Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY

    • margalin Wózki? 13.07.05, 23:21
      Mam pytanie odnośnie wózków. Jak byłam w ciaży to naoglądałam sie folderów i
      wystaw sklepowych,a w rezultacie kupiłam na stadionie wózek wielofunkcyjny
      Adbor. Jest rewelacyjny poza dwiema wadami: waga: 17kg. i nie składana budka.
      Mieszkamy na 1p. bez windy i znoszenie jego odstrasza mnie przed spacerami.
      Ostatnio zaszalałm i kupiłam na Allegro Chicco 6wd Tech. Wygodny, dużo lżejszy,
      tylko nie dla Pati. Dopiero dzisiaj, jak go uprałam to ja przymierzyłam i
      barierkę ma ponad głową. Chyba 4 letnie dziecko ma ją na dobrej wysokości.Poza
      tym jest niedopracowany. Chyba go sprzedam, tylko nie wiem co dalej. Co mi
      polecacie, najwygodniejsze ze skretnymi kołami, ale wtedy nie mają innych
      rzeczy typu regulacja rączki. i tak wkółko. jakbym miała ze 3 tys to moze bym
      coś wybrała. Chciałabym,żeby był wygodny dla Niuni i dla mnie i żeby był jeden
      na cały czas (w razie kolejnych dzidź). Z babami to tak zawsze. Moja mama nie
      miała problemu. Był jeden model i to zdobyczny. Jakie Wy macie wózki?
      POzdrawiamy z Pati śpiącą na brzuszku (hurra)smile)
      • borowka78 Re: Wózki? 14.07.05, 07:24
        Ja dostałam wózek w spadku,bo nie miałam kiedy szukać...Marcinek niezle pod
        koniec ciązy dal mi popalic, no i pospieszyl sie, wiec teraz paraduje w wozku
        Polaka-jestem zadowolona, choc ciezki...cale szczescie ze w bloku jest windasmile

        Hmmm...jestem tutaj pierwszasmile szok!!!! spiochy!!!
        Ja w taki ukrop po prostu spać nie mogę...buuu...Maly zrobil mi pobudke o 6 (po
        11godzinach snu), dostal cyca-pogadalismy i znowu drzemka...no wlasnie do
        teraz, bo wlasnie szczerzy sie do mnie tym bezzebnym usmiechemsmile

        Ciezki upalny dzien przed nami...

        mamo Wojtusia i Ali-jak córcia???

        Anfi-byłas juz na USG bioderek z Bartusiem? i co oznaczaja te nierowne fsldki
        na nozkach?

        Milego dnia-
        Asia-mama Marcinka(24.02.2005)
        • mama_wojtusia2 Re: Wózki? 14.07.05, 08:55
          ja też nie śpię od 6 rano... Sprzątam co sie da,bo chcę wyjść jeszcze przed
          10 na dwór, bo w upał wolę jednak siedzieć w domu. Idę dzisiaj zważyć moją
          małą łobuziarę, bo od jutra gipsik sad
          A co do wózka to ja mam wielką i ciężką spacerówkę na paskach. Do jeźdżenia
          jest rewalacyjna, ale do podnoszenia to trzeba chłopa smile Drugi wózek mam
          po Wojtku (rozkładana na płasko parasoka Beby dreams) i używam go jak jadę
          połazić po centrach handlowych.
          Ja już się pogodziłam z tym, że nie ma wózków idealnych. Ja swój trzymam
          w garażu, więc mi wszystko jedno ile on waży. Mieszkam na 4 piętrze bez
          windy i gdybym miała wózek wnosić do domu to nie mam bladego pojęcia
          co bym kupiła...
          PS. jeździłam wczoraj metrem i na każdej stacji była policja i obsługa
          metra... ale się porobiło
          PS2. Tyle pisałam, że marudząca Ala zasnęła na macie smile
          • magdek2 Re: Wózki? 14.07.05, 09:18
            a moja Asia dzisiaj zapragnęła zjeśc o 2 30 więc teraz dzien jest
            poprzestawiany, ja dopiero z nia wychodzę po 15 bo ona (w przeciwieństwie do
            mnie) źle znosi upały, więc w najgorsze ciepełko w domku smile
            my jeździmy mulitplą bebcara, jeszcze cały czas gondolą, jest bardzo wygodny
            ale gdybym musiała go gdziekolwiek wciągać po schodach to na pewno nie
            kupiłabym takiego wózka, natomiast faktem jest ze z tymi skrętnymi kołami
            prowadzi sie rewelacyjnie, mozna zamontowac przodem lub tyłem godnole bądź
            spacerówkę, rączka ma regulowaną wysokość, na razie jestem zadowolona, mała
            chyba też, fakt że ja do miasta nim nie jeżdżę bo ode mnie jest hektar
            gdziekolwiek i nawet do sklepu po chleb to najlepiej samochodem smile także moje
            doświadczenia wózkowe raczej wiążą się z wycieczkami relaksacyjno-poznawczymi

            dzisiaj w nocy dokumentnie sie rozkopała z tej pieluchy ktora ja przykrywam i
            teraz mi od rana kicha, mam nadzieję, że się nic nie wylęgnie z tego... a
            kupy smile robi teraz bezszelestnie smile i już doszłysmy do jednej dziennie, ufff,
            nie wiem jak u was ale u mnie wczorja zapowiadało się na burze gigant, po czym
            wszystko gdzieś uleciało, a śródmiescie zalane było, czyli taka ściana deszczu,
            a dzisiaj cieplutko od rana, fajnie smile))
            • xsenna Re: Wózki? 14.07.05, 10:03
              Ja mam Chicco,ale nie wiem jaki model.Jestem z niego zadowolona bo jest lekki i
              skretny,ale i tak na jesien kupie spacerowke Maclarena,strasznie mi sie
              podoba,niby jest droga ale ten kupilam tanio wiec drugi bedzie wygodny i na
              dluzej.Co do odglosow to Lui tez ostatnio krzyczy w domu i robi dziwne miny przy
              tym,no i non stop sie przekreca i pelza w strone zabawki jak lezy na
              brzuszku,jest naprawde silny nie mozna go zostawiac samego bo nigdy nie wiem co
              wymysli.Co do spania to niestety jestem zwolenniczka samotnego spania,jesli mam
              dziecko obok to poprostu czuwam i nie spie bo boje sie ze cos zrobie,dlatego go
              przenosze.No i ostatnio moj maly pogryzl mi brodawke az mialam
              siniaka,definitywnie zaczynam go przyzwyczajac do butli.w niedziele mam
              chrzest,wkoncu.
              • socka2 Re: Wózki? 14.07.05, 10:50
                Anna7777 -wspolczuje upalow!!!! jeszcze rok temu mieszkalismy na poddaszu i jak
                byl upal, to w domu nie mozna bylo wytrzymac sad teraz, choc to niby sloneczna
                Italia, pogoda jest do kitu, chlodno, wietrznie i deszczowo sad(( no i
                mieszkamy na parterze, wiec nawet jak upal, to w mieszkaniu jest znosnie (22-
                24C)
                My mamy wozek, w ktorym jezdzila Paula - graco voyager air6 - na pompowanych
                skretnych kolach - wazy sporo,ale mam jeden schodek do mieszkania, wiec nie ma
                problemu. Poza tym czasem woze Frania w spacerowce peg perego, w ktorej
                normalnie woze Paule - nie lubie jej(moj maz nienawidzi wrecz) za beznadziejne
                kolka.

                Wczoraj bylismy na usg bioderek Frania - wszystko ok i nie musimy juz nic
                kontrolowac.
                pozdrawiam
                Ania
              • aga863 Re: Wózki? 14.07.05, 10:58
                My jezdzimy pliko premette ,narazie jescze w mini gondolce albo w foteliku ale
                powoli przymierzamy sie do spacerowki.Uwielbiam ten wozek za to ze jest lekki,
                skretny i bardzo funkcjonalny.Jedyna wada jak dla mnie jest brak jakiejkolwiak
                kieszonki chocby na klucze.
                • luxfera1 A ja sobie chyba załatwiłam dziecko 14.07.05, 13:05
                  Zrobiliśmy w ciągu 2 dni ponad 800 km z czego mnóstwo w samej upalnej Warszawie
                  i mały kaszle na całego.Wczoraj jeszcze pojechałam do lekarza w
                  Brwinowie /wPodkowie dyżur popołudniowy/I dzisiaj jade tez do mojego pediatry w
                  Tarnowie,boje sie bo mały marudny,kaszle,oczka zaropiałe.
                  Marzenko mówisz o obstawach w metrze,do arkadii wczoraj tez nie dało sie
                  wjechać,wszystko poobstawiane, mozna sobie wyobrazic/a właściwie to nie
                  można/co działo sie w Londynie.

                  W związku z tym że przejeżdżalismy przez Pruszków chyba 4 razy darowałam sobie
                  już machanie w JankachsmileGdyby nie korki to pewnie fajnie by sie w stolicy
                  mieszkałowink

                  Anna7777ten przepis na sałatke który podałaś ja mam właśnie w wersji z porem i
                  selerem ze słoika i czerwona fasolą.Ponieważ jestem leniwa zamiast gotowaniua
                  fileta wrzucam pół kurczaka z rozna.Polecam,oczywiście będzie smakować tym co
                  lubia słodkawy smak sałatek/grchalcia na pewno ze względu na ananasasmile/
                  • mama_wojtusia2 Re: A ja sobie chyba załatwiłam dziecko 14.07.05, 13:29
                    Oj... oby lepiej mu nic nie było...
                    Ala ma katar juz drugi tydzień i cos mi się wydaje, że załatwiłam ją w metrze
                    jak zaczęłyśmy jeździć na masaże. Na ulicy upał a w metrze zimno i wietrznie.
                    Nakrywałam ja jak mogłam, ale ona wierzgała tymi nogami i już.
                    Ten katar ma głęboko w nosku i ściągam go gruszką, bo przecież ona nie
                    dmucha a samo nie wiem kiedy zejdzie.
                    Wczoraj cały dzień siedzieliśmy u ciotki na ursynowie. Mała tak się zmęczyła,
                    że dzisiaj cały dzień tylko śpi smile
                    A co do stolicy to całe szczęście tam nie mieszkam smile Ja wogóle nie lubię
                    dużych miast, bo tam jest głośno i śmierdzi spalinami. I nie wyobrażam sobie
                    jak można mieszkać w centrum. Taki ze mnie dzikusek smile
                  • grochalcia Gonja dziekuje))) 14.07.05, 15:09
                    mialas racje, szymkowi chcialo sie pic!!!Tylko ja mu dawalam herbatki i on tego
                    do ust nie chcial wziasc. Kupilam wiec soczki i dolalam i pije jak
                    szalony)))Powoli tez rozwiazujemy problem ze smokiem wypadajacym...edytagloabek
                    radzila obwiazacsmoka gumka...balam sie, ale tak zrobilismy, na noc dostal i
                    spal do 5!!! pewnie spalby dluzej, ale jechalismy do Lublina i o 5 obudzil nas
                    budzik..nas i Szymka))). Fakt, ze smok z gumka lezal daleko od synka, bo mu
                    lekko zwiazalismy, ale widocznie w najwazniejszych momentach mial go w buziaku i
                    przespal noc....tylko musze kupicteraz drugi smok-wyjsciowy, bo by mnie ludzie
                    zlinczowali za ta gumke przy smoku...ale ona jest luzna i spokojnie smok
                    wychodzi, tylko, ze on jezykiem moze sobie go wlozyc i sie nie wydziera...a
                    teraz spi sobie juz prawie 2 godziny i spal nam po drodze do Lublina i spowrotem
                    i w Lublinie....nie wiem czy to soczki, czy smok na gumce, ale dziala!!!
                  • grochalcia niech mi jeszcze ktoras raz o ananasie napisze... 14.07.05, 15:12
                    Lobuzice jedne!!!! ale ta salatke z porem, serem, szyneczka, ananasem, selerem
                    robie mezulkowi..choc sama nie tkne..tylko bez fasolki, musze sprobowac...a dzis
                    kiepsko sie czuje, a moj wyrozumialy mezus powiedzial,zebym sobie polezala, on
                    parowki kupi i zje na obiad...kochany..ostatnio czesto kiepsko sie czuje..moj
                    gin sugeruje, bym zrobila test ciazowy....JEZU!!!!
                    • xsenna Re: niech mi jeszcze ktoras raz o ananasie napisz 14.07.05, 17:22
                      grochalcia to te upaly tak na ciebie dzialaja napewno!Albo jestes
                      przemeczona,kup sobie zelazo i lykaj odrazu sie lepiej poczujesz.
                • kuki77 Re: Wózki? 14.07.05, 13:10
                  Ja mam Inglesinę Magnum ale na lekkim stelażu Alumn,więc jest lekka (muszę
                  wnosić na wysokie drugie piętro).Jej minusem jest dość średnia amortyzacja
                  kółek ,do lasu się nie nadaje.Ale w sumie jestem zadowolona bo głównie jednak
                  poruszam się po mieście.U mnie na szczęście w domu chłodno,mieszkam w kamienicy
                  i grube ściany trzymaja chłodek.Muszę się chyba w końcu wziąść za sprzątanie i
                  obiad bo do południa byliśmy na spacerze, Michaś nadal zafascynowany nóżkami i
                  zawzięcie sie nimi bawi smile
                • grochalcia Re: Wózki? 14.07.05, 15:38
                  ja mam tez adbora...tyle, ze ringII, wazy 13 kilo i sklada mu sie buda...ale ma
                  do niczego kosz na zakupy i to jest minus...a na wiosne i tak kupie lekka
                  spacerowke, mimo, ze to wielofunkcyjny wozek...
    • xsenna wogole nie na temat-co mam zrobic? 14.07.05, 17:31
      Mojemu przyjacielowi urodzila sie wczoraj coreczka.My kiedys bylismy bardzo
      blisko(on byl zabujany)i sie zastanawiam czy wypada mi wyslac jakis maly prezent
      dla malenstwa.Czy czasem jego zona nie dostanie furi,ona chyba sie domysla ze
      cos on tam do mnie kiedys.Nie chce zeby on cierpial, a z drugiej strony bardzo
      bym chciala cos kupic.On zawsze kupowal prezenty dla mojej Emi i wogole nawet
      teraz jak go o cos poprosze to nigdy mi nie odmowi,jestem w kropce.Co ja mam zrobic.
      • anfi74 Re: wogole nie na temat-co mam zrobic? 14.07.05, 17:43
        Kseniu, ja bym kupiła skoro Emma dostawała od niego prezenty, to co było kiedyś
        to przecież już historia, każde z Was ma swoją rodzinkę.
      • anna7777 Re: wogole nie na temat-co mam zrobic? 14.07.05, 19:32
        Ksenia,jesli sie przyjaznicie-Ty,maz i on,zona,to czemu nie,jak najbardziej.
        Ale jesli chcesz wyslac,aby jemu bylo milo,a zona zle sie z tym poczuje,to nie
        wysylaj,po co.
        Najlepiej postaw sie w sytuacji zony,jak Ty bys zareagowala na to.
        Wszystko zalezy,jakie stosunki sa miedzy Waszymi rodzinami.
        Powiedz,co zdecydowalas.Pozdrawiam
      • mama_wojtusia2 Re: wogole nie na temat-co mam zrobic? 15.07.05, 08:52
        Ja bym kupiła i już. To co było między wami już dawno minęło. Twoje intencje
        przeciez nie są złe i dlatego nie przejmowałambym się tym co pomyśli żona.
        Prezent ma być dla dziecka a nie dla niej.
        Oczywiście to twoja decyzja i zrobisz jak chcesz.
        Pozdrowienia
    • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 14.07.05, 17:34
      Wszystkiego najlepszego dla kolejnych 4 miesięczniaków – Patuni, Lenki i
      Mateuszkasmile))

      Znowu chwaliłam dzieci na zobaczcie i znowu sieć u mnie padła sad... to naprawdę
      jakieś fatum. A chciałam powiedzieć wink, że Ala wcale nie wygląda na zabiedzoną,
      a jej wzrost robi wrażenie – super dziewczynka! Nikolka też śliczna. Miło
      poznać ich mamusie smile. Kseniu zdjęcia na trawce super, niezły pomysł, żeby
      wypuścic na wolność „klejnoty”. Ja Bartusia na chwilę położyłam na samej
      trawce – zaaferowany wydzierał trawę garściami.

      Borówko nie byłam jeszcze na USG, wybieram się po „przeglądzie” i szczepieniu u
      naszej pediatry – najpierw ją zapytam.

      Grochalcia, trzymać kciuki za pozytywny wynik testu???

      Bartuś poniedziałek i wtorek spędził wydzierając się… nie spał, nie bawił się,
      tylko ręce mu pasowały. To chyba jednak zęby się uaktywniają, budził się po 10,
      15 min z wrzaskiem, stąd fatalny humor, bo on musi swoje odespać. Od
      wczoraj „wrócił” mój spokojny synek… ufff!
      Też zauważył swoje stopy i ciekawie się im przygląda, ale do zasmakowania w
      nich daleka droga… za gruby jest smile. Natomiast dzisiaj odkrył stół – siedząc na
      moich kolanach „packał” całymi dłońmi po blacie i był mocno przejęty
      możliwościami własnego ciała smile)). Nauczył się wołać matkę, kiedy na niego nie
      patrzy… potem promienieje, jak mu się uda smile.
      • oliwia.x Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 14.07.05, 17:36
      • oliwia.x jak wstawic to zdjecie zeby bylo w kazdym poscie 14.07.05, 17:37
        wreszcie udalo mi sie i mam zdjecia paulinki na zobaczcie ale nie umiem ich
        znowu wstawic zeby byl link w poscie sad
        • anfi74 Re: jak wstawic to zdjecie zeby bylo w kazdym po 14.07.05, 17:55
          Przekopiuj ponizszy tekst:
          <a href="HTTP://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26421005">
          Paulinka </a>
          wejdź na "moje forum" - u góry strony (musisz się wcześniej zalogować); na dole
          strony bedzie miejsce na opis do sygnaturki, wklej ten tekst, który Ci podałam,
          zamien HTTP na małe literki (http) i daj "ok". Jeszcze tylko wyloguj sie i
          zaloguj ponownie - powinno sie udać. Pozdrawiam
          • oliwia.x udało sie 14.07.05, 18:10
            po wielu mekach wreszcie sie udalo i umieszczam zdjecie mojej corci. teraz bede
            czesciej tu zagladac bo wczesniej mi sie komp zepsul. pozdrawiam wszystkie
            marcoweczki i ich dzidzie oliwia
            • oliwia.x cos pokopalam z ta lista 14.07.05, 18:19
              moj link jest ale inne zniknely
      • grochalcia ANFI ZROBILAM TEST 15.07.05, 18:38
        i wyszla sliczna pojedyncza kreseczkasmile))))uff, jaka ulga....
        • anna7777 Re: ANFI ZROBILAM TEST 15.07.05, 19:15
          Kasia,to mamy Ci gatulowac,a moze potrzebujesz pocieszenia,ze testy czasami sie
          myla:o))))
          • grochalcia Re: ANFI ZROBILAM TEST 15.07.05, 20:38
            Ania!!!!ten test nigdy sie nie myli!!!!!! no, nie, nie ma jak to miec forumowe
            kolezanki, ktore zawsze wiedza jak pocieszycwink)))
    • anfi74 **********LISTA NARODZIN********** 14.07.05, 17:38
      Nadal zbieram zapisy na odsyłacze do stron ze zdjęciami i ewentualne propozycje
      zmian aktualnie widniejących linków smile


      1)Wanna1999 - termin 1 marzec - 5 lutego urodziła się Amelka -
      2630 g i 51 cm
      2)Pasmal - termin 9 marzec - 11 lutego urodziła się Klara -
      2900 g i 51 cm
      3)Zielona_borowka - termin 2 marzec - 17 lutego urodziła się Julia -
      3700 g i 56 cm
      4)Ullaaa1 - termin 3 marzec - 22 lutego urodziła się Oleńka -
      3650 g i 57 cm
      5)Dorina1 - termin 9-12 marzec - 22 lutego urodził się Mateuszek -
      2950 g i 53 cm
      6)Aska1972 - termin 3 marzec - 23 lutego urodziła się Helenka -
      3450 g i 55 cm
      7)Aniołek78 - termin 2 marzec - 24 lutego urodził się Adrianek -
      3750 g i 54 cm
      8)Amania - termin 22-23 marzec - 24 lutego urodziła się Matylda -
      2780 g i ?
      9)borówka78 - termin 8 marzec - 24 lutego urodził się
      Marcinek
      3250 g i 52 cm
      10)Honda1998 - termin 4 marzec - 27 lutego urodził się Tomasz -
      3510 g i 56 cm
      11)Sula_i_komary - termin 10 marzec - 27 lutego urodzili się:
      Jaś - 2830 g i 52 cm oraz
      Wojtuś - 3310 g i 54 cm
      12)Karolcia77 - termin 7 marzec - 1 marca urodził się Pawełek -
      3080 g i 52 cm
      13)Anfi74 - termin 12 marzec - 2 marca urodził się Bartuś
      3970 g i 55 cm
      14)Agatha61 - termin 22 marzec - 2 marca urodziła się Majka -
      2750 g i ?
      15)Hannamay - termin ? - 3 marca urodziła się
      Alexandra
      3700 g i ?
      16)Ineta - termin 26 marzec - 4 marca urodził się Mateusz -
      ?
      17)Kamea18 - termin 7 marzec - 6 marca urodził się Krzyś -
      3600 g i 55 cm
      18)Amelia124 - termin 16 marzec - 6 marca urodził się synek (?) -
      3600 g i 58 cm
      19)Est3 - termin 9 marzec - 6 marca urodziła się Ada
      ?
      20)Alebaba2 - termin 7 marzec - 7 marca urodziła się Marysia -
      3595 g i 54 cm
      21)A_szczesna - termin 18 marzec - 8 marca urodził się Mareczek -
      3700 g i 54 cm
      22)Socka2 - termin 26 marzec - 9 marca urodził się
      Franio
      3530 g i 49 cm
      23)Ursulaa - termin 8 marzec - 9 marca urodził się
      Dominik Franciszek
      3570 g i 53 cm
      24) aga863 - termin 8 marca -9 marca o 10.39 urodziła się
      Victoria
      3020 g i 53 cm
      25)qcharzowa - cesarskie cięcie planowane, 9 marca zaświeciło słońce w
      naszym życiu, a to Słonko to
      Nikola
      ciężarek 3020 g , a wzrościk 50 cm
      26)Aronka1 - termin 10-15 marzec - 10 marca urodziła się Lidka -
      3130 g i 52 cm
      27)M_madi - termin 8 marzec - 10 marca urodziła się Julcia -
      2900 g i 51 cm
      28)Luxfera1 - termin 19 marzec - 10 marca urodził się Remigiusz Rafał -
      3050 g i 54 cm
      29)Kuki77 - termin 17 marzec - 11 marca urodził się Michaś -
      3460 g i 56 cm
      30)Jagasz - termin 9 marzec - 11 marca urodził się Marcin Jakub -
      3470 g i 55 cm
      31)Margalin - termin 12 marzec - 13 marca urodziła się
      Patrycja
      2900 g i 50 cm
      32)Iw82 - termin 11 marzec - 14 marca urodziła się Lenka -
      2750 g i 50 cm
      33)edi77 - termin 21 marzec - 14 marca urodził się
      Mateusz
      3110 g i 52 cm
      34)Monikwodnik - termin 16 marzec - 15 marca urodził się Bartosz –
      3150 g i 55 cm
      35)Iwonaandrzej - termin 11-15 marzec - 17 marca urodził się Antoś -
      3200 g i 56 cm
      36)magda9945 - termin.... - 17 marca urodziła się Julia
      37)agaluba - termin 20 marca - 17 marca urodził się Krzyś -
      2950 g i 53 cm
      38)Xsenna - termin 23 marzec - 19 marca urodził się
      Louis Sławomir
      3510 g i 52 cm
      39)Agusik25 - termin 18 marzec - 19 marca urodziła się Oleńka -
      3180 g i 55 cm
      40)Nordynka1 - termin 7 marzec - 19 marca urodziła się Anielka -
      3680 g i 52 cm
      41)Martiii - termin 14-20 marzec - 19 marca urodziła się Wiktoria -
      2820 g i 51 cm
      42)Marzena691 - termin 14 marzec - 22 marca urodziła się Sandra -
      3050 g i 49 cm
      43)Gusja - termin 10 marzec - 22 marca urodziła się Basia -
      4420 g i 60 cm
      44)Mama_wojtusia2 - termin 31 marzec - 22 marca urodziła się Alicja -
      3300 g i 57 cm
      45)Mbuk - termin 25 marzec - 22 marca urodziła się Natalka -
      2660 g i 53 cm
      46) agawalek - termin 14 marzec - 22 marca urodził się
      Filipek
      2960g i 51 cm
      47)Aga730 - termin ? - 23 marca urodziła się Zosia -
      4240 g i 57 cm
      48)Ajk74 - termin 25 marzec - 23 marca urodziła się "córeczka" -
      4410 g i 59 cm
      49)Annka12 - termin 18 marzec -23 marca urodziła się
      Louisa
      3790 g i 52 cm
      50)Magdek2 - termin 30 marzec - 24 marca urodziła się
      Joasia
      3400 g i 55 cm
      51)Anna7777 - termin 28 marzec - 27 marca urodziła się
      Julka
      3755 g i 50 cm
      52)Agnieszka190 - termin 20 marzec - 27 marca urodził się
      Filipek
      3620 g i 58 cm
      53)olusia_a - termin 26 marzec - 27 marca urodziła się
      Paulinka
      3450 g i 54 cm
      54)Niunia44 - termin 26 marzec - 28 marca urodziła się Kalina -
      4250 g i 58 cm
      55)Ainaw - termin 29 marzec - 30 marca urodziła się Lenka -
      3230 g i 54 cm
      56)Gonja - termin 29 marzec - 30 marca urodził się Mikołaj -
      3580 g i 55 cm
      57)Grochalcia – termin 29 marzec – 30 marca urodził się
      Szymuś
      3650 g i 57 cm
      58)Iwonaw.1970 - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się
      Nelli
      3450 g i 52 cm
      59) oliwia.x - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się Paulinka -
      3630g i 54 cm
      60)Monikadk - termin 27 marzec - 31 marca urodził się Grześ -
      3740 g i 55 cm
      61)Alice1 - termin 27 marzec - 4 kwietnia urodził się
      Kamilek
      3890 g i 60 cm
      62)mgg1 - termin 29 marzec - 7 kwietnia urodził się Oskar Jan -
      4200 g i 55 cm
      • oliwia.x jak zrobic odsyłacz do zdjec?poratujcie 14.07.05, 17:42
      • oliwia.x Re: **********LISTA NARODZIN********** 14.07.05, 18:13
        )Wanna1999 - termin 1 marzec - 5 lutego urodziła się Amelka -
        2630 g i 51 cm
        2)Pasmal - termin 9 marzec - 11 lutego urodziła się Klara -
        2900 g i 51 cm
        3)Zielona_borowka - termin 2 marzec - 17 lutego urodziła się Julia -
        3700 g i 56 cm
        4)Ullaaa1 - termin 3 marzec - 22 lutego urodziła się Oleńka -
        3650 g i 57 cm
        5)Dorina1 - termin 9-12 marzec - 22 lutego urodził się Mateuszek -
        2950 g i 53 cm
        6)Aska1972 - termin 3 marzec - 23 lutego urodziła się Helenka -
        3450 g i 55 cm
        7)Aniołek78 - termin 2 marzec - 24 lutego urodził się Adrianek -
        3750 g i 54 cm
        8)Amania - termin 22-23 marzec - 24 lutego urodziła się Matylda -
        2780 g i ?
        9)borówka78 - termin 8 marzec - 24 lutego urodził się
        Marcinek
        3250 g i 52 cm
        10)Honda1998 - termin 4 marzec - 27 lutego urodził się Tomasz -
        3510 g i 56 cm
        11)Sula_i_komary - termin 10 marzec - 27 lutego urodzili się:
        Jaś - 2830 g i 52 cm oraz
        Wojtuś - 3310 g i 54 cm
        12)Karolcia77 - termin 7 marzec - 1 marca urodził się Pawełek -
        3080 g i 52 cm
        13)Anfi74 - termin 12 marzec - 2 marca urodził się
        Bartuś
        3970 g i 55 cm
        14)Agatha61 - termin 22 marzec - 2 marca urodziła się Majka -
        2750 g i ?
        15)Hannamay - termin ? - 3 marca urodziła się
        Alexandra
        3700 g i ?
        16)Ineta - termin 26 marzec - 4 marca urodził się Mateusz -
        ?
        17)Kamea18 - termin 7 marzec - 6 marca urodził się Krzyś -
        3600 g i 55 cm
        18)Amelia124 - termin 16 marzec - 6 marca urodził się synek (?) -
        3600 g i 58 cm
        19)Est3 - termin 9 marzec - 6 marca urodziła się Ada
        ?
        20)Alebaba2 - termin 7 marzec - 7 marca urodziła się Marysia -
        3595 g i 54 cm
        21)A_szczesna - termin 18 marzec - 8 marca urodził się Mareczek -
        3700 g i 54 cm
        22)Socka2 - termin 26 marzec - 9 marca urodził się
        Franio
        3530 g i 49 cm
        23)Ursulaa - termin 8 marzec - 9 marca urodził się
        Dominik Franciszek
        3570 g i 53 cm
        24) aga863 - termin 8 marca -9 marca o 10.39 urodziła się
        Victoria
        3020 g i 53 cm
        25)qcharzowa - cesarskie cięcie planowane, 9 marca zaświeciło słońce w
        naszym życiu, a to Słonko to
        Nikola
        ciężarek 3020 g , a wzrościk 50 cm
        26)Aronka1 - termin 10-15 marzec - 10 marca urodziła się Lidka -
        3130 g i 52 cm
        27)M_madi - termin 8 marzec - 10 marca urodziła się Julcia -
        2900 g i 51 cm
        28)Luxfera1 - termin 19 marzec - 10 marca urodził się Remigiusz Rafał -
        3050 g i 54 cm
        29)Kuki77 - termin 17 marzec - 11 marca urodził się Michaś -
        3460 g i 56 cm
        30)Jagasz - termin 9 marzec - 11 marca urodził się Marcin Jakub -
        3470 g i 55 cm
        31)Margalin - termin 12 marzec - 13 marca urodziła się
        Patrycja
        2900 g i 50 cm
        32)Iw82 - termin 11 marzec - 14 marca urodziła się Lenka -
        2750 g i 50 cm
        33)edi77 - termin 21 marzec - 14 marca urodził się
        Mateusz
        3110 g i 52 cm
        34)Monikwodnik - termin 16 marzec - 15 marca urodził się Bartosz –
        3150 g i 55 cm
        35)Iwonaandrzej - termin 11-15 marzec - 17 marca urodził się Antoś -
        3200 g i 56 cm
        36)magda9945 - termin.... - 17 marca urodziła się Julia
        37)agaluba - termin 20 marca - 17 marca urodził się Krzyś -
        2950 g i 53 cm
        38)Xsenna - termin 23 marzec - 19 marca urodził się
        Louis Sławomir
        3510 g i 52 cm
        39)Agusik25 - termin 18 marzec - 19 marca urodziła się Oleńka -
        3180 g i 55 cm
        40)Nordynka1 - termin 7 marzec - 19 marca urodziła się Anielka -
        3680 g i 52 cm
        41)Martiii - termin 14-20 marzec - 19 marca urodziła się Wiktoria -
        2820 g i 51 cm
        42)Marzena691 - termin 14 marzec - 22 marca urodziła się Sandra -
        3050 g i 49 cm
        43)Gusja - termin 10 marzec - 22 marca urodziła się Basia -
        4420 g i 60 cm
        44)Mama_wojtusia2 - termin 31 marzec - 22 marca urodziła się Alicja -
        3300 g i 57 cm
        45)Mbuk - termin 25 marzec - 22 marca urodziła się Natalka -
        2660 g i 53 cm
        46) agawalek - termin 14 marzec - 22 marca urodził się
        Filipek
        2960g i 51 cm
        47)Aga730 - termin ? - 23 marca urodziła się Zosia -
        4240 g i 57 cm
        48)Ajk74 - termin 25 marzec - 23 marca urodziła się "córeczka" -
        4410 g i 59 cm
        49)Annka12 - termin 18 marzec -23 marca urodziła się
        Louisa
        3790 g i 52 cm
        50)Magdek2 - termin 30 marzec - 24 marca urodziła się
        Joasia
        3400 g i 55 cm
        51)Anna7777 - termin 28 marzec - 27 marca urodziła się
        Julka
        3755 g i 50 cm
        52)Agnieszka190 - termin 20 marzec - 27 marca urodził się
        Filipek
        3620 g i 58 cm
        53)olusia_a - termin 26 marzec - 27 marca urodziła się
        Paulinka
        3450 g i 54 cm
        54)Niunia44 - termin 26 marzec - 28 marca urodziła się Kalina -
        4250 g i 58 cm
        55)Ainaw - termin 29 marzec - 30 marca urodziła się Lenka -
        3230 g i 54 cm
        56)Gonja - termin 29 marzec - 30 marca urodził się Mikołaj -
        3580 g i 55 cm
        57)Grochalcia – termin 29 marzec – 30 marca urodził się
        Szymuś
        3650 g i 57 cm
        58)Iwonaw.1970 - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się
        Nelli
        3450 g i 52 cm
        59) oliwia.x - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się Paulinka -
        3630g i 54 cm
        Paulinka cud dziewczynka

        60)Monikadk - termin 27 marzec - 31 marca urodził się Grześ -
        3740 g i 55 cm
        61)Alice1 - termin 27 marzec - 4 kwietnia urodził się
        Kamilek
        3890 g i 60 cm
        62)mgg1 - termin 29 marzec - 7 kwietnia urodził się Oskar Jan -
        4200 g i 55 cm


      • anfi74 **********LISTA NARODZIN********** 14.07.05, 21:13
        Poprawiona smile

        >>>>>>Nadal zbieram zapisy na odsyłacze do stron ze zdjęciami i ewentualne
        propozycje zmian aktualnie widniejących linków<<<<<<


        1)Wanna1999 - termin 1 marzec - 5 lutego urodziła się Amelka -
        2630 g i 51 cm
        2)Pasmal - termin 9 marzec - 11 lutego urodziła się Klara -
        2900 g i 51 cm
        3)Zielona_borowka - termin 2 marzec - 17 lutego urodziła się Julia -
        3700 g i 56 cm
        4)Ullaaa1 - termin 3 marzec - 22 lutego urodziła się Oleńka -
        3650 g i 57 cm
        5)Dorina1 - termin 9-12 marzec - 22 lutego urodził się Mateuszek -
        2950 g i 53 cm
        6)Aska1972 - termin 3 marzec - 23 lutego urodziła się Helenka -
        3450 g i 55 cm
        7)Aniołek78 - termin 2 marzec - 24 lutego urodził się Adrianek -
        3750 g i 54 cm
        8)Amania - termin 22-23 marzec - 24 lutego urodziła się Matylda -
        2780 g i ?
        9)borówka78 - termin 8 marzec - 24 lutego urodził się
        Marcinek
        3250 g i 52 cm
        10)Honda1998 - termin 4 marzec - 27 lutego urodził się Tomasz -
        3510 g i 56 cm
        11)Sula_i_komary - termin 10 marzec - 27 lutego urodzili się:
        Jaś - 2830 g i 52 cm oraz
        Wojtuś - 3310 g i 54 cm
        12)Karolcia77 - termin 7 marzec - 1 marca urodził się Pawełek -
        3080 g i 52 cm
        13)Anfi74 - termin 12 marzec - 2 marca urodził się Bartuś
        3970 g i 55 cm
        14)Agatha61 - termin 22 marzec - 2 marca urodziła się Majka -
        2750 g i ?
        15)Hannamay - termin ? - 3 marca urodziła się
        Alexandra
        3700 g i ?
        16)Ineta - termin 26 marzec - 4 marca urodził się Mateusz -
        ?
        17)Kamea18 - termin 7 marzec - 6 marca urodził się Krzyś -
        3600 g i 55 cm
        18)Amelia124 - termin 16 marzec - 6 marca urodził się synek (?) -
        3600 g i 58 cm
        19)Est3 - termin 9 marzec - 6 marca urodziła się Ada
        ?
        20)Alebaba2 - termin 7 marzec - 7 marca urodziła się Marysia -
        3595 g i 54 cm
        21)A_szczesna - termin 18 marzec - 8 marca urodził się Mareczek -
        3700 g i 54 cm
        22)Socka2 - termin 26 marzec - 9 marca urodził się
        Franio
        3530 g i 49 cm
        23)Ursulaa - termin 8 marzec - 9 marca urodził się
        Dominik Franciszek
        3570 g i 53 cm
        24) aga863 - termin 8 marca -9 marca o 10.39 urodziła się
        Victoria
        3020 g i 53 cm
        25)qcharzowa - cesarskie cięcie planowane, 9 marca zaświeciło słońce w
        naszym życiu, a to Słonko to
        Nikola
        ciężarek 3020 g , a wzrościk 50 cm
        26)Aronka1 - termin 10-15 marzec - 10 marca urodziła się Lidka -
        3130 g i 52 cm
        27)M_madi - termin 8 marzec - 10 marca urodziła się Julcia -
        2900 g i 51 cm
        28)Luxfera1 - termin 19 marzec - 10 marca urodził się Remigiusz Rafał -
        3050 g i 54 cm
        29)Kuki77 - termin 17 marzec - 11 marca urodził się Michaś -
        3460 g i 56 cm
        30)Jagasz - termin 9 marzec - 11 marca urodził się Marcin Jakub -
        3470 g i 55 cm
        31)Margalin - termin 12 marzec - 13 marca urodziła się
        Patrycja
        2900 g i 50 cm
        32)Iw82 - termin 11 marzec - 14 marca urodziła się Lenka -
        2750 g i 50 cm
        33)edi77 - termin 21 marzec - 14 marca urodził się
        Mateusz
        3110 g i 52 cm
        34)Monikwodnik - termin 16 marzec - 15 marca urodził się Bartosz –
        3150 g i 55 cm
        35)Iwonaandrzej - termin 11-15 marzec - 17 marca urodził się Antoś -
        3200 g i 56 cm
        36)magda9945 - termin.... - 17 marca urodziła się Julia
        37)agaluba - termin 20 marca - 17 marca urodził się Krzyś -
        2950 g i 53 cm
        38)Xsenna - termin 23 marzec - 19 marca urodził się
        Louis Sławomir
        3510 g i 52 cm
        39)Agusik25 - termin 18 marzec - 19 marca urodziła się Oleńka -
        3180 g i 55 cm
        40)Nordynka1 - termin 7 marzec - 19 marca urodziła się Anielka -
        3680 g i 52 cm
        41)Martiii - termin 14-20 marzec - 19 marca urodziła się Wiktoria -
        2820 g i 51 cm
        42)Marzena691 - termin 14 marzec - 22 marca urodziła się Sandra -
        3050 g i 49 cm
        43)Gusja - termin 10 marzec - 22 marca urodziła się Basia -
        4420 g i 60 cm
        44)Mama_wojtusia2 - termin 31 marzec - 22 marca urodziła się Alicja -
        3300 g i 57 cm
        45)Mbuk - termin 25 marzec - 22 marca urodziła się Natalka -
        2660 g i 53 cm
        46) agawalek - termin 14 marzec - 22 marca urodził się
        Filipek
        2960g i 51 cm
        47)Aga730 - termin ? - 23 marca urodziła się Zosia -
        4240 g i 57 cm
        48)Ajk74 - termin 25 marzec - 23 marca urodziła się "córeczka" -
        4410 g i 59 cm
        49)Annka12 - termin 18 marzec -23 marca urodziła się
        Louisa
        3790 g i 52 cm
        50)Magdek2 - termin 30 marzec - 24 marca urodziła się
        Joasia
        3400 g i 55 cm
        51)Anna7777 - termin 28 marzec - 27 marca urodziła się
        Julka
        3755 g i 50 cm
        52)Agnieszka190 - termin 20 marzec - 27 marca urodził się
        Filipek
        3620 g i 58 cm
        53)olusia_a - termin 26 marzec - 27 marca urodziła się
        Paulinka
        3450 g i 54 cm
        54)Niunia44 - termin 26 marzec - 28 marca urodziła się Kalina -
        4250 g i 58 cm
        55)Ainaw - termin 29 marzec - 30 marca urodziła się Lenka -
        3230 g i 54 cm
        56)Gonja - termin 29 marzec - 30 marca urodził się Mikołaj -
        3580 g i 55 cm
        57)Grochalcia – termin 29 marzec – 30 marca urodził się
        Szymuś
        3650 g i 57 cm
        58)Iwonaw.1970 - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się
        Nelli
        3450 g i 52 cm
        59) oliwia.x - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się
        Paulinka
        3630g i 54 cm
        60)Monikadk - termin 27 marzec - 31 marca urodził się Grześ -
        3740 g i 55 cm
        61)Alice1 - termin 27 marzec - 4 kwietnia urodził się
        Kamilek
        3890 g i 60 cm
        62)mgg1 - termin 29 marzec - 7 kwietnia urodził się Oskar Jan -
        4200 g i 55 cm
        • agaluba Re: **********LISTA NARODZIN********** 14.07.05, 23:12
          Anfi.. ja bym bardzo chciała, ale nie umiem zrobić sygnaturki do zdjęcia, czy
          jak to się tam nazywa.. wiec nie śmiem prosić..

          uff jak gorąco!

          pozdrawiamy,

          Aga i Krzyś
          • anfi74 do Agaluba 15.07.05, 12:59
            Aga sprawdź pocztę gazetową, wysłałam Ci instrukcję
    • anfi74 do Monikwodnik 14.07.05, 17:40
      Monika, witaj po przerwie smile))
      Prześlij zdjęcia Bartusia do mnie na gazetowy adres (anfi74@gazeta.pl) to
      umieszczę je na na „zobaczcie” wśród innych Marcepaniątek. W razie problemów
      pisz już na prima.
      Pozdrowienia od imiennika smile
      • anfi74 Re: do Monikwodnik 14.07.05, 18:02
        W razie problemów pisz już na priva... nie na "prima" smile))
    • edi77 Mateuszek dzisiaj o 21:10 konczy 4 miesiace:) 14.07.05, 20:41
      Znowu moj post wstrzelil sie u gory, ja mu dam!smile.
      Aniu dziekujemy za zyczeniasmile Mam mala prosbe do Ciebie jakbys mogla umiescic
      na liscie narodzin zdjecia Mateuszka z sygnaturki "Kochany Mateuszek", sa
      nowsze, o ile to nie problem. A tak na marginesie to jak Ty to robisz?

      Gorace zyczenia dla Patuni i Lenki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Grochalciu nie trzymaj nas dluzej w niepewnosci i zrob ten testsmile

      No a ja bylam dzisiaj z Matim w poradni gastrologicznej, bo nie bylo zadnej
      poprawy, dalej biedaczek mial rozwolnienie. Poszlismy prywatnie bo na NFZ to
      bysmy musieli czekac do wrzesnia. Przyjal nas bardzo kumaty lekarz, dal Matiemu
      trilac, enzymy(nie pamietam nazwy), smecte, lek na odkazenie przewodu
      pokarmowego, kleik ryzowy, no i maly niestety musi pic ten obrzydliwy
      nutramigen ze wzgledu na sluz. Mam nadzieje, ze to pomoze. Dzisiaj Mati byl
      bardzo niespokojny, chyba go ten brzuszek bolal a ja jestem wykonczona.
      A zapomnialabym....Mati dzisiaj pierwszy raz przewrocil sie sam na brzuszek!!!
      Bardzo mu sie to spodobalo, a jak ja go kladlam to sie wkurzal. Jejku jak te
      nasze dzieci szybko rosna i sie rozwijajasmile
      Pozdrawiam
      • anfi74 Re: Mateuszek dzisiaj o 21:10 konczy 4 miesiace:) 14.07.05, 21:09
        Edi, to żaden problem smile. A robię to tak: mam listę u siebie w komputerze, tam
        linki są nieaktywne i tam dopisuję co trzeba, zmieniam a potem to kopiuję i
        wklejam na forum... ot cała filozofia. W tej sytuacji lepiej do mnie zgłaszać
        zmiany, bo inna osoba musiałaby odwalić kawał roboty wink, żeby ten efekt
        uzyskać. Życzę zdrówka Matiemu smile

        Bartuś wczoraj i dziś zasnął po kąpieli.... ciiiiiiiii
        • anna7777 do anfi 14.07.05, 21:35
          Ania,to jesli to dla Ciebie zaden problem,to zmien tez moja Julke,jakies
          ostatnie,albo to przed ostatnie
          bardziej aktualne,tam to dzidzia,a tu juz taka panna:o)
          dzieki
          • agusik25 prosba 14.07.05, 23:00
            Hej dziewczynysmile

            Nie mam kiedy pisać, ale czasami podczytuję Was sobiesmile

            Mam prosbe. Karmię Oleńke piersią. Ostatnio próbuję podawac jej dodatkowo
            herbatki. Niestety nie chce pić z butelkisad Może bym zrezygnowała, ale za
            miesiąc idziemy na wesele i chciałam żeby moja mam raz podala jej butelke, bo na
            wieczorne karmienie przyjadę. Napiszcie proszę jakie smoczki/butelki polecacie.
            Ja mam Avent. Może powinnam spróbowac innych.

            I jeszcze odnosnie soczków. W jakich ilościach rozpoczać podawanie? Moze Malej
            herbatka nie odpowiada...

            pozdrawiam
            • margalin Re: prosba 15.07.05, 00:35
              Witaj! Ja zaczynałam od baloników Canpolu, ale za szybko leciało i smoczki były
              za długie.Potem długo korzystałyśmy z linii fizjologicznej Chicco.Fajne gumowe
              smoczki tylko szybko się zużywają. Teraz używamy nowej serii Nuka z szerokimi
              szyjkami. Estetyczne butelki(moja dzidzia zamiast jeść to je maca i ogląda),
              leciutkie, smoczek dopasowany i dobrze leci.Paza Canpolem polecam te dwa
              rodzaje.Jeślli to będą pierwsze butelkowe próby to chyba lepsze wolniejsze
              Chicco, żeby Oleńce za bardzo się nie spodobały strumyczki mleczka.Oczywiście
              dla każdego dobre co innego.Miłego próbowania i dobrej zabawy na weselu. My też
              mamy w te wakacje podobne wyjścia, nawet dwa. Pozdrawiamy!
              • mama_wojtusia2 Re: prosba 15.07.05, 08:58
                jest taka metoda: jak dziecko nie chce jeść stałych pokarmów to dodaje się
                do tego mleczko matki. Dla mnie ochyda, ale może podziała...
                Ja robię herbatkę tak jak jest na opakowaniu czyli na 100 ml wody łyżeczkę
                herbatki. Równie dobrze możesz dać więcej czy mniej. Ala z butelki pije ładnie,
                więc nie mam problemu. Wojtek nie chciał i długo się uczył.
                Robiłam tak, że dawałam małemu troszkę herbatki łyżeczką a potem wkładałam
                butelkę ze zwilżonym smoczkiem i naciskałam smoczka z boku, żeby herbata
                sama poleciała. Po paru razach się nauczył. Początki karmienia butlą Ali
                wyglądały tak samo.
                Powodzenia smile znajdziesz jakiś sposób.
                • magdek2 Re: prosba 15.07.05, 10:27
                  my używamy butelki dr Brown, jak dla mnie rewelacja, poziom 1 smoczka to
                  rzeczywiscie jest wolny smoczek, to jest butelka antykolkowa, ma taka specjalna
                  rureczke w srodku, no ale my się w ogole karmimy teraz butlą, natomiast Asia
                  nie chce pić herbatek czy wody z butli, nie wiem dlaczego, najchętniej pije po
                  palcu ze strzykaweczki smile
    • qcharzowa Marcóweczki, kiedy wracacie do pracy? 15.07.05, 09:44
      Bo ja jakoś pod koniec września, strasznie to przeżywam, nie wyobrazam sobie
      zostawić Kruszynki, chociaż u nas sytuacja wydawałoby się, komfortowa, bo
      teściowa poszła na wcześniejszą emeryturę... ale ja nie chcę tak bardzo Jej
      zostawiać,. chciałabym posiedzieć aż skończy 3 latka. Czemu ten nasz kraj jest
      taki beznadziejny pod tym względem?
      • grochalcia Re: Marcóweczki, kiedy wracacie do pracy? 15.07.05, 10:14
        ja Anetko tez jakos tak wrzesien-pazdziernik....tesciowa nie pracuje, ale ja
        wole opiekunke))))a mame mam 500 km ode mnie((((. Urlop mi sie konczy 17
        lipca,nie wyobrazam sobie , zebym miala teraz Szymka zostawic teraz..ale plus
        pracy w szkole to wakacje i znajomy lekarz, ktory potem jeszcze wystawi
        zwolnienie, abym mogla w domku dluzej posiedziec z dzidzia...
        • magdek2 Re: Marcóweczki, kiedy wracacie do pracy? 15.07.05, 10:32
          ja juz pisałam, że moja zostanie z mamą, też już mi odbija na myśl o
          pozostawienieu jej i pójściu do pracy, mimio że to moja mama to mamy rózne
          podejscie do róznych rzeczy a mama nie chce jakos pójść na kompromis i obawiam
          się, że będzie przemycać swoje jak mnie nie będzie to raz, a dwa to zwyczajnie
          będę za małą tęsknić, juz teraz widzę jak bardzo jesteśmy związane ze sobą, jak
          reaguje na mnie itp. no ale niestety u nas jest przecież polityka
          prorodzinna uncertain, ja wracam w połowie września bo niestety na to zebym poszła na
          wychowawczy zwyczajnie nas nie stać
          • grochalcia Re: Marcóweczki, kiedy wracacie do pracy? 15.07.05, 11:16
            tez tak sobie kasiu marzylam, ze pojde na macierzynski..ale jak zaplace
            opiekunce 400 zl, to ponad 500 zostaje z mojej pensji, a tak nie mielibysmy nic,
            a poza tym jak juz raz sie wybiegnie z pracy to w dzisiejszych czasach trudno do
            niej wrocic ...i tego sie boje najbardziej(((zwlaszcza ja, gdzie wegetuje w
            jednej szkole na trzeciego czekajac na miejsce w innej szkole..jak pojde na
            macierzynski, to nikt mnie nie wezmie pod uwage(((
            • agaluba Re: Marcóweczki, kiedy wracacie do pracy? 15.07.05, 13:09
              witajcie, ręka do góry, która mama lubi prasować jak jest taki upał??? ooo
              widze "las rąk"!!!
              ja właśnie skończyłam służbę przy żelazku, chwila dla mnie, bo mały padł na
              placu boju...

              ja wracam do pracy - o ile będzie do czego wrócić... od października, tez nie
              chce, ale tez nas nie stać na mój wychowawczy.. najgorzej, że może się okazać,,
              że zostanę dość szybko zwolniona, zmieniło się szefostwo i nie wiadomo co
              bedzie... chce iśc na studia doktoranckie od września - w razie czego będę się
              próbowała zaczepić gdzieś na uczelni..
              no łatwo nie jest, już swoje się wystresowałam ze względu na tą pracę, ale
              nabrałam już dystansu, bo tak to ja byłam zdenerwowana i mały też.. więc
              odpuściłam, będzie co będzie.
              rzeczywiście w tym kraju to tylko rodzić dzieci - jest tak bezpiecznie i
              cudownie, a polityka prorodzinna funkcjonuje super, że niemal każdego dnia mi
              się śni, jak zostajemy bez pieniędzy z małym dzieckiem...

              sie wygadałam.. ide czytać - bo sie na te studia w końcu nie dostanę...

              aga i krzyś
    • anfi74 **********LISTA NARODZIN********** 15.07.05, 13:01
      >>>>>>>Nadal zbieram zapisy na odsyłacze do stron ze zdjęciami i ewentualne
      propozycje zmian aktualnie widniejących linków smile<<<<<<<<<


      1)Wanna1999 - termin 1 marzec - 5 lutego urodziła się Amelka -
      2630 g i 51 cm
      2)Pasmal - termin 9 marzec - 11 lutego urodziła się Klara -
      2900 g i 51 cm
      3)Zielona_borowka - termin 2 marzec - 17 lutego urodziła się Julia -
      3700 g i 56 cm
      4)Ullaaa1 - termin 3 marzec - 22 lutego urodziła się Oleńka -
      3650 g i 57 cm
      5)Dorina1 - termin 9-12 marzec - 22 lutego urodził się Mateuszek -
      2950 g i 53 cm
      6)Aska1972 - termin 3 marzec - 23 lutego urodziła się Helenka -
      3450 g i 55 cm
      7)Aniołek78 - termin 2 marzec - 24 lutego urodził się Adrianek -
      3750 g i 54 cm
      8)Amania - termin 22-23 marzec - 24 lutego urodziła się Matylda -
      2780 g i ?
      9)borówka78 - termin 8 marzec - 24 lutego urodził się
      Marcinek
      3250 g i 52 cm
      10)Honda1998 - termin 4 marzec - 27 lutego urodził się Tomasz -
      3510 g i 56 cm
      11)Sula_i_komary - termin 10 marzec - 27 lutego urodzili się:
      Jaś - 2830 g i 52 cm oraz
      Wojtuś - 3310 g i 54 cm
      12)Karolcia77 - termin 7 marzec - 1 marca urodził się Pawełek -
      3080 g i 52 cm
      13)Anfi74 - termin 12 marzec - 2 marca urodził się Bartuś
      3970 g i 55 cm
      14)Agatha61 - termin 22 marzec - 2 marca urodziła się Majka -
      2750 g i ?
      15)Hannamay - termin ? - 3 marca urodziła się
      Alexandra
      3700 g i ?
      16)Ineta - termin 26 marzec - 4 marca urodził się Mateusz -
      ?
      17)Kamea18 - termin 7 marzec - 6 marca urodził się Krzyś -
      3600 g i 55 cm
      18)Amelia124 - termin 16 marzec - 6 marca urodził się synek (?) -
      3600 g i 58 cm
      19)Est3 - termin 9 marzec - 6 marca urodziła się Ada
      ?
      20)Alebaba2 - termin 7 marzec - 7 marca urodziła się Marysia -
      3595 g i 54 cm
      21)A_szczesna - termin 18 marzec - 8 marca urodził się Mareczek -
      3700 g i 54 cm
      22)Socka2 - termin 26 marzec - 9 marca urodził się
      Franio
      3530 g i 49 cm
      23)Ursulaa - termin 8 marzec - 9 marca urodził się
      Dominik Franciszek
      3570 g i 53 cm
      24) aga863 - termin 8 marca -9 marca o 10.39 urodziła się
      Victoria
      3020 g i 53 cm
      25)qcharzowa - cesarskie cięcie planowane, 9 marca zaświeciło słońce w
      naszym życiu, a to Słonko to
      Nikola
      ciężarek 3020 g , a wzrościk 50 cm
      26)Aronka1 - termin 10-15 marzec - 10 marca urodziła się Lidka -
      3130 g i 52 cm
      27)M_madi - termin 8 marzec - 10 marca urodziła się Julcia -
      2900 g i 51 cm
      28)Luxfera1 - termin 19 marzec - 10 marca urodził się Remigiusz Rafał -
      3050 g i 54 cm
      29)Kuki77 - termin 17 marzec - 11 marca urodził się Michaś -
      3460 g i 56 cm
      30)Jagasz - termin 9 marzec - 11 marca urodził się Marcin Jakub -
      3470 g i 55 cm
      31)Margalin - termin 12 marzec - 13 marca urodziła się
      Patrycja
      2900 g i 50 cm
      32)Iw82 - termin 11 marzec - 14 marca urodziła się Lenka -
      2750 g i 50 cm
      33)edi77 - termin 21 marzec - 14 marca urodził się
      Mateusz
      3110 g i 52 cm
      34)Monikwodnik - termin 16 marzec - 15 marca urodził się Bartosz –
      3150 g i 55 cm
      35)Iwonaandrzej - termin 11-15 marzec - 17 marca urodził się Antoś -
      3200 g i 56 cm
      36)magda9945 - termin.... - 17 marca urodziła się Julia
      37)agaluba - termin 20 marca - 17 marca urodził się
      Krzyś
      2950 g i 53 cm
      38)Xsenna - termin 23 marzec - 19 marca urodził się
      Louis Sławomir
      3510 g i 52 cm
      39)Agusik25 - termin 18 marzec - 19 marca urodziła się Oleńka -
      3180 g i 55 cm
      40)Nordynka1 - termin 7 marzec - 19 marca urodziła się Anielka -
      3680 g i 52 cm
      41)Martiii - termin 14-20 marzec - 19 marca urodziła się Wiktoria -
      2820 g i 51 cm
      42)Marzena691 - termin 14 marzec - 22 marca urodziła się Sandra -
      3050 g i 49 cm
      43)Gusja - termin 10 marzec - 22 marca urodziła się Basia -
      4420 g i 60 cm
      44)Mama_wojtusia2 - termin 31 marzec - 22 marca urodziła się Alicja -
      3300 g i 57 cm
      45)Mbuk - termin 25 marzec - 22 marca urodziła się Natalka -
      2660 g i 53 cm
      46) agawalek - termin 14 marzec - 22 marca urodził się
      Filipek
      2960g i 51 cm
      47)Aga730 - termin ? - 23 marca urodziła się Zosia -
      4240 g i 57 cm
      48)Ajk74 - termin 25 marzec - 23 marca urodziła się "córeczka" -
      4410 g i 59 cm
      49)Annka12 - termin 18 marzec -23 marca urodziła się
      Louisa
      3790 g i 52 cm
      50)Magdek2 - termin 30 marzec - 24 marca urodziła się
      Joasia
      3400 g i 55 cm
      51)Anna7777 - termin 28 marzec - 27 marca urodziła się
      Julka
      3755 g i 50 cm
      52)Agnieszka190 - termin 20 marzec - 27 marca urodził się
      Filipek
      3620 g i 58 cm
      53)olusia_a - termin 26 marzec - 27 marca urodziła się
      Paulinka
      3450 g i 54 cm
      54)Niunia44 - termin 26 marzec - 28 marca urodziła się Kalina -
      4250 g i 58 cm
      55)Ainaw - termin 29 marzec - 30 marca urodziła się Lenka -
      3230 g i 54 cm
      56)Gonja - termin 29 marzec - 30 marca urodził się Mikołaj -
      3580 g i 55 cm
      57)Grochalcia – termin 29 marzec – 30 marca urodził się
      Szymuś
      3650 g i 57 cm
      58)Iwonaw.1970 - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się
      Nelli
      3450 g i 52 cm
      59) oliwia.x - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się
      Paulinka
      3630g i 54 cm
      60)Monikadk - termin 27 marzec - 31 marca urodził się Grześ -
      3740 g i 55 cm
      61)Alice1 - termin 27 marzec - 4 kwietnia urodził się
      Kamilek
      3890 g i 60 cm
      62)mgg1 - termin 29 marzec - 7 kwietnia urodził się Oskar Jan -
      4200 g i 55 cm
      • aga863 Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 16:05
        Dla mojego to juz nie debiut ale ma duzo wiekszy udzial w opiece nad Vicki niz
        przy Andzelice. Przedtem pracowal do 18.00 wiec zostawala tylko kapiel.Przy
        Vicki ma wiecej obowiazkow poniewaz zajmuje sie na okolo 3 godzin dziennie
        kiedy jestem w pracy i musze przyznac ze radzi sobie calkiem dobrze.Ale nijak
        nie moge go namowic na pomoc czasami w nocy kiedy mojemu dziecku cos sie
        poprzestawia i niechce spac moj maz ignoruje wtedy wszelkie proby obudzenia go
        i nawet Vicki wrzeszczaca mu do ucha go nie wzrusza .Rano mowi ze nic nie
        slyszal i jest bardzo zdziwiony ze sie niewyspalam.
        • socka2 Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 17:30
          moj odwrotnie - za duzo przy dziecku nie zrobi (zero przewijania, zero kapieli,
          przy karmieniu chcac niechcac nie moze pomocwink ale jak maly wrzeszczal, bo
          mial kolki, to i owszem, nosil, kolysal, tulil i zawsze udalo mu sie Frania
          uspic (z Paula bylo podobnie,ale wtedy chociaz przy kapieli pomagal). No i bawi
          sie z dziecmi.

          Franek wczoraj mial druge podejscie do jablka, ale skutecznie je wypluwal i
          chyba znowu damy sobie spokoj na 2 tygodnie smile)) a w przyszla srode wizyta u
          pediatry i wskazowki co do wprowadzania pokarmow - nie bedzie nas ponad 2
          miesiace i idziemy do kontroli, no i chcemy zrobic Franiowi 2-4 dni wczesniej
          szczepienia, bo termin jest na dzien przed wyjazdem (2200 km) , a nie
          chcialabym, zeby go cos zlapalo w czasie drogi.

          znowu wrocil upal smile
          Ania
        • magdek2 Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 17:32
          hehe, faceci chyba tak mają, że jak śpią to koniec, mojego to i odgłos armaty
          nie zbudzi smile, mój mąż debiutuje w roli ojca, nie przezywał jakoś bradzo ciązy,
          nie odcinał pępowiny, bo nie chciał, na początku pomagał przy małej tak samo
          jak i teraz, ale widziałam brak jakiegoś takiego wewnętrznego entuzjazmu,
          natomiast teraz zaczyna szaleć na punkcie Aśki, co chwilami doprowadza mnie do
          obłędu, niestety cały dzień pracuje, a często gęsto w weekendy też więc
          większosć dnia malutka jest ze mną, ale oczywiście jest wspólna kąpiel i
          ubieranie i karmienie, zauważyłam, że teraz potrafi podejść jeszcze bardzo
          późno wieczorem do łóżeczka żeby sprawdzic jak tam Asia śpi itp, pomijam już
          ciągłe wytykanie, że za długo ja namydlam a jej zimno, że za długo ja ubieram,
          że to i tamto, więc większość wieczornego "obrządku" robi on bo tak skrzeczałby
          cały czas smile momentem przełomowym było pozostawienie ich samych ze sobą w domu,
          po tym <tête à tête> jego stosunek do Asi bardzo się zmienił, faktycznie poczuł
          sie ojcem, oczywiście nigdy do tego by się nie przyznał smile przeczuwam, że w
          niedalekiej przyszłości mała całkiem go zawojuje, bo juz teraz wdzięczy sie do
          niej niemiłosiernie, a ona do niego smile i tak ma byc myślę, ważne, że ją kocha
          • grochalcia Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 18:44
            no to moj Arek strasznie czekal na Szymka, cala ciaze szalal razem ze mna, a
            teraza cudownie mi pomaga...karmi razem ze mna, w nocy wstaje razem ze mna,
            kapielto jego dzialka...bawia sie z malym super, jak chce wyjsc do kolezanki to
            zostaje z Szymkiem w domku...chodzimy razem na spacerki...a do tego ma jeszcze
            sile i czas, zeby zadbac o mnie, zapic sie ze mna piwka czy wina przy
            swieczkach, pojechac na zakupy i namowic, zebym nie robila obiadu, bo jestem
            zmeczona a on zje byle co....kochany gosc!!!!
          • kuki77 Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 18:54
            Mój mąż też debiutuje przy Michasiu,rodziliśmy razem (jest ginekologiem hi hi)a
            teraz jak jest w domu to zabawia go jak może ,na spacer pójdzie owszem ale ze
            mną,bardzo sporadycznie sam. Mały bardzo lubi z nim być i nie boję się ich
            czasami zostawiać.Moja mama twierdzi że jest bardzo zaangażowanym tatusiem nie
            to co kiedyś.
            A dzisiaj miałam mega niespodziankę rano dostałam wezwanie na komendę dla
            Michasia powiem szczerze wydawało mi się że on beze mnie nigdzie nie wychodzi a
            tu proszę był świadkiem włamania smile. No nic zadzwoniłam i powiedziałam że nie
            ma mowy, dziecka przesłuchiwać nie pozwolę i na szczęście mu odpuścili.
            Jutro znów wyjeżdżam do rodziców na dwa tygodnie i pewnie tyle napiszecie że
            potem przez tydzień nie dojdę co się dzieje(nadal postuluje pisanie streszczeń
            na koniec każdej setki)
            Pozdrawiam
            Aga i Michaś
            • agaluba sygnaturka 15.07.05, 19:00
              a tata Krzysia jest kochany! o szczegółach opowiem później, bo stoi mi nad
              głową i asystuje w robieniu sygnaturki... i cos mi z nia nie idzie.. boze jaki
              ze mnie ciemniak komputerowy..


              Aga i <forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
              f=621&w=22655082&wv.x=2&a=26168622>

              Krzyś </a>
              • agaluba Re: sygnaturka 15.07.05, 19:21
                Test sygnaturki
            • gonja Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 16.07.05, 10:26
              Moj maz wspaniale czuje sie w roli ojca, bardzo mi pomaga, on zreszta podobnie
              jak maz Grochalci juz w ciazy szalal na punkcie brzuszka smile Zartowal ze mam mu
              tylko urodzic dziecko i juz moge sie pakowac hihi Teraz praktycznie robi
              wszystko przy dziecku - kapie, karmi, przewija, i bawi malego rano gdy nie moze
              juz spac smile Nie wyobrazam sobie innego meza dla mnie i ojca dla Mikolaja smile
          • anna7777 Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 19:10
            ja zostawiam meza codziennie na 1-2 i jade w swiat...,a jak on sie tam
            odnajduje,to nie mam pojecia,w kazdym badz razie,jak wracam jest wykonczony:o) i
            mowi,ze to b.ciezka praca tak z dzieckiem non stop,myslac przy tym,ze ja tak mam
            przez caly dzien,a dla mnie to betka...
            codziennie kapiemy wspolnie i na tym jego rola sie konczy.Fakt,ze nie ma go
            calymi dniami,wychodzi przed 8 do pracy i wraca pomiedzy18.30-19.30,z tego tez
            powodu nie mialabym sumienia torturowac go w nocy,kiedy my spimy do 10 a czesto
            i dluzej.
            ale pamietam jak ze 2 miesiace temu zostawilam go ze spiaca mala,a sama poszlam
            brac prysznic,mala sie zachodzila z placzu,a on spal obok...(to nawiazujac do
            Kasinej armaty)
            moj maz to taki typ,ze wiekszosc decyzji,jesli nie wszystkie,dotyczace Malej
            naleza do mnie i raczej sie nie sprzeciwia,uwaza ze ja wszystko wiem,jesli
            chodzi o nia
            tak jak napisala Kasia,ciaze przezywal,ale nie z takim entuzjazmem,jak ja bym to
            sobie wyobrazala,pepowine odcinal,choc wczesniej tego nie planowalismy,on nawet
            w tv nie mogl patrzec na krew,a tu takie oczywiste,ze tatusiowie nie wychodza z
            sali porodowej i zostal.Ja sie z tego bardzo ciesz,bo byl naprawde duzym
            wsparciem dla mnie,(asystowal przy kazdym parciusmile ),a czy on sie z tego cieszy
            to nie wiem,choc nic sie nie zmienilo,jesli chodzi o te wszelkie intymnosci.
            jeszcze dodam,ze na poczatku po porodzie pomagal i staral sie jak mogl,ale
            mialam wrazenie,ze chetnie wiekszosc czasu przesiedzialby w pracy
            teraz czesto sprawdza ,jak mala spi,jak on to mowi-sprawdzam czy ona ma czym
            "dychac"(oddychac),ma jakas obsesje,aby sie nie udusila
            na kazdy jej placz kaze mi ja karmic,uwaza,ze glodna,a ona coraz bardziej do
            mnie przyzwyczajona,bo tylko ze mna przebywa i coraz trudniej zostawic ja z kims
            innym na dluzej,nie wiem co to bedzie jak bedzie starsza
            a z kazdym dniem coraz bardziej chyba czuje sie ojcem i zaczyna szalec na jej
            punkcie

            to chyba tyle
            chodzi mi po glowie taki temat z innej beczki-jak poznalyscie tych tatusiow
            • grochalcia Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 20:41
              tatus szymka jest moim wujkiem!!!! i najpierw byl rodzina, przyjezdzal do nas z
              rodzicami jak do rodziny a w koncu cos zaiskrzylo....i ku sprzeciwuie moich
              rodzicow(rodzina, co ludzie powiedza) zostalismy para, a potem malzenstwem...i
              moja ciotka zostala moja tesciowa...
              • anna7777 znalazlam meza 15.07.05, 21:23
                no to ciekawa Twoja historia Kasiu
                u nas to bylo tak,ze moja kolezanka,a jego kuzynka przywiozla pod dom,w ktorym
                wtedy mieszkalam,pojechalismy do klubu i bylo tak obustronnie -od pierwszego
                wejrzenia i przetanczylismy razem cala noc
                ja pomyslalam sobie wtedy:to jest TO
                a on:ona musi byc moja...
                a dalej to sie juz potoczylo samo...i tak sie toczy i toczy:o)

                • magdek2 Re: znalazlam meza 15.07.05, 21:48
                  a my poznalismy sie bardzo prozaicznie: u koleżanki i tyle, znamy się hoho,
                  baaaardzo długo, nie mówię o czasach małżeńskich smile
              • xsenna Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 21:25
                no zobacz grochalcia jak milosc sie odnajduje.Strasznie to romantyczne.
                • agusik25 Dziekuję:) i inne... 15.07.05, 22:04
                  Dziewczyny, bardzo dziekuję za rady dotyczące karmeinia butelką. Mam nadzieje,
                  że w koncu sie uda. Musze tu zagladac częściej, bo inaczej za duzo do czytania i
                  nie wiem co, komu napisaćwink

                  Wy tu o powrocie do pracy, a ja własnie zakończylam swój pierwszy pracujący
                  tydzień. Nie było źlewink
                  Na razie mam taki układ, że pracuję do 15 (właściwie 14:45), natomiast mój mąż
                  chodzi na 15. Tak więc Olką zajmujemy sie na zmianę. Do tego mam pewne
                  ułatwienie. Mieszkam nad firma, w której pracuje, więc na karmienia blisko i
                  zawsze mozna sytuacje skontrolować. Mój mężus jest cudownym ojcem! Zawsze
                  wstawał do Malej w nocy, przebieral ją, a dopiero potem podawał mi do cyculasmile
                  Teraz Olka w nocy sie juz nie budzi, ale i tak M. wstaje pierwszy. Mała go
                  uwielbia, szczerzy sie do niego niesamowicie, az jestem zazdrosnawink

                  Grochalcia, a tak Ci kibicowalam z tym testem. No nic... nastepnym razem sie udawink

                  Buziaki i miłego weekendu. Ide prasować...sad((
              • mama_wojtusia2 Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 16.07.05, 12:31
                ale z ciebie Kasiu jest gagatek smile
                Ja nie mam az takich fajnych wujków wink
            • xsenna Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 21:24
              No moj troche gorzej przy drugim,rodzilismy razem(on sie nudzil)teraz nie
              przebierze malego nie da soczku jak mnie nie ma nie kapie,ale za to w nocy jak
              maly placze siedzi z nim tak dlugo az maly zasnie(tak samo z Emi)lubi sie z
              dzieciakami bawic.ogolnie nie jest zly nie narzeka jak nie ma obiadu albo
              kanapek do pracy.Czasem bym tylko chciala zeby malego wykapal,ale wiem ze on to
              nadrobi pozniej.Z Emma to dwa kumple ja jestem poprostu mama a on od frajdy.
        • edi77 Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 18:49
          Moj zostaje z Matim bardzo chetnie i zrobi przy nim wszystko z wyjatkiem zmiany
          pielchy z ciezsza zawartoscia. Jak mu sie przytrafi, ze Mati zrobi kupe w nocy
          to idzie i mnie budzi. A jak mnie nie ma w domu to prosi swoja mame (mieszkamy
          razem). Zawarl uklad z Matim, ze jak nie ma mnie i jego mamy to kupy nie robi i
          najlepsze, ze do tej pory nie zdarzylo mu sie aby Mati uklad zlamal. Farciarz,
          co nie?
          • borowka78 Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 21:19
            moj mezus jest fajnym tatasmile Przy porodzie nie byl. wierze, ze padlby od widoku
            krwi, bo ostatnio po zabigu jak lekarz mowil jak to wszystko wygladalo, zrobil
            sie blady, slaby i potem dostal wysokiej goraczki!!!!

            Pomaga mi przy MArcinku i to bardzo...jak jest w domu(hmmm...ten tydzien bylam
            sama...). Jego dzialka to glownie kapiel. Chlopcy to uwielbiajasmile Przewija,
            karmi, bawi sie i czasem idzie sam na spacerek...boi sie tylko ciezkiej
            pieluchy z pewna zawartoscia...ostatnio zaczal wolac mnie na ratunek, bo
            smierdzi...nie dalam za wygrana i pieluche dzielnie sam
            zmienil...hmmm...wrazliwiec jeden!!!!
            Ale generalnie to z Marcinkiem juniorem wiekszosc jestem sama, wiec smieje sie
            pieknie na moj widok i to jest takie slodkiesmilecale szzcescie, ze nowych twarzy
            sie nie bio i nie placze...
            • magda9945 Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 22:11
              Moj maz to raczej taki tata do zabawy.Moge caly dzien miec mala,a on nie zwraca
              uwagi,dopiero jak mu ja wrecze i powiem,ze ma sie nia zajac to to robi.Ostatnio
              mielismy nawet taka sytuacje:oboje bylismy po pracy,ja z mala,a on polozyl
              sie,zeby odpoczac,bo musi miec sily na "wieczor".Kiedy troche odpoczal,zapytalam
              sie z kim chce ten wieczor spedzic,bo ja nie odpoczywalam i na mnie liczyc nie
              moze.Zajal sie mala bez gadania.
              Z innej beczki musze sie wygadac,bo mialam dzisiaj straszny dzien.Mam
              dola.Wrocilam z pracy,a tesciowa powiedziala,ze zupki to moge sobie sama malej
              dawac,bo ona nie bedzie.Mala dostaje zupki,bo tak nam polecila p.doktor,bo nie
              starcza mi na moja nieobecnosc mojego sciagnietego pokarmu.Podlamalam sie,ale
              nic.Pozniej dzwoni moja mama.Za tydzien moj maz ma wolny weekend i mielismy do
              nich jechac,maja 30rocznice slubu i moja mama ma imieniny.Moja Julka nie
              akceptuje zbyt wielu ludz,wiec ustalilismy,ze tak im pasuje i goscie przyjada
              pozniej,a ona mi mowi,ze za tydzien zjezdrza sie cala rodzinka i "jakos sobie
              poradzimy".Powiedzialam,ze my ne bedziemy jej przeszkadzac.Szukam domku nad
              jeziorem,zeby mnie nie kusilo do nich jechac,a oni,zeby nie mogli nas
              odwiedzic.Najchetniej ucieklabym gdzies daleko,zeby ich wszystkich nie
              ogladac.Mam nadzieje,ze jutro bedzie lepszy dzien.(No gorszy byc raczej nie
              moze)Zycze wam samych dobrych dni.Czy to moja wina,ze mam takie "dzikie" dziecko?
          • anfi74 Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 21:59
            Rozbawiła mnie do łez Agaluba "ciemniakiem komputerowym" i Kuki ze swym uporem
            co do streszczeń i nieprzesłuchiwania Michasia smile)).

            Grochalcia, wstrzymałam oddech, kiedy otwierał się twój post... gratuluję... i
            tak bym gratulowała, bez względu na wynik smile. Twój mąż to wyjątkowy egzemplarz
            i do tego wujek... musiałaś wiele dobrego w życiu zrobić smile.

            A mój teraz mniej się udziela, bo zajmuje się starszą. Próbował mi wmówić
            nawet, że nie wie, jak zmienić pieluchę, ale okazało się, że radzi sobie nawet
            z megakupkami. Rodziliśmy razem, zawsze kąpiemy razem i właściwie razem na tym
            się kończy. Nie ingeruje w sprawy zdrowotne i żywieniowe, jeszcze tylko czasem
            próbuje mnie wziąć na "on pewnie głodny jest", ale tym razem nie daję się
            podpuścić i cyca podaję w odpowiednim do tego czasie. Kontakt z małym ma super,
            to on go najbardziej rozśmiesza, ale np. na samodzielny spacer to by chyba nie
            wpadł smile.

            A poznaliśmy się w podstawówce... ja z IIIc... stoję całą długą przerwę w
            kolejce po lizaki (właśnie rzucili) i już, już mam się zwrócić do sklepikarki,
            a tu przede mna wyrósł ON z IVc i bezczelnie wrył się!!! Nawet na mnie nie
            spojrzał, już nie wspominając o przepraszaniu... nie cierpiałam go za to do
            mojej ósmej klasy... od pierwszej licealnej byliśmy parą.
            • agusik25 Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 22:08
              Jeszcze tylko dopiszę, że na samotne spcery z Olką M. wychodzi codziennie. Z
              duma prezentuje swoja córę wszystkim napotkanym znajomym. Jest naprawde
              niesamowity!
              Poznalismy sie na mojej studniówce. Przyszlismy z innymi partnerami, wyszlismy
              razemsmile

              Kuki, ten Twój Michas to niezły łobuz. Bez mamy wychodzi na miastowink
        • qcharzowa Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 15.07.05, 23:02
          Mój mąż Piotruś zwariował na punkcie Nikoli, kiedy zobaczył Jej bijące
          serduszko na pierwszym usg. Obstawiał chłopca, ale marzył o córci, no i
          marzenie się spełniło. Mówi się, że dziewczynki to "córeczki tatusia", na pewno
          z Jego strony to się sprawdza,bo szaleje na Jej punkcie. Był z nami na sali
          operacyjnej przy cesarce, gładził mnie po brwiach, był niesamowicie dzielny, to
          On pierwszy wziął Malutką na ręce. Był z nami w domciu przez pierwsze dwa
          tygodnie, potem strasznie ubolewał, że musi wracać do pracy. Naprawdę nasz
          związek stał się jeszcze fajniejszy po przyjściu na świat Córeczki (a tak
          straszono nas , że psują się małżenstwa przez dzieci itp). Po powrocie do domu
          spędza z Nikolą i ze mną dużo czasu, kąpiemy razem, spacerki w weekendy też
          wspólne, no i słyszę masę ciepłych słów i opowieści Tatusia do Córci.

          to strasznie miłe
          • mama_wojtusia2 Re: Jak sie odnajduja wasi partnerzy w roli ojca? 16.07.05, 12:36
            Mój to dopiero teraz chyba dorósł do roli tatusia. Małą chętniej się zajmuje niż
            małym Wojtkiem.
            Teraz poszedł razem z Wojtkiem do garażu grzebać w samochodach. ja miałam
            sobie pospac z Alą. Ala za chwilę się obudzi a ja jeszcze nie dotarłam do łóżka.
            A to wszystko przez Was gaduły smile Zamiast spać to czytam co słychać!
            No i się obudziła sad
            Pa
      • anna7777 anfi dzieki n/t 15.07.05, 18:39
    • anfi74 Re: zapomniałam... 15.07.05, 22:21
      spytać o kupkę smile. Taka ze śluzem to objaw alergii? Do tej pory reagował
      wysypką, a dzisiaj w pampersie niespodzianka (chyba po arbuzie) bez żadnej
      wysypki...
      • agawalek nie bylo mnie kilka dni i... 16.07.05, 09:46
        tyyyle do czytania bo produkujecie strasznie duzo. Ja ostatnio staram sie
        odpoczywac i tak np byłam u kosmetyczki - 3 godz leżenia a potem masaż gratis
        bo tak sie nanarzekałam na bóle plceców ze sie zlitowali i zrobili
        niespodzianke.W kolejnym dniu był fryzjer. W nastepnym duuuuże zakupy. A to
        wszystko bo moja mama ma do konca m-ca urlop to ja wykorzystuje i zostawiam ją
        z Filipkiem.
        NAJGORSZE jest to ze od 1 sierpnia ide do pracy!! sad(
        Niestety. Wolałabym zostać z synkiem w domu - nie wiem jak ja to przezyje i
        pogodzę. Teściowa się nim ma zająć bo nie pracuje sad
        Jeśli chodzi o mojego męża i jego rolę w byciu ojcem to ogranicza się w tym do
        minimum. Owszem był przy porodzie (za moją prośbą) i cieszył się bardzo i
        każdemu kumplowi polecał. Natomiast na codzień pracuje dużo bo wychodzi
        wczesnie rano ok 7 a czasem nawet o 6 a wraca późno bo o 8 lub 9, różnie to
        bywa. Zawsze czekam na niego z kąpielą synka (ale to ja go kąpię) aby mi pomógł
        i to jego jedyny obowiązek - uczestnictwo przy kapieli. Karmię cycem wieć on
        nie może. Spacery to tez moja działka - tylko w weekend goni za wózkiem. Nie
        przewija (tylko krzyczy "Aga chyba zrobił kupę" itp. zamiast sprawdzić). Ale
        stara się zabawiać synka. Jedynien w weekendy dziecko moze poczuć że ma ojca.
        No cóż takie czasy.
        A poznaliśmy się przez jego kolegę (z którym wówczas "byłam"). Po 3 latach ślub
        a po ślubie też już prawie 3 bo 31 sierpnia.
        Składamy wszystkim już 4 miesięczniakom moc życzeń.
    • mama_wojtusia2 i mamy gipsik 16.07.05, 12:29
      Ala podczas zakładania była grzeczniutka. Zabrałam ze sobą mleczko i piła sobie
      spokojnie. Gips wogóle jej nie przeszkadza. Natomiast mi bardzo... Problem
      jest z kąpaniem, bo nie wolno moczyć. W nocy jak się kręci to obija nogę
      o nogę i gips wydaję dosyć głośne dźwięki... Potem wzięłam ją do łóżka
      i miałam wszędzie pokruszony gips. Ech, jakoś damy radę do 1 sierpnia. Mam
      nadzieję, że to pomoże, bo jeżeli nic nie chce pomagać to robią operację sad
      A tak wogóle to Ala już przestała jeść z cycusia. Nie ciągnie wogóle. Trochę
      szkoda, ale co zrobię jak ona taka uparta...
      • grochalcia streszczenie tej strony!!!! 16.07.05, 15:41
        zeby nie bylo, ze nikt nie pisze streszczen....

        4 miesiace skonczyla Patusia margalin i mateuszek Edi. Tego samego dnia sam
        przewroil sie na brzuszek. Michas Kuki odkryl nozki uruchamiajc melodyjke w
        Muzycznym Oceanie(tez mamy ta zabawke). Nozki zauwazyl tez Bartus anfi, Asia z
        Lodzi, a Ala z Pruszkowa namierza swoje w foteliku samochodowym(juz czystym, bo
        wypranym). Rozmawialysmy tez o wozkach. margalin i ja mamy adbora(margalin
        niezadowolona ja tak sobie), borowka swoj dostala w spadku, Marzenka ma ciezka
        spacerowke na paskach, Kasia z Lodzi multiple bebcara, Ksenia chicco, socka
        graco voyagera, kuki Inglesine Magnum, aga863pliko premette. Luxfera obawiala
        sie, ze przeziebila synka robiac z nim wiele kilometrow, co zakonczylo sie
        kaszelkiem. Podala tez przepis na salatke z moim ulubionym ananasem. anfi,
        zaparcowana pszczolka, wstawiajaca dzielnie odsylacze do zdjec w naszej liscie
        narodzin, kazala mi zrobic test ciazowy...zrobilam, bo sama umieralam juz ze
        strachu. Dzieki Bogu jedna kreska....Rozmawialysmy tez o powrocie do pracy.
        Anetka wraca pod koniec wrzesnia-Nikole zostawia z tesciowa(moja tez juz nie
        pracuje, ale taki pomysl mi sie wcale nie podoba), magdek zostawia Asie z mama,
        ktora nie chce pojsc na kompromis i bedzie przemycala swoje zasady, agaluba
        pilnie sie uczy, by zdac na studia doktoranckie a do pracy wraca w pazdzierniku
        o ile nowe szefostwo bedzie chcialo z nia wspolpracowac. Nastepnie chwalilysmy
        sie swoimi partnerami. Nocnymi spiochami odpornymi na huk armatni okazali sie
        panowie magdek, agi863, nocnym markiem czuwajacym przy malym jest mezczyzna
        Kseni, a wychwalily swoich mezczyzn pod niebiosa Gosia,qcharzowa i borowka-o
        mnie juz nie wspomne.... Za namowa ani zaczelysmy tez opowiadac historie
        znajomosci ze swoimi drugimi polowkami..odsylam do lektury, bo duzo by bylop
        pisania. Ali zalozyli gipsik, oby tylko do 1 sierpnia. zyczymy, aby gipsik
        pomogl i o zadnej operacji nie bylo mowy. Przestala tez malutka jesc z
        piersi-moj szymek takim uparciuchem byl juz 2 tygodnie po porodzie. Mamy tez
        pierwsze wyczyny i osiagniecia. Michas kuki zrobil sobie wyprawe na miasto,
        podczas ktorej byl swiadkiem wlamania, ale mama zabronila mu stawic sie na
        przesluchaniu...Kuki, zyczymy udanego wypoczynku u rodzicow...

        a kolejne streszczenie niech robi juz ktos inny, bo ja czytalam i pisalam
        godzine. i przez to arek bedzie jadl suchar a nie ciasto z owocami!!!!
        • anna7777 Re: streszczenie tej strony!!!! 16.07.05, 16:15
          no wymieklam,niech to chociaz ktos doceni!
        • anfi74 Re: streszczenie tej strony!!!! 16.07.05, 16:23
          smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          Grochalcia, rewelacja...
          znowu popłakałam się czytając o wyczynie Michasia Kuki smile
          • magdek2 Re: streszczenie tej strony!!!! 16.07.05, 16:52
            spróbuję cię podejść Grochalciu, nikt inny nie może pisac tych streszczeń bo
            nikt nie zrobi tego tak skrupulatnie !!!


            i co zadziałało ? wink
            • socka2 Re: streszczenie tej strony!!!! 16.07.05, 18:20
              grochalcia - rewelacja!!! tez obstaje przu tym, zebys to wlasnie TY robila
              takie streszczenia smile))) bedzie mi latwiej czytac, jak przez 2 mies. mojej
              nieobecnosci natrzaskacie postow smile))
              pozdrawiam
              Ania oraz
              • luxfera1 HA HA HE HE HI HI 16.07.05, 19:26
                Grochalcia nie dość że gotujesz,pieczesz,mąż Ci sie trafił prima sort to
                jeszcze piszesz powieści!!! Polub proszę ananasa i będziesz DOSKONAŁA...alem
                sie uśmiała,proszę o następny tom !!
                • luxfera1 poza tym 16.07.05, 19:37
                  to moje kaszlące jak gruźlik w ostatnim stadium dziecko zostało uznane przez
                  dwóch pediatrów za całkowicie zdrowe.Jeśli to faktycznie tylko przegrzanie to
                  ok a jeśli alergia to niech to cholera...na 6 osób w domu 5 sztuk
                  alergicznych/czego ja sie właściwie spodziewałam/


                  Skończyły nam sie kolki a zaczeły chyba zęby,mały znowu ryczy przeraźliwie,juz
                  nie mam czasem pomysłu na to dziecko.

                  Mój mąż osobisty jako maz jest fajny,ogolnie wyglada to tak że potrafi /po 17
                  latach/ powiedzieć "tyś życiem moim"i wogóle sie przymila. Niestety uparty bywa
                  czasem i musze go pacyfikowac/mam na szczęście pare patentów/
                  Poznaliśmy sie na discu które były wtedy very modne,on przyszedł w wielkim
                  wełnianym swetrze/środek lata smilebo troszke hippisowałsmile/Był to czas kiedy
                  chodzilismy na wszystkie okoliczne dyskoteki żeby naprawde potańczyć.to były
                  czasy ...zero tłuszczu,kondycha żelazna...nie to co terazsad

                  Dzieci jak wiecie mamy 4 więc zajmowanie sie nimi ma z przydziału i tu nie ma
                  czasu na fochy z kupą czy kapaniem,synów swych kocha na szczescie nad życie i
                  robi co trzeba.
                  I tak trzymacsmile
    • edi77 znalazlam meza 16.07.05, 20:00
      Grochalcia jest the best!!!!!!!!!!!!!!

      Dzieki Aniu za zmiane w liscie narodzin.

      Oby Ali pomogl ten gips.

      Ja swojego meza poznalam na wakacjach. Bylam w 2 klasie LO. Pojechalam z
      kolezanka nad jezioro, a w zasadzie to jej ojciec zawiozl nas i przyczepe
      campingowa i tam zostawil. Zrobilysmy obchod po campingu i okazalo sie, ze sa
      same rodziny z dziecmi, srednia wieku 45 lat!. Bylysmy zalamane, ona zadzwonila
      do ojca i plakala w sluchawke ze sie nudzimy i zeby nas przewiozl nad morze. On
      nie mial czasu, bo pracowal ale wpadl na pomysl, ze podesle nam towarzystwo i
      zadzwonil do jej kolegow (dodam, ze jej ojciec to surowy facet).
      Przyjechalo dwoch i jeden zostal jej mezem, a drugi moimsmile
      • borowka78 Re: znalazlam meza 16.07.05, 21:00
        Grocakcia-nie mam słów-JESTES WIELKA!!!!

        wytrzymalego gipsu dla Ali-oby tylko do 1 sierpnia!!!

        Hmmmm...to ja ze swoim Marcinem w bardzo nowoczesny sposob sie
        zapoznalam...przez INTERNET!!!Najpierw maile, telefony, po 3 miesiacach
        przyjechal z Kolobrzegu do Rawicza, po 3 dnich "czarowania" bylismy juz razem,
        po 3 tygodniach narzeczenstwe. 31 lipca pierwsza rocznica slubu...co wy na to??
        • magda9945 Re: znalazlam meza 16.07.05, 21:51
          Borowka gdzie mieszkasz?W Rawiczu?
          Grochalciu streszczenie super,moze jednak podejmiesz sie kontynuacji?
          Pozdrowionka dla maluszkow.
          ps.Mamo Wojtusia i Ali trzymamy kciuki,zeby ten gips pomogl.Dobrze,ze malej nie
          przeszkadza,mi sie serce kroi jak sobie wyobraze te jej malutkie nozki w
          gipsie.Trzymajcie sie!
          • borowka78 Re: znalazlam meza 16.07.05, 22:38
            Ale literówki zrobiłam w poprzednim poscie(nie wlaczylam swiatla w pokoju...),
            Grochalcia-przepraszam za zmiane Twojego nickusmile wybaczysz, prawda???

            Magda9945-mieszkam w poznaniu a w rawiczu sie urodzilam i mieszkalam do 19 roku
            zyciasmile a dlaczego pytasz?!!!
            • socka2 Re: znalazlam meza 17.07.05, 00:45
              borowka, u mnie z mezem podobnie. mialam kafejke internetowa, z nudow
              czatowalam i na czacie poznalam meza. po 2 tygodniach kupil bilety na samolot
              (wybulil 660 euro! z Neapolu do Gdanska), po 2 mies. przylecial, po kolejnych 3
              tyg, ja do niego smignelam. za maz wyszlam po 9 mies, znajomosci smile
              A
            • magda9945 Re: znalazlam meza 17.07.05, 10:21
              Bo mieszkam niedaleko,ja odwrotnie do 19 roku zycia Poznan,a teraz Krotoszyni
              krotki epizod Gostyn.Pytam,bo to niedaleko,a znam kilku ludzi z
              Rawicza.Pozdrawiam wszystkich w sloneczna niedziele!
              Mojego meza poznalam w sklepie na zakupach i tak zostalo.Dwa lata sie spotykalismy
              i postanowilismy wziac slub.Tak to juz trwa od 6 lat.(razem 8,ale toszmat czasu)
              • magda9945 Julka dzis konczy 4 m-ce 17.07.05, 10:51
                a ja zapomnialam,ale ze mnie matka.
                • olusia_a Re: znalazłam męża 17.07.05, 11:16
                  witam Was
                  na poczatek:
                  Grocholcia super dziewczyna z ciebie,gratuluje mężawink))
                  trzymam kciuki by z nózkami Ali było wszystko OK

                  a z moim mezem to było tak...
                  ...był na słuzbie - pan władza - a ja wracałam z kolezanka do domu z knajpki,
                  (mam słabość do Policji sama chciałam tam pracowac) wiec zaczeła sie
                  rozmowa,przejazdzka radiowozem smile)) ale była frajda...no i jak romantycznie
                  hheheee ...wymiana telefonów, spotkania, randki i juz jestesmy 5lat ze soba

                  Paulinka wpycha swoje nózki namietnie i nie moge ja zostawic na chwilke sama bo
                  ona raz,dwa, trzy i jest na brzuszku...spodobało jej sie to bardzooo...
                  ze spaniem jej sie poplatało w nocy teraz budzi sie ok 3-4 a bylo tak pieknie
                  jak spałysmy do 6... moze juz sie nie najada tyle?? potrzebuje wiecej jedzonka??
                  we wtorek mamy usg bioderek a potem wyjazd na wies, odetchnac swiezym
                  powietrzem...
                  paulinka.fajnafotka.pl
                  Niunia Paulinka
                • borowka78 Re: Julka dzis konczy 4 m-ce 17.07.05, 12:53
                  Usciski dla Julcismilehmmm..super-przynajmniej jedna marcowa mama mieszka gdzies w
                  poblizusmile))HURRA!!!

                  Szkrab sie obudzil, wiec zmykam i zycze udanej niedzieli!!!

                  ps. u nas w koncu chlodniejsmile
    • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 17.07.05, 12:57
      Duuużo zdrówka i uśmiechów dla dzisiejszych 4 miesięczniaków - Julki, Krzysia i
      Antosia smile.

      Bartuś złapał katar sad. Do wtorku na pewno się go nie pozbędziemy, a wtedy
      mieliśmy odrobić zaległe szczepienie sad.

      Grochalcia, tu na forum to jest tak: raz napiszesz listę... robisz ją do końca,
      raz napiszesz streszczenie... smile)). I nie daj sie zwieść słodkim prośbom o
      kontynuację - ONE i tak wiedzą, czyja to działka smile.
      • grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 17.07.05, 20:52
        uff, nie dam sie wrobic w pisanie, bo wyjezdzam do rodzicow....maja internet,
        ale ja czasu miec nie bede)))
        moj szymek ostatnio okropasny...nie ma dnia bez wrzaskow...wczesniej potrafil
        sam zasnac, ze smoczkiem, a teraz odkladany do lozeczka odstawia taki wrzask, ze
        uszy pekaja...trzeba usypiac na kolanach..dlaczego???przeciez wczesniej tego nie
        bylo..albo budzi sie w nocy i rzuca na lozeczku..trzeba go uspokoic i dopiero
        zasypia...co sie dzieje???jestem juz zmeczona tym zachowaniem..widac, ze jest
        zmeczony, oczka mu sie kleja, a wrzeszczy...
        a ja bylam dzis na grillu u tesciow, wypilam 2 piwka, mam dobry humorek, tylko
        upal mi przeszkadza...
        Buziaki. Kasia
        • magda9945 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 17.07.05, 21:47
          Dziekuje za zyczenia.My bylismy na spacerze i wstapilismy do
          znajomych.Spotkalismy u nich miesiac starsza kolezanke Julki,mowie wam
          aniol.Sama zasypia,potrafi w dzien przespac 4 godziny jednym ciagiem,ciagle sie
          usmiecha,przesypia noce,bawi sie sama ,mozna by mnozyc.Niestety,jak twierdzilam
          zawsze takie dzieci maja zawsze inne osoby.No coz mimo to wcale mniej moich nie
          kocham.Grochalciu malemu pewnie to minie,moze ten upal i zabki.Pomysl,ze u
          rodzicow odpoczniesz.U nas dzis juz chlodniej,ale slonecznie.Pozdrawiam i
          dobranoc.Jutro pewnie nie zajrze,bo mam duzo pracy,a we wtorek pewnie bedzie
          sporo czytania.
          • xsenna A my juz po chrzcinach. 17.07.05, 21:58
            Normalnie bylo calkiem inaczej niz w Polsce,ksiadz na poczatak dal nam teksty z
            cala ceremonia jak to bedzie i czytal ja na glos a my musielismy
            powtarzac.Najpierw zaznaczyl mu krzyz na piersiach(jakby wazelina) potem tez na
            czole potem oblal mu cala glowe woda nad taka wnienka marmurowa a na koniec
            jeszcze tym ojejkiem namascil uszy i usta.Wszystko bylo szybko i przyjemnie
            tylko moja rodzina.Calkiem inaczej sobie to wyobrazalam a Lui caly czas sie
            smial,zaraz wkleje zdiecia z oblewania.Jestem zmeczona,ale zadowolona.Caluski.
    • agnieszka190 Re wróciliśmy 17.07.05, 21:45
      Wróciliśmy od Rodziców i już tęsknię za tym pobytem. Było super. W końcu troszkę
      odpoczęłam, pospotykałam się z koleżankami i ich dziećmi. Mały w samochodzie
      zachowywał się super, a przejazd przez Warszawę którego tak się obawiałam przespał.
      Troszkę poczytałam a produkcja postów niesamowita, więc będę czytać przez kilka
      dni. Grocholcia kiedy jedziesz?
      Pozdrowionka i pa pa pa. bo juz padam.
      • agaluba Re: Re wróciliśmy 17.07.05, 22:21
        My też właśnie wróciliśmy! byliśmy na weekend u prababci, mały padł teraz...
        nie ma mowy o kąpieli, zapomniał też o jedzeniu.. no coż. Też bym padła, gdyby
        dwa dni nieustannie dwie babcie (babcia i prababcia) oraz zwariowany dziadek
        stali mi nad głowa i mówli gugugugugugu.. ojej usmiechnąl się, ojej jaki
        śliczny och, ooo ziewnał... no normalnie rozpędziłabym towarzystwo.. mój synek
        był jednak dzielny i wytrzymał to guganie dziadków (swoją drogą bardzo im się
        poziom obniżył.. zaczęli się pieścić, słownictwo też im bardzo zubożało).. aż
        do chwili wyjazdu, kiedy to dosłownie w ostatniej minucie.. zrobił coś, co w
        ciągu sekundy rozpędziło towarzystwo!! jedynie dziadek - i tu chwalę! -
        zreflektował się i podjął się wyzwania.. następnie prababcia, ujrzawszy ogrom
        zniszczeń, zaproponowała, że przepierze te ubranka, żebyśmy takich za..ych nie
        wieźli.. no babcia się schowała.. tata dziecka dzielnie wytarł to cudo natury
        rozmiarów xxxxxxxxl, a mama wyszorowała tyłeczek.. prababcia nie mogła wyjść z
        podziwu, że dzieci teraz to taaakie duuuze robią!! dawniej takich nie było!

        a krzyś skończył dziś 4 miesiące!! oglądałam zdjęcia z pierwszych jego dni,
        taka kruszynka była, a teraz chłopak gigant..

        drogie mamy, gdyby nie streszczenie Grochalci, przy którym płakałam ze śmiechu,
        jak wiekszość z Was tutaj, to bym się chyba nie pozbierała.. co to będzie jak
        wyjadę za tydzień..

        gratuluję małemu świadkowi włamania - dzielny obywatel wyrośnie smile)

        Małej Ali i jej Mamie życzymy z Krzysiem wytrwałości!!!

        no a teraz o Tacie Krzysia - poznaliśmy się w pracy. To moja absolutnie druga
        połówka i cudnowny mąż i tata. żadna kupa go nie przestraszy, tzn. przestraszy,
        bo tata Krzysia strasznie wtedy krzyczy, ale jakoś opanowuje strach i emocje i
        zabiera się do dzieła.. krzyczy mniej wiecej tak: aaaa ratunku!! mama tu jest
        kupa!! to śmierdzi!! ratuj!! - oczywiście ja wtedy znikam i zostawiam panów
        samych - w koncu muszą mieć jakieś wspólne sprawy. poza tym w domu panuje
        zasada - jedna kupa moja, jedna kupa taty!
        tata Krzysia był przy porodzie, poniewaz ja straciłam przytomność - cc - to
        pierwsza osoba, która powitała Krzysia na świecie!

        bardzo przepraszam, że tak dużo napisałam, ale chwilowo jestem bezrobotna, bo
        czekam, aż mały postanowi wreszcie jeść i da nam się wykąpać.

        Aga i Krzyś

        ciekawe jak tam moja sygnaturka..
        • luxfera1 Czytam i widzę 17.07.05, 22:57
          że w większości nasze maluchy prowadzą rozrywkowy tryb życia, a to się wożą po
          rodzinach a to na grillach itp.To znaczy że nasze maluchy nas nie ograniczają
          czego życzę Wam i sobie nadal.Grochalcia moje małe przestało płakać 2 tyg. temu
          bo skończyły sie kolki a od kilku dni ryczy tak jak Twój Szymek.Ja myśle że to
          są zęby.Wysiadam już psychicznie,dzisiaj byłam ze znajomymi na 3-godzinnym
          spacerze,dobrze że miałam "pchacza"do wózka bo mały u mnie prawie cały czas na
          rękach.Nie śmiejcie sie ale mam poważny zamiar udania sie do psychoterapeuty,po
          prostu siedzenie w domu plus nieustanne jęki mnie dobijają.Wiem że powinnam
          czasem pozwolić pojęczeć pomarudzić ale mój synek z marudzenia zaraz przechodzi
          w rozpaczliwy krzyk i musze brać go na ręce.Pozatym nie jestem w stanie znieść
          płaczu a co za tym idzie snuję sie całymi dniami z małym na rączkach.Po raz
          pierwszy jestem zła że mąż mnie zostawił i pojechał kibicować naszym siatkarzom
          do Rzeszowa.Żałowałam troche że nie moge pojechać ale cieszyło mnie że on
          może.Po dzisiejszym spacerze już sie nie ciesze.Nogi mi wchodzą..a ręce mam po
          kostki.Zwalniam sie!!
          • mama_wojtusia2 luxfera 18.07.05, 10:19
            gdyby nie mój wyjazd za dwa miesiące na Rodos to bym u psychoterapeuty
            wylądowała już dawno... Ala jest spokojna i z nią nie ma kłopotów, ale
            Wojtek wszystko nadrabia. Poza tym ciągle jestem sama, bo tatusiek wraca
            późno i czasem nie mam czasu nawet umyć zębów. Wtedy jestem wściekła na
            cały świat. We wtorek mnie Jerry dobił, bo we wtorki chodzi na siłownię do
            kolegi i wraca koło 20.30. Tym razem po pracy przyjechał do domu, bo nie mógł
            się skontaktować z tym kolegą. Potem kolega zadzwonił, że jest i Jerruś złapał
            za rower i pojechał. Powiedziałam mu, żeby wracał szybko a on mi dowalił, że
            to jest wtorek i wróci kiedy będzie chciał, bo on chce pogadać z kolegami.
            WOjtek ryczał, że chce z nim jechać a on wziął rower między nogi i zostawił
            mnie z tym wrzeszczącym bachorem pod garażem. WOjtek jak zaczyna się wściekać
            to zapomina jak się chodzi. Jedno dziecko pod pachą a drugie było wleczone.
            I to jest sprawiedliwość. Będzie trzeba się zemścić smile
            18 sierpnia Jerry jedzie na rajd Barum do Czech. A ja zostaję w domu, bo
            nie ma kto zostać z dziećmi na 4 dni...
            W sobotę byliśmy u znajomych na grillu (ciągle tam siedzimy). Na piechotkę idzie
            sie tam 30 minut. No ale Jerry twardo zabiera samochód, bo iść mu się nie chce.
            Ubzdurał sobie, że ja będę prowadziła w drodze powrotnej, ha ha. Jak go
            wyprowadziłam z błędu to był wściekły i postanowił nie pić byle tylko nie
            wracać na piechotę.
            Takich sytuacji jest cała masa.
            Najbardziej brakuje mi tego, że moja mama mieszka tak daleko i nie moge czasem
            tak zwyczajnie zostawić tego wszystkiego jej i sobie odpocząć...
            No ale jak tylko sobie przypomnę o Rodos to mi lepiej smile
            Inna sprawa, że znajomi z którymi jedziemy biorą ze soba dziecko (5 lat). A to
            dziecko skacze im po głować i wszystko jest pod dyktando Michasia... Chyba
            nie będziemy się z nimi zadawać na wyjeździe wink
            Głowa do góry, będzie dobrze.
          • mama_wojtusia2 Grochalcia! 18.07.05, 10:22
            Jesteś super! Strasznie się uchichotałam przy czytaniu twojego streszczenia wink

            Wczoraj miałam ubaw, bo na widoku leżały prezerwatywy i chciałam je schować, bo
            miała przyjść teściowa. Akurat Wojtek zobaczył je i się zapytał co to i czy
            może obejrzeć wink Ja odpowiedziałam, ze to takie taty pierdułki. A Wojtuś
            roztropnie powiedział, że idzie się zapytać tatusia co to jest wink)) Tatuś
            po raz pierwszy w życiu zapomniał języka w gębie! Ubaw miałam po pachy smile
            • jagasz ;))) 18.07.05, 12:32
              To jawink)

              Aniu dziekuje za liste i za umieszczenie mnie na niej mimi moich zadkich
              wpisówwink
              Dziekuje za streszczenie tej stronywinkpiszecie tak duzo, ze nie sposob
              wszystkiego ogarnacwink

              Marcin wazy 7600g i ma 66cm, wydawalo mi siwe ze jest duzy ale w porownaniu do
              Ani Bartka 9 kg, moj Marcin to maleństwowink

              Któras z was wczesniej pisala o sluzie w kupce - oznacza to nie przetrwaione
              cukry.

              Jakie plany na wakacje wybieracie sie gdzies ze swoimi maluchami???

              aga
              • luxfera1 Marzenko 18.07.05, 13:42
                dzieki za słowa otuchy,zresztą tak naprawde to ja sie wcale nie żale,tylko
                stwierdzam fakt.Wiem tez że dziecko wczesniej czy poźniej z rączek mi
                zejdzie .Teraz ono jest najważniejsze.Co do wyrywania sie na spotkania z
                kolegami to takich wyjść ma 2 w tygodniu,plus udzialy w turniejach i inne
                takie.To jednak przysługuje mojemu M. jak psu zupa bo ja przed ciaża tez
                wychodziłam codziennie i niekoniecznie do pracywinki tylko odchowam małego
                wyruszam znowu. Trzymam kciuki za powodzenie gipsowania,nie dosyc ze taki upał

                Jagasz...mój mały przy długosci 66 waży 6300 i tez myslałam że teraz to juz
                dobrze wyglądasmileCo do kupek sluzowatych to przewaliłam internet i wypytałam
                pediatre.Sluz u dzieci karmionych piersią nie jest niczym niepokojącym o ile
                jest takiej samej barwy jak cała kupa,może być nawet zielonkawy.Zastanawiające
                mogą być przeźroczyste pasma.nie wiem natomiast jak jest karmiony Twój
                Marcinek i jak ma wyglądać kupka dziecka karmionego sztucznie.
                • mama_wojtusia2 Re: Marzenko 18.07.05, 17:01
                  Ja już wiem jak wygląda kupa dziecka karmionego sztucznie...
                  Ma konsystencje ciepłej plasteliny (sorry za opis... i zniechęcenie do
                  plastelinywink i ma rózne kolorki - od piaskowej do zielonej. Często są w niej
                  białawe grudki. W tych zielonkawych nie ma grudek tak często jak w tych
                  jasnych smile
                  A co do gipsu to chyba musze podjechać do ośrodka, bo Ala tak wali tym nogami,
                  że w paru miejscach gips jest już ozwalony i może ruszać stopami...
              • xsenna Re: ;))) 18.07.05, 13:45
                Grochalcia pomimo ze jestem codziennie i tak polowe przeoczylam wiec
                dzieki.Ostatnio dawalam malemu jablko albo zawsze cos i wczoraj nie bylo czasu.i
                niewiem czy to od tego ze nic nie zjadl ale w nocy spal bardzo spokojnie i nie
                prezyl sie ani nie budzil tak jak ostatnio.Narazie zaprzestaje na jakis tydzien
                z jedzonkiem i go poobserwuje.W domu po chrzcinach syf i pusto w portfelu,ale
                bylo fajnie.
                • monikadk z dublina 18.07.05, 14:51
                  WIeki mnie juz na tym forum nie bylo. Niestety w mieszkaniu ktore teraz
                  wynajmujemy nie mozemy podlaczyc internetu. Tak wiec dostep do sieci bede mial
                  dopiero w pazdzierniku jak sie przeprowadzimy. Podroz samolotem przeszla nam
                  swietnie. Grzes nawet raz nie mialkna. Zato mnie zatkalo uszy na dwa dni a to z
                  powodu choroby i zatkanego nosa. Przeprowadzka nie byla latwa, ale jestesmy tu
                  juz miesiac i jakos sobie juz wszstko poukladalismy.
                  Grzes naszczescie nie choruje. Mamy tylko taka wysypke ktora wyglada jak
                  liszaj. Znajioma mowi;la mi ze moze to byc skaza bialkowa. Jesli tak to co mam
                  wykluczyc z jedzenia? Jrsli ktoras z Was tez to miala napiszcie prosze co robic
                  na mojego maila (monikadk@gazeta.pl)bo na forum moge tego potem nie znalezc.
                  Poki jest ladna pogoda korzystamy z pieknych parkow ktore mamy naokolo i duzo
                  spacerujemy. Ludzie sa przesympatyczni i nie mielismy wiekszych problemow z
                  odnalezieniem sie w Irlandzkiej rzeczywistosci.
                  W brode sobie tylko pluje ze w domu nie uczylam sie AutoCada bo moglabym brac
                  zlecenia do domu a tu za rysunki budowlane w Cadze placa niezle pieniadze. Ale
                  postanowilam to nadrobic i Mama wysyla mi juz ksiazki.
                  Napiszcie prosze co robic z ta skaza. Chyba w srode idziemy do lekarza ale nie
                  spodziewam sie zbyt wiele po nim bo to taki ogolny i nie wiem na ile zna sie na
                  wysypkach u takich maluchow.
                  Sciskam wszstkie Mamy
                  Monika
                  • mama_wojtusia2 Re: z dublina 18.07.05, 17:03
                    no to trzymajcie się ciepło w Dublinie i jak tylko będziesz mogła
                    imprezować to wypij za mnie i Grochalcie morze piwka wink
                    Marzena i łobuzy
                    • oliwia.x po chrzcinach wstapil w nia diabel:( 18.07.05, 18:43
                      nie wiem co sie dzieje od tygodnia moja corcia ryczy z byle powodunie spi
                      calymi dniami w nocy wierci sie macha lapkami poplakuje. w dzien jak zasnie to
                      budzi sie po 20 min z wielkim rykiem. nie potrafi sie sama zajac dluzej niz 10
                      min. płacze a za chwile sie smieje . jestem wykonczona dzisiaj nawet
                      zdesperowana chcialam wzywac lekarza ale akurat wszyscy na urlopach. w wozku
                      nie chce lezec juz od dluzszego czasu, kupilismy jej nawet spacerowke zeby
                      wiecej widziala ale tez sie juz nia znudzila wiec kazdy spacer konczy sie na
                      rekach z mala a ja w dodatku pcham jeszzce wozek jak jakis heman. jestem
                      zalamana sad a wasze dzieciaczki takie grzeczne
              • anfi74 Re: ;))) 18.07.05, 22:22
                Dzięki za info o tym śluzie w kupce.

                Ala to niezły aparat... gips przy niej wymięka.

                Oliwia, to zęby i tej wersji się trzymajmy smile. Bartuś tak miał przez dwa dni,
                potem się naprawił; dzisiaj trochę też mnie terroryzował, ale nie dałam się.

                Fajnie, że Monikadk się odezwała, byłam ciekawa, jak się tam odnaleźli.

                Muszę się pochwalić, że mój syn od 4 dni zasypia pięknie po kąpieli i śpi do
                rana z krótkimi przerwami na tankowanie. Niestety jest uzależniony... od cyca,
                musi memlać, bo nie zaśnie i to do memlania potrzebny mu pusty cyc, bo jak w
                III fazie zasypiania leci mleko to się wkurza i wybudza tym samym. A katar
                prawie zanikł...
    • mama_wojtusia2 do butelkowych mamusiek ;) 19.07.05, 08:49
      Dziewczyny czy wy dajecie swoim małym butelkę w nocy?
      Ala ostanio się budzi i ma jakieś problemy z zasnięciem. Potrafi się wybudzać co
      15 minut. Juz nie wiem czy to z głodu czy z czego... Ona nigdy z głodu nie
      płacze, więc nie wiem. Wczoraj w nocy dałam jej najpierw picie. Wypiła kilka
      łyków i zasnęła na 20 minut. Potem się obudziła i tak w kółko. Później jej
      dałam mleczko to wypiła tylko 20 ml i znowu się budziła. Dzisiaj dałam jej
      butelkę o 2 w nocy. Jakos udało mi się ją jej wpechać. Potem dostała o 6 rano
      i ją wydoiła jak smok. I między karmieniami spała (w miarę...).
      Nie wiem co robić, bo jeżeli ona nie jest głodna
      o 2 w nocy to nie chcę jej też uczyć jedzenia o tej porze...
      Czytałam też, że cycowe dzidzie tez mają ostatnio problemy ze spaniem, więc
      może to taki okres?...
      Napiszcie czy dajecie jeść małym w nocy, plisssss
      • magdek2 Re: do butelkowych mamusiek ;) 19.07.05, 10:14
        Asia normalnie zasypiała około 20 i spała do 5-6 rano, od tygodnia potrafi się
        zbudzić o 2 30 i jest głodna, jesli tak się dzieje to oczywiście dodtaje swoja
        porcję, natomiast nie jest to co 15 minut na pewno smile, ja mam wrażenie że znowu
        weszła w okres szybkiego wzrostu i potrzebuje wiecej i częściej zjeść, poza tym
        nie ma mowy o spóźnieniu się z jedzeniem nawet o 20 minut bo jest baaaardzo
        niezadowolona, a wczesniej takie numery przechodziły, a ile jej dajesz
        jednorazowo z tej butelki, karmisz ja piersią i potem butelką czy
        naprzemiennie ?
        • xsenna Re: do butelkowych mamusiek ;) 19.07.05, 10:50
          Ja karmie piersia i tez jest roznie raz budzi sie co dwie godziny czasem tylko
          raz w nocy,ale ogolnie ostatnio czesto je i w nocy oproznia dwa na raz.
          • luxfera1 Re: do butelkowych mamusiek ;) 19.07.05, 11:38
            no właśnie ja tez karmie piersią i mały cały czas jada w nocy,1-2
            razy,natomiast nad ranem ciumka co chwile,rzuca sie,puszcza bączki,przysypia i
            tak w kółko.Poniewaz razem spimy i karmie go na nieprzytomnego nie odczuwam
            wogóle problemu nocnego,wysypiamy sie znakomicie.....ale chyba tylko po to zeby
            przez cały dzien pokazywac kto tu rzadzismileDzisiaj spadł deszcz i moje ego ma
            lepsze notowania.Pa
            • magda9945 Dzis koncza 4 m-ce 19.07.05, 12:47
              Zyczenia dla Loui Xenny i Olci Agusika i innych rowiesnikow.Ale ten czas szybko
              leci.
              My bylismy wczoraj u mojej mamy,a mala znowu ryczala.Wszyscy wspolczuja mi
              takiego dziecka,a ona w domu jest kochana.Zaczyna mi brakowac wyjsc bez niej,ale
              jak pracuje to wole byc z nia,chocby ze wzgledu na pokarm.Odciaganie idzie mi
              coraz slabiej,wiec mala dostaje zupki,lub mleczko modyfikowane jak mnie nie ma.
              U nas dzisiaj pada,ale jest przyjemnie.Pozdrawiam wszystkich.
              • magdek2 a ja czekam az przestanie padać 19.07.05, 13:15
                powinnam mieszkać w tropikach, bo taka pogoda jak do tej pory bardzo mi
                odpowiadała, niestety Asce nie i to ma ewidentnie po tatusiu smile ja uwielbiam
                ciepełko i przy 30 stopniach jest mi w sam raz
                • borowka78 Re: a ja czekam az przestanie padać 19.07.05, 14:41
                  A ja w końcu moge dzisiaj pooddychać, bo nie jest duszno i parno, wieć w sam
                  razsmilerany..tropiki???dla mnie odpadasmile)

                  Marcinek (jako najstarszy w tym gronie-w nastepna niedziele skonczy 5!!!!!
                  miesiecy), w ciagu dnia dostaje juz niektore deserki, zupki. wieczorem przed
                  snem czasami Przysmak na dobranoc Hippa, cycem niestety sie nie najada i
                  ciagnie z niego glownie nad ranem, wa w dzien to raczej dopajanie. w nocy sie
                  nie budzi, sama czasem daje mu cyca, naprawde nie wiem co to zarwane nocki..ale
                  nie zapeszam!!!

                  Maly rwie sie do siadania, przewroty ok, choc z brzuszka na plecy gorzej, bo i
                  waga przeszkadza(chyba z 8 kg jak nic!!), no i opatrunek...
                  Ciagle buziuchna usmiechnieta, taki fajny brzdacsmile

                  Pozdrawiam
              • agusik25 Re: Dzis koncza 4 m-ce 19.07.05, 21:58
                Dziekuję za życzenia w imieniu Oleńkismile Tak rzadko tu pisze, że nie spodziewałam
                się, że ktos o nas pamietasmile))

                Sto lat! Sto lat! dla Louisa, Anielki i Wiktoriismile

                Magda9945, czy Ty pisałas, że jesteś z Krotoszyna? Czytam ostatnio hurtem i nie
                wiele pamietamwink Ja jestem z Ostrowa Wlkp., ale obecnie mieszkam w Ostrzeszowie.


                • socka2 Re: Dzis koncza 4 m-ce 19.07.05, 23:50
                  Agusik, ze mna na studiach byl chlopak z Ostrzeszowa smile)) ale nie pamietam
                  ktory, bo ich w ogole z tamtych okolic 3 bylo smile
                  • xsenna CzescDziewczyny. 20.07.05, 04:51
                    Oj widze ze tutaj wszyscy jeszcze spia Ha ha.My ogladamy Tom i jerry,jest 3.30 w
                    nocy a moj syn poprostu stwierdza ze nie warto spac w nocy.Zastanawiam sie jaka
                    jest tego przyczyna wszak byl jednym z pierwszych ktore te noce przesypial,no
                    coz ciesze sie ze tym razem mam duzo bajek bo Emma byla zmuszona na Newsy w
                    nocy.Boje sie ze sobie poprzestawia rytm.Boze musilybyscie go teraz zobaczyc
                    lezy sobie na lezaczku i oglada telewizje ssac kocyk.Dzieki ci panie ze
                    wymyslono Tv,a tak serio to musze wziac sie za czytanie madrych ksiazek,bo to
                    nie jest pierwsza noc w tym tyg.
                    • anna7777 Re: Czesc Kseniu 20.07.05, 05:21
                      Wcale wszyscy nie spia, a jestem ciekawa czy Wy jeszcze czuwacie czy juz nie
                      ja wlasnie zrobilam obrzadek dnia,wlasciwie wieczoru,bo to juz po
                      19:zakupy,spacer,obiad dla meza do pracy na jutro(wyjatkowo pozno,bo skladnikow
                      byl brak),pozmywalam,posprzatalam,zamarynowalam miesko(sprobujemy jutro
                      KFC-pierwszy raz),wykapalismy nakarmione juz dziecko,pozniej mamusie,pozniej
                      dziecko trzeba bylo ukolysac,bo tak sobie dzis zyczylo wlasniesmile i tak oto
                      zasiadlam sie zrelaksowac przed snem
        • mama_wojtusia2 Re: do butelkowych mamusiek ;) 19.07.05, 15:54
          Ala już wógóle nie chce jeść z cyca, więc jest tylko na butelce. Jednorazowo
          wypija od 100 do 170 ml mleka. Staram się jej dawać co 3 godziny, ale czasem
          wychodzi nawet 4 godziny. Na dobę wychodzi 5-6 razy.
          Słyszałam taką teorię, że jak dzieci budzą się bez konkretnej przyczyny w nocy
          to potrzebują oprócz mleka coś innego do jedzenia. W przypadku Wojtka
          to się sprawdziło.
          Idę w tym tygodniu na szczepienie to się przy okazji popytam o dodatkowe
          jedzonko. niby już można coś dawać, ale zobaczymy co na to pani doktor smile
      • gonja Re: do butelkowych mamusiek ;) 19.07.05, 19:51
        Ja tez karmie malego butelka, sporadycznie piersia-na spiku smile Moj synek je
        ostatni posilek ok 19-20, zasypia ok 21 i spi roznie, raz sie budzi ok 4, raz ok
        5-6, czasami wcisne mu cyca. Co prawda nie budzi sie w nocy na jedzenie, ale tez
        nie wiem co robic jak np o 4 chce jesc, albo nie chce-bo wypije troche i
        zasypia, za chwile znowu sie budzi , poje troche i znow zasypia. Kiedys dalam
        cyca i moglam spac a on sobie tam ciumkal smile A teraz jak je glownie butle to
        zaburza nam to troche pory i ilosc karmienia. Od wczoraj robie mu na noc kaszke
        i faktycznie dzisiaj w nocy spal dlugo - 8,5 godz. bez przerwy, ale za to nie
        zrobil dzis kupy i widze ze brzuch go meczy. Moze to taki okres - goraco... i
        naszew dzieci tez same nie wiedza czego chca smile
    • edi77 do butelkowych mamusiek:) 19.07.05, 15:27
      Marzenko ja Matiego karmie Nutramigenem (ohyda) i w nocy tez je. O 18 dostaje
      jesc, potem kapiel. Zasypia o 19 spi do 5 rano. Butelke (90ml)dostaje o 1 w
      nocy, potem o 3 i o 5. WIecej niz 90 ml na raz nie zje i nie dziwie mu sie jest
      okropne w smaku. W ciagu dnia je co 2,5 godziny, czasami 90ml a czasami mniej.
      Nutramigen jest czesciowo zhydrolizowany dlatego dziecko szybciej jest po nim
      glodne niz po zwyklym mleku. Ale grubaskiem nie jest, z waga jest na 25 centylu.
      Jak moj maz mial nocke z Matim,to nieraz byl padniety, bo karmil go co 20 minut
      i wlasnie po pare lykow, po malym dochodzeniu okazywalo sie, ze Mati byl
      przemoczony, albo mu bylo zimno i tatus sie nie domyslil i dlatego sie budzil,
      a butelka go uspokajala, tylko na chwile.
      Moze Ali przeszkadza ten gips, moze swedzi ja skorka pod gipsem, albo jeszcze
      cos innego?
      Wczoraj Mati tez mi dal w kosc, strasznie marudzil i najchetniej siedzialby
      tylko na rekach. A dzisiaj jest jak Aniolek, tfu tfu....zeby nie zapeszyc.
      Jutro idziemy na szczepienie, chyba sie bardziej boje od Matiegosmile
      Z kupkami juz sie uporalismy i juz jest OK.
      • xsenna Re: do butelkowych mamusiek:) 19.07.05, 15:48
        Ja tez odrazu pomyslalam sobie o gipsie,kiedys tez mialam tylko ze na calym
        tulowiu bo zwichnelam obojczyk,i pamietam ze bylo to cos okropnego najgorsze
        bylo swedzenie.
        • mama_wojtusia2 Re: do butelkowych mamusiek:) 19.07.05, 16:01
          No patrzcie, a ja głupek jeden nawet nie pomyślałam o gipsie... Może w nocy
          faktycznie jej przeszkadza...
          PS. Ala tez dostaje nutramigen... ma ostatnie opakowanie i chyba się przerzucamy
          na coś bardziej smakowego. Raz nawet dałam jej Bebiko i wypiła całe opakowanie
          i nic jej nie było.
          PS2. Ala nauczyła się wreszcie przewracać na brzuch. Zawsze przy przewrocie ma
          wepchaną pięść do buzi i przyznam, że sobie całkiem dobrze radzi smile
    • qcharzowa 4 m-ce i 9 dni, 62cm i 6kg 19.07.05, 17:07
      to najświeższe wymiary Nikoli, wczoraj zaliczyliśmy kolejną szczepionkę, jakaś
      beznadziejna pielęgniara zmaltretowała nam dziecko, krew się lała po nóżce po
      wkłuciu i na dodatek Malutka płakała straszliwie po wszystkim chyba ze 20
      minut!!! A nam z mężem serca pękały. Aha, i dowiedziałam się, że plasterek
      znieczulający przed szczepionką jest bez sensu, ponieważ wkłucie jest głębokie
      i nie spełnia on swojej roli, wyłącznie przy pobieraniu krwi.

      buziaki
      • xsenna Re: 4 m-ce i 9 dni, 62cm i 6kg 19.07.05, 17:31
        U mnie dzisiaj maruda jest,stwierdzilam ze jest glodny i dostal jablko potem
        cyca i smacznie spi.A bylo ciezko!!
        • agaluba bies 19.07.05, 17:52
          chyba dziś ugryzł moje dziecko... darł się nieprzytomnie... rano był nawet
          grzeczny, potem byliśmy na ćwiczeniach i też ok.. no ale po powrocie do domu
          się zaczęlo... jeszcze mi dzwoni w uszach - chwiliwo jest cisza, bo wpakował
          sobie do otworka w gębie calkiem spora zabawkę i aż zamilkł ze zdziwienia...
          ufff padam, tylko czekam na jego tatę i zostawiam ich samych - choćby na pare
          minut musze wyjśc z domu, bo już nie mogę... może to taka deszczowa i duszna
          pogoda tak nastraja te nasze dzieci??
          • luxfera1 Nie wiem 19.07.05, 18:42
            czy to przypadek czy Eureka ale nie wiem czy pamiętacie jak pisałam że moje
            dziecko przy szczepieniu straszliwe sie darło.Wpadłam dzisiaj na pomysł i na 20
            min. przed szczepieniem zapodałam mu 80mg czoperk efferalganu i wiecie co? mały
            leciutko sie skrzywił i to wszystko.Byliśmy w szoku wszyscy łącznie z
            lekarzem.zostawie taki wątek też na forum "niemowle"może jakaś mama spróbuje i
            zobaczymy czy ma to jakiś wpływ czy nie.
      • grochalcia bylismy dzis u lekarza... 19.07.05, 19:18
        z tym moim marudzacym Szymkiem...powiedzial, ze nic nie widzi, ale faktycznie
        nerwoskowaty, zaczal wrzeszczec jak go lekarz na brzuszek polozyl, a jeszcze 3
        tyg temu przed szczepionka sie smial do lekarza...moze sie szczepionka tamta
        wystraszyl, moze to upaly...dal czopki na uspokojenie, kazal zrobic badanie
        moczu....moje dziecko nadal nic nie je..dzis zjadl dopiero 200 ml!!!! a juz
        wieczor, tylko wypil 120 soczku, wiec moze jakos przezyje...ja juz nic nie wiem
        co poradzic na to....to bylo takie kochane dziecvko...
        • magdek2 Re: bylismy dzis u lekarza... 19.07.05, 20:43
          Kasia, a jest aż tak źle że te czopki musisz mu dać ?
          • grochalcia Re: bylismy dzis u lekarza... 19.07.05, 21:39
            no, nie jest dobrze Kasiu...polozna mowi, ze albo czegos sie wystraszyl jakis
            czas temu, albo upaly....uff....zaraz go obudze na kaszke przed snem to damy
            czopek. ale watpie czy to pomoze...Milej nocy))))
            • agusik25 Re: bylismy dzis u lekarza... 19.07.05, 22:03
              Grochalcia, trzymam kciuki, żeby wrócił Wasz grzeczny synuśsmile Jakie dostaliście
              czopki? Viburcol? Podobno działają.
              Streszczenie niesamowite! Jestes wielka!!!!

              Olka ostatnio budzi się przed 5, prawie zawsze jest przesikana. Już nie wiem jak
              mam jej zakładac pampersa, żeby nie przeleciałosad Znacie jakieś sposoby?
              Jesteśmy już na 4, większe nie wchodzą w grę. Mała robi w nocy takie akrobacje,
              że właściwie nic dziwnego, że plecy mokre. Zakłada nogi za głowę i namietnie
              ssie stópki. Dzisiaj miała oslinione skarpetki.
              Nauczyła się też przewracac z plecków na brzuszek i bardzo jej się to podobasmile
              Najbardziej zadziwila mnie tym, że potrafi się czołgać.

              pozdrowiam cieplutko
              • grochalcia Re: bylismy dzis u lekarza... 19.07.05, 22:08
                dokladnie, Viburcol...oby zadzialaly!!!!
            • agusik25 pytanko odnosnie karmienia 19.07.05, 22:05
              Do mam karmiących piersią. Wprowadzacie już stałe pokarmy? Ja czekam aż Olka
              skończy 5 miesiecy i chyba dopiero wtedy zacznę.
              • grochalcia witajcie 20.07.05, 08:10
                i ja tu pierwsza, za wyjatkiem Ani o piatej rano, ale to sie nie liczy, bo u
                niej byl wieczor))). Wstawajcie, bo nawet nie ma z kim pogadac
                • mama_wojtusia2 Re: witajcie 20.07.05, 09:05
                  ja jestem!
                  Raniutko musiałam wyskoczyć do sklepu i po wodę. Ala spała, więc Wojtka też
                  zostawiłam i poleciałam z dusza na ramieniu... Najbardziej bałam się, żeby nic
                  mi sie nie stało, bo wtedy co z małymi... No ale nic mnie nie rozjechało smile
                  Wróciłam do domku po 5 minutach a Wojtuś kazał mi być cicho, bo Ala śpi.
                  Powiedział, że jak mnie nie było to sie obudziła i musiał ją uśpić. A robi to
                  tak, że daje jej smoczka, podsuwa pieluszkę i głaszcze po główce. A ona bez
                  najmniejszego płaczu natychmiast usypia smile Takiego mam pomocnika!
                  • magdek2 Re: witajcie 20.07.05, 10:40
                    tez jestem, ale ledwo żyję, wczoraj sie czymś zatrułam i myślałam że zejde z
                    tego świata, a dzisiaj zamiast żołądka mam jeden wielki bolący strup, tatus
                    dogladał małej... dopoki nie usnął i to co pisałam o strzelaniu z armaty przy
                    nim sprawdziło sie po raz kolejny... mała krzyczała obok a ten nic, chrapolił w
                    najlepsze, matko z czego ci faceci sa ulepieni wink
      • mama_wojtusia2 Re: 4 m-ce i 9 dni, 62cm i 6kg 20.07.05, 09:12
        Bu sad((((
        ja nie moge patrzeć w te zapłakane oczka. tak ja kiedyś napisała luxfera, że
        mały patrzył na nią i zdawał się mówić "ja mogłaś mi to zrobić"....
        My chcemy dzisiaj pójść na zaległe szczepienie Ali.
        Nie zważą jej porządnie, bo gips swoje też waży. Tez jej nie zmierzą, bo
        gipsik sporo wystaje za stopę. Kilka tygodni temu ją mierzyłam i miała 63 cm.
        Teraz musi mieć więcej, bo mi powyrastała z ubrań. Body z krótkimi rękawkami to
        mi się kończyły dosłownie w jeden dzień. Wojtek rósł jakoś inaczej...
        • xsenna Re: 4 m-ce i 9 dni, 62cm i 6kg 20.07.05, 10:39
          A ja tez znowu wstalam,i przypomnialo mi sie ze chyba dzisiaj pojde na
          szczepienie.Juz sie boje.
        • magdek2 Re: 4 m-ce i 9 dni, 62cm i 6kg 20.07.05, 10:41
          moja wazy 6300 ale ile mierzy dokładnie dalej nie wiem, bo zwazyc sie udało
          przed kapielą ale zmierzyc to już nie smile
          • jagasz ;) 20.07.05, 10:57
            Niektorzy to juz w pracy sawink)))

            Marcinowi ostatnio przetarlam jabluszko ugotowalam i zmieszalam z 3 lyżeczkami
            jabluszka ze słoiczka, zjadl az mu sie uszy trzesly, no i oczywiscie po takim
            jedzeniu zmienila mu sie kupka na plastelinowawink)))

            Zauawazylam, ze Marcin potrafo w nocy przespac 6 godzin bez jedzenia!!!!! Dla
            mnie to superwink

            aga
          • agaluba dzień świstaka 20.07.05, 10:57
            jak co dzień .. czeka na mnie włazience sterta prasowania... i tak mi się nie
            chce - ale to tak maksymalnie strasznie mi się nie chce prasować, że nawet nie
            macie pojęcia jak bardzo!!!!

            w związkiu z tym zajrzałam na forum..
            mały śpi - chyba te wczorajsze ryki go zmęczyły, bo na razie dziś był spokój
            (odpukać).

            szykuje się powoli do wyjazdu w sobotę - pytanie do mam, które już wyjeżdzały
            na urlop z dziećmi - co tak naprawdę się przydaje? a czego radzicie nie brać z
            rzeczy dziecięcych oczywiście? bo jak wyjęłam rzeczy, które chciałabym zabrać
            małemu to mąż powiedział, że on nie jedzie...i mam sobie wynając ciężarówkę
            albo wysłąć to kurierem wcześniej... ha ha..

            pozdrawiam w nastroju do prasowania wink
            • grochalcia Re: dzień świstaka 20.07.05, 12:20
              hi, hi, moje prasowanie suszy sie na razie na balkonie, wieczorem pojde w twoje
              slady...ja za to w niedziele jade do rodzicow, a nad morze dopiero na przelomie
              sierpnia i wrzesnia...my sobie w tym celu boksa na samochod kupilismy, bo w
              bagaznik ja bym sie nie zapakowala..i ta ciezarowka bylaby dobrym pomyslem)))
            • annka12 Jaka u Was pogoda? 20.07.05, 12:24
              U mnie w Szczecinie juz 3 dzien chmury ze sloncem i przeplatane deszczem i to
              wlasnie teraz kiedy tatus Louisy przywiozl skladzik letnich sukienek jak
              marzenie dla mojego skarbka Ughhh...... Ja zakupilam kurteczke bardzo
              przeciwdeszczowa znajac nasze lato i nie moge doczekac sie konca sierpnia zeby
              pojechac do Zakopanego. Nie wiem jak z lazeniem po gorach bo skarbek robi sie
              coraz cięższy a tatus ciagle na cos narzeka .Ostanio odkryl skrzywienie
              kregoslupa i obawia sie ze za parelat bedzie mial widocznego garba W pewnym
              wieku u nich sie chyba zaczyna niekonczace sie narzekanie heheheheh
              Bylo o karmieniu piersia i wprowadzaniu innych pokarmow Ja nie wiem kiedy i
              sprawdzalam na roznych stronach i wiadomosci sa sprzeczne jak w kazdej
              dziedzinie Chyba poczekam jeszcze troche i zostaniemy na mleczku do konca 5 lub
              nawet 6 miesiaca a jak wy zamierzacie robic?
              Pozdrawiamy
              • xsenna Re: Jaka u Was pogoda? 20.07.05, 12:53
                Ja z tym jedzeniem to roznie narazie daje mu jablko ktore lubi,Emma zaczela pod
                koniec 4mca,ale z tego co wiem im pozniej tym dzieci gorzej to akceptuja(nie
                wszystkie)wiec ja powolutku zaczynam.Tak naprawde to poprostu lapie sie
                wszystkiego z nadzieja ze moze to poprawi sen u mojego szkraba,albo poprostu
                moje dzieci maja to w genach i niestety nic nie poradze.
          • grochalcia Re: 4 m-ce i 9 dni, 62cm i 6kg 20.07.05, 12:23
            a moje dziecko wazy 6200. myslalam, ze malutko, ale widze, ze miesci sie w
            normie forumowejwink))
            • borowka78 5 dni do 5 miesięcy 20.07.05, 13:12
              waga 7630...długość 71cm...hmmmm....lekarka powiedziala, ze Marcinek wygląda na
              8 miesięcy, tak wiec mam już w domciu duże dzieckosmile

              Chcialam szczepic dzis Malego, no ale jak zwykle zabraklo szczepionek, a w
              okoloicznych aptekach tez pustki, wiec znowu odkladamy w czasie...szkoda gadac.

              Co do rozszerzania diety. Maly naprawde ma niezly apetyt, uwielbia jablko z
              jagodami i suszone sliwki. Zadnych rewolucji po jedzonku nie ma. A przybiera na
              wadze normalnie wiec go nie tuczesmile

              Ehhh..ide prasowac, gotowac i sprzatac....a Synus lekko marudzacy i oczekujacy
              mojej atencjismile
              • agaluba Re: 5 dni do 5 miesięcy 20.07.05, 13:47
                to my mamy też 6200 jak Szymek smile), ale nie wiem już ile cm.. - ostatnio w
                każdym pomiarze było inaczej. rozmiar 68 i czasem 74...

                uff prasowanie wyprasowane, teraz piorą się nowe porcje smile)
                wyrzuciłam małemu z łózeczka podkładkę gumową na materac - zawracanie z tym
                głowy, a mały się pocił w nocy okropnie, zwłaszcza na głowce. najwyżej będę
                kombinować jak prać materacyk..

                no a z tym pakowaniem to będzie historia - nam rodzice zabiorą wózek, bo
                inaczej to nie ma szans. zastanawiam się czy nie wziąć żelazka - bo tak jakoś
                głupio, jak założę mu niewyprasowane ubranka... może jestem nienormalna, co
                radzicie?

                dokąd Kasiu jedziecie? my do stegny

                a pogoda dziś słoneczno chmurzasta, przynajmniej na kabatach - wieje.
                • ka-ja Re: 5 dni do 5 miesięcy 20.07.05, 16:30
                  Czesc!My tu nowi...smutno mi bo jutro idziemy do szpitala,niby tylko wykluczyc
                  ewentualną chorobe,ale to nic przyjemnego.
                  • mama_wojtusia2 Re: 5 dni do 5 miesięcy 20.07.05, 18:13
                    A co się stało?....
                    sad(((((
                  • magda9945 Nowe pokarmy 20.07.05, 18:19
                    Ja karmie piersia,ale zaczelam juz tydzien temu wprowadzac powoli zupki.Robie to
                    z kilku powodow,ale najwazniejszym jest to,ze pracuje i nie starcza dla mojego
                    glodomorka odciagnietego mleka i doradzono mi zupki zamiast modyfikowanego.Na
                    razi ok.,w przyszlym tygodniu podamy owoce.
                    Witamy nowa mame i trzymamy kciuki,oby pobyt w szpitalu byl krotki i jak
                    najmniej stresujacy.
                    • xsenna Re: Nowe pokarmy 20.07.05, 18:36
                      Witam nowa mame i powodzenia oby wszystko poszlo jak najlepiej.
                    • xsenna Re: Nowe pokarmy 20.07.05, 18:40
                      U mnie urwanie glowy,maly caly dzien placze chyba przez ta noc,do tego ma chyba
                      zatwardzenie i go boli brzuszk(moze od jablka)zaczynam podchodzic chyba
                      sceptycznie do nowych pokarmow.Juz sama nie wiem.Poprostu lezy i ni stad ni
                      zowad ryk,do tego stopnia ze az sie zanosi.Co to moze byc.Moge zwalic wine na
                      zeby ale sama nie wiem jutro szczepienie to lekarz go zbada.
                    • aga863 Re: Nowe pokarmy 20.07.05, 18:59
                      Najpierw witamy nowa mame ,mam nadzieje ze to nic powaznego.
                      A teraz odnosnie pokarmow ,my zaczelismy jak Vicki skonczyla 4 miesiace
                      najpierw soczek jablko z marchewka ,potem kaszka na wodzie z dodatkiem
                      jabluszek ze sloiczka bo na moim mleku nie chciala sie zrobic .Teraz robie jej
                      na mleku modyfikowanym (nie ma oznak alergi hahhaha)a od 3 dni jemy zupke z
                      marchewki ziemniaczka i pietruszki . Zaczelam tak jak ze starsza ,nie wiem
                      dlaczego teraz kaza tak pozno wprowadzac stale pokarmy ,znan kilkoro dzieci
                      ktore potem sie buntuja i chca dalej tylko piers .
                      • xsenna Re: Nowe pokarmy 20.07.05, 19:17
                        No z tym buntowaniem to sie zgadzam,trzeba uwazac.
    • edi77 a my juz po szczepieniu... 20.07.05, 20:42
      Chwala nalezy sie temu kto wymyslil masc Emla. Ostatnio Mati tak strasznie
      plakal, ze az serce mi sie kroilo, a dzisiaj nawet sie nie skrzywil przy
      szczepieniu!!! Posmarowalam mu dwie raczki, okleilam folia i plastrami na
      godzine przed szczepieniem.
      Mati wazy 7kg, i okolo 68 cm. Na razie nie wprowadzam nowych pokarmow przez te
      ostatnie sensacje pokarmowe. Ale za tydzien, moze dwa ide do gastrologa niech
      powie co i kiedy mu dac.
    • anfi74 Re: widzę , że dzisiaj dzień "szczepionkowy" :) 20.07.05, 20:48
      Katarek sobie poszedł i Bartuś też dzisiaj zaliczył szczepienie. Był dzielny,
      zapłakał tylko przy wkłuciu, pewna kilkulatka zaraz po nim darła się
      okrutnie "ratunkuuuu" smile.
      "Mały" waży nadal 9 kg, ale chyba nie będę panikowała, że zaczął dbać o
      linię smile. Wg. pomiaru domowego ma ok. 67 cm. Mamy już dawać zupkę jarzynową;
      nie soczek i nie jabłuszko, bo ma zmiany na skórze i jeszcze mamy czekać z
      owocami. Do picia herbatkę lub wodę. Kusi mnie żeby zacząć jednak od jabłka, bo
      wiem, że krosteczki to wina "oprysków" na zieleninie, której juz nie jadam.
      Lekarka zmieniła Cebion multi na Vigantol, bo "taki chłop potrzebuje porządnej
      dawki D3" smile.
      A nierówne fałdki nie zawsze oznaczają coś złego, sprawdza się
      tzw. "ruchliwość" co lekarka uczyniła i orzekła "ok". Sprawdzimy jeszcze te
      jądra kostnienia na USG, choć odniosłam wrażenie, że nasza lekarka nie widzi w
      tym większego sensu - a co wasi lekarze na to?

      Witamy nowego Marcepanka z mamą, trzymamy kciuki za krótki pobyt w szpitalu smile.
      • monikadk Szczepienia, dublin itp 20.07.05, 22:21
        I my sie zaszczepilismy. Coprawda wczoraj, ale blizko. Dostalismy dodatkowo
        szczepionke na zapalenie opon mozgowych bo tutaj jest to obowiazkowe.
        Obiecalam ze napisze co unas.
        Wiec przerazilam sie lekko u lekarza bo tutaj chodzis ie do ogolnego z innymi
        zdrowymi i chorymi, malymi i duzymi. Lekartz nie zapytal mnie nawet czy dziecko
        przechodzilo jakies choroby, ograniczyl sie do zmierzenia temperatury. Na
        wszstkie moje pytania o rozwoj Grzesia odpowiadal "wyglada na zdrowego".
        Martwie sie bo Grzes zacza ostatnio slabo przybierac na wadze no i musze
        wyczaic jakis szpital zeby pojsc z malym i porozmawiac z kims kto sie troch
        ezna na takich maluchach. Co zabawniejsze do pediatry idzie sie ze skierowaniem
        i oczywiscie wszstkie wizyty sa platne. Cofam wszstko co wczesniej mowilam
        zlego na nasza Slozbe zdrowia.
        Cala reszta jest super. Pogoda narazie mi odpowiada, ludzie bardzo mili,
        straszne ilosci polakow (wiedzialam ze jest duzo, ale zeby az tyle. Co
        piekniejsze to teraz zyjemy na tym samym poziomie co w Polsce i to tylko z
        pensji Krzyska placac do tego za wynajem, czego nie placilismy w Polsce.
        Ogolnie wiec jest chyba OK. Narazie mieszkamy w centrum ale za 2 miesiace
        przenosimy sie juz w spokojniejsze miejsce na pd Dublina.
        Bylismy juz z Grzesiem na Guinessie ale nie bardzo nam przypadl do podniebiensmile)
        Uwielbiamy zato Dublinskie parki. Sa poprostu urocze.
        Dziewczyny. Za miesiac musze zaczac wpeowadzac malemu stale pokarmy. Napiszcie
        co sie podaje na poczatek i jak to przyzadzic.
        Sciskam Was Wszystkie

      • ka-ja Re: widzę , że dzisiaj dzień "szczepionkowy" :) 20.07.05, 22:28
        My tez mielismy byc dziś na szczepieniu,ależe jutro i tak pewnie miło noe bedzie
        -odpuściłam.Własnie pakuje rzeczy.Do szpitala idziemy,poniewaz starszy brat
        Kamisia niezyje i lekarze nie wiedza dlaczego-niestety.Podejrzewaja moczówke
        prostą,ale było za pózno żeby to sprawdzić.Teraz robimy wszystko,aby historia
        się nie powtorzyła.
        A propo jedzenia-jemy marchewke i jabłko z marchewką wink ale cos nie
        bardzo...Najpierw nie mogłam Go oderwać od słoiczka,a teraz się krzywi;-(
        No i cały czas pierś...
        Dziękuje i trzymajcie kciuki żeby wszystko było ok!!papa
        • mama_wojtusia2 Re: widzę , że dzisiaj dzień "szczepionkowy" :) 20.07.05, 22:58
          Myśmy na szczepienie nie dotarły smile
          Trzymamy kciuki!
        • anfi74 Re: Ka-ja 20.07.05, 23:03
          Bardzo Wam współczuję...

          Na pewno Kamilek jest zdrowy, a badania to potwierdzą, powodzenia! Uściskaj
          dzielnego Marcepanka od forumowych ciotek smile
      • mama_wojtusia2 do anfi 20.07.05, 23:02
        a o co chodzi z tymi jądrami?
        Może o tym pisałaś wcześniej, ale przez te masaże mam straszne tyły w czytaniu
        postów...
        • anfi74 Re: do anfi 20.07.05, 23:09
          W pierwszym badaniu USG można stwierdzić jedynie dysplazję lub jej brak, bo
          kości jeszcze nie są całkowicie rozwinięte. a te jadra kostnienia pojawiają się
          ok. 4 m-ca zycia - one tez są ważne dla stawów biodrowych i dlatego po 4 m-cu
          dobrze jest sprawdzić na USG, czy juz są... nie znam żadnego dziecka, które
          miało z tym problemy, ale pójdę na to USG na spokojnego sumienia.
        • grochalcia Jezu..kolejna setka sie zbliza.... 20.07.05, 23:19
          dopiero co konczyla sie poprzednia...
          a ja chcialam przed chwilka nakarmic przez sen Szymka, jak zwykle ok 23, ale nie
          dal sobie butli wcisnac...czyli ok. 2 obudzi sie glodny..wrrr!!!!!o tej porze
          jestem tu pewnie ostatnia...
          jutro idziemy do banku zalatwiac kredyt na mieszkanie...oj, boli....
          • magdek2 wcale nie ostatnia 20.07.05, 23:28
            hehe, ja jeszcze jestem, Kasia nie masz chyba wyjscia, zacznij juz teraz pisać
          • anna7777 Re: Jezu..kolejna setka sie zbliza.... 20.07.05, 23:39
            nie jestes ostatnia Grochalciu,a jak dobrze pojdzie to i pierwsza jutro nie
            bedzieszsmile))

            a ja sie wydepilowalam i za 2 godz. jedziemy na basen
            mala grzeczna od jakiegos czasu(pewnie piszac to juz zapeszylam...),tylko
            potrzebuje pomocy przy zasypianiu,ale to nauka tescia,on ja tak kolysze i nosi
            jak przychodza
            w nocy dalej wstajemy co 3 h,ale nie czuje sie niewyspana,bo podaje tylko piers
            i dalej spie...
            my na szczepienie dopiero po 27,jak skonczy 4 miesiace,juz mnie ciarki
            przechodza,jak pomysle
            to kamiennych snow dzis w nocy dla Waszych Pociech zycze,a Wam Marcemamy
            kororowychsmile
    • margalin O wszystkim i o niczym 20.07.05, 23:57
      Czytam, czytam i skończyć nie mogę.Mam kiełbie we łbie.Już nie wiem kto jak
      karmi i czym, gdzie mieszka, jaką ma pogodę i kiedy się szczepił. U nas ogromny
      problem z jedzeniem. Od kilku tg. mała nie chce jeść,najwyżej 100 mleczka 3-4
      razy dziennie.Z głodu zemrze, biedulka. w ciągu dnia jest ok. poza tym,że nie
      śpi dłużej niż 45 min.Za to wieczorem rzuca się po łóżku, jęczy przez sen,
      budzi się w nocy, ale po piciu usypia.W ogóle pije jak smok kilka 120 dziennie.
      Dostaje już jabłuszko, marchewkę i kaszkę hipp jabłko - wanilia.Dziś też nektar
      bananowy i przysmak na dobranoc. Karmienie to katorga, moje dziecko nadaje się
      do cyrku, takie wyczynia ewolucje byle nie wziąć łyżeczki albo wypluć smoka.

      W nocy daję jej mleko przez sen. Od bardzo dawna się nie budziła w nocy, ale
      przez to niejedzenie wmuszam w nią około 24 czyli za chwilę. Przez sen jakoś
      je, ale najwyżej 110ml. Ma 65 cm i waży 5900 i chce tylko siedzieć(biedny
      kręgosłupik) Na brzuchu ląduje niepostrzeżenie, ale powrotu jeszcze nie
      opanowała.

      Pozdrawiam wszystkie dzieciaczki, zwłaszcza Alę(miałam gips i na nodze i na
      ręku, wiem co to znaczysad )życzę naprawienia się wszystkich marud i zostawiam
      Was, miłe moje na 3 tg. Jadę na wieś tzn. na działkę.Dzicz totalna, bez prądu i
      wody.Szczęśliwy tatuś zostaje w Wawie. Do usłyszenia po powrocie. Ciekawe ile
      stron, każda po 100 postów, będę miała do przeczytania?smile))
      • agnieszka190 Re: jestem padnięta 21.07.05, 08:40

      • agnieszka190 Re: padam z nóg 21.07.05, 08:44
        Mały dzisiaj w nocy ciągle marudził, oczy zamknięte i płacze, nie wiem o co mu
        chodziło, myślę że to ząbki. Codziennie wstaje o 6 rano i trzeba się z nim
        bawić. Wpycha do buzi rączkę, ślini się , więc smaruje mu dziąsełka żelem.
        W dzień nie chce jeśc, za to w nocy potrafi przyssać się do cyca nawet na godzinę.
        Dzisiejsza noc była bardzo ciężka, teraz śpi zobaczymy tylko jak długo.
        A ja lecę prasować i prać. pa pa
      • aluu do ka-ja 21.07.05, 08:47
        Witam oczywiście wszystkie mamusie z tego forum! Co prawda nie uczestniczyłam w dyskusjach ale lubię czasem poczytać co u Was słychać (bo pamiętam Was z forum przedporodowego).Może się wobec tego przedstawię: Kaśka - mama małego Maciusia, mój Marcepanik pojawił się na świecie 29.03.2005r.
        Dziś co prawda, zainteresował mnie post mamy o niku ka-ja, ponieważ po ostatnim badaniu moczu mojego maleństawa okazało się, że jest za niski ciężar. Ka-ja,jest mi bardzo przykro z powodu Twojego starszego synka ale będę ogromnie wdzięczna, gdybyś napisała mi coś więcej o moczówce prostej (jak się to u was objawiło, jakie teraz badania ma zalecone Kamilek). Gdy zapytałam lekarza co oznacza niski ciężar moczu właśnie tę chorobę wymienił. W przyszłym tygodniu mamy powtórzyć badania moczu. Trochę czytałam o tym wszystkim, ale wolę dmuchać na zimne.
        Życzę miłego dnia kobietki.
        Pa,pa.
        • ka-ja Re: do aluu 21.07.05, 08:59
          Niski ciezar,nadmierne pragnienie-to sa objawy.Z tego co sie orientuje,to
          badanie czy dziecko potrafi zageszczac mocz-tylko w szpitalu.Teraz wasnie
          wychodzimy do szpitala,po powrocie napisze Ci wiecej na ten temat.
          U małych dzieci ciezar jest niski,trzeba sie niepokoic kiedy jego wartosc ma ;
          1.000 lub mniej.
          • ka-ja Re: do aluu 21.07.05, 09:12
            aha,tym sie zajmuje Endokrynolog-popros o skierowanie.
            • aluu Re: do aluu 21.07.05, 10:24
              Dzięki za podpowiedzi ka-ja. U Maciusia ciężar moczu to 1.002. Według mnie sporo siusia, ale też dużo podjada - może to być błędne koło - chce mu się pić to i sporo pije i sporo siusia. Martwi mnie to, ponieważ maluch jak skończył 3 miesiące ważył już 6,5 kg. Karmię tylko piersią, nie dopajam. Zobaczymy za tydzień, akurat będą 4 miechy.
              Czekam na informacje jak było w szpitalu i na czym polega badanie.
              Życzę jak najlepszych wyników badań! Trzymam kciuki. Całuski dla Kamilka.
            • annka12 Jak wy mozecie tak wczesnie zaczynac dzien....? 21.07.05, 10:30
              I to od forum a potem pranie i prasowanie???Moje wisi w lazience juz drugi
              dzien i czeka na zmilowanie ( moje ).Louisa budzi sie o 7 lub 8 na jedzonko ale
              zostajemy dalej w lozku-ja drzemie a ona gada albo spi ze mna.Dawno nie bylo
              tematu kupkismile Louisa jest na piersi i z 10 dziennie dochodzimy do 1 na 3
              dni.Nie martwie sie jeszcze ale mam nadzieje ze nie pojdzie dalej w tym
              kierunku.Co do niejadkow pociesze mamy ze moja bratowa miala super niejadka Jej
              synek jak mial 7 miesiecy jadl CZASAMI 70 ml jakiejs kaszki typu Millupa i
              wtedy byla radosc w calej rodzinie.Aha a jedzenie polegalo na spacerach po
              calym domu od lustra do szafki z ciekawymi rzeczami i spowrotem i przemycaniu
              jedzeniasmile
              Pozdrawiamy mamy i maluchy czwartkowo (chybasmile)
      • mama_wojtusia2 Re: O wszystkim i o niczym 21.07.05, 10:50
        Dzięki za życzenia i baw się dobrze w tej głuszy smile
        • grochalcia Re: O wszystkim i o niczym 21.07.05, 11:45
          nie bede pisac streszczenia, maly znow od rana urzadza wrzaski...mam juz
          dosc..jutro mina 4 tygodnie odkad zmienil sie nie do poznania....jestem
          potwornie zmeczona, zestresowana i najgorsze jest to, ze nie wiem dlaczego on
          tak wrzeszczy..zabki mu nie wychodza, smoka ma, glodny nie jest, sucha
          pieluszka, zdrowy....padam, padam, padam...do trego jade w niedziele do
          rodzicow, umieraja tam moje dwie babcie, mama kazala mi od niczego zabrac jakies
          czarne ubrania, plakac mi sie chce i tyle!!!!
          • socka2 Re: O wszystkim i o niczym 21.07.05, 11:57
            witam nowa mame i trzymam kciuki za pomyslne wyniki maluszka!!!! Przykro mi
            bardzo z powodu sìtarszego synka sad

            Franek 4,5 mies. wazy 6700 gr i ma 63 cm dlugosci - w normie smile dzisiaj idziemy
            na szczepienie, mimo ze wyznaczone mamy na 26, ale poniewaz 27 wyjezdzamy, to
            chcemy wczesniej szczepic.
            pozdrawiam
            Ania
          • borowka78 Re: O wszystkim i o niczym 21.07.05, 13:51
            Grochalcia-współczuję z powodu babć...Bądź dzielna! i oby wrócił dawny Szymek...

            Anfi-TWój Synuś najcięższy, ale najdłuższy mój Marcinsmile Pierwsza liga, co nie?smile

            Ka-ja-witaj w naszym gronie. Trzymam kciuki za Maleństwo...wiem, co to znaczą
            szpitale...Współczuje z powodu starszego dzidziusia..tak mi przykro...sad

            U nas pada, pada, pada no i potwornie wieje...Nie ma mowy o spacerkach...Mam
            tylko nadzieje, ze od przyszłego weekendu nad morzem będzie świecić słoneczkosmile
            Uporałam się z prasowaniem, ale już kolejne się pierze...buuu...jak ja tego nie
            lubie.
            • xsenna Re: O wszystkim i o niczym 21.07.05, 18:04
              A my juz po szczepieniu maly wazy w ciuchach 7600 i w pampersie.Musialam
              poprosic zeby go zwazyli.Nawet lekarz go nie ogladal bo zdrowy to po co.Tylko
              sie zastanawiam dlaczgo non stop marudzi i placze.Pocieszam sie ze tacy sa
              chlopcy.(a moj w szczegolnosci)tez mam depreche i maz jakos sie do mnie nie odzywa.
              • grochalcia Ksenia 21.07.05, 18:26
                ja to sobie martini pije teraz, zeby sie odstresowac..to Twoj synek tez taki
                niedobry???bo ja juz ze swoim nie wyrabiam!!!
    • edi77 zmienil sie kolor oczu Waszym pociechom? 21.07.05, 18:19
      No wlasnie zmienil sie juz czy nie? Mati ma granatowo-grafitowe od urodzenia i
      chcialabym zeby mu takie zostaly.
      • luxfera1 Grochalcia pij pij,martini jest baardzo dobre:) 21.07.05, 18:40
        Też bym sie napiła tylko nie wiem jak wygląda narąbane niemowlę a nie
        chciałabym sie przekonać na własnym dzieckusmileTak poza tym to masz naprawde
        przegwizdane.Tak sobie dumam o tym Twoim Szymonku,dlaczego taki sie zrobił,bo
        mój to przynajmniej taki od urodzenia z małymi tylko przerwami żebym nie
        sfiksowała zupełnie.Tylko że moja zmora w nocy spi....A może herbatka z melisą?
        albo cos z homeo?np.Chamomilla 5CH?Ten Viburcol nie jest zły ale musi skład
        spasować a nie każde dziecko jest typem chamomilla a tam jest właśnie to.

        Xenna dlaczego po chrzcinach masz pustki w portfelu?a ja myslałam że chrzciny
        to impreza dochodowa!smileA tym że Twój M. sie do ciebie nie odzywa to sie nie
        przejmuj,ONE/TE LUDZIE/tak mają.Mój obiecał mi że dzisiaj na pewno sie nie
        spóźni i pojde sobie wreszcie na aerobic na 19...czekaj tatka
        latka...18.36.Dzisiaj to ja sie nie odzywam.

        Witam wszystkie nowe mamusie co sie zagubiły w drodze
        na "Marcepaniątka",trzymam kciuki za dzieciątko KAI....MUSI być dobrze!!

        Marzenko Twoja Alusia jest drobna jak moje małe ale nie wygląda wcale na
        zabiedzoną.Własnie wrócił mój M. i mysli że polece na zajęcia z jęzorem... a
        figa!!! Obrażam sie!!
        • grochalcia Re: Grochalcia pij pij,martini jest baardzo dobre 21.07.05, 19:50
          padam z sil, on znowu placze.... meliska to mi by sie przydala..chociaz nie, za
          slaby trunek..uff, a mezusia znow nie ma kiedy potrzebny
          • edi77 Re: Grochalcia pij pij,martini jest baardzo dobre 21.07.05, 19:57
            Grochalcia moze mu cos dolega? Mati tez strasznie marudzi ale nie placze.
            Mysle, ze nasze dzieci zaczynaja byc po prostu ciekawe swiata i nudza sie.
            Oczywiscie na raczkach jest najlepiej. Niedlugo od noszenia bede miec bicepsy
            wieksze niz paker na silownismile
      • grochalcia Re: zmienil sie kolor oczu Waszym pociechom? 21.07.05, 18:40
        niestety, jak byly niebieskie po tatusiu tak sa....
        • xsenna Re: zmienil sie kolor oczu Waszym pociechom? 21.07.05, 19:14
          Niestety pustki pomimo dochodow,gosci bylo malo a mysmy sie poprostu postawili,a
          co tam.Wazne ze bylo fajnie.
        • xsenna Kasia 21.07.05, 19:18
          Ja niestety nie moge pic martini a i chetnie bym sobie zapodala.Wypilam piwko bo
          maly spi a potem dostanie kaszke.Normalnie nie wyrabiam,bo obojetnie jak sie
          staram to on i tak ma powod do marudzenia.Nie tak to sobie wyobrazalam.No ale
          coz i tak musi byc napewno czegos sie naucze przez to.Bo i tak jak tak patrze na
          niego to go kocham,poprostu musze pobiadolic.Tylko moglby juz sie odczarowac no nie.
          • magda9945 Ja tez sobie pomarudze 21.07.05, 19:50
            Niestety nie tylko chlopcy sa marudy,moja Julka tez.Do poludnia jest super,a pod
            wieczor koszmar:caly czas marudzi.Narazie usnela,ale to pewnie jeszcze nie
            koniec-musi sie jeszcze najesc.Najgorsze u niej jest to,ze nikt jej nie moze wziac
            poza mna i mezem,tak wiec wszystkie wyjazdy to koszmar.Mam nadzieje,ze z tego
            wyrosnie.
            Oczka tez niebieskie po tatusiu,to juz druga wierna kopia mojego meza,a kiedy
            ubiore jej cos po bracie to sa identyczni.Moglabym Jasia album pokazywac jako malej.
            Uwielbiam biale martini,wypij za mnie tez Kasiu.
            • grochalcia pije zdrowie niepijacych))) 21.07.05, 20:08
              pije i pije i nic....dalej swiat wydaje mi sie tak koszmarny jak byl...do tego
              Szymek zrobil dzis trzy kupska, wiec moze stad te wrzaski dzis??? juz mu
              przygotowalam lakcid i postanowilam na razie zabrac mu kaszki...bo wszystko
              zaczelo sie odkad zaczal jesc kaszki i jabluszko...wole wstawac do niego w nocy,
              aby go nakarmic, niz by mial cierpiec po kaszce, jesli to faktycznie to..a moze
              madzia ma racje, dzieci ciekawe swiata, a ja nie chce duzo nosic na rekach i
              stad te placze...tylko skad awersja do spania w dzien??? odkladany do lozeczka
              wrzeszczy, budzi sie z wrzaskiem...no skad???
          • mama_wojtusia2 do xenny i grochalci 22.07.05, 08:47
            Jak czytam o waszych marudkach to wam współczuję... Wojtuś był taki diabełek
            wcielony, że mogłam stawac na rzęsach a on i tak ryczał i chciał mieć cyca
            w buzi. I tak jak chciałam mieć spokój to zatykałam go cycem.
            Tylko, że te małe diabełki wcale się nie zmieniają w aniołki. Wczoraj
            rano Wojtek zobaczył, że tata kupił tez dla niego pampersy (bo W. leje przez
            sen). Tak się wkurzył, że całe to opakowanie wepchał do śmieci. Ale miałam ubaw.
            Tylko, że najbardziej wkurzające jest to, że ja mu nie pozwoliłam tego robić,
            ale on nie słucha. Jak mu karzę zostać w pokoju to on wychodzi. To dziecko
            nikogo nie słucha i robi co chce. I to nie jest wcale tak, że my mu na wszystko
            pozwalamy. On ma wszystkich w nosie... Czasem się zastanawiam czy on z tego
            wyrośnie.
            Dzisiaj rano była znowu bardzo typowa scenka. Wojtuś zażyczył sobie herbatki.
            Zrobiłam mu taka jaką chce i oczywiście w "zagranicznym" kubku. Przyniosłam
            na stół. No i oczywiście awantura, że on nie chciał herbatki i mam ją wylać.
            Pomocy!!!! A jest dopiero przed 9 rano....
            Życzę duuuuużo cierpliwości smile
            • grochalcia Re: do xenny i grochalci 22.07.05, 10:58
              to ja sie boje juz tych chwil, kiedy bede miala dwoje dzieci....
    • anna7777 jak czesto obcinacie pazurki swoim dzieciaczkom 21.07.05, 20:08
      ja raz w tyg.,a przydaloby sie czesciej,ale juz dwa razy ja skaleczylam i nie
      chce mi sie z nia walczyc po dwa razy w tyg.

      Kasia,a jak badania ,robilas jakies.Czy on tak bez powodu placze?Dzieci chyba
      placza z powodu?a czy on sie wysypia,moze nie i dlatego?moze zostalo wprowadzone
      cos nowego?a moze sie przestraszyl,choc nie wiem czy dziecko moze sie
      przestraszyc i tak czesto plakac,mysle ze to odpada.a moze cos z jedzeniem?
      sama nie wiem co Ci doradzic?Trzymaj sie i nie upij za bardzo!
      pozdrawiam z upalnego Toronto,my dalej w domu cale dnie,ale pocieszam sie ze do
      wrzesnia juz nie tak daleko,uff,to ten rok tylko taki okropny
      • grochalcia Re: jak czesto obcinacie pazurki swoim dzieciaczk 21.07.05, 20:21
        ja tez raz w tygodniu...
        Aniu, wlasnie postanowilam odstawic kaszki, zobaczymy, moze po nich...na pewno
        sie nie wysypia, bo spi 3 razy po 30-40 minut w dzien, nikt by sie nie wyspal,
        ale co poradze, ze nie moze zasnac, a jak juz zasnie to sie zaraz z wrzaskiem
        budzi???jestem w kropce...pije sobie ndal...buziak
        • edi77 Re: jak czesto obcinacie pazurki swoim dzieciaczk 21.07.05, 20:34
          Grochalcia Ty juz chyba sie wstawilas, bo mylisz moje posty z Magdy smile
          Buzka
          • grochalcia Re: jak czesto obcinacie pazurki swoim dzieciaczk 21.07.05, 20:40
            masz racje Edi, postawilam sie chybawink))faktycznie, pomylilam posty..to chyba ze
            szczescia,ze maly w koncu zasnal...a zaraz bedzie tu jego tatus, wiec niech sie
            nim zajmuje, ja sobie bede popijac dalej....ale jeszcze pisze w miare zrozumiale???
        • anna7777 Re: jak czesto obcinacie pazurki swoim dzieciaczk 21.07.05, 20:43
          ja tam nie jestem specjalistka od odzywiania,ale stale pokarmy,typu jabluszko to
          wszedzie czytam pomiedzy 4-6 miesiacem,lepiej sie nie spieszyc,moze cos mu sie
          tam podraznilo w srodku?moze zaprzestaj na razie,mamy czas,wlasnie czytam o 6
          powodach,dla ktorych warto poczekac,jednym z nich jest niedojrzalosc jelit,za
          wczesnie podane,moze powodowac alergie
          ale ja sie nie znam,wiem tylko to co przeczytam...
          na kupnych pokarmach tez sie nie znam,ale Ty kaszki wprowadzilas nie tak
          dawno,moze to wlasnie po nich?
          zazdroszcze tego martini
          • magdek2 Re: jak czesto obcinacie pazurki swoim dzieciaczk 21.07.05, 21:23
            2 albo i 3 w porywach, strasznie szybko rosną, dzisiaj tez obciełam ale tylko u
            8 dwa ostatnie juz nie przeszły smile
          • magdek2 Grochalcia...... 21.07.05, 21:24
            widzę, że masz podobne upodobania co do trunków smile)) uwielbiam martini,
            nalepiej białe z cytrynką, mniam, ale teraz nie piję bo boje się, że tak bym
            sie ululała jakbym juz zaczęła że małej nie usłyszałabym
            • oliwia.x Re: do Grocholcia...... 21.07.05, 21:38
              moja paulinka ma identycznie jak twoj szymus w dzien spi 3 razy po 20-30 min i
              budzi sie z wielkim placzem. zastanawiam sie moze ma cos z oczkami bo trze
              lapkami jak sie budzi albo moze to z niewyspania. przez to ze spi tak malo jest
              strasznie marudna trzeba ja ciagle nosic na raczkach tak na pol siedzaco
              inaczej ryk ja karmie ja piersia ale niedlugo wracam do pracy i lekarka kazala
              mi odciagac mleko i zageszczac kleikiem ryzowym i wprowadzac powoli nowe
              pokarmy . zrobilam tak 2 razy bo nie chcialo mi sie odciagac. malej burczy w
              brzuszku i tez robi czesciej kupki wiec chyba ten kleik spowodowal ze
              prawdopodobnie boli ja brzusio i dlatego tak sie budzi
              • grochalcia Re: do Grocholcia...... 21.07.05, 22:02
                ja juz tez przygotowalam mleko pierwszy raz bez kaszki od 3 tygodni...jak sie
                obudzi zaraz to mu dam na noc...dalam mu do tego mleka lakcid, zobaczymy. Te
                oczka to ze zmeczenia, Szymek tez tak ma...Ja juz skonczylam martini, teraz
                pijemy z Areczkiem piweczko...upije sie, slowo daje, ale mezus obiecal, ze dzis
                cala noc on wstaje....jak ja go kocham....
            • grochalcia magdek... 21.07.05, 22:04
              no to dalam plame, bo pilam bez cytrynki,ale w tym wrzasku o takim luksusie nie
              bylam w stanie myslec...nadrobimy Kasiu na grillu na jednej z wysp, nie???bajka,
              taka impreza..ach...
              • magdek2 Re: magdek... 21.07.05, 22:15
                ja to juz tylko ciuchutko marzę, że może chociaz dzisiaj mi się przysni pobyt
                na takiej wyspy na która dotrę najpierw takim autobusikiem a potem stateczkiem,
                o matko... ech
                • anna7777 Re: magdek... 21.07.05, 22:25

                  ja tylko tak pomyslalam ,ze to juz ponad 2000 postow,a nikt nie robil
                  podsumowaniasmile,a znam jedna taka,co umie to w mig...do tego z boku szklaneczka
                  z piwkiem i w godzinke byloby gotowe...:o)
                  • grochalcia Aniu.. 21.07.05, 22:58
                    w godzinke to ja robilam 100 postow, 2000 zajelo by mi ponad dobe...ponad moje
                    sily)))a teraz w mig to ja pojde spac, hi, hi...Milego dnia Aniu!!!!
                  • luxfera1 Kasia 21.07.05, 23:07
                    pewnie już śpi ukołysana szumem martini....i poprawiona wdzięcznym sykiem
                    piwka...Wiecie co mamusie marudzących i krzyczących maluchów uwierzcie mi że to
                    sie kiedyś skończy.Przemyslałam sobie przedtem przy prasowaniu jak to było z
                    moimi starszymi dziećmi/kurcze naprawde trudno było sobie przypomniec/i takie
                    mam spostrzeżenie;otóz syn mój pierworodny/za 4 dni 16smile/tak sie darł dniami i
                    nocami że nie mozna było nawet na chwile go zostawic śpiącego bo siwiał z
                    płaczu,to trwało prawie do roku po czym zamienił sie w cudne kochane dziecko
                    radosne/ma Raduś na imie/i taki jest do dzisiaj.Drugi z kolei był dzieciątkiem
                    cudownie słodkim mąż zawsze mawiał że mógłby mieć 6 takich naraz a teraz ma lat
                    13 i chociaż jest posłuszny i ogolnie w porządku ma SŁOWOTOK nie do
                    wytrzymania,gada gada,komentuje,marudzi itd.to może to jest tak że każdy ma
                    porcję płaczu i marudzenia i radości i smutku do wykorzystania a nasze
                    te "wrzeszczaki"chca mieć to szybko za sobą??

                    Edi mój ma niestety też niebieskie oczka i niestety też po tatusiu i też już
                    niestety straciłam nadzieje że będą moje...

                    Mojemu ciotecznemu bratu urodził sie wczoraj synek.Było dramatycznie bo poród
                    troche przedwczesny a mały z glówką w górze,Skończyło sie cc ale ok.Pamietacie
                    jeszcze wypieki na twarzy podczas czytania o porodach? ech zamierzchłe
                    czasy...smile

                    Która to jechała z połnocy na południe i mnie nie odwiedziła w
                    Tarnowie?..nieładnie..smile
                    • magdek2 luxfera 21.07.05, 23:10
                      moja już teraz ma słowotok smile
                      • borowka78 Pierwsza...bo Grochalcia chyba skacowana???? 22.07.05, 08:21
                        No ładnie ładnie...martini zazdroszcze jak diabli...ehhh....jeszcze troszkesmile
                        Mam nadzieje, ze Grochalciu-humorek juz lepszy? Zobaczysz- Szymek sie wypłacze
                        i potem bedzie juz tylko aniołkiem...

                        Małemu paznokcie obcinam tak na ogól raz w tygodniu, czasami 2...jak na razie
                        obylo sie bez krwi...smile


                        a u nas znowu pada, ciekawe czy uda mi sie dzisiaj wyskoczyc na spacerek i
                        zakupy bo w lodowce pustki...

                        Milego dnia
                        • mama_wojtusia2 druga ;) 22.07.05, 09:02
                          paznokcie obcinam ze dwa razy w tygodniu bez problemów.
                          Oczka niebieskie a my mamy wszyscy brązowe, a Wojtek to nawet prawie czarne.
                          Cos mi się nie wydaje, żeby się zmieniły.
                          Poniewaz Ala pożegnała się z cycusiem to moge sobie pić trunki smile))))
                          Ale jakoś jeszcze okazji nie było sad
                          To moje małe w dzien jest idealne w 100%. W nocy natomiast budzi się od 2
                          co 15 minut... Juz nie wiem o co chodzi. Myślałam może, że ona potrzebuje coś
                          innego do jedzenia, ale jak sobie poczytałam wcześniejsze posty to chyba
                          jeszcze nie będę jej niczego dawała.
                          Albo ten gips taki ciężki albo Ali się przytyło smile
                        • grochalcia Re: Pierwsza...bo Grochalcia chyba skacowana???? 22.07.05, 11:21
                          Borowko, skacowana ale tylko psychicznie..dzis musze chyba z dwie butelki
                          martini wypic, aby przezyc jakos noc z moim dzieckiem....
                          • xsenna Re: Pierwsza...bo Grochalcia chyba skacowana???? 22.07.05, 11:28
                            Kasia ja tez mialam kilka takich nocy,ale narazie jest spokoj odpukac.Sprobuj go
                            wyciszyc,mojemu pomaga jak z nim tancze.
                    • grochalcia Re: Kasia 22.07.05, 10:54
                      oby moj wyrosl....jak go odkladam do lozeczka zaczyna jeczec i sie rzucac, a
                      spiacy jak licho. jeszcze niedawno odkladany zasypial...
    • mama_wojtusia2 jeszcze coś 22.07.05, 09:09
      silna kobietka z tej mojej Ali. Jak da się jej ręce to się podnosi
      do siadu. Jeżeli trzymam ją na rękach w pozycji półleżcej to ona podnosi
      się i siedzi. I co ją położe to on znowu wstaje (plecki wygięte w łuk...)
      no i się tak bawi w wańke wstańke smile Wojtek tak nie robił w tym
      wieku. Ala dzisiaj kończy 4 miesiące.
      • aluu Re: jeszcze coś 22.07.05, 09:38
        To gratulacje dla Ali!!! I z okazji ukończenia 4-go miesiąca i nowych umiejętności ruchowych. Mój Dziabąg osiągnie wiek Ali za tydzień!
        U nas niestety mamy opóźnienia motoryczne ale stale się ćwiczymy z Maciulkiem, czasem aż do łez i synka i mamusi. Bardzo liczę na to, że wkrótce też pochwalimy się pierwszymi osiągnięciami... Na razie to powiem tyle, że moje dziecię to aniołek i śpioch. Szczerze powiedziawszy to wyje raczej tylko podczas ćwiczeń. Czyli to jednak leń...
        • mama_wojtusia2 Re: jeszcze coś 22.07.05, 09:50
          No to czekamy na pierwsze efekty ćwiczeń!
          A to, że Ala teraz się podnosi to nic nie znaczy. WOjtek też szybciutko trzymał
          prosto głowę i jak miał 3 miesiące to też wydawało się, że będzie szybko
          siedział. I to mijały miesiące, wszyscy rówieśnicy już prościutko siedzieli
          a Wojtek nie smile Dopiero jak miał 9 miesięcy i zaczął raczkować to odkrył, że
          można siedzieć. Potem nauczył się stawać i jak miał rok i tydzień to zaczął
          sam chodzić. I jak sobie poczytałam to właśnie najpierw dziecko powinno nauczyć
          sie raczkować a potem siadać, wstawać i chodzić. No, ale niektóre coś potrafią
          poplątać i robią w innej kolejności smile
          • xsenna Re: jeszcze coś 22.07.05, 10:10
            Marzenko,ale mnie przestraszylas z tym diabelkiem.Ja mialam super z moja Emi(za
            to teraz daje popalic)Ten jest poprostu calkiem inny,jeszcze sie go ucze i
            niestety wszyscy naookolo sa na drugim planie.Musze cos z tym zrobic bo ja potem
            bede chciala wrocic tam gdzie skonczylam a tu niestety moge miec
            niespodzianke.Troszke za duzo krzycze na moja corcie i moze dlatego tak pyskuje
            bo czuje sie odrzucona.Poprostu czasami tak mnie wkurza tymi pomyslami.Lui znowu
            jest normalny,i oczywiscie jak o tym napisze to on sie zmieni.Mysle ze to typowy
            domator lubi byc w domu.W wozku to poprostu nie moje dziecko wczoraj tak mocno
            plakal i zasnal potem szczepienie i wtedy to byl ryk ale pozniej tez zasnal i w
            sumie spal cala noc z jedna pobudka.Rano oczywiscie usmiechniety,a ja sobie
            mysle co on dzisiaj wykombinuje.Tak strasznie chcialam miec chlopca,ale teraz
            nie jestem tego az taka pewna(za pozno niestety)Eh co ma byc to bedzie i jak to
            pieknie napisala Luxfera to minie a my szybko o tym zapomniemy.NO ale tyle
            naszego co sobie pomarudzimy co nie?
            • agnieszka190 Re: jeszcze coś 22.07.05, 10:18
              Mój Filipek również nie lubi wózka ale na dworze. Krzyczy tak głośno, że
              niestety muszę brać go na ręce. I tak sobie spaceruję na jedenej ręce dziecko a
              drugą popycham wózek. Ale myślę,że on jest poprostu ciekawy świata i chce
              wszystko widzieć, bo w domu bardzo ładnie zasypia w wózeczku.
              Ostatnio zaczął się przekręcać z plecków na brzuszek i podnosić się.
              • grochalcia Re: jeszcze coś 22.07.05, 11:06
                oj,musze sprobowac go klasc do wozka w domu..a moze on sie przestraszyl i boi
                sie spac w lozeczku??? teraz spi od 25 minut..polozylam go do lozeczka a on
                wierzga, wiec nakrylam go mocno kocykiem i przytrzymalam mocno rekami, aby sie
                nie rzucal..i zasnal po jakims czasie...ale zaraz bedzie magiczne 40 minut i sie
                obudzi. Wiec przyniose wozek z korytarza i nastepna drzemke urzadzimy w
                wozku...tylko na mojego diabelka moze to nie pomoc....
      • anfi74 Re: :))))) 22.07.05, 10:00
        Najlepsze życzenia dla kolejnych 4 miesięczniaków - Sandry, Basi, Ali, Natalki
        i Filipka jeszcze zaległe życzenia dla Louisa, Oli oraz Anielki i Wiktorii,
        których mamy milczą...

        Grochalciu i Kseniu trzymajcie się, każdy ma gorszy czas... Grochalciu ja bym
        za wszelką cenę namawiała małego na sen... to błędne koło, cos mu nie daje
        spać, to potem dzre się z niewyspania. Może wózek? Wiem, to niezbyt
        pedagogiczne, ale uwierz, potem dziecko wyrasta z wszystkich złych nawyków smile.
        A nuda to swoją "ścieżką" dopada nasze dzieciaki... dziwne, że wszystko je
        przestaje "boleć" na rączkach smile)).

        Pazurki obcinamy średnio 2 razy w tygodniu, najczęściej na śpiocha. U nóg
        obcinałam... 2 razy i to ostatnio. Wcześniej skubane same się wycierały.

        Oczy robią się ciemne... piwne albo brązowe będą, ale wyraźną zmianę z
        niebieskich dostrzegliśmy kilkanaście dni temu.

        Mój też czasem gagatek, nawet pytałam lekarkę, czy aby zębów nie widzi smile))...
        niestety nawet cienia smile. Jak swoje odeśpi (min. 4 godz. w dzień) to jest
        dobrze... Wczoraj właśnie zapakowałam w wózek i jak się wybudzał - bujałam
        jeszcze i tym sposobem spał 3 godz. a pierwsza pobudka była po 45 min. Wstał w
        świetnym humorze.
        • grochalcia RATUNKU!!!! 22.07.05, 10:30
          ja juz sama nie wiem co szie dzieje z moim dzieckiem...dzisiejsza noc byla
          koszmarna, jestesmy niewyspani i padnieci, do tego znerwicowani....nakrmilismy
          go przed 23-a. o 2 w nocy juz byla pobudka, bo glodny, Arek dal mu 100 ml
          mleka...i juz dalej nie chcial spac, zaczal sie rzucac na lozeczku, machcac
          rekami i nozkami, wic sie jak piskorz, ale to nie brzuszek bo nie podkulal
          nozek, nie wiem skad te rzucania i zaczal plakac...odkladany do lozeczka
          ryk...staralismy sie go uspokoic do 5 rano, przytulalam, kolyslam na
          kolanach...nic. niby sie uspokajal, odkladalas-ryk. I nie chcial spac...w koncu
          o 5 mowie, zebygo odlozyc, niech sie sam wyplacze, moze zasnie..i faktycznie
          poplakal i po 15 minutach zasnal. Dalam paracetamol w czopkach dla dzieci, ale
          nie pomglo... i o 7 juz wyspany i glodny-zjadl 160...Jezu, co sie dzieje??? skad
          te wierzgania, rzucania??nawet sie na rekach rzucal....juz mielismy z nim na
          pogotowie w nocy jechac, ale dalismy spokoj, bo nas i tak by odeslali, ze z
          g;upotami przyjezdzamy...wczesniej, jak sie Szymek rzucal w nocy, to na rekach
          sie uspokajal, a teraz???? i jadl tyle razy,,Boze, co sie dzieje????
          • magdek2 Re: RATUNKU!!!! 22.07.05, 11:09
            Kasia, moze faktycznie jest przemęczony, moja wczoraj tez była niespokojna -
            efekt pobytu przez 2 godziny z babcia, ktora bujała ja wożeczku a mała tego nie
            cierpi, nie mgłam dac rady, ale połozyłam ja do łóżeczka głaskałam po głowie i
            w końcu zasnęła, Asia tak wierzga jak ma za duzo wrazen, za dużo osób itp.
            moze spróbujcie go wyciszyc ale na zasadzie baaaardzo uporządkowanych dni, u
            nas to działa, ja tylko obawiam sie co bedzie jak wróce do pracy sad moja mam
            nie przyjmuje moich argumetów sad
          • magdek2 gratulacje dla Ali :) 22.07.05, 11:11
            moja w niedzielę skończy 4 miesiace, ale daleko jej do podciagania się a co
            dopiero do siadania, jestem szczęsliwa, że zaczęła trzymac głowę w pozycji na
            brzuszku smile cwiczenia jednak pomogły, w poniedziałek wraca z urlopu nasza
            rehabilitantka i zaczynamy od nowa
            • annka12 Moze to jakis nowy kryzys???? 22.07.05, 11:30
              Ja mam te same problemy z Louisa co Grochalcia z synkiem Wczoraj to juz razem
              plakalysmy bo w trakcie karmiena tak sie darla ze nie wiedzialam juz o co
              chodzi Malo spi w ciagu dnia nawet nie magiczne 40 minut tylko 20 a potem caly
              czas niezadowolona Nie chce sama zostac na macie ani w foteliku i nawet przy
              zabawianiu okazuje po krotkiej chwili niezadowolenie Karmie znowu bardzo
              czesto , wieczorem od 20 do 21;30 z krotkimi przerwami az usnela a ja CALA
              mokra po przeciwnej stronie utaplana w mleku i lepka ughhh Moze to znowu okres
              wzrostu moze zeby (nic nie widac) nadmiaru wrazen na pewno ostatnio nie
              mialysmy Chyba nie ma wyjscia jak przeczekac Tak sie cieszylam na wakacje z
              mala ale po wczorajszym dniu juz nie jestem tak optymistycznie nastawiona
              Pozdrowienia dla wszystkich a szczegolnie 4-miesieczniakow Moja Louisa jutrosmile)
              Anka
              • grochalcia Re: Moze to jakis nowy kryzys???? 22.07.05, 11:46
                jej, dokladnie tak samo....
            • mama_wojtusia2 Re: gratulacje dla Ali :) 22.07.05, 13:10
              Dzięki!
              Wiesz, wydaje mi się, że Ala ma więlką motywację do robienia postępów
              w postaci Wojtka. Ona za wszelką cenę chce widzieć co on robi smile Przed
              paroma minutami zastanawiałam się dlaczego Ala leży metr od maty. Wyjaśnienie
              przyszło ze strony Wojtka. Powiedział, że dzidzia najpierw przwróciła się
              na brzuszek a potem na plecki smile Kurcze, jeszcze trochę to mi się wturla
              do kuchni i będzie grzebała w szafkach wink Zauważyłam też, że jak leży na brzuchu
              to przez gips nie może się odpychac stopami, więc odpypach się kolanami i ma
              pupkę w górze...
              A my 1 sierpnia zdejmujemy gips i znowu będziemy jeździć na masaże...
              A o tym, że ciągle nie mogę zaszczepić małej przez pierniczone urlopy
              w przychodzni to już nie wspomnę... Ona była tylko szczepiona na żółtaczkę...
              W poniedziałek idę robić awanturę!
              • qcharzowa Mamo Wojtusia i Ali 22.07.05, 14:55
                opiernicz ich ostro w tej przychodni, za mnie przy okazji też, już kilka razy
                mi podpadli, nie informują co i jak, potem się czepiają. Na przykład dlaczego
                przyszłam bez zeszytu 60-kartkowego w kratkę i koszulki na dokumenty. Ja oczy
                robię, a one, że na pewno ktoś mówił. Nie mówił, okazało się, że przez telefon
                nie informują, głupio im było potem, ale przepraszam nie usłyszałam.

                zaczęliśmy na szczepienia jeździć prywatnie. I tyle.

                uściski dla dzielnej Ali

                • mama_wojtusia2 Re: Mamo Wojtusia i Ali 22.07.05, 16:48
                  Opierniczę zatem podwójnie smile
                  Zastanawiałam się czy nie zacząć jeździć na szczepienia do LIM Centrum, bo
                  tam też mam za darmo tyle, że muszę tam jechać samochodem a do przychodni mam
                  10 minut na piechotkę...
          • qcharzowa Re: RATUNKU!!!! 22.07.05, 14:49
            Dziewczyny, naprawdę coś się musi dziać, moja NIkola zawsze przesypiała noce, a
            od trzech dni budzi się , a raczej strasznie wierci, przekłada główkę z jednej
            na drugą stronę. Nie mam sumienia patrzeć jak się męczy i biorę ją do
            karmienia, z reguły dzieje się to między 3 a 5 rano. Coś musi być w powietrzu.

            głowy do góry
            damy radę
    • edi77 Grochalcia 22.07.05, 11:09
      Grochalcia robilas jakies badania Szymkowi? No bo skoro nic nie pomaga...
      • grochalcia Re: Grochalcia 22.07.05, 11:19
        nie robilam...lekarz kazal najpierw mocz, ale on tak wierzga, ze woreczek sie
        nie utrzyma...lekarz stwierdzil, ze nie wie, czemu on tak sie zachowuje i to
        normalne, ze sie dzieciom"charakter zmienia"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • edi77 Grochalcia 22.07.05, 11:48
      Te woreczki nie sa dobre, bo ciezko pobrac czysto mocz i czasami falszuja
      wynik, tak mowila moja pediatra. Najlepiej to zlapac mocz do pojemniczka, ale
      skoro Szymek tak wierzga nogami to ciezko Ci bedzie...ale sprobowac musisz, bo
      inaczej w nalog wpadnieszsmilesmilesmile
      • grochalcia Re: Grochalcia 22.07.05, 11:56
        nsjgorsze jest to, ze pojutrze jade do rodzicow, chyba tam bede musiala poszukac
        jakiegos dobrego lekarza...a Szymek spi juz godzine i 20 minut!!!Matko, nie
        pamietam, kiedy on tyle spal w dzien..chyba odsypia noc...
        • annka12 Re: Grochalcia 22.07.05, 12:04
          A moja Lulu juz nie spi oczywiscie po 20 minutowej drzemce i siedzi mi tu na
          kolanach.....
    • edi77 edi 22.07.05, 11:52
      Ale dzisiaj wietrzysko, tak mi sie nie chce isc na spacer!!!
      Chcialabym, zeby Matiemu zostal ten kolor oczu. U mnie w rodzinie same brazowe
      i czarne a u meza niebieskie, a Mati ma ciemny granat zmieszany z grafitem, no
      po prostu cudne!!!
      • grochalcia Re: edi 22.07.05, 12:05
        u nas w ostrowcu yez wieje..o 14 ma przyjsc corka znajomych zabrac Szymka na
        spacer, ale nie wiem, czy do niej nie zadzwonic i nie odwolac...zimno troszke...
        • mama_wojtusia2 Re: edi 22.07.05, 13:14
          Pakój go to wózka wózka i niech go zabiera! My też sie zbieramy i lecimy.
        • agaluba Re: edi 22.07.05, 13:16
          Mały Krzyś też idzie w ślady Szymka - zgadali sie chyba!!! i tez już mi brakuje
          pomysłów...

          a my dziś mamy dzień pakowania - bo jutro wyjazd. I oczywiście wszystko zostało
          na mojej głowie, a ja już mam dość... mój kochany mąż dosłownie zalał dziś
          łazienkę... wyciągnęłam pól wiadra wody!!! popsuł się prysznic a on lał tę wodę
          i lał... na podłogę i na scisany i jakoś nie zauważył, że prawie zalał sąsiadów
          ugh..
          a potem wlazł na taras w buciorach (mokry bo padało) i oczywiście udał się na
          spacer po mieszkaniu... jak zobaczyłam to błoto to az mi się płakac chciało!!!
          podłoga była wczoraj pastowana!! a jeszcze żeby było smiesdzniej spieszyłam się
          na rozmowe kwalifikacyjną, bo oczywiscie szukam nowej pracy, w starej juz mnie
          chyba nie chcą... poszłam w świetnym nastroju...
          dzisiaj ja się nie odzywam do meza!!!
          wczoraj chociaż teściowa mnie doceniła - stwiertdzając, że teraz to mnie się
          należy odpoczynek przede wszystkim, bo to ja mam najtrudniejszy etat! a nie mój
          męzulek bałaganiarz..

          no ponarzekałam i od razu mi lepiej.
          deszczyk leje... a na mnie czeka góra prasowania..to znikam do żelazka..
          • anfi74 Re: Aga 22.07.05, 13:43
            to poprasujmy razem... z jedną stertą już się uporałam, teraz następna
            jeszcze "cieplutka" prosto z suszarki smile
            • agaluba Re: Aga 22.07.05, 16:16
              ufff ja skończyłam ten biznes na dziś! moje dziecko zamiast leżec na kocyku (bo
              mata się pierze), własnie wybrało gołą podłogę... no skoro lubi tak, to trudno..
              czy przy tym prasowaniu to się jakies kalorie spalają? bo było mi łatwiej
              znaleźć motywację....
              • mama_wojtusia2 Re: Aga 22.07.05, 16:51
                tak, spalają jakieś 5 na godzinę wink
      • qcharzowa Re: edi 22.07.05, 14:51
        ja też się czaję z tym spacerkiem dzisiejszym, zawierucha straszna, zostaniemy
        chyba w domciu, może wieczorem się uspokoi, wczoraj wracałyśmy się do domu, bo
        zaczęło padać, chyba wolałam te upalne dni... Nikolka oczka ma
        ciemnoniebieskie, chociaż i tak jej zjaśniały od urodzenia, ciekawe jakie
        będzie miała, no i jaki kolor włosków...

        nowe zdjęcia tutaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=621&w=22655082&a=26778186

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka