psacia smoczek- wiosna 22.03.05, 09:50 sluchajcie jak dlugo wasze aniolki maja smoka w gebusi, staszek jak zaczyna spac to mamle i czasem spi dlugo z nim i ciagle mamle a do tego jak nie spi to tez mam do wyboru albo ciagle mamle cyca albo smoka wole to drugi po za tym ile wasze dzieci spia lacznie a ile sie"bawia" tzn nie jedza- on jak nie spi to je a jak nie je to gapi sie ale lacznie tego gapienia to w ciagu doby ok 1h, a no i co wasze dzieci umieja robic i czy sie smieja tak swiadomie i jesli tak to od kiedy- mam na mysli na widok kogos lub czegos wiosna sie niesmialo skrada- mam nadzieje ze wkrotce zaczniemy sie spotykac- ja staszka wyrzucam na dwor na 2-3 h= nie wiem czy nie przeginam ale co tam Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: smoczek- wiosna 23.03.05, 13:17 >sluchajcie jak dlugo wasze aniolki maja smoka w gebusi, staszek jak zaczyna > spac to mamle i czasem spi dlugo z nim i ciagle mamle a do tego jak nie spi to > tez mam do wyboru albo ciagle mamle cyca albo smoka zacznijmy od tego, ze naczytalam sie, ze silikonowe smoczki sa bardziej neutralne od kauczukowych i dzieci je wola. I polozna Felixa pacyfikowala takim wlasnie aventowskim smoczkiem. I co ? Krzywil sie niemilosiernie i robil taka zbolala mine...ale ssal, choc nie namietnie. A teraz znalazlam znow wyprawke szpitalna i tam byly dwa smoki kauczukowe - nuk i babynova. Ten pierwszy klasyczny, ale sie odciska na paszczy, bo Felix zgrubasnial, a ten drugi kosmicznie wyglada, ale jest podobno jakis tam patentowy w stosunku do zebow. I okazalo sie,ze kauczuk jest pycha! Mlody zassal sie na amenT. A czas - daje mu wtedy, gdy wiem, ze na 100 % nie jest glodny tylko chce pociumlac, ciumla tak z kwadrans i albo zasypia (smok wypada) albo smoka wypluwa i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: smoczek- wiosna 23.03.05, 18:49 moj ma smoka zawsze jak jest marudny. mamy trzy smoki nuka w tym jeden silikonowy. i zauwazam ze maly woli te kauczukowe. a aventowych nienawidzi... a co do odciskania- moj tez gruby na paszczy wiec tez mu sie odciska... Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 co umieja dzieci, spacery, etc. 23.03.05, 13:27 psacia napisała: > a jak nie je to gapi sie ale lacznie tego gapienia to w ciagu doby ok 1h, trudno mi powiedziec, bo malemu sie wlasnie przestawia wszystko i jest non stop glodny, wiec dzien sie wywrocil do gory nogami. > a no i co wasze dzieci umieja robic i czy sie smieja tak swiadomie i jesli tak > to od kiedy- mam na mysli na widok kogos lub czegos Felix dzis konczy dwa miesiace, wiec czas na podsumowania: -smieje sie sam np. do cieni na scianie lub do ludzi, gdy my sie do niego usmiechamy (ale twarz trzeba miec wtedy blisko mlodego) -lapami macha w sposob bardziej skoordynowany, ale jeszcze nie chwyta czegos nad nim -sledzi wzrokiem przesuwana mu przed nosem rzecz -trzyma przez kilkanascie sekund sztywno glowke gdy jest trzymany w pionie - na brzuszku podnosi sie na przedramionach (ale to umial juz po wyjsciu ze szpitala) - obraca sie z boku na plecki ( i po jakims czasie wyje, bo nie umie odwrotnie) - trzymany jedna reka pod pupa a druga pod glowa i oparty nozkami o moj brzuch (np gdy siedzimy na kanapie) odbija sie energicznie jak zaba lub "przechodzi" z nogi na noge - reaguje na zaczepki slowne, tzn. czasem na pytanie cos tam sobie wykrzyknie samogloskowo -juz ma mniejszy odruch moro, gdy sie przestraszy -i spi spokojniej, choc macha lapami, spiewa i pokrzykuje przez sen (ale rzadziej niz na poczatku) -ale nie wiem, czy to w porzadku, bo nie widze, zeby jakos specjalnie byl zainteresowany kierowaniem glowy w strone dzwieku (choc swoje pozytywki rozpoznaje i uciszaja go) a na spacery wychodzilismy na 2-3 h do tej pory, ale teraz powiedzialam mu, ze sorry, ale jak on co godzine chce jesc, to ja nie bede sie denerwowac, czy mam gdzie cycka wystawic czy nie wiec spacer godzinka, a pozniej mlody sru na balkon ))) Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: co umieja dzieci, spacery, etc.- do Mysi 24.03.05, 08:51 Część Dziewczyny! JA wczoraj byłam z Kacprem cały dzień poza domem! To na spacerze a potem w sklepie...a le ja nie o tym. Ten temat spadł mi z nieba bo od wczoraj sie zastanawiam czy wszystko z Kacprem jest ok? Otóż skończył w poniedziałek 9 tyg. a jak jechałam z nim wczoraj autem (on jest zapięty w foteliku obok mnie z przodu) to gdy do niego zagaduje, nie spotykam się z zainteresowaniem z jego strony Mam wrażenie, że jest tylko on i jego przestrzeńJak czytam Mysia co piszesz o Felixie to są w podobnym wieku i umieją właSciwie to samo.Tylko, że moje dziecko, nie guga (ja gugam w tym związku póki co)i nie reaguje na zaczepki słowne. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005 23.03.05, 15:57 Jednak co dwa miesiace to nie 1,5. dzieki za odpowiedzi. Stasiowi 6tydzien leci i Waga 5,5 co oznacza ze przytyl od wyjscia ze szpitala 1,8kg- a tesciowa mowi ze zadka skora i by go dokarmiac- biedne nie dozywione dziecko- tu jednak pragne zauwazyc ze wdrazam powoooli plan tracy- choc nie wiem czy komus sie to udalo ale ja nie karmie staszka jak tylko kwili Widzi jakby wiecej usmiecha się do siebie do mamy raczej nie ma po co, zaczyna coraz wiecej widziec –chyba, Przekreca glowe non-stop na brzuchu lezac, Teraz ma etap by jesc non-stop jak na poczatku co oznacza ze znowu nie spie w nocy bo od ok. 3 ranodo 9 by był stale przy cycu- w dzien to i po 3h spi moglby wiec i w nocy ale co tam, Chcialam jeszcze pochwalic się jak zdolna jestem- dziwilam się czemu staszek kapieli nie lubi- otoz temu ze tatus zamiast go powoli od stopek do wody wkladac to on od razu plecy- makabra i dzieciak już trauma A teraz już wiosna i od razu mimo braku snu lepiej- Co do katarku to polecam sol fizjologiczna kilka kropel do nosa- 2-3 do jednej dziurki i masc majerankowa pod nos- oraz dr zapisala nasivin 0,001% ale zobaczxymy to ostatnie Co do alergii to staszek ma również na nabial i powoli jem go, wapn zas jest podobno dobry jakis homeopatyczny mam zamiar wykupic to powiem jaki I jeszcze jedno pytanie po jakim czasie minely wam uplawy porodowe i bole Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005 23.03.05, 18:55 mnie sie udalo, karmie co 2-3 godzinki jak sie obudzi juz tak pozadnie. nasivin sama kupilam i rzadko stosuje maly ma wysypke ale nie wiem po czym, moze po chipsach ;-( uplawy mam nadal (6 tydzien leci) a jak wczoraj sie nadzwigalam wozka pare razy to mnie szew bolal jakby sie rozerwal ;-( z ta kapiela unas tak samo- najpierw trauma a potem juz przyjemnie, a najlepiej jak powoli sie zanurza. a juz wogole najlepiej jak to my go na kapiel budzimy a nie jak on sam sie obudzi- bo wtedy juz jest tak glodny ze jest az gburia- furia Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: LUTY 2005 23.03.05, 19:00 No właśnie miałam zapytać o upławy. Jak to jeszcze długo będzie trwało? Ja już drugi tydzień mam takie zółtawo- białe i co jakiś czas brunatne plamienie. Rodziłam 19 II (5 tyg w sobotę). Już mnie to trochę niepokoi. Przy kąpieli prawie codziennie zaliczamy płacz czasem w połowie kąpieli czasem pod koniec. Ale zawsze od początku jest panika w oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
ithilhin Re: LUTY 2005 23.03.05, 21:22 uplawy takie jak opisujesz moga byc do konca 6 tygodnia po pordzie albo nawet do 8... ja mam podobnie... a co do kapieli to u nas placz najdalej w momencie zalozenia body.... Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005 23.03.05, 21:40 no my tez jakos kolo body zaczynamy wyc... Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 jedzenie, waga i moja prywatna walka 23.03.05, 18:55 Moje dziecie zalicza własnie 5tydz i tez ma niezły przyrost. Dzis sie wazylismy- od zeszłego tyg prztył już 200gram. Wazy 4650 (przy urodzeniu miał 3570)Niezle sie wypasł na moim mleku. Ciezar juz czuc, gdy sie go nosi- a lubi to oj tak i najlepiej jak często zmieniam pozycję- preferuje pozycję stojącą(terrorysta). Tylko mnie juz sciegna w rekach bola. Niestety próby odłozenia Frania do łózeczka kończa sie histerycznym płaczem. Franciszek jada co 2-3 godz niezaleznie od pory dnia i nocy niestety ( Karmienie trwa 5,7 maksymalnie 10 min. Naprawde nie wiem co zrobić zeby jednorazowom jadł dłuzej. Może macie jakieś pomysły? W dzień mogę karmić nawet co godzinę, natomiast w nocy jest to meczące, ale Franek jest nieprzejednany. Zasypia ok 21.00. Następna pobudka ok 24, kolejna w okolicach 3.00, następna 5.00-6.00. A później to już trudno mówić o spaniu. Najgorsze jest to, że jak obudzi się ok 3.00, to ma oczy jak złotówki, wcale nie mysli o dalszym spaniu, usypianie przeciąga sie do godz-półtorej. Mogę odkładać go milion razy do łóżeczka(zalecenia Tracy heheh)po ciemku, nic nie mówiac, oraniczając do minimum wszelkie czynności wykonywane przy dziecku- efekt jest zawsze ten sam: otwarte szeroko oczy i po minucie bek. Najczęściej po tej godzinie gnieździmy sie w jednym ciasnym łóżku, zawsze z poczuciem porażki w starciu z niemowlakiem. Są jakieś sposoby na takie uparciuszki jak mój? Co zrobić, żeby spał przynajmniej 4 godz pod rząd w nocy, albo chociaż żeby zasypiał od razu po karmieniu. Najgorsza jest zmiana pieluszki w nocy. Zawsze jest po tym rozbudzony. Ale muszę to robić, bo pielucha jest pełniutka. Któraś z was toczy podobną batalię, czy mój ssaczek jest wyjątkowym egzemplarzem? Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
ithilhin Re: jedzenie, waga i moja prywatna walka 23.03.05, 21:33 eva78 napisała: > Moje dziecie zalicza własnie 5tydz i tez ma niezły przyrost. Dzis sie wazylismy > - > od zeszłego tyg prztył już 200gram. Wazy 4650 (przy urodzeniu miał 3570)Niezle > > sie wypasł na moim mleku. Ciezar juz czuc, gdy sie go nosi- a lubi to oj tak i > najlepiej jak często zmieniam pozycję- preferuje pozycję stojącą(terrorysta). no ladnie ladnie. a co do tego noszenia to jakbym o moim Macku czytala > Tylko mnie juz sciegna w rekach bola. Niestety próby odłozenia Frania do > łózeczka kończa sie histerycznym płaczem. > Franciszek jada co 2-3 godz niezaleznie od pory dnia i nocy niestety ( > Karmienie trwa 5,7 maksymalnie 10 min. Naprawde nie wiem co zrobić zeby > jednorazowom jadł dłuzej. Może macie jakieś pomysły? W dzień mogę karmić nawet > co godzinę, natomiast w nocy jest to meczące, ale Franek jest nieprzejednany. jesli sie najada przez ten czas to nic nie zrobisz, po prostu tak umie ssac. ale ciesz sie, bo moj jak je tylko 25 minut to jestem zdziwiona, ze tak krotko... a ostanio ma faze: wisze caly dzien przy cycusiu i mnie nie ruszac bo bede wrzeszczal. > Zasypia ok 21.00. Następna pobudka ok 24, kolejna w okolicach 3.00, następna > 5.00-6.00. A później to już trudno mówić o spaniu. Najgorsze jest to, że jak > obudzi się ok 3.00, to ma oczy jak złotówki, wcale nie mysli o dalszym spaniu, > usypianie przeciąga sie do godz-półtorej. o wlasnie wlasnie - i co z takim zrobic? w dzien zasypia zaraz po karmieniu i robi taka nocke - spanie - jedzenie od razu spanie drugie (znaczy teraz mu tak nie daje ale on by tak chcial) a w nocy: akcja poznajemy swiat. i co z taki robic? >Mogę odkładać go milion razy do > łóżeczka(zalecenia Tracy heheh)po ciemku, nic nie mówiac, oraniczając do > minimum wszelkie czynności wykonywane przy dziecku- efekt jest zawsze ten sam: > otwarte szeroko oczy i po minucie bek. Najczęściej po tej godzinie gnieździmy > sie w jednym ciasnym łóżku, zawsze z poczuciem porażki w starciu z > niemowlakiem. Są jakieś sposoby na takie uparciuszki jak mój? Co zrobić, żeby > spał przynajmniej 4 godz pod rząd w nocy, albo chociaż żeby zasypiał od razu po > > karmieniu. Najgorsza jest zmiana pieluszki w nocy. Zawsze jest po tym > rozbudzony. Ale muszę to robić, bo pielucha jest pełniutka. tez bym sie chetnie dowiedziala co robic ;-( ja nie biore do lozka bo nie umiem tak spac, tylko nosze alb jak juz niemam sily siadam z nim do kompa i przegladam forum, zeby nie zwariowac (trzymam go jak do karmienia, tylko smoczek ssie. potem sie niecierpliwi bo chce jesc (on tak ma czasem, ze musi dojesc po pol godzince albo po 45-60 minutach), dostaje i raczej juz zasypia. > Któraś z was toczy podobną batalię, czy mój ssaczek jest wyjątkowym > egzemplarzem? to moze sie bedziemy na czaty o 3 nad ranem umawiac? fajne w Macku jest to, ze po kapieli (ok 19-20) usypia (miedzy 20 a 21) i jak sie o 22 nie obudzi to potem miedzy 24:30 a 2 (ale tak dlugo to rzadko) sie budzi dopiero. ale potem zasypia 3 -4. ech.... to ja le ce spac poki moge. Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: jedzenie, waga i moja prywatna walka 23.03.05, 22:06 Eva, nie przejmuj się tym jedzeniem. Żeby Cię pocieszyć powiem, ze mój Jasio (10 tyg) też tak miał, a teraz przerwy nocne wydłużają mu się nawet do 4-5 godzin. Próbowałam stosować się do rad Tracy, i karmić co 2,5-3 godziny, ale byłam pełna wyrzutów sumienia. W końcu stwierdziłam, ze do 3 miesięcy dziecko jest za małe, żeby go do czegokolwiek zmuszać i karmiłam nawet co godzinę.Fakt, ze jak Jasio jadł co godzinę, to wystarczyło mu 5 minut, a jak rzadziej, to ssał dłużej. Teraz przerwy mu się wydłużyły i jada co 2,5-3 godziny w dzień, z tym, że po południu je częściej. Chyba rzeczywiście kumuluje zapasy na noc. Staram się jednak być konsekwentna w odkładaniu Jasia do łóżeczka (poza wyjątkami - nad ranem koło 4, po zmianie pieluszki i późnym popołudniem, kiedy to mamy stałe pory "przytulania się"). Zauważyłam, ze przed spaniem zawsze się drze lub marudzi, niezależnie od tego, czy zasypia na rękach czy w łóżeczku. I nawet jak marudzi w łóżeczku nie wyciągam go, chyba, że rzeczywiście płacze. Wtedy wyciągam, uspokajam i odkładam. Jak rzeczywiście nie chce mu się spać, podnosi się na rękach i rozgląda się (śpi na brzuszku). Zawsze wtedy ktoś zajrzy i go weźmie. Na szczęście wszyscy w domu traktują mnie jak wyrocznię, jeśli chodzi o Jasia (nawet moja mama, która właśnie przyjechała) i jak powiem, ze "nie wyciągać" to nie wyciągają. W końcu jakiś kierunek tego wychowywania musi być ... . Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: jedzenie, waga i moja prywatna walka 24.03.05, 09:46 No to ja musze sie pochwalic) nie sie - tylko malego czlowieczka. U mnie kapiel, rozbieranie i ubieranie, przewijanie to "nieme kino" nic, nawet nie zaplacze. Tylko sporadycznie, zebym nie zapeszyla! Je co 3 godz, czasem co 5 godz a czaesm faktycznie co 1 godz, wszystkoz alezy, ale placze malo. Tylko te cholerne pieluchy mi przeciekaja i ciagle musze mu zmieniac ubranka i to tylko po prawej stronie jest zawsze mokry!? Zaczelismy wychodzic na dwor ale ja na razie na krotko, na 1 godzinke, stopniowo bede wydluzac. Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 do Klubofazy 24.03.05, 11:18 klubofaza napisała: > U mnie kapiel, rozbieranie i ubieranie, przewijanie to "nieme kino" nic, nawet > nie zaplacze. Tylko sporadycznie, zebym nie zapeszyla! U mnie też w czasie kąpieli jest spokój, tylko pod koniec ubierania zaczyna się wrzask. W ogóle stwierdzam, ze moje dziecko dosyć marudne jest. > Tylko te cholerne pieluchy mi przeciekaja i ciagle musze mu zmieniac ubranka > i to tylko po prawej stronie jest zawsze mokry!? Spróbuj przejść na większe pieluchy i pilnuj, zeby siusiak był zawsze na dół. Nam się zdarzało przesiusiać ubranka jak były za małe pieluchy, zbyt luźno zapięte, albo pielucha była zbyt pełna - jak mama zbyt długo się ociągała z przewijaniem. Nosimy już rozmiar midi (3). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: do Klubofazy 24.03.05, 13:55 Dzieki, no wlasnie, juz czytalam ze m.in. Morepig sie przerzucila na Midi, ale ja tez juz chcialam ale zostalo mijeszcze troche tych mniejszych i chcialam je wykorzystac.... A na siusiaka bede patrzec Do glowy mi to nie przyszlo... Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: do Klubofazy 24.03.05, 21:38 mi niestety musialam pare malych zostawic... nie mieszcza nam sie nozki Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: jedzenie, waga i moja prywatna walka - do Mowi 24.03.05, 16:12 Mowi- mój kacper ma dokładnie takie same zagrania! Wyje i marudzi wtedy kiedy chce bardzo spać a nie potrafi sam usnąć albo kiedy jest głodny. Przerażają mnie godziny od 15 do 18-19 bo wtedy już nie usypia chyba, że po wielkich trudach na 40 min Potem wewentualnie na klacie u tatusia i pobudka ok 0.30. O 4-5 po karmienu ląduje z nami w łóżku, bo żadne z nas nie ma siły się z nim nad ranem bujać Niestety byłam konsekwentna z odkładaniem do łózeczka a teraz już nie mam sił. Nie wiem czy jutro będe miała czas na siadanie do kompa... Mowi - masz jutro urodziny więc chcielibyśmy z Kacprem złozyć Ci życzenia zdrowia, miłości i szczęscia! A także wytrwałosci w macierzyńskich postanowieniach Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: jedzenie, waga i moja prywatna walka - do Mow 24.03.05, 16:57 Też składam najserdeczniejsze życzenia od całej mojej rodziny Mowi Mój Tymon je co 2 godz. lub czesciej zarówno w dzień jak i w nocy. Generalnie nie jest marudny. Śpi sam w łóżeczku do 5-6 rano i tak jestem z niego dumna i nbapewno nie będe sie starac na siłe żeby spał sam jeszcze dłuzej. Dla takiego maluszka to i tak ogromny sukces. Ja nie lubie spać sama a co dopiero takie maleństwo. Myśle ,że niektóre pomysły pani Tracy co do takich małych dzieci to lekka przesada. Taki maluszek chyba wie lepiej od pani Tracy ile i jak czesto ma jeść i ,że już chce do mamusi na raczki a nie sam w wielkim łózeczku. Prawde mówiąc nie miałabym serca tresować mojego TYmonka według wskazówek Tracy. Troche zaczyna mi przypominac metody położnych z okresu naszych mam tzw.- zimny wychów Pozdrawiam Momia i Tymon Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Krzyk podczas snu 24.03.05, 18:10 Witajcie! Moja Edytka podczas snu czesto krzyczy przez chwilke, wszystko zaczelo sie od pobytu w szpitalu, gdzie podczas snu miala wstrzykiwane lekarstwa. Malenstwo ma zamkniete oczka i krzyczy przez chwilke, i spi dalej. Teraz od dwoch tygodni jestesmy w domu i sytuacja nie ulegla poprawie. Czy mozna jej w jakis sposob pomoc? bo nam sie wydaje ze jej sie przypomina " koszmar" Moja corcia postanowila, ze przez swieta rodzice nie beda jesc wedlin, bo moje wyjscie na zkupy to koszmar, bez piersi nie da rady wytrzymac dwie godziny. Ciekawe czy butelka mnie zastapi. My niestety jeszcze nie wychodzimy z domu po naszej chorobie, od przyszlej srody mamy zaczasc sie werandowac, a pozniej dopiero spacerki. Pozdrwiam Asia i edytka Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: Krzyk podczas snu 24.03.05, 19:19 Moj maly tez wydaje rozne dzwieki przez sen, niektore przypominaja krzyk, wzdryga sie nawet czasem i ma sapke. ja mysle ze to normalne. czasami nawet "usmiecha sie" przez sen, tzn drgaja mu miesnie twarzy i nie jest to spowodowane niczym, ale czasem faktycznie szkoda takiego maluszka, nie wiem czy one juz snia... Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Święta !!!!!!!!!!!! 24.03.05, 20:57 Witajcie Mamusie Ż okazji Świąt życzymy Wam i Waszym Skarbom ciepła, radości ( przespanych spokojnie nocy)oczywiście samcznego jajka i mokrego Dyngusa ( może nie tego z pieluchy - hahahaha). Życzymy już teraz bo w nocy jedziemy do Babci daleko, daleko - aż się boję jak przeżyjemy drogę. Oby Binladenek - Kingusia łdanie spała daj nam Panie. Pozdrawiamy Wszystkie Mamy Kluseczka z Rodzinką Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Krzyk podczas snu 24.03.05, 21:44 dzieci ponoc snia juz od 4 mies ciazy... Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: Krzyk podczas snu 25.03.05, 00:37 Jasiowi też się zdarza krzyknąć, albo płakać przez sen - a nie ma chyba żadnych traumatycznych doświadczeń. To chyba tak jak z nami - czasem w nocy mówimy, czasem się śmiejemy. A nasze maluszki potrafią na razie tylko krzykiem albo płaczem okazywac emocje. Więc myślę, że nie ma co się tak bardzo przejmować. Przytuane i głaskane w ciągu dnia maleństwo, w nocy też będzie czuło się bezpieczne. U nas wiosna w wózku już na dobre- dzisiaj zrobiłyśmy z Constą i naszymi chłopakami z 7 kilometrów (na niektórych odcinkach był to prawdziwy rajd terenowy)! A więc wiosennie i słonecznie ściskam Was mocno i przesyłam (razem z Jasiem) całuski urodzinowo-świąteczne Joasia p.s. Ja z kartkami świątecznymi ciągle w lesie, ale się nie poddaję i walczę do końca Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Krzyk podczas snu 24.03.05, 21:42 Osimek, chyba nie mam pomysłu na te krzyki, oprócz tego, żeby przeczekać. Wydaje się, że Edyta powinna sama zapomnieć za jakiś czas. Szkoda, że jeszcze nie wychodzicie, jest taka piękna pogoda! Może się jednak skusicie, szkoda słońca Olida i Iwo Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: Krzyk podczas snu 25.03.05, 09:08 dzieki za wiadomosci. niestety po zapaleniu pluc musimy doisc do siebie. od wtorku bedzie werandowanie, to moze za tydzien pierwszy spacer, ktorego nie moge sie doczekac. Ciesze sie ze Wam udaja sie spacerki, u nas narazie ja sama spaceruje na dol do sklepu po pieczywko )) Wesolych Swiat Asia i Edytka Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: jedzenie, waga i moja prywatna walka - do Mow 24.03.05, 21:41 my tez sie dolaczamy do zyczen!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: Jak ja to zrobiłam ????? 25.03.05, 14:15 Jak ja to zrobiłam???? Chciałam sięwas doradzic w sprawie ściągania mleka i magazynowania i wyladowałam z p[ostem na wątku głównym. Jak ja to zrobiłam nie wiem naciskałam te same klawisze co zawsze??? Pozdrawiam monia i Tymon Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Życzenia 25.03.05, 15:17 Poniewaz już zaraz wpadne w wir przygotowań swiatecznych to zyczę Wam wszystkim zdrowych i pieknie rozwijajacych sie maluszków. No i oczywiście dużo słońca, radości i Wiosny! Plumcio P.s u nas tez kąpiel, przewijanie itp to przyjemność. Ani razu nawet nie zakwiliła przy tym. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 FELIX SIE ZRESETOWAL :( 05.04.05, 11:05 Czesc Dziewczyny ! Nie bylo mnie dluuuuglo, dlugo - Klubofaza i Morepig- macie maile na gazeta.pl Najpierw bylo milutko i sie upajalismy zyciem rodzinnym, a pozniej byly swieta, zjechaly babcie i dziadek i Felix sie wybil z rytmu....zapomnial, jak sam slicznie zasypial, plakal przez tydzien co drzemka, noce zarwane, cycek co chwila.A ciagle jedzenie to szlag z trawieniem :bolace pierdki i ulewanie. W rezultacie przeszlam horror,babcie doszly do wniosku, ze mam za slabe mleko, a mleka mam tyle, ze musze sciagac, bo eksploduje... polozna na to,ze ze zmeczenia moze sie to mleko pogorszyc i nakaz - na noc raz dac butle ze sztucznym... za bardzo nie pomoglo, bo Felix i tak zglodnial za 2 h.... do tego "Jezyk niemowlat" mnie dobil, bo wyszlo, ze ja chaotyczny rodzic jestem. Dosc, ze malo nie popadlam w jakas chorobe psychiczna,gdy zostalam z malym sama, a on zasypiajac w dzien co 15 min wyl,wrzasnelam na niego i poczulam sie jak skonczony margines... Ale powoli - odpukac - wracamy do normy. Osobisty chodzi pozniej do pracy, dzieki temu maly zdazy zasnac po sniadaniu, a ja moge jak czlowiek o siebie zadbac. Choc jeszcze domaga sie jedzenia, gdy nie moze zasnac, to i tak jest o niebo lepiej. lece, bo sie LEW zbudzil poczytam, co zescie tu napisaly, a w razie czego pilnego - to piszcie na mojego maila katalonia@hot.pl Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Robi sie ciepło- zagadnienie ciuszkowe 25.03.05, 16:05 No własnie jest coraz cieplej i mam wrazenie, ze dzidzia zaczyna sie pocic w kombinezonie zimowym. My mamy taki ciepły ortalionowy w srodku z polarkiem. Wczoraj moje dziecko prawie wcale nie spało na spacerze, cały czas sie wierciło i popłakiwało. W domu, po rozebraniu go okazało sie, ze było mu goraco. Dzisiaj, z powodu natłoku pracy w domu nie wyszlismy na spacer, Franek został wystawiony na balkon na dwie godziny. Miał na sobie cienkie spiochy, body z długim rekawem, bawełniana bluze z kapturem i kombinezon. No i kocyk do przykrycia. Po zakonczeniu lezakowania i wyciagnieciu z kombinezonu, karczek miał spocony, raczki gorace. Chyba w najblizszym czasie musimy zrezygnowac z tego kombinezonu i przejsc na cos lzejszego. I tu mam problem, bo nie wiem jak go ubierac. Co zamiast tego kombinezonu? Body,pajacyk, welurkowy dresik, czapeczka, skarpetki i w gruby kocyk zawinac? A moze kupic jakas lzejsza kurteczke- tylko czy warto na miesiac? Jak bedziecie ubierac swoje maluszki? Do kiedy kombinezon? Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Wesołych Świąt 25.03.05, 18:26 Jako, że bladym świtem wyjeżdżamy, chciałabym Wam życzyć, Świąt pełnych miłości i spokoju. Świąt, w które będziecie mogły zregenerować siły i przyłożyć głowę do poduszki Te Święta są pierwszymi, kiedy są z nami nasze Skarby... Pozdrawiam wiosennie i ściskam! Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Robi sie ciepło- zagadnienie ciuszkowe 25.03.05, 18:34 my mamy cienki sztruksowy- widac go na zjeciach na naszej stronce. pod to zakladam malemu bodu i bluzeczke cienka a n i tak ma spocone karczycho... i sam wyciaga lapki z rekawkow ja mysle ze juz nie bede go tak cieplo pod spod ubierac, samo body z dl rekawem i jakies spodenki albo rajtki i na to kombinezon. czapke zakalam cienka b awelniana, wazne zeby na uszach byla. Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: Robi sie ciepło- zagadnienie ciuszkowe 25.03.05, 22:12 My dostaliśmy ostatnio nową porcję ciuchów w spadku, a w niej między innymi taki fajny polarkowy kombinezonik. Dzisiaj po prostu założyłam go Jasiowi na pajacyka, w którym chodził po domu. Wzięlam też kocyk, ale, mu przykryłam tylko nóżki, bo wydawało mi się, ze jest ciepło. Wczoraj był ubrany w to samo + dresik na pajacyk, ale wczoraj było ok 10 st. BArdzo dziękuję, za życzenia urodzinowe, chociaż nastąpiła jakaś pomyłka, bo urodziny miałam 23 lutego. Było mi jednak bardzo, bardzo miło, mimo wszystko )). Constancja, jak czytam o Twoim dziecku, to tak jakbym widziała mojego Jasia: to samo po południu i nad ranem. Po południu mojemu dziecku pomaga na jakiś czas "suszenie brzuszka" suszarką, a ostatnio upodobał sobie kimanie na kolanach u mamusi brzuszkiem na dół (on w ogóle lubi spać na brzuszku) i ze smoczkiem w buzi. Mam wtedy trochę przechlapane, bo nie mogę się czasem ruszyć przez 2 godziny, ale przynajmniej jest cisza . Ma to też swoje dobre strony, bo mogę spokojnie pooglądać telewizję (byle pilot był pod ręką), poczytać gazetę, a jeśli ktoś obok jest na chodzie, to i poprosić o kawę lub herbatę, bo przecież ja się nie mogę ruszyć . Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Robi sie ciepło- zagadnienie ciuszkowe 26.03.05, 03:00 na mojego suszarka nie dziala... to znaczy dziala ale odwrotnie- jest wielce zainteresowany o co chodzi albo sie zlosci... gdzies slyszalam ze suszarka wywoluje agresje uwazajmy bo nas nasze bezzebne potwory zjedza Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005 28.03.05, 12:47 Zyczenia wszystkiego naj zdrowia dla calych rodzin a szczegolnosci dla maluchow, no i przespanych nocy -wiosna tuz tuz Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: Chwilowe-mam nadzieje-pozegnanie:( 29.03.05, 22:24 Niestety do tej pory uzywalam swojego laptopa sluzbowego i w firmie przypomnialo sie ze go uzywam - musze oddac, komore tez - bo jestem na maciezynskim Wiec chwilowo - mam nadzieje - sie z wami zegnam, az nie kupie sobie jakiegos niedrogiego komputera... Postaram sie do was zagladac z kafejek internetowych! Na watku prywatnym LUTY 2005, podalam moja komore prive jesli doszloby do spotkania warszawskiego dajcie prosze znac. Bardzo mi bedzie was brakowac, caluski dla wszystkich i dla bobaskow glodomorkow Paaa Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Chwilowe-mam nadzieje-pozegnanie:( 29.03.05, 22:48 Aga, sprawiaj sobie tego laptopa szybciutko, czekamy już na ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
cel_janka Preparat wapniowy-możecie polecić? 30.03.05, 11:18 Witamy poswiątecznie i wiosennie wszystkie mamy i bobasy, poniewaz mala ma okrutne kolki, postanowilam na jakis czas wyeliminować nabial, ale muszę czyms nadrobić niedobory wapnia. Możecie polecić jakis preparat wapniowy? Pozdrawiamy serdecznie Aneta i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
pulpcik Emla, Nutriton i płatne szczepienia 30.03.05, 13:28 w piątek przed nami pierwsze szczepienie i zastanawiam się czy warto kupić Emlę - czy ta maść faktycznie działa? czeka nas (wg tego, co podaje kalendarz sczepień) WZW i błonica, tężec, krztusiec - to są dwa zastrzyki, tak? oba w rączkę? w którą? i które miejsce konkretnie należy posmarować? i jeszcze pytanie, retoryczne w zasadzie oczywiscie warto brać te płatne szczepionki? druga sprawa - czy któraś z Was stosuje Nutriton? czy można go podawać dziecku na piersi? jesli tak, to w jaki sposób? i czy mogę go podac na własną rekę, nie czekając na opinie lekarza? no i czy faktycznie działa??? Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: Emla, Nutriton i płatne szczepienia 30.03.05, 16:21 Czesc Mamusie Dziś zakupiliśmy Tymonowi lezaczek Primi Sogni, który mam nadzieje wybawi mnie od noszenia małego po karmieniu i ogladania razem z nim świata naszego mieszkania( do tej pory wkładałam go do gondolki po karmieniu i widział tylko sufit, który najwyrazniej już mu sie znudził sadząc po intensywnosci płaczu kiedy go wkładałam tam)Teraz bedzie widział cały pokój i mam nadzieje,ze na troche będzie go to zajmowalo Co do pierwszych szczepień to my jesteśmy dawno po właściwie to niedługo już nastepne. My nie smarowaliśmy niczym Tymka i wogóle nie płakakał dostał dwa zastrzyki w nóżki, jeden w jedno udo ,drugi w drugie udo. Co dopłatnych szcepien jesteśmy jak najbardziej za!!!!!!!!! Te darmowe francuskie produkowane i testowane sa w Wietnamie i to dopiero od kilku lat. Tak naprawde nie wiadomo jakie beda ich skutki za 10 lat. Natomiast płatne amerykańske używane sa co najmniej od kilkunast lat,wiec wiemy co sie z nich ukluło pozdrawiam Monia i Tymon Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Karmiłam w Łazienkach 30.03.05, 16:27 Wczoraj byłam na spacerze w Łazienkach i Tymon w połowie spacery właczył taka syrene,że niczym nie mozna było go uspokoic tylko cycusiem . Znalazłam nasłoneczniną ławeczke i wszystko poszło bardzo sprawnie i szybciutko, atak bałam się takiej sytuacji. Pozdrawim Monia i Tymon Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: Emla, Nutriton i płatne szczepienia 30.03.05, 17:59 My tez mamy pierwsze szczepienie za soba i tez nie stosowalismy zadnej masci. Slyszalam opinie, ze nie warto, bo te szczepionki nie sa bardzo bolesne. Tym bardziej, ze dalismy sie zaszczepic platna szczepionka skojarzona, ktora polecam. Tyle sie naczytalam, ze po szczepieniach dziecko moze byc niespokojne,moze troche goraczkowac, w miejscu szczepienia moze sie cos dziac, a tu nic. Jasiek nie marudzil wiecej niz zwykle po poludniu. Tez byl szczepiony w dwa uda. Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 płacz po spacerze 30.03.05, 18:44 No juz sama nie wiem o co chodzi? Za kazdym razem, gdy wracamy ze spaceru mój Franek jest bardzo niespokojny. Nie wazne czy spacerujemy godzine czy trzy. Płacz zaczyna sie juz przy rozbieraniu, pózniej jest chwilowa przerwa na zmiane pieluchy i karmienie. W momencie gdy wypluwa sutek, zaczyna sie płacz i marudzenie. Bardzo trudno jest go uspic, chociaz widac ze ma ciezkie powieki. Moje zmagania trwaja 2-3 godz- przerywane są krotkimi drzemkami i szukaniem piersi(głównie do międlienia jako uspokajacz). W końcu udaje mi się dzidzię uśpić. Śpi ok godz. Nie jest to kolka, bo juz to przerabialismy i wiem jak rozpoznac kolke. Może nadmiar bodźców? Miałyście podobny problem? Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: płacz po spacerze 30.03.05, 21:35 a nie mozesz mu otwierac okna i zostawiac w ubraniu?? moze za cieplo jest ubrany na dwor i jak go rozbierasz to marznie?? moj po 3 godzinnym spacerze spi jeszcze godzine w domu przy oknie, tylko go rozpinam albo juz nie przykrywam... a po 2 godzinnym potrafi pospac jeszcze 2 godzinki... Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 po przerwie 30.03.05, 23:19 witam Was! Nie bylo mnie na forum od kilku tygodni. Nieprzeczytanych postow - ponad 150! Chyba nie dam rady przeczytac... Ostatnie 3 tygodnie byly dla nas koszmarne z powodu strasznych kolek naszego synka Mateusza. Plakal po kilka godzin rano i wieczorem z krotkimi przerwami na jedzenie, suszenie suszarka lub masaz. Ja bylam bardzo nerwowa i niewyspana, nie mialam sily na nic w chwili spokoju - padalam na twarz. W niedziele bylismy u pediatry na wizycie kontrolnej i dostalismy krpelki Esputicon - wybawienie! Maluszek juz tak nie cierpi, pryka sobie przez caly dzien i dopiero teraz widac, ze jest naprawde pogodnym dzieckiem. Niestety ma problemy z wyproznianiem sie. Czy Wasze dzieciaczki tez tak maja. On potrafi nie zrobic kupki przez 3 dni. Prezy sie, robi sie czerwony na buzi i nic. Musimy mu pomagac czopkami glicerynowymi. Myslalam, ze jak dziecko jest na piersi, to nie ma z tym problemow i robi kilka kupek na dobe...? Poza tym Mateuszek wazy juz 4,7kg! Ma niestety wysypke na buzi, wiec ja jestem na scisilej diecie. Prawie nic nie moge jesc Sciskam Was i mam nadzieje, ze sie wkrotce zorganizujemy na jakis spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: po przerwie 31.03.05, 12:27 Majeczka, nie przesadzaj z tą dietą, jeżeli nie jesteś pewna, ze to alergia. Są jakieś inne objawy? Skonsultuj to z lekarzem, żeby nie pozbawiać małego składników odżywczych. Mój Jasiek też miał wysypkę na buzi i już się zaczynałam bać, czy to nie alergia. I wystarczyło, że kupiłam krem dla dzieci (Ziajka) i zaczęłam go smarować. Teraz ma śliczną buźkę, choć czasem pojawiają się jakieś pojedyncze krostki. Wysypka, to nie musi być od razu alergia. Jest coś takiego jak trądzik niemowlęcy, swego rodzaju niedorozwój funkcji skóry. A jeżeli chcesz już wprowadzać dietę, to lepiej eliminuj kolejno produkty, przez co najmniej 2 tygodnie i patrz czy nie ma poprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: po przerwie 31.03.05, 21:44 Majeczko, podpisuje się pod postem Mowi. Niedawno też wam pisałam o paskudnej wysypce Jasia i o swoim chlebie z dżemem morelowym. Wysypka nie znikała, a ja byłam gotowa ostawić już nawet ten nieszczęsny dżem, ale na szczęście nasza kochana pani pediatra, zapisała Jasiowi lagodny antybiotyk w aerozolu - neomycynę. I ... wszystkie wredne krostki zniknęły w ciągu 2 dni!!! I to w czasie świąt, kiedy to niejeden dietetyczny grzech miałam na sumieniu! Więc bardzo prawdopodobne, że był to właśnie proces dojrzewania skóry i zamiast sie głodzić, od razu mogłam uzyć antybiotyku, żeby zapobiec nadkażeniom krostek. Ale będę mądra następnym razem .... ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: po przerwie 01.04.05, 08:30 a u mnie krostki znikaja odkad nie pije mleka i nie jem masla. sera odrobine zjadlam wczoraj... sie zobaczy... dlaczego nie piszecie na naszym forum prywatnym?? Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: LUTY 2005 - 31.03.05, 14:34 Hej Ja też załóżyłam nowy wątek zamiast grzecznie dopisać się do Lutego uffffff Wczoraj wróciliśmy ze Świąt u teściowej. Kinga idealnie nadaje sie na podróżniczkę. Przespała z mała przerwą na jedzenie całą 400 km drogę. NIestety zostałam butelkową Mamą nadczym bardzo boleję. Karmię Nan1 i dolewam ściągnięte laltatorem ( póki co ręczym wrrrrrrrrrr) moje mleczko. JAk byłyśmy u lekarza to się okazało , że Kinia źle przybiera na wadze. Przy piersi była strasznie niespokojna, złościła się, całokształt wyglądał źle - wszystkiemu winne moje nieszczęsne mało wyciągnięte sutki. Dostałyśmy skierowanie do poradni laktacyjnej ( w IMiDz 100 pln jedna wizyta o zgrozo, na Żelaznej od 50 -70) jesteśmy zapisane na jutro ale i tak w piątek trzeba było dziecku podać sztuczne. Spłakana, zdenerwowana jak my wszycy z Babcią włącznie od rana do wieczora chce cyca. Wieczorem mielśmy juz dość i szkoda było nam Kini. Dostała butlę i NIE MA DZIECKA. Je, śpi ładnie przesypia noce i chyba przybiera na wadze o tym przekonamy się 7.04 na szczepieniu i ważeniu. Pozostał tylko żal u Mamusi i koszmar ręcznego laktatora. Pozdrawiamy wiosennie Kluseczka i Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005 - 31.03.05, 19:16 nie stresuj sie - ja na butelce jakos przezylam Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: LUTY 2005 Pytania 01.04.05, 11:19 witajcie! O rany mialam straszne zaleglosci w czytaniu postow dzis uzupelnilam swojej braki, stad kilka pytan. Morepig polecasz pieluszki tescko - tylko jaki kolor, bo widzialam ze opakowania sa biale i fioletowe-ktore sa lepsze? dziewczyny po jakim czasie wiadomo, ze zjedzony przeze mnie pokarm wywoluje uczulenie u Malej, bo ostatnio odstawilam wszystko i jem w wiekszosci przypadkow jablka prozone oraz dzem z jablek i jak tak dalej pojdzie, zapomne jak co smakuje.A co pijecie oprocz herbat koperkowych i mineralnych - mozemy cos jeszcze? Co prawda Edytka ma 5,5 tygodnia ale przez 2,5 tygodnia brala antybiiotyki stad moje ciecia w diecie,a teraz nie wiem jak powracac do normalnego zywienia. Dzieki za wszelka pomoc Asia i Edytka Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: LUTY 2005 Pytania 01.04.05, 11:56 Osimek, wprowadzaj po jednym produkcie co kilka dni i obserwuj małą, czy nie ma wysypki, dziwnych kupek itp. Ja piję normalną herbatę, ale słabą i raz dziennie. Poza tym, kompot z jabłek i 2 razy ze śliwek, trochę mleka,herbatki owocowe (z herbapolu - malinowa), wodę z sokiem domowym z malin i żurawinowym z herbapolu. Od jakichś 2 tygodni piję kawę bezkofeinową rozpuszczalną. Wczoraj dosypałam troszkę kofeinowej, ale jeszcze nie jestem pewna, czy to był dobry pomysł. Dodam, że Jasiek ma już 11 tygodni, ale ja od początku nie trzymałam zbyt rygorystycznej diety. Jadłam wszystko, prócz kapustnych (teraz zaczęłam jeść brokuły), fasoli (teraz- fasolka szparagowa), cytrusów, czekolady (teraz rzadko i malutko), orzechów. No i oczywiście wszystko raczej lekkostrawne. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005 Pytania 01.04.05, 16:23 ja pije herbate, kawe, pepsi, soki jablkowy i jablkowo aroniowy, karmi, reddsa... z mleka chwilowo zrezygnowalam. jem wszystko, wczoraj bylo spaghetti, przedwczoraj frytki dzis beda warzywka do tego jem duzo marchewki z jablkiem i a herbate "slodze" granulowana herbatka koperkowa. wysypka zniknela odkad nie pije mleka- dopiero 3 dni a juz jej nie ma...ale po wczorajszym parmezanie znow jest kilka krostek... acha, jem tez czekolade, ciastka i orzechy. to by bylo na tyle jezeli chodzi o diete karmiacej doszlam do wniosku ze skoro w niemczech nie ma czegos takiego jak dieta karmiacej to tez bede jesc wszystko - i jem a co do lekkostrawnego- jak male nie ma kolek to nie trzeba jesc gotowanego- mozna smazone. Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: LUTY 2005 Pytania 02.04.05, 00:28 Moja dieta: jem wszystko, nawet pije duzo mleka i MAlemu nic nie jest: ani wysypki, ani kolki (odpukac: puk! puk! puk!). JEdyne czego nie ruszam, to produkty, po ktorych sama czuje sie niefajnie i wiem, ze mi rowniez szkodza czyli kapusta, czekolada, cebulka, orzechy. W Wielkiej Brytanii, podobnie jak w Niemczech, nie sporzadzaja listy zakazanych rzeczy. Co wiecej, polozna zachecala nawet do wypicia od czasu do czasu lampki czerwonego wina. Radza za to zwracac uwage jesli cos sie dzieje nie tak i eliminowac szkodzace produkty. Jutro wybieramy sie na obiad na malze, podawane w smietanowym sosie i z frytkami)Na poczet tego zostawaim Filipka z tatusiem i ide rano poplywac)) Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005 Pytania 02.04.05, 13:24 fajnie ci. ja jeszcze nie bylam u gina wiec nie wiem czy moge isc na basen. ale juz za tydzien bedziemy chodzic na basen razem a co do diety- to ja odstawilam mleko i ogolnie nabial bo jednak maly ma krochy... Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005 Pieluchy 01.04.05, 23:58 tesco te fioletowe. ale popatrz dokladnie- bo w niektorych marketach sa jeszcze nowe i stare!! te nowe sa pakowane po 68 sztuk (rozmiar midi) my chwilowo testujemy wszystkie midi i mamy w domu happy, huggiesy pampersy i tesco i jeszcze znalazlam fajne chusteczki- bobini. widzialam je tylko w leclercu- teraz jest promocja i 2 op. za 8,50... a jakby ktos szukal pampersowych chusteczek taniej to sa w realu 4 op. za 23.95 ;-D pozdrawia was morepig wszechwiedzacy Odpowiedz Link Zgłoś
pulpcik Re: Pieluchy Tesco 02.04.05, 14:57 a czym sie roznia fioletowe od bialych? i stare od nowych? Odpowiedz Link Zgłoś
ithilhin Re: LUTY 2005 Pieluchy 02.04.05, 18:29 tez testujemy midi. kupilam DADA z Biedronki i dwa rodzaje Cien z Lidla. tansze niz Pampersy i Huggies, na oko jakosc podobna, dam znac po testach . chusteczki tez tych firm kupilam do testow, tez tanie. Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005 Pieluchy 02.04.05, 18:43 My też dzisiaj kupiliśmy pieluchy z Biedronki...ale one wcale nie są tańsze od pampersów. Wychodzą dokładnie z różnicą 1 gr. Wyglądają jak Huggiesy i chłoną podobnie. Natomiast chusteczki faktycznie tańsze. Planuję przetestować jeszcze te z Tesco. Kacper waży 6 kg i wogóle nie chce sam usypiać. W dodatku od kilku dni jest szczytem niemowlęcej upierdliwości, poprostu jego ekscelencja wredek! Jedynym skutecznym sposobem jest tatusiowa klata... Trochę chorujemy, mam nadzięję, że nie rozłozymy się na maxa bo nie wiem jak sobie wtedy z nim poradzę. Udanego weekendu Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: LUTY 2005 Pieluchy 02.04.05, 20:32 Dziewczyny jestescie wielkie! Dzieki za wszystkie informacje i wskazowki. Ja moge polecic pieluchy Happy Belly, sa rewelacyjne - podobnie jak huggisy.Niestety moje Malenstwo dostalo uczulenia na Pampersy i ich nie uzywamy, mozy i lepiej bo najdrozsze ) A co do diety tak jak przed pojsciem Edytki do szpitala i na szczescie nie widac zadnych chrostek. Sluchajcie Malutka jak je to slychac jak jej pokarm wpada do brzuszka - jest tak od kilku dni, czy to normalne czy potrzebujemy szybkiej konsultacji lekarskiej? Pozdrawiamy goraco Asia i Edytka Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005 Pieluchy 02.04.05, 23:28 ha, u mojego zawsze slychac jak sie zarełko do brzusia wlewa Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 kupki 02.04.05, 23:56 Nasz Mateuszek ma ogromne problemy z wyproznianiem sie. Masujemy i nagrzewamy brzuszek ale nic nie pomaga. Po konsultacji z pediatra podalismy mu w koncu czopek glicerynowy, bo nie robil kupy przez 3 dni! Teraz podajemy jeszcze syrop Lactulosum, a i tak musi sie niezle nameczyc, zanim wysteka kupke (zaznaczam, ze sa raczej rzadkie). Czy Wy tez tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: kupki 03.04.05, 15:14 nie, my mamy ok 12 kup dziennie, bez zadnego problemu robione, ale z jakim skupieniem Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: kupki - majeczka 04.04.05, 19:01 maja, ja mam chyba dosc skuteczny sposob na kupki. wysylam ci moj numer tel na priva, jesli chcesz to zadzwon, to sprobuje ci go opisac. Odpowiedz Link Zgłoś
ithilhin Re: LUTY 2005 Pieluchy 03.04.05, 07:16 u nas pampersy wychodza ok 62 groszy/sztuka a Dada ok 52. podobnie te z Lidla, a w mniejszej paczce 36 gr/sztuka Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: LUTY 2005 Pieluchy 03.04.05, 11:29 My tesowaliśmy jeszcze pieluchy z Rossmanna (Premium w ciemnych opakowaniach). Są podobne do huggiesów, tylko trochę szersze i sztywniejsze. A co powiecie na to: mój Jasiek robi takie kupki, że wychodzą mu górą i potem ma całe plecy obsmarowane. Najgorzej jak mu założę body, bo mam problem jak mu je ściągnąć przez głowę. Zwykle potem idzie cały do prania. Wyćwiczyłam się już trochę w myciu go pod bieżącą wodą i nawet nie bardzo przy tym płacze. Przy pampersach jest najgorzej, bo nie mają u góry gumek, ale ostatnio to samo było przy huggiesach. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005 Pieluchy 03.04.05, 15:15 no to niezly jest mojemu zwykle zostaje ok 5 mm do konca pieluszki i to jaka by ona nie byla Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Sonda - usypianie 04.04.05, 22:00 Dziewczyny, ciekawa jestem jak usypiacie na noc dzieciaki, i czy tylko ja jestem taka beznadziejna i nie umiem go odłożyć do łóżeczka, mówimy sobie dobranoc, on ziewa i ślicznie zamyka oczki zasypiając z głębokim westchnięciem rozkoszy... Tak nie jest! Usypiam go przy karmieniu po kąpieli - jak ja to mówię "zmulam". Karmię, mały ma odlot, odkładam do łóżeczka (dość szybko jak przestanie ssać, nie czekam na głęboki sen. Jeśli w łóżeczku się rozkręci i rozbudzi, biorę na "mulenie" jeszcze raz. I tak do skutku. Ostatnio oznacza to cztery mulenia i co najmniej 1h15 min do półtorej godziny. Zaczynałam od dwóch muleń, trzy zdarzały się i były uważane przeze mnie za dramata. Teraz 4 są dość regularnie i boję się myśleć co będzie dalej.. A jak to wygląda u was? Czy jest ktoś komu udaje się położyć do łózia po kąpieli i cześć (jak mówi Tracy)? Strasznie jestem ciekawa! Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: Sonda - usypianie 05.04.05, 10:42 Ja odkładam po kąpieli i cześć, chociaż wcale potem nie ma sielanki. Zwykle Jasio marudzi od 5 minut wzwyż. Jak marudzi za długo, to sprawdzam, czy wszystko w porządku (2 razy zrobił kupę ), ewentualnie biorę na ręce i próbuję uspokoić, ale często kończy się to jeszcze większym krzykiem. Po prostu ten typ tak ma. Już wcześniej zauważyłam, że zawsze przed snem musi sobie pomarudzić, nawet jak jest lulany na rękach. I raczej nigdy nie zasypia przy cycusiu (chyba, że w nocy - praktycznie je przez sen). A nie daj Boże, zebym po kąpieli próbowała go nakarmić, zawsze jest darcie, łykanie powietrza po kilku łykach i wszystko przedłuża się jeszcze bardziej. Więc wolę nie ryzykować. Faktem jest, że odkładam go dołóżeczka od razu po kąpieli od niedawna i jeszcze się bardzo nie przyzwyczaił. No i Jasiek ma już prawie 3 miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Sonda - usypianie- do Mowi - 06.04.05, 09:11 Mowi, czyli karmisz go na full przed kąpielą, a po kąpieli łóżko? A czy Jas marudzi pod koniec kąpieli, czy mu sie nie zdarza? Bo mój Iwek, mimo że uwielbia kąpiele, to pod koniec przy ubieraniu potrafi nawet zaplakac. Nie wiem więc jak by sobie poradzil z usypianiem w takim niezadowolonym stanie. No ale moze trzeba sprobowac? Ech, te nasze dzieciaczki... Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: Sonda - usypianie- do Mowi - 06.04.05, 12:06 Karmię go na full przed kapielą, potem odczekuję jakiś czas w zależności od tego, jak bardzo jest zmęczony. Jak zaczyna marudzić bierzemy go do kąpania. Jak tylko znajdzie się w łazience uspokaja się. Zwykle jest cały czas spokojny, czasem marudzi, jak mu wkładam coś przewz glowę i potem już raczej się nie uspokaja, albo jak już wychodzimy z łazienki (chyba czuje, ze potem trzeba iść spać). Wczoraj na przykład zaczął troszkę marudzić, jak zawijałam go w rożek, ale usnął po 5 minutach (albo nawet nie). Oczywiście był głodny po ok. 40 minutach (je w dzień co 2 godziny), ale zjadł praktycznie na śpiąco. Potem już były dłuższe przerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Sonda - usypianie 05.04.05, 12:20 ja klade do lozeczka i czesc. nie czytalam tak naprawde tej durnej tracy i sama z siebie tak robie a maly albo sie pobawi lapkami albo pokweka o smoka i zasypia. wczoraj bawil sie lapkami przez godzine i ani razu nie kweknal!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: Sonda - usypianie 05.04.05, 14:16 Ja też z usypianiem raczej(odpukac...) nie mam problemów, za to wybieranie sie na spacer na konkretna godzine to jest dopiro problem. Tymon jak na złośc strasznie chce jeśc i nie pozwala oderwać sie od cycka, a zakładanie czapeczki i wkładanie do wózeczka ... musze machac gondolka jak by był na karuzeli a jak przestane to okrony wrzask. Chyba jak mamusia lubi wesołe miasteczko i latanie ekstrymalne. Pozatym złote dziecko Martwią mnie troche jego zielone kupki już od piątku, a na poczaku miał rozwolnienie, także musiałam mu podawać smecte,żeby sie nieodwodnił. Mam nadzieje,że niedługo mu przejdzie Pozdrawiam Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Kto na basen z maluchami ??? 05.04.05, 14:20 dziewczyny czy myślałyscie o chodzeniu na basen z maluchami i czy może cos wiecie na ten temat, od którego miesiaca , gdzie, i za ile??? Ja mam straszna ochote i słyszałam,ze można juz od 3 miesiąca. Ale jak patrze na Tyma to chyba nie miałabym odwagi go wrzucic do basenu już za tydzień. Pozdrawiam Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: Kto na basen z maluchami ??? 06.04.05, 12:12 W Wawie chyba na Inflanckiej z malymi plywaja. Podobnoz mozna i przed sknoczeniem 3 miesiecy, ale na publicznym basenie bym sie bala, ze mi sie malec przeziebi, jesli nie dosc sprawnie bede sie bawic w ubieranie. Natomiast maluchy rzeczywiscie jakies tam instynkty plywackie maja - Felix plywa w wannie na ten przyklad Jedna kapiel tygodniowo robimy w wannie - rodzic plus malec. Ze dwa tygodnie temu przelozylam Felixa na brzuszek trzymajac za zuchwe reka. I co? I polynalpieskiem do przodu, musialamgo niezle lapac, bo sie wystraszylam. A on byl zadowolony jak norka Pdobnoz mozna by go tak samego do wanny wlozyc i podtrzymac,a oddech wstrzyma gdy bedzie mial nos pod woda...ale nie jestem az tak odwazna nie chce straszyc malucha, a zreszta lepsza frajda tak poluskac sie razem Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Kapiel razem do mysia125 07.04.05, 10:33 Kapiecie sie razem w duzej wannie???? A jak przygotowujecie wasza wanne??? Tez bym tak chciała!!!!, ale na szkole rodzenia popłozna mówiła,ze mamy przed kazdą kapiela malucha myć jego wanienke jego mydełkiem (absolutnie zadnymi dorosłymi detergentami!!!!) i za kazdym razem wyparzać do 3 miesiaca. Ja sobie nioe wyobrazam myć mojej wanny mydełkiem bambino, a pózniej ja jeszce wyparzać. A co ty robisz, tzn jak przygotowujesz wanne??? Pozdrawiam Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Kapiel razem - tak 07.04.05, 11:29 Naoczatku tez mialam obawy, czy aby wszystko idzie ok, wiesz, te bakterie itp. Ale gdy byl kapany pierwszy raz przez polozna w malej wanience, nie robila zadnych specjalnych zabiegow, wyplukala ja i tyle. Wiec w duzej wannie kapiemy sie tak : splukuje wanne (zakladam, ze jest myta od czasu do czasu, wiec szorowac nie trzeba). Jesli osobnik wchodzacy do wanny wyraza taka potrzebe, to wczesniej sam bierze prysznic. Nalewamy wody (termometr!), przy wannie stawiamy maly stoliczek do podawania sniadania do lozka ( z Ikei, lazienka za mala na przewijak), na stoliku tym jest gruby recznik i drugi z kapturkiem do owijania po. Mlody idzie do wanny, gdzie juz ktos na niego czeka (kiedys byl w tej wodzie plyn do kapieli bobasowej, teraz juz nie, bo Felix probuje plywac i lykal wode).Osobnik w wannie robi rozrywke,osobnik na zewnatrz - myje. W sumie nie trzeba za bardzo go szorowac, bo tak fika, ze sie wszystkie faldki same myja. Doszlam do takiej wprawy, ze gdy Osobistego nie bylo wieczorem w domu, sama do wanny wlazlam z malym ( tylko trzeba miec szlafrok blisko, zeby odkladajac malego na pol sekundy na stoliczek przy wannie wdziac na siebie szlafrok zamiast wycierania). Mlodemu sie podoba www.festecourbiere.org/download/kapiel_z_tata_1.jpg a wczoraj kapal sie sam, ja kleczalam kolo wanny, wody bylo tylko troche, maly plywal, prychal i sie smial - trzymalam go tylko za zuchwe, a on pieskiem zasuwal! Kwestia higieny, bo pewnie to cie martwi - nie stosujemy w domu zadnych ostrych srodkow czyszczacych,proszkow itp. A kontakt z bakteriami z naszej skory Felix zaliczyl juz chocby spiac z nami czy podczas karmienia piersia. Poza tym wole, zeby sie oswoil z bakteriami w wannie niz mialabym od razu go do basenu z tysiacem ludzi wkladac. A tak - Felix mial owszem tradzik niemowlecy na samym poczatku i pare potowek, ale teraz jest sliczny i zdrowy jak rydz polecam, taka kapiel jest przyjemnoscia dla obojga ! I o wile wiem, to moje kolezanki w Polsce tez tak sie kapia - jedna wchodzila z coreczka pod prysznic zamiast wkladac ja do wanienki. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Kapiel razem do mysia125 07.04.05, 12:13 zdaje mi sie ze chodzilam do tej samej szkoly rodzenia ale nie przypomianam sobie mowy o wyoarzaniu wanienki... raz ja wyparzylam przed pierwszym umyciem, teraz nawet nie plukalam zbyt zapalczywie. wczoraj zainspirowana mysia wykapalam sie z malym tylko nie potrzebnie wlalam plyn, bo nie mogl plywac ;-( a, no i ja sie najpierw porzadnie umylam jednak, bo po calym dniu na polach mokotowskiech i potem wizycie w carrefourze (przymusowej na przewijanie ) czulam sie okropnie brudna wanne po sobie umylam normalnie cifem, nawet mi dp glowy nie przyszlo zeby myc mydelkiem... w koncu jak cos robie w domu a on zaczyna kwekac ze chce smoka to tez mu ide i podaje ledwo wyplukana reka... Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: Kapiel razem do mysia125 07.04.05, 12:21 Ale świetnie! Nie wiedziałam, że tak wcześnie można się wspólnie kąpać. A co z uszkami- tesz moczycie? Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Kapiel razem do eva78 07.04.05, 14:00 od 1 kapieli w 3 dobie zycia... Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: Kapiel razem do morepig 07.04.05, 22:12 No to teraz mnie zamurowało- a ja się tak tymi uszkami przejmuję i za każdym razem się stresuję jak tam się trochę wody naleję. Ale tak prawdę mówiąc nie wiem dlaczego to moczenie uszek jest takie niebezpieczne (przestrzegała mnie przed tym nawet moja babcia- specjalnie w tym celu do mnie zadzwoniła ) Ale jak nic się nie dzieje to ja się już też nie będę tym martwiła. Ale mi narobiłyście ochoty na te wspólne kąpiele. Na razie się boję wykonywać takie eksperymenty, ale muszę koniecznie wypróbować, jak tylko mąż będzie miał wolny dzień. Ale mi się napisało w poprzednim poście "też" hihihi- nieźle to wygląda. To z wrażenia ) Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Kapiel razem do morepig 09.04.05, 16:59 mlode polozne mowia ze nic sie nie dzieje, babc nie slucham ;-] bo zwykle plota jednak glupoty, np ze tylko i wylacznie tetra... juz widze jakie by mial odparzenia no i zeby karmic co iles tam ;-] a nie na zadanie bo sie rozwydrzy ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: Kapiel razem do mysia125 11.04.05, 09:23 eva78 napisała: > Ale świetnie! Nie wiedziałam, że tak wcześnie można się wspólnie kąpać. A co z > uszkami- tesz moczycie? moczymy,ale nie specjalnie. Jak sie zamocza, to suszymy i unikamy przeciagu. Przy okazji sie czyszcza, bo pozniej woskowina latwiej wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
agu76 Re: Sonda - usypianie 05.04.05, 13:58 U nas po kąpieli jest jedzonko po którym mała prawie zasypia. I taką na w pół uśpioną odkładam do łóżeczka. Czasem troche pomarudzi i zasypia. Marudzenie trwa najczęściej do 15 min. Podobnie jest w ciągu dnia. Nawiasem mówiąc ile wasze dzieci śpią w dzień? Bo moja mała ucina sobie tylko jedną drzemkę, za to na 3 godziny. Wtdy mogę coś zrobić w domu bo poza tym jest bardzo absorbującym dzieckiem. Sama potrafi się sobą zająć nie więcej niż 15 min. Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Sonda - usypianie 05.04.05, 14:47 U nas usypianie od samego początku nie było łatwe. Po kąpieli oczywiście cycuś a potem moje dziecko ma czas aktywności! Przeszliśmy już chyba wszystkie możliwe sposoby z marnym rezultatem. Nie ma siły żeby zasnął tuż po całym rytuale. Po jedzeniu marudzi i marudzi , aż tatuś bierze go na klate i tak usypiają, potem jest odnoszony do łózeczka. W nocy natomiast zjada i jest odkładany bez protestów do łózia. Wogóle z Kacprem jest taka historia, że śpi jedynie na powietrzu lub w aucie. Jeśli chodzi o basen ja też jestem bardzo zainteresowana. Pozdrawiam w ten piękny dzień, u nas niestety szpital w domu ja i Robert jesteśmy na atybiotykach i ledwo łazimy...zastanawiamy się kiedy Kacpra złapie od nas to choróbsko...oby nie. Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: Sonda - usypianie 05.04.05, 18:54 witam! u nas tez jest usypianie przy cycusiu, choc od dwoch dni probuje odkladac Mala do łozeczka i wlaczac kołysanke, a jak jeszcze mocno kweka to smoczek. Kilka razy sie udało, choć własnie teraz marudzi od 14:30 i nie chce zasnać - w zaden sposób włacznie z klata, albo zaraz sie budzi. jutro narescie pierwszy spacerek, bo juz jest w pełni zdrowa - zobaczymy jak to bedzie ) Pozdrawiam goraco Asia i Edytka (6 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: Sonda - usypianie 10.04.05, 21:30 Sposob mojej tesciowej (wyprobowany juz przez nas) - kawalek pieluchy tetrowej i miziamy ta pielucha po buzi, przytulamy, zaslaniamy oczka... trwa to od kilku do kilkunastu minut i zasypiamy. Nasz Mateuszek potrzebuje sie przed spaniem wyciszyc i to mu pomaga. Poza tym staramy sie kapac o stalej porze, potem jedzonko i do lozeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Sonda - usypianie - Majeczka 11.04.05, 16:26 A tą pieluchą po buzi to w lozeczku, czy na ramieniu? Chyba w lozeczku? Odpowiedz Link Zgłoś
10miesiecy Re: Sonda - usypianie 08.12.05, 16:16 Kochane dośwadczone Mamy! Szukam informacji na temat tego sławnego momentu przechodzenia z dwóch dizennych drzemek na jedną? jak to u Was przebiega (moja maluda ma 9,5 mesiaca) i mam wrażenie, że 60 minit drzemi w ciagi dnia to za mało, ale co zrobić jak się budzi po godzinie kładziona spać o 11.30? Do kąpieli o 18.45 to strasznie duzo czasu... W nocy śpi dobrze bez budzenia się. zasypia wieczorem w letargu przy piersi, czasem sama w łózeczku ale nie bez scen (Stosowaliśmy zlagodzoną terapię z ksiazki każde dziecko może nauczyc sie spać). czy zmęczone dizeci gorzej spią? Czy należy sterowac tym procesem redukcji drzemki? Jak to robicie. Ja juz kmpletnie nie wiem jak zmobilizowac maludę do spanai w dzień (wczoraj np spała 2,15 godz, dziś tylko 1 godz). Pozdrawianm serdecznie oliran Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 FELIX SIE ZRESETOWAL :( 06.04.05, 11:53 Czesc Dziewczyny ! Nie bylo mnie dluuuuglo, dlugo - Klubofaza i Morepig- macie maile na gazeta.pl Najpierw bylo milutko i sie upajalismy zyciem rodzinnym, a pozniej byly swieta, zjechaly babcie i dziadek i Felix sie wybil z rytmu....zapomnial, jak sam slicznie zasypial, plakal przez tydzien co drzemka, noce zarwane, cycek co chwila.A ciagle jedzenie to szlag z trawieniem :bolace pierdki i ulewanie. W rezultacie przeszlam horror,babcie doszly do wniosku, ze mam za slabe mleko, a mleka mam tyle, ze musze sciagac, bo eksploduje... polozna na to,ze ze zmeczenia moze sie to mleko pogorszyc i nakaz - na noc raz dac butle ze sztucznym... za bardzo nie pomoglo, bo Felix i tak zglodnial za 2 h.... do tego "Jezyk niemowlat" mnie dobil, bo wyszlo, ze ja chaotyczny rodzic jestem. Dosc, ze malo nie popadlam w jakas chorobe psychiczna,gdy zostalam z malym sama, a on zasypiajac w dzien co 15 min wyl,wrzasnelam na niego i poczulam sie jak skonczony margines... Ale powoli - odpukac - wracamy do normy. Osobisty chodzi pozniej do pracy, dzieki temu maly zdazy zasnac po sniadaniu, a ja moge jak czlowiek o siebie zadbac. Choc jeszcze domaga sie jedzenia, gdy nie moze zasnac, to i tak jest o niebo lepiej. lece, bo sie LEW zbudzil poczytam, co zescie tu napisaly, a w razie czego pilnego - to piszcie na mojego maila katalonia@hot.pl Odpowiedz Link Zgłoś
feather1 bialoleka 09.04.05, 19:01 dopiero dotarlam do tego forum choc po innych latalam dlugo wiec witam wszystkie drogie mamy i bobaski. zuza skonczyla 6 tyg, wlasnie kontemoluje swiezo wywieszone pranie, a ja mam chwilke; nestety ze spaniem mamy duuzy problem, a wlasciwie zasypianiem bo to jest absolutnie pieta achillesowa i jesli nie zasnie przy cycu to koniec, plakac potrafi dlugo i choc bardzo zmeczona to i tak nie zasnie; raz sie tylko udalo a to juz ponad 6 tyg; a i caly dzien spi i drzemie przy cycu, wiec nawet z toalety trzeba bylo sie nauczyc korzystac z obciazeniem Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: witamy i ogolne marudzenie 09.04.05, 19:29 witam i wspolczuje- ja mam akurat model malo absorbujacy- cyc tylko do jedzenia sluzy, zasypia sam w lozeczku a placze tylko jak mu cos dolega ale zeby sie nie tylko chwalic (?) to napisze ze dzisiejsza noc i dzoen byly okropne- w nocy 3 pobudki i zero spania od 5 a potem caly dzien markotny ze wzgl na brak spaceru (deszcz) dopiero o wrocilismy z dworu bo jednak sie zdecydowalam- juz mi leb pekal w domu a teraz slonko wyje po kapieli przy ubieraniu bo juz glodne jest strasznie Odpowiedz Link Zgłoś
psacia brodno targowek 09.04.05, 13:18 ktora z was jest z tych okolic- chetnie bym sie spotkala bo te spacerki zaczynaja byc nudne. jesli dobrze pamietam to jo i olida moze macie ochote Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Jak sie bawicie z maluchami? 12.04.05, 12:26 Za chwile Felix skonczy trzy miesiace i jest juz potwornie komunikatywny. Rozmawia z nami i z otoczeniem. Podobno nie jest w tym nic zlego, ze prowadzi dysputy np. ze swoimi skarpetkami Ale ja nie o tym. Opowiadam mu mnostwo rzeczy, spiewam pioseneczki, szczegolnie te ludowe, bo sa melodyjne i radosne (rany, kiedys sie znalo tysiace takich kawalkow, ale amnezja dopada!). Bawie sie z nim w rozne raki-nieboraki, dmucham mu na brzuszek, daje rozne rzeczy do podotykania,narobilam sie obrazkow na sciane, ogladamy ksiazeczki dla niemowlakow, cwiczymy nozki i raczki,sluchamy muzyki... Oczywiscie nie wszystko na raz )))) Felix ma dwa - trzy okresy aktywnosci dziennie, kiedy chce byc zabawiany badz sam mnie zaczepia.W pozostale chwile bezdrzemkowe bawi sie sam - w koncu rozwija sie nawet patrzac na cienie na scianie. Ale np. przy okazji zmiany pieluchy cwiczymy nozki (rowerek, delikatne wymachy), wieczorem robie mu masaz olejkiem. Gdy robie cos w kuchni, maly siedzi w foteliku samochodowym i gadamy lub mu cos spiewam. Przy przewijaku wisza obrazki - moje slawetne juz "Biedronka" i "Motylek" - full kolor i dla pewnosci podpisane, zeby nikt sie nie pomylil mlody studiuje kontrasty godzinami! No wlasnie - dla takiego malca w ogladaniu najwazniejsze sa kontrasty, narysowalam mu duze kropki zolte na czerwonym tle i czarne na bialym, oprawilam i powiesilam nad lozeczkiem. Oprocz tego pokazuje mu karty do zabaw elementarnych - taki zestaw kontrastowych obrazkow bialo-czarnych z coraz bardziej skomplikowanymi wzorkami. I uszylam Felixowi taka duza kolorowa kostke z materialu - kazdy bok inny i ma cos do ogladania. Ns razie jest za maly, ale oglada sobie, gdy sie ja obok polozy. I tak nie wiem, moze wy macie jakies pomysly? Ciekawa jestem, jak sie bawicie ze swoimi malymi. Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: Jak sie bawicie z maluchami? 12.04.05, 22:15 Nie wiem Mysiu czy zauważyłaś, ze to forum jakby ostatnio zamarło. Wszyscy przenieśli się na LUTY 2005 na prywatnych. Tylko chyba ja tu jeszcze zaglądam z przyzwyczajenia . A bawię się z Jasiem podobnie, z tym, ze nie mam takich talentów do malowania i szycia, powiem więcej, mam 2 lewe ręce. Jasio jeszcze nie rozmawia ze skarpetkami, ale dzisiaj zaczął zauważać własne rączki. Do tej pory służyły mu tylko do ssania i machania. Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Jak sie bawicie z maluchami? 13.04.05, 08:03 Cześć dziewczyny! Melduję się, że ja się nigdzie nie przeniosłam Nie pisałam, bo mój Kacper ma zapalenie oskrzeli i troszkę jesteśmy biedni. Jeśli chodzi o zabawy, i chęci do zabaw to ja jestem zaskoczona jak nagle, moje dziecko zaczęło się szybko rozwijać. W niedzielę skończy 3 mies, a teraz już zagaduje, zaczepia, śmieje się pełną buzią Nasze zabawy wyglądają tak, że albo lezymy sobie razem na łóżku i grzechoczemy, bawiamy sie misiami lub Kacper wodzi oczami za Lukrecją(czarną kotką)lub leży u siebie w łózeczku i gada do swoich pszczółek, kiedy ja akurat muszę coś zrobić. NAd przewijakiem ma obrazki namalowane przeze mnie na szkle, które uwielbia(przynajmniej tak sobie to tłumaczę. Inne zmiany jakie zauważyłam, i jestem w szoku, to to, że mój synek potrafi juz sam usnąć, co jeszcze 2-3 tyg temu było NIEMOŻLIWE. Jak jest senny, to sobie gada chwile, czasem nawet cicho zakwili i usypia... Oby mu ta umiejętność została. Pozdrawiam Was stałe bywalczynie tego forum Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Jak sie bawicie z maluchami? 13.04.05, 08:58 ja tez czytam, ale jakos nie pislam ostatnio czemu nie piszecie na naszym pryatnym forum?? nie jest zamkniete tak jak styczniowe a co do zabaw to my sobie czasem lezymy i gruchamy, jak sie przewijamy to tez gruchamy do kolorowego strusia ktory wisi na scianie... no i bawimy sie lapkami. ale to jest max 5 minut bo potem on woli sam ze soba sie bawic moj z kolei gada do karuzelki, nawala w nia lapkami "turla sie" tzn raz na ten raz na drugi boczek sie lekko przekreca... i żremy lapki z glosnym cmokaniem aaa, no i jeszcze zakladam mu grzechotke na raczke ale chyba ja na razie olewa totalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: Jak sie bawicie z maluchami? 13.04.05, 22:04 Mój synek uwielbia Mysie. Babcia zaczeła mu pokazywac ksiazeczki z Mysia i bardzo mu sie spodobała. Teraz jak zaczyna marudzic to pokazuje mu obrazki i zaczyna do nich piac. Pozatym ma swoich kumpli na karuzeli, do których namietnie cos mówi. Odwazyłam się z Tymonem wykąpać razem w wannie i było super i chyba obojgu nam sie podobało Pozdrawiam Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: Jak sie bawicie z maluchami? 13.04.05, 09:36 stas konczy dopiero 2 miechy wiec nie jest taki rozrywkowy jak wasze muluchy ale mnie natknelyscie i tez mu cos zrobie a co tam- najlepsza zabawa to oczywiscie smok wkladanie i wykladanie lezac na brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 PRZENOSINY 13.04.05, 12:52 To zescie mnie zrobily w jajko! Niby czytalam,jak Klubofaza mowila o prywatnym lutym, ale kurcze szukalam wtedy jakos tak chyba na slepo, bo nie znalazlam. Wiec pomylsalam sobie, ze pewnie nie chce wam sie pisac i tyle. A przy okazji potwornie meczylo mnie to, ze tak slabo sie pisze "w galazkach", ze watki nikna i sie robi balagan. A nie smialam nic mowic, ze moze bysmy...no i sie ciesze, ze sie wreszcze odnalazlam Czyli skacze na prywate )) Mysia - Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: LUTY 2005 14.04.05, 09:13 Ja sie bawie z Jaskiem tak przy okazji. Ciagle mam wyrzuty sumienia, ze za malo czasu mu poswiecam i nie stymuluje jego rozwoju. Ale tak bylo tez przy drugim dziecku, wtedy nawet gorzej, bo bylam calkowicie skoncentrowana na coreczce, zeby nie poczula sie zazdrosna i powiem Wam, ze moj sredniaczek rozwija sie wspaniale, a w wiele rzeczy zaczal robic szybciej niz siostra, bo ja nasladowal. Nie pisze tego oczywiscie po to zebyscie zaprzestaly zabaw z dzieciakami, ale dla tych ktore moogly sie zestresowac, ze nie sa tak aktywne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: LUTY 2005 15.04.05, 09:06 Hej, ja tez dawno nie pisałam na forum. Trochę zaległości się narobiło. Co do zabaw to my głownie gadamy do siebe, w łaskach jest też karuzelka. Jak jest za duzo zman wokól małej to szybko się męczy tak więć dozujemy atrakcje w miarę rozsądnie. Na razie mała duużo spi na spacerkach, bo wyjeżdzamy z Mikołajkiem na rowerek do Łazienek. Czasem jestesmy tam i 4 h i wtdey mała też głównie spi- z przerwą na posiłek A propos Łazienek- widziałam tam ostatnio grupę (chyba 10 osób)mam z takimi maluszkami 2-3 mies. Może to stycziówki się spotkały. Warszawianki- może my tez kiedyś się spotkamy? Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005 do plumcio 18.04.05, 09:12 dopiero co bylo spotkanie na polach Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005 18.04.05, 07:25 Dzięki Bietko za pociesznie, bo ja się wlaśnie zestresowałam i po przeczytaniu postu Mysi nabrałam przekonania, że jestem wyrodną matką, bo aż tyle i aż tak się z Jasiem. Ale z drugiej strony tyle czasu spędzamy na spacerach (5-6 godz. dziennie), że poza tym mój synek głównie śpi i je. No i ma dopiero 2 miesiące. Ale kupuję dzis "zabawy fundamentalne" i w trzeci miesiąc wkaraczamy w atmosferze twórczej. pozdrawiam Jo Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 hehe, nie stresujcie sie ;) 18.04.05, 10:35 jo27 napisała: > > Dzięki Bietko za pociesznie, bo ja się wlaśnie zestresowałam i po przeczytaniu > postu Mysi nabrałam przekonania, że jestem wyrodną matką, bo aż tyle i aż tak > się z Jasiem. Alez wcale nie bylo moim zamiarem wpedzanie kogokolwiek w stresy, a tym bardziej matek karmiacych ))) to wszytsko, co napisalam to sa moje pomysly, ktore realizuje od czasu do czasu. Rzeczywiscie, to wyglada, jakby moj maly nieszczesnik byl non stop stymulowany, a wcale tak nie jest po prostu staram sie wykorzystac jakos sensownie jego okresy aktywnosci..ale chyba tez robie to po to, zeby sama nie zwariowac.. bo skoro siedze w domu z Juniorem i to do tego w obcym kraju bez delicji pomaranczowych, to chce zrobic cos, zeby pozniej nie wyszlo, ze mialam czas dla malego, a go zmarnowalam. Inna sprawa, ze z drugim czasu juz nie bedzie... ale tak, jak mowisz, Bietka - dzieci ucza sie same od siebie. No i Felix wszedl w faze gadania niech gada, nie bedzie i tak mial latwo z dwujezycznoscia ------------------------ Kasia,Mama Felixa (Felix 23/01/2005) Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: LUTY 2005 19.04.05, 09:42 Hej Żyjecie?????? dawno nic nie pisałam ale śledzę pilnie. Mój Binladenek w spódnicy jest szalenie absorbujący i po prostu nie mam na nic czasu. A co do zabaw ,, rozwijających ' no cóż mamy karuzelkę nad łóżeczkiem - średnio nas interesuje - czasami można torchę ,,pogadać' do misków, grzechoczące zabawki nad wózkiem - hmm olewka totalna, grzechotka telefon - zwykle działa na chwilę, no i pozostają inteligente rozmowy z Mamą i Tatą. Pozdrowionka Kluseczka i Kinga (22.02.2005) Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: LUTY 2005 21.04.05, 12:45 bo rozmowy sa najwazniejsze junior sie rozgadal nagle, ale papla z takim przejeciem i tak zywo, ze placzemy ze smiechu a towarzystwo bawi na luty2005 w prywatnych. latwiej sie czyta, bo jest oddzielne forum, a nie watki w watkach ------------------------ Kasia,Mama Felixa (Felix 23/01/2005) Odpowiedz Link Zgłoś
pastoris1 Re: LUTY 2005 22.04.05, 10:43 Wiatm co nieco znam was z watku dotyczacym ciazy. Nie pisalam poniewaz cala ciaze lezalam i mialam raczej negatywny stosunek do swiata.Jednak moj syn sie urodzil zdrowiutki w lutym o czasie Poszukuje teraz mam z Wialnowa i okolic w celach chodzenia na spacery. Samotne zaczynaja mnie meczyc. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sekwoja1 Prosba do doswiadczonych mam - Krostki 23.04.05, 13:23 Urodzilam moja coreczke na poczatku marca po 2 tygodniach mala dostala krostki na buzce bylismy z tym u lekarza dostala masc Cutivate i kapiele w Balneum i nadmanganianie potasu naprzemian ponoc to sa potowki mala nie jest przegrzewana juz sama nie wiem jak jej pomoc. Co sie poprawi to na drugi dzien sa nowe.Moze macie jakis sposob, czy nic nie robic i samo przejdzie. Bo mam wrazenie ze im wiecej smaruje jej buzke tym gorzej.Masc uzywalam tylko przez 4 dni bo to steryd i niechce dziecka tym smarowac.Kupilam krem oilatum soft ale mam wrazenie ze jeszcze gorzej po tym kremie. Prosze napiszcie co stosowalyscie i jak dlugo to trwa. Pozdrawiam wszystkie mamusie lutowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: Prosba do doswiadczonych mam - Krostki 23.04.05, 22:07 Sekwoja zajrzyj na forum z ekspertem - pielęgnacja skóry niemowlęcia lub kosmetyki dziecięce. Tam dużo o tym było. U nas były krostki, ale się pojawiły po miesiącu i bużka poprawiła się po smarowaniu kremem ziajka. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Prosba do doswiadczonych mam - Krostki 23.04.05, 22:29 ja przestalam smarowac czymkolwiek i zaczelam jesc wszystko. pamietaj ze jak sie spoci- ma krostki, cos zjesz- ma krostki, zlym posmarujesz- ma krostki, do tego tradzik niemowlecy conajmniej do 3 mies wystepuje... ja olalam, raz nei ma nic przez tydzien a czasem cos wyskoczy. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwoja1 Re: Prosba do doswiadczonych mam - Krostki 24.04.05, 09:05 Dziekuje za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: Prosba do doswiadczonych mam - Krostki 25.04.05, 16:13 morepig napisała: > ja przestalam smarowac czymkolwiek i zaczelam jesc wszystko. pamietaj ze jak > sie spoci- ma krostki, cos zjesz- ma krostki, zlym posmarujesz- ma krostki, do > tego tradzik niemowlecy conajmniej do 3 mies wystepuje... > ja olalam, raz nei ma nic przez tydzien a czasem cos wyskoczy. i mysle, ze to zdrowe podejscie - male wciaz maja cos na buzce, a im bardziej o to dbasz, tym sie robi gorzej. Moja dewiza: jak najmniej chemii, a leczenie mlekiem z cycka. Albo tluszczem linola - cos jak linomag, a lzej sie smaruje Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: luty 2005 22.05.05, 12:06 dziewczyny bardzo jestem ciekawa co u was- dla tych co nie wiedza jest watek prywatne forum-wiem ze to lekka zdrada- mowie dla tych co to byly na ogolnym cala ciaze ale moze sie jednak tam spotkamy-ciekawa jestem co u was mowi, klubofaza, olida, jo, blige dajcie znac. a u mnie wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005 23.04.05, 22:30 wejdz na forum lutowe prywatne, jest tam watek- poszukuje kogos z okolic rzymowskiego- te mamy maja do ciebie najblizej Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: DO JASMIN75 06.06.05, 18:45 podaję linkę forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24968 i zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia_synusia Re: LUTY 2005 07.06.05, 10:55 Hej! Pozdrawiam wszystkie lutowe mamy!!! Możemy się dołączyć? Mój Krzychu urodził się 7 lutego o 10.45 w Gdyni Odpowiedz Link Zgłoś
madda71 NIECZYNNE - SZUKAJ... 07.06.05, 16:03 NA FORUM PRYWATNE - LUTY 2005 - TAM WSZYSTKIE JESTESMY forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24968 Odpowiedz Link Zgłoś
pulpcik chodźcie na lutowe forum! 11.06.05, 00:42 może jeszcze ktos nie wie, że takowe istnieje zapraszamy!!! adres w sygnaturce. Odpowiedz Link Zgłoś
ellaella Re: hooop! 18.08.05, 15:04 Podciągam, podciągam. Wróciłam niedawno do pracy, więc mogę od czasu do czasu zajrzeć na forum. Mam nadzieje, że pamiętacie mnie z "w oczekiwaniu" z lutego 2005. Natasza urodziła sie 15 lutego, więc skońćzyła właśnie pół roku. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, EllaElla Odpowiedz Link Zgłoś
maxi Re: hooop! 07.10.05, 14:11 Witajcie ! Urodziłam 11 lutego 2005 ,mam wspaniałego synka który nie bawem skończy 8 miesięcy.Zaczyna już siadać ,ma cztery ząbki i śmiesznie gaworzy.Szkoda tylko że od wrzesnia musiałam wrócić do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: hooop! 31.10.05, 12:41 zapraszamy na forum prywatne Luty 2005 - tam jest baaardzo aktywnie Odpowiedz Link Zgłoś
tina_tina Re: LUTY 2005 14.11.05, 21:55 witam wszystkich!!! TROCHE PÓŻNO SIE ZORIENTOWAŁAM ŻE JEST TAKIE FORUM!!! mój skarb tez sie urodził w lutym!!! LEON, 23 LUTY, OTWOCK, 4080, 56 cm!! Odpowiedz Link Zgłoś