Dodaj do ulubionych

Zafasolkowane weteranki :)

29.03.05, 21:56
Odnajdziemy się ???? smile
Obserwuj wątek
    • ariana1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 29.03.05, 22:02
      A kogo masz na myśli?
      • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 29.03.05, 22:13
        W zasadzie to zapraszam wszyskich zainteresowanych smile

        A tak dosłownie to moje e-przyjaciłki zafasolkowane z forum starających sie smile

        Buziaki smile
        • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 29.03.05, 22:18
          heja! jestem smile))
          tak - jak juz wspomnialam wczesniej - odezwe sie juz na ten watek - jutro rano!
          buziaki!!! smile
          • emania29 Re: Zafasolkowane weteranki :) 29.03.05, 22:25
            hi hismile) a ja tam sobie będe was tu podglądać i cichutko siedziećsmile
            musze wiedzieć co u moich szczęśliwych e-przyjaciółeksmile))
            zapraszam też czasem do nas na małe wsparcie
            Trzymajcie się cieplutko życze wam żeby wasze fasoleczki były zdrowiutkie i
            pięknie rosły i wogle wszystkiego naj..naj...naj...smile))
        • patka05 Re: Zafasolkowane weteranki :) 29.03.05, 22:21
          Ja byłam przez chwilę na forum dla starających się w wątku "Szczęśliwe lutowe
          starania" tyle, że większość dziewczyn które wtedy zaskoczyły ma termin na
          październik, mnie też się udało, ale ja jestem chyba jedyną która trafiła na
          listopad (termin wg OM na 5 listopad).

          pozdrawiam,
          patka
          To już 9 tydzień!
    • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 29.03.05, 22:28
      uwaga testuje suwaczek...
      • izutek nie ma :( 29.03.05, 22:28
        buu... nie umiem
        • izutek Re: nie ma :( 29.03.05, 23:42
          a moze teraz...
          • izutek Re: nie ma :( 29.03.05, 23:43
            yupi! udalo sie wink kest suwaczek smile
    • danik1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 09:20
      Witajcie dziewczynki!!! Ja tez Was bede odwiedzala i sprawdzala co u Was
      slychac!!!
      Buziaki i trzymajcie sie zdrowo!!!!!!!!!!!!!!
      smile
    • portka1 Izutek i co???? 30.03.05, 09:31
      Byłaś ??
    • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 09:32
      Czesc daniczku smile Mam nadzieje ze samopoczucie juz lepiej smile

      Wiecie odruchowo weszłam do starego watku wink Tak sie tam przyzwyczaiłam smile
    • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 09:32
      ok, jestem.
      bylam dzisiaj u ginki - b mila - zmienilam lekarza (ona tez z polecenia), bo do
      mojej poprzedniej na wizyte za kazdym razem musialabym czekac ok miesiaca
      czasu - a chyba nie moge sobie na to pozawolic...
      zbadala mnie - maica miekka, ale trudno jeszcze cos wyczuc - nic dziwnego to
      dopiero 2 tygo po owulacji!! dala mi skierowania na badania - mam jez zrobic za
      tydzien i przyjsc do niej za ok. 1,5 tygodnia ponownie, tzn ide 11 marca
      dopiero z tymi wynikami i na nastepne badanie. Natomiast usg - kurcze -
      wkurzylam sie... ona powiedziala, ze usg nie jest za dobrze robic zbyt czesto,
      wiec bylaby za tym, zebym zrobila to usg za jakieś 5-6 tygodni!!!??? szok!
      Powiedzila, ze wtedy bedzie mozna juz cos konkretnie zobaczyc, a teraz wiadomo -
      tylko pecherzyk - wiec nie ma sansu poddawac sie usg zbyt czesto. Oczywiscie,
      jezeli zle bym sie czula, czy cos takiego - ok, wtedy mam przyjsc...
      trosdzke mnie to zastanawia... nie wiem czy sie doczekam, a po drugi, to jakby
      cos bylo nie tak, to chyba mozna teraz zareagowac... nie wiem - chociazby
      jezeli chodzi o zagniezdzenie... kurcze zmartwilam sie.. co o tym myslicie???
      • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 09:42
        Izutek nie sądze by miałą coś złego na myśli. Ja mam nastepna wizytę dopiero
        26.IV, także coś w tym jest, lekarz jak mi tłumaczył nie jest w satnie
        stwierdzic tak wczescnie ciąży tak na 100%, a juz tym bardziej powiedziec nam
        ze wszystko ok. Dlatego musimy czekać, niestetycrying Wiesz Izutek mój gin mi
        powiedział wprost ze na tym etapie naprawde wyrokować cokolwiek, i nie mówi to
        poto by mnie zmartwić. USG zrobił bo widział jak bardzo sie przejmuje, no i
        opowiedziałam mu całą moją historię starań wink Tak jak pisałam był pęcherzyk,
        ciałko? zółte i kreseczka malusieńka zarodka. Izutek wiec teraz musimy myślec
        pozytywnie i czekac jakies 2-4 tygodni by wiedziec jakies konkrety smile))

        Na badania tez dostałam skierowanie, krwi(grupa) to z męzem, cos z tarczycą i
        jakies inne, napisane dla mnie nieczytelnie pismem aptekarskim smile Mam wcinac
        folik 1xdziennie. I tez mi mówił jakby sie cos działo to dzwonic i przyjść.
        • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:15
          nooo... ja nie wiem, jak ja wytrzymam te 5 tygodni sad
          fajnie masz, ze ten sam lekarz robi Ci usg - u mnie jest tak, ze musz sie
          umawaiac do innego... szkoda, ale ten inny tez jest ginem.
          portka, przypomnialo mi sie - ona powiedziala, zebym nie brala witamin (biore
          prenatal) bo do... hmmm juz nie pamietam, ktorego tyg - powiedziala (chyba 12..
          czy 16.. przyjmowanie witamin nie jest konieczne. mam barc folik -witaminy moga
          tylko spowodowac pogorszenie samopoczucia wpierszym trymestrze - nudnosci itp.
          Dlatego, jezeli wyniki sa ok, to nie ma koniecznosci lykania witamin - tylko
          folik. poza tym prenatal nawet sam w sobie nie jest dla mnie dobry - bo nie ma
          jodu - jest ok dla kobiet, ktore maja problem z tarczyca, a dla tych, ktore
          takich problemow nie maja - materna itp.. (elevit - tez dla kobiet z
          problematyczna tarczyca)
          • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:46
            Izutek potwierdzam jeśli chodzi o witaminy smile Tez tylko folik a teraz chucham i
            dmucham na siebie smile Izutek a jakies objawy? Ja do dzis nie poznaje swoich
            piersi!!! No i co jakis czas mnie mndli- tak po jedzeniu, i czasem (juz teraz
            czasami) mi sie odbnija paskudnie fuuuu wink
      • sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:14
        Na USG jest dobrze iść po skończeniu 6-go tygodnia, a najlepiej jeszcze
        później. Zobacz sama jak dziewczyny się stresują, jeżeli pójdą za wcześnie.
        • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:18
          sabi.. dlatego moja ginka skierowalam mnie na ug w 11-12 tyg - pytalam tez
          mojego brata - jest lekarzem - potwierdzil - teraz nie ma sensu - bo w nichym
          to nie pomoze.. a co za duzo to niezdrowo
          • sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:21
            No widzisz, a tak to sobie zobaczysz fikającego człowieczka (może nawet
            pozdrowi cię łapką) wielkości kilku centymetrów. Ale ja nie uważam, że USG jest
            szkodliwe, tylko czasem może porządnie zamącić w głowie.
      • izutek jeszcze do portki 30.03.05, 16:11
        portka - jeszcze jedno... ja nie napisalam nic o uszkodzeniu kruszynki, ani nie
        mialam na myśli przesłania: "nie ide na usg, bo to bardzo źle" przecież, nie
        wiem czy zauwazylaś dalej, że sama stwierdzilam, ze i tak prawdopodobnie pojde
        do gina na usg - bo sie poprostu nie doczekam... wiec, jezeli mamy rozmawiać,
        to po prostu mówię, co mi ginka powiedziala... mi tez jest przykro - i to
        cholernie przykro, ze mnie zaatakowalas..
    • goko1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:19
      dziewczynki, nie chce Wam przeszkadzać, wpadłam tylko się przywitać, oprócz
      przyzwyczajenia do forum, zostało przyzwyczajenie do Was,
      Dzień dobry smile
      Dbajcie o siebie i nie stresujcie się niepotrzebnie, zagladnijcie czasami do
      nas (o ile ten wątek przetrwa takie obleżenie - bo chyba ma najwięcej wpisów, a
      wiekszość dziewczyn nie pozwoli go zacząć od nowa, ja jestem pierwsza, nie
      zamkniemy go, on jest szczęśliwy)smile)
      Czasami zaglądnę do Was, czy mogę ??
      Trzymajcie sie ciepło, sciskam i Pozdrawiam
      • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:40
        goko - koniecznie podtrzymujcie wątek!!!! a my Was bedziemy odiwedzać wink
        • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 12:02
          Hej witam! Ja mam termin na 30.10 ale wpisuję sie na ten watek bo tutaj są moje
          dwie e-przyjaciólki
          pozdrawiam i mam nadzieję,ż emnie nie przegonicie?smile
    • jolanta8 Re: Izutku 30.03.05, 12:35
      szkoda,ze Ci nie pokazał gin maluszka na USG to takie zaj...te uczucie az łzy
      sie cisną do oczu,mnie gin co wizyte robi i mówi,że to nieszkodzi
      pozdr
      • izutek Re: Izutku 30.03.05, 13:17
        Jola... wiem - bardzo czekam na to usg.. nie wiem czy sie doczekam, czy nie
        pojde gdzies do gina - na boku... zeby sie moja ginka nie denerwowala, ale
        wiesz rozmawialam tez juz z 3 lekarzami i jednak nie zalecaja tak meczyc tej
        kruszynki - to jest jednak badanie inwazyjne... na pewno nie w duzym stopniu,
        ale wiesz..
        takze wydaje mi sie, ze jednak poczekam i zobacze juz szkrabka z wieksza
        iloscia szczegolow smile))
        a jak u Ciebie? kiedy Ty właściewie mialas swoje pierwsze usg?
        • portka1 Re: Izutku 30.03.05, 14:16
          Dziewczynki proponuje by każda zawierzyła swojemu ginekologowi na tym
          etapie.... Nie ukrywam że czytając informacje o mozliwośći uszkodzenia czy
          męczenia kruszynki poprzez USG zaczynam zadawać sobie pytania "co ja zrobiłam"
          i już niezle wpadłam w panike....i zapomniałam jaka byłam szcześliwa jeszcze
          przed chwilą...dzięki...

          Nie bądźmy stronnicze, ok??
    • delta.x Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 14:21
      Hej, ja też przeskoczyłam tu z forum "dla starających się", witam smile
    • kathrin78 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 14:43
      Skoro już mowa o weterankach, to mam propozycję, abyśmy podały czas starań. Zacznę od siebie: staraliśmy się ponad dwa lata, ponad półtora leczyliśmy.
      • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 14:51
        o matko... portka... ja wcale nie mialam na mysli zdenerwowani Cię.. kurcze -
        glupio sie czuje.. ja potorzylam to, co powiedziala moja ginka... teraz w takim
        razie bede bardziej uwazala na to co pisze...
      • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 14:52
        Ok, to ja terazwink Tabletki odstawiłam na początku września, a OM miałam 20.II,
        czyli jakies 6-7 miesięcy. Juz zaczynałam watpić. Aha 3 ostanie cykle z testmi
        od Ewy.


        Buziaki smile
        • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 14:57
          Izutku nie chodzi o to byś wazyła słowa, ale wiesz ja tu wyskatuje jaka to
          szczęśliwa nie jestem a zaraz po tym takie rewelacje, wiesz jak jestem
          przeczulona pewnie nie bardziej niż Ty. Także proszę zrozum mnie, jak byś Ty
          zareagowała na taki news?

          Ale jest ok smile
          • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 15:07
            portka, wiem, rozumiem...
          • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 15:09
            aha - przepraszam, ze Cie zdenerwowalam.. nie mialam tego na myśli.

            papa
        • sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 15:08
          Ja też z tamtego forum (jako babka od homeopatii i ziół wink))
          Tabletki odstawiłam pod koniec września, w grudniu byłam w ciąży, w styczniu
          poroniłam (6tc). W lutym trochę wbrew woli gina (i mojej) znowu ciąża. Teraz
          kończę podobno 9tc. Mam już córeczkę (7 lat), ale po drodze różne przygody. Dla
          mojego ukochanego to premiera. Ja mam więcej obaw jak to będzie.
          • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 16:12
            portka - jeszcze jedno bo mi to spokoju nie daje jakoś... ja nie napisalam nic
            o uszkodzeniu kruszynki, ani nie
            mialam na myśli przesłania: "nie ide na usg, bo to bardzo źle" przecież, nie
            wiem czy zauwazylaś dalej, że sama stwierdzilam, ze i tak prawdopodobnie pojde
            do gina na usg - bo sie poprostu nie doczekam... wiec, jezeli mamy rozmawiać,
            to po prostu mówię, co mi ginka powiedziala... mi tez jest przykro - i to
            cholernie przykro, ze mnie zaatakowalas..
            • sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 16:26
              Nie przejmuj się. Takie sprawy się szybko zapomina. A na USG nie idź za
              wcześnie, poczekaj jeszcze jakieś 10 dni, wtedy już zobaczysz fajne rzeczy.
              • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 17:05
                Ja miałam pierwsze usg w 5tc i gin pokazał mi pęchęrzyk ciążowy a potem znowu i
                pokazał jak urósłsmile teraz mam już zarodek i ma około 40mm pokaże mi rączki
                nóżki jejku nie moge się już doczekać\
                pozdr
                • portka1 Jola 30.03.05, 17:40
                  Mozesz napisac w jakich tygodniach bylas na USG i co widzialas?
            • portka1 Izutek 30.03.05, 17:06
              Sprawe uważam za zamknietą wink
              Poprostu inaczej zrozumiałam Twoje słowa: "wiesz rozmawialam tez juz z 3
              lekarzami i jednak nie zalecaja tak meczyc tej
              kruszynki - to jest jednak badanie inwazyjne... na pewno nie w duzym stopniu,
              ale wiesz.. " no i starsznie mnie to zdołowało, bowiem licze sie (naprawde!) z
              Twoim zdaniem.
              W żadnym wypadku to nie był "atak" pod Twoim adresem. Zauważ że zaczełam
              od "dziewczynki". Ja już dałam sobie spokój. Jeśli mnie źle zrozumiałaś to
              przepraszam, fakt jesteśmy tu po to by nie "mydlić sobie oczu nawzajem".
              Przepraszam poprostu mnie zdołowała ta wiadomość.

              Pamiętasz sytuacje jak raz Ci ktos napisał coś na temat pęcherzyków i też cie
              to przybiło? Ze mną podobnie w tym przypadku, ale naprawde nie mam do nikogo
              pretensji, a juz napewno nie do Ciebie smile))))))

              Przepraszam.


              PS: racja wiele nie zobaczysz na USG jak pójdziesz zawcześnie wink
    • portka1 sex??? ;))))) 30.03.05, 17:38
      Dziewczynki mam pytanko... Czy pytalyscie gin jak wyglada sytuacja z sexem?? Ja
      zapytala..i niby moge ale "nie wyczynowo" cokolwiek by to nieoznaczalo wink i nie
      w terminie przypuszczalnej @...HMMM, a jak to U WAS??? Jola, Izutek?
      Pytalyscie?? smile

      PS> U mnie narazie stwierdzilismy ze z sexy"tradycyjnego" wink nici i czekamy do
      nastepnej wizyty, buuuuu, ale to dla wyzszego dobra. dziewczynki a jak u WAS????
      • jolanta8 Re: sex??? ;))))) 30.03.05, 17:46
        Portunia najdroższa ja nie pytałam o sexsmile)))ale wiem,że delikatnie i bez
        przesadyzmusmile))
        W 5tc widziałam pęchęrzyk ciązowy który miał 2mm słodziuteńki taki pici pici
        w 7tc miał już 6mm urósł cwaniaczeksmile
        Teraz idę 04.04 i nie mogę się doczekać żeby znowu go zobaczyć
        A tak propos mam juz 1 zdjęcie usg i zastanawiam się czy nie zrobić sobie już
        albumu ze zdjęciamismile
        • izutek Re: sex??? ;))))) 30.03.05, 19:11
          portka... smile

          w sprawie sexu - jezeli ciaz przebiega bez zadnych zastrzezen, to wszystko OK -
          podobno dla kobiety w ciazy jest jszcze bardziej przyjemny.. nie pytalam o to,
          ale wszedzie tak o tym pisza - no i oczywiscie - wyczynowo - to raczej
          niekoniecznie wink mysle, ze to tez zalezy duzo od naszego samopoczucia - po
          pierwsze fizycznego, a po drugie psychicznego... ( trosce o maluszka). Mnie na
          przykalad teraz tak pobolewa podbrzusze... co podobnego do bolu @-owego.. ze
          nawet nie wiem czy mialabym ochote. A propos tego brzuszka - tez tak macie???

          ja zdecydowalam, ze pojde na usg - co kolwiek by na ten temat nie mowiono! co
          lekarz to inna opinia. Pojde do prywatnego gabinetu - do lekarza, mojej
          szwaierki - podobno super lekarka! a poznj zrobie to usg zalecone przez moja
          ginke wink ups... nic jej nie powiem, ale po prostu - ciekwosc mnie zzera i tak
          bardzo chce juz zobaczyc to nasze malenstwo! jutro do niej zadzwonie..
          • portka1 Re: sex??? ;))))) 30.03.05, 19:43
            kobietki, u mnie mąż jak zobaczył pęcherzyk to zaraz jak wyszlismy z gabinetu
            mówi ze czekamy do nastepnej wizyty, bo nie ukrywa ze boi sie zrobic krywde, w
            sumie tez tak uważam, pomimo ze lakarz nie zabronił, ale wiecie sam nie
            stwierdził ciąży na 100%, wiec lepiej poczekać. Jak powie mi ze ok z dzidzią ,
            itp. to wtedy ponadrabiamy, a wkoncu całe zycie przed nami smile

            Izutek smile Ból brzucha (tak posrodku) miałam od II kresek jakies 3-4 dni dosc
            mocny, a teraz tak czuje, chociaz dzisiaj w pracy czułam konkretnie. Podobno to
            normalne i jeden z objawów ciażysmile Pozatym nie pozaje piersi -że to moje, w
            sumie M też... wink i zaczynaja mi sie wylewać z biustonosza, buuu, nigdy nie
            byłam zwolenniczą duzych piersi i teraz mi dziwnie...wink Pozatym w zeszłym
            tygodniu zaraz po II krechach ak strasznie mi sie obijało i mdliło, ale
            bardziej odbijało, teraz musze zaliczyc odicie 3xdziennie smile))

            Izutek po tych rewelacjach z USG musze ci przyznac rację, oszukałam sie na
            necie tego tematu, i faktycznie za czesto nie powinno sie bo to inwazja w płód
            itp. Ja myśle pozytywnie, wkońcu lekarzom nie chodzi by nam krzywde zrobić. Mi
            strasznie zalezało na USG bo chciałam miec jakis dowodzik malusieńki wink I teraz
            jestem pełna wiary i czekam do ażżżżżż 26.IV, jak to daleko!!

            PS. Jola jak nie masz ochoty nie odpowiadaj ale wstrzemieżliwość od II
            kresek??? wink
            • portka1 JOLA? 30.03.05, 19:48
              i jeszcze jak to jest z tym rozmiarem pecherzyków, mi lekarz powieział ze mam
              14mm, w środku "zóltko"i malusienki tyci tyci zarodczek (był). A Joluś Ty
              piszesz ze 2mm, taka rozbiezność? Kurcze musze kupic sobie jakies ksiazki bo
              stanełam z czytaniem na staraniach wink
              • izutek sexik ;) 30.03.05, 20:02
                m nie dalismy rady - i tak w poniedzialek poprzytualaismy sie... szczescie nas
                rozpieralo wink a teraz sama nie wiem co z tym tematem zrobic...
                • sabi35 Re: sexik ;) 30.03.05, 20:08
                  My się przytulamy bardzo często i wcale się nie boję. Seks to świetny sposób na
                  bóle brzucha i poprawę samopoczucia. Zresztą nie wyobrażam sobie związku bez
                  seksu.
                  • portka1 Re: sexik ;) 30.03.05, 20:10
                    Sabi tak od dwóch kreseczek ? Wiesz chodzi o ból maluszka...hmmm pewnie i tak
                    nie zwyczymam smile
                    • sabi35 Re: sexik ;) 30.03.05, 20:12
                      No pewnie, i jak fajnie jest, ja mam hormony jak nastolatka. Po nie mam żadnych
                      bóli, wprost przeciwnie. Boję się, że będę miała szlaban od II trymestru jak w
                      poprzedniej ciąży, więc korzystam ile się da wink))
                      • portka1 Re: sexik ;) 30.03.05, 20:16
                        i tak trzymać !!! smile
                • portka1 Re: sexik ;) 30.03.05, 20:08
                  Izutek wierze a my od II = "0" wink

                  Ja nie chciałam zanim lekaz mi nie powie że ok, a teraz M nie chce zrobic
                  krzywdy, no ni zobaczymy...jak długo zwyczymamy, hi, hi
              • kathrin78 Re: JOLA? 31.03.05, 11:13
                Zarodek w ok. 5t5d ma dopiero 2,1 mm, natomiast pęcherzyk to inna sprawa - wymiary bywają różne smile
              • kathrin78 Re: JOLA? 31.03.05, 11:14
                Tu możesz sprawdzić wymiary dzidzi (nie pęcherzyków):
                www.noworodek.pl/modules.php?name=USG&&cmd=results
                • jolanta8 Re: kattrin 31.03.05, 12:26
                  Wiem bo zarodek jest dopiero bodajże od 11 tc ale ja piszę zarodek wszedzie
                  mimo ,że to jeszcze wtenczas jest pęchęrzyk dokładnie wiem o tymsmile
                  pozdrawiam
      • kathrin78 Re: sex??? ;))))) 31.03.05, 11:11
        Pytaliśmy o seks i nie jest zabroniony, ale z umiarem.
    • jolanta8 Re: portka1 30.03.05, 20:11
      Paulinko różnie to bywa z wymiarami więc się ni eprzejmuj jak będziesz miała
      już 1 zdjęcie Usg lub gdy ginek poda Ci wymiary bez zdjęcia to wpisz sobie ją w
      tabelkę która Ci podaję i sprawdzisz sobie
      J atez tak się obawaiałm za drugim razem ,że wszyscy maja 8mm a ja 6mm dzidzi a
      potem okazało sie top całkiem normalne
      pozdrawiam

      A tutaj tabelka USG
      www.noworodek.pl/modules.php?name=USG&&cmd=results
    • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 09:20
      cześć Kochane,

      ale tutaj cichutko...
      powiedzcie mi czy Wam tez tak brzuszek dokucza??? jejku, wczoraj wieczorem, tak
      mnie ciągnęło... mam nadzieje, że to normalne.. to nie jest jakis ostry bol,
      ale takie ciągnięcie, rozpieranie. sad boli... i nie boli caly czas, tylko tak
      czasami, prze4z chwile i przestaje..
      • sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 09:46
        Też, też. U mnie było kilka dni spokoju, a dzisiaj znowu mnie boli. I bolą mnie
        znowu krzyże. Ale jakoś wytrzymam. Czasem mam straszliwe myśli, ale zaraz na
        siebie trochę krzyczę i jest OK. Może to też od tego siedzenia w biurze?
        • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 09:58
          ja mam tylozgiecie macicy i slyszlam, ze w takim przypadku moze to byc bardziej
          uciazliwe, poniewaz macica musi sie wyprostowac...
          • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 10:11
            smile

            Jesli chodzi o ból brzucha to mie dzisiaj znow zacząl konkretnie ciągnąć...
            • sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 10:29
              Ja też i to spore, do tego małego mięśniaka w ściance, więc pewnie macica
              uciska na co się da wink)) Tak to sobie tłumaczę!
    • sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 10:43
      No i co, nie działa?
      • sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 10:48
        Ale byłby wstyd dla informatyka, gdyby nie działało wink)) Odetchnęłam z ulgą.
        Idę dzisiaj tańczyć salsę (o ile nie padnę po powrocie z pracy). A wy jakie
        macie plany na wieczór?
        • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 11:09
          a ja dzisiaj jezeli dam rade... to mam w planach pomoc w sprzataniu mojego
          nowego mieszkanka po zakonczeniu prac w lazience, i ulozeniu podlogi...
          • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 12:30
            A ja dziewczyny mimo,że mam termin na 30 pażdziernika to idę na studia
            postanowiłam i koniec teściowa mi pomoże jak będe tak zwlekać to nigdy nie
            pojdę narazie na licencjat,ojj teraz mam takie luzy zero pracy dzieci itd...a
            potem dzidziuś szkoła i wszystko naraz przeprowadzka trochę się tego
            obawiam.....wierzę ,że sobie poradzimy wszyscy
            • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 13:36
              Jola - to super! smile pewnie, ze sobie poradzicie- co dwie glowy to nie jedna wink
              ja tez nie zamierzam przerywać studiów i od października zacząć podyplomową
              bankowość... szkoda czasu... damy rade - tez juz nad tym rozmyslalam.. ale
              wiesz.. jest tyle kobiet ktore ucza, rodza, wychowuja... prowadza dom,
              pracuja...
        • ela73 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 13:49
          Dzisiaj raczej spokojny wieczór - przychodzi koleżanka, która nam pity
          rozlicza. Ale w weekend będę szaleć - rower, a potem otwarcie wystawy. Planuję
          też zapisac się na jakieś ćwiczenia rozciagająco-uspokajające.
          • sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 14:10
            Jeżeli wszystko się ułoży dobrze, mam zamiar wrócić do pracy przynajmniej na
            pół etatu po 8 tygodniach (będę mogła pracować z domu), a potem może podzielimy
            się urlopem wychowawczym z moim facetem?
    • izutek do portki i Joli 31.03.05, 15:30
      portka, jola.. dlaczego już nie zaglądacie na forum? tak jakoś strasznie cicho
      sie zrobilo..
      • jolanta8 Re: do portki i Joli 31.03.05, 15:36
        przed chwileczką napisałam bo się stęskniłam smile
    • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 15:45
      Izutek mam takie zamiesznie w pracy ze nawet nie mam kiedy, ale na szczescie
      jutro juz powinien być spokój, dzisiaj koniec miesiąca...buuu...i musze z
      wszystkim zdążyc

      Pozatym brzuchol pobolewa od czasu do czasu wink

      Dziewczynki czy Wy widzicie jakąś różnice w wielkości brzuszka? Ja naprade sie
      nie objadam a widze ze mam wiekszy, zawsze na górze byłam drobna, brzuchol
      płaski jak deska (chyba mi zdjęcia po nim pozostaną )ale za to w biodrach
      mogłabym odjąć..wink A teraz jak siedze to pasek mi sie wbija w pępek!Najlepiej
      bym guziki rozpieła. Kurcze nie za szybko? Naprawde ostatnio nawet nie mam
      ochoty najedzenie, świeta tez nie przesadziłam ...Jak to u Was?
      • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 15:48
        może portka masz bliźniaki bo przy bliźniakach tak szybko rośnie brzucholeksmile
      • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 15:49
        portka.. jezeli chodzi o prace - to mam to samo - niestety - szkole osobe na
        moje miejsce, dodatkowo wszystko na glowie sad

        a jezeli chodzi o brzuszek, to moze faktycznie zauwazylam.. ale nie dlatego, ze
        urusl jakoś specjalnie, tylko to chyba przez ten lekki bol - on jest taki jak
        przy @ - zawsze troszke powiekszony... ja tez zawsze bylam plaska w brzuchu - a
        teraz jest troszke inaczej - jest taki napęczniały..
        • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 15:54
          Izutek dokładnie, tego określenia mi brakowała: jak przed @ napeczniały...wink

          Jola nie sądze, zresztą chyba byłyby dwa maluśkie zarodki na USG, prawda??? Nie
          strasz mnie smile chociaz ...takie 3 letnie bliźniaki to fajan sprawa..chyba..wink
          • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 15:57
            portka, zawsze mozesz donosic do wieku 3 lat wink i beda super smile))

            no - to ja mam to samo z tym brzuszkiem... troszke to malo sympatyczne.. tak
            jak bym miala gazy (?) ktorych nie mam...

            ja kiedyś myslalam ze fajnie by bylo miec blizniaki, ale teraz jakos mi sie
            zmienilo zdanie - chyba troszke by mnie to jednak przerazilo...
            • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:02
              Tak Paulinko byłyby dwa pęchęrzyki ale z drugiej strony jak to są jednojajowce
              to dopiero z jednego pęchęrzyka utworzą się dwa zarodkismile
              wiesz co może się mylę ale tyle pamiętam z biologii sprzed kilku....lat
              Nie obawiaj się jak nie było bliźniaków w rodzinie to małe prawdopodobieństwo

              Ja też Iza myslałam kiedyś o bliźniakach są takie słodkie ale ile przy nich
              pracy ,na początek wolę jednego dzidziusiasmile
              • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:15
                ja tez sie obawaiam, ze tak na początek, to by mnie chyba bliźniaczki troszkę
                przerosły... ale słodziutko by bylo mieć takie dwa cudeńka na raz wink
            • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:06
              Racja Izutek, bliziaki ok ale naprawde 3 letnie w innym wypadku zmuszona
              byłabym zrezygnowac z pracy na co najmniej 2 lata i zatrudnic nianię
              całodobową smile

              Ale tak z ciekawości, Izutek , Jola co Wam wychodzi w kalkulatorach: Chłopiec
              czy dziewczynka? W sumie u mnie przytualnko było przed owu...hmmm, a w tych
              kalkulatorach różniesmile ale najwazniejsze by było zdrowe! Piszcie co wiecie smile

              A i jeszcze: Macie Imiona? Dziewczynka: Julia lub Oliwia (ale Julia była od
              zawsze a Oliwia od jakiegoś czasu), a chłopiec to: Szymon... miał byś ale moja
              siostra urodziła tydzien temu chłopczyka i jest Szymon...więc... nie mam
              pomysłu smile

              Piszcie smile
              • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:13
                u mnie Zuzia albo Helenka ale to jeszcze do obgadania z męzem a chłopczyk Kamil
                albo Mikołaj

                Mnie we wszystkich kalkulatorach wychodzi dziewczynkasmile
      • kathrin78 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 18:31
        U mnie widać już różnicę, nowe spodnie musiałam sobie sprawić smile))
    • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:04
      A dzxiewczyny zauważyłyście,że tam gdzie sie pojawiamy to wątki się rozkręcają
      do gaigantycznych rozmiarów hihihi
      za niedługo nas stąd wygoniąsmile
      • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:22
        dziewczynki, ja nie korzystalam z tych kalulatorów - gdzie je mogę znaleźć???
        ale myśleż, ze trudno u mnie to sprawdzić, bo przytulakna byly i przed owu i w
        trakcie (w tym samym dniu). wiec prawdopiodobieństwo jest i w jedną i w drugą
        strone... chiba... wink

        imiona -nie mam pojęcia - w zasadeie wiekszość imion, ktore mi się podobają, sa
        juz zajęte u mnie w rodzinie: Oliwia, Julia, Natalia (jeszcze nie jest
        zajęta)... itp... jeszcze o tym tak szczerze powiedziawszy nie rozmawialiśmy..

        a propos plci. Moj test wyszedl wczesnie bo w 10 dpo i to po poludniu, a Ewa
        kiedys pisala, ze wczesne testy wychodzą na dziewczynkę... staram sie tym nie
        sugerowac, ale ciekawa jestem...
      • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:22
        faktycznie- co do wątków - Jola - mamy nizla moc wink
    • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:40
      tutaj patka dała parę tabelek

      Chińska metoda planowania płci:
      www.bajbus.pl/index.phtml?ids=zanim&kat=swiadome&tmt=chinska
      Komu chłopca, komu dziewczynkę?
      jolmys.webpark.pl/#
      I jeszcze anglojęzyczny (u góry wybieramy miesiac poczęcia a z boku wiek matki w
      dniu kiedy urodzi, b to chłopiec, g- dziewczynka):
      home.no.net/pregnant/map.html
      Mnie na wszystkich wychodzi chłopak smile
      • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:41
        ojj chyba będziesz musiała sobie skopiować te adresy bo się nie wyświetliły na
        czerwono
    • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:50
      mam fajną stronkę z tygodniamu ciązy
      niemowle.onet.pl/1095865,4,1,1117,7551,wszystko.html
    • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 20:06
      Jola napisz prosze ile razy byłaś u gina i w których tygodniach smile
      Kurczenastepna wizyte mam dopiero 26.04.... jak ja wytrzymam? Izutek a Jak to
      wygląda u Ciebie?
      • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 20:20
        Jola, dzieki - zaraz bede testowala smile

        portka, ja bylam u lekarza - wiesz kiedy - we wtorek - co sie dzialo, juz
        pisalam, mam zrobic w przyszlym tyg te badania i z nimi kazala mi przyjsc za
        poltorej tyg, wiec ide 11 kwietnia - w poniedzialek, bo wczesniej nie bylo juz
        miejsc - wprawdzie to bedzie prawie 2 tyg a nie 1,5 ale... no a o usg - pialam.
        Moja inka chce je zrobic dopiero ok 12tc (!) a ja tutaj wariuje sad podejrzewam,
        ze jak bede u niej, to skonczy sie na tym, ze wezme skierowanie na usg i tyle!
        ok, moooooz wytrzymam do 9 tc... ale na pewno nie wiecej!!! w koncu chodzi tez
        o to, zebysmy sie ni denerwowaly, prawda??? wiec ja sie nie bede denerwowala,
        jak zobacze tego maluszka wink Ale gdybym miala robic usg w 12tc, to bylo by to
        10 maj!!! a 10tc u mnie, to data Twojej wizyty - 26 kwietnia... ja sie zodze na
        usg najpozniej 19 kwietnia wink
      • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 20:20
        dwa pierwsze razy były w odstępie 2 tyg a trzecia za miesiąc
        • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 20:30
          Bo paulinko jeżeli wszystko jest ok to lekarz zaleca co miesiąc wizytę
        • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 20:32
          Nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekac cierpliwie do 26...wink

          Badania mysle ze zaczne robic ok 15..., chyba wczesniej nie ma sensu. Aha czy
          wiecie jak długo czeka sie na wyniki? Ja chodze prywatnie i nie mam pojecia czy
          to ma znaczenie...hmmm

          Jola pisałaś coś o studiach i powiem ci szczerze wykorzystaj teściową na maxa w
          dodatku jeśli chce Ci pomóc, na nauke nigdy nie jest za późno DASZ RADE!

          Izutek i kiedy przeproadzka? Nie przesadzaj z tym sprzataniem!

          PS. A tak z innej beczki: dochodzi do WAS kobietki że jesteście w ciąży? Bo ja
          wogóle sie nie czuje jak "ciężarna" wink
          • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 20:43
            Ja Paulinko muszę isć na studia i zważywszy na to,że bdziemy mieszakć z mamą za
            ścianą wykorzystam ją na maxa!!!! hihihi

            Ja też nie czułam ciązy na samiutkim początku no ale teraz to już brzusio
            powoli się uwidacznia no i macica też daje coraz mocniej znać o sobie
            Niekiedy aż muszę sobie kucnąć ale to chwilowe i całkiem naturalnesmile
            • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 22:49
              portka, Jola ma racje - poczatkowo robi sie badania co miesiac jezeli wszystko
              jest ok. zreszta na pewno juz o tym czytalas... mysimy byc cierpliwe

              jezeli chodzi o mnie, poza tym, ze jestem na maxa szczesliwa, to nie dociera do
              mnie, ze juz mam to szczescie wink nie przestaje o tym myslec... czasami brzuszek
              przypomina..
    • jolanta8 Re: A wiecie już gdzie będziecie rodzić? 01.04.05, 10:17
      Ja mam na oku dwa szpitale ale tutaj Wam wklejam ranking szpitali może Wam
      pomoże dokonać wyboru
      www.rodzicpoludzku.pl/szpitale/szpitale.htm
      • izutek Re: A wiecie już gdzie będziecie rodzić? 01.04.05, 10:47
        ja na pewno u nas w Szpitalu Brudnowskim, jest bardzo blisko mojego domu,
        sprawdzony przez kila znajomych i w 2003 roku jeszcze mial najlepiej wypozazony
        Oddzial gin - pol w Polsce czy tam w Warszawie... nie chce namieszać
    • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 01.04.05, 12:45
      hej dziewczynki... nie moge dzisiaj wysiedziec... strasznie sie martwie.. jak
      am mowilam... od maja zmieniam stanowisko u siebie w pracy i bede pracowala w
      zupelnie innym departamencie. To sa zupelnie nowe rzeczy ibede musiala sie
      doszkolić. Znam oczywiscie dobrze swojego przyszlego szefa i pracownikow w
      zespole... to bedzie dla mnie nowa rzecz - bo do tej pory zajmowalam sie
      zupelnie czyms innym, ale zawsze chcialam zmienic seoja prace na to na co mi
      sie wlasnie od maja udalo zrobic... No i teraz stalo sie tak, ze wszystko razem
      sie sprzężylo i będzie tez dizdziuś... boję się jak to zostanie odebrane,
      reakcji nowego szefa 0- ze wiecie - przyszla i juz od razu w takim stanie...
      oni na pewno oczekiwaliby czegos innego, wiadomo. Na szczescie nie jestem nowym
      pracownikiem w tej firmie, bo pracowalam tutaj juz ok 3 lata przed wyjazdem za
      granice i po 3 letniej przerwie znowu wroclam do tej samej firmy i teraz jestem
      tutaj juz rok i 2 miesiące. Kochane, ja na prawde sie boje.. mam mętlik w
      glowie sad z jednej strony jest wielka -ogromna radość, a z drugiej po prostu
      strach, ktory powoduje praca...
      • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 01.04.05, 13:46
        Izutek a czy wchodzi wogóle w gre poinformowanie przełozonego o Twojej ciąży
        już teraz? Nawet gdy to jest jej stadium początkowe, będzie to swiadczyc o
        Twojej trosce i o tym że Ci zależy na pracy i nie chcesz wprowadzać
        zamieszania, zważywszy w dodataku na twój staz w pracy. Ja sądze ze bym tak
        zrobiła.

        Powiem Ci ze dwa lata temu była w ciąży nasza pracownica. I wyobraż sobie
        WOGÓLE nam NIC nie powiedziała nawet gdy była 8/9 miesiącu!!! Poważnie winkSami
        się domyslilismy. To było mało sympatyczne. Wyobraż sobie że gdzies w 3 jej
        misiącu ciąży pojechała na szkolenie bo musieliśmy rozszerzyć całą organizację
        w biurze i ona jedyna miała wykonywać okresloną prace (stąd to szkolenie),
        jakby samodzielne stanowisko, gdzie miała sama decydowac co i jak. Gdyby
        powiedziała przed szkoleniem i całym przeniesieniem inaczej by sie wszystko
        zorganizowało, pojechałaby nie jedna osoba a dwie, a tak jak w 6/7 miesiacu
        zaczął jej brzuszek rosnąc to sami sie domysliliśmy ze to ciąża! Później
        szybko wszystko musieliśmy organizować. Byłam w szoku bo ta dziewczyna naprawdę
        miała nasze duże zaufanie, do tej pory w sumie ma, ale jakoś nadszarpnięte.
        Wystarczyło powiedzieć.

        Wiesz Izutek dlatego uważam że powinnaś powiedzieć, jeśli nie szefowi to
        bezposredniemu zwierzchnikowi, nawet teraz, że podejrzewasz że to wczesna
        ciąża. Jesli praca wiąże sie z odpowiedzialnoscią. Co o tym myslisz?
        • emania29 Re: Zafasolkowane weteranki :) 01.04.05, 23:33
          Cześć weteranki mam nadzieje że mnie pamiętaciesmile))))))) Udało mi się i pragne
          do was dołączyć pewnie już spicie ale musiałam wam się pochwalić bo dziś
          ujrzałam upragnione II kreseczki. Jestem troche rozdarta pomiędzy ogromną
          radością a tym smutnym dniem związanym z Papierzemsad
          Pozdrawiam do jutra
    • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 00:02
      emania!!! jeszcze raz buziaki i gratuluje!!! suuuper, al sie ciesze, ze i Tobie
      sie udalo! Jeszcze chwilka i kolejne dziewcynki do nas dolacza! smile)

      portka, wiesz.. ja nie sadze, zeby w tej chwili bylo to dobrym pomyslem...
      powiem im, ale za jakis miesiac moze.. juz sama nie wiem.. w koncu jstem
      kobieta - ta syt predzej czy pozniej zdarzylaby sie, jak ni teraz to za
      miesiac, 3.. pol roku... przeciez wroc do pracy po urlopie macierzynskim! Tylko
      tak mi troche glupio i syt zrobila sie troche niezreczna... a na dodatek
      formalnie zaczynam prace w nowym departamencie od maja... to juz bedzie 10tc...
      i za chwile bede musiala powiedziec.. kurcze - niepokoi mnie to.. nie wiem jak
      to ugryźć, zey bylo dobrze...
      • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 07:28
        Emania tak sie ciesze!!! Gratuluje z zalego seraca!


        Izutek zrob jak uwazasz, znasz moje zdanie. Dziewczyna o której pisalam nadal u
        nas pracuje i nawet nie ma mowy o jej zwolnieniu! Gdybysmy wiedzieli wczesniej
        poprostu inaczej wszystko by sie zorganizowalo, od razu pomyslelibysmy o
        zastepstwie. A czy to twoje stanowisko ma byc samodzielne? Tzn.wiesz nie masz
        nad soba nikogo oprocz szefa, i w pelni za nie odpowiadasz? Czy razem z Kims
        bedziesz go dzielila. Jesli z kims to moze faktycznie poczekaj, ale jesli
        sama...nie wiem. Izutek nie powinnas sie teraz zamartiwac, znasz lepej swoich
        szefow, a moze byla u was w pracy podobna sytuacja? Podpytaj jak masz kogo wink

        A tak wogole to od wczoraj rycze...
        • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 08:49
          Paulinko Kochanie, a dlazego Ty płaczesz????? co sie stało???jejku... sad(( ne
          placz, plisss... mam nadzieje, ze nic powznego sie nie stalo, ze to tylko
          hormony dzialaja... ja osobiscie dzisiaj wczoraj tez sobie poplakalam.. ale w
          zwiazku z obecna sytuacja i choroba papieza.. sad(( strasznie mi smutno sad((

          ale co ie u Ciebie dzieje?

          portka, jezeli chodzi o moja prace, to bede pracowla w zespole 9 osobowym - na
          szczescie.. pomyslalam, ze nie mog sie teraz zamartwiac (chociaz mnie to
          strasznie niepokoi..) i tak niczego nie zmienie.. mysle, ze powiem szefowi w
          pracy pod koniec maja (?). Znam o dobrze - jest spoko.. trudno, jestem kobieta
          i tyle...
          • portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 08:59
            Izutek nie tylko nie TRUDNO smile))
            jesli tak to czekaj, zreszta znasz najlepiej sytuacje, myslalam ze bedzie to
            calkowicie samodzielne stanowisko, jesli tak to masz racje, zreszta mozna sie
            tego bylo spodziewac, czyz nie? smile)) Wiec nie ma co przesadzacwink i wyolbrzymiac
            problemu smile A powinnas byc szczesliwa i sie ni zamartwiac!!

            Ryczalam z powodu Papieza a hormony chyba to jeszcze nasilaja...buuu
            • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 09:22
              wiem pOrtka, sama zwrocilam uwage na to "trudno"- jak pisalam wink chodzilo mi
              o "trudno" dla nic.. smile bo dla mnie pelnia szczscia! smile))

              no tak - ja tez strasznie przezywam... to na prawde smutne.. ale teraz wzystko
              co mozemy dla niego zrobic, to modlitwa..

              co do hormonow - tez zaczynam odczuwac ich burze.. wczoraj uderzylam sie
              drzwiami do lazienki w glowe i po prostu rozplkakalam sie jak male
              dziecko smile))) zalana lzami wrocilam do pokoju - o mojego meza.. on oczywiscie
              pomyslal, ze stalo sie cos strasznego - przerazony... a ja mu na to, ze sie w
              glowke uderzylam smile))) chyba nie musze pisac, jaka byla nasza reakcja za pare
              minut - smialam sie jeszcze przez te lzy.. o matko! smile))))
              w ogole - strasznie sie wszystkim przejmuje..
        • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 10:35
          emania ja Ci już na naszym wątku ale jeszcze raz Gratuluję!!!!
          Izuś nie będziesz miała,żadnych problemów z szefem zobaczysz może akurat Ci się
          uda pracować prawie do końca ciąży a potem przyjdziesz po macierzyńskim i już.
          Portka ja też ryczę od wczoraj......
    • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 08:58
      a tak w ogole, to u mnie srednia wieku w pracy to ok 30 lat, wiec "o druga"
      dziewczyna na korytarzu z brzuszkiem smile nie ma z tym problemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka