Dodaj do ulubionych

chyba się z Wami pożegnam :(((((

29.10.04, 15:53
Kochane czerwcowe mamuśki,
tak mi smutno i źle i nieszczęśliwie... Chyba się z Wami pożegnam. Wczoraj
byłam na drugim usg u dr Mrozka (centrum LIM, Warszawa). Usłyszałam to, czego
miałam nadzieję nigdy nie usłyszeć: podejrzenie ciąży pozamacicznej.
Skierowanie do szpitala. W macicy jest wprawdzie pęcherzyk ciążowy, ale od
tygodnia nic nie urósł, ani nie wykształcił się zarodek, a to już 7 tydz. od
OM. Ponoć to pseudo-pęcherzyk, który może występować przy ciąży
pozamacicznej. Po lewej stronie macicy, od zewnątrz przylega "echogeniczny
obszar"... Coś małego i pulsującego. Moje dziecko.

Tak mi potwornie żal. Całą noc przepłakaliśmy z mężem, ja nad moim dzieckiem,
którego nie urodzę, mąż - bardziej nade mną.

Jutro idę na drugie usg, do dr Makowskiego (polecił mi go znajomy doktor).
Jeśli diagnoza się potwierdzi - szpital.

Wam życzę wszystkiego dobrego i jestem przekonana, że już w czerwcu będziecie
mogły się cieszyć swoimi dzieciaczkami!

Mam nadzieję, że zawitam na dłużej na jakimś innym forum - np. "termin
porodu wrzesień 2005"

Pa,
Basia
Obserwuj wątek
    • aetas Re: chyba się z Wami pożegnam :((((( 29.10.04, 16:02
      Basieńko, tak smutno, brak słów... sad
      Pomodlę sie za Was, jeśli nie masz nic przeciwko temu...
      • romilka Re: chyba się z Wami pożegnam :((((( 29.10.04, 16:17
        Moj Boze....!tak mi smutno!!!Mam jeszcze nadzieje ze bedzie dobrze,moze lekrz
        sie pomylił??ja mam duze obawy o moja 6 tyg ciaze!!!pechezyk jest tylko nisko
        osadzony,niby ma juz 10 mm....Strasznie mnie zmartwiłas!!!trzymaj sie !!ja
        musze lezec i...modlic sie!!!!!!!
    • evelina28 Re: chyba się z Wami pożegnam :((((( 29.10.04, 19:39
      Basiu, tak bardzo mi przykro, a może to faktycznie pomyłka. Odezwij się jutro
      po usg do nas. Jestem myślami z Tobą.
      • lolo09 Re: chyba się z Wami pożegnam :((((( 29.10.04, 19:55
        też mi smutnosmile))))
        czytałam jak z maja 2005 dziewczyny odchodziły i miałam nadzieję ze nas to
        miniesad(((((((
        a może w szpitalu okaże się ze to pomyłka????? ja miałam podobnie , tylko w 6tc
        3 lata temu. potem pęcherzykowi w macicy zaczeło bić sreduchao, a ten 2 okazał
        się ciałkiem żółtym i zmalał. tego i tobie życzę

        napisz jak już będzies zpewna
        trzymam kciuki
    • andrzejowa Re: chyba się z Wami pożegnam :((((( 29.10.04, 22:54
      Kochana, moze naprawde jeszcze wszystko bedzie dobrze! My sie przylaczamy do cieplych mysli. Sami tez mamy podejrzenie o cpozamaciczna, ale nie dopuszczamy do siebie tej mysli. I jeszcze Wam napiszemy, ze my pierwsza diagnoze tez poszlismy skonsultowac z lekarzem i to on nas nastawil, ze trzeba jeszcze czekac. Stwierdzil, ze jesli nie mam boli ani krwawienia, to nie ma oznak ciazy pozamacicznej. A Malenstwa w macicy jeszcze nie ma, wiec musi do niej wedrowac... Widocznie ani ty, ani ja nie jestesmy ksiazkowymi przykladami! Glowa do gory!!! Moj maz twierdzi, ze najwazniejsze teraz jest pozytywne myslenie!!! Jestesmy z Wami!
      gosia, andrzej i Maluszek Wedrujacy (bardzo mocno w to wierzymy i bardzo na niego czekamy)
    • pam-param DZIE 10.11.04, 10:50
      Moje Drogie,
      Bardzo Wam dziękuję za słowa otuchy, ciepłe myśli i ściskane kciuki.

      Moja piękna przygoda nie skończyła się dobrze. Nie będę wdawać się w szczegóły,
      żeby Was niepotrzebnie nie straszyć (wierzę, że u Was wszystko będzie w
      porządku!). Wprawdzie okazało się, że ciąży pozamacicznej nie było, a zarodek
      siedział sobie w macicy, ale dziecko i tak się rozmyśliło i postanowiło do nas
      jeszcze nie przychodzić...
      No cóż, dobrodziejstwo i przekleństwo wczesnej diagnostyki ciąży - jeszcze
      kilkanaście lat temu pomyślałabym, że po prostu okres mi się opóźnił...

      Lekarz uspokaja, że nie ma żadnego zagrożenia na przyszłość. Że nie mogłam ani
      temu zapobiec, ani zatrzymać w trakcie. Ponoć 25% ciąż porania się samoistnie w
      pierwszych kilku tygodniach z powodu różnych wad genetycznych zarodka (często
      nawet nie wiemy, że byłyśmy w ciąży!). Tak było zawsze. Smutno mi bardzo,
      wypłakałam morze łez, ale staram sie nie wpadać w histerię i wierzę, że za
      kilka miesięcy się uda. A jeśli nie za kilka miesięcy, to kiedyś na pewno.

      Całuję Was mocno i życzę wszystkiego dobrego Wam i Waszym maluszkom!
      Basia
      • agablues Re: DZIE 10.11.04, 11:39
        Może jeszcze nie teraz...
        Ale pewnie wróci, czego Ci z całego serca zyczę.
        Aga
      • jancze Re: DZIE 10.11.04, 14:03
        Może urodzi się na zimę? Albo następnego lata?
        Nadzieja trzyma nas przy życiu.

        Jakby co życzę bliźniaków (donoszonych oczywiście), co by poprawiły zyski i
        pozwoliły zapomnieć o stracie (albo nie dały o niej myśleć).
      • pocahontas_kw Re: DZIE 10.11.04, 14:12
        strasznie mi przykro, bądź dzielna, trzymamy kciuki, na pewno jeszcze twoje
        maleństwo do ciebie przyjdzie



        pocahontas

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka