałam a itak mam poczucie, że zapomniałam o kilku ważnych
        sprawach, jak sobie przypomnę to dopiszę.

        Spokojnej, przespanej nocy i zdrowia wszystkim chorującym.Aneta
        P.s.Kali teść popisał się jak.........
        • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 15.11.04, 22:05
          Edytko7 (Bartuś to 100% facet i przystojniak z niego niezły), romiszcze (Ola ma
          super te zębiska a uśmiech modelki), ankubek - dzięki, za miłe słowa pod
          adresem mojej panny.

          Asiadeb, posłałam Ci nr gg, również swój.

          Wydaje mi się jednak,że Inga tym kaszlem chce zwrócić uwagę na siebie, bo gdyby
          coś było nie tak to na 100% męczyłby ją też w nocy a ona tylko w niektórych
          sytuacjach go uskutecznia. A Drosetux chciałam podać dlatego, że tylko taki mam
          w domu na kaszel. Mam też Eurespal, ale z tego co pamiętam to on jest na stany
          zapalne.

          Kali miłego pobytu u rodziców.

          Zdrówka dla ainerowego Piotrusia!
    • ganeta27 Re: MARZEC 2004 część III 16.11.04, 02:15
      Ja dopiero tutaj zajrzałam i pozdrawiam wszystkie marcowe mamy. Patryś urodził
      się 6 marca 2004 roku. Milo poczytać jak rozwijają się wasze pociechy. Zyczę
      zdrówka tym którzy borykają się z problemami zdrowotnymi. A tak na marginesie
      czy któraś z waszych pociech próbuje chodzić.
      • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 16.11.04, 08:20
        Ganeto - witamy serdecznie Ciebie i Patrysia.
        Jesli chodzi o chodzenie to poczytaj posty na naszym forum. Zdaje mi sie, ze
        zdecydowana wiekszosc marcowych maluszkow juz probuje cos dzialac w kierunku
        chodzenia.
        No sa nieliczne wyjatki ktore nawet nie raczkuja hehe np. moja Agatka.

        Pozdrowienia w deszczowy dzionek.

        Kali - zazdroszcze wypadu do Łodzi.

        Kasiu - prezentowalam wczoraj Andrzejowi kucyki Ingusi !!! No rewelacja. A co
        do kaszlu to moja mala tez ma kaszelek i tez wydaje mi sie, ze to pokazowka.
        Mam wrazenie, ze kaszle jak sobie o tym przypomni i jak chce abym na nia
        zwrocila jeszcze wieksza niz zwykle uwage

        Anetko - ja tez tak mam gdy wychodze gdzies z Mateo bez Agatki. A wogole jak
        wroce do pracy to ja nie wiem jak ja tam tak dlugo bez niej wytrzymam, buuuu

        Aha, moj dziubdziulek coraz czesciej robi siedzacego pieska. Myslicie, ze to
        poczatki raczkowania ??? Ale postawiona na czworaka rozjezdza nozki jak zaba.

        Milego dzionka
        • edytka7 Re: MARZEC 2004 część III 16.11.04, 11:10
          Czesc mamusie

          Witam nową mame ze swoim szkrabkiem.
          Julio moj Bartunio tak samo tylko by stal (bo juz nawet siedzenie mu sie
          znudzilo). Sama nie wiem jak go naklonic do prob raczkowania, bo samo
          raczkowanie jest bardzo waznym etapem w zyciu malucha (wzmacnia kregoslup na
          cale zycie). Jak na razie to staram sie jak najmniej pokazywac mu jak sie
          chodzi. Tylko niestety tesciowa ciagle chodzi z nim ciagnac go za raczki, a
          Bartek jeszcze stac w ogole nie potrafi. Mam nadzieje,ze jakos to bedzie.

          Kali nie martw sie tym, ze Igorek nie ptrafi przekrecac sie z pleckow na
          brzuszek. Bartek za to odwrotnie. Z brzuszka na plecki nie umie (chyba, ze
          udaje, bo lezenie na pleckach to najwieksza kara). Jak zje i przysnie, to klade
          go do łóżeczka, a on myk.. i juz na brzuszku lezy i mu sie ulewa. Poszewke
          zmieniam mu niemalze codziennie. Tak wiec wolalabym wersje Igorka.
          Milej wizyty z Łodzi.

          Magda ta twoja Olenka to bardzo wesolutka panienka. Jak to milo patrzec jak sie
          dzieciaczki ciesza, prawda?

          Reniu, niech Piotrunio wraca do zdrowia szybciutko!!!

          Gosiu, czy to naprawde bardzo niebezpieczne wozic maluszka przodem do kierunku
          jazdy? Bartek wazy juz prawie 10kg, to chyba juz moze? Musimy oddac pozyczone
          nosidlo, a teraz nie oplaca mi sie juz kupowac nastepnego (bo drogie) i
          myslalam juz o foteliku.
          Agatka po chorobie oslabiona, ale szybko nadrobi i pewnie przegoni rowiesnikow.

          Pozdrawiamy

          Edyta i Bartuś
          • edytka7 Promocja pampers 16.11.04, 11:37
            Mam pare kodow z jumbo paczki i chcialam je oddac, ale jak zobaczylam w sklepie
            tego slimaka, to go zapragnelam. I powiedzcie mi teraz dziewczyny, czy musze
            miec ta broszurke by otrzymac zabawke? Czy jest tam jakis blankiecik do
            wypelnienia czy poprostu wysylam na jakis adres te kody?
            Jak to w ogole wyglada?
            Napiszcie, prosze

            I skad dowiedzialyscie sie o promocji? Zeby nie przegapic nastepnej!
            • gochagocha Do Edytki7 16.11.04, 11:48
              Jezdzenie przodem w foteliku zdecydowanie nie jest niebezpieczne. Przeciez
              wszystkie wieksze dzieci tak jezdza.
              Ale chodzi o to, ze tylem jest jednak bezpieczniej a moze raczej zdrowiej bo w
              razie (tfu, tfu) czegos niedobrego obciazaja sie plecki dziecka a caly ucisk
              nie przesnosi sie przez waskie pasy na zeberka, klatke piersiowa jak w pozycji
              przodem.
              Ale gdybym ja nie miala fotela z przedzialu 0 - 18 kg po Mateuszu to tez
              kupilibysmy fotelik montowany przodem bo innych po prostu dla wiekszych dzieci
              nie ma !!! (no bo przeciez nozki musza gdzies zwisac).

              A co do zaleglosci Agatki to tez mam caly czas nadzieje, ze wreszcie kobieta
              wystartuje i zacznie gonic Mateo po mieszkaniu, czego biedaczek nie moze sie
              juz doczekac.
            • balbina16 Re: Promocja pampers 16.11.04, 13:46
              Cześć!
              Niestety Edytko musisz mieć broszurkę, innej formy otrzymania zabawki nie masad A
              o promocji dowiedziałam się z forum, z "zakupów" albo z "salonu", nie pamiętam
              już. Śledź obydwa te fora, to dowiesz się o następnej napewnosmile (obecna trwa do
              5.03.2005)
              U nas dziś dzionek ładny, słónko świeci, więc już po dość długim spacerku. Matik
              siedzi w łóżeczku i majta nogą wystawiona przez szczebelkismile Nauczył się już
              podciągać do klęku w łóżeczku(co namiętnie teraz ćwiczy) i wczoraj pierwszy raz
              sam stanął w łóżeczkusmile Podczas pobytu u babć w weekend kąpał się w dużej
              wannie (my mamy tylko brodziksad) i to dopiero było szaleństwo, najchętniej by
              nie wychodził z wody, chlapacz jedensmile Dostał o d babci drewnianego konika i
              teraz namiętnie impregnujego śliną, tylko coś mu się ze spaniem w dzień
              pokićkało- usypia na króciutko: 40min, góra godzina. O, i nie wim czy pisałam,
              że mamy kolejnego zęba-prawa górna jedynka już na wierzchu.
              Ślemy z Matikiem życzenia zdrówka dla wszystkich chorowitków, szczególnie dla
              Piotrusia i życzenia szybkiego powrotu do formy dla ospowej rekonwalescentki-
              Agatki.
              Gosia
          • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 16.11.04, 12:30
            Cześć Mamusie!
            Witam nowe Mamy serdecznie. Piotrusiowi życzę zdrówka, a Bartuś trzyma kciuki,
            żeby dalej tak dobrze znosił to zapalenie.
            Zauważyłam, że wasze maluchy też mają kłopoty z wczesnym zasypianiem. U nas to
            już przebija wszystko, Bartolek usypia około północy!!! Zgroza. Jak nawet uda
            się go uśpić przed ósmą, to i tak ok. 22. się budzi i nie ma możliwości, żeby
            leżał w łóżeczku. Nic nie pomaga siedzenie obok i głaskanie - ryczy, łka,
            gryzie paluszki, aby tylko go zabrać - wtedy spokój. Już nie wiemy co robić. sad
            Znajomi z bliźniakami mówili, że okres od 6 do 9 miesięcy jest najgorszy w
            kwestii usypiania, zobaczymy...
            Dziewczyny, ratunku!!!
            Mój Bartek ani nie chodzi, ani nie wstaje, ani nawet nie siedzi i nie raczkuje,
            tylko się turla i kręci wokół osi... A jak się ucieszyłam, że zamiast tego
            fajnie gada mama i baba i robi kosikosi, to i tak się okazuje, że Wasze dzieci
            to już dawno robiły. Co się dzieje? Czy coś nie tak? Jutro wreszcie idziemy do
            rehabilitantki to się przekonam, chociaż lekarze mówią, że wszystko ok. Oh...
            • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część III 16.11.04, 13:02
              Witam
              a u nas w kwestii zasypiania nastapil przelom. Nie zeby od razu Albercik sam w
              swoim lozeczku zasypial... nadal przy cycusiu, lub na kolanku taty. Ale zasypia
              ok 20:00, wlasciwie pada, nie wiadomo kiedy. A wszytsko jest zwiazane z tym ,ze
              Albert zrezygnowal z 1 drzemki w ciagu dnia. Spi teraz tylko 1 raz, ale
              porzadnie 1,5-2 godz. I jakby troszke lepiej zaczal sypiac w nocy ( juz tylko z
              5-6 pobudek, hahahaha)
              Albert nie raczkuje, i juz raczej nie bedzie, pieknie majta pupa smile) Za to
              coraz lepiej trzyma sie pionu, ladnie stawia kroczki, i probuje juz stac
              samodzielnie bez podtrzymywania. Zrobil sie wogole taki cukiereczek, grzeczny,
              potrafi sie sam pobawic. Ale jak cos chce, albo cos mu nie pasuje, to wlacza
              taka syrene, ze bebenki malo nie pekaja. Albo siada i placze, a lzy jak grochy
              mu leca ( terrorysta maly smile)

              Troszke wrzucialam nowych fotek Alberta, bo sie juz zaniedbalam. Aprospos zdje,
              moze ktoras z was ma nakladke do photoshopa, z filtrem czerownych oczu. Nasz
              aparat robi tyle przedblyskow, ze zrezygnowalismy z tej funcji, i przez to
              troche zdjec jest "poposutych"


              Zdrowka dla Maluszkow, a szczegolnie mocno trzymamy kciuki za Piterka.
              • yasmin24 foteczki 16.11.04, 13:03

              • yasmin24 foteczki A. 16.11.04, 13:05
                tak sie zakrecilam, ze zapomnialam
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11568785&wv.x=1&a=17691682
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11568785&wv.x=1&a=17691748
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11568785&wv.x=1&a=17691985
        • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część III 16.11.04, 13:09
          Dziewczyny u mnie ból - utożsamiam się z moją córcią i wychodzi mi ząb -
          ósemka - jak tak cierpią nasze dzieciaczki to jest mi ich bardzo żal i naprawdę
          powinnyśmy je tulić i okazywać jak najwięcej wyrozumiałości bo to boli okropnie
          a ja przecież jestem stara i wiem co mi jest potrafię sobie to wytłumaczyć i
          trochę pomóc - nawet pożyczyłam od córci żel na ząbkowanie - to prawie wogóle
          nie działa. Nie dziwię się już teraz mojej córci że jej się czasami nic nie
          chce jeść - mi dzisiaj też się nie chce i tylko rozsądek bierze górę.
          Poza tym biorę urlop na dwa dni i będę wdrażać nianię w obyczaje domu i opieki
          nad córcią mam nadzieję że wszystko będzie ok i ta dziewczyna się sprawdzi -
          już mam dosyć szukania.

          Ja na czytanie książek póki co nie mam czasu ale za to ostatnio udaje mi się
          około 20.00 obejżeć film.

          Moja córcia dalej budzi się w nocy dzisiaj budziła się z 7 razy i jeszcze ból
          mojego zęba to za dużo jak na jedną noc.

          Moja córcia kich i troszkę pokasłuje (tak mówi dotychczasowa niani) co sądzicie
          czy iść do lekarza?
          Mam nadzieję że to się nie rozwinie.

          Pozdrawiam
          Maria

          • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 16.11.04, 17:48
            Dziewczyny może później napiszę coś optymistycznego a teraz muszę wylać swoją
            złość, żal i kolejne rozczarowanie.Wczoraj mój ojciec zadzwonił i
            zaproponował, że przyprowadzi mi Agatę z przedszkola.Dzisiaj czekałam do 15.45
            (o 16.00 zamykają przedszkole)no i się nie doczekałam. Jak na złość Martyna
            spała, więc musiałam obudzić dziecko, ubrać i pognać na złamanie karku do
            przedszkola.Później tata zadzwonił i powiedział mi, że......zapomniał, ale
            jutro napewno przyjdzie.Ja już mam dość!!!!!Tracąc mamę straciłam też ojca,
            tyle tylko, że z nim mam jeszcze kłopot.Wiem, że brzmi to okropnie, ale cała
            sprawa jest bardziej skomplikowana.A
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 16.11.04, 19:59
      Cześć Dziewczyny

      Kali napewno wyjazd do rodziców się super uda i wcale Ci się nie dziwie, że
      chcesz się przeprowadzić. Ja też mam niestety Mamę daleko i czasami strasznie
      tęsknię i żal mi że nie może zajmować się Olusią.

      Gosiu, Agatka wygląda ślicznie. Wcale jej ta ospa nie odebrała humorku i
      urody smile Jestem pewna, że już niedługo będzie z braciszkiem urządzała dzikie
      harce po domu i wtedy pomyślisz: jak to było dobrze jak Agatka nie chodziła.

      Witam nową Mamusię i zapraszam do częstego udzielania się na forum.

      Dzięki za miłe słowa dotyczące Oli. Edytka, masz racje z tym uśmiechem i powiem
      Ci szczerze że i na mnie i na nas wszytkie napewno taki śliczny uśmiech dziecka
      działa jak balsam na dusze.

      Byłyśmy dzisiaj u lekarza na szczepieniu. Ola waży ok 7800 i ogólnie jest
      wszystko ok. Ciemiączko ma w marię duże, ale mam się tym nie przejmować bo do
      18 miesięcy jest czas na zarośnięcie, a jest to indywidualna sprawa dziecka.
      Witaminki D3 podajemy dalej 3 kropelki. Zapytałam o pozwolenie na wstawanie
      dziecka, bo moja Olusia się namiętnie po wszystkim wspina i moja pediatra
      powiedziała, że nie ma przeciwskazań, szczególnie że Olusia to już duża
      dziewczynka.

      Pozdrowionka w szczególności dla wszystkich chorujących

      Magda i
      Olusia
      • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 16.11.04, 21:35
        Magda (romiszcze) - dziekuje. Bardzo przyjemnie czytac mi takie mile slowa.
        Niestety Agatka wyglada jak przepiorcze jajo. Pediatra "obiecala", ze te zmiany
        znikna za ... pare miesiecy. Dostrzegam tez pare dolkow i martwi mnie to bo to
        dziewczynka. No ale mam nadzieje, ze to sie jakos wyrowna.

        Jeszcze sie nie tak bardzo martwie o postepy Agatki. Rozmawialam dzis z
        ortopeda ale ten nic ciekawego nie powiedzial. Jedynie, ze ewentualnie mozna do
        neurologa ale jak dla niej to wszystko jest dobrze bo pod wzgledem "kostnym"
        Agatka jest dobrze rozwinieta (robila jej usg).
        Zdaniem pani ortopedy dziecko ma czas na poczatki chodzenia do 16-18 miesiaca.
        Jesli do tego czasu nie zacznie chodzic to zle ale wczesnej nie nalezy sie
        martwic. Bylo jeszcze o bucikach z zapietkami (do 3 r.z. tylko takie ma nosic
        dziecko).
        Aha i mozna sadzac. Nawet jesli dziecko samo nie siada mozna sadzac (w tym
        wieku).

        Anetko - alez ten Tato slowny !!! Mnie by chyba cos trafilo. Ale moze
        faktycznie zapomnial ?

        Milej i spokojnej nocki
        • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 16.11.04, 21:37
          Gosiu (balbino16) - dzieki w imieniu Agatki i swoim tez.
      • marzenawl Re: MARZEC 2004 część III 16.11.04, 21:54
        Reniu! szybkiego powrotu Piotrusia do zdrowia;
        Zuzia już zdrowa-obeszło sie w tym przypadku małym kaszelkiem, ale była juz 2x
        na antybiotyku i w pierwszym przypadku miała identyczny zestaw leków+leki
        wziewowe (zapalenie oskrzeli z obturacją), z osłony proponowałabym trilac -dużo
        łatwiejszy w stosowaniu niż lakcid; a my też moglśmy chodzić na spacerki- bo
        wszystkie choróbska bezgorączkowe (oprócz trzydniówki rzecz jasna);
        jeżeli dziecko się nie przewraca dobrze jest dziecko turlać-trzeba tylko rączke
        podciagać do góry;
        moja Zuzia raczkuje jak opętana, wspina się, nabija guzy i b. sie cieszę-
        zależało mi żeby raczkowała bo ciągle słyszłam wróżby teściowej-że nie bedzie-
        jak jej dzieci-jeździliśmy nawet do rehabilitanta "na porady", a on obejrzał
        jak mała jeszcze nawet nie pełzała-i zawyrokował, że jego zdaniem mała będzie
        raczkować-jakiś wróżbita;
        jak sie komuś "Doktorzy" SEgala podobają-szczególnie tego autora
        polecam "Absolwentów" i "Akty wiary" a i cała reszta tez jest ok; oj naczytałam
        ja sie w życiu a teraz nie mam na to czasu zupełnie i siły też.

        Zuzia baaaardzo lubi się hustać, zastanawiam się czy potrzebna nam hustawka w
        domu, bo mała jednak większość czasu spędza w żłobku gdzie ma duuuużo zabawek
        no i mamy superhuśtawkę dla maluszków na placu zabaw;
        jutro Zuzia ma zdjęcia w żłobku-zaszalałam dzisiaj i kupiłam jej sukienusię,
        ale na tym nie skończyłam, bo chciałam żeby wszystko pasowało-to ma też body z
        serduszkami na kołnierzyku i rajstopki w serduszka i nawet botki jej ędą
        pasowały, na razie zgrabnie przed mężem omijam temat ceny za te ciuszki;

        tyle tego wszystkiego mam, że chyba tez się wezmę za allegro, tylko sie zebrać
        nie mogę, jeszcze nic nie sprzedawałam
        • jollyg Re: MARZEC 2004 część III 16.11.04, 22:25
          Czesc Dziewczyny, Hania juz raczkuje (wlasciwie to juz od soboty). Teraz juz
          nie ma czolgania - biega za mna do lazienki i wszedzie gdzie sie da, a jak ja
          zabarykaduje w pokoju, to stoi i chlipie. Teraz juz nie spi... i nie wiem o
          ktorej zasnie - czy to bedzie dzis, a moze juz jutro? W niedziele mialam
          zwariowany dzien. Rano do sklepu po zakupki, do kosciola, do brata po ksiazki
          (rodzice wyjechani), pozniej przyjechala siostra cioteczna, jak ona wychodzila,
          to przyszla moja ciocia z bucikami dla Hani, a jak ciocia pojechala ok 19, to
          20:30 przyjechal Krzysiek hihihi i zostal do dzis do godziny 17. Tak wiec
          kompletnie nic sie nie uczylam na czwartkowe kolo i mam nadzieje, ze moze sie
          uda Hanie jutro kumus "sprzedac" zebym sie pouczyla - strasznie brakuje mi choc
          2 godzinek wolnych ciurkiem.
          Ide do hani, bo stoi w lozeczku, majta pupa, robi przysiady i jeczy ze smokiem
          w buziuchnie.
          papapa

          aha witam nowa Mame z Dzidzia

          leeeceeee, bo juz Hania na mnie krzyczy wink
          • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część III 16.11.04, 23:19
            Nareszcie zebrałąm się na napisanie smile

            Gosiu (gochagocha) jak oglądam zdjęcia twojej Zuzi, to przykro mi się robi, że
            mojej Oliweczce nie możemy kupować takich śliczniutkich zabaweczek sad ten kto
            twirdzi, że pieniądze szczęścia nie dają jest głupi, a jeszcze ta promocja
            pampersa mnie zasmuciła, że już koniec jest sad bo to była szansa, ale takie
            jest życie.
            A może któraś z was ma dwa takie kupony????

            kidyś była rozmowa na temat chrupków kukurydzianych, czy dawać dzieciom.
            Znalazłąm jedną taką dyskusję na forum
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=17440562&v=2&s=0

            Chciałam wam się jeszcze pochwalić tylko, że mamy piosenkarkę i tancerkę w
            domu smile Oliwka jak tylko słyszy muzykę zaraz bujają jej się nóżki i robi
            przysiady i w ogóle całą się buja smile)

            Idę spać, bo czuję, że dzisiejsza noc będzie ciekawa z powodu górnych jedynek sad

            Dobranoc kochane mamusie big_grin
            • monjar6 Re: MARZEC 2004 część III 17.11.04, 08:48
              Witam po dłuższej przerwie w pisaniu,ale nie miałam weny więc tylko czytałam!!
              Marzenko gratulacje -Zuzia to naprawdę zdolna dziewczynka!Adrianek też
              próbuje,ale narazie udaje się sporadycznie posunąć do przodu,częściej w
              tył.Poza tym z mojego małego to klocuszek jest, dwa tygodnie temu ważył 11,400
              Poza tym mamy sześć ząbków i też niechęć do mniej startych pokarmów-musi być
              papka!!!A ogólnie wszystko ok!Życzymy dużo zdrówka Piotrusiowi,dziękuję za
              zdjęcia i filmiki-Kasiu są świetne!!Zapomniałam jeszcze,że mój szkrabek ciągle
              wstaje i nie chce siadać !T0 strasznie męczące łapie się wszystkiego i
              wszystkich których ma w zasięgu.
              Pozdrawiamy serdecznie!!
              • gochagocha Do Agi z Oliwką: 17.11.04, 09:05
                Aagnieszka12 - Agnieszko, teraz mnie jest przykro jak przeczytalam co napisalas
                o tych zabawkach. Juz kiedys o tym pisalam ale sie powtorze. Wszystko dlatego,
                ze jak Mateo byl maly to na nic nie bylo nas stac. Mial tylko to co dostal od
                babci, znajomych itp. Dla Agatki kupujemy zabawki ale specjalnie wybieram
                takie, ktore wiem, ze pozniej sprzedam. Tak jak z mata tiny love. Kupilam,
                sprzedalam i gdyby to zliczyc to kosztowala mnie ona 30 zl a nie 200 pare.
                Gdyby nie mozliwosc sprzedazy tych zabawek - nie kupilabym ich.
                A mialam prawdziwa radosc gdy patrzylam jak moje starsze dziecko sie nimi
                bawi !!! Bo Agaci do zabawy nadaje sie wszystko ale te zabawki sa gdzies na
                szarym koncu, fajny jest guzik przy koszuli taty, sitko, gazeta, piloty,
                telefony byleby sie do buzi dalo zaladowac.

                No i teraz to od czego chcialam zaczac: mam jeden kod z duzej paczki pampersow,
                nie tej jumbo ale duzej. Moge Ci przeslac. Albo poczekaj az kupie jeszcze jedna
                paczke i wtedy przesle Ci dwa.

                Pozdrawiam
                • gochagocha Re: Do Agi z Oliwką: 17.11.04, 09:07
                  Ojej, Agnieszko gdzie ja mam oczy !!! Ty chcesz kupony a nie kody. Ciapek ze
                  mnie, przepraszam - kuponow nie mam, zadnego. Ale gdybys zdobyla kupon to
                  chetnie Ci moje kody przesle.
                  • mama_bartusia Re: Do Gochagocha i Ainer 17.11.04, 11:37

                    • mama_bartusia Re: Do Gochagocha i Ainer 17.11.04, 11:40
                      Cześć
                      Dziewczyny, mam pytania o zabawki
                      Reniu, cały czas chorujemy na kogutka, takiego jak ma Piotruś, możesz napisać
                      jaka to firma, albo gdzie kupiłaś, ja nie mogę znaleźć.
                      Gosiu Ciebie chciałam zapytać o tę świetną interaktywną piłkę tiny love. Gdzie
                      ją dostałaś? Rodzina dopytuje się co kupić pod choinkę, to ona byłaby w sam raz.
                      Pędzę na rehabilitację.
                      Pozdrawiam
                      Agnieszka, mama Bartusia
                      • gochagocha Do Magdawe i Mamy_bartusia 17.11.04, 12:20
                        Magda - pytalam o masc na blizny - nie stosowac. Mam to pozostawic czasowi. Tez
                        mam taka nadzieje, ze to wszystko ladnie zejdzie. NIGDY WIECEJ OSPY !!!!!!!!!

                        Dziewczyny, co do pilki interaktywnej: dla MNIE bomba. Wydaje przy kazdym ruchu
                        dzwiek (ma ich chyba 6) bardzo delikatny i przyjemny dla ucha (nie znosze
                        glosnych zabawek, mam takie zboczenie, wszystkie glosniczki od pianinek Mateo
                        sa pozaklejane tasma, zeby ciszej graly). Jesli chodzi o Agatke to biorac pod
                        uwage mozliwosci jej skupienia uwagi na czymkolwiek pilka ja dosc zajmuje.
                        Najbardziej uwielbia ssac czulki na glowie hihi i klepac, bo wtedy pojawia sie
                        dzwiek. Generalnie ta pilka jest dla dzieci, ktore chce sie zmobilizowac do
                        raczkowania - tak pisze w opisie ale jakos Agaty nie mobilizuje. Ma wyciagana
                        glowke i nozki na zasadzie slonia w macie tiny love zoo.
                        Wada: nie mozna jej prac !!!

                        Pilke dla Agaty kupilam na allegro (nowa oczywiscie) u eboro. Placilam 99 zl.
                        Transport byl gratis bo bralam jeszcze 2 zabawki.
                        Teraz tez jest na allegro ale drozsza (nie wiem czemu), o tutaj:

                        www.allegro.pl/show_item.php?item=35209315
                        Ale z tym sprzedajacym mozna cos ponegocjowac.

                        Ta cena wydaje mi sie dziwna bo w reklamie dolaczonej do pilki bylo info, ze
                        przed swietami bedzie promocja tych pilek i beda w cenie 75 zl !!! A wiec
                        bardzo atrakcyjnej. Dystrybutorem na polske tiny love jest

                        www.marko-zabawki.pl/
                        Moze Oni cos poradza albo podpowiedza, gdzie mozna kupic pilki w promocyjnej
                        cenie.

                        No chyba wszystko napisalam, pozdrawiam

                        Aha, baterie do pilki sa w cenie 5 zl sztuka (takie male okragle, jak do
                        zegarka). Ja nie wylaczalam pozytywki i po miesiacu mi siadly - a wchodza 3.
                      • ainer1 do Agnieszki - mamy Bartusia 17.11.04, 13:51
                        Aga,

                        ja go dostalam od kolegow z pracy wraz mata edukacyjna Tiny Love, mysle ze to
                        Tiny Love. Tak, na 100% - procz kogutka mamy taka kurke i gwiazdki, wszystkie
                        zabawki bardzo praktyczne: sa na rzepy i spokojnie moge malemu doczepic do
                        poreczy wozka i nie wyrzuci, a poza tym maja to co powinny miec zabawki: zywe,
                        intensywne, podstawowe i inne kolory, rozne struktury materialow, wydaja dzwieki
                        i maja ciekawe ksztalty. Inna rzecz, ze kto to widzial fioletowego koguta? smile

                        Renia
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 17.11.04, 11:38
      Kasiu - Inga, jak zwykle SUPER. Jest slodka lalelczka, a to zdjecie, jak spi na
      obreczy wozka rozwalilo mnie zupelnie smile)

      Gosia - widze, ze Agatka ma pileczke interaktywna z Tiny Love. Ja sie
      zastanawiam nad kupieniem jej Jagodce. Czy Agatka sie nia bawi? Warto kupic?
      Nie martw sie tymi doleczkami po strupkach, na takim malym cialku bardzo ladnie
      sie wszystko goi. Zapytaj pediatre, czy mozesz uzyc dla Agatki Contratubex - to
      jest masc na zabliznianie sie ran. Wczoraj rozmawialam z dziewczyna, ktorej
      synek mial operacje i brzuszek przeciety na calej szerokosci. Po miesiacu od
      operacji jest to zaledwie czerwona kreskasmile Badz dobrej mysli!

      Magda - Doktorow Segala - super saga! Polecam tego samego autora (to ten od
      Love Story) "Akty wiary" - napisalam to zdanie, zamim przeczytalam post
      Marzenysmile)) Tak - Absolwenci tez sa super!smile)

      Jagodka wciaz trenuje czolganie, ale wczoraj pierwszy raz sama usiadla!
      I ...... siedzismile))) Jestem z Niej bardzo dumna.

      Witam nowe mamusie, pozdrawiam cieplutko wszystkie mamy i dzieciaczki,
      chorutkim zycze powrotu do zdrowia (Pietrucha! Nie daj sie tym oskrzelom!!)

      Calusy,
      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 17.11.04, 14:02
        dziekuuje serdecznie za zyczenia zdrowka!
        Maly znosi chorobe koncertowo - dzis spal o 1-10 smile
        Poza tym, ma paskudne kupska po tym zinnacie - ciemno zielone bleeeee i wczoraj
        zauwazylam odparzony krok i pupe - chyba wlasnie od tych zielonosci.
        Wydaje mi sie tez, ze rosnie mmu 7 zab - wiec podaje czasem apap bo placze
        trzymajac raczke w buzi i drapiac po dziaselkach.
        Aha! I raczkuje jak mala torpeda - do pzrodu od jakiegos czasu. Co nie znacyz ze
        jak chce to np tylem wchodzi calusienki pod lozko, a ja potem go szukam!
        Naprawde, jest bardzo szybki - do tego wali pietami, kolanami i zcasem glowa o
        dechy, ale rzadko placze po tym, weic nie ograniczam tylko wkraczam jak zaczyna
        siegac coraz wyzej.
        Od jakiegos czasu siadajac na polowie pupy jedna raczke unosi maksymalnie do
        gory i bardzo pzrez to zwieksza sie mu zasieg do nowych rzeczysmile
        Z zabawek ktore go jeszcze interesuja mamy garnek grajaco-mowiacy cyfry ksztalty
        jak sie wepchnie klocka w otpowiedni otwor. Maly nie wpycha, ale turla garnek i
        garnek gada i swieci.
        Jednak najciekawsze sa kable, kalkulatory, piloty, moja spinki i kosmetyki,
        gazety smile Przyznaje, ze pozwalam mu wchodzic wszedzie gdzie chce, rowniez do
        lazienki, kąpać się w wanience samemu (wrzucam go a on sie chlapie) ale pod
        nadzorem, spac kiedy chce (ostatnio spi po 1-2 h 2x w ciagu dnia) i bawic sie
        wszystkim co nie jest niebezpieczne lub cennesmile
        I szukam zlobka od 12mcy czynnego do 18tej przynajmniej, najlepiej kolo mnie lub
        kolo mojej pracy czyli Mokotow ewentualnie Centrum.

        Renia
        • mama_bartusia Piłka i kogucik 17.11.04, 15:04
          Dziękuję Reniu i Gosiu za odpowiedź. Piłka będzie dostępna w promocji za 79,50
          od 1 grudnia. Czyli miałam rację, że bombowa?
          A na kogucika zaczynam polować - dobry będzie do spacerówki, bo jabłko trochę
          za duże i kiepsko się gryzie. Tak sobie myślę, że gdyby mocno przydusić
          kogucika, to pewnie by się zrobił fioletowy ... wink
          Buziaki
        • asiadeb Re: MARZEC 2004 część III 17.11.04, 15:11
          Marzeno moja Olcia też gryzie i szczypie, a najgorzej jak w nocy ugryzie mnie w brodawkę - od razu spać się odechciewa.
          Anetko ja oglądałam ten program i dzięki temu wiem, ze mój Kamil nie jest dzieckiem nadpopudliwym tylko bardzo energicznym. I w związku z tym nie będe zawracała Ci głowy, ale jeszcze raz dziękuję.
          Kasiu Ingusia jak zwykle jak modelka.
          Yasmin a Twój Albercik uroczy, ale co tam ja - Olcia jak go zobaczyła od razu zaczęła się śmiać i nawijać po dzidziusiowemu. Myślę, ze to miłość od pierwszego wejrzenia hihihi...

          Muszę się pochwalić, że Olcia śpiewa jak słyszy jakąś piosenkę lub jak ja coś śpiewam . I potrafi jeszcze wołać starszego brata. Jak ja wołam "Kamilek" to Olcia za mną woła po swojemu.
          Już pisałam ale się powtórzę: mam darmowy bilet do multibabykina jak któraś z Was chce to prześlę.
          Pozdrawiam Asia
          • marzenawl Re: MARZEC 2004 część III 17.11.04, 17:36
            zapomniałam pochwalić sie najważniejszym! od 3 nocy nie ma potrzeby karmić Zuzi
            w nocy, je po 19.00 kaszkę, po północy wypija troche wody, ok.4.00 jeszcze ze 2
            łyki i budzi sie po 6.00 na mleczko, jeszcze tylko chcoaabym przesunąć o
            godzinkę, żeby trochę później chodziła spać i później wstawała;
            a i tak boję się o ząbki, tyle teraz tych dzieciaków z czarnymi ząbkami...
            albo tortury u dentysty
            • aagnieszka12 Do Gosi 17.11.04, 18:49
              Dzięki z dobre intencje smile)
              Wcale nie chciałąm, żebyś źle się poczuła po moim poście,tak jakoś wyszło.
              Bo trochę mi szkoda Oliweczki, a u nas z kaską to chyba wiecie jak jest, tzn.
              mamy pensje tatusia, kredyt studencki w tym roku 600zł i tyle, bo ja nie
              pracowałam i nie dostaję nic sad Chociaż i tak dobrze dajemy sobie radę.
              Robiłąm ostatnio porządki w komodzie małej i pochowałam wszystkie małe ciuszki
              i wiecie zostało jej tak mało, 4 pary spodni, 2 body z długim rękawkiem, parę z
              krótkim, dwie bluzy, trochę skarpeteczek, ze 4 pary rajstopek no i chyba
              tyle !!!

              To tyle moich smutków. Brzydko się robi już na zewnątrz i chyba zima się
              zbliża, brrrrr ale za to na święta jedziemy do mojej babci smile nie widziałam jej
              już ponad rok, a teraz to już pra babcia big_grin Lubię tam być na świętach, bo dużo
              rodzinki się zjeżdża, a mój mężulek już się nie może doczekać ciast, których
              zawsze tam mnustwo jest.

              Może wprawiłam was w świąteczny nastrój smile bo to już nie długo!!!!
              • gosiaa_p I po chrzcinach 17.11.04, 19:24
                Ano żyję, odespałam, odpoczełam i juz mam sie dobrze. Matti zachwycony , że ma
                mamę cały dzień przy sobie smile) Klei sie do mnie kleik mały . Teściowa oprócz
                paru tekstów ( które pominęłam milczeniem) zacowała się nawet przyzwoicie.
                Mały dostał trochę grosza więc pojechaliśmy wczoraj i dokładając 100zł
                kupilismy mu juz taki "dorosły" od 9-36 fotelik "Mały Podróżnik" Deltima cena
                przyzwoita ( bo z 5% zniżka 359 zł) i fjny kolorystycznie.Męzusiowi podobał się
                Maxi Cossi ale on hmmmmmmm inaczej z fotelij=kiem trza by było czekać do
                stycznia. Matti dostał też od chrzestnego siuper zabawkę taki jeżdzący i
                gracjący pociąg. Jak narazie to my więcej mamy frajdy niż on.
                Matti wdał się w dyskusję z księdzem co wywołało usmiech na twarzy tamtego a
                potem przewieszony prze ramię Taty wołał do babci siedzącej w 1-szej ławce
                babababa ale ogólnie to był w kosciele bardzo grzeczny a i w domu tez.Jak
                wrocilismy to zasnal odrazu na 2 godz. i dal nam w spokoju zjesc obiad a i
                potem bawil sie grzecznie.

                CZyli juz tych niewarto dzwonić w tej promocji pampersa????
                Może jeszce jutro zadzwonię i sie przekonam smile))


                Gosia
              • mama_bartusia Re: Aagnieszki12 17.11.04, 20:04
                Aga,
                no co Ty się przejmujesz?? Wiesz dobrze, że te wszystkie zabawki to bardziej
                dla rodziców smile A wszystkie możemy potwierdzić, że dzieci bawią się najlepiej
                prostymi przedmiotami codziennego użytku. Te super zabawki, zajmują dziecko
                dłużej, bo to jest kilka w jednym i tyle. A ciuszki? No dzięki Twoim talentom,
                to Oliwka ma niepowtarzalne, śliczne kreacje i wiesz, że trochę Ci zazdrościmy
                (oczywiście zazdrościmy pełne zachwytu:, więc czym się martwić?
                A może byś spróbowała wykorzystać te zdolności zarobkowo?
                A na święta też już czekamy z utęsknieniem. Szkoda tylko, że przybędzie trochę
                kilogramów i ubędzie gotówki. smile
                • kj74 MAMY 2 ZĄBKI!!!! 17.11.04, 20:37
                  Muszę się pochwalić drugim ząbkiem Ingusi. Wyszedł bez marudzenia, płaczu
                  Małej. Nic, nawet byłam zdziwiona, że ona taka dzielna. Nocki ostetnie dwie
                  przespane (z jednym karmieniem tylko). Oby tak dalej.

                  U nas awaria ogrzewania w całym Rybnku. Zimno jak nie wiem co!

                  Magdawe widziłaś jaki opór stawia mała przy zasypianiu w dzień smile A tu linki

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=17719266
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=17719228
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=17719175
                  Jeden link to zabawa ze skarpetką. W nawiązaniu o dyskusji o drogich zabawkach
                  to też mi się wydaje, że to bardziej dla rodziców. Maluchom głupia skarpetka
                  dostarcza wiele radości.

                  Lecę, bo jęki słychać! PA
                  • zuziowa_mama Re: MAMY 2 ZĄBKI!!!! 17.11.04, 21:12
                    Witajcie,
                    nadrobiłam zaległości no i teraz trochę popiszę smile.
                    Gratuluję drugiego ząbka Ingusi! smile
                    Gosiu, cieszę się że chrzciny się udały, fajnie mieć już to z głowy nie? smile
                    Agnieszko nie przejmuj się i nie zamartwiaj tym że nie stać Cię na drogie
                    zabaweczki. Wiem że jest ciężko tak liczyć się z każdym groszem. Wczoraj też
                    miałam związku z tym doła. Do pensji jeszcze pół miesiąca a ja już jestem
                    pusta, dobrze że mam od kogo pożyczać. No ale jak dostanę pensję to pewnie
                    odrazu połowę będę musiała oddać sad (oby nie więcej). Pampersy, chusteczki,
                    słoiczki, mleko to pochłania mnóstwo pieniędzy....echhh... może kiedyś będzie
                    lepiej. No a już wogóle mogę sobie pomarzyć o kupnie czegoś dla siebie....
                    no koniec tych smutków. Trzeba się cieszyć z tego co się ma.
                    Zajrzyjcie tutaj:
                    www.pasa.ch/ASA/Pages/PoPo/fun.htm
                    to tak na rozweselenie Was bo nasmuciłam smile.
                    Zuzia moja ostatnio marudna jest, może nowe ząbki idą, albo coś jej dolega -
                    nie wiem. Przedwczoraj obudziła się o 22-giej i nie chciała już więcej spać,
                    chwilę się bawiła, na wszelkie próby położęnia jej do łóżeczka był wielki ryk,
                    potem już był ryk non stop i tak do 1-wszej w nocy. Skończyło się na tym żę
                    zapodałam małej czopek (efferalgan). Między czasie wypiła chyba z 3 butelki
                    mleka (zbankrutuję mówię Wam). Na drugi dzień do pracy szłam jako zombi.
                    Dzisiaj zato pobudka była o 4-tej rano, wzięłam ją do mojego łóżka i jakoś po
                    45 min udało się jeszcze Zuzi zasnąć do 6-tej. Pobudki w nocy są ze trzy,
                    cztery - już się powoli wykańczam. Kiedy ja się wyśpię???? Chyba w grobie.
                    Jutro na szczepienie i ważenie idziemy więc się później pochwale ile Zuzia waży.
                    Oki kończe i idę SPAĆ.
                    Acha, co do książek to ja teraz zaczęłam czytać Jeden fałszywy ruch - Harlana
                    Cobena a w kolejce czeka Łowca dusz - Alex Kava. Dla miłośników thrillerów
                    kriminalnych - polecam gorąco.

                    pa pa
                    Ania i Zuzia
                    • nicole369 Re: MAMY 2 ZĄBKI!!!! 17.11.04, 22:54
                      My tez sie jutro szczepimy i wazymy, wiec dam znac.
                      Dzisiaj sie zmobilizowalam i zaczelam uczyc mala zasypiania w lózeczku.
                      Zbieralam sie w sobie odkad Nicole skonczyla 6 miesiecy, czyli cale 2 miesiace.
                      Ciagle bylo mi jej zal, bo a to zeby (ktore dalej nie chca wyjsc), a to mój
                      powrót do pracy, a to zmiana czasu...I tak tych powodów wymyslalam mnóstwo,
                      zeby tylko nie zaczynac tej drastycznej metody. Niestety mala zasypia coraz
                      gorzej i spi fatalnie, ostatnio najlepiej spala by na stojaco. Kiedys lulalam
                      ja na kolanach, teraz z kolan zsuwa sie nogami, az stanie. Na lózku patent na
                      spanie ma mój maz, ja nie mam cierpliwosci szukac jej w 4 rogach wyrka albo do
                      polowy "wpadnieta" za lózko..
                      No i dzis nastapil ten dzien. Nicole walczyla przez 5 tur- tzn.1-1-3-3-5 minut
                      ryku i padla po pól godzinie.Wchodzilam do niej na tyle samo czasu ile plakala,
                      czyli 1-1-3-3-5. Narazie raz sie przebudzila, ale wetknelam smoka na miejsce i
                      spi. Teraz nie wiem jednego, czy jak sie obudzi w nocy, pewnie ze 3razy to czy
                      usypiac na tej samej zasadzie? Boje sie ze jak sie obudzi to bedzie chciala
                      cycka, mam naszykowana herbatke, ale czy to przejdzie to watpie...Zebym tylko
                      ja sie nie zlamala, bo "mietka" jestem ostatnio i biore ja do siebie jak placze
                      w nocy. Trzymajcie kciuki i prosze o wskazówki te dziewczyny, które walczyly i
                      wygraly.

                      Co do drogich zabawek, to ja tez niestety nie moge sobie pozwolic, ale mysle,
                      ze to nie jest istotne, czym mloda sie bawi, wazne zeby miala z tego radoche. U
                      nas kazda rzecz jest fajna, szczególnie jak byla schowana jakis czas, a potem
                      mama wyciagnie jakby to bylo cos nowego...hihi.
                      Co do ciuszkow, mnóstwo rzeczy kupuje w ciuchlandach, niektóre rzeczy sa lepsze
                      jak nasze nówki polskie. Kupilam pare rzeczy kanza,mothercare i cocodrilo - nie
                      wiem, czy dobrze napisalam...
                      Troche tez dostaje w spadku po sasiadki córce, która ma 10,5 miesiaca, a jest
                      ubierana non stop w spiochy i kaftaniki, wiec u mnie laduja spodenki, bluzy
                      sweterki, nie uzywane ani razu.

                      Zycze zdrowka Piterkowi, dobrze,ze znosi to chorobsko bezstresowo.
                      Kasiu, Inga swietna w tym wózku.
                      Powoli zaczynam wam zazdroscic tych raczkujacych dzieci, ucza sie w tempie
                      zastraszajacym, a moja dziunia wszystko tak powoli lapie. Meczy sie okropnie od
                      paru tygodni z podnoszeniem pupy do gory, a jak juz podniesie to "jedzie "do
                      tylu i dostaje wscieklizny. Chyba tez bedzie w grupie chodzacych, a nie
                      raczkujacych.

                      Przepraszam za tak dluga epistole, pozdrawiam wszystkie mamuski i
                      dzieciaczki.Pa! Marzena.
                      • nicole369 Re: MAMY 2 ZĄBKI!!!! 17.11.04, 23:01
                        Magda-romiszcze, czy my sie zmówilysmy na to usypianie dzieci? Wyslals posta
                        chwile przede mna, a jak to przeczytalam to juz mi sie zupelnie odechcialo. U
                        mnie co prawda nie bylo tak zle, ale ogolnie jest to okropna metoda. Sama nie
                        wiem...Pociesza mnie mysl, ze moze juz za 3-4 dni bedzie duuuuzo lepiej?
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 17.11.04, 22:31
      Cześć Dziewczyny
      Właśnie przed chwilą przeżywałam koszmar sad Sama nie wiem co mnie podkusiło,
      ale wypróbowałam naukę samodzielnego zasypiania, tzn metode 22446688....
      Przy 6 minucie było już po prostu okrutnie. Moja zawsze uśmiechnięta Olusia tak
      strasznie płakała, że mi się serce krajało. Najgorsze było to, że jak do niej
      przychodziłam i chciałam ją głaskać, to Ola odpychała moją rękę (to mnie bardzo
      bolało). Ostatni etap na jakim wytrzymałam to 8 minut kiedy Ola płakała. Gdy do
      niej przyszłam, to trzymała się szczebelek i wsadzała głowkę pomiędzy
      szczebelki i tak strasznie płakała, że nie wytrzymałam. Wziełam ją na ręce, od
      razu się wtuliła, tylko od tego płaczu miała cały nosek w katarku. Wziełam ją
      do nas do łóżka i od razu jak ją położyłam znowu zaczeła strasznie płakać.
      Musiałam jej wyczyścić nosek, przy czym był już po prostu zachodzący się płacz
      i szybko przytuliłam do (.) Po chwili wtulona we mnie usneła. I tak się
      skończyły moje próby. Nigdy już tego nie powtórzę, bo uważam że ta metoda jest
      oktutna i polega na zmęczeniu dziecka tak bardzo, że uśnie. Mam teraz straszne
      wyrzuty sumienia i czuję się okropnie. Idę się zaraz do Olusi przytulić.
      Powiedzcie co Wy na ten temat myślicie? i czy któraś z Was też próbowała
      tej "metody" ?

      Kasia, Idunia jest niesamowita na tych zdjęciach smile najlepsze to z zaśnięciem.
      Ania, dzięki za linka rozweselającego - przydał się...

      pozdrowionka dla Wszystkich i spokojnej nocki

      Magda i
      Olusia

      • cloud-ac coś na humor :)) 17.11.04, 22:43
        tak smutno tu to ja wam to zaserwuję web.icq.com/shockwave/0,,4845,00.swf
        i to www.superlaugh.com/1/behappy.swf
        może niektóre już to znają smile))
      • edytka7 Re: MARZEC 2004 część III 17.11.04, 23:10
        Dzieki dziewczyny za wesole linki. Od razu lepiej.

        Co do zabawek to kupilam Bartuniowi "kubek w kubek" za 5zl, a identyczne ale
        fisher price widzialam za 25zl.
        "jak nie widac roznicy to po co przeplacac?" Czasami wystarczy dobrze poszukac
        i mozna kupic na prawde bardzo ladne i tanie rzeczy (ubrania tez)

        A moj Bartek to wielki histeryk. Gdy lezy na brzuszku i glowa opadnie mu na
        podloge to ogromny placz, raz upadl na poduszke to tak sie zanosil ze nie
        moglam go uspokoic (upadl z pozycji siedzacej na bok). A co bedzie jak naprawde
        sie uderzy, a stanie sie to na pewno i to nie raz!!! Ostatnio zaczal sie bac
        wody podczas kapieli. Poczekamy, zobaczymy...

        Przesypial cale noce od kiedy skonczyl 4 miesiac, ale skonczylo sie to trzy dni
        temu. Dzisiaj w nocy obudzil sie dwa razy i nic nie pomagalo tylko (.). Na
        pewno nie sa to zabki, bo w dzien wesolutki. Czyzby w tym wieku to tak juz musi
        byc?

        ide, bo mąż chce sie dostac do kompa
      • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 18.11.04, 05:40
        Dzień dobry,
        właśnie Bartuś się obudził, bo wyjątkowo wcześnie zasnął - już o 21. i mu się
        poprzestawiało (zwykle zasypia koło północy i wstaje ok. 10), więc mnie też i
        sobie siedzę przy kompie.
        Magda, już kiedyś pisałam, że próbowałam tej metody, a efekty były podobne. sad
        Ale gdyby mi się udało, to myślę, że byłabym z niej zadowolona. W końcu dziecko
        pomęczy się tylko troszkę, a później będzie już umiało samo zasypiać. A tak
        wciąż się męczy w nocy, bo nie umie usnąć, wprawdzie mniej ale częściej. Czyli
        to w sumie bardziej byłoby dla dobra dziecka, a nie naszego.
        I tak nie jestem zbyt nieszczęśliwa, bo Barteuszek wprawdzie zasypia późno, ale
        się już nie budzi w nocy. To jest chyba najważniejsze, pamiętam, kiedy budziłam
        się kilka razy w nocy, to chodziłam jak pijana. Także współczuję i trzymam
        kciuki, żeby to się szybko skończyło.
        Miłego, spokojnego dnia.
        Już coraz bliżej weekend. smile
        • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 18.11.04, 05:50
          A i jeszcze chciałam napisać, że dziękuję bardzo za wesołe linki, świetne na
          poprawę chumoru. Dodaję sobie do ulubionych i oglądam.
          Zdjęcia Inguni zasypiającej - super, rozbrajają smile
          • godiva Witam po przerwie! 18.11.04, 08:53
            No właśnie, a jako, że produktywne jesteście do bólu, nawet nie będę probowała
            Wam wmawiać, że wszystko przeczytałam i wszystko przyswoiłamsad Nie da rady i
            już. Zatem po chamsku, ale napiszę głównie, co u nas. A było nie wesoło. Mała
            mi się pochorowała - pierwszy raz w tym swoim króciusieńkim życiu - miała
            anginę opryszczkową - jakieś wirusowe cholerstwo. Cały ubiegły tydzień
            spędziłam na opiece, a w niedzielę sama zachorowałam...ale co tam, do pracy
            trza było wracać. Po trudnym poniedziałku i wtorku, jest już trochę lepiej.
            Zresztą w mojej chorobie najbardziej martwi mnie możliwość ponownego zarażenia
            małejsad NIech ktoś te choroby przepędzi! Zwłaszcza, że jakieś spotkanko mi się
            o uszy obiło w Rybnikusmile)

            Dołączam do grona zdołowanych finansowo! Matko! Normalnie osiągnęłam DNO!
            Natchnęło mnie po latach i zachciało mi się znowu studiować - to pochłania taką
            kasę, a do tego było to nieplanowane w tym roku, więc jestem już od
            października na minusie. Nie ma się czym chwalić, wiem... Już po prostu nie
            wiem co wymyślić, żeby dać radę. Byle do nowego roku, może będzie lepiej. W
            rodzinie wstyd się przyznać, w pracy tym bardziej, to chociaż tu się pożalę.
            Zawsze żyliśmy trochę jak utracjusze, a teraz normalnie nie wiem jak dociągnąć
            do ostatniegosad Ale na święta i tak będą pomarańcze i banany i szynka nawet
            będziesmile))

            A co do cytrusów, czy wasze dzieci też tak mają: na widok cytryny moja mała aż
            się trzęsie - normalnie muszę jej dac! Ostatnio zjadła (o zgrozo!) 3 cząstki
            mandarynki! I chyba z tego ma nieco szorstkawe policzki...Ale nie mogłam jej
            nie dać - zła mama, zła. Od wczoraj jemy też banana.

            Spanie - ja nie mam sumienia kłaść małej do łóżeczka i niech zasypia. Wiem,
            będę żałować "na stare lata", ale po prostu nie mogę, a poza tym nie jestem w
            stanie. Małej włożonej 'na śpiocha' do łóżeczka aktywizują się "czujniki
            łóżeczkowe" i dostaje fioła! Odbija jej i zaczyna wdrapywać się po
            szczebelkach, wstaje z półprzytomnym wzrokiem, ale stoi i się uśmiecha! Szelma!

            Do wszystkich mam gadających dzieci! Zaczynam się już naprawdę martwić, że moja
            mała nie powtarza sylab, czasem jej się coś wymsknie, ale to nie są żadne
            standardowe dla tego wieku słowa (tylko aj, ej, deja i buu). Może ona jakaś
            niekumata będzie? Robi pa-pa, bije brawo i na hasło cyk gasi światło, ale nic
            nie mówi!!!! Jak ją pobudzić do gadania??? Może macie jakieś sposoby.

            Ok, nie przynudzam
            Pozdrawiam
            • xyz24 do yasmin dot. kąpieli Alberta 18.11.04, 09:17
              Gosiu i inne Mamy,
              czy dobrze zauważyłam na zdjęciach, że kapiecie Alberta w kabinie
              prysznicowej??? Ja właśnie z tych nie posiadajacych wanny w łazience. Na razie
              kąpiemy Karolcie w małej wanience, ale zaczyna być mokro smile)

              pozdr
              agnieszka
              • kaka73 Re: spotkanie 18.11.04, 10:08
                Cześć
                Mojej Karolci wyszedł drugi ząbek i myślę, że to na razie tyle.
                Nie wiem czy wasze pociechy też tyle jedzą, ale moja potrafi wciąć cały
                słoiczek dużej zupki i woła jeszcze, a poza tym duży słoiczek deserku.
                (ostatnio zaczęłam jej gotować - tylko wkładam dania do słoiczków, żeby łatwiej
                było opiekunce - przepisy są z tej książki e-cookbook). Polecam - Karoli
                wszystko smakuje.
                Moja Karola dwa tygodnie temu ważyła 8700, fałdeczki na nóżkach ma konkretne -
                powoli zaczyna podnosić tyłeczek - może to początki do raczkowania?
                Poza tym zaczyna wstawać, ale na razie tylko na kolankach - nie ma siły
                podnieść się i stanąć na nóżkach.
                Mała jest strasznie głupia za swoim bratem, jak tylko go widzi, to piszczy z
                radości - widać więź między nimi, a i uczy się od brata wiele (pisków nauczył
                ją Szymek i można czasami oszaleć ja zaczyna piszczeć).

                Kj-74 - Kasiu to jak wtorek, czy środa?

                W sobotę wybieramy się na basen do Wisły - nie wiem czy mamy Ślązaczki były w
                Gołębiewskim - ja chodziłam jak byłam w ciąży - teraz akurat tam pierwszy raz
                jadę - ciekawe czy Karoli sie spodoba - bo mój Szymek jest wniebowzięty.

                Pa Karina
                • kaka73 Re: kabina 18.11.04, 10:11
                  Aha moja Karolcia kąpie się od trzech miesięcy pod prysznicem - bo w Żorach
                  mamy tylko kabinę - uwielbia to - kategorycznie odmówiła kąpieli w wanience -
                  był straszny krzyk, ale wiadomo, że najbardziej lubi wannę - taką mamy w
                  Warszawie. Już nie mogę sie doczekać przeprowadzki do nowego domu - tam
                  będziemy mieć i dużą wanne i prysznic - bo teraz czasami mi brakuje wanny -
                  szczehgólnie zimą.
                  Buziaki
    • magdawe Moje jesienne doly..... 18.11.04, 10:08
      Aniu - ja mam takie same problemy ze spaniem Jagodki caly czas. Juz naprawde
      nie wiem co robic i rozne proby sie nie sprawdzaja. Jednej nocy lepiej spala po
      herbatce (zamiast mleka) i myslalam, ze w tym rzecz, ze Jej sie po prostu pic
      chce, a mysmy Jej dawali mleko i zle spala, bo byla przejedzona.....taka byla
      moja teoria, ale......niestety upadla po dwoch nocach, bo teraz na powrot po
      herbatce wcale nie spi lepiej. Nie pomaga przytulanaie, noszenie, calowanie,
      najlepiej dziala cycus, ale to i tak starcza na ......wczoraj m. 2 a 3 budzila
      sie 4 razy. Naprawde nie wiem juz co robic.sad

      Dolaczam do zdolowanych fonansowo.Oprocz studiowania - u mnie sytuacja
      identyczna jak u Godivy. Szlag mnie jasny trafia, bo nienawidze byc
      taka "biedna". Sprzedalam na Allegro juz chyba wszystko co moglam (to czego nie
      sprzedalam, wystawiam jeszcze raz) i teraz to juz tylko na cud jakis moge
      liczyc (totek?). Ech......!

      Pogoda ohydna, nic mi sie nie chce, jestem niewyspana.....buuuuuu - jest mi zle:
      ((
      • ola2004 Re: Moje jesienne doly..... 18.11.04, 16:24
        U nas wiatr huczy że aż strach! Całą noc Hania co chwilkę się budziła.
        gochagocha, nie martw się, czka waży jeszcze mniej, około 6,5 kg., ale jest za
        to "wysoka"smile
        Kasiu - KJ74, ja na spotkanie nie dotrę, bo akurat we wtorek 23ego mam
        urodzinki, a poza tym nie jesteśmy zmotoryzowani, więc droga do Rybnika w taką
        pogodę u mnie odpada, żałuję, ale mam nadzieję że obejrzę później zdjęciasmile
        I gratuluję drugiego zębolka.
        Albercik to super chłopczyk, ma oczy jak dwa węgilekismile
        Hania nie usiedzi 5 minut na miejscu, kręci się jak bączek, siada, wstaje, po
        kilkanaście razy, jest małym dzikuskiem. Robi kosi kosi, pa pa, daje buzi mamie
        i swojej ukochanej myszce, śmieje sie i jest przesłodka!!!!
        Pozdrawiam Was wszystkie!
        Trzymajcie się ciepło!
        • baszaj Re: Moje jesienne doly..... 18.11.04, 21:26
          Cześć!
          Parę dni nie pisałam ale czytałam Was regularnie, zeby byc na bieżąco.
          Gratulacje dla dzieciaczków z nowymi zębolkami!.
          Kubie chyba też idą następne, bo jest marudnicki strasznie, paluszki non stop w
          buzi...muszę mu dawać Nurofen dla dzieci co jakiś czas, żeby miał chłopak jakąś
          przerwę w bólu... Z tego też mi się zaczął częściej w nocy budzić- ze 3-4 razy
          a cycolka daję mu tylko raz a potem dopiero nad ranem, wiec muszę kombinować,
          tj. bujanie na rąćzkach, ładowanie smoczka, a nad ranem władowanie do nas na
          materac.
          Co do metody usypiania z minutkami, to ja próbowałam 1 raz, ale Kuba tak
          strasznie płakał, że po jakichś 20 min. odpuściłam. Ta metoda zresztą nie na
          wszystkie dzieci działą, a ja nad swoim nie mam zamiaru się znęcać. Co innego
          gdyby podziałało, jak u niektórych dzieci. Usypiam go tak:
          9-10 rano - u mojej mamy zasypia sam w łóżeczku turystycznym a w weekendy ze
          mną u mnie na rękach gdy siedzimy razem w fotelu,
          13-14- albo na spacerku, albo bujany w wózku albo też na rękach,
          18-18.30 - tu jest najtrudniej - noszony na rękach (ufff)
          20.30 - albo przy cycusiu albo w łóżeczku trzymany za rączkę.
          Kuba dziś sam usiadł z pozycji na czworakach! Szkoda że tego nie widziałąm -
          byłam w pracy...buuuuuu Ale musiałam się z tym liczyć wracając do pracy, że
          niektóre jego postępy mnie ominą....chlip...chlip....

          Na spotkanie w Rybniku niestety nie mam szans dojechać w tygodniu sad((((

          Pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki!!!!
          Dla aktualnie chorujących - szybkiego wyzdrowienia!

          Basia
          • zuziowa_mama Re: Moje jesienne doly/Wichura 18.11.04, 21:38
            wklejam jeszcze raz mojego posta, bo go wywaliło hen hen...... smile

            Hej,
            ale dziś straszna wichura u nas była. Myślałam że wiatr mnie przewróci, a do
            małych nie należe.
            Byłyśmy z Zuzią na szczepieniu, aktualna waga: 7500 gr. Nie jest źle smile.
            Pozatym nocka minęła spokojnie: przed 21-wszą Zuzia zasnęła, pobudki: o
            północy - dałam smoka i dalej spała, o 2-giej - herbatki, trochę płaczu i sen i
            potem dopiero o 7-dmej rano. Całkiem, całkiem, też odchodzę od karmienia
            mlekiem w nocy. Najlepiej byłoby żeby i herbatki nie dawać, wtedy myślę
            szybciej by doszła do przesypiania całych nocy.
            Metoda 22446688 wydaje mi się dość drastyczna, jak ma zasnąć dziecko co stoi i
            ryczy przy szczebelkach? Co innego jak popłakuje na leżąco i to tak bardziej
            marudzi a nie płacze, a co innego jak dziecko ryczy w niebogłosy przy
            szczebelkach - tak myślę. Zuzia jak była mała zasypiała sama bez problemu,
            ostatnio jest trochę gorzej - bez butelki mleka nie zaśnie. Pije mleczko i robi
            się śpiąca i jak skończy jeść to po chwili już śpi. No a dzisiaj wzięłam ją na
            kolana żeby posłuchać kołysanek utulanek i po chwili patrzę a ona już śpi smile.
            No i teraz to ja też idę spać smile
            pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki
            Ania
            • jollyg Re: Moje jesienne doly/Wichura 18.11.04, 21:52
              Hej
              a ja w nocy spalam tylko 2 h, Hania zasnela dopiero o 1:30, wiec pouczylam sie
              do tej i o 6 pobudka. Na kole cos napisalam, zobaczymy na ile okt bede
              wyliczona wink nie wiem keidy wyniki.
              Hania co drugi dzien zasypia po kapieli a co drugi jeczy i marudzi i wyje we
              wszelakich pozycjach - tylko ooostra muza uspokaja i zaraz po tym cycus.
              Jestem padnieta straszliwie, wiec sobie ide papapa.

              Jolka

              Aha gratulujemy zabkow! u nas wciaz pustki uncertain
              No i co do mowienia - Hania tez nic nie mowi, tylko swoje aaa eee diadada i
              czasem baba - ale to tez nie brzmi konkretnie.

              Pozdrowionka!
      • kabr4 Re: Moje jesienne doly..... 19.11.04, 10:31
        Boże dziewczyny, weszłam dziisja na forum zeby sie pozal;ić, bo mam straszne
        doły, kłopoty w domu, syn przestał łądnbie sypiać, bo jestem wciąż wściekła iz
        denerwowana i pewnie to odczuwa... ale widzę że u niektórych z Was jest
        podobnie. Dobrze że nie jestem sama. Ale tak mismutno, i taka jestem rozżalona
        na caly swiat.. ehhh chcę znowu 17 lat, trochę inaczej ułożyłabym sobie życie.

        A za oknem zima...
        • aania79 Re: Moje jesienne doly..... 19.11.04, 11:05
          Ja też mam czasem takie doły jesienne, są dni kiedy jestem zmęczona (przez
          pobudki w nocy), że chce mi się wyć...Nie wiem jak to jest przespać cała noc
          ciurkiem, to jest bardzo irytujące, wyprowadzające totalnie z równowagi...
          Czasem myślę , że to za wcześnie na dziecko,że mogłam jeszce poczekać parę lat,
          ale tylko czasem tak myślę...
          Spojrz za okno!!! Biało!!! Taki cudowny śnieg za oknem-prawdziwa zima.
          Mnie pocieszają takie dni jak dziś.
          ZUZIA ZACZĘŁA CHODZIĆ!!!!
          Oczywiscie trzymana pod paszkami, ale cały czas chce o robić.
          Są nowe fotki:
          • asik_6 Re: Moje jesienne doly..... 19.11.04, 11:38
            Witam wszystkie mamusie i ich pociechy. Chyba każda mama miewa czasem doły,
            niestety. Nawet nie-mamy je miewają, ale my-mamy mamy chyba "coś", co pomaga
            nam przetrwać te trudniejsze chwile. Spójrzmy na nasze pociechy, przecież są
            urocze, takie beztroskie, tak śliczne dzielą nam uśmiechy, a niektóre już mówią
            do nas ślicznie "mama". I czy wtedy życie nie jest piękniejsze? Cieszmy się z
            każdej chwili spędzonej z naszymi maluszkami, przecież czas tak szybko leci. A
            wtedy nasze jesienne dołki po prostu znikną. Buziaki dla wszystkich mniej i
            bardziej "zdołowanych". smile

            Asia mama Kini

            I zapraszam do obejrzenia nowych fotek, a jedna minka na pewno rozbawi mamusie.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17274560&a=17785925
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17274560&a=17785706
            • mama_bartusia Re: Moje jesienne doly..... 19.11.04, 13:34
              Cześć Mamusie
              Kabr4 - oj Kasiu, tak mi przykro, że masz problemy. Można jakoś wpłynąć
              pozytywnie na Twoje doły? A ja też chciałabym jeszcze raz mieć 17 lat, nawet
              nie żeby coś zmienić, bo pewnie to byłoby i tak nie możliwe, ale żeby drugi raz
              przeżyć te lata... ach!
              A wogóle to mnie też zdołowały wczoraj sygnały z pracy. Rzeczywiście, kiedy
              byłam zdenerwowana, Bartek jadł nerwowo, a nawet z płaczem - niestety to się
              udziela. Dzisiaj rano byłam na ćwiczeniach i trochę dostałam w kość, a po humor
              od razu się poprawił.
              Aania79 - brawa dla Zuzanki. Ale pewnie ona ma już wielu konkurentów, taka
              ślicznotka smile... Czy dobrze widziałam, że masz wózek bebe confort? A czy w tym
              śpiworku mieści się zuzia w kombinezoniku? Ja chciałam kupić śpiworek, ale boję
              się, że w kombinezonie Bartuś nie wejdzie.
              Asik - minki Kini są bombowe i super wygląda za tymi szczebelkami na
              kolankach, jeszcze chwila i je powyrywa smile)
              Kj74 - Kasiu, ta historia z szybą - zgroza! Droga do dziadków pewnie upłynie
              wam fajnie, bo za oknami będzie pięknie biało, a tyle widoków zafascynuje
              Ingunię.
              Ja też życzę dobrego humorku wszystkim mamom i spokojnego weekendu. Może to
              będą piewsze spacery w śniegu? smile
              • aania79 Re: Moje jesienne doly..... 19.11.04, 14:27
                mamo_bartusia:Tak moj wózek to bebe confort, śpiworek też, a Zuzanka mieści się
                w nim bez problemu w grubym kombinezonie.Spiworek jest bardzo cieplutki,
                szeroki i długi (starczy na długo), ma też taki specjalny ściągacz wokół głowki
                jak jest ostra zawierucha smile.Niestety nie należy do najtańszych.Polecam zakup w
                necie bądż w sklepie firmowym w Poznaniu (wyślą napewno).Ceny z Poznania ok 100
                tańsze niż np w Warszawie, w sklepach internetowych też taniej smile

                Smutno mi, moja mama trafiła do szpitala...z powodu wycieńczenia.Jest typowym
                pracocholikiem, nie dla niej urlopy i odpoczynki.Juz po dwóch dniach chciała
                wychodzić ze szpitala na spotkania biznesowe, ale na szczeście zmusili ją do
                pozostania.Pewnie pojedziemy dziś w góry ją odwiedzić...

                Ale zawierucha za oknem, czuć Boże narodzenie w powietrzu...
                • mama_bartusia Re: Moje jesienne doly..... 19.11.04, 14:42
                  Dziękuję Aniu, na pewno sprawdzę, bo ceny w W-wie rzeczywiście straszne! A Ty
                  przemów mamie do rozsądku, wizyta wnuczki pewnie dobrze zrobi. Powodzenia
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 18.11.04, 22:19
      Cześć Dziewczyny
      Marzena, to rzeczywiście zbieg okoliczności, że pomyślałyśmy o tym samym, ale
      ja już tak jak pisałam wczoraj więcej próbować nie będe. Dzisiaj nie mogłam się
      skupić na pracy tylko co chwile wydzwaniałam do Niańki z pytaniem jak Ola, bo
      się bałam, że będzie smutna po tych moich wczorajszych eksperymentach. Może to
      smieszne, ale naprawdę mam wyrzuty sumienia.
      Agnieszka, ja też bym pewnie była zadowolona, gdyby się udało, ale niestety w
      moim przypadku kosztuje nas to za dużo bólu, więc nie ma sensu.
      Gosia, u Ciebie się udało i super, ale nie było pewnie tak tragicznie jak u
      mnie. Uważam tak jak Basia: nie będę się znęcała nad moim dzieckiem, skoro to
      nie dla nas. U mnie ten płacz narastał z każdą minutą, a nie odwrotnie. Po 4
      minucie już się zaczeło na całego, a moje wejście do pokoju dawało jeszcze
      gorszy efekt. Aniu, Ola nie stała przy szczebelkach (może źle się wyraziłam) bo
      jeszcze nie potrafi stawać, tylko się do nich przysuneła i sie w nie "wtulała".
      Ja też zazwyczaj usypiam Ole przy Kołysankach-Utulankach, ale akurat wczoraj
      nie dawało to efektu i coś mnie podkusiło ... Zresztą nieważne, nigdy więcej!!!

      Ale wiecie, z czego najbardziej się cieszę?
      Że jutro piątek i później weekend i będe dwa dni z moiją Olusią.

      Pozdrowionka i spokojnej nocki

      Magda i
      Olusia
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 18.11.04, 23:39
      dla tych co śpiewają swoim dzieciaczkom
      Kołysanki Utulanki

      a polecam dla Wszystkich

      pa
      • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 19.11.04, 10:31
        Super - juz sobie wydrukowalam. A z jakiej to jest plytki? Do kupienia, czy z
        Dziecka? Mozna sciagnac z sieci?

        • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 19.11.04, 12:09
          Witajcie kochane.
          A u nas dziś znowu wieje, nawet nigdzie nie wychodzę. Przed chwilką wywaliło
          okno na klatce. Patrzyłyśmy z Ingusią przez okno(ona to uwielbia) a tu nagle
          trzask i posypały się chyba z 6 piętra wielkie kawałki szyby. Aż strach
          pomyśleć co mogło się stać, jeśli ktoś szedłby akurat pod blokiem.

          SPOTKANIE - dziewczyny, jak już niektórym pisałam musimy je przełożyć. Jednak
          przybieram się z mężem i jedziemy na kilka dni do Wilna. Zbieraliśmy się całe
          lato, a dziadkowie mają wnuczkę tylko na video sad Ingę czeka daleka droga,
          900km w jedną stonę, ale podróż do Łeby ok. 700 zniosła dzielnie, więc jestem
          optymistycznie nastawiona.

          Usypianie - my też nie stosujemy metody 2244 itd, bo mąż za miękki smile)) Mała
          zasypia różnie, czasem po kąpieli a czasem o 22, ale bawi się grzecznie w
          łóżeczku i wcale nie marudzi.
          Właśnie zaczął padać deszczsad

          Te rośmieszacze, które posłałyście zachwyciły Ingusię. Ale cieszy mordkę do
          monitora, podskakuje i piszczy.

          Nie musze już myć podłóg w mieszkaniu, ba Mała czyści mi skutrecznie każdy
          zakamarek. Na wstecznym przemierza pokoje i inne pomieszczenia smile

          I jeszcze chciałam napisać, że dzieci są bardzo spostrzegawcze. Jak puściłam
          Indze I like you (to co Jola posłąła), to mała patrzy na monitor i zdziwiona
          skąd ta muzyka. Patrzy na głośniki i tak patrzyła raz tu raz tu. Tak jej coś
          nie pasowało. Spryciula smile)

          Idę zobaczyć co na Allegro słychać.
          Buziaczki

          A wsystkim zdołowanym mamusiom życzę lepszego humorku!!!!
          • kj74 śnieg pada * * * 19.11.04, 13:14
            zawierucha okropna, pada śnieg i wieje wiatr okropny. Jak tak dalej pójdie to
            zgnijemy w domu, bo nie ma jak wyjśc sad
          • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 19.11.04, 13:18
            Cześć!
            A u nas właśnie spadł pierwszy śnieg tej zimy! Matik patrzył w okno jak
            zaczarowanysmile

            Matikowi idą kolejne ząbki: górne dwójki, dwie na raz i trochę przez to
            niespokojny. Najbardziej żal mi go było w nocy, tak go musiało bidulka boleć, że
            nawet nie chciał sobie dać posmarować żelem. Ale jakoś się udało i usnął.
            Przez te zębole siedzimy sobie w domciu, bo boję się żeby Matik czegoś nie
            załapał. Zawsze (jak dotąd) przy zębach przyplątywało się do nas jakieś choróbstwo.

            Jutro wybieramy się z wizytą do 3-miesięcznego kuzyna Matika-Łukaszka. w końcu
            obaj kawalerowie są zdrowi (i rodzice też) i będą mogli się po raz pierwszy
            zobaczyć. Ciekawi mnie jak Matik zareaguje na kogoś mniejszego od siebie.
            A tak w ogóle to mi się pofarciło w ten weekend-zamykam kuchnięsmile Jutro obiad u
            Łukaszka, a w niedzielę zaprosili nas znajomi. Lubię gotować, ale taka krótka
            przerwa napewno mi wyjdzie na dobrewink

            Życzę wszystkim miłego dzionka (już weekendsmile), zdołowanym jesiennie
            szampańskiego humorku, chorym-duuuużo zdrowia, a Indze szerokiej drogi.
            Pozdrawiam,
            Gosia
            • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 19.11.04, 14:58
              hej, chcialam tylko powiedziec, ze jest SNIEGU jak jasna cholera i ZIMA wiec
              macie zimowe a nie jesienne doly, a to zawsze milsza pora roku bo i snieg
              (pierwszy w zyciu naszych dzieci!) i swieta !
              coraz blizej swieta coraz blizej swieta ze zacytuje znienawidzona reklame ktora
              pewna kasiasta firma bez polotu i pomyslu walkuje od lat te samąsmile

              Renia
              • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 19.11.04, 16:05
                Ha, a u nas nie dość, że biało, to jeszcze grzmi i błyska się, brrrrr. A z okna
                widać pierwszego bałwana (śniegowegowink). Jak do jutra biały puch się utrzyma, to
                lecimy robić zimowe fotki do kalendarza z Matikiem.
                Gosia
                P.S. Ja też już czuję Święta-właśnie wcinam pierniczki, świerzutkie, toruńskie.
                Pyyycha!
    • gosiaa_p do Myfmyf 19.11.04, 19:43
      Olka jeśli to jest twój Tymuś jest finalistą konkursu "dziecko na okładkę"
      Dziecka to moje GRATULACJE!!!!

      Gosia
      • marzenawl Re: pogoda 19.11.04, 20:08
        wczoraj przezyłam horror-jechałam 2 godz. do pracy przez te wichurę (trasa
        toruńska), jakas burza gradowa itp, nadmienię że jechałam z Zuzka którą
        zostawiam po drodze w żłobku,ale ona akurat smacznie spała, a dzisiaj powrót
        też nieciekawy bo... zima znów zaskoczyła drogowców.
        Zuzka dzisiaj maczała rączki w śniegu, jakas zdziwiona była.
        No cóż to pierwszy śnieg naszych maluszków, a niedługo pierwsze Święta.
        Zuzia jets naszym pierwszym dzieckiem i to będą nasze pierwsze tak naprawdę
        rodzinne święta
        • ankubek Re: pogoda 19.11.04, 21:05
          Wreszcie udało mi się usiąść do komputera, od wczoraj przymierzam sie do
          napisania ale niestety ciągle coś, a raczej ktoś mi przeszkadza.

          Pitrusiu (od Ainer)7 ząb? A Martyna nie ma jeszcze ani jednego.
          Asiadeb dobrze, że udało ci się obejrzeć ten program, bo myślę, że znalazłaś
          sporo odpowiedzi na pytania dotyczące nadpobudliwości.

          Marzenko super, że udało Ci się oduczyć małą od nocnego karmienia, ja też już
          robię postępy, ale jeszcze nie jest idealnie.A jazdę samochodem też dzisiaj
          przeżyłam, okropna zawierucha, śnieżysko i ślisko, jechałam z duszą na
          ramienu.Pod blokiem dylemat gdzie bezpiecznie zaparkować żeby jakieś drzewo nie
          przywaliło, bo jedna wierzba już zdążyła sąsiadowi narobić szkody.

          Agnieszko ja też jestem pełna podziwu dla Twoich umiejętności krawieckich, choć
          zdaję sobie sprawę, że nie wszystko możesz uszyć Oliwce.Ja ledwo guziki
          przyszywam.

          Gosiaa-p dobrze,że impreza się udała! A z pampersem zrobiłam się tak samo jak
          Ty, spóźniony refleks.
          Ktoś chciał kody, ale nie pamiętam kto, mogę wysłać jeden z dużej paczki.

          Kasiu zdjęcie Ingi na oparciu wózka jest rewelacyjne!Wnioskuję, że usypiasz ją
          w wózku w ciągu dnia?Ja właśnie tak robię, bo w łóżeczku nie da rady.A
          wieczorem bez większych problemów.Choć metody 224466 też nie stosuję bo uważam,
          że nie wszystkie dzieci (i mamy)się do niej nadają.
          Romiszcze współczuję, że tak drastycznie to u Was wyglądało.Chyba Ola należy do
          tych dzieciaczków, którym zdecydowanie nie podoba się ten sposób zasypaiania.

          A może zgłosimy się do Ciebie Gosiu(gochagocha)na szybki kurs?smile
          Mateusz już w domu czy nadal na wygnaniu u dziadków? Jak sobie radzisz z tymi
          wyrzutami, o których pisałaś jakiś czas temu? Tak mi było smutno gdy o tym
          czytałam.

          Aniu(zuziowa mama) i Magdo (magdawe)u nas też bardzo kiepsko ze spaniem w
          nocy, więc doskonale wiem o czym piszecie.Ja też mam takie dni, że po kolejnej
          fatalnej nocy nie wiem jak przetrwać w pracy. A już najbardziej mi wstyd jak
          przychodzi do mnie uczeń, mówi o swoich ważnych sprawach a ja nie mogę
          powstrzymać ziewania, okropne uczucie.

          Edytko myślę, że nie masz się co martwić tymi, jak to nazwałaś, histeriami
          Bartusia.Napewno z tego wyrośnie, niektóre dzieci sa takimi małymi
          wrażliwcami.Ważne, żeby dawać mu poczucie bezpieczeństwa w takich chwilach i
          będzie ok.

          Godiva trzymajcie się razem z Ewunią i nie dajcie się wstrętnym
          chorobom.Zaskoczyłaś mnie tymi cytrusami, ale ja jestem z całą pewnością nieco
          przewrażliwiona z wprowadzaniem nowych pokarmów ze względu na alergię u moich
          dziewczyn. Fajnie, że mała może tak eksperymentować z jedzonkiem.
          Moja Martyna też nie mówi zbyt wiele. Raczej tak jak pisała Jola, czyli coś po
          swojemu a konkretne sylaby bardzo sporadycznie. Ja się tym narazie nie martwię,
          dajmy czas naszym marcóweczkom.

          Karina ile Twój Szymek ma lat(na marginesie gdybym miała chłopca to byłby to
          Szymon - uważam, że to piękne imie)?Martyna też szaleje za Agatą i śmieje się
          właściwie z wszystkiego co siostra robi.Dają sobie uślinionego buziakai nawet
          ciągnięcie za włosy nie jest dla Agatki przeszkodą żeby bawić się z małą.Są
          kochane.

          Asik minki Kini faktycznie na poprawę nastroju - rewelacja!

          Aniu koniecznie weź mamę w "obroty"!!!!!Zdrowie najważniejsze!!!!

          Kasiu ale fajna wycieczka przed Wami, a dla dzidków to pewnie będzie super
          radość.Szerokiej i spokojnej drogi na tą podróż.

          Co do dołów jesienno-zimowych to i owszem, mnie też nachodzą, z powodu braku
          kasy również ale nie tylko dlatego.Jednak nie chciałabym wracać do przeszłości,
          bo raczej wątpię czy udało by mi się coś pozmieniać w swoim życiu.Na różne
          sprawy i tak nie mam wpływu a to właśnie one są przyczyną moich zmartwień. To
          co zależy ode mnie jest właściwie ok.

          Martynia pięknie dzisiaj zasnęła sama w łóżeczku, pośpiewała sobie i leży teraz
          w poprzek łóżeczka na brzuszku.Gdyby jeszcze w nocy chciała tak ładnie spać...

          A z kłopotliwych spraw to czeka nas chyba zmiana niani, bo nasza ciocia Magda
          musi szukać sobie pracy, w której zapłacą jej składki.W poprzedniej pracy już
          tego nie robią i dziewczyna została na lodzie.Mam namiary na 3 kobiety, ale tak
          mi szkoda dotychczasowej opiekunki, że jeszcze nie skontaktowałam się z tymi
          paniami, chyba robię błąd, że odkładam to na ostatnią chwilę. Muszę
          podjąć "męską - damską " decyzję.

          Ale się rozpisałam.

          Magda (romiszcze)masz jakiś pomysł na spotkanie?Ja zapraszam do siebie, tylko
          napisz kiedy Ci pasuje.
          Pozdrawiam Aneta.
          • jollyg Śnieg, śnieg, śnieg... 19.11.04, 21:20
            Czy przypadkiem pierwszy snieg bobaskow nie byl jak rodzilysmy w marcu?
    • balbina16 Re: Do gosi_p 19.11.04, 20:37
      Mam pytanie odnośnie fotelika, czy ten Deltim "Mały Podróznik" nie jest aby dla
      Mattiego zbyt wąski? My go też oglądaliśmy i wydawało mi się, Ze Matikowi będzie
      w nim za wąsko, zwłaszcza w zimowym kombinezonie. Jeszcze nie przymierzaliśmy
      Matika do tego fotela i stąd to pytanie, a kupić już większy musimy.
      Pozdrawiam,
      Gosia
      • ainer1 snieg 19.11.04, 21:53
        No, nie wiem Jolka, ale u mnie bylo +15'C jak rodzilamsmile

        Sie wlasnie ocieplilo wtedysmile

        Renia
        • gosiaa_p Re: snieg 19.11.04, 22:44
          Tak Jolka jak leżałam i jak wychodziłam to był śnieg i zimno brrrrrr
          Aga ja to bym chyba zabiła ehhhhh ci faceci. Trzymaj się smile))

          Gosia
          • balbina16 Re: snieg 19.11.04, 22:52
            Jak rodziłam, to szczerze powiedziawszy nie pamiętam jaka była pogoda. Ale za to
            jak wychodziłam, to sypał śnieg z deszczem i było okropecznie zimno.
        • mamaweronki Re: snieg 19.11.04, 23:18
          u nas właśnie koniec z zapaleniem oskrzeli. Ciągnęło się to przez 3 tyg,
          chorowaliśmy wszyscy po kolei a najgorzej Tosieńka. Bez antybiotyku się nie
          obyło. Przy okazji zrobiliśmy badanie moczu do dorosłego pojemniczka- o dziwo
          bez żadnego problemu i na szczęście wyszło ok. Nadal jednak nie przybiera na
          wadze i waży marne 7,300. najbardziej jej smakują nasze zupy, rosołku zjadła
          150ml!-to jej największy i jedyny taki wyczyn jedzeniowy, a lekarka
          powiedziała, że już można. ufff, dobrze, że chociaż to.
          Raczkuje po domu jak stara, trzeba uważać żeby jej nie zdeptać, bo raz jest tu,
          za chwilę na drugim końcu pokoju.
          Chyba wychodzi pierwszy ząbek! Dokładnie górna lewa dwójka. Jestem zdziwiona,
          że to nie jedynka...
          Wczoraj przyjechaliśmy do Ustki z Wawy w paskudnej śnieżycy i przy silnym
          wietrze. O mały włos, a byśmy byli na tamtym świecie.Wyjeżdżające z lasu na
          zakręcie cinkociento jadące z przeciwka wyrzucił wiatr na nasz pas i tylko
          przytomność męża ocaliła nas, bo odbił kierownicą w drugą stronę. Na szczęście
          wyrwało nam tylko lusterka. Ale przy lącznej prędkości ok 160km huk był
          ogromny. Ja wrzeszczałam, Tosia dostała histerii, a obydwoje z mężem byliśmy
          ledwo żywi od szoku. Dziękowaliśmy Bogu, że to tylko tak się skończyło.
          Jechaliśmy z duszą na ramieniu, czeka nas jeszcze powrót i już się boję.
          A w niedzielę Tosi chrzciny- w końcu.Nareszcie wszystkim gościom i chrzestnym
          podpasował termin, tyle, że u nas teraz jak wszędzie krucho z kaskąsad Nawet
          zasiłek rodzinny i wychowawczy nas nie ratuje (ha, jednak nam przyznali!)
          Trudno, trzeba będzie bardziej zacisnąć pasa, albo pójść do pracy.
          Dziewczyny z Wawy ile płacicie za żłobek/opiekunkę? Tylko u mnie dwoje dzieci
          więc pewnie razy 2.ech.
          pozdrawiamy ciepło. dobranoc
          • iwo_72 Re: snieg 20.11.04, 14:15
            Ale pięknie!!!!!!!! Nie przepadam za zimą ale Warszawa wygląda teraz pięknie!
            Biało i czysto!!!!!

            U nas na szczęście wszyscy zdrowi.

            Dziewczyny nie mam siły czasami do Małgosi!!! Ostatnio oprocz zwyczajowych 3-4
            podudek w nocy ma dodatkową przerwę w spaniu pomiędzy 3 a 5 rano!!!!!! Juś nie
            mam siły i chodzę po ścianach. Może wiecie co zrobić!!!!

            Dziewczyny będę miałą kody z 2 jumbo packów Pampersa. Chętnie oddam w dobre
            ręce bo ja broszurki nie mam.

            Miałam coś jeszcze coś napisać ale oczywiście zapomniałam. Taka totalna
            skleroza albo zmęczenie!!
      • gosiaa_p Re: Do gosi_p 19.11.04, 22:33
        Kochana mój Matti juz tak nietyje tylko w górę się wyciąga smile))) Wydaje mi
        się,że będzie dobry ma regulowane fajnie pasy jak kupisz za duzy to od wiosny
        do jesieni będzie w nim Matik "tonął" wink) Szczerze to ja go jeszcze też
        nieprzymierzałam smile) Aha wczoraj ważyłam sumitę i tylko 11 kilo smile)))

        Gosia
        • balbina16 Re: Do gosi_p 19.11.04, 22:45
          Ależ ja wcale nie chciałam sugerować, że Matti tyje w jakimś zastraszającym
          tempiesmile Ot, przybiera sobie na wadze chłopina tyle, ile mu potrzebasmile A swoją
          drogą to Ci (a dokładnie Twojemu kręgosłupowi) wspólczuję, jak Ty dźwigasz te
          słodkie 11 kilosów? Ja przy swoich 9,5 wymiękam. Zuch z Ciebie dziewczynasmile)
          Gosia
          P.S. Cloud-ac może spróbuj zadzwonić do Pampersa i powiedz co się stało, muszą
          mieć Cię w bazie danych tych, do których posłali broszurki i może Ci nową
          przyślą. Głowa do góry!
          • gosiaa_p Re: Do gosi_p 19.11.04, 23:10
            Wiem wiem kochanieńka smile) ja sie niedenerwuję ani nie obrażam smile)) w końcu
            jestem mamtka przyszłej "gwiazdy sumo" wink) mój brat ( chrzestny Mattiego) mając
            go przed oczami kupił mu ( mierzony w sklepie przez małego hihih) większy
            kombinezon bo stwierdził, że ten co ma to zamały na Matta ( stary jest dobry +
            zapas a nowy będzie na przyszła zime smile))
            Hmmmmmmm częściej siedze z nim lub bawie się na podłodze. Dzisiaj pokazywałam
            mu prze pare minut śnieg na dworze i mój kręgosłup odmówił mi posłuszeństwa wink
            Matti całe szcęście jest przyzwyczajony do "nienoszenia zbyt długiego" smile)))

            Gosia

            ehhhh ja to juz niepamiętam kiedy moje złotko ważyło 9.5 to chyba buło w lipcu
            hłe hłe wink)
            • ola2004 sobota 20.11.04, 14:17
              czołem Mamuśki
              kurczę, mnie bolą ręce przy moich 6,5 kg, a co dopiero wasze
              pociechy...współczuję rączkom i kręgosłupom mamuś, ale przyznaci, że mimo
              wszystko to słodki ciężar.
              Ja od wczoraj u rodziców, bo przez tą wichurę nie miałam prądu e domu od
              14.ootej . Załączyli podobno dziś o 11 rano, a ja mam w mieszkaniu wszystko na
              prąd - ogrzewanie, wodę, kuchnię, no słowem wszystko, wytrzymaliśmy przy
              świeczkach do 18, ale nie włączyli, więc z Hanią do Babci. Hania pierwszy raz
              spała poza domem, i bałam się czy uśnie, ale spała jak aniołek.
              wczoraj przy świecach, zrobiłam sobie przegląd prasy w końcu kobiecej,
              przeczytałam dwa zaległe Twoje Style, miła odmiana po moim ostatnim bziku - mam
              dzieckach, dzieckach, mamotojach itp...
              Wiecie co? Trochę się ostatnio zaniedbałam w tych sprawach, kiedyś lubiłam
              pooglądać ciuszki, kosmetyki, polatać po sklepach, a teraz to tylko Hania,
              przedwczoraj w Auchanie, chodziłam z mężem i tylko - jeszcze to dla Hanusi,
              jeszcze to, kaszka, zupka, zabawki, body, nic sobie nie kupiłam.Czy któraś też
              tak ma, że bardziej cieszą ją rajztuzki dla pociechy, niż coś dla siebie? Czy
              stając się mamą nie zapomniałyście troszkę o swoich potrzebach? Chyba muszę to
              troszkę zmienić, we wtorek mam urodzinki, to może sprawię sobie jakąś
              przyjemność.
              O, moja mama woła na pomidorową, to lecę
              miłego weekendu, szczególnie pracującym
              Olga
              • ola2004 Re: sobota 20.11.04, 14:35
                a,przypominam mój nr GG, jakby ktoś chciał pogadać kiedyś 5403033
                • iwo_72 Smutki i JUTRO 9 miesięcy!!!!!!!!!! 20.11.04, 18:10
                  Ola,

                  Całkowicie cie rozumiem. Zauważyłam ze jak latam po sklepach to zdecydowanie
                  łatwiej kupuje mi sie dla moich dziewczyn. Ostatanio je odbupiłam na zimę
                  (kurtki, kombinezony, buty, spodnie...) Już nawet dla małej gwiadkowy prezent
                  kupiony, a ja zostałam bez butów zimowych. Obiecałam sobie ze we wtorek lub
                  piątek idę do sklepów i coś dla siebie kupię.
                  Trzeba trochę o siebie zadbać bo nie chciała bym zeby zamiast Kochanie mój mąż
                  zaczął do mnie mówić Mamuśka.....

                  Jeśli chodzi o noszenie to łączę sie w bólu z wszystkimi mamusiami któremuszą
                  nosić swoje maluszki niekruszynki. Moja Małgoś ponad 10 kg!!!! A jutro 9
                  miesięcy kończy!!!!!!!! O rany jak to szybko lec!!!!!!
                  • zuziowa_mama Re: Smutki i JUTRO 9 miesięcy!!!!!!!!!! 20.11.04, 20:14
                    9 mięsiecy to poważnie brzmi! smile. Po równo - 9 miesięcy w brzuszku - 9 miesięcy
                    na świecie. Z Zuzią przesyłamy Małgosi dużo buziaczków i życzymy zdrówka i
                    radości z tej okazji.
                    Magda (romiszcze) - miałam na myśli moją Zuzię jak pisałam o tym staniu i
                    ryczeniu przy szczebelkach - ona tak właśnie robi i nie sposób żeby jakoś
                    pozostawienie jej samej pomagało jej zasnąć, rozbudza się tylko jeszcze
                    bardziej i płacz się nasila. Nie stosowałam tej metody, ale wczoraj obudziła mi
                    się o 22-giej i już nie chciała spać , po wielkiej wojnie zasnęła o północy. Ja
                    się zaparłam i nie chciałam jej do mojego łóżka wziaść, kładłam ją, mleczko
                    dałam, głaskałam, i bezskutecznie, w sekundzie na nóżki wstawała przy
                    szczebelkach i ryk. I tak kilkanaście razy, gasiłam światło, przeczekiwałam i
                    nic. Wkońcu dziadek nie wytrzymał wstał, wziął ją na ręce i ze słowami że on by
                    chciał trochę pospać jak pewnie i sąsiedzi, dał mi ją do łóżka. Po 10 minutach
                    dziecko spało uncertain. No i wprowadzaj tu jakieś zasady typu - dziecko zawsze
                    powinno zasypiać w swoim łóżeczku. Nie ma lekko.
                    kabr4 - mam nadzieję że Twoje kłopoty w domu nie są na tyle poważne i miną. Po
                    burzy zawsze słońce wychodzi. Mam nadzieję że i u Ciebie tak będzie i minie ci
                    niehumor.
                    cloud-ac - jak dobrze że jednak broszurka nie poszła na spalenie smile.
                    mamaweronki - całe szczęście żę nic Wam się nie stało! Teraz na drogach jest
                    bardzo niebezpiecznie, uważajcie na siebie.
                    Gosiu (gosiaa_p) - dziękuję ci serdecznie za kody pampersowe smile))). Tym
                    sposobem może mi się uda uzbierać na zabawkę przed gwiazdką.

                    U nas też śnieg popadał, ale jak zwykle na wybrzeżu jest go trochę mniej niż w
                    głębi polski. Raczej bałwana ulepić się nie da wink. Czekam dalej na
                    taki "prawdziwy" śnieg smile.
                    pozdrawiam wszystkie mamusie i życzę Wam spokojnego sobotniego wieczorku
                    Ania
                    • kj74 MARZEC 2004 20.11.04, 20:53
                      A u nas zima na całego. Moi rodzice przez te wiatry dobę byli bez prądu i
                      ogrzewania. U mojej babci w lubelskim jest pół metra śniegu!
                      A jak ja rodziłam Ingusie to było ok. 15 stopnii.

                      Anetko w dzień najczęsciej mała zasypia mi w wózku czasem też na rękach i wtedy
                      śpi w łóżeczku.

                      Mamaweroniki - trzymam kciuki, żeby chrzciny się udały!

                      Małgosi duży całus z okazji 9 miesięcy! Jaka Ona już dorosła smile

                      Olga - a ja tam siebie nie zaniedbuję. Kupuję sobie nowe ciuszki, kosmetyki i
                      inne rzeczy. A co smile

                      Moje dziecko nauczyło się wskazywać paluszkiem lampy. Zapytana gdzie jest
                      światełko cieszy mordkę i paluchem pokazuje to co trzeba. A dziś przewróciła mi
                      jukę 2 razy wyższą niż ona.
                      I dziś zjadła mi połowę piersi z kurczaka pieczonej. Super już potrafi gryźć. A
                      i nauczyła się w końcu pić z butelki, więc zanim się przyzwyczai muszę przejść
                      na niekapek.

                      Dziękujemy za życzenia spokojnej drogi.
                      • gochagocha Re: MARZEC 2004 20.11.04, 21:43
                        Agatka rodziła sie w sniezyce. Straszny wiatr byl wtedy.

                        Anetko (Ankubek) - co do kursu zasypiania to serdecznie zapraszam !!! Co do
                        Mateo to z suchego kaszlu zrobil mu sie teraz mokry - to dobrze, tak byc
                        powinno. Jutro Andrzej juz po niego jedzie, choc nie jest calkiem zdrow, bo gdy
                        rozmawialam z nim przez telefon to biedne dziecko bylo zalamane. Juz chyba
                        lepiej by zniosl wiezienie w pokoju niz ten wyjazd do babci ehhhh ... Caly czas
                        tylko, ze Agatka go zapomni i w kolko to samo, na nic moje tlumaczenia. Skad On
                        ma tyle milosci w sobie do tej Agatki ? Jutro Andrzej go odbiera od mamy i
                        jada prosto do kina na Niemamocni. Obiecalam mu to kino, gdy wyjezdzal do babci.

                        Mamoweroniki - cale szczescie, ze nic zlego sie nie stalo. Takie zdarzenia
                        uzmyslawiaja jakie kruche jest wszystko, jak nie warto sie przejmowac
                        pie..mi. Trzymam kciuki za chrzciny. Co do opiekunki to u mnie za opieke
                        nad Agatka + okazjonalnie Mateusz 450. Druga zazyczyla sobie 500 no ale tutaj
                        mamy inne realia niz w Warszawie.

                        Olu2004 - ja mam dokladnie tak samo !!!

                        Kasiu - pozdrow ode mnie Wilno !!!

                        U nas dzis piekna zima, lekki mrozik. Poszlismy w 3 na spacer do lasu. Rano tak
                        sie spieszylam, zeby podszykowac obiad zanim Agata wstanie, ze wylalam sobie
                        1/2 butli oleju slonecznikowego na moje najlepsze dzinsy (nie chcialo mi sie
                        przebrac po zakupach hehe bo uznalam, ze tak bedzie szybciej) a potem stracilam
                        godzine aby doprowadzic do porzadku kuchnie no a dzinsy sie susza po namaczaniu
                        w kapieli z plynem do mycia naczyn i praniu w pralce. Zeby je wyprac w tej
                        pralce to musialam z niej wywalic posciel, ktora gotowalam bo gacie dla mnie
                        wazniejsze hehe. Tak wiec total bajzel. I nie wiem czy plamy zlazly czy nie.
                        Tak wiec sprawdzilo sie przyslowie spiesz sie powoli.
                        W lesie bylo cudnie - Agata spala bite 2 godziny "zababulona" w kombinezon i
                        spiwor z kozuszkiem. W lesie oczywiscie po wczorajszej wichurze poprzewracane
                        drzewa i pelno drobnych odlamanych galazek.

                        A dla mnie swieta Bozego Narodzenia to najpiekniejsze swieta na swiecie.
                        Spotyka sie cala rodzina, jest wesolo i uroczyscie. A po swietach ... no coz -
                        wracam do pracy ...

                        U nas dalej nic sie nie dzieje nowego - zero raczkowania, zero siadania,
                        nic ... Tylko gada, gada i jeszcze raz gada ...

                        Milej niedzieli
                        • kabr4 Re: MARZEC 2004 22.11.04, 16:10
                          Gosiu (gochagocha) jak czytam twoje posty to aż mnie serce ściska z zazdrosci,a
                          le takiej pozytywnej zazdrości. Takie ciepło, spokój i radosć z nich plyną. A
                          mi tego teraz tak brakuje. Gratuluję Tobie i mężowi ze udało wam sie stworzyć
                          tak ciepły dom. Zawsze tacy szczęśliwi jesteście??
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 20.11.04, 20:38
      czesc Dziewczyny!
      Magda (magdawe) link z tekstami Kołysanek Utulanek to
      teksty do kołysanek Magdy Umeri Grzegorza Turnaua, w których jesteśmy z Olusią
      zakochane. Pewnie można je kupić w sklepach muzycznych. Ja je dostałam.

      Jeżeli chodzi o zimę i śnieg, to moja Olusia urodziła się 3 marca i jak
      wychodziłyśmy ze szpitala, to było bielusieńko i padał snieg. Ale już nie długo
      będą pierwsze święta naszych dzieciaczków, co uważam za wielkie wydarzenie,
      ponieważ te święta są tak naprawdę dla dzieci i to dzięki nim jest taka
      niepowtarzalna atmosfera smile

      Dołanczam się do słów Asi, która bardzo ładnie napisała dla mamuś z
      niehumorkami i która ma śliczą córeczkę.

      Kasia, szerokiej drogi, udanego wyjazdu i koniecznie zrób dużo zdjęć swojej
      małej modelce, bo bardzo je lubię oglądać.

      Ania, weź się porządnie za swoją Mamę, bo przecież Zuzanka potrzebuje mieć
      Babcię na lata.

      Aneta, jeżeli chodzi o spotkanie, to ja bardzo chętnie, szczególnie że chciałam
      Ci dać płytkę. Możemy się spotkac albo u Ciebie albo u mnie w domku, chyba że
      będzie ładna pogoda, to na Promenadzie na spacerku. Jestem otwarta na
      propozycje. Jutro jeżeli będzie ładnie to mogłabym wyjść z Olusią na spacerek,
      bo ostatnio rzadko bywamy gdziekolwiek. Niestety jak wracam z pracy to już jest
      ciemno, albo pogoda jest taka, że się nie da. No a w blokach wiadomo, suche
      powietrze i nie jest to wszystko za zdrowe.

      Mamaweroniki, straszna historia z tym samochodem, dobrze że się tak skończyło.
      W zimę trzeba strasznie uważać na każdym kroku, bo nawet jak samemu się jedzie
      powolutku, to ktoś może wpaść w poślizg i nam zajechać drogę.

      pozdrowionka i spokojnego wieczorka smile

      Magda i
      Olusia
    • sbudzyn Re: MARZEC 2004 część III 20.11.04, 22:07
      Cześć. Mój maluch również urodził się w marcu 2004 roku. Jest ślicznym (to
      pewnie typowe!!!) i wspaniale rozwijającym się maluchem. Mamy tylko jeden
      problem- Dominiś nie chce raczkować!!! Próbuje chodzić trzymany pod paszkami i
      ani myśli o raczkowaniu. Gdy kładziemy go na brzuszku on za chwilkę jest znowu
      na pleckach sad ciekawa jestem jak tam inne maluchy. Czy wy tez macie problem z
      raczkowanie? No to pozdrawiam i uściski dla wszystkich brzdąców z marca i nie
      tylko wink
      • edytka7 Re: MARZEC 2004 część III 20.11.04, 22:53
        Dwa dni wolnego od komputerka i juz mnostwo zaleglosci. Przeczytalam wszystko
        ale juz nie pamiętam kto, gdzie, kiedy...

        Ja rodzilam 31 marca i pamietam, ze to juz od tygodnia bylo cieplo (15'C) i
        slonecznie. Tak wiec BArtek dopiero teraz zobaczyl snieg. Gdy bylismy na
        spacerku zatrzymalismy sie przy gorce gdzie dzieci zjezdzaly na sankach.......
        alez mu sie podobalo! Chyba jak najszybciej trzeba zakupic sanaczki!!! Ale w
        Warszawie to nie na dlugo, bo szybko snieg topnieje.

        Co do zasypiania:
        Ja od poczatku zabranialam nosic i usypiac na raczkach. Tak wiec Bartek nauczyl
        sie od razu zasypiac w łóżeczku i chwala mu za to smile Mamy jeden pokoj i metoda
        224466... odpada, bo nie mam gdzie wyjsc. Ale cale szczescie nauczylismy Bartka
        zasypiac samemu podczas gdy my sie krzątamy lub ogladamy TV. Wydaje mi sie, ze
        im wczesniej zacznie sie uczyc tym lepiej i szybciej. Tak wiec mamy to za sobą.
        Czasami robi nam niespodzianki i przez tydzien budzi sie w nocy, ale potem mu
        to przechodzi.

        W zeszlym tygodniu kupilam BArtkowi buciki, a dzisiaj sobie. Fakt, ze jemu to
        ciągle bym cos kupowala a sobie tylko gdy juz na prawde potrzebuje.

        To tyle na razie.
        Milej niedzieli
      • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część III 20.11.04, 23:18
        Witam dziewczynki smile
        Ja tylko na chwilkę , bo mężulek cały czas się pyta czy się szykuję big_grin no więc
        trzeba iść pod cieplutki pryszniczek i "się przyszykować".
        Ale wzieło się wam na wspomnienia smile
        Nie pamiętam jaka byłą pogoda jak Oliwka się rodziła, było to bardzo szybko na
        szczęście, ale za to jak wychodziłyśmy ze szpitala było piękne słoneczko i ja
        nawet byłam w samym swetrze.

        Co do raczkowania Oliwki to już od dawna pędzi jak rakieta po domu, jak ja
        gdzieś idę to ona zaraz za mną smile Chodzenie za rączki też dobrze idzie, nawet
        puszcza się i próbuje sama stać, ale jeszcze troszkę jej brakuje.

        OKi zmykam może jutro coś więcej napiszę.
        Dobrej, cieplutkiej i długiej, przespanej nocki smile)
        • edytka7 Re: MARZEC 2004 część III 20.11.04, 23:39
          to jeszcze raz ja.

          u nas raczkowanie to nie za bardzo. Chociaz jak sie polozy pilota od TV lub
          telefon w pewnej odleglosci to Bartek popelznie do niego. Ale za to jak
          chodzimy!!!!!! Za raczki oczywiscie, bo jeszcze stac nie potrafimy. Nogi tak
          wysoko podnosi jakby maszerowal na defiladzie. Tylko moj kręgoslup... oj ciężko!

          Dobranoc mamusiom i maluszkom
        • mamaweronki Re: MARZEC 2004 część III 20.11.04, 23:41
          Dzięki dziewczyny za cieple słowa i odzew. Lecę spać bo padam na pyszczek. Tyle
          tych przygotowań do chrztu-zresztą same wiecie.pa
          • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 21.11.04, 00:03
            Witamy nową mamusie!!!!!!! Oczywiście że nasze dzidziusie sa śliczne, a to że
            nie raczkują to się nie przejmuj. Tak ma być i już. Moja Mąłgoś albo siedzi
            (ale nie siada sama) albo leży na brzuszku i kręci się do okoła własnej osi. I
            cały czas gada - jak najęta!!!!

            Jeśli chodzi o opiekunki to ja płacę za 4 godzinny dziennie (od poniedziałku do
            piątku) - 800 PLN. Pani TYLKO ma Małgośkę do opieki. Na okres zimowy od 1
            grudnia zmienię na 4 razy w wygodniu po 5 godzin. Jej będzie łatwiej dojechać a
            ja więcej załątwię, bo przez te śniegi to czasy dojazdów się wydłużają. Nie
            wiem czy to dużo czy mało, ale ja jestem zmojej niani bardzo zadowolona!!!

            Nadal czekam na pomysły usypiania dziecka w nocy, bo wieczorem zasypia ładnie w
            łóżeczku i nie ma problemu.

            Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieci.

            O minęła północ!!!!!!!! własnie Małgoś skończyła 9 miesięcy!!!!!!!!!!!!
            • nicole369 Re: MARZEC 2004 część III 21.11.04, 08:10
              Wrzucam nowe fotki...
              • nicole369 Re: MARZEC 2004 część III 21.11.04, 08:13
                Ups nie wyszlo.
                • nicole369 Re: MARZEC 2004 część III 21.11.04, 08:15
                  Sorry, jednak wyszlo...

                  Kiepska w tym jestem, ale to przez to, ze wlasnie wrócilam z nocki i jestem
                  troche zakrecona. Pa.
                  • nicole369 Re: MARZEC 2004 część III 21.11.04, 08:37
                    Wszystkiego naj, naj, najlepzego dla naszej najstarszej marcóweczki. Niech
                    Malgosia rosnie zdrowa.

                    Moje dziecie tez nie raczkuje i nie siada, za to uwielbia wstawac i moze to
                    robic nawet przez sen...

                    Wlasnie jestem na etapie szukania opiekunki, bo od stycznia wracam na caly
                    etat - niestety. Dzis przychodzi pierwsza pani na rozmowe. Dziewczyny,
                    poradzcie ile mam placic tej pani. Bedzie przychodzi ok 8-10 razy w miesiacu na
                    12 godzin w dzien i w nocy. Gosia, ty placisz 450 za 8 godzin dziennie? Bo ja
                    tez chce nie wiecej jak 350-400. Dobrze ze nie mieszkam w W-wie. Swoja droga,
                    ciekawe ile zarabiaja polozne i pielegniarki w W-wie?

                    Witam kolejna nowa mame.
                    Pa.Marzena i Nicole.
        • myfmyf Re: MARZEC 2004 część III 21.11.04, 00:02
          Cześć Dziewczyny

          Gosiaa_p
          To nie mój Tymek jest finalista konkursu , nie braliśmy w nim udziału , a
          szkoda bo mój Tymuś też jest śliczny wink

          Mamoweronki , straszna historia z tym samochodem . Ryzykowne było jechać w taką
          daleką podróż w taką wichurę , domyślam się że była to konieczność . Dobrze że
          tylko lusterko !!!

          Mój maluszek urodził się również w ładną słoneczną pogodę i wczoarj pierwszy
          raz widział śnieżek - zaślinił się cały z wrażenia smile

          Jeśli chodzi o usypianie , to zdradzę Wam że uwielbiam Tymusia usypiać smile Ten
          mlautki, puszysty łepek , pachnące małe rączki i mrużące się oczka... Chłonę go
          całą sobą . Maluszki tak szybko rosną .... Tylko przytulać ,całować i wąchać .
          Śpiewać , utulać , nosić ... Zjadłabym go, ale mi szkoda smile
          Tymuś jest moim trzecim i najprawdopodobniej ostatnim synusiem . Pochłaniam go
          z pełną świadomością ,że te słodkie chwile upływają
          Nie zrozumcie mnnie źle , bardzo kocham również moje strasze dzieci smile Każdy
          wiek ma swoje uroki ! Nie spieszy mi się jednak bardzo aby Tymuś " już
          chodził " "już mówił " " juz robił siusiu do nocniczka " Już to wszystko
          przerabiałam i nie rwę się do tego ... Chwilo trwaj !

          Ale się " rozfilozofowałam " wink

          Dziś byłam na zakupach , zostawiłam moją kaszlącą trójkę z mężem i pojechałm
          kupić sobie buty ( wiad. dla balbina16 : do CH Morena smile). Wróciłam jednak z
          butami dla Tymka , dla mnie nie znalazłam . Ale dla Tymusia kupiłam w "Bata"
          super miękkie butki ze sztucznego kożuszka , bez usztywnionej podeszwy .
          Bardzo lubię kupować dla dzieci , łatwiej mi to przychodzi ( buty Tymonka : 23
          zł ) ale siebie tez nie zaniedbuję smile Chętnie poprawiam sobie humorek jakimiś
          ciuszkami czy kosmetykami . Dobrze się czuję w fajnych ciuchach , lubię mieć
          pomalowane paznokcie , fryzurę . Ciężko to osiągnąć przy trójce dzieci ,ale
          jak się udaje to jestem szczęśliwsza , takie babskie fanaberie smile Zwłaszcza
          makijaż kiedy ma się w perspektywie cały dzień na dywanie , w kuchni i
          łazience wink, no nie ?

          Idę jeszcze pobuszować na Allegro , dobranoc !
          Ola


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12115736
          • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 21.11.04, 10:25
            Witam serdecznie
            Olu - pięknie to napisałaś!

            Co do własnego wyglądu to ja też lubię zadbać o siebie nawet gdy w perspektywie
            mam tlko siedzenie w domu z dzieciaczkami.Niestety nie zawsze udaje mi się to
            zrobić ale się staram.
            Z zakupami mam tak samo jak Wy, wychodzę po coś dla siebie a wracam z
            ciuszkami albo zabawkami dla dziewczyn.Jednak gdy mam trochę większy przypływ
            gotówki to uwielbiam sprawiać sobie małe przyjemności (fryzjer, kosmetyki,
            uwielbiam kupować buty.

            Moja opiekunka jest zwykle 5 - 6 godzin, 5 dni w tygodniu i płacę jej 400zł,
            ale pisałam, że chyba muszę znaleźć nową i nie wiem czy uda mi się za taką
            kwotę.W porównaniu z twoją Iwona to nie jest dużo, ale wiadomo, w dużym mieście
            trochę to inaczej wygląda.
            Magda(Romiszcze) ile Ty płacisz swojej opiekunce?

            Sto lat Małgosiu - dorosła pannica 9 miesięcy to już pięknie brzmi!

            Gochagocha Twój Mateusz jest niesamowitym chłopcem, niech szybko wraca do
            zdrowia.Twoja Agatka nie raczkuje ale gada a u nas odwrotnie, czołganie,
            siadanie i wszelkie sztuki a z gadania Martyna zrezygnowała prawie zupełnie.No
            i porównuj tu człowieku dzieciaki smile

            Dziewczyny myślę, że nie ma się co upierać z tym usypianiem w łóżeczku (wiem,
            że niektóre z Was mają inne zdanie na ten temat), niektóre dzieci muszą do
            tego "dorosnąć".Łatwiej jest wprowadzić taką zasadę gdy dziecku da się
            cokolwiek wytłumaczyć, a teraz to ja uważam, że to jest właśnie metoda
            typu "jak się zmęczy to zaśnie".Dziecko gdy traci nas z oczu to nie wie, że my
            jesteśmy gdzieś indziej ono myśli, że mama zniknęła, więc jak ma nie płakać?No
            to też sobie "pofilozofowałam".

            Iwona na nocne usypianie zupełnie nie mam pomysłu, bo u mnie też jest czasami
            ten problem.Czsami pomaga (.), ale to raczej w środku nocy, natomiast nad ranem
            nic już nie pomaga, jest pobudka(dzisiaj o 5.30)i tyle.
            musze kończyć bo był upadek i płacz jest ogromny, miłej niedzieli,pa ankubek
          • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 21.11.04, 10:25
            Witam nową mamę i maluszka!

            Gosiu jasne, że pozdrowię Wilno. Jak ja uwielbiam to misto, chciałabym w takim
            mieszkać. Przez te 8,5 roku kiedy byłam tam pierwszy raz zmieniło się i jest
            jeszcze piękniejsze. POlecam wszystkim.
            Liczyłam na lepszą pogodę, ale cóż.

            Myfmyf, ale fajnie, że trafiłaś na butki dla Tymka. Moja Ingusia ma ze skórki
            (zamszowe, za 18 zł), w środku kożuszek, na miękkiej podeszwie, ale ona nie
            lubi bucików niestety. Pociera nóżką o nóżkę i buty spadają sad

            Romek pojechał po lody, zrobimy sobie na deser sałatkę owocową z lodami i bitą
            śmietaną. Mniam, aż mi ślinka cieknie.

            Dziś mają być płytki ze zdjęciami podwodnymi. Mam nadzieję, że wyszły ładnie.

            Buziaki
            • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 21.11.04, 10:32
              Zapomniałam napisać, że Ingusia ślicznie powtarza MNIAM, MNIAM smile)) Mama, tata,
              baba to jak się jej chce, ale nie za często, natomiast mniam jest ostatnio
              częto u nas słyszane smile
              • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część III 21.11.04, 12:45
                Małgosi w 9 miesiącu wszystkiego NAJ NAJ NAJLEPSZEGO smile)))

                Uff z tymi wypadkami jestem przerażona ale dobrze, że nic sie niestało ( jak
                mój mąż miał wypadek to jak sie o tym dowiedziałam to mnie "zamurowało"
                dosłownie na 2 godz. nie byłam w stanie wydusić z siebie ani słowa).
                Mamweronki trzymam kciuki za chrzci i chyba niebędzie tak żle. Najwyżej Mała
                utnie sobie pogawędkę z księdzem jak mój smile)) I obyście więcej takich "chwil
                grozy " nieprzeżywali.

                Tia ja tez jak idę to patrzę za rzeczami dla Małego i kupowałabym i
                kupowałabym ( mój chłopina mam podobnie smile))). No cóz tez staram się o sobie
                niezapominac zwłaszcza, że do roboty chodze ( eeeeee jutro po 9 dniach z Mattim
                w domu buuuuu) a tam wiadomo jak patrza na ciebie.
                Aniu( zuziowa_mama) prosze bardzo a jak coś będę miała jeszce to Ci
                podrzucę smile) aaaa szok w Tesco przeżyliśmy jak zobaczylismy cenę krzesełka
                przed obniżką wycenili je co najmniej jak jakieś Chicco albo inne smile))

                Dzisiaj przywozimy kojec bo mały szoruje na dupce z miejsca na miejsce i strach
                go zostawic samego na podłodze nawet jak się idzie do toalety smile)

                Właśnie się obudził i słyszę jak nawija w swoim języku tubylców smile))

                Ola ( myfmyf) masz racje ja tez uwielbiam jego zapach, czuś ciepełko tego
                malutkiego ciałka, jak mnie gładzi albo "drapie" jak się przytula ehhhh
                dokładnie chwilo trwaj smile))

                Miłej niedzieli, udanych spacerków i dla mam pracujących przetrania tygodnia
                pracy smile))

                Gosia i Matti

                aha Gosiu ( balbina16) Matti spokojnie się w foteliku mieści wczoraj był
                pierwszy test smile))
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 21.11.04, 14:34
      Cześć Dziewczyny!
      Chciałam dzisiaj wyjść z Olusią na spacerek, szczególnie że tak ładnie świecio
      słońce przed południem i było tak miło, ale w momencie się zachmurzyło, zaczął
      wiać wiatr i padał śnieg. Szkoda, bo myślałam że się trochę przejdziemy. Tak
      dawno nie byłyśmy na spacerku ...
      My własnie po obiadku. Dla nas był rosołek na pierwsze a dla Olusi zupka na
      piersi z kurczaka z ziemniaczkiem, marchewką i pietruszką. Ponieważ jak Ola
      jeszcze czekała na swoją zupkę ja już jadłam, a patrzyła na mnie jak wygłodzone
      dziecko to dałam jej dwie łyżki moego rosołu. Nie chciałam jej dawać duzo, bo z
      solą i pieprzem, ale jej bardzo smakował. Później zjadła rekordową ilość swojej
      zupki.
      Aneta, ja płacę mojej Niani ok 500 zł miesięcznie za 7-8 h 5 dni w tygodniu. To
      mniej więcej wychodzi 3zł/h.
      Ola, napisałaś to naprawdę ślicznie.
      Wszytkiego dobrego dla Małgosi.

      pozdrowionka,
      uciekam do mojej małej kochanej marudki
      Magda i
      Olusia
    • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 21.11.04, 19:46
      Ale dzisiaj pustki
      niedziela dla rodziny, no i dobrze.
      Ja byłam z Agatką na wieczornym spacerze no i mocno u nas zima pracuje, mrozik
      nas wyszczypał, tylko śniegu jeszcze mało, poszalec nie mogłyśmy, a Agacie orły
      i aniołki się marzyły.

      Martyna już padła, oby noc była spokojna, czego wszystkim życzę.Pozdrawiam Aneta

      P.s
      Czy kupowałyście perfumy na allegro?Macie kogoś godnego polecenia?No i
      najważniejsze czy nie sprzedają podróbek?Tzn. ja wiem, że tak, tylko jak tego
      uniknąć?Bardzo proszę o odzew, bo chcę męzowi kupić, więc mi ogromnie zależy.A
      • mamaweronki Re: MARZEC 2004 część III 21.11.04, 20:58
        Ufff, już po chrzcinach.Tosia od samego rana miała wypadek przez durną matkę,
        bo najpierw ją uśpiłam a potem poleciałam przyjmować gości. Po 10 min
        usłyszeliśmy tylko wielkie buch i wrzask Tosi. Oczywiście spadla z wersalki.
        Tak się zdenerwowałam,że nie wiedziałam już czy jechać do szpitala czy do
        koścoła. Zła byłam na siebie okropnie, i tylko sprawdzalam czy nie będzie
        wymiotować i wykazywać innych oznak wstrząsu mózgu. Cholera a było w domu 15
        osób i nikt nie upilnował.
        W kościele pierwsze 10min wyła tak, że musiałam wyjść do zakrystii, tam ją
        uśpiłam, przeczekałam całe kazanie i wyszlam dopiero na właściwą uroczystość.
        Potem już z górki. Zdjęcia, życzenia, przyjęcie. Przez ten czas dziewczynki
        były o dziwo baaaardzo grzeczne, ale na koniec już bardzo zmęczone - my zresztą
        też.
        myfmyf-pięknie to napisałaś, masz racje. od dziś spojrzę na to z innej-twojej
        strony.
        ankubek-nie kupowałam na allegro to i nie mogę pomóc.

        mąż wrzucił mi zdjęcia Tosi na zobaczcie to może jutro już będą pod
        tytułem"Tosia od mamyweronki.
        • ingga Numery GG 21.11.04, 22:21
          Kochane!!!

          Miałam problem z komputerem i mam od zera zainstalowany system, tzn. nie mam
          niczego...
          wink))
          Nie wiedziałam, żeby mieć numery GG, to trzeba je najpierw jak wszystko jest OK
          wyeksportować na serwer GG (a potem zrobić import), myślałam że tak jak z
          pocztą elektroniczną, gdziekolwiek i kiedykolwiek się zaloguję do sieci, to
          są...
          A tu nie ma...
          Proszę, podajcie mi jeszcze raz swoje numery GG...
          Jolka, jesteś w tym dobra, może Ty????

          Pozdrawiam serdecznie.
          • edytka7 niedziela wieczór 21.11.04, 23:57
            W sprawie opiekunek: to jest tak, że wszystko zalezy od miejscowosci i
            okolicznosci. Tak sie zlożylo, ze opiekuje sie dziecmi juz od dawna. I brałam
            różnie, ale najczęściej 10zl/h (ale to W-wa) Ale nawet tutaj jest zróżnicowana
            pensja.

            Bartek coraz cześciej probuje raczkowac, raczej pelzac. Moze w koncu ruszy!!!
            W tym tygodniu mamy zamiar zakupic krzeselko do karmienia. Bartka juz nie mozna
            nakarmic normalnie, bo sie strasznie kreci. Przez to mam cala kanape
            zabrudzoną. Wiem, ze niektore z was nie mają i nnie zamierzają kupic ale uwazam
            ze to bardzo potrzebna rzecz (szczegolnie dla wiercipolka)

            pisze tego posta juz chyba przez 40 min, bo w miedzy czasie gadam na gg, to
            mnie jakos rozprasza.

            Napisze moze pozniej
            • edytka7 nowe zdjecia 22.11.04, 00:22
              Zapomnialam sie pochwalic nowymi zdjeciami. Bylismy w gosciach w piatek i
              zrobilismy tam krótką sesje zdjęciową Bartusia. Nie sądziłam, że przejdą
              zdjęcia z kąpieli, bo podobno golasków nie puszczają. A są przecież takie
              urocze!!!!!

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=17843010
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=17843095
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=17843344
              • gochagocha Re: Marzec 2004 część III 22.11.04, 08:49
                Nicole369 - te 450 zl bede placic za poczatkowo 8 a pozniej 9 godzin dziennie
                przez 5 dni w tygodniu.

                Kasiu - ja tez tam chetnie zamieszkalabym, moze jeszcze wszystko przed nami ?
                Czemu sie martwisz pogoda ? Nie jest przeciez zle - troszke sniezku, lekki
                mrozik - w sam raz.

                Mamoweroniki - oj to mialas stresa !!! Wczoraj Agatka siedziala ze mna na
                kanapie. Wczesniej zostawilam telefon w kuchni. Zaczal dzwonic i ja glupia
                pobieglam po niego zostawiajac Agatke !!! Potem sobie uswiadomilam co MOGLO sie
                stac i jaki ze mnie glupek !!! No ale po to to pisze, ze juz tyle z nas mialo
                takie nieprzyjemne przygody a my dalej popelniamy te same bledy -
                podstawowe !!! Na szczescie Tosienka cala !!! I Agatka tez !!!

                A u nas wczoraj Agatce zapuchlo i zaczerwienilo sie lewe oczko i z lewej
                dziurki noska lecialo jak z kranu. Caly dzien co godzine kropilam jej
                sulfacetamid. Wieczorem juz mnie za to szczerze nienawidzila !!! I nie wiem czy
                to oko bylo zaczerwienione z kataru czy tez z noska sie lalo bo oczko bylo
                podraznione. Dzis mam auto podstawione pod dom i jakby co mam jechac do
                okulisty. Jeje - zas cos !!!

                Mateo wczoraj wrocil z wygnania u babci. Poszli z Andrzejem na Iniemamocnych w
                nagrode, ze tak dzielnie zniosl zsylke. Przyszedl z tego kina przeszczesliwy i
                gadal jak nakrecony o tym filmie, hmmm. Agatke na powitanie wysciskal a ona
                nie pozostala mu dluzna - raczki i nozki fikaly z predkoscia swiatla na widok
                braciszka. Ehhh - az milo bylo patrzec !!!

                Dzis chce wyjsc z Agatka bo jutro ma padac deszczyk, potem jakies deszczo-
                sniegi i zas trzeba sie bedzie kisic.

                Macie jakies koncepcje na temat tego oczka ? Czy Wasze maluszki jak mialy katar
                to mialy czerwone i spuchniete powieki ? Jeszcze jedno mnie zastanawia - w
                sobote z nia chodzilismy a dosc wialo, moze jej czegos tam do tego oczka
                nawialo ? Dzis rano jak wstala bylo ok, apetyt ma, nosek jest drozny, nic z
                niego nie cieknie ... Aha - Agata to oczko pocierala jak najeta !!!

                Szykuje sie do spacerku, pa (wychodzenie zima z tego 4 pietra to koszmar, w
                domu goraco, Agata zagotowana, ja zagotowana, jeszcze po wozek do piwnicy z
                Agata na rekach, potem moszczenie w wozku, zakladanie rekawiczek, zapinanie
                spiworka, konczenie ubierania siebie; oj, przydalby sie ktos do pomocy)
                • kabr4 Re: Marzec 2004 część III 22.11.04, 16:22
                  Gosia znowu cvzytam twój post i zaraz będe ryczeć. Ale oczywiście ciesze sie,
                  ze ktoś jest szczęśliwy.
              • magdawe Re: nowe zdjecia 22.11.04, 08:58
                Edytka - sliczny ten Twoj Bartus!!!

                Calusy dla Malgosi z okazji skonczenie 9 miesiecy.

                Jagodka nauczyla sie klekac przy meblach, tylko potem nie wie co ma zrobic. Juz
                wie, ze puszczenie raczek konczy sie upadkiemsmile)

                Ola - ja tez ciagle mysle o tym jak zatrzymac te chwile, kiedy Jagodka jest
                takim dzidziusiem slodkim. Tak, jak napisalas kazdy wiek dziecka charakteryzuje
                sie czyms innym i w kazdym wieku sa slodkie, ale.... to juz nie wroci. Dla mnie
                Jagodka tez jest juz ostatnim dzieckiem i wiecie co....... teraz sobie mysle,
                ze nastepne takie malenkie dziecko (tak mi bliskie), ktore bede tak przytulac
                to bedzie ...... wnuczatko smile)))) Myslala ktoras z Was tak daleko ?smile)))

                Buziaki z zimowej Warszawy (ale jest ladnie!!)

                Ps. acha, ja mojej niani place 1200 za pelny wymiar pracy - tj. 8-10 godzin
                dziennie i czasem zostawanie wieczorem.
                • aania79 Re: Dziendobry 22.11.04, 09:30
                  Witam wszystkich w poniedziałkowy, mroźny poranek.
                  Chciałam napisać ,że u nas wszystko dobrze, a wczoraj wybrałam się z mężem do
                  kina.Pierwszy raz zostawiłam Zuzannę(po 8miesiącach chyba mi się już
                  należałao).Z Zuzią został mój 20 letni brat smile.Bardzo się denerwowałam czy
                  sobie poradzi.Gdy wsiedlismy z mężem do samochodu zastanawiałam się na którym
                  zakręcie odezwie się telefon "wracajcie".O dziwo dojechaliśmy do kina.Gdy
                  puscili reklamy nie mogłam się skupic , denerwowałam się .Trwały pół godziny a
                  ja byłam wsciekła bo chociaż chciałam początek filmu obejżeć. smileGdy film się
                  zaczął ("W pogoni za rozumem") troszkę się wyluzowałam.Gdy wychodziliśmy z kina
                  przyszedł sms od brata:" Nie dzwoncie, Zuzia śpi!!"No i przeżyłam!!! Nie
                  wiedziałam ,że to takie straszne...Ale było super, czułam się jak przed
                  ślubem smile
                  Mój interes z zabawkami się kręci- ludzie kupują, że nie nadążam wysyłać!
                  Zarobiłam już swoją małą pensyjkę smile
                  Jeśli chodzi o kupowanie perfum trzeba kupić od osoby która, ma dużo komentarzy
                  i to samych pozytywnych!
                  Miłego dnia!
                  • xyz24 Re: Dziendobry 22.11.04, 10:08
                    Witajce,
                    Karolinka skończyła wczoraj 8 mcy. Posiedzona siedzi chwilke sama - to jej duże
                    osiagnięcie, nie ma ząbków, próbuje raczkować.
                    Czy wasze maluchuchy miały/mają czerwone suche plamki? U nas są na ramionach i
                    troche na pleckach. Macie jakąś skuteczna masć??? Będę wdzieczna za info.

                    Agnieszka
                  • aldonka28 Co za tydzień 22.11.04, 10:11
                    Witam!
                    Dawno mnie nie było, ale nadrabiam zaległości. Co to był za tydzień
                    niesamowity. W poniedziałek Karolek turlając sie po rozłożonym narożniku zaczął
                    czworakować, bo zobaczył pilota w rogusmile. W środe z tych czworaków sobie usiadł
                    i pięknie się bawił a w piątek sam wstał w łóżeczku. No więc tydzień postępów
                    minął szybko a ja biedna nie moge nadążyć. Ubieranie to katorga, zmiana
                    pieluchy graniczy z cudem, a na dodatek cały czas trzeba z nim być, bo wspina
                    sie łosiu gdzie popadnie i potem leci z hukiem i płaczem. Czasy więc nadaszły
                    nieciekawe. Jutro jade po chodzik może będzie trche łatwiej.
                    Zimę mamy, niedługo święta hura. Bo na święta przyjeżdża mój ślubny i zostaje
                    już znami. Koniec samotności.
                    Ciągle myśle o jednym, że nadszedł czas na mnie. Musze sie przyznać, że powoli
                    mam dosyć siedzenia w domu. Chce schudnąć, chce do ludzi, do pracy, znajomych,
                    do kosmetyczki, fryzjera, do kina... Czyli normalnie żyć. Zaczne od jutra ide
                    do koleżanki sama! Powoli musze przyzwyczajać wszystkich do okoła, że mi też
                    sie należy troche czasu dla siebie. Chciałabym też w końcu przespać całą noc i
                    po prostu odpocząć. Zgadzacie sie ze mną? A jak to jest u was też jesteście w
                    gotowości 24/h od 8 miesięcy?
                    Pozdrawiam serdecznie.
                    A oto mój Karolek, który w środe skończy 8 miesięcy
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16986704
                    • kabr4 Re: Co za tydzień 22.11.04, 10:14
                      Mmay drugi ząbek! Wyszedł w bólach i w płaczu, po nieprzespanej nocy.
                      A dól nadal mam i to ogromny sad(((
                      • kj74 Re: Co za tydzień 22.11.04, 10:21
                        Kasiu gratulujemy ząbka!
                        Gosiu pogody obawiam się tylko w podróży, bo będziemy jechali nocą a
                        zapowiadają gołoledź.
                        Wczoraj Ingusia usiadła sama z raczkowania.
                        Tu są fotki z wczorajszego basenu. Dwa zdjęcia są podwodne
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=17883779
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=17883857
                        Poza tym to trzeba się pakować zacząć a mi się strasznie nie chce.
                        Co do czerwonych plamek to nic nie poradzę. A z tym oczkiem Gosiu to może
                        Agatka za mocno je potarła i dlatego łzawiło i leciao z noska.


                        Kasia
                        Moja słodka Ingunia 16.03.04
                        • mamaweronki Re: Co za tydzień 22.11.04, 15:28
                          Tosia dziś kończy 8 miesięcy! Ależ czas leci.
                          Gratulujemy nowych umiejętności raczkowania i siadania wszystkim maluszkom.
                          Acha, i nowych ząbków. Tosi też wychodzi już druga dwójka. Tylko coś tych
                          jednynek nie widaćsad
                          kj74 uważajcie na drodze jak będziecie jechać. Trzymam kciuki za szczęśliwą
                          podróż.
                          Gosia, dobrze że Agatce nic się nie stało, mialaś więcej szczęścia.a z tym
                          oczkiem może po prostu je zatarła albo zawiało? Tosia przy katarze nie miała
                          takich sensacji.
                          Z wychodzeniem na dwór z dwojką maluchów to koszmar. Sama tego doświadczam. mam
                          juź traumę. To najgorszy punkt dnia. Tośka zazwyczaj wrzeszczy w niebogłosy, ja
                          zła i spocona, Weronika zestresowana miom krzyczeniem. Ech, kiedy ta wiosna...
                          • balbina16 Re: Co za tydzień 22.11.04, 16:04
                            Witam!
                            A w Gdańska znowu sypie i do tego wiatr przeokropeczny, brrr. Całe szczęści do
                            południa było ok i byliśmy z Matikiem na godzinnym spacerku. Obawiałam się tego
                            wyjścia, bo w weekend była straszliwa rozpacz przy ubieraniu, ale synek
                            zaskoczył mnie pozytywnie i nawet się śmiał. Za to końcówkę spaceru popsuła nam
                            sąsiadka, stary wredny babsztyl, ale juz mi złość przeszła i nie będę Was zanudzać.

                            Matik dziś po raz drugi wstał sam w łóżeczku (pierwszy raz -w poniedziałek
                            tydziń temu) i był bardzo z siebie zadowolony. Zęby już chyba tak mu nie
                            dokuczją i to bardzo mnie cieszy.

                            Gosiu (gosiaa_p) w tym tygodniu będziemy się wybierać po fotelik, to
                            przymierzymy Matika do "Podróżnika" (ale rymy walę, hehehe)

                            Olu (myfmyf) cieszę się, że choć coś dla Tymusia kupiłaś na tej wyprawie do Batysmile

                            Kasiu (kj74) uważajci na siebie po drodze i wracajcie do nas szczęśliwie, A Inga
                            na zdjęciach jak zwykle rewelacja!

                            Gosiu (gochagocha) maik jak miał katar, to też miał czerone oczęta i tez
                            dostawał te kropelki, które aplikowałaś Agatce.

                            Tyle na rzaie z białego Gdańska, lecę, bo Ktoś brumka z łóżeczkasmile
                            Pa, Gosia

                            P.S. Iwonko, jak jeszcze nikt nie "zagospodarował" Twoich kodów z Pampersów, to
                            ja bardzo chętnie je przyjmę.
                            • ainer1 do Myfmyf i Aldonki 22.11.04, 17:33
                              moge sie tylko pod Waszymi postami podpisac :
                              i chce byc z malym i doceniam, ze moge 24h i juz nie chce i mysle jak Aldonka.
                              jestem czasem kompletnie znuzona zajmowanie sie w kolko ty samym.
                              Dla mnie super by bylo pol etatu, moze cos sie w tym tygodni pokaze na horyzoncie?
                              A terz mysle na zapas: zlobek prywatny a jak nie to jak nianie zwerbowac: samej
                              czy poprzez agencje? O ile wiem ten ostatni sposob jest tanszy i
                              wiarygodniejszy, a nianie z weryfikowalnymi kwalifikacjami ale chyba zupelnie
                              niepopularny, hm?
                              • ainer1 i nowe zdjecia 22.11.04, 17:37
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=17809869
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=17809645
                                raczkuje juz razno i szybko w przod - w kilka minut przechodzi z pokoju do pokojuwink
                                • gosiaa_p Poniedziałek 22.11.04, 18:14
                                  Pierwszy dzień w pracy po przerwie oj ciężko dobrze, że chociaż te zaległości
                                  nadrabiałam to mi czas szybko minął. (.)(.) myślałam, że mi pęknał pod koniec
                                  dnia a Mtti coś taki marudny dzisiaj był i lekki katarek i ssać niechciał jak
                                  wróciłąm ( chyba się obraził, że go matka zostawiła) ale potem jak sie przyssał
                                  to 45 min ( z zegarkiem w ręku) i usnął oby mu przeszło.
                                  Biało, biało i nawet rzuciłam hasło w pracy cobysmy bałwana ulepili tylko losy
                                  trza ciągnąć kto będzie szkieletem tego jegomościa wink)) Chociaż bałwanów u nas
                                  dostatek i może nietrza lepic dodatkowego??? wink))
                                  Ja kupiłam na allegro i perfumy i tusze do rzęs ( niepamietam u kogo) i tak jak
                                  ktos radził ( ah ta skleroza i niezapisywanie) najlepiej kupować od tego kto ma
                                  duzo pozytywnych komentarzy.
                                  Aania79 gratuluję pierwszej pensyjki i podaj namiary na "sklepik" bo nigdy nic
                                  niewiadomo a swieta tusz tusz smile))
                                  Od 4 dni czeka prasowanie i zastanawiam sie czy warto zaczynac bo nowe pranie
                                  nastawic muszę i znowu będzie coś do żelazkowania może za jednym razem ???
                                  Matti kojec zaakceptował co mnie bardzo cieszy bo córcia pana od którego go
                                  odkupilismy za nic niechciała w nim siedzieć. Hmmmm może to i dobrze bo tym
                                  sposobem mam nowy kojec za połowe ceny smile)) Tylko pies ciut nieszczęsliwy bo
                                  brak dostepu do Matta ale to kwestia czasu jak wskoczy do środka i będą tam
                                  siedzieli razem smile)
                                  Miałam w aucia 2 mała zmiotki do odśnieżania i dzisiaj chłopina melduje mi, że
                                  znaleść ich niemoże ( ponoć szukała wszędzie nawet pod fotelami) i ,że chyba w
                                  warsztacie je zwinęli ha kto sie połakomił na stare szczotki? Pewnie ślepy ten
                                  mój chłopek albo schylać mu się niechciało. Jsak wróci to pójdę i sama sprawdzę.
                                  Juz nieraz tak miałam, że cos mu zniknęlo a potem okazywało się ,że leżało tam
                                  gdzie mówiłam smile) Ehhh te chłopy.
                                  Ja corano po wstaniu przed pracą mam totalny niehumor aż pan mąż zdziwiony ,ze
                                  rano jestem jak osa.

                                  Całuski dla Mam i Dzieciaczków

                                  Gosia

                                  Aha Kasiu niezmiernie jestem pod wrażeniem włosków twojej Ingusi smile)) Dobrej
                                  drogi i uważajcie na siebie.
                                  • iwo_72 Re: Poniedziałek 22.11.04, 19:06
                                    Tak sobie czytam i czytam i uświadomiłam sobie że Małgosia jest też
                                    prawdopodobnie moim ostatnim dzidziusiem.

                                    Ona jest słodka!!!!! A ostatnio nauczyła się podskakiwać na pupie jak gra
                                    muzyka!
                                    I jest taka słodka i malutka!!!!! Mam zupełnego bzika na jej punkcie, chociaż
                                    powiem szczerze w nocy mam czasami dość!!!!!!! Przy kolejnej pobudce wsciekam
                                    się! Ale pozniej mi przechodzi.
                                • ankubek Re: i nowe zdjecia 22.11.04, 18:32
                                  Cześć
                                  Piękne te nasze dzieciaki, przy oglądaniu pływającej Ingi to aż sama do siebie
                                  gadałam z podziwu, a teraz do oglądania Piotrusia rodzinę wołałam, szkoda że
                                  nie mogę Wam pokazać mojej Martyny, może kiedyś się uda.

                                  Agnieszka(xyz)ja smaruję małą różnymi maściami, ale w większości są to maści
                                  robione więc trudno jest mi coś doradzić.A takich bezpiecznych bez recepty
                                  raczej nie znam.Jak same nie zejdą te plamy to chyba i tak wizyta u lekarza Cię
                                  nie minie, niestety.

                                  Magda (magdawe)gdybym miała opiekunce płacić 1200zł to spokojnie mogę
                                  zrezygnować z pracy, bo to prawie cała moja pensja, dobrze, że u nas trochę
                                  taniej.

                                  Aldona gratulacje dla bohaterskich wyczynów dzieciaczka, w takim tempie już za
                                  chwilę będzie chodzićsmile

                                  Kasia(kabr)trzymaj się!Pamiętaj, że zawsze po burzy przychodzi słońce, a może
                                  jak się trochę wyżalisz to będzie lepiej?Dużo pozytywnej energii do Ciebie od
                                  nas płynie, pamiętaj o tym.A Bartusiowi gratulujemy 2-go ząbka (młody mężczyzno
                                  nie męcz mamy za mocno bo coś nam "podupadła"ostatnio na optymiźmie).

                                  Gosia(Gochagocha)ja też lubię czytać posty od Ciebie.Pisałaś kiedyś, że jesteś
                                  despotyczna(?)Przez komputer z całą pewnościa tego nie czuć i nie widać smile
                                  To oczko Agatki może być od kataru, u nas już kilka razy tak było.Niestety raz
                                  pani doktor zdecydowała, że trzeba zakropić antybiotykiem, bo się za długo
                                  paprało.Jeśli Agatka nie jest uczulona na rumianek to możesz jej przemywać,
                                  albo zwykłą herbatą.

                                  Kasiu (kj)uważajcie na siebie!Miłego pobytu!

                                  Magda (mamaweronki)oj atrakcji to Ci w tym wielkim dniu nie brakowało!
                                  Miłego i spokojnego wieczoru, pozdrawiam Aneta.
                                  • ankubek Re: do gosiaa_p 22.11.04, 18:37
                                    Gosiu a Tobie to już dawno miałam napisać, ale ciągle zapominam, że Twoje
                                    poczucie humoru jest SUPER.Często uśmieję się, że aż miło, dzięki.A
                                    • gosiaa_p Do ankubek 22.11.04, 19:00
                                      Dzieki kochana i jesli dzięki tej mojej pisaninie któraś w niehumorze jak mawia
                                      nasza Bogini sie uśnieje to mogę dla Was robić za ........ rozśmieszcza. Gosia
                                    • aagnieszka12 Ale mamy zimę :) 22.11.04, 19:11
                                      Straszny ten śnieg sad już mam go dosyć.
                                      Kasiu Inga śliczna pod wodą, a jej włoski zadziwiają nas jak zwykle smile
                                      To ja też pokaże wam nowe zdjęcia Oliweczki smile nie będziemy gorsze.
                                      share.shutterfly.com/action/share/view?i=EeEMWjRk4cNnpw&open=1&x=1&sm=1&sl=0
                                      • gosiaa_p Re: Ale mamy zimę :) 22.11.04, 19:26
                                        No właśnie modelka z tej twojej Oliwki nieziemska smile) Kto wie może za lat
                                        parenaście będzie jakąś TOP MODELKA i wtedy bedziesz kochna miała zycie jak w
                                        Madrycie smile)) Trzymaj się cieplutko smile)
                                        Gosia
                                        • aagnieszka12 Re: Ale mamy zimę :) 22.11.04, 19:31
                                          Dzięki Gosia smile ale chyba bym nie chciała, żeby była jakąś anorektyczką big_grin
                                          • aania79 Re: PRÓBA 22.11.04, 21:13

                                            • marzenawl Re: PRÓBA 22.11.04, 21:44
                                              małej idzie chyba 20 zębów jednocześnie, w weekend przebiła sie górna jedynka
                                              no i czekamy na nastepne, marudnma niestety-bierzemy ją na noc do łóżka, ale po
                                              nim łazi-spi raz na mnie raz na tatusiu
                                              trochę z rozczuleniem obserwuję jak tat ja głaszcze przez sen
                                              • kj74 Re: PRÓBA 22.11.04, 22:16
                                                Dzięki za miłe słowa o Ingulce i życzenia spokojnej drogi. Pogoda chyba
                                                najgorsza jaką można "wymarzyć". No a ja zamiast pakować rzeczy to na forum smile
                                                Całe meiszkanie zawalone ciuchami, w jednym pokoju śpią moje aniołki, w dużym
                                                moje rzeczy, tu Romka a jeszcze w innym Ingusi, w kuchnii obiadki, deserki
                                                małej a w łazience porozwalane kosmetyki. Może wpadnie któraś mi pomóc?
                                                Zrobiłam dziś małej kilka fotek na śniegu, ale wkleję już po powrocie.
                                                Kochane nie piszcie za dużo, żebym była wstanie przeczytać po powrocie.
                                                Trzymajcie się i do usłyszenia!!!
                                                Pa pa pa!!!!!!!
                                              • kj74 do agnieszki12 22.11.04, 22:18
                                                Oliweczka jest słodziutka!!! smile
                                            • mama_bartusia Re: PRÓBA 22.11.04, 23:59
                                              Aania79 Aniu! Ale ze mnie głupia gapa. Kupiłam dzisiaj Bartusiowi telefon the
                                              first year w sklepie!!! Buuu, i to za 32zł. Nie dość, że przepłaciłam, to
                                              mogłam kupić od Ciebie. Bardzo mi się podobają te zabawki, mamy już
                                              szczekającego pieska. Jedyne usprawiedliwienie, sprawdzałam na allegro i nie
                                              widziałam tego telefonu.
                                              A na dodatek to chyba do reszty zdziecinniałam, bo kupiłam go na mikołajki, ale
                                              tak się kręciłam, tak kombinowałam, że nie wytrzymałam i dałam dzisiaj. Oj
                                              dzieciak ze mnie i gapa do kwadratu.! O!
                                              • mama_bartusia Re: PRÓBA 23.11.04, 00:02
                                                Oczywiście na allegro spradzałam u Ciebie, a adres sklepu wklepuję do ulubionych

                                                Co do numerów gg. to bardzo chętnie swój podam: 5570956. Lubię, jak się
                                                odzywacie czasem. smile

                                                Piszę trochę nieuważnie, bo jednym okiem i jednym uchem śledzę "Lekarstwo na
                                                miłość" Chmielewskiej na kino polska.

                                                A i ściągnęłam trochę od Kali pomysł zdjęcia w umywalce, bo tak bardzo mi się
                                                spodobał.
                                                • mama_bartusia Bardzo się rozpisałam :) 23.11.04, 00:34
                                                  ZOBACZCIE: Oglądałam dzisiaj zdjęcia - są świetne.
                                                  Agniesiu, Oliwka niedługo będzie już stała bez trzymanki. Ho, ho, nie dość że
                                                  modelka to jaka silna!
                                                  Kasiu mamusiu Ingulki małego nurka, nigdy nie widziałam takich fajnych zdjęć,
                                                  pamiątka super. Fajnie macie na Śląsku – pełen profesjonalny kurs. Miłej
                                                  podróży, uważajcie na drodze i wracajcie do nas z nowymi fotkami z Wilna.
                                                  Świetne też są świeże zdjęcia imienników mojego bąbla. Dwa różne typy męskiej
                                                  urody, a obaj fantastyczni. Kasiu, napisałam, że Bartuś ma takie spokojne
                                                  spojrzenie, mimo iż wiem jaki z niego urwipołeć, ale oczka ma naprawdę jak
                                                  aniołek. smile Jak tam zimowe smuteczki z zamarzniętej rzeczki?

                                                  WIATR I ZASYPIANIE: Jutro ma być straszne wietrzysko, więc cały dzień w domu.
                                                  Całe szczęście, że Bartek śpi dwie godzinki od 15. Wieczorem jest znacznie
                                                  gorzej. Nie mam, naprawdę, już pomysłu na wcześniejsze zasypianie mojego
                                                  Bartika. Nawet jak przyśnie przy piersi ok 20, to i tak się budzi przy
                                                  najmniejszym ruchu, jak dzisiaj właśnie. A specjalnie przesiedziałam z nim na
                                                  (.) całe M jak miłość – bez rezultatu. Już chyba się pogodzę z jego późnym
                                                  zasypianiem i tyle, będziemy się bawili do nocy, a spali do 10.! Wyjęłam go do
                                                  zabawy, zachwycony, nie marudził, wesolutki... Skapitulował o północy.smile Dopóki
                                                  nie pracuję, będzie ok. Nawet bardziej mi to odpowiada, zawsze wolałam wszystko
                                                  robić późną nocą niż bladym świtem. Jak widać zresztą po godzinie mojego postu.

                                                  KODY: Komu wysyłać kody Pampers? Będę mieć znowu 2 kody z jumbo paczek.

                                                  UTULANKI: Szukam w empikach i hiperach Kołysanek – Utulanek, nie mogę ich
                                                  spotkac. Dziewczyny, czy mogłybyście mi przesłać jakieś najfajniejsze?

                                                  FOTELIK: Muszę wreszcie kupić fotelik. Chyba 9-18 kg. prawda? Bo 9-25 to raczej
                                                  za duży, choć mój mąż się upiera, że będzie już jeden na zawsze. Ceny strasznie
                                                  wysokie, wprawdzie w sklepach internetowych znalazłam jakieś 20% taniej, ale i
                                                  tak nieźle kosztują. Oglądałam dziś Maxi-cosi, czy dobrze pamiętam, żeby nie
                                                  kupować z welurowymi wstawkami?

                                                  CHWILO TRWAJ: tak sobie powtarzam za Myfmyf, nastrajaj nas tak dalej
                                                  pozytywnie - od razu cały świat staje się piękniejszy, ale trochę to wzbudza we
                                                  mnie lęk przed przemijaniem... – chyba hormony? działają smile

                                                  MIŁEGO DNIA!
                                                  • jollyg LISTA GG i takie tam ;-) 23.11.04, 01:46
                                                    skoro nie moge spac, to postanowilam zrobic liste Mamusiek, ktore maja gg.
                                                    Wlasciwie i tak podawalysmy je tutaj. Raz jedna raz druga, wiec postanowilam ;-
                                                    ) je zlozyc do "kupy". Oto lista:
                                                    4435115 aagnieszka12
                                                    1633294 aania79
                                                    1235892 agagacek2
                                                    2957085 Aldona
                                                    3222311 ankubek
                                                    4085813 asiadeb
                                                    3720831 asik_6
                                                    2855205 baszaj
                                                    8976924 cloud_ac
                                                    5353761 edytka7
                                                    5767287 gochagocha
                                                    594379 godiva
                                                    1359704 gosia_p
                                                    5507837 Inga
                                                    4404179 kalij
                                                    2633356 kj74
                                                    5570956 mama_bartusia
                                                    1237672 mamazuzanny
                                                    4596828 mmagaa
                                                    3498972 monjar6
                                                    3811770 nicole369
                                                    5403033 ola2004
                                                    6534791 Renia
                                                    1189647 Renia (Katowice)
                                                    403381 romiszcze
                                                    5156545 yasmin24

                                                    Jesli sa jakies bledy, lub ktos chce sie dopisac - chetnie przyjme uwagi. Na
                                                    wykreslenie raczej za pozno hahaha wink prosze mnie nei zabijac - to ja Wasz
                                                    podlotek buehehehe.
                                                    Tak... Hania mi zasnela moze ze 20 min temu, po nieustajacych walkach wink
                                                    chciala sobie postac w lozeczku i jeczec... siedziec i obsliniac wszystko
                                                    dookola. Ja ją kladlam, a ona myk na nozki albo pupcie, albo bujala sie na
                                                    czworaka. wyciagalam ja tylko na karmienie, ale jak sie bawila, to dawalam
                                                    smoka i wtedy znow wycie... hahaha. Dobrze ze teraz kima, to i ja sie poloze.

                                                    Dzien dobry i dobranoc hihihi wink

                                                    aha Ola(myfmyf) tak tak - siwetnie nastrajasz - jestes dla mnie wzorem big_grin


                                                    J i H
                                                  • aania79 Re: LISTA GG i takie tam ;-) 23.11.04, 09:15
                                                    mamo_bartusia: no nie wiem czy Ci wybaczę ten telefon...Byłabys u mnie pierwszą
                                                    klientką sklepu sadNo ale może innym razem smile
                                                    Jolu: dzieki za listę
                                                    Kasiu: miłych wojaży!
                                                    zdjęcia na zobaczcie rzeczywiśćie super!

                                                    Ech noce mamy ostatnio straszne..Nie wiem czy to zęby czy jak.Zuzanna budzi się
                                                    średnio co 2 godzinki, tez zabralismy ją do łoża małżeńskiego.Chodzę
                                                    notorycznie nie wyspana, jescze dziś na dodatek dostałam okres (pierwszy
                                                    raz).Czuję się fatalnie...
                                                  • mmagaa Co pod choinkę!! 23.11.04, 10:19
                                                    Długo nic nie pisałam, ale przyznaję się że czytam was systematyczniesmile

                                                    Wiem, że jeszcze trochę czasu, ale ja już się zastanawiam. Chcę kupić coś
                                                    praktycznego i fajnego, żeby mała się bawiła. Co proponujecie!!
                                                    Myślałam o chodziku - jezdziku (Fisher Price), trochę drogi (wolałabym dużo
                                                    prezentów, bo mała chyba by sie bardziej cieszyła, ale za to ten jest
                                                    praktyczny, bo mała już wstaje i chodzi za rączki a to jest męczące dla naszych
                                                    kręgosłupów).


                                                    Moja Jagoda już ma 2 ząbki, pełza, zaczyna raczkować, wstawać i chodzi za
                                                    rączki. Jest super słodka.
                                                  • aania79 Re: Co pod choinkę!! 23.11.04, 10:27
                                                    Ja własnie też myśle o chodziku pchaczu.mnie sie podoba taki firmy smoby:
                                                    www.tanimarket.pl/_produkt.php?cPath=68_69_119&products_id=2759&PHPSESSID=035032d3cd8a1c8778c04e3e2c0cac93

                                                    widzialam go w sklepie, sam chamuje jak dziecko leci do przodu, rewelacja!
                                                    Tylko ze jest bardzo drogi (w Swiecie dziecka za 300zł!).Szukalam jakis
                                                    tanszych, Polskich, ale nie ma.Co to za sztuka zrobic rączkę z kółkami ech...
                                                    polscy producenci....
                                                  • aania79 Re: Co pod choinkę!! 23.11.04, 10:28
                                                    hamuje przez samo "h"!!!!!!!!!!11
                                                  • yasmin24 Re: Co pod choinkę!! 23.11.04, 15:21
                                                    Witam po przerwie
                                                    a wiec najpierw to co w temacie - na gwiazdje tez planujemy kupic taki chodzik
                                                    pchac, wlasciwie jezdzik Fisher price. Tylko chyba gwiazdkowy prezent bedzie
                                                    wczesniej, bo Albert tez juz probuje sam ustac, bez podtrzymania. I nawet mu
                                                    sie to udaje. Chodzi ladnie trzymany za raczki, no i zaczyna raczkowac, chociaz
                                                    kiepsko mu idzie, bo nozki sie rozjezdzaja.

                                                    Agnieszka xyz24 - Albercika kapiemy w kabinie, do ktorej wstawiamy malutki
                                                    nadmuchiwany basenik. Dzieki temu maly sie nie slizga, a ja nie musze codzinnie
                                                    przed kapiela szorowac dokladnie brodzika.

                                                    Maly ma znowu paskudne uczulenie, policzki, czerwone, szorstkie, jakby ktos mu
                                                    polakierowal, paskudne krosty i ciemieniucha, i jakas dziwna kupka. A
                                                    najgorsze, ze nie wiem, co jest winowajca. Od poltora tygododnia zadnych
                                                    nowosci, cofnelismy sie z dietka o miesiac, mamusia tez niewiele je, a buzia
                                                    Albercika coraz gorsza sad(

                                                    Śnieg u mojego synka tez wywolal ogromne wrazenie, gaptus z niego niesamowity.
                                                    Chociaz gdy rodzilam to w Warszawie jeszcze resztki sniegu lezaly. No, ale tego
                                                    Albert pamietac nie moze...
                                                  • mama_bartusia Re: Co pod choinkę!! 23.11.04, 16:34
                                                    Hej,
                                                    jeżeli już mowa o świętach, to czy myślałyście już o choince? Jaką choinkę
                                                    wybrać na święta? Bo duża, do sufitu będzie bardzo niebezpieczna, raczkujące i
                                                    wstające dzieci mogą sobie ją ściągnąć na głowę. Mniejsza na stolku? dla nas to
                                                    też niezbyt bezpieczne, bo mamy kota, którego choinka fascynuje. Macie już
                                                    jakieś pomysły?

                                                    Czy sądzicie, że takie chodziki jeździki przydadzą się na długo? Muszę spytać
                                                    koleżanki, ona ma taki: www.allegro.pl/show_item.php?item=34755325 jej
                                                    córeczka 1rok i 4 mies teraz już wozi w nim lale. Jak zapytam to wam napiszę.

                                                    Na gwiazdkowy prezent myślałam o piłce interaktywnej Tiny Love i garnuszku na
                                                    klocuszki Fisher Price.
                                                  • gosiaa_p Re: Co pod choinkę!! 23.11.04, 17:35
                                                    Hmmmm częśc prezentu małemu już kupiłam klocki sensoryczne Fisher Price takie
                                                    dżwiekowe i mysle jeszce o pomarańczy z Tiny Love ( przyda sie teraz do kojca.
                                                    Chłopina upiera sie przy hustawce tlko ciekawe gdzie ja zawiesi - początkowo
                                                    miała byc w tym miejscu gdzie kojec ale teraz to chyba w sypialni nad wyrem bo
                                                    innego miejsca niewidzę smile)
                                                    No i znalazł ta szcotke w samochodzie!!! A wystarczyło sie tylko schylić i
                                                    sięgnąć łapą pod siedzenie no ale przecież łątwiej powiedziec, że warsztat
                                                    potrzebował naszej starej szczotki do odsnieżania oj chłopy, chłopy.
                                                    Mój Matti dzisiaj też zachował sie jak typowy facet. Kurcze z tego wynika, że
                                                    oni maja to juz we krwi od urodzenia i teraz mając własnego małaego chłopa
                                                    rozumoiem dlaczego w pewnych sprawach cięzko ich resocjalizować wink)
                                                    No więc ( ukłon w strone pani od polaka wink)) leżymy sobie z Mattim na wyrku w
                                                    sypialni w wiadomej sprawie i w pewnym momencie synek juz najadły zaczyna robić
                                                    szpadaty nożyskami i patrze a on sciągnął sobie skarpetkę przyłożył do nosa
                                                    zmarszczył go ale zaraz się usmiechnął do mamy takim uśmiechem " no dobra za
                                                    bardzo nieśmierdzi jeszce mogę ją ponosić" no i co założyłam mu ja z powrotem
                                                    hihihi tylko 2 dni noszenia ( tj wczoraj i dzisiaj) i jak tu niewierzyc w
                                                    genetyczne obciążenia facetów.

                                                    Aha ja matka stara dinozaurzyca pewnie już kolejnemu zewowi natury nieulegnę wink)
                                                    Niech wiosnę czują młode wink)))

                                                    Czas obiadek robic bo mężężulo dzwonił, że do domu dojeżdza ( grochówka mniam
                                                    mniam) a Matti w kojcu leży na brzusiu i cos tam kombinuje

                                                    Oliwka wcale anorektyczką byc niemusi bo zanim dorośnie to będą normalne
                                                    dziewczyny modę prezentować smile)))

                                                    Pozdrowionka dla Mamus i Dzieciaczków w ten wietrzny ponury wtorek

                                                    M&M
                                                  • aagnieszka12 Re: Co pod choinkę!! 23.11.04, 19:00
                                                    Znalazłąm fajną zabawkę, ale u nas nieosiągalną sad
                                                    www.fisher-price.com/us/sesame/products/product.asp?cat=plush&catcode=ss_stuff&pg=1&id=23465
                                                    zobaczcie sobie DEMO smile no i jest od 18 miesiąca sad
                                                  • aagnieszka12 Re: Co pod choinkę!! 23.11.04, 19:10
                                                    Ale ta jest najlepsza smile A Oliwka szaleje jak słucha melodyjek smile
                                                    www.fisher-price.com/us/infanttoys/demo.asp?s=bulnl&id=30407&DemoID=C6325
                                                  • aagnieszka12 Re: Co pod choinkę!! 23.11.04, 20:19
                                                    A co powiecie na tą?
                                                    www.fisher-price.com/us/bluesroom/products/product.asp?cat=demo&catcode=Blues_Room_Demo&pg=1&id=30642
                                                  • asik_6 Re: Co pod choinkę!! 23.11.04, 22:17
                                                    Cze Mamusie! Ja myślałam o garnuszku na klocuszki albo piłeczce interaktywnej,
                                                    a do bucika włożę malutkiej piramidkę albo klocuszki z Fisher Price. No i na
                                                    pewno zapakuję w śliczne kolorowe papierki, a może każdy klocuszek zapakuję
                                                    oddzielnie smile (będzie miała zabawę moja niunia). A choinkę na pewno będziemy
                                                    mieli żywą, bez niej nie wyobrażam sobie świąt. I coś mi mówi, że w te święta
                                                    nie posiedzimy spokojnie za stołem, trzeba będzie ganiać za maluszkiem, bo w
                                                    domku bedzie za dużo pokus dla takich brzdąców: światełka, bomki - same
                                                    atrakcje smile

                                                    oooooojjjjjjjjj, jak mi się zachciało świąt.
                                                    Buziaki dla wszystkich
                                                  • mama_bartusia Re: Co pod choinkę!! 26.11.04, 16:08
                                                    Aga mamo Oliwki znalazłam Elmo na allegro,: www.allegro.pl/show_item.php?
                                                    item=35897394 wprawdzie to nie ten sam, którego sobie upatrzyłaś, ale też
                                                    fajny, jego demo jest na: www.fisher-
                                                    price.com/us/sesame/products/product.asp?
                                                    cat=plush&catcode=ss_stuff&pg=1&id=23492

                                                    Dziewczyny czy jeszcze któraś z Was potrzebuje KODY PAMPKOWE? Ja mam 2 z jumbo
                                                    paków i 2 z active fioletowych opakowań, chętnie prześlę i mogę zbierać dalej.
                                                    Szkoda, żeby się marnowały.

                                                    Do romiszcze: Madziu jeszcze raz dziękujemy Ci z Bartusiem gorąco za Utulanki.
                                                  • gochagocha Pozdrowienia z Wilna od Kasi (kj74) !!! 26.11.04, 17:05
                                                    Dziewczyny !!!

                                                    Pozdrowienia z Wilna dla wszystkich Mam i Pociech z forum przekazuję Wam w
                                                    imieniu Kasi i Ingusi !!!

                                                    W Wilnie jest pięknie, pada śnieżek. A Ingusia zaczęła raczkować !!!

                                                    (nic nie czytałam, weszłam tylko aby przekazać pozdrowienia, może wieczorkiem
                                                    poczytam zaległości).
                                                  • gosiaa_p Buuu 26.11.04, 17:34
                                                    Prosiłam wczoraj i dzisiaj rano faceta przyjedź do domu normalnie i jego odp.
                                                    aleź tak skarbie będę i co i g.............!! Dzwonie przed chwila do niego a
                                                    ten ...... mi melduje ,że właśnie wychodzi . A ja chciałam dzisiaj wyjść sobie
                                                    z domu i połazić bo mam juz powoli dość tego schematu praca-dom-obiadek z
                                                    czekaniem na niego - obróbka wieczorna Mattiego- prasowanie albo co innego-
                                                    spanie- nocne czuwanie. Ci ..... faceci mysla tylko o sobie sad((((( Juz niemam
                                                    odwagi prosić Mamy bo i tak dużo mi robi a on....... eeeeeeeeeee ryczeć mi się
                                                    chce. Czuję się jak świnka w klatce - ciągle ta sama karuzela sad(( Mam dość! G.
                                                  • aagnieszka12 Wieczorową porą :) 26.11.04, 19:15
                                                    Miło mi,że spodobała się wam stonka smile Może coniektóre nie będą myśleć już o
                                                    tej strasznej diecie głodówkowej.

                                                    Strasznie jestem już zmęczona, pewnie jak większość was. Chciała bym pospać
                                                    sobie do 10 przez nawet 2 dni smile i jeszcze kręgosłup zaczyna mi się odzywać po
                                                    Oliwce, a wcale dużo nie waży.
                                                    I pomyśleć, że chcieliśmy bliźniaki, wtedy dopiero by było!!!!
                                                    A swoją drogą w tamtym roku koleżanka mojego brata urodziła bliźniaki w wieku
                                                    17 lat!!!!!!! Co ona ma powiedzieć???!!!

                                                    Mamo bartusia dzięki za informację odnośnie Elma, ale jak chcę takiego pieska
                                                    www.fisher-price.com/us/infanttoys/demo.asp?s=bulnl&id=30407&DemoID=C6325
                                                    i nawet chyba się uda, bo mamy ciotkę w stanach i będziemy do niej dzwonić big_grin
                                                    kosztuje on 20$ ale pewnie ona nam kupi, znając ją smile
                                                    wiecie jakie tam są tanie zabawki, np. chodzik-jeździk z Fisher Price
                                                    oczywiście u nas w sklepie kosztuje 289zł, w tesco 231zł, a w sklepie
                                                    internetowym 209zł . A tam 40$ a teraz obniżka przed świętami i jest za 29,99$
                                                    no i co?? Ładne mają ceny. I tak jest ze wszystkimi zabawkami.

                                                    Idę poprzytulać się do męża smile i wypić gorącą herbatkę.

                                                    I bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa o Oliwce.
                                                    Pozdrawiam gorąco.
                                                  • aagnieszka12 Re: Wieczorową porą :) 26.11.04, 19:58
                                                    Zapomniałam wam napisać ,że Oliwce dzis dwie jedyneczki górne wyszły .
                                                    Obydwie narazsmile) i to po południowej dżemce. Może dziś będzie lepsze spańko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka