emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 11:12 Witajcie.Ponieważ i ja sie wkoncu rozdwoiłam wiec melduje sie. Mój synus konczy dzis tydzien jest kochanym Aniołkiem bardzo grzeczny choc musze przyznac ze najbardziej to lubi cycusia.Bardzo chciałabym umiescic zdjecie mojego Dawidka ale niestety nie wiem jak pomniejszyc najpierw zdjecie wiec jesli ktos mógłby mi powiedziec byłabym wdzieczna i wtedy odrazu zamieszcze fotki. pozdrawiam Emila ps.Iza miałaś mnie odwiedzic jak bedzie ładna pogoda?? Dzis tak pięknie Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 12:08 hej, u nas bez większych zmian- wczoraj była położna i mówiła m.in., ze na wszelkie potówki, wypryski jest dobra kąpiel w krochmalu raz na tydzień- nie wolno tego niczym smarować ani tymbardziej wyciskać czy zdrapywać. Wczoraj w 12 dobie odpadł kikut- teraz sączy się jeszcze troszkę krwi- i trzeba przemywać aż zrobi się koloru skóry. Ja przemywam gazikiem jałowym i spir. 70%, wszelkie waciki i inne zostawiają szcząteczki waty- a tam ma być idealnie czysto. U nas Fryderyk przesypia 2,5-3 godzin po każdym karmieniu. Rytuał jest taki, że najpierw przewijanie, a potem karmienie- włącza syrenkę jak jest b. głodny, a czynności przy przewijaniu się przedłużają. W nocy ostatnio często jest tak, że mały ma przewijanie, karmienie i podczas karmienia zrobi kupę, więc potem znowu jest przewijany- i po karmieniu chce cyca, bo inaczej nie zaśnie, po cycu np. ma czkawkę, więc też się rozbudza i nie chce spać, na czkawkę do cyca i wtedy jest nadzieja , że uśnie jak suseł, albo znowu kupaitp...- więc każdej prawie nocy jest taka z nim zabawa 1,5 godziny. Na szczęście nie ma kolek i ładnie mu gazy odchodza, a jak kikut odpadł to go kładę na brzuszku- normalnie śpi tylko na boczkach. Położna powiedziała, że dziecko poterzebuje przede wszystkim b. regularnego rytmu dnia i spokoju. W pokoju mamy 21,5 st, do kąpieli podgrzewamy do 23 i jest ok. powiesiłam mu przy łóżeczku czarno biały obrazek-namalowałam twarz, bo taki malec lubi kontrasty na tym etapie- gapi się w niego pzdr Iza i Frycek Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 12:22 aha, mam pytanie do mam chłopców - czy wasi synkowie też tak często się moczą przy sikaniu, tzn. cały bok ubranka mokry?- gdzies to przelatuje przez pieluszkę jak siusiak jest do góry. Nasz syn bije rekordy czasami, zwłaszcza w nocy- przy każdym przewijaniu jest mokre ubranko całe! i codziennie pranie, prasownaie itp, momentami nie nadążamy z ubrankami czystymi dla neigo. Czy zaczęłyście spacery?- my wczoraj zaczęliśmy werandowanie od 5 minut, dzisiaj narazie pada śnieg Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 12:27 Iza mój Dawidek ma to samo.W nocy to cały bok ubranka jest mokry tzn i koszulka i spioszki a w dzien zaswsze tan bok na którym spi jest mokryZa kazdym razem jak przewijam musze przebierac pozdrawiam Emila Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 12:59 Wiecie co dziewczyny ja mam ten sam problem z Liwią (a przecież ona nie jest chłopaczkiem zawsze bok na którym śpi jest calutki mokry (z tym że z tyłu) i to samo co u Izy codziennie pranie i prasowanie! A już myślałam że jakieś ferelne pieluchy kupiłam! Wychodzi na to że pampers nie nadąża odebrać dużej ilości moczu i wylatuje po bokach... Jeszcze przy okazji zamieszczam aktualizację listy, którą zrobiła Kasia, jak coś jest nie tak to dajcie znać dziewczyny! Eliza582 podaj kiedy urodziła się Twoja Gabrysia - z opisu porodu wnioskuję że 26.01.05 ale dla pewności potwierdź no i dziewczyny podawajcie imiona dzieciaczków! 1)brzozinka – Maciuś, ur. 26.10.2004 2)delmisia – Kamilek, ur. 01.12.2004 3)mpenzi - Malaika, ur. 17.12.2004 4)b.jaga - córeczka, ur. 18.12.2004 5)kosia5 – Martynka, ur. 21.12.2004 6)loca1 – Kubuś, ur. 22.12.2004 7)basiek_78 – synek, ur. 28.12.2004 8)kasia_de – Jacuś, ur. 30.12.2004 9)marta.b13 – Maciuś, ur. 02.01.2005 10)betka24 – Adrianek, ur. 03.01.2005 11)agnjed – Dawidek, ur. 03.01.2005 12)oreiro.mama.martynki – Maja, ur. 04.01.2005 13)max161 – Marianna, ur. 05.01.2005 14)anamel - córeczka, ur. 05.01.2005 15)kasiuncia25 - synek, ur. 07.01.2005 16)aricia - Jędruś, ur. 08.01.2005 17)mala_mysza - Roksana, ur. 08.01.2005 18)aska_f - Patrycja, ur. 09.01.2005 19)kocianna - Lidka, ur. 11.01.2005 20)patunia79 - Patryś, ur. 11.01.2005 21)adrianakanabus - córeczka, ur. 11.01.2005 22)katarina771 – Kubuś , ur. 11.01.2005 23)hryczki - Dominik, ur. 11.01.2005 24)mowi32 – Jaś, ur. 11.01.2005 25)baby5 - Filipek, ur. 12.01.2005 26)iziak80 - Bartuś, ur. 12.01.2005 27)agulka99 - synek, ur. 12.01.2005 28)kajka271 - Grześ, ur. 12.01.2005 29)inez76- Norbert, ur. 13.01.2005 30)kama_msz - Kinga, ur. 14.01.2005 31)adrja - Tymoteusz, ur. 14.01.2005 32)erinka - Tymon, ur. 14.01.2005 33)ota74 - synek, ur. 15.01.2005 34)viola1001- Kamila ur.15.01.05 35)asiex - Filipek, ur. 16.01.2005 36)ap282 - synek, ur. 16.01.2005 37)nieszkasob – Kacper ur. 18.01.05 38)kasiowata1 - Michał ur 19.01.05 39)lurien - Tymon, ur. 20.01.2005 40)izaw5 - Fryderyk, ur. 20.01.2005 41)radara –Weronika ur.21.01.05r 42)ella1976 - Liwia, ur. 23.01.2005 43)asioka76 - Oliwia ur. 25.01.05 44)emilap1 – Dawidek ur. 26.01.05 45)johana19 - Lena ur. 27.01.05 46)agakom - Kayetan ur. 29.01.05 47)dorcia75 - Simon ur. 31.01.05 48)eliza582 - Gabriela ur? Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 13:10 I jeszcze my! 1)brzozinka – Maciuś, ur. 26.10.2004 2)delmisia – Kamilek, ur. 01.12.2004 3)mpenzi - Malaika, ur. 17.12.2004 4)b.jaga - córeczka, ur. 18.12.2004 5)kosia5 – Martynka, ur. 21.12.2004 6)loca1 – Kubuś, ur. 22.12.2004 7)basiek_78 – synek, ur. 28.12.2004 8)kasia_de – Jacuś, ur. 30.12.2004 9)marta.b13 – Maciuś, ur. 02.01.2005 10)betka24 – Adrianek, ur. 03.01.2005 11)agnjed – Dawidek, ur. 03.01.2005 12)oreiro.mama.martynki – Maja, ur. 04.01.2005 13)max161 – Marianna, ur. 05.01.2005 14)anamel - córeczka, ur. 05.01.2005 15)kasiuncia25 - synek, ur. 07.01.2005 16)aricia - Jędruś, ur. 08.01.2005 17)mala_mysza - Roksana, ur. 08.01.2005 18)aska_f - Patrycja, ur. 09.01.2005 19)kocianna - Lidka, ur. 11.01.2005 20)patunia79 - Patryś, ur. 11.01.2005 21)adrianakanabus - córeczka, ur. 11.01.2005 22)katarina771 – Kubuś , ur. 11.01.2005 23)hryczki - Dominik, ur. 11.01.2005 24)mowi32 – Jaś, ur. 11.01.2005 25)baby5 - Filipek, ur. 12.01.2005 26)iziak80 - Bartuś, ur. 12.01.2005 27)agulka99 - synek, ur. 12.01.2005 28)kajka271 - Grześ, ur. 12.01.2005 29)inez76- Norbert, ur. 13.01.2005 30)kama_msz - Kinga, ur. 14.01.2005 31)adrja - Tymoteusz, ur. 14.01.2005 32)erinka - Tymon, ur. 14.01.2005 33)ota74 - synek, ur. 15.01.2005 34)viola1001- Kamila ur.15.01.05 35)asiex - Filipek, ur. 16.01.2005 36)ap282 - synek, ur. 16.01.2005 37)nieszkasob – Kacper ur. 18.01.05 38)kasiowata1 - Michał ur 19.01.05 39)lurien - Tymon, ur. 20.01.2005 40)izaw5 - Fryderyk, ur. 20.01.2005 41)radara –Weronika ur.21.01.05r 42)ella1976 - Liwia, ur. 23.01.2005 43)kate3 - Mateusz, ur. 24.01.2005 44)asioka76 - Oliwia ur. 25.01.05 45)emilap1 – Dawidek ur. 26.01.05 46)johana19 - Lena ur. 27.01.05 47)agakom - Kayetan ur. 29.01.05 48)dorcia75 - Simon ur. 31.01.05 49)eliza582 - Gabriela ur? Walczyłam z Małym od 10 i dopiero zasnął Mojemu Synkowi nic z pieluszki nie ucieka (zmieniam ją po każdym spaniu, co wychodzi że co 2-3 godziny, no i siusiaka zawsze układam w dół), chyba, że kupka, którą znów miał na pleckach. NA policzkach wylazły mu jakieś czerwone kropeczki i teraz zastanawiam się czy to jeszcze potówki czy może efekt wczorajszych jagód?? Ella, chyba faktycznie za mało sypiam i stąd ten kiepski nastrój... A dziś znów nie zdąrzę odpocząć, bo muszę się umyć, ubrać w końcu, zrobić jakiś obiad, no a potem przychodzą goście... Mam nadzieję, że dzisiaj Misio znów będzie tak ładnie spał... A ze smoczkiem nam narazie nie wychodzi, ale będę próbować, bo naprawdę nie mam już sił wisieć nad Małym z cyckiem przez dwie godziny Ok, uciekam... Buziaki, paaa Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 13:20 kasia, jedyny sposób, oszukuj Małego . jak przysypia przy cycusiu to wyjmij mu go z buzi i szybko wsadź smoczek. A jakiego macie smoka? U nas sprawdził się tylko smok Aventu , silikonowy o kształcie sutka, inne są wypluwane. Dziś Szeryf był na pierwszym spacerku. Pół godziny w wózeczku spał grzecznie, nawet nie mruknął. Teraz czekam, aż sie obudzi, przewinę go nakarmię i lecę na zakupy . muszę sobie spodnie kupić, bo te jedyne w które sie wbijałam (na siłę) nie wytrzymały i poszedł zamek Całuję Iza PS Emila, jak nic się nie zmieni to będziemy w piątek Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 14:16 Izka, też mam smoczki Aventu, właśnie w kształcie sutka, ale Mały i tak je wypluwa. Czasem się zdarza, że possie go przez minutę czy dwie (i oczy pełne zdziwienia są), ale najczęściej krzywi się zaraz po tym jak wkładam Mu go do buzi. No ale będziemy próbować Mam pytanka dwa: czy pijecie kawkę i czy nadal można brać apap?? Głowa mi pęka i nie wiem czym się ratować Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 14:45 Kasia, naleśniki nie - smażone. Kawa raczej też nie - może malucha "pobudzić" i będzie niespokojny, a tego chyba żadna z nas nie chce ) Apap można, ale oczywiście "z głową" tzn. nie za często. A jeśli chodzi o smoczek - niestety są dzieci które smoka nie chcą Synek mojej siostry nie chciał i żadna siła nie była w stanie go przekonać. Mojego Kubę ssać smoka uczyliśmy ponad miesiąc ) A teraz nie wiem jak go oduczyć A Pati też nie chce, ale na razie nie ma powodu żeby jej go na siłę pakować - polubiła spanie na brzuszku, Esputikon działa i brzuszek przestał męczyć. Lecę rysować traktory i robić obiad w międzyczasie, nogą bujając wózek z małą Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 14:14 Kasia ale gafa! nie wiem jak to się stało że Cię przegapiłam! Wybacz mi proszę ! pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 14:39 Hej hej, mój Bobik tylko czasem przesikuje ciuszki, nie ma reguły, ale prania jest sporo. Za to przy zmianie pieluchy już kilka razy zostałam obsikana sikiem prostym Co do smoka, gdy włożyłam mu pierwszy raz to ssał zawzięcie teraz wypluwa...no cóż może będziemy jeszce próbowali. Kate, położna mówiła, że należy zrezygnowac z naleśników też, niestety, są wzdymające. Moja dieta jest dość monotonna, musze urozmaicić smaki bo juz mi sie wszystko znudzilo. Jak Wy to robicie, że udaje Wam się wyjsć na zakupy?? Ja narazie 2 razy wyszłam z domu i to na 15 min, po pierwsze nie jestem jeszcze w formie, szwy bolą, a po drugie boje sie, że Tymek się obudzi i co wtedy?? Oj musze sobie to wszystko poukładac bo za miesiac juz na zajecia bede musiała chodzic. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 14:42 czesc. u nas kupy nadal zielone jak trawa na wiosne. cholera. ella, zmartwilas mnie tymi bakteriami strasznie. faktycznie, lekarz kazal mu podawac lakcid po pol ampulki 2x dziennie, ale o zadnym posiewie w ogole nie wspomnial jak sie to robi??????? i czy trzeba miec skierowanie od lekarza, czy moge tak o z ulicy to zrobic?????? ja bym chciala na dwor wyjsc(( tymon ma juz 2,5 tygodnia i swiata nie widzial: ( od kiedy wy wychodzicie na spacery tak wlasciwie? to znaczy od 2 tygodnia, czy dopiero od 2 tygodnia zaczynacie werandowac? Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 15:05 hej hej Ja zaczęłam werandować od razu po wyjściu ze szpitala, jak mały miał tydzień. Na pierwszy spacerek wyszliśmy dopiero dziś (Bartosz ma równe 3 tygodnie!), ale tylko i wyłącznie dlatego,że nie mieliśmy wózka. Ja piję kawę, jedną dziennie, rano, słaba z mlekiem i nie jest źle. Szeryf ma dzisiaj mniej wyprysków, mimo,że nie wykluczyłam mleka . Głupia ta lekarka, wkurzyła mnie. Moje dziecko domagało się dziś noszenia na rękach, hmmmm ale musiałam do tego tańczyć. Jak się zatrzymywałam to był ryk. To wszystko moja wina, włączyłam muzykę "ciążową ". Pa Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 17:12 dziewczyny,czy wy na prawde macie male dzieci???? ja wczoraj nie zajrzalam na forum i dzisiaj juz prawie 40 nowych postow moja mala wczoraj miala taka straszna kolke,ze przez do 16 musialam ja nosic na raczkach,lulac i caly czas warowac przy niej,nawet obiadu nie moglam zrobic,a jak tylko szlam do toalety,to scigal mnie wsciekly ryk no i oczywiscie jak na zlosc bylam sama w domu. dopiero kolo 17 jak wszyscy wrocili,to dziecku przeszlo.wrrrrr. po kapieli zrobila kupke w reczniczek i juz bylo ok.dziadek sie smial,ze moze caly czas powinnismy ja w wodzie trzymac. moja psotnica uwielbia sie kapac macie moze jakis dobry sposob na zaparcia u dziecka?niestety wczoraj ani masaz ani kladzenie na brzuszku nie pomoglo dzisiaj wzgledny spokoj.byl lekarz z wizyta i zabronil pic mleczka no to co ja mam pic?herbata mi juz bokiem wychodzi! ale poza tym dziecko zdrowe i tluste jak kluska za 3 tyg szczepienie i wizyta u ortopedy.juz sobie wyobrazam ta histerie. erinka,ja zaczyna wreandowanie od jutra,a mala ma 3 tyg. wczesniej sie balam,ale dzisiaj lekarz mnie ochrzanil. lurien,ja karmie kinia,usypiam i bezczelnie podrzucam mezowi na godzinke.no i lece na zakupya szwy tez troche ciagnal,ale jak je rozchodzilam,to juz mi lepiej. a w ogole,to strasznie mi sie wzrok pogorszyl teraz tyle wydatkow,a mi sie jeszcze na dodatek okulary calkiem popsuly no,ale trzeba jakos sobie radzic pa Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 17:21 Erinka, ja nie chcę Cię martwić, ale chyba lepiej mieć pewność że to nie żadna bakteria. Posiew możesz zrobić na własną ręką (odpłatnie), w najbliższym labolatorium (ja zawsze robię w labolatoriach przyszpitalnych)Kupujesz w aptece pojemniczek na kał (taki z łopatką) pobierasz trochę kupki z pieluszki i to wszystko- mąż może zawieźć do labolatorium. Posiew najlepiej zrobić razem z antybiogramem (w razie gdyby coś wyrosło będzie wiadomo czym to zwalczyć) trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło Co do spacerów to też już bym chciała zacząć wychodzić, ale mąż upiera się, że jest za wcześnie (dziś Liwia skończyła 10 dni), ale od jutra chyba jednak zacznę już werandować. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 21:17 Dziewczyny, a jak to jest ze spaniem u Waszych Maluszków?? Mój Synek spał dziś od 7-10, 13-15, 17-17.30 i zasnął znów dopiero o 21 Zaczynam się martwić, że ta mała kruszynka tak mało śpi... bo to chyba nie jest normalne? Przecież takie małe dziecko powinno spać do 20 godzin na dobę, a u mojego smyka wychodzi coś koło 10-12 Buuuuuuuuuu A może też juz zacznę wychodzić z Nim na dwór, to może pośpi więcej?? Ojej, ja już głupieję z niepokoju... Z moim cyckiem nadal trudno Mu się rozstać i domaga się go nawet gdy już ulewa Mu się z buzi, zachłystuje się, krztusi i bierze Go na wymioty Jak Mu piersi nie daje to krzyczy, smoczka wypluwa i też ma odruchy wymiotne I co ja mam robić??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 02.02.05, 22:09 Kasiu, po pierwsze moim zdaniem mały nie spał dziś mało po drugie - nie ma czegoś takiego jak "dziecko powinno spać" - każde dziecko jest inne, jedne lubią spać inne nie i nie zmienisz tego zobaczysz za trochę żę porównywanie nie zawsze ma sens. jedno dziecko coś robi inne nie - porównując zaczniesz się tylko niepotrzebnie zamartwiać po trzecie, mały ma już zdaje się dwa tygodnie, wiec spokojnie możesz go ze dwa razy wystawić na balkon (werandować) a potem wyjść na dwór po czwarte - Pati z cyckiem robi dokładnie to samo, jak widzę że jej się ulewa a ciągle chce jeść to na ręce, do pionu i dopóki się nie odbije (czasem godzina!), wczoraj w nocy to nawet tak zasnęłyśmy (mała na moim brzuchu) - tylko wtedy przestała się drzeć ew. do taty na ręce i tatuś nosi - u nas też działa A przede wszystkim głowa do góry! Mam wrażenie że strasznie się martwisz - maluch to wyczuwa i też może być niespokojny. POśpij z nim, uspokój się i zobaczysz że od razu oboje będziecie mieli lepszy humorek )) Pozdrawiam cieplutko, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 08:54 Witajcie!Ja nie wyrabiam z czytaniem postow.Wystarczy ze 2 dni nie wejde na forum i juz mam tyle czytania ze jak juz skoncze to juz mi sie pisac nie chce.Kubus na szczescie nie ma problemow z pupka,zadnego odpazenia naszczescie.A przegrzewalismy go i skutek byl taki ze wyszly mu potowki na szyjce ale kapie go w nadmanganiepotasu i wszystko zniklo.Niestety biedulce ropije oczko i myje rumiankiem i masuje bo moze to zatkany kanalik.werandowanie zaczynam dopiero od dzisiaj bo u mnie strasznie zimno i sypie strasznie bezprzerwy.Jesli chodzi o siusianie poza pieluszke to u mnie to codziennosc,pranie non stop,ale juz nie prasuje.smoka maly lubi ale musialam mu zminic na okraglego bo te z aventu nie lubial i niestety juz nie karmie cycem,tak strasznie chcialam ale doslownie z dnia na dzien mleka mniej bylo.teraz to juz nic sie nie chce lac.Aha wreszie zamiescilam zdjecia Kubusia. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna a ja dopielam dzinsy! 03.02.05, 09:43 hurra! nareszcie mam w czym chodzic! swoja droga to niezla ze mnie laska w tych dzinsach jest znacznie gorzej bez, brzuchol zwisa, ale pracuje nad tym... Nie wierzyłam w "okres intensywnego wzrostu" u niemowląt, ale przez ostatnie dwa dni Mała domagała sie jedzenia co 45 minut i nagle zrobila sie Duza - niektore 62 juz sa za ciasne, a szelki od rozworki musialam przedluzyc - a niedawno jej zwisały... Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: a ja dopielam dzinsy! 03.02.05, 10:49 Witam Melduje sie juz z synkiem przy cycu. Maciuś urodził sie 28.01 o godzinie 19.35.Od wtorku jestesmy w domku i powoli przyzwyczajamy sie do nowej sytuacji.Dzisiejszej nocy nawet udało mi sie troche przespac-sama byłam tym zdziwiona-Macius spał 4 godz.W ciagu dnia chce byc ciagle przy cycusiu.Teraz tez pisze karmiac małego.Mam jeszcze mnóstwo postów do przeczytania,ale mysle ze niedługo je przeczytam. aha-Macius urodził sie z waga 3480 i miał 56 cm Pa Niestety obowiazki czekaja.... Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 11:00 Hmm, Asiu, niestety muszę przyznać Ci rację Głupia jestem z tym zamartwianiem się (a wiem, że to niedobrze wpływa na laktację...), postaram się to zmienić Tymbardziej, że faktycznie Mały jak czuwa to nie płacze, tzn. czasem leży cichutko, a czasem wierci się i kwęka, ale to dlatego, że szuka cycka i jak Go przystawię to jest zadowolony Tylko, że ja chyba najbardziej przeżywam, że widzę jak Go spanie bierze (bo odpływa podczas ssania), a nie może na dobre usnąć i wydaje mi się, że On się strasznie męczy... a może On też odpoczywa w takim półśnie? Wczoraj Miś jak zasnął o 21, to obudził się o 2, zasnął znów o 3.30, obudził się o 6.30, potem znów spanko od 7-8.30 i teraz śpi od 10... chyba nie jest źle, co? No dobrze, jest całkiem dobrze! Tylko Mamusia WARIATKA Kocianna=> o rany, jak ja Ci zazdroszczę Ja póki co mieszczę się w jedną starą spódnicę (kiedyś nosiłam na biodrach, teraz w pas), ale dzinsów to nawet nie próbuje na siebie wcisnąć, żeby się nie dołować Po porodzie (10-ty dzień) spadło 12 kg, ale drugie tyle do zrzucenia... Mam nadzieję, że Synek troszkę wyciągnie, a resztę będzie trzeba zbić ćwiczeniami... tymbardziej, że wiosna niedługo... Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 11:54 Ela gratuluję z całego serca, życzę przespanych nocy, żadnych kolek i dużo zdrówka! Kocianna oj ja też zazdroszczę. Właśnie jestem po przeglądzie ubrań przedciążowych no i niestety kiepściutko! Tylko jedne spodnie na mnie pasują (i to takie które kupiłam sobie zaraz po porzedniej ciąży hehe- więc wiadomo jaki rozmiar) No niestety będę musiała pomyśleć o jakiś małych zakupach... Kasia co do spania to tak czytam i czytam i jakbym siebie słyszała z Oktawią- też liczyłam jak długo spała i też się zamartwiałam! Teraz wiem to co Asia mówi, każde dziecko jest inne i nie ma co porównywać! Liwia jest przeciwieństwem Oktawii mimo że obie z tych samych rodziców Oktawię pamiętam wiecznie z szeroko otwartymi oczami, a gdy w końcu zasnęła to modliłam się żeby spała jak najdłużej i się w końcu wyspała! Teraz stoję nad łóżeczkiej Liwii i się zastanawiam kiedy ta moja kruszyna się wreszcie obudzi. Więc nie ma reguł i ciesz się że Mateuszek nie płacze kiedy ma okres czuwania! Katarina wielkie dzięki, szukam na zobaczcie zdjęć Twojego Kubusia i nie mogę znaleźć zamieściłaś na naszych styczniowych dzieciaczkach? Dziś zawieźliśmy kupkę Liwii na posiew bo niestety dalej jest śluz no i zapach jakiś podejrzany... Na razie nie wzywam lekarza -rodzinna pewnie zbagatelizowałaby całą sprawę, a po naszą pediatrę zadzwonię gdy już będą wyniki. pozdrawiam gorąco ela Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 12:01 Wczoraj, ja - wielki przeciwnik smoczka, złamałam się i wysłałam męża po jego zakup. Miałam dość po nieprzespanej nocy (4 godz). Moj Jasio też prężył się przy cycu, wypluwał, ulewało mu się, a potem szukał. Teraz dziecka jakby nie było. Dzisiaj w nocy spałam ok 8 godzin. Myślałam, że będą jakieś problemy ze ssaniem piersi, albo, że jak będzie ssał smoka, to nie będzie sygnalizował, ze jest głodny i zagłodzę dziecko, ale nic z tych rzeczy. Jak jest glodny, nie ma mowy o wciśnięciu mu oszukiwaca - dalej rozdziawia buzię, jakby w niej nic nie było, czyli szuka cyca, natomiast do zaśnięcia bierze smoka bez problemu, jak zgubi, pokwęka, aż mu go nie włożą, a jak zaśnie wypluwa i śpi bardzo spokojnie. Smoczek mamy canpol-okrągły, strasznie brzydki, zasłania Jasiowi pół buźki. Z zasikiwaniem ubranek mamy to samo. Myślałam, że to pampersy są do kitu i zamierzam zakupić huggiesy. Oprócz sikania w bok, mój Jasio jak się bardzo postara, potrafi się wyślizgnąć z pieluchy i wtedy mamy okupkane wszystko włącznie z rożkiem. Myślę, że z Huggiesami to nie przejdzie, bo one mają gumkę z tyłu. Jak przetestuję, to Wam dam znać jak działają. Od Poniedziałku werandujemy się. Zaczęliśmy od 15 minut. Pierwsze 5 minut moje dziecko darło się niemiłosiernie, ale potem się uspokajało. Czy Wasze maluchy też tak mają? Jeszcze dodam, ze od soboty karmię na zmianę piersią i butelką ze względu na moją podziurawioną brodawkę. Z bolącej piersi ściągam pokarm - mały potrafi wypić na raz prawie 100 ml. Trochę za szybko mu leci i trochę wylatuje bokiem, ale w nocy szybko się najada i jest spokój. Najgorsze jest ściąganie, a potem odgrzewanie. Coraz bardziej utwierdzam się w tym, żeby jak najdłużej karmić piersią, nie przechodzić na mieszanki. Pozdrawiam Was i Wasze Maleństwa Monika Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 12:21 ooo, jak ci dobrze, 8 godzin. ja spalam 2 godziny, bo maly sie wyspal za dnia i w nocy mu sie nie chcialo. w dodatku przezylam maly horror, bo tymon nagle zrobil sie glodny i chcial jesc co godzine, w dodatku wyjadal z obu piersi na raz i nie nadazalam mu tego mleka produkowac. to bylo straszne - ja piersi puste, a maly chce jesc(( a tymek zrobil dzis piekna zolta kupe)))))))))))) co prawda, troche sluzu bylo i zapach tez ciut intensywny, ale zolta!!!!!!!!!!!!!!!!!hurra kama_msz, ja tak po cichutku zwracam szczegolna uwage na twoje posty, bo urodziysmy dzieciaki w tym samym dniu i bardzo mnie interesuje, czy robimy mniej wiecej to samo i czy dzieciaki rozwijaja sie tak samo. a werandowac zaczne od soboty, tymek bedzie mial 3 tygodnie. i nie wazne czy bedzie wialo, padalo czy cos. ja chce juz na dwor! aha. tymon nie odbija po jedzeniu, wiec kladlam go ciagle na boku, ale mama mnie objechala, ze to na kregoslup szkodzi. wiec klade go teraz na wznak, ale mam problem, bo mu sie glowa odksztalcila i zrobilo mu sie jajo z tylu. rezultat jest taki, ze podpieram mu te glowe kocami z kazdej strony, zeby ja trzymal do gory, bo mu sama leci na boki. oczywiscie w dzien, jak go widze, to tak robie, w nocy dalej lezy na bokach. czy ja dobrze robie, czy moze nie powinnam sie to glowa przejmowac i czekac, az sama mu sie znowu jakos odksztalci z wiekiem? Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 13:28 Dzień Dobry, ech jak zazdroszcze tych 8 godzin snu, mój Tymo śpi coraz mniej, i nigdy dłużej niż 3 godz. Od dziś weranduje, najpierw 10 min, było piekne słonko i Tymkowi się podobało. W sumie ja ciągle odkładałam Tyma albo na jeden albo na drugi bok, ale jak rozumeiem to nie zdrowo dla kręgosłupa?? Wczoraj zrobiłam cos bardzo głupiego, jedliśmy z mężem kolacje i zapomniałam zostawić otwarte drzwi do sypialni oczywiście mój skarb bardzo sie rozpłakał, a usłyszałam to dopiero po jakimś czasie, jak do niego dobiegłam był cały spocony i bardzo gorący, bałam sie, ze ma gorączke, ale ochłonął i było ok. Musiał naprawde długo płakać, oj głupia mama, głupia Ja powoli zaczynam mieścic sie w moje wieksze spodnie, mam już 14 kg na minusie, zostało 4, ale już wiem , ze nigdy nie założe bikini, mam strasznie wielke rozstepy, piersi wyglądaja jak dwie meduzy, same pekniecia i do tego biodra w różowe paski, masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 13:33 erinka,moja kinia tez tylko na boku spi i to tylko na prawym. glowa sie nie martwie,bo nie wyglada zle,ale ciagle zgniata sobie uszko a miala takie sliczne jak sie urodzila. niestety,jak zacznie siadac,bedzie musiala nosic opaske,zeby uszko wrocilo do normy. kate,ja gdzies wyczytalam,ze dziecko jak ssie to tez odpoczywa i regeneruje sily,wiec chyba nie ma czym sie martwic kocianna twoja lidka to wielkolud moja dopiero wyrasta z rozmiaru 56!czyzbym glodzila dziecko? ja tez mieszcze sie w spodnie sprzed ciazy,ale to dlatego,ze zawsze kupowalam luzniejsze,a teraz sa na maxa opiete tak wlasciwie to mam do was pytanie b. wazne dla mnie. wczoraj przegladalam diete dla karmiacych i jedna z propozycji byl banan zmiksowany z maslanka. no i wziela mnie straszna ochota na cos takiego. tylko nie jestem pewna,czy przypadkiem banany nie uczulaja? i czy jak sie karmi to mozna pic maslanke? prosze odpowiedzcie,bo mam taka chec na ta maslanke,ze az mi slinka cieknie no a z werandowania nici juz przyszykowalam wozek,a tu kinia jak na zlosc kataru dostala no i boje sie,ze jak ja jeszcze wietrzyc zaczne,to juz w ogole jakies chorobsko wstretne sie przyplacze ja nie wiem,kiedy z nia w koncu wyjde. a poza tym to moje dziecko jest jakies inne,za nic nie chce ze mna spac!!!jak tylko biore ja do lozka to jest wsciekly ryk.dziwnwne no lece spac pa Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 13:55 Mój Mały też przesikiwał pieluchy - jak miał zakładane Pampersy. Wnerwiłam się na nie i teraz kupuję tylko Huggiesy, już mi nie przesikuje. Pampersy były takie strasznie śmierdzące i jakies takie twarde, że nie mogłam się doczekać, kiedy ta paczka się skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 14:13 Kasiu, a po czym taki maluch ma odpoczywać? )) Jemu wystarczy takie "kimanie", jak będzie potrzebował więcej to zaśnie - zresztą sama widzisz że zasypia Erinka, ja układałam synka (teraz robię tak samo) do spania raz na jednym boczku, raz na drugim - na wznak bardzo rzadko. Pierwsze słyszę żeby spanie na boku coś robiło źle z kręgosłupem - synek nie ma z tym żadnych problemów, a zaczął sam stawać jak miał 6 miesięcy. Fajnie Wam że się mieścicie w spodnie sprzed ciąży Ja nawet nie próbuję żeby się nie dołować ) Aha, Kuba też mi przesikiwał pieluchy przez długie miesiące Niezależnie od firmy - chociaż jeśli chodzi o pieluchy to nie polecam Pampersów nr 2 (wtedy się przerzuciłam na Huggiesy), ale juz 3 są znowu fajne. Na szczęście z Patrycją nie mam takich problemów ) A Pati już zaczyna reagować na gadanie do niej, patrzy się i wygląda jakby nie wiadomo ile z tego rozumiała ) I bardzo lubi hałas - w ciszy natychmiast się budzi Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 15:32 no bo na boku to kregoslup uklada sie inaczej niz jak sie lezy prosto na plecach na (w miare)twardym podlozu, no i mama twierdzi, ze sie mu skrzywi. ale ja tam nie wiem. za to glowa to faktycznie nie chce malemu lezec na wznak, tylko spada na ktorys bok. a pieluchy mam przesikiwane niezaleznie, czy sa to pampersy czy huggiesy. najsmieszniejsze, ze ostatnio tymo ma cale plecy mokre,a specjalnie podnosze mu jajeczka do gory, wiec nie wiem, czemu plecy, a nie brzuch. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 15:46 Dziewczyny, a mnie pediatra mówił, żeby werandować od pierwszego dnia w domu i iść na dwór "jak tylko się opłaci"... no i poszłam już po 5 dniach! I teraz spacerujemy do dwóch godzin... i trochę się boję, czy nie przesadziłam. Co do spania, to ja już nie moge układać na boczku (a tak kazały wszystkie położne i lekarki w szpitalu), bo rozwórka nie pozwala - więc kładę na wznak, tylko podłożyłam poduszkę pod materac, albo na brzuszku - mała bardzo to lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 16:05 Mój synek kazdego dnia inaczej spi - o nocy nie wspomne. Mój brzuch juz troche lepiej ale bez rewelacji, blizna ponoć goi się dobrze. Też mamy mokre plecki a czasami i bok. Smoczek na wszelki wypadek zakupiliśmy ale jeszcze nie użyty. Zostałam pominieta na liscie - choć na oczekiwamiu byłam. Przypominam 1970agat - Maciuś ur. 25-01. Mam okropną ochotę na kawkę z mlekiem - ale nie pije mleka na razie profilaktycznie - Michał miał okropną skaze białkową - i wolałabym by Maciuś nie miał. Wczoraj zjadłam dwa naleśniki i co prawda kupa ok ale dziś za to mały jest niespokojny. Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 16:30 Kama, co do bananów z tego co wiem to nie uczulają, ja jem i wszystko jest ok, a maslanka, hmm, jeśli żółty ser można to i maślanke też Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 17:42 dzieki lurien ja jestem przewrazliwiona na puncie jedzenia,bo jak malemu brzuszkowi cos nie pasuje to mam w domu istna burze przez pol dnia no,ale jutro sprobuje maslanki z bananami pa Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 18:38 nie chce tu byc czarna owca, ale mnie banana zabroniono kategorycznie. i innych cytrusow tez) Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 19:15 dziewczyny, a jak tam u was tlusty czwartek??? jecie paczki????? bo ja sie wstrzymuje i cwicze sile woli sobie(((((((((((((((((((((((( ((( Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 20:14 Elo Nie jem pączków, bananów i innych takich i wogóle to mam dziś doła. Bartek dał dziś w nocy popalić, znowu mam nawał pokarmu połączony z zastojem, okropnie bolą mie biodra i na dodatek w gardle drapie. Aha i mój mąż zachowuje się dziś jak święta krowa w Indiach. Dzis byliśmy na pierwszej wizycie u lekarza. Bartek przybrał w ciągu dwóch tygodni 700 gram i trochę urósł. Pani doktor wykluczyła na razie skaze białkową, stwierdziła,że te jego szorstkie czółko to efekt moich hormonów (no bo na polikach juz nie ma pryszczy ). Tylko ta pupa taka czerwona i poradziła mi smarować gencjaną na wodzie i termentiolem ( na którym jest zresztą napisane nie stosować u niemowląt) Jezu kończę, bo już syrena okrętowa się włącza pzdr Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 20:22 O RANY!!!!!!!! TO DZIŚ JEST TŁUSTY CZWARTEK????????? A ja ani jednego pączka nie zjadłam Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 21:29 A ja wbrew moim obawom odnośnie alergii wrąbałam wczoraj całą tackę faworków, a dzisiaj drugą I mam doła giganta z tego powodu i mi niedobrze i za słodko... Bleeee... )) ps. na odparzenia podobno rewelacyjna jest maść bepanthen (zdanie mojej siostry - ma dwójkę dzieci) i zwykła mąka ziemniaczana (Pati miała odparzoną skórkę pod pachami, dwa dni zasypałam mąką i wszystko się wygoiło Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 20:18 Pisze z Malym na kolanach - znow nie spi od 16 widocznie taka juz Jego uroda, ze popoludniami zapoznaje sie ze swiatem szuka mi tu wciaz, a jak Mu daje cycka to go wypluwa (brzucho juz pewnie pelne, a tu dalej mleczko leci i sie zlosci), a smoczek nadal nie przechodzi, wiec troche ze soba walczymy Pochwalilam sie, ze mi sie Maly nie moczy i co? I dzis sie zmoczyl dwa razy! Mokre plecki i boczek na ktorym spal Nie wiem czy to ma jakies znaczenie, ale ja od dzisiaj wlasnie zaczelam uzywac pieluszek Pampersa, wczesniej uzywalismy Happy start (bo maja wyciecie na pepuszek) i nie bylo problemow. A Wy jakich pieluszek uzywacie?? Co do bananow to ja tez jem i nic sie nie dzieje. Musze uciekac, bo Mis niezadowolony Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 03.02.05, 23:13 Witam! Nie odzywałam się bo miałam straszne problemy ze szwami, a raczej z jednym konkretnym szwem. Lekarz założył mi wszystkie rozpuszczalne (po znajomości - na sali porodowej okazało się, że ten co mnie zszywał to nasz sąsiad z ulicy hehehe) no i ten jeden szew zewnętrzny w miejscu gdzie wystawał i miał supeł okropnie mnie ciągnął i odstawał od ciała. Każde dotknięcie (wkładka, bielizna, papier toaletowy, gazik itp.) powodowała ogromny przeszywający ból. Nie mogłam ani chodzić ani siedzieć. Okazało się, że jego końcówka (tego szwu) wrasta mi się w ranę i w dodatku powstał stan zapalny. Na szczęście zaradziła temu położna, która dziś nas odwiedziła (na moją interwencję). Odcięła ten supeł, wyciągnęła wradstający haczyk i kazała oprócz przemywania (co robię od porodu) Tantum Rosa to robić jeszcze z niej okłady. No i teraz w końcu czuję się sprawna Ogromna ulga po wyciągnięciu tego kikuta, mówię wam. Na szczęście Lena nie przysparza nam żadnych problemów (odpukać!). Bardzo dużo śpi więc nie jest "męczącym" dzieckiem. Położna powiedziała, żeby werandowanie zacząć od 10 doby i tak przez jakieś 4-5 dni codziennie wydłużając czas. Potem można się wybrać na spacer. Na początek 30 do 40 minut i też zwiększać stopniowo długość. Czyli zaczynamy werandowanie od niedzieli, a na przyszły weekend wybierzemy się na pierwszy rodzinny spacerek My małą królewnę kąpiemy co drugi dzień. Położna powiedziała, że to dobra metoda. W Niemczech podobno zaleca się kąpanie nowworodka raz w tygodniu, ale u nas to się nie przyjęło. Lena uwielbia wodę ale nie przepada za całymi tymi rytuałami "po" kąpieli. A w ogóle to najbardziej nie lubi jak jej się "grzebie" przy pepuszku Ze spaniem nie ma problemów. Zasypia sama w swoim łóżeczku. Czasami tylko trzeba parę minut przy niej pospać albo dać smoczka. Posśie go trochę, a potem jak już zaśnie to i tak go wypluwa i śpi bez. Czasami śpi ciągiem po 5 godzin i wtedy wydaje mi się jakbym dziecka w domu nie miała. Lenka przeważnie śpi na boczkach. Raz na jednym, raz na drugim. Rzadko kiedy kładę ją na pleckach. Spanie na boku zalecano mi jeszcze w szpitalu. Powiedzieli, że jest to bardzo dobra pozycja dla dzieciaczka i nikt nic nie wspomniał o deformacji kręgosłupa czy tym podobnych, a przecież chyba się znają na tym prawda? Co do uszek to właśnie to spanie na boczku pomaga w utrzymaniu ich ładnego kształtu. Trzeba tylko zwracać uwagę żeby nam się takie uszko nie podwinęło jak kładziemy maleństwo. A za dnia żeby uszka "przyklepać" zawsze można na trochę założyć dzidziusiowi czapeczkę. Co do diety to na razie ściśle jej przestrzegam. Położna powiedziała, że jedną kawę dziennie pić można ale słabą i bez mleka. Mleko w ogóle najplepiej wykluczyć. Zarówno surowe jak i przegotowane (to drugie podobno jeszcze gorsze jest). A co do owoców to powiedziała, że najlepiej gotowane też jeść. Ale jak ja mam gotować jabłka kiedy najbardziej mi takie zimne z lodówki smakują?? Dziś odważyłam się zjeść faworki - ale tylko dwa więc jestem z siebie dumna, że mam taką silną wolę No dobra, na dziś to tyle. Teraz gdy już mogę siedzieć postaram się być bardziej aktywna na forum bo potem trudno nadążyć z czytaniem, a co dopiero mówić o pisaniu )) A może jutro postaram się zamieścić zdjęcia naszej królewny, nie obiecuję ale... PS. Lenka dzisiaj o 9:23 skończyła tydzień - jak ten czas szybko leci Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 00:08 Na forum dla styczniowych mamuś zamieściłam opis mojego porodu - jakby ktoś jeszcze był zainteresowany to zapraszam do lektury forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=15078762&a=20223357 Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 08:49 Dziewczyny, mam pytanka! Dziś Mateuszowi przemywałam pępuszek spirytusem i jak odgięłam pępowinkę, to poleciała krew Nie dużo tego, trochę na patyczku i wokół samego pępka, ale się przestraszyłam i narazie tego nie ruszam. Czy to normalne???? I jeszcze chciałam zapytać jak to z tymi odchodami połogowymi wygląda, bo ja wczoraj w jakimś poradniku przeczytałam, ze w 2 tygodniu powinny być zółte. U mnie były takie żółte przez pół dnia, a teraz znów są ciemnoczerone i ciągnące i czasem skrzepy lecą, a to 11 doba mija... Ale może ma prawo tak jeszcze być? Dajcie znać jak u Was. Buziaczki i pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 09:06 Zadzwonilam do położnej i zapytałam o ten pępek, a Ona mówi, że "ciemnokrwista wydzielina ma prawo się pojawić", no to Jej mówię, ze to nie wydzielina, tylko normalna jasna krew! Kazała mi zadzwonić jak się to powtórzy przy kolejnym smarowaniu pępusia... i bądź tu człowieku mądrym... Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 10:23 Kate3 u Kubusia tez lala sie krew i tez sie martwilam ale wszyscy mi mowili ze to normalne,dalej przemywalam i ladnie sie zagoilo.U Kubusia to w ogole pepek szybko bardzo sie zagoil bo odpadl w 6 dobie a po kolejnych 3 dniach juz byl wygojony,straszna ulga jak sie pepek wygoi w kapaniu,mozna chlapac calego malca,a tak w ogole Kuba strasznie nie lubial sie kapac i sprubowalismy go kapac w cieplejszej wodzie i teraz uwielbia lezec w wodzie ale za to nie lubi zabiegow po kapieli.Werandowanie zaczelismy od wczoraj.Ella zdjecia malego zamiescilam na zobaczcie nie na styczniowkach tylko na osobnym watku,gdzies tam musi byc,zrobilam jeszcze kilka nowych zdjec to zamieszcze jak mi maz zmnieszy bo ja jestem zielona w tych sprawach.Johana o tych kapielach to ja tez slyszlam.Ciotka z usa dzwonila i mowila ze w stanach teraz nie kapie sie codziennie dzieci i ze mowia zeby pudrow do pupy nie uzywac.Cos moze w tym jest ale ja lubie Kube kapac.OK zmykam bo ma przyjs fryzjer zrobic mi pasemka bo odrosty mam okropne.Pozdrowionka.Milego dnia zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 10:42 Kasia niestety nie mam doświadczenia jeśli chodzi o krew z pępka więc Ci nie pomogę. Co do odchodów połogowych, to u mnie jest tak, że czasem jest już sucho (np całą noc nic), a czasem nagle leje się jeszcze krew (choć u mnie jasnoróżowa).Z drugiej strony nie minęły jeszcze dwa tygodnie odkąd urodziłyśmy ty jeszcze masz 3 dni!więc nie ma co na razie się przejmować w końcu na macicy jest rana po odejściu łożyska więc wszystko musi się zagoić- dajmy sobie troszkę czasu. Aga (1970 agat) biję się w pierś, to moja wina że przegapiłam Cię na liście, wybacz mi, na prawdę nie wiem jak to się stało że i Kasię i Ciebie ominęłam. Oby nikogo już więcej bo zaczyna być mi głupio!! Bananów nie jem, ale za to pączka i owszem, kurcze nie mogę się powstrzymać! I to żeby tylko w tłusty czwartek to bym była przeszczęśliwa! Będę jednak walczyć ze sobą, a raczej ze swoimi zachciankami! Erinka cieszę się że kupki wracają do normy! Widocznie jestem jednak przewrażliwiona. U nas niestety nie ma poprawy kupka nadal jest mocno śluzowa (choć kolor cały czas żółty) wynik posiewu powinien być jutro. No i jeszcze poprawiona lista: 1)brzozinka – Maciuś, ur. 26.10.2004 2)delmisia – Kamilek, ur. 01.12.2004 3)mpenzi - Malaika, ur. 17.12.2004 4)b.jaga - córeczka, ur. 18.12.2004 5)kosia5 – Martynka, ur. 21.12.2004 6)loca1 – Kubuś, ur. 22.12.2004 7)basiek_78 – Pawełek, ur. 28.12.2004 8)kasia_de – Jacuś, ur. 30.12.2004 9)marta.b13 – Maciuś, ur. 02.01.2005 10)betka24 – Adrianek, ur. 03.01.2005 11)agnjed – Dawidek, ur. 03.01.2005 12)oreiro.mama.martynki – Maja, ur. 04.01.2005 13)max161 – Marianna, ur. 05.01.2005 14)anamel - córeczka, ur. 05.01.2005 15)kasiuncia25 - synek, ur. 07.01.2005 16)aricia - Jędruś, ur. 08.01.2005 17)mala_mysza - Roksana, ur. 08.01.2005 18)aska_f - Patrycja, ur. 09.01.2005 19)kocianna - Lidka, ur. 11.01.2005 20)patunia79 - Patryś, ur. 11.01.2005 21)adrianakanabus - Laura ur. 11.01.2005 22)katarina771 – Kubuś , ur. 11.01.2005 23)hryczki - Dominik, ur. 11.01.2005 24)mowi32 – Jaś, ur. 11.01.2005 25)baby5 - Filipek, ur. 12.01.2005 26)iziak80 - Bartuś, ur. 12.01.2005 27)agulka99 - synek, ur. 12.01.2005 28)kajka271 - Grześ, ur. 12.01.2005 29)inez76- Norbert, ur. 13.01.2005 30)kama_msz - Kinga, ur. 14.01.2005 31)adrja - Tymoteusz, ur. 14.01.2005 32)erinka - Tymon, ur. 14.01.2005 33)ota74 - synek, ur. 15.01.2005 34)viola1001- Kamila ur.15.01.2005 35)asiex - Filipek, ur. 16.01.2005 36)ap282 - synek, ur. 16.01.2005 37) nieszkasob – Kacper ur. 18.01.2005 38) kasiowata1 - Michał ur 19.01.2005 39)lurien - Tymon, ur. 20.01.2005 40)izaw5 - Fryderyk, ur. 20.01.2005 41)radara –Weronika ur.21.01.2005r 42)ella1976 - Liwia, ur. 23.01.2005 43)kate3 - Mateusz, ur. 24.01.2005 44) asioka76 - Oliwia ur. 25.01.2005 45)1970agat – Maciuś ur. 25.01.2005 46) emilap1 – Dawidek ur. 26.01.2005 47) johana19 - Lena ur. 27.01.2005 48) elka 63- Maciuś ur. 28.01.2005 49)agakom - Kayetan ur. 29.01.2005 50)dorcia75 - Simon ur. 31.01.2005 51)ala_willa –Olafek ur.31.01.2005 52) eliza582 - Gabriela ur? Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 11:51 Dziewczyny a jak jest z winogronami? można?? pączki wczoraj były i to dwa, oj bardzo dobre były Kasiu co do krwi z pepka to u mnie tez troszke było i łądnie odpadł, wiec chyba nie ma strachu. A co do odchodów to u mnie juz 15 dzien po porodzie i nadal sa czerwone raz jasne raz ciemne, na szczescie w nocy mam spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 12:59 Cześć!!! ELLU dzięki za wpis! Mały śpi, zupa się gotuje więc mam chwilkę by poczytać i coś napisać. Kate pępek Maciusia jest dość suchy ale jak go podegnę i przecieram spirytusem to też podkrwawia (troszeczkę). Mam nadzieję, że niedługo odpadnie. Jeść też jem ostrożnie - po naleśnikach był niespokojny, prężył się. Z owoców jem jabłko i zakupił mi mąż banany (ale jeszcze nie jadłam) /winogrona bym się bała ze względu na chemię/, mięsko gotowane, marchew, buraki (też gotowane), chleb z wędliną i żółty ser. Nie piję mleka i nie jem białego sera i jogurtów. jak będzie wszystko dobrze to za jakiś czas będę właczć do diety inne rzeczy. Choć przyznam że monotonia jest okrutna. Zjadłabym sobie czekolady ..... Co do odchodów, po pierwszym porodzie miałam prawie sześć tygodni więc nie spodziewam się ze tym razem szybko się skończą. Niestety mały się obudził i krzyczy wniebogłosy. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 14:23 Cześć mamusie!Zamieściłam zdjęcie mojego synka na forum dzieciaczki styczniowych mamus.Dawidek ma już 9 dni i dziś miał swoje pierwsze werandowanie które mu sie bardzo spodobało. Jest grzeczny w ciagu dnia prawie cały czas spi albo ssie cycunia a jak nie spi to sie ciekawie rozglada.Za to w nocy budzi sie co 2godziny przewijam go karmie a wtedy musze z nim chodzic i tulić go bo jest histeria No cóż jakoś to znosze choć musze przyznac że sie nie wysypiam.Co prawda śpie w dzien ale to nie to samo. No ale co ja marudze.Nie ja jedna pewnie tak mam Pozdrawiam Emila Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 16:07 hej moja psotnica skonczyla dzisiaj 3 tygodnie wazy juz 3500 (jak wyszlismy ze szpitala wazyla 2800). maly grubasek bylismy pierwszy raz na spacerku.w koncu wyszlam od razu,bez werandowania,bo musialam isc do lekarza. wczoraj spala 2 godziny w ciagu dnia i cala noc sie darla,wiec spanikowalam okazalo sie,ze to kolka. ja prawie nic nie jem,tylko gotowane,chude wedlinki,troche sera,zadnego mleka ani slodyczy. no a moja malenka i tak cierpi. juz nie wiem co robic. jeden dzien jest ok a drugiego wyje jak opetana teraz jest dzien bez kolki i mala spi spokojnie. no i spacer jej sie strasznie podobal,nawet u lekarza nie wyla!!!bylam calkowicie w szoku. kate,ja ciagle mam takie krwawe uplawy a to juz 3 tyg. minely. widocznie to zalezy od organizmu. no a dzisiaj zalozylam spodnie i sa luzniejsze hurrrrrra za to jutro idziemy na rodzinny spacer. nareszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 17:41 Hej mamusie Słuchajcie, czy to normalne? Mój Bartek zasnął wczoraj ok. 21.00 obudził się przed 2.00 w nocy na karmienie, a potem o 7.30 rano i dalej kolejne pobudki były o 10.00, o 14.30 wybudzałam go, ale zjadł tylko z jednego cycusia, no i tak o 16.30 i od tej pory sobie czuwa, ale nie wiem jak długo. Jak myślicie, nie za duzo tego spania? Mimo obaw przyznam, że noc była rewelacyjna. W końcu się wyspałam U mnie odchody są cały czas, a od porodu minęło już 23 dni. Myslę, że jeszcze trochę to potrwa. Dziś nie wytrzymałam i pojadłam trochę m&m's, ale tych czekoladowych. Smakowały cuuuuudownie pzdr Iza Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 17:45 A moj Patrys byl dzis u lekarza i wazy 3880, a jak wychodzilismy ze szpitala to bylo 3210 g wiec ladnie przybyl. poza tym mamy male zapalenie spojowek i dostalismy masc do oczkow aha i musze malemu zrbic badanie moczu dla swietego spokoju bo w szpitalu mielismy infekcje drog moczowych i teraz musze na to uwazac, maly tez ma koolki i mam mu dawc na to plantex po jedzeniu lub herbatke z kopru oba specyfiki to jedno i to samo no i wczoraj bardzo pomoglo maluszek spal spokojniej. kupki tez ma sluzowate ale pani dr stwierdzila ze wszystko jest okey, i to normalne u dzieci karmionych piersia (???) - chyba musze poradzic sie tez innego lekarza. patrys konczy dzis 24 dobe zycia a w niedziele wybieramy sie do dziadkow ) tez bym zamiescila zdjecia patrysia ale jak zmniejszyc ich pojemnosc moze wiecie bo na forum mozna tylko do 64 kb a moje maja 400kb!!!!!!!!!!!!! pozdr pat Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 19:26 Rany kota, moja Pati dzisiaj przestała być śpiochem, walczyłyśmy od 15, dopiero przed chwilą przysnęła ale i tak się co moment budzi. Chyba dopada nas kolka w pełnym tego słowa znaczeniu, tfu, tfu! Padam na twarz (( Patunia79, generalnie śluzowate kupki to nie jest norma u dzieci karmionych piersią - ale oczywiście zależy jeszcze czy te kupki są zielone, czy tego śluzu jest dużo itp. Trzeba być ostrożnym - nasza pediatra (którą notabene bardzo cenię i lubię) zlekceważyła objawy alergii u Kuby i żeby nie forum o alergiach i moje zacięcie to nie wiem czy synek by już z alergii wyszedł. Na zapalenie spojówek my mieliśmy antybiotyk - męczylo moją malutką jeszcze do niedawna, teraz wpuszczam jej tylko kropelki ze świetlika. A zdjęcia to jak Ci się nie uda zmniejszyć to prześlij na mojego maila to mogę ci zmniejszyć i odesłać ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 21:11 Dziś byliśmy u lekarza, Tymek w 15-nastym dniu waży 3970 a jak wychodzilismy ze szpitala to było 3220 czyli ładny przyrost Wszystko ok, żółtaczka schodzi, już mam zacząc podawac wit D, no i musze sie zastanowaić nad szczepionkami, czy dopłacac czy brać refundowane. Tymolek strasznie się darł u pani doktor, za to w samochodzie pieknie spał Nie wiem co dziś się dzieje z moim dzieckiem , ale jest jakis osowiały, ciągle chce spać, boje się nocy, do tej pory był bardziej aktywny w dzień. Acha no i oczywiście winogron nie można pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Re: DO PATUNIA79!!!!!!!!!!!!!!!! 05.02.05, 14:17 Witaj Patrycja! Piszę do Ciebie bo przypadkiem natknęłam się na kilka twoich postów i powaliły mnie pewne podobieństwa ( a najważniejsze podobieństwo to ja też mam synka Patryczka, którego urodziłam 10.11.2004-zaraz kończymy 3m-ce). Nie wiem czy tu uda mi się Ciebie złapać, więc nie będę się bardziej rozpisywać. Mam nadzieję, że Twój Patryś zdrowo się chowa!!!!!!!! Mam nadzieję, że tu będziesz zaglądać i odczytasz mój list. Pozdrawiam Ania z Patrykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: DO Annpatka 07.02.05, 17:47 Witaj A jakież to podobieństwa prócz naszych synków ))) Fajnie że napisałaś, a jak się chowa Twój Patryś?? Mój synek narazie się ze mną poznaje, ale już powoli dochodzimy do wprawy we wszystkim oby było lepiej zwłaszcza w nocy )) Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Re: DO PATUNIA79!!! 09.02.05, 17:04 Mam nadzieję, że nie jesteś na mnie zła! Nie miałam zamiaru wkraczać w twoją prywatność internetową i już ci piszę od czego sie to zaczeelo. Ponieważ to forum odwiedzam od niedawna (od urodzenia Patryczka) to czytam różne wypowiedzi mnie interesujące nawet dotyczące jeszcze ciąży (ale tak podświadomie szukam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie - jaki wpływ na ciąze ma ugryzienie osy? i tak właśnie trafiłam na twój post i byłam ciekawa jak to skończyło się u Ciebie, bo mnie też w ciąży ugryzła osa i......(((((((((( ) Lekarz mi powiedział, że to właśnie przez ugryzienie osy((( ale bardzo się cieszę, że u Ciebie pod tym względem było inaczej Też jestem matematykiem i pracuję w szkole ucząc tego superanckiego przedmiotu - teraz jestem na macierzyńskim, który bardzo szybko biegnie ku końcowi Już chyba to wszystko, ale nie wydaje Ci się, że dużo tych podobieństw?? Mój Patryś kończy dziś 13 tydzień i jest boski. Jak będziesz miała jakieś pytania to pisz do mnie (o ile będziesz miała takie życzenie) chętnie podzielę się skromniutkim doświadczeniem. Możesz pisać też na adres gazetowy. Całuski dla Was Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka4 Re: STYCZEŃ 2005 04.02.05, 21:37 Drogie Stycznióweczki! Mam nadzieję, że pamiętacie mnie z wątku styczniowych mamuś. Dziś tak króciutko: 20 stycznia urodziłam Martę.(4050, 58 cm)Byłam w szoku, bo przez całą ciążę byłam przekonana, że to będzie Maciuś Jest zdrowiutka, śliczniutka itd, itp Kiedyś poopowiadam Wam więcej o całym pobycie w szpitalu i porodzie. Wspominam to wszystko niezbyt miło, no ale było minęło...Dzis juz wszystko ok, tylko mamy duże problemy z karmieniem piersią. Gratuluję wszystkim Mamusiom i mam nadzieję, że kiedyś nadrobię zaległości w czytaniu wątku Styczniowych Mamuś, bo w ogóle nie wiem co u Was słychać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 09:34 Aneczka => WITAJ!!! Super, że coraz więcej nas tu na rówieśnikach A to Ci Maciuś niespodziankę zrobił Ale najważniejsze, że Dzidziuś zdrowiutki Niech się dobrze chowa! Dziewczyny, a ja bym chciała jeszcze raz poruszyć kwestię mokrych plecków i boczku! Mój Maluch zaczął się tak obsikiwać, że aż ciuszków mi brakuje na to ciągłe przebieranie, więc już w za dużych chodzi Tak myślę, że może to z pampersami coś nie tak? Jakich używacie? My teraz używamy Papmersa, wcześniej Bella Happy i nie było problemów. Inez zmieniła Pampersa na Huggies i też jest ok. Może to z Pampersem coś nie tak? Kurcze, a ja mam jeszcze 2 całe paczki!!! A może to dlatego, że te pieluszki już się za małe zrobiły? Niby są do 5 kg, więc powinno być ok, ale może by spróbować tych większych - od 4-6 bodajże...?? Pępuszek nadal krwawi, ale krew już się nie sączy, tylko jest jej trochę na gaziku. Chciałabym, żeby kikucik już odpadł, bo Młody nie lubi jak Mu coś przy nim robię i krzyczy, a poza tym zawsze mi się trochę przy kąpieli zamoczy (choć tak bardzo uważam!), więc później musimy suszyć Mateusz zaczął mnie traktować jak smoczek! Nawet po karmieniu szuka i się złości jak nic w buzi nie ma Wczoraj załapał smoczka, ale czasem ciągnie go z takim zapałem, że zastanawiam się czy On faktycznie jest najedzony. Nie wiem jak nauczyć Maluch zasypiania samemu w łóżeczku (o ile to w ogóle jest możliwe) albo chociażby bez cycusia w buzi. Wczoraj oglądałam na TVP1 program ("zaklinaczka dzieci" czy jakoś tak) o 11-to tygodniowej dziewczynce, która też non-stop przy cycku chciała być. I nie umiała inaczej zasypiać, nawet zabawa nie sprawiała Jej radości! Cały czas krzyczała, a jedynym ukojeniem był cycuś. No i właściwie jedyną radą było wprowadzenie planu dnia - jedzenie, zabawa, spanie, no i odstawienie od cycka po najedzeniu się Małej, położenie w łóżeczku, a jak płakała to przytulenie, co oczywiście płaczu od razu nie niwelowało, ale w końcu Mała po około 20 minutach zasypiała... Po tym programie stwierdziłam, że Mateusz jest taki sam - wciąż przy cycku, tylko, że On jeszcze malutki jest, no ale może już warto wykorzeniać złe nawyki Nakarmiłam Go wczoraj (zakończyłam jak zobaczyłam, że ewidentnie zasypia), ale jak chciałam Go odłożyć do łożeczka, to Mały zaczął kwękać i szukać, aż w końcu się rozpłakał. Ja też się poryczałam (bo mi Go żal), więc mąż Go przejął i udało Mu się uśpić Mateuszka za pomocą smoczka. Zobaczymy jak będzie dzisiaj.... ale chyba dobrze już podjąć taką walkę, co? A jak u Was? Pozdrawiam serdecznie! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 10:11 Kate ja od początku staram się być konsekwentna jeśli chodzi o spanie małej w łóżeczku. Tylko w szpitalu pozwoliłam jej na to by spała ze mną w łóżku. Lena też najbardziej lubi spędzać czas przy cycu ale jak tylko widzę, że się najadła to jeszcze chwilę potrzymam ją na rękach albo koło siebie (gdy karmię na leżąco), a potem odkładam ją na boczku do łóżeczka (ewentualnie do fotelika samochodowego, który służy nam jako nosidełko i leżaczek-bujaczek). Czasami jak mała kręci głową w poszukiwaniu cyca to wkładam jej smoczek i przytrzymuję, żeby go nie wypluła tylko "zassała", głaszczę po głowie, włączam pozytywkę... I po paru minutach odchodzę od łóżeczka. Robię tak też w momentach gdy Lena nie śpi, tylko czuwa. Nawet jeśli zaczyna popłakiwać to nie pędzę na każdy wydany przez nią głos. Pozwalam jej "ćwiczyć" płucka Gdy mała widzi, że płaczem nic nie zdziała to najczęściej jej się to nudzi i się uspokaja. Stosuję też dwie metody podpatrzone właśnie w "Zaklinaczce dzieci". Po pierwsze jak przykrywam Lenę kołderką to robię z niej (z kołderki oczywiście) taki kokonik żeby mała miała ciasno z każdej strony, a nie luźno pod nią leżała. Ponoć gdy dziecko ma ograniczoną swobodę ruchów to wtedy czuje się bezpiecznie, podobnie jak w łonie matki. A po drugie - jak mała królewna zasypia to zasłaniam jej swoją ręką twarz (trzymam rękę w odległości dosłownie 2-3 cm od jej buzi) - żeby nie docierały do niej bodźce wzrokowe. Wtedy też szybciej usypia. Najważniejsze to być konsekwentnym. Spróbuj i nie zrażaj się pierwszymi niepowodzeniami. I pamiętaj, że to Ty, a nie maluszek, musisz być "górą" i postawić na swoim Wiem, że czasami bywa to trudne i mi też robi się żal Leny gdy zwija buzię w podkówkę ale wtedy to ja zaciskam zęby i tłumaczę sobie, że przecież robię to dla jej i naszego dobra Oczywiście bez przesady, dziecko też potrzebuje naszej miłości i czułości więc okazuj mu ją wtedy, kiedy to tylko możliwe. Bo dziecko szczęśliwe i kochane to dziecko przytulane. To takie moje uwagi (być może to zboczenie zawodowe hehehe) ale mam nadzieję, że choć trochę przydadzą się Tobie lub pozostałym dziewczynom. Tak więc głowa do góry! Pozdrawiam cieplutko i idę sprzątać mieszkanie bo dziś będziemy mieli gości - przyjeżdżają do nas moi rodzice (ze Szczecina). Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 11:10 Czesc, czesc Dziewczyny, co robicie, kiedy wasze dzieci spią? Bo ja umieram z nudów!!! Ileż można sprzątać - posprzątałam wszystko, co można, generalne porządki jak przed świętami, tak czysto to w życiu nie miałam, bo przed terminem porodu też wszystko szorowałam na wywołanie Do biblioteki pojsc nie moge, bo jest na piętrze i nie da się tam wjechać z wózkiem, telewizora nie mam, goscie przychodzą najwyżej dwa razy w tygodniu, mąż wraca z pracy o 20... Kurcze, a jak Mała będzie starsza i bardziej kumata i mniej senna to ja będę musiała iść do pracy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 13:08 Hej Kocianna ja też się nudzę (ale tylko w tygodniu jak Oktawia jest w przedszkolu), od przyszłego tygodnia zacznę spacery więc już dojdzie mi jakieś nowe zajęcie Dziś mąż zadzwonił do labolatorium zapytać czy są wyniki posiewu i wiecie co usłyszał ? Że w posiewie nic nie ma. Mąż się pyta czy nie ma candidy, a babka na to że grzybki są ale w fizjologicznych ilośćiach. Więc mąż mówi że doszły nam dodatkowe objawy candidy (dziś wyszły wyparzenia drożdżakowe na szyjce i wargach sromowych i wiecie co ta kobieta powiedziała, że w takim razie ona na wyniku zaznaczy że jest candida! No i bądź tu człowieku mądry! Czekamy na ten posiew jak na zbawienie żeby na darmo małej nystatyną nie faszerować, a ona taki tekst! W każdym razeie lekarka będzie u nas o 16 i przepisze leki na to cholerstwo. Kupki oprócz śluzu zaczęły być strzelające (jak zrobi kupkę przy zmianie pampersa to wszystko jest okupkane łącznie ze mną Niestety przechodzimy dokładnie to samo co z Oktawią... Muszę gdzieś zważyć naszą kruszynkę, bo dziś mi się śniło że nic nie przybrała na wadze! Aneczka witaj na rówieśnikach! To ci niespodziankę córcia zrobiła, gratuluję! Iza (iziak80) oj zazdroszczę Ci takiego śpiocha, ja wstaję w nocy średnio co 2,5 godziny, na a dziś dodatkowo musiałam jeszcze lecieć do starszej córci, bo też się przebudziła i nie mogła zasnąć! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 13:39 iziak,moja cora tez lubi duzo sobie pospac jak akurat jest zdrowa i nie ma kolki.dzisiaj w nocy np. spala od 21 do 4,zjadla i spala prawie do 9. troche w miedzyczasie kwekala,ale tak przez sen w dzien jest troche bardziej aktywna,ale tez zalezy kiedy. to norma. kate,ja jak kapalam kinie to pepek jej tez moczylam i odpadl po 7 dniach. a dzisiaj zezarlam lapczywie pol paczki herbatnikow z cukremmniam dziewczyny,ktora z was uzywala infacolu na kolki? skuteczne to jest? bo za pare dni kinia skonczy miesiac i chcialabym wiedziec czy warto kupic,bo tak mi jej szkoda jak sie meczy. no,lece pomagac mezowi usypiac mala ssawke pa Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 14:20 Witam, alez miałam okropna noc, juz zanim się zaczeła wiedziałam, ze tak będzie, Tymon budził sie co godzine, marudził, chciał ssać, jeść, napewno mu brzuszek dokuczał, ale głównym problemem było to, że sie wczoraj w dzien za duzo wyspał. Rano czułam sie jak na kacu, oczy opuchniete, głowa peka, ledwo co równowage mogłam złapac, a wszystko przez wczorajszy dzien, zdecydowanie z dużo snu i do tego wrażenia u lekarza. Co do pieluch to używam pampersów i tez przelatuje, wczesniej była Huggisy, zrobiły sie za małe ale o ile dobrze pamietam nie przelatywało przez nie. Kate zaklinaczke staram sie oglądac za każdym razem, kupiłam sobie tez książke Jezyk Niemowląt, jest tam wyłożona cała filozofia Tracy Hogg. Wiele jej uwag jest naprawde oczywistych, ale dobrze jest miec wszystko poukładane Staram się postepowac wg planu spanie jedzenie aktywnosc, nie dopuszczac do zasypiania przy cycu, poza noca oczywiscie. Nie zawsze udaje mi sie Tymka po karmieniu w dzien wybudzić, ale teraz będe zawzieta po tym co przezyłąm ostatniej nocy. Poza tym trzymam sie zasady, że Tymon śpi u siebie, i zasypia sam, tzn gdy widze, że już oczka się kleja odkładam do łóżeczka, czasem pokwęka, wtedy poklepuje, jesli zaczyna sie ryk to biore na rece, uspokajam i odkladam. Tymek strasznie łapczywie je i szuka cyca, ale ja nie potrafie nauczyc go uzywania smoka, ciagle wypluwa, jak Wam się to udało?? Dziś bylismy u ortopedy, kolejka spora, ale kilka osób się zlitowało, i nas troszke wczesniej wpuscili, Pan doktor zrobiła na mnie dziwne wrażenie, zdecydowanie kompetentny, ale tak szybko przeprowadził cała wizyte, że w sumie nic konkretnego nie wiem. Zdobił usg, obejżał szybko z każdej strony, potwierdził to co inni lekarze przewidywali, zespół przykurczu, od złego ułożenia w macicy, lekka dysplazja lewego biodra, dostałam skierowanie na rehabilitacje, z radą by najlepiej skorzystać prywatnie bo państwowo można róznie trafić. Wizyta jak dla mnie powinna trawc min 10 min, a facet się zachowywał jakby w 3 min chciał wszystko załatwić, nic nie dało sie od niego wyciagnac, poza nazwiskiem rehabilitantki którą poleca, nie wiem co o tym myslec, nie wiem czy naprawde Ci refundowani rehabilitanci są źli, czy moze pan doktor chce wysłać pacjentów do kolezanki... Zmartwiona jestem tym wszystkim bo bedziemy musieli sporo ćwiczyc by wzmocnic szyjke...a to pewnie łączy sie z płaczem wielkim mojego maleństwa. Kama, jak Ty to robisz, że Kinia tyle śpi?? Pewnie jej cos przed snem aplikujesz pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 15:15 Hello Dziewczyny, taka noc to chyba przez pomyłkę się zdarzyła, bo tej nocy już było normalnie, czyli pobudki o 12.00 3.00 z atrakcjami i całkowite przebudzenie o 6.30. Na rzęsach dzis chodzę. Poza tym jestem cholernie zakatarzona, kicham, prycham z nosa mi leci, mąż na zwolnieniu z poczatkującą grypą i strasznie się boję że Szeryf coś załapie, mimo środków ostrożności Za to pupa już jest coraz ładniejsza, po termentiolu ładnie się goi, ale dla odmiany pryszcze na czole robią sie nieładne, żółte. mały ma czółko pryszczate, szorstkie i suche. Co o tym myślicie? Po wielu lekturach skłaniam się ku tezie, że to jeszcze wina moich hormonów, ale kto wie? Takie wykwity ma tylko na czółku, reszta ciałka jest piękna. Ella współczuję Ci sensacji z grzybami. Mam nadzieję, że pani doktor zaradzi coś na to. Kasiu, ja ciągle używam pampersów, teraz 2, i mnie nic się nie wylewa z nich. Dlatego mały nie jest obsiusiany. Za to uwielbia siusiać na mnie podczas przewijania. Lurien jesli ortopeda nie wzbudził Twojego zaufania to ja na Twoim miejscu poszłabym do innego. Zresztą szybko Cię do niego wysłali. My mamy iść na usg jak Szeryf skończy 7 tygodni. Ale może dlatego tak szybko byłaś z innych względów, które opisywałaś, wtedy faktycznie jak najszybciej zaczęta rehabilitacja może pomóc. Mój Bartek właśnie znowu przesypia porę karmienia, a obudzenie go graniczy z cudem. Aha i śpię już z mężem, faktycznie, słyszę każde westchnienie Małego. Całuję Iza Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 15:45 czesc padam na twarz tymor sie wyspal chyba za rok, bo nie idzie go uspac niczym nawet jak zasnie, to i tak za 15 minut zaczyna wycie. najgorsze, ze to nie brzuch, tylko ot tak sobie, chyba z nudow i noc byla ciezka, maly nie mogl sie odkleic od cyca przez 2 godziny, potem 2 godziny spokoju a potem to juz do rana kwekanie a najgorsze, ze to spanie nie dziala nawet po kapieli. tymon wykapany, przewiniety, najedzony, utulony na rekach, odlozony do lozeczka i... za 15 minut placz((((( a ja go wcale na rekach tak nie nosze, zeby nie przyzwyczajac, czyli normalna procedura, jak zawsze no i niestety, jak go wykapalam o 20, to zasnal na te swoje 2 godziny o 2 w nocy. co robic????((((( Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 15:38 hej, u nas Fryderyk teraz ś[pi jak suseł- zawsze tak dobrze śpi po werandownaiu- dzisiaj byliśmy 25 min.- jutro już na 30 minut idziemy na spacer na dwór. W tym czasie wietrzymy pokój i potem naprawdę mu się cudownie śpi- minimum 3 godziny, dopóki się nie zasika lub jest głodny . Słuchajcie jak maluszki jedzą ładnie i śpią to znaczy, że są zdrowe i nic im nie jest- a normalne, że płaczą jak mają mokre, zwłaszcza ubranka lub sa głodne. Ja wczoraj zjadłam banana na śniadanie- podobno w mleku pojawia się ten pokarm po 6 godzinach i wtedy po karmieniu można obserwować reakcję dzieciaczków- dlatego w dzień śpią ładnie dzieci, bo dostały rano mleko po nocy, kiedy się nic nie je. I mój Fryderyk wieczorem i do 2 w nocy prężył się bardzo i miał tą kolkę, ale pomagałam mu jak mogłam, w końcu był już zmęczony, ziewał i zasnął po kolejnym karmieniu.dzisiaj zakupiłam już gripe water (od 2 miesiąca) i esputicon. Okaząło się, że teraz można tylko esputicon- mam pytanie (chyba któraś z was stosowała te kropelki) - czy wkroplić je bezpośrednio do dziobasa małego, czy może ja je powinnam zażyć i w jakich ilościach najlepiej- i po jakim czasie działają?? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: Esputicon 06.02.05, 16:04 Izaw, esputicon dajesz małemu, a nie sama zażywasz. Możesz wkropić bezpośrednio do buzi, albo odciągnąć trochę mleczka na łyżeczkę i do tego dać kropelkę esputiconu. Lecę bo mnie dziecko wzywa.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: Esputicon 06.02.05, 17:10 A u nas esputicon nie działa za bardzo Co do odgazowywania to ja robię to patyczkiem do uszu, natłuszczonym jakims gestym kremem, a pupka też powinna być wysmarowana, tak robiła to położna i ja też tak spróbowałam, pomogło. Dziś był pierwszy spacer, nie całe pół godzinki A po obiedzie nakarmiłam Tymka i oddałam tatusiowi, wsiadłam w samochód i pojechałam do Geanta na zakupy bo mi sie wszystko pokonczyło, niecała godzinka i byłam znowu w domku a Tymek spał Kupiłam musli, bez owocó i orzechów, same zboża. Jak to jest z Huggiesami?? w rozmiarze 3-6 kg są dwa rodzaje, jedne droższe drugie tańsze, wziełam te tańsze, ok 37 zł za 72 szt. Może wiecie czym one sie różnią? Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 15:54 aha, wczoraj w czwartek tez miałam ogromną ochotę na pączki- wzięłam tylko 1 gryza od męża- ale człowiek się poświęca z tą silną wolą- bo się bałam zjeść więcej. A jak u was wieczorem i w nocy- nie było jazdy z kolkami po pączkach? Ja wogóle najbar5dziej żąłuję tych wszystkich różnistych pyszności (nawet obiadowych), których nie można zjeść, ale mam nadzieję, że z tygodnia na tydzień będzie lepiej i będe mogła sobie wprowadzać różne rzeczy do jadłospisu; co tam, Frycek najważniejszy moje odhcody wtrzecim tygodniu zaczynają się zmniejszać i robić żółtawe- już wogóle mam ich dosyć pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 20:20 Lurien => a kiedy ta zaklinaczka leci? Bo ja trafiłam na nią wczoraj całkiem przypadkowo Moje dziecko daje nam dziś popalić Nie śpi od 15 i wyje jak nie ma cyca w buzi Teraz mąż położył Małego na leżaczku, a ten rozgląda się z zaciekawieniem i chwilowo nie płacze. SMoczek już Mu nie smakuje, a w łóżeczku sam nie chce leżeć (nawet jak jest najedzony i przewinięty), bo wciąż szuka! Drze się wniebogłosy, a jak Mu daję cycusia to się momentalnie uspokaja. Johana, bardzo bym chciała, żeby Mateusz był taki jak Lenka ale ja nie umiem nie reagować na ten Jego płacz i oczywiście daję Mu cycusia. Młody i tak nie zasypia, ale przynajmniej nie krzyczy. Kurcze, już nie wiem co Mu jest. Może Go coś boli albo co... A może On wciąż głodny jest i dlatego szuka? Tylko w nocy mam mnóstwo pokarmu, piersi twarde i mleczko samo wypływa. Ale w dzień piersi miękkie (no ale co się dziwić jak Miś wciąż przy cycku), chociaż jak nacisnę brodawkę to leci mleczko (nie sika, ale leci kropelkami). Dziewczyny, jak ja Wam zazdroszczę tych śpiących dzieciaczków! Mój spał dziś tylko od 12-15 No i muszę robić wszystko w ciągu tych paru godzin, bo przez resztę dnia Młody wisi przy mnie... To naprawdę nie jest normalne, buuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 21:24 Kate, to jest normalne. Mój też wisi.. Widać nasz typ tak ma. Na razie mi to nie przeszkadza, wiem z doświadczenia, że ten czas mija tak szybko, że jeszcze zatęsknimy do naszych wiszących dzieciaczków. Mój starszy sybek np. ma mnie gdzieś i woli iść do babci, niz siedzieć ze mną w domu. W sumie to mu się nie dziwię, cóz to za atrakcja - mama z wiszącym bratem u cyca, a u babci przynajmniej można się pobawić. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 23:19 Hmm, Inez, może i masz rację Ja się dziś o to z mężem pokłociłam, bo On prosił żebym Małemu cycusia dała, a ja się uparłam, że nie dam i koniec, no ale w końcu mi serce miękło jak słyszałam to kwilenie Mój Synek zasnął dopiero o 22 ale tylko na 5 minut Obudził się i w ryk, dostał cycka, zasnął znowu na 5 minut, znowu ryk, cyc, spanie, ryk itd. Właśnie śpi i modlę się, żeby znów za chwilę się nie obudził (póki co to jest więcej niż 5 minut, więc jest jakaś nadzieja...). NIe wiem o co chodzi - albo głodny albo brzuszek boli. Narazie stawiam na to drugie, bo Mały nawet podczas tych drzemek pręży się i jest bardzo niespokojny No i się zastanawiam co ja takiego dziś zjadłam: kaszka manna na mleku z jagodami na śniadanie (to może to po tym Go boli brzunio?) duszona rybka z gotowaną marchewką i ziemniaczkiem na obiad i kanapeczka na kolację... hmmm, to może jagód jednak nie można? albo wszystko przez to mleko? A jeśli to głód to czy powinnam Mu podać NANa?? Już raz mnie pokusiło (dokładnie tydzień temu), ale przecież do tej pory Miś jadł i kupki też były, więc chyba nie mam za mało pokarmu? Ojej, tyle niewiadomych... Dziewczyny, a skąd wiecie kiedy Maluch opróżnia pierś?? Bo ja, nawet jak Mateusz pół h przy jednej piersi spędza, to i tak kropelki mleka mogę wycisnąć. A powinny być całkiem puste? Bo u mnie nigdy nie są... Z góry dziękuję Wam za odpowiedzi A tymczasem idę do wyrka, bo jednak Młody śpi, więc też trzeba się zdrzemnąć... Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZEŃ 2005 05.02.05, 23:39 hejka jak tak doslownie na sekunde znalazlam chwile czasu, troszke poczytalam, podowiadywalam sie co u Was slychac. Gratuluje wszystkim Stycznioweczkom . U mnie jak narazie wszystko dzieje sie szybko, na nic nie ma czasu, wszystko jest chaotyczne. A tak od poczatku, urodzilam Kayetana 29.01. niestety skonczylo sie cesarka, malemu zanikalo tetno, u mnie spadalo cisnienie, wiec nie czekali i zadecydowali o cesarce. Synek urodzil sie z waga 3119, 52,5 cm ) Szwy u mnie goja sie, pomalu dochodze do siebie, gdyz przytrzymali mnie duzej w szpitalu, bo ilosc bialych krwinek zaczela u mnie sie zwiekszac i niestety do tej pory jestem na antybiotyku. Z zazdroscia czytam Wasze posty, ze macie juz wszystko uporzadkowane. Mam nadzieje, ze niedlugo do Was dolacze tak na codzien )) Patrze, ze Ali nie widac, czekamy na wiesci od Ali. Goraco Wszystkie pozdrawiam. Poprosze meza, by zalaczyl zdjecie Kayetana na forum. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 08:35 Aga (agakom) fajnie że jesteś, mam nadzieję że niedługo wszystko się unormuje i będziesz miała więcej czasu żeby troszkę popisać! Kate, wiesz ja też się zastanawiam czy mała się najada, z tym że u mnie odwrotnie mała pociągnie cyca z 5 minut i dosłownie odpada (wypluwa pierś i śpi) nic jej wtedy nie wepchnę do pyszczka. No i teraz też się zamartwiam czy się najadła czy nie, dlaczego tak krótko ? Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby sprawdzenie czy mały przybiera na wadze, jeśli tak to wszystko jest w porządku i nie ma czym się martwić, widocznie taka jego uroda że jest cycusiem! Od wczoraj mam doła, była pediatra (prywatna wizyta), kobietka jest bardzo dokładna i chyba troszkę przewrażliwiona, chce robić tysiące badań żeby nie mieć wątpliwości. No i teraz to że mała krztusi się przy karmieniu ma być podstawą do zrobienia Rtg klatki piersiowej(?) Już raz to przeżywałam gdy Oktawia miała 3 tygodnie i nie chcę przechodzić po raz drugi! Dodatkowo ma przyjść pielęgniarka pobrać małej krew bo okazało się że po urodzeniu miała wysoki poziom leukocytów co może świadczyć o jakieś infekcji i teraz trzeba to sprawdzić Oczywiście też odpłatnie (no i kasa topnieje w oczach) a Liwia ma tylko brzydkie kupki i odparzenia drożdżakowe, no i krztusi się przy jedzeniu (ale to tylko wtedy gdy mleko za mocno leci) gdy pije herbatkę nic takiego się nie zdarza. No i teraz wciąż nasłuchuję jak oddycha czy rzeczywiście może mieć coś na płucach, czy coś jej w nosie przeszkadza... To istny koszmar. A Liwia tylko śpi i je, nawet w nocy brzuszek jej nie dokuczał... No i mam doła, aż ryczeć mi się chce! ech powinnam być już przyzwyczajona! buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 09:46 Aga => witaj, witaj a z tym poukładaniem to różnie bywa, bo ja już prawie dwa tygodnie po porodzie, a jeszcze nie umiem się zorganizować! prawie cały mój czas absorbuje Mateusz, na forum udaje mi się zajrzeć w tych rzadkich chwilach kiedy mały śpi, albo gdy akurat tatuś się Nim zajmuje Ellu => mam nadzieję, że wszystkie badania Liwia przejdzie pozytywnie i nie będziesz musiała się martwić... Chociaż, jak napisała mi koleżanka "Kochająca Matka od urodzenia dziecka aż do końca swojego życia, zawsze będzie się o Nie martwiła..." Ale trzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku, a Twoje troski były maciupeńkie!! Wielki buziak dla malutkiej Liwii* A jeśli chodzi o zachłystywanie się, to Mateusz ma podobnie! Pije, pije, aż w końcu zasypia, pije znów i zaczyna kaszleć i się dusić i aż harczy mu w gardle! Moja Mama jak u nas była i to usłyszała to dobiegła do Małego, chwyciła Go i ze słowami "oddychaj, oddychaj" rozchylała Mu wargi... Ja robię to samo, ale nie myślałam, że to coś złego jest, myślałam, że tylko za dużo mleka poleciało i Mały nie zdąrzył połknąc... Hmmm, po niedzieli jakoś ma przyjść położna, więc Jej podpytam co i jak... A gdzie ja mogę zważyć Misia?? W przychodzi pewnie? Ale to też musi poczekać, bo póki co zimno na dworze i jeszcze na spacerki nie wychodzimy. Wczoraj zaczęliśmy werandować (Mały darł się jak opętany), ale dzisiaj chyba Go na świeże powietrze nie wystawię, bo jest -7 stopni, a to chyba trochę za zimno, prawda? A w ogóle muszę napisać jak nocka u nas... Mateusz jak zasnął o 23 to obudził się o 5, zasnął znów o 6, obudził się o 8 i nie śpi do tej pory (tatuś Go bawi). Zmartwiłam się trochę tym, że o 5 miał całkowicie suchego pampersa! No bo to mogłoby świadczyć o tym, że faktycznie się nie najada. Ale już o 8 było i siusiu i kupka, więc chyba wszystko jest ok? Mleko w każdym bądź razie w nocy było i sam wypływało z piersi... tylko, że w dzień tak wcale nie jest. Uciekam do mojego bączka, bo Tatuś już pewnie zmęczony Całuję i pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 09:54 A podajecie swoim smykom jedną pierś czy dwie? Jak Mateuszowi daję jedną to ciągnie i ciągnie, czasem i godzinę i jej nie wypluje (chociaż jak sprawdzam czy jest mleko, to wypływają jeszcze kropelki), więc sama Mu w końcu wyciągam. Dziś spróbowałam Mu podać drugą i Mały znów pił zachłannie, aż w końcu wypluł brodawkę i już nawet nie szukał! Jestem czysto głupia jeśli chodzi o karmienie Młodego A, i jeszcze jedno, skoro On nie śpi od 8, czyli prawie 2 godziny, karmiłam Go od 8-8.30, to czy o 10 ma prawo być znów głodny? Chyba tak, prawda? Więc co? Karmić Go znów? Mąż woła, że mam przyjść Go nakarmić, bo Mały dosłownie połyka smoka (smoczek znów na topie). Ok, to leeeecę Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 10:02 Kasia, to że mały "połyka" smoka nie znaczy , że jest głodny! Mój nieraz tak ciumka, że w drugim pokoju go słychać. jak będzie głodny, to żaden smoczek nie pomoże. U nas nocka tez dosyć fajnie, karmienie o 12.00 a potem po 5.00 ale go budziłam :0. Tylko że wtedy to Szeryf już nie chciał sam w łóżeczku, więc do 8.30 spał z nami i od tej pory czuwa , oczywiście z mężem tvn turbo ogląda. Jutro jedziemy do lekarza na kontrolę z żółtaczką, przy okazji zapytam się o tę zmianę na czole. Dzisiaj to wygląda jak opryszczka . Ellu, nic sie nie martw, wszystko będzie oki. Może wartoby było poradzić się innego lekarza? Całuję Zasmarkana Iza Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 10:04 Aha Kasia, ja podaję obie piersi i jeszcze słucham, czy mały połyka, bo jak tylko sobie ciumka, to nie ma zmiłuj się, na leżaczek i smoka. Może Twój Misio też zrobił sobie z Ciebie przytulankę? Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 10:40 Dzień Dobry, Elu Tymek też sie krztusi przy jedzeniu, zakrztusił sie raz gdy była połozna, poradziła by w tedy odstawic go od piersi i podmuchać w twrz by załapał powietrza. Co do harczenia przy oddychaniu to też sie zdarza, wg mojej lekarki dzieje sie tak przez ulewające sie mleko, częśc wypływa do noska, pomaga na to sól fizjologiczna w kropelkach (nie w areozolu) a jak jest tego dużo to trzeba uzyc gruszki. Dzis znowu ciezka noc, Tymol się prężył, meczył, dzis bede bardzo uwazała na jedznie, uspokoił sie dopiero jak go odgazowałam ( moze nie jest o najprzyjemniejsze bo tzreba mu wsadzis natłuszczony patyczek w pupke ale pomogło) Od 10 śpi, ok 12 wybierzemy się na spacerek Kasiu, Zaklinaczka leci w czwartki i w piątki o 12.30 Ja też nie wiem kiedy piers jest pusta, i nadal nie wiem jak nauczyc Tyma używania smoka, pomocy! może mam zły smoczek, NUK silikonowy. p.s A można musli? bo ja codziennie jem rano musli z jogurtem i jabłkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 10:58 Lurien => dzięki za info Co do smoczka, to my mamy Aventu, ale Młody raz Go aprobuje, innym razem nie. Poza tym wydaje mi się, że przez tego smoczka Mateusz gorzej chwyta brodawkę, bo nie otwiera szeroko buzi, tylko tak kłapie jak ryba. Właściwie to nie wiem czy to przez smoczek czy nie, ale właśnie ostatnio tak robi, w efekcie czego już mnie brodawki bolą, chociaż staram się powtarzać rytuał i wpychać Mu pierś głęboko do buźki. Co do musli, sama się zastanawiam... Mam ochotę, ale mąż kupił mi tradycyjne, z orzechami i rodzynkami, a z tego co wiem, to orzechów nie można, bo uczulają Ale chyba jest jakieś musli bez orzechów? Bo tak w ogóle to musli jest polecane, bo bardzo zdrowe i ma dużo błonnika Chyba, że sama sobie skomponuję... A póki co idę wybierać orzechy, bo pewnie i tak jest ich śladowa ilość Jak ja bym chciała na spacerek! U mnie było -7, teraz -4, więc będziemy werandować Ciekawe czy dziś Mały też będzie krzyczał... Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 11:06 Kasiu, piersi nie będą nigdy puste. Dziecko się naje jak już nie będzie chciało jeść Jedne dzieci najadają się w 5 minut, inne (np. moje) wiszą na cycu pół dnia ) MOżesz oszukiwać smoczkiem jak nie chcesz dać się "uwiązać", ale podawania mieszanki to ja bym nie doradzała. Ja co prawda jestem spaczona pod kątem alergii - jeśli juz chcesz podawać jakieś mleczko (tylko nie wiem po co skoro masz pokarm) to hipoalergiczne (HA) - na wszelki wypadek. A skoro mały źle się czuje to ja bym jednak darowała sobie zarówno jagody jak i mleko. I moim zdaniem bardziej mu szkodzi mleko niż jagody... Pytałaś też o karmienie - ja karmię jedną piersią na jedno karmienie. POwoduje to rozkoszną różnicę w wielkości piersi )) ale moje dzieci nie chciały/ nie chcą jeść z dwóch na raz ) I moim zdaniem jak mały jadł o 8 to o 10 ma prawo być głodny I ja też pijam herbatkę koperkową (HIPPa), 2-3 dziennie. Trochę pomaga. Małej nie daję, bo jak Kubę zaczęłam dopajać wodą i herbatkami to przestał na wadze przybierać Ella, krztuszenie przy jedzeniu to u nas też norma - spróbuj karmić na pół leżąco, tak żeby mała leżała na Twoim brzuchu i jadła na brzuszku - u nas to pomaga, mleko nie leci wtedy tak gwałtownie - tą radę wyczytałam na forum o karmieniu ) A jeśli chodzi o te zielone i strzelające kupy to z tego co wiem to są kupy alergiczne - jesteś pewna że to grzyby? A jeśli chodzi o reakcję babci na zakrztuszenie się dziecka - moja mama regularnie, za każdym razem (jak Kuba był mały to było to samo) zrywa się i leci do drzwi. Jak się pytałam po co - "wzywać pomoc" )) Ale wystarczy malucha do pionu wziąć i jest OK, ewentualnie za nogi i głową do dołu U nas dzisiejsza noc spokojna, wczoraj mniej jadłam, wypiłam herbatkę koperkową, więc utwierdzam się powoli w przekonaniu że czas na super-dietę tylko jakoś mi jeszcze zacięcia brakuje... (( No ale jeszcze ze dwie nie przespane noce i zacznę, bo nie ma sensu żeby się młoda męczyła i my nie wysypiali )) Pozdrawiam, Aśka ps. a muesli to pewnie można (bez orzechów) ale ja nie jem nabiału więc nie ma z czym zjeść a samego nie chcę - blee ) Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 10:47 Poszłam do Młodego, dałam Mu cycusia, pociągnął trochę, pociumkał i zasnął A przy smoczku jakoś Mu się nie udawało Izka, no właśnie czuję, że jestem przytulanką i najlepszym smoczkiem dla mojego Synka Nie potrafi zasnąć inaczej jak tylko przy cycku. Ale jak mogę odmówić Mu tych czułości? Serce mi pęka jak płacze! Moja bratowa twierdzi, że ten wczorajszy niepokój Małego to była kolka... I dlatego chciał wciąż przy piersi być, bo przecież bliskość Mamy to największy pocieszyciel. Idę parzyć herbatkę koperkową Chociaż ja ją piję codziennie, ale może za mało? Normalnie piję 2 szklanki (na śniadanko i kolację), wczoraj wypiłam jedną, ale za to wypiłam też herbatkę anyżową. Hmm, na opakowaniu kopru włoskiego jest napisane: "...nie należy stosować systematycznie dłużej niż 3 tygodnie"; "...nie zaleca się nadużywania kopru w okresie ciąży i karmienia". No to jaka jest bezpieczna ilość?? I czy w ogóle pić czy nie? A Wy co polecacie do picia? Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 11:51 Witajcie!!U nas nocka byla ok do 3:00 gdy maly zaczol stekac i jekac bo brzuszek go bolal.wymasowalam go i polozylam na brzuszku i slodko usnol ok 6;00.Tak to pozatym to maly dobrze spi i w dzien i w nocy nie mamy wiekszych problemow.w ogole jest grzeczny,malo placze i jest spokojny,sasiadki sie mnie pytaja gdzie mam to dziecko bo nie slychac zebym w domu malenstwo miala.Kate3 sproboj zmienic smoka,ja tez mialam z aventu i maly go nie lubial,teraz mam z nuka okragly to lepiej mu sie go ssa. ella wspolczuje ci tych wiecznych problemow z dzieciaczkami,nie zalamuj sie.Napewno bedzie wszystko ok i szybko problemy pojda w niepamiec.Widze ze coraz nas wiecej na ruwiesnikach,fajnie.Witam wszystkie mamusie.Ogladalam wczoraj zdjecia waszych malenst.sa slodkie.ja niewiedzialam ze zalozylyscie taka rubryke i zamiescilam Kuby fotki na osobnym watku ale nie umie zmniejszac zdjec i jak mi maz zmniejszy to tez zamieszcze mojego malego wielkoluda.Ide bo myszka sie budzi na jedzonko a pozniej werandowanie i na obiad sie Kubusia kuzynostwo zjezdza he he.Pozdrowionka i milego dnia wam wszystkim zycze Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 11:55 Buu, nie spałam od tak dawna, ostatnie trzy noce w ogóle bezsenne, mówiłam mężowi że nie chcę żadnych gości w weekend bo chcę odpocząć i nie mam siły, a tu zadzwonili teściowie i mają przyjechać z 6-letnia siostrzenicą ((( Aż mam ochotę szpetnie zakląć Nie lubię tak. A do tego mała kicha od rana i nie wiem czy się nie przeziębiła ( Fatalny dzień od rana... Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 12:59 Dziewczyny wielkie dzięki za słowa pocieszenia. Tak myślałam że krztuszenie się to nic nadzwyczajnego u takim maluszków. Asia spróbuję ją karmić tak jak mi radzisz zobaczymy czy się Liwii spodoba. A co do grzybków to teraz jestem na bank pewna (w posiewie nie wyszła duża ilość bo to był dopiero początek) od wczoraj mała dostaje nystatynę i kupka zaczyna wracać do normalności (nie była zielona tylko żółta ale za to ze śluzem i strzelająca), teraz już jest mniej śluzu, nie jest strzelająca no i mam wrażenie że jest bardziej gęsta (ale z tym to się jeszcze wstrzymuję i zobaczę za kilka dni), no i wyparzenia znikają- praktycznie wszystko zaczęło się goić w oczach! Choć wyparzenia smaruję clotrimazolem, bo pimafucort będę miała dopiero jutro, ale i tak jest nadzwyczajna poprawa. Mam tylko nadzieję że morfologia wyjdzie ok i nie trzeba będzie robić tego cholernego prześwietlenia Rtg (takiemu maluszkowi zrobić to jest prawdziwy horror- wkłada się gołego maluszka w takie ciasne plastikowe korytko i wiesza do góry nogami- jak robiłam Oktawii to ryczałam razem z nią..) Kasia, ja też karmię jedną piersią, a przy następnej pobudce drugą. Zważyć małej też nie mam gdzie, a na pójście do przychodni się nie decyduję, myślę że z takimi malutkimi dzieciaczkami lepiej unikać takich miejsc najdłużej jak się da. Piję herbatkę koperkową hippa, czasem dwie czasem trzy dziennie (ale prawdę mówiąc nie widzę poprawy u malutkiej) raczej najskuteczniejsza jest metoda, o której pisała Lurien cieniutki cewniczek i odgazowywanie- nocka jest wtedy spokojna (sposób podpowiedziany przez pediatrę) Lurien a u tego ortopedy to nie byłaś przypadkiem w szpitalu na Wojciecha u Kołbana. Tak mi się skojarzyło, jak byłam z Oktawią to tam był właśnie taki taśmociąg -nie ma czasu na pytania. Choć byłam u niego też prywatnie i wizyta niczym się nie różniła od tej na Wojciecha Asia współczuję ci z całego serca! Ja też do rana mam ruch, najpierw przyjechała męża ciotka z 6-latnim siostrzeńcem (całe szczęście tylko na chwilę) zabrali Oktawię i mojego męża i razem pojechali do kina na Kubusia Puchatka. Po południu ma wpaść mąża wujek z rodziną, no i jeszcze w międzyczasie moi rodzice. Tylko że ja jestem w miarę wyspana, mała budzi się w nocy co dwie godziny, no i trochę się tych godzinek snu uzbiera chociaż co to za spanie na raty Aaa no i musli też jem, z jogurtem lub mlekiem- bez orzechów i rodzynek Za to wczoraj zjadłam rano banana i tak jak u Izy (Izaw5) od 15 do wieczora malutka miała bardzo niespokojny sen, wciąż się prężyła i popłakiwała (mąż się oczywiście ze mnie śmiał że histeryzuję bo taki banan nic dziecku nie zaszkodzi, ale ja i tak swoje wiem i już bananów nie jem!) pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 13:17 ella,mi wczoraj pediatra powiedzial,ze banana mozna 2 razy w tygodniu. zreszta ja i tak jem wszystkiego po trochu,bo moja mala ma kolki niezaleznie od tego,czy jem normalnie czy stosuje diete. chociaz oczywiscie cytrusy,mleko itp. odpadaja. wczoraj kupilam jej infacol. chociaz nie ma jeszcze miesiaca,to nie moge patrzec jak sie meczy. daje jej pol dawki i mam nadzieje,ze nie zaszkodzi. kinia jak ma kolke to przez kilka godzin nie moze spac i placze tak,ze fioletowa sie robi. jestem zalamana,ale jak jej przechodzi,to nie ma dziecka,taka jest kochana. lurien dzisiaj sprobuje twojej metody,moze to da efekty kate ja karmie roznie,czasami jedna piers na jedno karmienie,a czasem mala sie znudzi jedna i chce druga,to zmieniam w zaleznosci od upodoban malego konsumenta a to,ze twoj maluszek co 5 minut sie budzi,to mi wyglada na kolke,bo moja kinia ma tak samo.dopiero przy cycu jest troche lepiej. a herbatki nie dzialaja,ziolka tez nie no i mam pytanie. co z katarem u malej? moja zlapala gdzies paskudne katarzysko,wydaje mi sie,ze nawet jej troche spac przeszkadza,bo czasem zaczyna strasznie sapac i po chwili sie budzi. sciagam jej to paskudztwo gruszka,pedzluje nosek sola fizjologiczna,ale nie pomaga. co z tym zrobic? kupic jakies kropelki? tylko co dla takiego maluszka? poza tym zaczynam sie obawiac ze jej sie temperatura podnosi help kama z zasmarkana kinia Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 13:43 kama, możesz podać euphorbium (homeopatyczne krople w sprayu)) sterimar (roztwór wody morskiej), a odciągać można też fridą (polecana przez dziewczyny z forum) ja już zakupiłam (w aptece na zamówienie) ale odpukać jeszcze nie miałam potrzeby sprawdzać jej skuteczności. Jeśli malutką tak bardzo męczą te kolki to koniecznie spróbuj z cewniczkiem (chyba można dostać w aptece cieniutkie cewniki do odciągania wydzieliny z nosa - ja dostałam od ciotki pielęgniarki więc nie wiem czy w aptece są dostępne) Dziś teściowa kupiła mi lefax na kolki (ponoć bardzo dobre niemieckie kropelki) mam nadzieję że pomogą nam w brzuszkowych problemach. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 15:39 hej, u nas 1 dzień były kolki i na następny dzień podałam esputicon- pomogło- mały zrobił kupkę i pierdział często wogóle wtedy co zjadłam banana- zjadłam też kanapkę m.in. z serkiem białym (toską) i nysle, że to bardziej od tego te kolki niż od banana- w każdym razie codziennie coś będe wprowadzać i obserwować; właśnie dzisiaj byliśmy na wspólnym spacerze 0,5 godziny i było super- pogoda fajna, piękne słońce; mały śpi jak suseł po każdym spacerze- wogóle lubi swój wózek . Ja karmię na przemian z jednej piersi i ta druga czeka ok 5-6 godzin, czasami jest już pełna to troszkę odciągam, ale nie zawsze- sytuacja się normuje; jestem wogóle już bardziej pewna siebie we wszytskim w opiece nad dzieckeim i cieszę się, szwy puściły i czuję się ok. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 18:44 dzieki elu jeszcze dzisiaj zobacze jak sprawa sie bedzie rozwijac a w razie czego jutro skocze do apteki i bede interweniowac. ale mam cicha nadzieje,ze wszystko bedzie ok. przez ten wstretny katar nie moge chodzic na spacery lurien probowalam z patyczkiem,mala sie wypierdziala, zrobila kupke i darla sie dalej ja juz nie wiem co z nia jest. a, no i znowu zwracam sie do was o pomoc. znacie moze jakas dobra oliwke,ktora nie uczula? jakas antyalergiczna,bo ja uzywalam bambino,ale mala dostala strasznych krostek Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 19:53 Kama, dzięki Ci kochana kobieto!!!! Właśnie pomyślałam, że te wykwity na czole Bartka to może własnie od oliwki bambino. Zobaczymy jutro. Całusy Iza (nadal zasmarkana) Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 20:03 hej, ja używam oliwkę nivea o konsystencji balsamu- jest ok, mały nie ma żadnych krostek. Aha, u nas położna mówiła, że najlepszym sposobem na oliwkowanie jest natarcie go dużą ilością oliwki na 0,5 godziny przed kąpielą, albo wczesniej w dzień i niech tak poleży w gorszych śpiochach, bo nacieranie po kąpieli nie jest wskazane, bo zatykają się pory i dziecko nie oddycha przez skórę. Dzisiaj mieliśmy 20 minut jazdy- mały się prężył i prężył i przyszła teściowa i ojej co mu jest... był mokry, zalał się i darł się abranie go na przewijak w takich spazmach tylko pogorszy sprawę, więc zaczęłąm go nosić, bo się prężył i rozmasowałam mu brzuszek (choć nie sądzę, że to kolka); on się pręży jak się wkurzy, np. jak bardzo głodny jest- gazy mu odchodzą spokojnie, pierdzi, więc myślę, że będzie ok. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 20:19 sprobuje nivea.dzieki iza iziak,moja mala tez ma krostki-pryszczki,ale pediatra powiedzial,ze to normalne i zejdzie.one sie nawet jakos specjalnie nazywaja,ale nie pamietam. w razie czego kazal przemywac roztworem spirytusu(tym co pepek). ale mojej malej to ladnie schodzi. chociaz kto wie,moze to faktycznie bambino. Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 21:59 Kama_msz, z oliwek najlepszea jest zwykła oliwa z oliwek (tak mi mówiła położna), ewentualnie ciekła parafina - do kupienia chyba w aptece (stosuje ją moja koleżanka, której mama jest pediatrą). Do Nivea podchodzę sceptycznie, bo sama się na nią uczuliłam jeszcze w ciąży. Teraz stosuję właśne bambino i narazie jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 06.02.05, 21:15 Aska => ja broń Boże nie chcę Małemu podawać mieszanki To byłoby ostatecznością gdyby się okazało, że naprawdę Mały się nie najada Jak Mu dałam butlę tydzien temu (za namową Mamy), to pół nocy wyłam, że chcę karmić piersią!!!! I na drugi dzień mleczko zaczęło się produkować w większych ilościach Póki co to już się pogodziłam z tym (w dużej mierze to Twoja zasługa), że Mateusz lubi moje cycki i jak chce się do nich przytulać, to niech się przytula Kama => ja też używam oliwki Nivea - jest hipoalergiczna; tą tez oliwkę polecał nam pediatra jeszcze w szpitalu. A mój Synek był dziś grzeczny i kochany jak aniołek! I spał pięknie od 10-13 i 15-17.15, podczas werandowania nie było żadnego kwilenia, a w przerwie na czuwanie leżał w łóżeczku, ssał smoczka i słuchał pozytywki Normalnie złote dziecko! Ale teraz znów jest niespokojny i co zasypia to się budzi za chwilę Nie jestem już pewna czy to kolka, bo Mateusz nie płacze, tylko szuka cycusia i dopiero jak nie znajdzie, albo jak próbuję Go oszukać smoczkiem to się złości. Może On po prostu musi mieć wieczorem swoją porcję przytulania? Dziewczyny, mój Mały wciąż ma potówki Ubieram Go tylko w body + półśpiochy, zawijam w rożek i do spania albo kocyk (w dzień) albo kołderka (w nocy).Temperatura w pokoju wynosi 23 stopnie i nie jestem w stanie jej zmiejszyć! W całym mieszkaniu mamy pozakręcane kaloryfery i tak jest ciepło. Nawet wietrzenie niewiele daje, bo za chwilę i tak temperatura wraca do tych swoich 23 Mieszkanko mamy małe i pośrodku, dlatego tak cieplutko mamy Chyba będę musiała zrezygnować z przykrywania Malucha. Kąpię Miśka w nadmanganianie i potówki schodzą, ale za dzień, dwa pojawiają się nowe. Chciałam Was zapytać czy po takiej kąpieli w kalii powinnam używać oliwki czy nie? Pozdrawiam serdecznie! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 10:35 Witajcie!!Jesli chodzi o oliwke to ja zakupiłam bambino ale jeszcze jej nie uzylam bo siostra polecila mi emulsje lecznicza do kapieli z oilatuama i jak maly mial jeszcze kikut to dodawalam do wody a teraz przed kapiela masuje go emulsja i pozniej myje.oliwki juz nie trzeba uzywac.cialko jest mieciutkie i zadnej jeszcze chrosteczki od urodzenia nie bylo.Kate Kuba mial potowki pod szyjka i tez kapalam go w nadmanganie potasu i wszystko zniklo.raz po kapieli pozmarowalam mu szyjke oliwka bo mial tez delikatnie odparzona i potowki wyszly wiec moze lepiej nie smaruj bo potowki trzeba wysuszyc.Kurcze jaka u was pogoda i czy w mrozy werandujecie?bo u mnie mrozy duze i boje sie malego werandowac.Pozatym to do jakiej temp mozna wychodzic na spacer bo wszedzie pisza co innego.ja slyszalam ze do -10 mozna jak jest bezwietrznie i nie sypie mocno.Zmykam bo maly spi a jest u mnie jeszcze 5 letnia siostrzenica i chce sie bawic.Milego dnia.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 10:46 Kasiu, z tego co ja wiem, co można z Maluchem wychodzić na dwór jeśli temp. nie jest niższa niż -5 stopni. U mnie dzisiaj -3 ale i tak jesteśmy jeszcze na etapie werandowania - do soboty, wtedy też planujemy pierwszy spacerek Ja też kąpię Małego w emulsji i mydełkiem Oilatum - są rewelacyjne, ale niestety strasznie drogie Jednak jeśli są potówki to wtedy wyłącznie kalia. No i tak myślałam, żeby oliwką po tym nie smarować Mój Maluch dzisiaj niespokojny od rana Obudził sie o 7 i zasnął dosłownie przed chwilą. Nawet cycuś Mu dziś nie sprawiał przyjemności i tylko się nim bawił (łapał i wypuszczał). Rano ulało Mu się baaaaaaardzo dużo (właściwie to do wymiotów podobne było - Młody i rożek całe w mleku), do tego wydaje mi się, że Miś jakiś blady jest, a temperatura Jego ciałka (mierzona w uszku) wynosi 36,1... Oj, chciałabym, żeby nas dzisiaj położna odwiedziła, bo nie wiem co jest grane Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 11:13 na razie sprobuje nivea,jak nie pomoze,to kupie oilatum. oj z tymi dzieciaczkami to jest... ja boje sie werandowac,bo mala ciagle smarcze. juz miesiac prawie jestem uwiazana w domu pomijajac oczywiscie momenty,kiedy wyrwe sie do sklepu. tyle,ze ostatnio mala caly dzien nie spi a nie drze sie tylko na raczkach u mamy,wiec ze sklepem tez roznie bywa... rozpuscilam ja strasznie. na szczescie w nocy spi sobie slodko i tylko ze dwa razy budzi sie possac. chociaz tyle,ze sie wyspie lece sie kapac,poki maly krzykacz spi pa Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 11:23 Hej mamuski!Dołączam do grona walczących z kolkamiDawidek od wczoraj męczy sie bo go brzuszek boli i z kupkmi kiepsko bo żeby zrobić to strasznie sie napręża i denerwuje.Ale wiem ze te kolki to moja wina wczoraj podkusiło mnie i wyiłam pół szklanki soku z czarnych porzeczek.Wyrodna mamusiaNo i efekty wyszły szczególnie w nocy.Wieczorem dałam mu te kropelki esputicon(1 kropelka do buzki 2 razy dziennie)i cycusia i jak zasnął o 20.30 to spał aż do 00.30.No ale jak sie już obudził przewinełam go nakarmiłam i od 2 do 4.30 chodziłam po domu i próbowałam go utulić ale mały prężył sie i płakał w niebogłosy a jak zasnął(oczywiście ze mna w łóżku)to sen trwał 30min i płacz i tak było aż do 10.00.Wsadziłam go do wózka i jk narazie śpi a ja skorzystałam i zjadłam śniadanko no i zajrzałam tu Mam nadzieje że te kolki to cwilowa sprawa i mój Aniołek znów ędzie Aniołkiem Co do herbatki koperkowej to ja też pije 1 dziennie bo tak mi w aptece powiedzieli że wiecej nie można no i pije już 4dzień mały pierdzi i było mu lżej ale mimo to sok porzeczkowy swoje zrobił i nawet herbatka nie pomogła. Od dziś rygor żadnych zachcianekMuszę sie dla dzidzi poświęcić no i moja figura na tym zyska. No i mam jeszcze do was jedno zapytanko:jak u was dziewczyny z apetytem?Bo u mnie kiepsko.Jem tylko sniadanie i obiad a kolacji nie bo nie jestem głodna i nie mam ochoty jeść.Ale nadrabiam w piciu bo pije naprawdę dużo.A może to nie jest dobrze? Jak jest u was? Uciekam bo musze wykorzysta ze ssaczek spi i poogarniam troszke tu i tam Pozdrawiam Emila Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 11:53 czesc wiecie co? mnie pediatra powiedzial,zebym nie przesadzala z herbata z kopru wloskiego, bo taki koperek to dziala wiatropednie i jak malego boli brzuszek, to jeszcze bardziej od tego koperku mu sie wiatry wzbieraja. na 11 lutego zarejestrowalismy sie do neurologa. jestem ciekawa co powie, bo mnie sie zdaje, ze tymon ma typowe objawy wzmozonego napiecia i mam nadzieje, ze rozwieja moje obawy i powiedza, zem goopia. dziewczyny... mam problem. chce mi sie palic. i co ja mam zrobic????? przed ciaza owszem, palilam, nawet sporo. w czasie ciazy samoistnie mnie odstawilo i nie bylo problemu, no ale teraz hormony widocznie mi opadly i znowuz mnie ciagnie. czy ja tu jestem sama z takim problelem, czy jest jeszcze ktos? i co ja mam na to poradzic? bo silna wola moze nie wystarczyc w koncu Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 12:50 Erinka no ja nie poradzę, jakoś ten nałóg minął mnie i męża szerokim łukiem Właśnie wyszła ode mnie pielęgniarka. Musiałam sobie z nią oczywiście pogadać no i wyszło na to że jednak muszę mieć zaufanie do mojej pediatry kobieta wie co robi, jak powiedziałam pielęgniarce ile leukocytów Liwia miała w pierwszej dobie życia to się za głowę złapała i stwierdziła, że to musi być jakieś zakażenie (zachodzę w głowę dlaczego w szpitalu nie zwrócili mi na to uwagi) no i skoro w posiewie nic nie wyszło to jeśli dalej te leukocyty będą takie wysokie to koniecznie powinnam zrobić prześwietlenie płuc, bo czasem wydaje się że z takim dzieciaczkiem jest wszystko w porządku a później w ciągu kilku godzin stan raptownie się pogarsza no i ląduje się w szpitalu. A ja głupia zwątpiłam i myślałam że moja lekarak jest nadgorliwa... Teraz modlę się żeby te cholerne leukocyty były w granicach normy (wynik będzie dziś wieczorem) Nocka była nieciekawa, Liwię męczy brzuszek, wciąż się wybudzała prężyła i płakała. Wczoraj zaczęłam dawać lefaks, a nocka była najgorsza z dotychczasowych no i oczywiście lefaks poszedł w odstawkę no bo skoro bez niego było lepiej ... Emilka ja też mam wrażenie że wiecznie piję, z tym że nie mam już pomysłów co mam pić. Piję tylko słomkową herbatę, wodę i sok jabłkowy (no i oczywiście hippa koperkową), mam straszną ochotę na kawę ale chyba będe musiała sobie kupić zbożową i nią się podelektować Muszę spróbować to oilatum skoro tak zachwalacie Dziś idę na pierwszy spacerek (w Szczecinie temperatura 0 stopni- w każdym razie na trzecim piętrze tyle wskazuje a spacer jest koniecznością bo muszę Oktawię odebrać z przedszkola. Więc nie mamy już innego wyjścia, pytanie tylko co będzie jeśli temperatura spadnie poniżej -5 stopni (ponoć do takiej można wychodzić z dziećmi na spacer) Erinak a ten neurolog, to ktoś ci zlecił czy ty sama zdecydowałaś się na wizytę? pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 13:09 Ella, trzymam kciuki żeby te leukocyty były jednak w normie - muszą być! Erinka, też ci nie mogę pomóc bo mnie odrzuciło od palenia na początku ciąży z Kubą, potem pod koniec karmienia piersią (jak młody miał ok półtora roku) zapaliłam jednego z nerwów - jak zawiozłam mamę do szpitala, a potem znowu w ciąży nie paliłam Teraz mnie jakoś nie ciągnie, chociaż czekam na koniec karmienia żeby wreszcie sobie zapalić Szczególnie że od niedawna można u nas kupić moje ukochane papieroski - Davidoff'y Slims ) Za to mąż od 3 lat obiecuje że rzuci i jak na razie udało mu się to o tyle że pali tylko w pracy i na imprezach Przy mnie i przy dzieciach nie Ale w każdym razie Erinka - wspieram jak mogę abyś wytrwała bez fajek do kopóki karmisz piersią!!! U nas dzisiaj cienko - mnie chyba dopada depresja poporodowa (chodzę i ryczę), Kuba krzyczy i marudzi, a Patrycja ma kolki... (wczoraj darłą się całe popołudnie - całą wizytę teściów W moim dotąd cichym mieszkanku zapanował dziki wrzask (cały czas ktoś krzyczy) od któego mam mega ból głowy i jakoś nie mogę się odnaleźć... A dzisiaj w nocy mi się śniło (przez te marne 2 godziny które udało mi się przespać) że mnie mąż zostawił )) Rewelacja. Jak się obudziłam to sprawdzałam czy nadal leży obok - na szczęście był Przepraszam że tak dołująco Aha, ktoś kiedyś pisał że się nudzi - zapraszam do mnie Ja nie mam na nic czasu ani sił, a jak dzieci zasypiają i mam wolną chwilkę to siadam do komputera na forum. Nienormalna jestem... Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 14:17 witam mamusie i ich dzieciaczki no jutro mijają dwa tygodnie odkąd jesteśmy w czwórkę i mogę powiedzieć że odżyłam troszke moja malutka jest grzeczniutka je i śpi jak na razie na początku nie miałąm apetytu tylko bym piła ale już wszystko wraca do normy jem na razie wszystko oprucz kapusty i cytrusów no i słodyczy piję sok z marchewki jabłek i herbatki owocowe i jak na razie nie ma kolek położna radziła mi nie pić herbatek z kopru bo one powodują że dzieciaczka gazy dopiero męczą więć tylko cycuś co 3-4 godzinki moja pije tylko z jednej piersi na posiedzenie nie więcej niż 10 min i zasypia pozdrawiam asioka i Oliwia Odpowiedz Link Zgłoś
adrianakanabus Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 14:32 Witam wszystkich.Moje dzieciatko już jutro kończy 4 tyg,i powoli pierwszy antybiotyk.Infekcja już prawie mija a wyglądało tak groznie,nawet nie wiedziałam że w przeciągu nocy maluch moze dostać takiego kataru.Ale lekarz powiedział że ustrzec sie przed tym nie da,mozna tylko izolować.Ale jak tu izolować jak w domu troje dzieci i zawsze mogą cos przywlec ze szkoły albo przedszkola.Nawet jeśli sami nie zachoruja mogą zarazić małą, istny obłęd.Taki sezon grypowy.Trzymajcie sie zdrowo,pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 14:47 Kurczę, może faktycznie odstawić tą herbatkę z kopru? Tak się zaczęłam zastanawiać czy mała nie męczy się bardziej odkąd zaczęłam ją pić? Sama już nie wiem... ( Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 15:26 Ja też teraz zaczęłam się zastanawiać nad tą herbatka koperkową! Na mnie działa skutecznie, ale Mały się męczy i słychać jak Mu "jeździ" w brzuszku A wcześniej chyba rzeczywiście było lepiej... Odstawiam ją narazie i zobaczymy co się będzie działo Dziewczyny, a takie herbatki z Herbapolu (np. leśną) to można?? Bo ja też już nie wiem co pić i narazie piję głównie wodę Mateusz dzisiaj mnie obkupkał Pierwsza porcja poszła w pampersa, druga na kocyk podczas przewijania, a trzecia na moją rękę gdy wycierałam Mu pupcię Jeszcze tylko brakowało, żeby w tym samym czasie siusiu zrobił Ale zdarza się to, zdarza... Co do snów to ja mam istne koszmary! W nocy po karmieniu zawsze odkładam Małego do łóżeczka, bo boję się, że moglibyśmy Go przygnieść gdyby z nami spał. No i nawet we śnie nie opuszcza mnie ta myśl, bo często przebudzam się i spanikowana szukam Małego pod kołdrą Którejś nocy wystraszona krzyknęłam do mężą "Gdzie jest moje dziecko???" a On spokojnie, że śpi w łóżeczku A dzisiejszej nocy jak Mały się rozpłakał, bo chciał jeść i mąż mnie budził, żebym Go nakarmiła, to ja Mu tłumaczyłam, że przecież właśnie karmię Chyba mi odbija, hihi A apetyt mam i to ogromny! I zawsze po obiadku mam ogromną ochotę na coś słodkiego i pałaszuję paczkę biszkoptów Powiedziałam już mężowi, żeby mi więcej ich nie kupował (w zamian jabłuszka), bo jak mam wrócić do dawnej wagi jeśli się będę tak objadać? No a do zrzucenia jeszcze 10kg Ale w jedne spodnie sprzed ciąży weszłam, co prawda wcześniej były luźniejsze, ale teraz też nie jest źle O dżinsach jednak mogę jeszcze zapomnieć Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa hej mamunie:)))))))))) 07.02.05, 15:38 nareszcie wypuścili nas ze szpitala,niestety zółtaczka się ciągnie w nieskończoność,boję się że znowu skoczyła bo wyszliśmy jak była górna granica normy9a,no i niedomknęły się przegródki i są szmerki ale mamy poczekać miesiąc(człowiek to się zamartwić na śmierć może z tymi dziećmi.dobrze że jesteśmy w domku))nie mogłam się doczekać żeby do Was zajrzeć,no i tak się załapać na styczeń)))szczęściara ze mnie,urodził się 31go o 22.00 hehe,teściowa płacze że nie w lutym,dziewczyny,ja nic nie jem bo jak zjadłam mleczną zupę w szpitalu to dostał od razu gazów,potem był jakiś kompot i też płakał w nocy,a że ma dopiero tydzień to nic nie mogę mu podać,chociaż na kolki mamy czas ale już się pręży jak coś więcej spróbuję(((z braciszkiem na razie pracujemy żeby nie był zazdrosny,idzie nieźle,chociaż wczoraj przy kąpieli Samuelek się rozpłakał no to Wiluś też((pytam czemu płaczesz a on "bo on ciągle beczy ja go nie chce"(((biedactwo,mamnadzieję że niedługo wszystko się unormuje,ide zobaczyć czy ktoś został na styczniówkach chyba już nie.mąż mi mówił że mam od Was pozdrowienia_więc dziękuję Wam bardzo)))))i że mnie tak wspierałyście kiedy jęczałam że nie zostanę styczniówką))a to była pierwsza rzecz o której pomyślałam kiedy miałam parte bóle)))))))że jednak w styczniu się udało)))po prostu strasznie chciałam żeby był styczniowy jak ja))poród był szybki bo w pół godzinki ledwo na salę zdążyłam,w samochodzie ściskałam nogi,z pełnym rozwarciem trafiłam do szpitala(!!!!!!!)ale fuks,co?oj kończę bo cosik długo śpi,zalrze niedługo,aha oczywiście cycusiem karmię ale czesto je w nocy i nie wiem,bo taaaaaaaaak mi się nie chce,moze go dokarmić trochę?wtedy dłużej śpi....tak w szpitalu go dokarmiali to co 3 godz się budził a jak cyc to co godzinę(ale jest przekochany i podobny do brata i taty))) Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 16:27 hej, witamy nową mamusię, u nas wcxzoraj wieczorem był płacz z kolkami, ale krótko dwa ataki po 15 minut, nocka spokojna, ale pomału się ywkańczam tymi przerwami w nocnym spaniu. Jedyny plus diety to jest to, że schudłam bardziej niż przed ciążą tylko jeszcze brzuszek został do wyćwiczenia. Ja piję b. dużo wody min. i soku jabłkowego (pól na pół) oraz herbatkę hipp dla karmiących- mieszanka różnych ziół= ale niedużo bo ona wspomaga laktację, a ja mam mleka pod dostatkiem. poza tym nic więcej nie piję, położna mówiła mi, że można kawę zbożową z odrobinką mleka, jeszcze nie próbowałam. Jak u was z radami mam i teściowych, jak to znosicie?? u nas nie jest źle, myslałam, ze będzie gorzej pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 16:59 Hej U mnie dziś koszmar, mój mały katarek zwalił mnie w nocy z nóg (dosłownie) dobrze,że mąż nie spał i złapał małego, bo byłaby tragedia. Oczywiście zostałam zawleczona do lekarza, na badania i krwi i co? Słowami lekarza "Jezus Maria takiej anemii to dawno nie widziałem!!" Czad co? A żeby było weselej, przyszcze u Szeryfa zmieniły się dziś w strupy, nikt nie wie co to jest, więc mam definitywny zakaz spożywania wszystkiego co ma związek z mlekiem. Do jedzenia zostaje mi chleb i wędlina Lekarz zasugerował, aby odstawić małego od piersi bo zapłacę za to swoim zdrowiem, no i co ja mam zrobić???? Jak narazie karmię, mąż powiedział, że bierze na siebie kuchnię, no więc musiałam już dziś pić sok z buraków i marchwi, na obiad zjeść jakieś trawiaste mięso i jeszcze dostałam opieprz, jak powiedziałam,że nie jestem głodna. A ja przez to przeziębienie, naprawdę nie chce mi się jeść mam mdłości i cholernie bolą mnie mięśnie Co do palenia, to mam straszną ochotę, powstrzymuje mnie jedno; cena fajek . No a teraz przeziębienie. Ale boję się, że jak porządnie się zdenerwuję, to nie wytzymama . No i dobrym hamulcem jest karmienie. Dziewczyny, ja wogóle nie oliwkuję Szeryfa, bo używam płyny do kąpieli z oliwką nivea. Jestem z tego bardzo zadowolona, poza tym Bartosz chyba by nie zniósł jeszcze takiej operacji. Również od wczoraj trwają u nas napady wścieklizny u dziecka. Jak mu coś nie gra to dże się w niebogłosy, robi się fioletowy na twarzy, zapomina oddychać i aż charczy. Najczęściej dzieje się to przy ubieraniu, przewijaniu, wycieraniu i ogólnie, jak cos mu nie gra. Szczerze przyznam, jestem na skraju wytrzymałości. Chyba zacznę wyć razem z nim. Całuję Was Iza Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 17:25 Iza, trzymaj się Ja ostatnio jak mi Kuba wrzeszczał na zmianę z Patrycją to zaczęłam (dosłownie) wrzeszczeć z nimi, aż się mąż wystraszył ) A co do karmienia - ja bym nie odstawiała. Uwierz mi ja przez prawie rok byłam na ostrej diecie, nabiału nie widziałam od prawie półtora roku Naprawdę da się żyć A nie powiem - mam teraz ogromną satysfakcję - Kuba teraz może jeść wszystko!!! Nawet nie wiesz jaka to radość jak możesz dziecku dać cokolwiek do jedzenia a nie musisz tłumaczyć że tego nie może, tamtego nie może... A jak miał pół roku to płakałam razem z nim, jadłam 4 rzeczy na zmianę i bałam się że będę musiała go odstawić bo podejrzewałam uczulenie na leki które muszę brać na tarczycę A zresztą spróbuj sobie Bebilonu Pepti lub Nutramigenu i zobacz czy Twoje dziecko będzie chciało jeść - moje nie chciało I nie było opcji odstawiania od cyca, bo po prostu nic innego nie mogłam mu dać ) I pociesz się że nie tylko Ty na diecie jesteś - ja już też cały nabiał wyrzuciłam ) Pozdrawiam, Aśka ps. u nas dzisiaj ani widu kolki - Pati odsypia ostatni tydzień ) ufff. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 17:47 no to i ja ponarzekam, a co! moje ideakne dziecko dzis przestalo byc idealne, jedyna pozycja do spania jaka akceptuje to u mamusi na ramieniu, hehe. przy kompie moze sobie wisiec na ramieniu, gorzej w kuchni czy przy takim myciu podlogi, o. przez trzy godziny nie mialam dostepu do netu, aaaa! czulam sie odcieta od swiata i zamknieta na bezludnej wyspie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 18:30 Osatnia noc była lepsza, pobudka co dwie godzinki a nie co godzine I w dzień udało mi sie na chwilke zdrzemnąć. Poza tym byłam dzis u mojej ginekolog, wyjeła mi resztki szwów, wszystko ładnie zagojone, przepisała leki na zaparcia, bo problemy mam z tym straszne, no i powiedziala że za 3 tyg można sie już sexować, wiec zaczynam odliczac dni Tylkoprzykazała stosowac prezerwatywe, blee. Co do oliwki polecam Nivee, chyba wypróbuje te emulsje do kapieli bo Tymolkowi mocno skóra wyschła. Ja już mam dość diety, i nie potrafie byc taka zawzięta jak Wy, pozwalam sobie na kawke rano. Elu była u doktora Kołodzieja na ul. Bartniczej, jutro ide na Skłodowską do poradni ortopedycznej zaciągnąc opini u kogo innego. Erinka jakie objawy napięcia zaobserwowałaś, bo ja ostatnio też zaczęłam sie zastanawiać czy mój Tymo przypadkiem typowych oznak nie przejawia. Kate ja też boje się spac z Tymkiem, obawiam się przygniecenia, kilka razy razem spalismy, np w dzień i cała zdretwiałam bo bałam sie poruszyć Zazdroszcze czujnego męża, mój nie reaguje na nocne pojękiwania syna, ja natomiast budzę się od byle westchnięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 18:52 iziak u mnie przy przewijaniu,przebieraniu,zasypianiu-ryk. jak mala jest zaspana i probuje zlapac cyca,ale jej nie wychodzi,albo wydaje jej sie,ze za dlugo zwlekam z rozpieciem stanika-ryk. jak jestem sama w domu,to kiedy BIEGNE do toalety sciga mnie wsciekly ryk. kocianna,ja o myciu podlogi dawno zapomnialam,bo jak mnie nie ma 5 minut to jest ryk,nawet jak ide cos zjesc to jest ryk!!! jedynie jak maz jest w domu to jest troche lepiej,bo mala siedzi na zmiane na raczkach u mamusi albo u tatusia a co do apetytu,to ja mam po prostu wilczy!!!!!!!moge jesc i jesc i ciagle jestem glodna. gorzej,ze nie mam wielkiego wyboru,bo przeciez tego nie wolno,tamtego nie wolno...ech no,ale wczoraj zezarlam wielki kawal serniczka i bylo ok(na szczescie). boje sie jutra,bo znowu bede sama co najmniej do 17. chyba czeka mnie glodowkachyba,ze mi mala jutro odpusci poza tym kinga ciagle ma katar zaczelam jej dzisiaj psikac sterimarem(oczywiscie przy psikaniu ryk) i mam nadzieje,ze beda efekty. ja tez jakos tak sie srednio czuje.dzisiaj jak wyszlam na zakupy,to mi sie potwornie slabo zrobilo,ale mam nadzieje,ze to tylko chwilowe bylo. dziewczyny,wy strasznie duzo po lekarzach latacie.ja dopiero na szczepienie sie wybieram i 22 do ortopedy. szczerze mowiac jakos nie mam zaufania do naszych lekarzy i wole nie bywac u nich za czesto,bo oni zawsze cos wynajda,a pozniej okazuje sie,ze nie mieli racji. chyba jestem troche uprzedzona ale na razie jest ok i mam nadzieje,ze tak zostanie pozdrawiam kama Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 19:21 hej, my też idziemy do lekarza dopiero 16 na miesiąc na szczęście. Mały ma mały katarek, pomaga sól fizjologiczna tylko, nic więcej. Kate3 ja też mam nocne schizy- teraz już mniej- , ale przez pierwsze 2 tyg. ciągle w nocy patrzyłam pod kołdrę w popłochu czy mały gdzies nie leży przygnieciony ; a raz przez sen mówię do męża, żeby go odłożył po karmnieniu do łóżeczka, a mąż wstaje i patrzy i mówi: ale przecież on leży w łóżeczku. No bo dziewczyny, jak tak ciągle na wpół przytomnym się bierze i odkłada do karmienia, przewija itp., to można się już pogubić... coraz bardziej poznajemy nasze dziecko i jego wymagania; zauważyliśmy np., że nieraz się strasznie drze jak się wybudzi i jest sam w łóżeczku, ajak się go bierze i przytuli pionowo do piersi (taty lub mamy) to momentalnei zasypia i może tak godzinami sobie leżeć na naszych brzuchach i piersiach i spać jak susełek. spokojnych nocek!!! pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 19:22 Kama do lekarzy biegam bo Tymek jest dość długo żółty i przechyla główke w jedną stronę, niestety sama nic na to nie zaradze. Co do apetytu to też mam spory, własnie ide kolecyjke zjeść, naszła mnie ochota na zapiekanki, ech... Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 07.02.05, 21:29 lurien,to zle jak dziecko przechyla glowke w jedna strone? bo moja kinia jsk spi,to tylko na prawa strone ma glowke,jak ja trzymam w dzien to staram sie ja przekrecac na lewo,ale ona i tak wie swoje. czyzbym powinna sie martwic? zreszta pochwalilam sie,bo moja mala zrobila wlasnie zielona kupke...no coz,poczekam do jutra,a jak nie to chyba tez bede musiala zrobic posiew z kalu czlowiek mysli,ze wszystko jest ok,a tu za chwile takie rzeczy lece korzystac z tego,ze mala spi i tez pospie pa Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 10:32 Dziewczyny wyczytałam, że zielona kupka może się zdarzyć, jak mamusia naje się warzyw lub owoców, może to to? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 10:41 A wiesz, że całkiem możliwe! Ja ostatnio ma wstręt do jedzenia więc zajadam 2 razy dziennie kanapeczki z wędliną i tyle i faktycznie kupy małej przestały być zielone... A Ty na tą anemię dostałaś żelazo? U nas dziś znowu gorszy dzień, wczoraj było lżej to dziś dostanę w kość Że też nie może być lepiej troszkę dłużej ) Ale po odstawieniu herbatki koperkowej i paru podejrzanych rzeczy (min. bananów) młoda śpi rewelacyjnie i brzuszek jej nie męczy. Tylko starszy mnie wykańcza dla odmiany ) Ech, uroki podwójnego macierzyństwa )) Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 12:14 Oj widzę, że u wszystkich podobne problemy - mój Maciuś cały obsypany - nabiał precz. Też niewiele co zostało do jedzenia. A apetycik niczego sobie. Za to maluszek generalnie jest grzeczny je, śpi i trochę czuwa - czasami się popręży ale na razie może być. Dziś skończył dwa tygodnie. Pytanko do Was - od którego momentu wyprowadzacie wasze dziecaczki na dwór??? Bo zimno na razie okrutne i nie wiem co robić. A propos sprzątania- gdybym jeszcze miała sprzatać - to chyba bym zwariowała. Przez weekend Michał miał biegunkę i wymiotował - ale okazało się że pojadł sobie śniegu na spacerze - tylko była to dolegliwość brzuszna. Bardzo się bałam by nie zaraził Maciusia - dlatego prawie od razu wezwałam lekarza. ale już po kłopocie. Podwójne macierzyństwo - sprawa niełatwa - nie wiedziałam czy ratować wymiotującego Michała czy ponosić krzyczącego bo akurat głodnego Maciusia. Ale już to za nami (na szcęście). Kiedy zgoiły się Waszym dzieciaczkom pępuszki???? Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 12:44 Hello!! Mojemu małemu pępek odpadł w 9 dniu życia. Dziewczyny co mogę na przeziebienie i gardło brać? ?Strasznie mnie męczy ale karmię piersią i nie chcę maluszkowi zaszkodzić. Ps zamieściłam kilka nowych fotek PAwełka na zobaczcie w naszym wątku.Proszę podziwiać))) Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 13:01 kama, zielona kupka moze byc wynikiem czegos co zjadlas, przeanalizuj. zreszta okazuje sie, ze zileona kupa to nic strasznie strasznego, gorzej, jak jest sluzowata. ale ja sie na tym jeszcze nie znam, to moze zrob jednak ten posiew. co do tych objawow napiecia tymka, to zauwazylam, ze 1. zdecydowanie preferuje przekrecanie glowki na lewo, nawet jak mu przekrece na prawo, to i tak opdkreca, 2. wygina mi sie w luk podczas lezenia. nie jest w stanie patrzec przed siebie, tylko zawsze zadziera glowe tak, jakby chcial dojrzec cos co jest u gory za nim, 3.troche jakby mu lapki drzaly, ale tego nie jestem pewna, bo po porodzie w szpitalu mu drzaly zdecydowanie, potem mu przeszlo, a teraz znowu tak jakby, ale tak jakby w zwolnionym tempie mu drza. to wyglada tak, jakby nimi bardzo szybko machal. 4. tymek najlepiej sie czuje z zacisnietymi raczkami w piastki. rozluznia je w zasadzie tylko podczas karmienia a i to nie zawsze, 5. wydaje mi sie, ze bardzo wysoko podnosi glowe kiedy lezy na brzuszku, albo kiedy trzymam go w pionie do odbicia. nie wydaje mis ie to normalne, aby 3 tygodniowe dziecko potrafilo byc tak silne i tak dlugo. 5. nie wiem, czy to ma zwiazek, ale charczy i steka czesto (robi takie gardlowe "e" jak stary czlowiek, ktory chce sie czegos pozbyc z gardla). do tej pory tak nie robil. 6. tez nie wiem czy ma zwiazek, ale czesto wystawia jezyk na zewnatrz. basiek lekarstwa homeopatyczne mozna na pewno. ale nazw nie znam, jeszcze nie musialam testowac Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 13:16 Erinka, a to wszystko co opisałaś to są objawy napięcia? Czy tylko tak Ci się wydaje? Bo Pati robi dokładnie to samo, ale Kuba też tak miał i jakoś wszystko było OK. No i nie wiem teraz czy już się zacząć martwić i latać po lekarzach zy jednak dać spokój Napisz coś więcej. A nam pępek już 5 tydzień się trzyma (Pati wczoraj skończyła 4 tygodnie), od wczoraj zaczęła się z niego sączyć krew więc zaraz będę dzwonić do lekarki czy to normalne. Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 13:45 aska, mnie sie WYDAJE, ze to sa objawy, a wydaje mi sie na podstawie tego, co czytam na forum. na 100% nie wiem, dlatego ide do lekarza, niech mam to z glowy, tym bardziej, ze chce zaszczepic malego szczepionka skojarzona, a ponoc przy problemach neurologicznych nie mozna. to tez sa wiesci z forum. dlatego nie panikuj i sie nie martw. jak pojde, tos ie dowiem i opowiem najwyzej. za to ciesze sie, ze inne dzieciaki tez tak mialy/maja, bo to oznacza, ze wszystko jest ok i ze sobie wymyslam ja wam powiem, ze forum jest fajne, bo juz nie raz mi zycie ratowalo, ale z drugiej strony to mozna sie tu nabawic samemu jakochs chorob;p) Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 14:03 dzięki za odpowiedź! to czekam w takim razie co się dowiesz u lekarza,a swoją drogą zapytam się też naszego pediatry. a co do forum - dokładnie tak jest. z jednej strony niezastapione a z drugiej... cóż, pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć )) hi, hi, dzieci śpią od godziny a ja się rozkoszuję ciszą... szkoda że jeszcze maksymalnie 15 minut mam ) Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 14:31 Erinka z tego co czytałam w "twoim dziecku" to własnie są objawy napięcia nerwowego, część z nich wykazuje również mój Tymon, ale cos czuje, że przesadzam, a poza tym trace zaufanie do lekarzy. dzis znowu byłam u ortopedy, tym razem specjalista od dzieci w poradni ortopedycznej w której chciałam umówic sie na ćwiczenia. Chyba jestem za głupia na to wszystko, zbadał Tymka dokładnie i stwierdził, że nic nie trzeba robic narazie, co prawda ma lekką asymetrie twarzy od ułożenia w macicy, ale wg niego to samo przejdzie, mam tylko kłaść raz na jedną raz na drugą stronę. Co do bioder to wystarczy szrokie pieluszkowanie, i bądź tu mądra!!! Tymka widział już trzech odrtopedów, dwóch stwierdziło, że w sumie jest ok, a trzeci wysłał na ćwiczenia...chyba jednak przejde sie do rehabilitantki, zobacze jakie ćwieczenia poleci i bede z tymkiem cwiczyła w domku. U mnie w rodzinie była podobna sytuacja, wiec wiem, że ćwiaczenia są dośc proste i polegaja na masażach itp. Wolę sporóbowac niż za kilka miesiecy prowadzac dziecko na poważną rehabilitacje, gdy zrobi sie mocny przykurcz.... Moje dziecko oczywisćie krzyczało u Pana doktora straszliwie i do tego obsikało go kilka razy Za to w samochodzie aniołek, zdecydowanie odpowiadają mu warkoty, w końcu jak był w brzuchu to jeździł z mamusią motocyklem Tymek ma dziś 19 dzień i ciągle nie moge się napatrzeć i nadziwić jaki już jest duży Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 13:02 dzieki iziak,to chyba wlasnie po owocach albo warzywach bylo,bo ja codziennie zajadam jabluszka,marcheweczke i czasem bananka no a nastepna kupka byla juz pieknie zolto-brazowa poza tym od wczoraj moje madre i wspaniale dziecko pozwala sie ukladac na lewym boku. co prawda po pewnym czasie sie przekreca,ale to juz cos kini pepuszek zagoil sie po 7 dniach. a w ogole,to o dolegliwosci malego brzuszka podejrzewam kawe inke z mlekiem. ostatnio jak przestalam pic,to i brzuszek jest w porzadku. zostala mi woda i soki... czy wasze dzieci tez maja swojego ulubionego cyca? jak mam kinge nakarmic lewa piersia to normalnie cholery dostaje.mala go lapie,wypuszcza,zalewa wszystko mlekiem,robi dziobek,ze zamiast go zlapac to cmoka kolo niego,no i oczywiscie sie wscieka(ja tez).jedyny sposob to poczekac az sie rozryczy,bo wtedy otwiera dziob szeroko.ale za chwile i tak wypuszcza cyca.no i oczywiscie wklada raczki do buzi podczas karmienia.dzisiaj mialam normalnie dosyc. dopiero po ok 20 minutach walki zaczyna jesc normalnie za to na pocieszenie ide zaraz robic sobie nalesniczki z serkiem mniam mniam pa Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 14:29 no nie tyle się napisałam i mi posta wcięło, ale tak to bywa gdy z małym ssakiem coś się pisze. w każdym razie wczoraj miałam doła, morfologia dalej kiepska, dziś byłam na przeswietleniu, zmian w płucach nie ma, ale grasica jest powiekszona (?) nie wiem ci to znaczy bo z lekarką nie moge się skontaktować. Już nie wiem co lekarka będzie kazała jeszcze nam zrobić żeby dowiedzieć się dlaczego te leukocyty są takie wysokie (choć spadły o 20% w ciągu dwóch tygodni - to powinno być chyba pocieszające?) Kama mam nadzieję że Kinia niedługo pozbędzie się katarku. Pamiętaj żeby dobrze jej odciągać wszystko z noska i układaj ją wyżej (pod materacyk można coś podkładać, albo pod nogi łóżeczka). Trzeba uważać żeby katarek nie spłynął niżej. Lurien to dobrze że idziesz na konsultację, mam nadzieję że traficie na kogoś kto wszystko wytłumaczy i zaradzi waszym problemom. Erinka mojej Oktawii też drżały rączki, lekarka wysłała nas wtedy na usg mózgowia, ale wszystko było dobrze. Wydaje mi się że takie usg może właśnie stwierdzić słabe albo wzmnożone napięcie (?) Również czekam co powie wam lekarz. muszę lecieć po Oktawię (lecieć dobre sobie najpierw cała ceremonia ubrania Liwii i zniesienia wózka już na samą myśl się pocę! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 15:09 witam wszystkie styczniowe mamusie! nareszcie znalazlam chwile by sie dopisac (ciagle cos do zrobienia a do tego sa u nas nasze siostry ktore ciagle okupuja komputer) 25.01.05 o godz.19.56 pojawila sie na swiecie nasza maluka kruszynka- Natalka.wazyla 3240 ,dl 52cm.porod byl naturalny i expresowy-bez nacinania,szwow i znieczulen nastepnego dnia bylysmy juz w domu Natalka jest sliczna i grzeczniutka dziewczynka tylko cycem gardzi.bylam przekonana ze bede karmic piersia i ze nie bedzie z tym problemu a tu prosze...mala wpada w histerie i trzeba dawac flache.karmie ja moim mleczkiem odciagnietym laktatorem.wydaje mi sie ze moja kruszyna jest najpiekniejsza na swiecie swietne minki robi i w ogole urocza jest.Wasze maluszki tez przesliczne! Probuje nadrobic zaleglosci w czytaniu postow ale ciezko:/postaram sie czesciej tu zagladac.pozdrawiam-kaska i natalka Odpowiedz Link Zgłoś
kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 15:32 kurcze! moja mala tez przechyla glowke w jedna strone,zaciska piastki a jak ja trzymam w pionie to unosi glowke i sztywno trzyma(wyglada przy tym jak wiewioreczka) czekam z niecierpliwoscia na jakies nowe wiesci o napieciu a tymczasem postaram sie znalezc cos wiecej na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 15:57 Dziewczyny, ja naprawdę mam mało pokarmu Mateusz obudził się o 7.30 i do 15 uciął sobie tylko dwie drzemki półgodzinne, teraz śpi jeszcze. Resztę dnia spędził przy cycku, bo cały czas szukał i złościł się jak nie miał cycusia w buzi. Nawet nie zjadałam śniadania, ani nie mogłam się ubrać, bo cały czas przy Małym... plecy mnie bolą i w ogóle jestem nie do życia A wszystko chyba właśnie dlatego, że się Mały nie najada O 13.30 ściągnęłam sobie pokarm - 30 ml z obu piersi, o 15.30 znów ściągałam (a Miś nie jadł w międzyczasie) i wypłynęło tylko 20 ml Ryczę cały czas, bo ja tak bardzo chcę karmić piersią! I czuję, że jestem gorszą mamą, bo nie jestem w stanie dać Miśkowi tego co potrzebuje Jutro dzwonię do położnej, niech mi Małego zważą i powiedzą co robić, bo oszaleję! A ja nie chcę karmić Go mieszanką buuuuuuu... wszędzie czytam, że tylko pokarm Mamy jest najlepszy dla dziecka, a ja Mu tak niewiele mogę go dać: ( Mam doła GIGANTA! Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 16:10 Kasiu, może poczekaj na wazenie i potem zacznij sie martwić? To, że Mateuszek chce cały czas ssać nie oznacza jeszcze, że sie nie najada. A nerwy napewno nie pomogą Ci w tym by miec wiecej pokarmu. Powinnaś się choć na chwilkę od tego wszystkiego oderwac, wyjść na godzinke z domu... Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 16:12 kate,mi tez laktatorem malo pokarmu sie sciagalo,a mala sie najada i ladnie przybiera. zwaz malego i jak waga jest ok to pewnie z pokarmem jest ok. i nie doluj sie,tylko caly czas mow sobie,ze masz duzo mleka i jest ok.mi jeszcze w szpitalu pediatra powiedzial,ze wszystko zaczyna sie w glowie. moze to glupio brzmi,ale na prawde nie trac wiary w siebie a niektore dzieci lubia ciagle siedziec przy cycku mi tez ciagle babcia wmawia,ze mam za chudy pokarm,ze za malo,a ja mam to gdzies,bo kinga w 2 tyg przybrala 700g i po jedzeniu spi 3-5 godzin. chyba na glodnego tyle by nie spala zobaczysz,wszystko bedzie ok elu,ja malutkiej zrobilam skosik,a w dzien czasem ja klade na poduszeczce.no i katar powoli przechodzi. gorzej z zakrapianiem,bo sie strasznie drze. ale znalazlam sposob i zakrapiam jak ma zly humor i juz sie drze,wtedy itak jest ryk i tak gorzej,ze za 2 tyg wizyta u ortopedy,a mam kawal drogi,a przez ten katar jeszcze nie chodze na spacery,a przeciez musze ja przyzwyczaic chyba jednak od jutra zaczne i bede sie modlic,zeby czegos gorszego nie zlapala. Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 16:22 Kasia, ja laktatorem to nawet 5 ml nie jestem w stanie sciagnac. To nie jest wykladnik ze masz malo pokarmu. A Pati tez najchetniej przy cycu... Idz do przychodni zwaz malego i wtedy bedziesz wiedziala czy sie najada czy nie. A na brak pokarmu to najlepszy sposob to wlasnie pozwolic malemu ciagnac ile potrzebuje... I popros moze meza zeby przed wyjsciem do pracy robil ci sniadanko? Wtedy bedziesz mogla zjesc podczas karmienia )) Buziaki, trzymaj sie i glowa do gory! Bez dolowania sie Mamusiu!!! (i kto to mowi... sama mam mega dola od paru dni Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 17:17 Kasia ja mam tak samo jak dziewczyny laktatorem za nic nie uciągnę mleczka to już lepiej leciało jak masowałam piersi! Więc głowa do góry, nie ma co się dołować, no i oczywiście pamiętaj żeby dużo pić! A ja już ledwo na oczy patrzę mam takie opuchnęta od płaczu, nie mogłam dodzwonić się do lekarki no i zaczęłam w necie szukać wiadomości o poszerzonej grasicy, zawyżonych leukocytach no i wciąż lądowałam na stronach o białaczce! W końcu bałam się zadzwonić żeby nie usłyszeć wyroku! Znalazłam też coś takiego jak miastenia noworodkowa (objawem jest min krztuszenie się przy jedzeniu) No po prostu paranoja totalna! W końcu dodzwoniłam się. Na prześwietleniu oprócz grasicy jest o powiekszonej komorze serca. No i lekarka wiąże jednak wszystko z serduszkiem, każe mi zrobić ponownie usg (tym razem u innej lekarki) no i dodatkowo usg wspomnianego mózgowia i układu pokarmowego. I jak znam życie wszystko będzie dobrze, niepotrzebnie tylko stresuję siebie i dziecko! Mówię Wam mam dość głowa mi pęka, a przede mną wieczór i kolki... ech a miało być tak pięknie, nie sądziłam że będę miała powtórkę z rozrywki! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 17:31 Elu strasznie mi przykro, jak się męczysz i mała na pewno też, ale myślę, że nic strasznego się dzieje. Wkońcu te małe organy muszą się nauczyć funkcjonować same, już bez mamusi. Kasia, nic dodać nic ująć do tego co napisały dziewczyny. Ja po porodzie WOGÓLE nie miałam pokarmu i tylko moje samozaparcie spowodowało, że mleczko jest. A wyłam przy karmieniu razem z małym. Teraz to mam wrażenie, że piersi mam puste, takie są miękkie, Ale Szeryf ciągnie i tylko z bużki mu się wylewa . Basiek, ja biorę wit. C, sudafed i nasivin na katar, a gardło płuczę wodą z solą. już mi to cholerstwo przechodzi. Asiu, dostałam żelazo, rano biorę taki zestaw piguł jak staruszki Byłam dziś znów u lekarza z tymi cholernymi strupami. Diagnoza jest taka, że to CIEMIENIUCHA. Dziwne, że na lini brwi i nosa, ale lekarz powiedział,że to się zdarza, a że jest to żółte, to od oliwki. Ale nabiału nie tknę przez najbliższe dwa tygodnie, a potem zobaczymy. jutro Bartek kończy 4 tygodnie, a dopiero dziś w nocy odpadł mu pępek. Trochę to trwało... HI hi, jeszcze trochę, a się okaże że wszystkie styczniowe dzieciaki mają zespół napięcia mięśniowego ( czy jakoś tak). Mój Szeryf też ma takie objawy . Kupiłam sobie dziś spodnie, zganijcie jaki rozmiar ? Przed ciążą nosiłam 36, a teraz... 42 Całuski Iza PS aha a mój mały dalej ryczy, lekarz stwierdził, że charakterek mu się pokazuje. Kama nie zazdroszczę Ci Twojej Silnej Osobowości (czyli Kini) Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 17:52 Ela, nie martw się, na pewno wszystko będzie dobrze! Tak to jest z tym internetem - niby łatwiejszy dostęp do informacji, ale czasem tych informacji za dużo i niepotrzebny stres ( Buziaki gorące!!! Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 17:32 Cześć dziewczyny, ja tylko na chwilkę bo komp mamy zepsuty W sobotę przyjechali moi rodzice ze Szczecina, tato pojechał dziś przed południem do domku, a mama troszkę u nas posiedzi z czego się bardzo cieszę - dotrzymuje mi towarzystwa gdy mąż jest w pracy, a malutka śpi. Poza tym naprawdę mam bardzo fajną mamę A co do kompa... W sobotę padł nam system. Mężowi dopiero wczoraj coś się udało z tym sprzętem zrobić tak, żeby choć internet nam działał i żebym na forum mogła wejść Ale dziś po pracy będzie chciał pewnie formatować dysk i znowu będę odcięta (( Z Lenką wszystko w porządku jest. Nadal ładnie je i śpi, nie mamy z nią żadnych problemów typu kolka, wysypka, uczulenie itp. Od wczoraj zaczęłyśmy werandowanie. Powędrujemy tak do piątku, a w sobotę planujemy pierwszy spacerek Aha! Jeszcze słowo co do kawy. Mi położna powiedziała, że jedną nie za mocną dziennie mogę wypić. Najlepiej bez mleka ale jak się uprę to trochę mogę sobie dolać. Bo powiedziała, że skoro podczas ciąży piłam normalnie kawę (a nawet dwie) to teraz nie powinna zaszkodzić ani mi ani malutkiej. Oki kończę bo mąż wrócił z pracy. Pozdrawiamy cieplutko. Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 18:31 Hmmmm tak wogóle to właśnie moje dziecko się całe obkupkało . A kilka postów wcześniej chwaliłam pampersy. Tak wogóle Asiu, bardzo dziękuję za słowa otuchy. Nie mam zamiaru odstawiać małego od piersi nawet kosztem własnego zdrowia. powód jest prosty, jestem straszną sknerą i nie mam zamiaru wydawać kasy na mleko modyfikowane, skoro własne jest za darmo. Jak u Was z ciuszkami? My już te najmniejsze (56) pochowaliśmy, czyli wszystkie kaftaniki, śpioszki, kilka koszulek i body (ani razu nie ubrane przez pępuszek), mały rośnie jak na drożdżach i się już w nie za cholere nie mieści. Całuję Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 18:50 Dzięki dziewczyny za słowa pocieszenia! Pewnie macie rację Ale i tak dałam Małemu NAN'a... wypił całe 15 ml... chyba mam niejadka w domu i do tego WIELKĄ PRZYLEPĘ! Jutro dzwonię do położnych i zapytam czy mi Go zważą, bo zwariuję... Ellu => napewno wszystko będzie dobrze i niepotrzebnie się zamartwiasz... chociaż rozumiem Cię w 100%, bo ja tu ryczę, że Mały głodny, a co dopiero jakby miałby być chory Oszaleć można!! Trzymam kciuki żeby wszystko było ok! Izka => na mojego szkraba nawet 56 są ciut za duże Młody skończył wczoraj 2 tygodnie, no ale może nie rośnie przez to Jego niejedzenie?? I niespanie! Dziś od 7.30 spał w sumie 2 godziny I jak On ma rosnąć?? Ja też dziś uryczana jestem i oczy mi się same zamykają, więc żegnam się już i życzę Wam wszystkim spokojnej i w miarę przespanej nocki! Cmok i paaaa Ahaa, moja bratowa mi powiedziała, że na laktację dobrze wpływa kawa zbożowa z odrobiną mleka... już wysłałam męża do sklepu Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 19:13 elu,ja wlasnie dlatego nieznosze chodzic po lekarzach,zawsze cos wynajda,czlowiek sie denerwuje,a pozniej okazuje sie ,ze nie bylo potrzeby. mam nadzieje,ze w przypadku twojej malutkiej tak bedzie a moje dzoecko madre & wspaniale najpierw milalo ztwardzenie,na ktore pomoglo wlozenie termometra w pupke, a teraz po kapieli zrobilo chyba z 5 kupek!!! troche sie boje,czy to nie rozwolnienie,ale dzisiaj kingul strasznie duzo jadl,wiec moze stad ta kupa... troche sie stresuje,ale mam nadzieje,ze jest ok,bo teraz mala spi spokojnie... ja tez uciekam do lozka pa pa ps. iziak,kinia konczy 4 tyg w piatek i z 56 tez juz rezygnujemy Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 08.02.05, 20:23 Kate na laktacje mnie znakomicie pomogła herbatka Fito-Mix Herbapolu i to do tego stopnia, że miałam nawał. Poza tym nie wiem czy to też pomogło, ale używałam laktatora co godzine. Słuchajcie, to chyba faktycznie jest ciemieniucha, te strupy u mojego Szeryfa. Dziś przyszła teściowa go kąpać i ładnie mu te wszystkie obrzydliwości starła i tylko czoło jest lekko zaczerwienione. Przecież gdyby to była skaza białkowa albo uczulenie to po pierwsze nie dało by się zetrzeć, albo przynajmniej by krwawiło, a moły by krzyczał z bólu. A tu dziecko robiło tylko aghrrrrrrr . Kurde, ale się ciesze )))))))))))))))). Całusy i spokojnej nocki Iza Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 08:48 Właśnie, Justyna zginęła! Czy któraś z Was ma może do niej nr tel, żeby się dowiedzieć czy wszystko ok? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 09:36 witajcie mamuśki mojej malutkiej właśnie w 15 dniu odpadł ten okropny kikutek pępuszka i wreszcie możemy zakładać body!!! mój anołek też strasznie zadziera głowe do góry ale położna była dzisiaj i powiedziała że wszystko ok więc sie nie martwie co do just12 to urodziła i już jest w domu tak ma na gg napiszę jej żeby sie odezwała na dwór nie wychodzimy bo u nas temp -15 mimo że słoneczko świeci poczekamy jeszcze troszke na razie wietrzymy często pokój dobrze że nie kupowałam rozm 56 tylko od razu 62 bo bym nic nie ubrała małej i tak widze że 62 śpiochy już za niedługo będą maławe bo na pampersa dajemy jeszcze dwie pieluszki tetrowe na wszelki wypadek bo na usg bioderek dopiero za dwa tygodnie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 10:16 Kurcze, dziewczyny - wpadam w kompleksy, że ja tak to swoje dziecko zaniedbuję - nie byłam jeszcze ani razu u lekarza. Tzn. jak mały miał tydzień, to wezwałam lekarkę na wizyte domową, patronażową, ona go pooglądała i tyle. Czemu robicie USG bioderek? Macie jakieś wskazania? Bo lekarka na tej wizycie obejrzała małego bioderka, obojczyk i ogólnie jego całego - i powiedziała, że wszystko jest ok. Do przychodni mam zamiar iść dopiero jak skończy 6 tygodni, na szczepionkę. Aha, żeby nie było tak różowo, to mały robi zielone kupy, lekarka kazała mi dawać mu Lakcid - po pół ampułki dwa razy dziennie, miewa kolki - daję mu Debridat (pediatra powiedziała, że Esputikon to dopiero po ukonczeniu miesiąca można podać dziecku, ale widzę, że inni lekarze dają chyba Esputikon - bo Wy podajecie go dzieciom). Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 10:23 usg bioderek miała robione w szpitalu mam zdjęcia w książeczce i zalecenie powrórki za 4 tygodnie i póżniej jeszcze raz z pierwszą córką też miałam 3 wizyty jak wszystko jest ok a jakby co to już oni zlecają inne zabiegi dziewczyny od kiedy leżaczek dla maluszka ?????? wczoraj zjadłam placki i moje maleństwo spało spokojnie!!!jest dobrze właśnie skończyłam czytać zaległe posty i idę coś na obiad naszykować póki mała śpi Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 10:37 Mi zalecili w szpitalu kontrola u ortopedy jak mała skończy 5-6 tygodni, na wizycie u lekarza byłam jak miała 3 tygodnie, bo nie miałam patronażu, a teraz idziemy na szczepienie, ale pewnie dopiero pod koniec miesiąca, bo nie ma miejsc!!! ) A na leżaczku moja mała leży już od dawna, bo inaczej to bym w ogóle nie dała rady. Tyle że ja ją noszę na poduszce i do tego leżaczka też z poduszką wkładam. A co do spania spokojnie po plackach - zazdroszczę!!! Moja darła się pół nocy po połówce jabłka (( Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 10:39 hej, u nas ubranka na 56 są teraz akurat, niektóre jeszcze za duże; chociaż mały rośnie w oczach, wczoraj była położna i powiedziała, że wygląda na 2 miesiące, a w czwartek skończy dopiero 3 tyg. Położna zaleciła smarować pępek gencjaną, bo pomimo odpadnięcia kikuta po tygodniu powinien się zagoić, a tu nic- dalej troszkę ropieje. Frycek ostatnio ma okresy czuwania wieczorem po kąpieli i karmieniu ! (zawsze wczesniej spał smacznie) i tak czeka do następnego karmienia i wtedy zasypia jak się gasi światła i też się kładziemy spać- wogóle lubi być w pokoju razem z nami- chyba się zaczyna ogonek Słuchajcie Frycek często tez przekręca głowę na lewo i jakby się na coś w górę do tyłu patrzył, ale na prawym boku też leży często i nie to że na siłę przekręca w lewo. Nie chce mi się nawet mysleć o jakiejś chorobie buuurrrr Ja piję herbatkę dla karmiących hipp - i ona jest też na pobudzenie laktacji, więc polecam na pewno. aha, dziewczyny i przede wszystkim amło stresu, więcej zadowolenia, bo położna i lekarze stwierdzili, żę kolki i płacze nerwowe u dzieci biorą się przede wszystkim z niepokoju- od razu to wyczuwają jak matka jest neispokojna! znerwicowana! i zapłakana! pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 11:11 No ładnie, to czemu moje dziecko ma kolki? Ja jestem spokojna, nie płaczę i nie denerwuję się . Mój Mały już jakiś czas temu wyrósł z 56 cm, teraz zakładam mu 62 cm ubranka, a body to nawet 68 cm - ale na pampersa, też są ok. Przypominam jednak, że mój "Mały" ważył 3960 g jak się urodził. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 11:38 Nas kolki jak narazie omijają (pfu pfu), a ja na odwrót, do spokojnych nie należę, a tym bardziej do wypoczętych ( halo, jest tu ktoś taki?) Wpadłam na pomysł zrobienia mapy geograficznej dzieci i mamuś styczeń 2005 na osobnym wątku. Jak macie ochotę to się wpisujcie, może uda się którymś z nas zawrzeć niewirualną znajomość pzdr Iza Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 11:46 Iza, świetny pomysł. Podaję link do wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=20407441&wv.x=2&a=20407441 (mam nadzieję że zadziała) i proponuję żeby pisać też info o rodzeństwie naszych "styczniaków" Buziaki, Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: A GDZIE JEST JUST12? 09.02.05, 11:49 Mi się podobał też pomysł innych mam o założeniu osobnego, prywatnego forum, ale na to trzeba by mieć czas na moderowanie... Tyle że tam możnaby zrobić forum zamknięte i trochę prywatności zyskać Dla wyjaśnienia - ja mam pracę z software'm związaną dlatego tak "panikuję" przed siecią, zdjęciami itp... Dokładnie zdaję sobie sprawę kto tu się błąka i do czego może być zdolny )) Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 12:08 Hej Dziś już jest lepiej, dziękuję za wszystkie słowa pocieszenia, postanowiłam przestać się martwić, sprawdzę wszystko co tylko możliwe, a martwić się będę jak coś lekarze wynajdą. Jutro mamy usg mózgowia, będę pierwszy raz jechać sama z Liwią samochodem (no i jeszcze Oktawia bo wizyta jest po przedszkolu) w dodatku mąż w pracy więc jeśli malutka rozpłacze mi się w trakcie drogi to nie wiem co zrobię :-0 Ja się cieszę że nie kupowałam ubranek na 56 bo Liwia przy urodzeniu miała 58 cm (no i 3880) więc już ubranka na 62 zaczynają być za małe (a dopiero ma 2,5 tygodnia- więc nie wiem jak to jest możliwe...) Jeszcze chciałam się pochwalić że dziś o 5 rano (czyli w 17 dobie życia) zobaczyłam pępek nie tam gdzie się go spodziewałam zonbaczyć! Ale się z mężem zdziwiliśmy! Z tym że w pierścieniu pępka nie wszystko jest jeszcze zagojone więc dalej smarujemy gancjaną i spirytusem na zmianę. Wczoraj znowu wróciliśmy do lefaxu no i muszę powiedzieć że nocka była rewelacyjna! Wprawdzie budzenie normalnie co 2,5 godziny ale za to zero płaczu, jedzono, przewinięcie i spanko! Oby więcej takich nocek! Jeszcze raz dziękuję i gorąco pozdrawim Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 12:45 hej ja dzisiaj spalam prawie 6 godzin bez przerwy!!!!!!!!!mala zasnela ok 24 i spala do 6!!! tylko ze od 18 do 24 z nia walczylam wczoraj martwilam sie,ze bedzie miala rozwolnienie,ale od kupiki po wczorajszej kapieli nie zrobila jeszcze nic od 6 prezy sie i poplakuje i nic, tylko baczki puszcza.masowalam jej brzuszek,ale to tez nie pomaga co ja mam robic???????? do tego pojadla sobie godzinke temu z dwoch cyckow i wszystko zwrocila teraz dojadla troszeczke i zasnela. dziewczyny help,boje sie,czy moje dziecko madre & wspaniale nie jast chore ja chyba oszaleje. najgorsze,ze takie male to sie nawet nie umie poskarzyc(poza placzem,ktory zreszta moze oznaczac wszystko). poza tym w ogole mam dzisiaj dola. moj maz doprowadza mnie do pasji. dorosly facet a siedzi cale dnie i gra na kompie!!! jeszcze zeby cos sensownego robil,a on jak smarkacz-gierki. dziecka nie umie nawet przewinac,a przychodzi do malej tylko wtedy,kiedy go wolam,bo musze cos zjesc,a mala akurat sie drze i kiedy tylko skoncze od razu ja mi oddaje i wraca grac ostatnio prawie ze mna nie rozmawia(ma przeciez komputer), a ja mam juz tego dosyc. z moim malzenstwem zaczyna sie robic krucho ech,musialam sie w koncu komus wyzalic. no,nie doluje juz,ide sobie pospac z kingulem,moze mi sie lepiej zrobi pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 13:14 hej, wiecie, że nasz synek ma niesamowicie długie stópki - 9cm, pediatra powiedziała, że się rzucają w oczy ; mojej kuzynki synek ma 9cm stópki, a ma 3 miesiące! zobaczcie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956&a=20407969 Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 14:07 Kama czy my oby nie mamy tego samego faceta za męża? A w co gra w need for speed? U nas zmiana, Mąż kupił sobie wczoraj nową komórkę i do ręki mu przyrosła pzdr Iza Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 14:15 Oj, to chyba muszę pochwalić mojego mężula Jak tylko wróci z pracy (na ogół ok. 17.30) to bawi sie z Kubą, nosi Pati na rękach, potem daje Kubie kolację i go kąpie, potem pomaga mi uspać Pati i jeszcze robi mi kolację ) Kochany jest! ) A gry z komputera to ostatnio wywalil bo stwierdzil ze i tak nie ma kiedy grac to po co maja miejsce zawalac Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 15:12 Kama, Iza => mój mąż też jak duży dzieciak Kamila opisałaś dokładnie mojego faceta, hehe. Też się nie zabiera za przewijanie, ani za kąpiel (choć asystuje) a jak tylko widzi, że chwilowo nie jest potrzebny to myk - do kompa! Kupił mi nawet laptopa, żebym Mu komputera nie blokowała! Mój gra ostatnio w Gothic II: noc kruka, chociaż Need for speed też był na topie. Wczoraj narzekał, ze taki zmęczony jest, a do 2 siedział przed kompem! No i dobudzić Go do pracy nie mogłam! Ehh, ci faceci... U nas dzisiaj jest już o niebo lepiej - mam dużo mleczka i już wiem dlaczego wczoraj miałam malutko - bo ja prawie nic nie piłam! nie miałam czasu Ale nadrobiłam w nocy i rano - cały czas mam herbatkę w termosie No i piję herbatki pobudzające laktację (Hippa i Fitomix) i kawkę zbożową No i narazie jest ok - Młody po jedzeniu wypluł cycka (po raz pierwszy!), ładnie Mu się odbiło i leżał cichutko, aż zasnął Ależ jestem szczęśliwa Dzwoniłam dziś do położnej, bo chciałam, żeby mi Małego zważyli (aby się upewnić, że Mu moje mleko faktycznie wystarcza), ale mi odradziła przyjazd do przychodni, bo podobno jakiś wirus panuje i mógłby coś Młody podłapać. No i powiedziała, że mam się nie martwić, dużo odpoczywać i pić i że to, że Mateusz chce wciąż być przy cycku to normalne, bo jest jeszcze malutki i potrzebuje mojej bliskości No więc już się pogodziłam z faktem, że mam w domu małego pieszczocha Przecież to On jest teraz najważniejszy, a reszta (czyli obiad, pranie, sprzątanie) moga poczekać Chociaż obiady jak narazie udaje mi się robić, bo robię na dwa dni i takie dosyć szybkie, więc jest ok. DO przychodni pierwszy raz wybieramy się na szczepienie (czyli w 6 tygodniu życia Miśka), a na usg bioderek 16 marca, czyli bodajże w 7 tygodniu... Co do kolek, to ja już nie wiem czy u mojego smyka to kolki czy nie kolki, ale Mały się pręży czasami (tak co drugi dzień) i słychać jak Mu w brzuszku "gada" i "trzeszczy"... na szczęście nie płacze, ale wtedy też musi być przy cycku, no i nie może zasnąć, bo każdy taki odgłos brzuszkowy Go wybudza Póki co, to czasem pomaga Mu masaż brzuszka i uniesienie nóżek i czasem wtedy łatwiej Mu purtnąć albo zrobić kupkę Wczoraj Młody mnie obkupkał w chwili gdy akurat wycierałam Mu pupę (zrobił mi kupę na rękę), a przed kąpielą gdy całowałam Mu brzuszek zrobił siusiu prosto na moje cycki Taki Maluch jest pełen niespodzianek Aha, dziewczyny, moja bratowa twierdzi, że nie należy wkładać Maluchowi do pupy żadnych rurek czy patyczków celem odgazowania, bo się dzieciak przyzwyczai i samemu będzie mu później ciężko purtnąć. Ja Jej ufam, bo pracowała ponad dziecięc lat na oddziale noworodków, więc trochę wie... no i dzwonię do Niej z każdym problemem, aż mi głupio czasami Pozdrowionka! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 15:22 Kasia, mi się wydaje że to nie kolki tylko po prostu problemy z brzuszkiem. Kolka to jest ryk dziecka taki że aż ciarki przechodzą i nijak temu nie można zaradzić. Nie skutkuje ani noszenie, ani cyc, ani nic. Pati na szczęście póki co aż takich kolek nie ma, ale z drugiej strony daję jej cały czas Infacol, więc może dlatego. A mój mężulo mimo że kochany to do przewijania i kąpania małej też się nie bierze Więcej przy starszym pomaga Co do ważenia małego - teraz faktycznie wirusy więc lepiej z dziećmi w domu siedzieć - ja jak chcę się zorientować mniej-więcej ile mała waży to ważę się najpierw z nią a potem sama i wyliczam Dokładne to nie jest, ale ogólny pogląd pozwala uzyskać I w 100% zgadzam się z Twoją bratową - dzieci którym mamy często pomagają zrobić kupkę termometrem potem bardzo trudno nauczyć żeby robiły kupę tak po prostu, bez pomocy. Dlatego ja tej metody akurat nie stosuję. Pomijam że mi się to jakoś źle kojarzy - ja bym nie chciała żeby mi ktoś tak pomagał )) Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 15:32 hej, to ja mojego meża musze pochwalić, jest kochany; najkochańszy był jak miał urlop przez 2 tyg. i wtedy mieliśmy dużo czasu na oswojenie się z nową sytuacją i na zabawy z małym skrzatem, ale od tego poniedziałku jak wraca do domku, to jak ja nie moge to on się chętnie małym zajmie i już jak przychodzi 19 to mówi do mnie tylko: matka szykuj wode do kąpieli, a on juz zabawia Frycka, przewija go itp. Przestał w nocy wstawać, ale wiadomo, bo musi wstać rano do pracy, więc teraz ja tylko wstaję. Słuchajcie- podobno w sdrugim miesiącu w nocy będziemy wstawać max 2 razy, bo dziecko będzie więcej przesypiać (mam nadzieję cichutką, ze u nas tak będzie) :- ) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Jestem 09.02.05, 17:49 Witajcie!!! Długo się nie odzywałam. A to dlatego, że nie wszystko jest u mnie w porządku. Ale po kolei. Urodziłam bez wywoływania (miałam iść na wywoływanie 24.01 ale wody mi odeszły 23.01. o 23:00). I tak po 16 godzinach istnych męczarni na swiat przyszedł Maksymilian (w dniu moich urodzin). Był bardzo duzy bo ważył 4310 mierzył 60 cm. Dostał 10 pkt. Dla mnie poród był iście traumatycznym przeżyciem - rozwarcie miałam na 10pkt ale mały nie chciał się zsunąć do kanału rodnego - i tak męczyłam się aż do 17.05 - kiedy to przy pomocy lekarzy "skaczących" po moim brzuchu udało mi się urodzić siłami natury. Na sali porodowej błagałam aby zrobiono mi cesarkę albo żeby strzelili w łeb!!!! Koszmar - już się nie piszę na takie "przyjemności". Oczywiście jakby tego wszystkiego było mało, po 3 dobach dopadła mnie depresja poporodowa i to nie taka byle jaka - mąż odebrał mnie ze szpitala w sobotę i jak tylko przyjechałam do domu wzywał pogotowie!! Dziewczyny - depresja poporodowa to najgorsza rzecz jaka przydarzyła mi się w moim 29 letnim życiu!!!! Człowiek nie panuje nad swoim umysłem i swoimi myślami - jedynym wyjściem wydaje Ci się ......domyślcie się same bo nie chce mi to przejść przez gardło. Na szczęście jest już znacznie lepiej choć jeszcze do końca nie potrafię cieszyć się macierzyństwem!! Mam nadzieję, że i to minie!!!!!!!! Dlatego jeszcze nie do końca nadaję się do użytku - nawet na forum - ale postaram się odwiedzać Was czasami. Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze dzidziusie. Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: Jestem 09.02.05, 18:32 justyna,mam nadzieje,ze wszystko niedlugo wroci do normy to pewnie przez ten porod,ja rodzilam "tylko" 7 godzin,ale nie mam ochote na powtorke. no i pisz do nas,to na pewno bedzie ci lzej kate,z tym termometrem to wiem,ze nie mozna przesadzac,ale w podbramkowej sytuacji,jak dziecko wyje non stop i nie moze dlugo kupy zrobic,to wymiekam. zreszta jak na razie stosowalam ta metode dwa razy. a dzisiaj siedzi prawie caly dzien przy cycu,jak tylko sie obudzi to ssie,a jak nie daje to w ryk,chociaz z buzi jej sie wylewa i wcale nie jest glodna. no a kupki ciagle nie ma moze po kapieli sie uda. iza,ja teraz wstaje do malej 2,3 razy,wiec nie musze czekac chyba,ze nagle moje dziecko madre & wspaniale zmieni zwyczaje. oby nie iziak moj maz jest teraz na etapie jakiejs gry sieciowej i jakiejs o piratach. nazw ci niestety nie podam a ja mam coraz wieksza ochote na kapiel z piana. nie wiecie,czy po 4 tygodniach pologu mozna? szwy mi sie juz rozpuscily i chyba wszystko jest ok. czy raczej poczekac na to,co lekarz powie? Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: Jestem 10.02.05, 00:25 Justyna fajnie, że już z nami jesteś i mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie i będziemy się częściej "widywały" na forum Pozdrawiamy. Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 18:35 Ojej a ja myślałam że tylko ja mam takiego wyrodnego męża!!Mój to samo przyjdzie z pracy zje i odrazu need for speed i nie ma faceta mały może płakać a on nic dopiero jak na niego warkne to sie z ociaganiem stawi i chwile ponosi małego i idzie dalej grac.A co do pielegnacji to tylko mama mi pomaga na niego nie ma co liczyc On sie boi on nie umie i wez tu badz spokojna.Ale na szczescie przezwyciezyłam swój lek i wczoraj sama wykapałam małego bo ile można babcie wykorzystywać?No i teraz radze sobie ze wszystkim samaTroche meczące ale satysfakcja jest.No a w nocy oczywiscie tez jestem zdana na siebie bo moj mezus rano musi wstac do pracy i musi byc wyspany ale to był mój pomysł wiec teraz musze radzić sobie sama.No cóż.Taki nasz los Pozdrawiam i podaje reke do uscisku wszystkim które maja "zagranych"mężów Emila PS.Synuś rośnie jak na drożdżach,troche daje nam popalic wieczorami ale i tak jest moim Aniołkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 19:16 "to był moj pomysł", Emila, skad ja to znam!!! MOj mąż asystuje przy kąpieli (polewa Małą z dzbanka, bo w wanience woda za bardzo mydlana) i przynosi mi ją do łazienki, kiedy ja się myję, a ona się drze - trzyma ją dokładnie tak długo, ile mi zajmuje wyjście spod prysznica i założenie szlafroka. Ostatnio jak się wściekała, to wyjął ją z łózeczka, położył na naszym łózku, stanął nad nią i zaczął przemawiać "Potworze... potworze... przestań płakać, potworze..." łagodnym i uspokajającym tonem, ale ona oczywiście miała to w nosie. Jak mama pojawiła się na horyzoncie, to tata zwiał do kompa. My byłyśmy w przychodni na mierzeniu i ważeniu wczoraj (skończone 4 tygodnie), idziemy jeszcze za dwa tygodnie na szczepienia, i musimy też pojechać do Wołomina na kolejną kontrolę bioderek - nie mamy samochodu i nie wiem, jak to zrobić - boje się z nią jechać autobusem czy pociągiem przy szalejącej grypie! A nie stać mnie na taksówkę na taką odległość (( Dziewczyny, decydujecie się na szczepionki refundowane czy płatne? Ja mam ze szpitala pieczątkę w książeczce "zalecane szczepienie DTP szczepionką acelularną", a bezpłatna ma całe komórki.... Chyba jednak warto zapłacić, na HIB też chyba się zdecyduję. Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 00:26 My zdecydujemy się na szczepionkę skojarzoną czyli 5 albo 6 w 1. Jakoś nie mam sumienia kuć małą tyle razy... Wolę już zapłacić ale mieć spokojne sumienie Pozdrawiam. Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 19:19 My mamy dziś ciężki dzień, po znakiem marudzenia, teraz też mam Tymka na ramieniu. chyba brzuszek dokucza, ale głowy nie dam czy cały czas, chyba chodzi czasem poprostu o to by pomarudzić Z ubranek niektórych też już wyrastamy, choć 56 nie równe innemu 56, zalezy od firmy, ubranka z H&M maja jeszcze zapas. Elu, ja juz jechałam sama samochodem z Tymolkim, było bardzo dobrze, Tymo cały czas spał, jak zawsze w aucie Justyna odzywaj sie do nas częściej, chętnie wysłuchamy, albo poprostu zobaczysz, że nie jestes sama z problemami. Ja natomist chyba przestane narzekac na meża, co prawda przesiaduje przed komputerem sporo, ale nie gra w gry, i robi to wtedy kiedy ja śpie Po za tym kąpie synka, przewija jak mu powiem, pomaga jak umie, sprząta itp, teraz np walczy z wyjcem, na którego nic nie działa, spiewa mu piosenki Już sama nie wiem co wczoraj zjadłam , że dziś tak brzuszek dokucza, może chleb na zakwasie? no bo przecież nie kaszka manna z jabłkiem... A na laktacje podobno dobrze działa piwo Karmi...ech piwa to mi brakuje... Zabieramy sie za kąpiel, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 19:21 Justyna, musiałaś spapugować mój poród? Jak czytałam Twój opis to wszystko do mnie wróciło aghrrrrrrrrr. Rozumiem Twoją sytuację, mam nadzieję,że wszystko się unormuje i czarne myśli odejdą. A tak wogóle cholernie się cieszę, że się odezwałaś, bo miałam już naprawdę czarne myśli. No mój mąż taki zły nie jest, pomaga mi sporo przy małym, kąpie, podaje do karmienia, przewija, pozatym trochę sprząta w domu i co najważniejsze, gotuje. Niestety niewiele ze mną rozmawia, tylko każdą wolną chwilę hop przed komputer, uruchamia gierkę i dawaj, mnie tu nie ma !! No a od wczoraj nowa komóreczka i jest fajnie. Emila nie ma że sie boi i nie umie, jak nie spróbuje to się nie nauczy. A Ty umiałaś? Albo ja? Potem to już wogóle do niczego się nie tknie. Na naszej liście narazie przeważa Szczecin i okolice. Dziewczyny wpisujcie się Szeryf dziś grzeczny, ale nie robi kupki, tylko bąki z kleksami. Ale nie pręży się, nie płacze, nawet nie było dzisiaj popisowego ryku. Może chory? Tymczasem ciemieniucha pojawiła się we włoskach, co, o paradoksie, mnie cieszy( NO BO TO NIE SKAZA))))))))) Całuję Iza Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 09.02.05, 19:24 czesc a moj maz byl zafascynowany half-lifem 2, ale mu karta graficzna za 800 zl padla,a o nowej moze pomarzyc, wiec przez 2 tygodnie czytal forum half-lifa, a teraz przerzucil sie na serial star gate czy jakos tak i oglada do 1 w nocy, co ma swoje dobre strony, bo i do tymona lata w miedzyczasie. a co do lekarzy to bylismy juz 2 razy - 1 z zielonymi kupami, a 2 dzisiaj, bo tymo ma okropna wysypke. cala buzie ma zapryszczona, a teraz mu sie przenioslo na glowe i uszy i w ogole wyglada troche strasznie to wszystko. ale pediatra tez nie wie co to jest za bardzo, sugerowal skaze bialkowa, ale ja nabialu nie tykam, wiec to nie to. tez sie martwilam, ze tymek sie nie najada, bo mi tak wierzga przy cycu zamiast ladnie jesc, no ale dzis sie okazalo, ze wazy 4070 kg, co oznacza ze od swojej najnizszej wagi przytyl w ciagu 3 tygodni ponad kilogram!!!! wiec sie najada. no i przy okazji zaliczylismy sobie pierwszy polgodzinny spacer. nie wiem, czy to od tego, ale maly caly czas wlasciwie spi, budzi sie tylko na jedzenie i dalej idzie spac. pewnie sie wyspi tak kolo 23. az sie boje nocy, tym bardziej, ze poprzedniej spalam cale 2 godziny. no to znikam. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 09:55 Witajcie.Ja mialam dzisiaj tez ciezka noc.Kubus nie moze zrobic kupki i boli go brzuszek.teraz mam go na raczkach i usypiam bo uspokoil sie.Moj maz tez gra czesto ale teraz jak maly jest to mniej.nie moge na niego narzekac bo pomaga mi duzo a wrecz czasem nawet mi przeszkadza bo chce pomoc np przy kapaniu ale mi sie malego samej lepiej kapie.wszystko robi przy malym tylko kupki nie przebierze ale w koncu jak bede musiala na uczelnie jechac to on bedzie siedzial i bedzie musial przebrac wiec go nie gonie.Czy wasi mezowie tez robia z siebie gupkow zabawiajac maluszki?bo moj takie rzeczy wyprawia ze ja placze ze smiechu.Ale maly to uwielbia i smieje sie.Pomyslalam sobie zeby zamiescic nasze zdjecia z maluszkami.Ja narazie takich nie mam bo to ja caly czas z aparatem ale zrobie.Moze ktoras mi z was wytumaczy jak sie zdjecia zmniejsza bo musze prosic meza a on wiecznie pozniej i pozniej i z tego wszystkiego nie zamieszczam fotek.Zmykam bo maly usnol a mam duzo roboty.pozdrowionka pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 10:50 no,dziecko madre & wspaniale zrobilo dzisiaj w nocy mega kupke. upaprala sie po same pachy,ale przynajmniej lepiej jej sie zrobilo teraz od dwoch godzin walcze zeby zasnela,a ona nic na razie lezy w lozeczku,wiec wskoczylam na necik ale o kapieli moge zapomniec,bo do 15 jestem sama no chyba,ze w koncu zasnie,to szybko skocze pod prysznic. o moim mezu juz nie wspominam,bo jak o nim mysle,to mi normalnie gul skacze. dzisiaj mu mowie,zeby popilnowal malej,bo chce sniadanie zjesc,a on mi na to,ze on ma egzamin i tez chce zjesc i poszedl sobie...na fajke!!!!!!!! komentarza nie potrzeba Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 11:21 Kolejny piekny dzien.Moj synuś od 6 rano dał mi popalic nic nie pomagało na płacz ani noszenie na rekach ani cycus ani spiewani kompletnie nic!! Teraz na szczescie zasnał i miałam chwilke na ogarniecie mieszkania i zjedzenie snaidania No i nawet znalazłam chwilke aby napisac A chciałam napisać bo mam smutne dni...Mąż ze mna nie rozmawia,praca komputer tvn turbo i jedzenie i spanie a ty kobieto zajmuj sie dzieckiem i daj mi spokój Tak to bynajmniej odbieram Wieczorem mam ochote sie przytulic pogadac a on sie odwraca tyłkiem i spi To w połaczeniu ze zmeczeniem jest okropne I jest mi smutno i przykro z tego powodu.Zastanawiam sie czy to przez poród rodzinny a moze przezemnie bo wygladam teraz jak potwór?A on tylko mówi no co ty przestan!A ja i tak swoje widze. Mam nadzieje ze to tylko chwilowe bo jak nie to chyba mnie psychiatra czeka Ale mam chociaż Dawidka i moge mu sie wyzalic i sie przytulic i chociaz na chwile jest mi lepiej A jak wasi mezowie?Moze marudze i nie powinnam o takich rzeczach tu pisać ale uwierzcie jest mi naprawde ciezko W poniedziałek walentynki chciałam zrobic romantyczna kolacje ale czy jest sens? sama juz nie wiem uciekam bo syrena sie właczyła pozdrawiam Emila Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 11:38 Walentynki!!ojejku ja zapomnialam ze to juz w poniedzialek.hm musze cos fajnego wymyslic.Moze macie jakis fajny pomysl??Moj mezulek jest slodki,ja mu caly czas gledze ze wygladam jak sumo,ze takie rozstepy mam a on caly czas mi mowi ze wygladam pieknie a ze rozstepy zbledna i ze wcale nie jestem taka gruba.zostalo mi kurcze jeszcze 8 kg do zrzucenia do wagi sprzed ciazy a do mojej prawdziwej wagi jakies 15kg bo przed ciaza jeszcze 10 przytylam bo fajki rzucilam.ostro sie wzielam za siebie.jezdze godz na rowerku i cwicze.Motywuje sie bo w kwietniu ide na wesele i chce dobrze wygladac he he.dzisiaj wyciagnelam swoje ciuchy sprzed ciazy i sie zalamalam,wszystko takie malutkie he he. pozdrawiam ps.moje skarby jutro koncza miesiac.ale to zlecialo.niewiem kiedy.czy wam tez tak dni uciekaja bo ja nawet niewiem kiedy a tu juz wieczor i tak codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 11:50 Katarina, mi czas równiez ucieka, dzis Tymon kończy 3 tyg, kiedy to zleciało??? sama nie wiem. Mój mąż też powtarza mi, że jestem laska a rozstepami mam się nie przejmowac bo zbledną, i zresztą nie są tak naparwde duże ( a są ogromne! ) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 12:52 Mój syneczek sprawuje się naprawdę całkiem dobrze. Ładnie śpi i je - najlepiej na okrągło. Mam mu nie żałować bo jest duży i musi pojeść (przy urodzeniu 4300gr i 59cm). W rozmiar 56 nie mieścił się od razu. Schowaliśmy (dobrze że mam 2 koleżanki w ciąży). Co do męża to bywa różnie - wziął sobie 2 tyg urlopu jak wyszliśmy ze szpitala - i dobrze bo ja po cc ledwo żyłam. Jednak chętniej zajmuje się zakupami, coś tam załatwia dla domu (bo jeszcze nie wszystko wykończone), czasami przygotuje mi coś do jedzenia i no zajmie się starszym synkiem. Ale małego lepiej nie dotykać - tj. nie przewija, nie kąpie (przejmie kąpiel za około pół roku - tak było z Misiem). Poza tym każdą wolną chwilę spędza przy .....komputerze oczywiście. Dziś po raz pierwszy zostawiam męża na godzinę z małym - bo jadę z Misiem na angielski (mąż nie chce). Zobaczymy jak im będzie we dwóch - bez mamy. Ciężko z dwójką dzieci - nie wiem co bym zrobiła gdyby nie niania - po prostu chyba ekspresem oddałabym Misia do przedszkola. Pozdrawiam i życzę by dzidzie dobrze spały i nie krzyczały tak okropnie jak czasami potrafią. Najbardziej się boję jak od przyszłego poniedziałku zostanę popołudniami i wieczorami sama z dwoma urwisami (bo jeszcze w przyszłym tygodniu przyjedzie do mnie moja mama). Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 11:39 Emilia chyba zawsze jest sens próbować, szczególnie, że pewnie jest to chwilowe, poprostu musicie zacząć rozmawiać. A ja jestem pod coraz większym wrażeniem mojego męża, oby dwoje jesteśmy młodzi, rocznikowo 22 lata, jestesmy już ze soba od 6 lat, choc pobralismy sie dopiero jak byłam w ciąży ( i było pieknie ) , troszke sie obawiałam jak mój meżczyzna bedzie reagował na dziecko, na obowiązki, ale naprawde jest swietnie, codziennie powtarza jak to sie cieszy, codzienie słysze mase komplementów, i już namawia mnie na drugiego dzidziusia. A podobno mezczyźni dojrzewają później, chyba nie mój oczywiscie nie zawsze jest rózowo i średnio co dwa dni mam do niego o coś pretensje, ale staram sie wykładać wszystko na bieżąco, czasem na siebie pokrzyczymy i odrazu atmosfera sie polepsza a w Walentynki też chetnie przygotowalabym romantyczną kolacje, tyle, że nie wiem co, przeciez ja nic nie mogę... Noc dzis byłą ciężka, krzyki okropne, nie wytrzymałam i zaaplikowałam Tymonowi czopek homeopatyczny, uspokoił się, zasnął ale za 3 godz znowu, i od wczoraj od 13 nie ma kupy a dziecko męczy sie okropnie Tak sie dzis zastanawiałam jak Wy sobie dajecie rade z dwoma dzieciaczkami, albo jak moja mama dawłą sobie rade z trzema?? Bardzo chcę miec drugie dziecko, ale nie wiem jak sobie dam rade? Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 12:23 Lurien ja mam 21lat a mój maz 25 i jestesmy razem 4 lata.I mimo to uwazam ze ja jako młoda matka calkiem niezle sobie radze.Jak juz urodziłam i zobaczyłam ta radosc i lzy w oczach meza to myslałam ze to jest taki cudowny moment kiedy facet staje sie ojcem i ze instynkt sie u niego obudził ale chyba to było chwilowe .Coprawda wieczorem jak go poprosze to zajmie sie małym ale sam sie za nic nie wezmie.Starszy a jednak nie dorosł??Kto go tam wie. No nic widac tak ma byc OPzdrawiam Emila Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 12:55 A co do mojej figury i rozstepów które sa naprawde ooooogromniaste to mówi tak samo że dobrze wygladam i ze rozstepy sa coraz jasniejszeAch a ja jestem Mikołaj!!Mówi tak ale ciekawe co naprawde myśli...? Zresztą co mi tam musze wierzyć że wróce do mojej figury15kg już zgubione ale jeszcze 13 zostało!!Katastrofa.W kwietniu ide na wesele do mojego kuzyna.Musze jakos wygladacNo i garderoby nie chce mi sie zmieniac a narazie moge tylko popatrzec ne przed ciazowe spodnie Kurcze małemu na nóżce i na brzuszku w miejscu gdzie jest pielucha wyskoczyły takie czerwone krostki ale tylko z jednej strony!!Dziewczyny co to może być??Uczulenie?Potówki?A może pieluszkowe zapalenie skóry??Poradzcie Pozdrawiam Emila Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 14:09 Emila to potówki, niech Dawidek poleży trochę bez pieluszki. Boże czas faktycznie leci jak szalony, już w sobote mamy w domu podwójne święto; ja mam urodziny, a mój synek miesiączek. Hmmm miesiąc diety i nic... Co do wagi to ja do swojego wyglądu się przyzwyczaiłam, bylebym tylko nie widziała siebie w samej bieliźnie. I powiem, że naprawdę dobrze na samopoczucie robie poświęcenie czasu samej sobie. Nie myślę o jakiś super zabiegach, ale o takich głupotkach, jak włoski umyte i przyczesane, nóżki ogolone, zrzucenie obrzydliwego dresu i np. wklepanie kremu na buźkę. Mnie to pomaga, chociaż do wyglądu sprzed ciąży naprawdę wiele mi brakuje. Moje dziecko nadrabia zaległości w kupach, co zmiana pieluchy to straszy mnie wielka, żółta kupa. To tobrze, bo wczoraj były tylko kleksiki. Walka z ciemieniuchą trwa, ale widać już efekty. Mój Szeryf uwielbia spacery i jazdę samochodem, Wasze maluchy również? Kama, traktuj faceta jak półgłówka u mnie to pomaga. U mnie jeszcze działała zawsze karczemna awantura z wrzaskami i rzucaniem w Pawła czym popadło. Teraz ze względu na Bartka tego nie stosuję, teraz traktuję go jak powietrze, jem sama, śpię sama, nie potrzebuję pomocy, nie wiem jak Twój facet, ale mój wytrzymuje to najwyżej 2 dni. Aha i jeszcze mówię "zostaw MÓJ komputer", "wyłącz MÓJ telewizor"... Wiem świnia ze mnie, ale przynajmniej facet jest sprowadzony do parteru. Uciekam, bo zupka się gotuje całuję Iza Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 16:13 Erinka podobnie jak Tymon Samuelek wierzga przy cycu,nie zje jak facet tylko lapie i puszcza i tak w kolko,nigdy nie wiem czy sie najadl czy nie,chyba nie!!!!pozatym to niemozliwe zeby mialkolki bo dopiero 1,5 tygodnia jest poza brzuszkiem(((brzuszek robi mu sie twardy.juz nie wiem co mam jesc,zostal razowy chleb wedliny slomkowa herbatka ryz marchewa i pietrucha,co jeszcze?chce misie jesc!!!!!!!!!!jakis jogurt czekoladowe batony itd(((((((((a co Wy jecie?bo ja juz nic,zwlaszcza pomyslu nie mam na cos slodkiego,boje sie ze on jakis bezglutenowy jest i z maki pszennej musze zrezygnowac czyli wszystkie ciacha odpadaja....... Kama Emila moj maz to wogóle nie chciał się zajmować przy naszym pierwszym synu((a teraz tak mu przykromówi ze niedojrzały był i mnie przeprasza,teraz za to wyrywa mi dosłownie małego wszystko chce robić,no uwoerzcie inny facet,oni muszą do tego dojrzec niestetyjak się juz wciągnał to oderwać go od dzidzi nie można. ciekawa jestem czy z małą Eli wszystko wporządku,Ela napisz jak maleństwo się czuje,my też mamy problemy tyle że z niezamkniętymi przegrodami na serduszku,trzeba czekac a cierpliwosci brak.Emila jeszcze co do wysypki wietrzenie jest super,może pomoże też Balneum Baby Krem u mas dziala super,maly miał czerwone udko i zeszło ala Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 16:19 hej, u nas nocka była spokojna, tzn. w miarę regularne budzenie na karmienie i to wszystko- żadnych grymasów. ale ,mały ma ostatnio codziennie godziny czuwania wieczorem- nie chce spać dopóki my nie pójdziemy i rano- teraz jest po spacerze (dzisiaj nareszcie ustąpiły mrozy i można było wyjść na słoneczko) śpi jak susełek, chcoiaż troszkę pokwękiwał. Mój synek uwielbia spacerki- śpi wtedy słodko, w tym czasie wietrzy się pokój i to naprawdę mu dobrze robi. Jak dobrze, że moja mam przyjdzie i ugotuje co nieco- wczoraj np. przyniosła pierożki z serkiem (delikatne, zjadłam tylko 5, bo się więcej bałam i małemu nic nie było), więc spokojnie jeszcze zjem jutro w post. Wczoraj wybyłam wieczorem do kościoła i oczywiście w taką uroczystość przedłużyło się, a w tym czasie mały domagał się cyca i tata już zabawiał go jak mógł, że by zapomniał o cycu- jak go brał na ręce, to szukał u niego po bluzce cycka ). Ja jestem spokojna- mogę mężowi powierzyć opiekę nad dzieckiem- zrobi wszystko, prócz karmienia, ma super podejście, taki super-tata. Ja wprawdzie wage odzyskałam sprzed ciąży, wygląd z tyłu nawet lepiej niż przed ciążą, ale zprzodu troszkę zostało i po bokach, bo nie mieszczę się w talii w spodnie- ale ćwiczę intensywnie codziennie brzuszki, bo jak będe dobrze wyglądać to i humorek lepszy. Dzisiaj mąż wd elegacji do późna, więc sama będę kąpać małego, mam nadzieję, że nie będzie bardzo wył, bo zawsze robił to tato, a mama asystowała. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 16:33 Hej dziewczyny, dzięki Wam, że jesteście ze mną!!! Już czuję się znacznie lepiej, myślę, że i wizyty u psychologa juz wkrótce nie będą potrzebne!!! Chciałam Wam tylko napisać, że mój synuś jest bardzo grzeczny, płacze tylko jak jest głodny albo ma kupkę. Jak go wczoraj nakarmiłam o 19:15 to spał do 1:00 w nocy!!! no i jest śliczny - podobny bardziej do mnie niż do męża - mam już zdjęcia więc wkrótce się nim pochwalę. Teraz mały śpi - a karmiony był o 12:50 więc pewnie wkrótce się dopomni o posiłek Waszych postów jeszcze nie czytałam więc nic nie wiem ale chyba u wszystkich Was wszystko w porządku! Pozdrawiam Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 19:02 no,moja mala wykapana ona uwielbia wode. w wanience byla cichutka jak myszka,ale nie chcecie wiedziec,co dzialo sie pozniej...ubierac to ona sie nie znosi,nie mowiac juz nic o smarowaniu kremikiem. zreszta boje sie,czy jej nie przeziebilam,bo u nas kaloryfer grzeje jak chce(dzisiaj nie chcial),a ja zalozylam jej nowy pajacyk,ktory jest sliczny,ale to wszystko. zakladalam go chyba z 5 minut i mala strasznie zmarzla glupia ze mnie matka. teraz spi,ale co chwila sie budzi,to jeszcze nie jej pora ale jak w koncu zasypia,to przesypia prawie cala noc(zazwyczaj). ja sie troche zle czuje,pobolew mnie gardlo i glowa,mam nadzieje,ze to nic powaznego no,a w ogole dziecko madre & wspaniale nadrabia wczorajszy brak kupki. nie wiem po co wydaje majatek na pampersy,skoro dzisiaj miala plecki do polowy obkupkane no i oczywiscie obowiazkowo narobila na recznik po kapieli a moj maz ciagle mowi mi o moim tluszczu na brzuchu!!!! ale mam to gdzies. fakt,ze jest go tam troche,ale ja zawsze biore sie za siebie jak mi tluszczyk zaczyna przeszkadzac,a na razie nie przeszkadza no i rozstepow tez nie mam i mieszcze sie w 5 par spodni sprzed ciazyjak bedzie cieplo,to pomysle o chudnieciu,na razie sie nie przejmuje i wam radze to samo lece spac,poki moje dziecko sie nie drze pa Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 19:08 Iza, wklejam linka do horoskopu (to chyba o ten chodzi?). www.dziecko-info.com/logowanie/horoskop.shtml Nie mam nawet czasu napisać więcej, ani poczytać co u Was, może wieczorem nadrobię zaległości... Znowu walczę z Młodym Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 19:26 dzięki kate3; jak ostatnio przeglądałam stare posty na nasyzm wątku w oczekiwaniu- rzuciły mi się w oczy teksty typu: nuuuudzi mi się i nie wiem co już robić pamiętacie ten błogi czas ciążowy?? teraz odesżło już bezpowrotnie... Ja chciałam kąpać synka, ale strasznie domagał się jeść, więc go nakarmiłam, a teraz śpi w najlepsze i kąpiel się odciągnie ... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 19:23 just12 ciesze sie, ze juz lepiej sie czujesz i ze wszystko wraca do normy. ze mna co prawda nie bylo tak zle, ale pierwszy tydzien macierzynstwa nie wspominam najmilej, a i teraz ciagle jeszcze zdarzaja mi sie dolki, choc oczywiscie kocham tymianka najbardziej pod sloncem. ala_willa z tego co ja wiem, to kolki dzieci miewaja od pierwszego miesiaca do okolo 3, wiec twoj samuelek troszke na to za maly, ale reguly nie ma, wiec moze akurat, skoro mowisz, ze brzuszek ma twardy? w kazdym razie z tego co piszesz to ja bym odstawila chleb razowy na twoim miejscu. ciemne pieczywo jest zdrowe, aczkolwiek wzdymajace, jak mi powiedziano. jedz biale pieczywo. pietruszke tez pomin, bo jest alergizujaca. ja slodyczy nie jem, aczkolwiek juz nie pamietam czemu (akurat, dzis zezarlam ciasteczka maslane i resztki faworkow he he i moze temu tymo marudzi?)natomiast wydaje mi sie, ze dieta bezglutenowa dotyczy dzieci, ktore ten gluten w jakis sposob spozywaja, natomiast karmienia piersia to nie dotyczy? tak zrozumialam w kazdym razie dzis w pytaniu na sniadanie na 2 programie. ale ogladalam 3 po 3, wiec moge sie mylic. Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 20:10 Witam, Moja mała dzisiaj w nocy zrobiła o 3 rano kupkę na pół pleców Znowu spałam ze dwie godziny... Myśl że jednak KIEDYŚ się wyśpię trzyma mnie przy życiu ) A poza tym dzisiaj się dotleniłam - rano byłam z dzieciakami 2 godziny na spacerze, potem jeszcze z Kubą godzinkę Hmmm dawno już tyle na dworzu nie byłam CO do diety bezglutenowej - jeśli dziecko jest uczulone na cokolwiek to trzeba to z diety przy karmieniu piersią wywalić. Gluten też. Słyszałam bajki że gluten nie przechodzi do pokarmu, ale nie należy im wierzyć. Oczywiście żelazna reguła - trzeba sprawdzić na własnym dziecku, żeby wiedzieć czy akurat ono jest na coś uczulone A na marginesie - mój Kubcio dzisiaj zbojkotował spanie w dzień, więc teraz już smacznie śpią oba moje skarby Ale ja jestem przerażona że moja jedyna godzinka dla siebie dziennie podczas spania maluchów w dzień właśnie się zakończyła... Brrr. Zobaczymy jutro Pozdrawiam serdecznie i lecę jeść kolacyjkę (mąż robi zakupy w Tesco - kochana bestia , Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 20:19 Tymo po ciężkiej nocy i cieżkim dniu w końcu zrobił kupke i oczywiście odrazu taką, że całe plecy były żółte zapraszam do naszego wątku na Zobaczcie wrzuciłam kilka zdjęć forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20451508&a=20451508 Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 20:28 Aniu, wiesz,że Twój Tymolek jest baaardzo do Ciebie podobny? Tylko Ty masz włosy dłuższe U mnie mała bestyjka właśnie zasypia, jestem dziś już trochę klapnięta, byliśmy na urodzinach u teściowej i strasznie mnie wkurzało, jak wszyscy próbowali budzić Szeryfa. Tylko potem każdy by od niego odszedł, a ja bym została z ryczącym potworkiem. Ale moje dziecko olało wszystkich i zbudzić się nie dało. Justyna, fajnie,że już Ci lepiej. Teraz to już z górki. Odezwała się dziś do mnie Aricia. mam nadzieję, że niedługo do nas dołączy. Lecę ogarnąć trochę ten bałagan i idę spać. Spokojnej nocki dziewczyny Iza Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 10.02.05, 21:56 Justyna (Just12) jak dobrze że się odezwałaś, martwiłam się o Ciebie strasznie! Dobrze że z dzidziusiem wszystko w porządku. Współczuję takiego strasznego porodu i życzę Ci żebyś szybciutko zapomniała o tym koszmarze i zaczęła się cieszyć macierzyństwem! Dziś miałam zwariowany dzień! Tak jak mówiłam miałam jechać z dziewczynami samochodem (najpierw do dziadków 40 km, a stamtąd do lekarza który przyjmuje w czwartki w Gryfinie- w Szczecinie wizytę miałbym dopiero we wtorek) no i spakowałam cały majdan, a to Oktawia jeszcze wylepiankę dla babci zrobiła z plasteliny i koniecznie trzebabyło ją nieść tak żeby się nie pogniotła, no i torba i Liwia w foteliku. Na ale zeszliśmy z tego 3 piętra wpakowaliśmy się do samochodu, pazapinałam moje królewny, zasiadłam za kierownicą i co? samochód nie pali- akumlator siadł! Oktawia w płacz że do babci nie pojedzie, ja w płacz że do lekarza się nie dostanę, no i z powrotem na górę z całym towarzystwem! Za cholerę dodzwonić się nie mogłam do rodziców, ale w końcu się udało i przyjechał po nas mój tato i przywióz wieczorkiem. U lekarki wszystko w najlepszym porządku, obejrzała główkę przez ciemiączko- wszystko pięknie nie mam co się martwić i po żadnych neurologach mam nie jeździć. Obejrzała sobie też dokładnie przewód pokarmowy, nerki, i co tam jeszcze możliwe i wszystko wygląda tak jak powinno wyglądać u takiego maluszka. Ala dziękuję za pamięć My też mamy problem z serduszkiem i szmerkiem, w 5 dobie byliśmy na konsultacji kardiologicznej zrobiono usg i też jest niedomknięta jedna przegródka (za rok kazała się zgłosić na kontrolę). Niestety moja lekarka upiera się żeby powtórzyć usg bo na prześwietleniu rtg wyszło że jest powiększona komora serca no i wysyła nas tym razem do jeszcze leszej specjalistki (wizytę mamy w przyszły wtorek) No i skoro poruszany był temat mężów, to ja muszę swojego pochwalić, bo jest na prawdę złoty tatuś! Z pracy stara się tak przyjechać żeby zdążyć na kąpiel (bo to raczej ja asystuję przy kąpieli no chyba że nie da rady na 19 dojechać to wtedy sama sobie radzę. Wstaje o 6:30 żeby przed wyjściem do pracy kupić mi świeże bułeczki i coś do tych bułeczek oczywiście zajmuje się starszą córcią, w nocy wstaje razem ze mną i asystuje przy przewijaniu (mimo że wolałabym żeby się wyspał, w końcu rano jedzie do pracy) no po prostu kochany jest i tyle! Dobra czas iść wziąć przysznic i posiedzieć troszkę z mężem przy herbatce! Moje królewny śpią już od godziny- jak ja lubię taką wieczorną ciszę! buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś