Dodaj do ulubionych

Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII

    • s.ivona Re: muzyka bobasa 14.02.05, 17:19
      www.muzykabobasa.pl/
      moze Wam sie spodoba? a moze ktoras z Was to juz ma???
    • mabasia Bioo - tak mi przykro 14.02.05, 17:56
      Nie wiem co napisać, bo nawet w kawałeczku nie jestem sobie w stanie wyobrazić
      co teraz czujesz. Nie wiem jakie masz układy rodzinne ze swoimi rodzicami, ale
      nie powinnaś być z tym wszystkim sam z Małą. Może czas spakować trochę rzeczy i
      pojechać do domu. Może tam znajdziesz trochę spokoju i siły. Myślami jestem z Wami.
      Myśl o SOBIE i MAŁGOSI.
      Baśka i Jaś (12.06.2004)
    • mabasia Jaś siedzi !!!! 14.02.05, 17:59
      Tak bardzo się ucieszyłam dzisiejszymi postępami Jasia - po raz pierwszy usiadł
      sam - samodzielnie z leżenia, a raczej pełzania na brzuszku. Tak się umordował,
      ale był bardzo dumny.
      Jako, że jestem pracującą mamą więc mogłam oglądnąc to tylko na kasecie (na
      szcęście rodzice nagrali)- a i tak miałam łzy w oczach. Bardzo się cieszę.
      Baśka i Jaś (12.06.2004)
      • kasia011 Re: do Bioo 14.02.05, 20:53
        Bioo, bardzo mi przykro, nie wiem jak moglabym Ci pomoc, nie wyobrazam sobie co
        przezywasz, jedynie moge sie domyslac, ale tak jak napisalam Ci kiedys, ciesz
        sie z Malgoni a reszta sie w zyciu ulozy... bedzie dobrze, jestes madra,
        wartosciowa i ciepla osoba, zaufaj sobie i wierz w siebie! caly czas o Was
        mysle i wierze ze sobie poradzisz. Zagladaj do nas i dziel sie z nami postepami
        i rozwojem swojej corci. Czasami sie do nas usmiechnij... A gdybys kiedykolwiek
        potrzebowala jakiejkolwiek pomocy to wiedz ze jestesmy tu i ze zawsze cos
        wymyslimy zeby Ci pomoc. Jakby co to moj email jest: ksuska@metronet.pl , pisz
        zawsze jak bedziesz tego potrzebowala.
        Sciskam Cie mocno z calego serca,
        Kasia
        • bioo Re: do Bioo 14.02.05, 21:17
          JESTEŚCIE WIELKIE!!!!! Wiecie?
          mówie Wam- Wielkie i madre, kochane.....
          nie martwcie sie, nie po to pisałam, byscie sie martwiły, tylo byscie wiedziłay
          ze jestem, ze nie zniknęłam tak po prostu, jestem ,czytam, teraz na GG gadam z
          czerwcówkami, bo swój nr zostawiłam na forum czerwcowki i jest oki.Mała wstała
          o 20 i pewnie poszaleje do połnocy ale jest kochana, cudowna i juz....to mój
          sens, cel,motor...
          • joanzac Re: do Bioo 14.02.05, 21:47
            Bioo, to ty jestes wielka!
            Tak trzymaj!
            Pozdrawiamsmile))
            • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 14.02.05, 23:04
              Czesc kobitki!
              Taaaki wiczor, a ja siedze i piluje paznokcie!
              Ale dla swojej Olci zrobilam walentynke!
              Trzy obrazki z literami OLA i do tego jeszcze misiaczkismile
              Zabraklo mi niestety dobrego swiatla, wiec musze do jutra poczekac, by dobrac
              oprawe.Ola najchetniej by je sprobowalasmile

              Jak czytam o osiagnieciach Waszych dzieciakow, to zaczynam sie martwic.
              Przy okazji gratuluje.
              Olcia tylko podpiera sie na lokciach i juz podnosi pupcie, ale kroku zadnego
              nie zrobi. Jak lezy, to wysoko podnosi glowe, ale jeszcze sama nie usiadzie. Za
              to pieknie bawi sie zabawkami. Siedzi i cos tam do nich gada. Jak jej sie
              znudzi, to przewraca sie na bok, potem na brzuch i dalej je gania po podlodze.
              Ostatnio zauwazylam, ze skrocila sobie droge do tego przewracania sie na brzuch
              i z siadu od razu przechyla sie do przodu i bec na nos. Jeszcze go sobie nie
              pobila i idzie jej coraz sprawniej.
              Dobrej nockismile
              • leefka różne - pokrótce 15.02.05, 11:19
                Dziecię mi właśnie usnęło, samo! (ewenement w ciągu dnia), więc chybcikiem
                korzystam z okazji i poklepię sobie trochę. Wprawdzie powinnam trochę ogarnąć
                mieszkanie, bo zarasta kurzem, ale może potem się jakoś uwinę.
                Kurczę, gdzieś mi się zapodziała kartka z notatkami co napisać, więc będę z
                pamięci.

                KRZESEŁKO
                Tosia od jakiegoś tygodnia z hakiem z fotelika przesiadła się do
                nowozakupionego krzesełka Klupś. Drewniane, rozkładane na stolik + krzesełko
                ze zdejmowanym blatem. Jest ono nieco mniejsze od tego z Drewexu, ale wygląda
                w miarę porządnie i stabilnie. Kupiliśmy na Allegro za 79 zł. Czasem
                rozkładam jej stolik i kładę wtedy przed nią zabawki (z tego małego blaciku jej
                spadają) i Młoda potrafi się tak trochę pobawić.

                KOJEC
                My mamy "odziedziczony" po bratankach męża. Czasem sadzam w nim Tośkę,
                bardziej, żeby się przyzwyczajała, że tam też się można bawić, bo przy dwójce
                urwisów, chyba nie będzie innego wyjścia jak tylko czasem
                starsze "zakojcować". Jest OK, dopóki jestem w pobliżu lub odwrotnie - dopóki
                mnie nie widzi i jest zajęta zabawą.

                ZABAWKI
                Tosia w zasadzie bawi się grzechotkami różnej maści, a ostatnio hitem numer
                jeden są gryzaki. Pewnie wkrótce doczekamy się pierwszych ząbków, bo gryzie
                niemiłosiernie (niestety, zdarza jej się to również czasem pod koniec
                karmienia). Oprócz tego, chętnie bawi się drewnianą łyżką, którą wali co
                popadnie, długopisami (zamkniętymi), pilotami (ma swoje dwa, zdezelowane),
                korkowymi podstawkami pod kubki, kartki różnego typu, gazety (pod kontrolą,
                żeby nie porwała na strzępy i nie żuła farby), kubki plastikowe, pudełka.
                W końcu powycinałam kody z Pampersów i zamierzam wreszcie je wysłać w zamian za
                zabawkę. Mam tylko problem czy wybrać Arkę Noego czy może Grającego Ślimaka.
                Czy któraś z Was ma jakieś sugestie?

                H&M
                Tak się składa, że mam trochę ich wyrobów, choć tylko kilka kupiłam (na
                wyprzedażach) w sklepie. Zazwyczaj bowiem zaopatruję Tosię w ciuszki w
                tzw. "ciuszarniach". Z doświadczenia widzę, że te używane zagraniczne ciuszki
                często dłużej i lepiej wytrzymują trudy prania i noszenia niż te, które kupiłam
                w supermarkecie. A czasem można trafić naprawdę przecudne rzeczy w świetnym
                stanie za fenomenalnie małe ceny. Ostatnio na przykład znalazłam całkiem nowy
                (z metką!) angielski pajac welurowy z czapką za jakieś 5 zł.
                Co do H&M - generalnie jestem zadowolona.

                KĄPIEL
                U nas rolę kąpielowego sprawuje Mąż - tak się jakoś utarło i dobrze mi z tym :-
                ) Od czasu gdy Tosia stabilnie i chętnie siedzi, czas kąpieli uległ wydłużeniu
                i teraz trwa tak ok. 10 minut. Tosia na gwiazdkę dostała komplet zabawek
                (jakieś rybki, delfinki itp), które namiętnie zatapia, łowi i pogryza. Problem
                jest oczywiście z wyjęciem jej z wody, bo mam wrażenie, że mogłaby tak siedzieć
                do zsinienia.

                POSTĘPY
                Gratuluję Wam wszystkim rezolutnych maluchów: tych raczkujących, pełzających,
                siadających, mówiących "mama", robiących cokolwiek. Tosia jest patentowanym
                leniem chyba, bo nadal nie próbuje pełzać, ba, za nic nie chce leżeć na
                brzuchu. Jutro idziemy do neurologa - mam nadzieję, że to tylko lenistwo (bo
                to chyba z wiekiem da się wyplenić), a nie żadne neurologiczne świństwo.

                MLEKO
                W ubiegłym tygodniu zrobiłam Tosi "na próbę" kaszkę ryżową na mleku
                modyfikowanym. Jako że tylko takie miałam pod ręką, dałam zwykłe Bebiko.
                Wypiła może z pół butelki, na jakieś dwie-trzy raty. No i dzień czy dwa później
                koszmarnie ją wysypało: cała szyja czerwona, tułów i ręce, szczególnie w
                zgięciach łokci. Ze dwa dni temu kupiłam Nan HA i ponowiłam próbę - znowu
                przyjęła bardzo niechętnie, też z jakieś pół butelki i następnego dnia znowu
                była wysypka, choć znacznie mniejsza. Wszystko wskazuje na to, że Młoda ma
                skazę sad Wprawdzie wcześniej jadała zupki z dodatkiem masła czy te z
                dodatkiem mleka modyfikowanego i nigdy nic nie było, więc sama nie wiem. Może
                to po czymś innym?
                Ostatnio bowiem Tośka przy okazji naszych obiadów dostaje po trochu "dorosłego"
                jedzenia: a to kawałeczek ziemniaczka, a to trochę schabu pieczonego, a to
                mielony z indyka. Licho wie.
                Poczekam z jakiś tydzień i spróbuję raz jeszcze. Póki co od wczoraj wprowadzam
                do diety Sinlac. Miałam straszne problemy z dostaniem go, bo w żadnym z
                supermarketów ani aptek okolicznych go nie mają (ponoć nie ma w hurtowniach?) i
                w końcu wypatrzyłam w naszym osiedlowym sklepie.

                FOTELIKI
                My nadal jeździmy w małym foteliku 0-13kg, ale faktycznie chyba czas na
                większy. Jeszce nie robiłam rozeznania. Może któraś z Was już tak?

                SPANIE
                Jeśli chodzi o spanie, Tosia sypia dobrze: w nocy od ok. 20-20.30 do 6.30-7.00
                (z reguły potem jeszcze z pół godziny bawi się sama w łóżeczku). Za to w ciągu
                dnia jest koszmar. Sypia nieregularnie i nie mam na nią sposobu. Tzn. są dwa,
                ale żaden mnie nie satysfakcjonuje na dłuższą metę: jeden - wyjść na spacer,
                drugi - ukołysać w foteliku. Dzisiaj pierwszy raz od dawna, zaczęła mi
                zasypiać na rękach (siedziałam z nią przy kompie i czytałam zaległe posty),
                więc odłożyłam na nasze łóżko i położyłam się przy niej. Chwilę się porzucała,
                potem wzięła moją rękę, położyła sobie na brzuchu i ... zasnęła. I śpi tak już
                chyba z godzinę jeśli nie więcej. No nie wiem od czego to zależy...

                JUNIOR(KA)
                s.ivono, chyba Ty pytałaś mnie jak sobie radzę z łażącą po mnie Tosią? Na
                razie jeszcze sobie radzę, choć przez swoją "nieruchawość" Tośka jest dosyć
                wymagająca, tzn. chętnie siedzi na kolanach lub przy mnie i się na mnie
                wiesza. Czasem trzeba ją ponosić, tzn. zmienić otoczenie i marzy mi się, żeby
                się wreszcie zainteresowała samoprzesuwaniem, choć pewnie potem jeszcze będę
                tęskniła za tymi chwilami, kiedy czasem można ją zostawić na kocu lub w kojcu i
                wyjść, np. do kuchni.
                Poza tym, na szczęście, dolegliwości pierwszego trymestru już powoli mijają i
                zaczynam trochę odzyskiwać siły. Jeszcze tylko wiosna by się przydała do
                kompletu i wszystko będzie OK.

                Ocho! Młoda zaczyna się ruszać, idę więc przygotować jej coś do jedzenia, a i
                sama chętnie coś przekąszę smile Ciekawe ile w tej ciąży przytyję?
                • leefka Re: różne - pokrótce 15.02.05, 11:20
                  No, właśnie zobaczyłam jakie mi "pokrótce" wyszło wink hihi
                  • dagab3 różne - też pokrótce :) 15.02.05, 16:20
                    Leefko – gratuluję Juniorka(ki) pod serduszkiem  Ja mam nadzieję, ze zakilka
                    miesięcy również będę oczekującą narodzin mamusią. Trzymaj się dzielnie i dbaj
                    o siebie 

                    Marto.28, mój Jaś również nie raczkuje. Także samodzielnie siedzi i stoi, jak
                    się go przytrzymuje. Poza tym ostatnim postepem było wczorajsze podciągnięcie
                    się w łóżeczku do stania. Ale o pełzaniu czy raczkowaniu mowy na razie nie ma.
                    Ustawiam go czasem w pozycji do raczkowania, ale chyba rączki ma za słabe, bo
                    się rozjeżdżają i pada na buzinke. Ale nie przejmuję się, bo jak sama
                    zauważyłaś – każde dziecko rozwija się w swoim tempie a poza tym nie każde
                    dziecko przechodzi etap raczkowania. Będzie dobrze! Zobaczysz.

                    Co do akcesorii typu fotelik, krzesełko itp.
                    Po pierwsze Jaś zaczął coraz więcej przebywać w kojcu, co mnie cieszy, bo już
                    się bałam, ze to wyrzucone pieniądze. Kupiliśmy kojec włoskiej firmy Primi
                    Sogni w selgrosie w promocji (212 zł). Kojec ma wymiary 100/75/73. początkowo
                    myślałam, ze będzie za mały, ale jest wystarczający. Poza tym jego wymiary są
                    na tyle korzystne, ze kojec mogę wtargać do każdego pomieszczenia poza łazienką
                    nawet w kuchni się mieści i jak gotuję to Jas bawi się w kojcu kuchennymi
                    przyborami 
                    Fotelik samochodowy – nadal używamy ten 0-13. Ale ostatnio za dużo nie
                    jeździmy, wiec zmienimy na większy pewnie późną wiosną.
                    Krzesełko mamy w spadku po córce kuzynki. Jest to fotelik sprzed 8 lat,
                    drewniany, ze stoliczkiem przymocowanym do siedzenia. Ja sama miałam taki
                    fotelik. Jak krzesełko jest wysokie, to stolik znajduje się blatem do podłogi,
                    stanowi jak gdyby podstawe stoliczka, a jak się rozkłada stolik to tak jakby
                    się łamało krzesełko na pół ( mam nadzieję, ze nie zamotałam) Takich chyba nie
                    ma już w sprzedaży, bo wydaje mi się, ze jak są drewniane, to maja oddzielne
                    stoliczki.
            • beciaw77 Re: do Bioo 15.02.05, 08:36
              podziwiam Cię!
              Jesteś wspaniała i wspaniałomyślna!
              Nie zasłuzył na Ciebie-nie ma czego żałować!
              Ściskam Cię z całego serca!
              • mamazuzinki Nowa umiejetność 15.02.05, 09:18
                Hejka
                Po ostatnim weekendzie jesteśmy bogatsze o dwie górne jedyneczkibig_grinbig_grin Zuzełek
                wreszcie spokojniejsza. W sobote wieczorem jak przebijała się lewa jedynka był
                taki płacz ,że przez półtorej godziny nie mogłam jej uspokoićsad((
                • mamazuzinki Re: Nowa umiejetność 15.02.05, 09:37
                  Za szybko enter wcisnełamsad(((

                  Zucha nauczyła sie robic nie nie nie................ wygląda to przekomicznie
                  kręci główką z takim zamachem że siedząc prawie traci równowage a potem ma
                  takie metne oczka .... chyba jej sie kreci w główce;d
                  • yessa Re: Nowa umiejetność+Bakusie+do bio 15.02.05, 10:11
                    Bartuś jest już ośmiomiesięczniakiem. I z tej okazji zrobił swoim rodzicom dwie
                    niespodzianki: zaczął raczkować - teraz wszędzie go pełno, dzielnie pokonuje
                    nawet przeszkody w postaci naszych nóg, brzuchów itp. próbujących zastawić
                    niedozwolone miejsca. No i pokazał nam drugiego ząbka - teraz ma dwie dolne
                    jedynki.
                    Poza tym bardzo polubił chrupki kukurydziane. Tyle tylko, że zdecydowanie woli,
                    żeby mu je trzymać i podawać do buzi, nie chce trzymać sam, leniuszek jeden.
                    Zastanawiam sie nad podaniem jakiegoś jogutu czy kefiru. Ponoć bardzo dobre są
                    Bakusie. Próbowałyście może podawać?
                    Dzisiaj albo jutro potuptamy do lekarza. Trochę niepokoi mnie jego
                    pokasływanie, tak jakby coś zostało jednak po tym zapaleniu oskrzeli, które
                    przechodził. Poza tym pora sie zważyć i zmierzyć.

                    Bio - nie wiem sama co napisać. Jestem pod wrażeniem ,że jesteś tak otwarta.
                    Trudno mi postawić się w Twojej sytuacji, chociaż pewnie powinnam to umieć, bo
                    jestem teraz w drugim małżeństwie. Pierwsze skończyło się gdy Grzegorz był
                    malutki. Pamietam, że strasznie sie wtedy miotałam i najwiekszym moim problemem
                    było uzyskanie odpowiedzi na pytanie co jest lepsze dla dziecka - tkwienie w
                    chorym małżeństwie czy pełna samodzielność? Szukałam tej odpowiedzi u znajomych
                    czy przyjaciół (tak jak Ty to czynisz) i szukałam też u fachowców. Znikąd jej
                    nie dostałam i to było najgorsze. Wszyscy czekali na moja dezycję. Podjęłam ją,
                    odeszłam i szybko przekonałam się, że tak lepiej. Niestety latami trwało
                    uwolnienie się ze wspomnień i gojenie ran. I siły na te lata właśnie Ci życzę...
                    • marta.28 Takie tam 15.02.05, 11:10
                      Jak tak czytam jak wasze dzieci raczkują to też się martwię. Ale każde dziecko
                      się in aczej rozwija. Ja czekam cierpliwie. Narazie Ola sama siedzi i stoi jak
                      się ją trzyma za łapki lub sama czegoś się trzyma. Ponieważ jej nie pokazuję i
                      nic na siłę to pewnie dlatego jeszcze nie chodzi a może dlatego, że nie lubi
                      leżeć na brzuchu.

                      Jakie książeczki czytacie waszym dzieciom. Ola jak ja mam książeczkę w ręku to
                      najchętniej ją wyrywa i do buzi.
                      • kata74 Bioo Trzymamy kciuki!!! 15.02.05, 12:12
                        chodze od dwoch dni i cały czas myśle o Tobie i tym co zmuszona jesteś
                        przechodzić.

                        do pisania zabieram się juz kolejny raz ale jakoś cięzko wybrać właściwe słowa.

                        zawsze człowiek stara sobie wyobrazić co by zrobił w podobnej sytuacji, ale
                        oczywiście nie jest to zupełnie mozliwe, bo tylko myślymy co byśmy czuły i
                        zrobiły.

                        sposob zachowania twojego męża jest po prostu straszny, to w jaki sposob
                        podchodzi do całej sprawy jest tak żałosne że niema sensu więcej o tym pisać.

                        ja mam tylko takie sugestie:

                        jesli podjęłaś decyzję- jakąkolwiek, nie rozważaj więcej jej słuszności,
                        trzymaj się swojego zdania bo ciągłe zorgrzebywanie sprawy nie doda ci sił.

                        myśl o pozytywach swojego życia a jak widze masz mnóstwo tego!!!
                        szczeście Małgosi to zasługa twojego spokoju i radości a to jest teraz
                        najważniejsze.
                        ciesze się że napisalaś że masz na kogo liczyć to jest bardzo ważne


                        dziękuję Ci Bioo za twoje zaufanie że podzieliłaś się z nami swoimi
                        problememi , wymagało to dużej odwagi

                        Bioo Trzymamy kciuki, żeby wszystko Ci się dobrze poukładało
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 15.02.05, 20:06
      My niestety dalej chorujemysad( Ala dostała dzisiaj kolejny zastrzyk i będzie je
      dostawac przez kolejne 2 dni po dwasad((( Płakać mi się chcie jak widzę jak ona
      płacze. I cholera jasna obwiniam siebie bo głupia byłam i za wcześnie uznałam
      się za zdrową. No i znów rozbolało mnie gardło i prawdopodobnie nachuchałam
      tymi zarazkami na Alę. Oj głupia baba ze mnie. Wrrrrrrrrrrrr...

      Nowina- Ali idzie trzeci ząbek- prawa dolna dwójka. Troche nie po kolei, ale
      jak wiadomo różnie to bywasmile) Teraz już znam przyczyne dzisiajszej niespokojnej
      nocki i mam nadzieję, że ta po panadolu i bobodencie będzie spokojniejszasmile)

      S.ivona serdeczne dzięki za inf. o specerówkach. Byliśmy oglądać i jesteśmy na
      99% zdecydowani na Bebe Confort- Allegro plus (600zł) wedłyg mnie śliczny wózek
      i fajnie się prowadzi, lekki. Zobaczymy jak się będzie sprawował.
      www.oster.com.pl/wozki_transportowe.php?show_colors=1&gid=1#1
      Ten który nam się podoba to ta nowość- Allegro + którego można fotkę zobaczyć

      Muzykabobasa- mam tą żółtą; fajna taka kojąca i miła do pokołysania się z
      dzidzią na rękach.

      Leefka, masz ten blankiet do wypełnienia dla pampersa? Kurcze ja tez namiętnie
      wycinam kody, tylko że z nadzieją że przy nastepnej okazji trafi mi sie ten
      kupon. Życzę zdrowia i dobrego samopoczucia dla Ciebie i juniora(ki)smile)

      Bioo, mam nadzieję, że jesteś spokojna i Twój spokój udziela się Małgosi. Cały
      czas chodzi mi Twoja sytuacja po głowie. Trzymaj się ciepło.


      Pozdrawiam Kasia z Alą (chorutkąsad((((()
      • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 15.02.05, 21:06
        Hej kobitki!
        Kasik trzymajcie sie i niech te chorobsko wkoncu sie od was odczepi!
        O co chodzi z tymi kuponami i pampersami. Mozecie mnie oswiecic? Jak jest
        okazja za darmola dostac zabawke, to i ja chetnie skorzystam.

        Ja to dzisiaj zakrecona jakas jestem. Przez caly dzien spotykaly mnie rozne
        smieszne niespodzianki. A juz sama poplakalam sie ze smiechu jak wlewalam
        bulion do kubka, ktory trztmalam do gory dnemsmile))))Na szczescie trzymalam go
        nad garnkiemsmile))

        Pozdrawiam wszystkich
        Ps. Gratuluje nowych zabkow. Czy tzw. zabkowe o ktorym pisala Kata, przyjelo
        sie u Was?
        • kasia011 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 15.02.05, 21:41
          hihihi u nas zabkowe sie przyjelo tylko zabkow wciaz brak smile))))))

          Milej nocki,
          pa Dziewczynki
          • kecaj40 No i rehabilitacja. 15.02.05, 22:50
            dzisiaj byłam w ośrodku wczesnej interwencji ruchowej.Pani doktor obejrzała
            MAćka , zrobiła wywiad i stwierdziła napięcie mięśniowe barków u małego. Niczym
            to nie grozi. Pierwszą przyczyna i najgłównbiejsza była jego zabójcza (5200)
            waga urodzneiowa.Jest długi w tej chwili i duży i mozę sobie mniej radzić z
            dźwiganiem, siadaniem, pełzaniem.
            RACZKOWANIE- doktor powiedziała ze każde dziecko -najlepiej by było jak by
            przeszło przez etap raczkowania ( działają wtedy receptory w rączkach, które
            oddziaływuja na półkule mózgowe ) dziecko później nie ma problemów z czytaniem
            czy pisaniem.
            Maciek pomimo że zaczął sie obkręcać wokól swojej osi i pomału siadac z
            podparciem na rączce - dostał skierowanie na reehabilitację - stymulację ruchów.
            Zobaczymy w piątek jak to wszystkobędzie wyglądało.
            BiOO - trzymam kciuki.
      • duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 16.02.05, 04:47
        Czesc dziewczyny,

        witamy nowa mamusie joanna1982 z Natalka. Co do menu naszych dzieciaczkow, to
        pisalysmy o tym niedawno. Jak masz czas to przejrzyj posty od konca, jest tam o
        menu
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=17971026&a=20079211 tu masz link
        i nastepne posty mowia o jedzonku.

        leefka, fajnie, ze sie odzywasz. Jak dlugo chcesz karmic Tosie piersia? Kurcze,
        ja tez mam ochote na drugiego dzieciaczka, ale sie troszke boje, bo tu jestesmy
        sami, jak bede np musiala lezec w szpitalu to nie mam z kim Szymona zostawic.
        No ale zobaczymysmile

        kecaj40: nie martw sie, moze to nic groznego, u mnie z postepami Szymona tez
        krucho.

        dagab3: wiesz z tego co wyczytalam w tej ksiazce, to kojce dla dzieci sa bardzo
        polecane i mysle, ze dobrze robisz ze tam sadzasz dzieciaczka i ze
        przyzwyczajasz. Ja kojca nie mam, ale mam wydzielone miejsce na dywanie dla
        Szymona gdzie ma zabawki a w przyszlosci postawie mu tam taka barierke.

        joanzac: dziekujemy za pamiecsmile

        kasik81: nie denerwuj sie kochana, jak to mawiaja: tylko spokuj moze nas
        uratowacsmile Wysciskaj Alunie od nas i szybko zdrowiejcie.

        dziekujemy Zuzince za walentynke, Szymonek byl zawstydzonysmile

        Szymon nie siedzi jeszcze samodzielnie, nie pelza, nie stoi, tylko turla sie na
        wszystkie (dwie) strony. Caly dzien lezy na podlodze na brzuszku, wiec to chyba
        Marta nie od tego zalezy, i sie nie przejmuj bo u nas do raczkowania to chyba
        tez daleka droga.
        Zrobilismy zdjecia rentgenowskie glowki Szymonka i idziemy w czwartek na
        konsultacje co dalej z ta cysta. Trzymajcie kciuki.

        Bioo:trzeba miec duzo sily, zeby to przetrwac, ale Ty ta sile masz. Jestes
        wspaniala kobieta, wyjatkowa. Malgosia moze byc dumna, ze ma taka mame!!! Zrob
        wszystko zebys miala i Ty i corcia spokoj. To jest Wam bardzo potrzebe. Mysle o
        Was.

        Pozdrawiam Was serdeczie
      • duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 16.02.05, 04:50
        Czesc dziewczyny,

        witamy nowa mamusie joanna1982 z Natalka. Co do menu naszych dzieciaczkow, to
        pisalysmy o tym niedawno. Jak masz czas to przejrzyj posty od konca, jest tam o
        menu
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=17971026&a=20079211 tu masz link
        i nastepne posty mowia o jedzonku.

        leefka, fajnie, ze sie odzywasz. Jak dlugo chcesz karmic Tosie piersia? Kurcze,
        ja tez mam ochote na drugiego dzieciaczka, ale sie troszke boje, bo tu jestesmy
        sami, jak bede np musiala lezec w szpitalu to nie mam z kim Szymona zostawic.
        No ale zobaczymysmile

        kecaj40: nie martw sie, moze to nic groznego, u mnie z postepami Szymona tez
        krucho.

        dagab3: wiesz z tego co wyczytalam w tej ksiazce, to kojce dla dzieci sa bardzo
        polecane i mysle, ze dobrze robisz ze tam sadzasz dzieciaczka i ze
        przyzwyczajasz. Ja kojca nie mam, ale mam wydzielone miejsce na dywanie dla
        Szymona gdzie ma zabawki a w przyszlosci postawie mu tam taka barierke.

        joanzac: dziekujemy za pamiecsmile

        kasik81: nie denerwuj sie kochana, jak to mawiaja: tylko spokuj moze nas
        uratowacsmile Wysciskaj Alunie od nas i szybko zdrowiejcie.

        dziekujemy Zuzince za walentynke, Szymonek byl zawstydzonysmile

        Szymon nie siedzi jeszcze samodzielnie, nie pelza, nie stoi, tylko turla sie na
        wszystkie (dwie) strony. Caly dzien lezy na podlodze na brzuszku, wiec to chyba
        Marta nie od tego zalezy, i sie nie przejmuj bo u nas do raczkowania to chyba
        tez daleka droga.
        Zrobilismy zdjecia rentgenowskie glowki Szymonka i idziemy w czwartek na
        konsultacje co dalej z ta cysta. Trzymajcie kciuki.

        Bioo:trzeba miec duzo sily, zeby to przetrwac, ale Ty ta sile masz. Jestes
        wspaniala kobieta, wyjatkowa. Malgosia moze byc dumna, ze ma taka mame!!! Zrob
        wszystko zebys miala i Ty i corcia spokoj. To jest Wam bardzo potrzebe. Mysle o
        Was.

        Pozdrawiam Was serdeczie
    • yessa Łobuziaczek jak nie wiem! :)) 16.02.05, 08:18
      Pisałam tu wcześniej, że czasem podczytuję forum kwietniowe, głównie po to by
      poczytać co mnie czeka w niedalekiej przyszłości. No i teraz zaczynam własnie
      przeżywać to o czym pisały jeszcze niedawno kwietnióweczki i o czym pisze Tracy
      Hogg w Języku dwulatka - rośnie mi mały łobuziaczek. Dosłownie zmienia się z
      dnia na dzień, jest go teraz wszędzie pełno. Wczoraj mąż dwukrotnie wyciągał go
      z kojca psowatej. Ostatnim celem jest ubikacja do której ku swojemu ubolewaniu
      nie może dotrzeć, bo zawsze ktoś zamyka mu drzwi przed nosem smile) Przejście
      przez całe mieszkanie (jeśli nie zainteresuje go po drodze psia zabawka, albo
      jakiś paproch na podłodze) zajmuje mu kilka minut (a mamy ponad 65 metrów
      kwadratowych), chyba że po drodze zatrzyma się żeby porąbać nózkami w jakieś
      drzwi lub szafę (jaki super hałas wtedy się robi smile) Zaczyna już uciekać z
      chichotem jak widzi że idę znów go skądś wyciągnąć... Widzę już początki
      wspinania się do klęku - najlepiej robić to w wózku (zgroza!) itd. itd.

      No dobrze, nie myślcie, że się skarżę - cudownie jest patrzeć na takiego
      ciekawskiego brzdąca, nawet jeśli plecy pękają od nieustannego podnoszenia i
      przenoszenia go....
      • leefka Płeć ;-) 16.02.05, 09:07
        Ostatnio zaglądam też czasem na wrześniówki 05 i znalazłam coś, w co część z
        Was mogła się już kiedyś bawić. A mianowicie sprawdziłam czy wg tzw. "mądrości
        ludowych" Tosia aby na pewno jest dziewczynką smile
        Podaję link: www.noworodek.pl/modules.php?name=BoyOrGirl
        Przy okazji, trafiłam tam na dwie dziewczyny, też czerwcówki, które tak jak ja
        oczekują wrześniowego potomka. Jak to dobrze wiedzieć, że nie jestem
        jedyną "szybką" wink
      • s.ivona Re: jestem podla:((( 16.02.05, 10:11
        dziewczyny juz nie moge!!! mam dosc!!!! Szymon od trzech dni tylko placze!!!!!
        w dzien spi max godzine - poltorej!!! wymiekam!!!! mam go dosc!!!!! plakac mi
        sie chce!!!!! chyba wychoza mu zabki (a moze to cos innego?). dziasla ma
        opuchniete na dole i na gorzesad( on sam juz na mnie patrzec nie moze!!!! jak
        przychodzi maz to ja juz nie istnieje!!!!! moze to i lepiej!!!!! juz nie umiem
        go uspokoic!!!! nie wiem co robic!!!!! placze a ja nie wiem jak go uspokoic!!!
        jestem zla matka!!! nie nadaje sie na matke!!!! siedze i rycze a Szymon ryczy w
        pkoju!!!!nie mam silllll....................sad((
        • kasia011 Re: jestem podla:((( 16.02.05, 10:44
          hej hej Iwonka, co za bzdury opowiadasz, az sie czytac nie chce. Ty zla
          matka???????????????????????????? no nie wytrzymam!!!! poprostu macie chwilowy
          kryzys, a przeciez wiesz dobrze ze jak Ty sie denerwujesz to Maly tez. Moze to
          zabki?? ja jak wiesz czekam na nie i czekam ale sie juz nie ludze, jak Ola
          placze to coz? Jakos musimy to przejsc... to sa same uroki...
          Wez 10 glebokich oddechow, usmiechnij sie i ze spokojem zajmij sie Szymkiem, w
          mig sie uspokoi i bedzie dobrze!!!! Masz przyjaciolke pod reka? Zawolaj ja na
          plotki, Szymka "sprzedaj" rodzicom jak masz taka mozliwosc, na chwilke
          odpocznij. I nie gadaj wiecej takich glupot bo zbojkotuje Twoje posty i nie
          bede juz ich wiecej czytac! No!
          Kasia
          • joanzac Re: jestem podla:((( 16.02.05, 11:10
            Ivonko!
            Masz klapsa ode mnie!
            Ty zla matka? Chyba zlych matek nie widzialas.
            Nerwy czasami puszczaja, to normalne, ze czlowiek nie wytrzymuje napiecia.
            Zrob Szymkowi herbatke albo soczek z melisa, sama tez sie napij, posmaruj mu
            dziaselka, moze sprawc temperature?
            No glowa do gory!!!
            Trzymaj siesmile
            • joanzac Czapeczka! i nie tylko... 16.02.05, 11:16
              Hej dziewczyny!
              Wkoncu sie odwazylam!
              Same zobaczcie i ocencie:
              www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2741273
              • marta.28 Re: Czapeczka! i nie tylko... 16.02.05, 11:42
                Ale fajne te obrazki. Już kiedyś się do nich przymierzałam ale jakoś tak nie
                wyszło. Ola ma 20 marca imieninki muszę pogadac z mężem.
                A czapeczkę pewno na lato zamówię. Tylko jakby było można to taka kolorową aby
                do wszyskiego pasowała bo biała się szybko ubrudzi.
                Podpatrz coś na www.abrakadabra.sklep.pl/sklep_katchrzest.php?tak=tak
              • kasia011 Re: Czapeczka! i nie tylko... 16.02.05, 11:43
                Nie no Asiu, jestem pelna podziwu, wszystkim chwale sie czapeczka Twojej roboty
                i wszyscu sie nie moga nadziwic jaka jest ona sliczna, jak juz wiesz Ola jest w
                niej prawdziwa dama! A te obrazki no cudo, to juz wiesz jak bedzie brzmial moj
                nastepny e-mail hihihi
                Caluski dla Ciebie i dla Oluni, oczywiscie gratulacje dla Oli ze ma taka zdolna
                mame...
      • dagab3 ach te nasze szkraby :) 16.02.05, 11:38
        Yessa – wiem, ze jestem szalona mówiąc to , ale zazdroszczę ci, ze Twój brzdąc
        tak się przemieszcza. Podejrzewam, ze jak Jasiek rozpocznie wojażowac po domku,
        to będę z nostalgią wspominać czasy, gdy tego jeszcze nie robił. No ale tak
        już jest, że mamusie pragną, aby dzieciaczki robiły jak najwięcej postępów i to
        jak najszybciej. Bo jakże miło popatrzeć na brzdąca zachwyconego nową
        umiejętnością, a i jakiś „doroślejszy” się nam wówczas wydaje wink
        Ostatnio oglądając nagarny na video film Jasia z pierwszych tygodni jego życia,
        o mało nie popłakałam się ze śmiechu. Otóż scena taka: Jaś (ok. 2 tyg.) leży na
        brzuszku i pewnie o jakieś2-3 mm podnosi główkę, a rodzice (czyli my)
        wykrzykują: ”o!!! jak pięknie główkę unosi!!!!!” no tak to już jest 

        Leefko, ja również zrobiłam sobie ten test, do którego podałaś linka, no i
        wyszło, ze na 57 % Jas powinien być Zosią wink ale pamiętam, ze po kształcie
        brzucha wszyscy mówili, ze będzie dziewczynka, nie ukrywam, ze ja również
        marzyłam po cichutku o córeczce. Aż do porodu nie znaliśmy płci naszego
        maleństwa, bo po prostu nie chcieliśmy i wiem, ze przy kolejnym dziecku zrobimy
        to samo. Przy porodzie mielismy podwójną niespodziankę ale powiem Wam, ze jak
        urodziłam Jasia ( a poszło mi super szybko, bo 3 godz. 40 min, to chyba nieźle
        jak na pierwiastke – a tak przy okazji, jakie były Wasze porody ?) to oboje z
        mężem byliśmy zaskoczeni, ze to jednek chłopiec. Oczywiście mile zaskoczeni.
        Jednak jakoś tak się nam wbiło do głowy, ze to będzie dziewczynka… no ale
        wiadomo, teraz nie zamieniłabym Jasia nawet na tysiąc dziewczynek. Mam
        nadzieję, ze następna będzie dziewuszka 

        Ivono! Nie przejmuj się, ja również miałam podobne mysli i podobne nastawienie,
        jak Ty, gdy Jaśko miał ciężkie chwile. To normalne. I na pewno z tego powodu
        nie jesteś złą Matką!!!! Wybij to sobie z głowy. Aleś mnie zdenerwowała. Gdybym
        teraz koło Ciebie stała, to bym ci po tyłku ze dwa razy dała (ale Jaś będzie
        miał matkę , hehe).
        A co do jego płaczu, czy próbowałaś mu coś dać ? Ja na przykład dawałam jasiowi
        Viburcol – czopek w pupe. Może spróbuj, to lek homeopatyczny. A żel nie
        pomaga ? No to najwyżej może panadol , albo ibum ( ma działanie również
        przeciwzapalne, a ząbkowanie to w końcu taki zapalny stan).

        Joanzac- masz złote ręce. Ja niestety tylko na drutach i to bez rewelacji.
        Ostatnio ucze się szydełkowania, ale…. Mąż mi zabrania. W ciązy strasznie mi
        wzrok „poleciał” – na jedno oko z -6 zrobiło się -11 (!!!) podejrzewam, ze to
        efekt ciąży ale i tego , ze jak miesiąc leżałam murem (mogłam wstawac tylko do
        ubikacji i to max 3 x dziennie) to połykałam książki (średnio jedna dziennie) –
        no i proszę, mam za swoje. No więc mąż mnie gania, ze nie mogę, bo oczy sobie
        zepsuję, a my tu jeszcze trójkę maluszków planujemy. Ciekawe jaką dioptrię będę
        miała po ostatniej ciąży wink
        Podsumowując – joanzac jesteś moim ajdolem!! Super zdolności!! Masz od emnie
        tysiące buziaków!!!
        • evita33 jestem podła 16.02.05, 13:35
          Ech nie przejmuj się , u mnie tez nieraz Maciek ma zły dzień i daje ostro
          popalić z nudzeniem.No a ja co robie ..........oczywiście się wkurzam i walę
          kilometry od kuchni do pokoju.Albo kataryne mu nakręcam, albo smoka, albo pic i
          jak juz się tak nałażę to mam dość.Ale nic nie poradzimy- musimy przez to
          przejść.Też mi się czasem wydaje że jestem wredna matka -ale chyba nie???
          • dagab3 wyrodna matka ... 16.02.05, 13:54
            czasem to mam wrażenie, ze jestem za mało obecna w życiu jasia, pomimo, ze cały
            dzień jesteśmy razem. a chodzi o to, ze w domu, jak to w domu, co chwilę jest
            coś do zrobienia, a to obiad, a to pranie czy prasowanie; posprzątać też trzeba
            od czasu do czasu. zajrzec na forum ze dwa razy dziennie. no i jaś jest cały
            czas przy mnie, czy w kojcu czy w krzesełku, ale mam czasem wrażenie ze za mało
            czasu mu poświęcam. najwięcej sie bawimny po drzemce popołudniowej, gdy czekamy
            na powrót taty z pracy. ale sie czasem boje ze to za mało.
            • marta.28 Re: wyrodna matka ... 16.02.05, 14:34
              Jak Ola teraz ząbkuje to też czasami wysiadam a u mnie do tego dochodzą noce
              gdzie wstaję do niej po kilka razy. Już widać te ząbiska ale ciągle się nie
              przebiły. Czasami już zupełnie nie wiem o co jej chodzi.
              Też zauważyłam, że robię wszystko aby Ola się sama bawiła. I razem bawimy się
              czekając na tatę ale też dlatego, że od 18.00 do 19.40 jest wtedy marudna i
              trzeba ją zabawiać no a potem kąpiel i do spania. Rodzice mają wtedy wolny wieczór.
              No ale i tak kocham tego mojego urwiska.
              Jak jestem zła co mi się coraz częściej zdarza to zjadam coś słodkiego lub
              trzymam ją za ręce a ona stoi - to prawie zawsze skutkuje z tym, że ja nic nie
              mogę zrobić, więc się tak razem wyciszamy i uspokajamy.
              A jak w końcu zobaczę jej wampirkowaty uśmiech już jest OK!!!
              • dagab3 Re: wyrodna matka ... 16.02.05, 15:00
                Marto! Ja ostatnio też miewam humory i ....opycham sie słodyczamy. Czasem sie
                zastanawiam czy czasem nie jestem w ciązy... (miesiączki jeszcze nie miałam od
                porodu). Prawie codziennie zjadam 2 pączki, 2 porcje płatków (cini minis - moje
                ulubione) na mleku, czasem potrafię 1,5 l zupy jabłkowej w ciagu dwóch godzin
                pochłonąć ! A to wszystko przez humor, a moze i pogodę nieciekawą.
                Ja również stawiam jasia jak mocniej marudzi i trzymam go za ręce. To zresztą
                ostatnio jego ulubiona pozycja. Czasem trudno go usadzić na pupie, wtedy
                prostuje nogi, biodra do przodu i koniec juz go nie usadzisz smile

                pozdrawiam
                Oby Olce te ząbki raz dwa sie przebiły!
                • kata74 Re: wyrodna matka ... 16.02.05, 15:30
                  oj u nas tez bywa ciężko. najciężej kiedy nocka zawrwana a mała marudna to jak
                  mieszanka wybuchowa.

                  co do wyrodności to dagab3- mam zupelnie podobne myśli. że moświęcam za mało
                  czasu, że robie coś a wcale nie musze...

                  a jak malutka marudzi zauważam że kiedy zostawię ją samą sobie to tomarudzenie
                  się wzmaga, muszę zrobić coś gwałtownego szybkiego czy głosnego żeby zmienić
                  jej tor myślenia i zeby zapomniala ze ma marudzić..generalnie pomaga

                  a ja słodyczom staram się mowić nie...wiem że teraz najlepszy okres żeby się
                  zapuścić na lata niestety...
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 16.02.05, 16:39
      tak sie przestraszylam ze Kasia usunie mnie ze swojej listy, klapsow po pupie
      ze natychmiast zabaralam Szymka na spacer. troche pospal, poogladal swiat.
      wrocilismy do domu. ja cala mokra bo po pierwsze wszedzie pelno wody a po
      drugie gosc ochlapal mnie pedzac samochodem po ulicy (co mu tam przechodzacy
      obok ludzie wrrrrrr). teraz jem przypalony obiad (przypalilam go rano probujac
      uspokoic Szymka).
      nie jestem zla matka, wiem to...ponioslo mnie...
      ****
      joanzac - czapeczki oraz literki sa super. trzymam kciuki zeby interes sie
      rozkrecil!!!
      ***
      daje Szymkowi zel na zabki dentinox, czasem viburcol ale kurcze niewiele
      pomaga. zelowych gryzaczow w ogole nie chce. oby do poniedzialku - wtedy
      przyjedzie mama!
      ***
      Szymek nauczyl sie pokazywac ruchem glowy "NIE". szkoda tylko ze nie rozumie
      tego znaku i wykonuje go chyba dla zabawy choc czasem uda mu sie wpasc w
      sytuacje np tlumaczylam mu ze nie wolno sciagac ksiazek z polek. pytam "bedzie
      je sciagal"? a on kreci glowa ze nie! no coz po chwili znowu je sciagnal!! przy
      karmieniu zupka (tu mam podejzenia ze moze mi sygnalizuje ze nie chce) sciaga
      sliniaczek i kreci glowa ze juz nie. ale jak mu daje deserek to zje. wiec moze
      daje mi do zrozumienia ze juz zupka nie ale deserek taksmile
      ***
      umie jzu siedziec ale zdecydowanie woli na brzuchu sie przemieszczac. dzis po
      spacerze widzialam ze zrobil kilka ruchow raczkujac ale zaraz przeszedl do
      pelzania. czekam wiec nadal....
      ***
      kupilam mu w komisie chodzik-jezdzik z FP ale nie jest nim zainteresowany.
      ***
      nadal nei chce jesc moich zupek. wyglada jednak na to ze to seler go uczulal bo
      ja go eni daje i buzia sie poprawila. sa jeszcze krosteczki ale jzu nei tak
      duzo i nie tak bardzo czerwone.
      ****
      to tyle. dziekismile)) papa
      • donkaamelka Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 16.02.05, 21:31
        witam serdecznie mamy i ich dzieci, chciałabym dołączyć do Waszej sympatycznej
        ekipy mamsmile być może, że rozmawiałam z niektórymi z Was na wątku w oczekiwaniu
        bo też miałam termin na czerwiec ale moja Amelka urodziła się miesiąc przed
        terminem.Czytałam Wasze listy bo szczególnie interesyje mnie temat raczkowania,
        gdyż moja Amelcia odkąd sama siedzi nie chce wogóle przebywać na brzuchu i nie
        wykazuje żadnychhhh chęci do raczkowania, trochę się uspokoiłam czytając Was a
        trochę zaniepokoiłam bo niektóre dzieciaki szybkie jak błyskawicewink
        Myślę, że jednak jeszcze trochę poczekamy, nie wiem tylko czy ją jakoś
        mobilizować do tego raczkowania czy zostawić w spokoju.
        Powiem Wam jeszcze, ze będziemy mieli drugiego dzieciaczkasmile termin mam na
        1lipca więc pewnie będzie w czerwcu, nie znamy płci ale jest inaczej niż przy
        Amelce więc myslimy sobie, że może pojawi się Emilek na świeciesmile
        pozdrawiam ciepło i postaram się aktywnie uczestniczyć w rozmowach. Donka
        • dagab3 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 16.02.05, 21:40
          Witam donkaamelko smile
          Nie przejmuj się swoją Amelką! Z moim Jasiem jest to samo. Odkąd nauczył się
          siedzieć, to skończył się etap przewracania na brzuszek i turlania. Jak dwa dni
          temu udało mu sie stanąć w łóżeczku (przy mojej asekuracji oczywiście, bo stoi
          jeszcze bardzo chybotliwie) to teraz najchętniej cały dzień by stał trzymany za
          rączki i czasem ciężko go usadowić na pupie smile
          Próbuję go czasami ustawić w pozycji do raczkowania, zeby "załapał", ale z
          marnym skutkiem smile łapki się rozjeżdżają i upada do przodu.
          Możesz Amelke delikatnie stymulować i ćwiczyć z nią, ale nie przejmuj sie
          brakiem efektów, bo każde dziecko inaczej sie rozwija i niestety nie każde
          raczkuje.

          pozdrawiam serdecznie i Ciebie i Amelkę
          • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 16.02.05, 21:55
            Hej kobitki!
            Witam serdecznie Done i Joasiesmile))

            Moja Olcia tez raczkowac nie chce, ale swoim sposobem turlania sie i pelzania
            jakos sobie radzi. Czsami sie wscieka, jak nie moze dosiegnac zabawki, ale
            coraz czesciej juz ponawia proby, zeby siegnac i mniej krzyczy z tego powodu.

            Leefko, nie jestes juz samasmile
            Co do plci, to do konca ja nie wiedzialam co sie urodzi i nie zaluje. Ola
            sprawila mi wieeelka niespodzianke. Chcialam miec dziewczynkesmile 90%
            obserwujacych mnie w ciazy twierdzilo, ze bedzie chlopaksmile Hihi.

            Marto, bardzo fajne te wzory. Mam jeszcze jeden namiar, ale narazie cwicze
            warsztatsmile

            Ivonko, jestes prawdziwa szczesciara, ze mama do ciebie przyjedzie.
            Trzymajcie sie
            pa
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 16.02.05, 21:45
      Joanznac czapeczki i obrazeczki super.
      S.ivono dobrze, że już wszłaś z dołka. Tak to czasami jest że na wszystko sił
      brak. Oj ja nawet często mam wrażenie, że Alicja ma mnie już dosyć i że jej się
      ze mną nudzi, tym bardziej że od 10 dni nie byłysmy na spacerze!!!!! Jakoś ten
      czas w domu trzeba wypełnić i coś robić, więc noszę ją po mieszkaniu, na
      barana, bawimy się na podłodze, jako że mieszkam z teściami to czasmi ją na
      krótką chwilę sprzedam i tak mija dzień. Sama niestety nie potrafi się na długo
      zająć, bo gdy przestanie ją coś interesowac to zaczyna się wspinac po meblach
      co już nie jest bezpieczne i muszę przy tym być.
      Mam teraz lekkie wyrzuty sumienia bo usnęła naprawdę szybciutko (ne rękach) ale
      strasznie się przed snem wierciła i kopała i wyrywała i miałam jej już
      serdecznie dość: DZIECKO UŚNIJ W KOŃCU!!! tak do niej powiedziałam...tak oschle
      i bez serca....No ale teraz śpi jak Aniołek, moja ukochana kruszynka, która tak
      dzielnie znosi zastrzyki.

      Ech..

      Pozdrawiam serdecznie. Pa.
      • kasik81 Witaj 16.02.05, 21:48
        Donkaamelko WITAJ. Fajnie że kolejna mama, która znów zostanie mamąsmile))
        Wszystkiego najlepszego.
      • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 16.02.05, 22:00
        Dzieki dziewczyny za pochwaly!
        Ivono, ja tez mam nadzieje, ze sie rozkrecismile
        Juz realizuje pierwsze zamowieniasmile))
        Jak cos nowego wymysle, to nie omieszkam sie pochwalicsmile))
        Dzieki serdeczne
        Pozdrawiam
        • kasia011 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 17.02.05, 09:19
          Czesc Dziewczynki!!
          Witam nowe Mamusie Donke i Asie!!!

          IWONKA.S jak tam dzisiaj humorek?? widze znaczna poprawe smile) to bardzo dobrze
          ze nie bede musiala Cie zbojkotowac, tak by mi Ciebie brakowalo!!

          Leefko widzisz i u nas juz nie bedziesz pojedyncza ciezarowka hihi, fajnie,
          bardzo fajnie, i Tobie i Donce kibicuje i caly czas o Was mysle, buziaki dla
          maluszkow w brzuszkach wink)

          My tez nie znalismy plci naszego malenstwa i Ola byla dla nas niespodzianka,
          dlatego ze jak u Joanzac wszyscy mowili ze to bedzie chlopak i tak niesmialo
          cala rodzina na to liczyla w zwiazku z czym my sie tez nastawilismy na chlopca,
          mial byc Aleksander smile a jest Ola, suuuper, jesli bede w nastepnej ciazy to tez
          poczekam z poznaniem plci do rozwiazania. A tak swoja droga to jak zwracalyscie
          sie do fasolek? Ja do mojej Oli mowilam "gosc", bo jak podejmowalismy z mezem
          decyzje o potomstwie to maz stwierdzil ze czas zaprosic gosci do domu, tzn
          dzieciaczki smile)...

          Donka, raczkowaniem to sie nie przejmuj, moja Olka tez jak usiadla tak siedzi,
          zapomniala jak bylo fajnie sie poturlac po podlodze, na brzuszku nigdy nie
          lubila lezec, cierpliwie czekamy co za leniwiec z niej wyrosnie smile

          Pozdrawiamy Was cieplutko,
          Kasia i Ola
          P.S. trzymajcie za mnie kciuki, ide dzis rozmawiac z szefostwem o moim powrocie
          do pracy...
        • s.ivona Re: kilka pytan do Was i o Was 17.02.05, 09:39
          czesc
          witam nowa mamusiesmile i gratuluje kolejnej Niespodziankismile)
          ***
          Joanzac - nie wiem czy wiesz ale w kioskach ruchu sa takie spacjalne gezetki z
          haftami krzyzykowymi. mozesz sie nimi posluzyc jakby Ci braklo pomyslow.
          gratuluje zamowien!!!!
          ***
          a teraz kilka pytan do Was i o Was
          1. kata - jak tam oczko Julki i poszukiwania nowego nefrologa? wyjasnilo sie
          cos?
          2. marta - jak nocki? lepiej? chodzicie juz na basen? Ola juz calkiem zdrowa?
          3. kasik81 - wracajcie do zdrowia!!!!
          4. yessa - Bartus juz zdrowy? dalej macie ten lek na rozszerzenie pluc?
          5. kasik81 - piszesz prace mgr? ile juz masz?
          6. duszka - maz Ci znowu zabral kompa bo tak rzadko sie odzywasz!!!? no i jakie
          wyniki wyszly?
          7. kasia011 - trzymam kciuki i daj znac co i jak? dzieki juz mi lepiejsmile) nie
          musisz mnie blokowac!!
          8. dagab - jak postepy w usypianiu?
          ****
          1. pomozcie bo nie moge sobie poradzic z utrzymaniem paneli w czystosci. czego
          uzywacie? ja mam takie panele matowe i wszystko na nich zostaje!!!! koszmar!!!
          uzywam plynu pronto ale co do nablyszczania? macie cos?
          ***
          ja wiedzialam jaka jest plec, nie chcialam czekac. z reszta ja mialam
          przeczucie ze bedzie chlopczyksmile) gdybym sie zdecydowala na drugie dziecko to
          tez bym chciala chlopczykasmile

          to tyle pozdrawiam
          • marta.28 Re: kilka pytan do Was i o Was 17.02.05, 10:57
            Ola już wyzdrowiała w styczniu i już 3 razy byliśmy na basenie. Dziecię szaleje.
            Ja mam błyszczące panele firmy pergo i myję je tak jak płytki "cif oxy gel"
            spróbuj popytać w sklepach które specjalizują się w sprzedaży paneli. Wydaje mi
            się, że jak są z natury matowe to nie zrobisz ich błyszczących. Dla mnie teraz
            najważniejsze aby nie było na nich paproszkówsmile)

            Nocki - ciągle koszmar i niewiem dlaczego raz są lżejsze a innym razem wstaję co
            2 godziny. Męża oszczędzam bo chodzi do pracy ale niedługo będzie taki tam miły
            dzień dla ,mnie więc chyba jedną noc wyniosę się do innego pokoju aby wyspać a
            on niech lata z butląsmile) ale to na razie moje ciche plany, zobaczymy.

            Całuski. Może znowu trzeba duszkę wezwaćsmile)
          • mamazuzinki Re: kilka pytan do Was i o Was 17.02.05, 13:17
            Hejka
            Pozdrowionka dla nowych mamusiekkiss*

            Z dobrych wiadomości to tyle ze Zuzełek zaczał pełzać, do tyłu na razie ale
            zascze to juz coś nio i ochrzciła nocnikbig_grinD Wczoraj wieczorkiem pierwszy raz
            nawaliła qpsztala do nocniczka, a jaka była zadowolona jak jej wszyscy brawo
            bilibig_grin

            A zła wiadomość to taka że od rana ma 38,2 nio i czekam na dalszy rozwój
            wypadków. Możliwe ze dopadła nas ta sama zaraza bo mnie strasznie gardło boli;
            (((


            joanzak ----
          • kasik81 Re: kilka pytan do Was i o Was 17.02.05, 15:11
            Witam
            Donkaamelko zaskoczył mnie jadłospis Twojej Amelki. Czosnek, imbir, miód tego
            jeszcze nie próbowałam. A czy mała nie ma żadnych reakcji alergicznych?
            My co prawda ostatnio robiliśmy eksperymenty kulinarne pod postacią czerwonego
            grejpfruta. Ala zajadała ze smakiemsmile) Ale później miała lekką wysypke za
            uszkami, więc chyba jeszcze nie czas.
            Poza tym Ala uwielbia pić z dużych kubków, nie można przy niej spokojnie kawy
            wypić bo sie rwie i głośno domaga picia. Wczoraj wypiła chyba z 200ml na raz
            herbatki po czym dostała czkawki...:0)

            S.ivono- Ty zawsze o mnie pamietaszsmile)) Jeżdzę teraz na praktyki i zbieram
            materiały, jako takiej pracy jeszcze nie zaczęłam pisać, ale myslę że 90%
            materiałów posiadam do części teoretycznej, a część praktyczną właśnie
            zaczęłam. Mam tam pewne tabele, obliczenia i od tego zacznę. W każdym bądz
            razie ten początkowy chaos nabrał juz jakiś kształtów i mniej więcj wiem jak to
            będzie wyglądać.
            Dziękuję za pamięćsmile)))

            Kasia z Alutkiem
    • s.ivona Re: do marta 28 + jedzonko + chodzenie 17.02.05, 11:09
      Marta zapomnialam sie zapytac - rozszerzylas juz diete Oli? dalas cos nowego?
      ***
      wczoraj na sniadanie dalam Szymonowi kaszke ryzowa z owocami lesnymi. zrobilam
      ja na wodzie. zazwyczaj dostaje o tej porze 120ml mleka a ja mu dalam 120ml
      gestej kaszki. jak myslicie wystarczy? potem dalam mu jeszcze do popicia
      herbatki.
      ****
      w nimerze kwietnowym miesiecznika Dziecko bedzie artykul na temat jedzenia w
      sloiczkach.
      ***
      coraz bardziej sie upewniam ze to seler malego uczulil? zaczerwienienie juz
      prawie zeszlo. nie wiem jak bedzie dalej bo Szymon nie chce jesc moich zupek a
      w wiekszosci sloiczkow jest seler. my jemu bobovite a czy ktoras z Was podaje
      gerbera zupki? prosze, podajcie mi czy maja one seler!! jesli nie to napiszcie
      mi nazwe tych zupek bedzie mi latwiej szukac w sklepie...
      ****
      Szymon zaczyna chodzicsad(( oczywiscie nie sam ale chodzi bokiem trzymajac sie
      mebli. potrafi przejsc 2 metry trzymajac sie wersalki (tyle ma wlasnie nasza
      wersalka dligosci). jestem troszke zmartwiona i zmuszam go wrecz do ciaglego
      pelzania ale jak tylko maly widzi ze go nie pilnuje to juz wstaje i lazi przy
      meblach.
      ****
      www.leomark.pl/?mode=produkt_full_lista&recordId=876
      co myslicie o tym kucyku? myslala mzeby go kupic zamiast hustawki...
      podpowiedzcie...
    • s.ivona Re: spanie w dzien 17.02.05, 11:32
      Szymkowi cos sie poprzestawialo. kiedys wstawal o 8 rano i szedl spac o 10,
      spal ok 30 min. a na spacerze ok poltorej godziny czasem dwie.
      od kilku dni wstaje o 7 rano idzie potem spac o 10 i spi ponad godzine. wczoraj
      to go obudzilam po godzinie ale dzis pozwalam mu nadal spac. spi juz poltorej
      godziny. wczoraj na spacerze spal za to tylko 40min. ciekawe jak bedzie dzis?
      mam nadzieje ze wszystko jest dobrze!!? jelsi by sie to utrzymalo to nawet bym
      sie nie martwila bo wtedy mialabym wiecej czasu dla siebie w domu...
      • marta.28 Re: jedzonko 17.02.05, 12:02
        W słoikach kuchnia alergika bobovity nie ma selera.

        Pozatym www.gerber.pl/produkty.jsp?idKat=25

        GERBER
        Produkt Zupka jarzynowa z kurczakiem i ryżem
        Od miesiąca 7
        Składniki marchew, woda (użyta do przyrządzenia), ziemniaki, mięso z kurczaka,
        sok z białych winogron, pietruszka, mąka ryżowa, przecier pomidorowy, olej
        rzepakowy niskoerukowy

        Gereber
        Produkt Zupka jarzynowa z królikiem i koperkiem
        Od miesiąca 7
        Składniki marchew, woda (użyta do przyrządzenia), ziemniaki, mięso z królika,
        sok z białych winogron, pietruszka, suszona cebula, olej rzepakowy
        niskoeurukowy, mąka ryżowa, koperek

        Gerber
        Produkt Drób w potrawce z ryżem
        Od miesiąca 7
        Składniki marchew, woda (użyta do przyrządzenia), mięso z kurczaka, mięso z
        indyka, ziemniaki, sok z białych winogron, olej rzepakowy niskoerukowy, pory,
        mąka ryżowa, koperek

        Gerber
        Produkt Kurczak z zielonymi jarzynami i ryżem
        Od miesiąca 7
        Składniki marchew, woda (użyta do przyrządzenia), mięso z kurczaka, zielony
        groszek, ziemniaki, brokuły, pory, olej rzepakowy niskoerukowy, mąka ryżowa, koperek

        Gerber
        Produkt Szynka w warzywach z kluseczkami
        Od miesiąca 7
        Składniki marchew, woda (użyta do przyrządzenia), mięso z szynki wieprzowej,
        przecier pomidorowy, pietruszka, zielony groszek, makaron bezglutenowy, mąka
        ryżowa, koperek


        A z bobovity

        BoboVita zupka rosołek z indyka z kaszką kukurydzianą, 190g, od 7. miesiąca
        Skład: marchew, mięso z indyka, kaszka kukurydziana, pietruszka, cebula, olej
        sojowy, brokuły, mąka kukurydziana, sok winogronowy zagęszczony, natka pietruszki.

        i inne poczytaj sobie
        www.nutricia.com.pl/produkty_marki.php?brand=BOBOVITA&grupa=3_OBIAD
        Generalnie z bobovity to kuchnia alergika

        a tu jest link na hippa ale Ola nim pluje www.hipp.pl/
        • donkaamelka Re: jedzonko 17.02.05, 12:49
          witam
          dziękuję za wszystkie gratulacje i miłe przyjęcie oraz słowa otuchy w temacie
          raczkowaniesmile.
          Co do jedzenia to Amelka je tylko moje zupy, które gotuję teraz na indyku lub
          cielęcinie z dodatkiem marchewki, pietruszki, czosnku, pora, płatków owsianych
          i kaszki kukurydzianej, dodaję troszkę imbiru i masła.
          Oprócz tego kaszki z hippa, częściej mleczno-owsiana niż ta ryżowa, wydaje mi
          się ten ryż troche inwazyjny.
          Czasami podaję owoce na deser ale tylko gotowane (w malutkiej ilości wody) z
          cynamonem i imbirem i małą ilością miodu.
          Wcina sama chrupki kukurydziane jako "uspokajacz" gdy my jemy obiad bo chce juz
          dorosłego jedzenia.Hmm, mam nadzieję, że te chrupki są pozytywną przegryzką.
          Odkąd Amelka pije soczki to herbatka poszła w odstawkę, muszę to trochę zmienić
          bo po sokach nie najlepiej jej organizm działa.

          Co do konika to na oko bardzo milutki i na pewno można go już teraz używać, my
          kupiliśmy łosia z Ikea i musi jeszcze poczekać na Amelkę, na pół roczku dostała
          Amelka huśtawkę od dziadków i nawet lubi się w niej huśtać ale bez wielkiego
          entuzjazmu.
          pozdrawiamy
          • kata74 okulista+panale 17.02.05, 13:26
            s.ivonko -dzieki za pamięć, trafiłas w sedno bo my dziś wlasnie byliśmy u
            okulisty

            czułam przez skóre no i lekarz niestety potwierdził nie jest dobrze. to znaczy
            z guleczki zrobiła się gula która spełzła w dół oczka ale ani myśli się
            wynieśc. pogorszyło się tak solidnie 2 dni temu. ostaliśmy skierowanie do
            szpitala. na razie szukam co i jak, bedę dzwonić i się umawiać bo u nas Kalisz
            ale raczej myślimy o poznaniu - tam są specjalistyczne dzięcięce oddziały
            oczko niestety wygląda fatalnie
            sad(((((

            panele- ja do mycia stosuję pronto do paneli ale faktyczne one są potem matowe.
            są do paneli specjalne nabłyszczacze i z pronto i z sidoluxu, z tym że ich
            zapach jest dość drażliwy i duszący. ja dostałam przepis na nabłyszczanie- są
            takie szczotki- wygląda ona jak ścięty na bokach prostokąt. na nim jest
            wymienna ściereczka z materiału. na to leje się ten płyn i w miare rownomiernie
            rozprowadza po podłodze (nie trzeba na kolanach machać szmatką) po tym z dobre
            pól godziny nie należy chodzić bo plamy zostaną
            • kata74 czapeczka 17.02.05, 14:05
              joanzac- moja Julka na chrzciny też miała szydełkową czapeczkę- białą= szkoda
              że nie wiedziałam o twoich talentach to bym cię zatrudniła.

              ten wzor jest zupełnie prosty, ale jakbyś miała ochote zgapić, to mała jest w
              niej na swoich zdjęciach. ewentualnie moge zrobić ci zdjęcie samej czapki i
              wsyłać meilem zero problemu
            • s.ivona Re: okulista+panale 17.02.05, 16:59
              o kurcze ales mnie zmartwila. trzyama mocno kciuki zeby wszystko sie dobrze
              skonczylo!!!!!

              a gdzie mozna kupic te szczotki? ja stosowlaam sidolux ale po nim nie moglam w
              ogole oddychac. koszmar.
        • s.ivona Re: jedzonko 17.02.05, 16:54
          Marta dzieki, jestes kochana
          kuchnia alergika to kurcze odpada bo Szymon jej nie lubisad
          • bioo panele 17.02.05, 18:07
            ja mam deske barlinecka (deski ale wygladaja jak panele) matowa i sidoluxem ja
            czasem traktuje, ale sa smugi, niestetey, a do mycia pronto do drewna
            • kasia011 Re: udalo sie :) 17.02.05, 19:46
              czesc Dziewczynki,
              spiesze doniesc Wam, ze wrocilam z usmiechem na twarzy po rozmowie z
              szefami wink). Zgodzili sie na to co im zaproponowalam, czyli na ruchome godziny
              pracy. Ku mojemu zaskoczeniu nie mieli z tym zadnego problemu. Pieknie! To
              teraz moge juz tylko sie martwic jak ja tez zlobek przezyje, buuuu.
              Buzka i milej nocki Wam i Waszym dzieciaczkom zycze,
              Kasia
              P.S. A moja Ola juz spi.......
              • dagab3 spanie, jedzonko i inne... 17.02.05, 20:05
                Witajcie Dziewczyny,

                Ivonko, co do spania… no cóż, jestem wreszcie wyspana. Co prawda Jaś nie
                przesypia jeszcze całej nocki, no ale budzi się dwa razy ( w porównaniu do
                poprzednich pobudek co godzinę, a najwyżej co 2 godz, to dla mnie bajka!). Jak
                zasypia o 20 to budzi się o 1:30 (pierś) i o 5:30(pierś) i jeszcze spanko do
                7:30. Tak wiec generalnie nie jest źle. Mam nadzieję, ze wkrótce i te dwa
                budzenia jakoś wyeliminujemy.
                W każdym bądź razie okazuje się, ze metoda skuteczna i polecam, szczególnie
                Marcie.28, bo czytam , ze ma nadal problemy w nocy.
                A co do jedzenia – u mnie akurat odwrotna sytuacja, bo Jas nie znosi zup ze
                słoiczka. A czy Ty Ivono próbowałaś dodawac do gotowanych przez Ciebie zupek
                szczyptę soli i łyżeczkę masełka (jeśli jest obawa uczulenia to troszkę oliwy z
                oliwek) a także kleik ryżowy ? Taka zupa o wiele lepiej smakuje. Jas na
                szczęście nie jest uczulony na to, co dotychczas dawałam, za wyjątkiem żółtka.
                W jadłospisie nie ma na razie za duzo, ale jada ziemniaki, marchew, seler,
                pietruszka, groszek, brokuły, buraczek, no a z mięska to mamy królika
                (załatwiliśmy całego i go tak po kawałku wykańczamy :}). Jedynie deserki mamy
                ze słoika.
                Co do kaszek, to ok. 11 Jaś zjada kaszkę albo na soku (zdecydowanie lepsza niż
                na wodzie) albo na moim mleku. Ale niewiele bo ok. 80-90 ml, więcej nie zje
                niestety.
                Czasem się zastanawiam, czy Jaś za mało nie je…

                Co do kucyka, to jest extra, ja tez go oglądałam, ale w katalogu „papierowym” i
                bardzo mi się podoba, ale jak dla nas, to trochę za drogi.

                Co do spania – to Jaś budzi sie ok. 7;30, potem drzemka 10-11. Na spacerku śpi
                góra 30 min!!! Nigdy dłużej. Potem kolejna drzemka w domu 15-16 (15/30-16/30).
                ***********
                Marto.28 – zmoich doświadczeń pierwsza noc jest lekko mówiąc „przerąbana” , ale
                potem zmiany diametralne! Może warto się poświęcic, np. w weekend, gdy mąż do
                pracy nie idzie..  Jakby co, to służę pomocą .
                Mamozuzinki! Gratulacje dla Zuzi za nowe postępy, pełzanie to już coś !!! Jaśko
                na razie ani mysli o tym :] A od kiedy sadzasz Zuzie na nocnik? I czy ta qpcia
                to był traf, czy specjalnie celowałaś w taki moment? Jaś robi qpki rano, gdy ja
                czasem śpię, więc trudno by mi było utrafic z sadzaniem na nocnik niemniej
                jednak powoli się zastanawiam nad jego kupnem.
                Kasik.81 – u nas podbnie – Jaśko najbardziej lubi pić z naszych kubków ! Dziś
                przy obiedzie podkradał z mojego talerza ziemniaki a potem popijał moja wodą
                mineralną :] A co do pisania pracy – to życze powodzenia. W sumie nie wspominam
                tego etapu najmilej, z uwagoniestety na taka żmudną robotę. No ale, nie jest
                tak źle jakby się wydawało. Dobre materiały to podstawa :]

                *********

                Donkaamelko – ile tego czosnku dodajesz do zupy? Tak mnie kusi, żeby jasiowi
                dodać, bo w sumie on jest raczej „niealergikowaty”.

                **********
                Kata 74 – co się dzieje z oczkiem Julki????? Ja nic nie wiem !!!! Mam
                nadzieję, ze będzie wszystko dobrze!!!
                *********
                Kasiu011 – super ! Nie przejmuj się żłobkiem, na pewno wszytsko się ułoży, sama
                zobaczysz! Najważniejsze , że masz tą rozmowę za sobą i to z pozytywnym
                rezultatem!! Pozdrowienia!!


                ********
                Dagna i Jaś (12.06.2004)
                GG 2607938
                • s.ivona Re: spanie, jedzonko i inne... 17.02.05, 21:52
                  Kasia, i to jest naprawde super wiadomosc!smile wszystko sie ulozy a i zlobek
                  bedzie ok!!!smile))
                  ***
                  co do jedzenia - daje do zupek oliwe z oliwek i kaszke kukury. ale nic z tegosad
                  dzis zmieszalam moja zuppke z marchewka ze sloiczka gerbera i maly zjadl bez
                  zmrugniecia okiem. nie wiem dlaczego mu nie smakuja?!sad tez myslalam zeby
                  troche doprawic np sola ale nie wiem czy mozna. poki co postanowilam nie dawac
                  nic z nabialu. jak policzki sie poprawia to zaryzykuje.
                  tak sie zastanawiam czy uczulenie na nowe pokarmy moze wystepowac tylko zawsze
                  w jednym miejscu? wiecie cos na ten temat?
                  ***
                  co do tych paneli to wlasnie caly czas sa te okropne smugi ktore doprowadzaja
                  mnie do rozpaczy.
                • joanzac Re: spanie, jedzonko i inne... 17.02.05, 22:30
                  Hej kobitki!
                  Ale sobie narobilam tymi czapeczkamismile)))
                  Nie mam kiedy na forum pisac, ale dzisiaj caly czas czytalam i Kasiu, trzymalam
                  kciuki za Ciebie. Dobrze, ze pomyslnie poszla rozmowasmile Gratuluje!

                  Kata, chyba uslyszalas moje mysli. Kilka dni temu przegladalam zdjecia
                  dzieciakow, bo pamietalam, ze jodno mialo cos fajnego na glowie i wkoncu
                  trafilam. Pomyslalam sobie, ze chetnie bym sobie obejrzala ja z bliska. Jesli
                  nie sprawi ci problemu, to przyslij mi zdjecie prosze.
                  Oby wszystko sie dobrze ulozylo z oczkiem.

                  Panele, raz w tygodniu myje takim specjalnym srodkiem panelin, ale sa matowe
                  caly czas. Kiedys eksperymentowalam z sidoluxem, ale byly smugi, ciezko go
                  polozyc rowno, a pozniej zmyc. Na codzien przecieram wilgotna szmatka, bez
                  niczego.

                  Z jedzeniem u nas bez zmian. Swoje zupki jej gotuje, bez selera. Olcia je
                  chetnie. Dodaje oliwy z oliwek. Mleko mieszam z kaszka ryzowa BoboVity.
                  Ostatnio moja Olcia jakby przytyla. Take fajne faldki jej sie porobily na
                  brzuszkusmile
                  Coraz smielej poczyna sobie na podlodze i na lozku. Juz nie zostawiam jej
                  samej. Dzisiaj chcialam z nia troche pospac, wiec polozylam sie z nia razem na
                  lozku, a ta lobuziara w zabawe! Oczy juz tarla do spania, powieki ciezko
                  unosila, ale jak tu spac jak mama z boku lezy. Wymieklam. Skaonczylo sie na
                  tym, ze odlozylam ja do jej lozeczka i po 2 min. juz spala.

                  Ivonko, ten konik jest bardzo fajny. W grudniu, jak bylysmy na urodzinach
                  starszej siostry Oli, to byl taki konik podobny. Siedziala w nim bardzo dumna,
                  ale teraz to nie wiem czy by sobie tak posiedziala spokojnie. Jak patrze co ona
                  wyprawia na podlodze to posadzenie jej gdziekolwiek , to prawdziwe wyzwanie.
                  Zastanow sie, bo nasze dzieciaki teraz coraz wiecej sie ruszaja, a tak w
                  miejscu to szybko sie nudza.

                  Mamazuzinki, tylko patrz jak ci Zuzelek poleci sprintem na czworakach. U mas
                  marne proby ale to krecenie sie dookola tak sprytnie idzie Oli i tylko kolysze
                  sie na czworakach. Widzialam, ze interesujesz sie wyjazdem nad morze. Czy juz
                  cos konkretnego masz na oku? Ja tez o tym mysle. Przydaloby sie dla dziecka.

                  Marto, te nocki to prawdziwe utrapienie. Mam nadzieje, ze szybko sobie dasz
                  rade. Jakis czas temu bylo juz calkiem dobrze?
                  W nocy Ola spi calkiem dobrze, czasami sie przebudzi z piskiem ale w wiekszosci
                  zasypia pozniej sama. Jak cos jej nie pasuje to placze calkiem glosnosmile wiec
                  wtedy zabieram ja do siebie. Ale to raz na 2tygodnie sie trafia.
                  Ivonko u nas w dzie ze spaniem tez jakby godziny sie troszke przesuwaja.
                  Czasami Ola spi 3 razy czasami 2. No coz, nasze dzieciaki beda juz spaly coraz
                  mniej.

                  Kasik, owocnej pracy i oby szybko i gladko poszlosmile

                  Duszko, Duszko!!!

                  To do jutra, pasmile))
            • kalinst Re: panele 06.12.13, 12:18
              Ja osobiście u siebie w domu położyłem deskę firmy PARKIETY JABŁOŃSKI. Praktyczne wszędzie prócz kuchni i łazienki. Jestem bardzo zadowolony. Warto kupić u producenta, wychodzi dużo taniej. Deska jest ciepła, nie elektryzuje się tak jak panel i wygląda naturalnie. Na ogrzewanie podłogowe polecam deskę termowaną. Bardzo dobrze zachowuje się z ogrzewaniem podłogowym. Jeśli chodzi o cenę, za dobry panel podłogowy musisz zapłacić sporo wystarczy, że dołożysz około 20 zł i masz ładną deskę w pierwszym gatunku! Wiem, bo sam całkiem niedawno się za tym rozglądałem. Jeśli chodzi o to czy jest wytrzymała to myślę, że brak brawury w użytkowaniu, czyli podklejanie mebli, regularne czyszczenie i niechodzenie w szpilkach. Jeśli zachowa się te zasady to podłoga będzie służyć długie lata. Osobiście polecam firmę PARKIETY JABŁOŃSKI. Super obsługa, dowóz do każdego miejsca w Polsce i doskonałe rabaty! Oto link: www.parkietyjablonski.pl/
              pozdrawiam
              K.
    • s.ivona Re: do Duszki 17.02.05, 22:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=2072176
      Duszko, sorry ze sie wtracam ale moze podzielisz sie swoim doswiadczeniem w
      podrozowaniu samolotem?smile
      • duszka6 Re: do Duszki 18.02.05, 03:02
        Czesc dziewczyny,

        dziekuje za nawolywanie i oto tym sposobem mnie przywolalyscie. Od soboty bede
        pisac regularnie i nie bede sie opierniczacsmile Jutro ma juz przyjsc z naprawy
        meza komputer, wiec w koncu odda mi moj. A swoja droga to kazal Was przeprosic,
        ze mi go zabralsmile)

        Dzis bylismy w klinice u chirurga plastycznego z Szymonkiem. Powiedzial, ze to
        jest rzeczywiscie cysta i ze trzeba usunac, bo kiedys moze to byc przyczyna
        infekcji oka. Mamy zadzwonic w poniedzialek i umowic sie na operacje. Szymon
        bedzie calkowicie pod narkoza, zrobia mu ciecie, lekarz mowil, ze nisko na
        brwi, zeby nie bylo bardzo widac. Nie musimy zostawac na noc w szpitalu. Potem
        mamy uwazac zeby opatrunku nie zerwal i nie zdrapal ranki, ale jak to dziecku
        wytlumaczyc. W sumie ucieszylam sie, ze to nic takiego powaznego, ale juz sie
        boje tego zabiegu a zwlaszcza narkozy. Chcemy zrobic ten zabieg za 2 tygodnie.
        A i zwazyli Szymona, wazy 8800g.

        Iwonko, ten link mi nie dziala, a chetnie sie podziele swoim doswiadczniemsmile
        Moj Szymon tez od paru dni maruda i ryczy i jak czytalam Twoj post to sobie
        przypomnialam co pisalas jak sie pierwszy raz spotkalysmy na forum: czy
        wszystkie Szymony to ancymony? Teraz juz znam odpowiedzsmile)

        Kasiu super, ze sprawa z praca przybrala taki bieg. Super, ciesze sie bardzo.

        Wybacznie, ze juz koncze, ale maz potrzebuje kompa, ale aby do soboty...
        Witajcie nowe mamusie!!!!

        Pozdrawiam Was serdecznie
      • s.ivona Re: do Duszki 18.02.05, 09:23
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=20721764
        mam nadzieje ze podziala
        na forum niemowlakow jest dziewczyna ktora prosi o pomoc, bo wybiera sie z
        dzieckiem do USA. chcialaby wiedziec jak zniesc tak dluga podroz, jak to jest z
        opieka personelu na pokladzie, itp itd. moze bedziesz mogla jej podac jakies
        informacje
    • detinka Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 17.02.05, 23:47
      Witajcie czerwcowe mamy i śliczne czerwcowe maluszki. Dołączamy do Was bo Mati
      urodziłą sie 16 czerwca a więc w samym środeczku miesiąca. Szkoda że wcześniej
      nie wpadliśmy tu ale jak to mówią : "lepiej późno niż wcale ! " Dopiero sie tu
      rozglądamy i czytamy, czytamy, czytamy.... Nie będziemy się tu szarogęsić ....
      zanim nie obadamy terenu. Wiecie co ? Śliczniuchne te nasze dzieci wink
      • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.02.05, 09:33
        czesc
        witam serdecznie nowa mame! fajnei ze do nas trafilas!
        ***
        Duszka - ciesze sie ze ta cysta to nic bardzo strasznego. z narkoza to tez
        bedzie dobrze. ja mysle ze potem z tym opatrunkiem to bedziesz musiala bardzo
        uwazac. oj te Szymonki ancymonkismile))
        ***
        Joanzac bede szukala tego preparatu panelin bo ten sidolux to koszmar. nie
        zzalezy mi na polysku ale zeby nie bylo zaciekow.
        ***
        koncze bo Szymon sie tu rwie. maly nie spi od 5:30 i jeszcze ma sile
        buszowac!!! nazwalam go dzis sklątką tylnowybuchową (to z harrego potterasmile) bo
        zrobil takiego qpsztala ze musialam pokoj wietrzyc hihiii
        • bioo Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.02.05, 09:54
          Dziś kończymy 8 m-cy!!!
          • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.02.05, 10:47
            duuuuuuuuzo duuuuuuuuzo szczescia i radosci dla Was obu!!!smile)) oraz duuuuzo
            duuuuuuuuzo zdrowkasmile))
            • bioo Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.02.05, 10:55
              Dziekujemy, potem napisze wiecej,, mała wyje od ponad godziny i nic nie pomaga,
              nawet niezawodny cycus sad
              • marta.28 Różności + panele 18.02.05, 12:10
                Dziewczynu nie używajcie sidoluxu bo go potem naprawdę trudno zmyć. Na panelach
                bez połysku nie osiągnięcie połysku. Ja swoje myję zwykłą wodą z cif oxy gel i
                są czyste bez zacieków i smug. Pronto używam raz na jakiś czas i wtedy smaruję
                ale też rozcieńczonym z wodą.

                No zanami znowu ciężka noc. Ola budziła się co 2 godziny. Z usypianie poczeka
                jak jej te jedynki wyjdą. A potem zobaczymy. Dzisiaj w nocy mnie traktowała jako
                smoczek i zjadła dopiero o 5.30 więc dzisiaj wysyłam męża ze smoczkiem trudno
                nie mam już siły wstawać.

                Całuski dla wszystkich nowych mam i dla zadomowionych równieżsmile
              • marta.28 Życzenia dla Małgosi (bioo) 18.02.05, 12:12
                Ile godzin bije czas,
                Ile liści sypie las.
                Tyle szczęścia i słodyczy,
                W dniu urodzin.
                Twoich życzy Ola i Marta
                • joanzac Ach te zabawki! 18.02.05, 12:52

                  • kata74 8 8 8 8 8 8 8 8 18.02.05, 12:59
                    Szczęsliwej Ósemeczki

                    - Bioo + Małgosia
                    - Jaguar+ Michalinka
                    - Flowee+ Szymek
                    - i my też

                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • joanzac Re: 8 8 8 8 8 8 8 8 18.02.05, 13:06
                      O kurcze, ale plama!
                      Tych 8 dzisiaj wiecej!

                      Wszystkim dziciaczkom oczywiscie naj, naj, najsmile)))
                      Malgosia, Michalinka, Szymek i Julcia, rosnijcie zdrowo!
                      Buziaczki od mojej Olcismile
                      • bioo Re: 8 8 8 8 8 8 8 8 18.02.05, 17:09
                        WSZYSTKIEGO NAJ,NAJ,NAJ...
                        przyjaciól od serca
                        zabawek bez liku
                        słodyczy do woli
                        radości od ucha do ucha
                        miłości od wssytkich
                        i czego jeszcze małe dusze zapragną.....
                  • kata74 szczotka do połysku na panele 18.02.05, 13:02
                    szczotke dostaniesz z pewnością w każdym supermarkecie - zazwyczaj
                    umiejscowione są tuż obok wiader, mopów i innych szczotek.

                    ze tak powiem majtanie nią po podlodze raz przy razie u mnie wychodzi super i
                    nie ma smug.
                • joanzac Ach te zabawki! 18.02.05, 13:03
                  Ale sie rozpedzilamsmile
                  Kobitki, wiecie co moja Olacia dzisiaj zrobila?
                  Bawila sie jak zwykle na podlodze, rozne zabawki dookola, wali nimi o podloge o
                  co sie tylko da! Po jakims czasia dziwna cisza zapanowala. Przygladam sie , Ola
                  bawi sie trzymajac cos w raczkach. Nie od razu zalapalam co jest grane, bo byla
                  odwrocone troszke bokiem. Cos mi nie dawalo spokoju to jej ciche siedzenie,
                  wiec podeszlam blizej, a Olcia!!!! rozwalila jedna z grzechotek na pol i
                  zjadala srodek, tzn te male gruchajace kuleczki!!!!
                  Zgrabnie siegala po nie paluszkami i do buzki! Dobrze, ze nie do nosa. Jedna
                  wyciagnelam jej z dziobka, ale reszty juz nie bylo. W srodku musialo byc
                  conajmniej 3.
                  Moze znajde pozniej w pieluszce?
                  Spanikowalam jak nie wiem co.
                  Uwazajcie kobitki na te gruchajace cuda.

                  Przy okazji, usciski dla Malgonismile)))))

                  I witam nowa mamuske z dzieckiemsmile
                  Pozdrawiam
                • bioo Re: Życzenia dla Małgosi (bioo) 18.02.05, 13:14
                  Dziekujemy bardzo za piekny wierszyk. Potem to wszystkoskopiuję i zachowam dla
                  Małgosi na pamiąkę...
                  smile
                  • dagab3 do Duszki, ogólnie i o strachu... :( 18.02.05, 16:21
                    Witam detinkę i Małą Matyldę (jest śliczna, jak z obrazka wink. Mam nadzieję, ze
                    się tu zadomowicie, tak jak ja (bo ja tu jestem też od niedawna, ale atmosfera
                    jest tu bardzo fajna:]).

                    ***
                    Bioo buziaki dla Małgosi od Jasia i dużo dużo zdrówka, a przede wszystkim
                    spokoju ducha dla Was obu. Całuski i uściski również dla Michalinki i Szymka!!!!
                    ***
                    Duszko – rozumiem Twoje obawy. Ja również mam problem z Jasiem, o którym
                    jeszcze nie pisałam Wam kochane Dziewczyny. Otóż Jaś nie przeszedł pozytywnie
                    badań przesiewowych słuchu po porodzie. Okazało się , ze ma kontrolę na lewe
                    ucho. ( a badany był po porodzie 2 x). Kolejne badanie mieliśmy wyznaczone na
                    20 października i znowu kontrola, tym razem na prawe ucho. Skierowano nas więc
                    na badanie BERA, które jest wykonywane nie pod narkozą, ale po podaniu leku
                    uspokajającego (dziecko zasypia). Niestety do badania nie doszło na razie, bo
                    pierwszy termin (20 stycznia) nie wypalił z powodu babki, która miała wykonywac
                    badanie (zachorowała), drugi termin 1 lutego Jaś ząbkował i miał gorączkę.
                    Dopiero 8 marca mamy wyznaczone badanie. Niemniej jednak obawiam się, i tego że
                    Jaś będzie spał (otumaniony farmakologicznie) i samego wyniku. Poza tym jestem
                    zła, ze już nie mamy tego za sobą brrrr. Tak już by dawno wiedziała.
                    Teoretycznie Jaś nie wykazuje problemów ze słuchem, bo reaguje na hałas,
                    odwraca się w odpowiednim kierunku. Natomiast Pani Doktor powiedziała, ze
                    niedosłuch trudno Rodzicom odkryć na takim etapie, a problemy by się zaczęły,
                    przy nauce mówienia. Czasem się mocno boję, a czasem pocieszam, ze to aparatura
                    źle działa, ze wyniki były niemiarodajne, ze…, ze…., ze…. Mam nadzieję, ze
                    kolejne badanie w końcu zostanie wykonane, ze nie będziemy przesuwać znów
                    termin. Ach, oby było wszystko OK.

                    Pozdrawiam Was Kochane i wracam do sprzątania póki Jaśko drzemie.

                    ********
                    Dagna i Jaś (12.06.2004)
                    GG 2607938
                    • kasik81 Re: do Duszki, ogólnie i o strachu... :( 18.02.05, 22:04
                      Dagab nie martw się, na pewno wszystko będzie dobrze.

                      Joanznac przeraziłas mnie z tą grzechotką. Ala czasami tak wali tymi zabawkami,
                      że aż uszy bolą. Ale chyba trafiłam puki co na te bardziej wytrzymałe. Przeciez
                      to można producenta zaskarżyć!!! To mają byc zabawki przystosowane do zabaw
                      niemowlaków, które mają mnóstwo siły w tych małych łapkach!!
                      Chyba po prostu trzeba cały czas uważać.
                      Ostatnio świetną zabawką jest garnek, pokrywka i plastikowy cedzak, mozna
                      zrobić taki hałas że hoho.

                      U nas przwdopodobnie idą kolejne ząbki. Górne dwójki. Przeświktują przez
                      dziąsełka dwie białe plamki, a jak wyjdą to będę miała małego wampirka. Dziaiaj
                      byłyśmy na kontroli i już jest ok tzn Ala zdrowa, tylko mam teraz na nią
                      chuchac i dmuchać i chronić przed wszystkimi zakatarzonymi i kichającymi
                      osobami. Jest osłabiona po chorobie i serii zastrzyków, ale najchętniej cały
                      czas by stała przy kanapie. Dzisiaj nauczyła się robić papa. Cudowne są te
                      dzieciaczki, z każdym dniem coś nowego potrafią.

                      Oczywiście przy wieczornym usypianiu miałam tej mojej córy już dość, bo trwało
                      to 1,5 godziny. Potam są wyrzuty sumienia, a rano jest już ok smile)

                      Pozdrawiam nowe i "stare" forumowiczki i całuski dla wszystkich
                      ośmiomiesięczniaków.

                      Kasia z Alą
    • aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII+ do BIOO 18.02.05, 23:14
      Witam kobitki!
      Dawno nic nie pisalam,bo czas mi na to nie pozwala,ale jak tylko mam wolna
      chwilke to siadam i czytam-takze mimo wszystko jestem z Wami.
      Mam nadzieje,ze sie nie obrazicie jak nadal bede tylko czytala a za okolo
      miesiac do Was dolacze.Jestesmy w trakcie remontu i przeprowadzki a caly wolny
      czas zajmuje mi gotowanie i sprzatanie.Tylko wieczorkiem mam doslownie chwilke-
      tyle co zdaze poczytac i padam.

      Bioo-nawet nie wiesz jak sie splakalam!Mam rodzicow po rozwodzie i wiem co sie
      przezywa w takich momentach,bo sytuacje byly podobne.Bardzo mi przykro.Modle
      sie codziennie za Ciebie i coreczke-trzymajcie sie.

      Witam nowe mamusie,mam nadzieje,ze je wkrotce poznam.

      Dodalam przy okazji nowe zdjatka,ale jeszcze ich nie ma.I wiecie co-nie bardzo
      wiem jak je pozniej wkleic.Czy moze sie same jakos dodadza?

      Pozdrawiamy i buziaczki dla wszyskich Osemeczek!
      • dagab3 do aaangel 18.02.05, 23:36
        Aaangel, ja mam męża dominika urodzonego 1 czerwca smile
        tylko rok innny smile
        Dominikowi marzyło sie, aby jego dziecko równiez urodziło się 1.06. No cóż, Jaś
        postanowił przyjść na świat 11 dni później smile

        Pozdrawiam serdecznie
      • duszka6 Ale sie posmialam 21.02.05, 17:29
        przygody-pawelka.blog.onet.pl/1,AR3_2005-01_2005-01-01_2005-01-31,index.html
    • jaguar3 po przerwie wszystkiego po trochu 19.02.05, 12:44
      Witam i zaraz dziękuję za życzenia dla Misiulki i składam najserdeczniejsze
      życzonka 8- miesięczniakom katy i bioo smile

      Witam nowe mamusie i ich dzidziusie

      Joanzac PIĘKNE CZAPECZKI smile zaraz składam zamówienie właśnie takich szukałam no
      i cena niezbyt wygórowana myślę że będziesz miała sporo zamówień smile

      Kata74 co się Julce stało ? Duuuuużo zdrówka i napisz co się dzieje. Trzymamy
      kciuki żeby wszystko było dobrze smile

      No i Szymek i duszka6 też się tzrymajcie i duuuuuuuużo zdrówka.

      Dagab też się tzrymajcie ach ta nasz służba zdrowia szkoda gadać

      U nas po staremu dlatego rzadko piszę Misiula sobie łazi po łóżeczku, próbuje
      raczkować i idzie jej to coraz lepiej chociaż woli pełzać smile jak żołnierz pod
      zasiekami smile Wsuwa już biszkopciki (tylko nie miśkopty bo okazało się że to
      zwykłe twrde herbatniki i nie daje sobie z nimi jeszcze rady), pozatym
      wszelakie zupki i uwielbia gryźć ugotowaną marchewkę smile

      Czy wasze dzieci też poprzestawiały sobie dobę. Misiula już coraz mniej śpi
      budzi się o 7 usypia o 11 (2h) i potem pół godzinki ok 18 i idzie spać o 21.
      dotychczas wstawała 0 9 i w ciągu dnia miała dwie drzemki po 1,5h.Wiem że
      niektóre dzieciaki na forum w ogóle nie sypiają w dzień jak one wytrzymują na
      pełnych obrotach cały dzień ?

      Myślałam że tylko takie maluteńkie dziecko jest takie rozkoszne a tu im Misiula
      starsza tym fajniejsza i coraz bardziej się w niej zakochuję smile Już widać że to
      rozumny mały człowieczek co ma swoje zdanie. Ech szkoda że ten czas tak szybko
      leci i nie zapamięta się tych wszystkich momentów z dzidziusiem sad, bo
      praktycznie codziennie dzieje się coś nowego i po już nie pamiętam co się
      działo w ubiegłym tygodniu echch.

      Dobra rozkleiłam się smile dużo radości z chwil spędzonych z maleństwami i do
      usłyszenia.
    • jaguar3 nocnik 19.02.05, 12:46
      Co myślicie o nocnikach ? Ja planuję zakup już niedługo żeby małą przyzwyczaić
      do wdoku i czasami ja wysadzę .
      Mamazuzinki już coś pisała ale nie mogę się do tego dokopać.
      • dagab3 Re: nocnik 19.02.05, 19:33
        jaguar3, ja również zamierzam w najbliższym czasie kupić Jasiowi nocnik. Nie,
        żeby od razu Jasia szkolić, no ale niech się powoli przyzwyczaja smile Będę
        próbowała sadzac go i zobaczę co z tego wyniknie smile

        ********
        Dagna i Jaś (12.06.2004)
        GG 2607938
    • marta.28 Czapeczka do joanzac 19.02.05, 21:14
      Zobacz jakie fajne znalazłam
      www.allegro.pl/show_item.php?item=42598367
      www.allegro.pl/show_item.php?item=41572484
      • mamazuzinki O wszystkim:D:D: 20.02.05, 00:53
        Hejka
        Qrcze dawno nie pisałam. Wszystko przez te GGbig_grinbig_grin Kobitki okazuje się,że jest
        nas więcej czerwcóweczekbig_grinbig_grin forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24685 to
        jest link na forum czerwiec 2004. Pytlujemy sobie o naszych dzieciaczkach i nie
        tylko. Stąd jestem napewno ja i Ania ( Bioo). Przyłączcie się kobitkibig_grinbig_grin

        Nocniczek

        Zaczełam Zuzankę sadzać poniewż Qpcia jest ostatnio po kapieli w trakcie
        jedzenia. Dwa razy udało sie złapaćbig_grinbig_grin Ale dla mnie najważniejsze jest to że
        sie nie boi siedzieć.

        Morze

        tak jak wypatrzyła Joasia pytałam na edziecku bodajrze o sprawdzone miejscówki
        nad morzem.jeżeli znacie jakies podzielcie sie. Musze jechac z obiema nad morze
        ze wzgledu na ich oskrzela. na razie nie mam jeszcze zadnych konkretnych
        namiarów.


        Moja Zucha juz dzisiaj trzeci dzień miała goraczkę ponad 38 stopni i juz po
        cichu liczę że jutro ja wysypie i bedzie to tzrydniówka. Oprócz goraczki
        zadnych innych objawów niema. Mocz udało mi sie złapać , zbadany wszystko ok/.
        Z dnia na dzień młodzież zaczyna lepiej sie utzrymywać na kolankach. Mysle ze
        juz niebawem bedę ja ścigać po domciu. W łózeczku łapiac sie szczebelków staje
        sobie na luzie.


        pozdrawiamy cieplutko
        • duszka6 Re: O wszystkim:D:D: 20.02.05, 15:56
          O tym forum wiemy. To nasze forum jest kontynuacja forum czerwiec czesc I.
          Basia zalozyla forum prywatne, o ktorym piszesz. Mysle, ze czesc dziewczyn
          zaglada i tu i tam, czesc tylko tu a czesc tylko tam. Czyli, co sie komu
          podobasmile
          pozdrawiam
          • joanzac Re: O wszystkim:D:D: 20.02.05, 20:59
            Hej kobitki!
            Ale sie wyrwalysmy z Olcia! Od wczoraj nas w domu nie bylo, wrocilysmy na
            kapanie, bo wczoraj to bylo bez. Nie chcialam jej stresowac w "obcym" miejscu,
            tzn u tesciowej. Postanowilam byc "dobra" synowa i zaszczycilysmy tesciow swoja
            obecnoscia na 2 dni. Olcia padnieta, jeszcze zasnac nie moze. Mam nadzieje, ze
            to nie odbije sie na nocy.

            Jak u Was weekend?smile))

            My proby do nocnika tez robilysmy, ale jakos bez efektow. Mam taki w ksztalcie
            pieska, niby prosty, ale jakos nie pasuje. Musze chyba kupic taki zwykly.
            Jak Ole posadze w ubraniu, to sie na nim trzyma, jak tylko rozbiore, to
            usiedziec na nim nie moze, wiec nie chce jej zrazic.

            Marto, widzialam wszystkie aukcje. Zanim sie odwazylam, to przeanalizowalam
            chyba wszystko. Nie chcialabym kopiowac pomyslow innych i juz wymyslilam
            torebke, ale jeszcze w wersji roboczej, wiec nie moge pokazac. Napewno bedzie
            inna (jesli sie uda). Maja ludziska talenty!

            Angel, dobrze ,ze sie odezwalassmile Pozdrowienia dla Dominikasmile Wspolczuje ci tego
            remontu, bajzel jak diabli, ale pozniej jest fajnie. Przed ciaza tez robilam
            remont i to taki z przestawianiem scian! Drugi raz sie nie odwaze. Konczcie
            szybko i sprawnie i wracaj do nassmile

            Kasik ciesze sie ze Ala juz zdrowasmile A tych kichajacych to gon jak najdalejsmile

            Pozdrawiam Wszystkie dzieciaczki i mamusiesmile))
            Pa pa
            • yessa Re: O wszystkim:D:D: 20.02.05, 22:45
              Sory, dziewczyny, teraz dopiero piszę, bo nijak czasu na komputer znaleźć nie
              mogę. Po weekendzie jestem wykończona. Bartuś od piątku staje na nóżki i
              potrafi tę sztuke wykonać przy wszystkim przy czym sie da. No i na moment
              spuścic go z oka nie można, bo siadać ani padać bezpiecznie oczywiście nie
              umie. Ciekawe jak długo to potrwa - oby tylko przetrwać ten trudny czas.

              I jeszcze słówko do joanzac - oglądałam Twoej aukcje. Fajne są bardzo. Tylko
              tak sobie myslę - musisz chyba wyraźniej zaznaczyć przy tych haftowanych
              rzeczach, że to oryginalna ręczna robota. Mam wrażenie, że nie wszyscy
              oglądający aukcje są tego świadomi.
              Sorki za tak nieskładną dzisiejszą pisaninę, ale naprawdę - padam już na twarz.
              A jutro o 5-tej pobudka, wyszykować sie i do pracy. Buuuuu....
              • dagab3 Jednak nie udało się :( 21.02.05, 10:49
                Chodzi mi o naukę usypiania Jasia. Tydzień było super a od soboty jakby
                powrócił do starych nawyków budzenia co godzinę. Zastanawiam się, ze to moze
                ząbki ? Ale z drugiej strony w dzień to istny aniołek, z dobrym humorem, jak
                rzadko.
                Wieczorem, zanim sie położę, to staram sie go przetrzymac do ok 23, zanim podam
                pierś. Bo skoro karmię go ok. 19/30, a on po pół godzinie sie budzi no to na
                pewno nie z głodu! A nie idzie inaczej go uspokoić, jak piersią. Żadne noszenie
                nie pomaga. Tak więc wchodze do niego, głaszczę i wychodzę. z reguły po ok 5
                min zasypia dalej, po czym po godzinie powtórka sad
                Juz sama nie wiem co robić. Gdyby potrafił pić z buelki, to spróbowałabym podac
                mu kaszkę na modyfikowanym mleku, może na dłużej by go nasyciło i więcej by
                pospał. No ale jak ? Łyżeczką na pewno nie zje za dużo a w dodatku wieczorem.
                Aż sie popłakałam z bezsilności w tej nocy. Juz miałam nadzieję, ze zacznę się
                wysypiac, a tu ..... szkoda gadac.

                ********
                Dagna i Jaś (12.06.2004)
                GG 2607938
                • marta.28 Spanie i ząbki 21.02.05, 11:23
                  No Ola dzisiaj przeszła samą siebie - wstawałam do nie co godzinę i cyca ale
                  raczej jako uspokajacz i co 3 godziny jako pić. Ale wyszło rano dlaczego bo
                  przebijała się druga górna jedynka. Mam nadzieję, że teraz da mamusi trochę
                  pospać bo dzisiaj padam.
                  Zastanawiam się jednak, czy ona teraz wybudzona w nocy bez cyca uśniesad
                  Zobaczymy?
                  Nie wydaje mi się aby to był problem głodu w nocy tylko raczej "mamusiu przytul
                  i daj cyca" bo po chwili zasypia i jest OK.

                  Według zaklinaczki ząbkowanie może powodować problemy ze spaniem. My mieliśmy
                  jeszcze problemy z jedzeniem.

                  Całuski
                  • kata74 po weekendzie:-((((((( 21.02.05, 12:05
                    u nas ząbkow niet ale wymyśliłam sobie że ciągle ją w nocy męczą to źle śpi.
                    czekamy na wyklucie

                    u mnie po weekendzie handra. czy u was też są problemy na lini synowa-mąż-
                    teściowa??

                    jesli jej nie widze to jeszcze jakoś daje radę. ale po wizytacji takiej jak
                    wczorajsza mam dość. moja bezsilność jest tym większa ze nie mam żadnego
                    oparcia w męzu. on uważa że z różnych powodow jego mamie należy wszytsko
                    wybaczać, na wszystko pozwalać. wiem że jestem już tak przewrażliwona że na
                    wszystko reaguję na wyrost. wczoraj kiedy juz nie miala się do czego
                    przyczepić, w momencie jej wyjście karmiłam małą i jak zazwyczaj zgasliśmy
                    światło w pokoju, a świecilo się tylko w przedpokuju i panował półmrok- i
                    stwierdzenie- no ja nie wiem ale takie siedzenie po ciemku to nie jest
                    dobre
                    od momentu urodzin małej nie powiedziała nic miłego,ja nic nie robie dobrze,
                    Julka jest źle karmina, źle ubierana, źle noszona, za dużo noszona....
                    a moje prośby najmniejsze np. żeby mala nie była calowana po rękach- olewane.

                    wiecie że sprawy powiązane z teściową są najczęstszymi przyczynami konfliktów
                    z moim mężem. no i jakakolwiek próba rozmowy i przedstawianie swojego zdania to
                    jest jedynie zlość z jego strony, jak ja moge tak mowić.

                    staram się jak moge nie poddawać tej niechęci, nie reagować na teksty,
                    odlziczać do 10 ale nie potrafie się opanowywać,

                    czy z takiej sytuacji ktoś już wybrnął?

                    ide zaleczyć obolałe serce ciastkami...
                    • dagab3 o teściowych 21.02.05, 15:37
                      No cóż, ja Tobie kata74 raczej nie doradzę. U mnie sytuacja jest całkiem inna.
                      Moja teściowa jest moją bratnią duszą, prawdziwą przyjaciółką. Rozmawiamy
                      codziennie telefonicznie. Jak coś się dzieje, jest pierwszą osobą (po mężu
                      oczywiście), do której dzwonię. Z moją mamą, z którą kiedyś miaałm cudowny
                      kontakt, wiele się zepsuło po rozwodzie moich rodziców (który nastąpił zaraz po
                      moim ślubie). I teściowa jest dla mnie czasem bardziej jak moja mama.
                      Takich relacji naprawdę życzę każdemu.
                • duszka6 Do dagab3+pelzanie 21.02.05, 16:12

                  • dagab3 Re: Do dagab3+pelzanie 21.02.05, 16:20
                    chyba sie Duszko pospieszyłaś smile
                    A ja z taką niecierpliwością chcę przeczytać Twojego posta, a tu nic smile

                    pozdrawiam
                • duszka6 do dagab3+pelzanie+wizyta w zoo 21.02.05, 16:27
                  Czesc dziewczyny,

                  dagab3 u nas podobnie. Szymon z niewiadomej mi przyczyny budzi sie z wielkim
                  placzem godzine po polozeniu spac na noc, czyli ok 8-9 wieczorem. Musimy go
                  wrecz wybudzic z tego snu, bo on placze okropnie tak jakby przez sen. Jak go
                  wybudze, to potem zasypia. Za godzine to samo. Nie wiem czy mu sie cos sni, czy
                  go boli czy on sie boi czegos. Dzis wyladowal z nami w lozku i jakas bylo ok,
                  karmilam tylko o 5-tej rano. U nas podobnie jesli chodzi o butle. Szymon nie
                  umie pic z butelki, z kubka dopiero sie uczymy, tak wiec nie wchodzi w rachube
                  w nocy nic innego jak piers. Ja tez chce spacsmile

                  Szymon sam sie odstawia od piersi. Do tej pory jadl bardzo ladnie. Od paru dni
                  nie chce wogole w dzien piersi tylko w nocy by jadl. Inne posilki je z
                  apetytem. Ja jeszcze chce go karmic do roku!! Musze zaczac dawac mu piers przed
                  posilkiem i dopiero cos innego, bo teraz dawalam po, do popicia, a on w placz,
                  a raczej ryk i za nic nie chcial pic.

                  Szymon do wczoraj tylko sie turlal i nic wiecej, zaczelam sie niepokoic. Mamy w
                  mieszkaniu na calej podlodze taka wykladzine i sie pkazalo, ze ciezko mu po tym
                  pelzac. Wczoraj polozylam go na stole i dalam przed nim jablko i zaczal do
                  niego pelzac, potem sprobowalam na dywanie, bylo ciezej ale pomalusku do przodu
                  pelza. Ale i tak woli sie turlac, bo to ma opanowane dobrze.

                  Wczoraj bylismy w zoo. Ogromne to zoo i bylo chyba ok 500 dzieci. Ci Amerykanie
                  strasznie plodni sa, ile blizniakow i trojaczkow. No ale nie o tym chce pisac.
                  Na wszystkie dzieci, ktore widzialam, od noworodkow do ok 2 latek tylko troje
                  mialo smoczka!!!! Oczywiscie wlaczajac mojego Szymona! Tutaj smoczki wcale sa
                  nie stosowane. Dwoje pozostalych dzieci ze smoczkami to byly noworodki. Nie
                  wspomne jak mi glupio bylo, gdy moj 8 i pol miesieczny krolewicz zasnal w
                  wozeczku, ale tylko ze smokiem w buzce. Ja mam tego smoczka serdecznie dosc i
                  od dzis wypowiadam mu wojne!!! Jeszcze zostawie do spania, ale w dzien
                  ograniczam calkowicie, bo Szymon to tak go ukochal, ze to jest nawet jego
                  ukochana zabawka.

                  No to poki co to tyle, pozdrawiam Was serdecznie
                  • dagab3 Re: do dagab3+pelzanie+wizyta w zoo 21.02.05, 16:58
                    Duszko, Jaś w ciągu dnia pije 2 razy, ale dużo mniej. Tak sobie chwileczkę
                    pociagnie i koniec. Natomiast w nocy ciumkanie moze trwac nawet 20-30 minut, na
                    siłę muszę cycusia wyciągać. Ja również chcę jasia do roku karmić. na razie
                    sobie nie wyobrażam jak bedzie wyglądało odstawianie, głównie ze względu na te
                    nocko koszmarne!

                    Co do smoczka, Jaś go nigdy nie lubił, jeszcze jako noworodkowi próbowałam
                    dawac jako uspokajacza, ale gdzie tam! Wykrzywiał się i wypluwał go, jakbym
                    jakąś okropizne do buzi mu wkładała. No i tak zostało. czasem jak znajdzie
                    smoka między zabawkami, to traktuje jako gryzaka smile

                    • joanzac Re: o tesciowych+do Katy 21.02.05, 21:18
                      Hej kobitki!
                      Dagab, tylko tobie pozazdroscic!
                      Kata, witaj w klubie. I tak masz szczescie, ze nie masz tesciowej na codzien. Ja
                      ze swoja mieszkalam 4,5 roku. Niestety nie wytrzymalam i wyprowadzilam sie . A
                      maz, podobnie, uwazal, ze to ja sie czepiam itp... Szkoda gadac. I niestety nie
                      znalazlam lekarstwa. Mozna dyskutowac, ale bez efektow, jak przestalam
                      reagowac,to wrecz byly prowokacje, zeby sie poawanturowac. I tak zle i tak nie
                      dobrze. Nie dla mnie to bylo, wiec odeszlam z ich domu. Teraz to chca, zebym
                      wrocila, ale ja dziekuje poki co. Wpadam raz na tydzien i wszyscy sie ciesza.
                      Teraz, chociaz sie teciowa powstrzymuje to i tak sie jej cos wymsknie. Udam, ze
                      nie slyszalam, ale w domu i tak mnie nerw rusza.
                      Z mezem tez przestalam dyskutowac, tzn pewnych tematow nie poruszamy.
                      Ciasteczka, dobra sprawasmile)) Ja tez uwielbiam.
                      Trzymaj sie kochana i nie przejmuj sie, to i tak nic nie da. A matka to jestes
                      najlepsza a inni niech sobie gadaja.

                      A na koniec, na poprawe humoru:

                      Czy wiecie co to jest: 40 zabek i 1 ropucha?

                      Odp: Tesciowa zaczepiajaca firanke na okniesmile

                      Pa pa
    • adaszymon Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.02.05, 08:09
      witam wszystkie czerwcowe mamusie i malenstwa,

      strasznie dlugo zwlekalam z dolaczeniem sie do was, chociaz wasze posty czytam
      juz od pewnego czasu i chyba zdazylam was troche poznacsmile. bardzo mi sie tu u
      was podoba i pomoglyscie mi rozwiazac nie jeden problem wiec zeby byc w
      porzadku do was chcialam sie przedstawic i bardzo, bardzo wam wszystkim
      podziekowac!!!!

      moj szymon urodzil sie 14 czerwca 2004 w dubaju. urodzil sie przez awaryjne cc.
      pani doktor zaproponowala nam kleszcze albo ssawke (ta ktora sie do glowki
      przyssawa i wyciaga bobasa na sile) ale oboje stanowczo zaprotestowalismy i
      stad ciecie. nasz szymon - ancymon jest zdrowym, moze troche zbyt wesolym smile,
      calkiem normalnie rozwijajacym sie brzdacem. no i oczywiscie jest naszym
      oczkiem w glowie!!!. w tej chwili wazy 8400, dlugi jest na cale 72 cm i ku
      swojej wielkiej radosci zaczyna biegac - bo chodzeniem to tego nazwac nie
      mozna smile.

      poniewaz mieszkam tak daleko od rodziny (zjednoczone emiraty arabskie) i
      wszelkie rady i pomocne slowa przychdza zazwyczaj troche po czasie, a szymon
      jest moim pierwszym dzieckiem i nie ma co ukrywc, ze jak wiekszosc z was
      musialam szybko sie pewnych rzeczy nauczyc - wlasnie wy mi w tym pomoglyscie.
      wielkie, wielkie dzieki za to ze jestescie!!!

      bardzo serdecznie was wszystkie pozdrawiam

      ada
      • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.02.05, 09:39
        Witaj Ado! Ciesze sie ,ze do nas dolaczylassmile))
        Ja podobnie jak ty, najpierw czytalam az sie wkoncu odwazylam i zaczelam pisac.
        I nie zaluje. To bardzo fajna sprawa moc sie podzielic swoimi smutkami,
        radosciami, osiagnieciami itp... Przede wszystkim mozna tu znalesc zrozumienie i
        poparciesmile

        A moja Olcia ostatnio to juz taka jest rozkoszna, ze moglabym ja zasciskacsmile
        Zabawna i zaczepna sie bardzo zrobila. Uwielbia jek sie z nia tanczy. Trzeba
        przt tym spiewac a ona sama juz podskakuje i kiwa sie na boki. Jak muzyczka gra
        to klepie lapka w rytm. Oj, szalec to ona uwielbia!!!!
        Przed kapaniem ciagam ja w wozku wszedzie za soba i wszystko przygotowuje, a ona
        chichocze jak pojawiam sie przechodzac z pokoju do pokoju. Oczywiscie jest przy
        tym a ku ku itp... a ona az krzyczy z radosci. Pekac ze smiechu mozna!!!

        Pozdrawiam wszystkich
        pa
        • mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.02.05, 09:54
          hejka
          Witaj Adasmile)) Szymonka ściskam bardzo bardzo mocno jest rówiesnikiem mojej
          Zuzankismile) Tylko Zucha troche wieksza--9600 3 tyg temu... klopsik.


          Tydzień temu urosły nam górne jedyneczki, a tu niespodzianka w postaci górnych
          dwójeczek.Jeszcze sie nie przebiły ale są juz tuż tuż. Zuzełek cały zsypany,
          także trzydnióweczke mamy zaliczoną.
          Zaczynają się pierwsze bunty!!! Jak coś się panieneczce nie spodoba to awantura
          n cały blok:d
      • dagab3 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.02.05, 10:11
        Witaj Ado! mam nadzieje, ze sie tu u nas zadomowiszsmile
        Pozdrowionka dla Szymonka - ancymonka.

        Mamozuzinki, u nas też humorki są! Jak Jasiowi weźmie się zabawkę, która
        przypadła mu do gustu, to krzyku, że hoho... Widać, ze chłopak ma swoje zdanie
        na pewne sprawy i lubi je wyrażać smile

        pozdrawiam
        Aha, a nam to chyba idą kolejne zębule!
        ********
        Dagna i Jaś (12.06.2004)
        GG 2607938
        • tuneczek trochę mnie nie było 22.02.05, 10:33
          czesc dziewczyny !

          dawno mnie nie było, ale teraz postaram się w miarę czesto udzielac na forum....

          Bioo: nie daj się. Wierzę w Ciebie, dasz sobie rade i przetrwasz trudne chwile,
          a twoje malenstwo na pewno Ci w tym pomoze.

          Nowe umiejetnosci:
          siedzimy juz dosyc pewnie, wszystkiego sie chwytamy, wstajemy i stoimy ...
          uwielbiamy chodzic razem z mama, zjadamy juz bardzo duzo dobrych rzeczy...
          • s.ivona Re: hustawka + inne 22.02.05, 11:28
            czesc
            witam serdecznie nowa mamusie i Szymonka!! To nasze forum robi sie baardzo
            swiatowesmile))
            ***
            wracam do tematu hustawki - chce kupic ale nie wiem jaka no i czy nie jest juz
            troche za pozno?! jak myslicie?!
            ***
            Szymon juz sam siedzie i sam umie usiasc!! nauczyl sie tego w sobote.
            Z pewna taka niesmialoscia probuje raczkowac. Dzis przeszedl tak jakies pol
            metra. Uznaje to za super wyczyn bo jak do tej pory to robil tylko dwa "kroczki"
            Nadal z luboscia wstaje i wczoraj stojac w lozeczku poscil sie na chwilke,
            zrobil polobrot i zlapal sie oparcia bocznego.
            Marta ja juz zmienilam materac na strone gryczana.
            Szymon umie tez wyjmowac zabawki z pudelek tekturowych ale jak daje mu zabawke
            z ktorej mozna wyciagac klocki to juz traci zainteresowaniesmile))
            ***
            Szymon nadal oddycha buzia. nos jest w porzadku, jak ma smoczka to oddycha
            nosem bez problemu. rowniez w nocy gdy spi bez smoczka oddycha przez nos. w
            dzien to buzia non stop otwarta...czy powinnam isc do lekarza? kataru nei ma.
            ***
            tuneczek i co bylas u tego okulisty?
            ***
            eevita - mozesz opisac jak wyglada badanie u neurologa? o co pyta? jak bada?

            to tyle pa
            • leefka trochę ode mnie 22.02.05, 12:43
              Hej!

              Znowu weszłam w stary nawyk zachłannego czytania Waszych postów, a potem - po
              kilku dniach - ustosunkowywania się do nich. Naturalnie, większości rzeczy już
              nie pamiętam... Ech, ta moja pamięć...
              Szkoda mi teraz czasu na przeglądanie tego co już było, więc jeśli o czymś
              zapomnę to dodam później smile

              Na początek: cieszę się, że podobała się Wam instrukcja autorstwa mojej mamy.
              No, rzeczywiście, metody wychowawcze nieco się od owego czasu zmieniły. Moja
              mama jest jeszcze autorką takiego oto tekstu: "Trochę jestem rozczarowana
              faktem, że Oleńka jest córką, a nie oczekiwanym synem, a na dodatek wcale nie
              była ładna, bo podobna do Chruszczowa z taką dużą, łysą głową i spuchniętymi
              grubymi rysami twarzy, a na dodatek biedactwo było prawie sine, ale to Jej
              chyba przejdzie z wiekiem , przynajmniej mam taką nadzieję, bo to przecież dla
              dziewczynki jest ważne." (to z pamiętnika, wpis dzień po moich narodzinach wink
              Następne wpisy są już znacznie bardziej dla mnie korzystne, na szczęście smile)
              Ech, wspomnienia... Czasem żałuję, że ja sama Tosi nie pisałam pamiętnika,
              chociaż z drugiej strony, są te wpisy na forum smile Chyba powinnam je sobie
              zarchiwizować, przynajmniej część z nich. Czy któraś z Was to robi?

              NEUROLOG
              s.ivono, wprawdzie swoje pytanie skierowałaś do evity, ale tak się składa, że
              ja byłam z Tosią na kolejnej wizycie (poprzednia 2 miesiące temu) u p. neurolog
              w ubiegłą środę. Po usłyszeniu, że Młoda jeszcze nie pełza i nie siada, lekarka
              chciała jej wypisać skierowanie na rehabilitację, ale po dokładnym obejrzeniu
              (sprawdziła odruchy, popukała młoteczkiem, poprzewracała na wszystkie strony,
              sprawdziła jak się podciąga za ręce, jak siedzi i jak reaguje na utratę
              równowagi) stwierdziła, że wstyd byłoby ją wysyłać do rehabilitanta i że należy
              jej dać jeszcze trochę czasu. Kolejna wizyta za miesiąc. Mój mąż twierdzi, że
              jestem panikarą i w ogóle nadambitną matką, która od razu chciałaby mieć w domu
              prymusa.
              Co do pełzania, od paru dni zaczęły się nieśmiałe próby przesuwania do tyłu, a
              ponieważ jest to kierunek odwrotny od zamierzonego (oddala, a nie przybliża do
              zabawki), Tonia szybko uderza w płacz. W ogóle jakoś się nauczyła terroryzować
              pokrzykiwaniem, a ja - głupia matka - lecę i pomagam leniowi. Poza tym żadnych
              nowych umiejętności nie zaobserwowano smile

              ODDYCHANIE BUZIĄ
              I tu znowu do s.ivonki: Tosia też wyrobiła sobie nawyk oddychania przez usta.
              Czasem to tak wręcz dyszy. Ale nos ma czysty i jak chce to oddycha nosem.
              Przez sen na przykład tylko w ten sposób. To jakoś tak w czasie zabawy ulubiła
              sobie to dyszenie. Też nie wiem skąd jej się to wzięło, ale mam nadzieję, że
              to nic złego.

              JEDZENIE
              Mam pytanie głównie do Mam warszawskich: czy orientujecie się, które
              super/hipermarkety prowadzą sprzedaż Sinlacu? Młoda wcina to aż jej się uszy
              trzęsą, w naszym osiedlowym sklepie zabrakło, a wczoraj udało mi się dostać w
              aptece, ale o jakieś 4 złote droższy. W żadnym z ostatnio odwiedzanych przez
              nas sklepów tego produktu nie mieli. Może Wy gdzieś trafiłyście?
              Drugim hitem ostatnich dni (a właściwie już tygodni), jeśli chodzi o jedzenie
              są chrupki kukurydziane. Tutaj nastąpił pewien postęp, bo początkowo Tosia
              miała problem z tą resztą chrupki, która zostawała jej w rączce: wkładała całą
              piąstkę do buzi i nijak nie umiała się do niej dostać. Ostatnio nauczyła się
              tak manipulować palcami obu rąk, że przekłada sobie końcówkę z jednej ręki do
              drugiej, łapie kciukiem i palcem wskazującym i siup - nic się marnuje!
              No i w końcu trafiłam chyba w gust mojej córki z zupkami. Ostatnio do
              klasycznej ziemniak plus marchewka oraz indyk/kurczak/żółtko dodałam pół jabłka
              i trochę posłodziłam glukozą oraz posoliłam. Ani się spostrzegłam, a wsunęła
              całą miseczkę!

              UCZULENIE
              Czy któraś z Was próbowała podawać świeżo wyciskany sok z marchwi? Pisałam Wam
              kiedyś, że Tosi wyskoczyło jakieś potworne uczulenie. Złożyłam to wtedy na
              karb potencjalnej skazy białkowej (bo w tym czasie podałam kaszkę na mleku
              modyfikowanym, a przy drugim epizodzie - NanHa2), ale ostatnio po Nanie nic nie
              było, natomiast tym razem nie dawałam już marchwi. I coś mi się wydaje, że to
              o to chodziło. Korci mnie, żeby sprawdzić tę skazę przy pomocy krowiego mleka
              (takiego wiejskiego, prosto od krowy - mamy tu na szczęście dostęp przez jeden
              ze sklepów), ale nie wiem, czy to przypadkiem nie za duże ryzyko. Co o tym
              sądzicie?

              HUŚTAWKA
              Myślę, że na huśtawkę nie powinno być za późno. Ja, na przykład, do tej pory
              lubię się huśtać wink

              POWITANIE
              Przepraszam, że dopiero teraz - witam wszystkie nowo do nas przybyłe Mamy - jak
              to mawiają Angole: the more the merrier - więc niech nam będzie weselej!
              A tym mi milej i weselej, że - jak się okazuje - nie ja jedyna będę wkrótce
              kolejny raz mamą smile Donkoamelko - skąd pochodzisz? Jak Twój Brzusio?
              No i fajnie też widzieć dawno nie widziane twarze: jaguar3, aaangel,co tam u
              Ciebie, tuneczku?

              WYPADKI
              Ostatnio bodaj joanzac opisywała zdarzenie z pękniętą zabawką. Tosi na
              szczęście nie udało się jeszcze niczego rozwalić, ale za to sama omal się nie
              rozwaliła. Przez nieuwagę własnej rodzicielki, niestety.
              Leżała sobie na wznak na przewijaku ustawionym na łóżeczku, a ja właśnie
              kompletowałam jej garderobę. Leżąc, bawiła się jakąś grzechotką i swoim
              zwyczajem energiczne machała nogami i nagle, będąc akurat odwrócona do niej
              tyłem, usłyszałam dziwne klapnięcie, a zaraz potem bum! i zobaczyłam Tosię
              leżącą na brzuchu na ziemi. Oczywiście biedactwo rozryczało się, ja cała
              roztrzęsiona zaczęłam ją dotykać, żeby sprawdzić, czy gdzieś nie boli bardziej,
              a potem przez jakiś kwadrans uspokajałam. Na szczęście nic się nie stało:
              upadła na wyciągnięte ręce i nogi, ale wyglądało groźnie. A musiała
              najwyraźniej tym kopaniem przesunąć się do przodu i przeważyła przewijak, tak,
              że ją wystrzelił jak z katapulty.
              Parę dni temu zaliczyła jeszcze bliskie spotkanie z krawędzią fotela (rezultat:
              obtarta skóra na główce), ale w ostatniej chwili przed zetknięciem z podłogą,
              opiekujący się nią wtedy Tatuś złapł dziecię za fraki i tak mu na bodziaku
              zawisło. Zaczyna się robić niebezpiecznie i już się boję jak sobie dam radę z
              pilnowaniem dwojga takich huncwotów. Ech, w co ja się wpakowałam!

              TEŚCIOWE
              Zarówno moja mama (teściowa męża), jak i teściowa mieszkają po 300 km od Wawy,
              każda w inną stronę, więc widuję się z nimi rzadko. Dzięki temu nie ma raczej
              konfliktów, a jeśli już są to na linii ja-moja mama. Jej mogę więcej wygarnąć,
              a i ona mi więcej powie, a z teściową to tak raczej bardziej dyplomatycznie.
              No, ale jednym z pomysłów na to, jak sobie zapewnić pomoc po narodzinach
              Juniora/ki jest wyjazd na wieś do teściów (mają duży dom i oboje są na
              emeryturze, a moja mama wciąż pracuje), więc kto wie jak by to było (będzie?)
              przy dłuższym i bliższym "poznaniu" i dodatkowo na "obcym" gruncie. No, sama
              nie wiem. A wy, co byście mi radziły?

              Oj, Tońka już się wybudziła z drzemki, więc czas przenieść się na chwilę do
              parteru, potem wrzucić coś na ruszt i wio w trasę!
              Dzisiaj jestem słomianą wdową, bo mnie Mąż odjechał był w delegację do Gdyni.
              Buu, nie lubię jak wyjeżdża...

              To tyle na dziś - jak zwykle "troszeczkę" smile
              Mam nadzieję, że przynajmniej część z Was przebrnęła przez tę paplaninę.
        • adaszymon Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.02.05, 18:04
          dzieki dziewczyny za mile powitanie smile

          poruszony zostal temat hustawki. szymon ma hustawke graco (taka na baterie).
          hustal sie w niej namietnie od 3 miesiaca (ona ma siedzisko dokladnie takie jak
          nosidelko wozkowe - wiec dobrze sie tam czul). przez jakis czas zreszta sluzyla
          mi ta hustawka jako usypiacz - 10 minut na najwyzszych obrotach i mlody
          pograzal sie w obieciach morfeusza bez zadnych sprzeciwow. teraz juz takiej
          pomocy przy zasypianiu nie potrzebujemy, no i zainteresowanie hustawka mocno
          spadlo, wiec rzadziej jej uzywamy. w tej chwili bardziej jest zaiteresowany
          sama konstrukcja zabawki niz hustaniem, wiec nawet jesli go na niej sadzam i
          chce zeby sie troche pobujal, to on wyciaga raczki, blokuje hustawke i
          zadowolony spoglada w gore, patrzy sie w strone mechanizmu, ktorego nie widac
          ale za to slychac (smiesznie przeskakuje oczywiscie psujac sie przy okazji) -
          tak wiec szybko musze ja wylaczac ku wielkiemy rozzaleniu szymona.

          podobnie rzecz sie miala z tzw. kicanka. szymon skakal w niej do upadlego przez
          dwa miesiace(od konca listopada). uwielbial ta zabawke. od momentu kiedy zaczal
          probowac przemieszczac sie czyli od konca stycznia kicanka poszla w kat. w tej
          chwili jakakolwiek proba wsadzenia go do niej konczy sie natychmiastowym -
          bardzo glosnym protestem. obie zmiany w podejsciu do zabawek wydaja mi sie
          zwiazane z jego checia przemieszczania sie.

          ciekawe jak chec przemieszczania sie bedzie sie miala do planow mamy - czyli
          zakupu nocnika!!!! juz sie boje.

          dzisiaj byl u nas bardzo wazny dzien - pierwszy dzien bez cycusia. decyzja
          praktycznie podjela sie sama, bo szymon stracil zainteresowanie. mi jest to
          bardzo na reke bo od ponad osmiu miesiecy jestem na wielbladzim mleku - szymon
          ma skaze bialkowa - i z mila checia napije sie w koncu normalnej kawy z
          mleczkiem od krowki. moj ancymon zachowywal sie dzisiaj tak jakby nigdy w zyciu
          cycus nie istnial - za to ja przezywam koszmar. juz pomijajac sam fakt, ze
          zostalam przez szymona odrzucona smile, to jeszcze ten straszny bol nabrzmialych
          piersi. mam nadzieje, ze jutro bedzie troche mniej bolesnie!!!

          pozdrawiam
          ada
          • marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.02.05, 22:07
            Witamy nowe mamuśki i czekamy na listysmile)

            Muszę pochwalić mojego męża wykazał się ostatnio dużą pomysłowością.
            Mianowicie dostałam od niego prezent imieninowy, który musiałam znaleść.

            Ale od początkusmile

            Dostałam meila o treści
            ***
            NASZE SŁUŻBY WYWIADOWCZE PRZECHWYCIŁY WCZORAJ TAJNĄ WIADOMOŚĆ. SKRADZINONY
            CZARNY NESESER ZE ZNAJDUJĄCĄ SIĘ W ŚRODKU WSKAZÓWKĄ CO DO UKRYCIA
            NIESPODZIANKI ZNAJDUJE SIĘ W MIEJSCU ZWANYM:
            "POKÓJ GOŚCINNY"
            NIESTETY NIE WIEMY CO TO OZNACZA DLATEGO DO AKCJI WKRACZASZ TY. TWOIM
            ZADANIEM JEST ODNALEZIENIE NESESERA.
            UDAŁO NAM SIE PRZECHWYCIĆ PONADTO DODATKOWĄ INFORMACJĘ, MOŻE CI SIĘ PRZYDAĆ:
            "KLUCZEM JEST NOKIA"
            ***
            Znalazłam neseser i na nim kopertę z napisem "top secret" a w nim
            Aby otrzymać kod otwarcia wyślij SMS o treści: NIESPODZIANKA pod numer ...(i tu
            jet mojego męża komórka)
            ***
            więc wysłałam i oto odpowiedź: kod otwarcia 277-390
            ***
            otworzyłam a w środku koperta a w niej kartka - oto co było na niej napisane
            582464207657520787662039203920392
            do tego dołączona była mała kartka w kratkę z wycientymi otworkami
            ***
            Kombinowałam kombinowałam a w tym czasie mąż przysłał kolejnego SMSa

            Przechwyciliśmy wiadomość zzakodowaną informacją umożliwiajcą odszyfrowanie
            kodu. Jeżeli sama nie dasz rady nam powinno się to udać w ciągu 60 minut. Wtedy
            prześlemy ci dane. Powodzenia.
            No ale odzyfrowałam sama.
            ***
            Używając słownika t9 w nokii - hasło było "Kuchnia Poska strona 222"
            ***
            zajrzałam do książki i znalazłam wydrukowane zdjęcie naszego obrazu ze ściany.
            ***
            zajrzałam za obraz i znalazłam kopertę z napisem "top secret"
            a wniej kartkę z wydrukowanym kwadratem w kratkę z literkami. Użyłam wcześniej
            znalezioną kartkę w kratkę z otworkami i odczytałam hasło.
            "DUŻY POKÓJ ZA KANAPĄ"
            ***
            Zajrzałam i znalazłam prezentsmile) Sliczny dresik i naszynik z ważkami cudosmile

            A i mąż już o 14 wyszedł z pracy więc było nam milej.



            Pozdrawiam wszystkie MARTYsmile)
            • anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.02.05, 22:17
              Fajna zabawa pomysłowa.
              ogólnie to cześc ja jestem dzis pierwszy raz jestem mamą ślicznej dziewczynki z
              czerwca 2004 o imieniu Oliwia. Ja też chciałabym żeby ten jedyny wymyślił coś z
              własnej inicjatywy
            • yessa Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 23.02.05, 10:25
              Jeszcze nie ochłonęłam! Może dlatego zapomniałam na Łodziankach - WSZYSTKIEGO
              NAJPLEPSZEGO Z OKAZJI IMIENIN !!!
            • dagab3 gratuluję pomysłowości mężowi! 23.02.05, 11:09
              Marto.28, wszystkiego najlepszego!!!!!!!!
              No i gratuluję męża, bardzo pomysłowy! A czy czasem nie czytał ostatnio kodu
              Leonarda da Vinci smile Bo coś mi się wydaje , ze zaraził się zbawą w szyfrowane
              niespodzianki.Niemniej jednak Twój mąż jest niesamowity. Mojemu to chyba by sie
              nie chciało. Choć ostatnio zaskoczył mnie prezentem urodzinowym: kupił kolczyki
              i naszyjnik. a dotychczas dostawałam prezenty raczej użytkowe. Fakt, ze takie
              tez bardzo lubię, no ale te kolczyki takie bardziej...romantycznesmile
              Jeszcze raz wszystkiego najlepszego.
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.02.05, 21:33
      Witamsmile))
      Leefko mały referacik napisałaś, ale bardzo fajnie się go czytałosmile)
      Ala ostatnio piła świeży sok z marchwii i jabłek i bardzo jej smakowało, nie
      zauważyłam też żadnych zmian na skórze. Dzisiaj nawet jadła pomarańcze.
      Zobaczymy jaka będzie reakcja, ale smakowało jejsmile)

      Za to ja się borykam z paskudnym uczuleniem na dłoniach. Pisałam wam już kiedyś
      że robi mi się taka such skóra na palcach od paznokcia wzwyż. Paskudnie to
      wygląda i boli, zwłaszcza w kontakcie z wodą. Dermatolog powiedziała że
      prawdopodobnie jest to reakcja na jakiś zewnętrzny alergen bo jet to
      zdecydowanie bardzoej rozwinięte na prawej dłoni - jestem praworęczna. Teraz
      próbuje wyczaić co mnie uczula. Puki co bez skutków....

      Witam nową mamę- koleny Szymonek ancymonek na naszym forumsmile)) Czytaj nas i
      pisz dużo. Emiraty Arabskie, jak tam wylądowałaś? długo już tam mieszkasz.
      Jakie są tam szkoły żywienia dzieci? No i jak smakuje mleko wielbłąda??smile))

      Mieszkamy z teściami już 1,5 roku i pomimo że nie ma jakiś wielkich konfliktów
      to mam dosyć. Chciałabym byc panią domu, nie musieć dzielić się łazienką i
      kuchnią z inna gospodynią. Poza tym teściowa niby się nie wtrąca i wszystko ok,
      ale jestem na 99% pewna że dokładnie zna zawartośc naszych szfek. Niestety tacy
      ludzie też są na tym świecie. Ostatnio czytała naszą korespondencję, otwartą,
      która leżała u nas w pokoju. Chamstwo i brak manier, ale mam nadzieję że już
      niedługo zacznę pracę i się wyprowadzimy.

      Czy któraś z Was zna tabletki Stediril 30? Ciekawa jestem reakcji na nie.

      Adaszymon, moja Ala też nie zauważyła rozstania z cycusiem. Ja to bardziej
      przeżyłam niż ona (karmiłam 7 m-cy). Kusi mnie czasami aby dać jej pierś i
      zobaczyć co ona na to, ale trzeba być konsekwentnym w tym co się robi, więc tą
      pokuse powstrzymuję.

      Co do huśtawki, to aktualnie są ciekawsze rzeczy typu: raczkowanie, wspinanie
      się po meblach, nogach itd, robienie porządku w gazetowniku, wyrywanie listków
      kwiatkom. Ale mysle że huśtawka będzie również miała jeszcze swój czas. Ogólnie
      dzieci lubią się huśtac, więc myślę że warto kupić.

      Ala też jest małym złośnikiem, jak jej nie pozwolę czegos robić (wyciąganie
      zużytych pampersów z kosza, "segregowanie" mojej bielizny w szufladzie) to jest
      wrzask i trzeba szybko zwrócić jej uwagę na coś innego.

      Nauczyła się robić papa, co prawda macha czasami nieadekwatnie do sytuacji, ale
      tak i tak jest słodka. Teraz pracujemy nad kosi kosi łapki.
      Acha no i idą nam kolejne ząbki. Ala ma już dolne jedynki i jedną dwojkę, al
      teraz idą górne dwójki. Nie po kolei troszkę, ale czy to ważne?

      Pozdrawiam Was serdecznie Kasia z Alą
      • duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 23.02.05, 04:46
        Witajcie Ada z Szymonkiem i anoosia z Oliwia!!!
        Zapraszamy do wspolnego pisania, fajnie, ze sie przylaczylyscie!!! Anoosia jak
        masz na imie, skad jestes?

        marta28: ale pomyslowy ten Twoj maz!!! Mialas super niespodzianke. Wszystkiego
        Najlepszego z Okazji Imienin!!!

        My dzis ustalilismy z lekarzem termin operacji Szymonka, bedzie to 29 marca,
        wczesniej nie dalo rady a juz bym wolala miec to za soba. No ale trudno,
        czekamy. Szymonek ma nie jesc w sumie 8 godzin, operacja ma trwac 1 godzine,
        potem wybudzanie. Przy operacjo byc nie mozemy, potem tak.

        dagab3: Trzymam kciuki za Jasia 8 marca, daj znac jak poszlo.

        koncze, bo maz przygotowal jakis trunek z mlekiem kokosowym, wiec musze
        skosztowac. Pozdrawiam
        • anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 23.02.05, 07:38
          cześc ja mam na imię Ania a jestem z Kołobrzegu. Moja córeczka zrobiła nam dziś
          pobudkę o 5 rano wydaje mi się, że coś jej się przyśniło i bała się bo niby się
          pokładała do spania a zaraz zaczynała płakać, teraz smacznie śpi a mnie nie
          opłaca się już kłaść, mam chwile czasu tylko dla siebie no i komp jest wolny
          więc korzystam. Moja córeczka 29 lutego skończy osiem m-cy, denerwuje mnie, że
          nie chce leżeć na brzuszku (strasznie płacze i nauczyła się przewracać na
          plecy, w druga strone nie umie nadal), jest silna i ruchliwa stoi sztywno b.
          szybko nauczyła się siedzieć sama 5 miesiąc. Nadal nie ma ząbków, bardzo lubi
          jeść zwłaszcza to czego jeszcze nie może. to nasza ogólna charakterystyka (nie
          będe zanudzać ja mogła bym tak pisać o niej i pisać)
        • adaszymon Re: troche o nas , tesciowe :) 23.02.05, 08:35
          witam,

          marta28 - gratuluje mezczyzny!!! i wszystkiego najlepszego z okazji imienin!!!

          kasik81 - do dubaju trafilismy w pogoni za chlebem i troche za przygoda. nasi
          przyjaciele przyjechali tutaj na kontrakt i namowili nas zebysmy sprobowali
          szczescia. najpierw przyjechal moj maz. znalazl prace i po 2 miesiacach
          dolaczylam do niego. i tak sobie tutaj mieszkamy juz prawie 5 lat smile.

          jesli chodzi o szkoly zywienia to preferowany jest styl angielski - jak
          najdluzej na piersi. tak jest przynajmniej w przechodni do ktorej chadzam z
          szymonem. kaszek i sloiczkow w brod (nawet polski gerber - ale rozni sie w
          skaldzie i trzeba dokladnie czytac co sie podaje). brakuje kaszek bezmlecznych -
          sama sprowadzam je z polski. niestety bardzo tutaj kuleja sprawy alergii.
          szymon pierwsze oznaki skazy bialkowej dostal w 3 tygodniu zycia. poszlam z nim
          do lekarza a ten stwierdzil ze nic nie widzi, a to co mi sie wydaje ze jest to
          pewnie jakas CALKIEM NORMALNA DLA NOWORODKOW WYSYPKA, KTORA BEDZIE SIE POJAWIAC
          I ZNIKAC BEZ ZADNEJ PRZYCZYNY. tydzien pozniej bylam znowu u niego, bo buzia
          zaczynala wygladac jak jeden wielki, rozpalony, luszczacy sie strup. i moj
          lekarz (kierownik odzialu piediatrycznego a przy okazji glowny konsultant
          powstalego niedawno w dubaju stowarzyszenia rodzicow dzieci z atopowym
          zapaleniem skory) przepisal mojemu miesiecznemu skarbkowi masc sterydowa mowiac
          przy okazji, ze mama jej uzywac przez tydzien, pozniej przestac, a jak znowu
          sie pojawi uczulenie - a pojawi sie na pewno, to mam smarowac znowu przez
          tydzien. na moje pytanie czym moze byc spowodowane uczulenie i czy to
          przypadkiem nie jest skaza bialkowa (ja sama ja mialam) - pan ordynator mi
          powiedzial, ze to co ja jem NIE MA ZADNEGO WPLYWU NA JEGO SKORKE LUB ZACHOWANIE
          ( w tym samym czasie pojawily sie pierwsze oznaki kolki) I ZE NIE MA MOWY O
          SKAZIE BIALKOWEJ W TYM WIEKU!!! cale szczescie, ze zaraz po tej wizycie
          jechalam na wakacje do polski i tam normalny lekarz od razu rozpoznal skaze,
          dal mi masc - NIESTERYDOWA!!!!, i zalecil przejscie na mleko kozie, owcze
          jogurty i kozie sery. po powrocie z wakacji mialam problemy ze znalezieniem
          mleka koziego wiec zastapilam je wielbladzim - wedlug tubylcow uznawane za
          najzdrowsze na swiecie smile. jest troche slodsze od krowiego i calkiem ciekawe w
          smaku ale nie przez tyle miesiecy.
          tyle o nas smile

          jesli zas chodzi o tesciowe: ja na swoja nie moga narzekac....., bo nie
          mieszkamy razem. kiedys przez pol roku mieszkalismy razem i szybko z mezem
          musielismy wynajac mieszkanie sad. od tego czasu minelo ponad 6 lat. ale ogolnie
          to jest niesamowita, bardzo dobra, goscinna, serdeczna kobieta i zlego slowa na
          nia powiedziec nie moge. na koniec dodam, ze wlasnie przygotowuje mieszkanie na
          jej przyjazdsmile. pierwszy raz w zyciu wybieraja sie z tesciem w podroz tak
          daleka i w dodatku za granice (dwa samoloty - o zgrozo smile!!!). wnuk ich do tego
          chyba zachecil - bo zapraszalismy ich juz nie raz i zawsze odmawiali smile. mam
          nadzieje, ze ich pobyt tutaj wyjdzie wszystkim na zdrowie smile i beda te wakacje
          wspominac jako niesamowita, egzotyczna przygode!!!!

          pozdrawiam

          ada
          • kasia011 czesc czesc 23.02.05, 10:59
            Czesc kochane Czerwcoweczki smile)

            Witam wszystkie nowe Mamusie i te egzotyczne i te krajowe smile))))
            Ciesze sie bardzo ze sie do nas odezwalyscie i ze poszerzacie nasza wiedze
            rowniez na temat zycia i dzieciaczkow smile) Piszcie jak najwiecej!!!! Aniu to
            specjalnie dla Ciebie ten apel, tutaj stwierdzenie "nie zanudzam o swojej
            pociesze i koncze juz" nie jest akceptowane bo zadna z nas by nie pisala smile)

            Marta gratuluje pomyslowego meza, a mozesz sie podzielic jak to z tym kodem
            bylo? Pomysl wart skopiowania, jesli sie oczywiscie Twoj maz zgodzi smile)
            I oczywiscie wszystkiego co najlepsze z okazji imienin!!!!!!

            U nas bez zmian, zabkow nie ma, siedzimy calkiem sprawnie, spimy ladnie, jemy
            coraz wiecej smile) a w poniedzialek do zlobka sad(

            A na spacer dzis nie idziemy bo wieje tak ze chyba nawet mnie by porwalo a do
            najmniejszych i najlzejszych nie naleze smile)

            Sciskamy Was cieplutko, oby do WIOSNY!!!!

            P.S. hustawki nie mamy wiec sie nie wypowiem smile, a z tesciowa mam bardzo dobry
            uklad i kontakt, choc jest pare wad, ktore mnie irytuja, ale ktoz ich nie ma smile)
            • donkaamelka historie ogólne 23.02.05, 12:02
              witam wszystkie mamy i maluchy
              wczoraj wieczorkiem napisałam długą epistołę i wszystko mi system zeżarł, ach a
              cywilizacjawink

              U nas ze spaniem bardzo podobnie, wczoraj moje kochane dziecko zasypiało 1,5h
              wymyslając cudaaa a jak już zasnęła to budziła się z płaczem co godzinę, też
              miałam takie wrażenie jakby jej się coś złego śniło. Zabrałam ją do siebie jak
              już się położyłam i było ok do 5 rano kiedy mała obudziła się na pierwsze
              śniadanie. Mam głęboką nadzieję, że to przez zęby tak się zachowuje, gdyż od
              urodzenia sama zasypiała i od 3m spała bez pobudek do rana. Jak pomyślę ile
              człowiek ma zębów to lekko truchlejęwink
              Okazuje się więc, że nawyki wpajane od urodzenia też się zmieniają.

              Co do mojego "nowego brzuszka" to wszystko jest w porządku, mam tylko lekkie
              problemy z ciśnieniem, które podnosi się po wysiłku fizycznym np.odkurzanie i
              przemycie podłogi lub spacer w obecnych warunkach gdy odśnieżone są chodniki na
              szerokość stopy!!! to dla mnie jest skandal!! zawsze po spacerze muszę zjeść
              batonika bo mnie nosi bardzooo złość.

              Co do teściów to u nas sytuacja jest ogólnie dziwaczna, my nie jesteśmy po
              ślubie i raczej nie zamierzamy tego zmieniać więc z rodzicami mojego Maćka
              jestem na pan, pani co mnie generalnie bardzo śmieszy a oni jakoś się nie
              kwapią aby to zmienić. Moji rodzice już dawno temu przeszli z Maćkiem na ty.
              Na szczęście nie wtrącają się do naszych spraw ale czasami bywa nieprzyjemnie.
              Jak sięgnę myslą w przeszłość to nigdy nie miałam szczęścia do mam swoich
              partnerówsmile chyba pocoś tak było i jestsmile)

              Co do mojego dziecka to martwię się tym brakiem raczkowania i chęci stawania na
              nózkach, nogi ma bardzoo silne bo jak czasami kopnie to okropieństwo, chyba już
              nie będziemy czekać tylko też wybierzemy się do specjalisty bo już zaczynam
              wymyślać różne dziwne historie w swojej głowiesad((

              Dałam Amelce ostatnio dynię z ziemniakiami z hippa i wysypało ją dość mocno,
              czy wy oprócz oliwienia robicie coś z tymi zmianami??

              Do Leffki mówię, że my jesteśmy z górnego Śląska, konkretnie z Czeladzi.

              HMMM trochę się napisałam tak więc wysyłam żeby mi nie zżarłowink)
              pa pa pozdrawiamy Donka i Amelka
              • joanzac Re: historie ogólne 23.02.05, 20:38
                Hej kobitki!
                Na poczatek to musze Marcie pogratulowac mezasmile Niesamowite!
                No i wszystkiego najlepszego, i zebys wiecej miala okazji do takich niespodzianeksmile

                U nas ostatnio wrzask jest niesamowity, codziennie o tej samej porze. Kapiemy
                sie i wszystko jest ok, dopuki nie chce wyjac Oli z wanienki. Wtedy sie zaczyna!
                Najchetniej siadzialaby w niej do rana? Woda prawie zimna sie robi, a ona ani
                mysli o wyjsciu z wody. A jak zlosc juz pokazuje!
                Przy okazji pytanko: czym myjecie wlosy swoim dzieciaczkom?

                Poza tym nowosci w jedzeniu mamy. Wczoraj Olcia zjadla 2-daniowy obiad. Najpierw
                byla zupka, pozniej ziemniaczek, kurczaczek i marchewka. Calkiem chetnie jadla.
                Nie za duzo na poczatek, ale juz cos. Dozupy ciagle mi rece wkladala, a jak
                postawilam talerz z 2 daniem, zeby sama probowala, to nie! Nawet marchewki nie
                chciala trzymac.

                Brzuszkowe mamy, oby wszystko bylo w porzadku do szczesliwego rozwiazania.
                Trzymam za Was kciukismile
                Pa
                • dagab3 Re: historie ogólne 23.02.05, 20:48
                  U nas nadal obiad jednodaniowy, ale jasko dojada później przy naszym obiedzie.
                  Zawsze coś nam wyjada z talerza. Najczęściej ziemniaki. W ogóle iwielbia
                  jedzonko do rączki. Ostatnio gotuję mu warzywa na czas naszego obiadu, bo
                  inaczej to prawie skowycze nad uchem , bo chce coś dostac. Tak więc raz jest
                  gotowana marchewka do rączki, raz ziemniak, albo różyczka kalafiora. Czasem
                  dostaje banana.
                  Co do mycia włosów, my nadal mydełkiem. Jakoś tak z przyzwyczajenia smile
                  • adaszymon Re: pierwsza przespana noc! 24.02.05, 06:26
                    no to mamy czym sie chwalic. dzisiaj szymon pierwszy raz przespal cala noc.
                    spal od 20.10 do 6.15 !!! pierwsze jaskolki nie czynia wiosny ale moze jest cos
                    w tym, ze jak sie odstawi od piersi to dziecko zaczyna przesypiac cala noc.
                    zobaczymy jak bedzie dzisiaj. trzymajcie kciuki!!! dodam tylko jeszcze, ze
                    wcale nie czuje sie wyspana sad.

                    jesli chodzi o kapiele i mycie glowki, to do kapieli uzywamy olejku "musteli"
                    (ten dla dzieci z problemami skornymi), szamponikiem tej samej firmy myjemy
                    tylko glowke - tak nam zalecila pani doktor alergolok. chociaz od pewnego czasu
                    zastanawiam sie, czy nie myc go calego w tym szmponiku, bo mlody baraszkuje
                    coraz intensywniej i coraz czesciej potrzebuje porzadnego szorowania smile.

                    pozdrawiam

                    ada
                    • anoosia2 Re: pierwsza przespana noc! 24.02.05, 08:11
                      My po ciężkim wczorajszym dniu ( chyba idą zęby i to grupowo mam nadzieje bo
                      mój aniołek tak się nigdy nie zachowuje)po płaczach i marudzeniu. poszłyśmy
                      spać o 22 i za wyjątkiem pobudki "gdzie jest mój smoczek pomocy!!!!" o
                      pierwszej spałyśmy do 7 30. to juz drugi taki wyjątek od reguły dwukrotnego
                      wstawania każdej nocy, wtedy za pierwszym razem o 6 sama poleciałam do niej
                      zestresowana ze musiało jej się coś stać, a ona w najlepsze spała. Oliwia jest
                      karmiona tylko w nocy moim mlekiem bo w dzień odmawia jakiegokolwiek
                      przystawiania co gorsza próbowałam dać jej mleko modyfikowane ale tamtego to
                      nawet potrafi wypluć, nawet wyczuje że kasza jest z mlekiem i odmawia
                      otworzenia buzi wytyka języczek i zaciska wargi zabawnie to wygląda. Ona lubi
                      jeśc ale tylko wybrane potrawy, spróbuje innej marki mleka może nie lubi
                      bebiko? stosowałyście czopki viburkol albo jakoś tam to są czopki homeopatyczne
                      • joanzac Re:88888888 24.02.05, 11:01
                        Hej nowe osemeczki!!!
                        Wszystkiego dobrego dla Aleksandry Marii i Szymonkasmile))
                        I sukcesow w kolejnym miesiacu Wam zycze. Zeby dzieciaczki zaczely sprytnie
                        raczkowac! I zabkow cala buzie!!! Oczywiscie bezbolesniesmile
                        Buziaczki
                        pa
                        • bioo Re:88888888 24.02.05, 13:44
                          Dołączamy sie do zyczonek, serdecznych, ciepłych i promiennych :o)))

                          niech każdy dzień będzie nowym wyzwaniem i wspaniała przygoda,
                          spotkani ludzie - przyjaciółmi od serca
                          wszelkie zabawy - radościa wielką
                          miłość najbliższych - motorem do zycia
                          i wogóle wszystkiego naj,naj,naj.....
                      • dagab3 Viburcol 24.02.05, 17:35
                        Ja stosowałam juz kilka razy viburcol. Np dziś w nocy gdy od 1 do 2/30 jas nie
                        spał i marudził(chyba zeby znowu ida) Dostał viburcol w tyłek i pierś. Zasnął
                        i WYJĄTKOWO spał do 5/30.
                        • leefka Re: Viburcol 25.02.05, 11:04
                          Ja viburcol stosowałam kilka razy przy kolkach. Szczerze mówiąc nie widziałam
                          wtedy poprawy u malucha, ale chyba mnie pomagało smile Bo przynajmniej miałam
                          wrażenie, że coś staram się dla niej robić, żeby jej ulżyć. Teraz czekamy na
                          zęby (póki co jeszcze nic a nic nie widać), więc trzymam w pogotowiu smile
                    • dagab3 Re: pierwsza przespana noc! 24.02.05, 17:32
                      Ado, a kiedy odstawiłaś Szymka od piersi?
                      Ja mam niestety ten problem, ze Jas jest cały czas na piersi i pobudki mamy co
                      godzinę. To istny koszmar sad
                      • adaszymon Re: pierwsza przespana noc! 25.02.05, 08:08
                        dagab3: szymona odstawilam do piersi 4 dni temu. to sie stalo jakos tak przy
                        okazji, chociaz od pewnego czasu juz o tym myslalam. juz tlumacze. szymon,
                        podobnie jak twoj jasiu potrafil budzic sie co godzine (rekord to co 40 minut).
                        zauwazylam, ze jak daje mu piers to ledwie sie do niej przyssie i juz spi,
                        chociaz budzi sie zaraz jesli probuje odlozyc go do lozeczka. byly noce lepsze
                        i gorsze ale nie dawalo mi spokoju to, ze bedac na kazde jego zawolanie jestem
                        niewyspana i on chyba tez - o mezu nie wspominajacsmile. w koncu postanowilismy
                        oduczyc go tego nocnego wstawania. do placzacego szymona zaczal wstawac maz.
                        dla szymona to byl szok i konczylo sie tym, ze mlody plakal przez 1 - 1,5 godz.
                        (oczywiscie wchodzilismy do niego zgodnie z zasada w "usnil wreszcie"). po tym
                        czasie dochodzilam do wniosku, ze szymon jest zwyczajnie glodny i dlatego nie
                        moze zasnac wiec.........podawalam mu piers (ku zgrozie meza). mlody zasypial
                        po czym zazwyczaj budzil sie po dwoch godzinach i sytuacja sie powtarzala:
                        placz+maz+1 do 1,5g+ cycus. oczywiscie to nie przynosilo zadnego rezultatu.
                        meczylismy go tak okolo tygodnia. jeszcze raz postanowilismy przeczytac ksiazke
                        o usypianiu.
                        po lekturze zdecydowalismy ze ta droga do niczego nie dojdziemy. trzeba sie na
                        cos zdecydowac i przestac wysylac mlodemu sprzeczne sygnaly. no i sie
                        zdecydowalismy. postanowilismy nauczyc go samodzielnie zasypiac jednoczesnie
                        odstawiajac od piersi.
                        to bylo cztery dni temu. cztery dni temu postanowilam ze bede mu podawac piers
                        tylko na wyrazne rzadanie. ku mojemu ogromnemu rozczarowaniu nie zarzadal jej
                        ani razu - sama mu ja wcisnelam dwa razy smile. w nocy obudzil sie trzy razy.
                        wstawal do niego maz, ale za kazdym razem mlody stosunkowo szybko zasypial
                        nawet mocno nie protestujac. nastepnego dnia podalam mu piers rano, ale nie
                        specjalnie byl nia zainteresowany. w nocy obudzil sie tylko raz i sam po 10
                        minutach zasnal (nie plakal tylko sobie delikatnie marudzil). kolejna noc
                        (wczorajsza) byla juz calkiem przespana podobnie zreszta jak dzisiejsza.
                        mam nadzieje, ze to juz koniec terapii i ze przespane noce beda regula smile.
                        oczywiscie z takiego obrotu sprawy najbardziej cieszy sie moj maz - ach ci nasi
                        panowie smile.

                        pozdrawiam

                        ada
                        • adaszymon Re: pierwsza przespana noc! 25.02.05, 08:11
                          ups.. piszac o rzadaniu - mialam na mysli zadanie - ech ta nieszczesna ortografi
                          pozdrawiam
                        • adaszymon Re: pierwsza przespana noc! 25.02.05, 08:12
                          ozcywiscie piszac o rzadaniu mialam na mysli zadanie - ech ta nieszczesna
                          ortografia sad
                          pozdrawiam
                        • dagab3 Re: pierwsza przespana noc! 25.02.05, 10:49
                          Ado, my również stosowalismy tę metodę. I w sumie po jednym dniu odnieśliśmy
                          jako taki sukces bo jaś zaczął przesypiac np 5 godzin. Pierwszy tydzień był
                          fenomenalny, byłam taka wyspana. No i nagle po tygodniu sie zepsuło. Zamiast
                          płaczu 2-3 min , jak to przez ten tydzień było, znowu płakał długo ok godziny,.
                          No i nie wytrzymałam sad
                          Teraz nocki znowu fatalne, wstaję co godzinę (40 minutówki też się zdarzają ! o
                          ale sporadycznie), czasem co 2 godz. No i właśnie najbardziej boję się
                          odtsawiania, bo generalnie jaś w ciągu dnia ma tylko 2 x pierś, a tak to
                          głównie w nocy i na dobrą sprawe odstawianie od piersi to bedzie dla nas nauka
                          zasypiania, a ja juz nie chce jeszcze raz przechodziś przez to sad
                          Juz sama nie wiem co robić.

                          pozdrawiam i ... zazdroszczę sytuacji smile
              • leefka ciut,ciut i do donkiamelki :-) 24.02.05, 11:59
                Tym razem to będzie ciut, bo Młoda właśnie śpi, a przede mną wisi jeszcze widmo
                przygotowania dzisiejszych zajęć (tak, tak, powrót do kieratu...)

                Marto - gratuluję pomysłowego Męża, choć przyznam, że po tylu wskazówkach chyba
                miałabym już dosyć wink Chociaż ja sama też bardzo lubię prezenty
                dawane "niewprost" smile We wtorek 30 urodziny mojego Męża, więc też się muszę
                pogłowić czym go tu uraczyć. A pomysłu nie mam żadnego na prezent, buu...

                U Tosi nic nowego: zębów nadal brak, noce spokojne, dzionki też nienajgorsze.
                Wczoraj zawlokłam ją ze sobą na zebranie zespołu na uczelnię i oczywiście Młoda
                zrobiła furorę. Jak to w środowisku nauczycielskim, głównie kobiety, więc
                obległy ją i atakowały uśmiechami. A Młoda, o dziwo, wcale się nie bała tylko
                szczerzyła te bezzębne dziąsełka i promieniała na lewo i prawo. Od czasu do
                czasu zabierała głos, biła brawo (tj. robiła kosi-kosi) i w ogóle była
                prześmieszna.

                Junior(ka) rośnie już powoli i niedługo będę musiała wywlec z szafy ciuchy
                ciążowe. A w przyszłą środę idę na USG, to już 12 tydzień!

                Donkoamelko!
                Miło mi widzieć koleżankę, że się tak wyrażę, zza miedzy smile Wprawdzie za
                mężem podążyłam aż do stolicy, ale pochodzę z Sosnowca smile

                No, kończę, bo nic nie zrobię i będę musiała świecić oczami na zajęciach.
                • kasia011 Re: 88888888 24.02.05, 16:28
                  Slicznie Wam kochane Mamusie i Dzieciaczki dziekuje w imieniu lobuziarskiej Oli.

                  Malgosi i Aleksandrze Marii wzajemnie wszystkiego co najlepsze. I naszemu
                  rowiesnikowi Szymkowi takze duzo usmiechu i przespanych nocek. Rosnijcie zdrowo
                  dzieciaczki wink)))))

                  Kasia
                  • kasia011 jezyk dwulatka 24.02.05, 20:21
                    czesc znalazlam na niemowlakach i spiesze Wam doniesc ze jezyk dwulatka jest
                    dostepny w kdc na stronie www.kdc.pl, nie wyswietli po wpisaniu tytulu, trzeba
                    wejsc w koszyk i wpisac numer 159012, cena 14,90
                    pozdrawiam i milej nocki
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 24.02.05, 20:42
      Kasiu dzieki za informację, już od dłuższego czasu tropiłam tą książkęsmile)
      Adaszymon, no faktycznie niezła historia z tymi lekarzami. Mam nadzieję, że
      wizyta teściów się udasmile))

      Tak króciutko, ale musiałam o sobie przypomnieć
      Pozdrawiam Kasia z Alą
      • evita33 I 24.02.05, 23:15

        • marta.28 Prezent 25.02.05, 10:59
          No właśnie teraz ja się będę głowić co dać mojej drugiej połowie na imieniny bo
          ma 12 marca i to wypada w sobotę więc mam duże pole do popisu ale jakoś tak brak
          pomysłów. No a pozatym moja mama wyprawia wtedy swoje imienieny bo Bożenna
          (13.03) a ja muszę wszystko na imprezkę przygotować (ciasta, sałatki) więc już
          powinnam pomyśleć o prezenciesad

          Wczoraj obniżyliśmy łóżeczko już do końca bo młoda się wspina po szczebelkach do
          stania i generalnie przemieszcz się podskakując na pupie, śmiesznie to wygląda.
          Mamy już 6 ząbków i nocki z pobódkami na cycasad Coś muszę z tym zrobić ale nie
          chciałabym kończyć karmienia bo mała ma skazę białkową więc sztuczne mleko
          byłoby blee. A ile razy wy dajecie sztuczne mleko waszym pociechą?

          Młoda wstała to uciekam...
          • leefka "Język" i mleko 25.02.05, 11:15
            kasia011
            dzięki za namiary na "Język". Właśnie zamówiłam obie książki, bo do tej
            elektronicznie "spiraconej" jakoś nie umiałam się zabrać.

            marta.28
            my wprawdzie nadal cycowe, ale powoli staram się odzwyczajać Tosię od piersi.
            Teraz karmię ją dwa-trzy razy: zawsze po przebudzeniu i przed snem i czasem w
            środku dnia. Noce przesypia bez jedzenia. Ja Tosię też podejrzewałam o skazę,
            ale żaden z ostatnich eksperymentów (owoce z jogurtem, kaszka na NanieHa2) nie
            wykazał żadnych problemów. Jedynym problemem jest to, że Młoda nie bardzo chce
            pić Nana. Kaszkę kukurydzianą zje, ale tylko trochę, więcej tylko jeśli
            dostaje też deserek, lub pomieszam z deserkiem. Nie wiem jak ją przekonać do
            picia mleka. Dodam, że Tosia pije tylko z niekapka, bo smoczków nie toleruje.
            • anoosia2 Re: "Język" i mleko 25.02.05, 13:31
              Moja oliwia tez nie chce pić mleka modyfikowanego a umie pic soczki z butelki.
              ja powoli chciałam ja przestawiać a tu figa. Ona kończy właśnie 8 m-cy i
              zauważyłam ze zaczął sie jakiś dziwny etap wcześniej mogłam ją zostawiać z
              dziadkami cz innymi znajomymi jej osobami a ostatnio istna histeria ona musi
              być przy mnie najlepiej na ręku męczy mnie to ale jak słysze to westchnienie
              jak ją wezme i ona się tak słodko tuli. Mam nadzieje że to minie moze ona się
              zorientowała ze nie jest częścią mnie tylko integralną osobą? Może boi się że
              ja ją zostawie.
              Pozdrawiam Ania i Oliweczka
              • adaszymon przespane nocki + mleczko + po raz kolejny buciki 25.02.05, 15:15
                dagab3: nie ma czego zazdroscic, bo moze sie okazac, ze za tydzien bedziemy
                mieli powtorke z rozrywki. a czy w dzien usypiasz jasia tak samo jak na
                wieczor? a moze kluczem do sukcesu jest wlasnie ten cucys?

                marta.28:ja szymonowi daje mleczko modyfikowane 3 razy dziennie: zaraz po
                przebudzeniu, pozniej przed przedpoludniowym spaniem i na noc po kapieli.
                oprocz tego je obiadek w poludnie, deserek popoludniu i przed kapiela duza
                porcje kaszki.

                anoosia2: szymon od jakis dwoch tygodni zaczal zachowywac sie tak jak twoja
                oliwia. nie daj bog jak ktos obcy (nawet jesli widzi ta osobe bardzo czesto)
                chce go wziac na rece. dopoki mnie widzi jest ok, ale tylko znikne za drzwiami
                zaraz ryk niesamowity. to jest bardzo dziwne, bo w domku czasami bawi sie sam i
                nie musi widziec mnie non stop - wystarczy jesli co jakis czas do niego
                zagladne, on sie usmiecha i bawi sam dalej - no chyba ze wstal lewa noga, ale
                to juz zupelnie inna bajka smile.

                dziwczyny, jeszcze raz porusze temat bucikow. juz zagladalam na strone tombutu
                i przeczytalam rady fachowcow, ale w dalszym ciagu nie jestem przekonana. moj
                szymon czesc dnia spedza chodzac sobie (oczywiscie uczepiony mnie lub
                meza).chodzi jeszcze na paluszkach - nie stawia calych stopek. w domku
                spaceruje na bosaka a na spacery zakladam mu takie leciutkie plucienne buciki
                (miekka podeszwa, zadnych usztywnien). czy juz teraz powinnam kupic mu te
                usztywnione czy raczej nie??? tutaj wogole uwaza sie ze nalepiej dla dzieci to
                na boso. i ja juz sama nie wiem co mam robicsad

                pozdrawiam
                ada

                • dagab3 Re: przespane nocki + mleczko + po raz kolejny bu 25.02.05, 17:17
                  Marto.28 – jas generalnie ciągle na cycku, ale od trzech dni wprowadziłam mu
                  modyfikowane, nie do picia, ale do kaszki (ryżowe Bobovity). Kaszkę dostaje
                  rano na śniadanko i wieczorem próbuję mu dawać – oczywiście z łyżeczki, bo
                  przecież Jas nie umie ze smoka. Na razie wieczorna kaszka ciężko wchodzi (ok.
                  40 ml) i dokarmiam później piersią. Aha, te kaszki robię inne smakowo, żeby
                  miał rozróżnienie, a poza tym wieczorem robię ciut gęściejszą. Natomiast pierś
                  nadal w nocy (niestety co godzinę :[ , nad ranem o 16 i wieczorem na dopitkę,
                  jak już pisałam.

                  Duszko- szkoda qrcze, ze Szymonek tak zareagował na jogurt :[ A jaki mu
                  dawałaś? Gerbera?
                  Jaś jogurty uwielbia, bardziej niż inne deserki. Generalnie kupuję mu Gerbera
                  (są naprawdę pyszne), ale skusiłam się kilka razy na zwykłe jogurty Danone.
                  Wybieram tylko te z owocami, które Jaś już jadł ze słoiczków. No i odpukać, nic
                  mu nie jest, a nawet mu smakują.

                  Ado – co do bucików, ja również podobnie, jak Ty i kata74 spotkałam się z
                  opinią, ze najlepiej , aby maluszki zaczynały chodzić na boso. I w domku, to
                  wiadomo, nie ma z tym problemu. No ale na dwór to chyba lepiej mieć buciki :]
                  i ja na Twoim miejscu kupiłabym mu jednak takie usztywniane.
                • dagab3 Re: przespane nocki + mleczko + po raz kolejny bu 26.02.05, 16:13
                  Ado - w ciągu dnia Jas generalnie sam usypia. Od czasu do czasu jednak wymaga
                  interwencji i cycusia smile
                  W zasadzie on nie ma problemów z zasypianiem ale z budzeniem sie w nocy i
                  potrzeby przytulenia się.
          • tuneczek "Kokoszenie" 26.02.05, 15:09
            U nas to stały rytuał dnia, a wieczorem to już na bank odbywa się coś w rodzaju
            kokoszenia, tzn. mały wręcz uwielbia po mnie sie wspiać, chodzić, przechodzić
            przeze mnie, tulić itd... w każdym bądż razie beze mnie nie ma zabawy...
            Czy u Wasze dzieciaki tez tak robią?
          • tuneczek Uwaga na szuflady 26.02.05, 15:11
            Dzisiaj zdarzył nam się przykry wypadek... Patryk zwiedzając pielesze domu,
            zaczął bawić się przy biurku, otwierając i zamykać szuflady, aż zamknął
            szuflade ze swoją rączką... całe szczęście obyło sie bez poważnych uszkodzeń,
            ale płaczu było co nie miara...
    • duszka6 Jogurty 25.02.05, 15:18
      Dziewczyny, wczaoraj mnie diabel podkusil, zeby wprowadzic Szymonkowi jogurta.
      Dalam jedna lyzeczke, takiego specjalnego dla dzieci. Po 10 minutach mial
      wysypke wokol ust, a po pol godzinki wymiotowal wszystko razem z kolacyjka. A
      wiec musialam powtornie go kapac. Dzis ma czerwone policzki. Tak wiec z
      jogurtami musze sie wstrzymac. Ja karmie piersia i mleko pije i nic sie nie
      dzialo u Szymonka. Mam caraz mniej pokarmu i sie zastanawialam czy jak mi
      braknie przechodzic na mieszanke czy na krowe, ale teraz jestem pewna, ze na
      mieszanke. Takze uwazajcie z jogurtami, szczegolnie u tych "wrazliwych"
      dzieciaczkow.

      Iwonko, ja hustawke mialam taka stawiona na podloge, fajna byla jak Szymon byl
      malutki, teraz jest juz odstawiona w garazu, bo byla niebezpieczna, on juz sie
      tak wiercil w niej, ze mogl razem z nia sie przewrocic. Nie wiem o jaka Ci
      hustawke chodzi, ale na taka co ja mialam to sa dzieciaczki juz za duze.

      pozdrawiam
      • kata74 buty, mleko, 8 miesiąc 25.02.05, 16:03
        ja ostatnio tez spotakłam się z opinią że najlepiej żeby dziecko chodzilo boso-
        to jest podobni nowy TRYND smile))
        byłam przekonana ze jednak do nauki chodzenia powinny być buty i to do
        wysokości kostki, ze skóry - coś takiego przypominam sobie po skotaniu z
        ortopedą ze szkoły rodzenia

        mleko ja podaje mleko modyfikowane 4 razy 150 rano, 120 o 10, 150 o 17, i po
        kąpieli 10. proba wprowadzenia kaszki nieudana nie wiem wina kaszki czy soka
        który musiał byc nowy- większe dziurki

        te niepokoje waszych dzieci na widok obcych osób to lęk ósemego miesiąca- jak
        przejżycie tamety wczesniejszych postów - jakaś 100 do tyłu- dziewczyny szeroko
        ten fakt opisywały

        duszko współczujemy sensacji jogurtowych, ale czy oby ten jogurt nie za
        wcześnie?
        • kata74 s.ivona-gdzieś nam uciekła?? 25.02.05, 18:25
          wlasnie zdalam sobie sprawę że od tygodnia się nie pojawiła na forum.
          czy ja cos przegapiłam?
          ktoś wie co się z nią dzieje?
          hmmm, prosze mi to natychmiast wyjaśnić!!!
          • kata74 Re: s.ivona-gdzieś nam uciekła?? 25.02.05, 18:33
            panikara- 22.02 była, przegapiłam...

            ale i tak prosze mi wyjaśnić
            • duszka6 Re: s.ivona-gdzieś nam uciekła?? 26.02.05, 06:30
              byla, byla, ale ostatnio sie opuscila w pisaniu! Wracaj do nas!!!smile

              Jagurcik dalam taki specjalny dla dzieci, gruszkowy. Maja tu jakas firme co
              robia jogurty dla dzieci ze speclajnych "czystych" skladnikow. Chcialam
              sprobowac, bo wlasnie czytalam tu na forum, ze juz niektore mamuski podaly
              dzieciom. No ale wyszlo, ze musze dac sobie na wstrzymanie. Na szczescie
              wysypka na policzkach juz zeszla.

              pozdrawiam i dobranoc
        • tuneczek lęk 8 miesiąca 26.02.05, 15:18
          jedyną osobą którą toleruje Patryk jestem ja - co nie powinno nikogo dziwic.
          W ciągu dnia usmiecha się do kazdego, ale jak tylko zniknę mu z pola widzenia,
          wtedy jest okropnie rozżalony i zaczyna płakać. Doszło do tego, że wieczorem to
          nawet męża nie toleruje.
          Z jednej strony to miłe wiedzieć i widziec, że nareszcie nasz trud się
          opłacił.Setki godzin spędzonych z dzidzią sam na sam, przewijanie, karmienie i
          inne codzienne czynności wyrobiły w naszych pociechach jakze miłą dla nas wieź
          przywiązania... szkoda tylko ze z wiekiem ta wiez juz tak mocno sie nie
          objawia....
      • tuneczek Re: Jogurty 26.02.05, 15:14
        Ja daję Patrykowi już od jakiegoś czasu jogurty, zazwyczaj danonki i dzieki
        bogu żadnych negatywnych objawów nie było.
        Zresztą ja mam zarówno cycomaniaka, jak i łakomczucha wszystko żernego.
        Biorąc pod uwagę ilości pochłoniętego przez niego jedzenia to jest szczuplutki,
        waży około 8400 kg.
    • anoosia2 vit. d3 jak długo trzeba ją podawć? 26.02.05, 10:26
      Ja podaje 2 krople, rozmawiałam z moją pediatra ona jest zdania, że najlepiej
      podawać do ukończenia 3 roku. Co wy o tym myślicie moje koleżanki ze starszymi
      dziećmi mówią że nie trzeba tak długo.
      jeszcze pytanko jak długo czeka się na ukazanie zdjęć w zobaczcie.
      Pozdrawiam Ania i Oliwka
      • kata74 Re: vit. d3 jak długo trzeba ją podawć+zdjęcia 26.02.05, 11:22

        • kata74 Re: vit. d3 jak długo trzeba ją podawć+zdjęcia 26.02.05, 11:26
          za szybko..
          mnie lekarka mówiła ze wit d3 do około roku, i chyba też zwraca się uwage jak
          ciemiączko zarasta. trz podajemy 2 krople.

          zdjęcia ukazują się w zależności od tego ile moderator forum ma czasu.wiem, że
          dziweczyna która to robi robi to kiedy może korzystać z kompa. jak przykładowo
          czekałam 2 dni. ewentualnie poszukaj wątku Instrukacja umieszczania zdjęć- i
          zadaj pytanie czy zdjęcia doszły i kiedy będą.
        • tuneczek Spotkanie wakacyjne 26.02.05, 15:22
          Dziewczyny wpadlam na pomysl, choc zdaje sie wysmienicie sprawe, ze bedzie
          trudny to realizacji, czy nie moglybysmy zorganizowac wakacyjnego wypadu,
          wspolnie z naszymi maluchami pojechalybysmy w miejsce ktore razem wybierzemy.
          Głupi pomysł, prawda?....
          • kata74 Re: Spotkanie wakacyjne 26.02.05, 17:36
            w żadnym wypadku nie wysmieję tematu, bo uważam że byłoby super. jednak jak już
            wspomniałaś będzie trudny w realizacji. nawet może nie chęci będą grały rolę.
            mogę powiedzieć o sobie - spokojnie mogłabym się wybrać w podróż do 100 -150 km
            ale nas zapewne dzielą dlużesze odległości i to nie wliczając USA i Emiratów
            przepraszam za moj brak optimizu, chociaż takie spotkanie to by było COŚ
            chociaż Tuneczku- zaproponuj coś- może akurat uda się przynajmniej niektórym
            dogadać i spotkać?????
            • joanzac Re: Spotkanie wakacyjne 26.02.05, 20:40
              Fajna sprawa!
              Ja mysle o wyjezdzie nad morze. Dobrze dla dziecka a i sama dawno nie bylam.
              Tylko nie wiem gdzie sie ruszyc. Juz troche czytalam na innych forach, tam
              mamuski dziela sie swoimi wrazeniami z pobytow i podaja miejsca gdzie sie mozna
              zatrzymac. Jestem jak najbardziej za!
              • marta.28 Re: Spotkanie wakacyjne 26.02.05, 21:02
                Ja też w tym roku wybieram się nad morze ale jestem jeżeli chodzi o termin to
                jestem uzależniona od męża a tu niestety na razie nic nie można zaplanowaćsad(



                Marta i Oleńka ♪♫ (01.06.2004) Łódź
                Oleńka ma ..
                Dla nie pracujących mamuś
      • dagab3 Re: vit. d3 jak długo trzeba ją podawć? 26.02.05, 12:18
        Anoosiu - ja również podaję JAsiowi 2 krople dziennie. Mój pediatra uważa, ze
        powinnam ją dawac do 2. roku życia, przy czym na okres najbliższych wakacji mam
        w ogóle odstawic Vigantol.
      • tuneczek Re: vit. d3 jak długo trzeba ją podawć? 26.02.05, 15:21
        dopoki ciemiaczko nie zarosnie to trzeba podawac witame D. Ja jestem zdania, że
        latem mozna ograniczyc podawanie tej witaminy, bo nasze pociechy beda juz miały
        roczek i mnostwu czasu beda spedzaly na dworzu, na słoneczku. ochhh nie moge
        sie juz doczekac wakacji, wlasciwie to chociaz wiosny, kiedy bedzie juz
        cieplutko i slonecznie, a nie pochmurnie i wiecznie przez caly dzien tak jak
        dzisiaj w Szczecinie.
        • anoosia2 ja w sprawie spotkania 26.02.05, 20:46
          Mam pomysł ja jestem z Kołobrzegu bąc co bąć miasto wczasowe zapraszam he he
          poszłam na łatwizne co smile miło było by się spotkać czekam na rozwinięcie tematu
          bliżej lata.
          Mój Aniołeczek uwielbia jak przed kąpaniem ją rozbieramy i kokosiamy
          wariujemy. Właśnie wróciliśmy od prababci odstawiła opere była zmęczona i
          ryczała jak tylko ktos coś od niej chciał, obecnie już w domu jest w siódmym
          niebie pluszcze się w wodzie i tylko śmichy hihi słysze z łazienki ide do nich
          zazrdosna jestem he he.
          Pozdrowienia Ania i Oliweczka
          • kajda26 Re: ja w sprawie spotkania 26.02.05, 21:05
            hej.nie bardzo wiem jak zacząć...moja córeczka skończyła wczoraj 8 miesięcy więc jak najbardziej pasuje tutaj smile...bardzo często jestem na forum ale jakos pominęłam ten wątek.sorki.mam prośbę wdrążcie mnie w wasze tematy...byłoby miło gdybyście z radościa przyjęły mnie do swojego grona.chetnie podzielę sie swoimi doświadczeniami(2 dziecko),szczęściem i troskami....pozdrawiam.kasia i darunia
            • kajda26 Re: witam.... 26.02.05, 21:06
              podciagnełam temat a chciałam sie przywitać
              • joanzac Re: witam.... 26.02.05, 21:15
                Hej Kajda!
                Gratulacje dla nowej 8-meczki!!!
                Pisz, pisz jak najwiecej o sobie i swoich dzieciakach. A to drugie (tzn.
                pierwsze) to w jakim wieku? Pozdrawiam
            • kajda26 Re: witam.... 26.02.05, 21:07
              podciągnęłam poprzedni wątek a chciałam sie przywitać
              • anoosia2 Re: miło że jesteś 26.02.05, 22:16
                Ja też tu od niedawna mnie się podoba jest przyjemnie zawsze warto podzielić
                się uwagami troskami i radościami z osobami które żyją tym co my same.
                Mam na jutro ambitne plany kulinarne, dostałam wczoraj od koleżanki z innego
                forum książke kucharską przepisy miesiąc po miesiącu co można gotowac,
                zobaczymy może coś znajde dla nas.
                Pozdrowienia Ania i Oliwka
            • tuneczek Re: spotkania 26.02.05, 21:31
              Ja również proponuję wypad nad morze, bo i to dla nas będzie odpoczynek jak i
              nasze dzieciaczki na pewno beda uradowane woda, piaskiem itd.Aktualnie mieszkam
              w Szczecinie, wiec do morza mam niby "dwa kroki", jednak zwazywszy na pore
              roku,nie czesto zdarza mi sie tam byc, choc kocham polskie morze.Poniewaz czuję
              sie rodowita warszawianka, bo az 24 latka tam spedziłam, wiec mozemy wybrac sie
              gdzies w okolicach wawy, choc wypad nad morze byłoby lepszy.
          • marta.28 Kokoszenie 26.02.05, 21:19
            Ola tak około 7.20 ląduje u nas w łóżku i ja próbuję jeszcze spać a ona próbuje
            mnie do tego zniechęcićsmile A wieczorem tata się nią zajmujesmile
            Niestey moje dziecie coraz mniej się tuli a corza więcej to jest brykanine ale i
            tak jest urocza w tym co robi.

            A poza tym przefarbowałam się dzisiajsmile
            • tuneczek nowa fryzura 26.02.05, 21:32
              marta.28 ja rowniez planuje juz od jakiegos czasu wybrac sie do fryzjera i
              zmienic swoj image, choc scinac wlosów nie chce, to mysle wlasnie o zmianie
              koloru, a moze balejaz..jeszcze nie wiem, ale idzie wiosna, wiec czas na
              zmiany smile
              Pozdrawiam i zycze miłej nocki...
        • joanzac Re: O wszystkim. 26.02.05, 21:08
          Hej kobitki!
          Jakies dziadostwo probuje sie do mnie przyplatac. Dziejnie sie bronie, ale
          gardlo mnie boli jak diabli. Oby na Olcie nie przelazlo.

          U nas wit D3 po 2 krople dziennie. Tez mam watpliwosci, bo Ola jest na mleku
          modyfikowanym, a ono zawiera tez witaminy. Na razie podaje. Wiosna bede
          konsultowac z lekarzem.

          Mleczko u nas idzie 3 razy po 200-210 ml. Dodaje troche kaszki, zeby zmienic
          smak a na wieczor troche wiecej.
          Jak juz przy jedzeniu jestem, to moja Olcia wczoraj probowala rybe. Pierwszy kes
          byl pe, ale nastepne juz nie. Chcialam tez dac jej jogurt, ale sie pomylilam w
          sklepie i kupilam deserkismile)) Lezaly pomieszane i dopiero w domu zobaczylam co
          kupilam. Oczywiscie nie dawalam jej do jedzenia, bo chyba wiekowo nie
          odpowiadaja. Tak to jest jak zostawia sie dziecko na 5 min. i chce sie wszystko
          zalatwic.

          Jakies uczulenie male trzyma sie Olci i smaruje ja ciagle bepantenem, ale juz
          chyba czas na zmiane, bo sie chyba skora przyzwyczaila, chociaz na suche placki
          nadal jest ok.
          Co do lazenia, to tez slyszalam, ze w domu nie nalezy ubierac w buty.
          Ola na razie kleczy i sie kiwa do przodu, do tylu. Pociesznie to wygladasmile

          Lek 8 m-ca, u nas narazie bez wiekszych sensacji, ale mamusia musi byc blisko.
          Na moj widok reaguje glosnym smiechem, nawet jak wychodze na chwile do drugiego
          pokoju i wracam.
          Zobaczymy co bedzie w poniedzialek, bo wybieram sie na dzien do pracy. Jutro
          jedziemy do tesciow, w poniedzialek Ola zostanie z babcia a ja pojade. Juz mi
          sie zal robi. juz raz zostala na 4 godziny, ale teraz to na caly dzien!!!
          Znowu nocka nie spana bedzie z nerwow.

          Hustawke mam taka stojaca (juz pisalam o niej) ale teraz widze, ze nie na dlugo
          ona posluzy. Niby jest do 11kg, ale jak bujam w niej Ole to musze ja trzymac, bo
          sie przewaza i moze sie wywrocic. Te 11 kg, to bardzo na wyrost podaja, chebaze
          dziecie bardzo spokojne i tylko siedzi. Moja Olcia to sie interesuje nie tyle
          bujaniem co sama konstrukcja sprzetu. I wierci sie przy tym strasznie.

          Tuneczku, moja Ola tez odkryla zabawe z szuflada. Na szczescie bez przygod ale
          skarpetki poukladala mamiesmile))

          Trzymajcie sie kobitki, milego weekendu wam zycze.
          pa


          • yessa Re: O wszystkim. 26.02.05, 23:40
            To ja też o paru rzeczach:

            Wit. D3 - ja podaje 1 krople co drugi dzień bo ciemiączko już małe (0,5x0,5).
            Mam przestać dawać jak dziecko będzie wychodzic na spacery z gołymi rączkami i
            nóżkami.

            Mleczko - u nas jeszcze 4 razy dziennie. 2 razy w postaci rzadkiej kaszki z
            butkli, raz kaszka podawana łyżeczką z owocami i raz samo mleczko.
            Dzis po raz pierwszy podałam Bartusiowi drugie danie tzn.: ziemniaczek
            tłuczony, marchewka z groszkiem i indyk ze słoiczka Gerbera. Jadł z nami tzn. w
            porze obiadowej. Najpierw był lekko zdziwiony co też "mamba" (kiedyś tak mnie
            wołał i tak zostało) wymyśliła, potem pojadł najpierw chętnie, później mniej
            chętnie. Ale zjadł prawie wszystko, zostało tylko troszkę marchewki z groszkiem.

            Huśtawka - mąż własnie planuje założenie takiej sznurkowej na drzwiach. Mślę,
            że jeszcze troche poczekamy, ale pewnie za jakieś 2-3 m-ce...

            Lęk 8-go m-ca - u nas objawia sie to natychmiastową pogonią za mną jak tylko
            zniknę z oczu Bartusiowi. Jesli akurat raczkuje zwiedzając mieszkanko i zobaczy
            mnie nawet z daleka natychmiast do mnie biegnie na czworakach i wspina sie po
            moich nogach. Zostawiony z tatą też próbuje mnie szukać po mieszkaniu.

            Postępy - Bartuś z dnia na dzień coraz bardzxiej nas zadziwia. Po prostu
            wystartował jak z procy. Przez ostatnie dwa tygodnie nauczył sie raczkować
            (niemal biegiem) wstawać przy każdej pionowej powierzchni (nawet przy lustrze),
            barzo lubi chodzić i jest przy tym trzymany tylko za rączki. I chodzi też już
            prawie biegiem...
            • tuneczek Postępy 27.02.05, 10:51
              yessa, mój Patryk podobnie już nie raczkuje, tylko zasuwa, czasami jest
              szybciej w kuchni niż ja. Wstawanie jest teraz najwazniejsze, byle tylko sie
              czegos przytrzymac i stac.
              To jest naprawde zadziwiajace ile w przeciagu jedengo roku ucza sie nasze
              dzieci.
    • kasik81 Już mam dość- choróbska:((((( 26.02.05, 21:51
      Dziewczyny ja już nie mogę!!!
      Alicja była przez tydzień zdrowa i znów się coś zaczyna. W nocy gorączka 38,7 w
      dzień się zaczął katar. Już mam dosyć tej CHOLERNEJ ZIMY I CHORÓBSK!!!!!!!!!
      Nie wiem, jak się nic nie zmieni to znów do lekarza i nie daj Panie Boże znów
      antybiotyk w zastrzykach.
      Co ja robię źle??? Ubieram ją odpowiednio do temeratury, w domu 23st.celc,
      nawilżam powietrze, wietrzę mieszkanie. Co prawda mieszkamy na parterze i może
      ciągnąć od podłogi, ale Ala zawyczaj bawi się na 3 kocach i karimacie. Chociaż
      ostatnio to najchętniej spaceruje po wykładzinie lub uda jej się wejść na
      kafelki w przedpokoju.
      Biedactwo moje już się budziło 2 razy kaszląc bo kater spływa do gardła i się
      dławi. Mam już dość!!!! Wszyscy w domu zdrowi, nie mam pojęcia skąd się to
      bierze. Może po prostu mam takie chorowite dziecko? Sama już nie wiem.

      Pozdrawiam...
      • adaszymon Re: Już mam dość- choróbska:((((( 27.02.05, 06:52
        kasik81: zyczymy duzo, duzo zdrowka malej ali. glowa do gory, juz niedlugo
        wiosna.... a pozniej lato. ala nabierze troszke odpornosci i chorobska nie beda
        sie za nia ciagnac!!!

        pomimo, ze jestem tutaj od niedawna pozwole sobie serdecznie przywitac kolejna
        mamusie smile.

        pozdrawiam
        ada
        • kata74 Re: Już mam dość- choróbska:((((( 27.02.05, 09:13
          kasik!! ojej wierze ze masz dość. może faktycznie malutka jest podatna na
          choróbska. wy ją izolujecie od innych, ale sami macie kontakt z innymi ludźmi,
          a to wiadomo jeden kichnie, drugi prychnie i już corobal leci dalej.

          nie wiem może wypytaj lekarki czy nie ma jakiś preparatów poprawiających
          odporność. może akurat coś poradzi

          ojj biedactwa życzymy powrotu do zdrowia!!!
          • kata74 spotkanie wakacyjne 27.02.05, 09:14
            myteż chcemy w tym roku nad morze- ale termin wielka niewiadoma

            proponuje odzywac się która kiedy jedzie - może akurat uda się tak dopasować że
            się spotkamy!!!!
            • yessa Re: spotkanie wakacyjne 27.02.05, 10:26
              My też planujemy wakacje nad morzem. Chcielibyśmy znaleźć coś w Łebie lub
              okolicy na przełomie lipca i sierpnia. Na razie szukamy kwatery.
            • mamazuzinki Re: spotkanie wakacyjne 27.02.05, 10:40
              Hej dzieweczynkismile))

              Ja równiez planuje wyjazd nad morze. Ze względu na astmatyczne dolegliwości
              moich panieneczek planuje byc około 3 tyg od połowy lipca.Zbieram na razie
              informacje co gdzie i za ile jak bede miała ciekawy namiar chetnie sie podzielę.

              Choróbska-----

              Ja też mam dosyć. Tydzień temu przezywałam goraczkę Zuchy (na szczęscie okazało
              się ze to tylko trzydnióweczka) a teraz aktualnie Julka ma zapalenie oskrzeli
              znowu............ Chucham dmucham do przedszkola nie puszczam a ona łapie
              wszystkosad((( Nie da się niestety odizolować od ludzi zupełniesad(( Odnośnie
              preparatów uodparniajacych to wiem że takim maluszkom mozna dac Bioaron C albo
              Dolivaxil bo swojej Julce dawałam jak była mini ale dawek nie podam bo nie
              pamiętam trzeba by było podpytac lekarza.

              Vit D3 daję kropelkę.

              Hustaweczkę mamy Graco taką do 11 kg. Myslę ze jeszcze mi posłóży max z miesiąc
              ponieważ moja klucha waży juz ponad 10 kg.


              Postępy
              Wczoraj udało sie Zuzince przemieścić na czworaka. Pare kroczków dopiero ale
              dumni bylismy straszniesmile Marudka jest straszna bo ledwo przebiły sie górne
              jedynki zaczeły równiez wychodzic dwójeczki.


              Kasia mama Julki(08.01.1999) i Zuzi (14.06.2004)
              GG8987321
              ZUZEŁKA PEREŁKA
              CZERWCOWE MAMUŚKI
    • s.ivona Re: do Kasik81 + inne 27.02.05, 16:16
      czesc
      Witam Was serdecznie
      troszke mnie nie bylo bo Szymek "dostaje kota" i zabki ida i w ogole duzo
      zabiegow wokol niego trzeba wykonac...

      Kasik kupilas ten wozek allegro plus???? wyglada fajnie, ma pozytywne opinie
      ale nie rozklada sie calkiem do pozycji lezacej...nie przeszkadza Ci to???
      czekam na Twoja opiniesmile
    • s.ivona Re: Jestem, juz jestem!!!:)) 27.02.05, 17:19
      witajcie
      alez milo mi sie zobilo gdy przeczytlalam ze mnie poszukujeciesmile)! dziekismile)
      ***
      dziekujemy za zyczenia 8-miesieczne. wszystkim zyczymy zdrwoka i radosci.
      ***
      dawno mnie nie bylo...czas tak szybko leci. tydzien mi minal a ja sama nie wiem
      kiedy. prawie tydzien byla u nas moja mama. miala luzik. zajmowala sie malum
      non stop; zabawy, spacerki i zabawy. Szymek byl w siodmym niebie. kiedy drzwi
      za babcia sie zamknely bo pojechala to zaczal plakac i szukal jej wzrokiem po
      calym mieszkaniu.
      ja odpoczywalam. duzo czytalam, lazilam po miescie, odwiedzalam kolezanki.
      wiec tak jakos zeszlo ze mnie nie bylo.
      mam nadzieje ze mi wybaczycie.
      Szymkowi ida zabki, tak sobie mysle ze duzo placze, spi niespokojnie, czesto
      sie budzi. smaruje mu dentinoxem ale nie bardzo pomaga. nie ma apetytu. oby to
      sie wszystko szybko skonczylo....
      ***
      pisalam Wam o tym uczuleniu na policzkach. prawdopodobnie to nie jest alergia
      tylko tradzik niemowlecy. nic nie mam z tym robic, tylko przemywac buzie woda i
      nie smarowac tlustymi masciami. samo przejdzie. tylko ze jakos nie przechodzi.
      zanim sie dowiedzialam co to moze byc postanowilam zrobic malemu diete.
      odstawialm wszystko z wyjatkiem mleka, kaszki ryzowej a jablkami, jablek,
      marchewki. taka diete mial maly przez 4 dni. nie wiem czy to tylko zludzenie
      ale mam wrazenie jakby to "cos" na policzkach troche zeszlo. dzis jednak Szymon
      duzo plakal i policzki sa znowu bardzo czerwone.
      ****
      Szymon poki co nie ma zadnych problemow podczas spotykania obcych ludzi, nie
      placze, nie denerwuje sie. jest radosny, usmiechniety. owszem, zaczyna plakac
      kiedy ma juz dosc wizyty...smile)
      ***
      co do jogurtu to moja pediatra radzila zeby nie wprowadzac wczesniej jak w 10m
      a i lepiej zeby zaczac np od kefiru. to mniej uczula i jest lepiej strawne.
      ***
      buty - w piatek byl program o stopach i ortopeda wypowiadal sie ze w domu
      absolutnie bez butow (stopa dziecka ma pracowac sama i najlepiej by bylo jakby
      dziecko mialo mozliwosc chodzenia po roznym podlozu) a na pole buty za kostke,
      usztywniane, nie za duze, takie zeby pracowalay razem ze stopa a wiec w palcach
      zginaly sie mniej wiecej na 3/4.
      ****
      Kajda - serdecznie witam na naszym juz wspolnym forumsmile))
      ****
      Joanzac wracaj do zdrowia! nie daj sie!
      ***
      hustawka - chyba dam sobie spokoj... tak sobie mysle ze Szymon jest za bardzo
      ruchliwy i nie wysiedzi w tej hustawce. a co myslicie o takiej zawieszanej
      miedzy drzwiami, w futrynie?? ja bedac dzieckiem mialam taka i milo ja
      wspominam...
      ***
      przygode z szufladami to Szymon mial juz dawno, z uporem mianiaka otwiera tylko
      jedna (bo tylko to jedna umie), wie czym to sie skonczy ale go to nie zraza. ja
      ksobie przytnie palce to albo placze i podpelza do mnie zeby pocalowac albo
      robi zdziwiona mine i mowi "be"smile)
      ***
      Kasik, naprawde mi przykro ze casy czas Was spotykaja te chorobysad kurcze skad
      to sie bierze....przesylamy cieplutkie mysli zeby Was rozgrzacsmile
      ***
      co do postepow Szymona to nadal bardzo niesparawnie raczkuje (jednak upodobal
      sobie pelzanie), z polek umie juz sobie sciagnac to wpadnie mu w rece (wczoraj
      tatus go tak pilnowal ze maly wypackal na dywan, podloge i samego siebie
      pudelko kremu nivea), umie robic papa w ogole nieadekwatnie do sytuacji hihihi,
      sam siedzi i sam siada.
      ***
      Duszka - kiedys Szymonka uczulil indyk amerykanskismile) rzeczywiscie to bylo
      uczulenie czy trzydniowka???
      ***
      koniec pisania ufff
      caluski
    • s.ivona Re: cos dobrego + do yessy 27.02.05, 19:00
      Marta pisalas ze robisz przyjecie dla meza i mamy z okazji imienin ( a przy
      okazji wszystkiego najlepszego dla Ciebie, zyczenia troszke spoznione ale
      baaardzo serdeczne) wiec podam przepis na bardzo szybka i smaczna salatke
      a wiec:
      1 puszka kukurydzy
      1 puszka czerwonej fasolki
      2 sloiczki marynowanych cebulek
      1 peczek szczypiorku
      majonez, sol i pieprz

      wszystko mieszamy (kroimy tylko szczypiorek), doprawiamy i gotowe.
      z tej ilosci wychodzi sredniej wielkosci salaterka

      ***
      yessa - gdzie kupujesz ten odplamiacz amway? na allegro czy w jakims
      supermarkecie?
      jak probowalam z waniszem oxy akszyn max ale bez rezultatowsad(
    • s.ivona Re: pytanie z okresu ciazy 27.02.05, 19:03
      mam do Was takie pytanie - sprawe
      otoz moja szwagierka jest w 31tc. okazalo sie ze szyjka sie juz skrocila i jest
      calkowicie wyplaszczona. ma zakaz poruszania sie, do konca ma lezec (na
      szczescie w domu). tydzien temu podczas usg dziecko bylo ulozone glowka do gory
      a wczesniej poprzecznie czyli obrocilo sie nie tak jak trzeba. lekarz
      powiedzial ze na 100% bedzie cesarka bo dziecko sie juz nie obroci!!! dla mnie
      to troche dziwne bo moj Szymon obrocil sie dopiero w 9 miesiacu. czy ktoras z
      Was mial moze cos podobnego? spotkalyscie sie z czyms takim?
      • leefka Re: pytanie z okresu ciazy 28.02.05, 12:36
        Iwonko!
        Tak się składa, że Tosia urodziła się w położeniu pośladkowym. Od jakiegoś 30
        tygodnia tak sobie leżała i niestety jej się nie odwidziało. Ale mnie lekarze
        mówili, że właściwie do ostatniej chwili maluch może się obrócić. Cóż, Tosia
        nie należała do szczególnie ruchliwych (i to jej zostało smile), więc w
        rezultacie miałam cc. Chociaż lekarka przyjmująca mnie na oddział przez chwilę
        zastanawiała się nad możliwością porodu naturalnego, bo Tosia była nieduża.
        Więc różnie to może być, dużo zależy od praktyki konkrektnego szpitala i
        decyzji lekarza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka