Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY

    • edi77 edi 22.07.05, 16:49
      Odbebnilam ten spacer, 2 godzinki i do domu. Koniec tygodnia i mi sie baterie
      wyladowuja, straszny len mnie dopadl, nic mi sie nie chce...i dziwic sie tu
      dzieciom, ze niegrzeczne.
    • edi77 Robicie jakies przetwory na zime dla maluszkow? 22.07.05, 16:55
      ja mam wisnie i chyba zrobie mlodemu kompociki na zime. Razniej by mi bylo
      jakbym nie byla w tym pomysle samasmile
      • grochalcia Re: Robicie jakies przetwory na zime dla maluszko 22.07.05, 17:08
        ja mam ochote Szymka za balkon wyrzucic a nie robic mu jeszcze przetwory!!!!
      • anna7777 Re: Robicie jakies przetwory na zime dla maluszko 22.07.05, 17:33
        ja przetworow nie robie,bo musialabym kupic owoce,a one sa nafaszerowane
        chemia,wole pozniej kupic gotowe organiczne
    • anna7777 Witam 22.07.05, 17:18
      widac,ze w Polsce deszcz pada,bo od razu liczba postow sie zwieksza
      u nas tez jak na razie nie ma 40* i Julcia na balkonie
      obudzila sie dzisiaj o 8.30 i ja jestem przez to niewyspana,bo spac poszlam o 2
      a o 24 robilam zakupy,bo meza w pracy terroryzuja i tak wyszlo
      wydaje mi sie ,ze oczki zmieniaja sie na zielone,ale jak na razie to bardziej
      niebieskie sa
      milego wieczoru,pozdrawiam
      • xsenna WAZNE!!! 22.07.05, 18:04
        Przeczytalam to w madrej ksiazce moze sie przyda."Kazdy nowy pokarm powinien byc
        podawany osobno,jesli dziecko jest na cos uczulone latwo to poznasz.Zle
        przyswajanie sygnalizuja nastepujace objawy:
        -wzdecia,nadmierne gazy
        -biegunka,obecnosc sluzu w stolcu
        -wysypka w okolicach odbytu,albo na buzi zwlaszcza wokol ust
        wymioty
        -wodnista wydzielina z nosa,zalzawione oczy,chrapliwy oddech przy braku
        przeziebienia
        -DZIECKO SPI NIESPOKOJNIE W NOCY LUB JEST ROZDRAZNIONE W CIAGU DNIA."
        Kasia dajesz Szymkowi juz cos do jedzonka to moze byc przyczyna.Ja narazie
        przestalam i maly mniej placze.
        • grochalcia Re: WAZNE!!! 23.07.05, 10:12
          Kseniu, najpierw dalam jabluszko, potem marchewke-ale dostalstrasznej wysypki,
          wiec przestalam, zostawilam tylko kaszke, ale od 2 dni jej nie daje, bo tez
          zastanawialam sie, czy to nie od tego..a to kaszka malinowa, moze uczulac jak
          diabli, nie????zeby uspic Malego w dzien trzeba sie nameczyc..musze go kolysac
          na kolanach, ale nie lekko, o nie-ale mocno jak licho, dopiero wtedy zasypia.
          Odkladam do lozeczk,a, czesto musze go jeszcze przytrzymac raczka, bo sie
          rzuca...i to wszystko od 4 tygodni, odkad podalam mu pierwsze pokarmy...
      • magda9945 Re: Witam 22.07.05, 18:10
        Wczoraj podalam malej Viburcol,bo strasznie sie meczyla pod wieczor.Smarowanie
        dziasel nic nie dawalo i wiecie co?Zasnela po godzinie,ze ledwo zdazylam ja
        wykapac,nawet nie jadla.Obudzila sie w porze karmienia i myslalam,ze bedzie
        cyrk,a ona pousmiechala sie do nas,najadla i zasnela i tak do rana.Dobrze,ze na
        nia cos dziala.Zobaczymy jak bedzie dzisiaj,na razie jest przecietnie,ale ma
        dzis wilczy apetyt.
        Potrafi przewracac sie z brzucha na plecy i odwrotnie,ale woli to pierwsze.Przy
        przewrocie z plecow na brzuch przeszkadzaja jej nogi,a dzis ma rajstopki,ze
        slonikiem na stopkach wiec w tej pozycji zazwyczaj je dostrzega i juz nie
        probuje przewrotu.Siadac uwielbia,a w lezaczku musze ja przypinac pasami.
        Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych solenizantow.
        • wendy29 WITAM MAMUSIE:) 22.07.05, 18:38
          Rzadko piszę posty, ale czytam na bieżąco i porównuję, bo mój Maciej zwany
          Juniorem też skończył 4. miesiąc i nie mogę go okiełznać.Pocieszam się, że u
          Was tak samo- krzyki, pLacz, wykręcanie ciałka i pytaniesurprised CO MU CHODZI? Powoli
          nie wytrzymuję psychicznie...Chyba łapię dołasad Trzymajcie sięsmile
          • luxfera1 NO dobrze że tu wpadłam na chwile 22.07.05, 23:14
            bo nam wątek spaaadł na doł...ufff i w góre!!

            Witam nową mamusię i cieszę sie że do nas dołączyła bo tu jak mówi młodzież
            jest zajefajnie.

            Jak widać cyrkowanki urządza sobie znakomita większośc naszych Marcownisiów i
            to należy prze-cze-kać..ew. łyknąc sobie coś na wzmocnienie ale to nie każdy
            może.

            Czy któraś z Was nie ma takiego gdzieś dowcipu schowanego co to mąz przychodzi
            do domu zastaje pobojowisko a na górze leży wypachniona żona i wita go czule a
            na jego pytanie co sie stało odpowiada "codziennie przychodzisz i pytasz co
            k...a robiłam cały dzień no to własnie tego nie robiłam"Tyle pamietam a jest mi
            potrzebny cały.

            Co do przetworów to też uważam że jak sie ma pewne owoce i zimną piwnicę to
            warto, a jak sie nie ma to lepiej kupić gotowe.

            W niedzielę mielismy mieć rodzinny wyjazd do Szczawnicy ale mężuś oczywiście ma
            turniej przeniesiony z soboty i d...a zbita.Ta siatkóweczka zaczyna mnie
            wkurzać zwłaszcza że mam nadal słoniowe wymiary i zadnej nadziei na regularne
            ćwiczenia do września.Kopytko.
            • anfi74 Re: dobranoc, pchły na noc, karaluchy... :) 22.07.05, 23:36
              Miałam czekać na północ i pierwsza zameldować się jutro, ale nie dam rady...
              Luxfera, a jednak nie myliłam się, mamy do siebie stosunkowo niedaleko, w
              drodze na katowicką uczelnię mijałam Tarnów i na pewno nie machałam tam wesoło
              ręką - obwodnica powstała dopiero na moim V roku smile)).
              Pozdrawiam nocną porą z Rzeszowa
              • monikwodnik Re: dobranoc, pchły na noc, karaluchy... :) 23.07.05, 01:07
                Ja specjalnie nie czekałam, ale północ mnie zastała zaraz po karmieniu. Anfi,
                wysłałam zdjątka Bartka i proszę o umieszczenie na liście i dziękuję.
                Jeśli chodzi o wierzganie, mój Gumiś ma tak, gdy zjem jabłka. I to nawet nie
                surowe, tylko przesmażone. Oczy ma dalej szaro-granatowe, na szczepienie
                idziemy 27 VII, sprawdzimy wagę. Niedawno ważył 6600 g.
                Męża poznałam w pracy, oboje jesteśmy po nieudanym małżeństwie i chyba było nam
                pisane bycie razem (dlatego te rozwody hehe).
                To tyle w małym skrócie - bo kochny mąż przyniósł dziś komputerek z dostępem do
                netu. Chyba się uprę i założę internet przez kablówkę. Zasypia teraz na kanapie
                i ciągle pyta, kiedy pójdziemy spać. To niech przynosi komputer codziennie, to
                nie będę musiała tak długo odrabiać zaległości w śledzeniu wątku, prawda?
                No dobra, idę spać. K
            • anna7777 luxfera 23.07.05, 00:07
              ja znam ten dowcip i nawet go kiedys wydrukowalam,na razie nie moge znalezc,ale
              jak mi sie uda,to przekaze.
              a zapytam z ciekawosci,do czegoz on Ci potrzebny,czyzbys chciala to sama
              zademonstrowac,czy na razie poczytac mezowismile

              a co do cwiczen,to robie to codziennie,specjalne na brzuch i zero efektow,waga w
              miejscu ,jak ja do Polski jesienia pojade;-/ tutaj to siedze zamknieta,nikt mnie
              nie oglada,albo gine w tlumiesmile

              a tak przy okazji jeszcze musze pochwalic klopsiki od Kasi,dzisiaj robilam,sa
              przepyszne,polecam,Grochalcia musi dobrze gotowac,wszystko co robilam z jej
              przepisow to palce lizac...
              pozdrawiam
              • aga863 do Anfi 74 23.07.05, 08:37
                Wlasnie przeczytalam ze jestes z Rzeszowa ,ja tez z tamtad pochodze a
                konkretnie z Baranowki . Od 28 sierpnia bede dwa tygodnie u rodzicow to moze
                jakas kawka?
                • anfi74 Re: do Agi 23.07.05, 15:18
                  Aga, koniecznie jakaś kawa i lody (na 3 maja najlepsze)! Termin dogadamy
                  później, bo pewnie najpierw rodzinę i znajomych będziesz odwiedzała smile... ja
                  się dostosuję, bo nie pracuję i jestem mobilna.
                  Ja większość swojego życia na Sportowej urzędowałam, potem Pobitno, teraz
                  Załęże.
                  Pozdrawiam
              • grochalcia Aniu z Toronto;))) 23.07.05, 10:25
                ciesze sie, ze Ci smakuje. Wiekszosc przepisow to eksperymenty wyszperane w
                necie lub z gazet. teraz jade do mamy, to gotowac nie bede, ale jak wroce to
                znow bede cos podsylac, ok??? Dzis Szymek spal w miare spokojnie, jadl o polnocy
                i spal do 6 rano, niestety dluzej juz nie chcial...potem uspilam go na 40 minut,
                a teraz znow drzemie 25 minut, ciekawe czy dobije do 40???Buziaki.
                Ania, a w jakich okolicach bedziesz w Polsce???Niedaleko Lublina???czy daleko???
                • anna7777 Kasiu z Ostrowca 23.07.05, 18:31
                  Pulpeciki robie dzis podwojna porcje-na jutro na basen zabieramy.To jedna z
                  lepszych rzeczy ,jakie jadlam,dodam,ze zmienilam troszke sosik,zamiast soku
                  dalam pokrojone pomidory w sosie z puszki i suszone pomidory pokroilam.

                  Proponuje w przyszlosci kazdy post z przepisem tytulowac PRZEPIS zawsze bedzie
                  mozna znalezc w wyszukiwarce,bo wczoraj sie troche nameczylam z wyszukaniem
                  pulpetow.
                  jeszcze szukam i nie moge znalezc,kotlety z pokrojonych piersi,pieczarek i cos
                  jeszcze i nie pamietam,gdzie ja to widzialam
                  robilam tez sliwki w boczku,pycha,robie dzis dla tesciow

                  a Lublin bedzie nie tak daleko,jakas kawka w pazdzierniku?
                  Rzeszow w druga strone,tez calkiem blisko
    • agnieszka190 Re: pierwszy ząb 23.07.05, 07:36
      Mamy pierwszy ząbek. Jakoś tak wcześnie ale jest i już.
      Wczoraj Filipek cały dzień marudził,ale nocke przespał ładnie i jak zwykle o 6
      nas juz pobudził.Teraz siedzi ze mna przed kompem, ale za chwilke lece go usypiac.
      • grochalcia Re: pierwszy ząb 23.07.05, 10:27
        jak ja bym chciala, zeby marudzenie Szymka wskazywaly na zabki..ale figa z
        makiem...a jak usypiasz Filipka??kladziesz i juz, cy tez musisz sie troszke
        nagimnastykowac jak ja???
        • luxfera1 Re: pierwszy ząb 23.07.05, 10:58
          I pierwszy prezent od męża z tej okazji..tylko nie daj sie wypchać byle
          czym...może jakaś kolia? albo brylantowa bransoletkasmile?nie pamiętam której to
          aktorce pan mąz kupował po brylanciku za każdy zrzucony kilogram po
          dziecku....ech nie byłabym taka droga,wystarczyłoby cos ze srebra a nuż by mnie
          to ruszyłosmile

          Za obietnicę dowcipu dziekuję jest mi potrzebny dla przyjaciela-świeżo-
          poślubionego ku przestrodze.Na razie mąż mój go raczy opowiastkami -horrorkami
          o ząbkowaniu,nocnych płaczach itd.Jakbyście widziały jego minę,on jest
          autentycznie przejęty,będzie z niego dobry ojciecsmile
          A mój spróbowałby marudzić że cos jest niezrobione..może najwyżej
          usłyszeć "zrób to sam".Krótka piłka.Ale on jest grzecznysmile

          Cieszę sie bardzo że jest tu rzeszowska Mamusia... przynajmniej 80 km
          odemnie.Szkoda że nie w samym TarnowiesadChociaż to nasze miasto to niestety nie
          perła południa...ale cóż jacy gospodarze takie miastosad

          A może by tak znaleźć miejsce na przepisy,żeby były w jednym miejscu?Tam
          wrzucałybyśmy to co sprawdzone?Bo wiecie przepisów wszędzie masa na obrazku
          wyglada cudnie a nie da sie zjeść.Co Wy na to?

          I jeszcze pytanie do Grochalci/mam kask na głowiesmile/Czy próbowałas jak Szymuś
          spałby z Tobą w 1 łóżku?czy to dla Ciebie nie do przyjęcia?I czy próbowałaś w
          nocy w czasie takiego rzucania odkryć mu nożki,zdjąć skarpetki czy całe
          śpioszki?Mój już od miesiąca sypia z bosymi stopami a jak kopie w nocy to
          zdejmuję mu jeszcze spodenki i to go usypia.Kiedy bardzo płacze rozbieram go i
          głaszczę, masuje, dmucham leciutko w brzuszek i to skutkuje.Moje dziecko w
          ciągu dnia jest baaardzo nieznosne ale i tak go uwielbiam.Miłego dnia!!



          • grochalcia Re: pierwszy ząb 23.07.05, 11:12
            a ja bardzo lubie Tarnow!!! i strasznie mi sie podoba, naprawde...mamy tam
            przyjaciol, wiec czasami jezdzimy na Moscickiego))). spanie z dzieckiem mi sie
            srednio podoba...jak juz kupimy we wrzesniu wieksze mieszkanie i bede tam miec
            sypialnie z duzym lozkiem to zaryzykuje. bo na naszej rozkladanej kanapie i z
            moim duzym Misiem i mna duza, bylo by nam w trojke chyba ciasno, co??? moj
            Szymek spi bez skarpetek, zazwyczaj w samym body, bo rozkopuje sie ze
            wszystkiego...a juz bodziaka zdejmowac mu chyba nie bede, nie???dzis spal
            spokojnie do 6 rano, ale teraz znow sie rzuca..uspilam go mocnym kolysaniem i
            teraz jak zaczyna jeczec musze isc, polozyc mu mocno reke na ciele, wtedy
            uspokaja sie i zasypia...spi godzine i 10 minut...wczoraj pobil rekora-spal
            poltorej godziny-pierwszy raz w dzien od miesiaca....bo wczesniej to i po 3
            godziny bywalo, ale to jak widac juz zamierzchle czasy....na razie zabralam mu
            kaszke malinowa, zobaczymy co bedzie...na samym mleku bedzie nadal jechal. a ja
            sie pakuje))))jutro do rodzicow. 500 km!!!
            • luxfera1 No widzisz 23.07.05, 11:34
              Kasia...ku lepszemu idzie!!Jeszcze sie nie będziesz mogła doczekać kiedy sie
              ten Twój Szymus wreszcie obudzi?smileMiłego pakowania i bezpiecznej spokojnej
              jazdy.500 km to nie byle co.Chociaż nie jest bardzo upalnie.Przedwczoraj też
              byliśmy na wycieczce w Rabce i okolicach i zrobilismy prawie 400km.Mały prawie
              cały czas spał a i tak sen nocny trwał 12 godzinsmileDzieci lubią zwykle
              jazdę.Szerokiej drogi!!!Zapraszam do Tarnowa.
              • xsenna Zaczelam szkolenie 23.07.05, 12:58
                Mojego synka bo nie daje rady,wlasnie go uspalam sposobami ktore nauczyle Emme
                samodzielnego zasypiania.Mianowicie odkladam w lozeczku i wychodze odmierzam
                czas i najpierw ide go uspokoic po minucie potem 3 potem 5 i na dzis sie
                skonczylo.Biore na rece uspokajam mowie mu ze ma isc lu lu i wychodze.Pamietam
                ze z Emi to ja w jednym pokoju plakalam ona w drugim no zobaczymy jak nam tym
                razem pojdzie.Musze to zrobic bo czasem on spi przy cycu a Emma glodna,wiec
                niestety nie moge tak chociaz to lubie.
                • grochalcia Re: Zaczelam szkolenie 23.07.05, 13:17
                  a ja dzis usypiam Szymka mocnym kolysaniem...dziwne...zawsze mowia, ze trzeba
                  dziecko wyciszyc, a tu odwrotnie. klade go na boczku na moich kolanach, klade mu
                  moje rece pod glowke i zaczynam mocno kolysac kolanami. zasypia w 5 minut..dzis
                  juz trzeci raz go tak uspilam...raz spal 45 minut, potem poltorej godziny,
                  zobaczymy ile bedzie tym razem....moj synek umial zasypiac sam, ale juz
                  zapomnial jak to sie robi...za jakis czas tez bede musiala mu przypomniec tak
                  jak Ty teraz. Powodzenia Kseniu...
                  • xsenna Re: Zaczelam szkolenie 23.07.05, 13:49
                    Kasia ja sie boje noszenia i usypiania,z tego wzgledu ze dzieci bardzo szybko
                    sie przyzwyczajaja zawsze sobie wtedy wyobrazam jak to bedzie jak on bedzie
                    wazyl z 12kg a ja bede musiala go nosic.Nie mialabym nic przeciwko temu ale
                    wypada mi dysk wiec musze uwazac.Chociaz i tak napewno wyrobie u niego jakis
                    nawyk(Emma zasypiala tylko ze mna i musiala mi grzebac we wlosach strasznie
                    czasem ciagnela)a z tym nie wiem jak bedzie jezeli go "niewyszkole"mam miekkie
                    serce,jak kazda z nas.
                    • agnieszka190 Re: Zaczelam szkolenie 23.07.05, 16:52
                      A ja mojego usypiam w wózeczku, jak widzę że ziewa albo zaczyna marudzić,
                      koniecznie do rożka, nie zapinam go bo gorąco, ale musi na nim leżeć i do
                      wózeczka. Kilka razy do przodu i do tyłu i śpi. A jak widzę,że chce mu się spać
                      a nie może zasnąć, męczy sie, to suszarka, 5 minutek i mały śpi.
                      Raz jeden zasnął sam, gdy się pakowałam i nie miałam czasu na niego, patrzę a tu
                      mały przymyka oczy i śpi.
                      Kasiu i oczywiście przypominam,że zaproszenie akualne. Jak tylko będziecie mieli
                      chwilkę to zapraszam. Od biedronki lewy blok 23/m.7. Przed blokiem piaskownica.
                      • grochalcia do Agnieszki 23.07.05, 21:41
                        ok!!!!rodzice maja internet, wiec bedziemy w kontakcie...na pewno bedziemy
                        odwiedzac przyjaciolke we Wroclawiu, wiec z checia spotkalabym sie i z Toba i
                        Filipkiem)))
                    • anna7777 usypianie 23.07.05, 18:37
                      moja Julcia w nocy zasypia bez problemu,ale w dzien tez potrzebuje pomocy,po
                      czesci to wina tesciow,zawsze jak przyjezdzaja,to mala zasypia na rekach,a
                      szczegolnie u tescia,a jak jest ze mna,to wkladam ja do fotelika-bujaczka i
                      kolysze,koniecznie musi byc pieluszka obok,czasami uda sie na lozku,jak sie do
                      niej przytule,kiedys czesto,a ostatnio b. rzadko.Musze cos z tym zrobic,bo
                      rzeczywiscie w przyszlosci beda problemy
                      • borowka78 Re: Xenna-mnie się szkolenie udało!!!!! 23.07.05, 20:07
                        Zaczynałam w feralnym momencie, bo kilka dni przed zabiegiem Małego, ale o
                        dziwo łatwo poszło... Serce mi krwawiło, ale nie dałam się. Teraz ładnie
                        zasypia, choć czasami jeszcze pomarudzi. A długo był noszony na rękach, a że
                        utył szybkosmile) trzeba było cos zrobic. Mężulek nosił Młodego w foteliku
                        samochodowym ,ale po jakims czasie ręce miał do ziemi, wiec Marcinek poddal sie
                        tresurzesmile))A jak ładnie nocki przesypia... w dzien niestety drzemki sa tylko
                        krotkie, ale nie narzekamsmile

                        Grochalcia-udanego pobytu u rodziców, CISZY i ŚWIETEGO SPOKOJUsmile

                        Ehhh..wy sobie planujecie kawke, lody..a ten Poznan tak daleko...buuusad

                        aha-Marcinek ma niebieskie oczka, nie widac zyby mialy sie zmienic...maz i
                        tesciowa jako jedyni maja piwne....wiec dobrze, ze maly ma niebieskiesmile
                        krolewskiesmile

                        Jutro urodzinki-5 miesiecysmile))ale ten czas leci!!!
                        • grochalcia Re: Xenna-mnie się szkolenie udało!!!!! 23.07.05, 21:44
                          ja jade do rodzicow, wiec takie szkolenie nie przejdzie, bo babcia by nie dala,
                          ale jak wroce....a swiety spokoj sie przyda...
    • anna7777 obowiazki kobiety udomowionej 23.07.05, 18:56
      Ojciec wraca z pracy i widzi,jak trojka jego dzieci siedzi przed domem,
      ciagle ubrana w pizamy i bawi sie w blocie wsrod pustych pudelek po
      chinszczyznie,porozrzucanych po calym ogrodku.
      Drzwi do auta zony byly otwarte,podobnie jak drzwi wejsciowe do domu i nie bylo
      najmniejszego sladu po psie.
      Mezczyzna wszedl do domu i zobaczyl jeszcze wiekszy balagan.Lampa lezala
      przewrocona,a chodnik zwiniety pod sama sciane.Na srodku pokoju glosno gral
      telewizor na kanale z kreskowkami, a jadalnia byla zarzucona zabawkami i roznymi
      czesciami garderoby.
      W kuchni nie bylo lepiej:w zlewie stala gora naczyn,resztki sniadania byly
      porozrzucane po stole,lodowka stala szeroko otwarta,psie jedzenie bylo wyrzucone
      na podloge,stluczona szklanka lezala pod stole,a przy tylnich drzwiach byla
      usypana kupka z piasku.
      Mezczyzna szybko wbiegl na schody,depczac przy okazji kolejne zabawki i kolejne
      ciuchy,ale nie zwazal na to, tylko szukal swojej zony.
      Zaniepokoil sie,ze moze jest chora,albo ze stalo sie cos powaznego.
      Zobaczyl,ze spod drzwi wyplywa woda.
      Zajrzal do srodka i zobaczyl mokre reczniki na podlodze,rozlane mydlo i kolejne
      porozrzucane zabawki.Kilometry papieru toaletowego lezaly porozwijane miedzy tym
      wszystkim,a lustro i sciany byly wymalowane pasta do zebow.
      Przyspieszyl kroku i wszedlo do sypialni,gdzie znalazl swoja zone,lezaca na
      lozku w pizamie i czytajaca ksiazke.
      Spojrzala na niego,usmiechnela sie i zapytala jak mu minal dzien.
      Popatrzyl na nia z niedowierzaniem i zapytal:
      -Co tu sie dzisiaj dzialo?
      Usmiechnela sie ponownie i odpowiedziala:
      -Pamietasz kochanie,ze codziennie jak wracasz z pracy do domu,to pytasz mnie,co
      ja do cholery dzis robila?
      -Tak-odpowiedzial z niechecia.
      -Wiec dzis tego nie zrobilam.
      • grochalcia Re: obowiazki kobiety udomowionej 23.07.05, 21:39
        no, a tak czesto sie nas nie docenia....
        ok, to zapytam inaczej...a gdzie dokladnie bedziesz u rodzicow Aniulka????
        Szymek zasnal slicznie sam wieczorem, ale juz byl padniety...tylko zaraz bedzie
        glodny, bo kurde znow wszystko zwrocil..zje i potem przez pol godziny chlusta
        dalej niz widzi...i nic nie jest lepeij...
        • anna7777 Kasia 23.07.05, 22:00
          czy wiesz gdzie jest Bilgoraj?

          a moja mala spi juz 3 godz.!z jednej strony przytulona do MOJEJ przytulanki,na
          glowie pieluszka i nie kolysalam,sama zasnela

          Bezpiecznej podrozy!
          • luxfera1 Och Ania dzieki 23.07.05, 22:49
            za dowcip...chociaż czy to jest do końca żart??chyba nie.dobranoc,śpijcie
            grzecznie i spokojniesmile
          • anfi74 Re: :))) 23.07.05, 22:54
            Gratulacje dla Louisy dzisiejszej jubilatki oraz jutrzejszych imprezowiczów -
            Joasi i Marcinka... i dla Filipka za pierwszy ząbek smile

            Aniu z Toronto wink rzeczywiście masz do mnie i do Grochalci po równo. Ja mam
            blisko rodzinę w Stalowej Woli... no, no może i następną emamę poznam, a jak i
            Grochalcia się skusi to już prawie cały wątek smile)).

            A właśnie Grochalcia, jak wchodzisz na "moje forum" to ile tam masz już
            postów... tak z czystej ciekawości smile, ja typuję ok. 2000 tysięcy smile)).

            Bartuś nieżle juz wyćwiczył podnoszenie się do siadu z pozycji "ćwierćleżącej"
            i spodobało mu się... stanie, stoi głównie na palcach, ale zdarza się, że
            utrzymuje przez chwilę swoje 9 kilowe ciałko smile.
            Moje propozycje zabawiania na ten tydzień wink to:
            smaganie twarzy pieluszką;
            mówienie "a psik" i "na zdrówko" -koniecznie z kretyńską miną;
            i huśtanie obywatela położonego brzuchem na moich nogach (goleniach? - w każdym
            razie ta część między kostką i kolanem smile) tak, że rączki i główka znajdują sie
            nad kolanami - długo nie dam rady machać, ale ubaw I klasa.

            Pa, pa
            • aga863 Jeszcze spicie? -no to ja wreszcie pierwsza 24.07.05, 07:24
              Maz wczoraj formatowal kompa oj bida byla caly dzien nie mialam dostepu do netu
              wiec dzisiaj nadrabiam od rana.
              Anfi napewno znajde troche czasu na lody ,myslalas chyba o Myszce kiedys tam
              byly najlepsze . Moja mala chyba pozazdroscila nocnego zycia waszym
              dzieciaczkom i w piatek dala mi w kosc cala noc ,oj a juz zapomnialam jak to
              jest wstawac w nocy do dziecka . I jeszcze nad ranem wyciela mi
              numer .Lezalysmy na lozku ona podjadala i drzemala, no to i mnie musialy sie
              oczy przymknac. Kiedy je otworzylam zobaczylam moje dziecko lezace na brzuchu
              na skraju lozka .Tak sie wystraszylam ze do rana juz nie zasnelam.
              Milej niedzieli
              aga
              • aluu Re: A ja druga! 24.07.05, 09:21
                Ależ się tu dzieje. Nie było mnie może ze dwa dni i znów nadrabiałam zaległości. Gorące całusy dla kolejnych 4-ro miesięczniaczków. Ale ten czas leci... Czytam, czytam i zastanawiam się kiedy moja Słodzizna będzie tak bałaganić jak niektóre wasze Maleństwa? Kryzys 4-go miesiąca? O tym nie słyszałam, ale czasy szybko się zmieniają to i może nasze Maluchy do nich się dostosowują! Może im szkoda czasu na spanie, wolą poznawać wszystko dookoła. W przeciwieństwie do mojego Szkraba, który lubi SPAĆ.
                Nawiązując do wyjazdu Grochalci, to żeby jej tak nie zazdrościć to też dziś robimy sobie wypad za miasto. Jedziemy na imieniny, co prawda, tylko 50km ale wyjazd to wyjazd!
                Życzę udanej niedzieli.
                • xsenna Jeszcze o oczach 24.07.05, 10:02

                • xsenna Re: A ja druga! 24.07.05, 10:06
                  Za szybko mi sie wcisnal post.Nawracajac do oczu,to moja Emma do roku miala
                  niebieskie juz sie cieszylam ze do mojego taty bo on ma blekitne jak niebo,a tu
                  suprise zaczely jej sie zmieniac no i ma po mezu piwne,i tak patrze na Luisa i
                  on tez takie bedzie mial bo mozna dojrzec.Mojego meza ojciec pochodzi z Ukrainy
                  i geny maja bardzo silne,ja mam piegi(mnostwo)moja Emma sniada karnacje i ani
                  jednego piega dziwne co nie bo ja w jej wieku mialam juz pelno.
                  • xsenna Re: A ja druga! 24.07.05, 10:08
                    Lui wczoraj zasnal sam w lozeczku bez placzu,dwa razy ale watpie zeby to byl
                    efekt jednego "treningu"cos mu sie poprostu wczoraj stalo.
    • borowka78 Kolejna 100ka....a mój Mały dziś świętuje:) 24.07.05, 10:45
      No i starzeje sie mój brzdąc...5 miesięcysmile

      Zrobił dziś pobudkę przed 7 i od tego czasu zdążył już drzemki zrobićwink
      szkoda, ze takie krotkiesmile Probuje od 3 dni karmic go butla, a ten paskud bawi
      sie smokiem i raptem wypija 100ml...mało, wiec daje czesciej..cycem musi
      zadowolic sie w nocy...bede twarda tak jak z usypianiem, nie poddam sie...smile
      Ehh..a od rana mezulka wkurzyla jego mama wtrącaniem sie, a czemu tak, a czemu
      siak...szkoda gadac...

      Miłej niedzieli
      • mama_wojtusia2 wszystkiego naj... 25.07.05, 10:13
        dla najstarszego marcątka smile
    • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 24.07.05, 14:29
      Aga, cieszę się, że będziesz miała czas na spotkanie i lody - tu się nic nie
      zmieniło, nadal w Myszce najlepsze smile.

      Ja już dzisiaj rano obmyślałam barykadę na łóżko. Przy Natalce obstawiliśmy
      nasze wyrko meblami, komoda to była ruchoma "furtka" smile, potem jak urosła i
      mogła już forsować barykadę, łózko zostało pozbawione nóg... teraz niestety
      mamy z Bartusiem mniejszy pokój i muszę coś innego wymyślić. Może sam materac
      zostawię, ale z niego też mały może niefortunnie spaść... Myślicie też o tym?
      Kurcze, łóżeczko to najbardziej odpowiednie miejsce dla dziecka... tylko czemu
      tak trudno je o tym przekonać???

      Ksenia, gratuluję sukcesu, może masz ogromny potencjał "trenerski" smile.
      • mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 25.07.05, 10:18
        no, więc o barykadzie myślałam aż dzisiaj rano Ala spadła z łóżka... nic
        się nie stało, bo na podłodze akurat leżały poduchy i narzuta z łóżka.
        Mam barierkę na łóżko Wojtka, więc mu dzisiaj zabiorę, bo on jakoś od
        roku nie spada z łóżka i barierkę zamontował sobie od strony ściany smile
        • annka12 A to spryciara............ 25.07.05, 10:34
          hmmmm sprytna ta Alunia chyba pierwszy upadek cale szczescie ze na poduszki ale
          pewnie byla bardzo zdziwiona? Moja kluseczka jakos bardzo leniwa i ostrozna
          Nawet nie przewraca sie mimo iz niewiele brakuje przy wygieciu w luk bo zawsze
          wraca do pozycji wyjsciowej Kreci sie za to w kolo swojej osi a ja coraz
          bardzej niecierpliwie
          Aha i znowu kolejna nocka z pobudkami co 3 godziny na karmieniesad(
          Pozdrawiam
          • xsenna Re: A to spryciara............ 25.07.05, 10:45
            No DZIEN DOBRY wszystkim,a moj lezy na macie a ja slucham Radia Zet ktore
            dopiero mam od dwoch dni i jestem cala szczesliwa bo w Polsce nie bylam juz
            prawie 3 lata.No i moje dzieci moze poprzez sluchanie zalapia kilka nowych
            slowek ach jaka jestem szczesliwa.No a tak pozatym wczoraj mielismy bardzo
            zajety dzien pelno ludzi w domu a Lui poprostu zachwycony tylko siedzial i sobie
            patrzyl on poprostu uwielbia byc w centrum uwagi.Jak jestesmy sami to marudzi a
            jak sa ludzie to patrzy zaaferowany wszystko chlonie.Musze chyba zaczac lazic z
            nim w jakies publiczne miejsca to bede miala spokoj(PUBY naprzyklad)bo niczego
            innego tutaj nie ma.
        • agnieszka190 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 25.07.05, 10:55
          CAłe szczęćście, że nic się nie stało. Ja też jak zostawiam Filipka samego w
          pokoju jak śpi, to na podłodze układam poduchy i kołdry. Bo on jak się przebudzi
          to największą ochotę ma na przkręcanie, czołganie itp.
    • anna7777 oczka 24.07.05, 17:06
      to sie moga i do 3 lat zmienic.Julka ma ciemno niebieskie,ale dostrzegam
      zmiane,mysle ze na zielone,bo my z mezem takie mamy,pozdrawiam
      • luxfera1 Nikogo od 17.06??To oburzające:) 24.07.05, 22:52


        Odwiedziłam dzisiaj moją przyjaciółkę chorą na SM.Jej mama jest poważnie chora
        na serce.Ma jeszcze brata bliżniaka-naftę-kawalera i ojca-naftę-wesołka.Kasia
        ma 39 lat i nie ma ani męża ani dzieci.Ma natomiast rodzinę która nie daje
        żadnej nadziei...co z nią będzie..nie daje mi to spokoju....ech życie..

        dobranoc,spijcie spokojnie
    • agnieszka190 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 25.07.05, 10:34
      Mój mały zamienił się w diabełka od wczoraj. W ogóle nie chce spać w dzień, cały
      czas marudzi. I oczywiście najlepiej jest na rączkach. Maty już mu się znudziły
      i nawet na sekundkę nie mogę go pod nie położyć. I jesze na dodatek powróciło
      ulewanie, wczoraj przebierałam go 6 razy. A dzisiaj znowu pranie. Tylko kiedy
      jak on nie chce spać?
    • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 25.07.05, 10:46
      Ah ta nasza Alunia dobrze ze nic sie jej nie stalo.
      • luxfera1 Już mamy 5-miesięczniaka!!wszystkiego najlepszego! 25.07.05, 11:02
        I dla akrobatki Ali równieżsmile

        Moje dziecko jest coraz grzeczniejsze.Tak już chyba musi być że po okresie
        buntu ,płaczu i marudzenia jest czas na uspokojenie.Gdzieś wyczytałam że
        dziecku zmenia sie charakter i zachowanie mniej więcej co pół roku,pół toku
        jest fajne ,miłe i grzeczne a potem drugie pół diabełek.Nasze dzieci są
        malutkie więc ta zmiana pewnie następuje czesciej.

        Jesli nie macie pomysłu na obiad proponuje filecik indyczy w cieście
        naleśnikowym.Ubity i natarty filet macza sie w cieście/tylko trzeba zrobic
        bardziej gęste/i smaży na złoty kolor.Do tego pasuje
        wszystko/ziemniaki,ryz,frytki/i wszelkie surówki.W ten sam sposób można zrobic
        oczywiście filet z kurczaka.Takie ciasto zatrzymuje wszystko co dobre w
        mięsku,jest soczyste i bardzo dobre.A może robicie to na codzień a ja sie
        wygłupiamsmile
        • anna7777 Re: Już mamy 5-miesięczniaka!!wszystkiego najleps 25.07.05, 16:34
          a moja Julcia za dwa dni konczy 4 miesiace,no prosze bardzo jaka roznica
          ona dzis w nocy spala 14 godz.od 18 wczoraj do 8,z przerwami na jedzonko i
          kapiel i teraz ok pol godz.znowu spi

          luxfera,dzieki za propozycje,kiedys skorzystam,dzis beda kotleciki z
          piersi,grzybkow i sera

          xsenia czy sluchasz z tej wlasnie strony www.radiostacje.com/index.htm

          bo tu sa wszystkie radiostacje i wiadomosci telewizyjne,ja dawniej na okraglo
          sluchalam ,a ostatnio jakos zapomnialam,zaraz cos wlacze,a polecam
          stacje-wloclawek hit
          pozdrawiam
    • anna7777 Xsenia 25.07.05, 16:43
      jeszcze taka radiostacje polecam:

      www.polskastacja.pl/
      • xsenna Re: Xsenia 25.07.05, 17:52
        Dzieki ale to tez mam na winapie,odrazu czlowiekowi lepiej.
      • magda9945 Do borowka i wszystkich innych 25.07.05, 18:02
        No przebrnelam przez te posty.
        Najlepsze zyczenia dla wszystkich solenizantow i akrobatow.
        U nas zabki na calego marudzenie i placz,tarcie dziaselek,ach zeby wreszcie wyszly.
        Borowka,jezeli masz tylko ochote to zapraszam na lody do mnie.Nie jest tak
        daleko,a ostatnio desery lodowe sa u nas na tapecie.Jak bede w Poznaniu to
        mozemy sie spotkac,niestety nie jest to takie proste,bo oprocz rodzinki musze
        spotkac sie ze znajomymi.W ktorej czesci Poznania mieszkasz?Jezeli mozna
        zapytac?Jak bedziesz w Rawiczu to daj znac,mozesz zawsze do nas podskoczyc.

        Wczoraj bylam u rodzicow i pierwszy raz moja corka nie plakala.Normalnie
        sukces,oczywiscie na rece nikt nie mogl jej brac,ale od czasu do czasu pozwolila
        ze soba porozmawiac.
        Pozdrowionka dla wszystkich.
        • borowka78 Re: Do magda9945 25.07.05, 20:12
          Na Ratajach. A w Rawiczu będę od 14 sierpnia, ale niestety bez samochodu...:
          (hmmmm...moze Ty odwiedzisz Rawicz????
          • oliwia.x Re: 25.07.05, 20:35
            wasze dzieciaczki takie ruchliwe a moja len na 102 ostatnio tylko marudzic
            potrafi ciagle trzeba ja nosic jestem juz wykonczona. ja byla mala to byla taka
            fajna ateraz szkoda slow czasami brakuje mi juz cierpliwoscisad. przekrecala sie
            na boczek, smiala, piszczala a teraz rzadko kiedy. za 6 dni konczy 4 mce. co
            rano budze sie i mam nadzieje ze jej wroci znowu humor ale narazie nic. moze
            jutro bedzie lepiej dzsiaj padla z tego wszystkiego o 18
    • anfi74 Re:Pierwsza!!! 26.07.05, 00:46
      Myślałam, że padnę dzisiaj/wczoraj na pysk, a tu kuku, nie mogę zasnąć...

      ...zatem pierwsza składam życzenia imieniowe mamusiom o wdzięcznym imieniu
      Ania smile))
      Socka, Ainaw, Anna7777, Annka12, Aronka (jeśli nas czyta) i nieskromnie... Anfi
      oraz wszystkie inne, których nie wymieniłam (bo nie wiem, że to Anie smile)) -
      spełnienia marzeń, zwłaszcza tych, dotyczących naszych dzieci, buziaki smile
      • anna7777 Re:Pierwsza!!! 26.07.05, 06:37
        Dzieki Ania,Ty zawsze pierwsza o wszystkich pamietasz.
        To i ode mnie wszystkiego naj...dla An

        Wy pewnie juz wstajecie,a ja sie klade spac,to Dobranoc i Dzien dobry
        • borowka78 życzenia imieninowe 26.07.05, 08:07
          dla wszytskich Aneczek!!! wszystkiego co naj...lepsze, piękniejsze i
          cudowniejsze!!!!

          Mój Mały od kilku dni budzi sie o 6 (po 11godzinach snu), wiec dzien zaczynam
          wczesnie..teraz właśnie drzemie...ehhh..pół godziny ciszysmile

          Karmienie butlą idzie jak krew z nosa, nie ryczy, więc sukces jakis jest..no
          ale wypija tak około 100ml, czasem 60-70...cyca juz chyba nie dostanie, bo i
          mleka w nim już niewiele...muszę zacisnąc pasa...

          A w czwartek wielkie pakowanie i wyjazd do Kołobrzegu...mają być
          upały...szkoda, ze polegiwane na plazy odpada, ale wazny klimat,jodeksmile)co nie??

          A 20 sierpnia chyba ochrzcimy naszego poganinasmile niezle sie nadzwigamy podczas
          mszysmile synek nie waży jak piórkosmile

          Miłego dnia
          • mama_wojtusia2 borówka 26.07.05, 08:51
            byłąm w zeszłym roku nad morzem z moim Wojtkiem, koleżanką i jej synkiem
            Krzysiem, który miał wtedy 5 miesięcy. Było gorąco jak diabli. Myśmy na plażę
            zabierały wielki parawan i dwa parasole. Krzyś leżał w cieniu, Wojtek bawił się
            w cieniu i ja leżałam w cieniu, bo byłam w ciąży. Wiał przyjemny wiaterek od
            morza i nie było wcale źle.
            ja Ci tam zazdroszczę smile
          • agnieszka190 Re: życzenia imieninowe 26.07.05, 09:33
            My również wszystkim ANIOM życzymy wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka,
            uśmiechu i miłości.
            • xsenna Re: życzenia imieninowe 26.07.05, 09:59
              Ja tez wszystkim Aniom naj.
      • mama_wojtusia2 Re:Pierwsza!!! 26.07.05, 08:52
        oczywiścei wszystkeigo najlepszego dla wszystkich Ań i dla Anfi też smile
    • mama_wojtusia2 tylko nie to!!!!! 26.07.05, 08:58
      Wczoraj wieczorem wydawało mi się, że dostanę okres, bo pojawił się śluz trochę
      podbarwiony krwią (sorry za opisy). Bolał mnie również brzuch od kilku
      dni. Byłam pewna, że przez noc mi się rozbuja ten okres. A tu nic, kompletnie
      nic. Brzuch dalej napięty.... Najbardziej przeraża mnie to, że ostatnio
      jak tak miałam to właśnie okazało się, że jestem w ciąży. Jest to mało
      prawdopodobne, ale możliwe. Kurde, ja łatwo zachodzę w ciążę, ale to byłoby
      już przesadą...
      Dzisiaj będę miała bardzo nerwowy dzień...
      No to sobie pogadałam...
      • xsenna Re: tylko nie to!!!!! 26.07.05, 10:02
        Marzenko podejrzewam ze dostaniesz za miesiac,ja tak mialam i potem nic a rowno
        po miesiacu taki normalny ,wiec glowa do gory.Troche to dziwne bo Emme
        dokarmialam a dostalam dopiero po 6mcach a tego tylko cycem i tak szybko.No
        tylko ze wtedy cesarka a teraz naturalnie i drugi.
      • xsenna pytanko 26.07.05, 10:03
        Czy wasze maluchy chrapia,bo moj to jak stary.
        • gonja Re: pytanko 26.07.05, 10:11
          Moj maluch tez chrapie,ale tak po cichutku, to na pewno ma po tatusiu smile
          • mama_wojtusia2 Re: pytanko 26.07.05, 10:24
            Ala raczej nie chrapie, ale czasem sapie smile
            Xenna mam nadzieję, że masz racje, bo ja przecież w październiku jadę
            na Rodos!
            • luxfera1 Wszystkim Aniom sto lat!! 26.07.05, 10:38
              Przyjmijcie i odemnie najlepsze zyczenia,zdrowia dla WAS i dla Waszych dzieci
              bo z resztą to jestem pewna dacie sobie pieknie radę same.

              Moja teściowa to też Annasmile
              • annka12 Re: Wszystkim Aniom sto lat!! 26.07.05, 12:51
                Dziekuje za zyczeniasmile
                Podziele sie swoja obserwacja z mamusiami pociech ktore z aniolkow przemienily
                sie ostatnio w czorciki ( tak jak moja Louisa) Marudzi calymi dniami a
                karmienie nocne wyglada gorzej niz w okresie noworodkowym Wczoraj przegladalam
                rozne strony o niemowlakach i ich "zlosliwosciach" i ponownie pojawil sie
                najbardziej prawdopodobny powod tych zachowan a mianowicie zabkowanie
                Oczywiscie wiem ze zabkowanie moze byc bolesneale pobudki w nocy wiazalam
                raczej z odczuwaniem glodu (moze pokarm juz nie wystarcza.....????) niz
                zabkowaniem Wczoraj kupilam zel na zabkowanie -Calgel i juz wieczorem raz
                posmarowalam a potem przed ulozeniem do snu(czytaj usypianie cycusiem bo moja
                Lulu zapomniala jak sie usypia samodzielnie w łozeczku)i udalo sie nam pospac
                wiecej niz ostatnio Tzn obudzila sie owszem o 1;30 i potem o 6:00 ale juz nie
                co 2-3 godziny jak ostanio. To moze rzeczywiscie ten zel pomogl i ukoil bol
                Pozdrawiamy mamy i maluchy
                • iwonaw.1970 Wszystkim Aniom sto lat!! Wróciłam od mamusi:((( 26.07.05, 15:36
                  Wszystkim Aniom również składam najserdeczniejsze życzenia.
                  Własnie wróciłam od mamusi. Jak mi było dobrze....Ja i dziewczynki
                  rozpuszczone. Maleńka noszona cały czas na rękach przez babcie, ciocie, kuzynki
                  itp. Była bardzo grzeczna. Zrobiła dobre wrażenie na rodzinie.
                  Jeszcze nie przeczytałam waszych postów. Muszę na to znależć więcej czasu, ale
                  bardzo mi go brakuje. Cały czas sprzątam bo zostawiłam na 2 tygodnie dom pod
                  opieką męża. Wczoraj dostałam wiadro wiśni więc szybko muszę je przetworzyć. Na
                  szczęście starsza córka została jeszcze u babci. Jest to więc tylko kwestia
                  organizacji.
                  Dzisiaj ukradli mi komórkęsad(((Z plecaka.
                  Pozdrawiam
                  Iwona
                  • xsenna Re: Wszystkim Aniom sto lat!! Wróciłam od mamusi: 26.07.05, 17:18
                    Witam,i wspolczuje z powodu utraty komorki.
                    • borowka78 Marcinek bez opatrunku-w końcu:-))))) 26.07.05, 17:37
                      Jaka ulga...a jaki cudny widok-śliczna rączkasmile Mały nawet nie zapiczał
                      podczas wyciągania drucika z kciuka(bo takowy był, żeby paluszek naprostować).
                      Potem RTG kciuka-pełen ubaw, bo tu coś świeci, tam się rusza...rany, po kim on
                      taki opanowany i pogodny?wink. Teraz ma tylko maleńki plasterek, który zniknie
                      za 3-4 dni...tyle łez i to wszytko już za nami. Jestem strasznie
                      szczęśliwa!!!!!! A małego kocham jeszcze bardziej, ale czy to w ogóle
                      możliwe????

                      No i postępy butelkowe też są-może te 100ml nie sa tak do końca ok, ale ważne
                      ze pije i nie protestuje. Raz go dzisiaj oszukalam i przez sen nakarmiłam-
                      120ml...cycki mnie jeszcze pobolewaja, ale to kwestia kilku dni..oby mi
                      zmalały, bo ten większy rozmiar nic a nic mi nie pasuje!!! Zrzędze..ale czasem
                      musze...

                      No i Kołobrzeg...oki, fajnie-morze, plaża itd..no ale...teście...lubią się
                      wtrącać, ale będę asertywnasmilePocieszam się na myśl, że od 13 sierpnia przez
                      dobry tydzień bedę u swoich rodziców!!!to będzie błogie lenistwo.
                      -
                      Asia-mama Marcinka(24.02.2005)
                • est3 Re: Wszystkim Aniom sto lat!! 27.07.05, 23:08
                  Pozdrowionka!!
                  Moja Ida też budziła się co godzinę przy pierwszych ząbkach i jak wtedy
                  zaczęłam z nią spać tak zostało do dziś. Teraz mam z każdej strony po
                  dzieciaczku, mąż wyniósł się trwale do innego pokoju i tylko nie wiem, jak
                  długo mój kręgosłup to zniesie sad((((.
          • grochalcia jestem u rodzicow!!!! 26.07.05, 18:56
            Witajcie))) pozdrawiam z jeleniej Gory!!! Boze, jaka jestem objedzona...che wam
            tylko napisac, ze wybralam sie tu prywatnie z Szymkiem do lekarza...bo tu tez
            odstawil takie rzucanie i wrzaski w nocy, ze glowa mala...i co sie okazalo..te
            rzucania to bolesne gazy..najprawdopodobniej zalatwilam dziecko prez zbyt
            wczesne wprowadzanie pokarmow, lekarka kazala wszystko odstawic, wlacznie z
            soczkami...do picia tylko woda koperkowa, oczywiscie lakcid, esputicon,
            kladzenie na brzuszek....i zmiana mleka...z bebika na bebilon ar, to przez
            wymioty...jak zwracal jak kot, to dzis nie ulal ani razu!!!!!a nocke przespal
            od 21.30 do 7.30 rano!!!!!!mam mu zrobic badania-morfologie i mocz, bo lekarka
            stwierdezila, ze jest blady. do tego usg brzuszka przez to ulewanie, tylko
            teraz nie wiem czxy robic skoro nie ulewa-chyba, ze tak dla zmyly sobie dzis
            przerwe. Lekarka byla oburzona, ze moj pediatra nie kazal dawac witamine D , bo
            Szymek ma troszke za duza glowke w stosunku do ciala...i ogolnie mam takie
            wrazenie....bylam z Szymkiem u lekarza w przychodni w Ostrowcu z tym rzucaniem,
            placzem a on powiedzial, ze nie wie czemu tak sie zachowuje, a tutaj lekarka
            przez 40 minut zapisywala swoje sugestie, rady, obejrzala go, udzielila szeregu
            instrukcji pielegnacyjnycj\h a do tego dala numer telefonu, ze jak zrobie
            badania, zeby do niej zadzwonic jakie wyjda a nawet jak wroce do Ostrowca i
            bede miala jakies watpliwosci, to zeby dzwonic!!!!!!!Jezu..warto bylo wydac 50
            zl, zeby ktos sie w koncu zainteresowal moim dzieckiem....nie piszcie za duzo
            postow, bo nie nadaze za czytaniem, a u rodzicow brak czasu na Internet...jutro
            robie tu na obiad moje popisowe klopsiki)))). Buziaki. Kasia
            • magda9945 Ostatnie zyczenia! 26.07.05, 21:07
              Wszystkiego naj naj naj,o czym tylko zamazycie i chwili tylko dla
              siebie!Wszystkim Aniom.
              U nas coraz ciezej.Dzisiaj mala byla kochana,ale w nocy budzi sie co dwie
              godziny,rano musze wstac do pracy,a ona i tak nie spi zbyt dlugo.
              Modle sie juz,zeby te zeby jej wyszly.
              Borowko ja akurat wyjezdzam 12 na wakacje,a po powrocie remont,wiec ten termin
              odpada.Dlaczego przestawiasz malego na butle?Pytam,bo ja ciagle karmie
              piersia,ale ze wzgledu na prace mala juz dostaje zupki.Moze tez mialabym ochote
              przestac karmic,ale jakos nie moge sie zmusic.Mala czasem dostaje butle
              mieszanki,jak nie starczy mojego,a ja jestem w pracy,ale nie pije go zbyt
              chetnie.Jezeli mozesz to powiedz czemu juz konczysz karmienie i pozniej podziel
              sie spostrzezeniami jaka jest roznica.Dzieki i pozdrawiam.
              Zazdroszcze wam tych maluszkow,ktore lubia przebywac w towazystwie,moj syn taki
              jest od urodzenia,a male przeciwnie.Boje sie z nia wychodzic gdziekolwiek.
              • oliwia.x Re: Ostatnie zyczenia! 26.07.05, 21:33
                zastosowalam calgel o ktorym pisala anka 12 i chyba zadzialal moja corcia
                przynajmniej dzisiaj wieczorem stala sie aniolkiem. zasnela sama bez histeri
                usmiechala sie. jestem taka szczesliwa tym dobrym humorkiem mojego dziecka
                naladowalam sowoje akumulatorki na nastepne marudzenie. mam nadzieje ze jutro
                tez bedzie superowo.
              • oliwia.x Re: Ostatnie zyczenia! 26.07.05, 21:35
                oczywiscie wszytkim Aniom rowniez zycze wszystkiego naj smilesmile
              • aronka1 Re: Ostatnie zyczenia! - do anfi74 :-) 26.07.05, 21:35
                Dziękuję za życzenia! Aniu, Tobie też wszystkiego najlepszego! I oczywiście
                wszystkim forumowym Aniom!
                Anfi, jak mam chwilkę to Was podczytuję. Ale z pisaniem to już gorzej.
                Najpierw zrobiło mi się ogromnie miło, jak znalazłam się na liście (kiedyż ona
                została stworzona... szmat czasu!). smile
                A teraz te życzenia... Aniu, jesteś niesamowita! Dziękuję za pamięć. smile
                I stwierdziłam, że teraz to już się muszę odezwać.

                Widzę, że wiele z Was też ma teraz trudniejsze dni. Pocieszające... Ja już
                ledwo żyję.
                Lidka jest marudna, nie potrafi (a raczej nie chce) zająć się przez chwilę sama
                zabawą. Ze spaniem w dzień coraz gorzej, w nocy też bywa różnie.
                Praktycznie od początku jest na jedzonku mieszanym, a jak miała ponad miesiąc
                została sama butla. Wsuwa Bebilon Pepti, teraz jeszcze z odrobiną kaszki
                jabłuszkowej. smile
                A teraz Was zastrzelę. Lidka waży ponad 8 kg! Wygląda na dziecko conajmniej
                półroczne. Jest co dźwigać... wink

                Pozdrawiam Was wszystkie, anfi mocno ściskam. smile
                I obiecuję czasem coś skrobnąć.
                Buziaki!
              • borowka78 do magda9945 27.07.05, 08:07
                Szkoda odnośnie spotkania, ale może kiedyś uda się zorganizować jakieś lody,
                kawkę...??smile
                Co do karmienia Marcinka. Jak miał 6 tygodni musiałam przez dobre 2 tyg karmic
                go na zmiane-raz cyc, raz mieszanka(przedłużająca się żółtaczka noworodkowa)
                Mały przestał po jakimś czasie tolerować pierś, potem znowu zatęsknił do niej.
                Mnie w tym czasie strasznie pokarmu ubyło, Mały mało przybierał na wadze.
                Trochę stresu i lekarka kazała podawać kaszke. Potem wprowadzaliśmy inne
                pokarmy, cycek nadal był, ale mleka mało. Biłam się z myślami, co do przejścia
                na butelkę, bo co ze mnie za matka(bez urazy dla butelkowych mam!!!!). No i w
                końcu stwierdziłam-basta. Od chyba 5 dni jest głównie butla, ja się męczę z
                lekko nabrzmiałymi piersiami, ale jestem zadowolona. Dziecko pogodne, bez
                rewolucji żołądkowych. Pije Bebilon 2. A nawet jak bym chciała dawac swoje
                mleko z butli-nic z tego nie wyszłoby, bo po dłuuuuugim odciąganiu wyjdzie tego
                tak z 30ml...Rozpisałam się...

                Dzisiaj szczepienie Marcinka-ciekawe, czy znowu zasmieje sie w twarz
                pielęgniarce???

                Grochalcia-super, że Szymek ma się juz lepiej, no i Ty również!!! Odpoczywaj i
                ciesz sie chwiląsmile

                papa
            • mama_wojtusia2 Re: jestem u rodzicow!!!! 26.07.05, 21:41
              Ciesię się Kasiu, ze wreszcie ktoś zajął się Szymkiem jak trzeba.
              Ja też zmieniłam Bebiko na Bebilon, bo Ala czasem ulewała i niestety
              wczoraj miała problem z kupką i malutka płakała przy każdej kupce. Serce
              mi pękało jak słyszałam ten rozpaczliwy płacz i szybciutko zmieniłam mleczko.
              Teraz czekam na "babilonową" kupkę.
              Mała artystka tak rozwaliła gips, że jutro go ściągamy, bo jej już pięta
              z niego wyszła smile
              Dzisiaj nasza rodzinka powiększyła się o małą Hanię! I wszystko byłoby ok, gdyby
              nie to, że po podaniu znieczulenia zewnątrzoponowego ustały skórcze i małą
              trzeba było wyjąć... Miała kłopoty z oddychaniem, bo się poddusiła. Teraz jest
              ok. Natomiast jej mama Sylwia jest strasznie zmęczona i baaaardzo obolała.
              Mała nie potrafi się przystawić do cyca i strasznie płacze. Do tego Sylwia
              ma gorączkę. Strasznie mi jej żal, bo to jej pierwsze dziecko i będzie miała
              tak fatalne wspomnienia z porodu... Ale mi przykro sad((((
              • gonja Re: do mamy_wojtusia 26.07.05, 21:55
                Hej, czy dajesz swojej Ali Bebilon 1 czy juz 2? Moj synek od miesiaca jest na
                sztucznym mleku,ktore mieszam czasami z moim sciagnietym mleczkiem. Je duzo bo 6
                x 180 ml i na razie mu to wystarcza.Za 4 dni konczy 4 miesiace i teoretycznie
                powinien przejsc na mleko nastepne. Ale zastanawiam sie czy wystarczy mu 4 razy
                w ciagu dnia mleczko, bo sloiczki juz je ale tak ok 1/3 na raz. Czy wtedy tez
                nalezy dopoic mlekiem? Pytam bo wiem ze jestes doswiadczona mama smile
                • mama_wojtusia2 Re: do mamy_wojtusia 27.07.05, 09:40
                  Dzikęi za komplement, ale z tym doświadczeniem to wcale nie jest tak jak
                  myślisz wink
                  Ala dostaje Bebilon 2. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, bo najpierw dostała bebiko
                  2 i zaczęła sie męczyć z kupkami. Od wczoraj dostaje Bebilon 2, ale rano zrobiła
                  "wymęczoną" kupkę. Nie konsultowałam podawania tego mleka z lekarzem, bo
                  zapisać się do przychodni do dzieci zdrowych graniczy z cudem (mamy ciągle
                  zaległe szczepienie z 23 czerwca).
                  Na opakowaniu mleka początkowego jest napisane, że w piątym mmiesiącu życia też
                  można nim karmić, więc raczej się nie spiesz, żeby mały się nie męczył. W mleku
                  następnym jest więcej żelaza i dlatego Ala może mieć problemy z kupką.
                  Na Twoim miejscu małemu słoiczek dawałabym pomiędzy mleczkami. Czyli mleczko
                  np. o 13, zupka o 14,30 i mleczko znowu o 16. Zobaczysz sama czy on będzie
                  wypijał całe mleczko o 16 czy nie. Nasze łobuzki są malutkie i powinny
                  jednak pic głównie mleczko smile Ostatnio mamy wywnioskowały, że ich maluchy
                  chyba za wcześnie dostały pokarmy stałe i dlatego mają mniejszy lub większe
                  kłopoty. Zobaczymy co będzie u Szymka Grochalci po odstwieniu jedzonka...
                  Ja chciałam dać Ali na rozluźnienie kupki brzoskwinki, ale ona nie potrafiła
                  jeść, więc brzoskiwnki opylił Wojtek. Potem musiałam mu robic mleko w proszku,
                  ale to już inna bajka smile
                  Acha, ja Ali Bebilon 2 daję co 3 godziny mimo, że na opakowaniu jest napisane
                  chyba 4 razy na dobę. Ona sama się przestawi na dłuższe przerwy w posiłkach.
                  Nie ma co się stresować wink Ale to wszystko jest moje zdanie i nikt nie musi się
                  z nim zgadzać, a poza tym dzieci są różne i żywienie każdego dziecka może
                  wyglądać trochę inaczej.
                  Pozdrawiam
                  • xsenna Re: do mamy_wojtusia 27.07.05, 09:51
                    A ja przezylam pierwsa noc bez mojej pierworodnej,caly czas liczylam na to ze
                    siostra ja przywiezie a tu jednak nie.Maly lezy na macie i krzyczy.Co do
                    jedzonek tez na kilka dni poprzestalam,cycki maja duzo mleczka wiec narazie maly
                    musi sie zadowolic.tez odrazu o tym pomyslalam,i noce sa lepsze,ale kupki nie ma
                    od piatku.sluchajcie a co z ta vitD3,bo tutaj wogole sie niedaje,ja jednak
                    sprowadzilam sobie z Polski i daje mu w kratke.czy powinnam bez konsultacji z
                    lekarzem dawac jednak codziennie.
                    • mama_wojtusia2 Re: do mamy_wojtusia 27.07.05, 10:05
                      Ja też witaminę D3 daję w kratkę smile Jak są słoneczne dni to niby nie musisz.
                      A lekarz przepisując witaminę d3 jakoś szczególnie tego dziecka nie bada, więc
                      chyba możesz dawać w kratkę wink Moja koleżanka nie dawała, dlatego że małemu
                      bardzo szybko zarastało ciemiączko (zarosło jak miał 4 miesiące) i lekarz
                      nie pozwolił dawać.
                      Ale co kraj to obyczaj...
                      • annka12 Re: do mamy_wojtusia 27.07.05, 11:21
                        Ja witaminy d3 nie podaje w ogole bo mala ma za male ciemiaczko tzn za szybko
                        zarastalo jak na poczatku podawalam d3 Jast pod kontrola lekarza tak co 2-3
                        tygodnie zeby sprawdzac czy nie ma krzywicy Na razie nie ma
                        Pozdrawiamy
                        • xsenna Re: do mamy_wojtusia 27.07.05, 11:41
                          Dlatego chyba lepiej jak nadal bede dawala w kratke,tutaj pod tym wzgledem
                          wogole niebadaja.
    • agnieszka190 Re:a u mnie bez zmian 27.07.05, 08:49
      czyli mój diabełek jest dalej diabełkiem. Wczoraj nie spał od 8,50 do 17,30. Ale
      jak padł o 17,30 to spał do 5,20 , tylko że od 20 robił sobie przery co 2 godz
      na jedzonko. Dzisiaj zjadł o 7,00 i podniosłam go do odbicia a tu wszystko się
      ulało, cały dywan w mleku, pościel a o ubeanku już nie wspomnę. A było już tak
      fajnie...
    • anfi74 Re: o wszystkim :) 27.07.05, 11:56
      Dzięki za życzenia, nie spodziewałam się takiej lawiny smile

      Aronka, fajnie, że się odezwałaś, gratuluję Lideczce wagi, Bartuś to odpowiedni
      kumpel dla niej - 9 kg. Zachowanie małej jak widzę nie odbiega od "Standardów
      Marcepanowych" smile.

      Grochalcia, dobrze, że wiadomo juz co z Szymkiem, odpoczywajcie sobie dalej smile
      a o ilość postów się nie martw... przecież jesteś na urlopie smile))

      Kseniu, Bartusiowi lekarka nawet zwiekszyła ostatnio dawkę D3, sama bym się
      bała podawać, bo nie umiem ocenić ciemiączka... ale dziwne to, bo Irlandia do
      słonecznych krajów raczej się nie zalicza. Tym słońcem to też ponoć nie należy
      się sugerować, bo malucha do 6 m-ca nie wolno w ogóle wystawiać bezpośrednio na
      słońce a jeśli nie to przeciez nie wytworzy się odpowiednia ilość D3... i jak
      zwykle nie wiadomo co z tym fantem robić crying. Ksenia, rzeczywiście nasza służba
      zdrowia nie jest taka najgorsza... a u was lekarz sprawdza ciemiączko?

      Bartuś wczoraj dostał soczek jabłuszkowy, nawet smakował i nic sie nie działo.
      Rano podałam na łyżeczce, a po południu w butelce... i pociągnął! Bałam się, że
      zapomniał butlę, bo zginęła mi część od laktatora i juz dawno nie pił z
      butli...
      • aga863 Re: o wszystkim :) 27.07.05, 13:08
        Spoznione ale szczere zyczenia dla wszystkich An.U nas w Angli tak jak u Xseni
        nikt sie nie przejmuje ciemiaczkiem a jak zapytalam lekarzaco z wit D3 to
        powiedzial ze tu sie nie daje bo jest inny klimat niz w Polsce! (ha ha ha
        jeszcze mniej slonca) .Mam z Polski ale boje sie dawac na wlasna reke. czy
        wasze dzieciaczki tez sie rwia do klawiatury ,bo moja juz wogole nie daje mi
        pisac
        • borowka78 Re: o wszystkim :) 27.07.05, 14:50
          Po szczepieniu-obyło się bez płaczusmile Wit D3 podaje po kropelce, Malemu
          ciemiączko już ladnie zarosło. A waży 7810g-w ciągu tygodnia 220g-chyba
          nieźle????
          Próbuje dawać mu soczki z kupka niekapka-kaplica-wieć kubek przerobiłam na
          kapek-kilka lykow poszlo...ehhh...tylko, ze wszytko wkoło mokresmile
          • xsenna Re: o wszystkim :) 27.07.05, 15:20
            Tu badali ciemiaczko tylko raz,Witamin nie podaja dopiero po skonczeniu 6mcy
            mozna kupic A,C,D w kropelkach wiec mu kupie.Oni twierdza ze wszystkie wit sa w
            mleku matki albo w mieszankach.Moj znowu spi.Dziennie przesypia mi za jednym
            zamachem 2,5 godz rano i popoludniem i spi od 20.30 do 7.00.Tylko na moim mleku
            nie jest zle.I wyobrazcie sobie ze sobie siedzi pewnie jak sie go posadzi.Sam
            tez rwie sie do siedzenia,i robi nonstop mostki bo nie chce juz lezec.Emma
            siedziala bez podpierania jak miala 5,5mca.Ten to jest silacz.Nie wiem do czego
            mu sie tak spieszy,a jaki jest ryk jak mu niepozwalam.No ma charakterek po mamusi.
            • socka2 Re: o wszystkim :) 27.07.05, 16:02
              przede wszystkim dziekuje za zyczenia!!! i skladam spoznione ale baaardzo
              szczere wszystkim Aniom smile)))

              jestem wlasnie w trakcie pakowania - dzisiaj wieczorem wyruszamy do
              Polski!!! smile) maz spi przed noca, dzieci tez, a ja powoli ogarniam balagan.

              Grochalcia, super, ze udalo Ci sie trafic na tak dokladna lekarz, no i ze z
              Szymkiem juz dobrze - oby tak dalej!!!

              Gratuluje Marcinkowi - zuchowi, ze byl taki grzeczny w trakcie wyciagania druta!

              Wszystkim wyjezdzajacym zyczymy udanych wakacji, duzo slonca i
              usmiechow,szerokich drog i pieknej pogody!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              Grochalcia, jeszcze raz podaje nr w razie spotkania w Ustce - 605946197
              Borowka, do Kolobrzegu tez bym sie wybrala, ale nie jestem na 100 % pewna.
              Gdybys miala ochote, to sie odezwij na ww nr.
              pozdrawiamy
              Ania i
    • anfi74 Re: Nooo, takie wydarzenie... 27.07.05, 22:26
      ...a nikt nie składa życzeń - Julka, Paulinka i Filipek dołączyli do
      4 miesięczniaków!!! Zdrówka i grzecznych rodziców zyczę smile.
      • anna7777 Re: Nooo, takie wydarzenie... 28.07.05, 04:25
        Julka dziekuje za pamiec i zyczenia i rowniez dla Filipka i Paulinki wszystkiego
        dobrego.
        • xsenna Re: Nooo, takie wydarzenie... 28.07.05, 08:23
          A ja wczoraj dalam troche banana z kleikiem i cala noc nieprzespana,w jednym
          momencie obudzil nas z krzykiem pierwszy raz.
    • anfi74 **********LISTA NARODZIN********** 27.07.05, 22:33
      Żeby juz nie zapominać o "urodzinach" Marcepaniątek, będę wklejała listę w
      każdej kolejnej setce.

      >>>>>>>>>>>Nadal zbieram zapisy na odsyłacze do stron ze zdjęciami i ewentualne
      propozycje zmian aktualnie widniejących linków smile<<<<<<<<<


      1)Wanna1999 - termin 1 marzec - 5 lutego urodziła się Amelka -
      2630 g i 51 cm
      2)Pasmal - termin 9 marzec - 11 lutego urodziła się Klara -
      2900 g i 51 cm
      3)Zielona_borowka - termin 2 marzec - 17 lutego urodziła się Julia -
      3700 g i 56 cm
      4)Ullaaa1 - termin 3 marzec - 22 lutego urodziła się Oleńka -
      3650 g i 57 cm
      5)Dorina1 - termin 9-12 marzec - 22 lutego urodził się Mateuszek -
      2950 g i 53 cm
      6)Aska1972 - termin 3 marzec - 23 lutego urodziła się Helenka -
      3450 g i 55 cm
      7)Aniołek78 - termin 2 marzec - 24 lutego urodził się Adrianek -
      3750 g i 54 cm
      8)Amania - termin 22-23 marzec - 24 lutego urodziła się Matylda -
      2780 g i ?
      9)borówka78 - termin 8 marzec - 24 lutego urodził się
      Marcinek
      3250 g i 52 cm
      10)Honda1998 - termin 4 marzec - 27 lutego urodził się Tomasz -
      3510 g i 56 cm
      11)Sula_i_komary - termin 10 marzec - 27 lutego urodzili się:
      Jaś - 2830 g i 52 cm oraz
      Wojtuś - 3310 g i 54 cm
      12)Karolcia77 - termin 7 marzec - 1 marca urodził się Pawełek -
      3080 g i 52 cm
      13)Anfi74 - termin 12 marzec - 2 marca urodził się Bartuś
      3970 g i 55 cm
      14)Agatha61 - termin 22 marzec - 2 marca urodziła się Majka -
      2750 g i ?
      15)Hannamay - termin ? - 3 marca urodziła się
      Alexandra
      3700 g i ?
      16)Ineta - termin 26 marzec - 4 marca urodził się Mateusz -
      ?
      17)Kamea18 - termin 7 marzec - 6 marca urodził się Krzyś -
      3600 g i 55 cm
      18)Amelia124 - termin 16 marzec - 6 marca urodził się synek (?) -
      3600 g i 58 cm
      19)Est3 - termin 9 marzec - 6 marca urodziła się Ada
      ?
      20)Alebaba2 - termin 7 marzec - 7 marca urodziła się Marysia -
      3595 g i 54 cm
      21)A_szczesna - termin 18 marzec - 8 marca urodził się Mareczek -
      3700 g i 54 cm
      22)Socka2 - termin 26 marzec - 9 marca urodził się
      Franio
      3530 g i 49 cm
      23)Ursulaa - termin 8 marzec - 9 marca urodził się
      Dominik Franciszek
      3570 g i 53 cm
      24) aga863 - termin 8 marca -9 marca o 10.39 urodziła się
      Victoria
      3020 g i 53 cm
      25)qcharzowa - cesarskie cięcie planowane, 9 marca zaświeciło słońce w
      naszym życiu, a to Słonko to
      Nikola
      ciężarek 3020 g , a wzrościk 50 cm
      26)Aronka1 - termin 10-15 marzec - 10 marca urodziła się Lidka -
      3130 g i 52 cm
      27)M_madi - termin 8 marzec - 10 marca urodziła się Julcia -
      2900 g i 51 cm
      28)Luxfera1 - termin 19 marzec - 10 marca urodził się Remigiusz Rafał -
      3050 g i 54 cm
      29)Kuki77 - termin 17 marzec - 11 marca urodził się Michaś -
      3460 g i 56 cm
      30)Jagasz - termin 9 marzec - 11 marca urodził się Marcin Jakub -
      3470 g i 55 cm
      31)Margalin - termin 12 marzec - 13 marca urodziła się
      Patrycja
      2900 g i 50 cm
      32)Iw82 - termin 11 marzec - 14 marca urodziła się Lenka -
      2750 g i 50 cm
      33)edi77 - termin 21 marzec - 14 marca urodził się
      Mateusz
      3110 g i 52 cm
      34)Monikwodnik - termin 16 marzec - 15 marca urodził się
      Bartosz
      3150 g i 55 cm
      35)Iwonaandrzej - termin 11-15 marzec - 17 marca urodził się Antoś -
      3200 g i 56 cm
      36)magda9945 - termin.... - 17 marca urodziła się Julia
      37)agaluba - termin 20 marca - 17 marca urodził się
      Krzyś
      2950 g i 53 cm
      38)Xsenna - termin 23 marzec - 19 marca urodził się
      Louis Sławomir
      3510 g i 52 cm
      39)Agusik25 - termin 18 marzec - 19 marca urodziła się Oleńka -
      3180 g i 55 cm
      40)Nordynka1 - termin 7 marzec - 19 marca urodziła się Anielka -
      3680 g i 52 cm
      41)Martiii - termin 14-20 marzec - 19 marca urodziła się Wiktoria -
      2820 g i 51 cm
      42)Marzena691 - termin 14 marzec - 22 marca urodziła się Sandra -
      3050 g i 49 cm
      43)Gusja - termin 10 marzec - 22 marca urodziła się Basia -
      4420 g i 60 cm
      44)Mama_wojtusia2 - termin 31 marzec - 22 marca urodziła się Alicja -
      3300 g i 57 cm
      45)Mbuk - termin 25 marzec - 22 marca urodziła się Natalka -
      2660 g i 53 cm
      46) agawalek - termin 14 marzec - 22 marca urodził się
      Filipek
      2960g i 51 cm
      47)Aga730 - termin ? - 23 marca urodziła się Zosia -
      4240 g i 57 cm
      48)Ajk74 - termin 25 marzec - 23 marca urodziła się "córeczka" -
      4410 g i 59 cm
      49)Annka12 - termin 18 marzec -23 marca urodziła się
      Louisa
      3790 g i 52 cm
      50)Magdek2 - termin 30 marzec - 24 marca urodziła się
      Joasia
      3400 g i 55 cm
      51)Anna7777 - termin 28 marzec - 27 marca urodziła się
      Julka
      3755 g i 50 cm
      52)Agnieszka190 - termin 20 marzec - 27 marca urodził się
      Filipek
      3620 g i 58 cm
      53)olusia_a - termin 26 marzec - 27 marca urodziła się
      Paulinka
      3450 g i 54 cm
      54)Niunia44 - termin 26 marzec - 28 marca urodziła się Kalina -
      4250 g i 58 cm
      55)Ainaw - termin 29 marzec - 30 marca urodziła się Lenka -
      3230 g i 54 cm
      56)Gonja - termin 29 marzec - 30 marca urodził się Mikołaj -
      3580 g i 55 cm
      57)Grochalcia – termin 29 marzec – 30 marca urodził się
      Szymuś
      3650 g i 57 cm
      58)Iwonaw.1970 - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się
      Nelli
      3450 g i 52 cm
      59) oliwia.x - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się
      Paulinka
      3630g i 54 cm
      60)Monikadk - termin 27 marzec - 31 marca urodził się Grześ -
      3740 g i 55 cm
      61)Alice1 - termin 27 marzec - 4 kwietnia urodził się
      Kamilek
      3890 g i 60 cm
      62)mgg1 - termin 29 marzec - 7 kwietnia urodził się Oskar Jan -
      4200 g i 55 cm
      • magda9945 Re: **********LISTA NARODZIN********** 27.07.05, 23:20
        Dobrze,ze mamy takie dobre administratorki.Anfi jestes super.
        Rowniez ja zycze dzisiejszym solenizantom wszystkiego naj.
        Nasza Julka z kolei ma dzis imieninki.
        Tak sobie caly czas mysle jak po wizycie w szpitalu synka Kai.Jezeli nas czytasz
        to nie trzymaj w niepewnosci,ja sie denerwuje.Jak zwykle na wyrost.
        Boroweczko dzieki za wyjasnienia.Jezeli kiedys bedziesz dysponowac czasem to
        zapraszam,a jezeli ja bede w Poznaniu i bede miala czas to tez sie skontaktuje.
        Dziewczyny mi juz zaczyna brakowac luzu,jak nie praca to dziecko.Czasem tylko
        jakies male szybkie zakupy bez niej.Mam ochote wyjsc sobie bez niej na kawe do
        znajomych,albo do kosmetyczki,ale moj maz jakos nie chce sie na to zgodzic.Moze
        zastosuje jakies srodki lagodnej perswazji.Moze mi to przejdzie(tylko w ktora
        strone).
        Brakuje Grochalci na forum,ale jak wypocznie to wroci ze zdwojona sila.
        Ja kiedy jade do rodzicow jestem dwa razy bardziej zmeczona,bo moja mala jest
        tam okropna.
        • mama_wojtusia2 Re: **********LISTA NARODZIN********** 28.07.05, 09:14
          No anfi, kiedy Ty na to wszystko znajdujesz czas? smile
          Do życzen oczywiście się dołączam!
          Ja do rodziców jadę około 20 sierpnia i wreszcie się wybyczę! Wojtek będzie
          zawracał głowę dziadkowi, babcia zajmie się Alą a ja przewrócę się do góry
          nogami pod domem i będę piła piwko smile))) hi, taki mam plan wink
          • xsenna Anfi74 28.07.05, 10:21
            Aniu dopiero teraz sie doczytalam ze mialas wywolywany porod z powodu
            cholestazy,ale jaja ja mialam cesarke z Emma bo tez mialam.Ledwo przezyla,w czas
            ja wyciagneli wody juz byly zielone i nie miala tlenu.Szok co nie.Jakie mialas
            proby ja 350 i 322 w 37tyg.
          • xsenna Re: **********LISTA NARODZIN********** 28.07.05, 10:23
            Ale masz dobrze Marzenko,podejrzewam ze nasza grochalcia to wlasnie teraz
            robi,brakuje mi jej tu.
    • edi77 o wszystkim... 28.07.05, 11:21
      Skladam najserdeczniejsze zyczenia Aniom oraz Julce, Paulince i Filipkowi.
      Ostatnio brakowalo mi czasu, bo mielismy gosci za goscmi, ale juz sobie
      pojechali i wszystko wraca do normy.
      Z ta vit D3 to faktycznie dziwna sprawa. Przeciez dzieci az tak sie nie roznia
      zeby w jednym kraju lekarze mieli hopla na tym punkcie a w drugim
      bagatelizowali sprawe. W sumie to niewiadomo kto ma racje.
      Chociaz moja kolezanka ma 3 letnie dziecko i juz niejeden lekarz jej
      powiedzial, ze musiala zaniedbywac dawanie vit D3, bo widac u dziecka slady
      krzywicy w postaci nieksztaltnej glowy. Nie jest to cos wielkiego, co rzucaloby
      sie strasznie w oczy.
      Przyznam sie, ze mi tez nieraz zapomni sie dac witaminke...

      Wczoraj chyba wypatrzylam zabek w buzce Matiegosmilesmilesmile Na dole w miejscu dwojki
      taka biala kropeczka, jakby rozek zeba. Moj maz tez mowi ze to zabak, ale na
      razie nikomu nie mowimy, bo tesciowa mowila, ze kto pierwszy zobaczy zabek ten
      placi Matiemu duzo kasysmile Wiecej niz sie daje na urodziny...wiec czekamy az
      zobacza dziadkowiesmilesmilesmile
      Pozdrawiam

      Ale dzisiaj bedzie upal!!!
      • annka12 Re: o wszystkim... 28.07.05, 12:03
        Witam wszystkichsmile)
        Jak u was z tymi upalami???W Szczecinie mialo byc 30 a jest zaledwie 23 i na
        wiecej sie nie zapowiada bo jest bardzo pochmurnie
        A co do zabkow ja szukam codziennie w buzi Lulu bo ten kto znajdzie dostaje
        prezent!!! To jak to wlasciwie jest? Dostaje prezent czy kupuje dla
        dzidziusia?? Ja ciagle cos kupuje tak ze wlasciwie wolalabym naciagnac tatusia
        na prezent dla mnie bo on nie ma szansy znalesc pierwszego zabka hihihi
        Pozdrawiam
        • magda9945 Re: o wszystkim... 28.07.05, 18:28
          Nasza Grochalcia odpoczywa to forum spada na leb na szyje.
          Pewnie przez ten upal,u nas bylo 37stopni,teraz 33.Strasznie nie ma gdzie
          odetchnac.Mala jest marudna,ale wcale jej sie nie dziwie.Jutro ma byc jeszcze
          cieplej.W koncu lato.Ja kiedys uwielbialam upaly,do basenu,a potem na
          sloneczko.To drugi rok kiedy mi przeszkadzaja,w ubieglym o tej porze straszne
          nudnosci,a teraz mala.Jak tam dzis u was?Anka jezeli temperatura sie u was nie
          podniosla to zazdroszcze.
          • magdek2 ciepło, cieplutko, ciepluteńko 28.07.05, 18:43
            i ja tak lubię, wszyscy wokół zipią a mnie jest baaardzo dobrze, Asia tylko źle
            znosi taka temperaturę i to ma na pewno po tatusiu, bo ten juz dzisiaj niezywy
            z goraca hihi, a ja gotuje i teraz prasuję i jest ok, mała dzisiaj nie wyszła
            na dwór bo potem jest rozprazona i płacze i boli ja brzuszek, wyjdzie po 19,
            kazdy cos tam lubi smile
            • anna7777 Re: ciepło, cieplutko, ciepluteńko 28.07.05, 19:04
              a u nas sie ochlodzilo i teraz jest tak normalnie!!!
              juz od kilku dni nie siedzimy w klatce,wlasnie zaraz idziemy na dwor
              pozdrowienia
              • borowka78 Re: ciepło, cieplutko, ciepluteńko 28.07.05, 19:50
                Spóźnione ale szzcere życzenia!!!

                U nas upał...ledwo żyje, a teraz musze wziac sie za pakowanie, bo rano wyjazd
                do kołobrzegu. Maly juz spi, padł po 18. Zdazylismy go wykapacsmile. Ciekawe op
                ktorej zroni nam pobudke??? Dzis bylismy na USG bioderek-wszystko ok, wiec sie
                nie martwie nierownymi gałdkami na nozkach.

                no i fajnie, ze "urlopujecie", mniej postow bedzie do czytaniasmile

                Magda-na pewno uda nam sie spotkac, mam nadziejesmile

                Mamo Wojtusia...ja mam taki sam plan jesli chodzi o wyjazd do moich rodzicow,
                ale to diopiero za dwa ttygodnie!!!

                pozdrawiam
                • mama_wojtusia2 Re: ciepło, cieplutko, ciepluteńko 28.07.05, 23:25
                  Udanego wyjazdu!!!!!
                  A ja cały dzień latałam z tymi moimi dzieciami. DOpiero je położyłam spać i
                  wstawiłam pranie... ech a jutro będę narzekała, że jestem śpiąca smile
          • annka12 Magda 9945 28.07.05, 20:03
            Magda podniosla sie podniosla ale nie bylo tak tragicznie ok 28 Ja zupelnie nie
            odczuwam uppalow w domku -na szczescie bo za nimi nie przepadam Lubie ciepelko
            ale z umiarem Malej chyba specjalnie nie przeszkadza spala jak aniolek na
            spacerku
            Nie zazdroszcze podrozy do Kolobrzegu w jutro po zapowiedziach pogody Ja bez
            klimatyzacji bym raczej przełozyla podrozowanie z maluchem
            • xsenna Re: Magda 9945 28.07.05, 20:29
              Ale ja wam zazdroszcze tego ciepelka.U mnie zimno normalka lato juz bylo teraz
              jest tak z 16stopni.
            • agnieszka190 Re: o wszystkim 28.07.05, 20:30
              Filipek dziękuje wszystkim za życzenia. A wszystkim wyjeżdżającym życzymy udanej
              podróży i miłego wypoczynku. A my tym razem czekamy na przyjazd dziadków, mają
              do nas przyjechać w niedzielkę i zostać na tydzień. I ja też mam zamiar odpocząć
              i pobiegać troszkę po sklepach.
              • luxfera1 Re: o wszystkim 28.07.05, 23:24
                i ja Wam życzę udanego wypoczynku!

                Macie może sprawdzony sposób na kupkę? nie mamy juz 5 dni a dzisiaj wyraźnie
                brzuszek bolał.Termometr nie pomógł.Kurcze miotam sie bo 1 raz mam taka
                sytuację.
                • mama_wojtusia2 Re: o wszystkim 28.07.05, 23:28
                  Ja masuję brzuszek i przyciskam nóżki do brzusia. Działa (przynajmniej u nas).
                  Koleżanka mówiła, że jej lekarka kazała w takich sytuacjach podawać
                  troszkę gotowanej marchewki.
                  • anfi74 Re: o wszystkim 29.07.05, 08:26
                    Luxfera, u nas naprawdę działają jabłka, tylko to rada na przyszłość, ostatnio
                    nie jadłam jabłek 2 dni i mały nie robił kupki, jemu przestałam podawać soczek
                    jabłuszkowy, bo marudził okropnie. To jak to jest z ta marchewką - do tej pory
                    słyszałam, że ona zatwardza - nawet przy biegunce podaje sie dzieciom
                    marchwiankę???

                    Kseniu, cholestazę to ja miałam "cieniutką", ale jak już przyszłam do tego
                    szpitala, to mnie nie wyrzucali tuż przed porodem smile. 4 dni przed wywoływaniem
                    AspAT 77 i AlAT 124, a 2 dni po porodzie 106 i 167. Teraz to jestem pewna na 90
                    %, że z Natalką też mi wątroba nawalała, bo pamiętam świąd, ale nie wiedziałam
                    nic o cholestazie - i może stąd jej niska waga urodzeniowa (2750) i
                    niedotlenienie?

                    Szczęściarom urlopującym się - pogody i wspaniałego wypoczynku!

                    A ja kolejny dzień walczę z dwójeczką - Natalka jest na małych wakacjach, bo
                    matce nie chce się w ten upał wsiadać do samochodu smile.
                    • mama_wojtusia2 Re: o wszystkim 29.07.05, 10:08
                      i bądź tu mądra co dziecku dać.... ja na wszelki wypadek dałam Ali brzoskwinie.
                      Zaczeła robić normalne kupy, ale nie wiem czy po nich czy po zmianie mleka...
                      Chyba już nic nie wiem wink W czwartek idę do lekarza i może będzie kazała
                      coś jej podawać innego do jedzenia skoro mała już nie je z cyca. Tylko, że
                      na moje oko ona się najada butelką, więc chyba nie ma co się spieszyć
                      z innymi pokarmami. W każdym razie do końca września powinna coś zacząć jeść,
                      bo w paździeniku wyjeżdżamy przecież sami na wakacje smile))))) To już tylko
                      dwa miesiące smile)))))))))))
                      • luxfera1 Re: o wszystkim 29.07.05, 11:02
                        kupki jak nie było tak nie ma.Wyczytałam wczoraj na karmieniu piersią że
                        p.Kotowska radzi cierpliwie czekać nawet jeśli małe nie robiło 14 dni i że
                        rekord krajowy to 3 tyg.Widzicie taka stara ze mnie matka a mam taki błahy
                        problem po raz pierwszysmile
                        • mama_wojtusia2 Re: o wszystkim 29.07.05, 11:05
                          hi, hi, spoko mały srajdek pewnie nadrobi wszystkie braki w kupkach wink
                          Już kiedyś pisałam, że Wojtek robił kupę co piąty dzień. Dla mnie kupa
                          codziennie to straszne dziwy smile
                          • xsenna luxfera 29.07.05, 11:15
                            Sluchaj ja mam sprawdzony sposob.Ukrawam troche mydla i lepie z niego maly
                            czopek,i wkladam do dupki.Czekasz i kupka gwarantowana.Juz zrobilam tak
                            malemu.Bo poprostu widzialam jak sie meczy.Poczekaj jeszcze jesli mu nic nie
                            dolega,a jesli tak to sprobuj.Ja sobie niewyobrazam jak mialabym wytrzymac 3tyg
                            bez wyproznienia.Przeciez to sa toksyny.
                            • annka12 Re: luxfera 29.07.05, 11:32
                              Hmm ja tez tak robilam ze starsza pociecha a potem gdzies wyczytalam ze to jest
                              bardzo nieprzyjemne dla maluszka i zeby sprawdzic ktos polecal wyprobowac to na
                              sobie stosujac te same proporcje tzn czopka do wielkosci ciala malucha i tak
                              samo u doroslej Nie jest to z pewnoscia dobra metoda i odradzam Przy karmieniu
                              piersia norma jest 10 kupek dziennie i jedna na 10 dni tak czytalam na ktoryms
                              forum z ekspertami
                              Ughhhh u nas goraco i nie ma czym oddychac z zaraz idziemy na szczepienie W
                              domu loteria-odgadywanie wagi Louisy Nagroda lody litrowe algidy oczywiscie moj
                              ulubiony smak heheheheh
                              Pozdrawiam
                              • xsenna Re: luxfera 29.07.05, 11:49
                                No co ty niemialam pojecia.Mnie to doradzila moja babcia wlasnie przy Emi.To
                                chyba najlepiej wlasnie czekac.
                          • xsenna Re: o wszystkim 29.07.05, 11:26
                            No a ja znowu zaliczylam ogladanie tv od 2.00 do 4.30 rano i od 7.30 na
                            nogach.Co mu jest sama nie wiem.Odrzucilam pokarmy dostaje tylko soczek.Jak
                            poszedl spac o 21.00 obudzil sie na karmienie o 24.00.No a potem o 2.00 i
                            nieplakal tylko sobie gaworzyl i nie chcial jesc.Czy on za duzo spi w dzieni ma
                            za malo zabawy.Bo na przyklad wczoraj tak spal.Rano 1godzine od 8.30 do
                            9.30,potem od 12.00 do 2.00 a potem od 16.00 d0 17.00.W sumie 4
                            godz.Przedwczoraj obudzil mnie krzykiem i do tego strasznie pierdial.Nie wim co
                            to m byc.Wlasnie gotuje ziemniaka z marchewka zeby jednak go dokarmiac.Normalnie
                            chodze wkurzona nie dlatego ze niewyspana tylko dlatego ze nie mam pojecia co mu
                            jest,a jak pojde do lekarza to on mi powie ze niestety moje dziecko tak ma i
                            odesle do domu.Plakac mi sie chce.Bo moj w porownaniu do Szymka grochalci jakos
                            nie placze duzo,raczej marudzi.A moze to faktycznie zeby ,tylko ze nie ma
                            typowych objawow oprocz wkladania wszystkiego do mordki.Pomozcie kobiety
                            zdesperowanej.
                            • agnieszka190 Re: xenna 29.07.05, 12:13
                              Mogą to być zęby, u mojego Filipka było podobnie. Nie płakał ale marudził, nie
                              chciał spać, i oczywiście wszystko do buzi. Po kilku dniach zauważyłam ząbka.
                              Teraz też marudził na początku tygodnia i dzisiaj smarując mu dziąsełka żelem
                              wyczułam jakby drugiego ząbka. Spróbuj mu posmarować dziąsełka żelem. To
                              przynosi ulgę. A i mój synuś w czasie ząbkowania robi 3-4 kupki dziennie. To
                              podobno normalne przy ząbkowaniu.
                              • luxfera1 Re: xenna 29.07.05, 12:48
                                Nie przejmuj sie Ksenia,dawniej tak robiono,pamiętam że robiłam tak chyba raz
                                u najstarszego syna ale nie pamiętam z jakim skutkiem.Tylko ze wtedy nikt nie
                                kazał mi czekać 3 tyg. na kupę.Termometr nie działa ,herbatką pluje a mój
                                pediatra dopiero w poniedziałej przyjmuje
                                • xsenna Re: xenna 29.07.05, 13:45
                                  Mowie wam mam dosyc nie tak mialo byc.Ale z drugiej strony i o to sie
                                  rozchodzi.Tylko najgorzej ze w tej Irlandii do dupy lekarze.
                                • agnieszka190 Re: luxfera 29.07.05, 13:52
                                  Tak na pocieszenie powiem Ci,że nam się też tak zdażyło że czekaliśmy na kupkę 6
                                  dni. Jedynie co robiłam to ja jadłam jabłuszka (karmię tylko piersią) , aż w
                                  końcu się pojawiła. Od tamtego czsu są 3 dziennie, a teraz nawet 4 i 5. I
                                  jabłuszek już nie jem chociaż bardzo lubię.
                                  Podobno też jak są problemy z kupą to trzeba dziecko sadzać do fotelika
                                  samochodowego, bo wtedy układ jelit jest taki, że wspomaga zrobienie kupki. Tak
                                  gdzieś słyszałam.
                                  • luxfera1 Re: luxfera 29.07.05, 14:56
                                    sadzam w foteliku,nosze tak ze on"siedzi"i czekamy.Zaraz wysle tez kogos po
                                    jabłka i zjem od razu kilosmile
                                    • borowka78 Pozdrowienia z Kołobrzegu!!!! 29.07.05, 18:01
                                      no i dotarliśmy. Wyjazd o 6 rano, podróż przyjemna, Marcinek grzecznie
                                      większośc trasy przespał (szoak!!!!). mamy w samochodzie klimę,więc takie upały
                                      nam nie strasznesmile Marcinek 3 razy dziś na spacwerku był, szalał-klimat
                                      muwidocznie b.służy. Wielką woda zachwyconysmile
                                      Upalnie, choć zmykaliśmy przed wielką burzą-udało sięsmileW te upały Mały mniej
                                      je, wmuszam w niego picie, ale z tym różnie...ehhh...czasem ma humorki ten mój
                                      synus.

                                      Trzymajcie sie ciepło, buziaczki
                                      • annka12 Ostatnia czy pierwsza? 30.07.05, 01:14
                                        Chyba ostatnia bo jeszcze nie poszlam spac Moje dziecko spi jak anolek od 8 a
                                        ja nie moge uwierzyc i tak do tej pory sie nie kladlam bo pewnie zaraz sie
                                        obudzi smile
                                        Wdychaj jodzik Borowka i baw sie dobrze Mi jakos nie chce sie nad morze mimo ze
                                        niedaleko (pewnie dlatego) za to ciagle chce wyruszyc gdzies dalej -gory smile)
                                        Milego weekendu zycze wszystkim
                                        • luxfera1 Re: Ostatnia czy pierwsza? 30.07.05, 13:46
                                          zgodnie z zaleceniem jadłam jabłka cały wieczór.Do tego ugotowałam
                                          małemu/przepis z forum/ 2 suszone sliwki i tym kompocikiem zalałam torebke
                                          rumianku.Nie smakowało mu,ale na upartego,po kropelce coś tam wyciumkał.Na
                                          wieczór była już zapowiedź katastrofysmilea rano...szkoda gadać .Ucieszyłam sie że
                                          hej.Niby to tylko g...ale cieszysmile
                                          • magda9945 Re: Ostatnia czy pierwsza? 30.07.05, 21:14
                                            Jeszcze troche i spadniemy na druga strone.
                                            Gratulacje Luxfera,wiemy jaka to ulga.
                                            Xeniu jezeli masz jeszcze te ksiazke kucharska dla maluszkow to jezeli to nie
                                            problem to przeslij mi ja w wolnej chwili,moze byc na adres gazetowy.
                                            Pozdrowienia dla wszystkich wczasowiczow.Gory tez mnie kusza,ale to gdzies pod
                                            koniec wrzesnia jak sie ochlodzi.Jesien w gorach jest taka piekna.
                                            Nad morze jedzie w tym roku tylko moj synek z dziadkami.
                                            My planujemy wypad nad jeziorko,ale niestety krotki bo potem remont.
                                            Pozdrowienia i do roboty dziewczyny! Dzieci zostawcie tatusiowi,a wy na forum.
                                            • anna7777 witam 30.07.05, 21:46
                                              a co zrobic jak tatusia nie ma,a ja zarobiona dzis po uszy,ale to i tak wychodzi
                                              na to ze siedze w domku...a tu pranie sprzatanie,gotowanie na 2 dni,bo w
                                              poniedzialek swieto,to gdzies pojedziemy,nie bede stala w garach,prasowanie i
                                              wiele innych,ale jestem juz za polowa i strasznie zmeczona dzis
                                              mala zasnela(sama sie biedna bawi caly dzien-grzeczne mam dziecko)
                                              Oprocz tego u nas temperatura spadla do 25* i mniej,to w domu nie siedzimy juz
                                              tak duzo
                                              Julka ostatnio polubila spanie na brzuszku i musze z nia walczyc w nocy,bo ja ja
                                              odwracam a ona z powrotem,ale jak zasne to i tak swoje zrobi,troche sie boje,bo
                                              to chyba nie calkiem bezpieczne,ale co mam zrobic.Czy Wasze maluchy tez spia na
                                              brzuszkach?
                                              Wlasnie sie dziecko budzi i klopsy z przepisu Kasi trzeba juz wyjac z
                                              piekarnika,tyle mojego,no to sobie odpoczelam...dobranoc
                                            • oliwia.x a nam sie zachcialo robic pokoik dla malej 30.07.05, 22:00
                                              ale sobie wybralismy czas w najgorszy upalsad mamy okropnego pecha kupilismy
                                              farbe dulux i po pomalowaniu pokoju za godzine wszystko odpadlo. odpadalo
                                              doslownie platami mimo ze sciany byly myte i gruntowane. mezus ktory sam to
                                              robil myslam ze sie rozleci. teraz mamy bajzel w calym domu i musielismy kupic
                                              inna farbe a sprzedawca w sklepie powiedzial ze co druga osoba po zakupe farby
                                              dulux przychodzi ja reklamowac. nie dajcie sie zlapac na ta reklame w telewizji.
                                              dobrez ze mala chociaz grzeczna. dzisiaj probowalam jej podac przecier
                                              marchewkowy bobovity ale plula jak nie wiem co. chyba bede miala z nia problemy
                                              bo nie chce nic oprocz piersi nawet pic zakupilam juz tone herbatek i zadna jej
                                              nie smakuje. mleka modyfikowanego tez nie chce i co ja mam robic we wrzesniu do
                                              pracy macie jaks rade?
                                              Paulinka cud dziewczynka
                                              • magda9945 Re: a nam sie zachcialo robic pokoik dla malej 30.07.05, 22:57
                                                Anna wspolczuje ja dzisiaj caly dzien z dwojka .
                                                Oliwia ja mojej malej juz wprowadzilam pokarmy bo pracuje,ja zaczelam od zupek i
                                                na pierwszy dzien mala strasznie sie kwasila,dostala moze ze dwie
                                                lyzeczki.Tydzien albo dwa to bylo takie uczenie sie nowego smaku i sposobu
                                                jedzenia,a teraz wcina az sie uszy trzesa.Na deserki nie mam sily,ale z zupkami
                                                sie zaparlam bo nie moglam jej naodciagac tyle mleka.Spokojnie po troszeczku,a
                                                napewno sie przyzwyczai.Wydaje mi sie,ze duzo daje konsekwencja.
                                                Jezeli chodzi o remont to moja mala poczela sie po nim,no ale w tym roku tez
                                                jeszcze sporo pracy- wymiana okien wiec po rowniez malowanie.Dzieki za
                                                ostrzezenie na pewno nie kupimy duluxa.
    • anna7777 Mamy karmiace piersia! pytanie... 31.07.05, 04:36
      jak czesto karmicie,czy ktoras z Was karmi na zadanie?i jak w nocy.Bo Julka je
      regularnie co 3h i w nocy budzi sie dokladnie co 3h,nie jest zle, tylko jak
      dlugo to potrwa,bo pewnie dlugo jeszcze bede karmic i wczesniej spalysmy do
      10-11 to sie wysypialam,a teraz ona chce wczesniej juz spac i budzi mnie o
      8-8.30,a ja tak lubilam dlugo pospac.
      Stalych pokarmow jeszcze nie daje,planuje sprobowac za miesiac,choc
      zauwazylam,ze ona zaczela bacznie sie przygladac, kiedy ja cos jem,jeszcze
      zacznie nasladowac to i wczesniej trzeba bedzie.
      Zobaczymy,na razie nie wiadomo,bo i okaze sie ze zechce po 6 miesiacach
      no namieszalam troche to juz sobie stad ide...
      • annka12 Re: Mamy karmiace piersia! pytanie... 31.07.05, 10:17
        Hejka........przeczytalam to jak moj wlasny post tylko Julka zamienic na
        LouisasmileTez jemy co 3 godziny czasami zdarza sie ze omija 12 w nocy jako
        karmienie ale nie zawsze A tez juz spala lepiej ale zrzucam to na karb
        zabkowania -bo coz innego? Karmie na zadanie wychodzi co 2,5 lub 3 godziny w
        ciagu dnia ale jak marudzi alo nie moze usnac znowu musimy ratowac sie piersia
        chociaz wtedy to jest wyrazne ukojenie a nie jedzenie Moja Lulu tez bardzo
        obserwuje jak cos jem Zaczelam jej dawac wode z mojego kubka i tak sie do tego
        zapalila ze juz nie moglam sama nic sie napic jak ja mialam na reku Kupilam jej
        jej wlasny kubeczek z przykrywka ale kapeksmile I jest zachwycona oczywiscie po
        dluzszym piciu dzidzia jest do przebrania I jeszcze kupilysmy lyzeczke
        sylikonowa i daje jej wode tez a ona zabiera mi ja i pcha do buzi jak umie I
        dobrzesmile)
        Z pobudkami tak samo spalysmy do 10-11 potem 8-9 a dzisiaj panience zebralo sie
        za zabawy o 6 rano!!! Na szczescie moglam drzemac w lozku a ona okrecila sie
        wokol swojej osi Ciagle nie przewraca siesad( Aha a daje tylko wode bo tez chce
        utrzymac sama piers do konca 6 miesiaca
        pozdrawiam
        • kuki77 Wróciłam 31.07.05, 10:56
          od rodziców pozostawiając rodziców w tęsknocie za ukochanym wnusiem.Mały
          zawojował ich kompletnie ,nawet mój tata który nie jest fanem małych dzieci
          gugał i bawił się z Michaśkiem całymi dniami.Dowiedziałam się że mój brat
          będzie miał córeczkę i trochę mu zazdroszczę ,a on mi zazdrości syneczka- taki
          złośliwy los smile
          Wracając do ilości postów które napisałyście to podejrzewam, że wasze dzieci
          leżą całymi dniami odłogiem na matach bo nie wiem skąd macie tyle
          czasu wink.Wielkie dzięki Grochalci za streszczenie ,przynajmniej jedna setka mi
          szybciej poszła.
          Ja karmię piersią,ale od tygodnia daję małemu marchewkę którą bardzo
          lubi .Postanowiłam włączyć mu jeden inny posiłek bo mam przez to regularne
          karmienie, takie ilości mleka że spokojnie dwójka dzieci by się najadła i
          niestety ta nadprodukcja odbija się na mojej wadze .W tej chwili ważę 49 kg
          przy 168cm wzrostu czyli 3 kg mniej niż przed ciążą,i dalej chudnę :
          (.Początkowo to mnie to chudnięcie cieszyło,ale teraz to już przesada.
          W nocy Michaś budzi się zazwyczaj raz około 4, a potem między 7 a 8, więc nie
          jest tak źle,spać idzie o 20.
          Pozdrawiam
          Aga i Michaś
          • borowka78 Papierowa rocznica:-) 31.07.05, 13:02
            no tak tak, dokładnie rok temu powiedziałam mojemu Marcinowi "tak"...w ciągu
            tego roku strasznie dużo się działo-pojawił się Marcinek Junior, kupno i remot
            mieszkania(całe szczeście, ze farba nie odpadłasmile), zmiana pracy
            męża...Ogólnie-jestem b. szczęśliwa!!!!

            Urlop w Kołobrzegu ok. Jeszcze nie polegiwaliśmy plackiem na plaży, ale dziś
            Mały moczył trochę stópki w morskiej wodzie-zachwycony na całego. A jak mu się
            pysiunia szybko opala-od razu brąz..no wiadomo..."kobiety lubią brąz"smile

            klimat morski służy Małemu rewelacyjnie-po całym dniu na spacerkch, zasypia
            standardowo między 19-20 i spi do 5-6-jedzonko, a potem dalej spanie do 9!!!
            Hurra!!!

            A ja już cycem nie karmię, Mały butle w miarę toleruje, stałe posiłki to już
            standard, więc ja z ężusiem szaleję (wieczorami na słuzie przy Małym teście:-
            )), piwko, tańce, romantyczne spacerki...ehhh..życ i nie umierac, prawda???

            Trzymajcie się ciepło
            • anfi74 Re: Papierowa rocznica:-) 31.07.05, 13:49
              Borówko, wszystkiego dobrego z okazji rocznicy, żebyście zawsze byli tacy
              zakochani smile.

              Ufff, gorąco! Dzisiaj troche lżej bo 34, a nie 35 stopni smile. Wczoraj prasowałam
              w ten upał i nie wiem, jak Magdek to może lubić... ciepło owszem, ale
              prasowanie w upał??? Potem chłodziłam się z Natalką w baseniku - super,
              polecam! Bartuś w ciągu ostatniej doby zmienił się w jedną wielką potówkę, a
              urzęduje i śpi wyłącznie w papmersie. W dzień je co 2,5 - 3 godz., w nocy
              ostatnio budzi się nawet co godzinkę. Dzisiaj wstał o czwartej, po dłuższym
              nawoływaniu w końcu otworzyłam oczy i zobaczyłam... stopy - w miejscu, gzie
              powinna być głowa smile... a jaki on był zadowolony ze swojego psikusa. Kiedy w
              końcu zasypiał rozdarła się nasza suczka - miałam ochotę zrzucić na nią
              doniczkę, ale nie mam takowej na parapecie wink.
              Znowu jutro spróbuję dac mu soczek i zobaczymy, czy powtórzy sie marudzenia...

              Kseniu, jak sobie radzicie?
              • xsenna Okropne przerzycie. 31.07.05, 16:54
                Dzisiaj jak robilam obiadek,Lui spadl z kanapy mojemu mezowi.Zawsze mu powtarzam
                ze nie mozna go chocby na chwilke spuscic z oka.Ja go zawsze przypinam bo
                straszna z niego wiercipieta,a jak wychodze to przewaznie zostawiam na
                podlodze.No ale oczywiscie ON wie lepiej.Maly strasznie plakal,teraz spi,a ja
                nadal mysle o nim i zobaczymy jak bedzie sie zachowywal pozniej.Nigdy mi sie
                niezdazylo zeby Emma spadla,wiec to dla mnie szok.Mam tylko nadzieje ze nic mu
                sie niestalo.Fakt zpotem sie smial,ale ja i tak sie boje.
                • anfi74 Re: Okropne przerzycie. 31.07.05, 20:35
                  Kseniu, ucałuj Louisa od nas, wszystko bedzie dobrze. Wiem, co przeżywasz, bo
                  Natalka też upadła nam ze sporej wysokości. My byliśmy w szpitalu, lekarz
                  zalecił 2 dniową obserwację - nie zgodziliśmy sie, bo nie mogłam z nia zostać
                  (miała 6 m-cy i karmiłam ja piersią), zrobili badania na miejscu, po których
                  histerycznie reagowała na lekarzy do 2 lat... okropność. Najważniejsza rzecz o
                  którą pytali, to czy była utrata przytomności i wymioty. U nas skonczyło się na
                  zadrapaniu. Daj znać, jak się teraz mały czuje.
                  • ka-ja my już po szpitalu;-) 31.07.05, 20:59
                    My juz w domu,wrócilismy ze szpitala,ale nic konkretnego sie nie dowiedzialamsad
                    Bedziemy musieli jechać do centrum w Warszawie,ale to za jakiś czas.
                    Och,coś te szpitale sie nas trzymaja,ja cała ciąże,Teraz Kamisiu,
                    a dzisiaj poszedł mój mąż(po przepustce od piątku).

                    Mój Kamil ma refluks żolądka(wyszlo przypadkiem).I mam dwie wersje:
                    1.zagęszczać pokarm jakimś specyfikiem(przed podaniem piersi)
                    2.Nic nie robić, samo minie
                    Jak myślicie,co wybrać?
                    • magda9945 Re: my już po szpitalu;-) 31.07.05, 22:09
                      Czesc! Wiesz Kaja ogladalam taki odcinek zaklinaczki w ktorym bylo dziecko z
                      refluksem i po zachowaniu tego dziecka moglabym stwierdzic,ze mala tez to ma.Ona
                      zalecila po karmieniu dosc dlugie trzymanie w pionie i do snu ukladanie na
                      taliej specjalnej poduszce-materacyku to samo mozna osiagnac podkladajac cos pod
                      nogi lozeczka ze strony glowy.Ponoc to cofa sie gdy dzieciom wyrabiaja sie
                      miesnie brzucha.
                      Co do karmienia piersia to ja mam coraz wiecej watpliwosci.Pracuje,ale przez
                      karmienie nie jestem w pelni dyspozycyjna.To jednak nic,ale ta druga strona to
                      to,ze nie mam mozliwosci wyjscia gdzies bez malej.Chcialabym juz zakonczyc,ale
                      mi szkoda tych wspolnych chwil.Z drugiej strony dzieci tak szybko rosna,wiec
                      moze troche sie jeszcze nacieszyc ta bliskoscia.
                      • xsenna Re: my już po szpitalu;-) 31.07.05, 23:06
                        Luis raczej zachowywal sie po wypadku normalnie,zadnego guza.Smieje sie i jest
                        ok,tylko ja taka czujna,i niedopuszczam do placzu.Jestem zla na niego(meza)bo
                        tyle razy go prosilam.No ale on niestety musi po swojemu,mam nadzieje ze to go
                        czegos nauczy i powinnismy Bogu dziekowac ze malemu nic sie nie stalo.
                      • iwonaw.1970 moja Nelli kończy dzisiaj 4 m 31.07.05, 23:09
                        Witajcie,
                        właśnie dzisiaj moja Nelli i Paulinka oliwii.x konczą 4 miesiąc.Sa najmłodszymi
                        marcepannami. Moja Nelli nadal karmiona jest piersią.Nie wprowadziłam żadnych
                        innych produktów. Nocy jescze nie przesypia, ale da się wytrzymać.Smieje się
                        cały czas.

                        Juz minął tydzień od wakacji u mamusi.Nie moge wrócić do swojego rytmu.Naprawdę
                        z niczym się nie wyrabiam. Starsza córka cały czas u dziadków. Mogę więc bez
                        stresu ściskać, przytulać i całować malutką.
                        W kuchni ciągle czekają na mnie jakieś prace: robię przetwory z wisni, ogórków,
                        porzeczek.Będzie jak znalazł zimą.

                        W środę mielismy smutny dzień. Musielismy uspić naszą suczkę, która była z nami
                        11 lat. Miała raka cewki moczowej. Płakaliśmy z mężem jak małe dzieci. Pusto
                        bez niej...

                        oliwia.x: Jak rosnie Twoja maleńka. Jestem bardzo ciekawa?

                        Pozdrawiam
                        IW
                        • mama_wojtusia2 Re: moja Nelli kończy dzisiaj 4 m 01.08.05, 17:11
                          Najlepsze życzenia dla najmłodszych smile
                          Moi rodzice musieli uśpić naszą suczkę w lutym zeszłego roku. Wszyscy płakali
                          jak bobry, więc wiem co czujesz... Mi się czasem jeszcze wydaje, że słyszę
                          Kaję jak stuka pazurkami w podłogę sad
    • magdek2 jeszcze nigdy nie byłam pierwsza... 01.08.05, 09:47
      zaspałyście dziewczyny, to mi się jeszcze nie zdarzyło smile
      • luxfera1 ale tu nowosci!! 01.08.05, 11:01
        Oczywiście całuski w piętkę dla Nelli i Paulinki!!Kseniu,aż mnie ciarki
        przeszły.Wiem co to znaczy i nie zazdroszcze nerwów.Na męża bym się jednak nie
        gniewała bardzo bo to nieuwaga i przypadek,na pewno nauczy go to czujności.

        Co do farb to my z kolei dalismy sie podpuścić na "Pory roku"..farba droga ale
        do jednorazowego malowania.Oczywiście prześwity były że hej i malowaliśmy 2
        raz.Sprzedawca dostał OPR bo wiedział z jakiego koloru chcemy zmieniać.

        Widze że jesteście tu same szczesliwe małoważące.Może zauważyłyście mój
        rozpaczliwysmilewątek na emamie...odchudzania nadszedł czas,trzymajcie kciukismile

        No i pare słów o moim skarbie.Malutki znowu jest radosny i pogodny,rytm dnia ma
        już tylko niewielkie wahnięcia.Niestety nie chce nowych smaków i wszystkim
        pluje.Jest bardzo silny i sprawny ale raczej drobny.Przez dni kiedy nie było
        kupki rósł w oczach.

        Czy u Was były wielkie burze?Wczoraj zanosiło sie na apokalipse a skończyło na
        strachusmilePa
        • anfi74 Re: ale tu nowosci!! 01.08.05, 11:20
          Całusy dla najmłodszych Marcepanien smile.

          Kseniu, cieszę się, że u Louisa wszystko w porządku.

          Luxfera, powodzenia w walce. Rzadko odwiedzam emamę, ale ostatnio wpadłam i od
          razu Twój wątek zobaczyłam. Zatem nie będę się wygłupiać... tylko wspomnę, że
          kiedyś nie wierzyłam, jak mi mówili, że okropnie wyglądam (162 cm i 47-48 kg) -
          teraz im wierzę, bo ważę 56 kg i czuje się z tym dobrze, jeszcze tylko ze 2 kg,
          żeby w ubrania stare wchodzić, bo zamiast sobie, dziecku wolę kupić nowe.
          Solidaryzując sie z odchudzającymi, przestaję piec i jeść ciasta, ostatnio było
          to prawie wyłączne moje pożywienie (w lipcu każdy w naszej rodzinie ma swoje
          święto, niektórzy dwa).
          Burza była, ale krótka, karta sieciowa wytrzymała, więc nie ma tragedii smile

          Bartuś dzisiaj był niezwykle dzielny przy pobieraniu krwi, tylko malutka
          podkówka i króciutki płacz po ukłuciu.
          W końcu dość dobrze spał, burza nieco ochłodziła powietrze...
        • iwonaw.1970 a propos odchudzania 01.08.05, 11:43
          luxfera,
          ja również zaczynam się odchudzać tzn. ograniczać jedzenie i przestac zajadać
          się słodyczami. Dlatego też na sniadanie pochłonęłam 2 ostatnie kawałki ciata
          porzeczkowego z beząsmile)
          Mam taki wielki brzuch, że czasami się zastanawiam czy to nie przypadkiem
          trzecia ciążasmile)Boję się pójść do apteki po test, bo przecież nic nie wiadomo.
          Okresu nie mam. Wolałabym jednak, żeby ten brzuch wyrósł z obżarstwa.
          Koleżanka powiedziała mi, żeby były efekty z pomniejszeniem objętości w pasie
          trzeba robić 600 brzuszków dziennie smile)))) i codziennie masować brzuch, aby
          przywrócić elastyczność skóry.A więc do dzieła.
          Pozdrawiam bardzo upalnie
          IW
          • magdek2 Re: a propos odchudzania 01.08.05, 13:00
            no to ja nic sie nie odzywam też bo tu same laski wink a ja wciąz 5 kiloskow do
            przodu i nie chce jakos spaść i skóra na brzuchu tez wciaż jest, od połowy
            sierpnia zaczynamy z koleżanką (tez mamusią) zajecia w klubie fitness hehe
            zobaczymy czy to cos da
            • annka12 Re: a propos odchudzania 01.08.05, 14:08
              Czesc dziewczyny Gratulacje dla "maluchów" i juz zaczniemy skladac gratujacje
              dla 5-miesieczniakow Teraz roznica 1 miesiaca wydaje sie duza ale juz za kilka
              miesiecy to sie zupelnie zatrze. Na ostatnim szczepiniu w piatek pani doktor
              nie poobalo sie ze moja mala taka bledziutka (hmmm arystokratka wedlug mnie
              hihihi)i wyslala nas na morfologie i dlatego tez dzisiaj bylismy na pobraniu
              krwi z paluszka Nawet dokladnie nie zauwazyla co sie dzieje zaabsorbowana
              zegarkiem pielegniarki
              Pozdrawiamy
          • qcharzowa Re: a propos odchudzania 01.08.05, 14:04
            ja też biorę się za swój brzuszek, zostało troszkę do zrzucenia (chociaż w
            ciąży przytyłam tylko 9 kg), ostatnio tak z tydzień masuję brzuch gąbką przy
            kąpieli i wciągam go jak tylko mi się przypomni w ciągu dnia, i wiecie co -
            naprawdę jakby ciut spadł, nawet mąż mi to powiedział smile polecam

            a ze słodyczy tak do końca to nie umiem zrezygnować, ale powiedziałam sobie, że
            będę je jadła tylko do godziny 12stej. Postanowione.

            powodzenia dla wszystkich brzuszków do zrzucenia
          • qcharzowa do Magdek2 01.08.05, 14:05
            Magdek, właśnie zamawiałam pościel dla NIkolki na allegro, jest tam też
            zamówienie jakiejś Magdek, czy to Ty? Może już ją zamówiłaś i powiesz mi czy
            jesteś zadowolona? To pościel w żyrafki, 8-częsciowa, promocja za 99 zł.
            • magdek2 Re: do Magdek2 01.08.05, 15:23
              to nie ja, na allegro mam inny nick smile takze neistety nic nie podpowiem w
              sprawie poscieli, moja ma tylko ochraniacz i prześcieradło w łózeczku
    • edi77 o wszystkim... 01.08.05, 12:16
      Wszystkiego najlepszego dla naszych najmlodszych Marcepaniatek, duzo duzo
      buziakow!

      Kseniu taki juz nasz los, cale zycie bedziemy drzaly o nasze Skaby.
      Ja tez wczoraj mialam chwile grozy. Mati lezal grzecznie w lozeczku i bawil sie
      grzechotkami, to poszlam sobie umyc glowe, przez szum wody nie slyszalam, ze
      placze. Naszczescie moja tesciowa uslyszala jego placz i przybiegla na gore.
      Okazalo sie, ze Mati naciagnal sobie na buzie flanelowa duza pieluche i nie
      mogl jej zciagnac, caly byl czerwony i przestraszony. Jeszcze mi ciarki
      przechodza jak pomysle, ze mogl sie udusic. Najlepsze, ze pielucha byla w
      drugim koncu lozeczka, zlozona w rogu. Teraz musze usuwac wszystkie pieluszki i
      kocyki w zasiegu jego reki, bo inaczej laduja na jego twarzy. Najgorzej jest w
      nocy, bo jak go czyms przykryje to zaraz ma to na glowie, a ja nie moge
      spokojnie spac. Zaczelam ubierac go tak, zeby spal bez przykrycia. Mam ogromne
      wyrzuty sumienia, ze nie pomyslalam zeby te pieluszke wyjac i pewnie Twoj maz
      tez pluje sobie w brode, choc moze sie do tego nie przyznac.

      Luxfera ja tez powinnam zaczac cwiczyc ale jakos nie mam sily i natchnienia.
      Czekam, az u nas otworza w sierpniu basen po remoncie to sobie poplywam.

      Fajnie Iwona, ze robisz te przetwory, bedzie mi razniej. Ja w zeszlym tygodniu
      robilam wisnie, na rozne sposoby a najwiecej dzemu, wyszedl pycha...
      Koncze, bo Mati dewastuje nogami karuzelesmile
      • qcharzowa do Edi 01.08.05, 14:07
        Edi, kochana, podaj mi przepis na ten dżem wiśniowy, zbieram się właśnie do
        zrobienia, nigdy nie robiłam.

        Aneta
    • edi77 do qcharzowa -przepis na dzem wisniowy 01.08.05, 16:03
      Pzepis jest bardzo prosty, wzielam go z zel-fixa dr.oetkera 2:1, ale podam Ci
      go. Wydreluj wisnie, odlej sok, odwaz kilogram wydrelowanych wisni, zmiksuj je,
      dodaj jeden zel-fix dr.Oetkera, wymieszaj go z wisniami, zagotuj ciagle
      mieszajac, nastepnie dodaj 0,5 kg cukru zagotuj ponownie i gotuj jeszcze przez
      ok 1 min. Zdejmij z ognia i mieszaj do zaniku piany. Goracy dzem naloz do
      sloikow i szczelnie zakrec. Sloiki uloz na 5 min dnem do gory.
      Jak dalam troche wiecej cukru, bo z przepisu nie sa tak bardzo slodkie.
      pozdrawiam
      • grochalcia hej dziewczyny 01.08.05, 17:38
        a moj szymek nadal niedobry....szukalam w nim choroby, a to zwyczajny nerwus i
        juz...w nocy nadal sie rzuca, jak nie moze zasnac, czasem nie spimy po 5 godzin
        w nocy..w dzien usypianie zajmuje prawie godzine, a on marudzi i marudzi...i
        juz odkladam go wrzeszczacego do lozeczka, bo nie mam sil...u\i nawet moi
        rodzice pozwalaja na takie odkladanie, bo mowia, ze ja inaczej przy nim nic w
        domu nie zrobie..jak ma dobry dzien jest cudowny, ale wiecej jest tych zlych
        dni...tylko po zmnienie mleka skonczyly sie w koncu wymioty,,Boze, czemy tego
        nikt wczesniej nie doradzil???juz nie potrzbuje tony pieluszek i ciuszkow....
        no i zmarla mi babcia, jutro mam tu pogrzeb..akurat podczas mojego pobytu u
        rodzicow...
        dzis przyjezdza mezus i zostajemy tu razem jeszcze tydzien...
        Buziaki.
        • magda9945 Re: hej dziewczyny 01.08.05, 18:24
          Grochalcia wspolczucia z powodu smierci babci.
          Luxfera moze i ja sie przylacze,wejde na emame.
          My dzis bylismy na szczepieniu mala wazy 7100g i ma 70 cm.
          Spoznione,ale szczere dla najmlodszych marcepaniatek.
          • xsenna Re: hej dziewczyny 01.08.05, 20:06
            Luxfera ja tez sie przylaczylam,a 18lipcowa to olej,ja tylko czekam zeby jej cos
            napisac,ale z tego co zauwazylam do niej to niedochodzi.
            • luxfera1 z lipcowa to ja sie juz raz sciełam 01.08.05, 20:15
              nawet nie pamietam o co,ale to jest glupie dziewcze i szkoda czasu,dlatego tym
              razem dałam se spokój.Fajnie ze sie nas tam zbiera grupa bo ja nie mam co na
              siebie włozyc sad
              • iwonaw.1970 Re: z lipcowa to ja sie juz raz sciełam 01.08.05, 20:42
                Zauważyłam, że to dziewcze bardzo aktywnie udziela sie na wszystkich forach i
                za zwyczaj reakcje są wszędzie takie same. Ja ją traktuję jak maskotkęsmile))
                Przyłączam sie do Twojej grupy. Na pewno nie będę ćwiczyć, ale ograniczę
                jedzenie (słodycze itp).

                Grocholciu, przykro mi z powodu babci.
                mama wojtusia- dziekuję za wsparcie. Mnie też cały czas sie wydaje, że pies
                jest z nami.
                Pozdrawiam
                IW
                • oliwia.x dziekuje w imieniu paulinki za zyczenia 01.08.05, 21:13
                  wreszcie uporalismy sie z pokojem dla corci. teraz pozostal tylko sprawa
                  umeblowania. paulinka grzeczna jak nigdy smieje sie piszczy wreszcie wrocil jej
                  humor. niestety nadal pluje przecierem marchewkowym i herbatkami. wkrotce
                  zamierzam podac jej zupke jarzynowa. udalo mi sie zdobyc ksiazke kucharska dla
                  dzieci na forum. jesli ktoras z mamusiek chce moge przeslac. pozdrawiam
                  wszystkie mamusie
              • oliwia.x do magda 9945 01.08.05, 21:16
                mozesz mi napisac jak robidz te zupki jarzynowe, ktore twoja dzidzia
                polubila.wprawdzie niby mam przepis ale chcialabym sie poradzc jeszcze kogos
                doswiadczonegosmile z gory dziekuje
      • qcharzowa Re: do qcharzowa -przepis na dzem wisniowy 01.08.05, 22:49
        Edi, śliczne dzięki za przepis, jutro lecę na zakupy. Swoje słoiczki
        nazwę "dżemik wiśniowy Edi".
    • edi77 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 01.08.05, 21:31
      Oliwia prosze przeslij mi te ksiazke na adres gazetowy.
      Z gory dzieki
      • magda9945 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 01.08.05, 22:02
        Ja przeszlam z konsystencji plynnej na gesta tzn mniej wody.Gotuje na parze,ale
        babcia normalnie.Ziemniaczek i mala marchewke-ja zawsze daje wiecej ziemniaka
        tak doradzali nam pediatrzy,czasem dokladamy kalarepke,raz byl brokulek i
        pietruszka.Goyuje miele i to wszystko.Wiesz moze sprobuj dodac troche swojego
        mleka ja tak tez kilka razy robilam.Jezeli mozesz to tez bardzo prosze o te
        ksiazke bo moje pomysly sie koncza.
        Herbatki ani soczkow mala nie pija,ale wpadl mi do glowy jeden pomysl-mala mleko
        kiedy mnie nie ma dostaje z takiej butelki z miekkim smoczkiem,a inne napoje
        staramy sie jej dac z Aventu,a tam silikon jest twardy.Jutro zmieniam butle i
        smoczek,a jak to nie pomoze to dodam mojego mleka.
    • qcharzowa Grochalciu... 01.08.05, 22:48
      Kasiu, szczerze współczuję utraty babci. Będziecie teraz mieli Anioła Stróża
      tam w niebie, Babcia na pewno będzie patrzyła na Was z chmurek i pilnowała,
      żebyście byli szczęśliwi tu, na ziemskim padole. Tam na górze też potrzebni są
      dobrzy ludzie.

      uściski
      • kuki77 Re: Grochalciu... 02.08.05, 09:28
        Wyrazy współczucia z powodu śmierci babci.
        Coś tak na smutno się ta setka postów rozwija.
        Xenna mam nadzieję że Twój maluszek już zapomniał o upadku i wszystko jest
        ok.Zaczęłam po tym incydencie jeszcze bardziej pilnować Michaśka lepiej chuchać
        na zimne.Michaś nie przekręca się z pleców na brzuszek,ani nie kręci się za
        bardzo w łóżeczku,za to złapany za łapki bardzo chce siadać i samo siedzenie
        bardzo mu się podoba.Nie wiem tylko czy nie jest za mały, chyba jeszcze za
        wcześnie na taką pozycję.
        Ostatnio niestety mały wstaje o 6 czasem nawet o 5 i nie chce już spać ,potem
        zasypia sobie po 8 a my już mamy z głowy spanie sad.Mam nadzieję że mu się
        poprzestawia a te pobudki są związane z upałami.Wczoraj miałam pierwszy próbny
        dzień z nianią i raczej nam się spodobała ,mały trochę jej marudził ale nie
        zrażała się i jeszcze w między czasie trochę poprasowała.
        Pozdrawiam
        Aga i Michaś
        • xsenna Re: Grochalciu... 02.08.05, 09:30
          Kasiu ja tez strasznie wspolczuje z powodu smierci babci.
        • xsenna Re: Grochalciu... 02.08.05, 09:35
          Co do upadku,to Lui juz zapomnial smieje sie do wszystkich i wszystkiego,wiec
          nie jest zle.Wkoncu juz normalnie polyka jedzonko nie wypluwa,to znaczy ze ten
          refleks wypluwania juz zanikl.Jesli wasze dzieciaczki pluja to znaczy ze jeszcze
          trzeba poczekac,napewno im smakuje tylko jezyk plata figle.My wczoraj caly dzien
          w rozjazdach i maly wymeczony poszedl spac o 20.00.No i pobutka o 6.00 i teraz
          znowu spi.Ogolnie to znowu jest normalny narazie ciekawe jak dlugo.
    • edi77 do qcharzowej- jeszcze odnosnie przepisu 02.08.05, 09:49
      Jak chcesz miec w dzemie kawalki wisni, to zmiksuj 2/3 porcji wisni na maksa a
      1/3 tylko troszeczke i razem wymieszaj. Mozesz tez dodac zel fixa do soku ktory
      ci zostanie ale proporcji nie podam, bo nie praktykowalam tego, caly sok
      zuzylam do czegos innego. Milego kucharzeniasmile
      • annka12 Gdzie te obledne klopsiki........???? 02.08.05, 10:26
        Dziewczyny a gdzie jest ten przepis na klopsiki Grochalci? szukalam szukalam i
        juz mi sie w oczach mieni ale nie znalazlam Przekopiujcie go moze jeszcze raz
        jak ktos zna pleaseeeeeeee
        Pozdrawiam
        • iwonaw.1970 Re: Gdzie te obledne klopsiki........???? 02.08.05, 11:51
          Tutaj znalzałam...
          brakuje jeszcze jajka
          Pozdrawiam
          Iw
          no to tak. Mielisz sobie pol kilo mieska...pol szklanki bulki tartej zalewasz
          3/4 szklanki rosolu, dodajesz zeszklona cebulke, miesko, lyzke posiekanego
          szcypiorku, 3 kopiaste lyzki startego sera i przyprawy-ja to kupuje juz gotowe
          mieszanki do miesa mielonego. wyrabiasz, dzielisz na 12 klopsikow, obtaczasz w
          buleczce i dajesz na pol godzinki do lodowki. w tym czase robisz sosik
          pomidorowy. Lyzke koncentaratu zalewasz 2 lyzkami bulionu, dajesz szklanke soku
          pomidorowego szklanke smietany gestej, 2 zabki czosnku i tymianek. Klopsiki
          smazysz na patelni, przekladasz do formy do zapiekania, polewasz sosikiem i
          pieczesz 15 minut w 180 stopniach. Dla nas bomba. Klopsiki wychodza pyszniutkie
          i delikatne. do tego gotuje ryz, ale koniecznie Parboild-czyli taki, ktory sie
          nie klei po ugotowaniu i robie salatke z pomidorow i sera fety...
          mam nadzieje, ze dalam wszystko. Przepis mam w kuchni, a wypastowalam podloge i
          nie moge tam dojsc. jesli cos przeoczylam, to zaraz dopisze. Buziak
          • annka12 Re: Gdzie te obledne klopsiki........???? 02.08.05, 12:06
            Dziekuje
            Skopiowalam sobie i juz nie zgubie Wyprobuje w weekend moze bo dzis juz
            zaczelam walke z golabkamismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka