Dodaj do ulubionych

STYCZEŃ 2005

    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 11:12
      Witajcie.Ponieważ i ja sie wkoncu rozdwoiłam wiec melduje sie.smile
      Mój synus konczy dzis tydzien jest kochanym Aniołkiem bardzo grzeczny choc musze przyznac ze najbardziej to lubi cycusia.Bardzo chciałabym umiescic zdjecie mojego Dawidka ale niestety nie wiem jak pomniejszyc najpierw zdjecie wiec jesli ktos mógłby mi powiedziec byłabym wdzieczna i wtedy odrazu zamieszcze fotki.
      pozdrawiam
      Emila
      ps.Iza miałaś mnie odwiedzic jak bedzie ładna pogoda??
      Dzis tak piękniesmile
      • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 12:08
        hej,
        u nas bez większych zmian- wczoraj była położna i mówiła m.in., ze na wszelkie
        potówki, wypryski jest dobra kąpiel w krochmalu raz na tydzień- nie wolno tego
        niczym smarować ani tymbardziej wyciskać czy zdrapywać.
        Wczoraj w 12 dobie odpadł kikut- teraz sączy się jeszcze troszkę krwi- i trzeba
        przemywać aż zrobi się koloru skóry. Ja przemywam gazikiem jałowym i spir. 70%,
        wszelkie waciki i inne zostawiają szcząteczki waty- a tam ma być idealnie
        czysto.
        U nas Fryderyk przesypia 2,5-3 godzin po każdym karmieniu. Rytuał jest taki, że
        najpierw przewijanie, a potem karmienie- włącza syrenkę jak jest b. głodny, a
        czynności przy przewijaniu się przedłużają.
        W nocy ostatnio często jest tak, że mały ma przewijanie, karmienie i podczas
        karmienia zrobi kupę, więc potem znowu jest przewijany- i po karmieniu chce
        cyca, bo inaczej nie zaśnie, po cycu np. ma czkawkę, więc też się rozbudza i
        nie chce spać, na czkawkę do cyca i wtedy jest nadzieja , że uśnie jak suseł,
        albo znowu kupaitp...- więc każdej prawie nocy jest taka z nim zabawa 1,5
        godziny. Na szczęście nie ma kolek i ładnie mu gazy odchodza, a jak kikut
        odpadł to go kładę na brzuszku- normalnie śpi tylko na boczkach.
        Położna powiedziała, że dziecko poterzebuje przede wszystkim b. regularnego
        rytmu dnia i spokoju. W pokoju mamy 21,5 st, do kąpieli podgrzewamy do 23 i
        jest ok.
        powiesiłam mu przy łóżeczku czarno biały obrazek-namalowałam twarz, bo taki
        malec lubi kontrasty na tym etapie- gapi się w niego smile
        pzdr
        Iza i Frycek
        • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 12:22
          aha, mam pytanie do mam chłopców - czy wasi synkowie też tak często się moczą
          przy sikaniu, tzn. cały bok ubranka mokry?- gdzies to przelatuje przez
          pieluszkę jak siusiak jest do góry. Nasz syn bije rekordy czasami, zwłaszcza w
          nocy- przy każdym przewijaniu jest mokre ubranko całe! i codziennie pranie,
          prasownaie itp, momentami nie nadążamy z ubrankami czystymi dla neigo.
          Czy zaczęłyście spacery?- my wczoraj zaczęliśmy werandowanie od 5 minut,
          dzisiaj narazie pada śnieg sad
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 12:27
      Iza mój Dawidek ma to samo.W nocy to cały bok ubranka jest mokry tzn i koszulka i spioszki a w dzien zaswsze tan bok na którym spi jest mokrysmileZa kazdym razem jak przewijam musze przebieracsmile
      pozdrawiam
      Emila
      • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 12:59
        Wiecie co dziewczyny ja mam ten sam problem z Liwią (a przecież ona nie jest
        chłopaczkiem smile zawsze bok na którym śpi jest calutki mokry (z tym że z tyłu)
        i to samo co u Izy codziennie pranie i prasowanie! A już myślałam że jakieś
        ferelne pieluchy kupiłam! Wychodzi na to że pampers nie nadąża odebrać dużej
        ilości moczu i wylatuje po bokach...

        Jeszcze przy okazji zamieszczam aktualizację listy, którą zrobiła Kasia, jak
        coś jest nie tak to dajcie znać dziewczyny!

        Eliza582 podaj kiedy urodziła się Twoja Gabrysia - z opisu porodu wnioskuję
        że 26.01.05 ale dla pewności potwierdź smile
        no i dziewczyny podawajcie imiona dzieciaczków!

        1)brzozinka – Maciuś, ur. 26.10.2004
        2)delmisia – Kamilek, ur. 01.12.2004
        3)mpenzi - Malaika, ur. 17.12.2004
        4)b.jaga - córeczka, ur. 18.12.2004
        5)kosia5 – Martynka, ur. 21.12.2004
        6)loca1 – Kubuś, ur. 22.12.2004
        7)basiek_78 – synek, ur. 28.12.2004
        8)kasia_de – Jacuś, ur. 30.12.2004
        9)marta.b13 – Maciuś, ur. 02.01.2005
        10)betka24 – Adrianek, ur. 03.01.2005
        11)agnjed – Dawidek, ur. 03.01.2005
        12)oreiro.mama.martynki – Maja, ur. 04.01.2005
        13)max161 – Marianna, ur. 05.01.2005
        14)anamel - córeczka, ur. 05.01.2005
        15)kasiuncia25 - synek, ur. 07.01.2005
        16)aricia - Jędruś, ur. 08.01.2005
        17)mala_mysza - Roksana, ur. 08.01.2005
        18)aska_f - Patrycja, ur. 09.01.2005
        19)kocianna - Lidka, ur. 11.01.2005
        20)patunia79 - Patryś, ur. 11.01.2005
        21)adrianakanabus - córeczka, ur. 11.01.2005
        22)katarina771 – Kubuś , ur. 11.01.2005
        23)hryczki - Dominik, ur. 11.01.2005
        24)mowi32 – Jaś, ur. 11.01.2005
        25)baby5 - Filipek, ur. 12.01.2005
        26)iziak80 - Bartuś, ur. 12.01.2005
        27)agulka99 - synek, ur. 12.01.2005
        28)kajka271 - Grześ, ur. 12.01.2005
        29)inez76- Norbert, ur. 13.01.2005
        30)kama_msz - Kinga, ur. 14.01.2005
        31)adrja - Tymoteusz, ur. 14.01.2005
        32)erinka - Tymon, ur. 14.01.2005
        33)ota74 - synek, ur. 15.01.2005
        34)viola1001- Kamila ur.15.01.05
        35)asiex - Filipek, ur. 16.01.2005
        36)ap282 - synek, ur. 16.01.2005
        37)nieszkasob – Kacper ur. 18.01.05
        38)kasiowata1 - Michał ur 19.01.05
        39)lurien - Tymon, ur. 20.01.2005
        40)izaw5 - Fryderyk, ur. 20.01.2005
        41)radara –Weronika ur.21.01.05r
        42)ella1976 - Liwia, ur. 23.01.2005
        43)asioka76 - Oliwia ur. 25.01.05
        44)emilap1 – Dawidek ur. 26.01.05
        45)johana19 - Lena ur. 27.01.05
        46)agakom - Kayetan ur. 29.01.05
        47)dorcia75 - Simon ur. 31.01.05
        48)eliza582 - Gabriela ur?

        • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 13:10
          I jeszcze my! smile

          1)brzozinka – Maciuś, ur. 26.10.2004
          2)delmisia – Kamilek, ur. 01.12.2004
          3)mpenzi - Malaika, ur. 17.12.2004
          4)b.jaga - córeczka, ur. 18.12.2004
          5)kosia5 – Martynka, ur. 21.12.2004
          6)loca1 – Kubuś, ur. 22.12.2004
          7)basiek_78 – synek, ur. 28.12.2004
          8)kasia_de – Jacuś, ur. 30.12.2004
          9)marta.b13 – Maciuś, ur. 02.01.2005
          10)betka24 – Adrianek, ur. 03.01.2005
          11)agnjed – Dawidek, ur. 03.01.2005
          12)oreiro.mama.martynki – Maja, ur. 04.01.2005
          13)max161 – Marianna, ur. 05.01.2005
          14)anamel - córeczka, ur. 05.01.2005
          15)kasiuncia25 - synek, ur. 07.01.2005
          16)aricia - Jędruś, ur. 08.01.2005
          17)mala_mysza - Roksana, ur. 08.01.2005
          18)aska_f - Patrycja, ur. 09.01.2005
          19)kocianna - Lidka, ur. 11.01.2005
          20)patunia79 - Patryś, ur. 11.01.2005
          21)adrianakanabus - córeczka, ur. 11.01.2005
          22)katarina771 – Kubuś , ur. 11.01.2005
          23)hryczki - Dominik, ur. 11.01.2005
          24)mowi32 – Jaś, ur. 11.01.2005
          25)baby5 - Filipek, ur. 12.01.2005
          26)iziak80 - Bartuś, ur. 12.01.2005
          27)agulka99 - synek, ur. 12.01.2005
          28)kajka271 - Grześ, ur. 12.01.2005
          29)inez76- Norbert, ur. 13.01.2005
          30)kama_msz - Kinga, ur. 14.01.2005
          31)adrja - Tymoteusz, ur. 14.01.2005
          32)erinka - Tymon, ur. 14.01.2005
          33)ota74 - synek, ur. 15.01.2005
          34)viola1001- Kamila ur.15.01.05
          35)asiex - Filipek, ur. 16.01.2005
          36)ap282 - synek, ur. 16.01.2005
          37)nieszkasob – Kacper ur. 18.01.05
          38)kasiowata1 - Michał ur 19.01.05
          39)lurien - Tymon, ur. 20.01.2005
          40)izaw5 - Fryderyk, ur. 20.01.2005
          41)radara –Weronika ur.21.01.05r
          42)ella1976 - Liwia, ur. 23.01.2005
          43)kate3 - Mateusz, ur. 24.01.2005
          44)asioka76 - Oliwia ur. 25.01.05
          45)emilap1 – Dawidek ur. 26.01.05
          46)johana19 - Lena ur. 27.01.05
          47)agakom - Kayetan ur. 29.01.05
          48)dorcia75 - Simon ur. 31.01.05
          49)eliza582 - Gabriela ur?

          Walczyłam z Małym od 10 i dopiero zasnąłsad Mojemu Synkowi nic z pieluszki nie
          ucieka (zmieniam ją po każdym spaniu, co wychodzi że co 2-3 godziny, no i
          siusiaka zawsze układam w dół), chyba, że kupka, którą znów miał na pleckach.
          NA policzkach wylazły mu jakieś czerwone kropeczki i teraz zastanawiam się czy
          to jeszcze potówki czy może efekt wczorajszych jagód??sad

          Ella, chyba faktycznie za mało sypiam i stąd ten kiepski nastrój... A dziś znów
          nie zdąrzę odpocząć, bo muszę się umyć, ubrać w końcu, zrobić jakiś obiad, no a
          potem przychodzą goście... Mam nadzieję, że dzisiaj Misio znów będzie tak
          ładnie spał... A ze smoczkiem nam narazie nie wychodzi, ale będę próbować, bo
          naprawdę nie mam już sił wisieć nad Małym z cyckiem przez dwie godzinysad

          Ok, uciekam...
          Buziaki, paaa
          • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 13:20
            kasia, jedyny sposób, oszukuj Małego smile. jak przysypia przy cycusiu to wyjmij mu
            go z buzi i szybko wsadź smoczek. A jakiego macie smoka? U nas sprawdził się
            tylko smok Aventu , silikonowy o kształcie sutka, inne są wypluwane.
            Dziś Szeryf był na pierwszym spacerku. Pół godziny w wózeczku spał grzecznie,
            nawet nie mruknął. Teraz czekam, aż sie obudzi, przewinę go nakarmię i lecę na
            zakupy smile. muszę sobie spodnie kupić, bo te jedyne w które sie wbijałam (na
            siłę) nie wytrzymały i poszedł zamek smile
            Całuję
            Iza
            PS Emila, jak nic się nie zmieni to będziemy w piątek smile
            • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 14:16
              Izka, też mam smoczki Aventu, właśnie w kształcie sutka, ale Mały i tak je
              wypluwa. Czasem się zdarza, że possie go przez minutę czy dwie (i oczy pełne
              zdziwienia sąsmile), ale najczęściej krzywi się zaraz po tym jak wkładam Mu go do
              buzi. No ale będziemy próbowaćsmile

              Mam pytanka dwa: czy pijecie kawkę i czy nadal można brać apap?? Głowa mi pęka
              i nie wiem czym się ratowaćsad

              Buziaczki!
              • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 14:45
                Kasia, naleśniki nie - smażone. Kawa raczej też nie - może malucha "pobudzić" i
                będzie niespokojny, a tego chyba żadna z nas nie chce wink)
                Apap można, ale oczywiście "z głową" tzn. nie za często.
                A jeśli chodzi o smoczek - niestety są dzieci które smoka nie chcą smile Synek
                mojej siostry nie chciał i żadna siła nie była w stanie go przekonać. Mojego
                Kubę ssać smoka uczyliśmy ponad miesiąc wink) A teraz nie wiem jak go oduczyć smile
                A Pati też nie chce, ale na razie nie ma powodu żeby jej go na siłę pakować -
                polubiła spanie na brzuszku, Esputikon działa i brzuszek przestał męczyć.

                Lecę rysować traktory smile i robić obiad w międzyczasie, nogą bujając wózek z
                małą tongue_out

                Pa pa
          • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 14:14
            Kasia ale gafa! nie wiem jak to się stało że Cię przegapiłam! Wybacz mi
            proszę ! smile
            pozdrawiam gorąco!
            • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 14:17
              Hihi, nic się nie stałosmile Cmokkiss
              • lurien Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 14:39
                Hej hej,
                mój Bobik tylko czasem przesikuje ciuszki, nie ma reguły, ale prania jest sporo. Za to przy zmianie pieluchy już kilka razy zostałam obsikana sikiem prostym smile Co do smoka, gdy włożyłam mu pierwszy raz to ssał zawzięcie teraz wypluwa...no cóż może będziemy jeszce próbowali.
                Kate, położna mówiła, że należy zrezygnowac z naleśników też, niestety, są wzdymające. Moja dieta jest dość monotonna, musze urozmaicić smaki bo juz mi sie wszystko znudzilo.
                Jak Wy to robicie, że udaje Wam się wyjsć na zakupy?? Ja narazie 2 razy wyszłam z domu smile i to na 15 min, po pierwsze nie jestem jeszcze w formie, szwy bolą, a po drugie boje sie, że Tymek się obudzi i co wtedy?? winkOj musze sobie to wszystko poukładac bo za miesiac juz na zajecia bede musiała chodzic.
                pozdrawiam
        • adrianakanabus Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 16:58
          Moja córeczka ma na imię LAURA
    • erinka Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 14:42
      czesc.

      u nas kupy nadal zielone jak trawa na wiosne. cholera. ella, zmartwilas mnie
      tymi bakteriami strasznie. faktycznie, lekarz kazal mu podawac lakcid po pol
      ampulki 2x dziennie, ale o zadnym posiewie w ogole nie wspomnialsad jak sie to
      robi??????? i czy trzeba miec skierowanie od lekarza, czy moge tak o z ulicy to
      zrobic??????

      ja bym chciala na dwor wyjscsad(( tymon ma juz 2,5 tygodnia i swiata nie widzial:
      ( od kiedy wy wychodzicie na spacery tak wlasciwie? to znaczy od 2 tygodnia,
      czy dopiero od 2 tygodnia zaczynacie werandowac?
      • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 15:05
        hej hej
        Ja zaczęłam werandować od razu po wyjściu ze szpitala, jak mały miał tydzień. Na
        pierwszy spacerek wyszliśmy dopiero dziś (Bartosz ma równe 3 tygodnie!), ale
        tylko i wyłącznie dlatego,że nie mieliśmy wózka.
        Ja piję kawę, jedną dziennie, rano, słaba z mlekiem i nie jest źle.
        Szeryf ma dzisiaj mniej wyprysków, mimo,że nie wykluczyłam mleka tongue_out. Głupia ta
        lekarka, wkurzyła mnie.
        Moje dziecko domagało się dziś noszenia na rękach, hmmmm ale musiałam do tego
        tańczyć. Jak się zatrzymywałam to był ryk. To wszystko moja wina, włączyłam
        muzykę "ciążową ".
        Pa
        Iza
        • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 17:12
          dziewczyny,czy wy na prawde macie male dzieci???? ja wczoraj nie zajrzalam na
          forum i dzisiaj juz prawie 40 nowych postowsmile
          moja mala wczoraj miala taka straszna kolke,ze przez do 16 musialam ja nosic na
          raczkach,lulac i caly czas warowac przy niej,nawet obiadu nie moglam zrobic,a
          jak tylko szlam do toalety,to scigal mnie wsciekly ryksad no i oczywiscie jak na
          zlosc bylam sama w domu. dopiero kolo 17 jak wszyscy wrocili,to dziecku
          przeszlo.wrrrrr.
          po kapieli zrobila kupke w reczniczek i juz bylo ok.dziadek sie smial,ze moze
          caly czas powinnismy ja w wodzie trzymac. moja psotnica uwielbia sie kapacsmile
          macie moze jakis dobry sposob na zaparcia u dziecka?niestety wczoraj ani masaz
          ani kladzenie na brzuszku nie pomoglosad
          dzisiaj wzgledny spokoj.byl lekarz z wizyta i zabronil pic mleczkasad no to co ja
          mam pic?herbata mi juz bokiem wychodzi!
          ale poza tym dziecko zdrowe i tluste jak kluskasmile za 3 tyg szczepienie i wizyta
          u ortopedy.juz sobie wyobrazam ta histerie.
          erinka,ja zaczyna wreandowanie od jutra,a mala ma 3 tyg. wczesniej sie balam,ale
          dzisiaj lekarz mnie ochrzanil.
          lurien,ja karmie kinia,usypiam i bezczelnie podrzucam mezowi na godzinke.no i
          lece na zakupysmilea szwy tez troche ciagnal,ale jak je rozchodzilam,to juz mi lepiej.
          a w ogole,to strasznie mi sie wzrok pogorszylsad teraz tyle wydatkow,a mi sie
          jeszcze na dodatek okulary calkiem popsulysad
          no,ale trzeba jakos sobie radzicsmile
          pa
      • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 17:21
        Erinka, ja nie chcę Cię martwić, ale chyba lepiej mieć pewność że to nie żadna
        bakteria. Posiew możesz zrobić na własną ręką (odpłatnie), w najbliższym
        labolatorium (ja zawsze robię w labolatoriach przyszpitalnych)Kupujesz w aptece
        pojemniczek na kał (taki z łopatką) pobierasz trochę kupki z pieluszki i to
        wszystko- mąż może zawieźć do labolatorium. Posiew najlepiej zrobić razem z
        antybiogramem (w razie gdyby coś wyrosło będzie wiadomo czym to zwalczyć)
        trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło

        Co do spacerów to też już bym chciała zacząć wychodzić, ale mąż upiera się, że
        jest za wcześnie (dziś Liwia skończyła 10 dni), ale od jutra chyba jednak
        zacznę już werandować.

        pozdrawiam
        • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 21:17
          Dziewczyny, a jak to jest ze spaniem u Waszych Maluszków??
          Mój Synek spał dziś od 7-10, 13-15, 17-17.30 i zasnął znów dopiero o 21crying
          Zaczynam się martwić, że ta mała kruszynka tak mało śpi...sad bo to chyba nie
          jest normalne? Przecież takie małe dziecko powinno spać do 20 godzin na dobę, a
          u mojego smyka wychodzi coś koło 10-12sad Buuuuuuuuuu
          A może też juz zacznę wychodzić z Nim na dwór, to może pośpi więcej?? Ojej, ja
          już głupieję z niepokoju...
          Z moim cyckiem nadal trudno Mu się rozstać i domaga się go nawet gdy już ulewa
          Mu się z buzi, zachłystuje się, krztusi i bierze Go na wymiotysad Jak Mu piersi
          nie daje to krzyczy, smoczka wypluwa i też ma odruchy wymiotnesad I co ja mam
          robić???????????
          • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 22:09
            Kasiu,
            po pierwsze moim zdaniem mały nie spał dziś mało smile
            po drugie - nie ma czegoś takiego jak "dziecko powinno spać" - każde dziecko
            jest inne, jedne lubią spać inne nie i nie zmienisz tego smile zobaczysz za trochę
            żę porównywanie nie zawsze ma sens. jedno dziecko coś robi inne nie -
            porównując zaczniesz się tylko niepotrzebnie zamartwiać smile
            po trzecie, mały ma już zdaje się dwa tygodnie, wiec spokojnie możesz go ze dwa
            razy wystawić na balkon (werandować) a potem wyjść na dwór
            po czwarte - Pati z cyckiem robi dokładnie to samo, jak widzę że jej się ulewa
            a ciągle chce jeść to na ręce, do pionu i dopóki się nie odbije (czasem
            godzina!), wczoraj w nocy to nawet tak zasnęłyśmy (mała na moim brzuchu) -
            tylko wtedy przestała się drzeć smile ew. do taty na ręce i tatuś nosi - u nas też
            działa smile

            A przede wszystkim głowa do góry! Mam wrażenie że strasznie się martwisz -
            maluch to wyczuwa i też może być niespokojny. POśpij z nim, uspokój się i
            zobaczysz że od razu oboje będziecie mieli lepszy humorek smile))

            Pozdrawiam cieplutko,
            Aśka
            • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 08:54
              Witajcie!Ja nie wyrabiam z czytaniem postow.Wystarczy ze 2 dni nie wejde na
              forum i juz mam tyle czytania ze jak juz skoncze to juz mi sie pisac nie
              chce.Kubus na szczescie nie ma problemow z pupka,zadnego odpazenia
              naszczescie.A przegrzewalismy go i skutek byl taki ze wyszly mu potowki na
              szyjce ale kapie go w nadmanganiepotasu i wszystko zniklo.Niestety biedulce
              ropije oczko i myje rumiankiem i masuje bo moze to zatkany kanalik.werandowanie
              zaczynam dopiero od dzisiaj bo u mnie strasznie zimno i sypie strasznie
              bezprzerwy.Jesli chodzi o siusianie poza pieluszke to u mnie to
              codziennosc,pranie non stop,ale juz nie prasuje.smoka maly lubi ale musialam mu
              zminic na okraglego bo te z aventu nie lubial i niestety juz nie karmie
              cycem,tak strasznie chcialam ale doslownie z dnia na dzien mleka mniej
              bylo.teraz to juz nic sie nie chce lac.Aha wreszie zamiescilam zdjecia Kubusia.
              Pozdrowionka.
            • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 08:55
              Aha ella sliczna masz coreczke.
              • kocianna a ja dopielam dzinsy! 03.02.05, 09:43
                hurra! nareszcie mam w czym chodzic! swoja droga to niezla ze mnie laska w tych
                dzinsach jest smile znacznie gorzej bez, brzuchol zwisa, ale pracuje nad tym...
                Nie wierzyłam w "okres intensywnego wzrostu" u niemowląt, ale przez ostatnie
                dwa dni Mała domagała sie jedzenia co 45 minut i nagle zrobila sie Duza -
                niektore 62 juz sa za ciasne, a szelki od rozworki musialam przedluzyc - a
                niedawno jej zwisały...
                • elka63 Re: a ja dopielam dzinsy! 03.02.05, 10:49
                  Witam
                  Melduje sie juz z synkiem przy cycu.
                  Maciuś urodził sie 28.01 o godzinie 19.35.Od wtorku jestesmy w domku i powoli
                  przyzwyczajamy sie do nowej sytuacji.Dzisiejszej nocy nawet udało mi sie troche
                  przespac-sama byłam tym zdziwiona-Macius spał 4 godz.W ciagu dnia chce byc
                  ciagle przy cycusiu.Teraz tez pisze karmiac małego.Mam jeszcze mnóstwo postów
                  do przeczytania,ale mysle ze niedługo je przeczytam.
                  aha-Macius urodził sie z waga 3480 i miał 56 cm
                  Pa
                  Niestety obowiazki czekaja....
    • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 11:00
      Hmm, Asiu, niestety muszę przyznać Ci racjęsad Głupia jestem z tym zamartwianiem
      się (a wiem, że to niedobrze wpływa na laktację...), postaram się to zmienićsmile
      Tymbardziej, że faktycznie Mały jak czuwa to nie płacze, tzn. czasem leży
      cichutko, a czasem wierci się i kwęka, ale to dlatego, że szuka cycka i jak Go
      przystawię to jest zadowolonysmile Tylko, że ja chyba najbardziej przeżywam, że
      widzę jak Go spanie bierze (bo odpływa podczas ssania), a nie może na dobre
      usnąć i wydaje mi się, że On się strasznie męczy... a może On też odpoczywa w
      takim półśnie?
      Wczoraj Miś jak zasnął o 21, to obudził się o 2, zasnął znów o 3.30, obudził
      się o 6.30, potem znów spanko od 7-8.30 i teraz śpi od 10... chyba nie jest
      źle, co?smile No dobrze, jest całkiem dobrze! Tylko Mamusia WARIATKAtongue_out

      Kocianna=> o rany, jak ja Ci zazdroszczęsmile Ja póki co mieszczę się w jedną
      starą spódnicę (kiedyś nosiłam na biodrach, teraz w passmile), ale dzinsów to
      nawet nie próbuje na siebie wcisnąć, żeby się nie dołowaćsmile Po porodzie (10-ty
      dzień) spadło 12 kg, ale drugie tyle do zrzucenia... Mam nadzieję, że Synek
      troszkę wyciągnie, a resztę będzie trzeba zbić ćwiczeniami... tymbardziej, że
      wiosna niedługo...smile

      Pozdrawiam serdecznie!
      • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 11:54
        Ela gratuluję z całego serca, życzę przespanych nocy, żadnych kolek i dużo
        zdrówka!

        Kocianna oj ja też zazdroszczę. Właśnie jestem po przeglądzie ubrań
        przedciążowych no i niestety kiepściutko! Tylko jedne spodnie na mnie pasują (i
        to takie które kupiłam sobie zaraz po porzedniej ciąży hehe- więc wiadomo jaki
        rozmiar) No niestety będę musiała pomyśleć o jakiś małych zakupach...

        Kasia co do spania to tak czytam i czytam i jakbym siebie słyszała z Oktawią-
        też liczyłam jak długo spała i też się zamartwiałam! Teraz wiem to co Asia
        mówi, każde dziecko jest inne i nie ma co porównywać! Liwia jest
        przeciwieństwem Oktawii mimo że obie z tych samych rodziców smile Oktawię
        pamiętam wiecznie z szeroko otwartymi oczami, a gdy w końcu zasnęła to modliłam
        się żeby spała jak najdłużej i się w końcu wyspała! Teraz stoję nad łóżeczkiej
        Liwii i się zastanawiam kiedy ta moja kruszyna się wreszcie obudzi. Więc nie ma
        reguł i ciesz się że Mateuszek nie płacze kiedy ma okres czuwania!

        Katarina wielkie dzięki, szukam na zobaczcie zdjęć Twojego Kubusia i nie mogę
        znaleźć sad zamieściłaś na naszych styczniowych dzieciaczkach?

        Dziś zawieźliśmy kupkę Liwii na posiew bo niestety dalej jest śluz no i zapach
        jakiś podejrzany... Na razie nie wzywam lekarza -rodzinna pewnie
        zbagatelizowałaby całą sprawę, a po naszą pediatrę zadzwonię gdy już będą
        wyniki.

        pozdrawiam gorąco
        ela
      • mowi32 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 12:01
        Wczoraj, ja - wielki przeciwnik smoczka, złamałam się i wysłałam męża po jego
        zakup. Miałam dość po nieprzespanej nocy (4 godz). Moj Jasio też prężył się
        przy cycu, wypluwał, ulewało mu się, a potem szukał. Teraz dziecka jakby nie
        było. Dzisiaj w nocy spałam ok 8 godzin. Myślałam, że będą jakieś problemy ze
        ssaniem piersi, albo, że jak będzie ssał smoka, to nie będzie sygnalizował, ze
        jest głodny i zagłodzę dziecko, ale nic z tych rzeczy. Jak jest glodny, nie ma
        mowy o wciśnięciu mu oszukiwaca - dalej rozdziawia buzię, jakby w niej nic nie
        było, czyli szuka cyca, natomiast do zaśnięcia bierze smoka bez problemu, jak
        zgubi, pokwęka, aż mu go nie włożą, a jak zaśnie wypluwa i śpi bardzo
        spokojnie. Smoczek mamy canpol-okrągły, strasznie brzydki, zasłania Jasiowi pół
        buźki.
        Z zasikiwaniem ubranek mamy to samo. Myślałam, że to pampersy są do kitu i
        zamierzam zakupić huggiesy. Oprócz sikania w bok, mój Jasio jak się bardzo
        postara, potrafi się wyślizgnąć z pieluchy i wtedy mamy okupkane wszystko
        włącznie z rożkiem. Myślę, że z Huggiesami to nie przejdzie, bo one mają gumkę
        z tyłu. Jak przetestuję, to Wam dam znać jak działają.
        Od Poniedziałku werandujemy się. Zaczęliśmy od 15 minut. Pierwsze 5 minut moje
        dziecko darło się niemiłosiernie, ale potem się uspokajało. Czy Wasze maluchy
        też tak mają?
        Jeszcze dodam, ze od soboty karmię na zmianę piersią i butelką ze względu na
        moją podziurawioną brodawkę. Z bolącej piersi ściągam pokarm - mały potrafi
        wypić na raz prawie 100 ml. Trochę za szybko mu leci i trochę wylatuje bokiem,
        ale w nocy szybko się najada i jest spokój. Najgorsze jest ściąganie, a potem
        odgrzewanie. Coraz bardziej utwierdzam się w tym, żeby jak najdłużej karmić
        piersią, nie przechodzić na mieszanki.
        Pozdrawiam Was i Wasze Maleństwa
        Monika
        • erinka Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 12:21
          ooo, jak ci dobrze, 8 godzin. ja spalam 2 godziny, bo maly sie wyspal za dnia i
          w nocy mu sie nie chcialo. w dodatku przezylam maly horror, bo tymon nagle
          zrobil sie glodny i chcial jesc co godzine, w dodatku wyjadal z obu piersi na
          raz i nie nadazalam mu tego mleka produkowac. to bylo straszne - ja piersi
          puste, a maly chce jescsad((
          a tymek zrobil dzis piekna zolta kupesmile)))))))))))) co prawda, troche sluzu
          bylo i zapach tez ciut intensywny, ale zolta!!!!!!!!!!!!!!!!!hurra
          kama_msz, ja tak po cichutku zwracam szczegolna uwage na twoje posty, bo
          urodziysmy dzieciaki w tym samym dniu i bardzo mnie interesuje, czy robimy
          mniej wiecej to samo i czy dzieciaki rozwijaja sie tak samo.
          a werandowac zaczne od soboty, tymek bedzie mial 3 tygodnie. i nie wazne czy
          bedzie wialo, padalo czy cos. ja chce juz na dwor!
          aha. tymon nie odbija po jedzeniu, wiec kladlam go ciagle na boku, ale mama
          mnie objechala, ze to na kregoslup szkodzi. wiec klade go teraz na wznak, ale
          mam problem, bo mu sie glowa odksztalcila i zrobilo mu sie jajo z tylu.
          rezultat jest taki, ze podpieram mu te glowe kocami z kazdej strony, zeby ja
          trzymal do gory, bo mu sama leci na boki. oczywiscie w dzien, jak go widze, to
          tak robie, w nocy dalej lezy na bokach. czy ja dobrze robie, czy moze nie
          powinnam sie to glowa przejmowac i czekac, az sama mu sie znowu jakos
          odksztalci z wiekiem?
          • lurien Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 13:28
            Dzień Dobry, ech jak zazdroszcze tych 8 godzin snu, mój Tymo śpi coraz mniej, i nigdy dłużej niż 3 godz. Od dziś weranduje, najpierw 10 min, było piekne słonko i Tymkowi się podobało. W sumie ja ciągle odkładałam Tyma albo na jeden albo na drugi bok, ale jak rozumeiem to nie zdrowo dla kręgosłupa??
            Wczoraj zrobiłam cos bardzo głupiego, jedliśmy z mężem kolacje i zapomniałam zostawić otwarte drzwi do sypialni oczywiście mój skarb bardzo sie rozpłakał, a usłyszałam to dopiero po jakimś czasie, jak do niego dobiegłam był cały spocony i bardzo gorący, bałam sie, ze ma gorączke, ale ochłonął i było ok. Musiał naprawde długo płakać, oj głupia mama, głupia
            Ja powoli zaczynam mieścic sie w moje wieksze spodnie, mam już 14 kg na minusie, zostało 4, ale już wiem , ze nigdy nie założe bikini, mam strasznie wielke rozstepy, piersi wyglądaja jak dwie meduzy, same pekniecia i do tego biodra w różowe paski, masakra.
          • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 13:33
            erinka,moja kinia tez tylko na boku spi i to tylko na prawym. glowa sie nie
            martwie,bo nie wyglada zle,ale ciagle zgniata sobie uszkosad a miala takie
            sliczne jak sie urodzila. niestety,jak zacznie siadac,bedzie musiala nosic
            opaske,zeby uszko wrocilo do normy.
            kate,ja gdzies wyczytalam,ze dziecko jak ssie to tez odpoczywa i regeneruje
            sily,wiec chyba nie ma czym sie martwicsmile
            kocianna twoja lidka to wielkoludsmile moja dopiero wyrasta z rozmiaru 56!czyzbym
            glodzila dziecko?smile
            ja tez mieszcze sie w spodnie sprzed ciazy,ale to dlatego,ze zawsze kupowalam
            luzniejsze,a teraz sa na maxa opietesmile
            tak wlasciwie to mam do was pytanie b. wazne dla mnie. wczoraj przegladalam
            diete dla karmiacych i jedna z propozycji byl banan zmiksowany z maslanka. no i
            wziela mnie straszna ochota na cos takiego. tylko nie jestem pewna,czy
            przypadkiem banany nie uczulaja? i czy jak sie karmi to mozna pic maslanke?
            prosze odpowiedzcie,bo mam taka chec na ta maslanke,ze az mi slinka ciekniesmile
            no a z werandowania nicisad juz przyszykowalam wozek,a tu kinia jak na zlosc
            kataru dostalasad no i boje sie,ze jak ja jeszcze wietrzyc zaczne,to juz w ogole
            jakies chorobsko wstretne sie przyplaczesad ja nie wiem,kiedy z nia w koncu wyjde.
            a poza tym to moje dziecko jest jakies inne,za nic nie chce ze mna spac!!!jak
            tylko biore ja do lozka to jest wsciekly ryk.dziwnwne
            no lece spac
            pa
          • inez76 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 13:55
            Mój Mały też przesikiwał pieluchy - jak miał zakładane Pampersy. Wnerwiłam się na nie i teraz kupuję tylko Huggiesy, już mi nie przesikuje. Pampersy były takie strasznie śmierdzące i jakies takie twarde, że nie mogłam się doczekać, kiedy ta paczka się skończy.
            • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 14:13
              Kasiu, a po czym taki maluch ma odpoczywać? smile)) Jemu wystarczy
              takie "kimanie", jak będzie potrzebował więcej to zaśnie - zresztą sama widzisz
              że zasypia wink

              Erinka, ja układałam synka (teraz robię tak samo) do spania raz na jednym
              boczku, raz na drugim - na wznak bardzo rzadko. Pierwsze słyszę żeby spanie na
              boku coś robiło źle z kręgosłupem - synek nie ma z tym żadnych problemów, a
              zaczął sam stawać jak miał 6 miesięcy.

              Fajnie Wam że się mieścicie w spodnie sprzed ciąży smile Ja nawet nie próbuję żeby
              się nie dołować smile)

              Aha, Kuba też mi przesikiwał pieluchy przez długie miesiące smile Niezależnie od
              firmy - chociaż jeśli chodzi o pieluchy to nie polecam Pampersów nr 2 (wtedy
              się przerzuciłam na Huggiesy), ale juz 3 są znowu fajne.
              Na szczęście z Patrycją nie mam takich problemów wink)

              A Pati już zaczyna reagować na gadanie do niej, patrzy się i wygląda jakby nie
              wiadomo ile z tego rozumiała smile) I bardzo lubi hałas - w ciszy natychmiast się
              budzi smile

              Pa pa
              • erinka Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 15:32
                no bo na boku to kregoslup uklada sie inaczej niz jak sie lezy prosto na
                plecach na (w miare)twardym podlozu, no i mama twierdzi, ze sie mu skrzywi. ale
                ja tam nie wiem. za to glowa to faktycznie nie chce malemu lezec na wznak,
                tylko spada na ktorys bok.
                a pieluchy mam przesikiwane niezaleznie, czy sa to pampersy czy huggiesy.
                najsmieszniejsze, ze ostatnio tymo ma cale plecy mokre,a specjalnie podnosze mu
                jajeczka do gory, wiec nie wiem, czemu plecy, a nie brzuch.
                • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 15:46
                  Dziewczyny, a mnie pediatra mówił, żeby werandować od pierwszego dnia w domu i
                  iść na dwór "jak tylko się opłaci"... no i poszłam już po 5 dniach! I teraz
                  spacerujemy do dwóch godzin... i trochę się boję, czy nie przesadziłam.
                  Co do spania, to ja już nie moge układać na boczku (a tak kazały wszystkie
                  położne i lekarki w szpitalu), bo rozwórka nie pozwala - więc kładę na wznak,
                  tylko podłożyłam poduszkę pod materac, albo na brzuszku - mała bardzo to lubi.
                • 1970agat Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 16:05
                  Mój synek kazdego dnia inaczej spi - o nocy nie wspomne.
                  Mój brzuch juz troche lepiej ale bez rewelacji, blizna ponoć goi się dobrze.
                  Też mamy mokre plecki a czasami i bok. Smoczek na wszelki wypadek zakupiliśmy
                  ale jeszcze nie użyty.
                  Zostałam pominieta na liscie - choć na oczekiwamiu byłam. Przypominam 1970agat -
                  Maciuś ur. 25-01.
                  Mam okropną ochotę na kawkę z mlekiem - ale nie pije mleka na razie
                  profilaktycznie - Michał miał okropną skaze białkową - i wolałabym by Maciuś
                  nie miał. Wczoraj zjadłam dwa naleśniki i co prawda kupa ok ale dziś za to mały
                  jest niespokojny.
                  • lurien Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 16:30
                    Kama, co do bananów z tego co wiem to nie uczulają, ja jem i wszystko jest ok, a maslanka, hmm, jeśli żółty ser można to i maślanke też smile
                    • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 17:42
                      dzieki luriensmile
                      ja jestem przewrazliwiona na puncie jedzenia,bo jak malemu brzuszkowi cos nie
                      pasuje to mam w domu istna burze przez pol dniasad
                      no,ale jutro sprobuje maslanki z bananamismile
                      pa
                      • erinka Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 18:38
                        nie chce tu byc czarna owca, ale mnie banana zabroniono kategorycznie. i innych
                        cytrusow teztongue_out)
                        • erinka Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 19:15
                          dziewczyny, a jak tam u was tlusty czwartek??? jecie paczki????? bo ja sie
                          wstrzymuje i cwicze sile woli sobiesad(((((((((((((((((((((((( (((
                          • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 20:14
                            Elo
                            Nie jem pączków, bananów i innych takich i wogóle to mam dziś doła. Bartek dał
                            dziś w nocy popalić, znowu mam nawał pokarmu połączony z zastojem, okropnie
                            bolą mie biodra i na dodatek w gardle drapiesad. Aha i mój mąż zachowuje się
                            dziś jak święta krowa w Indiach.
                            Dzis byliśmy na pierwszej wizycie u lekarza. Bartek przybrał w ciągu dwóch
                            tygodni 700 gram i trochę urósł. Pani doktor wykluczyła na razie skaze
                            białkową, stwierdziła,że te jego szorstkie czółko to efekt moich hormonów (no
                            bo na polikach juz nie ma pryszczy tongue_out). Tylko ta pupa taka czerwona i poradziła
                            mi smarować gencjaną na wodzie i termentiolem ( na którym jest zresztą napisane
                            nie stosować u niemowląttongue_out)
                            Jezu kończę, bo już syrena okrętowa się włącza
                            pzdr
                            Iza
                          • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 20:22
                            O RANY!!!!!!!! TO DZIŚ JEST TŁUSTY CZWARTEK?????????
                            A ja ani jednego pączka nie zjadłamcrying
                            • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 21:29
                              A ja wbrew moim obawom odnośnie alergii wrąbałam wczoraj całą tackę faworków, a
                              dzisiaj drugą smile I mam doła giganta z tego powodu i mi niedobrze i za słodko...
                              Bleeee...

                              smile))

                              ps. na odparzenia podobno rewelacyjna jest maść bepanthen (zdanie mojej
                              siostry - ma dwójkę dzieci) i zwykła mąka ziemniaczana (Pati miała odparzoną
                              skórkę pod pachami, dwa dni zasypałam mąką i wszystko się wygoiło smile
                        • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 20:18
                          Pisze z Malym na kolanach - znow nie spi od 16smile widocznie taka juz Jego uroda,
                          ze popoludniami zapoznaje sie ze swiatemsmile szuka mi tu wciaz, a jak Mu daje
                          cycka to go wypluwa (brzucho juz pewnie pelne, a tu dalej mleczko leci i sie
                          zlosci), a smoczek nadal nie przechodzi, wiec troche ze soba walczymysmile

                          Pochwalilam sie, ze mi sie Maly nie moczy i co? I dzis sie zmoczyl dwa razy!
                          Mokre plecki i boczek na ktorym spalsad Nie wiem czy to ma jakies znaczenie, ale
                          ja od dzisiaj wlasnie zaczelam uzywac pieluszek Pampersa, wczesniej uzywalismy
                          Happy start (bo maja wyciecie na pepuszek) i nie bylo problemow. A Wy jakich
                          pieluszek uzywacie??

                          Co do bananow to ja tez jem i nic sie nie dzieje.

                          Musze uciekac, bo Mis niezadowolonysad
    • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 23:13
      Witam! Nie odzywałam się bo miałam straszne problemy ze szwami, a raczej z
      jednym konkretnym szwem. Lekarz założył mi wszystkie rozpuszczalne (po
      znajomości - na sali porodowej okazało się, że ten co mnie zszywał to nasz
      sąsiad z ulicy hehehe) no i ten jeden szew zewnętrzny w miejscu gdzie wystawał
      i miał supeł okropnie mnie ciągnął i odstawał od ciała. Każde dotknięcie
      (wkładka, bielizna, papier toaletowy, gazik itp.) powodowała ogromny
      przeszywający ból. Nie mogłam ani chodzić ani siedzieć. Okazało się, że jego
      końcówka (tego szwu) wrasta mi się w ranę i w dodatku powstał stan zapalny. Na
      szczęście zaradziła temu położna, która dziś nas odwiedziła (na moją
      interwencję). Odcięła ten supeł, wyciągnęła wradstający haczyk i kazała oprócz
      przemywania (co robię od porodu) Tantum Rosa to robić jeszcze z niej okłady. No
      i teraz w końcu czuję się sprawna smile Ogromna ulga po wyciągnięciu tego kikuta,
      mówię wam.
      Na szczęście Lena nie przysparza nam żadnych problemów (odpukać!). Bardzo dużo
      śpi więc nie jest "męczącym" dzieckiem. Położna powiedziała, żeby werandowanie
      zacząć od 10 doby i tak przez jakieś 4-5 dni codziennie wydłużając czas. Potem
      można się wybrać na spacer. Na początek 30 do 40 minut i też zwiększać
      stopniowo długość. Czyli zaczynamy werandowanie od niedzieli, a na przyszły
      weekend wybierzemy się na pierwszy rodzinny spacerek smile
      My małą królewnę kąpiemy co drugi dzień. Położna powiedziała, że to dobra
      metoda. W Niemczech podobno zaleca się kąpanie nowworodka raz w tygodniu, ale u
      nas to się nie przyjęło. Lena uwielbia wodę ale nie przepada za całymi tymi
      rytuałami "po" kąpieli. A w ogóle to najbardziej nie lubi jak jej się "grzebie"
      przy pepuszku smile
      Ze spaniem nie ma problemów. Zasypia sama w swoim łóżeczku. Czasami tylko
      trzeba parę minut przy niej pospać albo dać smoczka. Posśie go trochę, a potem
      jak już zaśnie to i tak go wypluwa i śpi bez. Czasami śpi ciągiem po 5 godzin i
      wtedy wydaje mi się jakbym dziecka w domu nie miała.
      Lenka przeważnie śpi na boczkach. Raz na jednym, raz na drugim. Rzadko kiedy
      kładę ją na pleckach. Spanie na boku zalecano mi jeszcze w szpitalu.
      Powiedzieli, że jest to bardzo dobra pozycja dla dzieciaczka i nikt nic nie
      wspomniał o deformacji kręgosłupa czy tym podobnych, a przecież chyba się znają
      na tym prawda?
      Co do uszek to właśnie to spanie na boczku pomaga w utrzymaniu ich ładnego
      kształtu. Trzeba tylko zwracać uwagę żeby nam się takie uszko nie podwinęło jak
      kładziemy maleństwo. A za dnia żeby uszka "przyklepać" zawsze można na trochę
      założyć dzidziusiowi czapeczkę.
      Co do diety to na razie ściśle jej przestrzegam. Położna powiedziała, że jedną
      kawę dziennie pić można ale słabą i bez mleka. Mleko w ogóle najplepiej
      wykluczyć. Zarówno surowe jak i przegotowane (to drugie podobno jeszcze gorsze
      jest). A co do owoców to powiedziała, że najlepiej gotowane też jeść. Ale jak
      ja mam gotować jabłka kiedy najbardziej mi takie zimne z lodówki smakują?? Dziś
      odważyłam się zjeść faworki - ale tylko dwa więc jestem z siebie dumna, że mam
      taką silną wolę smile
      No dobra, na dziś to tyle. Teraz gdy już mogę siedzieć postaram się być
      bardziej aktywna na forum bo potem trudno nadążyć z czytaniem, a co dopiero
      mówić o pisaniu smile))
      A może jutro postaram się zamieścić zdjęcia naszej królewny, nie obiecuję ale...
      PS. Lenka dzisiaj o 9:23 skończyła tydzień - jak ten czas szybko leci smile

      Asia i LENA
      "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
      • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 00:08
        Na forum dla styczniowych mamuś zamieściłam opis mojego porodu - jakby ktoś
        jeszcze był zainteresowany to zapraszam do lektury smile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=15078762&a=20223357

        Asia i LENA
        "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
      • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 08:49
        Dziewczyny, mam pytanka!

        Dziś Mateuszowi przemywałam pępuszek spirytusem i jak odgięłam pępowinkę, to
        poleciała krewsad Nie dużo tego, trochę na patyczku i wokół samego pępka, ale
        się przestraszyłam i narazie tego nie ruszam. Czy to normalne????

        I jeszcze chciałam zapytać jak to z tymi odchodami połogowymi wygląda, bo ja
        wczoraj w jakimś poradniku przeczytałam, ze w 2 tygodniu powinny być zółte. U
        mnie były takie żółte przez pół dnia, a teraz znów są ciemnoczerone i ciągnące
        i czasem skrzepy lecą, a to 11 doba mija... Ale może ma prawo tak jeszcze być?
        Dajcie znać jak u Was.

        Buziaczki i pozdrowienia!
        • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 09:06
          Zadzwonilam do położnej i zapytałam o ten pępek, a Ona mówi, że "ciemnokrwista
          wydzielina ma prawo się pojawić", no to Jej mówię, ze to nie wydzielina, tylko
          normalna jasna krew! Kazała mi zadzwonić jak się to powtórzy przy kolejnym
          smarowaniu pępusia... i bądź tu człowieku mądrym...
          • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 10:23
            Kate3 u Kubusia tez lala sie krew i tez sie martwilam ale wszyscy mi mowili ze
            to normalne,dalej przemywalam i ladnie sie zagoilo.U Kubusia to w ogole pepek
            szybko bardzo sie zagoil bo odpadl w 6 dobie a po kolejnych 3 dniach juz byl
            wygojony,straszna ulga jak sie pepek wygoi w kapaniu,mozna chlapac calego
            malca,a tak w ogole Kuba strasznie nie lubial sie kapac i sprubowalismy go
            kapac w cieplejszej wodzie i teraz uwielbia lezec w wodzie ale za to nie lubi
            zabiegow po kapieli.Werandowanie zaczelismy od wczoraj.Ella zdjecia malego
            zamiescilam na zobaczcie nie na styczniowkach tylko na osobnym watku,gdzies tam
            musi byc,zrobilam jeszcze kilka nowych zdjec to zamieszcze jak mi maz zmnieszy
            bo ja jestem zielona w tych sprawach.Johana o tych kapielach to ja tez
            slyszlam.Ciotka z usa dzwonila i mowila ze w stanach teraz nie kapie sie
            codziennie dzieci i ze mowia zeby pudrow do pupy nie uzywac.Cos moze w tym jest
            ale ja lubie Kube kapac.OK zmykam bo ma przyjs fryzjer zrobic mi pasemka bo
            odrosty mam okropne.Pozdrowionka.Milego dnia zycze.
          • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 10:42
            Kasia niestety nie mam doświadczenia jeśli chodzi o krew z pępka więc Ci nie
            pomogę. Co do odchodów połogowych, to u mnie jest tak, że czasem jest już sucho
            (np całą noc nic), a czasem nagle leje się jeszcze krew (choć u mnie
            jasnoróżowa).Z drugiej strony nie minęły jeszcze dwa tygodnie odkąd
            urodziłyśmy smile ty jeszcze masz 3 dni!więc nie ma co na razie się przejmować w
            końcu na macicy jest rana po odejściu łożyska więc wszystko musi się zagoić-
            dajmy sobie troszkę czasu.

            Aga (1970 agat) biję się w pierś, to moja wina że przegapiłam Cię na liście,
            wybacz mi, na prawdę nie wiem jak to się stało że i Kasię i Ciebie ominęłam.
            Oby nikogo już więcej bo zaczyna być mi głupio!!

            Bananów nie jem, ale za to pączka i owszem, kurcze nie mogę się powstrzymać! I
            to żeby tylko w tłusty czwartek to bym była przeszczęśliwa! Będę jednak walczyć
            ze sobą, a raczej ze swoimi zachciankami!

            Erinka cieszę się że kupki wracają do normy! Widocznie jestem jednak
            przewrażliwiona. U nas niestety nie ma poprawy kupka nadal jest mocno śluzowa
            (choć kolor cały czas żółty) wynik posiewu powinien być jutro.

            No i jeszcze poprawiona lista:
            1)brzozinka – Maciuś, ur. 26.10.2004
            2)delmisia – Kamilek, ur. 01.12.2004
            3)mpenzi - Malaika, ur. 17.12.2004
            4)b.jaga - córeczka, ur. 18.12.2004
            5)kosia5 – Martynka, ur. 21.12.2004
            6)loca1 – Kubuś, ur. 22.12.2004
            7)basiek_78 – Pawełek, ur. 28.12.2004
            8)kasia_de – Jacuś, ur. 30.12.2004
            9)marta.b13 – Maciuś, ur. 02.01.2005
            10)betka24 – Adrianek, ur. 03.01.2005
            11)agnjed – Dawidek, ur. 03.01.2005
            12)oreiro.mama.martynki – Maja, ur. 04.01.2005
            13)max161 – Marianna, ur. 05.01.2005
            14)anamel - córeczka, ur. 05.01.2005
            15)kasiuncia25 - synek, ur. 07.01.2005
            16)aricia - Jędruś, ur. 08.01.2005
            17)mala_mysza - Roksana, ur. 08.01.2005
            18)aska_f - Patrycja, ur. 09.01.2005
            19)kocianna - Lidka, ur. 11.01.2005
            20)patunia79 - Patryś, ur. 11.01.2005
            21)adrianakanabus - Laura ur. 11.01.2005
            22)katarina771 – Kubuś , ur. 11.01.2005
            23)hryczki - Dominik, ur. 11.01.2005
            24)mowi32 – Jaś, ur. 11.01.2005
            25)baby5 - Filipek, ur. 12.01.2005
            26)iziak80 - Bartuś, ur. 12.01.2005
            27)agulka99 - synek, ur. 12.01.2005
            28)kajka271 - Grześ, ur. 12.01.2005
            29)inez76- Norbert, ur. 13.01.2005
            30)kama_msz - Kinga, ur. 14.01.2005
            31)adrja - Tymoteusz, ur. 14.01.2005
            32)erinka - Tymon, ur. 14.01.2005
            33)ota74 - synek, ur. 15.01.2005
            34)viola1001- Kamila ur.15.01.2005
            35)asiex - Filipek, ur. 16.01.2005
            36)ap282 - synek, ur. 16.01.2005
            37) nieszkasob – Kacper ur. 18.01.2005
            38) kasiowata1 - Michał ur 19.01.2005
            39)lurien - Tymon, ur. 20.01.2005
            40)izaw5 - Fryderyk, ur. 20.01.2005
            41)radara –Weronika ur.21.01.2005r
            42)ella1976 - Liwia, ur. 23.01.2005
            43)kate3 - Mateusz, ur. 24.01.2005
            44) asioka76 - Oliwia ur. 25.01.2005
            45)1970agat – Maciuś ur. 25.01.2005
            46) emilap1 – Dawidek ur. 26.01.2005
            47) johana19 - Lena ur. 27.01.2005
            48) elka 63- Maciuś ur. 28.01.2005
            49)agakom - Kayetan ur. 29.01.2005
            50)dorcia75 - Simon ur. 31.01.2005
            51)ala_willa –Olafek ur.31.01.2005
            52) eliza582 - Gabriela ur?



    • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 10:30

      moderator forum Zobaczcie



      • lurien Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 11:51
        Dziewczyny a jak jest z winogronami? można??
        pączki wczoraj były i to dwa, oj bardzo dobre były smile
        Kasiu co do krwi z pepka to u mnie tez troszke było i łądnie odpadł, wiec chyba nie ma strachu. A co do odchodów to u mnie juz 15 dzien po porodzie i nadal sa czerwone raz jasne raz ciemne, na szczescie w nocy mam spokój.
        • 1970agat Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 12:59
          Cześć!!!
          ELLU dzięki za wpis!
          Mały śpi, zupa się gotuje więc mam chwilkę by poczytać i coś napisać.
          Kate pępek Maciusia jest dość suchy ale jak go podegnę i przecieram spirytusem
          to też podkrwawia (troszeczkę). Mam nadzieję, że niedługo odpadnie.
          Jeść też jem ostrożnie - po naleśnikach był niespokojny, prężył się. Z owoców
          jem jabłko i zakupił mi mąż banany (ale jeszcze nie jadłam) /winogrona bym się
          bała ze względu na chemię/, mięsko gotowane, marchew, buraki (też gotowane),
          chleb z wędliną i żółty ser. Nie piję mleka i nie jem białego sera i jogurtów.
          jak będzie wszystko dobrze to za jakiś czas będę właczć do diety inne rzeczy.
          Choć przyznam że monotonia jest okrutna.
          Zjadłabym sobie czekolady .....
          Co do odchodów, po pierwszym porodzie miałam prawie sześć tygodni więc nie
          spodziewam się ze tym razem szybko się skończą.
          Niestety mały się obudził i krzyczy wniebogłosy. Pa
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 14:23
      Cześć mamusie!Zamieściłam zdjęcie mojego synka na forum dzieciaczki styczniowych mamus.Dawidek ma już 9 dni i dziś miał swoje pierwsze werandowanie które mu sie bardzo spodobało.
      Jest grzeczny w ciagu dnia prawie cały czas spi albo ssie cycunia a jak nie spi to sie ciekawie rozglada.Za to w nocy budzi sie co 2godziny przewijam go karmie a wtedy musze z nim chodzic i tulić go bo jest histeriasmile
      No cóż jakoś to znosze choć musze przyznac że sie nie wysypiam.Co prawda śpie w dzien ale to nie to samo.
      No ale co ja marudze.Nie ja jedna pewnie tak mamwink
      Pozdrawiam
      Emila
      • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 16:07
        hej
        moja psotnica skonczyla dzisiaj 3 tygodniesmile wazy juz 3500 (jak wyszlismy ze
        szpitala wazyla 2800). maly grubaseksmile
        bylismy pierwszy raz na spacerku.w koncu wyszlam od razu,bez werandowania,bo
        musialam isc do lekarza. wczoraj spala 2 godziny w ciagu dnia i cala noc sie
        darla,wiec spanikowalamsad okazalo sie,ze to kolka. ja prawie nic nie jem,tylko
        gotowane,chude wedlinki,troche sera,zadnego mleka ani slodyczy. no a moja
        malenka i tak cierpi. juz nie wiem co robic. jeden dzien jest ok a drugiego wyje
        jak opetanasad
        teraz jest dzien bez kolki i mala spi spokojnie. no i spacer jej sie strasznie
        podobal,nawet u lekarza nie wyla!!!bylam calkowicie w szoku.
        kate,ja ciagle mam takie krwawe uplawy a to juz 3 tyg. minely. widocznie to
        zalezy od organizmu.
        no a dzisiaj zalozylam spodnie i sa luzniejszesmile hurrrrrra
        za to jutro idziemy na rodzinny spacer. nareszcie.
        • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 17:41
          Hej mamusie
          Słuchajcie, czy to normalne? Mój Bartek zasnął wczoraj ok. 21.00 obudził się
          przed 2.00 w nocy na karmienie, a potem o 7.30 rano i dalej kolejne pobudki były
          o 10.00, o 14.30 wybudzałam go, ale zjadł tylko z jednego cycusia, no i tak o
          16.30 i od tej pory sobie czuwa, ale nie wiem jak długo. Jak myślicie, nie za
          duzo tego spania?
          Mimo obaw przyznam, że noc była rewelacyjna. W końcu się wyspałam smile
          U mnie odchody są cały czas, a od porodu minęło już 23 dni. Myslę, że jeszcze
          trochę to potrwa.
          Dziś nie wytrzymałam i pojadłam trochę m&m's, ale tych czekoladowych. Smakowały
          cuuuuudownie smile
          pzdr
          Iza
        • patunia79 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 17:45
          A moj Patrys byl dzis u lekarza i wazy 3880, a jak wychodzilismy ze szpitala to
          bylo 3210 g wiec ladnie przybyl. poza tym mamy male zapalenie spojowek i
          dostalismy masc do oczkow aha i musze malemu zrbic badanie moczu dla swietego
          spokoju bo w szpitalu mielismy infekcje drog moczowych i teraz musze na to
          uwazac, maly tez ma koolki i mam mu dawc na to plantex po jedzeniu lub
          herbatke z kopru oba specyfiki to jedno i to samo no i wczoraj bardzo pomoglo
          maluszek spal spokojniej. kupki tez ma sluzowate ale pani dr stwierdzila ze
          wszystko jest okey, i to normalne u dzieci karmionych piersia (???) - chyba
          musze poradzic sie tez innego lekarza. patrys konczy dzis 24 dobe zycia a w
          niedziele wybieramy sie do dziadkow wink)

          tez bym zamiescila zdjecia patrysia ale jak zmniejszyc ich pojemnosc moze
          wiecie bo na forum mozna tylko do 64 kb a moje maja 400kb!!!!!!!!!!!!!

          pozdr pat
          • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 19:26
            Rany kota, moja Pati dzisiaj przestała być śpiochem, walczyłyśmy od 15, dopiero
            przed chwilą przysnęła ale i tak się co moment budzi. Chyba dopada nas kolka w
            pełnym tego słowa znaczeniu, tfu, tfu! Padam na twarz sad((

            Patunia79, generalnie śluzowate kupki to nie jest norma u dzieci karmionych
            piersią - ale oczywiście zależy jeszcze czy te kupki są zielone, czy tego śluzu
            jest dużo itp. Trzeba być ostrożnym - nasza pediatra (którą notabene bardzo
            cenię i lubię) zlekceważyła objawy alergii u Kuby i żeby nie forum o alergiach
            i moje zacięcie to nie wiem czy synek by już z alergii wyszedł.
            Na zapalenie spojówek my mieliśmy antybiotyk - męczylo moją malutką jeszcze do
            niedawna, teraz wpuszczam jej tylko kropelki ze świetlika.
            A zdjęcia to jak Ci się nie uda zmniejszyć to prześlij na mojego maila to mogę
            ci zmniejszyć i odesłać smile)

            Pozdrawiam
            • lurien Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 21:11
              Dziś byliśmy u lekarza, Tymek w 15-nastym dniu waży 3970 a jak wychodzilismy ze szpitala to było 3220 czyli ładny przyrostsmile Wszystko ok, żółtaczka schodzi, już mam zacząc podawac wit D, no i musze sie zastanowaić nad szczepionkami, czy dopłacac czy brać refundowane. Tymolek strasznie się darł u pani doktor, za to w samochodzie pieknie spał smile Nie wiem co dziś się dzieje z moim dzieckiem , ale jest jakis osowiały, ciągle chce spać, boje się nocy, do tej pory był bardziej aktywny w dzień.
              Acha no i oczywiście winogron nie można smile
              pozdrawiam
          • annpatka Re: DO PATUNIA79!!!!!!!!!!!!!!!! 05.02.05, 14:17
            Witaj Patrycja! Piszę do Ciebie bo przypadkiem natknęłam się na kilka twoich
            postów i powaliły mnie pewne podobieństwa ( a najważniejsze podobieństwo to ja
            też mam synka Patryczka, którego urodziłam 10.11.2004-zaraz kończymy 3m-ce).
            Nie wiem czy tu uda mi się Ciebie złapać, więc nie będę się bardziej
            rozpisywać. Mam nadzieję, że Twój Patryś zdrowo się chowa!!!!!!!! Mam nadzieję,
            że tu będziesz zaglądać i odczytasz mój list.
            Pozdrawiamsmile Ania z Patrykiem.
            • patunia79 Re: DO Annpatka 07.02.05, 17:47
              Witajwink
              A jakież to podobieństwa prócz naszych synków wink)))

              Fajnie że napisałaś, a jak się chowa Twój Patryś??

              Mój synek narazie się ze mną poznaje, ale już powoli dochodzimy do wprawy we
              wszystkim oby było lepiej zwłaszcza w nocy wink))
              • annpatka Re: DO PATUNIA79!!! 09.02.05, 17:04
                Mam nadzieję, że nie jesteś na mnie zła! Nie miałam zamiaru wkraczać w twoją
                prywatność internetową i już ci piszę od czego sie to zaczeelo.
                Ponieważ to forum odwiedzam od niedawna (od urodzenia Patryczka) to czytam
                różne wypowiedzi mnie interesujące nawet dotyczące jeszcze ciąży (ale tak
                podświadomie szukam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie - jaki wpływ na ciąze
                ma ugryzienie osy? i tak właśnie trafiłam na twój post i byłam ciekawa jak to
                skończyło się u Ciebie, bo mnie też w ciąży ugryzła osa i......sad(((((((((( )
                Lekarz mi powiedział, że to właśnie przez ugryzienie osysad((( ale bardzo się
                cieszę, że u Ciebie pod tym względem było inaczejsmile

                Też jestem matematykiem i pracuję w szkole ucząc tego superanckiego przedmiotu -
                teraz jestem na macierzyńskim, który bardzo szybko biegnie ku końcowisad

                Już chyba to wszystko, ale nie wydaje Ci się, że dużo tych podobieństw??
                Mój Patryś kończy dziś 13 tydzień i jest boski.
                Jak będziesz miała jakieś pytania to pisz do mnie (o ile będziesz miała takie
                życzenie) chętnie podzielę się skromniutkim doświadczeniem.
                Możesz pisać też na adres gazetowy.

                Całuski dla Wassmile
    • aneczka4 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 21:37
      Drogie Stycznióweczki!
      Mam nadzieję, że pamiętacie mnie z wątku styczniowych mamuś. Dziś tak króciutko:
      20 stycznia urodziłam Martę.(4050, 58 cm)Byłam w szoku, bo przez całą ciążę
      byłam przekonana, że to będzie Maciuśsmile Jest zdrowiutka, śliczniutka itd, itp
      Kiedyś poopowiadam Wam więcej o całym pobycie w szpitalu i porodzie. Wspominam
      to wszystko niezbyt miło, no ale było minęło...Dzis juz wszystko ok, tylko mamy
      duże problemy z karmieniem piersią. Gratuluję wszystkim Mamusiom i mam
      nadzieję, że kiedyś nadrobię zaległości w czytaniu wątku Styczniowych Mamuś, bo
      w ogóle nie wiem co u Was słychać. Pozdrawiam
      • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 09:34
        Aneczka => WITAJ!!! Super, że coraz więcej nas tu na rówieśnikachsmile A to Ci
        Maciuś niespodziankę zrobiłtongue_out Ale najważniejsze, że Dzidziuś zdrowiutkismile Niech
        się dobrze chowa!

        Dziewczyny, a ja bym chciała jeszcze raz poruszyć kwestię mokrych plecków i
        boczku! Mój Maluch zaczął się tak obsikiwać, że aż ciuszków mi brakuje na to
        ciągłe przebieranie, więc już w za dużych chodzismile Tak myślę, że może to z
        pampersami coś nie tak? Jakich używacie? My teraz używamy Papmersa, wcześniej
        Bella Happy i nie było problemów. Inez zmieniła Pampersa na Huggies i też jest
        ok. Może to z Pampersem coś nie tak? Kurcze, a ja mam jeszcze 2 całe paczki!!!
        A może to dlatego, że te pieluszki już się za małe zrobiły? Niby są do 5 kg,
        więc powinno być ok, ale może by spróbować tych większych - od 4-6 bodajże...??

        Pępuszek nadal krwawi, ale krew już się nie sączy, tylko jest jej trochę na
        gaziku. Chciałabym, żeby kikucik już odpadł, bo Młody nie lubi jak Mu coś przy
        nim robię i krzyczy, a poza tym zawsze mi się trochę przy kąpieli zamoczy (choć
        tak bardzo uważam!), więc później musimy suszyćsmile

        Mateusz zaczął mnie traktować jak smoczek! Nawet po karmieniu szuka i się
        złości jak nic w buzi nie masad Wczoraj załapał smoczka, ale czasem ciągnie go z
        takim zapałem, że zastanawiam się czy On faktycznie jest najedzony. Nie wiem
        jak nauczyć Maluch zasypiania samemu w łóżeczku (o ile to w ogóle jest
        możliwesmile) albo chociażby bez cycusia w buzi.
        Wczoraj oglądałam na TVP1 program ("zaklinaczka dzieci" czy jakoś tak) o 11-to
        tygodniowej dziewczynce, która też non-stop przy cycku chciała być. I nie
        umiała inaczej zasypiać, nawet zabawa nie sprawiała Jej radości! Cały czas
        krzyczała, a jedynym ukojeniem był cycuś. No i właściwie jedyną radą było
        wprowadzenie planu dnia - jedzenie, zabawa, spanie, no i odstawienie od cycka
        po najedzeniu się Małej, położenie w łóżeczku, a jak płakała to przytulenie, co
        oczywiście płaczu od razu nie niwelowało, ale w końcu Mała po około 20 minutach
        zasypiała...
        Po tym programie stwierdziłam, że Mateusz jest taki sam - wciąż przy cycku,
        tylko, że On jeszcze malutki jest, no ale może już warto wykorzeniać złe
        nawykismile Nakarmiłam Go wczoraj (zakończyłam jak zobaczyłam, że ewidentnie
        zasypia), ale jak chciałam Go odłożyć do łożeczka, to Mały zaczął kwękać i
        szukać, aż w końcu się rozpłakał. Ja też się poryczałam (bo mi Go żalsad), więc
        mąż Go przejął i udało Mu się uśpić Mateuszka za pomocą smoczka. Zobaczymy jak
        będzie dzisiaj.... ale chyba dobrze już podjąć taką walkę, co? A jak u Was?

        Pozdrawiam serdecznie!
        Kasia
        • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 10:11
          Kate ja od początku staram się być konsekwentna jeśli chodzi o spanie małej w
          łóżeczku. Tylko w szpitalu pozwoliłam jej na to by spała ze mną w łóżku. Lena
          też najbardziej lubi spędzać czas przy cycu ale jak tylko widzę, że się najadła
          to jeszcze chwilę potrzymam ją na rękach albo koło siebie (gdy karmię na
          leżąco), a potem odkładam ją na boczku do łóżeczka (ewentualnie do fotelika
          samochodowego, który służy nam jako nosidełko i leżaczek-bujaczek). Czasami jak
          mała kręci głową w poszukiwaniu cyca to wkładam jej smoczek i przytrzymuję,
          żeby go nie wypluła tylko "zassała", głaszczę po głowie, włączam pozytywkę... I
          po paru minutach odchodzę od łóżeczka. Robię tak też w momentach gdy Lena nie
          śpi, tylko czuwa. Nawet jeśli zaczyna popłakiwać to nie pędzę na każdy wydany
          przez nią głos. Pozwalam jej "ćwiczyć" płucka wink Gdy mała widzi, że płaczem
          nic nie zdziała to najczęściej jej się to nudzi i się uspokaja. Stosuję też
          dwie metody podpatrzone właśnie w "Zaklinaczce dzieci". Po pierwsze jak
          przykrywam Lenę kołderką to robię z niej (z kołderki oczywiście) taki kokonik
          żeby mała miała ciasno z każdej strony, a nie luźno pod nią leżała. Ponoć gdy
          dziecko ma ograniczoną swobodę ruchów to wtedy czuje się bezpiecznie, podobnie
          jak w łonie matki. A po drugie - jak mała królewna zasypia to zasłaniam jej
          swoją ręką twarz (trzymam rękę w odległości dosłownie 2-3 cm od jej buzi) -
          żeby nie docierały do niej bodźce wzrokowe. Wtedy też szybciej usypia.
          Najważniejsze to być konsekwentnym. Spróbuj i nie zrażaj się pierwszymi
          niepowodzeniami. I pamiętaj, że to Ty, a nie maluszek, musisz być "górą" i
          postawić na swoim smile Wiem, że czasami bywa to trudne i mi też robi się żal
          Leny gdy zwija buzię w podkówkę ale wtedy to ja zaciskam zęby i tłumaczę sobie,
          że przecież robię to dla jej i naszego dobra smile Oczywiście bez przesady,
          dziecko też potrzebuje naszej miłości i czułości więc okazuj mu ją wtedy, kiedy
          to tylko możliwe. Bo dziecko szczęśliwe i kochane to dziecko przytulane. To
          takie moje uwagi (być może to zboczenie zawodowe hehehe) ale mam nadzieję, że
          choć trochę przydadzą się Tobie lub pozostałym dziewczynom. Tak więc głowa do
          góry! Pozdrawiam cieplutko i idę sprzątać mieszkanie bo dziś będziemy mieli
          gości - przyjeżdżają do nas moi rodzice (ze Szczecina).

          Asia i LENA
          "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
          • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 11:10
            Czesc, czesc smile
            Dziewczyny, co robicie, kiedy wasze dzieci spią? Bo ja umieram z nudów!!! Ileż
            można sprzątać - posprzątałam wszystko, co można, generalne porządki jak przed
            świętami, tak czysto to w życiu nie miałam, bo przed terminem porodu też
            wszystko szorowałam na wywołanie smile
            Do biblioteki pojsc nie moge, bo jest na piętrze i nie da się tam wjechać z
            wózkiem, telewizora nie mam, goscie przychodzą najwyżej dwa razy w tygodniu,
            mąż wraca z pracy o 20...
            Kurcze, a jak Mała będzie starsza i bardziej kumata i mniej senna to ja będę
            musiała iść do pracy!!!
            • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 13:08
              Hej

              Kocianna ja też się nudzę (ale tylko w tygodniu jak Oktawia jest w
              przedszkolu), od przyszłego tygodnia zacznę spacery więc już dojdzie mi jakieś
              nowe zajęcie smile

              Dziś mąż zadzwonił do labolatorium zapytać czy są wyniki posiewu i wiecie co
              usłyszał ? Że w posiewie nic nie ma. Mąż się pyta czy nie ma candidy, a babka
              na to że grzybki są ale w fizjologicznych ilośćiach. Więc mąż mówi że doszły
              nam dodatkowe objawy candidy (dziś wyszły wyparzenia drożdżakowe na szyjce i
              wargach sromowych i wiecie co ta kobieta powiedziała, że w takim razie ona na
              wyniku zaznaczy że jest candida! No i bądź tu człowieku mądry! Czekamy na ten
              posiew jak na zbawienie żeby na darmo małej nystatyną nie faszerować, a ona
              taki tekst! W każdym razeie lekarka będzie u nas o 16 i przepisze leki na to
              cholerstwo. Kupki oprócz śluzu zaczęły być strzelające (jak zrobi kupkę przy
              zmianie pampersa to wszystko jest okupkane łącznie ze mną smile Niestety
              przechodzimy dokładnie to samo co z Oktawią...

              Muszę gdzieś zważyć naszą kruszynkę, bo dziś mi się śniło że nic nie przybrała
              na wadze!

              Aneczka witaj na rówieśnikach! To ci niespodziankę córcia zrobiła, gratuluję!

              Iza (iziak80) oj zazdroszczę Ci takiego śpiocha, ja wstaję w nocy średnio co
              2,5 godziny, na a dziś dodatkowo musiałam jeszcze lecieć do starszej córci, bo
              też się przebudziła i nie mogła zasnąć!

              Buziaki
              • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 13:39
                iziak,moja cora tez lubi duzo sobie pospac jak akurat jest zdrowa i nie ma
                kolki.dzisiaj w nocy np. spala od 21 do 4,zjadla i spala prawie do 9. troche w
                miedzyczasie kwekala,ale tak przez sensmile w dzien jest troche bardziej
                aktywna,ale tez zalezy kiedy. to norma.
                kate,ja jak kapalam kinie to pepek jej tez moczylam i odpadl po 7 dniach.
                a dzisiaj zezarlam lapczywie pol paczki herbatnikow z cukremsmilemniam
                dziewczyny,ktora z was uzywala infacolu na kolki? skuteczne to jest? bo za pare
                dni kinia skonczy miesiac i chcialabym wiedziec czy warto kupic,bo tak mi jej
                szkoda jak sie meczy.
                no,lece pomagac mezowi usypiac mala ssawkesmile
                pa
                • lurien Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 14:20
                  Witam,
                  alez miałam okropna noc, juz zanim się zaczeła wiedziałam, ze tak będzie, Tymon budził sie co godzine, marudził, chciał ssać, jeść, napewno mu brzuszek dokuczał, ale głównym problemem było to, że sie wczoraj w dzien za duzo wyspał. Rano czułam sie jak na kacu, oczy opuchniete, głowa peka, ledwo co równowage mogłam złapac, a wszystko przez wczorajszy dzien, zdecydowanie z dużo snu i do tego wrażenia u lekarza.
                  Co do pieluch to używam pampersów i tez przelatuje, wczesniej była Huggisy, zrobiły sie za małe ale o ile dobrze pamietam nie przelatywało przez nie.
                  Kate zaklinaczke staram sie oglądac za każdym razem, kupiłam sobie tez książke Jezyk Niemowląt, jest tam wyłożona cała filozofia Tracy Hogg. Wiele jej uwag jest naprawde oczywistych, ale dobrze jest miec wszystko poukładane smile Staram się postepowac wg planu spanie jedzenie aktywnosc, nie dopuszczac do zasypiania przy cycu, poza noca oczywiscie. Nie zawsze udaje mi sie Tymka po karmieniu w dzien wybudzić, ale teraz będe zawzieta po tym co przezyłąm ostatniej nocy. Poza tym trzymam sie zasady, że Tymon śpi u siebie, i zasypia sam, tzn gdy widze, że już oczka się kleja odkładam do łóżeczka, czasem pokwęka, wtedy poklepuje, jesli zaczyna sie ryk to biore na rece, uspokajam i odkladam.
                  Tymek strasznie łapczywie je i szuka cyca, ale ja nie potrafie nauczyc go uzywania smoka, ciagle wypluwa, jak Wam się to udało??
                  Dziś bylismy u ortopedy, kolejka spora, ale kilka osób się zlitowało, i nas troszke wczesniej wpuscili, Pan doktor zrobiła na mnie dziwne wrażenie, zdecydowanie kompetentny, ale tak szybko przeprowadził cała wizyte, że w sumie nic konkretnego nie wiem. Zdobił usg, obejżał szybko z każdej strony, potwierdził to co inni lekarze przewidywali, zespół przykurczu, od złego ułożenia w macicy, lekka dysplazja lewego biodra, dostałam skierowanie na rehabilitacje, z radą by najlepiej skorzystać prywatnie bo państwowo można róznie trafić. Wizyta jak dla mnie powinna trawc min 10 min, a facet się zachowywał jakby w 3 min chciał wszystko załatwić, nic nie dało sie od niego wyciagnac, poza nazwiskiem rehabilitantki którą poleca, nie wiem co o tym myslec, nie wiem czy naprawde Ci refundowani rehabilitanci są źli, czy moze pan doktor chce wysłać pacjentów do kolezanki... Zmartwiona jestem tym wszystkim bo bedziemy musieli sporo ćwiczyc by wzmocnic szyjke...a to pewnie łączy sie z płaczem wielkim mojego maleństwa.
                  Kama, jak Ty to robisz, że Kinia tyle śpi?? Pewnie jej cos przed snem aplikujesz wink
                  pozdrawiam
                  • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 15:15
                    Hello
                    Dziewczyny, taka noc to chyba przez pomyłkę się zdarzyła, bo tej nocy już było
                    normalnie, czyli pobudki o 12.00 3.00 z atrakcjami i całkowite przebudzenie o
                    6.30. Na rzęsach dzis chodzę. Poza tym jestem cholernie zakatarzona, kicham,
                    prycham z nosa mi leci, mąż na zwolnieniu z poczatkującą grypą i strasznie się
                    boję że Szeryf coś załapie, mimo środków ostrożności sad
                    Za to pupa już jest coraz ładniejsza, po termentiolu ładnie się goi, ale dla
                    odmiany pryszcze na czole robią sie nieładne, żółte. mały ma czółko pryszczate,
                    szorstkie i suche. Co o tym myślicie? Po wielu lekturach skłaniam się ku tezie,
                    że to jeszcze wina moich hormonów, ale kto wie? Takie wykwity ma tylko na
                    czółku, reszta ciałka jest piękna.
                    Ella współczuję Ci sensacji z grzybami. Mam nadzieję, że pani doktor zaradzi coś
                    na to.
                    Kasiu, ja ciągle używam pampersów, teraz 2, i mnie nic się nie wylewa z nich.
                    Dlatego mały nie jest obsiusiany. Za to uwielbia siusiać na mnie podczas
                    przewijania.
                    Lurien jesli ortopeda nie wzbudził Twojego zaufania to ja na Twoim miejscu
                    poszłabym do innego. Zresztą szybko Cię do niego wysłali. My mamy iść na usg jak
                    Szeryf skończy 7 tygodni. Ale może dlatego tak szybko byłaś z innych względów,
                    które opisywałaś, wtedy faktycznie jak najszybciej zaczęta rehabilitacja może pomóc.
                    Mój Bartek właśnie znowu przesypia porę karmienia, a obudzenie go graniczy z
                    cudem. Aha i śpię już z mężem, faktycznie, słyszę każde westchnienie Małego.
                    Całuję
                    Iza
                    • erinka Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 15:45
                      czesc

                      padam na twarzsad tymor sie wyspal chyba za rok, bo nie idzie go uspac niczymsad
                      nawet jak zasnie, to i tak za 15 minut zaczyna wycie. najgorsze, ze to nie
                      brzuch, tylko ot tak sobie, chyba z nudowsad i noc byla ciezka, maly nie mogl
                      sie odkleic od cyca przez 2 godziny, potem 2 godziny spokoju a potem to juz do
                      rana kwekaniesad a najgorsze, ze to spanie nie dziala nawet po kapielisad. tymon
                      wykapany, przewiniety, najedzony, utulony na rekach, odlozony do lozeczka i...
                      za 15 minut placzsad((((( a ja go wcale na rekach tak nie nosze, zeby nie
                      przyzwyczajac, czyli normalna procedura, jak zawszesad no i niestety, jak go
                      wykapalam o 20, to zasnal na te swoje 2 godziny o 2 w nocy. co robic????sad(((((
            • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 15:38
              hej,
              u nas Fryderyk teraz ś[pi jak suseł- zawsze tak dobrze śpi po werandownaiu-
              dzisiaj byliśmy 25 min.- jutro już na 30 minut idziemy na spacer na dwór. W tym
              czasie wietrzymy pokój i potem naprawdę mu się cudownie śpi- minimum 3 godziny,
              dopóki się nie zasika lub jest głodny smile. Słuchajcie jak maluszki jedzą ładnie
              i śpią to znaczy, że są zdrowe i nic im nie jest- a normalne, że płaczą jak
              mają mokre, zwłaszcza ubranka lub sa głodne. Ja wczoraj zjadłam banana na
              śniadanie- podobno w mleku pojawia się ten pokarm po 6 godzinach i wtedy po
              karmieniu można obserwować reakcję dzieciaczków- dlatego w dzień śpią ładnie
              dzieci, bo dostały rano mleko po nocy, kiedy się nic nie je. I mój Fryderyk
              wieczorem i do 2 w nocy prężył się bardzo i miał tą kolkę, ale pomagałam mu jak
              mogłam, w końcu był już zmęczony, ziewał i zasnął po kolejnym karmieniu.dzisiaj
              zakupiłam już gripe water (od 2 miesiąca) i esputicon. Okaząło się, że teraz
              można tylko esputicon- mam pytanie (chyba któraś z was stosowała te kropelki) -
              czy wkroplić je bezpośrednio do dziobasa małego, czy może ja je powinnam zażyć
              i w jakich ilościach najlepiej- i po jakim czasie działają??
              pzdr
              • mowi32 Re: Esputicon 06.02.05, 16:04
                Izaw, esputicon dajesz małemu, a nie sama zażywasz. Możesz wkropić
                bezpośrednio do buzi, albo odciągnąć trochę mleczka na łyżeczkę i do tego dać
                kropelkę esputiconu.
                Lecę bo mnie dziecko wzywa.Pa
                • lurien Re: Esputicon 06.02.05, 17:10
                  A u nas esputicon nie działa za bardzo sad
                  Co do odgazowywania to ja robię to patyczkiem do uszu, natłuszczonym jakims gestym kremem, a pupka też powinna być wysmarowana, tak robiła to położna i ja też tak spróbowałam, pomogło.
                  Dziś był pierwszy spacer, nie całe pół godzinki smile A po obiedzie nakarmiłam Tymka i oddałam tatusiowi, wsiadłam w samochód i pojechałam do Geanta na zakupy bo mi sie wszystko pokonczyło, niecała godzinka i byłam znowu w domku a Tymek spał smile Kupiłam musli, bez owocó i orzechów, same zboża.
                  Jak to jest z Huggiesami?? w rozmiarze 3-6 kg są dwa rodzaje, jedne droższe drugie tańsze, wziełam te tańsze, ok 37 zł za 72 szt. Może wiecie czym one sie różnią?
    • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 15:54
      aha,
      wczoraj w czwartek tez miałam ogromną ochotę na pączki- wzięłam tylko 1 gryza
      od męża- ale człowiek się poświęca z tą silną wolą- bo się bałam zjeść więcej.
      A jak u was wieczorem i w nocy- nie było jazdy z kolkami po pączkach?
      Ja wogóle najbar5dziej żąłuję tych wszystkich różnistych pyszności (nawet
      obiadowych), których nie można zjeść, ale mam nadzieję, że z tygodnia na
      tydzień będzie lepiej i będe mogła sobie wprowadzać różne rzeczy do jadłospisu;
      co tam, Frycek najważniejszy smile
      moje odhcody wtrzecim tygodniu zaczynają się zmniejszać i robić żółtawe- już
      wogóle mam ich dosyć
      pzdr
      • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 20:20
        Lurien => a kiedy ta zaklinaczka leci? Bo ja trafiłam na nią wczoraj całkiem
        przypadkowosmile

        Moje dziecko daje nam dziś popalićsad Nie śpi od 15 i wyje jak nie ma cyca w
        buzisad Teraz mąż położył Małego na leżaczku, a ten rozgląda się z
        zaciekawieniem i chwilowo nie płacze. SMoczek już Mu nie smakuje, a w łóżeczku
        sam nie chce leżeć (nawet jak jest najedzony i przewinięty), bo wciąż szuka!
        Drze się wniebogłosy, a jak Mu daję cycusia to się momentalnie uspokaja.
        Johana, bardzo bym chciała, żeby Mateusz był taki jak Lenkasmile ale ja nie umiem
        nie reagować na ten Jego płacz i oczywiście daję Mu cycusia. Młody i tak nie
        zasypia, ale przynajmniej nie krzyczy. Kurcze, już nie wiem co Mu jest. Może Go
        coś boli albo co... A może On wciąż głodny jest i dlatego szuka? Tylko w nocy
        mam mnóstwo pokarmu, piersi twarde i mleczko samo wypływa. Ale w dzień piersi
        miękkie (no ale co się dziwić jak Miś wciąż przy cycku), chociaż jak nacisnę
        brodawkę to leci mleczko (nie sika, ale leci kropelkami).

        Dziewczyny, jak ja Wam zazdroszczę tych śpiących dzieciaczków! Mój spał dziś
        tylko od 12-15sad No i muszę robić wszystko w ciągu tych paru godzin, bo przez
        resztę dnia Młody wisi przy mnie...
        To naprawdę nie jest normalne, buuuuuuuuuuuu
        • inez76 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 21:24
          Kate, to jest normalne. Mój też wisi.. Widać nasz typ tak ma. Na razie mi to nie przeszkadza, wiem z doświadczenia, że ten czas mija tak szybko, że jeszcze zatęsknimy do naszych wiszących dzieciaczków. Mój starszy sybek np. ma mnie gdzieś i woli iść do babci, niz siedzieć ze mną w domu. W sumie to mu się nie dziwię, cóz to za atrakcja - mama z wiszącym bratem u cyca, a u babci przynajmniej można się pobawić.
          • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 23:19
            Hmm, Inez, może i masz racjęsmile Ja się dziś o to z mężem pokłociłam, bo On
            prosił żebym Małemu cycusia dała, a ja się uparłam, że nie dam i koniec, no ale
            w końcu mi serce miękło jak słyszałam to kwileniesmile
            Mój Synek zasnął dopiero o 22 ale tylko na 5 minutsad Obudził się i w ryk,
            dostał cycka, zasnął znowu na 5 minut, znowu ryk, cyc, spanie, ryk itd. Właśnie
            śpi i modlę się, żeby znów za chwilę się nie obudził (póki co to jest więcej
            niż 5 minut, więc jest jakaś nadzieja...). NIe wiem o co chodzi - albo głodny
            albo brzuszek boli. Narazie stawiam na to drugie, bo Mały nawet podczas tych
            drzemek pręży się i jest bardzo niespokojnysad No i się zastanawiam co ja
            takiego dziś zjadłam: kaszka manna na mleku z jagodami na śniadanie (to może to
            po tym Go boli brzunio?) duszona rybka z gotowaną marchewką i ziemniaczkiem na
            obiad i kanapeczka na kolację... hmmm, to może jagód jednak nie można? albo
            wszystko przez to mleko? A jeśli to głód to czy powinnam Mu podać NANa?? Już
            raz mnie pokusiło (dokładnie tydzień temu), ale przecież do tej pory Miś jadł i
            kupki też były, więc chyba nie mam za mało pokarmu? Ojej, tyle niewiadomych...
            Dziewczyny, a skąd wiecie kiedy Maluch opróżnia pierś?? Bo ja, nawet jak
            Mateusz pół h przy jednej piersi spędza, to i tak kropelki mleka mogę wycisnąć.
            A powinny być całkiem puste? Bo u mnie nigdy nie są...
            Z góry dziękuję Wam za odpowiedzismile A tymczasem idę do wyrka, bo jednak Młody
            śpi, więc też trzeba się zdrzemnąć... Buziaki!
            • agakom Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 23:39
              hejka
              jak tak doslownie na sekunde smile znalazlam chwile czasu, troszke poczytalam,
              podowiadywalam sie co u Was slychac.
              Gratuluje wszystkim Stycznioweczkom .
              U mnie jak narazie wszystko dzieje sie szybko, na nic nie ma czasu, wszystko
              jest chaotyczne.
              A tak od poczatku, urodzilam Kayetana 29.01. niestety skonczylo sie cesarka,
              malemu zanikalo tetno, u mnie spadalo cisnienie, wiec nie czekali i
              zadecydowali o cesarce. Synek urodzil sie z waga 3119, 52,5 cm smile) Szwy u mnie
              goja sie, pomalu dochodze do siebie, gdyz przytrzymali mnie duzej w szpitalu,
              bo ilosc bialych krwinek zaczela u mnie sie zwiekszac i niestety do tej pory
              jestem na antybiotyku.
              Z zazdroscia czytam Wasze posty, ze macie juz wszystko uporzadkowane. Mam
              nadzieje, ze niedlugo do Was dolacze tak na codzien smile))
              Patrze, ze Ali nie widac, czekamy na wiesci od Ali.
              Goraco Wszystkie pozdrawiam.
              Poprosze meza, by zalaczyl zdjecie Kayetana na forum.
              Aga
              • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 08:35
                Aga (agakom) fajnie że jesteś, mam nadzieję że niedługo wszystko się unormuje i
                będziesz miała więcej czasu żeby troszkę popisać!

                Kate, wiesz ja też się zastanawiam czy mała się najada, z tym że u mnie
                odwrotnie mała pociągnie cyca z 5 minut i dosłownie odpada (wypluwa pierś i śpi)
                nic jej wtedy nie wepchnę do pyszczka. No i teraz też się zamartwiam czy się
                najadła czy nie, dlaczego tak krótko ?
                Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby sprawdzenie czy mały przybiera
                na wadze, jeśli tak to wszystko jest w porządku i nie ma czym się martwić,
                widocznie taka jego uroda że jest cycusiem!

                Od wczoraj mam doła, była pediatra (prywatna wizyta), kobietka jest bardzo
                dokładna i chyba troszkę przewrażliwiona, chce robić tysiące badań żeby nie
                mieć wątpliwości. No i teraz to że mała krztusi się przy karmieniu ma być
                podstawą do zrobienia Rtg klatki piersiowej(?) Już raz to przeżywałam gdy
                Oktawia miała 3 tygodnie i nie chcę przechodzić po raz drugi! Dodatkowo ma
                przyjść pielęgniarka pobrać małej krew bo okazało się że po urodzeniu miała
                wysoki poziom leukocytów co może świadczyć o jakieś infekcji i teraz trzeba to
                sprawdzić sad Oczywiście też odpłatnie (no i kasa topnieje w oczach) a Liwia ma
                tylko brzydkie kupki i odparzenia drożdżakowe, no i krztusi się przy jedzeniu
                (ale to tylko wtedy gdy mleko za mocno leci) gdy pije herbatkę nic takiego się
                nie zdarza. No i teraz wciąż nasłuchuję jak oddycha czy rzeczywiście może mieć
                coś na płucach, czy coś jej w nosie przeszkadza... To istny koszmar. A Liwia
                tylko śpi i je, nawet w nocy brzuszek jej nie dokuczał... No i mam doła, aż
                ryczeć mi się chce!

                ech powinnam być już przyzwyczajona!

                buziaki

                • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 09:46
                  Aga => witaj, witajsmile a z tym poukładaniem to różnie bywa, bo ja już prawie dwa
                  tygodnie po porodzie, a jeszcze nie umiem się zorganizować! prawie cały mój
                  czas absorbuje Mateusz, na forum udaje mi się zajrzeć w tych rzadkich chwilach
                  kiedy mały śpi, albo gdy akurat tatuś się Nim zajmujesmile

                  Ellu => mam nadzieję, że wszystkie badania Liwia przejdzie pozytywnie i nie
                  będziesz musiała się martwić... Chociaż, jak napisała mi koleżanka "Kochająca
                  Matka od urodzenia dziecka aż do końca swojego życia, zawsze będzie się o Nie
                  martwiła..." Ale trzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku, a Twoje troski
                  były maciupeńkie!! Wielki buziak dla malutkiej Liwii*
                  A jeśli chodzi o zachłystywanie się, to Mateusz ma podobnie! Pije, pije, aż w
                  końcu zasypia, pije znów i zaczyna kaszleć i się dusić i aż harczy mu w gardle!
                  Moja Mama jak u nas była i to usłyszała to dobiegła do Małego, chwyciła Go i ze
                  słowami "oddychaj, oddychaj" rozchylała Mu wargi... Ja robię to samo, ale nie
                  myślałam, że to coś złego jest, myślałam, że tylko za dużo mleka poleciało i
                  Mały nie zdąrzył połknąc... Hmmm, po niedzieli jakoś ma przyjść położna, więc
                  Jej podpytam co i jak...
                  A gdzie ja mogę zważyć Misia?? W przychodzi pewnie? Ale to też musi poczekać,
                  bo póki co zimno na dworze i jeszcze na spacerki nie wychodzimy. Wczoraj
                  zaczęliśmy werandować (Mały darł się jak opętanysmile), ale dzisiaj chyba Go na
                  świeże powietrze nie wystawię, bo jest -7 stopni, a to chyba trochę za zimno,
                  prawda?
                  A w ogóle muszę napisać jak nocka u nas... Mateusz jak zasnął o 23 to obudził
                  się o 5, zasnął znów o 6, obudził się o 8 i nie śpi do tej pory (tatuś Go
                  bawismile). Zmartwiłam się trochę tym, że o 5 miał całkowicie suchego pampersa! No
                  bo to mogłoby świadczyć o tym, że faktycznie się nie najada. Ale już o 8 było i
                  siusiu i kupka, więc chyba wszystko jest ok? Mleko w każdym bądź razie w nocy
                  było i sam wypływało z piersi... tylko, że w dzień tak wcale nie jest.

                  Uciekam do mojego bączka, bo Tatuś już pewnie zmęczonytongue_out

                  Całuję i pozdrawiam!
                  • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 09:54
                    A podajecie swoim smykom jedną pierś czy dwie? Jak Mateuszowi daję jedną to
                    ciągnie i ciągnie, czasem i godzinę i jej nie wypluje (chociaż jak sprawdzam
                    czy jest mleko, to wypływają jeszcze kropelki), więc sama Mu w końcu wyciągam.
                    Dziś spróbowałam Mu podać drugą i Mały znów pił zachłannie, aż w końcu wypluł
                    brodawkę i już nawet nie szukał! Jestem czysto głupia jeśli chodzi o karmienie
                    Młodegosmile

                    A, i jeszcze jedno, skoro On nie śpi od 8, czyli prawie 2 godziny, karmiłam Go
                    od 8-8.30, to czy o 10 ma prawo być znów głodny? Chyba tak, prawda? Więc co?
                    Karmić Go znów? Mąż woła, że mam przyjść Go nakarmić, bo Mały dosłownie połyka
                    smoka (smoczek znów na topietongue_out).

                    Ok, to leeeecęsmile Buźka
                    • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 10:02
                      Kasia, to że mały "połyka" smoka nie znaczy , że jest głodny! Mój nieraz tak
                      ciumka, że w drugim pokoju go słychać. jak będzie głodny, to żaden smoczek nie
                      pomoże.
                      U nas nocka tez dosyć fajnie, karmienie o 12.00 a potem po 5.00 ale go budziłam
                      :0. Tylko że wtedy to Szeryf już nie chciał sam w łóżeczku, więc do 8.30 spał z
                      nami i od tej pory czuwa smile, oczywiście z mężem tvn turbo ogląda.
                      Jutro jedziemy do lekarza na kontrolę z żółtaczką, przy okazji zapytam się o tę
                      zmianę na czole. Dzisiaj to wygląda jak opryszczka sad.
                      Ellu, nic sie nie martw, wszystko będzie oki. Może wartoby było poradzić się
                      innego lekarza?
                      Całuję
                      Zasmarkana Iza
                      • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 10:04
                        Aha Kasia, ja podaję obie piersi i jeszcze słucham, czy mały połyka, bo jak
                        tylko sobie ciumka, to nie ma zmiłuj się, na leżaczek i smoka. Może Twój Misio
                        też zrobił sobie z Ciebie przytulankę?
                        • lurien Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 10:40
                          Dzień Dobry,
                          Elu Tymek też sie krztusi przy jedzeniu, zakrztusił sie raz gdy była połozna, poradziła by w tedy odstawic go od piersi i podmuchać w twrz by załapał powietrza. Co do harczenia przy oddychaniu to też sie zdarza, wg mojej lekarki dzieje sie tak przez ulewające sie mleko, częśc wypływa do noska, pomaga na to sól fizjologiczna w kropelkach (nie w areozolu) a jak jest tego dużo to trzeba uzyc gruszki.
                          Dzis znowu ciezka noc, Tymol się prężył, meczył, dzis bede bardzo uwazała na jedznie, uspokoił sie dopiero jak go odgazowałam ( moze nie jest o najprzyjemniejsze bo tzreba mu wsadzis natłuszczony patyczek w pupke ale pomogło) Od 10 śpi, ok 12 wybierzemy się na spacerek
                          Kasiu, Zaklinaczka leci w czwartki i w piątki o 12.30smile Ja też nie wiem kiedy piers jest pusta, i nadal nie wiem jak nauczyc Tyma używania smoka, pomocy! może mam zły smoczek, NUK silikonowy.

                          p.s
                          A można musli? bo ja codziennie jem rano musli z jogurtem i jabłkiem
                          • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 10:58
                            Lurien => dzięki za infosmile
                            Co do smoczka, to my mamy Aventu, ale Młody raz Go aprobuje, innym razem nie.
                            Poza tym wydaje mi się, że przez tego smoczka Mateusz gorzej chwyta brodawkę,
                            bo nie otwiera szeroko buzi, tylko tak kłapie jak ryba. Właściwie to nie wiem
                            czy to przez smoczek czy nie, ale właśnie ostatnio tak robi, w efekcie czego
                            już mnie brodawki bolą, chociaż staram się powtarzać rytuał i wpychać Mu pierś
                            głęboko do buźki.
                            Co do musli, sama się zastanawiam... Mam ochotę, ale mąż kupił mi tradycyjne, z
                            orzechami i rodzynkami, a z tego co wiem, to orzechów nie można, bo uczulająsad
                            Ale chyba jest jakieś musli bez orzechów?smile Bo tak w ogóle to musli jest
                            polecane, bo bardzo zdrowe i ma dużo błonnikasmile Chyba, że sama sobie
                            skomponuję... A póki co idę wybierać orzechy, bo pewnie i tak jest ich śladowa
                            ilośćsmile

                            Jak ja bym chciała na spacerek! U mnie było -7, teraz -4, więc będziemy
                            werandowaćsmile Ciekawe czy dziś Mały też będzie krzyczał...smile
                            • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 11:06
                              Kasiu, piersi nie będą nigdy puste. Dziecko się naje jak już nie będzie chciało
                              jeść smile Jedne dzieci najadają się w 5 minut, inne (np. moje) wiszą na cycu pół
                              dnia smile) MOżesz oszukiwać smoczkiem jak nie chcesz dać się "uwiązać", ale
                              podawania mieszanki to ja bym nie doradzała. Ja co prawda jestem spaczona pod
                              kątem alergii - jeśli juz chcesz podawać jakieś mleczko (tylko nie wiem po co
                              skoro masz pokarm) to hipoalergiczne (HA) - na wszelki wypadek. A skoro mały
                              źle się czuje to ja bym jednak darowała sobie zarówno jagody jak i mleko. I
                              moim zdaniem bardziej mu szkodzi mleko niż jagody...
                              Pytałaś też o karmienie - ja karmię jedną piersią na jedno karmienie. POwoduje
                              to rozkoszną różnicę w wielkości piersi smile)) ale moje dzieci nie chciały/ nie
                              chcą jeść z dwóch na raz smile) I moim zdaniem jak mały jadł o 8 to o 10 ma prawo
                              być głodny smile
                              I ja też pijam herbatkę koperkową (HIPPa), 2-3 dziennie. Trochę pomaga. Małej
                              nie daję, bo jak Kubę zaczęłam dopajać wodą i herbatkami to przestał na wadze
                              przybierać sad

                              Ella, krztuszenie przy jedzeniu to u nas też norma - spróbuj karmić na pół
                              leżąco, tak żeby mała leżała na Twoim brzuchu i jadła na brzuszku - u nas to
                              pomaga, mleko nie leci wtedy tak gwałtownie - tą radę wyczytałam na forum o
                              karmieniu smile)
                              A jeśli chodzi o te zielone i strzelające kupy to z tego co wiem to są kupy
                              alergiczne - jesteś pewna że to grzyby?

                              A jeśli chodzi o reakcję babci na zakrztuszenie się dziecka - moja mama
                              regularnie, za każdym razem (jak Kuba był mały to było to samo) zrywa się i
                              leci do drzwi. Jak się pytałam po co - "wzywać pomoc" smile)) Ale wystarczy
                              malucha do pionu wziąć i jest OK, ewentualnie za nogi i głową do dołu smile

                              U nas dzisiejsza noc spokojna, wczoraj mniej jadłam, wypiłam herbatkę
                              koperkową, więc utwierdzam się powoli w przekonaniu że czas na super-dietę
                              tylko jakoś mi jeszcze zacięcia brakuje... sad(( No ale jeszcze ze dwie nie
                              przespane noce i zacznę, bo nie ma sensu żeby się młoda męczyła i my nie
                              wysypiali smile))

                              Pozdrawiam,
                              Aśka

                              ps. a muesli to pewnie można (bez orzechów) ale ja nie jem nabiału więc nie ma
                              z czym zjeść a samego nie chcę - blee smile)
                        • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 10:47
                          Poszłam do Młodego, dałam Mu cycusia, pociągnął trochę, pociumkał i zasnąłsmile A
                          przy smoczku jakoś Mu się nie udawałosad Izka, no właśnie czuję, że jestem
                          przytulanką i najlepszym smoczkiem dla mojego Synkasmile Nie potrafi zasnąć
                          inaczej jak tylko przy cycku. Ale jak mogę odmówić Mu tych czułości? Serce mi
                          pęka jak płacze!

                          Moja bratowa twierdzi, że ten wczorajszy niepokój Małego to była kolka... I
                          dlatego chciał wciąż przy piersi być, bo przecież bliskość Mamy to największy
                          pocieszyciel. Idę parzyć herbatkę koperkowąsmile Chociaż ja ją piję codziennie,
                          ale może za mało? Normalnie piję 2 szklanki (na śniadanko i kolację), wczoraj
                          wypiłam jedną, ale za to wypiłam też herbatkę anyżową.

                          Hmm, na opakowaniu kopru włoskiego jest napisane: "...nie należy stosować
                          systematycznie dłużej niż 3 tygodnie"; "...nie zaleca się nadużywania kopru w
                          okresie ciąży i karmienia". No to jaka jest bezpieczna ilość?? I czy w ogóle
                          pić czy nie? A Wy co polecacie do picia?
                          • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 11:51
                            Witajcie!!U nas nocka byla ok do 3:00 gdy maly zaczol stekac i jekac bo
                            brzuszek go bolal.wymasowalam go i polozylam na brzuszku i slodko usnol ok
                            6;00.Tak to pozatym to maly dobrze spi i w dzien i w nocy nie mamy wiekszych
                            problemow.w ogole jest grzeczny,malo placze i jest spokojny,sasiadki sie mnie
                            pytaja gdzie mam to dziecko bo nie slychac zebym w domu malenstwo miala.Kate3
                            sproboj zmienic smoka,ja tez mialam z aventu i maly go nie lubial,teraz mam z
                            nuka okragly to lepiej mu sie go ssa.
                            ella wspolczuje ci tych wiecznych problemow z dzieciaczkami,nie zalamuj
                            sie.Napewno bedzie wszystko ok i szybko problemy pojda w niepamiec.Widze ze
                            coraz nas wiecej na ruwiesnikach,fajnie.Witam wszystkie mamusie.Ogladalam
                            wczoraj zdjecia waszych malenst.sa slodkie.ja niewiedzialam ze zalozylyscie
                            taka rubryke i zamiescilam Kuby fotki na osobnym watku ale nie umie zmniejszac
                            zdjec i jak mi maz zmniejszy to tez zamieszcze mojego malego wielkoluda.Ide bo
                            myszka sie budzi na jedzonko a pozniej werandowanie i na obiad sie Kubusia
                            kuzynostwo zjezdza he he.Pozdrowionka i milego dnia wam wszystkim zycze
                            • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 11:55
                              Buu, nie spałam od tak dawna, ostatnie trzy noce w ogóle bezsenne, mówiłam
                              mężowi że nie chcę żadnych gości w weekend bo chcę odpocząć i nie mam siły, a
                              tu zadzwonili teściowie i mają przyjechać z 6-letnia siostrzenicą sad((( Aż mam
                              ochotę szpetnie zakląć sad Nie lubię tak. A do tego mała kicha od rana i nie
                              wiem czy się nie przeziębiła sad(
                              Fatalny dzień od rana...
                              • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 12:59
                                Dziewczyny wielkie dzięki za słowa pocieszenia. Tak myślałam że krztuszenie się
                                to nic nadzwyczajnego u takim maluszków. Asia spróbuję ją karmić tak jak mi
                                radzisz zobaczymy czy się Liwii spodoba. A co do grzybków to teraz jestem na
                                bank pewna (w posiewie nie wyszła duża ilość bo to był dopiero początek) od
                                wczoraj mała dostaje nystatynę i kupka zaczyna wracać do normalności (nie była
                                zielona tylko żółta ale za to ze śluzem i strzelająca), teraz już jest mniej
                                śluzu, nie jest strzelająca no i mam wrażenie że jest bardziej gęsta (ale z tym
                                to się jeszcze wstrzymuję i zobaczę za kilka dni), no i wyparzenia znikają-
                                praktycznie wszystko zaczęło się goić w oczach! Choć wyparzenia smaruję
                                clotrimazolem, bo pimafucort będę miała dopiero jutro, ale i tak jest
                                nadzwyczajna poprawa. Mam tylko nadzieję że morfologia wyjdzie ok i nie trzeba
                                będzie robić tego cholernego prześwietlenia Rtg (takiemu maluszkowi zrobić to
                                jest prawdziwy horror- wkłada się gołego maluszka w takie ciasne plastikowe
                                korytko i wiesza do góry nogami- jak robiłam Oktawii to ryczałam razem z nią..)

                                Kasia, ja też karmię jedną piersią, a przy następnej pobudce drugą. Zważyć
                                małej też nie mam gdzie, a na pójście do przychodni się nie decyduję, myślę że
                                z takimi malutkimi dzieciaczkami lepiej unikać takich miejsc najdłużej jak się
                                da.
                                Piję herbatkę koperkową hippa, czasem dwie czasem trzy dziennie (ale prawdę
                                mówiąc nie widzę poprawy u malutkiej) raczej najskuteczniejsza jest metoda, o
                                której pisała Lurien cieniutki cewniczek i odgazowywanie- nocka jest wtedy
                                spokojna (sposób podpowiedziany przez pediatrę)

                                Lurien a u tego ortopedy to nie byłaś przypadkiem w szpitalu na Wojciecha u
                                Kołbana. Tak mi się skojarzyło, jak byłam z Oktawią to tam był właśnie taki
                                taśmociąg -nie ma czasu na pytania. Choć byłam u niego też prywatnie i wizyta
                                niczym się nie różniła od tej na Wojciecha sad

                                Asia współczuję ci z całego serca! Ja też do rana mam ruch, najpierw
                                przyjechała męża ciotka z 6-latnim siostrzeńcem (całe szczęście tylko na
                                chwilę) zabrali Oktawię i mojego męża i razem pojechali do kina na Kubusia
                                Puchatka. Po południu ma wpaść mąża wujek z rodziną, no i jeszcze w
                                międzyczasie moi rodzice. Tylko że ja jestem w miarę wyspana, mała budzi się w
                                nocy co dwie godziny, no i trochę się tych godzinek snu uzbiera chociaż co to
                                za spanie na raty smile

                                Aaa no i musli też jem, z jogurtem lub mlekiem- bez orzechów i rodzynek
                                Za to wczoraj zjadłam rano banana i tak jak u Izy (Izaw5) od 15 do wieczora
                                malutka miała bardzo niespokojny sen, wciąż się prężyła i popłakiwała (mąż się
                                oczywiście ze mnie śmiał że histeryzuję bo taki banan nic dziecku nie
                                zaszkodzi, ale ja i tak swoje wiem i już bananów nie jem!)

                                pozdrawiam gorąco


                                • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 13:17
                                  ella,mi wczoraj pediatra powiedzial,ze banana mozna 2 razy w tygodniu.
                                  zreszta ja i tak jem wszystkiego po trochu,bo moja mala ma kolki niezaleznie od
                                  tego,czy jem normalnie czy stosuje diete. chociaz oczywiscie cytrusy,mleko itp.
                                  odpadaja. wczoraj kupilam jej infacol. chociaz nie ma jeszcze miesiaca,to nie
                                  moge patrzec jak sie meczy. daje jej pol dawki i mam nadzieje,ze nie zaszkodzi.
                                  kinia jak ma kolke to przez kilka godzin nie moze spac i placze tak,ze fioletowa
                                  sie robi. jestem zalamana,ale jak jej przechodzi,to nie ma dziecka,taka jest
                                  kochana.
                                  lurien dzisiaj sprobuje twojej metody,moze to da efektysmile
                                  kate ja karmie roznie,czasami jedna piers na jedno karmienie,a czasem mala sie
                                  znudzi jedna i chce druga,to zmieniam w zaleznosci od upodoban malego
                                  konsumentasmile a to,ze twoj maluszek co 5 minut sie budzi,to mi wyglada na
                                  kolke,bo moja kinia ma tak samo.dopiero przy cycu jest troche lepiej.
                                  a herbatki nie dzialaja,ziolka tez niesad
                                  no i mam pytanie. co z katarem u malej? moja zlapala gdzies paskudne
                                  katarzysko,wydaje mi sie,ze nawet jej troche spac przeszkadza,bo czasem zaczyna
                                  strasznie sapac i po chwili sie budzi. sciagam jej to paskudztwo
                                  gruszka,pedzluje nosek sola fizjologiczna,ale nie pomaga.
                                  co z tym zrobic? kupic jakies kropelki? tylko co dla takiego maluszka?
                                  poza tym zaczynam sie obawiac ze jej sie temperatura podnosisad
                                  help
                                  kama z zasmarkana kinia
                                  • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 13:43
                                    kama, możesz podać euphorbium (homeopatyczne krople w sprayu)) sterimar
                                    (roztwór wody morskiej), a odciągać można też fridą (polecana przez dziewczyny
                                    z forum) ja już zakupiłam (w aptece na zamówienie) ale odpukać jeszcze nie
                                    miałam potrzeby sprawdzać jej skuteczności. Jeśli malutką tak bardzo męczą te
                                    kolki to koniecznie spróbuj z cewniczkiem (chyba można dostać w aptece
                                    cieniutkie cewniki do odciągania wydzieliny z nosa - ja dostałam od ciotki
                                    pielęgniarki więc nie wiem czy w aptece są dostępne)

                                    Dziś teściowa kupiła mi lefax na kolki (ponoć bardzo dobre niemieckie kropelki)
                                    mam nadzieję że pomogą nam w brzuszkowych problemach.

                                    pozdrawiam
                                    • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 15:39
                                      hej, u nas 1 dzień były kolki i na następny dzień podałam esputicon- pomogło-
                                      mały zrobił kupkę i pierdział często smile
                                      wogóle wtedy co zjadłam banana- zjadłam też kanapkę m.in. z serkiem białym
                                      (toską) i nysle, że to bardziej od tego te kolki niż od banana- w każdym razie
                                      codziennie coś będe wprowadzać i obserwować; właśnie dzisiaj byliśmy na
                                      wspólnym spacerze 0,5 godziny i było super- pogoda fajna, piękne słońce; mały
                                      śpi jak suseł po każdym spacerze- wogóle lubi swój wózek smile.
                                      Ja karmię na przemian z jednej piersi i ta druga czeka ok 5-6 godzin, czasami
                                      jest już pełna to troszkę odciągam, ale nie zawsze- sytuacja się normuje;
                                      jestem wogóle już bardziej pewna siebie we wszytskim w opiece nad dzieckeim i
                                      cieszę się, szwy puściły smile i czuję się ok.
                                      pzdr
                                      • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 18:44
                                        dzieki elusmile jeszcze dzisiaj zobacze jak sprawa sie bedzie rozwijac a w razie
                                        czego jutro skocze do apteki i bede interweniowac. ale mam cicha nadzieje,ze
                                        wszystko bedzie ok. przez ten wstretny katar nie moge chodzic na spacerysad
                                        lurien probowalam z patyczkiem,mala sie wypierdziala, zrobila kupke i darla sie
                                        dalejsad ja juz nie wiem co z nia jest.
                                        a, no i znowu zwracam sie do was o pomoc. znacie moze jakas dobra oliwke,ktora
                                        nie uczula? jakas antyalergiczna,bo ja uzywalam bambino,ale mala dostala
                                        strasznych krosteksad
                                        • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 19:53
                                          Kama, dzięki Ci kochana kobieto!!!! Właśnie pomyślałam, że te wykwity na czole
                                          Bartka to może własnie od oliwki bambino. Zobaczymy jutro.
                                          Całusy
                                          Iza (nadal zasmarkana)
                                        • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 20:03
                                          hej,
                                          ja używam oliwkę nivea o konsystencji balsamu- jest ok, mały nie ma żadnych
                                          krostek. Aha, u nas położna mówiła, że najlepszym sposobem na oliwkowanie jest
                                          natarcie go dużą ilością oliwki na 0,5 godziny przed kąpielą, albo wczesniej w
                                          dzień i niech tak poleży w gorszych śpiochach, bo nacieranie po kąpieli nie
                                          jest wskazane, bo zatykają się pory i dziecko nie oddycha przez skórę.
                                          Dzisiaj mieliśmy 20 minut jazdy- mały się prężył i prężył i przyszła teściowa i
                                          ojej co mu jest... był mokry, zalał się i darł się abranie go na przewijak w
                                          takich spazmach tylko pogorszy sprawę, więc zaczęłąm go nosić, bo się prężył i
                                          rozmasowałam mu brzuszek (choć nie sądzę, że to kolka); on się pręży jak się
                                          wkurzy, np. jak bardzo głodny jest- gazy mu odchodzą spokojnie, pierdzi, więc
                                          myślę, że będzie ok.
                                          pzdr
                                          • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 20:19
                                            sprobuje nivea.dzieki iza
                                            iziak,moja mala tez ma krostki-pryszczki,ale pediatra powiedzial,ze to normalne
                                            i zejdzie.one sie nawet jakos specjalnie nazywaja,ale nie pamietam. w razie
                                            czego kazal przemywac roztworem spirytusu(tym co pepek).
                                            ale mojej malej to ladnie schodzi.
                                            chociaz kto wie,moze to faktycznie bambino.
                                            • mowi32 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 21:59
                                              Kama_msz, z oliwek najlepszea jest zwykła oliwa z oliwek (tak mi mówiła
                                              położna), ewentualnie ciekła parafina - do kupienia chyba w aptece (stosuje ją
                                              moja koleżanka, której mama jest pediatrą). Do Nivea podchodzę sceptycznie, bo
                                              sama się na nią uczuliłam jeszcze w ciąży. Teraz stosuję właśne bambino i
                                              narazie jest ok.
                                        • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 21:15
                                          Aska => ja broń Boże nie chcę Małemu podawać mieszankismile To byłoby
                                          ostatecznością gdyby się okazało, że naprawdę Mały się nie najadasad Jak Mu
                                          dałam butlę tydzien temu (za namową Mamysad), to pół nocy wyłam, że chcę karmić
                                          piersią!!!! I na drugi dzień mleczko zaczęło się produkować w większych
                                          ilościachsmile Póki co to już się pogodziłam z tym (w dużej mierze to Twoja
                                          zasługasmile), że Mateusz lubi moje cycki i jak chce się do nich przytulać, to
                                          niech się przytulasmile

                                          Kama => ja też używam oliwki Nivea - jest hipoalergiczna; tą tez oliwkę polecał
                                          nam pediatra jeszcze w szpitalu.

                                          A mój Synek był dziś grzeczny i kochany jak aniołek! I spał pięknie od 10-13 i
                                          15-17.15, podczas werandowania nie było żadnego kwilenia, a w przerwie na
                                          czuwanie leżał w łóżeczku, ssał smoczka i słuchał pozytywkismile Normalnie złote
                                          dziecko! Ale teraz znów jest niespokojny i co zasypia to się budzi za chwilęsad
                                          Nie jestem już pewna czy to kolka, bo Mateusz nie płacze, tylko szuka cycusia i
                                          dopiero jak nie znajdzie, albo jak próbuję Go oszukać smoczkiem to się złości.
                                          Może On po prostu musi mieć wieczorem swoją porcję przytulania?smile

                                          Dziewczyny, mój Mały wciąż ma potówkisad Ubieram Go tylko w body + półśpiochy,
                                          zawijam w rożek i do spania albo kocyk (w dzień) albo kołderka (w
                                          nocy).Temperatura w pokoju wynosi 23 stopnie i nie jestem w stanie jej
                                          zmiejszyć! W całym mieszkaniu mamy pozakręcane kaloryfery i tak jest ciepło.
                                          Nawet wietrzenie niewiele daje, bo za chwilę i tak temperatura wraca do tych
                                          swoich 23smile Mieszkanko mamy małe i pośrodku, dlatego tak cieplutko mamysmile Chyba
                                          będę musiała zrezygnować z przykrywania Malucha.
                                          Kąpię Miśka w nadmanganianie i potówki schodzą, ale za dzień, dwa pojawiają się
                                          nowe. Chciałam Was zapytać czy po takiej kąpieli w kalii powinnam używać oliwki
                                          czy nie?

                                          Pozdrawiam serdecznie!
                                          Kasia
                                          • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 10:35
                                            Witajcie!!Jesli chodzi o oliwke to ja zakupiłam bambino ale jeszcze jej nie
                                            uzylam bo siostra polecila mi emulsje lecznicza do kapieli z oilatuama i jak
                                            maly mial jeszcze kikut to dodawalam do wody a teraz przed kapiela masuje go
                                            emulsja i pozniej myje.oliwki juz nie trzeba uzywac.cialko jest mieciutkie i
                                            zadnej jeszcze chrosteczki od urodzenia nie bylo.Kate Kuba mial potowki pod
                                            szyjka i tez kapalam go w nadmanganie potasu i wszystko zniklo.raz po kapieli
                                            pozmarowalam mu szyjke oliwka bo mial tez delikatnie odparzona i potowki wyszly
                                            wiec moze lepiej nie smaruj bo potowki trzeba wysuszyc.Kurcze jaka u was pogoda
                                            i czy w mrozy werandujecie?bo u mnie mrozy duze i boje sie malego
                                            werandowac.Pozatym to do jakiej temp mozna wychodzic na spacer bo wszedzie
                                            pisza co innego.ja slyszalam ze do -10 mozna jak jest bezwietrznie i nie sypie
                                            mocno.Zmykam bo maly spi a jest u mnie jeszcze 5 letnia siostrzenica i chce sie
                                            bawic.Milego dnia.pozdrawiam
                                            • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 10:46
                                              Kasiu, z tego co ja wiem, co można z Maluchem wychodzić na dwór jeśli temp. nie
                                              jest niższa niż -5 stopni. U mnie dzisiaj -3smile ale i tak jesteśmy jeszcze na
                                              etapie werandowania - do soboty, wtedy też planujemy pierwszy spacereksmile

                                              Ja też kąpię Małego w emulsji i mydełkiem Oilatum - są rewelacyjne, ale
                                              niestety strasznie drogiesad Jednak jeśli są potówki to wtedy wyłącznie kalia.
                                              No i tak myślałam, żeby oliwką po tym nie smarowaćsmile

                                              Mój Maluch dzisiaj niespokojny od ranasad Obudził sie o 7 i zasnął dosłownie
                                              przed chwilą. Nawet cycuś Mu dziś nie sprawiał przyjemności i tylko się nim
                                              bawił (łapał i wypuszczał). Rano ulało Mu się baaaaaaardzo dużo (właściwie to
                                              do wymiotów podobne było - Młody i rożek całe w mlekusad), do tego wydaje mi
                                              się, że Miś jakiś blady jest, a temperatura Jego ciałka (mierzona w uszku)
                                              wynosi 36,1... Oj, chciałabym, żeby nas dzisiaj położna odwiedziła, bo nie wiem
                                              co jest granesad

                                              Buziaczki!
                                              • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 11:13
                                                na razie sprobuje nivea,jak nie pomoze,to kupie oilatum. oj z tymi dzieciaczkami
                                                to jest...
                                                ja boje sie werandowac,bo mala ciagle smarcze. juz miesiac prawie jestem
                                                uwiazana w domusad
                                                pomijajac oczywiscie momenty,kiedy wyrwe sie do sklepu. tyle,ze ostatnio mala
                                                caly dzien nie spi a nie drze sie tylko na raczkach u mamy,wiec ze sklepem tez
                                                roznie bywa...
                                                rozpuscilam ja strasznie. na szczescie w nocy spi sobie slodko i tylko ze dwa
                                                razy budzi sie possac. chociaz tyle,ze sie wyspiesmile
                                                lece sie kapac,poki maly krzykacz spismile
                                                pa
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 11:23
      Hej mamuski!Dołączam do grona walczących z kolkamismileDawidek od wczoraj męczy sie bo go brzuszek boli i z kupkmi kiepsko bo żeby zrobić to strasznie sie napręża i denerwuje.Ale wiem ze te kolki to moja wina wczoraj podkusiło mnie i wyiłam pół szklanki soku z czarnych porzeczek.Wyrodna mamusiasmileNo i efekty wyszły szczególnie w nocy.Wieczorem dałam mu te kropelki esputicon(1 kropelka do buzki 2 razy dziennie)i cycusia i jak zasnął o 20.30 to spał aż do 00.30.No ale jak sie już obudził przewinełam go nakarmiłam i od 2 do 4.30 chodziłam po domu i próbowałam go utulić ale mały prężył sie i płakał w niebogłosy a jak zasnął(oczywiście ze mna w łóżku)to sen trwał 30min i płacz i tak było aż do 10.00.Wsadziłam go do wózka i jk narazie śpi a ja skorzystałam i zjadłam śniadanko no i zajrzałam tusmile
      Mam nadzieje że te kolki to cwilowa sprawa i mój Aniołek znów ędzie Aniołkiemsmile
      Co do herbatki koperkowej to ja też pije 1 dziennie bo tak mi w aptece powiedzieli że wiecej nie można no i pije już 4dzień mały pierdzi i było mu lżej ale mimo to sok porzeczkowy swoje zrobił i nawet herbatka nie pomogła.
      Od dziś rygor żadnych zachcianeksmileMuszę sie dla dzidzi poświęcić no i moja figura na tym zyska.
      No i mam jeszcze do was jedno zapytanko:jak u was dziewczyny z apetytem?Bo u mnie kiepsko.Jem tylko sniadanie i obiad a kolacji nie bo nie jestem głodna i nie mam ochoty jeść.Ale nadrabiam w piciu bo pije naprawdę dużo.A może to nie jest dobrze?
      Jak jest u was?
      Uciekam bo musze wykorzysta ze ssaczek spi i poogarniam troszke tu i tam
      Pozdrawiam
      Emila
      • erinka Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 11:53
        czescsmile

        wiecie co? mnie pediatra powiedzial,zebym nie przesadzala z herbata z kopru
        wloskiego, bo taki koperek to dziala wiatropednie i jak malego boli brzuszek,
        to jeszcze bardziej od tego koperku mu sie wiatry wzbieraja.
        na 11 lutego zarejestrowalismy sie do neurologa. jestem ciekawa co powie, bo
        mnie sie zdaje, ze tymon ma typowe objawy wzmozonego napiecia i mam nadzieje,
        ze rozwieja moje obawy i powiedza, zem goopia.
        dziewczyny... mam problem. chce mi sie palic. i co ja mam zrobic????? przed
        ciaza owszem, palilam, nawet sporo. w czasie ciazy samoistnie mnie odstawilo i
        nie bylo problemu, no ale teraz hormony widocznie mi opadly i znowuz mnie
        ciagnie. czy ja tu jestem sama z takim problelem, czy jest jeszcze ktos? i co
        ja mam na to poradzic? bo silna wola moze nie wystarczyc w koncusad
        • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 12:50
          Erinka no ja nie poradzę, jakoś ten nałóg minął mnie i męża szerokim łukiem smile

          Właśnie wyszła ode mnie pielęgniarka. Musiałam sobie z nią oczywiście pogadać
          no i wyszło na to że jednak muszę mieć zaufanie do mojej pediatry kobieta wie
          co robi, jak powiedziałam pielęgniarce ile leukocytów Liwia miała w pierwszej
          dobie życia to się za głowę złapała i stwierdziła, że to musi być jakieś
          zakażenie (zachodzę w głowę dlaczego w szpitalu nie zwrócili mi na to uwagi) no
          i skoro w posiewie nic nie wyszło to jeśli dalej te leukocyty będą takie
          wysokie to koniecznie powinnam zrobić prześwietlenie płuc, bo czasem wydaje się
          że z takim dzieciaczkiem jest wszystko w porządku a później w ciągu kilku
          godzin stan raptownie się pogarsza no i ląduje się w szpitalu. A ja głupia
          zwątpiłam i myślałam że moja lekarak jest nadgorliwa... Teraz modlę się żeby te
          cholerne leukocyty były w granicach normy (wynik będzie dziś wieczorem)

          Nocka była nieciekawa, Liwię męczy brzuszek, wciąż się wybudzała prężyła i
          płakała. Wczoraj zaczęłam dawać lefaks, a nocka była najgorsza z
          dotychczasowych no i oczywiście lefaks poszedł w odstawkę no bo skoro bez niego
          było lepiej ...
          Emilka ja też mam wrażenie że wiecznie piję, z tym że nie mam już pomysłów co
          mam pić. Piję tylko słomkową herbatę, wodę i sok jabłkowy (no i oczywiście
          hippa koperkową), mam straszną ochotę na kawę ale chyba będe musiała sobie
          kupić zbożową i nią się podelektować smile

          Muszę spróbować to oilatum skoro tak zachwalacie smile

          Dziś idę na pierwszy spacerek (w Szczecinie temperatura 0 stopni- w każdym
          razie na trzecim piętrze tyle wskazuje smile a spacer jest koniecznością bo muszę
          Oktawię odebrać z przedszkola. Więc nie mamy już innego wyjścia, pytanie tylko
          co będzie jeśli temperatura spadnie poniżej -5 stopni (ponoć do takiej można
          wychodzić z dziećmi na spacer)

          Erinak a ten neurolog, to ktoś ci zlecił czy ty sama zdecydowałaś się na wizytę?

          pozdrawiam gorąco!
          • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 13:09
            Ella, trzymam kciuki żeby te leukocyty były jednak w normie - muszą być!

            Erinka, też ci nie mogę pomóc bo mnie odrzuciło od palenia na początku ciąży z
            Kubą, potem pod koniec karmienia piersią (jak młody miał ok półtora roku)
            zapaliłam jednego z nerwów - jak zawiozłam mamę do szpitala, a potem znowu w
            ciąży nie paliłam smile Teraz mnie jakoś nie ciągnie, chociaż czekam na koniec
            karmienia żeby wreszcie sobie zapalić wink Szczególnie że od niedawna można u nas
            kupić moje ukochane papieroski - Davidoff'y Slims smile)
            Za to mąż od 3 lat obiecuje że rzuci i jak na razie udało mu się to o tyle że
            pali tylko w pracy i na imprezach smile Przy mnie i przy dzieciach nie smile
            Ale w każdym razie Erinka - wspieram jak mogę abyś wytrwała bez fajek do kopóki
            karmisz piersią!!!

            U nas dzisiaj cienko - mnie chyba dopada depresja poporodowa (chodzę i ryczę),
            Kuba krzyczy i marudzi, a Patrycja ma kolki... (wczoraj darłą się całe
            popołudnie - całą wizytę teściów smile W moim dotąd cichym mieszkanku zapanował
            dziki wrzask (cały czas ktoś krzyczy) od któego mam mega ból głowy i jakoś nie
            mogę się odnaleźć...
            A dzisiaj w nocy mi się śniło (przez te marne 2 godziny które udało mi się
            przespać) że mnie mąż zostawił smile)) Rewelacja. Jak się obudziłam to sprawdzałam
            czy nadal leży obok - na szczęście był smile

            Przepraszam że tak dołująco sad

            Aha, ktoś kiedyś pisał że się nudzi - zapraszam do mnie smile Ja nie mam na nic
            czasu ani sił, a jak dzieci zasypiają i mam wolną chwilkę to siadam do
            komputera na forum. Nienormalna jestem...

            Pozdrawiam serdecznie,
            Aśka
            • asioka76 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 14:17
              witam mamusie i ich dzieciaczki
              no jutro mijają dwa tygodnie odkąd jesteśmy w czwórkę i mogę powiedzieć że
              odżyłam troszke
              moja malutka jest grzeczniutka je i śpi jak na razie
              na początku nie miałąm apetytu tylko bym piła ale już wszystko wraca do normy
              jem na razie wszystko oprucz kapusty i cytrusów no i słodyczy piję sok z
              marchewki jabłek i herbatki owocowe i jak na razie nie ma kolek

              położna radziła mi nie pić herbatek z kopru bo one powodują że dzieciaczka gazy
              dopiero męczą więć tylko cycuś co 3-4 godzinki
              moja pije tylko z jednej piersi na posiedzenie nie więcej niż 10 min i zasypia

              pozdrawiam
              asioka i Oliwia
              • adrianakanabus Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 14:32
                Witam wszystkich.Moje dzieciatko już jutro kończy 4 tyg,i powoli pierwszy
                antybiotyk.Infekcja już prawie mija a wyglądało tak groznie,nawet nie
                wiedziałam że w przeciągu nocy maluch moze dostać takiego kataru.Ale lekarz
                powiedział że ustrzec sie przed tym nie da,mozna tylko izolować.Ale jak tu
                izolować jak w domu troje dzieci i zawsze mogą cos przywlec ze szkoły albo
                przedszkola.Nawet jeśli sami nie zachoruja mogą zarazić małą, istny obłęd.Taki
                sezon grypowy.Trzymajcie sie zdrowo,pozdrawiam.
              • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 14:47
                Kurczę, może faktycznie odstawić tą herbatkę z kopru? Tak się zaczęłam
                zastanawiać czy mała nie męczy się bardziej odkąd zaczęłam ją pić? Sama już nie
                wiem... sad(
                • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 15:26
                  Ja też teraz zaczęłam się zastanawiać nad tą herbatka koperkową! Na mnie działa
                  skutecznietongue_out, ale Mały się męczy i słychać jak Mu "jeździ" w brzuszkusad A
                  wcześniej chyba rzeczywiście było lepiej... Odstawiam ją narazie i zobaczymy co
                  się będzie działosmile
                  Dziewczyny, a takie herbatki z Herbapolu (np. leśną) to można?? Bo ja też już
                  nie wiem co pić i narazie piję głównie wodęsmile

                  Mateusz dzisiaj mnie obkupkałsmile Pierwsza porcja poszła w pampersa, druga na
                  kocyk podczas przewijania, a trzecia na moją rękę gdy wycierałam Mu pupciętongue_out
                  Jeszcze tylko brakowało, żeby w tym samym czasie siusiu zrobiłsmile Ale zdarza się
                  to, zdarza...smile

                  Co do snów to ja mam istne koszmary! W nocy po karmieniu zawsze odkładam Małego
                  do łóżeczka, bo boję się, że moglibyśmy Go przygnieść gdyby z nami spał. No i
                  nawet we śnie nie opuszcza mnie ta myśl, bo często przebudzam się i spanikowana
                  szukam Małego pod kołdrąsmile Którejś nocy wystraszona krzyknęłam do mężą "Gdzie
                  jest moje dziecko???" a On spokojnie, że śpi w łóżeczkusmile
                  A dzisiejszej nocy jak Mały się rozpłakał, bo chciał jeść i mąż mnie budził,
                  żebym Go nakarmiła, to ja Mu tłumaczyłam, że przecież właśnie karmiętongue_out Chyba mi
                  odbija, hihismile

                  A apetyt mam i to ogromny! I zawsze po obiadku mam ogromną ochotę na coś
                  słodkiego i pałaszuję paczkę biszkoptówsmile Powiedziałam już mężowi, żeby mi
                  więcej ich nie kupował (w zamian jabłuszka), bo jak mam wrócić do dawnej wagi
                  jeśli się będę tak objadać? No a do zrzucenia jeszcze 10kgsad Ale w jedne
                  spodnie sprzed ciąży weszłam, co prawda wcześniej były luźniejsze, ale teraz
                  też nie jest źlesmile O dżinsach jednak mogę jeszcze zapomniećsad

                  Buziaczki!
                • ala_willa hej mamunie:)))))))))) 07.02.05, 15:38
                  nareszcie wypuścili nas ze szpitala,niestety zółtaczka się ciągnie w
                  nieskończoność,boję się że znowu skoczyła bo wyszliśmy jak była górna granica
                  normysad9a,no i niedomknęły się przegródki i są szmerki ale mamy poczekać
                  miesiącsad(człowiek to się zamartwić na śmierć może z tymi dziećmi.dobrze że
                  jesteśmy w domkusmile))nie mogłam się doczekać żeby do Was zajrzeć,no i tak się
                  załapać na styczeńsmile)))szczęściara ze mnie,urodził się 31go o 22.00
                  hehe,teściowa płacze że nie w lutym,dziewczyny,ja nic nie jem bo jak zjadłam
                  mleczną zupę w szpitalu to dostał od razu gazów,potem był jakiś kompot i też
                  płakał w nocy,a że ma dopiero tydzień to nic nie mogę mu podać,chociaż na kolki
                  mamy czas ale już się pręży jak coś więcej spróbujęsad(((z braciszkiem na razie
                  pracujemy żeby nie był zazdrosny,idzie nieźle,chociaż wczoraj przy kąpieli
                  Samuelek się rozpłakał no to Wiluś teżsad((pytam czemu płaczesz a on "bo on
                  ciągle beczy ja go nie chce"sad(((biedactwo,mamnadzieję że niedługo wszystko się
                  unormuje,ide zobaczyć czy ktoś został na styczniówkach chyba już nie.mąż mi
                  mówił że mam od Was pozdrowienia_więc dziękuję Wam bardzosmile)))))i że mnie tak
                  wspierałyście kiedy jęczałam że nie zostanę styczniówkąsmile))a to była pierwsza
                  rzecz o której pomyślałam kiedy miałam parte bólesmile)))))))że jednak w styczniu
                  się udałosmile)))po prostu strasznie chciałam żeby był styczniowy jak jasmile))poród
                  był szybki bo w pół godzinki ledwo na salę zdążyłam,w samochodzie ściskałam
                  nogi,z pełnym rozwarciem trafiłam do szpitala(!!!!!!!)ale fuks,co?oj kończę bo
                  cosik długo śpi,zalrze niedługo,aha oczywiście cycusiem karmię ale czesto je w
                  nocy i nie wiem,bo taaaaaaaaak mi się nie chce,moze go dokarmić trochę?wtedy
                  dłużej śpi....tak w szpitalu go dokarmiali to co 3 godz się budził a jak cyc to
                  co godzinęsad(ale jest przekochany i podobny do brata i tatysmile)))
    • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 16:27
      hej,
      witamy nową mamusię, u nas wcxzoraj wieczorem był płacz z kolkami, ale krótko
      dwa ataki po 15 minut, nocka spokojna,
      ale pomału się ywkańczam tymi przerwami w nocnym spaniu.
      Jedyny plus diety to jest to, że schudłam bardziej niż przed ciążą smiletylko
      jeszcze brzuszek został do wyćwiczenia. Ja piję b. dużo wody min. i soku
      jabłkowego (pól na pół) oraz herbatkę hipp dla karmiących- mieszanka różnych
      ziół= ale niedużo bo ona wspomaga laktację, a ja mam mleka pod dostatkiem. poza
      tym nic więcej nie piję, położna mówiła mi, że można kawę zbożową z odrobinką
      mleka, jeszcze nie próbowałam.
      Jak u was z radami mam i teściowych, jak to znosicie?? u nas nie jest źle,
      myslałam, ze będzie gorzej
      pzdr
      • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 16:59
        Hej
        U mnie dziś koszmar, mój mały katarek zwalił mnie w nocy z nóg (dosłownie)
        dobrze,że mąż nie spał i złapał małego, bo byłaby tragedia. Oczywiście zostałam
        zawleczona do lekarza, na badania i krwi i co? Słowami lekarza "Jezus Maria
        takiej anemii to dawno nie widziałem!!" Czad co?
        A żeby było weselej, przyszcze u Szeryfa zmieniły się dziś w strupy, nikt nie
        wie co to jest, więc mam definitywny zakaz spożywania wszystkiego co ma związek
        z mlekiem. Do jedzenia zostaje mi chleb i wędlina sad
        Lekarz zasugerował, aby odstawić małego od piersi bo zapłacę za to swoim
        zdrowiem, no i co ja mam zrobić???? Jak narazie karmię, mąż powiedział, że
        bierze na siebie kuchnię, no więc musiałam już dziś pić sok z buraków i marchwi,
        na obiad zjeść jakieś trawiaste mięso i jeszcze dostałam opieprz, jak
        powiedziałam,że nie jestem głodna. A ja przez to przeziębienie, naprawdę nie
        chce mi się jeść mam mdłości i cholernie bolą mnie mięśnie sad
        Co do palenia, to mam straszną ochotę, powstrzymuje mnie jedno; cena fajek smile.
        No a teraz przeziębienie. Ale boję się, że jak porządnie się zdenerwuję, to nie
        wytzymama sad. No i dobrym hamulcem jest karmienie.
        Dziewczyny, ja wogóle nie oliwkuję Szeryfa, bo używam płyny do kąpieli z oliwką
        nivea. Jestem z tego bardzo zadowolona, poza tym Bartosz chyba by nie zniósł
        jeszcze takiej operacji.
        Również od wczoraj trwają u nas napady wścieklizny u dziecka. Jak mu coś nie gra
        to dże się w niebogłosy, robi się fioletowy na twarzy, zapomina oddychać i aż
        charczy. Najczęściej dzieje się to przy ubieraniu, przewijaniu, wycieraniu i
        ogólnie, jak cos mu nie gra. Szczerze przyznam, jestem na skraju wytrzymałości.
        Chyba zacznę wyć razem z nim.
        Całuję Was
        Iza
        • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 17:25
          Iza, trzymaj się smile Ja ostatnio jak mi Kuba wrzeszczał na zmianę z Patrycją to
          zaczęłam (dosłownie) wrzeszczeć z nimi, aż się mąż wystraszył smile)
          A co do karmienia - ja bym nie odstawiała. Uwierz mi ja przez prawie rok byłam
          na ostrej diecie, nabiału nie widziałam od prawie półtora roku wink Naprawdę da
          się żyć smile A nie powiem - mam teraz ogromną satysfakcję - Kuba teraz może jeść
          wszystko!!! Nawet nie wiesz jaka to radość jak możesz dziecku dać cokolwiek do
          jedzenia a nie musisz tłumaczyć że tego nie może, tamtego nie może... A jak
          miał pół roku to płakałam razem z nim, jadłam 4 rzeczy na zmianę i bałam się że
          będę musiała go odstawić bo podejrzewałam uczulenie na leki które muszę brać na
          tarczycę sad
          A zresztą spróbuj sobie Bebilonu Pepti lub Nutramigenu i zobacz czy Twoje
          dziecko będzie chciało jeść - moje nie chciało smile I nie było opcji odstawiania
          od cyca, bo po prostu nic innego nie mogłam mu dać smile)
          I pociesz się że nie tylko Ty na diecie jesteś - ja już też cały nabiał
          wyrzuciłam smile)

          Pozdrawiam,
          Aśka

          ps. u nas dzisiaj ani widu kolki - Pati odsypia ostatni tydzień smile) ufff.
          • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 17:47
            no to i ja ponarzekam, a co! moje ideakne dziecko dzis przestalo byc idealne,
            jedyna pozycja do spania jaka akceptuje to u mamusi na ramieniu, hehe. przy
            kompie moze sobie wisiec na ramieniu, gorzej w kuchni czy przy takim myciu
            podlogi, o.
            przez trzy godziny nie mialam dostepu do netu, aaaa! czulam sie odcieta od
            swiata i zamknieta na bezludnej wyspie!!!
            • lurien Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 18:30
              Osatnia noc była lepsza, pobudka co dwie godzinki a nie co godzinesmile I w dzień udało mi sie na chwilke zdrzemnąć. Poza tym byłam dzis u mojej ginekolog, wyjeła mi resztki szwów, wszystko ładnie zagojone, przepisała leki na zaparcia, bo problemy mam z tym straszne, no i powiedziala że za 3 tyg można sie już sexować, wiec zaczynam odliczac dni wink Tylkoprzykazała stosowac prezerwatywe, blee.
              Co do oliwki polecam Nivee, chyba wypróbuje te emulsje do kapieli bo Tymolkowi mocno skóra wyschła.
              Ja już mam dość diety, i nie potrafie byc taka zawzięta jak Wy, pozwalam sobie na kawke rano.
              Elu była u doktora Kołodzieja na ul. Bartniczej, jutro ide na Skłodowską do poradni ortopedycznej zaciągnąc opini u kogo innego.
              Erinka jakie objawy napięcia zaobserwowałaś, bo ja ostatnio też zaczęłam sie zastanawiać czy mój Tymo przypadkiem typowych oznak nie przejawia.

              Kate ja też boje się spac z Tymkiem, obawiam się przygniecenia, kilka razy razem spalismy, np w dzień i cała zdretwiałam bo bałam sie poruszyć smile Zazdroszcze czujnego męża, mój nie reaguje na nocne pojękiwania syna, ja natomiast budzę się od byle westchnięcia.
              • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 18:52
                iziak u mnie przy przewijaniu,przebieraniu,zasypianiu-ryk. jak mala jest zaspana
                i probuje zlapac cyca,ale jej nie wychodzi,albo wydaje jej sie,ze za dlugo
                zwlekam z rozpieciem stanika-ryk. jak jestem sama w domu,to kiedy BIEGNE do
                toalety sciga mnie wsciekly ryk.
                kocianna,ja o myciu podlogi dawno zapomnialam,bo jak mnie nie ma 5 minut to jest
                ryk,nawet jak ide cos zjesc to jest ryk!!! jedynie jak maz jest w domu to jest
                troche lepiej,bo mala siedzi na zmiane na raczkach u mamusi albo u tatusiasmile
                a co do apetytu,to ja mam po prostu wilczy!!!!!!!moge jesc i jesc i ciagle
                jestem glodna. gorzej,ze nie mam wielkiego wyboru,bo przeciez tego nie
                wolno,tamtego nie wolno...ech
                no,ale wczoraj zezarlam wielki kawal serniczka i bylo ok(na szczescie).
                boje sie jutra,bo znowu bede sama co najmniej do 17. chyba czeka mnie
                glodowkasmilechyba,ze mi mala jutro odpuscismile
                poza tym kinga ciagle ma katarsad zaczelam jej dzisiaj psikac
                sterimarem(oczywiscie przy psikaniu ryk) i mam nadzieje,ze beda efekty.
                ja tez jakos tak sie srednio czuje.dzisiaj jak wyszlam na zakupy,to mi sie
                potwornie slabo zrobilo,ale mam nadzieje,ze to tylko chwilowe bylo.
                dziewczyny,wy strasznie duzo po lekarzach latacie.ja dopiero na szczepienie sie
                wybieram i 22 do ortopedy. szczerze mowiac jakos nie mam zaufania do naszych
                lekarzy i wole nie bywac u nich za czesto,bo oni zawsze cos wynajda,a pozniej
                okazuje sie,ze nie mieli racji. chyba jestem troche uprzedzonasmile
                ale na razie jest ok i mam nadzieje,ze tak zostaniesmile
                pozdrawiam
                kama
                • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 19:21
                  hej,
                  my też idziemy do lekarza dopiero 16 na miesiąc na szczęście. Mały ma mały
                  katarek, pomaga sól fizjologiczna tylko, nic więcej.
                  Kate3 ja też mam nocne schizy- teraz już mniej- , ale przez pierwsze 2 tyg.
                  ciągle w nocy patrzyłam pod kołdrę w popłochu czy mały gdzies nie leży
                  przygnieciony smile; a raz przez sen mówię do męża, żeby go odłożył po karmnieniu
                  do łóżeczka, a mąż wstaje i patrzy i mówi: ale przecież on leży w łóżeczku.
                  No bo dziewczyny, jak tak ciągle na wpół przytomnym się bierze i odkłada do
                  karmienia, przewija itp., to można się już pogubić...
                  coraz bardziej poznajemy nasze dziecko i jego wymagania; zauważyliśmy np., że
                  nieraz się strasznie drze jak się wybudzi i jest sam w łóżeczku, ajak się go
                  bierze i przytuli pionowo do piersi (taty lub mamy) to momentalnei zasypia i
                  może tak godzinami sobie leżeć na naszych brzuchach i piersiach i spać jak
                  susełek.
                  spokojnych nocek!!!
                  pzdr
                • lurien Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 19:22
                  Kama do lekarzy biegam bo Tymek jest dość długo żółty i przechyla główke w jedną stronę, niestety sama nic na to nie zaradze.
                  Co do apetytu to też mam spory, własnie ide kolecyjke zjeść, naszła mnie ochota na zapiekanki, ech...
                  • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 21:29
                    lurien,to zle jak dziecko przechyla glowke w jedna strone? bo moja kinia jsk
                    spi,to tylko na prawa strone ma glowke,jak ja trzymam w dzien to staram sie ja
                    przekrecac na lewo,ale ona i tak wie swoje. czyzbym powinna sie martwic?
                    zreszta pochwalilam sie,bo moja mala zrobila wlasnie zielona kupke...no
                    coz,poczekam do jutra,a jak nie to chyba tez bede musiala zrobic posiew z kalusad
                    czlowiek mysli,ze wszystko jest ok,a tu za chwile takie rzeczysad
                    lece korzystac z tego,ze mala spi i tez pospiesmile
                    pa
                    • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 10:32
                      Dziewczyny wyczytałam, że zielona kupka może się zdarzyć, jak mamusia naje się
                      warzyw lub owoców, może to to?
                      pzdr
                      • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 10:41
                        A wiesz, że całkiem możliwe! Ja ostatnio ma wstręt do jedzenia więc zajadam 2
                        razy dziennie kanapeczki z wędliną i tyle i faktycznie kupy małej przestały być
                        zielone...
                        A Ty na tą anemię dostałaś żelazo?

                        U nas dziś znowu gorszy dzień, wczoraj było lżej to dziś dostanę w kość sad Że
                        też nie może być lepiej troszkę dłużej smile) Ale po odstawieniu herbatki
                        koperkowej i paru podejrzanych rzeczy (min. bananów) młoda śpi rewelacyjnie i
                        brzuszek jej nie męczy. Tylko starszy mnie wykańcza dla odmiany smile)
                        Ech, uroki podwójnego macierzyństwa smile))

                        Pozdrawiam,
                        Aśka
                        • 1970agat Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 12:14
                          Oj widzę, że u wszystkich podobne problemy - mój Maciuś cały obsypany - nabiał
                          precz. Też niewiele co zostało do jedzenia. A apetycik niczego sobie.
                          Za to maluszek generalnie jest grzeczny je, śpi i trochę czuwa - czasami się
                          popręży ale na razie może być. Dziś skończył dwa tygodnie.
                          Pytanko do Was - od którego momentu wyprowadzacie wasze dziecaczki na dwór???
                          Bo zimno na razie okrutne i nie wiem co robić.
                          A propos sprzątania- gdybym jeszcze miała sprzatać - to chyba bym zwariowała.
                          Przez weekend Michał miał biegunkę i wymiotował - ale okazało się że pojadł
                          sobie śniegu na spacerze - tylko była to dolegliwość brzuszna. Bardzo się bałam
                          by nie zaraził Maciusia - dlatego prawie od razu wezwałam lekarza. ale już po
                          kłopocie.
                          Podwójne macierzyństwo - sprawa niełatwa - nie wiedziałam czy ratować
                          wymiotującego Michała czy ponosić krzyczącego bo akurat głodnego Maciusia.
                          Ale już to za nami (na szcęście).
                          Kiedy zgoiły się Waszym dzieciaczkom pępuszki????
                          • basiek_78 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 12:44
                            Hello!!
                            Mojemu małemu pępek odpadł w 9 dniu życia.

                            Dziewczyny co mogę na przeziebienie i gardło brać? ?Strasznie mnie męczy ale
                            karmię piersią i nie chcę maluszkowi zaszkodzić.

                            Ps zamieściłam kilka nowych fotek PAwełka na zobaczcie w naszym wątku.Proszę
                            podziwiaćsmile)))
                            • erinka Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 13:01
                              kama, zielona kupka moze byc wynikiem czegos co zjadlas, przeanalizuj. zreszta
                              okazuje sie, ze zileona kupa to nic strasznie strasznego, gorzej, jak jest
                              sluzowata. ale ja sie na tym jeszcze nie znam, to moze zrob jednak ten posiew.
                              co do tych objawow napiecia tymka, to zauwazylam, ze
                              1. zdecydowanie preferuje przekrecanie glowki na lewo, nawet jak mu przekrece
                              na prawo, to i tak opdkreca,
                              2. wygina mi sie w luk podczas lezenia. nie jest w stanie patrzec przed siebie,
                              tylko zawsze zadziera glowe tak, jakby chcial dojrzec cos co jest u gory za nim,
                              3.troche jakby mu lapki drzaly, ale tego nie jestem pewna, bo po porodzie w
                              szpitalu mu drzaly zdecydowanie, potem mu przeszlo, a teraz znowu tak jakby,
                              ale tak jakby w zwolnionym tempie mu drza. to wyglada tak, jakby nimi bardzo
                              szybko machal.
                              4. tymek najlepiej sie czuje z zacisnietymi raczkami w piastki. rozluznia je w
                              zasadzie tylko podczas karmienia a i to nie zawsze,
                              5. wydaje mi sie, ze bardzo wysoko podnosi glowe kiedy lezy na brzuszku, albo
                              kiedy trzymam go w pionie do odbicia. nie wydaje mis ie to normalne, aby 3
                              tygodniowe dziecko potrafilo byc tak silne i tak dlugo.
                              5. nie wiem, czy to ma zwiazek, ale charczy i steka czesto (robi takie
                              gardlowe "e" jak stary czlowiek, ktory chce sie czegos pozbyc z gardla). do tej
                              pory tak nie robil.
                              6. tez nie wiem czy ma zwiazek, ale czesto wystawia jezyk na zewnatrz.


                              basiek lekarstwa homeopatyczne mozna na pewno. ale nazw nie znam, jeszcze nie
                              musialam testowac
                              • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 13:16
                                Erinka, a to wszystko co opisałaś to są objawy napięcia? Czy tylko tak Ci się
                                wydaje? Bo Pati robi dokładnie to samo, ale Kuba też tak miał i jakoś wszystko
                                było OK. No i nie wiem teraz czy już się zacząć martwić i latać po lekarzach zy
                                jednak dać spokój smile Napisz coś więcej.

                                A nam pępek już 5 tydzień się trzyma (Pati wczoraj skończyła 4 tygodnie), od
                                wczoraj zaczęła się z niego sączyć krew więc zaraz będę dzwonić do lekarki czy
                                to normalne.

                                Pozdrawiam,
                                Aśka
                                • erinka Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 13:45
                                  aska, mnie sie WYDAJE, ze to sa objawy, a wydaje mi sie na podstawie tego, co
                                  czytam na forum. na 100% nie wiem, dlatego ide do lekarza, niech mam to z
                                  glowy, tym bardziej, ze chce zaszczepic malego szczepionka skojarzona, a ponoc
                                  przy problemach neurologicznych nie mozna. to tez sa wiesci z forum. dlatego
                                  nie panikuj i sie nie martw. jak pojde, tos ie dowiem i opowiem najwyzej. za to
                                  ciesze sie, ze inne dzieciaki tez tak mialy/maja, bo to oznacza, ze wszystko
                                  jest ok i ze sobie wymyslamsmile
                                  ja wam powiem, ze forum jest fajne, bo juz nie raz mi zycie ratowalo, ale z
                                  drugiej strony to mozna sie tu nabawic samemu jakochs chorob;p)
                                  • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 14:03
                                    dzięki za odpowiedź! to czekam w takim razie co się dowiesz u lekarza,a swoją
                                    drogą zapytam się też naszego pediatry.
                                    a co do forum - dokładnie tak jest. z jednej strony niezastapione a z
                                    drugiej... cóż, pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć smile))

                                    hi, hi, dzieci śpią od godziny a ja się rozkoszuję ciszą... szkoda że jeszcze
                                    maksymalnie 15 minut mam smile)
                                    • lurien Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 14:31
                                      Erinka z tego co czytałam w "twoim dziecku" to własnie są objawy napięcia nerwowego, część z nich wykazuje również mój Tymon, ale cos czuje, że przesadzam, a poza tym trace zaufanie do lekarzy. dzis znowu byłam u ortopedy, tym razem specjalista od dzieci w poradni ortopedycznej w której chciałam umówic sie na ćwiczenia. Chyba jestem za głupia na to wszystko, zbadał Tymka dokładnie i stwierdził, że nic nie trzeba robic narazie, co prawda ma lekką asymetrie twarzy od ułożenia w macicy, ale wg niego to samo przejdzie, mam tylko kłaść raz na jedną raz na drugą stronę. Co do bioder to wystarczy szrokie pieluszkowanie, i bądź tu mądra!!! Tymka widział już trzech odrtopedów, dwóch stwierdziło, że w sumie jest ok, a trzeci wysłał na ćwiczenia...chyba jednak przejde sie do rehabilitantki, zobacze jakie ćwieczenia poleci i bede z tymkiem cwiczyła w domku. U mnie w rodzinie była podobna sytuacja, wiec wiem, że ćwiaczenia są dośc proste i polegaja na masażach itp. Wolę sporóbowac niż za kilka miesiecy prowadzac dziecko na poważną rehabilitacje, gdy zrobi sie mocny przykurcz....
                                      Moje dziecko oczywisćie krzyczało u Pana doktora straszliwie i do tego obsikało go kilka razysmile Za to w samochodzie aniołek, zdecydowanie odpowiadają mu warkoty, w końcu jak był w brzuchu to jeździł z mamusią motocyklemsmile
                                      Tymek ma dziś 19 dzień i ciągle nie moge się napatrzeć i nadziwić jaki już jest duży smile
                            • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 13:02
                              dzieki iziak,to chyba wlasnie po owocach albo warzywach bylo,bo ja codziennie
                              zajadam jabluszka,marcheweczke i czasem banankasmile no a nastepna kupka byla juz
                              pieknie zolto-brazowasmile
                              poza tym od wczoraj moje madre i wspaniale dziecko pozwala sie ukladac na lewym
                              boku. co prawda po pewnym czasie sie przekreca,ale to juz cossmile
                              kini pepuszek zagoil sie po 7 dniach.
                              a w ogole,to o dolegliwosci malego brzuszka podejrzewam kawe inke z mlekiem.
                              ostatnio jak przestalam pic,to i brzuszek jest w porzadku. zostala mi woda i soki...
                              czy wasze dzieci tez maja swojego ulubionego cyca? jak mam kinge nakarmic lewa
                              piersia to normalnie cholery dostaje.mala go lapie,wypuszcza,zalewa wszystko
                              mlekiem,robi dziobek,ze zamiast go zlapac to cmoka kolo niego,no i oczywiscie
                              sie wscieka(ja tez).jedyny sposob to poczekac az sie rozryczy,bo wtedy otwiera
                              dziob szeroko.ale za chwile i tak wypuszcza cyca.no i oczywiscie wklada raczki
                              do buzi podczas karmienia.dzisiaj mialam normalnie dosyc. dopiero po ok 20
                              minutach walki zaczyna jesc normalniesad
                              za to na pocieszenie ide zaraz robic sobie nalesniczki z serkiemsmile mniam mniam
                              pa
                              • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 14:29
                                no nie tyle się napisałam i mi posta wcięło, ale tak to bywa gdy z małym
                                ssakiem coś się pisze.
                                w każdym razie wczoraj miałam doła, morfologia dalej kiepska, dziś byłam na
                                przeswietleniu, zmian w płucach nie ma, ale grasica jest powiekszona (?) nie
                                wiem ci to znaczy bo z lekarką nie moge się skontaktować. Już nie wiem co
                                lekarka będzie kazała jeszcze nam zrobić żeby dowiedzieć się dlaczego te
                                leukocyty są takie wysokie (choć spadły o 20% w ciągu dwóch tygodni - to
                                powinno być chyba pocieszające?)
                                Kama mam nadzieję że Kinia niedługo pozbędzie się katarku. Pamiętaj żeby dobrze
                                jej odciągać wszystko z noska i układaj ją wyżej (pod materacyk można coś
                                podkładać, albo pod nogi łóżeczka). Trzeba uważać żeby katarek nie spłynął
                                niżej.

                                Lurien to dobrze że idziesz na konsultację, mam nadzieję że traficie na kogoś
                                kto wszystko wytłumaczy i zaradzi waszym problemom.

                                Erinka mojej Oktawii też drżały rączki, lekarka wysłała nas wtedy na usg
                                mózgowia, ale wszystko było dobrze. Wydaje mi się że takie usg może właśnie
                                stwierdzić słabe albo wzmnożone napięcie (?) Również czekam co powie wam lekarz.

                                muszę lecieć po Oktawię (lecieć dobre sobie najpierw cała ceremonia ubrania
                                Liwii i zniesienia wózka smile już na samą myśl się pocę!
                                pozdrawiam
    • kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 15:09
      witam wszystkie styczniowe mamusie! nareszcie znalazlam chwile by sie dopisac
      (ciagle cos do zrobienia a do tego sa u nas nasze siostry ktore ciagle okupuja
      komputer)
      25.01.05 o godz.19.56 pojawila sie na swiecie nasza maluka kruszynka-
      Natalka.wazyla 3240 ,dl 52cm.porod byl naturalny i expresowy-bez
      nacinania,szwow i znieczulensmile nastepnego dnia bylysmy juz w domusmile Natalka
      jest sliczna i grzeczniutka dziewczynka tylko cycem gardzi.bylam przekonana ze
      bede karmic piersia i ze nie bedzie z tym problemu a tu prosze...mala wpada w
      histerie i trzeba dawac flache.karmie ja moim mleczkiem odciagnietym
      laktatorem.wydaje mi sie ze moja kruszyna jest najpiekniejsza na swieciesmile
      swietne minki robi i w ogole urocza jest.Wasze maluszki tez przesliczne!
      Probuje nadrobic zaleglosci w czytaniu postow ale ciezko:/postaram sie czesciej
      tu zagladac.pozdrawiam-kaska i natalka
    • kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 15:32
      kurcze! moja mala tez przechyla glowke w jedna strone,zaciska piastki a jak ja
      trzymam w pionie to unosi glowke i sztywno trzyma(wyglada przy tym jak
      wiewioreczkasmile) czekam z niecierpliwoscia na jakies nowe wiesci o napieciu a
      tymczasem postaram sie znalezc cos wiecej na forum.
    • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 15:57
      Dziewczyny, ja naprawdę mam mało pokarmusad
      Mateusz obudził się o 7.30 i do 15 uciął sobie tylko dwie drzemki półgodzinne,
      teraz śpi jeszcze. Resztę dnia spędził przy cycku, bo cały czas szukał i
      złościł się jak nie miał cycusia w buzi. Nawet nie zjadałam śniadania, ani nie
      mogłam się ubrać, bo cały czas przy Małym... plecy mnie bolą i w ogóle jestem
      nie do życiasad
      A wszystko chyba właśnie dlatego, że się Mały nie najadasad O 13.30 ściągnęłam
      sobie pokarm - 30 ml z obu piersi, o 15.30 znów ściągałam (a Miś nie jadł w
      międzyczasie) i wypłynęło tylko 20 mlsad Ryczę cały czas, bo ja tak bardzo chcę
      karmić piersią! I czuję, że jestem gorszą mamą, bo nie jestem w stanie dać
      Miśkowi tego co potrzebujecryingcryingcryingcryingcrying
      Jutro dzwonię do położnej, niech mi Małego zważą i powiedzą co robić, bo
      oszaleję! A ja nie chcę karmić Go mieszanką buuuuuuu... wszędzie czytam, że
      tylko pokarm Mamy jest najlepszy dla dziecka, a ja Mu tak niewiele mogę go dać:
      ( Mam doła GIGANTA!
      • lurien Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 16:10
        Kasiu, może poczekaj na wazenie i potem zacznij sie martwić? To, że Mateuszek chce cały czas ssać nie oznacza jeszcze, że sie nie najada. A nerwy napewno nie pomogą Ci w tym by miec wiecej pokarmu. Powinnaś się choć na chwilkę od tego wszystkiego oderwac, wyjść na godzinke z domu...
      • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 16:12
        kate,mi tez laktatorem malo pokarmu sie sciagalo,a mala sie najada i ladnie
        przybiera.
        zwaz malego i jak waga jest ok to pewnie z pokarmem jest ok. i nie doluj
        sie,tylko caly czas mow sobie,ze masz duzo mleka i jest ok.mi jeszcze w szpitalu
        pediatra powiedzial,ze wszystko zaczyna sie w glowie. moze to glupio brzmi,ale
        na prawde nie trac wiary w siebiesmile
        a niektore dzieci lubia ciagle siedziec przy cyckusmile
        mi tez ciagle babcia wmawia,ze mam za chudy pokarm,ze za malo,a ja mam to
        gdzies,bo kinga w 2 tyg przybrala 700g i po jedzeniu spi 3-5 godzin. chyba na
        glodnego tyle by nie spalasmile
        zobaczysz,wszystko bedzie oksmile
        elu,ja malutkiej zrobilam skosik,a w dzien czasem ja klade na poduszeczce.no i
        katar powoli przechodzi. gorzej z zakrapianiem,bo sie strasznie drze. ale
        znalazlam sposob i zakrapiam jak ma zly humor i juz sie drze,wtedy itak jest ryk
        i taksmile
        gorzej,ze za 2 tyg wizyta u ortopedy,a mam kawal drogi,a przez ten katar jeszcze
        nie chodze na spacery,a przeciez musze ja przyzwyczaicsad chyba jednak od jutra
        zaczne i bede sie modlic,zeby czegos gorszego nie zlapala.
      • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 16:22
        Kasia, ja laktatorem to nawet 5 ml nie jestem w stanie sciagnac. To nie jest
        wykladnik ze masz malo pokarmu. A Pati tez najchetniej przy cycu... Idz do
        przychodni zwaz malego i wtedy bedziesz wiedziala czy sie najada czy nie. A na
        brak pokarmu to najlepszy sposob to wlasnie pozwolic malemu ciagnac ile
        potrzebuje...
        I popros moze meza zeby przed wyjsciem do pracy robil ci sniadanko? Wtedy
        bedziesz mogla zjesc podczas karmienia wink))

        Buziaki, trzymaj sie i glowa do gory! Bez dolowania sie Mamusiu!!!
        (i kto to mowi... sama mam mega dola od paru dni smile
        • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 17:17
          Kasia ja mam tak samo jak dziewczyny laktatorem za nic nie uciągnę mleczka to
          już lepiej leciało jak masowałam piersi! Więc głowa do góry, nie ma co się
          dołować, no i oczywiście pamiętaj żeby dużo pić!

          A ja już ledwo na oczy patrzę mam takie opuchnęta od płaczu, nie mogłam
          dodzwonić się do lekarki no i zaczęłam w necie szukać wiadomości o poszerzonej
          grasicy, zawyżonych leukocytach no i wciąż lądowałam na stronach o białaczce! W
          końcu bałam się zadzwonić żeby nie usłyszeć wyroku! Znalazłam też coś takiego
          jak miastenia noworodkowa (objawem jest min krztuszenie się przy jedzeniu) No
          po prostu paranoja totalna! W końcu dodzwoniłam się. Na prześwietleniu oprócz
          grasicy jest o powiekszonej komorze serca. No i lekarka wiąże jednak wszystko z
          serduszkiem, każe mi zrobić ponownie usg (tym razem u innej lekarki) no i
          dodatkowo usg wspomnianego mózgowia i układu pokarmowego. I jak znam życie
          wszystko będzie dobrze, niepotrzebnie tylko stresuję siebie i dziecko! Mówię
          Wam mam dość głowa mi pęka, a przede mną wieczór i kolki... ech a miało być tak
          pięknie, nie sądziłam że będę miała powtórkę z rozrywki!
          pozdrawiam
          • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 17:31
            Elu strasznie mi przykro, jak się męczysz i mała na pewno też, ale myślę, że nic
            strasznego się dzieje. Wkońcu te małe organy muszą się nauczyć funkcjonować
            same, już bez mamusi.

            Kasia, nic dodać nic ująć do tego co napisały dziewczyny. Ja po porodzie WOGÓLE
            nie miałam pokarmu i tylko moje samozaparcie spowodowało, że mleczko jest. A
            wyłam przy karmieniu razem z małym. Teraz to mam wrażenie, że piersi mam puste,
            takie są miękkie, Ale Szeryf ciągnie i tylko z bużki mu się wylewa smile.

            Basiek, ja biorę wit. C, sudafed i nasivin na katar, a gardło płuczę wodą z
            solą. już mi to cholerstwo przechodzi.

            Asiu, dostałam żelazo, rano biorę taki zestaw piguł jak staruszki smile

            Byłam dziś znów u lekarza z tymi cholernymi strupami. Diagnoza jest taka, że to
            CIEMIENIUCHA. Dziwne, że na lini brwi i nosa, ale lekarz powiedział,że to się
            zdarza, a że jest to żółte, to od oliwki. Ale nabiału nie tknę przez najbliższe
            dwa tygodnie, a potem zobaczymy.
            jutro Bartek kończy 4 tygodnie, a dopiero dziś w nocy odpadł mu pępek. Trochę to
            trwało...
            HI hi, jeszcze trochę, a się okaże że wszystkie styczniowe dzieciaki mają zespół
            napięcia mięśniowego ( czy jakoś tak). Mój Szeryf też ma takie objawy smile.
            Kupiłam sobie dziś spodnie, zganijcie jaki rozmiar ? Przed ciążą nosiłam 36, a
            teraz... 42 sad
            Całuski
            Iza
            PS aha a mój mały dalej ryczy, lekarz stwierdził, że charakterek mu się
            pokazuje. Kama nie zazdroszczę Ci Twojej Silnej Osobowości (czyli Kini)smile
          • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 17:52
            Ela, nie martw się, na pewno wszystko będzie dobrze! Tak to jest z tym
            internetem - niby łatwiejszy dostęp do informacji, ale czasem tych informacji
            za dużo i niepotrzebny stres sad(

            Buziaki gorące!!!
    • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 17:32
      Cześć dziewczyny, ja tylko na chwilkę bo komp mamy zepsuty sad W sobotę
      przyjechali moi rodzice ze Szczecina, tato pojechał dziś przed południem do
      domku, a mama troszkę u nas posiedzi z czego się bardzo cieszę - dotrzymuje mi
      towarzystwa gdy mąż jest w pracy, a malutka śpi. Poza tym naprawdę mam bardzo
      fajną mamę smile
      A co do kompa... W sobotę padł nam system. Mężowi dopiero wczoraj coś się udało
      z tym sprzętem zrobić tak, żeby choć internet nam działał i żebym na forum
      mogła wejść smile Ale dziś po pracy będzie chciał pewnie formatować dysk i znowu
      będę odcięta sad((
      Z Lenką wszystko w porządku jest. Nadal ładnie je i śpi, nie mamy z nią żadnych
      problemów typu kolka, wysypka, uczulenie itp. Od wczoraj zaczęłyśmy
      werandowanie. Powędrujemy tak do piątku, a w sobotę planujemy pierwszy
      spacerek smile
      Aha! Jeszcze słowo co do kawy. Mi położna powiedziała, że jedną nie za mocną
      dziennie mogę wypić. Najlepiej bez mleka ale jak się uprę to trochę mogę sobie
      dolać. Bo powiedziała, że skoro podczas ciąży piłam normalnie kawę (a nawet
      dwie) to teraz nie powinna zaszkodzić ani mi ani malutkiej. Oki kończę bo mąż
      wrócił z pracy. Pozdrawiamy cieplutko.

      Asia i LENA
      "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
      • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 18:31
        Hmmmm tak wogóle to właśnie moje dziecko się całe obkupkało smile. A kilka postów
        wcześniej chwaliłam pampersy.
        Tak wogóle Asiu, bardzo dziękuję za słowa otuchy. Nie mam zamiaru odstawiać
        małego od piersi nawet kosztem własnego zdrowia. powód jest prosty, jestem
        straszną sknerą i nie mam zamiaru wydawać kasy na mleko modyfikowane, skoro
        własne jest za darmo.
        Jak u Was z ciuszkami? My już te najmniejsze (56) pochowaliśmy, czyli wszystkie
        kaftaniki, śpioszki, kilka koszulek i body (ani razu nie ubrane przez pępuszek),
        mały rośnie jak na drożdżach i się już w nie za cholere nie mieści.
        Całuję
        Iza
        • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 18:50
          Dzięki dziewczyny za słowa pocieszenia! Pewnie macie racjęsmile Ale i tak dałam
          Małemu NAN'a... wypił całe 15 ml... chyba mam niejadka w domu i do tego WIELKĄ
          PRZYLEPĘ! Jutro dzwonię do położnych i zapytam czy mi Go zważą, bo zwariuję...

          Ellu => napewno wszystko będzie dobrze i niepotrzebnie się zamartwiasz...
          chociaż rozumiem Cię w 100%, bo ja tu ryczę, że Mały głodny, a co dopiero jakby
          miałby być chorysad Oszaleć można!! Trzymam kciuki żeby wszystko było ok!

          Izka => na mojego szkraba nawet 56 są ciut za dużesmile Młody skończył wczoraj 2
          tygodnie, no ale może nie rośnie przez to Jego niejedzenie?? I niespanie! Dziś
          od 7.30 spał w sumie 2 godzinysad I jak On ma rosnąć??

          Ja też dziś uryczana jestem i oczy mi się same zamykają, więc żegnam się już i
          życzę Wam wszystkim spokojnej i w miarę przespanej nocki! Cmok i paaaa

          Ahaa, moja bratowa mi powiedziała, że na laktację dobrze wpływa kawa zbożowa z
          odrobiną mleka... już wysłałam męża do sklepusmile
          • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 19:13
            elu,ja wlasnie dlatego nieznosze chodzic po lekarzach,zawsze cos
            wynajda,czlowiek sie denerwuje,a pozniej okazuje sie ,ze nie bylo potrzeby.
            mam nadzieje,ze w przypadku twojej malutkiej tak bedziesmile
            a moje dzoecko madre & wspaniale najpierw milalo ztwardzenie,na ktore pomoglo
            wlozenie termometra w pupke, a teraz po kapieli zrobilo chyba z 5 kupek!!!
            troche sie boje,czy to nie rozwolnienie,ale dzisiaj kingul strasznie duzo
            jadl,wiec moze stad ta kupa...
            troche sie stresuje,ale mam nadzieje,ze jest ok,bo teraz mala spi spokojnie...
            ja tez uciekam do lozka
            pa pa
            ps. iziak,kinia konczy 4 tyg w piatek i z 56 tez juz rezygnujemysmile
            • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 20:23
              Kate na laktacje mnie znakomicie pomogła herbatka Fito-Mix Herbapolu i to do
              tego stopnia, że miałam nawał. Poza tym nie wiem czy to też pomogło, ale
              używałam laktatora co godzine.
              Słuchajcie, to chyba faktycznie jest ciemieniucha, te strupy u mojego Szeryfa.
              Dziś przyszła teściowa go kąpać i ładnie mu te wszystkie obrzydliwości starła i
              tylko czoło jest lekko zaczerwienione. Przecież gdyby to była skaza białkowa
              albo uczulenie to po pierwsze nie dało by się zetrzeć, albo przynajmniej by
              krwawiło, a moły by krzyczał z bólu. A tu dziecko robiło tylko aghrrrrrrr smile.
              Kurde, ale się ciesze smile)))))))))))))))).
              Całusy i spokojnej nocki
              Iza
    • iziak80 A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 08:48
      Właśnie, Justyna zginęła! Czy któraś z Was ma może do niej nr tel, żeby się
      dowiedzieć czy wszystko ok?
      pzdr
      • asioka76 Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 09:36
        witajcie mamuśki
        mojej malutkiej właśnie w 15 dniu odpadł ten okropny kikutek pępuszka i
        wreszcie możemy zakładać body!!!
        mój anołek też strasznie zadziera głowe do góry ale położna była dzisiaj i
        powiedziała że wszystko ok więc sie nie martwie

        co do just12 to urodziła i już jest w domu tak ma na gg
        napiszę jej żeby sie odezwała

        na dwór nie wychodzimy bo u nas temp -15 mimo że słoneczko świeci poczekamy
        jeszcze troszke na razie wietrzymy często pokój
        dobrze że nie kupowałam rozm 56 tylko od razu 62 bo bym nic nie ubrała małej i
        tak widze że 62 śpiochy już za niedługo będą maławe bo na pampersa dajemy
        jeszcze dwie pieluszki tetrowe na wszelki wypadek bo na usg bioderek dopiero za
        dwa tygodnie
        pozdrawiam
        • inez76 Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 10:16
          Kurcze, dziewczyny - wpadam w kompleksy, że ja tak to swoje dziecko zaniedbuję - nie byłam jeszcze ani razu u lekarza. Tzn. jak mały miał tydzień, to wezwałam lekarkę na wizyte domową, patronażową, ona go pooglądała i tyle. Czemu robicie USG bioderek? Macie jakieś wskazania? Bo lekarka na tej wizycie obejrzała małego bioderka, obojczyk i ogólnie jego całego - i powiedziała, że wszystko jest ok. Do przychodni mam zamiar iść dopiero jak skończy 6 tygodni, na szczepionkę.
          Aha, żeby nie było tak różowo, to mały robi zielone kupy, lekarka kazała mi dawać mu Lakcid - po pół ampułki dwa razy dziennie, miewa kolki - daję mu Debridat (pediatra powiedziała, że Esputikon to dopiero po ukonczeniu miesiąca można podać dziecku, ale widzę, że inni lekarze dają chyba Esputikon - bo Wy podajecie go dzieciom).
          • asioka76 Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 10:23
            usg bioderek miała robione w szpitalu mam zdjęcia w książeczce i zalecenie
            powrórki za 4 tygodnie i póżniej jeszcze raz
            z pierwszą córką też miałam 3 wizyty jak wszystko jest ok
            a jakby co to już oni zlecają inne zabiegi

            dziewczyny od kiedy leżaczek dla maluszka ??????
            wczoraj zjadłam placki i moje maleństwo spało spokojnie!!!jest dobrze
            właśnie skończyłam czytać zaległe posty i idę coś na obiad naszykować póki mała
            śpi
            • aska_f Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 10:37
              Mi zalecili w szpitalu kontrola u ortopedy jak mała skończy 5-6 tygodni, na
              wizycie u lekarza byłam jak miała 3 tygodnie, bo nie miałam patronażu, a teraz
              idziemy na szczepienie, ale pewnie dopiero pod koniec miesiąca, bo nie ma
              miejsc!!! smile)

              A na leżaczku moja mała leży już od dawna, bo inaczej to bym w ogóle nie dała
              rady. Tyle że ja ją noszę na poduszce i do tego leżaczka też z poduszką wkładam.

              A co do spania spokojnie po plackach - zazdroszczę!!! Moja darła się pół nocy
              po połówce jabłka sad((

              Pa pa
            • izaw5 Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 10:39
              hej,
              u nas ubranka na 56 są teraz akurat, niektóre jeszcze za duże; chociaż mały
              rośnie w oczach, wczoraj była położna i powiedziała, że wygląda na 2 miesiące,
              a w czwartek skończy dopiero 3 tyg. Położna zaleciła smarować pępek gencjaną,
              bo pomimo odpadnięcia kikuta po tygodniu powinien się zagoić, a tu nic- dalej
              troszkę ropieje.
              Frycek ostatnio ma okresy czuwania wieczorem po kąpieli i karmieniu ! (zawsze
              wczesniej spał smacznie) i tak czeka do następnego karmienia i wtedy zasypia
              jak się gasi światła i też się kładziemy spać- wogóle lubi być w pokoju razem z
              nami- chyba się zaczyna ogonek smile
              Słuchajcie Frycek często tez przekręca głowę na lewo i jakby się na coś w górę
              do tyłu patrzył, ale na prawym boku też leży często i nie to że na siłę
              przekręca w lewo. Nie chce mi się nawet mysleć o jakiejś chorobie buuurrrr
              Ja piję herbatkę dla karmiących hipp - i ona jest też na pobudzenie laktacji,
              więc polecam na pewno.
              aha, dziewczyny i przede wszystkim amło stresu, więcej zadowolenia, bo położna
              i lekarze stwierdzili, żę kolki i płacze nerwowe u dzieci biorą się przede
              wszystkim z niepokoju- od razu to wyczuwają jak matka jest neispokojna!
              znerwicowana! i zapłakana!
              pzdr
              • inez76 Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 11:11
                No ładnie, to czemu moje dziecko ma kolki? Ja jestem spokojna, nie płaczę i nie denerwuję się smile. Mój Mały już jakiś czas temu wyrósł z 56 cm, teraz zakładam mu 62 cm ubranka, a body to nawet 68 cm - ale na pampersa, też są ok. Przypominam jednak, że mój "Mały" ważył 3960 g jak się urodził.
                • iziak80 Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 11:38
                  Nas kolki jak narazie omijają (pfu pfu), a ja na odwrót, do spokojnych nie
                  należę, a tym bardziej do wypoczętych ( halo, jest tu ktoś taki?)
                  Wpadłam na pomysł zrobienia mapy geograficznej dzieci i mamuś styczeń 2005 na
                  osobnym wątku. Jak macie ochotę to się wpisujcie, może uda się którymś z nas
                  zawrzeć niewirualną znajomość smile
                  pzdr
                  Iza
                  • aska_f Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 11:46
                    Iza, świetny pomysł. Podaję link do wątku:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=20407441&wv.x=2&a=20407441
                    (mam nadzieję że zadziała) i proponuję żeby pisać też info o rodzeństwie
                    naszych "styczniaków" smile

                    Buziaki,
                    • aska_f Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 11:49
                      Mi się podobał też pomysł innych mam o założeniu osobnego, prywatnego forum,
                      ale na to trzeba by mieć czas na moderowanie... Tyle że tam możnaby zrobić
                      forum zamknięte i trochę prywatności zyskać smile
                      Dla wyjaśnienia - ja mam pracę z software'm związaną dlatego tak "panikuję"
                      przed siecią, zdjęciami itp... Dokładnie zdaję sobie sprawę kto tu się błąka i
                      do czego może być zdolny wink))

                      Pozdrawiam,
    • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 12:08
      Hej
      Dziś już jest lepiej, dziękuję za wszystkie słowa pocieszenia, postanowiłam
      przestać się martwić, sprawdzę wszystko co tylko możliwe, a martwić się będę
      jak coś lekarze wynajdą. Jutro mamy usg mózgowia, będę pierwszy raz jechać sama
      z Liwią samochodem (no i jeszcze Oktawia bo wizyta jest po przedszkolu) w
      dodatku mąż w pracy więc jeśli malutka rozpłacze mi się w trakcie drogi to nie
      wiem co zrobię :-0
      Ja się cieszę że nie kupowałam ubranek na 56 bo Liwia przy urodzeniu miała 58
      cm (no i 3880) więc już ubranka na 62 zaczynają być za małe (a dopiero ma 2,5
      tygodnia- więc nie wiem jak to jest możliwe...)
      Jeszcze chciałam się pochwalić że dziś o 5 rano (czyli w 17 dobie życia)
      zobaczyłam pępek nie tam gdzie się go spodziewałam zonbaczyć! Ale się z mężem
      zdziwiliśmy! Z tym że w pierścieniu pępka nie wszystko jest jeszcze zagojone
      więc dalej smarujemy gancjaną i spirytusem na zmianę.
      Wczoraj znowu wróciliśmy do lefaxu no i muszę powiedzieć że nocka była
      rewelacyjna! Wprawdzie budzenie normalnie co 2,5 godziny ale za to zero płaczu,
      jedzono, przewinięcie i spanko! Oby więcej takich nocek!

      Jeszcze raz dziękuję i gorąco pozdrawim


      • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 12:45
        hej
        ja dzisiaj spalam prawie 6 godzin bez przerwy!!!!!!!!!mala zasnela ok 24 i spala
        do 6!!!
        tylko ze od 18 do 24 z nia walczylamsmile
        wczoraj martwilam sie,ze bedzie miala rozwolnienie,ale od kupiki po wczorajszej
        kapieli nie zrobila jeszcze nicsad od 6 prezy sie i poplakuje i nic, tylko baczki
        puszcza.masowalam jej brzuszek,ale to tez nie pomagasad co ja mam robic????????
        do tego pojadla sobie godzinke temu z dwoch cyckow i wszystko zwrocilasad
        teraz dojadla troszeczke i zasnela.
        dziewczyny help,boje sie,czy moje dziecko madre & wspaniale nie jast choresad
        ja chyba oszaleje. najgorsze,ze takie male to sie nawet nie umie poskarzyc(poza
        placzem,ktory zreszta moze oznaczac wszystko).

        poza tym w ogole mam dzisiaj dola. moj maz doprowadza mnie do pasji.
        dorosly facet a siedzi cale dnie i gra na kompie!!! jeszcze zeby cos sensownego
        robil,a on jak smarkacz-gierki.
        dziecka nie umie nawet przewinac,a przychodzi do malej tylko wtedy,kiedy go
        wolam,bo musze cos zjesc,a mala akurat sie drzesad i kiedy tylko skoncze od razu
        ja mi oddaje i wraca gracsad
        ostatnio prawie ze mna nie rozmawia(ma przeciez komputer), a ja mam juz tego
        dosyc. z moim malzenstwem zaczyna sie robic kruchosad
        ech,musialam sie w koncu komus wyzalic.
        no,nie doluje juz,ide sobie pospac z kingulem,moze mi sie lepiej zrobi
        pa pa
        • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 13:14
          hej,
          wiecie, że nasz synek ma niesamowicie długie stópki - 9cm, pediatra
          powiedziała, że się rzucają w oczy smile;
          mojej kuzynki synek ma 9cm stópki, a ma 3 miesiące!
          zobaczcie:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956&a=20407969
          • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 14:07
            Kama czy my oby nie mamy tego samego faceta za męża? A w co gra w need for
            speed? U nas zmiana, Mąż kupił sobie wczoraj nową komórkę i do ręki mu przyrosła smile
            pzdr
            Iza
            • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 14:15
              Oj, to chyba muszę pochwalić mojego mężula smile Jak tylko wróci z pracy (na ogół
              ok. 17.30) to bawi sie z Kubą, nosi Pati na rękach, potem daje Kubie kolację i
              go kąpie, potem pomaga mi uspać Pati i jeszcze robi mi kolację smile) Kochany
              jest! smile)
              A gry z komputera to ostatnio wywalil bo stwierdzil ze i tak nie ma kiedy grac
              to po co maja miejsce zawalac smile

              Pozdrawiam,
              Aśka
            • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 15:12
              Kama, Iza => mój mąż też jak duży dzieciaksmile Kamila opisałaś dokładnie mojego
              faceta, hehe. Też się nie zabiera za przewijanie, ani za kąpiel (choć asystuje)
              a jak tylko widzi, że chwilowo nie jest potrzebny to myk - do kompa! Kupił mi
              nawet laptopa, żebym Mu komputera nie blokowała! Mój gra ostatnio w Gothic II:
              noc kruka, chociaż Need for speed też był na topie. Wczoraj narzekał, ze taki
              zmęczony jest, a do 2 siedział przed kompem! No i dobudzić Go do pracy nie
              mogłam! Ehh, ci faceci...

              U nas dzisiaj jest już o niebo lepiej - mam dużo mleczka i już wiem dlaczego
              wczoraj miałam malutko - bo ja prawie nic nie piłam! nie miałam czasusad Ale
              nadrobiłam w nocy i rano - cały czas mam herbatkę w termosiesmile No i piję
              herbatki pobudzające laktację (Hippa i Fitomix) i kawkę zbożowąsmile No i narazie
              jest ok - Młody po jedzeniu wypluł cycka (po raz pierwszy!), ładnie Mu się
              odbiło i leżał cichutko, aż zasnąłsmile Ależ jestem szczęśliwasmile

              Dzwoniłam dziś do położnej, bo chciałam, żeby mi Małego zważyli (aby się
              upewnić, że Mu moje mleko faktycznie wystarcza), ale mi odradziła przyjazd do
              przychodni, bo podobno jakiś wirus panuje i mógłby coś Młody podłapać. No i
              powiedziała, że mam się nie martwić, dużo odpoczywać i pić i że to, że Mateusz
              chce wciąż być przy cycku to normalne, bo jest jeszcze malutki i potrzebuje
              mojej bliskoścismile No więc już się pogodziłam z faktem, że mam w domu małego
              pieszczochasmile Przecież to On jest teraz najważniejszy, a reszta (czyli obiad,
              pranie, sprzątaniesmile) moga poczekaćsmile Chociaż obiady jak narazie udaje mi się
              robić, bo robię na dwa dni i takie dosyć szybkie, więc jest ok.

              DO przychodni pierwszy raz wybieramy się na szczepienie (czyli w 6 tygodniu
              życia Miśka), a na usg bioderek 16 marca, czyli bodajże w 7 tygodniu...

              Co do kolek, to ja już nie wiem czy u mojego smyka to kolki czy nie kolki, ale
              Mały się pręży czasami (tak co drugi dzień) i słychać jak Mu w brzuszku "gada"
              i "trzeszczy"... na szczęście nie płacze, ale wtedy też musi być przy cycku, no
              i nie może zasnąć, bo każdy taki odgłos brzuszkowy Go wybudzasad Póki co, to
              czasem pomaga Mu masaż brzuszka i uniesienie nóżek i czasem wtedy łatwiej Mu
              purtnąć albo zrobić kupkęsmile
              Wczoraj Młody mnie obkupkał w chwili gdy akurat wycierałam Mu pupę (zrobił mi
              kupę na rękęsmile), a przed kąpielą gdy całowałam Mu brzuszek zrobił siusiu prosto
              na moje cyckibig_grin Taki Maluch jest pełen niespodzianektongue_out

              Aha, dziewczyny, moja bratowa twierdzi, że nie należy wkładać Maluchowi do pupy
              żadnych rurek czy patyczków celem odgazowania, bo się dzieciak przyzwyczai i
              samemu będzie mu później ciężko purtnąć. Ja Jej ufam, bo pracowała ponad
              dziecięc lat na oddziale noworodków, więc trochę wie... no i dzwonię do Niej z
              każdym problemem, aż mi głupio czasamismile

              Pozdrowionka! Kasia
              • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 15:22
                Kasia, mi się wydaje że to nie kolki tylko po prostu problemy z brzuszkiem.
                Kolka to jest ryk dziecka taki że aż ciarki przechodzą i nijak temu nie można
                zaradzić. Nie skutkuje ani noszenie, ani cyc, ani nic. Pati na szczęście póki
                co aż takich kolek nie ma, ale z drugiej strony daję jej cały czas Infacol,
                więc może dlatego.
                A mój mężulo mimo że kochany to do przewijania i kąpania małej też się nie
                bierze smile Więcej przy starszym pomaga smile
                Co do ważenia małego - teraz faktycznie wirusy więc lepiej z dziećmi w domu
                siedzieć - ja jak chcę się zorientować mniej-więcej ile mała waży to ważę się
                najpierw z nią a potem sama i wyliczam smile Dokładne to nie jest, ale ogólny
                pogląd pozwala uzyskać smile

                I w 100% zgadzam się z Twoją bratową - dzieci którym mamy często pomagają
                zrobić kupkę termometrem potem bardzo trudno nauczyć żeby robiły kupę tak po
                prostu, bez pomocy. Dlatego ja tej metody akurat nie stosuję. Pomijam że mi się
                to jakoś źle kojarzy - ja bym nie chciała żeby mi ktoś tak pomagał smile))

                Pa pa
                • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 15:32
                  hej,
                  to ja mojego meża musze pochwalić, jest kochany; najkochańszy był jak miał
                  urlop przez 2 tyg. i wtedy mieliśmy dużo czasu na oswojenie się z nową sytuacją
                  i na zabawy z małym skrzatem, ale od tego poniedziałku jak wraca do domku, to
                  jak ja nie moge to on się chętnie małym zajmie i już jak przychodzi 19 to mówi
                  do mnie tylko: matka szykuj wode do kąpieli, a on juz zabawia Frycka, przewija
                  go itp. Przestał w nocy wstawać, ale wiadomo, bo musi wstać rano do pracy, więc
                  teraz ja tylko wstaję.
                  Słuchajcie- podobno w sdrugim miesiącu w nocy będziemy wstawać max 2 razy, bo
                  dziecko będzie więcej przesypiać (mam nadzieję cichutką, ze u nas tak będzie) :-
                  )
                  pzdr
                  • just12 Jestem 09.02.05, 17:49
                    Witajcie!!! Długo się nie odzywałam. A to dlatego, że nie wszystko jest u mnie
                    w porządku. Ale po kolei.
                    Urodziłam bez wywoływania (miałam iść na wywoływanie 24.01 ale wody mi odeszły
                    23.01. o 23:00). I tak po 16 godzinach istnych męczarni na swiat przyszedł
                    Maksymilian (w dniu moich urodzin). Był bardzo duzy bo ważył 4310 mierzył 60
                    cm. Dostał 10 pkt. Dla mnie poród był iście traumatycznym przeżyciem -
                    rozwarcie miałam na 10pkt ale mały nie chciał się zsunąć do kanału rodnego - i
                    tak męczyłam się aż do 17.05 - kiedy to przy pomocy lekarzy "skaczących" po
                    moim brzuchu udało mi się urodzić siłami natury. Na sali porodowej błagałam aby
                    zrobiono mi cesarkę albo żeby strzelili w łeb!!!! Koszmar - już się nie piszę
                    na takie "przyjemności". Oczywiście jakby tego wszystkiego było mało, po 3
                    dobach dopadła mnie depresja poporodowa i to nie taka byle jaka - mąż odebrał
                    mnie ze szpitala w sobotę i jak tylko przyjechałam do domu wzywał pogotowie!!
                    Dziewczyny - depresja poporodowa to najgorsza rzecz jaka przydarzyła mi się w
                    moim 29 letnim życiu!!!! Człowiek nie panuje nad swoim umysłem i swoimi
                    myślami - jedynym wyjściem wydaje Ci się ......domyślcie się same bo nie chce
                    mi to przejść przez gardło. Na szczęście jest już znacznie lepiej choć jeszcze
                    do końca nie potrafię cieszyć się macierzyństwem!! Mam nadzieję, że i to
                    minie!!!!!!!! Dlatego jeszcze nie do końca nadaję się do użytku - nawet na
                    forum - ale postaram się odwiedzać Was czasami.
                    Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze dzidziusie.
                    Justyna
                    • kama_msz Re: Jestem 09.02.05, 18:32
                      justyna,mam nadzieje,ze wszystko niedlugo wroci do normysmile to pewnie przez ten
                      porod,ja rodzilam "tylko" 7 godzin,ale nie mam ochote na powtorke.
                      no i pisz do nas,to na pewno bedzie ci lzejsmile

                      kate,z tym termometrem to wiem,ze nie mozna przesadzac,ale w podbramkowej
                      sytuacji,jak dziecko wyje non stop i nie moze dlugo kupy zrobic,to wymiekam.
                      zreszta jak na razie stosowalam ta metode dwa razy.
                      a dzisiaj siedzi prawie caly dzien przy cycu,jak tylko sie obudzi to ssie,a jak
                      nie daje to w ryk,chociaz z buzi jej sie wylewa i wcale nie jest glodna.
                      no a kupki ciagle nie masad moze po kapieli sie uda.

                      iza,ja teraz wstaje do malej 2,3 razy,wiec nie musze czekacsmile chyba,ze nagle
                      moje dziecko madre & wspaniale zmieni zwyczaje. oby niesmile

                      iziak moj maz jest teraz na etapie jakiejs gry sieciowej i jakiejs o piratach.
                      nazw ci niestety nie podamsmile

                      a ja mam coraz wieksza ochote na kapiel z piana. nie wiecie,czy po 4 tygodniach
                      pologu mozna? szwy mi sie juz rozpuscily i chyba wszystko jest ok. czy raczej
                      poczekac na to,co lekarz powie?
                    • johana19 Re: Jestem 10.02.05, 00:25
                      Justyna fajnie, że już z nami jesteś i mam nadzieję, że szybko dojdziesz do
                      siebie i będziemy się częściej "widywały" na forum smile Pozdrawiamy.

                      Asia i LENA
                      "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 18:35
      Ojej a ja myślałam że tylko ja mam takiego wyrodnego męża!!Mój to samo przyjdzie z pracy zje i odrazu need for speed i nie ma faceta mały może płakać a on nic dopiero jak na niego warkne to sie z ociaganiem stawi i chwile ponosi małego i idzie dalej grac.A co do pielegnacji to tylko mama mi pomaga na niego nie ma co liczycsad On sie boi on nie umie i wez tu badz spokojna.Ale na szczescie przezwyciezyłam swój lek i wczoraj sama wykapałam małego bo ile można babcie wykorzystywać?No i teraz radze sobie ze wszystkim samasmileTroche meczące ale satysfakcja jest.No a w nocy oczywiscie tez jestem zdana na siebie bo moj mezus rano musi wstac do pracy i musi byc wyspany ale to był mój pomysł wiec teraz musze radzić sobie sama.No cóż.Taki nasz los
      Pozdrawiam i podaje reke do uscisku wszystkim które maja "zagranych"mężówsmile
      Emila
      PS.Synuś rośnie jak na drożdżach,troche daje nam popalic wieczorami ale i tak jest moim Aniołkiem.
      • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 19:16
        "to był moj pomysł", Emila, skad ja to znam!!! MOj mąż asystuje przy kąpieli
        (polewa Małą z dzbanka, bo w wanience woda za bardzo mydlana) i przynosi mi ją
        do łazienki, kiedy ja się myję, a ona się drze - trzyma ją dokładnie tak długo,
        ile mi zajmuje wyjście spod prysznica i założenie szlafroka. Ostatnio jak się
        wściekała, to wyjął ją z łózeczka, położył na naszym łózku, stanął nad nią i
        zaczął przemawiać "Potworze... potworze... przestań płakać, potworze..."
        łagodnym i uspokajającym tonem, ale ona oczywiście miała to w nosie. Jak mama
        pojawiła się na horyzoncie, to tata zwiał do kompa.
        My byłyśmy w przychodni na mierzeniu i ważeniu wczoraj (skończone 4 tygodnie),
        idziemy jeszcze za dwa tygodnie na szczepienia, i musimy też pojechać do
        Wołomina na kolejną kontrolę bioderek - nie mamy samochodu i nie wiem, jak to
        zrobić - boje się z nią jechać autobusem czy pociągiem przy szalejącej grypie!
        A nie stać mnie na taksówkę na taką odległość sad((

        Dziewczyny, decydujecie się na szczepionki refundowane czy płatne? Ja mam ze
        szpitala pieczątkę w książeczce "zalecane szczepienie DTP szczepionką
        acelularną", a bezpłatna ma całe komórki.... Chyba jednak warto zapłacić, na
        HIB też chyba się zdecyduję.
        • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 00:26
          My zdecydujemy się na szczepionkę skojarzoną czyli 5 albo 6 w 1. Jakoś nie mam
          sumienia kuć małą tyle razy... Wolę już zapłacić ale mieć spokojne sumienie smile
          Pozdrawiam.

          Asia i LENA
          "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
      • lurien Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 19:19
        My mamy dziś ciężki dzień, po znakiem marudzenia, teraz też mam Tymka na ramieniu. chyba brzuszek dokucza, ale głowy nie dam czy cały czas, chyba chodzi czasem poprostu o to by pomarudzić wink Z ubranek niektórych też już wyrastamy, choć 56 nie równe innemu 56, zalezy od firmy, ubranka z H&M maja jeszcze zapas.
        Elu, ja juz jechałam sama samochodem z Tymolkim, było bardzo dobrze, Tymo cały czas spał, jak zawsze w auciesmile
        Justyna odzywaj sie do nas częściej, chętnie wysłuchamy, albo poprostu zobaczysz, że nie jestes sama z problemami.
        Ja natomist chyba przestane narzekac na meża, co prawda przesiaduje przed komputerem sporo, ale nie gra w gry, i robi to wtedy kiedy ja śpiesmile Po za tym kąpie synka, przewija jak mu powiem, pomaga jak umie, sprząta itp, teraz np walczy z wyjcem, na którego nic nie działa, spiewa mu piosenki smile

        Już sama nie wiem co wczoraj zjadłam , że dziś tak brzuszek dokucza, może chleb na zakwasie? no bo przecież nie kaszka manna z jabłkiem...
        A na laktacje podobno dobrze działa piwo Karmi...ech piwa to mi brakuje...
        Zabieramy sie za kąpiel, pozdrawiamsmile
      • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 19:21
        Justyna, musiałaś spapugować mój poród? Jak czytałam Twój opis to wszystko do
        mnie wróciło aghrrrrrrrrr. Rozumiem Twoją sytuację, mam nadzieję,że wszystko się
        unormuje i czarne myśli odejdą. A tak wogóle cholernie się cieszę, że się
        odezwałaś, bo miałam już naprawdę czarne myśli.
        No mój mąż taki zły nie jest, pomaga mi sporo przy małym, kąpie, podaje do
        karmienia, przewija, pozatym trochę sprząta w domu i co najważniejsze, gotuje.
        Niestety niewiele ze mną rozmawia, tylko każdą wolną chwilę hop przed komputer,
        uruchamia gierkę i dawaj, mnie tu nie ma !! No a od wczoraj nowa komóreczka i
        jest fajnie.
        Emila nie ma że sie boi i nie umie, jak nie spróbuje to się nie nauczy. A Ty
        umiałaś? Albo ja? Potem to już wogóle do niczego się nie tknie.
        Na naszej liście narazie przeważa Szczecin i okolice. Dziewczyny wpisujcie się smile
        Szeryf dziś grzeczny, ale nie robi kupki, tylko bąki z kleksami. Ale nie pręży
        się, nie płacze, nawet nie było dzisiaj popisowego ryku. Może chory? Tymczasem
        ciemieniucha pojawiła się we włoskach, co, o paradoksie, mnie cieszy( NO BO TO
        NIE SKAZAsmile)))))))))
        Całuję
        Iza
      • erinka Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 19:24
        czescsmile

        a moj maz byl zafascynowany half-lifem 2, ale mu karta graficzna za 800 zl
        padla,a o nowej moze pomarzyc, wiec przez 2 tygodnie czytal forum half-lifa, a
        teraz przerzucil sie na serial star gate czy jakos tak i oglada do 1 w nocy, co
        ma swoje dobre strony, bo i do tymona lata w miedzyczasie.

        a co do lekarzy to bylismy juz 2 razy - 1 z zielonymi kupami, a 2 dzisiaj, bo
        tymo ma okropna wysypke. cala buzie ma zapryszczona, a teraz mu sie przenioslo
        na glowe i uszy i w ogole wyglada troche strasznie to wszystko. ale pediatra
        tez nie wie co to jest za bardzo, sugerowal skaze bialkowa, ale ja nabialu nie
        tykam, wiec to nie to.
        tez sie martwilam, ze tymek sie nie najada, bo mi tak wierzga przy cycu zamiast
        ladnie jesc, no ale dzis sie okazalo, ze wazy 4070 kg, co oznacza ze od swojej
        najnizszej wagi przytyl w ciagu 3 tygodni ponad kilogram!!!! wiec sie najada.
        no i przy okazji zaliczylismy sobie pierwszy polgodzinny spacer. nie wiem, czy
        to od tego, ale maly caly czas wlasciwie spi, budzi sie tylko na jedzenie i
        dalej idzie spac. pewnie sie wyspi tak kolo 23. az sie boje nocy, tym bardziej,
        ze poprzedniej spalam cale 2 godziny.
        no to znikam.
    • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 09:55
      Witajcie.Ja mialam dzisiaj tez ciezka noc.Kubus nie moze zrobic kupki i boli
      go brzuszek.teraz mam go na raczkach i usypiam bo uspokoil sie.Moj maz tez gra
      czesto ale teraz jak maly jest to mniej.nie moge na niego narzekac bo pomaga mi
      duzo a wrecz czasem nawet mi przeszkadza bo chce pomoc np przy kapaniu ale mi
      sie malego samej lepiej kapie.wszystko robi przy malym tylko kupki nie
      przebierze ale w koncu jak bede musiala na uczelnie jechac to on bedzie
      siedzial i bedzie musial przebrac wiec go nie gonie.Czy wasi mezowie tez robia
      z siebie gupkow zabawiajac maluszki?bo moj takie rzeczy wyprawia ze ja placze
      ze smiechu.Ale maly to uwielbia i smieje sie.Pomyslalam sobie zeby zamiescic
      nasze zdjecia z maluszkami.Ja narazie takich nie mam bo to ja caly czas z
      aparatem ale zrobie.Moze ktoras mi z was wytumaczy jak sie zdjecia zmniejsza bo
      musze prosic meza a on wiecznie pozniej i pozniej i z tego wszystkiego nie
      zamieszczam fotek.Zmykam bo maly usnol a mam duzo roboty.pozdrowionka pa pa
      • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 10:50
        no,dziecko madre & wspaniale zrobilo dzisiaj w nocy mega kupke. upaprala sie po
        same pachy,ale przynajmniej lepiej jej sie zrobilosmile
        teraz od dwoch godzin walcze zeby zasnela,a ona nicsad
        na razie lezy w lozeczku,wiec wskoczylam na neciksmile ale o kapieli moge
        zapomniec,bo do 15 jestem samasad no chyba,ze w koncu zasnie,to szybko skocze pod
        prysznic.
        o moim mezu juz nie wspominam,bo jak o nim mysle,to mi normalnie gul skacze.
        dzisiaj mu mowie,zeby popilnowal malej,bo chce sniadanie zjesc,a on mi na to,ze
        on ma egzamin i tez chce zjesc i poszedl sobie...na fajke!!!!!!!!
        komentarza nie potrzebasad
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 11:21
      Kolejny piekny dzien.Moj synuś od 6 rano dał mi popalic nic nie pomagało na płacz ani noszenie na rekach ani cycus ani spiewani kompletnie nic!!
      Teraz na szczescie zasnał i miałam chwilke na ogarniecie mieszkania i zjedzenie snaidaniasmile
      No i nawet znalazłam chwilke aby napisacsmile
      A chciałam napisać bo mam smutne dni...Mąż ze mna nie rozmawia,praca komputer tvn turbo i jedzenie i spanie a ty kobieto zajmuj sie dzieckiem i daj mi spokój
      Tak to bynajmniej odbieram
      Wieczorem mam ochote sie przytulic pogadac a on sie odwraca tyłkiem i spi
      To w połaczeniu ze zmeczeniem jest okropne
      I jest mi smutno i przykro z tego powodu.Zastanawiam sie czy to przez poród rodzinny a moze przezemnie bo wygladam teraz jak potwór?A on tylko mówi no co ty przestan!A ja i tak swoje widze.
      Mam nadzieje ze to tylko chwilowe bo jak nie to chyba mnie psychiatra czekasmile
      Ale mam chociaż Dawidka i moge mu sie wyzalic i sie przytulic i chociaz na chwile jest mi lepiej
      A jak wasi mezowie?Moze marudze i nie powinnam o takich rzeczach tu pisać ale uwierzcie jest mi naprawde ciezkosad
      W poniedziałek walentynki chciałam zrobic romantyczna kolacje ale czy jest sens?
      sama juz nie wiem
      uciekam bo syrena sie właczyła
      pozdrawiam
      Emila
      • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 11:38
        Walentynki!!ojejku ja zapomnialam ze to juz w poniedzialek.hm musze cos fajnego
        wymyslic.Moze macie jakis fajny pomysl??Moj mezulek jest slodki,ja mu caly czas
        gledze ze wygladam jak sumo,ze takie rozstepy mam a on caly czas mi mowi ze
        wygladam pieknie a ze rozstepy zbledna i ze wcale nie jestem taka gruba.zostalo
        mi kurcze jeszcze 8 kg do zrzucenia do wagi sprzed ciazy a do mojej prawdziwej
        wagi jakies 15kg bo przed ciaza jeszcze 10 przytylam bo fajki rzucilam.ostro
        sie wzielam za siebie.jezdze godz na rowerku i cwicze.Motywuje sie bo w
        kwietniu ide na wesele i chce dobrze wygladac he he.dzisiaj wyciagnelam swoje
        ciuchy sprzed ciazy i sie zalamalam,wszystko takie malutkie he he.
        pozdrawiam
        ps.moje skarby jutro koncza miesiac.ale to zlecialo.niewiem kiedy.czy wam tez
        tak dni uciekaja bo ja nawet niewiem kiedy a tu juz wieczor i tak codziennie.
        • lurien Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 11:50
          Katarina, mi czas równiez ucieka, dzis Tymon kończy 3 tyg, kiedy to zleciało??? sama nie wiem. Mój mąż też powtarza mi, że jestem laska a rozstepami mam się nie przejmowac bo zbledną, i zresztą nie są tak naparwde duże ( a są ogromne! )
          pozdrawiam
          • 1970agat Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 12:52
            Mój syneczek sprawuje się naprawdę całkiem dobrze. Ładnie śpi i je - najlepiej
            na okrągło. Mam mu nie żałować bo jest duży i musi pojeść (przy urodzeniu
            4300gr i 59cm). W rozmiar 56 nie mieścił się od razu. Schowaliśmy (dobrze że
            mam 2 koleżanki w ciąży).
            Co do męża to bywa różnie - wziął sobie 2 tyg urlopu jak wyszliśmy ze szpitala -
            i dobrze bo ja po cc ledwo żyłam. Jednak chętniej zajmuje się zakupami, coś
            tam załatwia dla domu (bo jeszcze nie wszystko wykończone), czasami przygotuje
            mi coś do jedzenia i no zajmie się starszym synkiem. Ale małego lepiej nie
            dotykać - tj. nie przewija, nie kąpie (przejmie kąpiel za około pół roku - tak
            było z Misiem). Poza tym każdą wolną chwilę spędza przy .....komputerze
            oczywiście.
            Dziś po raz pierwszy zostawiam męża na godzinę z małym - bo jadę z Misiem na
            angielski (mąż nie chce). Zobaczymy jak im będzie we dwóch - bez mamy.
            Ciężko z dwójką dzieci - nie wiem co bym zrobiła gdyby nie niania - po prostu
            chyba ekspresem oddałabym Misia do przedszkola.
            Pozdrawiam i życzę by dzidzie dobrze spały i nie krzyczały tak okropnie jak
            czasami potrafią.
            Najbardziej się boję jak od przyszłego poniedziałku zostanę popołudniami i
            wieczorami sama z dwoma urwisami (bo jeszcze w przyszłym tygodniu przyjedzie do
            mnie moja mama).
      • lurien Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 11:39
        Emilia chyba zawsze jest sens próbować, szczególnie, że pewnie jest to chwilowe, poprostu musicie zacząć rozmawiać. A ja jestem pod coraz większym wrażeniem mojego męża, oby dwoje jesteśmy młodzi, rocznikowo 22 lata, jestesmy już ze soba od 6 lat, choc pobralismy sie dopiero jak byłam w ciąży ( i było piekniesmile ) , troszke sie obawiałam jak mój meżczyzna bedzie reagował na dziecko, na obowiązki, ale naprawde jest swietnie, codziennie powtarza jak to sie cieszy, codzienie słysze mase komplementów, i już namawia mnie na drugiego dzidziusia. A podobno mezczyźni dojrzewają później, chyba nie mój smile oczywiscie nie zawsze jest rózowo i średnio co dwa dni mam do niego o coś pretensje, ale staram sie wykładać wszystko na bieżąco, czasem na siebie pokrzyczymy i odrazu atmosfera sie polepszawink a w Walentynki też chetnie przygotowalabym romantyczną kolacje, tyle, że nie wiem co, przeciez ja nic nie mogę... smile

        Noc dzis byłą ciężka, krzyki okropne, nie wytrzymałam i zaaplikowałam Tymonowi czopek homeopatyczny, uspokoił się, zasnął ale za 3 godz znowu, i od wczoraj od 13 nie ma kupy a dziecko męczy sie okropnie sad
        Tak sie dzis zastanawiałam jak Wy sobie dajecie rade z dwoma dzieciaczkami, albo jak moja mama dawłą sobie rade z trzema?? Bardzo chcę miec drugie dziecko, ale nie wiem jak sobie dam rade?
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 12:23
      Lurien ja mam 21lat a mój maz 25 i jestesmy razem 4 lata.I mimo to uwazam ze ja jako młoda matka calkiem niezle sobie radze.Jak juz urodziłam i zobaczyłam ta radosc i lzy w oczach meza to myslałam ze to jest taki cudowny moment kiedy facet staje sie ojcem i ze instynkt sie u niego obudził ale chyba to było chwilowe .Coprawda wieczorem jak go poprosze to zajmie sie małym ale sam sie za nic nie wezmie.Starszy a jednak nie dorosł??Kto go tam wie.
      No nic widac tak ma byc
      OPzdrawiam
      Emila
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 12:55
      A co do mojej figury i rozstepów które sa naprawde ooooogromniaste to mówi tak samo że dobrze wygladam i ze rozstepy sa coraz jasniejszewinkAch a ja jestem Mikołaj!!Mówi tak ale ciekawe co naprawde myśli...?
      Zresztą co mi tam musze wierzyć że wróce do mojej figurysmile15kg już zgubione ale jeszcze 13 zostało!!Katastrofa.W kwietniu ide na wesele do mojego kuzyna.Musze jakos wygladacsmileNo i garderoby nie chce mi sie zmieniac a narazie moge tylko popatrzec ne przed ciazowe spodniesmile

      Kurcze małemu na nóżce i na brzuszku w miejscu gdzie jest pielucha wyskoczyły takie czerwone krostki ale tylko z jednej strony!!Dziewczyny co to może być??Uczulenie?Potówki?A może pieluszkowe zapalenie skóry??Poradzcie
      Pozdrawiam
      Emila
      • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 14:09
        Emila to potówki, niech Dawidek poleży trochę bez pieluszki.
        Boże czas faktycznie leci jak szalony, już w sobote mamy w domu podwójne święto;
        ja mam urodziny, a mój synek miesiączek. Hmmm miesiąc diety i nic...
        Co do wagi to ja do swojego wyglądu się przyzwyczaiłam, bylebym tylko nie
        widziała siebie w samej bieliźnie. I powiem, że naprawdę dobrze na samopoczucie
        robie poświęcenie czasu samej sobie. Nie myślę o jakiś super zabiegach, ale o
        takich głupotkach, jak włoski umyte i przyczesane, nóżki ogolone, zrzucenie
        obrzydliwego dresu i np. wklepanie kremu na buźkę. Mnie to pomaga, chociaż do
        wyglądu sprzed ciąży naprawdę wiele mi brakuje.
        Moje dziecko nadrabia zaległości w kupach, co zmiana pieluchy to straszy mnie
        wielka, żółta kupa. To tobrze, bo wczoraj były tylko kleksiki. Walka z
        ciemieniuchą trwa, ale widać już efekty.
        Mój Szeryf uwielbia spacery i jazdę samochodem, Wasze maluchy również?
        Kama, traktuj faceta jak półgłówka u mnie to pomaga. U mnie jeszcze działała
        zawsze karczemna awantura z wrzaskami i rzucaniem w Pawła czym popadło. Teraz ze
        względu na Bartka tego nie stosuję, teraz traktuję go jak powietrze, jem sama,
        śpię sama, nie potrzebuję pomocy, nie wiem jak Twój facet, ale mój wytrzymuje to
        najwyżej 2 dni. Aha i jeszcze mówię "zostaw MÓJ komputer", "wyłącz MÓJ
        telewizor"... Wiem świnia ze mnie, ale przynajmniej facet jest sprowadzony do
        parteru.
        Uciekam, bo zupka się gotuje
        całuję
        Iza
        • ala_willa Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 16:13
          Erinka podobnie jak Tymon Samuelek wierzga przy cycu,nie zje jak facet tylko
          lapie i puszcza i tak w kolko,nigdy nie wiem czy sie najadl czy nie,chyba
          nie!!!!pozatym to niemozliwe zeby mialkolki bo dopiero 1,5 tygodnia jest poza
          brzuszkiemsad(((brzuszek robi mu sie twardy.sadjuz nie wiem co mam jesc,zostal
          razowy chleb wedliny slomkowa herbatka ryz marchewa i pietrucha,co jeszcze?chce
          misie jesc!!!!!!!!!!jakis jogurt czekoladowe batony itdsad(((((((((a co Wy
          jecie?bo ja juz nic,zwlaszcza pomyslu nie mam na cos slodkiego,boje sie ze on
          jakis bezglutenowy jest i z maki pszennej musze zrezygnowac czyli wszystkie
          ciacha odpadaja.......
          Kama Emila moj maz to wogóle nie chciał się zajmować przy naszym pierwszym
          synusad((a teraz tak mu przykrosadmówi ze niedojrzały był i mnie przeprasza,teraz
          za to wyrywa mi dosłownie małego wszystko chce robić,no uwoerzcie inny facet,oni
          muszą do tego dojrzec niestetysadjak się juz wciągnał to oderwać go od dzidzi nie
          można.
          ciekawa jestem czy z małą Eli wszystko wporządku,Ela napisz jak maleństwo się
          czuje,my też mamy problemy tyle że z niezamkniętymi przegrodami na
          serduszku,trzeba czekac a cierpliwosci brak.Emila jeszcze co do wysypki
          wietrzenie jest super,może pomoże też Balneum Baby Krem u mas dziala super,maly
          miał czerwone udko i zeszłosmile

          ala
        • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 16:19
          hej,
          u nas nocka była spokojna, tzn. w miarę regularne budzenie na karmienie i to
          wszystko- żadnych grymasów. ale ,mały ma ostatnio codziennie godziny czuwania
          wieczorem- nie chce spać dopóki my nie pójdziemy i rano- teraz jest po spacerze
          (dzisiaj nareszcie ustąpiły mrozy i można było wyjść na słoneczko) śpi jak
          susełek, chcoiaż troszkę pokwękiwał. Mój synek uwielbia spacerki- śpi wtedy
          słodko, w tym czasie wietrzy się pokój i to naprawdę mu dobrze robi. Jak
          dobrze, że moja mam przyjdzie i ugotuje co nieco- wczoraj np. przyniosła
          pierożki z serkiem (delikatne, zjadłam tylko 5, bo się więcej bałam i małemu
          nic nie było), więc spokojnie jeszcze zjem jutro w post. Wczoraj wybyłam
          wieczorem do kościoła i oczywiście w taką uroczystość przedłużyło się, a w tym
          czasie mały domagał się cyca i tata już zabawiał go jak mógł, że by zapomniał o
          cycu- jak go brał na ręce, to szukał u niego po bluzce cycka smile). Ja jestem
          spokojna- mogę mężowi powierzyć opiekę nad dzieckiem- zrobi wszystko, prócz
          karmienia, ma super podejście, taki super-tata.
          Ja wprawdzie wage odzyskałam sprzed ciąży, wygląd z tyłu nawet lepiej niż przed
          ciążą, ale zprzodu troszkę zostało i po bokach, bo nie mieszczę się w talii w
          spodnie- ale ćwiczę intensywnie codziennie brzuszki, bo jak będe dobrze
          wyglądać to i humorek lepszy.
          Dzisiaj mąż wd elegacji do późna, więc sama będę kąpać małego, mam nadzieję, że
          nie będzie bardzo wył, bo zawsze robił to tato, a mama asystowała.
          pzdr
          • just12 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 16:33
            Hej dziewczyny, dzięki Wam, że jesteście ze mną!!! Już czuję się znacznie
            lepiej, myślę, że i wizyty u psychologa juz wkrótce nie będą potrzebne!!!
            Chciałam Wam tylko napisać, że mój synuś jest bardzo grzeczny, płacze tylko jak
            jest głodny albo ma kupkę. Jak go wczoraj nakarmiłam o 19:15 to spał do 1:00 w
            nocy!!! no i jest śliczny - podobny bardziej do mnie niż do męża - mam już
            zdjęcia więc wkrótce się nim pochwalę.
            Teraz mały śpi - a karmiony był o 12:50 więc pewnie wkrótce się dopomni o
            posiłek smile
            Waszych postów jeszcze nie czytałam więc nic nie wiem ale chyba u wszystkich
            Was wszystko w porządku! Pozdrawiam
            Justyna
            • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 19:02
              no,moja mala wykapanasmile
              ona uwielbia wode. w wanience byla cichutka jak myszka,ale nie chcecie
              wiedziec,co dzialo sie pozniej...ubierac to ona sie nie znosi,nie mowiac juz nic
              o smarowaniu kremikiem.
              zreszta boje sie,czy jej nie przeziebilam,bo u nas kaloryfer grzeje jak
              chce(dzisiaj nie chcial),a ja zalozylam jej nowy pajacyk,ktory jest sliczny,ale
              to wszystko. zakladalam go chyba z 5 minut i mala strasznie zmarzlasad glupia ze
              mnie matka.
              teraz spi,ale co chwila sie budzi,to jeszcze nie jej porasmile ale jak w koncu
              zasypia,to przesypia prawie cala noc(zazwyczaj).
              ja sie troche zle czuje,pobolew mnie gardlo i glowa,mam nadzieje,ze to nic
              powaznegosad
              no,a w ogole dziecko madre & wspaniale nadrabia wczorajszy brak kupki. nie wiem
              po co wydaje majatek na pampersy,skoro dzisiaj miala plecki do polowy
              obkupkanesmile no i oczywiscie obowiazkowo narobila na recznik po kapielismile
              a moj maz ciagle mowi mi o moim tluszczu na brzuchu!!!! ale mam to gdzies.
              fakt,ze jest go tam troche,ale ja zawsze biore sie za siebie jak mi tluszczyk
              zaczyna przeszkadzac,a na razie nie przeszkadzasmile no i rozstepow tez nie mam i
              mieszcze sie w 5 par spodni sprzed ciazysmilejak bedzie cieplo,to pomysle o
              chudnieciu,na razie sie nie przejmuje i wam radze to samosmile
              lece spac,poki moje dziecko sie nie drze
              pa
    • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 19:08
      Iza, wklejam linka do horoskopu (to chyba o ten chodzi?).
      www.dziecko-info.com/logowanie/horoskop.shtml
      Nie mam nawet czasu napisać więcej, ani poczytać co u Was, może wieczorem
      nadrobię zaległości... Znowu walczę z Młodymsmile
      Buziaczki!
      • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 19:26
        dzięki kate3;
        jak ostatnio przeglądałam stare posty na nasyzm wątku w oczekiwaniu- rzuciły mi
        się w oczy teksty typu: nuuuudzi mi się i nie wiem co już robić smile
        pamiętacie ten błogi czas ciążowy?? teraz odesżło już bezpowrotnie...
        Ja chciałam kąpać synka, ale strasznie domagał się jeść, więc go nakarmiłam, a
        teraz śpi w najlepsze i kąpiel się odciągnie ...
        pzdr
    • erinka Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 19:23
      just12 ciesze sie, ze juz lepiej sie czujesz i ze wszystko wraca do normy. ze
      mna co prawda nie bylo tak zle, ale pierwszy tydzien macierzynstwa nie
      wspominam najmilej, a i teraz ciagle jeszcze zdarzaja mi sie dolki, choc
      oczywiscie kocham tymianka najbardziej pod sloncem.

      ala_willa z tego co ja wiem, to kolki dzieci miewaja od pierwszego miesiaca do
      okolo 3, wiec twoj samuelek troszke na to za maly, ale reguly nie ma, wiec moze
      akurat, skoro mowisz, ze brzuszek ma twardy? w kazdym razie z tego co piszesz
      to ja bym odstawila chleb razowy na twoim miejscu. ciemne pieczywo jest zdrowe,
      aczkolwiek wzdymajace, jak mi powiedziano. jedz biale pieczywo. pietruszke tez
      pomin, bo jest alergizujaca. ja slodyczy nie jem, aczkolwiek juz nie pamietam
      czemu (akurat, dzis zezarlam ciasteczka maslane i resztki faworkow he he i moze
      temu tymo marudzi?)natomiast wydaje mi sie, ze dieta bezglutenowa dotyczy
      dzieci, ktore ten gluten w jakis sposob spozywaja, natomiast karmienia piersia
      to nie dotyczy? tak zrozumialam w kazdym razie dzis w pytaniu na sniadanie na 2
      programie. ale ogladalam 3 po 3, wiec moge sie mylic.
      • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 20:10
        Witam,

        Moja mała dzisiaj w nocy zrobiła o 3 rano kupkę na pół pleców smile Znowu spałam
        ze dwie godziny... Myśl że jednak KIEDYŚ się wyśpię trzyma mnie przy życiu smile)
        A poza tym dzisiaj się dotleniłam - rano byłam z dzieciakami 2 godziny na
        spacerze, potem jeszcze z Kubą godzinkę smile Hmmm dawno już tyle na dworzu nie
        byłam smile

        CO do diety bezglutenowej - jeśli dziecko jest uczulone na cokolwiek to trzeba
        to z diety przy karmieniu piersią wywalić. Gluten też. Słyszałam bajki że
        gluten nie przechodzi do pokarmu, ale nie należy im wierzyć. Oczywiście żelazna
        reguła - trzeba sprawdzić na własnym dziecku, żeby wiedzieć czy akurat ono jest
        na coś uczulone smile

        A na marginesie - mój Kubcio dzisiaj zbojkotował spanie w dzień, więc teraz już
        smacznie śpią oba moje skarby smile Ale ja jestem przerażona że moja jedyna
        godzinka dla siebie dziennie podczas spania maluchów w dzień właśnie się
        zakończyła... Brrr. Zobaczymy jutro smile

        Pozdrawiam serdecznie i lecę jeść kolacyjkę (mąż robi zakupy w Tesco - kochana
        bestia smile,
        Aśka
        • lurien Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 20:19
          Tymo po ciężkiej nocy i cieżkim dniu w końcu zrobił kupke i oczywiście odrazu taką, że całe plecy były żółte smile zapraszam do naszego wątku na Zobaczcie smile wrzuciłam kilka zdjęć
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20451508&a=20451508
          • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 20:28
            Aniu, wiesz,że Twój Tymolek jest baaardzo do Ciebie podobny? Tylko Ty masz włosy
            dłuższe smile
            U mnie mała bestyjka właśnie zasypia, jestem dziś już trochę klapnięta, byliśmy
            na urodzinach u teściowej i strasznie mnie wkurzało, jak wszyscy próbowali
            budzić Szeryfa. Tylko potem każdy by od niego odszedł, a ja bym została z
            ryczącym potworkiem. Ale moje dziecko olało wszystkich i zbudzić się nie dało.
            Justyna, fajnie,że już Ci lepiej. Teraz to już z górki.
            Odezwała się dziś do mnie Aricia. mam nadzieję, że niedługo do nas dołączy.
            Lecę ogarnąć trochę ten bałagan i idę spać.
            Spokojnej nocki dziewczyny
            Iza
    • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 21:56
      Justyna (Just12) jak dobrze że się odezwałaś, martwiłam się o Ciebie strasznie!
      Dobrze że z dzidziusiem wszystko w porządku. Współczuję takiego strasznego
      porodu i życzę Ci żebyś szybciutko zapomniała o tym koszmarze i zaczęła się
      cieszyć macierzyństwem!

      Dziś miałam zwariowany dzień! Tak jak mówiłam miałam jechać z dziewczynami
      samochodem (najpierw do dziadków 40 km, a stamtąd do lekarza który przyjmuje w
      czwartki w Gryfinie- w Szczecinie wizytę miałbym dopiero we wtorek) no i
      spakowałam cały majdan, a to Oktawia jeszcze wylepiankę dla babci zrobiła z
      plasteliny i koniecznie trzebabyło ją nieść tak żeby się nie pogniotła, no i
      torba i Liwia w foteliku. Na ale zeszliśmy z tego 3 piętra wpakowaliśmy się do
      samochodu, pazapinałam moje królewny, zasiadłam za kierownicą i co? samochód
      nie pali- akumlator siadł! Oktawia w płacz że do babci nie pojedzie, ja w płacz
      że do lekarza się nie dostanę, no i z powrotem na górę z całym towarzystwem! Za
      cholerę dodzwonić się nie mogłam do rodziców, ale w końcu się udało i
      przyjechał po nas mój tato i przywióz wieczorkiem.
      U lekarki wszystko w najlepszym porządku, obejrzała główkę przez ciemiączko-
      wszystko pięknie nie mam co się martwić i po żadnych neurologach mam nie
      jeździć. Obejrzała sobie też dokładnie przewód pokarmowy, nerki, i co tam
      jeszcze możliwe i wszystko wygląda tak jak powinno wyglądać u takiego maluszka.

      Ala dziękuję za pamięć smile My też mamy problem z serduszkiem i szmerkiem, w 5
      dobie byliśmy na konsultacji kardiologicznej zrobiono usg i też jest
      niedomknięta jedna przegródka (za rok kazała się zgłosić na kontrolę). Niestety
      moja lekarka upiera się żeby powtórzyć usg bo na prześwietleniu rtg wyszło że
      jest powiększona komora serca no i wysyła nas tym razem do jeszcze leszej
      specjalistki smile (wizytę mamy w przyszły wtorek)
      No i skoro poruszany był temat mężów, to ja muszę swojego pochwalić, bo jest na
      prawdę złoty tatuś! Z pracy stara się tak przyjechać żeby zdążyć na kąpiel (bo
      to raczej ja asystuję przy kąpieli smile no chyba że nie da rady na 19 dojechać
      to wtedy sama sobie radzę. Wstaje o 6:30 żeby przed wyjściem do pracy kupić mi
      świeże bułeczki i coś do tych bułeczek smile oczywiście zajmuje się starszą
      córcią, w nocy wstaje razem ze mną i asystuje przy przewijaniu (mimo że
      wolałabym żeby się wyspał, w końcu rano jedzie do pracy) no po prostu kochany
      jest i tyle!
      Dobra czas iść wziąć przysznic i posiedzieć troszkę z mężem przy herbatce! Moje
      królewny śpią już od godziny- jak ja lubię taką wieczorną ciszę!
      buziaki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka