portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 29.03.05, 22:13 W zasadzie to zapraszam wszyskich zainteresowanych A tak dosłownie to moje e-przyjaciłki zafasolkowane z forum starających sie Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 29.03.05, 22:18 heja! jestem )) tak - jak juz wspomnialam wczesniej - odezwe sie juz na ten watek - jutro rano! buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emania29 Re: Zafasolkowane weteranki :) 29.03.05, 22:25 hi hi) a ja tam sobie będe was tu podglądać i cichutko siedzieć musze wiedzieć co u moich szczęśliwych e-przyjaciółek)) zapraszam też czasem do nas na małe wsparcie Trzymajcie się cieplutko życze wam żeby wasze fasoleczki były zdrowiutkie i pięknie rosły i wogle wszystkiego naj..naj...naj...)) Odpowiedz Link Zgłoś
patka05 Re: Zafasolkowane weteranki :) 29.03.05, 22:21 Ja byłam przez chwilę na forum dla starających się w wątku "Szczęśliwe lutowe starania" tyle, że większość dziewczyn które wtedy zaskoczyły ma termin na październik, mnie też się udało, ale ja jestem chyba jedyną która trafiła na listopad (termin wg OM na 5 listopad). pozdrawiam, patka To już 9 tydzień! Odpowiedz Link Zgłoś
danik1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 09:20 Witajcie dziewczynki!!! Ja tez Was bede odwiedzala i sprawdzala co u Was slychac!!! Buziaki i trzymajcie sie zdrowo!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 09:32 Czesc daniczku Mam nadzieje ze samopoczucie juz lepiej Wiecie odruchowo weszłam do starego watku Tak sie tam przyzwyczaiłam Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 09:32 ok, jestem. bylam dzisiaj u ginki - b mila - zmienilam lekarza (ona tez z polecenia), bo do mojej poprzedniej na wizyte za kazdym razem musialabym czekac ok miesiaca czasu - a chyba nie moge sobie na to pozawolic... zbadala mnie - maica miekka, ale trudno jeszcze cos wyczuc - nic dziwnego to dopiero 2 tygo po owulacji!! dala mi skierowania na badania - mam jez zrobic za tydzien i przyjsc do niej za ok. 1,5 tygodnia ponownie, tzn ide 11 marca dopiero z tymi wynikami i na nastepne badanie. Natomiast usg - kurcze - wkurzylam sie... ona powiedziala, ze usg nie jest za dobrze robic zbyt czesto, wiec bylaby za tym, zebym zrobila to usg za jakieś 5-6 tygodni!!!??? szok! Powiedzila, ze wtedy bedzie mozna juz cos konkretnie zobaczyc, a teraz wiadomo - tylko pecherzyk - wiec nie ma sansu poddawac sie usg zbyt czesto. Oczywiscie, jezeli zle bym sie czula, czy cos takiego - ok, wtedy mam przyjsc... trosdzke mnie to zastanawia... nie wiem czy sie doczekam, a po drugi, to jakby cos bylo nie tak, to chyba mozna teraz zareagowac... nie wiem - chociazby jezeli chodzi o zagniezdzenie... kurcze zmartwilam sie.. co o tym myslicie??? Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 09:42 Izutek nie sądze by miałą coś złego na myśli. Ja mam nastepna wizytę dopiero 26.IV, także coś w tym jest, lekarz jak mi tłumaczył nie jest w satnie stwierdzic tak wczescnie ciąży tak na 100%, a juz tym bardziej powiedziec nam ze wszystko ok. Dlatego musimy czekać, niestety Wiesz Izutek mój gin mi powiedział wprost ze na tym etapie naprawde wyrokować cokolwiek, i nie mówi to poto by mnie zmartwić. USG zrobił bo widział jak bardzo sie przejmuje, no i opowiedziałam mu całą moją historię starań Tak jak pisałam był pęcherzyk, ciałko? zółte i kreseczka malusieńka zarodka. Izutek wiec teraz musimy myślec pozytywnie i czekac jakies 2-4 tygodni by wiedziec jakies konkrety )) Na badania tez dostałam skierowanie, krwi(grupa) to z męzem, cos z tarczycą i jakies inne, napisane dla mnie nieczytelnie pismem aptekarskim Mam wcinac folik 1xdziennie. I tez mi mówił jakby sie cos działo to dzwonic i przyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:15 nooo... ja nie wiem, jak ja wytrzymam te 5 tygodni fajnie masz, ze ten sam lekarz robi Ci usg - u mnie jest tak, ze musz sie umawaiac do innego... szkoda, ale ten inny tez jest ginem. portka, przypomnialo mi sie - ona powiedziala, zebym nie brala witamin (biore prenatal) bo do... hmmm juz nie pamietam, ktorego tyg - powiedziala (chyba 12.. czy 16.. przyjmowanie witamin nie jest konieczne. mam barc folik -witaminy moga tylko spowodowac pogorszenie samopoczucia wpierszym trymestrze - nudnosci itp. Dlatego, jezeli wyniki sa ok, to nie ma koniecznosci lykania witamin - tylko folik. poza tym prenatal nawet sam w sobie nie jest dla mnie dobry - bo nie ma jodu - jest ok dla kobiet, ktore maja problem z tarczyca, a dla tych, ktore takich problemow nie maja - materna itp.. (elevit - tez dla kobiet z problematyczna tarczyca) Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:46 Izutek potwierdzam jeśli chodzi o witaminy Tez tylko folik a teraz chucham i dmucham na siebie Izutek a jakies objawy? Ja do dzis nie poznaje swoich piersi!!! No i co jakis czas mnie mndli- tak po jedzeniu, i czasem (juz teraz czasami) mi sie odbnija paskudnie fuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:14 Na USG jest dobrze iść po skończeniu 6-go tygodnia, a najlepiej jeszcze później. Zobacz sama jak dziewczyny się stresują, jeżeli pójdą za wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:18 sabi.. dlatego moja ginka skierowalam mnie na ug w 11-12 tyg - pytalam tez mojego brata - jest lekarzem - potwierdzil - teraz nie ma sensu - bo w nichym to nie pomoze.. a co za duzo to niezdrowo Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:21 No widzisz, a tak to sobie zobaczysz fikającego człowieczka (może nawet pozdrowi cię łapką) wielkości kilku centymetrów. Ale ja nie uważam, że USG jest szkodliwe, tylko czasem może porządnie zamącić w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
izutek jeszcze do portki 30.03.05, 16:11 portka - jeszcze jedno... ja nie napisalam nic o uszkodzeniu kruszynki, ani nie mialam na myśli przesłania: "nie ide na usg, bo to bardzo źle" przecież, nie wiem czy zauwazylaś dalej, że sama stwierdzilam, ze i tak prawdopodobnie pojde do gina na usg - bo sie poprostu nie doczekam... wiec, jezeli mamy rozmawiać, to po prostu mówię, co mi ginka powiedziala... mi tez jest przykro - i to cholernie przykro, ze mnie zaatakowalas.. Odpowiedz Link Zgłoś
goko1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:19 dziewczynki, nie chce Wam przeszkadzać, wpadłam tylko się przywitać, oprócz przyzwyczajenia do forum, zostało przyzwyczajenie do Was, Dzień dobry Dbajcie o siebie i nie stresujcie się niepotrzebnie, zagladnijcie czasami do nas (o ile ten wątek przetrwa takie obleżenie - bo chyba ma najwięcej wpisów, a wiekszość dziewczyn nie pozwoli go zacząć od nowa, ja jestem pierwsza, nie zamkniemy go, on jest szczęśliwy)) Czasami zaglądnę do Was, czy mogę ?? Trzymajcie sie ciepło, sciskam i Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 10:40 goko - koniecznie podtrzymujcie wątek!!!! a my Was bedziemy odiwedzać Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 12:02 Hej witam! Ja mam termin na 30.10 ale wpisuję sie na ten watek bo tutaj są moje dwie e-przyjaciólki pozdrawiam i mam nadzieję,ż emnie nie przegonicie? Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Izutku 30.03.05, 12:35 szkoda,ze Ci nie pokazał gin maluszka na USG to takie zaj...te uczucie az łzy sie cisną do oczu,mnie gin co wizyte robi i mówi,że to nieszkodzi pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Izutku 30.03.05, 13:17 Jola... wiem - bardzo czekam na to usg.. nie wiem czy sie doczekam, czy nie pojde gdzies do gina - na boku... zeby sie moja ginka nie denerwowala, ale wiesz rozmawialam tez juz z 3 lekarzami i jednak nie zalecaja tak meczyc tej kruszynki - to jest jednak badanie inwazyjne... na pewno nie w duzym stopniu, ale wiesz.. takze wydaje mi sie, ze jednak poczekam i zobacze juz szkrabka z wieksza iloscia szczegolow )) a jak u Ciebie? kiedy Ty właściewie mialas swoje pierwsze usg? Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Izutku 30.03.05, 14:16 Dziewczynki proponuje by każda zawierzyła swojemu ginekologowi na tym etapie.... Nie ukrywam że czytając informacje o mozliwośći uszkodzenia czy męczenia kruszynki poprzez USG zaczynam zadawać sobie pytania "co ja zrobiłam" i już niezle wpadłam w panike....i zapomniałam jaka byłam szcześliwa jeszcze przed chwilą...dzięki... Nie bądźmy stronnicze, ok?? Odpowiedz Link Zgłoś
delta.x Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 14:21 Hej, ja też przeskoczyłam tu z forum "dla starających się", witam Odpowiedz Link Zgłoś
kathrin78 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 14:43 Skoro już mowa o weterankach, to mam propozycję, abyśmy podały czas starań. Zacznę od siebie: staraliśmy się ponad dwa lata, ponad półtora leczyliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 14:51 o matko... portka... ja wcale nie mialam na mysli zdenerwowani Cię.. kurcze - glupio sie czuje.. ja potorzylam to, co powiedziala moja ginka... teraz w takim razie bede bardziej uwazala na to co pisze... Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 14:52 Ok, to ja teraz Tabletki odstawiłam na początku września, a OM miałam 20.II, czyli jakies 6-7 miesięcy. Juz zaczynałam watpić. Aha 3 ostanie cykle z testmi od Ewy. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 14:57 Izutku nie chodzi o to byś wazyła słowa, ale wiesz ja tu wyskatuje jaka to szczęśliwa nie jestem a zaraz po tym takie rewelacje, wiesz jak jestem przeczulona pewnie nie bardziej niż Ty. Także proszę zrozum mnie, jak byś Ty zareagowała na taki news? Ale jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 15:09 aha - przepraszam, ze Cie zdenerwowalam.. nie mialam tego na myśli. papa Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 15:08 Ja też z tamtego forum (jako babka od homeopatii i ziół )) Tabletki odstawiłam pod koniec września, w grudniu byłam w ciąży, w styczniu poroniłam (6tc). W lutym trochę wbrew woli gina (i mojej) znowu ciąża. Teraz kończę podobno 9tc. Mam już córeczkę (7 lat), ale po drodze różne przygody. Dla mojego ukochanego to premiera. Ja mam więcej obaw jak to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 16:12 portka - jeszcze jedno bo mi to spokoju nie daje jakoś... ja nie napisalam nic o uszkodzeniu kruszynki, ani nie mialam na myśli przesłania: "nie ide na usg, bo to bardzo źle" przecież, nie wiem czy zauwazylaś dalej, że sama stwierdzilam, ze i tak prawdopodobnie pojde do gina na usg - bo sie poprostu nie doczekam... wiec, jezeli mamy rozmawiać, to po prostu mówię, co mi ginka powiedziala... mi tez jest przykro - i to cholernie przykro, ze mnie zaatakowalas.. Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 16:26 Nie przejmuj się. Takie sprawy się szybko zapomina. A na USG nie idź za wcześnie, poczekaj jeszcze jakieś 10 dni, wtedy już zobaczysz fajne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 30.03.05, 17:05 Ja miałam pierwsze usg w 5tc i gin pokazał mi pęchęrzyk ciążowy a potem znowu i pokazał jak urósł teraz mam już zarodek i ma około 40mm pokaże mi rączki nóżki jejku nie moge się już doczekać\ pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Jola 30.03.05, 17:40 Mozesz napisac w jakich tygodniach bylas na USG i co widzialas? Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Izutek 30.03.05, 17:06 Sprawe uważam za zamknietą Poprostu inaczej zrozumiałam Twoje słowa: "wiesz rozmawialam tez juz z 3 lekarzami i jednak nie zalecaja tak meczyc tej kruszynki - to jest jednak badanie inwazyjne... na pewno nie w duzym stopniu, ale wiesz.. " no i starsznie mnie to zdołowało, bowiem licze sie (naprawde!) z Twoim zdaniem. W żadnym wypadku to nie był "atak" pod Twoim adresem. Zauważ że zaczełam od "dziewczynki". Ja już dałam sobie spokój. Jeśli mnie źle zrozumiałaś to przepraszam, fakt jesteśmy tu po to by nie "mydlić sobie oczu nawzajem". Przepraszam poprostu mnie zdołowała ta wiadomość. Pamiętasz sytuacje jak raz Ci ktos napisał coś na temat pęcherzyków i też cie to przybiło? Ze mną podobnie w tym przypadku, ale naprawde nie mam do nikogo pretensji, a juz napewno nie do Ciebie )))))) Przepraszam. PS: racja wiele nie zobaczysz na USG jak pójdziesz zawcześnie Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 sex??? ;))))) 30.03.05, 17:38 Dziewczynki mam pytanko... Czy pytalyscie gin jak wyglada sytuacja z sexem?? Ja zapytala..i niby moge ale "nie wyczynowo" cokolwiek by to nieoznaczalo i nie w terminie przypuszczalnej @...HMMM, a jak to U WAS??? Jola, Izutek? Pytalyscie?? PS> U mnie narazie stwierdzilismy ze z sexy"tradycyjnego" nici i czekamy do nastepnej wizyty, buuuuu, ale to dla wyzszego dobra. dziewczynki a jak u WAS???? Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: sex??? ;))))) 30.03.05, 17:46 Portunia najdroższa ja nie pytałam o sex)))ale wiem,że delikatnie i bez przesadyzmu)) W 5tc widziałam pęchęrzyk ciązowy który miał 2mm słodziuteńki taki pici pici w 7tc miał już 6mm urósł cwaniaczek Teraz idę 04.04 i nie mogę się doczekać żeby znowu go zobaczyć A tak propos mam juz 1 zdjęcie usg i zastanawiam się czy nie zrobić sobie już albumu ze zdjęciami Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: sex??? ;))))) 30.03.05, 19:11 portka... w sprawie sexu - jezeli ciaz przebiega bez zadnych zastrzezen, to wszystko OK - podobno dla kobiety w ciazy jest jszcze bardziej przyjemny.. nie pytalam o to, ale wszedzie tak o tym pisza - no i oczywiscie - wyczynowo - to raczej niekoniecznie mysle, ze to tez zalezy duzo od naszego samopoczucia - po pierwsze fizycznego, a po drugie psychicznego... ( trosce o maluszka). Mnie na przykalad teraz tak pobolewa podbrzusze... co podobnego do bolu @-owego.. ze nawet nie wiem czy mialabym ochote. A propos tego brzuszka - tez tak macie??? ja zdecydowalam, ze pojde na usg - co kolwiek by na ten temat nie mowiono! co lekarz to inna opinia. Pojde do prywatnego gabinetu - do lekarza, mojej szwaierki - podobno super lekarka! a poznj zrobie to usg zalecone przez moja ginke ups... nic jej nie powiem, ale po prostu - ciekwosc mnie zzera i tak bardzo chce juz zobaczyc to nasze malenstwo! jutro do niej zadzwonie.. Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: sex??? ;))))) 30.03.05, 19:43 kobietki, u mnie mąż jak zobaczył pęcherzyk to zaraz jak wyszlismy z gabinetu mówi ze czekamy do nastepnej wizyty, bo nie ukrywa ze boi sie zrobic krywde, w sumie tez tak uważam, pomimo ze lakarz nie zabronił, ale wiecie sam nie stwierdził ciąży na 100%, wiec lepiej poczekać. Jak powie mi ze ok z dzidzią , itp. to wtedy ponadrabiamy, a wkoncu całe zycie przed nami Izutek Ból brzucha (tak posrodku) miałam od II kresek jakies 3-4 dni dosc mocny, a teraz tak czuje, chociaz dzisiaj w pracy czułam konkretnie. Podobno to normalne i jeden z objawów ciaży Pozatym nie pozaje piersi -że to moje, w sumie M też... i zaczynaja mi sie wylewać z biustonosza, buuu, nigdy nie byłam zwolenniczą duzych piersi i teraz mi dziwnie... Pozatym w zeszłym tygodniu zaraz po II krechach ak strasznie mi sie obijało i mdliło, ale bardziej odbijało, teraz musze zaliczyc odicie 3xdziennie )) Izutek po tych rewelacjach z USG musze ci przyznac rację, oszukałam sie na necie tego tematu, i faktycznie za czesto nie powinno sie bo to inwazja w płód itp. Ja myśle pozytywnie, wkońcu lekarzom nie chodzi by nam krzywde zrobić. Mi strasznie zalezało na USG bo chciałam miec jakis dowodzik malusieńki I teraz jestem pełna wiary i czekam do ażżżżżż 26.IV, jak to daleko!! PS. Jola jak nie masz ochoty nie odpowiadaj ale wstrzemieżliwość od II kresek??? Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 JOLA? 30.03.05, 19:48 i jeszcze jak to jest z tym rozmiarem pecherzyków, mi lekarz powieział ze mam 14mm, w środku "zóltko"i malusienki tyci tyci zarodczek (był). A Joluś Ty piszesz ze 2mm, taka rozbiezność? Kurcze musze kupic sobie jakies ksiazki bo stanełam z czytaniem na staraniach Odpowiedz Link Zgłoś
izutek sexik ;) 30.03.05, 20:02 m nie dalismy rady - i tak w poniedzialek poprzytualaismy sie... szczescie nas rozpieralo a teraz sama nie wiem co z tym tematem zrobic... Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: sexik ;) 30.03.05, 20:08 My się przytulamy bardzo często i wcale się nie boję. Seks to świetny sposób na bóle brzucha i poprawę samopoczucia. Zresztą nie wyobrażam sobie związku bez seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: sexik ;) 30.03.05, 20:10 Sabi tak od dwóch kreseczek ? Wiesz chodzi o ból maluszka...hmmm pewnie i tak nie zwyczymam Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: sexik ;) 30.03.05, 20:12 No pewnie, i jak fajnie jest, ja mam hormony jak nastolatka. Po nie mam żadnych bóli, wprost przeciwnie. Boję się, że będę miała szlaban od II trymestru jak w poprzedniej ciąży, więc korzystam ile się da )) Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: sexik ;) 30.03.05, 20:08 Izutek wierze a my od II = "0" Ja nie chciałam zanim lekaz mi nie powie że ok, a teraz M nie chce zrobic krzywdy, no ni zobaczymy...jak długo zwyczymamy, hi, hi Odpowiedz Link Zgłoś
kathrin78 Re: JOLA? 31.03.05, 11:13 Zarodek w ok. 5t5d ma dopiero 2,1 mm, natomiast pęcherzyk to inna sprawa - wymiary bywają różne Odpowiedz Link Zgłoś
kathrin78 Re: JOLA? 31.03.05, 11:14 Tu możesz sprawdzić wymiary dzidzi (nie pęcherzyków): www.noworodek.pl/modules.php?name=USG&&cmd=results Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: kattrin 31.03.05, 12:26 Wiem bo zarodek jest dopiero bodajże od 11 tc ale ja piszę zarodek wszedzie mimo ,że to jeszcze wtenczas jest pęchęrzyk dokładnie wiem o tym pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kathrin78 Re: sex??? ;))))) 31.03.05, 11:11 Pytaliśmy o seks i nie jest zabroniony, ale z umiarem. Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: portka1 30.03.05, 20:11 Paulinko różnie to bywa z wymiarami więc się ni eprzejmuj jak będziesz miała już 1 zdjęcie Usg lub gdy ginek poda Ci wymiary bez zdjęcia to wpisz sobie ją w tabelkę która Ci podaję i sprawdzisz sobie J atez tak się obawaiałm za drugim razem ,że wszyscy maja 8mm a ja 6mm dzidzi a potem okazało sie top całkiem normalne pozdrawiam A tutaj tabelka USG www.noworodek.pl/modules.php?name=USG&&cmd=results Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 09:20 cześć Kochane, ale tutaj cichutko... powiedzcie mi czy Wam tez tak brzuszek dokucza??? jejku, wczoraj wieczorem, tak mnie ciągnęło... mam nadzieje, że to normalne.. to nie jest jakis ostry bol, ale takie ciągnięcie, rozpieranie. boli... i nie boli caly czas, tylko tak czasami, prze4z chwile i przestaje.. Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 09:46 Też, też. U mnie było kilka dni spokoju, a dzisiaj znowu mnie boli. I bolą mnie znowu krzyże. Ale jakoś wytrzymam. Czasem mam straszliwe myśli, ale zaraz na siebie trochę krzyczę i jest OK. Może to też od tego siedzenia w biurze? Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 09:58 ja mam tylozgiecie macicy i slyszlam, ze w takim przypadku moze to byc bardziej uciazliwe, poniewaz macica musi sie wyprostowac... Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 10:11 Jesli chodzi o ból brzucha to mie dzisiaj znow zacząl konkretnie ciągnąć... Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 10:29 Ja też i to spore, do tego małego mięśniaka w ściance, więc pewnie macica uciska na co się da )) Tak to sobie tłumaczę! Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 10:48 Ale byłby wstyd dla informatyka, gdyby nie działało )) Odetchnęłam z ulgą. Idę dzisiaj tańczyć salsę (o ile nie padnę po powrocie z pracy). A wy jakie macie plany na wieczór? Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 11:09 a ja dzisiaj jezeli dam rade... to mam w planach pomoc w sprzataniu mojego nowego mieszkanka po zakonczeniu prac w lazience, i ulozeniu podlogi... Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 12:30 A ja dziewczyny mimo,że mam termin na 30 pażdziernika to idę na studia postanowiłam i koniec teściowa mi pomoże jak będe tak zwlekać to nigdy nie pojdę narazie na licencjat,ojj teraz mam takie luzy zero pracy dzieci itd...a potem dzidziuś szkoła i wszystko naraz przeprowadzka trochę się tego obawiam.....wierzę ,że sobie poradzimy wszyscy Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 13:36 Jola - to super! pewnie, ze sobie poradzicie- co dwie glowy to nie jedna ja tez nie zamierzam przerywać studiów i od października zacząć podyplomową bankowość... szkoda czasu... damy rade - tez juz nad tym rozmyslalam.. ale wiesz.. jest tyle kobiet ktore ucza, rodza, wychowuja... prowadza dom, pracuja... Odpowiedz Link Zgłoś
ela73 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 13:49 Dzisiaj raczej spokojny wieczór - przychodzi koleżanka, która nam pity rozlicza. Ale w weekend będę szaleć - rower, a potem otwarcie wystawy. Planuję też zapisac się na jakieś ćwiczenia rozciagająco-uspokajające. Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 14:10 Jeżeli wszystko się ułoży dobrze, mam zamiar wrócić do pracy przynajmniej na pół etatu po 8 tygodniach (będę mogła pracować z domu), a potem może podzielimy się urlopem wychowawczym z moim facetem? Odpowiedz Link Zgłoś
izutek do portki i Joli 31.03.05, 15:30 portka, jola.. dlaczego już nie zaglądacie na forum? tak jakoś strasznie cicho sie zrobilo.. Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: do portki i Joli 31.03.05, 15:36 przed chwileczką napisałam bo się stęskniłam Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 15:45 Izutek mam takie zamiesznie w pracy ze nawet nie mam kiedy, ale na szczescie jutro juz powinien być spokój, dzisiaj koniec miesiąca...buuu...i musze z wszystkim zdążyc Pozatym brzuchol pobolewa od czasu do czasu Dziewczynki czy Wy widzicie jakąś różnice w wielkości brzuszka? Ja naprade sie nie objadam a widze ze mam wiekszy, zawsze na górze byłam drobna, brzuchol płaski jak deska (chyba mi zdjęcia po nim pozostaną )ale za to w biodrach mogłabym odjąć.. A teraz jak siedze to pasek mi sie wbija w pępek!Najlepiej bym guziki rozpieła. Kurcze nie za szybko? Naprawde ostatnio nawet nie mam ochoty najedzenie, świeta tez nie przesadziłam ...Jak to u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 15:48 może portka masz bliźniaki bo przy bliźniakach tak szybko rośnie brzucholek Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 15:49 portka.. jezeli chodzi o prace - to mam to samo - niestety - szkole osobe na moje miejsce, dodatkowo wszystko na glowie a jezeli chodzi o brzuszek, to moze faktycznie zauwazylam.. ale nie dlatego, ze urusl jakoś specjalnie, tylko to chyba przez ten lekki bol - on jest taki jak przy @ - zawsze troszke powiekszony... ja tez zawsze bylam plaska w brzuchu - a teraz jest troszke inaczej - jest taki napęczniały.. Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 15:54 Izutek dokładnie, tego określenia mi brakowała: jak przed @ napeczniały... Jola nie sądze, zresztą chyba byłyby dwa maluśkie zarodki na USG, prawda??? Nie strasz mnie chociaz ...takie 3 letnie bliźniaki to fajan sprawa..chyba.. Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 15:57 portka, zawsze mozesz donosic do wieku 3 lat i beda super )) no - to ja mam to samo z tym brzuszkiem... troszke to malo sympatyczne.. tak jak bym miala gazy (?) ktorych nie mam... ja kiedyś myslalam ze fajnie by bylo miec blizniaki, ale teraz jakos mi sie zmienilo zdanie - chyba troszke by mnie to jednak przerazilo... Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:02 Tak Paulinko byłyby dwa pęchęrzyki ale z drugiej strony jak to są jednojajowce to dopiero z jednego pęchęrzyka utworzą się dwa zarodki wiesz co może się mylę ale tyle pamiętam z biologii sprzed kilku....lat Nie obawiaj się jak nie było bliźniaków w rodzinie to małe prawdopodobieństwo Ja też Iza myslałam kiedyś o bliźniakach są takie słodkie ale ile przy nich pracy ,na początek wolę jednego dzidziusia Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:15 ja tez sie obawaiam, ze tak na początek, to by mnie chyba bliźniaczki troszkę przerosły... ale słodziutko by bylo mieć takie dwa cudeńka na raz Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:06 Racja Izutek, bliziaki ok ale naprawde 3 letnie w innym wypadku zmuszona byłabym zrezygnowac z pracy na co najmniej 2 lata i zatrudnic nianię całodobową Ale tak z ciekawości, Izutek , Jola co Wam wychodzi w kalkulatorach: Chłopiec czy dziewczynka? W sumie u mnie przytualnko było przed owu...hmmm, a w tych kalkulatorach różnie ale najwazniejsze by było zdrowe! Piszcie co wiecie A i jeszcze: Macie Imiona? Dziewczynka: Julia lub Oliwia (ale Julia była od zawsze a Oliwia od jakiegoś czasu), a chłopiec to: Szymon... miał byś ale moja siostra urodziła tydzien temu chłopczyka i jest Szymon...więc... nie mam pomysłu Piszcie Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:13 u mnie Zuzia albo Helenka ale to jeszcze do obgadania z męzem a chłopczyk Kamil albo Mikołaj Mnie we wszystkich kalkulatorach wychodzi dziewczynka Odpowiedz Link Zgłoś
kathrin78 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 18:31 U mnie widać już różnicę, nowe spodnie musiałam sobie sprawić )) Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:04 A dzxiewczyny zauważyłyście,że tam gdzie sie pojawiamy to wątki się rozkręcają do gaigantycznych rozmiarów hihihi za niedługo nas stąd wygonią Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:22 dziewczynki, ja nie korzystalam z tych kalulatorów - gdzie je mogę znaleźć??? ale myśleż, ze trudno u mnie to sprawdzić, bo przytulakna byly i przed owu i w trakcie (w tym samym dniu). wiec prawdopiodobieństwo jest i w jedną i w drugą strone... chiba... imiona -nie mam pojęcia - w zasadeie wiekszość imion, ktore mi się podobają, sa juz zajęte u mnie w rodzinie: Oliwia, Julia, Natalia (jeszcze nie jest zajęta)... itp... jeszcze o tym tak szczerze powiedziawszy nie rozmawialiśmy.. a propos plci. Moj test wyszedl wczesnie bo w 10 dpo i to po poludniu, a Ewa kiedys pisala, ze wczesne testy wychodzą na dziewczynkę... staram sie tym nie sugerowac, ale ciekawa jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:22 faktycznie- co do wątków - Jola - mamy nizla moc Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:40 tutaj patka dała parę tabelek Chińska metoda planowania płci: www.bajbus.pl/index.phtml?ids=zanim&kat=swiadome&tmt=chinska Komu chłopca, komu dziewczynkę? jolmys.webpark.pl/# I jeszcze anglojęzyczny (u góry wybieramy miesiac poczęcia a z boku wiek matki w dniu kiedy urodzi, b to chłopiec, g- dziewczynka): home.no.net/pregnant/map.html Mnie na wszystkich wychodzi chłopak Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:41 ojj chyba będziesz musiała sobie skopiować te adresy bo się nie wyświetliły na czerwono Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 16:50 mam fajną stronkę z tygodniamu ciązy niemowle.onet.pl/1095865,4,1,1117,7551,wszystko.html Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 20:06 Jola napisz prosze ile razy byłaś u gina i w których tygodniach Kurczenastepna wizyte mam dopiero 26.04.... jak ja wytrzymam? Izutek a Jak to wygląda u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 20:20 Jola, dzieki - zaraz bede testowala portka, ja bylam u lekarza - wiesz kiedy - we wtorek - co sie dzialo, juz pisalam, mam zrobic w przyszlym tyg te badania i z nimi kazala mi przyjsc za poltorej tyg, wiec ide 11 kwietnia - w poniedzialek, bo wczesniej nie bylo juz miejsc - wprawdzie to bedzie prawie 2 tyg a nie 1,5 ale... no a o usg - pialam. Moja inka chce je zrobic dopiero ok 12tc (!) a ja tutaj wariuje podejrzewam, ze jak bede u niej, to skonczy sie na tym, ze wezme skierowanie na usg i tyle! ok, moooooz wytrzymam do 9 tc... ale na pewno nie wiecej!!! w koncu chodzi tez o to, zebysmy sie ni denerwowaly, prawda??? wiec ja sie nie bede denerwowala, jak zobacze tego maluszka Ale gdybym miala robic usg w 12tc, to bylo by to 10 maj!!! a 10tc u mnie, to data Twojej wizyty - 26 kwietnia... ja sie zodze na usg najpozniej 19 kwietnia Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 20:20 dwa pierwsze razy były w odstępie 2 tyg a trzecia za miesiąc Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 20:30 Bo paulinko jeżeli wszystko jest ok to lekarz zaleca co miesiąc wizytę Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 20:32 Nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekac cierpliwie do 26... Badania mysle ze zaczne robic ok 15..., chyba wczesniej nie ma sensu. Aha czy wiecie jak długo czeka sie na wyniki? Ja chodze prywatnie i nie mam pojecia czy to ma znaczenie...hmmm Jola pisałaś coś o studiach i powiem ci szczerze wykorzystaj teściową na maxa w dodatku jeśli chce Ci pomóc, na nauke nigdy nie jest za późno DASZ RADE! Izutek i kiedy przeproadzka? Nie przesadzaj z tym sprzataniem! PS. A tak z innej beczki: dochodzi do WAS kobietki że jesteście w ciąży? Bo ja wogóle sie nie czuje jak "ciężarna" Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 20:43 Ja Paulinko muszę isć na studia i zważywszy na to,że bdziemy mieszakć z mamą za ścianą wykorzystam ją na maxa!!!! hihihi Ja też nie czułam ciązy na samiutkim początku no ale teraz to już brzusio powoli się uwidacznia no i macica też daje coraz mocniej znać o sobie Niekiedy aż muszę sobie kucnąć ale to chwilowe i całkiem naturalne Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 31.03.05, 22:49 portka, Jola ma racje - poczatkowo robi sie badania co miesiac jezeli wszystko jest ok. zreszta na pewno juz o tym czytalas... mysimy byc cierpliwe jezeli chodzi o mnie, poza tym, ze jestem na maxa szczesliwa, to nie dociera do mnie, ze juz mam to szczescie nie przestaje o tym myslec... czasami brzuszek przypomina.. Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: A wiecie już gdzie będziecie rodzić? 01.04.05, 10:17 Ja mam na oku dwa szpitale ale tutaj Wam wklejam ranking szpitali może Wam pomoże dokonać wyboru www.rodzicpoludzku.pl/szpitale/szpitale.htm Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: A wiecie już gdzie będziecie rodzić? 01.04.05, 10:47 ja na pewno u nas w Szpitalu Brudnowskim, jest bardzo blisko mojego domu, sprawdzony przez kila znajomych i w 2003 roku jeszcze mial najlepiej wypozazony Oddzial gin - pol w Polsce czy tam w Warszawie... nie chce namieszać Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 01.04.05, 12:45 hej dziewczynki... nie moge dzisiaj wysiedziec... strasznie sie martwie.. jak am mowilam... od maja zmieniam stanowisko u siebie w pracy i bede pracowala w zupelnie innym departamencie. To sa zupelnie nowe rzeczy ibede musiala sie doszkolić. Znam oczywiscie dobrze swojego przyszlego szefa i pracownikow w zespole... to bedzie dla mnie nowa rzecz - bo do tej pory zajmowalam sie zupelnie czyms innym, ale zawsze chcialam zmienic seoja prace na to na co mi sie wlasnie od maja udalo zrobic... No i teraz stalo sie tak, ze wszystko razem sie sprzężylo i będzie tez dizdziuś... boję się jak to zostanie odebrane, reakcji nowego szefa 0- ze wiecie - przyszla i juz od razu w takim stanie... oni na pewno oczekiwaliby czegos innego, wiadomo. Na szczescie nie jestem nowym pracownikiem w tej firmie, bo pracowalam tutaj juz ok 3 lata przed wyjazdem za granice i po 3 letniej przerwie znowu wroclam do tej samej firmy i teraz jestem tutaj juz rok i 2 miesiące. Kochane, ja na prawde sie boje.. mam mętlik w glowie z jednej strony jest wielka -ogromna radość, a z drugiej po prostu strach, ktory powoduje praca... Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 01.04.05, 13:46 Izutek a czy wchodzi wogóle w gre poinformowanie przełozonego o Twojej ciąży już teraz? Nawet gdy to jest jej stadium początkowe, będzie to swiadczyc o Twojej trosce i o tym że Ci zależy na pracy i nie chcesz wprowadzać zamieszania, zważywszy w dodataku na twój staz w pracy. Ja sądze ze bym tak zrobiła. Powiem Ci ze dwa lata temu była w ciąży nasza pracownica. I wyobraż sobie WOGÓLE nam NIC nie powiedziała nawet gdy była 8/9 miesiącu!!! Poważnie Sami się domyslilismy. To było mało sympatyczne. Wyobraż sobie że gdzies w 3 jej misiącu ciąży pojechała na szkolenie bo musieliśmy rozszerzyć całą organizację w biurze i ona jedyna miała wykonywać okresloną prace (stąd to szkolenie), jakby samodzielne stanowisko, gdzie miała sama decydowac co i jak. Gdyby powiedziała przed szkoleniem i całym przeniesieniem inaczej by sie wszystko zorganizowało, pojechałaby nie jedna osoba a dwie, a tak jak w 6/7 miesiacu zaczął jej brzuszek rosnąc to sami sie domysliliśmy ze to ciąża! Później szybko wszystko musieliśmy organizować. Byłam w szoku bo ta dziewczyna naprawdę miała nasze duże zaufanie, do tej pory w sumie ma, ale jakoś nadszarpnięte. Wystarczyło powiedzieć. Wiesz Izutek dlatego uważam że powinnaś powiedzieć, jeśli nie szefowi to bezposredniemu zwierzchnikowi, nawet teraz, że podejrzewasz że to wczesna ciąża. Jesli praca wiąże sie z odpowiedzialnoscią. Co o tym myslisz? Odpowiedz Link Zgłoś
emania29 Re: Zafasolkowane weteranki :) 01.04.05, 23:33 Cześć weteranki mam nadzieje że mnie pamiętacie))))))) Udało mi się i pragne do was dołączyć pewnie już spicie ale musiałam wam się pochwalić bo dziś ujrzałam upragnione II kreseczki. Jestem troche rozdarta pomiędzy ogromną radością a tym smutnym dniem związanym z Papierzem Pozdrawiam do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 00:02 emania!!! jeszcze raz buziaki i gratuluje!!! suuuper, al sie ciesze, ze i Tobie sie udalo! Jeszcze chwilka i kolejne dziewcynki do nas dolacza! ) portka, wiesz.. ja nie sadze, zeby w tej chwili bylo to dobrym pomyslem... powiem im, ale za jakis miesiac moze.. juz sama nie wiem.. w koncu jstem kobieta - ta syt predzej czy pozniej zdarzylaby sie, jak ni teraz to za miesiac, 3.. pol roku... przeciez wroc do pracy po urlopie macierzynskim! Tylko tak mi troche glupio i syt zrobila sie troche niezreczna... a na dodatek formalnie zaczynam prace w nowym departamencie od maja... to juz bedzie 10tc... i za chwile bede musiala powiedziec.. kurcze - niepokoi mnie to.. nie wiem jak to ugryźć, zey bylo dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 07:28 Emania tak sie ciesze!!! Gratuluje z zalego seraca! Izutek zrob jak uwazasz, znasz moje zdanie. Dziewczyna o której pisalam nadal u nas pracuje i nawet nie ma mowy o jej zwolnieniu! Gdybysmy wiedzieli wczesniej poprostu inaczej wszystko by sie zorganizowalo, od razu pomyslelibysmy o zastepstwie. A czy to twoje stanowisko ma byc samodzielne? Tzn.wiesz nie masz nad soba nikogo oprocz szefa, i w pelni za nie odpowiadasz? Czy razem z Kims bedziesz go dzielila. Jesli z kims to moze faktycznie poczekaj, ale jesli sama...nie wiem. Izutek nie powinnas sie teraz zamartiwac, znasz lepej swoich szefow, a moze byla u was w pracy podobna sytuacja? Podpytaj jak masz kogo A tak wogole to od wczoraj rycze... Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 08:49 Paulinko Kochanie, a dlazego Ty płaczesz????? co sie stało???jejku... (( ne placz, plisss... mam nadzieje, ze nic powznego sie nie stalo, ze to tylko hormony dzialaja... ja osobiscie dzisiaj wczoraj tez sobie poplakalam.. ale w zwiazku z obecna sytuacja i choroba papieza.. (( strasznie mi smutno (( ale co ie u Ciebie dzieje? portka, jezeli chodzi o moja prace, to bede pracowla w zespole 9 osobowym - na szczescie.. pomyslalam, ze nie mog sie teraz zamartwiac (chociaz mnie to strasznie niepokoi..) i tak niczego nie zmienie.. mysle, ze powiem szefowi w pracy pod koniec maja (?). Znam o dobrze - jest spoko.. trudno, jestem kobieta i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
portka1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 08:59 Izutek nie tylko nie TRUDNO )) jesli tak to czekaj, zreszta znasz najlepiej sytuacje, myslalam ze bedzie to calkowicie samodzielne stanowisko, jesli tak to masz racje, zreszta mozna sie tego bylo spodziewac, czyz nie? )) Wiec nie ma co przesadzac i wyolbrzymiac problemu A powinnas byc szczesliwa i sie ni zamartwiac!! Ryczalam z powodu Papieza a hormony chyba to jeszcze nasilaja...buuu Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 09:22 wiem pOrtka, sama zwrocilam uwage na to "trudno"- jak pisalam chodzilo mi o "trudno" dla nic.. bo dla mnie pelnia szczscia! )) no tak - ja tez strasznie przezywam... to na prawde smutne.. ale teraz wzystko co mozemy dla niego zrobic, to modlitwa.. co do hormonow - tez zaczynam odczuwac ich burze.. wczoraj uderzylam sie drzwiami do lazienki w glowe i po prostu rozplkakalam sie jak male dziecko ))) zalana lzami wrocilam do pokoju - o mojego meza.. on oczywiscie pomyslal, ze stalo sie cos strasznego - przerazony... a ja mu na to, ze sie w glowke uderzylam ))) chyba nie musze pisac, jaka byla nasza reakcja za pare minut - smialam sie jeszcze przez te lzy.. o matko! )))) w ogole - strasznie sie wszystkim przejmuje.. Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 10:35 emania ja Ci już na naszym wątku ale jeszcze raz Gratuluję!!!! Izuś nie będziesz miała,żadnych problemów z szefem zobaczysz może akurat Ci się uda pracować prawie do końca ciąży a potem przyjdziesz po macierzyńskim i już. Portka ja też ryczę od wczoraj...... Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 08:58 a tak w ogole, to u mnie srednia wieku w pracy to ok 30 lat, wiec "o druga" dziewczyna na korytarzu z brzuszkiem nie ma z tym problemu. Odpowiedz Link Zgłoś