Dodaj do ulubionych

Czeka mnie szpital

18.05.05, 00:06
Jutro mogę w nim zostać aż do rozwiązania bo podobno
z bliżniakami tak trzeba.Jejku jak ja wytrzymam 3 tygodnie do terminu!!!
Owszem mogą urodzić się wcześniej,ale póki co nic na to nie wskazuje.
Uważam,że moj pobyt w szpitalu to szkoda czasu i zajmowania łóżka.
Owszem jeśli będzie taka konieczność to nie mam wyboru,
ale przecież na samo KTG mogę przyjeżdzać kazdego dnia.Jeśli jutro się nie
odezwę to trzymajcie za mnie kciuki.Tak na wszelki wypadek życzę wszystkim
szczęśliwych i szybkich porodów bez stresu!!!!!
Obserwuj wątek
    • koleandra Re: Czeka mnie szpital 18.05.05, 08:50
      Spróbuj się jakoś dogadać, oczywiście jesli KTG wyjdzie prawidłowo, żebys
      jednak mogła wrócic do domu jeszcze... Coś okropnego siedziec w szpitalu i
      czekac nie wiadomo ile.
      • strzala04 Re: Czeka mnie szpital 18.05.05, 08:59
        Właśnie, nie ma sensu katować się szpitalem. Jeśli da się uniknąć to domowe
        pielesze napewno lepiej na Ciebie wpłyną niż zimna, szpitalna sala.
        Czy przy bliźniakach to jest standardowe działanie? Czy po prostu źle się
        czujesz już?
    • oliwe Re: Czeka mnie szpital 18.05.05, 10:34
      O jak mi cię szkoda!!! Pobyt w szpitalu to żadna przyjemność i to czekanie nie
      wiadomo ile. Oby cie wypuścili.
      • vikas Re: Czeka mnie szpital 18.05.05, 11:22
        Wróciłam,ale tylko na dziś!Jutro bezapelacyjnie mnie kładą i koniec!
        Tak niestety przy blizniakach tak jest.Niestety zadne argumenty,
        ani moje dobre samopoczucie i dobry stan Maluchów nie
        gwarantują mi pobytu w domku.Trudno musi tak być.
        • oliwe Re: Czeka mnie szpital 18.05.05, 11:34
          Poinstruuj męża żeby nam dawał znać co z Tobą. Mogliby chociaż zapewniać
          w szpitalu internet, łatwiej byłoby znieść pobyt, zwłaszcza na czas blizej
          nieokreslony.
    • koleandra Re: Czeka mnie szpital 18.05.05, 11:57
      Weź sobie do tego szpitala koniecznie coś do czytania i to najlepiej sporo smile
      Czy te bliźniaki planujesz urodzić naturalnie czy zrobią Ci cc?
      • rosanna Re: Czeka mnie szpital 18.05.05, 12:55
        Trzymaj sie i badz spokojna, nie sluchaj glupot,
        niestety w szpitalu mozna sie zniechecic, ale
        bedzie dobrze, jak mus to mus.
    • rynowiecka Re: Czeka mnie szpital 18.05.05, 13:33
      Ojej,szkoda.Nie daj się Kobieto.Walcz,moze Cie nie wezmą.W końcu w niedziele
      mamy sie spotkac na festyniesmile)Pozdrawiam i trzymaj sie jakby co.
      • lolo09 Re: Czeka mnie szpital 18.05.05, 13:46
        trzymaj sie
        w koncu mus to mus
        a jak bobasy zobacza ze ich mama jest smutna to pewnie szybciej zdecyduja sie
        na wyjscie
        pwodzenia smile))))))))))))))))
        • romilka Re: Czeka mnie szpital 18.05.05, 13:52
          Ta decyzja to na pewno dla dobra bliznikow!!Bedzie dobrze,bedziesz pod okiem
          fachowcow i na pewno wszystko sie uda!!Trzymam kciuki za cala wasza trojke!!
          Pozdrawiam!!
          Moze zapisz sobie nr tel do ktorej z nas to przez sms bys nas informowala ,a ta
          ktora by dostawala wiadomosci pisalaby o tym na forum!!
          Mozesz pisac do mnie 506-054-353!!
          *Filipek*
          • vikas Re: Chyba nie pójdę!!! 18.05.05, 18:02
            Na forum szpitale wyczytałam same negatywne
            opinie o tym miejscu.Pacjetka jest tam przedmiotem,kolejnym
            przypadkiem.Patologia ok,sama porodówka w opiniach
            rodzących kobiet koszmar mimo opłaconego porodu rodzinnego!!!
            Boże jak ja sie właśnie tego boję,nie wiem co robić!?
            Nie informuja o stanie ani kobiety,ani dziecka,połozna przychodzi raz na
            2 h no chyba,że opłacona (1000)to obłęd!
            niby jestem tam z polecenia przez znajomego,ale to w ogóle
            mnie nie uspokaja!Intuicja mi mówi uciekaj!!!
            Może któraś z Was wie czy opłata za poród rodzinny na Żelaznej gwarantuje
            miejsce w tym szpitalu?
    • oliwe Re: Czeka mnie szpital 18.05.05, 14:47
      Właśnie oglądałam Wielki Świat Małych Odkrywców i świeżo upieczona mama bliźniaków
      opowiadała, że była w szpitalu od 30 - go tygodnia, bo w przypadku ciązy podwójnej
      takie są ponoć zalecenia.
      Na całe szczęście ty będziesz o wiele wiele krócej.
      Acha i popieram pomysł Romilki koniecznie pisz sms-ami co u ciebie.
      • vikas Re: Czeka mnie szpital 18.05.05, 18:07
        Zapisałam nr do Romilki,ale naprawde nie wiem co zrobię.
        Musze porozmawiac z mężem.Jak tu sie nie bać skoro
        na 9 porodów tegorocznych w tym dwa z maja było 7 złych
        opisów?!
    • oliwe Re: Czeka mnie szpital 21.05.05, 10:36
      Widzę dziś twoje posty więc udało ci się uniknąć pobytu w szpitalu? Czy tylko
      termin się przesunął?
      • vikas Re:Witaj Olive! 22.05.05, 16:00
        Udało się uniknąć z powodu najprawdopodobniej
        niedomówienia,lub z nieprzejmowania się pacjentem,
        u którego wszystko wygląda dobrze.Wiesz to fajnie się składa
        bo ja już tam nie wrócę.Nie pasuje mi ten szpital
        i nie chcę tam rodzić!!!W zależności od wolnego miejsca na chwilę
        porodu wybieram Żelazną lub Solec.A co u Ciebie jak się czujesz?
        • oliwe Re:Witaj Olive! 22.05.05, 18:40
          Miałam pietra przez dwa dni intensywne, nie bolesne ale baardzo silne skurcze,
          które potrafiły obudzić mnie w nocy. Starałam się juz ustalić regularność
          i odstępy pomiędzy nimi ale ustąpiły. To znaczy nie zupełnie ale są sporadyczne,
          kilka razy na dzień jak wcześniej, więc akcja nie postepuje. Na szczęście.
    • koral777 Re: Czeka mnie szpital 22.05.05, 18:09
      A do którego szpitala obawiasz sie wrócić, i czy tylko ze wzgledy na opisy na
      forum, czy tez zostałaś dziwnie potraktowana w tym miejscu???
      • rosanna Re: do Vikas 22.05.05, 19:51
        Napisz jaki to szpital, mysle, ze na kazdej patologii atmosfera
        jest nie najlepsza.
        • vikas Re: do Vikas 23.05.05, 11:09
          Chodzi o szpital na Karowej.Byc może się mylę,ale mnie słowo
          Klinika w nazwie jakoś nie przekonuje.Na wielu forach,jak
          i od osób zupełnie obcych(np.pani magister z apteki,osoby które tam
          rodziły)miały nieciekawe wypowiedzi.Nie należę do osób,które zrażają
          się po kilku opiniach,ale tych było naprawdę dużo,a do tego jeszcze intuicja
          mi podpowiada,że mam rację.Wiem też,że nie ma miejsca idealnego,ale nie bedę
          się zmuszać jeśli czuję ze coś wisi w powietrzu.
          Patologię można znieść tu chodzi o porodówkę.Podobno słabo pomagają w
          porodzie,rodząca traktowana jest przedmiotowo,studenci,brak informacji
          o fazie porodu i dziecka po urodzeniu.Małe zainteresowanie kobietą w połogu.
          To najczęściej wypowiadane zarzuty.Każdy ma prawo rodzić w życzliwych warunkach
          nie mówię o wylewności,ale poszanowaniu dla rodzącej.Można sobie opłacić
          położną,ale to kosztuje i to nie mało 1000 zł,tyle wolałabym zapłacić na
          Żelaznej za poród rodzinny,a położne są tam miłe i życzliwe same z siebie bo
          lubią swoją pracę.Życzę trafnych wyborów.Można zadzwonić też do Fundacji Rodzić
          po Ludzku i tam zasięgnąć opinii na temat szpitala w którym chce się
          rodzić.Warto się zoriętować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka