Dodaj do ulubionych

Dwa tygodnie, Dwa tygodnie!!!

10.06.05, 11:18
Wybacz romilko ale musiałamsmile)))
Odliczanie czas zacząć!!!!

A jak Ty się czujesz?

Ja oczywiście bez zmian, czyli cisza w eterzesad Raz na dzień czuję minimalny
podkopik uskuteczniany przez moje maleństwo, trwa to kilka sekund a potem
cisza przez cały dzieńsad

Idę dziś do gina po receptę to przy okazji poproszę żeby mnie znów zbadał,
może chociaż troszeczkę się skróciła ta moja nieszczęsna szyjka!!
Obserwuj wątek
    • koleandra jeszcze 12 dni... 10.06.05, 12:51
      Gocha, Romi... i inne dziewczyny, czy Wy też czujecie jakby Wam sie tyłki
      obrywały? Uczucie dla mnie nieco dziwaczne... no ale chyba typowe bo dzieciak
      nisko...
      Ech... 12 dni... sama już nie wiem czy to długo czy to krótko...
      Jakies to takie odległe mimo wszystko albo raczej powiedziałabym...
      abstrakcyjne...
      Moje dziecko bardzo ucichło, troszkę się tylko kręci a jeszcze niedawno skakało
      jak oszalełe. Chyba zbiera siły smile
      • mamalgosia Re: jeszcze 12 dni... 10.06.05, 13:06
        U mnie do terminu 4 dni, a tez czuję, że poród to abstrakcja. Dziwna jest
        psychika kobiety...
      • oliwe Re: jeszcze 12 dni... 10.06.05, 14:01
        Moje też jakieś spokojne. Może faktycznie się przygotowywuje? Albo to ta pogoda
        bo ja sama jestem strasznie osowiała.
        • domii zaczełam 39 tc! 10.06.05, 15:32
          bylam dzis u mojej ginki.
          Jest dobrze. szyjka mieciutka, krótka, rozwarta na palec!
          Czop odszedl, przepowiadające są.
          Mała sie wierci niemilosiernie - ciasno biedulce jak diabli, wiec moze postara
          sie wyjsc?
          Zdaniem ginki, juz za tydzien do niej nie przyjde smile
          Pozdrawiam Was goraco!!
          • romilka Juz niedlugo!! 10.06.05, 15:51
            Ja wczoraj miala skurcze i okropne bole,dzis mam biegunke ale jest spokoj!!W
            srode mam wizyte i moj gin powiedzial ze bedziemy gada wypedzac,hihhih bo moj
            szpital od lipca do remontu idzie i trzeba sie spieszyc!!
            • mamagocha Zazdroszczę:( 10.06.05, 18:21
              Szyjka jak tunel długa i twarda, do tego po dzisiejszym badaniu mam plamieniesad
              ponoć mam się nie martwić!!
              Jak mam się nie martwić, gdy szyjka zakorkowana na amensad(
              Kazała mi drażnić brodawki i masować szyjkę....SUPERsad(((((((((((
              • noshadow Re: Zazdroszczę:( 10.06.05, 19:33
                ja tez zazdroszcze. Jeszcze 12 dni - szyjka dluga i zamknieta a ja juz swira
                dostaje i chcialabym, zeby to bylo juz. Remont generalny w moim wykonaniu nie
                pomogl. Dzisiaj zatrudniłam meza do masazu piersi (och och jak przyjemnie - juz
                od tej abstynencji zapomnialam jak!)...
              • jola-kropek Re: Zazdroszczę:( 10.06.05, 22:12
                mamagocha napisała:

                > Szyjka jak tunel długa i twarda, do tego po dzisiejszym badaniu mam plamieniesad
                > ponoć mam się nie martwić!!
                > Jak mam się nie martwić, gdy szyjka zakorkowana na amensad(
                > Kazała mi drażnić brodawki i masować szyjkę....SUPERsad(((((((((((

                a na czym ma niby polegac tem masaz szyjki? dala ci jakies specjalne instrukcje?
                ciekawa jestem, bo sama chcialabym juz mojego malca wypedzic. u mnie szyjki
                prawie nie ma i jest mieciutka, ale rozwarcia BRAK!!!!!!
                • mamagocha Re: Zazdroszczę:( 11.06.05, 19:08
                  Masaż:
                  albo sex albo trzeba masować rękąsad
                  Sex ok, ale masaż dość upokarzający szczeglnie gdy trafi się do szpitala ze zbyt
                  długą szyjką i położna pyta czy moze zrobić masaż (pyta bo nie każda kobieta
                  wyraża na to zgodę)
                  Więc lepiej zacząć w domu
    • romilka Lewatywa!! 11.06.05, 09:30
      Dziewczynki wczoraj sobie zakupilam domowa lewatywke ENEMA!!Kiedy ja trezba
      zrobic?W szpitalu czy przed wyjazdem do szpitala??A jak zrobie przed i okaze
      sie ze to byl alarm falszywy??Kurcze co roz mam jakies watpliwosci!!
      Dzis jade po posciel drewexu i ochraniacze i przescieradelko z falbanka!!ALe
      sie ciesze!!i moze dzis lozeczko od kolezanki przyniose!!?Fajnie by bylo!!
      • nonu Re: Lewatywa!! 11.06.05, 10:10
        To zrobisz jeszcze razsmile))) W każdym lewatywka może Ci ciut przyspieszyc
        poród, bo może pobudzić czynność skurczową.
        • mamagocha Re: Lewatywa!! 11.06.05, 19:13
          Mnie zalecają zrobienie w domu. A czy to fałszywy alarm dowiem się gdy zadzwonię
          do położnej, ona poprowadzi nas krok po kroku zanim wszczniemy alarm. I właśnie
          dlatego wzięłam położną, żeby móc skonsultować obiawy (o każdej porze) zanim
          obudzę męża w środku nocy i postawię cały oddział na równe nogi.
          Romilko, nie martw się najwyżej zrobisz jeszcze razsmile)


          Małgosia i Ziuziaczek
          noborder]lilypie.com/days/050625/4/21/1/+10[/img][/link][/center]
          • jola-kropek Re: Lewatywa!! 11.06.05, 19:43
            wiem ze moze jestem upierdliwa, ale wiesz gdzie masz szyjke? ja -przyznaje sie
            ze wstydem- jakos nie potrafie jej zlokalizowac... sad czy jak jest plaska tak
            jak u mnie to jej nie wyczuje? kurka, ale jajko, sama nie wiem... juz tak bardzo
            chcialabym zeby cos sie ruszylo... dzis w nocy przez ladne 4 godzinki mialam
            dosc regularne skurcze, ale ... zasnelam... hehe, teraz tez niby cos tam sie
            napina, ale to na pewno jeszcze nie to. ide we wtorek na wizyte i chcialabym
            zeby mi powiedzial ze jest jakis progres... cholibka.
            • jola-kropek pomylka! 11.06.05, 19:45
              nie wiem jak to sie stalo, ale ten post mial byc w poscie o masazu szyjki...
              dziwy dziwy sie dzieja... smile
              • jola-kropek Re: pomylka! 11.06.05, 19:46
                a nie... dobrez jest.. to ja jakas zakrecona jestes smile)))))))))))))))))))))
            • mamagocha Re: Lewatywa!! 12.06.05, 12:33
              To masz Joluś długie rączki, ja niestety tak głęboko nie sięgnę. Ja się ledwo
              myjęsad(
    • mamaaga5 JESZCZE 4 DNI 11.06.05, 21:50
      niby tylko i az. Jestem nad wyraz spokojna a porod jest dla mnie taka
      abstrakcja... Jeszcze na poniedzialek umowilam sie z klientami. Chyba juz
      ostatni raz przed "mala" przerwa.
      Z jednej strony nie moge uwierzyc, ze to prawie juz (bo wciaz mam rozne rzeczy
      do zrobienia (dokonczyc dokumenty do poniedzialku, no i odebrac medal dla
      mezusia) , a z drugiej nie moge sie doczekac i chcialabym juz, dzis, natychmiast.
      Niestety szyjka nadal zamknieta i normalnej wielkosci, ale lekarka twierdzi, ze
      POWOLI sie przygotowuje, choc raczej nalezy nastawiac sie na kilka dni po
      terminie.... A ja bym tak chciala we wtorek (albo poniedzialek, ale juz po
      poludniu).
    • romilka Po KTG ;-) 12.06.05, 20:29
      Dzis mialam KTG po raz pierwszy!!Fajne!!
      Skurcze niet winkHahahahahah
      Ale tetno malego super!!
      Caluski!!
      • domii Re: Po KTG ;-) 12.06.05, 20:37
        fajnie?
        podobało Ci sie KTG??
        Poczekaj jak Cie poloża pod tym ze skurczami, na 40 minut, albo dluzej...
        Ty to kobieto masz radosne podejscie dp zycia! Zazdroszcze Ci tego!!!
        Goraco pozdrawiam!
        • romilka Re: Po KTG ;-) 12.06.05, 22:11
          a dleczego sie dziwisz domii??Naprawde milo bylo posluchac bicia serduszka
          mojego sloneczka!!A jak maz sie cieszyl!!
          super!!
        • oliwe Re: Po KTG ;-) 12.06.05, 22:14
          A wiecie może dlaczego te nutki, ktore powstają od naszego naciskania po odczuciu
          ruchów dziecka nie pokrywają sie z takimi kreseczkami pod nimi?
          I co to znaczaczy, że nie ma skurczy jak wygląda u was dolny wykres? Jest całkiem
          płaski? Bez gór i dolin? Chciałabym zobaczyć cudze i porównać je z własnym.
          • nonu Re: Po KTG ;-) 13.06.05, 08:55
            U góry jest tętno dziudziula (najlepiej, gdy jest między 120 a 160), a na dole
            czynność skurczowa. Skurcz zapisuje się w ten sposób, że krecha idzie do góry i
            dale idzie w górnej części a potem spada na dół. Takie szpiczaste zapisy w
            kształcie zwężonego, odwróconego V to raczej kopniaki malucha prosto w głowicę.
          • nonu Re: Po KTG ;-) 13.06.05, 08:56
            Mam nadzieję, że wyraziłam się w miarę precyzyjniesmile))
      • mamagocha Re: Po KTG ;-) 13.06.05, 12:37
        Ja też jeszcze nigdy nie byłam na KTG, serduszka słuchamy co tydzień w czasie
        wizyty u gina. Skurczy nie mam to lekarz mi nie kazał chodzić na KTG.
        • jola-kropek Re: Po KTG ;-) 14.06.05, 07:46
          ja tez nie mialam ktg i chyba nie bede miala, chyba ze juz w szpitalu jak bede
          rodzic... tu nie robia badan "na wyrost", jak sie nic nie dzieje, to po co> z
          takie zasady chyba wychodza...
          • mamalgosia Re: Po KTG ;-) 14.06.05, 09:37
            Holender, a mnie gin gania na to KTG co najmniej raz w tygodniu. jest to dla
            mnie kłopotliwe, bo nie mam z kim jechać i w dodatku za każdym razem płacę 20 zł
            (niby niewiele, ale uzbiera się). Jolu, uważasz, że to badanie jest na wyrost?
            Bo jak się wnerwię, to następnym razem samowolnie nie pojadę. MAm dość
            • jola-kropek Re: Po KTG ;-) 14.06.05, 09:48
              nie wiem czy jest na wyrost. wg mojego lekarza najwyrazniej tak. ale tu
              (mieszkam w usa) troche inaczej podchodza do ciazy. nie wiem czy to z
              oszczednosci czy rzeczywiscie uwazaja ze ciaza to nie choroba... jak was
              czytalam na poczatku to bylam przerazona tym, ze ja tak naprawde nie mialam
              zadnych badan w porownaniu z tym przez co wy wszt=ystkie przechodzilyscie rutynowo..
              ale wiesz co? ktg chyba rezcywiscie jest na wyrost... sama jestes w stanie
              stwierdzic czy masz skurcze czy nie. a czy z dzieciem wszytsko ok, tez wiez,
              wystarczy policzyc ruchy pare razy dziennie... szkoda kasy moim zdaniem. za 20
              zeta mozesz jaies fajne ubranko malcowi kupicsmile))))))))))
              • jola-kropek Re: Po KTG ;-) 14.06.05, 09:50
                tylko nie krzyczcie dziewczyny na mnie. takie moje zdanie po prostu... a z
                doswiadczenia wiem, ze sie ono niektorym nie podoba, juz mi sie kiedys oberwalo
                tu za gloszenie podobnego typu opini.. wink
                • mamalgosia Re: Po KTG ;-) 14.06.05, 09:57
                  Nie, nie krzyczę. Faktem jest, że moja ciąża od początku byłą zagrożona (mam
                  chorobę serca i to troche komplikuje sprawę), ale zgadzam się z Tobą, że lekarze
                  strasznie zmedykalizowali ciążę. Ilośc badań jest przerażająca.
                  Wiesz, trudno znaleźć złoty srodek. bo może w wielu przypadkach własnie te
                  badania uratowały przed czyms dziecko lub matkę?
                  Sama nie wiem. Ale na to następne KTG na 90% nie pójdę
              • mamalgosia Re: Po KTG ;-) 14.06.05, 09:53
                Własnie chyba coraz bardziej dojrzewam do tego, zeby następnym razem nie jechać.
                Co do moich skurczów, to jasne, że sama rozpoznam. tylko myślałam, że moze to
                pokazuje, czy dzidzi ma się jeszcze dobrze w moim brzuchu, czy już mu tam gorzej
                • mamagocha Re: Po KTG ;-) 14.06.05, 10:12
                  Mamalgosiu, my z jolą nie musimy (jeśli się nic nie dzieje)bo mamy termin za 10
                  dni. A Ty kochana na dziśsmile))))))))))))
                  • mamalgosia Re: Po KTG ;-) 14.06.05, 11:07
                    Wiem, wiem, ale ja juz na to KTG biegam co tydzień od dwóch miesięcysad
                • mamagocha Re: Po KTG ;-) 14.06.05, 10:15
                  mnie jak już gdzieś wspomniałam na każdej wizycie (co piątek) gin słucha
                  serduszka i widocznie to mu wystarczy. A do tego ja nie mam żadnych skurczy,wieć
                  po co mam jechać na KTG. A dzidzia się rusza jak zwykle. Ja naprawdę się czuję
                  jak 4 miesiące temu, jedynie większy brzucholek mam. Nic nie zwiastuje rychłego
                  porodusad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka