kasik81 Pocieszenie:)) 25.01.05, 22:16 Rany, dziewczyny jak Was pocieszyć?? Mamozuzinki, nie martw się proszę. Paskudne sa wszystkie choróbska i najgorsze że trzeba patrzec jak dzieciaczek się męczy. Bądz silna i dzielna!!!!!!!! Z tą lekarką to faktycznie szok. Zabić można za takie błedy!!!!!!!!!!! s.ivona. Często będą c cały dzień z Alą w domu łapię się na tym, że odliczam czas do 14:30, kiedy to powinien wrócić mąż i troszke mnie odciąży. Na prawdę podziwiam te mamy które całymi dniami siedzą z dzieciaczkiem w domciu i "NIC" nie robią. Trzeba wykazac się nielada fantazją ażeby zająć, zainteresować dzieciaczka- tak jest z moją Alą. Skoro Twój Szymon potrafi się sam soba zająć, wykorzystaj to, przeczytaj ciekawą książkę, zadzwoń do przyjaciółki lub rodziny. No na te samotne zakupy to nie mam rady, sam chętnie bym się kiedyś wybrała na buszowanie - SAMA- po sklepach bez ciągłego poczucia winy i spoglądania na zegarek. Oj, widze że moja opdowiedz jest już nieaktualna, bo wyszłąś z doła )) Super ta kistoria z osłem) Kochana duszko!! praca mgr na razie czeka na lepsze czasy, które mam nadzieje wkrótce następią. Teraz mam sesję i przede mną jeszcze jedno kolokwium i jeden egazamin.Bleeeee Pozdrawiam Was serdecznie i DOBRYCH NASTROJÓW życzę!!! I żeby chre dzieciaczki pozdrowiały i wszytskiego naj) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Pocieszenie:)) 26.01.05, 08:42 Paskudne choróbska i ta aura za oknem. To pewnie ona winna jest naszemu przygnębieniu. Ja jakoś sie trzymam, ale myślę, że to jeden z (niewielu) pozytywów powrotu do pracy. Dwa całe dni siedziałam w domku z chorym Bartusiem i też płakać mi się chciało. Bartuś czuję się już lepiej, chociaż idealnie nie jest (wciąż kaszelek i chrapanie w gardziołku). To już 10-ty dzień brania antybiotyku, ciekawe jak długo jeszcze - dzisiaj idziemy na kontrolę. No i tez mamy Augmentin tylko w zawiesinie oczywiście (po 3 ml 2 razy dziennie). Już nie pamiętam czy pisałam ale moje dziecko nauczyło się go spijać ze strzykawki - samo otwiera buzię, choć mu nie smakuję i krzywi się przy tym strasznie... Jeżeli chodzi o postępy ruchowe: Bartuś słabiutko siedzi samodzielnie - nadal się kiwa jak marynarz na morzu i wreszcie robi wielkie baaaach. Mam wrażenie, że nie bardzo podoba mu się siedzenie. Za to juz powoli zaczyna sie przemieszczać. Metodą pełzania, partyzant mały. Stojąc na czworaka (już bardzo pewnie) też próbuje podnosić kończyny, ale z koordynacją ruchową jeszcze kiepściuchno... Myślę, jednak że to kwestia kilku dni. Już teraz potrafi dostać się do każdej zabawki - najchętniej zabawki psa ( Rączkami posługuje się bardzo ładnie i to już od dawna. Tu mam wrażenie trochę wyprzedza przeciętnego malucha w swoim wieku. Teraz jest na etapie zbierania paprochów z dywanu ) A ze spaniem nam się unormowało. Wieczorem zasypiamy najczęściej ze smokiem (około 8-smej), później budzimy się około 4.30 i bez butli z mleczkiem się nie obywa (to jedyna butla z mlekiem którą tak chętnie wypija, pozostałe są bleeee) i zasypiamy ponownie do 7-8. A potem zabawa na całego ) i jedno spanie (1,5-2 godzin) i drzemka (30minut) lub dwa spania w ciągu dnia. Smoka w ciągu dnia raczej nie używam, chyba że jest baaardzo marudny. Czasem nawet zasypia bez niego. Ale wieczorem i w nocy... Tak mi się marzy "rzucenie" smoka w ogóle... Ale to jeszcze nie pora, teraz nie dam rady... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Witajcie czerwcoweczki:) 26.01.05, 10:02 Czesc kobitki! Wstawajcie! Nowy dzionek sie zaczal! My z Olcia to juz myslimy o spacerze)) Yesso to dobrze, ze juz lepiej u Was. A co tam u innych dzieciaczkow? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Witajcie czerwcoweczki:) 26.01.05, 10:25 o spacerze to ja moge dzis zapomniec (chyba). za oknem sypie sniegiem i okrutnie wieje.... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Witajcie czerwcoweczki:) 26.01.05, 10:43 s.ivonko zapraszam do Szczecina - u mnie swieci ładne słoneczko... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: dzien dobry 26.01.05, 10:23 czesc babeczki, jak minela nocka? ja sie rozpoczal dzionek? Szymek wlasnie zasnal i cisza nastala. u nas noc przebiegla dosc spokonie. spal wlasciwie do 5:45 z dwiema malymi pobudkami ale smok uratowal sytuacje. nakarmilam go o tej 6 i spania juz nie bylo wzielam go do siebie. maly chyba niezbyt dobrze sie czul w moim lozku bo caly czas sie wiercil i marudzil. w koncu usnal na pol godzinki. jeszcze raz sie zapytam - czy Wasze dzieci staja juz w lozeczku? Szymek juz stoi i oparcie siega mu do pach - wypadnie czy nie? nie wiem czy jeszcze obnizyc czy nie??? denerwuje sie tym!!! wczoraj wprowadzilam mu gruszke. wcinal ze az milo bylo popatrzec czy Wy tez czasem kupujecie cos szybciej niz pomyslicie czy potrzeba, czy warto? ja wczoraj robiac zakupy na polce z soczkami zauwazylam nowosc z bobovity:mus jablkowo-gruszkowy i mus jablkowo-bananowy. to jest taki 4- pak cos jak danonki tylko bez mleka. w skladzie ma same owoce i wit C. wzielam ten z gruszkami. nie bylo na nim ceny. zaplacilam, spojrzalam na rachunek - 7,99zl!!! chyba mi odbilo bo przeciez kupno samych owocow o ile jest tansze zastanawi mnie jeszcze jedna sprawa - banany. niby to nie jest nasz karajowy owoc a mozna go wprowadzac juz od 5 miesiaca a gruszka jest nasza i od 7. wiecie dlaczego? wprowadzacie juz banany? *** ulewanie - u nas bylo podobnie po wprowadzeniu wiekszej ilosci jedzenia. racze przystopowac troszke z iloscia. moze mniej podawaj a czesciej? u nas jak zmiejszylam ilosc to sie unormowalo. czasem tez mu sie jeszze ulewa ale juz nie tak duzo. *** kasik81 - cieplych slow nigdy za wiele tak wiec Twoje dobre slowo nie poszlo na marne! dzieki *** mamozuzunki - Marta ma racje mozesz a nawet powinnas poszukac nowej przychodni. masz do tego prawo!! ja tez jestem w przychodni nie ze swojego rejonu a np do stomatologa i do ginekologa chodze prywatnie bo maja umowe z funduszem. teraz czesto otwieraja takie gabinety. poszukaj wlasnie na forum regionalnym. cieplutko o Was myslimy!! bedzie dobrze. caluski! *** yesso- super ze maly zdrowieje) ize chce brac leki madry chlopczyk!! u nas ze spaniem podobnie. tez zasypia o 20 i o 4 bez jedzenia ani rusz. potem spanie do ok 7. dzisiejsza noc to jakis wyjatek a to dlatego ze jak sie przebudzil o chyba 4 to nie dalam mu jesc tylko smoczka. maly to lyknal i zasnal. sama nie wiem co lepsze - czy karmienie o 4 i spanie do 7 czy karmienie o 6 zabawa do 7 i spanie... *** jak sie czuje Szymonek Duszko? pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek niekapek 26.01.05, 10:39 jak ja żałuję, że nie mam zbyt wiele czasu by znów siedzieć długooooo na forum. Tak to wpadam tylko w wolnej chwili, ale i tak nie nadążam nadrobić zaległości. Czy uczycie bądź nauczyłyście już maluszka pić z niekapka? Patryk już właściwie nauczył się sam pić nie tylko z butelki, ale także z niekapka. Teraz przynajmniej nie musze juz mu trzymac butelki Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Do mamozuzinki 26.01.05, 10:45 pisalas kiedys ze babcia upuscila twoja coreczke, u mnie bylo podobnie tylko ze to tatus tak pilnowal malego ze spadl z sofy. potem przez caly dzien chodzil i przytulal malego, ogladajac go dokladnie czy mu sie cos zlego nie stalo... Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 o wszystkim po troszkę 26.01.05, 12:12 Macius skończył 24 7 m-cy. Daję mu banany. Czasem samego ale najczęściej ścieram jabłko i ugniatam banana.Skrobie też na tarce biszkopta. Co do chrupek kukurydzianych to jeszcze za bardzo nie wie do czego one służą.haha. Trzyma w rączce i puszcza. Maciek tez jeszcze słabo siedzi.Kiwa się na boki lub leci do przodu.Słabo tez pełza. W piątek Maciek miał stawiane bańki bo był przeziębiony. Zaczęło się tydzień temu kaszlem krtaniowym.Dostał inhalacje 3 x dziennie.Zaczęło ładnie schodzić ale jeszcze dodała bańki ( te zwykłe tradycyjne-na ogień).Ale powiem Wam ze mały był taki spokojny że szok. 4 bańki. No i poza tym to taka sama monotonia jak u większości z Was. Tylko to że ja juz chodze do pracy.Mąż też wraca ok 19.00 takze z małym od 15 do wieczorka noi jest jeszcze Agat 5,5 co tez potrzebuje uwagi.Ech .......Aby do wiosny Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: o wszystkim po troszkę 26.01.05, 16:25 Hejka Ja banieczki juz sama stawiam(musiałam sie nauczyć), ale mam takie prózniowe bezogniowe. Polecam, kupiłam normalnie w aptece. Z dzieciństwa pamietam jaki to był stres te bańki, ten ogień brrrrrrr a tu tylko sie zasysa powietrze a efekt ten sam))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Do mamozuzinki 27.01.05, 09:09 Nio też musiał mieć strasznego moralniaka. Moja mama do tej pory nie moze sobie darować. Na szczęście nic sie złego nie stało z tym że ja pojechałam prześwietlić bo guza miała olbrzymiego.Aż się boje pomyśleć jakie będą guzy jak sie młodzież zacznie przemieszczać......... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek wycieczka po .... domu 27.01.05, 16:56 Patryk jak tylko nauczył się, jak powinno sie raczkowac, tak non stop zwiedza mieszkanie i sam wyznacza sobie szlaki zwiedzania... ostatnio obrus z kuchennego stołu zleciał wraz z talerzem.. na szczeście talerz nie spadł na Patryka i pomyśleć, że ja przy nim byłam a on i tak uchwycił moment i bach talerz na ziemi.. Wiecie co dziewczyny. Teraz to ja wspominam jak nasze maleństwa tylko lezały, wtedy chociaż zostawaiając małego na lozku czy w wozku wiedzialam, ze jak przyjde za 5 minut do pokoju to znajde go w tym samym miejscu, a teraz to ... szukam po całym mieszkaniu. Wszystkie kontakty sa pozakrywane, ostre i małeg przedmioty pochowane, kanty pooblejane.... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Buszowanie w kablach 27.01.05, 16:57 Czy Wasze maleństwa również uwielbiaja kable? Najczesciej jak nie widze malego to znajduje go jak sobie lezy w kablach pod biurkiem i przy komputerze. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 kable+strach 27.01.05, 17:22 kable- oczywiście najfajniejsz zabawa. oprócz tego puszki po mleku, oraz worek z wacikami (bo ma sznurki),sznurki Natomiast z zabawek najfajniejsze są te z metkami, bo w zabawce liczy się dla mojego dziecka wyłącznie metka )) faktycznie co bedzie jak bedzie dziecko starsze nie wiem.chyba oszaleje. a dziś myślałam o tym że będąc bodajże w 6 klasie podstawówki wracałam sama pociągiem od babci 200 km. wyobrażacie sobie??? teraz to dla mnie brzmi jak scientie fiction Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Czyzbym dzisiaj była pierwsza:D:D:D 27.01.05, 09:14 Hej dziewczynki jeszcze spicie???? Ale zazdroszczę Mnie rojza moja kochana dzisiaj meczyła troszke w nocy. Ale niesamowita jest obudziła się o 4 radosna i od razu kosi kosi łapci z uśmiechem promiennym.I jak tu sie na taka pocieche złościć..... Julcia wraca do zdrówka więc i mi zdecydowanie humorek sie poprawił))) Wczoraj byłam znowu na machaniu nogami i dzisiaj ledwo sie ruszam hehh ale cos za coś......... może bedę mogła bez stresu wyjść na plażę w lato. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 lekarz+doły+wstawanie+zabawy 26.01.05, 12:29 mamozuzinki- doskonale cie rozumiem, to naprawde coś strasznego, szału idzie dostać. współczuję wam bardzo. mnie też kiedyś tak załatwiono- przepisali mi leki na które byłam uczulona. od tego czasu zawsze wypytuję aptekarki czy lek jest ok. może to dla nas jedyna rada dopytywac się w aptece czy dawka jest dla dziecka, czy skład jest ok. oni tam muszą bardzo uważac co wydają- taka asekuracja przychodnia prywatna z umową od NFI- u nas senne marzenie, niestety co do Waszych dołów- wiem co to znaczy, u mnie są doły z niewyspania, ale jak się rozręcę jest wszytsko ok. Oby do wiosny- słoneczko i ciepełko na pewno nas rozkręcą(chociaż dla mnie wiosna to dół bo wracam do pracy (((( ) ####moje dziecie nie wstaje, jeszce nie pozwalam jej wstawać, jeszce nie wie, to nie próbuje, oststnio namioętnie chce sama siadać- podciągająć się ale coś jej nie idzie i się złości ##### rutyna- super tuneczku że możesz zrobić dzień ojca, nasz ojciec jak wraca "po ciemku" to żadnych szans na to nie ma. ja się do rutyny przyzwyczaiłam, złości mnie tylko że przez to dni szalaenie szybko lecą i to doluje mnie najbardziej- już koniec stycznia... ##### zabawy w chodzenie po mamie (Julce chodzi najbradziej żeby ze mnie zejść) uskuteczniamy generalnie rano- bo jak tylko coś zje a tak się bawi zawsze są jakieś sensacje-czytaj ulewania ### Dzieci!!!! Nie chorujcie!!! Ja was błagam!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: lekarz+doły+wstawanie+zabawy 26.01.05, 16:09 wlsnie wstalismy z Szymonem z popoludniowej drzemik ktora trwala 2,5 godziny. niby spoko ale...ja nie umiem spac z Szymonem. ja w ogole nie umiem spac w dzien. leze i mysle i nie moge sie ruszyc bo maly sie zaraz budzi. kaplica!!! po tych 2,5 godzinie wstalam a maly natychmiast sie obudzil, nawet nie zdazylam z lozka sie dobrze podniesc!!! musze go nauczyc spac samemu. pogoda u nas koszmarna. nie bylam na polu bo nadal sypie tak ze swiata nie widac!!! i strasznie wieje!!!! szkoda ze do Szczecina i Denver tak daleko) *** tuneczek - my mamy dwa zabki na dole i myjemy je codziennie po kazdym posilku. niezla zabawa jest! ja nie bardzo mam jak zrobic dzien ojca bo maz wraca pozno ale w ten weekend mzoe sie w koncu uda i pojde do tego kina. natomiast od poniedzialku bedzie jeszcze gorzej bo na tydzien zostaje sama z Szymonem u nas zabawa pod tytulem chodze po mamie jest zawsze rano jak wezme malego do siebie. mozna zapomniec o spokojnym lezeniu bo nie wspomne juz o spaniu. natomiast jak tato wraca z pracy to zabawa jest z uporem maniaka kontunuowana tyle ze na innym obiekcie) *** evita - a z kim zostawiasz dzieci? masz opiekunke czy babcie? banki to jeszcze sie stawia??? ja pamietam ze miala mje w dziecinstwie i nei bylo to nic przyjemnego. dzielny dzieciak!!! *** zauwazylyscie ze jakas epidemia nastala na forum? kurcze coraz wiecej chorowitkow!!!(((o co chodzi? to pewnie przez zmiany pogody...bylo ladnie, nagle sie oziebilo i dzieci nie moga sie przestawic....przesylamy z Szymonkiem pozytywne wibracje. ZDROWIEJCIE SZYBKO!!!!!!!PROSZIMY!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: O spaniu, jedzeniu i piciu . 26.01.05, 16:23 Czesc kobitki. Lazenie? Moja Olcia za leniwa na takie rzeczy. Poczeka, az mama ja wezmie. Marto, spanie w lozeczku tez wpoprzek. Nie mam pojecia dlaczego, przeciez mniej miejsca. Tezaz pod wieksza kolderka troche bardzej ograniczone ruchy. Tuneczku, fajowo musi wygladac twoj Patryk z tymi zabkami. A kubek niekapek dobra rzecz, szczegolnie do zawiesistych soczkow. Ola to juz probuje pic z normalnego kubka ale nie polecam, bo sie strasznie oblewa Co do deserkow, s.ivono, to probowalismy juz chyba wszystkich "dozwolonych". Poza tymi cztero-pakami. Nie mialam pojecia, ze sa takie drogie. Z tarkowanych owocow, to u nas idzie jabluszko z gruszka. Banany, tylko w kaszce probowalysmy. Trzeba szybko rozszezac diete, bo wyczytalam w gazecie, ze w 9 m-cu, to juz mozna podawac rybe. Inne skladniki: ziemniaki i warzywa juz w normalnej formie na talerzu, zeby dziecko nauczylo sie gryzc. Czyli taki normalny obiad. Ja juz teraz jak gotuje, to nie rozdrabniam tak mocno, tylko zostawiam grudki. Ida calkiem dobrze. Doloczam sie do apelu Katy: Dzieci!!!! Nie chorujcie!!! Ja was błagam!!!!! Oby to bylo takie proste. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Jedzonko, lekarz, niekapek 26.01.05, 16:26 Czesc dziewczyny, wczoraj bylismy u lekarza w zwiazku z ta goraczka Szymonka. Lekarka powiedziala ze to moze byc wynik kilku czynnikow: zmiana klimatu, zmeczenie podroza, zabkowanie no i czerwone gardelko. Mam stosowac tylko lek na obnizenie goraczki. Dzis goraczka znowu ale taka 37 stopni. No i marudny strasznie, ale zobaczymy. Jak go jutro wysypie to tak jak pisala Marta bedzie to trzydniowka. co do jedzonka, to widzilam w Polsce gruszki od 5 miesiaca, gruszki Wiliamsa. Szymon juz je jadl, smakowaly i nie uczulily. Wczoraj dalam banana, pyszniutki i slodziutki. Dzis zmieszalam go z kaszka i bylo kwasne, wiec banana chyba lepiej nie mieszac bo traci smaczek. ucze Szymona pic z niekapka, ale bez uszczelki. Na razie sporo wylewamy ale jakas nauczyc sie trzeba. Powodzenia Kasiu na zaliczeniach. na razie, pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Kosi kosi:) 26.01.05, 20:53 Nio muszę się pochwalić, muszę.......... Zucha nauczyła się robic kosi kosi łapci,a ja pracowałam nad papapa. Ale jak słodko trzyma nieruchomo prawą rączkę a lewą trafiaD Dodatkowo robi jeszcze a kuku tak że łepek tak przechla na bok az sie przewraca jak siedzi))) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Kosi kosi:) 26.01.05, 21:17 No to i ja mam nowe umiejetnosci opanowane dzisiaj. Po kapieli, po jedzonku, przyszedl czas na ogladanie ksiazaczki. Takiej kartonowej. Poogladalysmy obrazki, az wreszcie moja Olcia wyciagnela raczke i sama zaczela przekladac kartki!!! I do tego bylo jeszcze: Oooooo! Jeszcze niezgrabnie jej to wychodzilo, ale wie o co chodzi. Zeby zrobila pa pa, to trzeba sie troche naprosic, ale pozniej to macha raczka jeszcze z pol godziny)) Mamazuzinki, dobrze, ze humor ci powraca. Tenasze dzieciaki potrafia nie tylko cisnienie podniesc, ale i rozbawic Kurcze, niedlugo milenijny post nam stuknie. Trzeba to jakos uczcic)) Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 temperatura i inne 26.01.05, 22:31 Dziecko przynajmniej do pierwszego roku życia ma normalnie na codzień temperaturę ciała 37 więc duszko jak Szymonek ma 37 to znaczy, że nie ma już temperatury. A jak mu mierzsz bo w uchu jest właściwa a jak w pupie to trzeba odjąć 0.5 stopnia. No Ola już wieczorem ładnie zasypia sama ale w poprzeg łóżka i trzeba ją przekręcać. Niestety budzi się koło 12 w nocy i muszę do niej wstać i przytulić lub pogłaskać i potem o 5 karmienie i potem śpi do 8 rano i zabawy do 9 w łóżku. Ja małej nie pokazuję jak się wstaje ale za to je już sama chrupki kukurydziane i to sama trzyma w łapce i po trochu sobie wkłada do buzi. Jadła już banana. Z tymi chrupkami się przełamała, że jak ma coś większego w buzi to trzeba pomielić w buzi i przełknąć bo takie zmiksowane zupki to połykała więć jak dostała 2 tygodnie temu chrupka to się dławiła a teraz sama wcina aż jej się uszy trzęsą Bądźmy zdrowi Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: temperatura i inne 27.01.05, 09:44 czesc, witajcie mamozuzinki alez sie ucieszylam ze u Was powolutku wszystko wraca do normy))!!! ja tez mysle nad jakimis cwiczeniamia ale jakos mi tak schodzi i nic nei robie. postanowilam pozadanie zabrac sie za edukacje mojego dziecka!!! coraz bardziej mnie martwi ten brak raczkowania a nieustajace wstawanie. Szymon juz nic innego nie robi tylko wstaje i trzymajac sie oparcia potrafi robic kilka krokow!!! nie cche tego. musze go nauczyc rackzowac!! wiem ze sa dzieci ktore nie raczkuja ale moze sie uda. jesli bedzie bardzo protestowal to dam mu spokoj. maly dzis rano podarl mi mape Krakowa!!! fakt, byla juz prawie nieaktualna ale zawsze lepsza taka jak zadna!!! przytylam troche((( od kad juz nie karmie to jem wlasciwie wszystko i mam straszny apetyt. wszystko zaczelo sie przy okazji swiat((bububububu nocka byla u nas dosc ciezka. maly wstal o 4 i zabawa tylko byla mu w glowie. musialam non stop wstawac bo maly wygladal zza lozeczka i balam sie ze wypadnie. dzisiaj obnizymy mu lozeczko do najnizszego poziomu. *** gratuluje wszystkim nowych osiagniec i mam nadzieje ze juz niedlugo tez sie czyms pochwalimy!!)) caluski papap Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Basen 27.01.05, 10:18 Czesc Dziewczynki, jak tam dzisiaj Wasze humorki? Jestem pewna ze juz jest dobrze a napewno lepiej niz wczoraj ) usmiechnijcie sie!! S.ivonko, mysle ze dla wlasnego spokoju powinnas obnizyc lozeczko jak najnizej, wiem ze dla Twojego kregoslupa to nie najlepsza opcja, ale dla Twojej psychiki i bezpieczenstwa Szymka tak Joanzac, my tez nie probujemy niekapka i smoczkowej butelki bo Ola ich nie toleruje poprostu, wiec usilnie probujemy ze zwyklego kubeczka i tak jak mowisz wszystko prawie laduje na sliniaku, ale Olcia ma zabawe nieziemska bo pluje sobie soczkiem robiac piekny prysznic (jak moja mama kiedys prasowala i nie bylo jeszcze zelazek z nawilzaczami to tez tak plula na szmatki do prasowania hehehehehe ) lub wyrywajac mi kubeczek i przy okazji cala sie zalewa, super to moje dziecie, taki lobuz... chcialam Was Dziewczyny podpytac czy chodzicie moze z Malenstwami na basen? podzielcie sie swoimi wrazeniami i praktyczna strona tego zajecia tzn, jakie pieluszki polecacie, jak ochronic uszka itp itd, generalnie napiszcie jak najwiecej z gory dzieki... Pozdrawiamy Was cieplutko w ten pochmurny i zasniezony dzien, Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Basen i spanie i do Yessy 27.01.05, 11:31 Witam w ten niestety bury dzień Młoda śpi więc ja na kompie. My chodzimy na basen, właściwie teraz mamy przerwę bo młoda chorowała a teraz dałam jej czas aby doszła do siebie po chorobie. Yessy Nasza oleńka brała antybiotyk 12 dni i też ciężko jej było wyjść z choroby, naszczęście się udało. Więc myślę, że Bartusiowi też się uda, cierpliwości poprawa może być z dnia na dzień. BASEN My używamy "hugisów swimers" nie zawiodły i nie pęcznieją. Ponieważ chodzimy od 3 miesiąca życia Olci to jej nie przeszkadza, że ma uszy pod wodą a pozatym już nurkuje więc cała wtedy jest pod wodą. W niedziele pójdzie po miesięcznej przerwie zobaczymy jak to będzie, wiem jedno wody wogóle się nie boi. Po wyjściu z basenu owijam w duży ręcznik wycieram i szybko ubieram (jest osobny pokój dla maluszków z przewijakiem). Uszy wycieram patyczkami takimi pogrubianymi. Czapka, kombinezon, szalik na nos, że tylko oczy widać i do samochodu. Ponieważ jedziemy 30 minut więc smacznie śpi i w domu na spokojnie karmię naszego głodomorka. Nie wychodzimy potem jeszcze ze 3 godziny z domu aby młoda odtajała. A zachorowała po świątecznej przerwie z basenem więc nie łączę tego. Myślę, że basen ją trochę zachartował i mam nadzieję że nie będzie miała krzywego kręgosłupa. Dla niej to pełen relak i zabawa. W wodzie jesteśmy tak z 45 minut więcje to już dla nie za dużo. My w Łodzi chodzimy do Nowej Gdyni. Tam jest basen z ozonowaną wodą i instruktorki. Myślę, że to ważne. SEN O dziwo młoda spałą od 20.30 do 5 rano(jedzenie) i potem do 8 rano więc jest coraz lepiej. W piątek ma być zaklinaczka o spaniu więc pilujcie i oglądajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 temperatura 27.01.05, 12:48 a nam pani doktor powiedziała, że od temperatury mierzonej w pupie odejmuje się 2 stopnie. czy ktoś by mogł to skorygować??? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: temperatura 27.01.05, 12:55 Ja mam termometr do ucha więc nic nie odejmuję. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: temperatura 27.01.05, 13:05 Moje zrodla , tj. dwie rozne gazety z roznych okresow, podaja o odejmowaniu pol stopnia. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 strach 27.01.05, 12:57 i jeszcze jedno. dziewczyny dopada mnie irracjonalny strach. boję się o moje dziecko. boję się że jak ją spuszczę z oka to coś się jej stanie, nie przyznaje się głośno ale kiedy opiekuje się nią moja mama,tato wychodzi na spacer mam kurcze takie wizje że....zdaje sobie sprawe że to jest chore, ale po prostu czasami tak mnie to wkręci że nie moge dać sobie rady. czy zdarza się wam coś takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: strach 27.01.05, 16:59 ja mam czasami podobnie. Wydaje mi sie, ze tylko ja wiem najlepiej co moje dziecko chce w danej chwili i tylko przy mnie jest bezpieczne... no coz taka jest rola macierzystwa, poki dziecko jest male to mamy małego stracha, ale jak zacznie dorastac to nasze leki rowniez wzrastaja. Wyobraz sobie, ze dziecko powie Ci ze chce wyjsc samo na dwór, albo że chce isc samo do sklepu.... z czasem bedzie od nas uciekac... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: temperatura 27.01.05, 13:03 Czesc Dziewczynki, a nam lekarz powiedzial ze od temperatury w pupie odejmuje sie 5 stopni, tak tez przeczytalam w kilku ksiazkach, wiec my sie trzymamy tej wersji... a termometru do ucha wogole zaprzestalismy uzywac bo pokazywal rozne pomiary , a do pupy uzywamy takiego wpol elektronicznego do kupienia w aptece, a nie zwyklego rteciowego bo niebezpiecznie i dlugo by czekac na wynik ) a i zeby sprawdzic srednia temperature swojego malenstwa nalezy wyciagnac srednia z 6 pomiarow : nalezy przez kolejne 3 dni zmierzyc temp rano i wieczorem (oczywiscie jak nie ma podejrzenia o jakakolwiek infekcje), wynik jest srednia temperatura dzieciaczka i to jest punkt wyjsciowy do tego aby stwierdzic ze malenstwo ma podwyzsza temp. mam nadzieje ze zrozumialyscie o co mi chodzi Nasza Ola ma 37,1 ) Pozdrawiamy, Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: strach 27.01.05, 13:09 Kasiu, ja mam dokladnie to samo, chociaz teraz juz mniej bo Ola jest coraz bardziej samodzielna, ale jak byla takim maluszkiem dwumiesiecznym czy troszke wiecej to nikomu nie pozwalalam sie nia zajmowac czy wziac na rece bo sie panicznie balam i przez to wiele klotni stoczylam z rodzinka ) glownie jestesmy same z Ola wiec juz nie mam tak silnego strachu o nia bo ja sie nia zajmuje non stop kolor (no poza wieczorami z tausiem - Ola zapomina o mamie ) ) ale jak byla ostatnio u nas tesiowa to stwierdzilam ze juz sie tak o Ole nie boje, moze dlatego ze tak pieknie juz sama siedzi i slicznie trzyma glowke, no i wogole jest duzym dzieciaczkiem, taka rasowa baba jak ja to mowie ) Trzymaj sie, wiem co czujesz i wedlug mnie zadne porady typu zaufaj tym co sie malenstwem opiekuja nie pomoga, przynajmniej u mnie nie pomogly, az sama do takich mysli nie dojrzalam... Pa Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: temperatura raz jeszcze 27.01.05, 13:16 no to ja sie troche zamieszalam ) nie chodzilo mi oczywiscie o te pelne piec stopni tylko o piec kresek na termometrze, a ze mamy ten na wpol elektroniczy to jak wynik jest 37.6 tzn ze fatyczna temperatura to 37.1 (niegdy nie bylam dobra z matematyki ) a ponizej info jakie znalazlam na portalu faramaceutyczno-medycznym www.pfm.pl: "1. OBAWY I POMIAR GORĄCZKI Typowe objawy gorączki u małych dzieci - rumieńce, przyspieszony oddech - biegunka, głównie u niemowląt - ciepła skóra, zwłaszcza na głowie i plecach; jednocześnie często wilgotna, a nawet zimna skóra na ramionach i nogach; - przy wysokiej gorączce u dzieci poniżej 3 roku życia mogą wystąpić nawet drgawki z utratą przytomności Stopnie nasilenia gorączki – mierzone pod pachą - określamy zwykle jako: - normalna temperatura to: 36 -37 stopni Celsjusza, - stan podgorączkowy: 37,1-38 stopni Celsjusza, - gorączka - umiarkowana: 38,1-39 stopni Celsjusza, - gorączka - wysoka: powyżej 39 stopni Celsjusza. Ale uwaga! Ważne jest w jakim miejscu ciała dziecka mierzymy gorączkę. temperatura mierzona w jamie ustnej jest wyższa o 0,3 stopnie Celsjusza, a w odbytnicy - o 0,5 stopni Celsjusza od mierzonej w tym samym czasie pod pachą. Temperaturę ciała możemy też mierzyć specjalnymi aparatami cyfrowymi, np. w uchu. U niemowląt zwykle mierzymy temperaturę w odbycie, gdyż taki pomiar jest szybki, wygodny do przeprowadzenia i dokładny. Toteż o gorączce u niemowląt i małych dzieci mówimy wówczas, gdy temperatura mierzona w odbycie wyniesie: - gorączka - umiarkowana: powyżej 38,5 stopni Celsjusza, - gorączka - wysoka powyżej 39,5 stopni Celsjusza," Caluski, Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: temperatura 27.01.05, 13:11 Kasia chyba piec kresek? Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: basen i inne 27.01.05, 13:59 My o basenie to mozemy zapomniec. Nie ma warunkow. Na ogolna plywalnie, to sie boje isc z mala. Jeszcze bez instruktora. Zeby ktos na poczatek chociaz mogl poprowadzic. Szkoda, bo Olcia lubi wode i jak ja z wanienki wyciagam, to jest krzyk. Kasiu, dobrze, ze znalazlas te informacje o temperaturze. Rozwialy chyba wszystkie watpliwosci. Te inne to chyba beda pozniej, bo dziecie wzywa. Jak na osobe, ktora siedzi w domu z dzieckiem i "nic nie robi", to jakos brakuje mi dzisiaj czasu)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: i inne 27.01.05, 16:48 Czesc kobitki. Dziecie spi, wiec wykorzystuje moment. Mialysmy wizyte cioci. Ojejku! Prawie jak z tesciowa. A czemu tak glosno oddycha, a glowka jakas ciepla......itp. No, ale trzeba bylo wizyte odbyc, bo ciocia mala uwielbia. Oli tez nie specjalnie sluzy, bo jakos marudzila przed zasnieciem. Dzisiaj troche placzu bylo. A to z powodu pobitej glowki. Siedziala sobie i nagle bec! na plecy. Wiecej to bylo strachu jak bolu, bo na podwojnie zlozony koc becnela, ale trzeba bylo troche sie pozalic. Wczesniej przekrecala sie na boki, na plecy i nie bylo problemu. Dzisiaj cos jej nie pasowalo. Gotowalam dzisiaj zupke Olci. Ostatnio nie rozdrabniam juz tak mocno i bylo Ok, wiec dzisiaj postanowilam rozgniesc wszystko widelcem tylko. Wszystko smakowalo i szlo calkiem dobrze ale przy ostatniej lyzce sie zakrztusila. Nie bylo bardzo groznie ale kaszlala troche. Mysle, ze mozna pomalu zmieniac konsystencje dan? Zobaczymy jutro, jeszcze jedna porcja zostala. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 drzewko/najnowsze 27.01.05, 17:35 nie będę!!! nie będę ustawiać postów wg najnowszego. odpowiedziałam i moja odpowiedź znalazła się na środków strony. jak ja tego nienawidze... wkurzyłam się ((((((( wrrrrrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: drzewko/najnowsze 27.01.05, 17:49 Jestem za! Musze przestawiac drzewko, zeby przeczytac a pozniej jeszcze raz przestawiam, zeby obpisac. Tez wole drzewko. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Gorączka i inne 27.01.05, 17:48 Czesc dziewczyny, u nas dzis lepiej. Szymon jeszcze rano mial lekka goraczke, ale w nocy nie. Widze, ze chyba sam zwalczy to co sie przypetalo, ale co to jest to nie wiem. Wysypki nie ma, wiec to chyba nie trzydniowka. Sama nie wiem, wazne aby sie unormowalo, a widze, ze dzis jest lepiej. Spanie: mamy juz male sukcesy w usypianiu Szymona, dzis usnal sam polozony do lozeczka, wczoraj tez mu sie udalo dwa razy a za trzecim razem polozylam go sobie na brzuchu, on wtulil glowke w moje ramie i tak mi usnal. Fajnie sie czulam z takim wtulonym szkrabem. Cwaniak jeden, zobaczyl, ze nici z noszenia na raczkach to w inny sposob chce sie przytulac. Od dwoch dni mowi bez przerwy mamama, co mnie cieszy, jednak mowi to najwiecej jak nie chce go brac na rece i tak przez lzy mnie wola, wiedzial co ma sie nauczyc gadac jako pierwsze. Oj cwane te nasze dzieciaczki, cwane. Co do strachu o ktorym Kasia pisala, to pewnie, ja tez to odczuwam, nie tylko mysle, ze sama najlepiej sobie poradze z dzieckiem ale wrecz jestem tego pewna Nie ma co ukrywac, znam go najlepiej ze wszystich. Fakt, ze go troche rozpieszczam i mowie na niego "cycu", jak w Kiepskich. A i zawsze wiem najlepiej co dziecku dolega, maz sie smieje i mowi, to po co my chodzimy do lekarza. Ja zawsze mam swoja diagnoze, no przewaznie rozna jak lekarz Dzis na obiadek dam indyka z warzywkami, Szymon jadl juz takie cos ale w polskiej wersji, zaloze sie, ze po wersji amerykanskiej go wysypie Moja kolezanka z Tajwanu musiala opuscic Stany, bo jej chlopakowi nie przedluzyli kontraktu. Oj teraz czuje sie samotna, musze cos wymyslec, albo bede chodzic na kurs angielskiego by w koncu mowic plynnie, albo jakies cwiczenia. Na basen chcemy zapisac Szymonka, planuje, ze w czasie kiedy ja bede chodzic na swoje jakies zajecia, oni pojda na basen, ja plywac nie umiem!, wiec tym bardziej nie podejme sie uczyc tego Szymonka) Ciesze sie bardzo, ze u mamyzuzinki i coreczek dobrze juz jest. Troszke czlowiek dychnie przed nastepnymi niespodziankami jakie los przynosi. A i jeszcze co do goraczki to Szymon zawsze ma 36.4, jak ma 37 to widac juz po nim bo jest rozpalony. Temp. mierze w uchu jak Marta. poki co to tyle. W sobote chcemy kupic krzeselko do jedzenia dla Szymonka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Po trochu o wszystkim 27.01.05, 18:17 Jaj minal Wam dzionek? Ja lazilam trzy godziny z Szymonem na spacerze. Mowie Wam czulam sie jak wariatka bo walilo sniegiem, drogi tak byly zasypane ze nawet moj terenowy wozek na pompowanych kolach nei mogl wydolic a zaspy po lydki!! na szczescie na spacer wyszla kolezanka wiec chodzilysmy obie a ludzi z okien pewnie sie w glowe stukali) a Wy wychodzicie jak pada snieg???? ja tak strasznie nie lubie siedziec w domu!!! *** co do strachu - nie boje sie zostawic malego z kims poza mna, czesto wychodze z domu. owszem mysle jak jest, czy nie placze ale zebym np tak jak kolezanka dzwonila co pol godziny to nie. pamietam ze jak po raz pierwszy trzy tygodnie po porodzie zostalam sama na caly dzien to bylam wdzieczna mezowi ze nie dzwoni i nie dopytuje sie jak mi idzie. ja wiec tez tego nie robie. jak jest tylko mozliwosc i sa moi rodzice (tesciowie nie przyjezdzaja, byli tylko raz na chrzcinach we wrzesniu) to chetnie im zostawiam malego. mysle ze ta matczyna opiekunczosc to juz zawsze nam zostanie. *** Szymon czesto upada na podloge, chyba nawet za czesto. rzadko przy tym placze. szybko sie podnosi i dalej robi to co robil. ma to chyba po mnie bo ja podobno jak bylam mala i np sie przewrocilam to mowilam "ale ze mnie niezdara" i bieglam dalej) *** kable to ulubione miejsce do zabawy. tez mamy gniazdka pozatykane. ucze malego ze np nie wolno dotykac gniazdek, kwiatkow stojacych na podlodze czy podchodzic do tv (tez stoi na podlodze). szczesciem nie mamy prawie w ogole mebli wiec maly nei ma sie na co wspinac. czasem to mnie slucha jak mowie ze nie wolno, popatrzy na nie i na przedmiot zakazany i odchodzi a czasem mnie sprawdza i podchodzi coraz blizej patrzac co zrobie. cwany jest)) *** my na basen nie chodzimy do wszystkich gdzie moznaby chodzic jest za daleko a nie chce jezdzic autobusem a na basenie na osiedlu nie ma wolnych miejsc zaluje bo maly lubi wode i tez placze jak sie kapiel konczy( *** czy Wasze dzieci tez "robia na zlosc"? np spieszycie sie a tu kupa w pieluszce niewiadomo skad bo przeciez pare minut wczesniej byl przebrany, a to np zmieniacie pieluszke a tu nagle fontanna tryska? ja dzis przebieralam malego, zadzwonil telefon, wsadzilam go (madra mama) bez pieluszki do lozeczka, wrocilam chyba po 2 minutach a maly oczywiscie osikal lozeczko)) i jaki zadowolony byl) *** spanie - ponoc dzieci ok 8 miesiaca zaczynaja zle sypiac bo uswiadamiaja sobie ze ono i mama to nie jest to samo. lekarka mowila ze z tego powodu moga nawet miec koszmary w nocy. ja np zauwazylam ze Szymon gorzej zasypia i gorzej spi w nocy jesli cos nowego sie dzieje w ciagu dnia np wizyta znajomych u nas czy my u kogos. no coz trzea to przeczekac bo przeciez nie zamkne go pod kloszem. *** Duszko wybacz ale usmialam sie do lez z ostatniego Twojego zdania. ja tez popelniam przejezyczenia, wiem to, ale po prostu szczerze usmialam sie " W sobote chcemy kupic krzeselko do jedzenia dla Szymonka". mam nadzieje ze Szymonek nie bedzie jednak jadl tego krzeselka))))) Ciesze sie ze maly juz czuje sie lepiej. pozdrawiam serdecznie Iwona & Szymonek (ur. 24/06/04), Kraków forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17457356 Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Po trochu o wszystkim 27.01.05, 18:34 Iwonko, ja tez sie usmialam z tego krzeselka i tez do lez, ale dopiero jak mi uswiadomilas co napisalam)) Co lepsze czytalam ten swoj post po napisaniu i nic mi sie w nim nie wydawalo dziwnego A wiec wyjasniam, ze krzeselko to nie do jedzenia, choc nigdy nie wiadomo) Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: niekapek + zmiana wygladu dzieci 27.01.05, 18:29 czy slyszalyscie o tym ze np do kupkow - niekapkow aventu sa dwa rodzaje ustnikow? jeden ponoc bialy-miekki i zielony-twardy. jak Wam idzie nauka picia z niekapka? czy podajecie w ten sposob tylko soczki czy mleko tez? a kaszki? czy Wasze dzieci zmienily troche wyglad? Szymon jak sie urodzil mial czarne wlosy i granatowe oczy, ciemna karnacje. teraz robi sie blondynkiem, karnacja mu zbladla a oczka sa szaro-niebieskie. jak jest u Was? kiedys idac ulica mijalam malzenstwo oczekujace dziecka i uslyszalam jak przyszla mama mowila "tak bym chciala zeby oczy mial niebieskie...")) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: niekapek + zmiana wygladu dzieci 27.01.05, 18:38 Szymon uczy sie pic z niekapka bez tej uszczelki, bo on nie umie pic z butelki i nie wie, ze ma ciagnac ten dziubek. Duzo rozlewamy, na razie ja sama trzymam kubeczek. Pijemy tylko heratke rumiankowa, soczkow jeszcze nie wprowadzalam. Moj Szymon jak sie urodzil to mial rude krecone wloski Ja blondynka, maz ciemny blondyn, dziecko rude) Potem wylysial i teraz ma blond-rude wloski, a z tylu lysy placek w miejscu gdzie spi. Oczka niebieskie i chyba tak zostanie, bo my mamy niebieskie z mezem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: po trochu o wszystkim. 27.01.05, 21:24 Witajcie Czy juz wszyscy spia z dzieciaczkami? Duszko: jaka jest roznica czasu miedzy nami? Wczoraj sobie pisalam na forum, jak skonczylam, widze, ze nowe posty sie pojawily, wiec sobie czytalam I tak sobie mysle: taka pora, ze dzieciaczki drzemke ucinaja a wszystkie mamy na forum w tym samym czasie. Dopiero dzisiaj skumalam, ze u nas nieco inne pory niz u ciebie. Tak mi to wyszlo jak z tym krzeselkiem "do jedzenia". No coz, czasami czlowiek nie pomysli)) Strach. Ja to sie dopiero boje! Az wsyd sie przyznac. Moze dlatego nigdy o tym nie pisalam. Ale skoro Kata zaczela to i ja sie wyzale, moze bedzie lzej. To, ze nie zostawiam Oli z kims innym na dluzej niz godzine (bo czasami musze wyjsc bez dziecka), to jeszcze nic. I tak jestem zdenerwowana, ze zalatwiam wszystko w 15 minut. Poza tym wszyscy sie przyzwyczaili, ze zawsze jestem z dzieckiem. Z tesciowa Ola zostaje, ale jak jestem w drugim pokoju! Na namawianie meza: zostawimy Ole z mama (tesciowa), dostaje bialej goraczki. Teraz sie troche uspokoilo, ale wczesniej to nawet spac nie moglam, bo mi sie koszmary snily, ze dziecku sie krzywda dzieje. To jest dopiero nienormalne. Nijak nie moglam sie opanowac. Moze to wina hormonow. Jest juz zdecydowanie lepiej. Przynajmniej sie wysypiam. Od marca wzywaja mnie do pracy. Nie wiem co jeszcze zrobie? Rozgladam sie za opiekunka. To mnie tez doprowadza do szalu. I nic sie na to nie poradzi. Moze jak odwaze sie zostawic ja pod czyjas opieka i sie przekonam, ze jest wszystko ok, to sie zmieni? S.ivono z tym "robieniem na zlosc" to tak bywa. Raz, pamietam, bardzo mi sie gdzies spieszylo. Wystroilam Ole i sama zaczelam sie ubierac. Trwalo to jakas minutke. Ale widze po minie, ze kupka sie robi. Zaczekalam chwile i spieszac sie bardzo zaczelam przewijac Ole. Jak sie okazalo, to nie bylo wszystko i kiedy podnioslam jej pupe to jak poprawila, to kupa znalazla sie nie tylko na przewijaku, ale na moich swiezutkich bialych spodniach, bluzce i na wykladzinie. Czy to bylo na zlosc? Nie! Dziecku sie kupke zachcialo! ))) Nie da sie przyspieszyc pewnych rzeczy Teraz jak Olcia kupcia, to ja czekam jeszcze jakies 5 mninut, czy nie bedzie poprawki. Musze jeszcze raz poczytac. pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: po trochu o wszystkim. 27.01.05, 23:19 Pozwólcie tak szybciutko, bo juz padam na twarz... Pomiar w pupce - na pewno odejmujemy 5 kresek czyli 0.5 stopnia. Ja mierzę pod paszką więc nic nie odejmuję. Wygląd - Bartuś zaraz po urodzeniu miał na głowce ciemnego jeżyka. Teraz włoski urosły i wyraźnie zjaśniały. Nowe też rosną bardzo jasne. Oczki niebieskie były i są. szkoda, myślałam, że będą duże i zielone takie jak taty. No i nowina - Bartuś już potrafi się czołgać. Próbuje też usilnie ruszyć na czworaka, ale jeszcze z koordynają ruchową kiepsko. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Wstrętne choróbska... 27.01.05, 23:06 Jesteśmy po wizycie u lekarza, niestety Bartuś nadal ma zmiany w oskrzelach ( Zmiany skurczowe, jak twierdzi pani doktor. Odstawiamy antybiotyk a zamiast tego Bartuś dostał syrop rozkurczający oskrzela. Syrop jest ponoć bardzo skuteczny, ale ostrzegano mnie, że nie każde dziecko może go brać. No i Bartuś nie może... Dostał po dawce próbnej takiego "dopału" jak ja kiedyś po fenoterolu (pamiętacie koleżanki tetrzepotanie serducha??) No i teraz dostaliśmy wziewny Budesonit, zaczynamy od jutra. Tyle tylko, że ja cały czas się zastanawiam jak przekonać niespełna 8 misięczne dziecko, żeby zrobiło świadomy wdech?? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Wstrętne choróbska... 28.01.05, 00:37 Yessa, trzumam kciuki za Bartusia, zeby wykaraskal sie z tego zapalenia. W sumie to dobrze, ze antybiotyk odstawiony, bo dluzsze stosowanie mogloby doprowadzic do opornosci. Mam nadzieje, ze teraz sie poprawi i rzeczywiscie jak z tym wdechem zrobic, nie wiem. A lekarz dal jakas rade? Jolu, miedzy nami jest 8 godzin roznicy, z tym, ze ja jestem uprzywilejowana, tzn., kiedy u mnie jest poludnie np w srode, to w Polsce jest 8 wieczorkiem w srode i idziecie juz spac, znaczy sie myslicie o spaniu pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Dzien Dobry:))) 28.01.05, 08:54 Witajcie kobitki. Mrozisko u nas, ze az strach (-12). U nas nocka wyjatkowo spokojna. Ola nie obudzila sie wogole. Spala od 21 do 7.30. Za to teraz dzikuje! Wklejam Wam link do imion. Sa opisy chyba wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Dzien Dobry:))) + raczkowanie =dajcie rade 28.01.05, 09:22 Czesc my juz na nogach. w koncu moglam spokojnie pospac pomimo pobudki Szymka bo obnizylismy lozeczko maksymalnie jak sie dalo. Maly byl lekko zdziwiony dlaczego nie moze wystawic raczki zza lozeczka)) Dziewczyny!! u nas znowu pada snieg!!!! to jest juz malo zabawne!! *** RACZKOWANIE - ktoras z Was pisala o cwiczeniach zalecanych przez lekarza zeby dziecko zalapalo o co chodzi z tym raczkowaniem...nie pamietam u kogo to bylo. prosze jesli to przeczytacie napiszcie czy znacie jakies cwiczenia. Szymon nie chce raczkowac tylko chodzic((( juz nic innego go nie interesuje(( Natomiast kolezanka podpowiedziala mi cwiczenie na koordynacje ruchowa, na poczucie rownowagi: sadza sie dziecko przodem do siebie, bierze za raczki i pochyla dziecko lekko do tylku, jakies 45 stopni i balansuje sie dzieckiem. inne cwiczenie to dziecko siedzi tylem do nas, my odginamy sie do tylu zeby dziecko nie opieralao sie na naszym brzuchu, bierze sie za nogi dziecka i balansuje. maly ma cwiczyc tak rownowage. troche to trudne ale skuteczne. ide na sniadanie papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Wstrętne choróbska... 28.01.05, 09:27 Witam serdecznie. Jolu mam trochę doświadczenia jeżeli chodzi o podawanie leków wziewnych, ponieważ obie moje dziewczyny maja astmę.Rozumiem że podajesz Budesonit w aerozolu ale nie piszesz nic o tubie. Czyżby lekarz nie zapisał Ci Tuby do podawania lekarstwa??? Ja mam AeroChamber plus i moge z czystym sumieniem polecić. Wkładasz wziew przykładasz maseczkę do pysiaka ,psiukasz i Bartuś sobie spokojnie oddycha(nie trzeba polowac na wdech). Ja mam jeszcze nebulizator do podawania lekarstw ale to juz wieksza inwestycja. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: morfologia i mocz 28.01.05, 10:27 na niemowlakach znalazlam odnisniki do stron gdzie sa podane parametry wynikow badan. moze Was to zainteresuje. www.fundacjauj.jaaz.pl/krew.html www.fit.pl/testy_morfologia.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 a dzien dobry! 28.01.05, 10:51 Czesc Dziewczynki!!!!!! Nie no tak czytam i czytam i poprostu w to nie wierze to jakas pomylka!!!!! Totalna pomylka!!!! Chorobska WYNOCHA z naszego forum, chyba Wam sie cos pomylilo i nie pod ten adres trafilyscie!!!!!! WYNOCHA I NIECH JUZ MI TU JUZ ZADNA Z CHOROB I INFEKCJI SIE NIE POJAWIA!!! ZROZUMIANO!!!!! HMmm mam nadzieje, ze wszystkie one sobie od Was i Waszych Dzieciaczkow pojda precz, trzymamy z Ola kciuki i sciskamy wszystkie Maluszki ) Dziewczyny, musze cos zrobic dla siebie bo mnie lapie dol, nie jest najlepiej, jak myslicie czy solarium zaszkodzi mojej laktacji?? Jeszcze raz sciskamy zakatarzone i podgoraczkowane Maluchy, szybciutko zdrowiejcie! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: a dzien dobry! 28.01.05, 10:59 l uhvj nbm mn łł nj n nb n7ymft b€uuuuuuuuuuun Czesc Kasiu. Jak rozszyfrujesz, co moja Olcia do Was napisala, to sie humor od razu polepszy)) Jeszcze jeden apel dolacze: doly i zle humory precz razem z chorupskami!!!! Pa,pa, bo Olcia sie rwie do klawiatury! Odpowiedz Link Zgłoś
flowee Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 28.01.05, 14:13 Hejka! Mam pytanko:Ileśpią wasze dzieciaczki dziennie. Bo ja już z nóg lecę - Szymek do niedawna w dzień spał ok 2 godzin a teraz tylko 40 minut. I gdzie śpia wasze maluchy i jak je usypiacie. u mnie Szymek zawsze płacze podczas lulania w dzień(na nockę zasypia b. ładnie i całą noc śpi w łóżeczku), w łóżku to nie jest płacz a wisk. Do tej pory zasypiał w wózeczku, ale odkąd zaczął samodzielnie wstawać , boję sie go w nim lulać. Jak go przekonać do łóżeczka. Pomocy, bo juz nie daje rady, a sesja jeszcze w toku a czasu na nauke coraz mniej. Pozdrawiam Flowee i Szymuś(18.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Spanko+ solarium 28.01.05, 14:55 Solarium myśle że nie zaszkodzi a moze doda troche pozytywnej energii. Był na ten temat wątek na Niemowlakach, wklejam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=572&w=16442812&v=2&s=0 Ale ja zazdroszczę Duszce, że u niej takie ciepełko hehh Sen........ Moja Zuzia usypia niestety na rączkach potem ją odkładam do łózeczka . W ciągu dnia śpi przeważnie 2 razy ostatnio i bardzo różnie od 15 min do półtorej godziny. Wieczorkiem chodzi spać nie wcześniej niż o 22 ( nie da rojza mała sie zając mężem) i budzi się miedzy 2 a 3 zjada butle i śpi do jakiejs 7, tez róznie to bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
flowee Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 28.01.05, 14:15 Dlaczego nie pojawił sie mój list. Odpowiedz Link Zgłoś
flowee Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 28.01.05, 14:39 Oj juz się pojawił. Pozdrawiam Flowee Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 raczkowanie 28.01.05, 18:46 poszperałam na niemowlakach i znalazłąm zaraz popróbuję, bo sama bym chciała żeby mała raczkowała 1. chwytasz malego za raczki i nozki jednoczesni (twoja prawa reka jego lewa raczke i nozke i w Twoja lewa jego prawe) i przekrecasz go na boczki zwracajac uwage aby glowka nie pozostawala po drugiej stronie- kolebka na boki 2. identyczna pozycja ( Uwaga na glowke) podciagamy malego do siebie, wykonujac krotkie ruchy- kolebanie do przodu, prowokacja do siadu 3. maly lezy na pleckach. podkladasz jedna reke pod jego dupcie (krzyz), a druga kladziesz w okolicy mostku i delikatnie przyciagasz malego do siebie..na mostek delikatnie naciskasz 4. lezenie na pleckach. zginamy jedna nozke w kolanie i przekladamy ja na druga strone, dotykamy kolankiem podloza wyprostowujac nozke- nauka przewrotu na brzuszek 5. lezenie na brzuszku. strona wokol, ktrorej bedziesz przekrecala malego to strona dluga. Strone dluga prostujemy(raczke i nozke), podkladamy druga reke pod brzuszek malego i przekrecamy go na plecki (Uwaga na glowke)- nauka przewrotu na plecki 6. lezenie na brzuszku. chwytamy dzieciaczka za barki oburacz i przesuwamy delikatnie ramionka do przodu i do tylu( na przemian)..raczki stoja w miejscu, praca samych ramionek- prowokacja raczkowania- moj tego nie cierpi 7. lezenie na brzuszku. blokujesz malemu stopki, raz jedna, raz dluga i czekasz az sie odepchnie- prowokacja do raczkowania 8. podobnie ja nr. 4, ale przewrot dopuszczamy tylko do pozycji bocznej. Nie dajemy dziecku obrocic sie na brzuszek 9. lezenie na pleckach. chwytamy w prawa reke jego lewa raczke i w lewa reke jego prawa nozke i delikatnie pociagamy do siebie i kolebiemy- kolebka bokiem..i druga strona odwrotnie...nieciekawie to wyglada, ale Maciucha to uwielbia ..rowniez prowokacja do siadu... cwiczenia powinno sie wykonywac 3 x po 20 minut....ale ja robie to wtedy gdy maly ma na to ochote... pozdrawiam Karolna Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: raczkowanie 28.01.05, 20:10 dzieki kurcze strasznie skomplikowane te cwiczenia! ale nic, jutro zaczynamy! zeby tylko Szymon mial na nie ochote) pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do flowee 28.01.05, 18:48 czesc moj Szymek) roznie spi w ciagu dnia. ok 10 rano zasypia i spi do godziny ale to naprawde rzadko. najczesciej spi ok 40 min. po poludniu spi albo poltorej godziny (13-15:30) lub od 13 ok 40min a potem od 15 do 16. najczesciej wtedy jestesmy na spacerze. jesli jestesmy w domu to ilosc spania jest bardzo rozna. wszystko zalezy od tego czy z nim spie czy nie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: raczkowanie i inne 28.01.05, 21:20 Jaguar super, ze to wynalazlas! Ja probowalam juz z cwiczeniami, ale teraz to bede wiadziala jak to zrobic, bo ta moja urwisica, jak probuje jej pupe podniesc do gory, to od razu unosi i nozki. Bardziej wychodzi nam taczka jak cos co mialoby przypominac raczkowanie. Tez jutro zaczne wprowadzac w program dnia, to sie wieczorem pochwale jak poszlo. Dzieki! Hej kobitki! Gdzie sie wszyscy podzieli?! Zamarzlyscie na kosc? Spanie to mamy unormowane i mam nadzieje, ze tak zostanie. Wsajemy miedzu 7 a 8. Pozniej spanko w poludnie (zazwyczaj na spacerze) co najmniej godzinke. Nastepne spanko miedzy 16 a 17. Tez okolo godzinki czasami dluzej. Jak i ja mam ochote sie zdrzemnac, to kladziemy sie razem i potrafimy przespac wtedy 2,5 godz! Wieczorem ok. 21 Olcia zasypia. Przewaznie sama. Czasami musze ja troche dluzej poprzytulac, aale to chyba zalezy od nadmiaru wrazen w ciagu dnia. Dzisiaj po poludniu odwiedzila mnie stara znajoma. Nie widzialysmy sie wieki cale. Ale sie nagadalysmy i Ola wyjatkowo spokojna byla, sama sie bawila, sama usnela, wiedziala chyba, ze mamusi potrzeba troche relaksu)) Kasia, jak nastroj? Mam nadzieje, ze nie dasz sie! Pozdrawiam)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: raczkowanie i inne 28.01.05, 22:01 Oj u nas się ostatnio z tym spaniem porobiło. W ciągu dnia tylko rączki lu spacer, a wieczorem najpierw próbujemy w łóżeczku, aż w końcu kapituluje i rączki....Ach z tą konsekwencją nie jest najlepiej Przymierzam się już do zakończenia karmienia piersią. Karmię ją rano, 1 raz w ciągu dnia no i w nocy, ale próbuje oszukiwac ją wodą. Zobaczymy jak to będzie... Tak piszecie o tych choróbskach i antybiotykach. Ala jakieś 2 m-ce temu brała antybiotyk- duracef. I właśnie wczoraj mąż wyczytał w gazecie że został on wycofany z aptek bo coś źle wyliczyli skaładniki przy produkcji. Przestarszyłam się trochę, ale skoro po 2 m-cach jest wszystko ok, to może trafiłam na dobrą partię.. Alunia już potrafiła pić z niekapka (avent- miękki ustnik) aż tu po kilku dniach przerwy zapomniała jak się to robiło i się na ten niekapek wścieka....ech znów nauka nas czeka Raczkowanie. Powolutku sie udaje, ale do tyłu bardzo lubi podpierać się wyżej na rączkach, klęcząc na kolankach, próbuje wstawac na nóżki, opierając się rączkami na podłodze. Planujemy się wybrac w tą niedzielę na basen, chyba taki zwykły z chlorowaną wodą, zobaczymy jak będzie wszystko ok, to będziemy chodzić. Zreszta nie wiem bo Ala ma maleńki katerek. Solarium- super pomysł, sama planuję. No i to tyle.Pozdrawiam, trzymajcie się ciepło i zdrowo. Podobno grypa panuje- strzeżcie się) Pozdrawiam Kasia z Ala Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Amerykański indyk 28.01.05, 22:22 No i wysypalo Szymonka po tej wersji amerykanskiego indyka. Dzis caly w centki jest, wyglada to jak plamy np. jak jest rozyczka. Marto, z moze to jednak trzydniowka? Goraczka byla od poniedzialku do czwartku, wysypka w piatek. Wysypka jest nawet na glowie. Sama nie wiem co o tym myslec. Zaluje, ze dalam wczoraj tego indyka, bo teraz mam dylemat po czym wysypalo Szymonka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Amerykański indyk 29.01.05, 09:37 hej dzieczynki! dzien dobry! zaraz wychodzimy na zakupki)) duszka wyczytalam ze wysypka po trzydniowce jest drobnoplamista i rozowa. ustepuje po 1-2 dniach a czasem nawet szybciej nie pozostawiajac sladu. jsli to uczulenie to nei ma mowy zeby ustapilo tak szybko. uczulenie utrzymuje sie jak wiesz przez kilka dni i nie znika nagle i cale. tak wiec bacznie patrz co sie dzieje... pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 i jeszcze raczkowanie i strzykanie w stawach 29.01.05, 12:04 I czytałam jeszcze gdzieś nie pamiętam niestety gdzie ? ,że można zapierać stopy dziecka jak leży na brzuszku naprzemiennie raz lewą raz prawą i jak siedzi to grzechotki kłaść tak żeby musiała się skręcać na boki i tyle w sprawie nakłaniania do raczkowania. A i jeszcze są takie dmuchane walce, które podkłada się dzidziusiowi pod brzuszek, ale więcej na ten temat nie wiem. Widziałam na allegro za 20. I pytanie czy wszym dzieciom strzyka w stawach ? Mojej Misiuli we wszystkich dosłownie aż mnie ciarki przechodzą brrrr. Lekarz kazał obserwować i dalej strzyka, we wtorek idę znowu zobaczę co powie a może to normalne ? Mam nadzieję że to nic złego. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: i jeszcze raczkowanie i strzykanie w stawach 29.01.05, 12:34 Witajcie kobitki! Wywialo wszystkich, sobota, pewnie tatusiowie opiekuja sie dziecmi, a Wy hasacie )) hi, hi. Jaguar, nam nie strzyka na szczescie, bo tez bym sie niepokoila. Niestety nic nie slyszalam na ten temat. Rano juz probowalam pierwszych cwiczen, tego kolysania. Niestety, mojej Olci bardzo sie nie podobalo, wiec nie chcialam jej zmuszac. Sprobuje jak sie obudzi. Zabawki, to juz od poczatku jej rozrzucam i radzi sobie, zeby je zdobyc, ale to jest takie czolganie bardziej. I jak siedzi, to tez potrafi siegac gdzies za siebie, zeby cos chwycic. Teraz najlepsza zabawa na podlodze, to zwijanie dywanu (w koncu sie w niego zakreci) i zdrapywanie wzorkow z niego. Wczoraj wieczorem chwalilam sie jak to moja Olcia spac potrafi! A tu w nocy, nie wiadomo dlaczego?, taki koncert urzadzila, ze hej! Okolo polnocy sie obudzila, troche ja poprzytulalam i zasnela, ale na chwile. Myslalam, ze kupe zrobila, bo cos mi zapachnialo, ale to tylko byl baczek. Tylkoze rozbudzila mi sie na dobre przy tym sprawdzaniu i zaczela dyskutowac. Ja ja do lozeczka, a ona w ryk! Dwie godziny szalala i ani myslec o spaniu! Jak juz usnela, to spala do 8. Mam nadzieje, ze to jednorazowy wybryk. Mam nadzieje, ze mile spedzicie sobotnio-niedzielne dzionki i pelne wigoru bedziecie stawiac czola wyzwaniom dnia codziennego od poniedzialku)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: i jeszcze raczkowanie i strzykanie w stawach 29.01.05, 13:14 Ali nic nie strzyka. Mnie zawsze strzelają kolana przy kucania, ale ja to już mam swoje 23 lata na karku ) Sprzedałam Alunię mojej mamie i nadrabiam zaległości w sprzątaniu, pisaniu prac i oczywiście nie omieszkałam do Was zajrzeć) Swoją drogą ciekawe co tam u nich, moja mama mieszka jakieś 400m ode mnie, więc dobrze się mam) Czy któraś z Was kupiła już nocniczek? Duszko może to faktycznie była trzydniówka. Jak zniknie wysypka to może jeszcze raz spróbuj z tym indykiem. Ja też próbuje odgadnąć skąd moja Ala ma plamkę na brzuszku, od kilku dni nie je już nic podejrzanego. Może to wywar z indyka, gotujecie już dzieciom na wywarze z mięska, czy dalej mięsko osobno? Dzisiaj dałam Ali do zabawy w łazience nowe opakowanie pasty do zębów- jeszcze w tektrurce- taka ze mnie mądra matka . No i ona bardzo bardzo zasmakowała w tej tekturce, której kawałek odgryzłą i był potworny wrzask i wyrywanie się z rąk jak chciałam jej tą tekturke wyjąć z buzi. W końcu troche wyjełam, a resztę dałam do popicia soczkiem....Chyba nic jej nie będzie po kawałku papieru. Dobra, znikam dalej robić cos pożytecznego. Pozdrawiam Kasia z Alinią Odpowiedz Link Zgłoś
eenia Jak często chodzicie do lekarza?? 29.01.05, 14:13 zastanawiam się jak czesto chodzicie do lekarza z dziećmi, bo my chyba powinniśmy się wybrać, choc szczerze mówiąc nie mamy jakiegoś specjalnego powodu. Ostatnio Franek był badany w listopadzie kiedy to miał zapalenie oskrzeli. Później w grudniu, na początku, miał ostatnie szczepienie, ale wtedy właściwie go nie zbadali, zważyli tylko i "niby" osłuchali. Kończy się styczeń i tak sobie myślę że następne szczepienie dopiero w czerwcu, mały na szczescie nie choruje ( oprócz tego zapalenia oskrzeli to nawet nigdy kataru nie miał- odpukać) no ale przeciez nie można tak dlugo nie kontrolowac dziecka, nie? Czy Wy chodzicie tak ot, na kontrolę? jak czesto? W sumie to ciekawa jestem ile ten mały małpiszon juz waży, daję mu ok 8 kg. eenia a to Franek-gałganek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=19991799 Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Jak często chodzicie do lekarza?? 30.01.05, 16:46 dopóki mieliśmy obowiązkowe szczepienia to chodzilismy do lekarza co 6 tygodni,od tamtej pory byłam tylko raz, ale to dlatego zeby poznac lekarza, gdyz przeprowadzilam sie do innego miasta. Nie jestem typem osoby która o wszytskie sie trzesie i z byle czym leci do lekarza, ale tez odpukac nie bylo takiej potrzeby by czesto chodzic z malym do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 spanie+strzykanie+kontrole 29.01.05, 15:13 u nas spanie zmalał w stosunku do poprzednich miesięcy. Juli spi 3 razy dziennie od 40 minut do 1 godziny, czasem dłuzej ale sporadycznie. #### joanzac moje też dziś w nocy szał 3 gdziny kręcenia wiercenia, klepania, usypiania na 5 min- koszmar. ale zauważyłam że szaleje tak co drugą noc. dziś mamy tę dobrą ))) ##### strzykało nam w stawach, ale ostatnio nie zauważyłam, może przeszło? #### lekarka powiedziała, że o ile się nic nie dzieje to raz na kwartał można na kontrole chodzić. ja mam zamiar chodzić na mierzenie częściej, ale jak pomyśle o kolejkach to mi się odechciewa. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 rozgadanie+uwaga na zabawki 29.01.05, 15:20 ### rozgadało mi się i rozśpiewalo dziecko. nie wymawia niczego wyraźnie, gada swoim językiem. gdzieś uslyszalam (może tu) że dziecko w podobnych sytuacjach "mówi" tak samo, zaczęlam obserwowac i moge potwierdzić że tak jest. a śpiewa jak ja jej coś śpiewam i strasznie fajnie się jej słucha ### mała dostała zabawkę- grzechotkę, coś podobnego do klepsydry kształtem, zakończone z jednej strony kulką, z drugiej przeźroczystym pudełkiem z kuleczkami. sluchajcie ta kulka była umocowana tak żeby się kręciła.mocowały to dwa plastikowe zaczepy- ok. centymetra,grubosći zapałki, a wiecie skąd wiem, skoro to było w środku- otóż podczas zabawy zaczepy się ułamały i wyleciały!!!! na Julke, na szczęcie szybko to zobaczyliśmy.mała nie zajarzyła i nie wpakował sobie nic do buzi. cholerka zestresowało mnie to. a zabawki oczywiście przeznaczone dla maleńkich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do joanzac 29.01.05, 16:16 Asia widzialam na forum z ekspertem Twoj post odnosnie kremu Cutibaza. Czy stosujesz ten krem w domu czy tez na pole? wczoraj bylam w aptece i kupilam ale jakos kurcze nie jestem przekonana. jestem troche zla na siebie ze kupuje tyle tych kosmetykow ale policzki Szymka ciagle sa czerwone po wyjsciu i powrocie do domu. juz nie wiem od czego to jest i co moze mu pomoc. napisz prosze jak to jest u Olci. ja poki co to stosuje tylko na buzie masc diprobase, po kapieli albo masc diprosbase, albo ciekla parafine, albo masc nagietkowa, albo czysta masc cholesterolowa (ona jest oparta na parafinie i wazelinie bialej). tak wiec wszystkie moje masci maja ten sam sklad wiec nie wprowadzam niczego nowego. cale cialo jest ladne, gladkie, nie ma jakis wiekszych zaczerwienien poza tymi pod kolanami ktore caly czas sie utrzymuja, no ale ta buzia...moj maz uwaza ze to moja wina bo za czesto wychodze z Szymonem na spacer!!!! i wystawiam go na mroz!!! i wiatr!!! no przeciez zalamac sie mozna.... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: do s.ivony 29.01.05, 17:14 Moja pani pediatra polecila mi ten krem na sucha skore u Oli. Wczesniej Ola miala mocne uczulenie nie tylko pod kolankami ale tez na raczkach i skroniach. To na skroniach wygladalo ohydnie! Wtedy zaczelam stosowac cutibaze. Ma lekka konsystencje i bardzo dobrze sie wchlania. Musialam tez ratowac sie masciami ze sterydami (brr)i wtedy jednoczesnie trzeba smatowac krem natluszczajacy. Cutibaza najlepiej sie sprawdzila. Teraz, jak widze cos niepokojacego na skorze, to smaruje, ale nie na codzien jak nie ma potrzeby. Zostawilam go sobie jako wyjscie awaryjne (tzn jak nic nie pomaga) Okazuje sie , ze jest calkiem bezpieczny i na buzie. Skora to sie chyba pryzwyczaja do kosmetykow i ja tez coraz kupuje cos nowego. Na spacer stosowalam cutibaze i nie bylo problemow. Czasami jak jest zimno, to smaruje wazelina a najczesciej kremem bambino. U nas problem czerwonych policzkow pojawia sie jednoczesnie z uczuleniem. Tylkoze wtedy czerwony robi sie jeden policzek. Wyczytalam tez w gazecie, ze czerwone policzi moga zwiastowac uczulenie (trzeba wtedy obserwowac, czy nie pojawi sie w innych miejscach, to bedziesz miala pewnosc). Ale jesli tylko po spacerze? To nie powinno byc grozne. Na spacerze to nos Oli robi sie czerwony jak burak. W domu wraca do normy. Mozesz sprobowac, moze na poczatek posmaruj inne miejsce, bo moze sie okazac, ze Szymkowi nie odpowiada. U nas cos przeszkadza Oli, bo widze slady ciemieniuchy. W naszym przypadku, to tez objaw alergi. Juz sie podrapuje po nogach. Z nowosci, to byly owoce jagodowe, wiec chyba znam przyczyne. Musze kupic te masc cholesterolowa. Czy znasz jej sklad? Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do joanzac 29.01.05, 17:27 dzieki za szybka odpowiedz) z ta mascia cholesterolowa to bylo tak ze gdzies na forum o niej czytalam. nawet mam na nia przepis, moge Ci podeslac. problem polega na tym ze w przepisie jest wit. A ktora czesto powoduje uczulenia!!!!! u dziecki ze sklonnoscia do alergii!!! podalam pani doktor ten przepis ale nie zrobilam tej masci wiec nie wiem jak dziala. w aptece sie dowiedzialam ze przepisy na masc cholesterolowa moga byc bardzo rozne, nawet ze sterydami (ja mam taka jedna, jest z dodatkiem hydrokortisonu). wiec w tej aptece zapytalam co to jest wlasciwie ta masc i jaki ma sklad. no i czysta masc cholesterolowa (taka jakby baza do wszystkich innych dodatkow) zawiera tylko parafine i wazeline. nie ma zapachu, jest bardzo gesta i biala. pani a aptece mi odwazyla 20 gram tej masci. moze zapytaj o nia w aptece lub swoja pania doktor. masc jest bardzo tlusta i swietnie dziala. ta czysta praktycznie w 100% nie powoduje uczulen. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: do s.ivony 29.01.05, 17:32 Dzieki. Musze sie zastanowic. W przyszlym tygodniu planuje wizyte u lekarza (kontrolna), wiec podpytam o te skladniki i dodatki. Jezeli to jest wazelina z parafina, to mam cos takiego, wiec chyba nie bedzie sensu drugiej takiej podobnej kupowac. Dobrze,ze napisalas o tej wit.A. Lece, bo dziecie sie budzi, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do joanzac 29.01.05, 17:31 tu podaje Ci link gdzie pytalam na ekspertach o nia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=19746929 Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: do joanzac 29.01.05, 22:45 Oj nieczęsto bywam na forum 2 razy dziennie. S.ivona, czy twój Szymek ma też szorstkie te policzki? Tak z ciekawości pytam, bo może po prostu taka jego uroda, że ma czerwone policzki? Pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 niedziela 30.01.05, 15:47 o rany ale cisza, widać życie rodzinne kwitnie. Miłego niedzielnego popołudnia dla wszystkich. )))))))))))))))))))))))))))) )))))0 Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: niedziela 30.01.05, 16:51 dawniej jeszcze kiedy nie bylo Patryka to cieszylam sie weekendem, ze moge wreszcie odespac po calym tygodniu, i poodpoczywac.... teraz rzadko mi sie to niestety udaje, moj maz czesto wyjezdza, z racji na brzydka pogode i pore roku, nie znam tutaj jeszcze nikogo z dzieckiem, mieszkam od nie calych 2 miesiecy i uwierzcie mie ze czasami to mam wszystkiego dosyc...ale nie poddaje sie, bo wteyd byloby jeszcze gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek nauka raczkowania 30.01.05, 16:56 wszystkie zaczelo sie jakies 3 tygodnie temu,pewnej niedzieli razem z mezem polozylismy sie na podlodze, a na drugim koncu pokoju polozylismy Patryka i tak do niego mowilismy, podchodzilismy na czworakach, kladlismy zabawki doslownie metr od niego i jak zaczynal podnosic sie i udalo mu sie utrzymac rownowage to posuwal sie do przodu, to my odsuwalisy sie od niego i on cieszyl sie i probowal do nas isc, z poczatku smiesznie to wygladalo, ale teraz to zasuwa jak skrzala po calym mieszkaniu... i nie wolno go ani na chwile spuscic z oka, bo zaraz cos zmajsruje... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek imieniny 30.01.05, 16:58 Proponuje bysmy zrobily liste, wlasciwie to swoj wlasny kalendarz, gdzie zaznaczymy kiedy nasze dzieci maja imieniny, by móc zlozyc serdeczne zyczenia. Coz... niby kazda z nas moze sprawdzic w kalendarzu kiedy kto odchodzi imieniny, ale w ten sposob bedzie prosciej. Co wy na to? Patryk 17 marca Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Trzydniówka i takie tam 30.01.05, 21:27 Duszka jak Ola miała trzydniówkę to ta wysypka była na całym ciele, na całej główce. Wyglądała śmiesznie takie plamki jak przy różyczce drobniutkie pacuszki. Zeszło po 2 dniach bez śladu. Ola też ma suchą skórę na nogach, czy te maści są na receptę i jak dokładnie się nazywają, która według was jest najlepsza. My nie chodzimy na wizyty kontrolne bo lekarka jest z tych co to wymyślają na siłę a ja nie mam zamiaru się stresować. Mam wagę w domu i Ola waży 7480 a mierzyłam ją centymetrem i ma 68. Byłyśmy dzisiaj na basenie, po miesięcznej przerwie ale radocha była. YESSY jak tam Bartuś. Nam pani doktor leki na rozszerzenie oskrzelikó dała jak brałyśmy antybiotyk więc po 10 dniach było już czysto w oskrzelach i Ola już doszła do siebie całkowicie. Niestety mamy inny problem. Mała się w nocy rozkopuje i marźnie, przez co się budzi w nocy. W śpiworku nie chce śpać bo nie może się przekręcać na boki. Już i tak zakładam cieplejsze pajacyki do spania? Pewno jutro więcej będzie postów Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: takie tam 30.01.05, 21:40 czesc a wlasciwie dobry wieczor)) w koncu wyrwalam sie z domu!!! bylam dzis w kinie na Upiorze w operze. bardzo mi sie podobal. muzyka byla rewelacyjna. ojadlam sie popkornu, opilam pepsi (w koncu po roku przerwy), zrelaksowalam, pogadalm z kolezanka, SUPER. maz caly dzien siedzial z Szymkiem. jak wrocilam to zastalam wzgledny spokoj tylko maz jakis taki zmeczony byl)) Szymek dlugo nie mogl zasnac. mam nadzieje ze noc bedzie spokojna. Kasik - Szym ma troszeczke szorstkie policzki ale nie przez caly czas, raz nie ma a za chwile ma. dziwna sprawa. postanowilam ze nastepna tura zupek bedzie bez selera. chcialam dac mu dzis zupke warzywa na parze z ryzem z kuchni alergika. to nie byla juz papka, byly grudy i maly nie chcial jesc. kurcze, taki z niego francuski piesek no nic bedziemy sie przyzwyczajac. no i na koniec - zostalam sama na tydzien z Szymonem. maz wlasnie wyjechal do Wiednia!!! jakos bedziemy sobie radzic... ide spac. dobranoc papapa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: PRZECZYTAJCIE KONIECZNIE!!!! 30.01.05, 21:44 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=20048961 Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Szczepionka przeciw grypie? 30.01.05, 22:01 Czesc kobitki! No, no!! Ale szalejecie, ze Was na forum nie widac. My tez sobie pohasalysmy)) Chcialam Was zapytac, czy szczepilyscie swoje dzieciaki od grypy? Ponoc zbliza sie epidemia i dzisiaj w TV uslyszalam, ze jesli sie teraz zaszczepi, to za 2 tygodnie ma sie juz odpornosc. Dzieci mozna juz szczepic od 6 miesiaca, wiec nasze maluchy juz tez. Ja sie nigdy nie szczepilam i choroba (puk,puk!) mnie omijala ale o mala sie boje. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: O wszystkim. 30.01.05, 22:21 S.ivono zazdroszcze Ci tego wypadu do kina (ale w pozytywnym znaczeniu). Tez chcialabym obejzec ten film a moze bardziej posluchac muzyki. Ach, gdzie te czasy, kiedy lazilo sie na wszystkie nowosci? Ja do lekarza, jak nie ma potrzeby, to wpadam na kontrole i wazenie mniej wiecej co miesiac. Jak nic nie stanie na przeszkodzie, to sie jutro wybiore. Poza tym nazbieralo sie kilka pytan, wiec trzeba sie przejsc. Z raczkowaniem, to marne efekty mamy, ale Ola coraz smielej sie podnosi na kolanka, wiec moze cos wykombinuje. Jak probuje cos cwiczyc, to sie zaraz denerwuje, chyba lepiej rozumie jak cos najpierw zobaczy. Bede musiala wyprobowac tez technike Tuneczka. Z nocnikiem juz probujemy. Najpierw sadzalam ja w spioczach, ale wczoraj sprobowalam z gola pupa. Posiedziala sobie ale siusiu bylo w pieluszke. poki co traktujemy nocnik na luzie. Moja Olcia bedzie obchodzila imieniny 18 maja. Jest niepisana zasada, ze imieniny obchodzi sie te pierwsze tuz po urodzinach. 18 maja to byla pierwsza data o jakiej sie dowiedzielismy i wszystkie zrodla zamieszczaja te date (miedzy innymi). Tak zdecydowalismy z mezem. Pozdrawiam i Dobrej Nocki))) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 imieniny Aleksandry 30.01.05, 22:33 Z tego co wiem to Aleksandry jest 20 marca i 18 maja. Pozostałe w kalendarzach są męskie. Pierwsze imieniny po urodzinach są w marcu. Mnie wystarczy, że dziecko ma urodziny w dzień dziecka tak napewno dostanie więcej prezentów www.skarbczyk.com/index.php?l=a&mid=l&n%5B%5D=46&n%5B%5D=47 Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Grypa 31.01.05, 00:36 Witajcie dziewczyny, joanzac: pytasz o szczepienie przeciw grypie. Ja Szymonka zaszczepilam, jak lecielismy do Polski. Dostal jedna dawke, a teraz dostanie druga. Po szczepieniu mial lekka goraczke i wysypke. Tutaj zaleca sie szczepienie przeciw grypie wszystkim dzieciom powyzej 6 miesiaca zycia, ale nie jest to obowiazkowe. Chodzi o to, ze jak dzieciaczek zachoruje nawet, to lzej to przechodzi i mniejsza szansa jest, ze rozwina sie tzw. schorzenia pogrypowe. Nie wiem doprawdy czy to dzieki szczepieniu, ale Szymon w Polsce mial kontakt z dziecmi co mialy wlasnie grype i nic nie podlapal. Takze wybor nalezy do Ciebie. Mi lakarz zalecil to szczepienie i zaszczepilam dlatego, tym bardziej, ze lecielismy do Polski. Marto, dzieki za odzew. Tak jak pisala Iwonka, obserwuje ta wysypke i w sumie jest mniejsza, ale nie zniknela zupelnie. Wiec chyba to uczulenie jakies bylo. Od dzis gotuje sama obiadki, a deserki kupne nadal. Gotuje, bo oni dodaja do nich jakas make ryzowa czy cos takiego. Zobacze czy Szymon nie bedzie mial wysypek po mojej kuchni, bo cos ten ryz w kazdej postaci podejrzany jest u niego. Krzeselko kupilam, Szymon jeszcze go nie zjadl Ladnie siedzi w nim, w sumie ma 3 poziomy regulacji oparcia. Na razie zamocowalam bez tacki, bo Szymon nie siega do niej jeszcze Na noc ubieram go w pidzamke, kupilam taka 2-czesciowa, jak na doroslego mezczyzne, na 12 miesiecy, bo w pajacyki juz sie nie miescil. Nie wiem ile mierzy, ale jest dlugi i jego 8600 gubi sie, w sumie wyglada szczuplutko. A i zamiast oduczac synka smoczka, to madra mamusia poszla i kupila dwa nastepne Oby tak dalej Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Grypa 31.01.05, 09:51 Ja generalnie jestem przeciwna szczepieniom, a temu p-grypie na pewno. To pozostałość z leczenia starszego syna homeopatycznie (tam szczepienia sa zdecydowanie niewskazane). Znam też przypadek gdzie szczepienie p-grypie spowodowało miesięczną chorobę u z matki i syna (tata zdrowy, ale jako jedyny w rodzinie się nie zaszczepił). Poza tym jeśli już to szczepić należy wcześniej, nie w okresie panowania choroby. Jeśli zaszczepione dopiero co dziecko zachoruje, to dopiero będzie strach... Zaczynam gotować na bazie mrożonki Hortexu (czteroskładnikowa krojona w paseczki). Szybko się gotuje i jest smaczna. Tylko oczywiście takiej zupki juz nie zamrożę, więc gotuję ilość max na dwa dni. Marta28 - jakiego leku używałaś na rozszerzenie oskrzelików u córci? Ja mam teraz budesonit mitte (wziewny). Bartuś nauczył się go ładnie przyjmować i mam wrażenie, że oddech ma zdecydowanie lżejszy. ale nadal pokasłuje i troszke odksztusza. Strasznie długo nas trzyma to choróbsko. Jutro do lekarza, zobaczymy. Na noc ubieram najczęściej w pajacyk i przykrywam dwoma cienkimi kocykami polarowymi (złożonymi razem). Te kocyki tak jakoś otaczaja Bartusia, że jak się tak mocno nie kręci to pozostaje przykryty. Niestety ostatnio wędruje przez sen po całym łóżeczku obracając się na wszystki strony. Grzegorza w tym wieku okrywałam kołderką, której rogi przywiazane były gumkami do łóżeczka. tyle, że wtedy mieszkałam w starym budownictwie i faktycznie było w nocy zimno. Teraz wydaje mi się, że pod taka kołderką byłoby mu za ciepło. Bartuś robi się coraz bardziej fajny, mniej marudny. Już całkiem sprawnie przemieszcza się metodą czołgania, zaczyna też próbować na czworaka. Teraz świat coraz bardziej mu się podoba tym bardziej, że moja psica zainteresowana do tej pory statecznym dzieckiem zaczyna upatrywać w nim kumpla do zabawy i przynosi mu swoje zabawki. Taki np. brudny, obśliniony gumowy piesek - jaka fajna rzecz ) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: do mamyzuzinki 31.01.05, 13:12 jakiego dojscia szukasz w Niemczech? bo wiesz mam tam kolezanke, coprawda urodzila niedawno synka, ale moze w jakis sposob moglabym Ci pomoc? Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: do mamyzuzinki 31.01.05, 13:46 Dzieki. Jakby co to Cie poproszę. Narazie mama moja odgrzebuje kontakt z koleżanka ,która mieszka w Niemczech jeżeli sie uda to nie będę Ci zawracała głowy. Bede wiedziała w najblizszym czasie i w razie czego skorzystam z Twojej pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: do mamyzuzinki 31.01.05, 15:19 jasne, jak cos to daj znac, napewno sie uda cos zalatwic sciskamy cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Grypa 31.01.05, 13:20 Wlasnie wyczytalam w necie, ze sama szczepionka nie moze wywolac zachorowania na grype, gdyz ma zabite szczepy, wiec jako szczepienie jest bezpieczne.TU tez dowiedzialam sie, ze odpornosc nabywa sie po tygodniu (a nie 2 jak wczoraj podawala telewizja). Z drugij strony, ktos mi podszepnol, ze jak sie raz zaszczepi, to juz trzeba szczepic co roku. Jeszcze intensywnie o tym mysle i tak bedzie do jutra, bo umowilam sie na 10 z lekarzem. Dzisiaj nie chcialam isc, bo duzo chorych dzieciakow, wiec po co bede Olcie narazac. Jutro, to u nas dzien szczepien i przychodza matki ze zdrowymi dziecmi. Hej! Kobitki! Gdzie sie podzialyscie? Tydzien pelen wyzwan przed nami! Pozdrawiam)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Czesc, czesc 31.01.05, 13:23 Czesc Dziewczyny, marnie u nas oj marnie, tak jak pisalam w piatek mialam dola i strasznie sie on odbil na mezu (, ktory stwierdzil ze nie rozumie dlaczego marudze bo przeciez ja nic nie robie tylko siedze z dzieckiem i to juz byl koniec... w nagrode za takie stwierdzenie siedzial z Ola cala niedziele sam i zrozumial to swoje nic nierobienie bo juz popoludniu padal ze zmeczenia, ciekawe tylko na jak dlugo mu to zostanie, hehehe dodatkowo moje zle samopoczucie dobija chorobsko, tak tak, wyganialam te choroby z naszego forum i co, przyplatalo sie do mnie, jestem rozlozona na lopatki, kicham prycham i boli mnie strasznie gardlo, mam nadzieje ze na Ole nie przejdzie i wiecie co? z rozzewnieniem wspominam czasy jak nie bylo Oli i sobie chorowalam na grype czy takie tam, bralam zwolnienie i sie kurowalam pod ciepla kolderka, a teraz niestety nikt mi nie da zwolnienia, ale nie zamienilabym tych czasow juz nigdy o nie, nic to trzeba brac sie w garsc i chorobsko zwalczyc w sobie ) kupilismy Oli krzeselko, z drewexu, bardzo jej sie podoba, potrafi sie dlugo w nim pobawic zabawkami i karmienie jest jakies takie prostsze niz w foteliku, ale mam generalnie problem z wkladaniem Oli do niego bo bidula nie wie co ma z nogami swoimi zrobic i jakos jej sie tak "zakrecaja", musimy pocwiczyc Mamozuzinki, moja Ola tez nie raczkuje nawet nie mysli o tym, ale z pozycji siedzacej robi tak jak Twoja Zuza, skacze na nas, ale kolanka nie wytrzymuja jest wielkie bam i lament ), za to coraz smielej mala pelza dookola i do tylu do przodu jeszcze za ciezko... Mam do Was pytanie o ilosc pokarmu jaka dziecko powinno w tym wieku jesc, gdzie mozna to znalezc, wiecie moze? bo ja sie wczoraj podlamala, Ola po deserku zageszczonym kaszka podanym o 16 na dobranoc zjadla tylko 30 ml mleka mojego (wczesniej sciagnelam zeby sprawdzic ile ona zjada) myslalam ze moze to przez to ze z butli i probowalam dac jej z piersi ale uparciuch nie chcial, potem zjadla o 3 w nocy i dopiero o 8, jakos mnie te 30 ml na dobranoc martwia, pomozcie... Pozdrawiam Was cieplutko, Kasia P.S. Czy jest tu ktos jeszcze bez zabkow?? O mamy nie pytam )) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: imieniny 31.01.05, 13:28 co do imiemin to moja Olcia obchodzi 24 listopada, pytalam kiedys na forum z imionami kiedy to Olcie obchodza imieniny i taka data tam padla, nie jest to pierwsza data po jej urodzeniu ale tak sobie z mezem wymyslilismy ze bedzie fajnie bo ja mam imieniny 25 a on 30, wiec wszyscy w tym samym miesiacu... tylko co zrobimy jak bedzie kolejne malenstwo?? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czesc, czesc 31.01.05, 13:45 Kasiu poczytaj na Nutricia.com.pl. Ja tez tam czasami zagladam, zobaczyc o jedzonku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czesc, czesc 31.01.05, 14:12 Mojej Zuzi robię butlę 180 ml z Nutramigenu i do tego dodaję miarkę lub dwie kaszki jakiejś owocowej bezmlecznej. Wychodzii tego jakieś 210 ml po wymieszaniu i zjada najczęsciej wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Zupka - gotowanie raz jeszcze 31.01.05, 14:32 Słuchajcie chyba niestety muszę zaczac gotować dla Zuzanki . Wygoda z tymi słoiczkami ale coś odtatnio odmówiła współpracy. W sobote gotowałam ziemniaczki na obiadek i marczeweczkę dla nas i mąz rozgniótł Zuzi i zjadła całą miseczkę. Oczywiście było słone i smaczniutkie nie to co w tych słoiczkach bleeeee. Powiedzcie jak gotujecie zupkę???? Jakie mięsko???? Doprawiacie jakoś????? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Gotowanie, Do Kasi, menu 31.01.05, 16:08 mamozuzinki, ja w jednym garnku gotuje ziemniaczka, marchewke i pol buraczka. W drugim miesko, indyk lub filet, tylko kawaleczke. Jak juz jest miekkie, to odlewam wode, lacze skladniki, miksuje i daje lyzke oliwy. Mam obiadek na dwa dni, nie doprawiam. Szymonkowi smakuke. Kasiu, zdrowiej szybko i nie przejmuj sie kochana niczym. Rob sobie dzien wolnego jak tylko masz taka mozliwosc. Praca matki potrafi byc wyczerpujaca, wiemy o tym wszystkie. Najwzaniejsze pokonac to przeziebienie! Podaje menu mojego synka, bo duzo piszemy o jedzonko i ja sama nie wiem czy daje dobrze czy zle: 8.00 owsianka z jablkiem (2 lyzki stolowe platkow z woda + 2 lyzki jablka)+ piers 12.00 obiadek, przepis wyzej+ soczek+piers 16.00 druga czesc jablek(kupuje i sloiczek dziele na dwa, czesc rano czesc teraz)+piers 19.00 kaszka kukurydziana+herbatka rumiankowa+piers(ale kaszki zjada malo) a w nocy roznie raz lub 2 razy piers. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: jedzenie i do Yessy 31.01.05, 16:24 Do Yessy mała dostała beclocort mite czyli to samo pod inną nazwą i miała jeden wziew rano i jeden wieczorem. Przykładałam do buzi i czekałam na moment jak ma nabrać powietrza i wtedy naciskałam. Potem ona robiła mniam mniam. Ale jakoś udało się z tym, że my miałyśmy to razem z antybiotykiem więc 10 dni trwała choroba. Na razie OK. Ola je około 5 - pierś 8 - pierś 10 - soczek 12 - słoiczek 140g obiadek lub zupka 14.30 albo 15 - pierś 18 - miseczka kaszki ryżowej na wodzie z owocami ze słoiczka (gruszki lub brzoskwinie 1/2 słoiczka) lub jakaś owocowa kaszka ryżowan na wodzie np bananowa. (muszę sprawdzić ile jej tam wychodzi, na oko dużo 20 - pierś na dobranoc Wydawałoby się że dużo ale Olcia w tym tygodniu przybyła 70g więc chyba takie ma potrzeby. Dużo się rusza. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 re: niedziela 31.01.05, 17:52 tuneczku- przyznam ci się szczerze ja tez nie za bardzo lubie weekendziki. może z troche innych powodów. w ciągu tygodnia - całkowita rutyna która ma swoje zalety- jest przewidywalna, jest ustawiona, ja wiem co i jak, dziecko tez. ale w niedziele jest wszytsko na głowie. owszem jest mąż i niby pomaga, ale ja mam wtedy i więcej roboty, z wywieszonym językiem ganiamy po"rodzinie" bo tak trzeba. a w poniedziłek wracam w swoje schematy i tak płyniemy do piątku Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Zupka - gotowanie raz jeszcze 31.01.05, 22:23 ja juz od jakiegos czasu gotuje dla małego zupki. Bo od poczatku Patryk odmowil mi "wspolpracy" z zupkami kupnymi. Nie gotuje specjalnej zupki dla malego, po prostu jak gotuje zupe dla nas, to czesc jej miksuje i maly ja zjada z usmiechem na twarzy i slodkim mniam.... W koncu nasze dzieciaczki tez maja swoje gusta kulinarna i maja prawo wybierac co jest dla nich dobre a co nie ... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Miśkopty 31.01.05, 22:24 kupilam dzisiaj miskopty dla Patryka. One sa co prawda dopiero do 10 miesiecy, ale stwierdzilam, ze czas na cos nowego, jutro zamierzam dac mu jednego takiego herbatnika i zobaczymy jak zareaguje, jesli nie bedzie chcial to albo mu zmiksuje i doloze do mleka, albo dam mu całego, ale wymaczanego w mleku. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek do kasia011 31.01.05, 22:21 też tak kiedyś zrobiłam z moim mężem, za podobne stwierdzenie to Twojego, tylko że on po jakimś czasie znów stwierdził, że ja nie mogę być zmęczona, bo cąły dzień nic nie robię i znów miał karę... widać od czasu do czasu trzeba naszym mężom pokazac to nic nie robienie. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Przeczytajcie! 31.01.05, 17:51 Dziewczyny przeczytajcie ten artykuł - to przecież zgroza. Tak się u nas w kraju straszy kobiety w ciąży www.se.pl/se/index.jsp?place=subSpecial&news_cat_id=40&news_id=42418&scroll_article_id=42418&layout=1&page=text&list_position=1 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Przeczytajcie! 31.01.05, 18:17 czesc jakos udalo mi sie wyrwac na forum ale Szymon juz plata sie przy kablach(( Dziewczyny zalamuje sie bo maly nie chce jesc. dzisiaj plul zupka ze sloiczka a o moich to juz nie mowie. zrobilam dzis kolejna porcje (1ziemniak, 2pietruszki, 2 galazki kalafiora, 1marchewka, oliwa, kawaleczek buraka, kurczak, woda z wywaru warzywnego). nie dodaje przypraw czyli soli. nei kisowalam tego tylko w starlam na tarce, mieso zmikowalam. kurcze, tego sie nie da jesc. to jest obzydliwe(((( nie wiem dlaczego(( co robic????? Kupilam dwa deserki z bobovity (jakie podaje nizej). napisalm do nich z prosba o wyjasnienie. min. w skladzie byl kremogen!!! nie wiedzialam co to jest. nizej ich odpowiedz. Szanowni Państwo Bardzo prosze o podanie mi informacji na temat różnicy pomiędzy deserkiem jabłka, winogrona z morelami od 7 miesiąca a deserkiem morele, jabłka, winogrona z bananami od 10 miesiąca. Skład obu deserkówj jest bardzo podobny dlaczego więc jeden jest do 7 a drugi od 10 miesiąca. Chciałabym się jeszcze dowiedzieć co to jest kremogen? Oraz dlaczego np banan wprowadzany jest w państwa produktach od 5 miesiąca a gruszka od 7? Oto ich odpowiedz: Dziękujemy za kontakt. W okresie kiedy wymienione przez Panią deserki były wprowadzane na rynek, opiniowane były w Instytucie Matki i Dziecka. Wtedy obowiązywały zalecenia, że banan podajemy od 10 miesiąca. Trendy żywieniowe się jednak zmieniły. Badania wykazały, że owoc ten jest bezpieczny również dla młodszych niemowląt. Najwięcej zależy od Maluszka. Zdrowe dziecko może spróbować smaku bananów już w piątym miesiącu. Należy uważnie obserwować, czy nie występują reakcje alergiczne. Firma NUTRICIA Polska oferuje kaszkę BoboVita ryżową z bananami oraz mus jabłek i bananów od 5 miesiąca. W tym roku zamierzamy dokonać przeglądu produktów BoboVita i zweryfikować indykację wiekową. Według ogólnych zaleceń gruszki i owoce pestkowe np.śliwki, morele, brzoskwinie poleca się od 7 miesiąca życia. Podstawą racjonalnego żywienia jest urozmaicenie posiłków - dotyczy to także owoców i warzyw. Każdy rodzaj owoców ma swój specyficzny skład i dostarcza innych witamin i składników mineralnych. Kremogeny są to przetarte i homogenizowane owoce. A Szymon je: 4 lub 6 rano - 90ml mleka 9 rano - 120ml 11 owoce lub soczek 12:30 - zupka 140g, pol deserku lub soczek 16 - 150 ml mleka dodatkowo zanim kolacje to : kilka chrupek, soczek 19:40 - 210ml kaszki kukurydzianej na mleku pozdrawiam. p.s. Kasia zdrowiej i glowa do gory!!) sciskamy Iwona & Szymonek (ur. 24/06/04), Kraków forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17457356 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Przeczytajcie! 31.01.05, 18:21 acha jedna z dziewczyn na innym forum napisalami ze w naszym wieku dzieci powinny jesc a) zgodnie z ImiD 3 razy po 180ml mleka b) zgodnia z "Dzieckiem" 3 razy po 170ml mleka (z kazdym ukonczonym miesiacem dziecka dodaje sie 10ml mleka a wiec jak nasze dzieci skoncza 8 miesiecy to powinno byc 3 razy po 180 ml itd). do tego zupka lub obiadek, deser i soczek Odpowiedz Link Zgłoś
eenia Picie 31.01.05, 21:19 Hej, a ile piją Wasze dzieciaczki oprócz mleka, soki itp i jakie im dajecie? Ja wyciskam Frankowi z jabłek świeży i wypija ok 100ml w ciagu dnia, nie wiem czy to nie za mało? eenia Franek-gałganek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=19991799 Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Picie 31.01.05, 22:10 Nio to wygląda na to , że Zucha ksiazkowo bo właśnie 180 mleczka wypija. Z soczkami to mam problem . Jak uda mi sie wcisnąć jej 50 ml na dzień to sie cieszę. Czasami robie jej herbatkę, mam Hippa z owoców leśnych ale to tez niechetnie pije. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Picie 31.01.05, 22:35 Patryk wypija średnio jedno buteleczke soki Gerbera, to jest około bodajze 175 ml. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka schemat karmienia i mleko modyfikowane 02.02.05, 09:29 s.ivona napisała: > acha jedna z dziewczyn na innym forum napisalami ze w naszym wieku dzieci > powinny jesc > a) zgodnie z ImiD 3 razy po 180ml mleka > b) zgodnia z "Dzieckiem" 3 razy po 170ml mleka (z kazdym ukonczonym miesiacem > dziecka dodaje sie 10ml mleka a wiec jak nasze dzieci skoncza 8 miesiecy to > powinno byc 3 razy po 180 ml itd). > do tego zupka lub obiadek, deser i soczek Ponieważ karmię piersią pojęcia najmniejszego nie mam ile to moje małe Skarbie wsuwa mleczka. U nas schemat karmienia też się generalnie ustabilizował i wygląda mniej więcej tak: 7.30-8.00 mleczko (Tośka budzi się jakieś pół godziny-godzinę wcześniej ale najpierw sama się bawi w łóżeczku aż jej się znudzi i nas wzywa ) ok. 10.30 deserek plus trochę soczku (ostatnio z dodatkiem chrupek kukurydzianych - znaczy nie soczek tylko posiłek ) ok. 14.00 mleczko (ten posiłek jest czasem zamieniony z poprzednim, więc bywa tak, że wcześniejsze próby podania deserku kończą się rykiem więc jest cycuś, a dopiero potem jest deser) ok. 17.00 obiadek lub zupka, poprawiona soczkiem ok. 20.00 mleczko i do łózia A potem przerwa aż do rana. Czasem soczek jest jeszcze pomiędzy posiłkami, bywa, że wtedy zje też trochę banana lub ppzetartego jabłka, ale to tak raczej symbolicznie. Ponieważ gin zaleciła mi, żebym powoli odzwyczajała Małą od piersi, chciałabym zacząć przestawiać ją na mleko modyfikowane. Jakie się sprawdza u Was? Kontrolną wizytę u pediatry mamy dopiero w połowie marca, a nie chce mi się biegać tam tylko z takim pytaniem. Acha, nie zauważyłam, żeby Tosia była na cokolwiek jakoś szczególnie uczulona, ale też jej nadmiernie nigdy nie narażałam na potrawy alergizujące. Acha, i jaką kaszkę podajecie? Kukurydzianą czy ryżową? Smakową czy taką zwykłą? I jeszcze jedno: s.Iwonko, wiem, że dzień Twoich urodzin już się bezpowrotnie skończył, ale i tak chciałabym Ci przesłać spóźnione życzenia niegasnącnego optymizmu i wiary w dobrą przyszłość Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Przeczytajcie! 31.01.05, 22:34 i znów wróciły do mnie wspomnienia z porodu. Nie takie straszne i bolesne. Miałam wywoływany poród i rodziłam ze znieczuleniem i bardzo miło wspominam narodziny Patryka. Świadomie, bez bólu,z uśmiechem na twarzy, i pogaduszkami z lekarzem... tak własnie wyglądal moj poród.... Pamietam jak zaraz poporodzie, powiedział: rodzic to ja moge nawet i codziennie, byle tylko ciazy trwała krócej.... A tak aporpo takie wspomnienia poporodowe, nakłaniaja moje mysli by znów byc w ciazy .... co ja pisze... jeszcze nie teraz.. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: 28 lat temu..... 01.02.05, 09:15 przyszlam na swiat!!!!! kobitki, dzis sa moje urodziny... starzeje sie ale jakos humor mi dopisuje... moze dlatego ze mam cudnego synka, do ktorego dzis wstawalam tylko 5 razy))))) pozdrawiam i zycze milego dnia papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: 28 lat temu..... 01.02.05, 09:38 Idzie misio, idzie konik, małpka, piesek no i słonik. Wszyscy razem z balonami z najlepszymi życzeniami. Bo to dzień radosny wielce - masz już jeden roczek więcej! Pozdrowionka i całuski od mojego babińca;D Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: 28 lat temu..... 01.02.05, 10:37 S.ivona: Wszystkiego najlepszego!!! Niech kazdy kolejny rok, bedzie lepszy od poprzedniego. I zdrowka duzo zycze, i pociechy z chlopcow (malego i duzego), i wszystkiego czego zapragniesz, niech Ci sie spelni)) Pozdrawiam: Asia i Olcia))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Po wizycie u lakarza. 01.02.05, 11:32 Bylysmy z Olcia u lekarza. Wazy 8500! Ledwo przytaszczylam ja do domu. Nie chcialo mi sie brac wozka, bo blisko mamy. Pani Dr zwiekszyla nam dawke wigantolu. Stwierdzila, ze jak siedzi i zacznie chodzic, to trzeba. No i niestety jakies uczulenie dopadlo Ole(( Trzeba sie bedzie sterydami ratowac,brrr. Dobrze, ze nie na buzke. Co do szczepienia od grypy, to nam odradzila. Wiec nie szczepilysmy. Zalecila szczepienie dla domownikow, ale ja cos dzisiaj znowu przeziebiona jestem, wiec tez nie moglam. Ostatnio jekies infekcje podlapuje i caly czas jest mi zimno. Kasia, czy ty czujesz sie juz lepiej? Dzisiaj poczatek nowego miesiaca i mamy tu malych jubilatow! Wszystkiego najlepszego rowniez dla dzieciaczkow z 1-szego)) Trzymajcie sie kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Po wizycie u lakarza. 01.02.05, 12:28 ja ide z Kacha do pediatry w przyszla srode a poki co u nas koszmar - ida zeby.... wymacalam juz dolne jedynki i trojki w nocy pobudka co godzine, zaczynam znowu wracac do spania z Kasia, bo przy cycku jakos jej sie lepiej spi... mam nadzieje, ze dlugo to nie potrwa Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: 28 lat temu..... 01.02.05, 12:23 najlepszego! duzo radosci, usmiechu i optymizmu w codziennym zyciu! no i zdrowia oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 7 lat temu... 01.02.05, 12:23 zaczelam prace w obecnej firmie - mam nadzieje, ze byly to te chude lata )))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: 7 lat temu... 01.02.05, 13:21 Czesc Dziewczynki! Iwonka, sto lat, sto lat, duzo usmiechu, zero zmartwien, samych radosci i jak najszybciej przespanych nocek!!!!!! dziekuje Iwonkom, Asi, Monice i wszystkim za wsparcie i dobre slowa... po dole juz sladu nie ma, to chyba tak musi byc raz dolek raz gorka, moze to wynik hormonow? braku @ tak sie u mnie uzewnetrznia? przeziebienie siedzi uparcie i nie chce pojsc, nocka byla nieciekawa, ale nie z powodu Oli tylko przez ten bol gardla, nie wiem jak mam oddychac, gardlo boli i nos jak z niego korzystam tez! trudno jakos musze przetrzymac, pije syrop prawoslazowy i jak narazie marne efekty. wiecie co doszlam do wniosku, ze ja chyba Ole glodze bo w porownaniu do Waszych schematow to my jestesmy daleko, ale nie wiem jak ja zmusic zeby jadla wiecej, poprostu nie chce i koniec, az ciekawa jestem ile wazy i czy dalej jest w 75 centylu bo w porownaniu z tym co kiedys jadla to teraz jest z niej niejadek... a powiedzcie mi jak robicie kaszke kukurydziana (ja zrobilam raz na swoim mleku) to czy to jest taka gesta papka czy raczej tak jak mleko plynne? bo moje bylo plynne i nie wiem czy nie dalam za malo kaszki ale zrobilam zgodnie z przepisem na opakowaniu... Aka_78 to na 100% byly chude lata!!! teraz bedzie lepiej ) Sciskamy Was wszystkie cieplutko i dzisiejszych wszystkich JUBILATOW!!! Kasia i Ola P.S. ponowie swoje pytanie ) czy jest ktos jeszcze w naszym towarzystie bez zabkow tak jak moja Ola? Odpowiedz Link Zgłoś
leefka zabki i inne 01.02.05, 15:37 kasiu011, zgłaszam się z bezzębną Tosią Ostatnio koleżanka powiedziała mi, że jej córce pierwszy ząbek wyrósł w 13 miesiącu życia! Więc chyba jeszcze mamy czas Mam nadzieję, że Tośka mi dzisiaj nie skasuje wiadomości jak ostatnio, bo wtedy się napociłam, a dziecko przy pomocy jednego klawisza załatwiło mi sprawę. PICIE Tosia wypija średnio jedną butelkę soku dziennie (Gerbera lub Bobvity), ma się rozumieć na raty, choć zdarza się mniej i zdarza więcej. Pije głównie z niekapka, choć na zmianę daję jej też kubek treningowy z Canpolu i czasem wodę z kubeczka o takich zaokrąglonych brzegach (w tym ostatnim przypadku większość ląduje na śliniaku). Początkowo z niekapka wyciągałam zaworek, bo Tośka nie umiała ssać, ale teraz radzi sobie jak złoto i sama się obsługuje. Zamieniłam jej też ustnik z białego na zielony, czyli ten "doroślejszy" JEDZENIE Tuneczku, zachęciłaś mnie do tego, żeby zacząć dawać Małej jakieś bardziej "ludzkie" jedzenie i chyba też zacznę podawać już nasze obiadki w nieco zmienionej formie. Do tej pory jesteśmy tylko na zupkach słoiczkowych, a to staje się dosyć drogim wyjściem, bo oprócz zupek są deserki, soczki. Kaszek Młoda jakoś nie toleruje, za to ostatnio z zapałem pogryza chrupki kukurydziane i kawałki banana. Cała jest potem uciaprana, ale ile ma radochy z tego, że może jeść samodzielnie! Poza tym nadal cyc - teraz już trzy razy dziennie: rano, koło południa i przed snem. POSTĘPY Wiem, że w porównaniu ze znaczną większościa rówieśników to, co udaje się Tosi pewnie pozostaje już historią dla Waszych maluchów, ale z radością mogę Was poinfofmować, że od dwóch tygodni Tosia WRESZCIE obraca się na wszytkie strony (a nie tylko z brzucha na plecy i z pleców na boki), ładnie siedzi i czasem udaje jej się podciągnąć samej do siadu. Rwie się też do stawania, ale staram się jej na razie nie pionizować, bo mamy zalecone ćwiczyć raczkowanie (a Młoda wciąż nawet nie pełza ) No i gaduła jest z niej okropna, mój Mąż woła na nią ostatnio Hanka (że niby nadaje jak Bielicka) No i przekochana jest, ale to chyba wiadome Ups, muszę kończyć, bo za pół godziny jedziemy po krzesełko do karmienia dla Młodej, a tu jeszcze trzeba coś na ruszt wrzucić: swój i Małej. Pozdrawiam Was wszystkie i strasznie żałuję, że tak mało mam teraz czasu na zaglądanie tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: zabki i inne 01.02.05, 16:17 kasiu my też bezzębne ))))) karmienie, dość uważam ładnie ustabilizowałam i teraz jemy o reguralnych porach 7- 150 ml melczka 8.30 -herbatka z soczkiem ok100 ml 10- 120 ml mleczka 11.30- deserek 140g jak się mamuni przypomni to znów herbatka z soczkiem ok100 14= zupka lub obiadek 200g 17-120-150 ml melczko jak się mamuni przypomni to znów herbatka z soczkiem po kąpieli 180 ml. mleka soczek wychodzi mi 1 butelka na 2 dni mam pytanko do dających kaszke- zalecają wprowadzać nowy produkt rano, a ja chcialabym dodawać tylko wieczorem? czy ktoś ma pomysł jak to rozwiązać? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: 7 lat temu... 01.02.05, 16:15 A ja 7 lat temu bralam slub! Tzn. wczoraj minelo. I mam nadzieje, ze to tez byly te "chude" lata w naszym malzenstwie. Czyli od dzisiaj bedzie juz tylko lepiej!!! Aka tobie tez tego zycze Kasia te zabki jak sie posypia u Oli, to nie zdazysz liczyc)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 nefrolog 01.02.05, 16:40 Nasz historia z nefrologirem chicałabym was ją opisać ale nie mam siły. wynik historii jest nastepujący pani nefrolog usiłuje nas wysłać na badanie Julki - zdjęcie czy nie ma refluksu- z cewnikowaniem i ze znieczuleniem i naświetlaniem. od lekarza rodzinnego usłyszałam że nawet gdy refluks u dziecka jest to i tak do 3 roku życia nie podejmuje się żadnych ingerujących działań nalezy jedynie dbać o jalowy mocz dziś bylam u nefrolog która stwierdziła na wiadomośc że nie chcemy na badanie, na dobre wyniki nawet nie spojrzała, na sugestie że mocz był źle badany bo go źle "łapałam" nie zwróciła uwagi -mam podpisac oświadczenie że na wlasną odpowiedzielnośc nie zrobie dziecku badań, - jak w 7 roku życia nereczki nie będzie no to...pani wie, ja już raz pani tłumaczylam szukamy nowego nefrologa bo tak chyba bedzie najrozsądniej kto to ostatnio wyzwyał na lekarzy- mamazuzinki??? ja też mam dziś dosyć Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: nefrolog 01.02.05, 17:24 czesc Dziekuje za wszystkie Wasze zyczenia)) moj maz zapomnial i nawet nie zadzwonil ech zycie! Kata - ja po raz pierwszy wprowadzilam nowa kaszke na noc, byla to kukurydziana. nic sie dzialo ale Szymon ani myslal nocy przespac. obudzil sie po dwoch godzinach i dal sie uspokoic tylko mlekiem!!!! bylam w szoku ale kolejnej nocy juz mu nie dalam i przetrzymalam do 4. tak jest do tej pory. choc potrafi np jak dzis przespac do 6 bez jedzenia (co nie znaczy ze sie nie budzi). wszystkie inne nowosci wprowadzalam rano. jesli sie martwisz jak Julka zareaguje na nowa kaszke (tzn czy nie bedzie sensacj brzuszkowych) to moze daj jej raz kaszke rano o tej 7. zobaczysz czy w ogole zje. jesli bedzie ok to nastepnym razen dasz wieczorem. ja na 210 ml mleka daje ok poltorej lyzeczki kaszki. wychodzi plynna i podaje przez butelke. stopniowo mozesz zwiekszac ilosc kaszki az wyjdzie Ci gesta. jesli robisz kaszke na mleku modyfikowanym to radze: najpierw zagotowac wode, wlac do butelki i dodac kaszke. wymieszac zeby sie lekko rozpuscila zeby nei bylo grudow, przestudzic i dac mleko. odnosnie nefrologa to poszukaj na forum prywatnym, tam jest specjalne dla dzieci z refluksem. moze sie czegos dowiesz. o ile Ci dobrze zrozumialam to wyniki sa ok? w takim razie ja tez bym poszukala innego lekarza. trzymaj sie dzielnie. ucalowania. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: nefrolog 01.02.05, 18:16 hejka Jest forum prywatne na temat refluksu, sama korzysałam z porad. Mamuśki sa po przejściach , doświadczone. Opisz tam swój problem forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22158 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do kata74 01.02.05, 17:26 Kasia a co z oczkiem u Julii? poprawilo sie?????? mamy nadzieje ze tak!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: do kata74 01.02.05, 17:58 zaobserwowalam jakby ruch tej gulki z góry powieki na dół, tłumacze sobie że "schodzi", mam nadzieje bo opócz tego nie ma widocznej poprawy. chyba pojdziemy na kontrole w czwartek to zobaczymy czy moje przeczucia się sprawdzają oby!!! dziękujemy za troske!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: do kata74 01.02.05, 21:29 Macie sie z tymi lekarzami! Ja ich specjalnie nie potrzebuje i lepiej, zeby tak zostalo. Ale o kaszce to moge napisac. Wprowadzalam kaszke jak karmilam piersia i to wlasnie wieczotem. Myslalam, ze jak zje cos bardziej tresciwego, to bedzie przesypiac nocki. Guzik z tego wyszlo. Nie chciala jesc na poczatku z butelki, wiec zrobilam gestrza i podawalam lyzeczka. Bardzo malo na poczatek 20-30 ml. Pozniej oczywiscie byl cyc do woli. Jak sie oswoila ze smakiem, to zostala nam do pokonania bariera przed butelka. Wiec zmienialam na kubek niekapek. I bylo raz z butli, raz z kubka. Szybciej nauczyla sie pic z kubka, ale jak zalapala o co chodzi ze ssaniem, to butelke szybko zaakceptowala. Jakos gladko nam to poszlo To, ze zaczynalam dokarmiac ja nowosciami wieczorem (tzn tylko kaszka) nie wzbudzilo zadnych rewelacji, ale podkreslam, zaczynalam od bardzo malych ilosci. Teraz wcina az milo popatrzec)) Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 01.02.05, 22:08 Oj, nie mam czasu niestety pisać ani czytać, ale chciałam tylko przypomnieć że jestem) Zaczęłam się udzielać na forum prywatnym lipcóweczek, mam nadzieję że nikt nie będzie miał mi tego za złe, bo Alunia jest już lipcowa, ale miała być czerwcowa. Pozdrawiam Kaisa z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Po troszeczku 02.02.05, 03:23 Witajcie dziewczyny, jestem opozniona w pisaniu (tylko w pisaniu)), bo mezusiowi zapsul sie komputer i teraz do pracy zabiera moj, a wiec moge pisac jedynie wieczorkami. Potrwa to jakis tydzien, bo tamten koputer powedrowal do serwisu. Jako ostatnia chyba, ale nie spozniona, bo u mnie dopiero 19.15 skladam Iwonce wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!! czytam co napisalas aka78 i u mnie tez tak bylo, ze przez zabki zaczelam brac Szymonka zeby spal ze mna. Wystarczyl tydzien i juz sie tak przyzwyczail, ze kolejne 2 tygodnie musialam go oduczac. Mam nadzieje, ze Kasia bedzie bardziej zdyscyplinowana Aby te zabki juz wyszly... Kasiu011: ja robie kaszke kukurydziana na wodzie. Dwie lyzki stolowe zalewam wrzaca woda i mieszam, na poczatek wody daje ok 40ml. Chwile czekam, kaszka peczniej i robi sie gesta. Jak jest za gesta to jeszcze dolewam wody i studze. Ja wole gesta robic, latwiej sie karmi lyzeczka. kasik81: jasne, ze mamy przeciwko zebys nas opuszczala!!! Gdzie Ci bedzie tak dobrze jak u nas Nie zapominaj o nas i chociaz od czasu do czasu daj znac co u Was! Pozdrawiam Was i chyba pojde spac, bo cos zmeczona jestem, tylko jakby powiedzial moj maz: po czym? )) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: co o tym sadzicie? poradzcie! 02.02.05, 10:48 Wczoraj bylam z Szymonem u kolezanki. ma ona 2 letniego synka. chlopcy ladnei sie bawili, Szymek pozwalal sie brac ne rece. ladnie jadl obiadek u nich. niby wszystko ok. ale noc byla straszna. plakal od 2 do 4 prawie non stop. jak go bralam na rece to sie uspokajal, odkladalam do lozezka - placz. bralam do siebie do lozka - skory do zabawy, bez ochoty spania. nerwy mi poszczaly. mialam dosc. a teraz moje pytanie - czy dziecko w ten sposob moze odreagowywac nowe wrazenia? spotkania z obcymi ludzmi? co ja mam robic? jak mu pomoc? czy u Was tez sie tak zdaza? napiszcie cos, prosze........................ Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: co o tym sadzicie? poradzcie! 02.02.05, 11:19 mam podobny problem. to znaczy moja Juli nie ma reguły jesteśmy same całydzień śpi raz super raz nie, spotykamy się z innymi raz szaleństwo raz nie, nie moge zaobserwować czy jest jakaś zasada w jej zachowaniu. ciekawią mnie wasze opinie Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Do Aleksandry Marii!!! od Joanzac ;)) 02.02.05, 11:40 Olu, z okazji Twojej pelenej osemeczki: wesolutkiego kolejnego miesiaca, pelnego wrazen i nowych odkryc, malo lez a duzo smacznego jedzonka, zebys mamusi w kosc zabardzo nie dawala, choc troszke to nalezy, bo sie mama rozleniwi od tego "nic nierobienia )", usciskow i caluskow i abys sie smiala i smiala i smiala zyczy Kasia kkkkkkkkdhg ihuyiopok;''\soiffipooooooooooo oooooooo i Aleksandra Maria ) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 do Leefki i S.Ivonki 02.02.05, 11:47 Olu, my dajemy kaszke kukurydziana niesmakowa, dodaje do deserku zeby go troche zagescic, ryzowej lekarz powiedzial zeby sie jeszcze wstrzymac i nie dawac (ale zabij mnie nie wiem dlaczego bo nie zapytalam taka jestem inteligenta) ) o mleczku modyfikowanym nie wypowiem sie bo nie stosuje ale jestem tez ciekawa opini na jego temat... Iwonko, u nas podobnie jak u przedmowczyni, nie ma reguly z tym spaniem i nie wiem czy to ze jest gorzej czasami to efekt nowosci w zyciu dzieciecia czy moze zbytniej rutyny, bo z tym to jest naprawde roznie, a ostatnio jak nam tak sie strasznie budzila z placzem przez kilka nocy to lekarz zasugerowal zwolnienie z poszerzaniem diety i odstawilismy soczki i Ola sie uspokoila, widocznie za duzo na jej maly brzuszek moze u Szymka tez cos z jedzonka nie podpasowalo? Pozdrawiamy, Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Do Aleksandry Marii!!! i Kasi. 02.02.05, 14:14 Dziekujemy, dziekujemy!!! I pozdrawiamy podwojna imienniczke z mama))) Te "nic nierobienie" ostatnio mnie strasznie meczy)) Olcia chyba przechodzi kryzys osmego miesiaca, bo oderwac sie ode mnie nie moze Tak sie do mnie tuli i tuli i z oka mnie nie spuszcza))) Stala sie nieufna do obcych, przyglada sie jakis czas z powaga ale pozniej juz sie usmiecha. Ostatnio na widok dawno niewidzianego wujka, to nawet skrzywila sie do placzu. Musialam go pouczyc!, bo pchal sie do niej na sile. Poza tym jest OK)) Pozdrawiamy, ide ja poprzytulac, to moze da mi cos jeszcze popisac Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 namiary na forum o refluksie 02.02.05, 14:36 mamozuzinki serdeczne dzięki za namiary na forum o refluksie bardzo dużo konkretnych informacji. sama bym na to chyba nie wpadła że takie forum może być. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 no i katarek 02.02.05, 14:44 Tak się cieszyłam że u nas na szczeście nic a tu w nocy zabulgotało a rano leci przeobrzydliwy katar. Już byłyśmy w przychodni, na razie - tylko katar, żadnych innych zmian, gorączki brak. Oby się nic nie rozwinęło czego i Wam wszyskim życze Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: O wszystkim. 02.02.05, 22:33 Czesc kobitki! Moja Olcia na 8 miesiaczek opanowala sztuke podnoszenia pupy!!! Wyglada przesmiesznie)) Moze zacznie zaczkowac??? Z jedzeniem wiekszych problemow nie mamy. Wcina: 8 rano 200ml mleka z miarka kaszki 10-11 deserek lub owoce ok 12(czasami)pare lykow mleka 13-14 zupa (cala miche wyjada) 16 150ml mleka+kleik kukurydziany pozniej sa chrupki i soczek (ale marnie go pije) 20.30 210ml mleka z 2-3 miarkami kaszki. I lulu! Nie trzymam sie sztywno schematu i godziny sa ruchome, ale mniej wiecej o tych porach je. Sokow pic nie chce i nie wiem jak ja do nich przekonac. Wypije, ale 50-60ml na dzien. Podaje jej bebilon pepti i dla zmiany smaku dosypuje miarke kaszki albo kleiku kukurydzianego. Na wieczor to juz wiecej dodaje. Kaszki smakowe, rozne: byla jablkowa, owoce lesne, z bananem, teraz je malinowa i jablko+gruszka. Czasami odmawia wspolpracy z jedzeniem, ale na krotko. Raz wieczorem zjadla zaledwie 100ml kaszki a spala tak samo jak zwykle i sniadanko ok. 8 dopiero. Innym razem zjadla cala butle na kolacje i obudzila sie przed 6 glodna. Nie wiem dlaczego tak sie dzieje. Ogolnie jest OK)) Dzisiaj jej nowa zabawke przygotowalam, a raczej miejsce do zabawy. Dmuchany basenik, ale cos szybko sie znudzil. Hustawka jest najlepsza, smieje sie w glos!!! Iwonko, jak przeczytalam o tym wypadku na hustawce, to od razu zaczelam sprawdzac, czy z moja wszystko ok, bo nie jest nowa i tez jakas czesc mogla sie zuzyc. Ale jest dobrze, ta moja to jest stojaca. Skoczka nie mam nawet gdzie zaczepic. Ze spaniem po "cizkim" dniu, to roznie bywa. Zaobserwowalam u Oli, ze jak jest duzo wrazen, ale osoby te same, to spi dobrze. Jak w ciagu dnia pojawiaja sie nowi ludzie i jakies nowe zjawiska, to roznie bywa. Ale pisalam juz dzisiaj, ze od pewnego czasu Ola ma kryzys 8 m-ca, wiec chyba cos w tym jest. Nie reaguje drastycznie, ale powaga to sie taka zrobila, ze ho, ho! Kata, mnie ciagle probuje dopasc katar, ale udaje mi sie z nim walczyc. Ola tez cos pokichala dzisiaj (pewnie przeze mnie). Zobaczymy jutro. A Julcia niech wraca do zdrowka, bo juz dosc sie nacierpiala(( Pozdrawiam wszystkich)) ps. Duszko, Ola ma 2 zabki Zobaczcie Moja Olcie w karnawale! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki waga i inne 03.02.05, 01:05 hejkaaa Heheh jak to dobrze sie napić piwka i wyluzować...... Jutro będe miała oczy na zapałki ale co tam Byłam dzisiaj z Zuzią na szczepieniu waży klopsik 9600 i ma 73 cm 90-ty centylek. Gruba huba buba Cóś mi sie wydaje że niebawem moge się spodziewać raczkowainia. Juz nie pada tak bezwładnie na ryjek z pozycji siedziącej tylko zatrzymuje sie na kolankach pozdrowionka ide wreszcie spac Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Dzien Dobry:))) 03.02.05, 09:41 Witajcie kobitki! Jak nocka minela? U nas troszke niespokojnie, bo ciagle sie wiercila w lozku i musialam wstawac ja okrywac. Czy szykujecie sie do tlustego czwartku? Moja tesciowa, to piecze paczki dla calej rodziny i juz maz dzwonil, ze przywiezie cala fure. Co jak co, ale paczki to dobre robi)) Przez ostatnie 3 dni, to moj chlop nie mial wstepu do domu, bo jakies chorobsko go zwalilo, wiec nie chcialam ,zeby zarazki nam tu roznosil, ale juz dzisiaj tak sie za nami stesknil, ze przyjedzie. Milego i tlustego dzionka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Dzien Dobry:))) 03.02.05, 11:47 pamietacie nas jeszcze? jetesmy ciągle, ale tak jakos osttnio sie troche życie pokomplikowało, ze nie było czas ani chceci na czytanie, nie wspomne o pisaniu ..... ale dzis jest tłusty czwartek, zjadłam paczusia, wypiłam kawusie i triszke lepiej to wyglada :o) tak trzymac.... my nie raczkujemy, tylk troszke pełzania, ale malutko, okreca sie wokół własnej osi, i brzuszek to ulubiona pozycja, a pomyslec ze jeszcze tak niedawno Małgosia nie znosiła takiego lezenia. Gada bez przerwy, od wczoraj takie chrypowato-kaczorowo Donaldowate dźwięki, takie fajne, sama się przy tym smieje w głos! jemy codzienie miske zupki (gotuje sama, od 3 dni na miesku) najlepiej smakuje z buraczkiem, jabłuszko strte lub deserek słoiczkowy. Czy mozna banany? dzis dałam odrobine z jabłkiem, ale nie wzbudził zachwytu.A ttak to przede wszystkim mleczko cycusiowe, jest mniam ale nie mozna przy malej jesc bo placze, wyciaga łapki i ma takie "głodne" ślipka, co jeszcze mozna dawac do jezenia? bo mam wyrzuty ze ja głodze... matak wyrodna ze mnie. Nocki różne, ostatnio sporo płaczu, nawet przez sen, ale to ewnie nerwy w mleczku przechodzą, musi byc lepiej, prawda? :o) zebow brak pozdrawiamy cieplutko, spróbuje nadrobic zaległe posty Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Tlusty czwartek! 03.02.05, 13:21 Poczytajcie)) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=20194228&v=2&s=0 Smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Tlusty czwartek!+porady prosze 03.02.05, 15:43 ja mam żelazne postanowienie niejedzenia słodyczy od całego tygodnia to i się na pączka dziś nie złamie, zreszta nie wychodze z domu to nie kuszą Kobietki poradźcie mi jak w humanitarny sposob posługiwać się gruszką?? u nas jest taki wrzaskm taki płacz że ja zaledwie po 2 dniach nie mam siły. najpierw kropie oczko- wrzask, potem zakrapiamy nosek ale to jeszcze jakoś idzie natomiast z tą gruszką to jet koszmar po prostu, mała ryczy jak juz widzi że mam ją w ręku. Przcież ja nie mam siły jej utrzymać jak ona tak wierzga a wsadzenie koncówki do nosa i to jeszcze zeby było płytko to po prostu niemożliwe. nocka koszmar kolejny od 2-6 jak było klepanie po pleckach to spała ok3-8 minut, jakakolwiek przerwa płacz, pradopodobnie nie umie oddychać buzią i się "przytyka" i budzi. ok6.20 zasnęla a obudził nas budzik męza 6.50 (jego samego nie), musiałam mieć coś w oczach niedobrego bo tak szybko to się nigdy do pracy nie ubierał mam już podniesione łózeczko, maść majerankową, sol fizjologiczną, krople homeopatyczne, gruszke, i namiary na inhalacje przychodzi wam coś do głowy jeszcze matki zaprawione w katrkowym boju??? a tak się cieszyłam że nas infekcje nie zaatakowały...buuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Tlusty czwartek!+porady prosze 03.02.05, 16:14 Kasiu, u nas Ola tez nie tolerowala gruszki ale kiedys przez przypadek dalam jej zeby sie nia pobawila (oczywiscie uwazalam zeby nie wsadzila do oka) i od tamtej pory zwierz zostal udomowiony i teraz Ola jak widzi ze biore gruche to sie usmiecha i mruzy oczka, czyscimy nosek bez histerii. Czasami przed operacja jest zabawa, czasami po ,moze troche niehigienicznie ale grunt ze Ola nie prostestuje, bo naprawde wierze ze moze to byc problem. Ja poza inhalacja i stwrimarem i nasivinem nic innego nie stosowalam. Nie wiem jak jeszcze pomoc. Moze sprobuj nawilzyc powietrze w mieszkanku? Kasia Trzymamy kciuki zeby katarsko szybko sobie polazlo ) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Tlusty czwartek!+porady prosze 03.02.05, 16:55 Podczepiam sie wstecz, bo tlumow nie widac, wiec latwo znalesc. Kata, sprobuj jeszcze polozyc Jule na brzuchu jak tylko zakroplisz nosek. Czesc powinna sama wypynac. Moze trzeba jej zmienic punkt widzenia albo lezenia, to moze da sie nabrac. Powodzenia. Moja Olcia tez gruchy nie lubi ale jakos toleruje (na krotko). Ja sie objadam ile wlezie. Cala miche paczkow dostalam, moze na jutro jakis sie uchowa Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Tlusty czwartek! 03.02.05, 15:44 cos chudziuchno u nas na forum od wczoraj... czyzbyscie juz od wczoraj zaczely paczki wcinac???? ja jeszcze zadnego nie zjadlam, czekam na meza, ma przyjechac z cala paka hihi ) dziewczynki chcialam sie Was powradzic w kwestii powrotu do pracy, hm, jestem przeszczesliwa ze moge z moja Olcia w domku siedziec i nie nie robic ) ale podzialalabym tez troche dla swojej bylej pracy, urlop wychowawczy mam do konca marca i wypadaloby sie okreslic co dalej, i tak wczoraj wpadlam na pomysl ze moglabym pracowac z domu, co o tym sadziecie?? teraz tylko kombinuje jak to umotywowac pracodawcy, macie jakies pomysly? Bioo, glowa do gory, ciesz sie ze szczescia posiadania swojego Skarbu a reszta sie ulozy sama. Odezwij sie jeszcze do nas!!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Praca:((( 03.02.05, 17:03 Kasiu, mnie tez juz chetnie by widzieli w pracy. Bronie jak tylko sie da, ale w marcu to trzeba bedzie wrocic (chociaz na miesiac). Szczerze, nie chce mi sie wracac, ale i kasy trzeba, wiec sie sama zastanawiam, co zrobic? Gdybym miala mozliwosc w domu pracowac, to chetnie bym tak zrobila. Nie wiem czym sie zajmujesz, ale pomysl super. Ja lamie glowe dalej, moze jakas mysl naplynie. Mam nawet jeden pomysl, ale nie moge sie jeszcze zorganizowac. Pozdrawiam bioo i wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Praca:((( +grucha 03.02.05, 17:26 pączki 3 ledwo żyję, ale dobre były grzuszka oj ile my przeżyłyśmy jak misiula miała przez trzy tyg katar. Dać do zabawy nie mogłam wtedy miała chyba 3 miechy pomogło tv albo jakaś muza najlepiej w trakcie reklam i jakoś poszło. Kładłam też na brzuszku po zakropleniu i czasami wylazło. A jak idzie raczkowanie u nas nic nie ruszyło, ale ćwiczymy Praca fajnie, że macie do czego wracać mnie czeka szukanie nikt mnie nie goni ale sama czuję, że wypadałoby. Też ciągle myślę co by tu robić żeby w domu pracować. Narazie nic nie wymyśliłam A może na katar to w sprayu coś lepiej szybko się zakrapla, bo tą solą to trafić tzrba z tych pojemniczków. Pozdrowienia i powrotu do zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Katarkowe boje 04.02.05, 07:10 I nas niestety dopdł ten straszny katar. Dla Jasia oropne przeżycie - coś bym zjadł a tu się nie da bo zatkany nos, spałbyma lae nie umiem oddychać buzią - koszmar po prostu. Tez mieliśmy Sterimar - psik do obu dziurek - chwila przerwy - wyciągnięcie kataru za pomoca gruszki, która Jas znienawidził do cna i potem Nasivin. - Niestety pomagało na krótko. Nawilżaliśmy pokój Jasia nawilżaczem, mial podniesione nogi łóżka i ok. 10 dni katar trwał. Ja zmęczona bojem z Jasiem o gruszkę - zamówiłam w Internecie FRIDĘ i bardzo szybko przyszła - udało mi się ja raz wypróbowac - Jaś nawet nie walczył. I rano było po katarze. Wię polecam ten ostatni sposób (hi, hi...) Pozdrawiam Baśka i Jaś (12.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Katarkowe boje 04.02.05, 08:52 Czesc kobitki! Mabasia, co to jest ta FRIDA? Ola nie ma kataru, ale pytam na przyszlosc. Teraz taka pogoda, ze w kazdej chwili moze dopasc. Napisz prosze jak to uzywac i jak to kupilas? A jak sie maja inne katarkowe dzieciaczki? Czy juz lepiej? Wczoraj cos mnie natchnelo i zaczelam robic czapeczke dla Oli. Z bialej wloczki, szydelkiem, taka azurowa. Ciekawa jestem jaki bedzie efekt koncowy? Do wiosennych sukieneczek bedzie jak znalazl. Jaguar, raczkowanie u nas bez zmian. Sukcesem jest, ze Ola podnosi sie juz na kolanka i kleczy, wiec moze wkrotce? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Katarkowe boje 04.02.05, 10:19 Hejka Ja tez stosowałam Fride przy katarku i uważam że dobrze oczyszcza. Tu jest link dystrybutora www.skandprojekt.pl/frida/index_frida.ht Wczoarj moja Zucha pierwszy raz zrobiła qpę jak dorosła Ledwo ją przewinełam a ona zaczeła cisnąć qpsztala. Zdjełam szybciutko pielunię i na kibelek Zuzełka.......... ale miała wielkie oczy.......... ale zrobiła. Muszę kupić nocniczek bo jeszcze nie mam i bedziemy sie uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 04.02.05, 10:28 czesc kobitki a co tu taka cisza??? przeczytalam wszystkie zalegle posty i chyba wiekszosc z Was sie kuruje!!! zdrowka zyczymy *** u mnie jakos leci. ciezko mi samej ale juz za 24 godziny maz bedzie. z nowosci - dalam Szymonowi danonka!!! i nic sie nie dzieje. nadal jeszcze czekam i obserwuje. dalam mu tez deserek gerbera z jogurtem i tez nic. Szymek nadal nie chce jesc mleka. daje mu sinlaca i zupki ale tez bez rewelacji. za to najbardziej lubi owoce. soczki juz mniej. Od paru dni Szymon coraz ladniej i pewniej siedzi ale nadal preferuje pozycje na brzuchu. Do raczkowania sie jeszcze nie zbiera( **** Duszka - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!! Zdrowka i radosi!!!! *** Wracajcie wszyscy do zdrowia i na forum bo tu strasznie cicho i smutno!! *** marta.28 gdzie sie podziewasz?.......... **** joanzac - zdjecia Oli w karnawale sa super!! ladnie sie bawi Twoja pannica **** probuje uczyc malego picia z niekapka - porazka. nie wiezmie za nic do buzi. dawalam mu tez prosto z butelki, oblewa sie ale troszke pije. czy sa jakies takie kubeczki zeby z nich od razu pic? moze tak sie nauczy? znacie jakies? *** PRACA nie mysle o powrocie do pracy do jak sobie pomysle ze mam zostawic Szymona z kim obcym, dawac mu kase a sama pracowac w szkole z 30 dzieci w gimnazjum to mi sie odechciewa. a w podaniu to moze wystarczy napisac ze nie ma warunkow np zdrowotnych zeby poszla mala do zlobka (troche nasciemniac), wymaha ciaglej opieki. moze pracodawca zrozumie. a moze wystarczy pogadac ze po prostu chcesz zostac z dzieckiem w domu ale ronoczesnie pracowac?? chyba wszystko zalezy do tego jaki to czlowiek... to tyle chwilowo pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 re: katarowe boje, nocnik, praca 04.02.05, 11:48 co ja bym zrobiła bez tych waszych porad, dziękuję!!!!! wdrażamy, jest jakby ciut mniej kataru no i noc była znacznie lepsza. mam zapisany antybiotyk jakby co, którego bym chciała bardzo nie używać, ale jak pójdzie tak dalej no to chyba nie trzeba bedzie, oby... ### nocnik u nas jest, od chrzcin, niebieski, miniatura dorosłego kibelka.. #### ja mam wychowawczy do konca kwietnia, jeny ja nie myśle, ja nie chce, ale musze........ buuuuuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Czapeczka! 04.02.05, 13:20 Wczoraj zaczelam, dzisiaj skonczylam. Zrobilam zdjecia i zamiescilam! Ale mi wierszem wyszlo)) Zobaczcie kobitki i powiedzcie mi czy nie jest obciachowa? Tylko szczerze prosze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Czapeczka! 04.02.05, 13:29 Asiu, z checia bym Ci powiedziala ale nie widze tej czapeczki na Waszych zdjeciach... cos robie zle?? K Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czapeczka! 04.02.05, 13:31 Kurcze, jeszcze sie nie pojawily(( Ale powinne juz byc. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Czapeczka! 04.02.05, 15:20 Asiuuu!! bomba mi sie osobiscie podoba i to ta z kwiatuszkiem!! Mozna zlozyc u Ciebie zamowienie?? Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Jestem 04.02.05, 15:21 Oli chyba wychodzą górne jedynki. Na razie jednak ciągle wampirek (górne dwójki i dolne jedynki). W nocy wstaję ze 3 razy, więc chodzę nie wyspana. A dzisiaj mnie dobiła. Po porannej drzemce już ziewała a podczas popołudniowej czyli teraz już po pół godzinie się obudziła ale udało mi się ją uśpić. Płacze przy jedzeniu obiadku co jej się nie zdarzało. Czyli dziąsełka bolą. Wczoraj sama zrobiłam raczuchy na kozim mleku aby nie mieć wyrzutów sumienia (mała ma skazę białkową tak dla przypomnienia) No i ostatno jakoś mam doła i jestem przemęczona i nie wyspana więc jakoś tak ochoty mi brakuje aby coś napisać ale was czytam Ja też jakaś zgęziała jestem, aż sobie dzisiaj napaliła w kominku aby się rozgrać. Czapka lepsza z kwiatuszkiem. Jak Ola miała katar to najlepiej jej było jak siedziała i wtedy sam wypływał. Jak katar jest lejący to gruszą się nie ściągnie. Uważajcie z tą fridą, żeby nie przesadzić bo czytałam na forum, że katar się wtedy przdłuża. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Jestem do marta28 04.02.05, 16:25 "Bo jest taki dzien i kazdy tak ma, ze czasem jest zle, ze jakos nie tak. A potem jest noc i znowu jest dzien i uwierz mi ze usmiechniesz znow sie"!!!! mam nadzieje ze te zabki szybko wyjda i bedzie spokoj. usciski ode mnie dla Ciebie i od Szymka dla Oli )) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czapeczka! 04.02.05, 15:54 joanzac kobieto masz talent!!!!! Ty do jakiegos domu mody sie zglos, furrore zrobisz)) oczywiscie z kwiatuszkiem czapeczka, jest boska.... zapisze sobie Twoj adres na priva i jak bede miala dziewczynke lub chrzesnice to moze zrobisz mi takie cudo (tak po starej forumowej znajomosci). super )) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czapeczka! 04.02.05, 16:52 Dzieki Dziewczyny!!! To mnie zachecilyscie. Juz od dawana myslalm, zeby cos pozytecznego zaczac robic)) Kasiu, jest mi bardzo milo ze zechcesz miec taka sama dla Oli, juz zabieram sie do roboty!!! Napisz na gazetowy albo joannazac@o2.pl S.ivono, napewno zrobie po "starej" znajomosci. Kurcze, ale sie ciesze, dodalyscie mi skrzydel!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czapeczka! 04.02.05, 20:36 dzieki Asiu, jakby co to bede pisac. Ty kiedys pisalas ze robisz takie rzeczy, ze pracujesz w jakiejs firmie ktora sie zajmuja rekodzielem czy jakos tak... co jeszcze recznie robisz (tak z ciekawosci pytam)? lubisz takie rzeczy? choc to chyba teoretyczne pytanie sadzac po tym jak zrobilas czapeczke. produkujesz takie rzeczy na skale lokalna czy krajowa? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czapeczka! 04.02.05, 21:43 Iwonko, lubie taka "dlubanine", szczegolnie jak sie komus podoba. Poza tym odpreza! Siedze sobie i dziergam,licze oczka i uwazam, zeby sie nie pomylic i o niczym nie mysle. Mozna sie zrelaksowac. Ta czapeczka to moj debiut! pierwszy raz cos takiego zrobilam, dlatego pytam Was o zdanie. Do tej pory wyszywalam, glownie krzyzykiem. Fajne rzeczy Oli zrobilam. Jeszcze w ciazy wyszywalam sliniaczki i przygotowalam obrazek na pamiatke narodzin (musze Wam pokazac)z imieniem i data narodzin. A w pracy, poza zwykla obsluga klienta, zajmuje sie dekoracjami (glownie okien) Tez fajna robota, ale godziny okropne, dlatego nie chce mi sie wracac(( Ale reklame sobie robie na forum)) Teraz, kiedy jestem w domu moge to i owo zrobic i pomyslalam, ze mozna te moje "wypociny" ludziom pokazac. Jakby bylo zainteresowanie, to moze nie myslalabym o powrocie do pracy? Trzeba cos robic a na mysl o zostawieniu Oli to mi sie smutno robi. To tyle o mnie. Pewnie Was zanudzilam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 04.02.05, 15:28 Witam wszystkie mamy czerwca 2004 trafiłam tu do Was całkiem przypadkiem. ilośc postów mnie poraziła, a wybiórcze (niestety) przejrzenie ich skusiło mnie aby tu do was zapukać i sie przedstawić nie wiem czy tak z butami mogę 12 czerwca 2004 urodziłam Jasia. Wspaniałego, cudownego milusińskiego, którego z mężem ubóstwiamy. Jaś rozwija sie znakomicie. Od dwóch tygodni samodzielnie siedzi. od niespałna dwóch miesiecy przewraca sie na brzuszek. jest bardzo żywy i ciekawy świata. Pierwsze dwa miesiące jaś był istnym aniołkiem. nigdy nie miał kolek, spał prawie cały czas i budził sie tylko na cycusia, bardzo mało płakał. Moja siostra po jakiś dwóch miesiącach cudem usłyszała jego kwilenie Gdy miał 3 miesiące zaczął przesypiac prawie całe noce, budził sie dwa razy (i to w porywach). no ale dobre czasy sie skończyły od 4. m-ca życia. Pobudka co godzine lub dwie. Cycuś w nocy nieodzowny. Od tego też czasu zrobił sie bardziej marudny. Myślałam, ze to ząbki, ale pierwszy wyszedł mu jak 3 tyg temu drugi zaś niespałna tydzień temu. Jaś bardzo szybko nudzi się zabawkami. ciągle potrzebuje nowych bodźców. Potrafi zamęczyć na śmierć ,ale jest naprawdę kochany. najbardziej lubi drzec gazety. gdy mi natomiast towarzyszy w kuchni to uwielbia drewniane łyżki, trzepaczki, sitka, itp wszytsko co bezpieczne oczywiście W ogóle przedmioty użytku codziennego (telefon, pilot do wieży) to najlepsze zabawki ********** mam pytanie, czy wasze pociechy też tak szybko nudzą sie zabawkami i musiecie co jakis czas zabawiać czymś nowy? jak spędzacie czas ze swoimi maluchami ? pozdrawiam serdecznie!!!!! dagab3 i jaś 7,5 m-ca Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: witamy 04.02.05, 16:03 czesc dagab i witaj nam Jasiu) pewnie ze mozesz sie przylaczyc, bedzie razniej)) Moj Szymon tez szybko sie nudzi zabawakami. wlasciwie to moge powiedziec ze jakos zabawki mu nie odpowiadaja. lubi za to gazety), pudelka (mozesz sama zobaczyc zdjecia hihihi), kable, butelki, nakretki, wszystko oprocz zabawek. Ja rano jak wstaje to chwile bawie sie z malym lub daje mu w/w "zabawki" a sama troche czytam na forum, potem idzie spac, jedzonko i spacerek. zawsze trzy godziny ale dzis tak zmarzlam ze po dwoch mialam dosc i wrocilam do domu teraz maly buszuje na podlodze w pogoni za jakims szeleszczacym papierem. po poludniu mu czytam, budujemy wieze z klockow, uczymy sie rackzowac, sluchamy kolysanek. czasesm to wrecz zostawiam malego samego zeby sam sie soba zajal. nie chce go uczyc ze zawsze ktos sie z nim bawi. jak jest maz to est podrzucanie, hustanie, noszenie, lazenie po tacie itp czyli bardziej takie ruchowe zabawy. ja nie mam na to sil wiec bawie sie na podlodze. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: witamy 04.02.05, 17:06 Czesc Dagab z synkiem)) Mam nadzieje, ze sie zadomowisz na dobre na forum> Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Żegnaj sesjo!! 04.02.05, 19:52 Ufff, nareszcie zamknęłam sesję. Urodowana tym jestem niezmiernie)) W ostatnich dnaich Alunia doskonali się w raczkowaniu do przodu (czworaczkowaniu). I właśnie pewna kwestia słowna: otóż był u mojej siostry, a konkretnie jej synka rehabilitant i powiedziała że raczkowanie jest często mylone z czworaczkowaniem. Tzn raczkowanie- to takie pełzanie do tyłu, a czworaczkowanie to chodzenie na 4 . No więc Ala czworaczkuje ) U nas od 2 dni katarek paskudny, lejący, obrzydliwy. Zakończyłam kończenie piersią. Bez żadnych wyraźnych powodów, tak z premedytacją. Nie próbuje się tutaj rozgrzeszać ani usprawiedliwiac, ale myślę że 7 m-cy to i tak dosyć długo- oczywiście nic w porównaiu z kilkoma latami) Ala wogóle tej zmiany nie zauważyła. Ja to chyba badrdziej przeżyłam niż ona. Witaj nowa forumowiczko!!! Udzielaj sie jak najczęściej (nie to co ja.....) Jeszcze Wam napisze , że lecimy na święta wilkanocne do moich dziadków do Niemiec. Ciekawa jestem tej podróży. Co prawda to tylko 2 godziny, ale ciekawa jestem jak Ala to zniesie. No i z tego względu musimy już kupic spacerówkę składaną, albo w laskę albo na płasko. Oglądaliśmy baby dream, nawet niedrogie i fajne. Czy ma któraś z Was jakies rozeznanie w tej kwestii? Pozdrawiam Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Żegnaj sesjo!! 04.02.05, 20:47 Kasia i to jest bardzo radosna wiadomosc!! Dzielna jestes bardzo! Gratulacje! teraz to nalezy Ci sie odpoczynek, moze jakies wyjscie do kina lub do kawiarni na ploteczki?!!!)) Co do karmienia piersia to chyba dorze ze Alunia zle tego nie odebrala. Tak jest chyba latwiej. Ja juz jakies czas nie odciagam i na poczatku bylo mi smutno, martwilam sie ale teraz czuje ze dobrze zrobilam. mam wiecej czasu i dla siebie i dla Szymona. moze to dziwnie brzmi ale ja zeby ociagnac mleko przed karmieniem potrzebowalam ok pol godziny, potem 15-20 min karmienia wiec wychodzi godzina. ciezko bylo. a teraz juz nie i dobrze. tak wiec nie martw sie i uwierz mi nei zrobilas nic zlego. a mam jeszcze pytanie - zrobilas to z dnia na dzien czy stopniowo ograniczajac karmienie? nie masz problemow z piersiami? pytam bo dla mnie te sprawy to zupelna niewiadoma. a jak praca mgr? pewnie przez sesje nie mialas czasu pisac? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 ja mam cycomaniaka... 05.02.05, 22:20 hej Dziewczyny! dziękuję za miłe przyjęcie Mój Jaś to cycomaniak.Gdy miał 6 m-cy to zaczełam wprowadzac stałe pokarmy i po 2 tygodniach byłam załamana. zupki nie chciał, deserki były bleee, tylko cyc był ok. Dopiero moja ciocia (nota bene pediatra) mi poradziła, żebym zaczęła jasiowi sama gotowac zupki, bo nie wszystkim dzieciom odpowiadają te ze słoiczków. no i tak zrobiłam. Zaczęłam mu dosmaczać: szczypta soli, łyżeczka masełka no i efekt taki, ze jasiowi zasmakowało dosyć szybko polubił też deserki , ale tu korzystam ze słoików i jest ok. Inny problem związany z cycomanią jest taki, że od samego początki tak sie cieszyłam, ze jas tak ładnie je z piersi (pomimo bolesnych i dosłownie opłakanych przeze mnie początków), ze nawet latem w upały nie dawałm mu herbatki, bo jak wyczytałam - mleko przez 6 m-cy wystarcza całkowicie i za jedzonko i za picie. teraz tego żałuę. Jaś nigdu nie pił z butelki i .... nie potrafię go tego nauczyć. Dowiedziałam sie ,ze teraz to za późno i nie ma sensu. no ale mam problem z podawaniem mu herbatek czy soczków. kubek - niekapek na razie odpada - Jaś nie wie ze trzeba ten twardy dziubek zassać aby poleciało. On go traktuje jak gryzaka Czy któraś z Was ma/miała podobny problem i wie jak sobie z tym fantem poradzić?? Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: witamy 05.02.05, 22:32 Witam serdecznie Jas budzi sie ok 6:30 i biorę go od razu do naszego łóżka, bo w łóżeczku nie chce juz leżeć. Dostaje jakąś zabawkę, sadzam go (między mną a mężem, żeby oczywiście nie zleciał) i czasem uda mi sie jeszcze zdrzemnąc na trochę. czasem trzeba jaska zabawiac, ale generalnie wytrzymuje do godz. 9- razem sie lenimy . o 9 idziemy raze szykowac sniadanko, a potem jaś ma drzemkę ok godziny, a ja wykorzystuję ten czas na pracę (mam taka pracę, ze moge ją częściowo wykonywac w domu - 2-3 godz. dziennie). potem jak jas sie obudzi to pojemy i szykujemy sie na spacer - 2 godz. Po powrocie obiadek, trochę zabawy i druga drzemka (ja znowu pracuję). Potem znów zabawa, albo razem na łóżku, albo jas sam na podłodze. zależy co mam do zrobienia. Ok 17 szykuję obiad (mąż wraca ok 18:30) i jas mi towarzyszy w kuchni. Wówczas opowiadam mu różne rzeczy, śpiewam. potem czekając na tatę troche wariujemy, łaskoczemy sie (jaś mnie ostatnio szczypie i gryzie ). o 19 kąpiel, cycuś i ......uffff nareszcie chwil adla mnie. zauwazyłam, ze z reguły w ciągu dnia mało siedzę, jedynie te godziny gdy jas spi a ja pracuję przy komputerze. a tak to jestem dosłownie w biegu. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: witamina d3 04.02.05, 21:05 czy czytalyscie? ja calyczas sie zastanawialam nad ta witamina wiec Wam to pokazuje. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=19818822 Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: witamina d3 04.02.05, 21:56 Nam pani doktor zwiekszyla dawke na 2 krople dziennie a Ola je Bebilon pepti i tam tez jest witd3. Czy ktoras z was karmi mlekiem z wit? I ile wtedy dajecie kropel? Moze powinnam jeszcze raz to przedyskutowac z lekarzem? Odpowiedz Link Zgłoś